to.sie.nadaje.do.prasy
12.09.06, 19:12
Jak pamiętacie (albo i nie) jestem wózkowiczem, dzisiaj w południe - dokładnie
o godzinie 12.07 stałem na przystanku autobusowym na Os. Rzeczypospolitej aby
dostać się w okolice garbar do pracy. Autobus linii 74 który miał przyjechać o
godzinie 12.02 i przyjechał ale spóźniony o 5 minut i był to o dziwo stary
ikarus. W mniej więcej w tym samym czasie t.j. o godzinie 12.12 jechał autobus
linii 74 w kierunku os. Orła Białego - jak można się domyśleć (albo i nie)
tenże autobus był również starym ikarusem. Myślę sobie dziwna sytuacja że na
tej linii są o tej porze aż 2 ikarusy... no ale OK trzeciego być nie
powinno... ale jednak... o godzinie 12.18 przyjechał trzeci już wysoki stary
ikarus - i nie mógł to być ten sam który kilka chwil wcześniej widziałem
jadący na os. Orła Białego gdyż minęło zaledwie 6 minut a autobus z os.
Rzeczypospolitej na os. Orła Białego w jedną stronę jedzie 7 minut... Gdyby
nie to że byłem z ojcem i jego pomoc to spóźniłbym się do pracy (zaczynałem
pracę o 13 do pracy jadę około 30 minut); ciekawe czy móglbym się ubiegać w
MPK o usprawiedliwienie mojego spóźnienia, które nastąpiłoby z winy MPK ;-) A
jeszcze kilka dni temu w telewizji WTK słyszałem wypowiedź pani rzeczniczki
MPK Iwony Gajdzińskiej, że co prawda w Poznaniu rozpoczynają się uciążliwe
remonty, ALE pasażerowie mają komfortowe warunki przemieszczania sie w
autobusach ponieważ 100% jeżdżących po Poznaniu autobusów to pojazdy
niskopodłogowe... I co?? I bzdura, gdyż dziś poza tymi trzema ikarusami na 74
widziałem ikarusa na linii 60 i starego jelcza na linii nr 52. Jakoś nie
wierzę w to, że nagle wszystkie nowe autobusy się popsuły albo poszły na
przegląd - czy też miały inne wypadki losowe uniemożliwiające im poruszanie
się po mieście. A wystarczyłoby trochę pomyśleć i tak zaplanować rozkład żeby
autobus wysoki przeplatał się naprzemiennie z niskim, a nie bezmyślnie
puszczać pod rząd 3 wysokie autobusy i to w środku dnia.