kiks4
27.01.07, 11:19
co sądzicie na temat bezwzględnego stosowania prawa? Akurat mamy przypadek
Hanny GW która spóźniła się 0 10 godzin ze złożeniem oświadczenia oraz na WP
przeczytałem:
wiadomosci.wp.pl/wiadomosc.html?kat=8171&wid=8705855&rfbawp=1169892323.789
historię dwojga poznaniaków, aresztowanych na dwa dni na skutek fałszywego
donosu chorej psychicznie osoby.Policjanci wykonujący polecenie prokuratury
wiedzieli, że aresztowani są niewinni ale prawo jest prawem..
Czy prawo musi działać bezwzględnie czy tez musi być margines na tzw. zdrowy
rozsądek.
Mieliśmy z żoną przed kilku laty przykład bezwzględnego stosowania prawa. Na
działce letniskowej, w odległości 95 metrów od krawędzi lasu żona spalała
kupkę ( może wiadro) wilgotnych liści, zgrabionych z trawnika po zimie. Tliły
się wydzielając jedynie dym. Przejeżdżająca straż leśna skierowała sprawę do
sądu, bo wg. prawa w odległości mniejszej niż 100 metrów od lasu nie wolno
używać otwartego ognia. Zostaliśmy ukarani dość wysoką grzywną.
Być może ten wypadek, który dotknął nas osobiście- wyczulił mnie na to, że
prawo może być nadużyte pod pozorem jego stosowania. W naszym przypadku tak
naprawdę zostaliśmy ukarani za , że żona wyczuła w oddechu strażników alkohol
i nie miała nic lepszego do roboty niż powiedzieć im o tym.
Czy wy tez mieliście złe doświadczenia z literalnym stosowaniem prawa wbrew
zdrowemu rozsądkowi?