Dodaj do ulubionych

Michnikowszczyzna! Czytaliscie to?

28.12.06, 19:08
Czytaliscie tę książkę Ziemkiewicza; Michnikowszczyzna - zapis choroby?
Fascynujaca. Faktem jest, że wymaga rozumnego czytania a nie bezmyslnego
wchłaniania. Ale jak ktoś sie wysili to uczta intelektualna jest przednia.
Ziemkiewicz ma jednak niezłe pióro. A jego analiza (w przedostatnim
rozdziale) wzajemnego uzależnienia środowiska Michnika i Ojca Rydzyka jest
przednia. Polecam - warto poczytać. Wiele celnych i błyskotliwych spostrzeżeń
powoduje, ze czyta sie "jednym tchem".

:):) Jestem ciekaw czy wątek wyskoczy z głównego forum? :):):)
Obserwuj wątek
    • ab554 Re: Michnikowszczyzna! Czytaliscie to? 28.12.06, 19:13
      Na forum Kraj , juz od dawna trwa dyskusja na temat tej ksiazki , raczej nie
      wyrzucaja watkow.Fajnie sie czyta , to prawda jestem ok.200 strony , ide
      konczyc.Kupilam sobie sama ten prezent na gwiazdke i jestem zadowolona i
      przerazona , przerazona , jak kilkanascie lat dawalam sie robic w bambuko.
      • Gość: mart Re: Michnikowszczyzna! Czytaliscie to? IP: *.elblag.dialog.net.pl 28.12.06, 23:32
        Dzięki Bogu jest jeszcze Nasz Dziennik i TV Trwam... jedyne wiarygodne źródło
        informacji...
    • Gość: Magix Re: Michnikowszczyzna! Czytaliscie to? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.12.06, 13:50
      Niedawno skończyłem. Bardzo fascynująca i ciekawa książka, a zarazem
      porażająca, jak człowiek sobie uświadomi, w jakim kraju żyjemy oraz jak
      powstawały obecne układy, zależności i struktury władzy. Na Merlinie wyprzedali
      już cały nakład, przed Świętami nie było jej w EMPIKU przy Ratakjczaka i w
      Plazie. Może naród w końcu przejrzy na oczy, zwłaszcza czytelnicy GW.
      • Gość: Włodek z Grunwaldu Ile lat, dekad, czy wieków jeszcze.... IP: *.icpnet.pl 29.12.06, 14:18
        nie lepiej zrezygnować z GW :-)))

        Mój Boże! Ile lat, dekad, czy wieków jeszcze w kraju tym żyć będą ludzie, którym
        wydawać się będzie, że Świat składa się z prostych recept, że wystarczy znaleźć
        onych, stworzyć skomplikowaną układankę i po ataku na takowy spisek osiągnie się
        krainę wiecznej szczęśliwości. Nie zdajecie sobie sprawę, że takie myślenie
        podsycała pruska i rosyjska dyplomacja w okresie przedrozbiorowym? Że takie
        myślenie podsycała sowiecka bezpieka infiltrując NDecję w okresie
        międzywojennym? Że takie myślenie wspierała SBecja infiltrując i promując KPN za
        komuny? W przeciwieństwie do spiskowych teorii opartych na chorych umysłach,
        powyższe fakty są udowodnione historycznie i wskazują na metody prac instytucji
        żerujących na ludzkich lękach, obawach, słabościach. Na Waszych lękach, obawach
        i słabościach.

        Aż się czasem chce pieprznąć tę wielkowiekową spuściznę również mojej rodziny i
        wyjechać do kraju, gdzie ludzie mają mniej uczuć, ale i więcej rozsądku. Gdzie
        trafiają się afery powodowane zwykłą ludzką małością, a nie szleństwem i obłędem
        nienawiści, czy zawiści. Czy nie byłoby trzeźwo myślącym ludziom lepiej w takiej
        Szwajcarii? Każdy Kanton niemal jak państwo, samorządność posunięta do granic
        wytrzymałości, referendum w każdem żywotnej sprawie, każdy myśli o swym portfelu
        na teraz i na przyszłość, co sprawia, że ludzie są bardziej praktyczni i
        bardziej tolerancyjni. Pomyślcie o tym w Nowym Roku.

        Jesteście marginesiem tego społeczeństwa. Teraz wypłynęliście na fali, ale
        takiej samej fali utoniecie, chyba, że Kaczyńscy wprowadzą coś w rodzaju
        "Sanacji". Nauczcie się współżycia i zajmowania się swoimi sprawami, a nie
        małomiasteczkowego patrzenia na innych.
        • renepoznan Re: Ile lat, dekad, czy wieków jeszcze.... 29.12.06, 15:17
          Gość portalu: Włodek z Grunwaldu napisał(a):

          > nie lepiej zrezygnować z GW :-)))
          >
          > Mój Boże! Ile lat, dekad, czy wieków jeszcze w kraju tym żyć będą ludzie,
          który
          > m
          > wydawać się będzie, że Świat składa się z prostych recept

          Własnie ta książka jest dla ludzi, którzy nie szukaja prostych recept. Którym
          nie wystarczy za argument powiedzenie: Michnik czy Kaczyński powiedział. Którzy
          próbują zrozumieć tę naszą rzeczywistość. Wcale nie polecam jej jako jedynej i
          niepodważalnej wersji dziejów. Sam Ziemkiewicz od tego by sie odżegnał. Ale
          książka ta zmusza do myslenia. Krytycznego myslenia. Mozesz jej tezy odrzucić.
          Ale zrób to z zastanowieniem i rzetelną argumentacją a nie na zasadzie że
          Redaktor ma zawsze rację. To ostatnie to właśnie Michnikowszczyzna.

          Proponuję Włodku przeczytanie tej ksiązki z zastanowieniem a nie na
          zasadzie "Ja z góry wiem co on napisał i dlaczego nie ma racji" lub "Jak to
          napisał Ziemkiewicz to na pewno ma rację". Jezeli tak podejdziesz to szkoda
          Twoich 30 złotych.
          Ja z Ziemkiewiczem i wiekszością jego tez się zgadzam. W trakcie czytania nawet
          miałem safysfakcję bo niektóre jego przemyslenia były jakby kalką moich.
          • Gość: sthing Re: Ile lat, dekad, czy wieków jeszcze.... IP: *.crowley.pl 29.12.06, 16:27
            Jestem w trakcie. Jako powieść - ciekawa:)

            Natomiast sam autor mnie ostatnio odraża. Obok m.in Semki, to baaardzo
            zapatrzony w kaczorkow publicysta. Oczywiscie, jego prawo, ale on, co widac
            ostatnio w tvn24 stal się odporny na wszelkie argumenty.

            Ale w sumie oplacilo się - wyplynął, jest ciągle w TVP:)

            Jeszcze chwilę, podczas sprzątania po PiS będzie jak chorągiewka, zobaczycie.

            STh
          • Gość: Włodek z Grunwaldu Re: Ile lat, dekad, czy wieków jeszcze.... IP: *.icpnet.pl 30.12.06, 16:02
            przyznam się zupełnie szczerze - było bardzo niskie ciśnienie, nie chciało mi
            się zrobić presso, pokłóciłem się z żoną i w sposób zbyt uproszczony spojrzałem
            na wypowiedzi. Nie można mieć żadnego poglądu nie konforntując się z poglądami
            odczuciowo przeciwnymi. Kupię na wiosnę.
        • sztuk6mistrz Re: Ile lat, dekad, czy wieków jeszcze.... 29.12.06, 16:46
          W samo sedno! Od jakiegoś czasu dyskutujemy o tym "dziele" na poniższym forum.
        • Gość: m Re: Ile lat, dekad, czy wieków jeszcze.... IP: *.icpnet.pl 29.12.06, 16:57
          Gość portalu: Włodek z Grunwaldu napisał(a):
          > Aż się czasem chce pieprznąć tę wielkowiekową spuściznę również mojej rodziny
          i
          > wyjechać do kraju, gdzie ludzie mają mniej uczuć, ale i więcej rozsądku.

          Wiesz co? A pieprznij tę spuściznę. Sadząc po tym co napisałeś wielkiej straty
          dla Polski nie bedzie. Tylko przeciętne IQ wzrośnie. I tak Michnikowi w takim
          nic nie znaczacym ple ple nie dorownasz. Tylko go małpujesz.
          Daj znać do jakiego kraju wyjechałeś i gdzie myjesz te naczynia. Do Szwajcarii
          raczej cie nie wpuszczą więc sobie od razu odpuść.
          • Gość: Włodek z Poznania Re: Ile lat, dekad, czy wieków jeszcze.... IP: *.icpnet.pl 30.12.06, 16:00
            :-)))
            Jeszcze musisz się sporo nauczyć by umieć skutecznie ludzi myślących obrażać. Od
            razu widać, że to dla Ciebie ważna umiejętność. Ale to jest naprawdę trudne
            zadanie, więc nie przejmuj się.

            Nie miałbym problemów z pracą w żadnym europejskim kraju o zarobkach do 6
            krotnie wyższych od obecnych. Ale te są kilkakrotnie wyższe od średniej
            krajowej, więc nie jest to dla mnie imperatywem. Jest nim różnorodność
            rozumienia Polskości przeze mnie i wielu innych Polaków. Szkoda. Wygnaliśmy
            inteligentych Żydów i Niemców z Polski i nam poziom IQ oraz pragmatyzmu wyraźnie
            spadł. A wcześniej wytępiliśmy trzeźwych protestantów.
            Co do kwestii utożsamienia się z inną nacją, to oczywiście miałbym kłopot.
            Mieszkałem już z trzydziestoparoletniego życia bez mała dekadę w różnych
            państwach i miastach Europy. A moja rodzina ma udokumentowane tradycje związane
            z Wlkp od Piastów jeszcze. Jednak ma to też swoje plusy. Nie miałbym kłopotu z
            pełnią praw wyborczych jeszcze 4 innych państwach Europy. Więc domyśl się, że
            naczyń bym nie zmywał. No! Dość już tych przechwałek :-) Mógłbym jeszcze trochę,
            ale wyszło by zbyt ewidentnie, że jestem z tej samej nacji co Ty :-)))
            • lucyferciu Re: Ile lat, dekad, czy wieków jeszcze.... 30.12.06, 16:04
              Gość portalu: Włodek z Poznania napisał(a):


              > A moja rodzina ma udokumentowane tradycje związane z Wlkp
              > od Piastów jeszcze.

              Brakuje mi tu jeszcze informacji, czy aby Twoi nie budowali osady w Biskupinie;)
              • Gość: Włodek z Grunwaldu Re: Ile lat, dekad, czy wieków jeszcze.... IP: *.icpnet.pl 31.12.06, 13:36
                Masz pełne prawo się śmiać. Nie zamierzam się przedstawiać :-)

                W Polsce szlachectwo ma bardzo różnorodny wymiar. Szczególnie wobec szlachectwa
                lwowskiego, słabości mieszczaństwa i jego tradycji jako samodzielnej sfery
                kulturowej, czy szlachty wiejskiej, która z czasem tracąc pozycję traciła
                autorytet, sama przyjmując w większości mentalność chłopską. Dla mnie ma jedynie
                to znaczenie, że czuję silny związek z tym krajem, tą ziemią, jego ludnością
                jakiejkolwiek narodowości, skoro moja rodzina mieszka na tym obszarze 100 na 100
                km od Władysława I.
    • grendelek Re: Michnikowszczyzna! Czytaliscie to? 30.12.06, 22:35
      renepoznan napisał:

      > Czytaliscie tę książkę Ziemkiewicza; Michnikowszczyzna - zapis choroby?
      > Fascynujaca.

      Byc moze, choc jego dotychczasowa tworczosc pozostawila w mojej pamieci dosc
      metne wspomnienia.

      ZA to polecam Ci szczerze ksiazeczke "Polska glupcze" Lisa. O wiele bardziej
      obiektywnie traktuje polska rzeczywistosc niz w swych programach w TV. Wiele
      zaskakujacych spostrzezen.

      > :):) Jestem ciekaw czy wątek wyskoczy z głównego forum? :):):)

      Niby czemu? Zdarzalo sie tu wieksze plucie na Michnika, niz wymienienie tytulu
      jakies ksiazki. ;-PPPPPPPP
      • renepoznan Re: Michnikowszczyzna! Czytaliscie to? 30.12.06, 22:48
        grendelek napisał:
        > ZA to polecam Ci szczerze ksiazeczke "Polska glupcze" Lisa.

        Właśnie czytam. I nie odrzucam z góry zakładając, że bełkocze, bredzi i mętnie
        smęci. Poczatek ciekawy. Zobaczę co dalej.
        • renepoznan Re: Michnikowszczyzna! Czytaliscie to? 31.12.06, 16:59
          > grendelek napisał:
          > > ZA to polecam Ci szczerze ksiazeczke "Polska glupcze" Lisa.

          Przeczytałem. Niezłe - choć wydaje mi się, że jego wcześniejsza "Co z tą
          Polską" była lepsza.
          Co do samej książki - wydaje mi się, że wraz z Ziemkiewiczem wzajemnie się
          uzupełniają. Z tym, że Ziemkiewicz jest w swoich osadach odważniejszy i głównie
          skierowany na ocenę innego określonego srodowiska politycznego - tzw
          Michnikowszczyzny. Natomiast Lis ocenia głównie obecna koalicję. Co
          najzabawniejsze w miejscach gdzie opisują to samo ich oceny sa bardzo zblizone.
          Przykładowo Ziemkiewicz pisząc o nieudolnych generałach powstania 1830r pisze
          dalej: Gdy obserwuję, w jaki sposób zabrali się do "Układu" Kaczyńscy wchodząc
          w sojusz z Lepperem, mam wrażenie, że analogie ida dalej nizbym chciał."
          Natomiast Lis pisząc o aferze Rywina (wprawdzie ostroznie) pisze: "Rywin nie
          wstydził się pójść do Michnika. Zakładał pewnie, że Michnik na propozycję może
          się nie zgodzić, bo biznesowo moze będzie dla niego niekorzystna. Ale do głowy
          mu nie przyszło, że moze byc odrzucona, bo jest niemoralna" Lis zadaje
          zakamuflowane pytanie - czy Rywin poszedłby gdyby był pewny, że z uczciwym
          człowiekiem rozmawia?
          W innym miejsci Lis pisze o okrągłym stole: To było wielkie zwyciestwo
          opozycji ...Inna sprawa, że opozycja respektowała okrągłostołowe porozumienie
          także wtedy .... gdy układu tego nie trzeba i nie mozna było respektować. Nie
          była to bowiem dżentelmeńskie porozumienie, ale układ więźnia z kalwiszem. ....
          Nie trzeba było honorować danej pod przymusem zgody na de facto przejmowanie
          przez komunistów majatku narodowego. Niestety w Magdalence część opozycji
          została przez władzę obłaskawiona. Fraternizacja poszła za daleko. Wódki wypito
          za duzo."

          Toż to co Lis pisze to Ziemkiewicz a nawet Łysiak czystej wody. Czy zatem też
          będziecie na niego pokrzykiwać, że oszołom??????? Czy jemu wolno?

          Swoja drogą Lis zrobił rzecz gorszą niz Ci dwaj. O środowisku dawnej Unii
          Wolnosci praktycznie nie wspomina. A to gorsze niż to co robi Ziemkiewicz czy
          Łysiak. Wiadomo, że dla polityków milczenie to śmierć politycznia. A Lis milczy.
          Czyzby to srodowisko było juz politycznym trupem - choć medialnie nadal głosnym?
      • Gość: Mirek z Kanady Lis? kto czyta to polityczne szambo? IP: *.vn.shawcable.net 04.01.07, 15:25
        "Niech Pan nas ratuje panie prezydencie" - Lis do Walesy w czasie Nocnej Zmiany.

        Jak ktos zdrowy na umysle moze taka szmate czytac -i co gorsza - polecac?...
        • historykii Re: Lis? kto czyta to polityczne szambo? 04.01.07, 23:41
          Czy kwestionujesz prosbę Lisa, czy wiarygoedność i rzetelność felietonisty za
          to, ze zacytował " liska" Lisa Tomasza!
    • Gość: ???? Re: Michnikowszczyzna! Czytaliscie to? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.12.06, 22:51
      Ziemkiewicz, tak jak i Łysiak, to pieszczochy komuny. Obaj mają ewidentny
      kompleks Michnika. Wręcz odnoszę wrażenie, że im się to w choroby psychiczne zmienia
      • renepoznan Re: Michnikowszczyzna! Czytaliscie to? 30.12.06, 23:11
        Gość portalu: ???? napisał(a):

        > Ziemkiewicz, tak jak i Łysiak, to pieszczochy komuny. Obaj mają ewidentny
        > kompleks Michnika

        A tobie sie zdaje, że jak bedziesz poszczekiwał jak Redaktor każe to do elity
        należysz? Słodnie złudzenia małych móżdżków.
        • Gość: Włodek z Grunwaldu Re: Michnikowszczyzna! Czytaliscie to? IP: *.icpnet.pl 31.12.06, 13:39
          No zaskoczyłeś mnie tym :-(

          A już chciałem Ci polecić poranne dyskusje w Tok FM o 8-mej w piątek. Może
          zaryzykuj? Kilka różnych punktów widzenia, ale zawsze przebija się zdrowy
          rozsądek i intelektualna klasa.
        • Gość: ???? Re: Michnikowszczyzna! Czytaliscie to? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.12.06, 16:52
          och jaka merytoryczna odpowiedź. Typowa dla zwolenników tej opcji.
          Łysiak i Ziemikiewicz to ex wyznawcy PZPR-u dziś spóźnieni opozycjoniści,
          nienawidzący prawdziwych wrogów PRL-u, takich jak Wałęsa czy Michnik. Żałosne
          ludziki
          • oxin Wyznawca PZPR??? 31.12.06, 20:42
            Czyli? Czym się to objawia???
            Michnik gloryfikuje Jaruzela, Kiszczaka oraz Kwacha. Oni też byli prawfizwymi
            wrogami PRL?
            • Gość: ???? Re: Wyznawca PZPR??? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.12.06, 21:30
              Michniek nie gloryfikuje, tylko stara się zrozumieć. Łysiak gloryfikował i nawet
              w stanie wojennym, kiedy wszyscy patrioci bojkotowali telewizję, Łysiak z nią
              współpracował. To taka komunistyczna gnida w stylu Roberta Nowaka, tzn. kiedyś
              pierwszy komuch, dziś pierwszy anty-komuch.

              Natomiast Ziemkiewicz za komuny siedział jak myszka pod miotłą i zaczynał
              karierę "pisarza" od ufoludków i krasnoludków. Do tego musiał współpracować z
              komuną, bo inaczej nic by mu nie opublikowali.

              Obaj mają wielki kompleks Michnika, Kuronia, Wałęsy i innych działaczy I
              Solidarności. Dlatego na nich plują, szybko pogrążając się w paranoi.
              • Gość: m Re: Wyznawca PZPR??? IP: *.icpnet.pl 31.12.06, 21:46
                Gość portalu: ???? napisał(a):

                > Michniek nie gloryfikuje, tylko stara się zrozumieć
                Nie bądź smieszny. Tak stara sie zrozumieć, że Jaruzela, Kiszczaka i innych
                traktuje jak ludzi honoru a swoich kolegów z opozycji wyzywa od oszołomów.
                Chleje z Urbanem i podczas tych popijawek ludzi solidarności nazywa gnojami.
                Jest tak uczciwy, że prowadzi negocjacje z łapówkarzami i dopiero jak sie nie
                dogaduje to z chałasem oglasza, że miał propozycję łapówkarską. 6 miesiecy mu
                to zajęło. Długo wymieniać?
                legendę opozycji zamienił na kumoterskie popijawy z komuchami. dlaczego???
                Pewno sam do konca nie wie. A moze wie a tylko nie doceniam jego perfidii.
                • oxin Re: Wyznawca PZPR??? 31.12.06, 21:49
                  Gość portalu: m napisał(a):

                  :)
                  A ja myślę, że oszalał... Zwyczajnie... Chciał się odciąć od ojca i brata ale w
                  pewnym monecie dziedzictwio za bardzo mu ciążyło. Pogubił się. I teraz to
                  wychodzi..
              • oxin Re: Wyznawca PZPR??? 31.12.06, 21:48
                Sorry ale wydaje mi się, że mnóstwo osób teraz się wstydzi kojarzenia Michnika,
                Kuronia i Wałęsy z Soplidarnością. Bo poszli zupełnie w innym kierunku...

                Wiesz... Jaruzel bronił komuznizmu. I każdy ktodziś broni Jaruzela broni
                komuznizmu. A nie ma czego bronić.

                Tylko idioci myślą, ze inwazja ZSRR była możliwa. Ty chyba jesteś
                intelignetny... Więc dlatego takie rzeczy piszesz?
                • Gość: ??? Re: Wyznawca PZPR??? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.12.06, 21:57
                  Nie zauważyłeś, że komuna juz się skończyła? Michnik i Wałęsa walczyli o to,
                  żeby każdy mógł mówić co chce i przyjaźnić się z kim chce. I obaj z tej wolności
                  korzystają. Może mi się to podobać lub nie, ale takie mają prawo, bo je wywalczyli.

                  Natomiast żenujące jest kiedy ludzie, którzy służyli komunie, dziś robią za
                  antykomunistów. Teraz nic im za to nie grozi, to nabrali "odwagi". Powiedz, co
                  jest lepsze: czy to, że Michnik dziś wypowiada się dobrze o Jaruzelskim, czy to,
                  że Łysiak kiedyś (wtedy kiedy mu to przynosiło wymierne korzyści) wypowiadał się
                  dobrze o komunie?
                  • Gość: ??? Re: Wyznawca PZPR??? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.12.06, 22:01
                    I to takie prawicowe zakłamanie. "Wałęsa, Michnik i Kuroń zdradzili przy
                    okrągłym stole!". Tak, a Kaczory niby nie? To przecież oni byli najbardziej
                    zaufanymi ludźmi Wałęsy. Na pewno nic nie działo się bez nich. A później to
                    kaczor negocjował z komunistycznymi przystawkami (ZSL i SD) powołanie koalicji.
                    Ale o tym nie piszecie, bo to nie pasuje do koncepcji
                  • oxin Re: Wyznawca PZPR??? 31.12.06, 22:06
                    A można kiedyś w Polsce naprawdę źle mówić o komunie i przeżyć???

                    I poproszę o link na Łysiaka mówięcego dobrze o komunie. Chętnie poczytam.
                    • Gość: ??? Re: Wyznawca PZPR??? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.12.06, 22:11
                      No właśnie ci, których dziś Łysiak opluwa, kiedyś mówili źle o komunie i nawet
                      za to siedzieli w więzieniach.

                      Łysiak:
                      "Panowie, którzy będą rozbudowywać Warszawę, nie powinni zapomnieć o słowach
                      Edwarda Gierka wypowiedzianych na V plenum"

                      „Należy restaurować dawne kamienice. (...) Będzie to zgodne z życzeniami
                      miłośników starej Warszawy oraz z polityką państwa, gdyż jak powiedział na VII
                      zjeździe Edward Gierek, »Sprawą wielkiej wagi jest modernizacja starych zasobów
                      mieszkaniowych «”.

                      "Dokonań Mongolskiej Republiki Ludowej nie sposób przecenić - w ciągu pół wieku
                      nowe, rewolucyjne władze wydźwignęły kraj z kilkuwiekowego zacofania i
                      straszliwej nędzy i przy wydatnej pomocy ZSRR oraz innych państw
                      socjalistycznych pchnęły na nowe tory".

                      Zreszta poczytaj sobie jak towarzysz Łysiak zrobił z siebie opozycjonistę:
                      www.gazetawyborcza.pl/1,76842,3811004.html?as=1&ias=3&startsz=x
                      • trajan_bez_ziemi Re: Wyznawca PZPR??? 31.12.06, 22:37
                        > Łysiak:
                        > "Panowie, którzy będą rozbudowywać Warszawę, nie powinni zapomnieć o słowach
                        > Edwarda Gierka wypowiedzianych na V plenum"

                        Gdybyś czytał cokolwiek pióra Łysiaka, wiedziałbyś, że wielokrotniestosuje
                        ironie, właśnie tego typu. Tylko, że tu mamy mały wycinek tekstu, wycięty ot,
                        tak, żeby pasował do koncepcji... :)
                        Nie znam tego, jak i reszty cytatów, chce zobaczyć całość tekstu Łysiaka, na
                        podstawie cytatu wyrwanego z kontekstu nie można niczego wyrokować.

                        Zresztą cały ten tekst z Wyborczej sprzed kilku dni, to cytaty wyrwane z
                        kontekstu, niedomówienia. Klasyczna twórczość pisana w celu zdyskredytowania
                        człowieka. Wiem, że w jakimś swoim tekście Łysiak sam śmiał się np. ze swojego
                        zatrzymania i osadzenia na Łubiance. Co z tego, skoro można na potrzeby
                        paszkwilu wyciąć tylko pasujący fragment tekstu.
                        Przyjacielu, jeżeli chcesz poznać Łysiaka, sięgnij po jego książki, a nie po
                        artykuły w Wybiórczej na jego temat.
                        • Gość: ??? Re: Wyznawca PZPR??? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.12.06, 23:37
                          A jakie proste wyjaśnienie. Szkoda, że inne pieszczochy komuny na to nie wpadły:
                          "Ja chwaliłem komunę? Ależ skąd, to ironia". Tłumaczenie żałosne i śmieszne zarazem
              • trajan_bez_ziemi Re: Wyznawca PZPR??? 31.12.06, 22:26
                Przyjacielu, albo nie czujesz się dziś za dobrze, albo już doprowadziłeś się do
                stanu wskazującego na spożycie...

                "Michniek nie gloryfikuje, tylko stara się zrozumieć."
                Masz na myśli uściski i libacje alkoholowe z Jaruzelami, Urbanami, Kiszczakami
                etc, masz na myśli wybielanie kanalii, jako "ludzi honoru", masz na myśli
                długoletnie i konsekwentne bronienie, tudzież usprawiedliwianie władz
                komunistycznych po roku 1989 w mediach w Polsce i za granicą? Naprawdę, nawet
                przy kosmicznej dawce uwielbienia dla Michnika trudno to nazywać próbą zrozumienia.

                Nie wiem czy i w jakich okolicznościach Łysiak współpracował telewizją i nie
                wiem czy i jak wydawano fantastykę Ziemkiewicza za komuny, ale wskaż mi jednak
                proszę gdzie któryś z tych panów broni komuny, albo komunistów? Wskaż mi chociaż
                jakąkolwiek afirmację komunizmu jako ustroju z ich strony. Natomiast Wielkiemu
                Adamowi w szale obrony starych tawariszczy piana toczy się z ust, i to niestety
                niemal dosłownie (zerknij choćby na nagrania jak czerwony na twarzy pokrzykuje
                na adwersarzy, przykre i żenujące). I otwarcie przyznaje się do swojego
                trockizmu (czego zresztą nie uznają jego wyznawcy, to dopiero jest paranoja,
                Michnik twierdzi, że jest trockistą, a jego wielbiciele to negują SIC!).

                Natomiast jeżeli mierzi Cię służalczość twórców wobec reżimu, poczytaj sobie
                przyjacielu naszych klasyków doby aktualnej. Jak choćby Szymborską łkającą we
                wzruszającym wierszu po śmierci batiuszki Stalina, czy wczesną twórczość Miłosza
                albo Lema.

                Trzeba mieć w sobie naprawdę olbrzymią pogardę dla rzeczywistości, aby nazywać
                Łysiaka i Ziemkiewicza komuchami.
                • Gość: ??? Re: Wyznawca PZPR??? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.12.06, 23:34
                  Widzę, że jak chodzi o Ziemkiewicza i Łysiaka to nic nie wiesz, a jak chodzi o
                  Michnika, to wiesz więcej niż było. Nie nazwałem nigdzie Ziemkiewicza komuchem,
                  tylko pieszczochem komuny, a to pewna różnica. A pieszczochem był bez wątpienia.
                  Jego artykuły i opowiadania drukowano od 1982 r. (STAN WOJENNY!), debiut
                  książkowy to bodajże 1986.

                  Możesz sobie wierzyć w wymyśloną biografię Łysiaka. Ale faktem jest, że za
                  komuny NIGDY nie był opozycjonistą, był drukowany często i w dużych nakładach. W
                  stanie wojennym współpracował z telewizją, którą wszyscy normalni Polacy omijali
                  szerokim łukiem. I tego się nie da porównać z Miłoszem, bo ten przestał
                  współpracować z komuną w 1951 r., a Łysiak dopiero jak upadła.

                  A to z kim pije teraz Michnik g... mnie obchodzi. O to walczył, żeby mówić co
                  chce i pić z kim chce. A ty myślisz zapewne, że teraz ma wejść do lasu i
                  strzelać do komunistów? To jest właśnie myślenie charakterystyczne dla
                  spóźnionych opozycjonistów, tych co walkę z komuną rozpoczęli po jej upadku
                  (charakterystyczne postaci tego nurtu, to właśnie Łysiak, Ziemkiewicz, a także
                  o. Rydzyk, Robert Nowak i Giertychy). Właśnie dla tego grona Michnik i Wałęsa
                  zawsze będą wrogami. Bo swoją odwagą pokazują ich tchórzostwo
                  • Gość: ??? Re: Wyznawca PZPR??? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.12.06, 23:41
                    jeszcze jedno, napisałeś:
                    > Nie wiem czy i w jakich okolicznościach Łysiak współpracował telewizją i nie
                    > wiem czy i jak wydawano fantastykę Ziemkiewicza za komuny, ale wskaż mi jednak
                    > proszę gdzie któryś z tych panów broni komuny, albo komunistów?

                    No co ty, za komuny miał bronić komuny? A przed kim? Przecież wtedy nawet obrona
                    byłaby źle widziana, bo sugerowałaby, że jest przed kim, tym samym naród nie w
                    pełni podziela poglądy władzy. Za to jak najbardziej Łysiak wychwalał zdobycze
                    komuny (np. mongolskiej osiągnięte we współpracy z ZSRR).

                    A po 89 r. ci panowie stali sie antykomunistami, więc też nie bronili komuny
                    • Gość: m Re: Wyznawca PZPR??? IP: *.icpnet.pl 01.01.07, 00:36
                      Stosujesz starą ubecka metodę. Nie masz żadnych dowodów c/a Ziemkiewiczowi i
                      Łysiakowi więc ich opluwasz ogólnie. Natomiast na konkretne zarzuty przeciewko
                      Michnikowi odpowiadasz, że cie to g..o obchodzi z kim on teraz pije.
                      czyli stara ubecka metoda insynuacji i pomówień bez dowodów.
                      Po chamsku łączysz Wałęsę z Michnikiem. Jednak Wałęsa - cokolwiek o nim
                      powiedzieć nie bronił morderców i zdrajców z okresu stanu wojennego. Więc nie
                      mieszaj tych dwóch postaci. To także jedna z perfidnych metod. Obrona jednego
                      porzadnego i jednego zeszmaconego łacznie.
                      A moze odpowiesz na coraz powszechniej zadawane pytanie. Jakim to cudem
                      siedzacy w więzieniu Michnik napisał książke i nawet udało mu sie ja przemycic
                      na zachód i wydać. W tym samym czasie inni opozycjonisci nawet kartki papieru
                      nie mieli?
                      Zagadka????? Moze nie - ale spróbuj odpowiedzieć. I nie mów, że cie to nie
                      obchodzi.
                      • kazek100 Re: Wyznawca PZPR??? 01.01.07, 17:00
                        Przepraszam że wtrącę, ale wydaje mi się, że Twój przedmówca zarzuty Łysiakowi
                        i Ziemkiewiczowi postawił akurat bardzo konkretne. Że się z nimi nie zgadzasz,
                        to rozumiem, ale nie mów, że ich nie było.

                        Swoją drogą Was to musi sporo kosztować ;-)). Takie bronienie się przed
                        dopuszczeniem do własnego umysłu pewnej oczywistości- Michnik za komuny swoje
                        odsiedział w pierdlu, Ziemkiewicz i Łysiak za bezpiecznym biurkiem. I choćby w
                        tym wątku pojawiło sie jeszcze milion wpisów - tego faktu nic nie zmieni.
                        Oczywiście można sobie stworzyć jakąś spiskową teorię dziejów (to odpowiedź na
                        Twoją zagadkę), ale bądźmy poważni.
                        Nawiasem mówiąz jest też coś takiego jak kwestia smaku. Nadziwić się nie mogę,
                        że dyskutant rene za cudowną książke uważa publikację, która jest paszkwilem.
                        Nie chodzi mi nawet o meritum, ale samo w sobie jest to dość obrzydliwe. Marny
                        pisarz w swej zawodowej zawiści wobec bardziej uznanego kolegi po fachu - w
                        pewnym snsie. A Ziemkiewicz pisarzem marnym jest.

                        Dobra - to był tylko krótki wypadzik - i już spadam. Natomiast nadal chętnie
                        sobie pośledzę w jaki sposób kolejni dyskutanci będą udowadniać, że Łysiak to
                        najważniejsza postać opozycji, a paszkwil to poemat ;-))
                        • Gość: m Re: Wyznawca PZPR??? IP: *.icpnet.pl 01.01.07, 18:00
                          kazek100 napisał:

                          > Przepraszam że wtrącę, ale wydaje mi się, że Twój przedmówca zarzuty
                          Łysiakowi
                          > i Ziemkiewiczowi postawił akurat bardzo konkretne. Że się z nimi nie
                          zgadzasz,
                          > to rozumiem, ale nie mów, że ich nie było.

                          Zarzuty sprowadzały sie do tego, że nie siedzieli w pierdlu i publikowali
                          książki. Rzeczywiście poważne zarzuty. Jak rozumiem ty też siedziałeś i nie
                          pracowałeś więc masz pełne zrozumienie dla Michnika i całkowity brak
                          zrozumienia dla Ziemkiewicza. We dwójke z Michnikiem w tymi wskazanymi
                          zasługami poważna siłą moralna i polityczna stanowicie. W srosunku do takichg
                          zasług nie liczą się późniejsze pijaństwa z Urbanem, fraternizowanie się z
                          Jaruzelskim. Nazywanie kolegów z opozycji gnojami, nie mowiąć już o coemnych
                          kontaktach biznesopwych z komuchami i Rywinem.
                          >
                          > Swoją drogą Was to musi sporo kosztować ;-)). Takie bronienie się przed
                          > dopuszczeniem do własnego umysłu pewnej oczywistości- Michnik za komuny swoje
                          > odsiedział w pierdlu, Ziemkiewicz i Łysiak za bezpiecznym biurkiem.

                          Fakt. A wiesz, że Gomułka siedział w o wiele gorszym więzieniu niz Michnik? To
                          przed nim to chyba powinnismy na twarz padać - taki autorytet moralny.
                          Niesiołowski z kolei siedział dłuzej. Zatem jest większym autorytetem.
                          Nikt nie tworzy spiskowej teorii dziejów. Opieramy sie na faktach. Odrzuć
                          skrajnosci łysiaka i oprzyj sie na Ziemkiewiczu i Lisie. Obaj piszą mniej
                          wiecej to samo - choc Zienkiewicz jasniej. Ale fakty sa niewygodne dla
                          legendy???? Tym gorzej dla faktów.

                          czy Ziemkiewicz jest marnym pisarzem. Za jego fantastyką nie przepadam. Za
                          publicystyją owszem. Natomiast pisze sensownie i ciekawie. W przeciwieństwie do
                          Michnika który jest kalsycznym grafomanem epatujacym sie swoimi słowami. Na
                          którego nikt by złotówki nie wyudał gdyby nie reklama zwiazane z jego
                          opozycyjnoscią.
                          Temat w tej chwili troszkę bezsensowny bo Michnikowszczyzna jest juz
                          politycznym trupem - no moze 5 minut przed zgonem. Jedynie medialnie jest
                          jeszcze nadal głosna bo potrafili przejąć GW. Na jak długo?????
                          szkoda, że ten Twór ludzi solidarności jest w tej chwili jak jednoznacznie
                          stronniczy.
                        • trajan_bez_ziemi Re: Wyznawca PZPR??? 01.01.07, 18:09
                          Kazku, zapewne zbyt szybko i zbyt oględnie przejrzałeś treść wątku :), nie
                          uchwyciłeś sensu sporu. Temat dotyczy konkretnej książki Ziemkiewicza, która
                          porusza problem postaw pewnych ludzi, ich zachowań, przyjaźni i wpływu na losy
                          III Rzeczpospolitej po roku 1989.

                          Spór faktycznie zszedł z właściwego toru. Tym niemniej naprawdę nie jestem w
                          stanie stwierdzić na podstawie czego napisałeś, że ktoś z nas doszukuje się
                          opozycyjnej przeszłości Ziemkiewicza, czy Łysiaka.
                          Być może nie chce Ci się przeglądać wątku po raz kolejny, pomogę Ci zatem Kazku,
                          drogi przyjacielu. Rzeczywistość jest taka, że żadne z nas poza "????" nie
                          doszukuje się, ba nawet nie zamierzało poruszać przeszłości opozycyjnej, czy też
                          jej braku w życiorysach Łysiaka, Ziemkiewicza, czy Michnika.
                          Problem zupełnie tego nie dotyczy, nie spieramy się o to, co kto robił w PRLu,
                          ale o wpływ na dzieje nam współczesne, czy zaczynające trącać o historię, ale
                          historię tak nieodległą, że mająca bezpośredni wpływ na czasy nam współczesne,
                          dzisiejszą sytuację polityczną, społeczną, a także ekonomiczną. Spór dotyczy w
                          największym skrócie i przy maksymalnym uproszczeniu problemu, kto ma rację dzisiaj.

                          Tym niemniej, skoro Ty sam, jak mniemam pijesz do wątku przeszłości opozycyjnej
                          Michnika, to drogi przyjacielu proszę Ciebie, żebyś nie wojował z faktami. Gdyż
                          fakt, pisania książki przez Wielkiego Adama w więzieniu, dostęp do papieru,
                          źródeł, w czasie, gdy za ścianą ludzi pałowano i ograniczano im kontakt z
                          najbliższą rodziną nie jest mój drogi "teorią spiskowa dziejów", ale po prostu
                          prawdą :) Zresztą nawet sam "????" w cytacie z wikipedii podał datę wydania
                          jednej z książek zbieżną z czasem odsiadki. Stymże, potrafił zacytować, ale
                          zrozumieć tekstu już nie zdołał, o wnioskach już nawet nie wspominam. W każdym
                          razie nawet nie zdał sobie sprawy, że podał kolejny fakt "pogrążający" Michnika.

                          Ja bardzo dobrze Ciebie rozumiem, bywa, że nie chcemy przyjmować rzeczywistości,
                          taką jaka jest, nie odpowiada nam ona, nie chcemy jej, wygodniej nam żyć w
                          świecie ułudy, wygodnej własnej "prawdy". Ale musisz to Kazku przezwyciężyć,
                          jeżeli chcesz funkcjonować w realnym świecie.

                          Nazwałeś ksiażkę Ziemkiewicza paszkwilem, znasz ją? Skoro tak, to napisz proszę
                          z czym konkretnie się nie zgadzasz. Napisz nam co jest w jej treści nieprawdą i
                          dlaczego. Bo wybacz, ale twierdzenie, że jest paszkwilem, bo... bo jest
                          paszkwilem i jest paszkwilem, to sobie możesz uskuteczniać w kółku wzajemnej
                          adoracji wyznawców Wielkiego Adama. Tam nie będą się liczyły fakty, źródła,
                          wnioski, logika, czy argumentacja. Tam będziecie sobie mogli zachwycać Adamem do
                          woli.

                          Aha, jeszcze jedna mała dygresja na koniec. Zastanów się co Wielki Adam zrobił
                          temu, kto pierwszy przywołał "kwestię smaku". Pomyśl, czego dotyczył pierwotny
                          sens "kwestii smaku". Zastanów się również dlaczego Wielki Adam tak broni katów
                          i kapusiów. Dlaczego się z nimi brata, ściska, wybiela, legitymizuje ich
                          zbrodnie. A Krzywdy "tych, których zdradzono o świcie" nie mają dla niego
                          większego znaczenia. No i wreszcie jak takie zachowanie ma się do "kwestii smaku".
                        • renepoznan Re: Wyznawca PZPR??? 01.01.07, 19:06
                          kazek100 napisał:
                          > Nawiasem mówiąz jest też coś takiego jak kwestia smaku. Nadziwić się nie mogę,
                          >
                          > że dyskutant rene za cudowną książke uważa publikację, która jest paszkwilem.
                          > Nie chodzi mi nawet o meritum, ale samo w sobie jest to dość obrzydliwe.
                          Marny
                          > pisarz w swej zawodowej zawiści wobec bardziej uznanego kolegi po fachu - w
                          > pewnym snsie. A Ziemkiewicz pisarzem marnym jest.

                          Przeczytałem książkę Ziemkiewicza i nie uważam jej za paszkwil. Proszę podaj mi
                          dlaczego za taka ja uważasz. Czy gdzieś napisał nieprawdę? Bo do ocen ma prawo.
                          Gdyby te oceny opierał na nieprawdzie to byłby paszkwil.
                          Michnik nie jest ikoną - podlega ocenom a te oceny w oparciu o jego
                          postepowanie sa coraz gorsze. Ale to on wybrał swoją drogę rozwoju
                          politycznego. Byc moze determinowały go kompleksy związane z jego pochodzeniem
                          ale człowiek inteligentny powinien nad nimi panować. Michnik jak to zresztą
                          łatwo zauważyc w bezposrednim kontakcie nad emocjami i kompleksami nawet nie
                          próbuje panować. To co było jego siłą w działalności opozycyjnej stało sie jego
                          przekleństwem w działalnosci obecnej.

                          Kwestia smaku - już to poruszono. czy nie uwazasz, że skrajnym chamstwem jest
                          poruszanie tej kwestii w obronie człowieka współdziałaqjacego w nazwaniu
                          Herberta człowiekiem chorym psychicznie? Dla mnie to z tym momentem Michnik i
                          jego kompani stracili jakakolwwiek legitymacje moralności. Sa pewne granice.

                          Czy Ziemkiewicz jest kiepskim pisarzem? Masz prawo do swych ocen. Ale pozostam
                          mi prawo do moich. Instynkt stadny nie zawsze słuzy człowiekowi.

                          Niezbyt zrozumiałem o co Tobie chodzi jak napisałeś, że "nie chodzi o meritum"?
                          Bo chyba nie o to, że książka jest dla ciebie paszkwilem bez wzgledu na to czy
                          fakty w niej zawarte są prawdziwe czy nie?

                          Nie pisz pochopnie słów o zawisci pisarskiej. Zbut duzo tej zawisci po stronie
                          której bronisz.
                          • kazek100 Re: Wyznawca PZPR??? 01.01.07, 20:08
                            Och, nie przypuszczałem, że aż trzech kolegów zaszczyci mnie odpowiedziami i to
                            tak długimi. Niestety z mojej strony nie oczekujcie aż takiej pracowitości, bym
                            na wszystkie trzy posty odpowiadał. Zaznaczyłem, żem tylko czytelnik - trochę
                            bawi mnie ten wątek, podobnie jak bawi mnie sam Ziemkiewicz.

                            Książkę Ziemkiewicza uważam za paszkwil zgodnie chyba z zamiarem samego autora.
                            W końcu to on sam wymyślił taki, a nie inny tytuł książki? I Ty mi rene piszesz
                            o "chamstwie". A ten tytuł to przejaw dyskusji na poziomie?

                            I jeszcze w kwestii smaku. Wiesz rene, czasem pół prawdy czy nawet jej 3/4
                            jest równie dalekie od prawdy całej, co zwykłe kłamsteko. Nie wiem, czy
                            pamiętasz, ale Herbert zyskał sobie opinię osoby, powiedzmy, z problemami
                            emocjonalnymi, po ataku na Miłosza, w którym to ataku czuć na odległośc było po
                            prostu zazdrość chociażby o literackie nagrody. Cóż powiedzieć - jak interesuje
                            się Herbertem gdzieś od połowy lat 80-tych, jak tylko na tyle dorosłem, to
                            wielokrotnie słyszałem, że to człowiek trudny w zyciu prywatnym - i oczywiście
                            nie ma sensu tego tematu rozwijać. Ale tę trudnośc potwierdził atakiem na
                            kolegę po fachu. I akurat pamiętam wypowiedzi Michnika, który własnie Herberta
                            bronił, a nie atakował. Tylko od razu mówię, że żadnego linku nie podam - aż
                            tak mnie ten magiel nie interesuje. Ale tak było - i fakt, że gdyby to ode mnie
                            zależało, to nagrodę Nobla dostałby właśnie Herbert, nie Miłosz, nie ma tu nic
                            do rzeczy.

                            Oczywiście każdy ma prawo do swojego literackiego gustu. Ale jeżeli po 3
                            stronach powieści (zaznaczam - powieści, nie publicystyki) wiem wszystko o
                            politycznych poglądach autora, to mamy do czynienia z propagandą, nie
                            literaturą. Ostatnią pozycja Ziemkiewicza, jaką czytałem, był "Walc stulecia" i
                            tak właśnie było. To jest naprawdę bardzo marny pisarz. Czasem sobie myślę, że
                            jest sprawiedliwośc na tym świecie - strona polityczna dość wredna ma na
                            usługach pisarzy bardzo kiepskich.
                            • renepoznan Re: Wyznawca PZPR??? 01.01.07, 20:27
                              kazek100 napisał:

                              > Och, nie przypuszczałem, że aż trzech kolegów zaszczyci mnie odpowiedziami i
                              to
                              >
                              > tak długimi

                              Dobra odpowiedź. Troche perfidna. Dajesz swoje oceny w w zasadzie wykluczasz
                              dyskusję. :):)
                              Co do Herberta - był trudny - niewatpliwie.
                              Ale stosując Twoją metodę - pamietasz Michnika z przesłuchania podczas afery
                              Rywinowskiej. To była łatwa postać??? - czy wniosek o jego psychiatrycznych
                              klopotach na tej podstawie uznasz za uprawniony?
                              Dodam - miałem mozliwośc obserwowania AM podczas spotkania - do czasu gdy
                              wszyscy mu maślili - wspaniały dyskutant i rozmowca. Ale znalazł się jeden dośc
                              konkretny oponent. Reakcją była furia - i to w rynsztokowym wydaniu.
                              Co do oceby Ziemkiewicza pisarza. Nie oceniam. Oceniam Ziemkiewicza -
                              politycznego publicystę. A tu mnie nie przekonasz. Jedna z ciekawszych postaci
                              naszej sceny medialnej.
                  • trajan_bez_ziemi Re: Wyznawca PZPR??? 01.01.07, 01:07
                    Człowieku, czy Ty wyrabiasz sobie opinię o tych ludziach na podstawie jednego
                    czy dwóch artykułów w GW? O_o

                    Być może fakty, które podajesz są autentyczne, nie wiem. Ale nawet gdyby, to
                    mówimy o książkach fantasy i fantastyce (Ziemkiewicz) i historii (Łysiak).
                    Zresztą, co powiesz zatem o Michniku, który wydał książkę siedząc w więzieniu :)
                    Zresztą Łysiak spotkał się po 89 roku z absolutnym ostracyzmem, a mimo to nie
                    zmienił poglądów. Rozumiem, że to również dowód na jego rzekomy konformizm.
                    Zresztą Michnik należy do "nurtu", którego przedstawiciele domagali się od
                    partii powrotu do ideałów socjalizmu (przeczytaj sobie TREŚĆ listu Kuronia i
                    Modzelewskiego do władz z roku 1968 :)). Sam Michnik

                    "A to z kim pije teraz Michnik g... mnie obchodzi."
                    Próbujesz mi udowodnić, że dyskusja z Tobą nie ma sensu???? O_O
                    Po to walczył z komuną, żeby potem ściskać się i pić z głównymi jej katami??
                    Dlaczego stosujesz taktykę podwójnych kryteriów? Czyli Łysiakowi nie wolno
                    pisać, ale jak Michnik pisze, to jest cacy? I pewnie nie widzisz w tym żadnej
                    sprzeczności!

                    "A ty myślisz zapewne, że teraz ma wejść do lasu i
                    strzelać do komunistów?"
                    Dlaczego sądzisz, że masz jakiekolwiek pojęcie o tym co ja myślę? Zresztą masz
                    ograniczony kontakt z rzeczywistością, jeżeli jedyną alternatywą dla bratania
                    się ze ścierwem jest fizyczna eksterminacja tegoż.
                    A co do Michnika, to wiedz, że od każdego wymaga się ELEMENTARNEJ przyzwoitości!
                    Jak można ze spokojnym sumieniem bratać się ze zbrodniarzami, załatwiać im
                    ciepłe posadki, wybielać ich w oczach społeczeństwa, wbrew oczywistym faktom!!!!
                    Czy gdyby Michnik podawał sobie ręke z Hitlerem, też by Ci to nie przeszkadzało?

                    > (charakterystyczne postaci tego nurtu, to właśnie Łysiak, Ziemkiewicz, a także
                    > o. Rydzyk, Robert Nowak i Giertychy).
                    No teraz mnie powaliłeś, te postacie nie mają z sobą wiele wspólnego, nawet Ty
                    musisz to widzieć :)
                    A co powiesz o Walentynowicz i Gwiaździe, oni też są "rewolucjonistami ostatniej
                    godziny"? Gwoli ścisłości, nie przepadam za tymi ostatnimi z różnych względów,
                    ale to nie ma absolutnie nic wspólnego z treścią zagadnienia.

                    Do listy swoich wrogów dodaj Tomasza Lisa, w swojej ostatniej książce on również
                    krytykuje poczynania Michnikowców, jak np. zamiana negocjacji w Magdalnce w
                    ogólną popijawę.
                    • Gość: ??? Re: Wyznawca PZPR??? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.01.07, 04:27
                      1. Nie wiem czy Michnik pisał w więzieniu książkę, ale nawet jeśli, to co?
                      Dlaczego niby miałby nie dostac papieru i długopisu? Po drugie. Michnik w tym
                      okresie wydał 4 książki, akurat wszystkie w latach, kiedy przebywał na wolności.
                      Siedział 81-84, ksiązki wydawał 84-85 i znowu siedział w 85-86, kolejną ksiązke
                      wydał w 87.
                      2. Co do "miodów" jakie miał w areszcie, zajrzałbys chociaz do Wikipedii. Masz
                      cytat: "W stanie wojennym, w grudniu 1981 został najpierw internowany, a
                      następnie po odmowie podpisania tzw. lojalki i zgody na dobrowolne opuszczenie
                      kraju, został postawiony w stan oskarżenia i osadzony w areszcie pod zarzutem
                      "próby obalenia ustroju socjalistycznego". W areszcie przebywał bez wyroku do
                      1984 na skutek celowo przedłużanego przez prokuraturę procesu. W areszcie podjął
                      wielotygodniową głodówką protestacyjną, domagając się zakończenia lub umorzenia
                      jego sprawy i uznania go za więźnia politycznego. W 1984 na mocy amnestii jego
                      sprawa została umorzona, co spowodowało wypuszczenie go z aresztu. W 1985 został
                      ponownie aresztowany i tym razem skazany na 3 lata więzienia – za udział w
                      próbie zorganizowania strajku w Stoczni Gdańskiej im. Lenina. Już w następnym
                      roku został jednak uwolniony, ponownie na mocy amnestii."

                      A gdziez to siedzieli wojownicy o wolna Polskę Łysiak i Ziemkiewicz? U siebie w
                      domu. Pisali książki, które wydawała im straszna komuna. Nie musieli ich
                      przemycać na zachód (do tego "inteligenta" wyżej - wtedy nawet powielacze
                      przemycano, nie tylko kartki papieru)

                      > Dlaczego stosujesz taktykę podwójnych kryteriów? Czyli Łysiakowi nie wolno
                      > pisać, ale jak Michnik pisze, to jest cacy? I pewnie nie widzisz w tym żadnej
                      > sprzeczności!

                      Łysiakowi wolno pisać, co chce, a zawdzięcza to m.in. Michnikowi. Ale głupio
                      wygląda, jak pieszczoch komuny dorabia sobie teraz biografię bohatera opozycji,
                      a prawdziwych bohaterów opluwa.

                      > Czy gdyby Michnik podawał sobie ręke z Hitlerem, też by Ci to nie
                      >? przeszkadzało

                      Mam na to odpowiadać, czy sam dostatecznie dostrzegasz idiotyzm tego porównania?

                      > A co do Michnika, to wiedz, że od każdego wymaga się ELEMENTARNEJ
                      > przyzwoitości!
                      > Jak można ze spokojnym sumieniem bratać się ze zbrodniarzami, załatwiać im
                      > ciepłe posadki, wybielać ich w oczach społeczeństwa, wbrew oczywistym
                      > faktom!!!

                      A komu Michnik załatwił posadkę, bo nie wiem? A co ty możesz wierdzieć o
                      faktach? Tyle co przeczytasz u Łysiaka albo Ziemkiewicza, a oni wiedzą tyle, co
                      wymyślą, bo nikt ich nie zapraszał ani do Magdalenki, ani nigdzie indziej gdzie
                      działo się coś ważnego. Bo i po co?
                      • Gość: Magda Re: Wyznawca PZPR??? IP: *.icpnet.pl 01.01.07, 09:49
                        Na twoje pierwsze: Michnikowi dano papier a innym nie dawano. Ale ciebie to
                        chyba nie zastanowi.
                        Na twoje drugie: gratuluje, jeśli czerpiesz wiedzę z Wikipedii to dalsza
                        dyskusja nie ma z tobą sensu. Chyba nie wiesz czym jest wikipedia.
                      • Gość: m Re: Wyznawca PZPR??? IP: *.icpnet.pl 01.01.07, 12:50
                        Gość portalu: ??? napisał(a):

                        > 1. Nie wiem czy Michnik pisał w więzieniu książkę, ale nawet jeśli, to co?
                        > Dlaczego niby miałby nie dostac papieru i długopisu?

                        Własnie, dlaczego inni nie dostawali? A on dostawał. Z wdziękiem udajesz
                        głupiego, który nie rozumie pytań.



                        > A gdziez to siedzieli wojownicy o wolna Polskę Łysiak i Ziemkiewicz?

                        Nie siedzieli. Czy sugerujesz, że krytykować Michnika mogą tylko "absolwenci"
                        więzień?????? Ciekawa koncepcja. Ale jej nie kupuję. Nawet nie będę tłumaczył
                        dlaczego.

                        > Łysiakowi wolno pisać, co chce, a zawdzięcza to m.in. Michnikowi. Ale głupio
                        > wygląda, jak pieszczoch komuny dorabia sobie teraz biografię bohatera opozycji,
                        > a prawdziwych bohaterów opluwa.

                        Łysiak zawdziecza to, że może publikować wielu ludziom dla których Michnik
                        niekoniecznie jest najbardziej reprezentatywny. Ostatecznie to jego srodowisko
                        początkowo proponowało zachowanie cenzury. Dopiero potem sie wycofali w zwiazku
                        z powszechnym oburzeniem na taką zdradę.
                        >
                        > > Czy gdyby Michnik podawał sobie ręke z Hitlerem, też by Ci to nie
                        > >? przeszkadzało
                        >
                        > Mam na to odpowiadać, czy sam dostatecznie dostrzegasz idiotyzm tego porównania

                        Faktycznie Jaruzelski i Urban to małe gnojki w stosunku do Hitlera i Goebelsa.
                        Ale pamietając o proporcjach widzisz inne różnice? Poza jedną, podstawową.
                        Hitlera i Gebelsa Niemcy sobie sami wybrali a Jaruzelskiego i Urbana to nam
                        "przyjaciele Moskale" przynieśli - przy współudziale ludzi o których lepiej
                        byłoby zapomnieć bo jak oceniać z perspektywy czasu to powinni zostać skazani
                        jako zdrajcy. I dzieci by wówczas nie mieli.
                        >

                        > A komu Michnik załatwił posadkę, bo nie wiem? A co ty możesz wierdzieć o
                        > faktach? Tyle co przeczytasz u Łysiaka albo Ziemkiewicza, a oni wiedzą tyle, co
                        > wymyślą, bo nikt ich nie zapraszał ani do Magdalenki, ani nigdzie indziej gdzie
                        > działo się coś ważnego. Bo i po co?

                        Rozumiem, że niewygodnych faktów dla ciebie to nie ma. O magdalence i tamtejszej
                        zgodzie na rabunek przez komunistów majatku narodowego to nawet Lis pisze w
                        swoich pozycjach. Ta sprawa jako podstawowy błąd opozycji opisywana jest przez
                        wielu analityków - oczywiscie poza GW bo to srodowisko nigdy do błędu sie nie
                        przyzna nawet jezeli się przez to osmiesza i kompromituje.
                        I nie myśl tak prymitywnie, że michnik pracę komuchom załatwił - na zasadzie
                        umowy o pracę. Michnik i jego kompani załatwili komuchom przetrwanie u żłoba i
                        korzystanie z państwowego żloba.
                        A jak myślisz prymitywnie - to kto dał pracę konfidentowi SB - Maleszce - i
                        jeszcze to jako zasługę sobie poczytuje?
                        Jak traktować redakcję w której takie typy są. Jako krystalicznie czystą i
                        zasługujacą na bezwzgledne zaufanie??????

                        Troszkę umiaru w swych atakach na krytykantów Michnika. Robienie z Ziemkiewicza
                        (watek jemu jest poświecony) niemalże współpracownika komuny powoduje, że
                        ośmieszasz i siebie i pogrążasz swego idola. Jeżeli ma takich śmiesznych
                        obrońców to pewno sam niewiele lepszy.
                      • trajan_bez_ziemi Re: Wyznawca PZPR??? 01.01.07, 13:45
                        "Dlaczego niby miałby nie dostac papieru i długopisu?"
                        Michnik dostawał nie tylko papier i długopis, ale także dostęp do źródeł, czyli
                        np. do biblioteki. I to w czasie, kiedy więźniowie w celach obok dostawali
                        pałami, i kiedy współwięźniom zabraniano nawet pisania do rodziny. W tym czasie
                        Adam spokojnie pisał sobie książkę, którą zresztą z tego co wiem, wydał siedząc
                        jeszcze w pierdlu. Naprawdę nie widzisz w tym niczego nieetycznego, albo chociaż
                        dziwnego????

                        > Łysiakowi wolno pisać, co chce, a zawdzięcza to m.in. Michnikowi. Ale głupio
                        > wygląda, jak pieszczoch komuny dorabia sobie teraz biografię bohatera opozycji,
                        > a prawdziwych bohaterów opluwa.

                        Tak się składa, że najwyraźniej w przeciwieństwie do Ciebie czytałem niektóre
                        książki Łysiaka, i szczerze przyznam, że nie spotkałem się z dorabianiem sobie
                        przeszłości przez niego, raptem raz natrafiłem na wspomnienie z dostania pałą na
                        proteście studenckim. A co do treści, jakie Łysiak prezentuje, to w
                        przeciwieństwie do Michnika potrafi przedstawić logiczny ciąg przyczynowo
                        skutkowy, potrafi logicznie argumentować, powoływać się na źródła, wyciągać
                        logiczne wnioski. Nie zawsze się z nim zgadzam, ale w przeciwieństwie do
                        Michnika nie posługuje się bezmyślnym, rozideologizowanym bełkotem.

                        > "Mam na to odpowiadać, czy sam dostatecznie dostrzegasz idiotyzm tego porównania"
                        Czyli według Ciebie ludzie odpowiedzialni za śmierć kilkuset osób i cierpienia
                        dziesiątek tysięcy (o konserwowaniu komuny na szkodę całego narodu nawet nie
                        wspominając) nie są mordercami? Można się z nimi spokojnie i z czystym sumieniem
                        bratać? Można ich wybielać w oczach społeczeństwa, wbrew oczywistym faktom?
                        Różnią się od Hitlera, jedynie skalą zbrodni. No spróbuj logicznie pomyśleć... :(

                        "A komu Michnik załatwił posadkę, bo nie wiem? A co ty możesz wierdzieć o
                        faktach? Tyle co przeczytasz u Łysiaka albo Ziemkiewicza, a oni wiedzą tyle, co
                        wymyślą, bo nikt ich nie zapraszał ani do Magdalenki, ani nigdzie indziej gdzie
                        działo się coś ważnego. Bo i po co?"

                        CZŁOWIEKU??? Czy to powyżej miało być w Twoim mniemaniu logicznym argumentem?
                        Ci dwaj autorzy wskazują źródła podawanych przez siebie informacji. Na jakiej
                        podstawie twierdzisz, że wymyślają COKOLWIEK????
                        Najbardziej chyba oczywistym i powszechnie dostępnym źródłem są fotografie z
                        Magdalenki, przedstawiające pijących ramię w ramię z rozanielonymi buźkami
                        opozycjonistów i aparatczyków. Istnienie tych fotografii też negujesz?? Nawet
                        Lis w swojej książce pisze o tym, że Magdalenka zamieniła się w libację zamiast
                        w negocjacje.
                        A co do posadek, to spójrz choćby na pookragłostołowe losy np. Kiszczaka. A
                        mówię tu o czasach, kiedy nie było już konieczności zachowywania aparatczyków
                        przy żłobie. Nie wspominając już o przejęciu najbardziej intratnych zakładów
                        państwowych, przez działaczy komunistycznych w sposób urągający elementarnym
                        zasadom jakiejkolwiek praworządności, o wolnym rynku nawet nie wspominając. Na
                        co Michnikowcy pozwolili bez obiekcji, podobnie jak irracjonalna zgoda na
                        przejęcie majątku PZPR przez SdRP (mam głęboka nadzieje, że nie muszę Ci
                        przypominać w jaki sposób ten majątek powstał). Jest to wiedza powszechna i
                        oczywista, czy istnienie tych faktów również negujesz?
                        • Gość: ??? Re: Wyznawca PZPR??? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.01.07, 09:45
                          Nie odpowiedziałes na moje pytanie, więc je ponawiam: napisałes, że Michnik
                          swoim kolesiom załatwił posadki. Albo kłamiesz, albo napiszesz komu.

                          > Michnik dostawał nie tylko papier i długopis, ale także dostęp do źródeł, czyli
                          > np. do biblioteki. I to w czasie, kiedy więźniowie w celach obok dostawali
                          > pałami,

                          Proszę jakiś link, który to udowadnia. Ale do normalnej strony, a nie do
                          jakiegoś Łysiaka czy Nowaka.

                          > Adam spokojnie pisał sobie książkę, którą zresztą z tego co wiem, wydał
                          > siedząc jeszcze w pierdlu.

                          Z tego "co wiesz", czyli powtarzasz za jakiś Nowakiem czy Łysiakiem, czy po
                          prostu "wiesz". A jeśli "wiesz" to prosze o źródło tej informacji (wiarygodne)

                          > Różnią się od Hitlera, jedynie skalą zbrodni

                          No tak rzeczywiście. Niewielka jest różnica między tym, którego działania
                          spowodowały śmierć ok. 100 osób, a tym który zamordował miliony. Kiedy byłeś u
                          psychiatry? Na pewno już potrzebujesz ponownej wizyty.
                          Poza tym nie zauważyłem, by Michnik przyjaźnił się z Jaruzelskim albo
                          Kiszczakiem. On ich nazwał tylko "ludźmi honoru", a tyczy to się tego, że
                          dotrzymali umów z Solidarnością i, gdy okazało się, że przegrali wybory, nie
                          próbowali dokonać zamachu (a zamach nie był dla nich żadnym problemem). I co
                          jeszcze ważniejsze, Michnik wycofał się z tej wypowiedzi. W przeciwieństwie do
                          ciebie, zanim coś napiszę, to to sprawdzam, więc masz cytat:

                          - Czy gen. Kiszczak jest dla pana człowiekiem honoru?
                          - AM: Tak. Jest człowiekiem honoru. Gen. Kiszczak dotrzymał wszystkich
                          zobowiązań, jakie podjął przy Okrągłym Stole. To były najważniejsze dni w jego
                          życiu. Szef bezpieki negocjował ze swoimi więźniami. Przyjął zobowiązania i
                          dotrzymał słowa aż do bólu. Po 1989 r. nigdy nie zawiódł zaufania.
                          - Gen. Jaruzelski też?
                          - AM: Też. (Źródło: Pożegnanie z bronią, z gen. Czesławem Kiszczakiem i Adamem
                          Michnikiem rozmawiają Agnieszka Kublik i Monika Olejnik, Gazeta Wyborcza, 3-4
                          luty 2001)

                          - AM: Ta odpowiedź była bez sensu. Nie do mnie należy wyrokowanie, kto jest, a
                          kto nie człowiekiem honoru, powinienem odpowiedzieć: rola gen. Kiszczaka w epoce
                          stanu wojennego była negatywna, ale równie pozytywna była jego rola w epoce
                          Okrągłego Stołu. Przecież łatwiej jest być szefem aparatu represji w
                          komunistycznym państwie, niż przekroczyć horyzont własnej biografii i
                          współpracować przy demontażu dyktatury. (Adam Michnik w artykule >>Polska na
                          zakręcie, "Gazeta" na zakręcie<<, ok. 2004 r.)

                          > co Michnikowcy pozwolili bez obiekcji, podobnie jak irracjonalna zgoda na
                          > przejęcie majątku PZPR przez SdRP (mam głęboka nadzieje, że nie muszę Ci
                          > przypominać w jaki sposób ten majątek powstał).

                          Majątek PZPR został znacjonalizowany. Pewnie były przy tym nieprawidłowości, ale
                          do cholery co ma Michnik z tym wspólnego? Za sztorm na morzu też odpowiada?

                          > Najbardziej chyba oczywistym i powszechnie dostępnym źródłem są fotografie z
                          > Magdalenki, przedstawiające pijących ramię w ramię z rozanielonymi buźkami
                          > opozycjonistów i aparatczyków.

                          A co bic się tam mieli i wyzywać? Poza tym jakoś przeszkadza ci tylko obecność
                          Michnika tam, a np. Kaczyńskiego i trzech biskupów już nie.

                          Poza tym chyba jesteś nieco za młody, by pamiętać tamte czasy, a to co
                          wypisujesz chyba pochodzi ze strony typu polonica.net. Zapominasz, że PZPR miało
                          władzę absolutną, a rosyjskie wojska stacjonowały w kraju.

                          I najwżniejsze: teraz może i Michnik czasami błądzi (jak każdy), ale za komuny
                          wykazał się odwagą i był jednym z bohaterów. Czego o twoich "bohaterach" Łysiaku
                          i Ziemkiewiczu nie można powiedzieć. Ale tal to się w Polsce porobiło, że
                          pieszczochy komuny z pozycji antykomunistów krytykują dawnych opozycjonistów.
                          • historykii Re: Wyznawca PZPR??? 02.01.07, 12:07
                            Gość portalu: ??? napisał(a):

                            > I najważniejsze: teraz może i Michnik czasami błądzi (jak każdy), ale za
                            komuny
                            > wykazał się odwagą i był jednym z bohaterów. Czego o twoich "bohaterach"
                            Łysiak
                            > u
                            > i Ziemkiewiczu nie można powiedzieć. Ale tal to się w Polsce porobiło, że
                            > pieszczochy komuny z pozycji antykomunistów krytykują dawnych opozycjonistów.
                            Ja " pieszczoch komuny"jak nas klasyfikujesz ( nawet nominacje na st.
                            oficerski nadano mi jesienią 1990 r- z rozkazu nowego wówczas Premiera(T.
                            Mazowieckiego), dla którego " komuna" gotowa była oddać lukratywne posadki(
                            opisywałem na ONECIE- w marcu 2005 r) np. w Waszej pieknej Mur. Goslinie(...)
                            i co ważne wielu z legitymacją PZPR pomagało mi w chwilach grozy( w rozgrywce w
                            STOLBUD-zie w Płocku... Jednemu z tych, o których M. Gorki pisał- " Człowiek to
                            brzmi dumnie" zawsze w Wigilię składam życzenia z radością i wdzięcznoscią-
                            dozgonną!), wypraszam sobie żebyś nas -którzysmy nie podpisywali lojalek, nie
                            donoszących na innych i nie pobierajacych za takie łajdactwa pieniędzy ani
                            synekurek(...) - NAZYWAŁ PIESZCZOCHAMI KOMUNY(SIC!)
                            Jak nazwać " przyjaciół" tego, który mając
                            SIŁE ARGUMENTÓW BY ROZBROIC KOMUNĘ w l '89-90( bez wystrzału!!!
                            -ja pamiętam jaką siłe oni stanowili w jesieni 1989 r- zapraszam Cię na kawę i
                            pojedziemy do kilku z nich...)nie uczynił NIC BY OPRZEĆ SWOJE ARGUMENTY NA
                            ODWAŻNYCH, IDEOWO-ZAHARTOWANYCH NIEKUNKTATORÓW(...)
                            a przygarnął najgorsze kreatury( Rafał wymienia ich z nazwiska-" trzech
                            TW!!!")by wraz z nimi " GLAJCHSZAFTOWAĆ SPOŁECZEŃSTWO(...)???
                            Jeszcze raz dziekuję Ziemkiewiczowi- Torunianin !
                          • trajan_bez_ziemi Re: Wyznawca PZPR??? 02.01.07, 13:25
                            > Nie odpowiedziałes na moje pytanie, więc je ponawiam: napisałes, że Michnik
                            > swoim kolesiom załatwił posadki. Albo kłamiesz, albo napiszesz komu.

                            Czy potrafisz zrozumieć powyższe zdanie jedynie jako bezpośrednie działanie
                            Michnika w załatwienie konkretnego stanowiska konkretnemu aparatczykowi?? Ech...
                            1. Kiszczak o którym pisałem wcześniej.
                            2. Urzędnicy np. w MSW, których solidarnościowcy nie zastępowali nowymi, czyli
                            niekomunistycznymi ludźmi, mimo, że mieli ku temu sposobność i liczne przecież
                            przesłanki.
                            3. Konsekwentne wspieranie dawnych aparatczyków (Kwaśniewski, Miller, etc.),
                            wybielanie wielu z nich, umożliwiając im powrót do władzy. Tego też nie było?
                            Nie wspominając już o hmmm... aferze Rywina "Adaś, to jest koszerny interes"
                            4. Pozwolenie czerwonym na sprzedanie samym sobie co bardziej intratnych
                            przedsiębiorstw państwowych, za śmieszne pieniądze. Wg. scenariusza rozegranego
                            także w Moskwie :) Być może Michnik and company byli zbyt mało rozumni, aby
                            zrozumieć co się dzieje. Patrzyli jak te małpy na słonia, jak komuchy robią co
                            im się żywnie podoba :D, możesz przyjąć i takie założenie, ale faktów nie
                            stłamsisz, nie zakrzyczysz, obojętnie jak bardzo chcesz ich nie dostrzegać.
                            5. Zatrzymajmy się na chwilę przy majątku PZPR, o którym raczyłeś napisać, że
                            został znacjonalizowany. Otóż widzę teraz wyraźnie, że nawet nie zamierzałaś
                            przygotować się do dyskusji :)
                            Tak się niestety składa, że majątek PZPR przepadł w odmętach SdRP, nędzne jego
                            resztki zostały później znacjonalizowane.
                            Cytuje źródło, które jak sądze CI się spodoba (Nowa Lewica
                            www.pnlp.org.pl/pub_tresc.php?id=11):
                            "Majątek PZPR zniknął jak kamfora. Stanowiły go nie tylko niezliczone obiekty,
                            nieruchomości, wyposażenia, samochody itd. Bossowie SdRP na początku lat 90
                            zagarnęli pozostałe po PZPR wielomilionowe konta krajowe i dewizowe."

                            Pytasz, co ma z tym wspólnego Michnik? Drogi przyjacielu, nawet nie usiłowałeś
                            jak widze poznać opinii Wielkiego Adama, jako posła. Mianowicie Adam 28 kwietnia
                            1990 roku nazwał pomysł nacjonalizacji majątku partii "zamykaniem drogi do
                            sprawiedliwości" (SIC!) Natomiast posłów, domagających się (tak jak każdy
                            człowiek, jak Ty, albo ja) odebrania czerwonym zagrabionego majątku, skwitował
                            słowami: "Co ja słyszę! Nienawiść..." Mój drogi przyjacielu, jesteś chory z
                            nienawiści... :)

                            O libacjach alkoholowych w Magdalence, oddaniu czerwonym co bardziej smakowitych
                            kęsków z majątku narodowego i zostawianiu urzędników PZPR na stanowiskach możesz
                            przyjacielu przeczytać w najnowszej książce znanego z prawicowego radykalizmu i
                            antysemityzmu Tomasza Lisa :)

                            "> Poza tym nie zauważyłem, by Michnik przyjaźnił się z Jaruzelskim albo
                            > Kiszczakiem. On ich nazwał tylko "ludźmi honoru""
                            CZŁOWIEKU!!!! Przecież Ty nie masz podstawowej wiedzy o samym Michniku. Adam
                            dałby Ci w twarz za takie słowa!
                            Zerknij choćby na o ile dobrze pamiętam dialog między Michnikiem a Kiszczakiem w
                            GW (2001), dialog, na który zresztą się powołujesz. Adam: "generała będę bronił
                            jak niepodległości". Spójrz na datę, 2001!!!! Sowieci już od kilku lat nie
                            stacjonowali w Polsce.

                            Co do cytatu, jaki zamieściłeś w swoim poście, to wybacz, ale chyba żartujesz.
                            Po pierwsze, Kiszczak był politykiem, prowadził z Solidarniością grę, jaką było
                            uratowanie chociażby swojego łebka. Twierdzenie, jakoby generał nagle pewnego
                            dnia obudził się i stwierdził: "trzeba będzie obalić tą wstrętną komunę z
                            Adamem" i że pod wpływem wzniosłych uczuć zabrał się za demontaż ustroju, a to
                            co wywalczył dla "swoich" przy i po okrągłym stoli, to przypadek. To wybacz, ale
                            musisz być naprawdę naiwnym człowiekiem, żeby zakładać taki scenariusz.

                            Co do samych słów "ludzie honoru", jak można powiedzieć publicznie tak ważne
                            słowa, co on nie wie co mówi ten Michnik? Potem się z tego wycofuje (wskaż mi
                            fragment Twojego cytatu, z którego to wynika). Cóż, czyżby zbyt wiele osób miało
                            o to do niego pretensje?
                            A co ze słowami "odp... się od generała"? Co z fotografiami jak razem piją
                            "bruderschafty"? Co z przyjaźnia z Urbanem, której Michnik nawet nie udaje, że
                            się wstydzi?

                            > A co bic się tam mieli i wyzywać? Poza tym jakoś przeszkadza ci tylko obecność
                            > Michnika tam, a np. Kaczyńskiego i trzech biskupów już nie.
                            Dziecko drogie, naprawdę uważasz, że jedyną alternatywą dla przyjacielskich
                            pogaduch, wspólnej libacji i bratania się z nieprzyjacielem, ma być lanie się po
                            mordzie!? Bez komentarza...
                            A co do Kaczorów, cóż, te dwa małe kabotynki o socjalistycznych łebkach nie są
                            tematem naszej dyskusji i niech tak pozostanie.

                            A niedługo później poseł Adam będzie w sejmie składał projekt ustawy o
                            powszechnej abolicji dla "architektów"(w żadnym wypadku nie sprawców!!) stanu
                            wojennego! W tym jak sądze też nie widzisz nic nagannego, no gdzieżby tam. Ech...

                            > I najwżniejsze: teraz może i Michnik czasami błądzi (jak każdy), ale za komuny
                            > wykazał się odwagą i był jednym z bohaterów.
                            Człowiecze!! Czy Ty nadal nie możesz pojąć, że nie o tym dyskutujemy? To w
                            zasadzie nie ma znaczenia, dla tematu książki Ziemkiewicza i naszej dyskusji.
                            Mówimy o tym, co Michnik wyprawiał w czasie i po okrągłym stole. Co z tego, że
                            był opozycjonista? Czy to upoważnia go do bycia jedynym nieomylnym autorytetem
                            moralnym, alfą i omegą?
                            Nie wiem, czy wiesz, ale Macierewicz przyjmował Michnika do KORu, a nie
                            odwrotnie. Czy na bazie tego faktu, mam teraz ogłosić Macierewicza wieszczem
                            narodowym?
    • Gość: Historyk II Re: Michnikowszczyzna! Czytaliscie to? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.01.07, 17:25
      Czytali, czytali-jednym tchem i tak jak 16 lat temu nie zmieniaja oceny-o
      linii WYB(...)RCZEJ.
      Zapraszam na forum toruńskie.
      • lmblmb Re: Michnikowszczyzna! Czytaliscie to? 02.01.07, 08:23
        Gość portalu: Historyk II napisał(a):

        > Czytali, czytali-jednym tchem i tak jak 16 lat temu nie zmieniaja oceny-o
        > linii WYB(...)RCZEJ.

        Musi być ona (ocena) dobra, skoro przychodzisz na forum.

        Zresztą czy masz jakieś inne wyjście?
        • Gość: Historyk II Re: Michnikowszczyzna! Czytaliscie to? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.01.07, 09:19
          Ocena WYB(...)RCZEJ-jak zauważyłeś, że nie popełniam tego co uczynili inni-
          eufemizmów o tej najważniejszej gazecie ost. 17 lat. To pewnik i nie ma
          dyskusji. Czytałem Ją ( Wyb(...)rczą)od pierwszego wydania-jeszcze ze " słynnym
          znaczkiem"-pamietasz? Czytałem ją takze do afery Rywina. Kiedy po tym jak GURU(
          czytaj A. Michnik) za moimi prośbami( mam w archiwum) w drugim dniu rozprawy
          poprosił Przew. Komisji-Prof. Nałęcza o umozliwienie ( A. Michnikowi) w
          wygłoszeniu pewnej refleksji-zaniemówiłem(...). Mówię sobie - wreszcie chłop
          zrozumiał swoje błędy i teraz to już nie będzie potrzeby Herkulesa by tę "
          stajnię augiasza" ( republike kolesi "), wyczyścić do dna(!!!).
          Pan A. Michnik w kilkunastominutowej mowie( miałem wpływ na nią-zapytaj, mam
          także Jego odpowiedź...)przyznał " nam" ( zauważyłeś -w cudzysłowie- " nam"-
          komu zapytuję! znów słynna " michnikowszczyzna"), że byli tacy-dawniejsi
          koledzy z ruchu( nazwy Solidarności ani Porozumienia Centrum- nie wymienuił!),
          którzy to " oni" ( znów nie padło nic-z nazw własnych, imion, nazwisk...)wtedy
          w l. początkowych '90 tych mający inne zdanie od Niego-Michnika( a jakże -On
          został po raz kolejny oszukany- tylko przez kogo? -tego nie powiedział- jak
          zawsze...)i teraz On A. Michnik przyznaje się do częściowego błedu, że naiwnie
          myślał...(!!!) Dość- poproś Pana Bronisława Wildsteina niech jeszcze raz "
          puszczą" tę niby spowiedź GURU!
          Po tej kilkunatominutowej- nazwijmy mini ekspiacji " oszukanego idealisty" A.
          Michnika nastąpiła konkluzja:
          ..." ale -już bez cytatu-nie pamiętam dokładnie
          -On A. Michnik( oszukany wówczas na początku lat '90 tych i teraz przez
          człowieka, który w knajackiej mowie zaproponował Mu ( idealiście i barankowi")
          A. Michnikowi korupcyjna transakcję(...)STWIERDZA AUTORYTATYWNIE, ŻE ZA TĄ
          PROPOZYCJĄ KORUPCYJNĄ, ŁAJDACKA , OHYDNĄ NA PEWNO NIE KRYŁ SIĘ PAN PREMIER
          IIIR.P. LESZEK MILLER(sic!)
          Pamiętasz tamtą frazę(...)???
          Pytam Cie, kto sie krył więc i czy Twój GURU( A. Michnik) na pewno nie
          wierdział??
          Po tej kolejnej ohydnej manipulacji -NIE CZYTAM WYBIÓRCZEJ( tym razem bez
          cenzury(...))
          PS
          W konkluzji odpowiem:
          traktuję zarówno to forum( demokratyczne i wolne od cenzury- to także fakt)jak
          i inne jako swoistą ateńską AGORĘ , gdzie mogę swoim " experto credite" robic
          PEDAGOGIKĘ- nawet jak odpisują mi tacy " skażeni prątkami michnikowszczyzny"
          jak Ty(...)! Wierzę, że i zatwardziali zwolennicy GURU "pzrejżą na oczy"!
    • Gość: tsuranni Ziemkiewicz to człowiek ciężko chory IP: *.icpnet.pl 02.01.07, 09:24
      ma kompleks Michnika i nic na to nie poradzisz :)
    • qbel2 Re: Michnikowszczyzna! Czytaliscie to? 09.01.07, 12:31
      Świetnie wypunktowane kłamstwa i idiotyzmy Ziemkiewicza:
      www.gazetawyborcza.pl/1,76842,3836184.html?as=1&ias=3&startsz=x
      Najlepsze:
      latego można napisać: "hipoteza, że Michnik (...) wpadł do archiwów MSW, aby je
      wyczyścić, logicznie wyjaśnia wszystkie wątpliwości. Ma tylko jedną wadę, nie ma
      na jej poparcie żadnych dowodów (..). Z drugiej strony, nie ma też żadnych
      dowodów przeciw wyżej streszczonej tezie".

      Ziemkiewicz = Ku.rewski 2
      • renepoznan Re: Michnikowszczyzna! Czytaliscie to? 09.01.07, 12:59
        qbel2 napisał:

        > Świetnie wypunktowane kłamstwa i idiotyzmy Ziemkiewicza

        Bardzo lubię pióro E. Milewicz ale tu odrobiła zadaną lekcję - ale się nie
        przyłozyła do rzetelnej roboty. Może nie miała do niej przekonania.
        Generalnie - artykuł skierowany do ludzi, którzy Michnikowszczyzny nie czytali
        i znaja ja tylko z omówień. Tylko tacy moga się na te argumenty nabrać.
        Jeżeli ktoś czytał - to szybko zorientuje się w żenującym przeinaczaniu tez
        Ziemkiewicza i czepianiu sie prostych pomyłek w dacie.
        • historykii Re: Michnikowszczyzna! Czytaliscie to? 10.01.07, 09:01
          Nie tylko Ziemkiewicza. Łysiakowi także dołozono!
          Co Ty na to?
          >>>>forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=17&w=55170332&wv.x=1&a=55241593
          • renepoznan Re: Michnikowszczyzna! Czytaliscie to? 10.01.07, 23:46
            A teraz swoje dołozył Rybiński. Ogladałem wywiad z milewicz - aż sie zapluwała -
            z tym, że jak padały pytania o Michnika to gwałtownie zaczęła twierdzić, że
            nie jest jego adwokatem itp.
            Ciekawe - czyzby Michnik jest już całkowicie poddany przes swoich wyznawców?
            • historykii Re: Michnikowszczyzna! Czytaliscie to? 08.03.07, 09:51
              Długo nie musielismy czekac- oto "elyta obiektywnego dziennikarstwa III R.P".
              A miało być " solidarnie", ba ze znaczkiem naszej Pani "S" zaczynali!
              Przywołam z wlasnego doświadczenia objawy " michnikowszczyzny" w przekroju III
              R.P-od 1993-2005 r Wierzcie mojemu " experto credite"
              <<<<forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=904&w=58650065&a=58654726
        • babaqba Re: Michnikowszczyzna! Czytaliscie to? 11.01.07, 13:50
          renepoznan napisał:

          > qbel2 napisał:
          >
          > > Świetnie wypunktowane kłamstwa i idiotyzmy Ziemkiewicza
          >
          > Bardzo lubię pióro E. Milewicz ale tu odrobiła zadaną lekcję - ale się nie
          > przyłozyła do rzetelnej roboty. Może nie miała do niej przekonania.
          > Generalnie - artykuł skierowany do ludzi, którzy Michnikowszczyzny nie czytali
          > i znaja ja tylko z omówień. Tylko tacy moga się na te argumenty nabrać.(...)

          ja czytałem, choć kiepski styl i ilość jadu odrzucają, dlatego pewne fragmenty tych chorych wypocin
          musiałem przekartkować. To jest jak strumień świadomości wkur... emeryta pod sklepem. Ziemkiewicz
          z pewną inteligencją stara się nakreślić obraz diabelskich praktyk, które doprowadziły kraj do tak
          opłakanego stanu. Napisać wam dlaczego? Ano, by ukryć prawdziwych sprawców tego bałaganu:
          polską, bałaganiarską duszę skoligaconą z bigoterią i dewocją. Katolicyzm i romantyzm - to są
          prawdziwe problemy tego kraju. Ale, by się ich pozbyć, trzeba by wymienić społeczeństwo, bośmy za
          bardzo wschodni a za mało cywilizowani. A może wystarczy zminimalizować negatywne wpływy
          kościoła?
          • trajan_bez_ziemi Re: Michnikowszczyzna! Czytaliscie to? 11.01.07, 16:09
            "rawdziwych sprawców tegobałaganu:
            polską, bałaganiarską duszę skoligaconą z bigoterią i dewocją. Katolicyzm i
            romantyzm - to są prawdziwe problemy tego kraju. "

            Jak pragnę zakwitnąć :D Naprawdę rewolucyjna teoria, po prostu spadłem z krzesła.
            A czy szanowny "demaskator prawdy" jest w stanie podać jakiekolwiek, nie pytam
            nawet o sensowne argumenty potwierdzające swoją tezę?

            Katolicki zaścianek, bigoteria i dewocja są sprawcami wszystkich afer!! To
            moherowe berety są przyczyną dyktatu biurokracji!! Zaścianek implikuje
            korupcję!! No naprawdę koleżanko/kolego babaqba, dziękuje za poprawienie humoru
            :) Naprawdę kapitalne!!
          • renepoznan Re: Michnikowszczyzna! Czytaliscie to? 11.01.07, 23:14
            babaqba napisała:
            Ano, by ukryć prawdziwych sprawców tego
            > bałaganu:
            > polską, bałaganiarską duszę skoligaconą z bigoterią i dewocją. Katolicyzm i
            rom
            > antyzm - to są
            > prawdziwe problemy tego kraju. Ale, by się ich pozbyć, trzeba by wymienić
            społe
            > czeństwo, bośmy za
            > bardzo wschodni a za mało cywilizowani. A może wystarczy zminimalizować
            negatyw
            > ne wpływy
            > kościoła?

            Jakbyście szukali sztandarowego przykładu Michnikowszczyzny z jej głupotą,
            kompleksami i fobiami to macie tu przykład. Jeszcze polskiego sntysemityzmu
            brakuje i felieton Michnika jak znalazł.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka