Gość: Marek
IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl
08.11.01, 10:37
Poloniści krytykują używanie obcych wyrazów do polskiej mowy.
Ciekawe , jak mamy po polsku nazwać komputer , kalkulator , bit ,
robot , papier , lampa , żyrafa, kaseta , dysk , wideo , telewizor , telefon ,
kiwi , banany , kartofle i tysiące innych popularnych słów języka polskiego ,
które zostały niegdyś przez nas zapożyczone .
Język angielski jest w 70% zbudowany ze słów zapożyczonych
i nikt tam na alarm nie bije . Bo właściwie po co . To bezsensowna
walka z ewolucją i kształtowaniem się języka .
Natomiast nikt ze strażników mowy polskiej nie zaneguje abusowania
już powszechnie przyjętych słów - o pardon , nadużywania .
Co w języku polskim znaczy 'reforma' , 'prawo' , 'odnowa' albo
'solidarność'. Co znaczy 'kompetencja' , 'ekspertyza' , 'prywatyzacja' ,
czy 'opinia publiczna'. A może ktoś mi wyjaśni współczesne znaczenie
wyrażenia 'mąż stanu ' , 'humanistyczny','ekonomia'. Najwyższy czas ,
by zdefiniwać praktyczne użycie tych słów i wypełnić luki w naszym
słownictwie na podmioty , którym te słowa były przypisane w jakiejś
tam przeszłości .
Często słyszę
- Ten człowiek to prawdziwy hunanista . On nie ma głowy do nauk
ścisłych .
Tak , nauki ścisłe wymagają ścisłego i precyzyjnego myślenia .
Czyżby nie dotyczyło to nauk humanistycznych .
Proponuje takie definicje:
reforma- nieprzemyślana i chaotyczna zmiana .
prawo -kierunek(lewo,prawo)
bliżej nieokreślona kategoria parii politycznych(lewica,prawica).
zbiór zasad działania jednoski i grup w społeczeństwie który
jest główną przyczyną bezprawia.
odnowa- to samo w innym wydaniu
solidarność-kumoterstwo
kompetencja-pratyjna (grupowa) przynależność
ekspertyza-patrz kompetencja
prywatyzacja-prywata
opinia publiczna-wydumana opinia ekspertów na tematy wirtualnego
społeczeństwa
mąż stanu-patrz kompetentny
humanistyczny-dotyczący języka ( nie uzywać starego znaczenia w
odniesieniu do człowieka ) .Proponuję dla dzisiejszego
znaczenia użyć nowego słowa 'chumanista'
Nie jest problemem że bułoparówkę nazwiemy hotdogiem albo
zamiast mlaskania myszą będziemy nią klikali . Bo to tylko wzbogaca
nasze słownictwo a nie zaśmieca . Problemem jest odbudowa polskiego
języka , by takie podmioty jak ' ',' ',' ' itd. , które
niegdyś
istniały , znalazły się w naszym słowniku i "by język giętki powiedział
to co pomyśli głowa" ale co ważniejsze , pamiętajmy , że rzeczywistość
ksztaltuje język a język rzeczywistość .
W naszej rzeczywistości , jak słusznie zauważył Prezydent , nie ma
ludzi niezastąpionych ( poprzez nadużycie słów ekspert i kompetentny -
słowo zostało a jego nośnik nie ) . Przyczyna jest prosta , tych niezastą-
pionych zastąpiono zastępywalnymi i zniknęli oni z naszego życia .
I tak też przychodzi nowa władza , przychodzą nowi ludzie .
W 2001 np. zmieniono wszystkich wojewodów na innych
'kompetentnych' , bo z tego samego ugrupowania partyjnego
co ekipa rządząca .
Pluralizm jest absolutnym nadużyciem w stosunku do naszego
społeczeństwa . Jesteśmy jedną grupą ludzi wierzącą w cuda ,
niewierzącą w mechanizmy rynkowe , bo ich nie znamy ,
niewierzącą w dobrą wolę grup rzadzących , czy na nich głosujemy
czy nie .
Łączy nas język stosujący przenazewnictwa takich zjawisk jak
oszustwo ( ściąganie na lekcajach od najmlodszych lat ) , brak
krytycznego i konstruktywnego myślenia ( te jest zastępowane
wiedzą o literaturze i nauczaniem plagiaryjnego naśladownictwa ) .
Nie rozumiemy słowa łapówka - kojarzy się tylko z pieniędzmi .
A to przede wszystkim znaczy dobra posadka ( zwróć uwagę
ile takich posadek jest w stanie dzierżyć jedna osoba ) .
Wiedza - znaczy papierek , fakt - nota urzędnika .
Molestowanie w naszym języku wogóle nie nazywane zjawisko.
A czy ktokolwiek postarał się nazwać to nagminne zjwisko
po imieniu ( nie mylić z flirtem ) .
Ja spróbuję pierwszy .
Molestowanie to zjwisko między dwoma osobnikami , gdy
jedna mająca władzę zwierzchniczą nad drugą , stara się wykorzystą
tą władzę do zaspokojenia swoich potrzeb seksualnych .
Zresztą co tu mówić o molestowaniu , jeżeli mamy w firmach
nawet stręczycielstwo . Ale to słówko u nas nie może odnosić
się do firm ( nie będę wymieniał , bo oskarżą o 'zniesławienie').
A kto tą rzeczywistość tworzy i kogo ta rzeczywistość dotyka ?
Myślisz , że nie Ciebie . Nie jesteś molestowany , bo jesteś męszczyzną.
Cóż a może żona w pracy ? Ona Ci tego i nikomu innemu nie powie
po powiedzą , że ona prowokuje . A możę córka w szkole ?
A nauczyłeś ją o tych sprawach rozmawiać . Może dotyczyć
Twoje wnuczki - twoja niewrażliwość może na te sprawy może
dotknąć je .
Gdyby tego molestowania nie było to by się szukało sekretarki
ze znajomością języka obcego ( i znajdowało takie ) , z umiejętnościami
obsługi urządzeń biurowych lub temu podobane . U nas decydującymi
przymiotami sekratarek i asystentek są atrakcyjność , dyspozycyjność
i młody wiek . Te z długoletnim doświadczeniem i mniej dyspozycyjne
pracują w urzędach , biurach czy na poczcie albo o ile los jest dla
nich łaskawszy zajmują miejsca żon swoich przełożonych ale już
niekoniecznie z długoletnim doświadczeniem a z długimi nogami .
Kiedyś w sądzie jako tłumacz ( nie przysięgly a osobisty więc mogę
to napisać , zręsztą nie wymienię szczegółów ) , pozwany był oskarżony
o bezpodstawne zwolnienie z pracy swojej pracownicy .
Pracodawca argumentował swoją decyzję tym , że ona ukradła
kawałek mięsa .
Spojrzałem na kobietę - nędznie ubrana , nieatrakcyjna ( chociaż
mogłaby być ) sprzątaczka ok 35 lat . Kilka lat zatrudniona w firmie .
A tu sędzia podaje fakt , który mnie naprawdę szokuje .
Kobieta jest mgr technologii żywienia . Ale sprawa nie dotyczy
jej wykształcenia , ale kradzieży kawałka mięsa przez sprzątaczkę.
Mnie to jednak ruszyło . W tym zakładzie produkującym i przetwarzającym
żywność , wiele atrakcyjnych pań zajmujących kierownicze stanowiska
miały wątpliwe wykształcenie średnie , w laboratorium żadna pani nie
miała matury ( tam faktycznie nie było żadnej kontroli jakości ).
Czy więc chodziło o kompetencje czy 'dyspozycyjność' w tej firmie .
Mimo , że pani wygrała sprawę , była od dawna skazana na powolne
unicestwienie . W miasteczku gdzie istnieje jedna firma , a ona sama
( wdowa ) z dwójką dzieci , to werdykt skazujący naszego
społeczeństwa na unicestwienie jej i jej dzieci za brak przystosowania
się do realiów .
Dzwoniłem do kilku programów tv ( ekspresu reporterów wtedy nie
było albo ja go nie oglądałem ) , nikogo sprawa nie zainteresowała.
Nikogo nie zainteresował fakt stręczycielswa w... . Bo jakże
można nazwać fakt 'zaproszenia' na 'bussiness party' zakrapiane
sowicie alkoholem tylko atrakcyjnych pracownice , rezerwując jednocześnie
dla nich pokoje w hotelu gdy mieszkały w tej samej mieścinie .
Moja znajoma , która nie poszła na to 'party', bo jej mąż zabronił a
ona tak faktycznie nie chciała pójść ( gdyby chciała , to by coś tam
wymyśliła ) została wkrótce zwolniona . To już nie jest molestowanie.
To stręczycielswo . Znajomy redaktor nie chciał słowem o tym
napisać . Mówił ,że te praktyki są powszechnie w mieście znane
i sięgają zamierzchłych czasów komunizmu i że to nikogo nie
obchodzi .
Co tu mówić o czymkolwiek , nas to nic nie
obchodzi . Nas , naród polski jako całość , nie jakieś
urojone grupy , u nas nie ma pluralizmu , nawet różne partie
mają te same strategie a tylko różne nazwy , nasz wspólny
brak wiary w sumienność , rzetelność i uczciwość , bo my
nie wiemy co to jest . Słowa istnieją , brak ich nośników .
Jesteśmy obojętni
a l e t a r z e c z y w i s t o ś ć n a s d o t y k a
l u b d o t k n