nowak11
30.04.06, 21:49
Wygląda na to, że wrzesiński PiS poprze obecnego burmistrza. I w tym momencie
ja przestanę sympatyzować z PiS-em. Pan Kałużny jako żywo przypomina mi
Piskorskiego, tylko trochę "zredukowanego" do naszej lokalnej skali - 5
hektarów a nie 300, jest też niższy, lżejszy, jeździ gorszym wozem itd. Ale
taki sam liberał jak i tamten. Domyślam się, że pan burmistrz wystartuje z
listy Unii Wrześnian, a nie PO... Domyślam się też, że PiS dostanie
stanowisko jednego wiceburmistrza, drugim pozostanie nadal pani Poślednia -
czyli we Wrześni NIC SIĘ NIE ZMIENI! Chociaż coś ostatnio WW tak jakby z
lekka odwracały się od naszej władzy; albo powtórzą numer z "odgryzieniem
ręki" albo badają grunt - w którą stronę to wszystko zmierza. Języczkiem u
wagi jest tu Samoobrona, pytanie tylko która: ta Budnera czy ta Pilarza. Komu
by tu zaproponować kolację w BOSS-ie? Wiem, wiem - na tym polega polityka i
życie, ale to wszystko jest tak schematyczne...