Dodaj do ulubionych

Dlaczego My poznaniacy nie lubimy...

07.04.03, 11:26
...innych miast a w szczególności Warszawki?
Bo mamy kompleksy!!! Tak, trzeba spojrzeć prawdzie w
Tak jak biedni często mowią że mercedesy są paskudne...(do czasu aż sami sie
nie wzbogacą).
Dobro nieosiągalne(nieosiągalne przynajmniej we własnej świadomości) nalezy
znienawidzieć aby nie było żal go nie posiadać. i tak to z nami a
przynajmniej z częścią jest.
Obserwuj wątek
    • Gość: marten Re: Dlaczego My poznaniacy nie lubimy... IP: 217.8.167.* 07.04.03, 12:31
      kup_pan_cegle napisał:

      > ...innych miast a w szczególności Warszawki?
      nigdy nie lubilem dopoki nie poznalem ludzi... teraz jezdze tam przynajmniej
      raz w miesiacu zeby pobyc z tymi ktorych poznalem...

      > Bo mamy kompleksy!!! Tak, trzeba spojrzeć prawdzie w
      > Tak jak biedni często mowią że mercedesy są paskudne...(do czasu aż sami sie
      > nie wzbogacą).
      > Dobro nieosiągalne(nieosiągalne przynajmniej we własnej świadomości) nalezy
      > znienawidzieć aby nie było żal go nie posiadać. i tak to z nami a
      > przynajmniej z częścią jest.
      przesadzasz... a nawet jesli nie to nie jest to przypadlosc poznaniakow ale
      wszystkich nas... czesto zachowujemy sie jak pies ogrodnika, uwielbiamy
      narzekac a okazywanie radosci jest postrzegane jako przejaw wariactwa, bo jak
      mozna sie cieszyc kiedy dookola "smutek i nostalgia"
      a juz nie daj boze ktos sprobuje sie pochwalic jakims swoim sukcesem, od razu
      jest skazywany na ostracyzm bo lub w najlepszym wypadku posadzony o
      zarozumialosc
    • Gość: VIPunia - Iwona Re: Dlaczego My poznaniacy nie lubimy... IP: *.puszczykowo.sdi.tpnet.pl 07.04.03, 13:04
      kup_pan_cegle napisał:

      > ...innych miast a w szczególności Warszawki?

      mówiąc My mów za siebie !

      [...]
      > Tak jak biedni często mowią że mercedesy są paskudne...

      sa paskudne, (za malymi wyjatkami niektorych modeli) wielkie szafy jakies, mam
      uzasadniony powod, zeby nie lubic tej marki - pozbawila mnie sprawnego
      chodzenia na 5 lat oraz szybkiego biegania do konca zycia.

      > Dobro nieosiągalne(nieosiągalne przynajmniej we własnej świadomości) nalezy
      > znienawidzieć aby nie było żal go nie posiadać.

      o czym Ty do mnie rozmawiasz ?
      Bylam w Warszawie, Krakowie, Budapeszcie, Pradze czy nawet Rio de Janeiro -
      jakie dobro nieosiagalne ? ... zawsze mozna jakos do tych miast dotrzec -
      predzej czy pozniej :)
    • Gość: wielka akcja Dobry adres 4U!!! IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 07.04.03, 14:06
      Wojewódzki Szpital dla Nerwowo i Psychicznie Chorych "Dziekanka" im. A.
      Piotrowskiego; Gniezno ul. Poznańska 15 tel (61) 426 21 71
    • Gość: Adek Re: Jakos mało chętnych. I gdzie "żarty" jeremiego IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 07.04.03, 21:21
      Jakos mało chętnych do dyskusji. No tak poznaniacy wolą żartować (jak to mówi
      jeremi) z innych ponizyć ich, obrazic ale o swoich słabostkach jak pogadac to
      cicho sza! No tak przeciez poznaniacy sa najlepsi, bardziej polscy od reszty
      Polaków itp, itd.
    • Gość: Adek Re: Jakos mało chętnych. I gdzie "żarty" jeremiego IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 07.04.03, 21:21
      Jakos mało chętnych do dyskusji. No tak poznaniacy wolą żartować (jak to mówi
      jeremi) z innych ponizyć ich, obrazic ale o swoich słabostkach jak pogadac to
      cicho sza! No tak przeciez poznaniacy sa najlepsi, bardziej polscy od reszty
      Polaków itp, itd.
    • Gość: Adek Re: Jakos mało chętnych. I gdzie "żarty" jeremiego IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 07.04.03, 21:21
      Jakos mało chętnych do dyskusji. No tak poznaniacy wolą żartować (jak to mówi
      jeremi) z innych ponizyć ich, obrazic ale o swoich słabostkach jak pogadac to
      cicho sza! No tak przeciez poznaniacy sa najlepsi, bardziej polscy od reszty
      Polaków itp, itd.
      • Gość: jeremi dobra rada IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 07.04.03, 21:35
        Dobrze sie czujesz?? Wszyscy w domu??? Tak czy siak radzę skontaktować się z
        psychiatrą... I po co wysylales ten sam text az 3 razy???
        • Gość: Adek Re: dobra rada IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.04.03, 10:34
          Gość portalu: jeremi napisał(a):

          > Dobrze sie czujesz?? Wszyscy w domu??? Tak czy siak radzę skontaktować się z
          > psychiatrą...

          u mnie wszystko w najlepszym porządku a u ciebie?

          > I po co wysylales ten sam text az 3 razy???

          Czasami tak na portalu Gazety jest...
    • Gość: Ścierwo Re: Dlaczego My poznaniacy nie lubimy... IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 07.04.03, 21:50
      kup_pan_cegle napisał:

      > ...innych miast a w szczególności Warszawki?
      > Bo mamy kompleksy!!!

      Słusznie.
      • Gość: KK Re: Dlaczego My poznaniacy nie lubimy... IP: *.hist.amu.edu.pl 08.04.03, 17:27
        Gość portalu: Ścierwo napisał(a):

        > kup_pan_cegle napisał:
        >
        > > ...innych miast a w szczególności Warszawki?
        > > Bo mamy kompleksy!!!
        >
        > Słusznie.

        Kompleksy pewnie mamy, tak i jak mieszkancy innych miast, z Warszawa na czele.
        Warszawy sie u nas nie lubi, to prawda, ale mysle, ze z wzajemnoscia. Ale czy
        naprawde nie lubimy innych miast? Mysle, ze tak nie jest. Dla mnie Poznan jest
        oczywiscie naj... (ale dlatego tez widze wszystkie niedoskonalosci, ktore mnie
        strasznie wkurzaja, np. balagan, bo chcialbym, by wszystko bylo idealne w moim
        miescie), ale tez bardzo dobrze czuje sie w Gdansku, Wroclawiu, Krakowie, we
        Lwowie i w Wilnie, we Frankfurcie nad Menem i w Ratyzbonie, w Moguncji i w
        Heidelbergu, w Rzymie i na Ukrainie, a nawet na Bialorusi!. Wszedzie tam (i nie
        tylko tam) jest milo, wszedzie sa zyczliwi ludzie, choc i palanty tez sie
        zdarzaja. Za Warszawa nie przepadam, nie podoba mi sie architektonicznie (choc
        sa naprawde ladne miejsca), no i pewnie z powodu centralistycznej polityki
        kolejnych rzadow. Co nie znaczy, ze nie znam milych Warszawiakow. Chyba nie
        mozna myslec kategoriami czarne-biale, dobre-zle. I bardzo mi sie podobalo
        jedno stwierdzenie, ze nie Warszawiacy sa winni ograniczania roli np. Lawicy, a
        warszawka. To niby to samo, a jednek nie do konca, prawda?
        pzdr:))
        • Gość: Ain Re: Dlaczego My poznaniacy nie lubimy... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.04.03, 20:44
          Poznaniacy nie lubią nawet swoich sąsiadów zza ściany!!
        • Gość: Robert z Wawy Re: Dlaczego My poznaniacy nie lubimy... IP: *.inetia.pl 09.04.03, 10:20
          Gość portalu: KK napisał(a):

          > Kompleksy pewnie mamy, tak i jak mieszkancy innych miast, z Warszawa na
          czele.
          > Warszawy sie u nas nie lubi, to prawda, ale mysle, ze z wzajemnoscia. Ale
          czy
          > naprawde nie lubimy innych miast? Mysle, ze tak nie jest. Dla mnie Poznan
          jest
          > oczywiscie naj... (ale dlatego tez widze wszystkie niedoskonalosci, ktore
          mnie
          > strasznie wkurzaja, np. balagan, bo chcialbym, by wszystko bylo idealne w
          moim
          > miescie), ale tez bardzo dobrze czuje sie w Gdansku, Wroclawiu, Krakowie, we
          > Lwowie i w Wilnie, we Frankfurcie nad Menem i w Ratyzbonie, w Moguncji i w
          > Heidelbergu, w Rzymie i na Ukrainie, a nawet na Bialorusi!. Wszedzie tam (i
          nie
          >
          > tylko tam) jest milo, wszedzie sa zyczliwi ludzie, choc i palanty tez sie
          > zdarzaja. Za Warszawa nie przepadam, nie podoba mi sie architektonicznie
          (choc
          > sa naprawde ladne miejsca), no i pewnie z powodu centralistycznej polityki
          > kolejnych rzadow. Co nie znaczy, ze nie znam milych Warszawiakow. Chyba nie
          > mozna myslec kategoriami czarne-biale, dobre-zle. I bardzo mi sie podobalo
          > jedno stwierdzenie, ze nie Warszawiacy sa winni ograniczania roli np.
          Lawicy, a
          >
          > warszawka. To niby to samo, a jednek nie do konca, prawda?
          > pzdr:))

          Czepiasz sie Warszawy podświadomie.
          To jest choroba.
          Choć u ciebie bez takiego nateżenia jak u innych. Centralizm przede wszystkim
          zabija Warszawe. Ponad 80% wpływów miasta idzie na "upośledzone" gospodarczo
          części Polski.
          Pewnie Poznań do niech nie należy, ale dzięki temu w Poznaniu nie macie
          takiego napływu ludzi jak w Warszawie.
          W firmie zatrudniam 10% ludzi z Poznania. Różnic nie widać ani nie słychać.
          Kompleksy mają, ale jak kiedyś jeden Poznaniak nawyzywał ich od Warszawiaków,
          to jacyś milsi się zrobili. hehe. A Warszawa może i jest megalomańska, ale nie
          ma takiej fobii antypoznańskiej, ani antykrakowskiej.
          Może po przeczyaniu tych wpisów chorych na zawiść Poznaniaków można sie
          zarazić. Ja sie nie zaraziłem. hehe

          Co do centralizacji, to uczestniczy w niej ledwie paru posłów reprezentujących
          Warszawę. Warszawka to przede wszystkim tabuny ludzi spoza Warszawy, w tym i z
          Poznania. Ich najpierw zapytaj dlaczego nie lobbują za autonomią gospodarczą
          dla Poznania.

          W systemie politycznym, jaki sie ukształtował w końcu 20 wieku, Warszawa nie
          bła żadnym podmiotem, który zabiera wszystko dla siebie. Nie ma dróg,
          infrastruktury. Są szpetne budynki, których oszczędzono np. Poznaniowi.
          • Gość: KK Re: Dlaczego My poznaniacy nie lubimy... IP: *.hist.amu.edu.pl 09.04.03, 14:52
            Gość portalu: Robert z Wawy napisał(a):

            > Gość portalu: KK napisał(a):
            >
            > > Kompleksy pewnie mamy, tak i jak mieszkancy innych miast, z Warszawa na
            > czele.
            > > Warszawy sie u nas nie lubi, to prawda, ale mysle, ze z wzajemnoscia. Ale
            > czy
            > > naprawde nie lubimy innych miast? Mysle, ze tak nie jest. Dla mnie Poznan
            > jest
            > > oczywiscie naj... (ale dlatego tez widze wszystkie niedoskonalosci, ktore
            > mnie
            > > strasznie wkurzaja, np. balagan, bo chcialbym, by wszystko bylo idealne w
            > moim
            > > miescie), ale tez bardzo dobrze czuje sie w Gdansku, Wroclawiu, Krakowie,
            > we
            > > Lwowie i w Wilnie, we Frankfurcie nad Menem i w Ratyzbonie, w Moguncji i w
            >
            > > Heidelbergu, w Rzymie i na Ukrainie, a nawet na Bialorusi!. Wszedzie tam (
            > i
            > nie
            > >
            > > tylko tam) jest milo, wszedzie sa zyczliwi ludzie, choc i palanty tez sie
            > > zdarzaja. Za Warszawa nie przepadam, nie podoba mi sie architektonicznie
            > (choc
            > > sa naprawde ladne miejsca), no i pewnie z powodu centralistycznej polityki
            >
            > > kolejnych rzadow. Co nie znaczy, ze nie znam milych Warszawiakow. Chyba ni
            > e
            > > mozna myslec kategoriami czarne-biale, dobre-zle. I bardzo mi sie podobalo
            >
            > > jedno stwierdzenie, ze nie Warszawiacy sa winni ograniczania roli np.
            > Lawicy, a
            > >
            > > warszawka. To niby to samo, a jednek nie do konca, prawda?
            > > pzdr:))
            >
            > Czepiasz sie Warszawy podświadomie.
            > To jest choroba.
            > Choć u ciebie bez takiego nateżenia jak u innych. Centralizm przede wszystkim
            > zabija Warszawe. Ponad 80% wpływów miasta idzie na "upośledzone" gospodarczo
            > części Polski.
            > Pewnie Poznań do niech nie należy, ale dzięki temu w Poznaniu nie macie
            > takiego napływu ludzi jak w Warszawie.
            > W firmie zatrudniam 10% ludzi z Poznania. Różnic nie widać ani nie słychać.
            > Kompleksy mają, ale jak kiedyś jeden Poznaniak nawyzywał ich od Warszawiaków,
            > to jacyś milsi się zrobili. hehe. A Warszawa może i jest megalomańska, ale
            nie
            > ma takiej fobii antypoznańskiej, ani antykrakowskiej.
            > Może po przeczyaniu tych wpisów chorych na zawiść Poznaniaków można sie
            > zarazić. Ja sie nie zaraziłem. hehe
            >
            > Co do centralizacji, to uczestniczy w niej ledwie paru posłów
            reprezentujących
            > Warszawę. Warszawka to przede wszystkim tabuny ludzi spoza Warszawy, w tym i
            z
            > Poznania. Ich najpierw zapytaj dlaczego nie lobbują za autonomią gospodarczą
            > dla Poznania.
            >
            > W systemie politycznym, jaki sie ukształtował w końcu 20 wieku, Warszawa nie
            > bła żadnym podmiotem, który zabiera wszystko dla siebie. Nie ma dróg,
            > infrastruktury. Są szpetne budynki, których oszczędzono np. Poznaniowi.

            Chyba zle odczytales moj post. Warszawy sie wcale nie czepialem (moze poza
            architektura, ale i u nas w Poznaniu sa "dziela", ktorych mozemy sie
            powstydzic), raczej staralem sie pokazac, ze nie wszystko tam jest tak zle, jak
            sie u nas przedstawia. Ale Twoja reakcja takze niestety swiadczy o kompleksach.
            Szkoda...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka