trasy rowerowe w Poznaniu

18.09.06, 00:46
od niedawna jestem uzytkownikiem zgrabnego roweru turystycznego. kupilem
kilka map z trasami rowerowymi wokół Poznania. dokladne opisy trasy, szlaków,
ciekawe zdjęcia. przerobilem około 30 % tras. wrażenia są raczej mierne.
przede wszystkim nie ma rozwiniętych tras rowerowych dojazdowych z centrum
miasta. co z tego ze wokół Poznania jest piękna trasa rowerowa
tzw. "pierscien poznania" jak jest beznadziejny dojazd i zanim dojade do
pięknych lasów i łąk to moge zginąc zajechany przez tira. po drugie: fatalne
oznakowanie!!! znaki szlaków są ledwo widoczne. farba wyblakła lub odpadła.
albo drzewo wycieli na którym był namalowany znak. z czym do Europy?
    • Gość: ghost Re: trasy rowerowe w Poznaniu IP: *.poczta.poznan.pl 18.09.06, 08:33
      Zgadzam się z Tobą. Sam za nim dojadę na najbliższą ścieżkę musz pzrejechac
      kilka bardzo ruchliwych ulic. Ma dwa wyjscia albo byc narażaonym na
      przejechanie przez jakiegoś devbila w katamaranie,dla ktorego jestem
      przezroczysty, albo łamać przepisy i jechac po chodniku. Oba wyjścia są
      stresujące. Oba niestety stosuje w zależności od sytuacji na drodze, duży ruch
      chodnik, mały ruch ulica.
      Ścieżki wmieście to katastrofa. Podłoże z kostki to pomyłka, na palcach rąk
      można policzyć fragmenty asfaltowe a z nich wybrać długie gładkie odcinki.
      CXhwła władzom Puszczykowa za dobudowanie ścieżki do drogi Poznań - Mosina, ale
      pała za zapuszczoną ścieżkę do przejazdu w Luboniu. Władzom Lubonia to w ogóle
      nie zalezy na drodze rowerowej łączącej Dębiec z Puszczykowem. Tam jazda po
      ulicy to pełny survival. W ogóle w Poznaniu drogi rowerowe biegną i nagle ich
      nie ma (Winogrady, łokietka). Wokół Poznania jazda jest niebezpieczna. Ostatnio
      lusterko czarnego BMW wyprzedzającego ze znaczną prędkością na przeciw mnie (!)
      pod górę koło Łysego Młyna na drodze do Biedruska mineło o centymetry moje
      kolano. Co by się stało niemusze mowić. Raz, także o mało nie zostałem
      najechany jadąc poboczem przez samochód osobowy na drodze Suchy Las Złotkowo.
      Kierowca przez otwarte okno przeraszał mnie za nagły pisk za moimi plecami.
      Tłumaczył sie że musiał zjechac bo naprzeciw inny baran wyprzedzał "na
      trzeciego". Makabra, słyszać nagłe hamowanie, miałem mimo upału gwałtowny zimny
      pot na plecach. Przez moment miałem dość dalszej jazdy. Rowerzysta nie istnieje
      po prostu na drodze. Mam prawo jazdy i mam wyobraźnię. Staram się stosować do
      pewnych zasad kodeksu, między innymi wyprzedzam szerokim łukiem wszystkich
      cyklistów, nie "ślizgam" się po nich bokiem samochodu i pozwalam się włączyć do
      ruchu ruszającym z pzrystanków autobusom w granicach miasta. Niestety w Polsce
      jestem w mniejszości.
      • cucurrucucupaloma Re: trasy rowerowe w Poznaniu 18.09.06, 10:24
        zgadzam się w stu procentach. niedawno ze srodkow unijnych wybudowano nową
        jezdnię poznań biedrusko. sliczna jezdnia - gładka równa z wymalowanymi pasami
        i barierkami. ALE k... zapomnieli o sciezce rowerowej. zapomieli mimo ze to sie
        az prosi i miejsce tez jest na to. w dodatku projekt europejski. trzeba byc
        kompletnym idiotą a nie inzynierem. jak mozna na takiej trasie łaczacej Poznan
        z puszcza zielonką i innymi obszarami zielonymi - bo to przeciez i trasa na
        wągrowiec i murowaną - nie wybudowac sciezki. JAK MOZNA BYC TAKIM MINIMALISTĄ!
        • Gość: madzialena Re: trasy rowerowe w Poznaniu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.09.06, 11:33
          Dlatego też do Biedruska wolę jechać przez Suchy Las i Złotniki... bo
          nienawidzę jak jakiś palant w wielkiej ciezarowce mija mnie o wlos z predkoscia
          swiatla.Przeciez to zawału idzie dostac!!I jeszcze podmuch powietrza za nim,
          ktory gwaltownie porywa cie do przodu - nietrudno stracic rownowage albo zostac
          zepchnietym do rowu... Owszem lubie troszke adrenalinki i ryzyka ;) ale sory to
          juz jest przesada!
          • Gość: Q Re: trasy rowerowe w Poznaniu IP: 195.20.110.* 18.09.06, 14:37
            Jedną z najczęściej uczęstrzanych dróg przez rowerzystów jest trasa do Strzeszynka.
            Aktualnie trwają prace nad poszerzeniem jezdni na ul.Koszalińskiej.
            Kuźwa - znowu ktoś nie pomyślał, że skoro jezdnia jest poszerzana, to można by
            się pokusić o pobocze dla rowerzystów.
            A teraz albo trzeba się przeciskać między pieszymi po drodze leśnej - ku
            zagrożeniu obojgu (rowerzystom i pieszym), bo już wilokrotnie dochodziło tam do
            potrąceń pieszych przez rowerzystów (skąd innąd zapier...ch tam na rowerach jak
            debile) lub zderzeń rowerzystów - albo jechać wąską Koszalińską z sercem na
            ramieniu, bo nie mnie zapier...ją tam kierowcy autami.
            Czy ktoś myśli w tym mieście???
            PS. Przy okazji, czy jechaliście tą nową poszerzoną jezdnia?
            Ja jechałem wczoraj. Jakość wykonanych tam prac to skandal. Można tyłek sobie
            oklepać i choroby morskiej dostać, tak nierówno jest położony ten asfalt.
            CZY W TYM MIEŚCIE JEST KTOŚ KTO NADZORUJE JAKOŚĆ WYKONYWANYCH PRAC DROGOWYCH ???
            • cucurrucucupaloma Re: trasy rowerowe w Poznaniu 19.09.06, 13:22
              tak - nad jakoscią wykonanych sciezek rowerowych czuwa Zarząd Dróg Miejskich w
              skrócie ZDM. ale są zbyt pijani zeby widzieli ten szajs jaki wylewa się na
              drogi. Polscy zasrani inżynierowie!!! WSTYD!!! z czym do Europy?
              • Gość: Q Re: trasy rowerowe w Poznaniu IP: *.izacom.pl 19.09.06, 22:10
                Stąd moja teoria - wszyscy pracownicy ZDM powinni do i z pracy jeździć na
                rowerach po tych wspaniałych asfaltach i łatankach przez nich wykonywanych.
                I to na rowerach szosowych, a nie góralach z amorami.
                Jakby przez tydzień każdy z nich nie mógł na d... usiąść, to może wzięliby się
                za uczciwą robotę bez łapówek i firemek kumpli.
Pełna wersja