Dodaj do ulubionych

Syf na smietniku

22.10.06, 20:33
Czy Wam to nie przeszkadza?
Mam wrażenie, że tylko Ci którzy mają z okien widok na śmietnik potrafią nie
robić tam totalnego syfu.
I chyba czas najwyższy aby śmietnik został zmniejszony i pojawiły się inne
(zgodnie z planami) w różnych miejscach osiedla, aby każdy miał okazję
nacieszyć oko stertą nieposkładanych kartonów, bądź górą śmieci wrzucanych
tylko do najbliższego od drzwi kubła. Aha.... i jeszcze czasami smrodem
śmieci, kiedy wieczorem chce się wywietrzyć mieszkanie. Bo chyba tylko
terapia bechawioralna zadziała na te osoby, które od śmietnika mają daleko i
jest im wszystko jedno czy jest tam porządek czy nie.
Obserwuj wątek
    • nurich Re: Syf na smietniku 22.10.06, 22:10
      Mieszkam daleko od smietnika, ale muszę przyznać, że w ostatnich dniach
      rzeczywiście wyglądał paskudnie, aż ciężko było tam wejść :(
      Niektórym trudno jest zawiązać worek ze śmieciami, inni chyab trenują rzut
      workiem w dal i smieci rozsypują się podczas lotu...
      Nie wiem jak z tym przy Księzycowej,ale ze smeitnika na końcu Promykowej
      korzystają bezprawnie mieszkańcy spoza osiedla: wieczorkiem rowerkiem lub
      smaochodem z całą przyczapką śmieci. Widziałam to kilka razy, niestety z
      odleglości i sie nie odezwałam, ale może na to tez warto zwrócić uwagę podczas
      wieczornego spaceru.
      • piotr.11 Re: Syf na smietniku 23.10.06, 09:30
        Niestety śmietnik robi się paskudny. Uważam, że powinien być zamykany na klucz
        i poza tym kontenery powinny mieć zamknięte pokrywy, wówczas może będzie lepiej.
        • atomerx Re: Syf na smietniku 23.10.06, 11:34
          Ja mieszkam na Gwiaździstej i jestem generalnie zadowolony, że nie mam
          śmietnika pod oknem. Odległość mi nie przeszkadza, bo wyrzucam śmieci
          zazwyczaj "przy okazji". Worek zawsze dobrze zawiązuję.
          Podzielam pogląd, że śmietnik wygląda koszmarnie i śmierdzi - niestety
          wszystkich porządku nie nauczymy (nawet jeżeli przeczytają naszą dyskusję).
          Jak uda mi się złapać kogoś na gorącym uczynku, i zrobię mu zdjęcie, zapewniam,
          że odpowiednią kampanię reklamową na osiedlu ma jak w banku.
          Pytanie: wcześniej były pojemniki do segregacji odpadów wtórnych - co się z
          nimi stało? Może ktoś wie dlaczego z nich zrezygnowano?
          Pozdrawiam porządnych producentów śmieci.
          • piotr.11 Re: Syf na smietniku 23.10.06, 12:57
            Dobrze zawiązany worek jest jeszcze przed zmrokiem rozdarty przez poszukiwaczy
            puszek i innych cennych śmieci, a po takim rozdarciu część śmieci zostaje poza
            kontenerami na ziemi i stąd się robi syf. Dlatego powinniśmy doprowadzić do
            zamykania śmietników! Popieram również pomysł rozmieszczenia śmietników tam
            gdzie miały pierwotnie stać.
            • nurich Re: Syf na smietniku 23.10.06, 13:37
              Zamykane na kłudki śmietniki sa na os. mielżyńskiego, do tego są ponumerowane:
              do każdej klatki (kilku) osobne wejście do smietnika.
              To dobry pomysł, bo zbieraczy smieci dość dużo.
              Ale jak zwykle pwstaje problem jak to sfinansować i zoorganizować...
              • wysoki_brunet_z_jamnikiem Re: Syf na smietniku 23.10.06, 14:56
                Na uwagę zasługuje także fakt, iż deski zasłaniające pojemniki są zabrudzone
                ptasimi odchodami. I to chyba bardziej "rzuca się w oczy", niż zawartość
                śmietnika. Wystarczy by od czasu do czasu deski od śmietnika zostały przemyte
                przez firmę sprzątającą i by zamocowano druty zapobiegające siadaniu ptaków na
                tych żerdziach... wobec tego, że mamy 2 śmietniki na całe osiedle ludzi,
                których charakteryzuje daleko rozwinięty zmysł estetyczny (wystarczy trochę
                poczytać to forum, by się o tym przekonać ;-), koszty takiej "modernizacji" nie
                powinny być zbyt duże. Pozdrawiam, WBzJ
                • ggwiazda Re: Syf na smietniku 24.10.06, 13:41
                  Generalnie uważam,że musimy sprobować temu zaradzić.Propozycja śmietnika na
                  klucz uważam,że nie jest zła.Każdy pomysł może okazać się dobry.Spróbujmy
                  poprzez forum zoorganizować spotkanie Zarządów naszych wspólnot-razem będzie
                  łatwiej.Ustali się koszty odnowy śmietnika,koszty kluczy i wtedy postanowimy co
                  z tematem robimy.Myśle,że niezależnie czy śmietnik powstałby na Gwiaździstej
                  czy nie-opisywany problem nie zniknie.
                  • srecy Re: Syf na smietniku 25.10.06, 22:01
                    z tym zamykaniem śmietnika to jest jakaś paranoja. Ja na ten przykład jestem
                    patałachem i za każdym razem zapomne klucza do śmietnika. Po za tym połowa
                    ludzi na tym osiedlu to sprzedawcy, którzy idąc do śmietnika rozmawiaja przez
                    telefon. Zostawią śmieci pod śmietnikiem i wtedy dopiero będzie syf. Po co
                    utrudniać sobie życie?
                    • yonyo Re: Syf na smietniku 25.10.06, 22:50
                      Fakt, że przy tej ilości ludzi/śmietnik zamykanie na klucz się nie sprawdzi.
                      Ktoś się zapomni i zostawi otwarty, ktoś inny stwierdzi, że tak jest lepiej i
                      też nie zamknie itd. Sytuacja bez wyjścia. Ale rozdzielenie jednego śmietnika na
                      kilka mniejszych przynajmniej zmniejszy ("zdywersyfikuje") smród no i jeden
                      wielki "supermarket" zmieni się w kilka "osiedlowych sklepików".
                      Fajnie by było, gdyby udało się nakłonić wszystkich mieszkańców do składania np.
                      puszek do jednego pojemnika, żeby szperacze nie rozwalali worków ze śmieciami
                      organicznymi.
                      • carandiru Re: Syf na smietniku 26.10.06, 10:08
                        Nie rozumiem twojego podejscia... Dlaczego zakladasz z gory ze cos sie nie
                        sprawdzi bo inni nie beda zamykac klodeczki?? Jak ktos zapomni to zamknie kto
                        inny i tyle. Twoje podejscie jest typowe dla polskiej mentalnosci - jak
                        wyjedzisz na zachod to podziwiasz jak tam ladnie i jacy ludzie zdyscyplinowani,
                        nie robia syfu, dbaja o wszystko, no po prosto miodzio. Ale u nas? Nieee to sie
                        nie sprawdzi, ktos nie dopilnuje wiec po co w ogole probowac... Moim zdaniem
                        kluczyki sa dobrym pomyslem, tanim i latwym do wprowadzenia. Na innych
                        osiedlach mieszka mniej sceptycznych yonyow i jakims cudem eksperyment sie tam
                        udaje. Ja jestem gotow wykonywac ta dramatycznie meczaca czynnosc otwierania i
                        zamykania po sobie drzwi do smietnika - jezeli wiecej z nas tak bedzie robilo
                        to z czasem stanie sie to naturalnym nawykiem i problem syfu wokolo smietnikow
                        powinien zniknac. Jestem za to przeciwko budowaniu kolejnych mniejszych
                        smietnikow. Swoja droga gdzie mialy by powstac? Bo chyba nie na i tak za malych
                        parkingach...
                        • bombastik_1 Re: Syf na smietniku 26.10.06, 12:48
                          hej caraqndiru troszkę luzu co tak agresywnie????
                          • carandiru Re: Syf na smietniku 27.10.06, 16:50
                            ? Nie dostrzegam agresji w tonie mojej wypowiedzi, troszke sarkazmu owszem, ale
                            agresywnosc - 0 , jak zawsze :)
                        • ela_n Re: Syf na smietniku 26.10.06, 15:21
                          carandiru napisała:

                          > Jestem za to przeciwko budowaniu kolejnych mniejszych
                          > smietnikow. Swoja droga gdzie mialy by powstac?

                          Przypomina mi sie historia pewnego osiedla sredniej wielkosci, ktore to mialo jeden smietnik dla calego osiedla (utrzymywany zreszta w czystosci), ale za to na terenie nalezacym do gminy.

                          Pewnego dnia ktos w Gminie stwierdzil, ze wspolnoty mieszkaniowej bezumownie uzytkuja tereny gminne i to na dodatek w tak smierdzacym celu jak skladawanie odpadow stalych i...
                          i nakazano wspolnotom zlikwidowac z terenow gminnych ten jeden wspolny smietnik.

                          powstalo kilkanascie malych smietnikow przy budynkach na terenach nalezacych do poszczegolnych wspolnot... i kazdej wspolnocie smierdzialo pod oknami tak samo... tyle tylko ze niektorycm bardziej...

                          moze w Swarzedzu tez taka sytuacja bedzie miala miejsce gdy sie okaze ze smietniki stoja na terenach gminnych i nie ma zadenj umowy pomiedzy wspolnotami a wlascicielami terenow znajdujacych sie bezposrednio pod smietnikiem?
                          :)





                          • atomerx Re: Syf na smietniku 27.10.06, 14:06
                            Nasz śmietnik nie jest zlokalizowany na terenach gminnych - stoi w samym środku
                            działek należących do naszych wspólnot.
                            Zamykać czy niezamykać? - O to jest pytanie. Raczej nie - po co dodatkowy klucz
                            w kieszeni. Czy zamknięty, czy otwarty, śmierdzi tak samo.
                            • azabell Re: Syf na smietniku 28.10.06, 18:19
                              Moim zdaniem zamykanie śmietnika to bardzo dobra rzecz. Wtedy nie mieli by do
                              niego dostępu szperacze, którzy nagminnie tam bałaganią, przede wszystkim
                              rozrywając worki. I w związku z tym wcale nie śmierdzi tak samo, bo dopóki
                              worki są zamknięte smród zostaje w środku, zwłaszcza w upalme dni. Ale jeśli
                              nie mieszkacie tak blisko śmietnika jak ja, to tego nie czujecie i
                              najzwyczjniej w świecie Wam to wisi.......a szkoda

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka