Dodaj do ulubionych

raport z WSI

28.01.07, 22:22
Donoszę, że w dniu wczorajszym na północ od Poznania w odległości około 30 km
na świeżo spadłym śniegu, w przebłysku promieni słonecznych widoczne było
stado gili- przybyszy z dalekiej północy. Czerwone iskierki na czysto białym
śniegu- widok bezcenny.
A starzy górale mówią, że jak się pojawiają gile- to będzie długo silny mróz.
Pożyjemy- zobaczymy.
Koniec raportu ze wsi. Przeciek kontrolowany.
Obserwuj wątek
    • renepoznan Re: raport z WSI 28.01.07, 22:26
      I to donosisz w chwili gdy wszystko spływa?
      30 km na północ? To jak sie domyslam Skoki lub okolice. Bywam tam często. Czy
      może parafia Rejowiec?
      • dobrusia_to_ja Re: raport z WSI 28.01.07, 22:33
        renepoznan napisał:

        > I to donosisz w chwili gdy wszystko spływa?
        > 30 km na północ? To jak sie domyslam Skoki lub okolice. Bywam tam często. Czy
        > może parafia Rejowiec?

        A Ty co?? Agent z nowego naboru??;)
        • renepoznan Re: raport z WSI 28.01.07, 22:42
          dobrusia_to_ja napisała:
          > A Ty co?? Agent z nowego naboru??;)
          Nie agent tylko krajana poszukuję. Zdaje się, że kiedyś z kiksem tych samych
          żurawi słuchalismy. Ja w okolicy Sławy Wlkp, parafia Rejowiec, diecezja
          gnieźnieńska.
          I ci z zachodniej części niech sie nie wtracają w rozmowy krajanów. Jasne!!!
      • kiks4 Re: raport z WSI 28.01.07, 22:46
        renepoznan napisał:

        > I to donosisz w chwili gdy wszystko spływa?
        ----------
        Spływa bo są przecieki
        • Gość: . Re: raport z WSI IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.12.07, 21:21
          .
    • dobrusia_to_ja Re: raport z WSI 28.01.07, 22:32
      Jak możesz donosić na gile??!!
      Nie lubię Cię!!:((
      ;)
      • kiks4 Re: raport z WSI 28.01.07, 22:42
        renepoznan napisał:

        I to donosisz w chwili gdy wszystko spływa?
        30 km na północ? To jak sie domyslam Skoki lub okolice. Bywam tam często. Czy
        może parafia Rejowiec?
        ----------
        Wiem, że bywasz. W ubiegłym roku słyszeliśmy te same żurawie "nadające" z
        okolicy Łopuchówka.
        Natomiast niezbadane sa wyroki władz kościelnych. Mimo, że do Rejowca mamy żabi
        skok" to parafia jest w Długiej Goślinie, do której może w linii prostej jest z
        5 kilometrów ale że nie ma nezpośredniej drogi- to szosą jest coś ze 12 kilosów.
        Jeśli zachowasz dyskrecję, to wyznam Ci, że nikt z tutejszych nie jeździ w
        niedziele do Długiej Gośliny.
        Dobrusiu! Naprawdę, może forma donosu nie była najszczęśliwsza, ale widok stadka
        gili na śniegu- niezapomniany. Nie mogłem się oprzeć, by nie podzielić sie tą
        wiadomością z całym światem.
        • renepoznan Re: raport z WSI 28.01.07, 22:56
          kiks4 napisał:
          > Jeśli zachowasz dyskrecję, to wyznam Ci, że nikt z tutejszych nie jeździ w
          > niedziele do Długiej Gośliny.

          Zachowam. Ja uwielbiam ten modrzewiowy kosciółek w Rejowcu. Najczęściej idę w
          sobotę wieczorem i smyk na balkon na górę. Widok na ołtarz świetny. Pełen
          komfort.
          Jak siedzę przy balustradzie to wszystkie babki mam na oku - widok z góry -
          czasami zaskakujący. Ale oczywiście myślę tylko o świątobliwych rzeczach :):):)
          • kiks4 Re: raport z WSI 28.01.07, 23:13
            Tylko czy jesteś pewien, że do końca został wypędzony stamtąd duch kalwiński- bo
            to był kościół innowierców i dopiero od 1945 roku jest kościołem katolickim?
            Zresztą ten balkon, którego używasz w tak zbożnym celu jest typowym dla
            kościołów ewangelickich.
            Ja chętniej (latem oczywiście) stoję sobie w cieniu starych lip okalających
            kościół i delektuje się świeżym powietrzem, którego we wnętrzu niestety brakuje.
            Wiem, że Ty to wiesz ale dla informacji czytającej ten wątek młodzieży warto
            dodać, że Rejowiec był własnością potomków Mikołaja Reja z Nagłowic, którzy jako
            innowiercy musieli uchodzić ze swych dóbr na Lubelszczyźnie.
            A obecnie każdy zmotoryzowany Poznaniak jeździ na paliwie dostarczanym do jego
            stacji benzynowej ze składów w Rejowcu właśnie połaczonych rurociągiem z
            Petrochemią.
            • dobrusia_to_ja Re: raport z WSI 28.01.07, 23:18
              kiks4 napisał:

              > Tylko czy jesteś pewien, że do końca został wypędzony stamtąd duch kalwiński- b
              > o
              > to był kościół innowierców i dopiero od 1945 roku jest kościołem katolickim?

              Coś tam musi być, skoro tak święty człowiek, jak Rene, ogląda podczas mszy
              kobiety, a nie zwraca uwagi na księdza;)
              • grendelek Re: raport z WSI 29.01.07, 10:54
                dobrusia_to_ja napisała:
                > Coś tam musi być, skoro tak święty człowiek, jak Rene, ogląda podczas mszy
                > kobiety, a nie zwraca uwagi na księdza;)

                Mimo, ze w sukience, to jednak nadal facet! ;-)
              • renepoznan Re: raport z WSI 29.01.07, 20:17
                dobrusia_to_ja napisała:
                > Coś tam musi być, skoro tak święty człowiek, jak Rene, ogląda podczas mszy
                > kobiety, a nie zwraca uwagi na księdza;)

                Ech, Wy bezboznicy i ateisci.Poczytajcie sobie Biblię. Tam jest opis stworzenia
                świata w tym też ludzi i kobiet :). A mówi Pismo: "A widział Bóg, że wszystko,
                co uczynił, jest bardzo dobre."
                Więc ja podziwiam udane i "bardzo dobre" dzieła Boga, więc odczepcie się z tymi
                swoimi nieczystymi podejrzeniami. "Apage Satanas".

                Co prawda czasami zastanawiam się do którego wieku lub do ilu kilogramów są
                to "bardzo dobre" dzieła Boga :):):).
                • dobrusia_to_ja Re: raport z WSI 29.01.07, 21:11
                  renepoznan napisał:

                  > świata w tym też ludzi i kobiet :). A mówi Pismo: "A widział Bóg, że wszystko,
                  > co uczynił, jest bardzo dobre."
                  > Więc ja podziwiam udane i "bardzo dobre" dzieła Boga, więc odczepcie się z tymi
                  >
                  > swoimi nieczystymi podejrzeniami. "Apage Satanas".

                  Ale coś Bogu nie wyszło z facetami i uszkodził im jeden chromosom. Cóż, nie
                  wszystko musi być doskonałe:>
                  • m-dyskretna Re: raport z WSI 29.01.07, 21:37
                    > Ale coś Bogu nie wyszło z facetami i uszkodził im jeden chromosom. Cóż, nie
                    > wszystko musi być doskonałe:>

                    To zrozumiale, facet byl tylko prototypem...
                  • renepoznan Re: raport z WSI 29.01.07, 22:32
                    dobrusia_to_ja napisała:
                    > Ale coś Bogu nie wyszło z facetami i uszkodził im jeden chromosom.

                    E, tam, jeden chromosom. Wam coś więcej brakuje a my Wam tego nie wypominamy.
                    Ale rozumiem, że tym chromosomem sie pocieszacie.

                    >Cóż, nie
                    > wszystko musi być doskonałe:>

                    Coż. Jesteście z jednego żebra więc Bogu po prostu materiału zabrakło. W tej
                    sytuacji i tak "dobry Bóg, zrobił co mógł".
                    • dobrusia_to_ja Re: raport z WSI 30.01.07, 00:50
                      renepoznan napisał:

                      > E, tam, jeden chromosom. Wam coś więcej brakuje a my Wam tego nie wypominamy.

                      Z tego, co wiem, niczego nam nie brakuje.
            • renepoznan Re: raport z WSI 29.01.07, 20:09
              kiks4 napisał:

              > Tylko czy jesteś pewien, że do końca został wypędzony stamtąd duch kalwiński

              Kalwiński to pewno juz dawno zniknął. Ten Kosciółek został wybudowany w 1626r
              przez Andrzeja Reja ze Skoków - wnuka Mikołaja. I faktycznie był światynią
              kalwińską. O działalność Reja w okresie potopu to tylko wspomnieć nalezy,ze do
              końca był sprzymierzeńcem szwedów. Ale to juz zostawmy osądowi historii.
              Kościół był w ręku kalwonów Polaków - ich tarcze herbowe z trumien są w
              przedsionku koscioła.

              W 1820 r kosciółek przejęli Luteranie - wiadomo czasy pruskie. Byli tam do
              1945r. A wiadomo, "psie luterskie niemieckie głosy nie wędrowały pod niebiosy"
              jak mawiał chyba Zagłoba (:):):) - żartuję więc nie napadajcie na mnie jak
              fanatycy:) )więc by fundacja Reja spełniała swoją rolę w 1947r przejeli go
              katolicy. Parafia powstała tam w 1975r.
              Balkon o którym piszę był kiedyś dłuższy i sięgał do samego ołtarza. Na
              kolumnie najblizszej ołtarza sa jeszcze ślady po mocowaniach balkonu. Ale
              podobno przesiedleńcy zza Bugu którzy tam w tym czasie wyladowali potrzebowali
              drewna opałowego. Zaczęli rozbiórke od balkonu. Na szczęscie ich powstrzymano
              bo pewno cały kosciół by poszedł z dymem.

              Ołtarz w tym kosciele jest z kolegiaty Kruszwickiej.

              Fajna jest też tam ta dzwonnica - drewniana.
              • Gość: kiks4 Rejowiec IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.01.07, 23:01
                www.gmina-skoki.pl/index.php?page=139
                • renepoznan Re: Rejowiec 29.01.07, 23:15
                  Gość portalu: kiks4 napisał(a):

                  > www.gmina-skoki.pl/index.php?page=139

                  To jeszcze dodam, że naprzeciwko koscioła jest ufundowana w 1905r przez
                  zamieszkałych w Rejowcu a pozbawionych swiatyni Polaków figura Najswietszego
                  Serca Pana Jezusa. Jako "parafianin" z wyboru na pewno brałeś udział w 100
                  leciu ufundowania tej figury - Uroczystości w 2005r.

                  Obok koscioła jest coś w rodzaju różańca z kul kamiennych. Moja żona - cos tam
                  do tego różańca dołozyła. Najgorzej być przyszywanym parafianinem. Człowiek się
                  czuje mocno zwiazany - bo sam wybrał.

                  Z Rejowca jest urokliwa lesno-polna droga prowadząca przez Szczodrochowo,
                  Karolewo do Skoków - przed jeziorem skręt w prawo i lasem do Skoków (dalsza
                  droga) albo blizszą wzdłuz jeziora przez to osiedle domków letniskowych i pola
                  wprost do Skoków. Lubie tam spacerować. A najlepiej jak się człowiek latem tą
                  drogą na lody do Skoków wybierze.:):)
      • m-dyskretna Re: raport z WSI 29.01.07, 21:35

        > Jak możesz donosić na gile??!!

        Donosi bo sa czerwone :))
        • renepoznan Re: raport z WSI 29.01.07, 22:35
          m-dyskretna napisała:

          >
          > > Jak możesz donosić na gile??!!
          >
          > Donosi bo sa czerwone :))

          I słusznie. Nie wiadomo skąd to czerwone "nasienie" przywedrowało.
          • Gość: kiks4 Re: raport z WSI IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.01.07, 22:57
            renepoznan napisał:
            I słusznie. Nie wiadomo skąd to czerwone "nasienie" przywedrowało.
            ----------
            wiadomo- sprawdziłem u prof. Sokołowskiego- ze wschodu! Tak, ze wschodu.
            • renepoznan Re: raport z WSI 29.01.07, 23:00
              Gość portalu: kiks4 napisał(a):

              > wiadomo- sprawdziłem u prof. Sokołowskiego- ze wschodu! Tak, ze wschodu

              To Twoim obowiazkiem patriotycznym jest to tatałajstwo obserwować i o wynikach
              obserwacji nam meldować.
              Czy się gdzieś przemieszczają?
              • Gość: kiks4 Re: raport z WSI IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.01.07, 23:02
                tak jest- będe meldował
            • m-dyskretna Re: raport z WSI 29.01.07, 23:09
              > wiadomo- sprawdziłem u prof. Sokołowskiego- ze wschodu! Tak, ze wschodu.

              Przycisniety do muru zmieniles zdanie. Na poczatku sugerowales, ze z dalekiej
              polnocy do nas przylecialy. Czym Ciebie przekupily?
              • kiks4 Re: raport z WSI 29.01.07, 23:34
                m-dyskretna napisała:
                > Przycisniety do muru zmieniles zdanie. Na poczatku sugerowales, ze z dalekiej
                > polnocy do nas przylecialy. Czym Ciebie przekupily?
                ----------
                Może przyleciały z północnego wschodu- chyba jest taki kierunek?
                • m-dyskretna Re: raport z WSI 29.01.07, 23:43
                  > Przydałoby sie zdefiniować ten nasz "układ". Macie jakies pomysły?

                  Sugerujesz, ze przylecialy z Kaliningradu?
                  • renepoznan Re: raport z WSI 30.01.07, 21:42
                    m-dyskretna napisała:

                    > > Przydałoby sie zdefiniować ten nasz "układ". Macie jakies pomysły?
                    >
                    > Sugerujesz, ze przylecialy z Kaliningradu?

                    Gile to przyleciały skąd przyleciały. Miałem na mysli to "Towarzycho wzajemnej
                    adoracji", które szarogęsi sie na tym forum i nie dopuszcza innych do glosu.
                    Sam sie zastanawiam. Układ Michnikowszczyzny z Łysiakowszczyzną
                    Ziemkiewszczynną i Kaczyzmem?. Czy moze układ zdroworozsadkowy? To ostatnie
                    okreslenie mi by najbardziej odpowiadało ale na Ziemkiewszczyznę to bym sie też
                    nie obraził.
                    Ale chyba to już inni muszą ocenić!
                    • dobrusia_to_ja Re: raport z WSI 30.01.07, 21:46
                      renepoznan napisał:

                      > ale na Ziemkiewszczyznę to bym sie też nie obraził.

                      Ja też nie i niektórzy wiedzą, dlaczego;)
                • Gość: kiks4 Re: raport z WSI IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.01.07, 23:53
                  renepoznan napisał:
                  To jeszcze dodam, że naprzeciwko koscioła jest ufundowana w 1905r przez
                  zamieszkałych w Rejowcu a pozbawionych swiatyni Polaków figura Najswietszego
                  Serca Pana Jezusa.
                  -----------
                  Rejowiec a dokładniej cmentarz w Rejowcu jest punktem zwrotnym naszych częstych
                  spacerów przez pola i lasy. I ilekroć dochodzimy do tego cmentarza to rozmyślamy
                  sobie nad naszym bogobojnym narodem. Otóz z przodu cmentarza, bliżej bramy jest
                  stara, wyraźnie poewangelicka jego częśc,w głebi jest nasz cmentarz. Zadbany, bo
                  my katolicy dbamy o cmentarze i pamiętamy o naszych zmarłych.
                  Ale częśc ewangelicka wygląda jak po ataku atomowym. Niemal nie ma żadnych
                  kamiennych nagrobków- widac wszystko "się przydało". Częśc grobów wygląda, jakby
                  były przekopane. Żałośc i wstyd! I my mamy pretensje, że Ukraińcy nie zadbali o
                  nasze cmentarze na ich terenach.
                  A bodaj w Turostówku, kilka kilometrów od Rejowca- jakies dwa czy trzy lata temu
                  natkneliśmy się na mały cmentarzyk-ewangelicki- zaledwie parę grobów Tu płyty
                  się zachowały, choc poprzewracane. obok gospodarstwo. I właściciele uznali, że
                  najlepszym miejscem na wyrzucanie odpadków jest ten własnie cmentarzyk- bo to
                  przecież pogański, luterański jakiś. Budynki wyglądaja na poniemieckie, więc
                  obecni ich uzytkownicy bezczeszcza groby swoich poprzedników.
                  Niestety ostatnio coraz częściej przyjeżdżają tu Heimmatturisten i nie jest to
                  więc tylko nasza wewnetrzna sprawa.
                  Nie winie ludzi, może są ciemni. Ale czy księża tego nie widzą???
                  • dobrusia_to_ja Re: raport z WSI 30.01.07, 01:04
                    To, o czym napisałeś, jest rzeczywiście bardzo przykre. Tak samo wyglądają
                    poniemieckie cmentarze w Sudetach. Kiedyś robiłam w tych urokliwych miejscach
                    sporo zdjęć. Nawet wchodziłam do jednego z kościołów przez wybite okno. Widok
                    był bardzo przygnębiający. Gołe ściany, leżący, zardzewiały krzyż. Drzwi i
                    pozostałe okna pozabijane deskami. Cmentarzyk - aż chciało się płakać. Obok
                    kościoła jedno gospodarstwo zamieszkałe przez potomków przesiedleńców ze
                    wschodu. Takich kościołów i zniszczonych gospodarstw jest w tamtych okolicach
                    mnóstwo:(((
                  • renepoznan Może to temat do interwencji gazety??????? 30.01.07, 23:39
                    Gość portalu: kiks4 napisał(a):
                    > Ale częśc ewangelicka wygląda jak po ataku atomowym.

                    Nie wiem od jak dawna w tych rejonach bywasz. Ale ten cmentarz kiedys wygladał
                    jeszcze gorzej. Teraz powycinano chaszcze. Zaczęto porzadkować. Pamiętaj
                    jednak, że Rejowiec to bardzo biedna parafia. A ci zmarli nikogo tu nie
                    zostawili. To los także polskich grobów jezeli nikt nie zostaje.

                    Natomiast zasypywanie cmentarzyka smieciami jest skandalem. Ale to juz zalezy
                    od kultury człowieka.

                    Na terenie Lednickiego Parku Krajobrazowego jest szereg cmentarzy niemieckich.
                    Wszystkie zaniedbane - ostatnio zaczął o nie dbać Park. Ale to juz tylko
                    miejsca a nie groby. Nagrobki zniknęły w latach 60-tych i 70-tych. Wiem, ze
                    czasami to była celowa działalnośc władz.

                    Moze zainteresujesz naszą szanowna redakcję tym tematem. Jezeli gmina choć
                    trochę by cmentarzyk uporzadkowała (kwestia czyja to wlasność) to ludzie juz
                    inaczej taki teren potraktują.
                    W Lednogórze jest mały cmentarzyk poniemiecki. Nagrobki zniknęły. Pozostał
                    prostokat ziemi zarosnięty lilakiem i tujami. Teraz Park uporządkował teren.
                    Wycieto część lilaków. Odsłonięto tuje. Postawiono metalowy krzyż. Grobów już
                    nie ma ale od kilku lat nikt tam nic nie dewastuje. Ludzie sa dobrzy - tylko
                    trzeba zrobic ten pierwszy krok - a takim moze być uporzadkowanie przez gminę i
                    choćby symboliczne oznaczenie granic.
                    • Gość: kibic Re: Może to temat do interwencji gazety??????? IP: *.poz.zigzag.pl 31.01.07, 12:31
                      A po co sztucznie utrzymywać cmentarze, którymi już nikt sie nie interesuje
                      (nieważne niemieckie czy polskie, katolickie, ewangelickie czy luterańskie).
                      Gdyby robic tak jak Wy chcenie to pół Poznania byłoby cmentarzem. Nie mówić o
                      reszcie kraju. Groby sa wszędzie. Tylko o nich nie wiemy.
                      Poza tym przypominam, że kosciół ewangelicki w Polsce odzyskiwał swój majatek w
                      tym cmentarze. NIe zainteresował się nimi? Jeżeli współwyznawcy czy ewentualnie
                      współrodacy się tymi grobami nie zainteresowali to jaki obowiazek na nas
                      spoczywa???? Chyba żaden.
                      • Gość: kiks4 polski ludowy wandalizm IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.01.07, 18:32
                        Gość: kibic napisał:

                        A po co sztucznie utrzymywać cmentarze, którymi już nikt sie nie interesuje
                        -----------
                        Ja nie pisze, żeby utrzymywać. Oburza mnie jedynie bezinteresowna dewastacja,
                        niszczenie dla niszczenia. Cmentarze- wbrew temu co piszesz są elementem naszej
                        tożsamości narodowej, nawet jeśli kryją prochy innowierców.
                        Podczas tegorocznego pobytu w Chorwacji bez trudu znalexliśmy na wiejskim
                        cmentarzu groby z 17-tego wieku. A przeciez Bałkany to tygiel, w którym od
                        zawsze ktoś kogoś gwałcił, zabijał, najeżdżał .
    • renepoznan Brak biezacego raportu agentury!!! 31.01.07, 22:53
      JW. I co z tymi czerwonymi??????
      • Gość: kiks4 Re: Brak biezacego raportu agentury!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.01.07, 23:22
        Dzisiaj byłem pod Szczecinem. Proszę o usprawiedliwienie.
        • dobrusia_to_ja Re: Brak biezacego raportu agentury!!! 31.01.07, 23:26
          Gość portalu: kiks4 napisał(a):

          > Dzisiaj byłem pod Szczecinem. Proszę o usprawiedliwienie.

          Dla Ciebie wszystko:);)
      • dobrusia_to_ja Re: Brak biezacego raportu agentury!!! 31.01.07, 23:24
        renepoznan napisał:

        > JW. I co z tymi czerwonymi??????

        Może Ty coś wiesz, ale boisz się przyznać??:/
        • kiks4 Raport nr 2 01.02.07, 20:33
          Znowu w nocy dmuchało i znowu nie mieliśmy prądu a potem jak włączono prąd- nie
          mieliśmy dostępu do Internetu. Czyli wszystko w normie.
          Jestem zdecydowany kupić agregat awaryjny- ale zupełnie nie wiem jaki. Czy jest
          wśród nas elektryk?
          • renepoznan Re: Raport nr 2 01.02.07, 22:19
            To sie zdecyduj. Albo prąd i cywilizacja albo natura. Cos za coś.
            • kiks4 Re: Raport nr 2 01.02.07, 23:32
              renepoznan napisał:

              > To sie zdecyduj. Albo prąd i cywilizacja albo natura. Coś za coś.
              ---------
              I to kusi i to nęci. Natura dobrze wygląda w świetle lamp elektrycznych, np
              wieczorem. I tylko dla podziwiania nocnych owadów potrzebuje agregat.
              W tym roku widzieliśmy na trejażu z kwitnąca lonicerą nocnego gościa, który
              zawisał nad kwiatami i długą trąbką, niczym koliber pił nektar. Podobno te owady
              dolatują do nas aż z rejonu Morza śródziemnego, gdy stamtąd napływają masy
              gorącego powietrza afrykańskiego.
              Warto mieć oświetlenie elektryczne
              • renepoznan Raport nr 3 02.02.07, 21:03
                Rapostuję, że na południu jest wrednie i mglisto. Musiałem dojechać na
                okreslona godzinę i jazda była fatalna.
                Ptaków, w tym gili nie zaobserwowano bo w tamtą stronę to widać było tylko rów
                przydrozny a z powrotem było juz ciemno.
                Na północ lub wschód od Poznania jest sympatyczniej. Choć na zachód podobno
                atrakcyjne babki sie spotyka (niekoniecznie przy drodze). NIE WIEM. KTOS MA
                DOŚWIADCZENIE?
                • Gość: kiks4 Re: Raport nr 3 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.02.07, 00:23
                  renepoznan napisał:

                  > Raportuję, że na południu jest wrednie i mglisto
                  ----------
                  Nie wiem jak daleko zajechałeś- ale jeśliś dotarł do moich stron gdziem lata
                  dziecięce spędzal- to usuń słowo "wrednie".
                  Ale chyba tak daleko nie zajechałeś, bo to niemal 500 kilometrów od Poznania a
                  tyle w obie strony na polskich szosach nie sposób przejechać w jeden dzień.
                  Nawet jak się jest tak doskonałym kierowca jak kaznodzieją :-)
                  • renepoznan Re: Raport nr 3 03.02.07, 10:13
                    Gość portalu: kiks4 napisał(a):
                    > Nie wiem jak daleko zajechałeś- ale jeśliś dotarł do moich stron gdziem lata
                    > dziecięce spędzal- to usuń słowo "wrednie".

                    Miałem na mysli pogodę a nie teren. Po ziemi Kaszubskiej moimm ukochanym
                    regionem są Sudety i przedgórze sudeckie. Więc na temat ziem Południa nigdy nie
                    powiem "wredne". :):) Ale warunki jazdy i pogoda była "wredna".

                    > Ale chyba tak daleko nie zajechałeś, bo to niemal 500 kilometrów od Poznania a
                    > tyle w obie strony na polskich szosach nie sposób przejechać w jeden dzień.

                    Fakt, 1000 km nie zrobiłem. Tylko 870 (nie ma to jak ksiegowość i rozliczenia
                    kosztów :):):) ) ale też w krzyżu (no, po prostu w tyłku od siedzenia) czułem.
                    W mojej branży tak bywa - jedziesz 5 godzin, 20 minut na miejscu i wracasz.

                    > Nawet jak się jest tak doskonałym kierowca jak kaznodzieją :-)

                    Ani tym, ani tym. Skąd taka opinia co do drugiego? Poza tym, słusznie
                    uświadomiono mnie, że sie wygłupiam. Więc przestaję. :):) Choć korci by
                    przypominać urokliwe miejsca Poznania. Ale cóż ...........
                    • lucyfercia Re: Raport nr 3 03.02.07, 12:28
                      renepoznan napisał:

                      > Gość portalu: kiks4 napisał(a):
                      > > Nawet jak się jest tak doskonałym kierowca jak kaznodzieją :-)
                      >
                      > Ani tym, ani tym. Skąd taka opinia co do drugiego? Poza tym, słusznie
                      > uświadomiono mnie, że sie wygłupiam. Więc przestaję. :):) Choć korci by
                      > przypominać urokliwe miejsca Poznania. Ale cóż ...........

                      Wygłupiać to się będziesz jak przestaniesz. Gdyby nie twoje kazania tobym się
                      do dzisiaj nie ujawniła. Absolutnie nie przestawaj wygłaszać kazań.
                      Degustativus non discutantum est czy jakoś tak (mam nadzieję, że nie zrobiłam
                      byka, bo byłby obciach ;)
                      • Gość: kiks4 Re: Raport nr 3 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.02.07, 20:07
                        gość forum napisał:
                        Degustativus non discutantum est czy jakoś tak (mam nadzieję, że nie zrobiłam
                        byka, bo byłby obciach ;)
                        -----------
                        oczywiście zrobiłaś byka ale bez obciachu, bo od kilku lat nie ma łaciny w
                        szkołach i młodsze roczniki juz się jej nie uczyły. A szkoda!
                        Jako stary belfer podaje, że poprawnie powinno byc:
                        Dictum lat. De gustibus non est disputandum
                        Dictum pol. O upodobaniach nie należy dysputować.
                        źródło:
                        www.jezuici.krakow.pl/cgi-bin/rjbo?b=dic&n=568&q=0
                        -------------
                      • renepoznan Re: Raport nr 3 04.02.07, 00:07
                        lucyfercia napisała:
                        > Wygłupiać to się będziesz jak przestaniesz. Gdyby nie twoje kazania tobym się
                        > do dzisiaj nie ujawniła. Absolutnie nie przestawaj wygłaszać kazań.

                        Miło, że tak uważasz. No i teraz jestem w sytuacji osiołka. I to kusi i to nęci.
                      • Gość: Weteran Re: Raport nr 3 IP: *.icpnet.pl 04.02.07, 15:23
                        De gustibus non est disputandum.

                        Ale nie przejmuj się - kto to teraz zna.

                        Pełna wersja brzmi:
                        De gustibus et coloribus non est disputandum. - O upodobania i kolory nie
                        należy sie spierać.

                        A na zachód od Poznania to nie tylko fajne dziewczyny są. Pojedż w okolice
                        Sierakowa lub Chrzypska.



                    • Gość: Weteran Re: Raport nr 3 IP: *.icpnet.pl 04.02.07, 15:26
                      renepoznan napisał:
                      > uświadomiono mnie, że sie wygłupiam. Więc przestaję.

                      Chodzi o te "kazania" z innego wątku????
                      To fakt. Nie tam te teksty.
                      • dobrusia_to_ja Re: Raport nr 3 04.02.07, 15:30
                        ość portalu: Weteran napisał(a):

                        > renepoznan napisał:
                        > > uświadomiono mnie, że sie wygłupiam. Więc przestaję.
                        >
                        > Chodzi o te "kazania" z innego wątku????
                        > To fakt. Nie tam te teksty.

                        Dlaczego nie?? My bardzo lubimy je czytać. Natomiast nie wiem, kto powiedział
                        Rene, że się wygłupia, ale mogę się domyślać;)
                        • Gość: kiks4 o co non est disputandum IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.02.07, 20:56
                          Gość: Weteran napisał(a):
                          De gustibus non est disputandum.

                          Pełna wersja brzmi:
                          De gustibus et coloribus non est disputandum. - O upodobania i kolory nie
                          należy sie spierać.
                          ------------
                          Swoja wypowiedź na temat poprawnego brzmienia sentencji łacińskiej podparłem autorytetem jezuity Czesława Michalunia, lektora j. łacińskiego na
                          Wydziale Filozoficznym Księży Jezuitów w Krakowie.
                          www.jezuici.krakow.pl/bibl/dicta.htm
                          a ten jako zywo nic o kolorach nie wspomniał. Widać kolory pojawiły się w tym powiedzeniu niedawno, ja w każdym razie pierwszy raz spotkałem sie z brzmieniem tego popolarnego powiedzonka w formie przekazanej nam przez "Weterana".
                          Co nie zmienia faktu, że powiedzenie jest ze wszechmiar słuszne, bo każdy z nas ma inne wyobrażenie o harmonii kolorów.
                          • kiks4 Raport ze wsi nr 4 04.02.07, 21:05
                            Melduje, że podzas dzisiejszego spaceru zauwazyłem:
                            1. ogromne stado gęsi żerujących na polu rzepaku. Na nasz widok poderwało sie do lotu. Nie udało sie nam osiagnąć jednolitego stanowiska w sprawie kierunku lotu- ja twierdziłem, że są to opóźnione gęsi z lecące w stronę "ciepłych krajów", żona akurat miała zdanie wprost przeciwne- że to forpoczta gęsi wracających na swe ojczyste pola. One same tez chyba miały podzielone zdania, bo częśc poleciała na południe a druga- mniejsza grupa na północ. Takie to są skutki zwariowanej pogody.
                            2. Dziecioły w lesie dzisiaj po raz pierwszy uruchomiły swoje werble, taki przynajmniej wywołują odgłos waląc z dużą częstotliwością dziobem w kawałek suchego sęka. Tym odgłosem przywołuja samiczki, więc widać wiosna nadchodzi, przynajmniej wśród dzięciołow.
                            3 Zakwitły przebiśniegi- choć śniegu nawet na lekarstwo
                            • m-dyskretna Re: Raport ze wsi nr 4 04.02.07, 21:10
                              > 3 Zakwitły przebiśniegi- choć śniegu nawet na lekarstwo

                              W Poznaniu tez juz kwitna. A jeszcze trzy tygodnie temu widzialam kwitnace roze
                              na skwerku...
                            • renepoznan Re: Raport ze wsi nr 4 05.02.07, 09:45
                              kiks4 napisał:

                              > Melduje, że podzas dzisiejszego spaceru

                              Ech. Nie mam kiedy zrobic wypadu poza miasto. Pozazdrościć.
                              • Gość: kiks4 Re: Raport ze wsi nr 4 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.02.07, 09:51
                                renepoznan napisał:
                                > Ech. Nie mam kiedy zrobic wypadu poza miasto. Pozazdrościć.
                                -------
                                Pewnie nie tylko Ty nie masz czasu i stąd te raporty z WSI. A że nie tylko ja
                                jeden jedyny spośród forumowiczów spaceruję po "łonie natury" więc liczę na
                                raporty innych agentów także.
                                • lucyfercia Re: Raport ze wsi nr 4 05.02.07, 18:16
                                  Gość portalu: kiks4 napisał(a):

                                  > Pewnie nie tylko Ty nie masz czasu i stąd te raporty z WSI.

                                  Niestety też nie mam czasu na wypady za miasto. Dzięki za bieżące raporty.
                                  Widać, że wielkimi krokami zbliża się wiosna, chociaż prawdziwej zimy zabrakło
                                  w tym roku. Tak naprawdę nie lubię zimy a już szczególnie w mieście.
                                  • kiks4 Re: Raport ze wsi nr 4 05.02.07, 20:21
                                    lucyfercia napisała:
                                    Widać, że wielkimi krokami zbliża się wiosna,
                                    ---------
                                    Mnie jednak te gile sprzed paru dni napawają nadzieją, że trochę zimy będziemy mieli tej zimy. To przecież dopiero poczatek lutego. A nade wszystko chce jechać na narty a nie mam zamiaru taplac się w błocie.
                                    • lucyfercia Re: Raport ze wsi nr 4 06.02.07, 08:29
                                      kiks4 napisał:

                                      A nade wszystko chce jechać na narty a nie mam zamiaru taplac się w błocie.

                                      Nie masz wyjścia, musisz pojechać na narty do Królestwa Zimy ;)
                                      • kiks4 Re: Raport ze wsi nr 4 06.02.07, 09:03
                                        lucyfercia napisała:


                                        > Nie masz wyjścia, musisz pojechać na narty do Królestwa Zimy ;)
                                        --------------
                                        No, i z Królewną Śnieżką?
                                        • lucyfercia Re: Raport ze wsi nr 4 06.02.07, 12:02
                                          kiks4 napisał:

                                          > lucyfercia napisała:
                                          > > Nie masz wyjścia, musisz pojechać na narty do Królestwa Zimy ;)
                                          > --------------
                                          > No, i z Królewną Śnieżką?

                                          Koniecznie, tylko nie wiem co na to twoja druga połowa. Obleje ją wrzątkiem? ;)
                                          • Gość: kiks4 Królewna Śnieżka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.02.07, 12:06
                                            lucyfercia napisała:
                                            > Koniecznie, tylko nie wiem co na to twoja druga połowa. Obleje ją wrzątkiem? ;)
                                            ----------
                                            Odpowiem tak: moja druga połowa jest moja królewną :-)))
                                            i stoi mi za plecami, gdy pisze tego posta
                                            • renepoznan raport nr 5 06.02.07, 21:42
                                              Uprzejmie donosze, że dzisiaj byłem na południowy zachód od Poznania. Miałem
                                              czas i zatrzymałem sie w lesie. Tam w zasadzie już wiosna.
                                              Kiks - lepiej weż na wyjazd kapielówki a nie narty. Pewno będa bardziej
                                              przydatne
                                              A w lesie jest przeuroczo - choc skutki wichury jeszcze widoczne.
                                              • dobrusia_to_ja Re: raport nr 5 06.02.07, 22:15
                                                renepoznan napisał:

                                                > Uprzejmie donosze, że dzisiaj byłem na południowy zachód od Poznania. Miałem
                                                > czas i zatrzymałem sie w lesie. Tam w zasadzie już wiosna.
                                                > Kiks - lepiej weż na wyjazd kapielówki a nie narty. Pewno będa bardziej
                                                > przydatne
                                                > A w lesie jest przeuroczo - choc skutki wichury jeszcze widoczne.

                                                Melduję, że byłam na północy Poznania. Zimno, jak diabli!!! I góra psich kup!!!
                                                • renepoznan Re: raport nr 5 06.02.07, 23:02
                                                  dobrusia_to_ja napisała:
                                                  > Melduję, że byłam na północy Poznania. Zimno, jak diabli!!! I góra psich
                                                  kup!!!

                                                  Uważaj bo Cię psiarze i psiary zaatakują.
                                                  • dobrusia_to_ja Re: raport nr 5 06.02.07, 23:14
                                                    renepoznan napisał:

                                                    > dobrusia_to_ja napisała:
                                                    > > Melduję, że byłam na północy Poznania. Zimno, jak diabli!!! I góra psich
                                                    > kup!!!
                                                    >
                                                    > Uważaj bo Cię psiarze i psiary zaatakują.

                                                    Sama jestem psiarą, ale nie pozwalam sr... swojemu psu na cudzej posesji.
                                                  • kiks4 odpowiem tak... 06.02.07, 23:14
                                                    renepoznan napisał:

                                                    > Kiks - lepiej weż na wyjazd kapielówki a nie narty. Pewno będa bardziej
                                                    > przydatne
                                                    -------
                                                    powiem tak: właśnie w telewizorze pada śnieg na południu kraju, więc chyba coś
                                                    napada.

                                                    Bardzo często słyszę zwrot uzywany przez polityków, przepytywanych w
                                                    telewizorze: powiem tak... albo: na to pytanie odpowiem tak...
                                                    Modyfikacji jest sporo ale pomysł jest ten sam. Otóż w momencie gdy pada pytanie
                                                    nieszczęsny polityk musi sobie przypomnieć, jak na ten temat powinno sie
                                                    odpowiedzieć. Nie - jaka jest prawda tylko: jaka powinna być odpowiedź.
                                                    Więc jest potrzebny czas na szybką analizę i wtedy przed właściwą odpowiedzią
                                                    pojawiają się takie wypełniacze czasu.
                                                    Więc teraz, gdy słyszę: odpowiem tak... mam pewność, że że ta odpowiedź jest
                                                    zwyczajnym kłamstwem
                                    • lucyfercia Raport z miasta nr 1 07.02.07, 11:58
                                      kiks4 napisał:
                                      > ---------
                                      > Mnie jednak te gile sprzed paru dni napawają nadzieją, że trochę zimy
                                      będziemy mieli tej zimy. To przecież dopiero poczatek lutego.

                                      Uprzejmie donoszę, że dzisiaj w mieście rano prószył śnieg. Niestety około
                                      południa zrobiło się na tyle ciepło, że nie ma już po nim ani śladu. To chyba
                                      ostatnie podrygi Pani Zimy :)
                                      • renepoznan Re: Raport z miasta nr 1 07.02.07, 16:32
                                        lucyfercia napisała:
                                        > Uprzejmie donoszę, że dzisiaj w mieście rano prószył śnieg. Niestety około
                                        > południa zrobiło się na tyle ciepło, że nie ma już po nim ani śladu. To chyba
                                        > ostatnie podrygi Pani Zimy :)

                                        Eeee. Dlaczego? Jeszcze w maju może przymrozić. Natomiast dzisiejsze przebłyski
                                        słońca były urokliwe.
                                        • kiks4 Re: Raport ze wsi i miasta 07.02.07, 19:24
                                          Akurat dzisiaj wybrałem się do Poznania i ze zdziwieniem stwierdziłem, że Poznań
                                          został nieźle przyprószony podczas, gdy moja wieś pozostała prawie niektnieta.
                                          Uczciwośc nakazuje mi powiedzieć, że (przez chwilę) w Poznaniu było zupełnie ładnie.
                                          W drodze powrotnej utknąłem w korku na drodze do Biedruska, nieco poniżej
                                          Radojewa. Jakiś szalony kojot wypadł swoim Fordem z krótkiego odcinka
                                          jednokierunkowej drogi na drogę dwukierunkową i chyba czołowo uderzył w jadący
                                          do góry autobus MPK spychając do do rowu. Nie wiem jak odczuli to pasażerowie,
                                          ale autobus wyrył spora bruzdę w ziemi więc hamowanie musiało być gwałtowne.
                                          • dobrusia_to_ja Re: Raport ze wsi i miasta 07.02.07, 19:29
                                            Też byłam świadkiem niemałej stłuczki:(( Chyba zbyt dużo osób zapomniało, że
                                            jednak mamy zimę. Jaka jest, taka jest, ale jednak jest;)
                                            • kiks4 Re: Raport ze wsi i miasta 07.02.07, 19:35
                                              Muszę się przyznać, że w tym miejscu ( a także jeżdżę Focusem) lubię sobie z
                                              górki dodać nieco gazu. Odcinek jest jednokierunkowy, pieszych nigdy tam nie ma.
                                              Droga jest wprawdzie kręta, ale jeśli sie przejechało ja setki razy, to przez
                                              krótka chwilę można sie poczuć jak Kubica. A kto nie zna drogi- zostaje daleko w
                                              tyle.
                                              Tylko droga musi być sucha a dzisiaj było ślisko
                                              • renepoznan Re: Raport ze wsi i miasta 07.02.07, 22:49
                                                kiks4 napisał:

                                                > Muszę się przyznać, że w tym miejscu ( a także jeżdżę Focusem) lubię sobie z
                                                > górki dodać nieco gazu.
                                                W ubiegłym tygodniu na tamtym odcinku wyprzedził mnie jakis fokus ale z takim
                                                rozpedęm, że wyniosło go na wjeździe na dwukierunkową na przeciwny pas. Na
                                                szczęscie nikt z Biedruska nie jechał. Czyzbyś to Ty jechał???????????
                                                :):):):):)
                                            • renepoznan Re: Raport ze wsi i miasta 07.02.07, 22:50
                                              dobrusia_to_ja napisała:

                                              > Też byłam świadkiem niemałej stłuczki:(( Chyba zbyt dużo osób zapomniało, że
                                              > jednak mamy zimę.
                                              Jaką zimę????????????
                                              • kiks4 Re: Raport ze wsi i miasta 07.02.07, 23:25
                                                renepoznan napisał:

                                                W ubiegłym tygodniu na tamtym odcinku wyprzedził mnie jakis fokus ale z takim
                                                rozpedęm, że wyniosło go na wjeździe na dwukierunkową na przeciwny pas. Na
                                                szczęscie nikt z Biedruska nie jechał. Czyzbyś to Ty jechał???????????
                                                :):):):):)
                                                -------------
                                                To na pewno nie byłem ja, mnie widziałbyś tylko co najwyżej przed pierwszym
                                                zakrętem ;-)
                                                Ale te zakręty coś mają- nawet moja Basia, jeżdżąca zazwyczaj bardzo ostrożnie
                                                dojeżdżając tam pozwala sobie na kawalerską jazdę.
                                                • renepoznan Re: Raport ze wsi i miasta 07.02.07, 23:31
                                                  kiks4 napisał:
                                                  -)
                                                  > Ale te zakręty coś mają- nawet moja Basia, jeżdżąca zazwyczaj bardzo ostrożnie
                                                  > dojeżdżając tam pozwala sobie na kawalerską jazdę.

                                                  Fakt- choc ja juz tam uważam. Kiedyś - jeszcze za "starej drogi" troche tam
                                                  przycisnąłem gaz i z trudem utrzymałem sie na jezdni. Od tego czasu troche tam
                                                  uważam.
                                                  • m-dyskretna Re: Raport ze wsi i miasta 07.02.07, 23:36
                                                    Przepraszam, ze sie wtracam, ale chcialam powiedziec Rene, ze zgodnie z Jego
                                                    sugestia juz nie gadamy o kotach...
                                                  • renepoznan Re: Raport ze wsi i miasta 07.02.07, 23:47
                                                    m-dyskretna napisała:

                                                    > Przepraszam, ze sie wtracam, ale chcialam powiedziec Rene, ze zgodnie z Jego
                                                    > sugestia juz nie gadamy o kotach...

                                                    O jakich kotach??????????? Ja tu zyję drogą w kierunku Skoków, Franciszkanami i
                                                    Mostem nad Cybiną. To sa problemy a nie tam jakies koty :):):):)
                                                  • dobrusia_to_ja Re: Raport ze wsi i miasta 07.02.07, 23:51
                                                    renepoznan napisał:

                                                    > O jakich kotach??????????? Ja tu zyję drogą w kierunku Skoków, Franciszkanami i
                                                    > Mostem nad Cybiną. To sa problemy a nie tam jakies koty :):):):)

                                                    Mostem nad Cybiną?? Gdyby chcieli zrobić nowy, piękny i pasujący do otoczenia,
                                                    to byłoby czym żyć, ale jak znam gust pani konserwator, to znów powie, że te
                                                    pomysły są pseudo prawdziwe.
                                                  • Gość: kiks4 Re: Raport ze wsi i miasta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.02.07, 23:56
                                                    Rene napisał:
                                                    Fakt- choc ja juz tam uważam. Kiedyś - jeszcze za "starej drogi" troche tam
                                                    przycisnąłem
                                                    ---------
                                                    Widzisz Rene- jakiej się doczekałeś opinii w oczach młodzieży? Jak tylko
                                                    napisałeś, że trochę przycisnąłeś- to m-dyskretnej tylko wyciskanie kota
                                                    przychodzi na myśl.
                                                    Przeciez nie jestes okrutnikiem!!!

                                                    A swoją drodą to "starą" nawierzchnię miałem lepiej opanowaną, była trochę
                                                    inaczej wyprofilowana. Na tej na razie nie czuję się w 100%tach pewnie.
                                                  • dobrusia_to_ja Re: Raport ze wsi i miasta 07.02.07, 23:58
                                                    Gość portalu: kiks4 napisał(a):

                                                    > Widzisz Rene- jakiej się doczekałeś opinii w oczach młodzieży? Jak tylko
                                                    > napisałeś, że trochę przycisnąłeś- to m-dyskretnej tylko wyciskanie kota
                                                    > przychodzi na myśl.
                                                    > Przeciez nie jestes okrutnikiem!!!

                                                    Kiksie, masz wyjątkową zdolność rozśmieszania mnie:))
                                                  • m-dyskretna Re: Raport ze wsi i miasta 08.02.07, 00:31
                                                    >Widzisz Rene- jakiej się doczekałeś opinii w oczach młodzieży? Jak tylko
                                                    >napisałeś, że trochę przycisnąłeś- to m-dyskretnej tylko wyciskanie kota
                                                    >przychodzi na myśl.

                                                    No wiesz wlasciciele upodobniaja sie do swoich zwierzat, a wszyscy doskonale
                                                    wiemy do jakiego gatunku nalezy Horacyna. Przyznaj sam, z czym innym moglo mi
                                                    sie skojarzyc przyciskanie :))))
                                                  • renepoznan Re: Raport ze wsi i miasta 08.02.07, 00:36
                                                    m-dyskretna napisała:
                                                    > No wiesz wlasciciele upodobniaja sie do swoich zwierzat,

                                                    Właśnie słyszę pochwały kota jako dzwonka do drzwi. Wystawiasz ogon kota przez
                                                    dziurę w drzwiach i przywiązujesz. Gość ma tylko solidnie pociagnąć. Podobno
                                                    głosniejszy niż elektryczny. Tylko kota musisz codziennie nowego mieć bo
                                                    sygnalizator sie niszczy.
                                                    :():):)
                                                  • m-dyskretna Re: Raport ze wsi i miasta 08.02.07, 00:39
                                                    > sygnalizator sie niszczy.
                                                    > :():):)

                                                    Jak twarda z niego sztuka, to przez noc sie zregeneruje :)
                                                  • Gość: kiks4 Re: Raport ze wsi i miasta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.02.07, 00:40
                                                    renepoznan napisał:>
                                                    > Właśnie słyszę pochwały kota jako dzwonka do drzwi. Wystawiasz ogon kota przez
                                                    > dziurę w drzwiach i przywiązujesz. Gość ma tylko solidnie pociagnąć. Podobno
                                                    > głosniejszy niż elektryczny. Tylko kota musisz codziennie nowego mieć bo
                                                    > sygnalizator sie niszczy.
                                                    -------
                                                    Rene- ty tak nie myślisz naprawdę. Nie zrobiłbyś tego Horacynie, nawet gdyby
                                                    miała taki śliczny ogon, jaki mają tylko koty!
                                                  • renepoznan Re: Raport ze wsi i miasta 08.02.07, 00:43
                                                    Gość portalu: kiks4 napisał(a):
                                                    > Rene- ty tak nie myślisz naprawdę. Nie zrobiłbyś tego Horacynie, nawet gdyby
                                                    > miała taki śliczny ogon, jaki mają tylko koty!

                                                    Horacyna jest szlachetnie milczaca. Jej tego bym nie zrobił.
                                          • lucyfercia Re: Raport zmiasta 08.02.07, 11:01
                                            kiks4 napisał:

                                            > Akurat dzisiaj wybrałem się do Poznania i ze zdziwieniem stwierdziłem, że
                                            Poznań został nieźle przyprószony podczas, gdy moja wieś pozostała prawie
                                            niektnieta.

                                            To co wczoraj napadało w promieniach słońca w mgnieniu oka stopniało. Za to
                                            dzisiaj w mieście znowu wkoło biało. Ciekawe jak długo?
                                            • renepoznan Re: Raport z miasta 8.02.07. 08.02.07, 11:19
                                              Potwierdzam. Dzisiaj to jest 8 lutego 2007r sypie snieg jak opętany. Jednak
                                              narty moga sie przydać. Nie wiem jak na wsi ale w miescie jest uroczo.
                                              Kiks - melduj jak na WSI!
                                              • kiks4 Re: Raport z WSI 8.02.07. 08.02.07, 13:11
                                                Melduję, że sypie jak diabli. Mam mieszane uczucia dokładnie jak ten człowiek,
                                                co zobaczył teściową w swoim samochodzie spadająca z mostu do rzeki.
                                                Śnieg - to udany wyjazd na narty. Ale śnieg- to znowu szuflowanie i łamanie w
                                                krzyżu.
                                                Na wszelki wypadek łopata stoi spokojnie w szopce a ja przy kominku czytam sobie
                                                Szwejka na dowolnie otwartej stronie.
                                                • dobrusia_to_ja Re: Raport z WSI 8.02.07. 08.02.07, 13:33
                                                  kiks4 napisał:

                                                  > Szwejka na dowolnie otwartej stronie.

                                                  Ojej!! Jak masz fajnie:))
                                                  • Gość: kiks4 Re: Raport z WSI 8.02.07. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.02.07, 14:51
                                                    dobrusia_to_ja napisała:
                                                    >
                                                    > Ojej!! Jak masz fajnie:))
                                                    ----------
                                                    Noo!
                                                • lucyfercia Re: Raport z miasta 8.02.07. 08.02.07, 19:37
                                                  kiks4 napisał:


                                                  > Śnieg - to udany wyjazd na narty. Ale śnieg- to znowu szuflowanie i łamanie w
                                                  krzyżu. Na wszelki wypadek łopata stoi spokojnie w szopce a ja przy kominku
                                                  czytam sobie Szwejka na dowolnie otwartej stronie.

                                                  Niech ta łopata sobie stoi dalej, bo w mieście śnieg już zdążył stopnieć. A na
                                                  łamanie w krzyżu polecam masaż i doustnie jakąś dobrą naleweczkę własnej roboty,
                                                  np. wiśnióweczkę ;)
                          • renepoznan Re: o co non est disputandum 04.02.07, 22:27
                            Gość portalu: kiks4 napisał(a):
                            > a ten jako zywo nic o kolorach nie wspomniał. Widać kolory pojawiły się w tym
                            p
                            > owiedzeniu niedawno,

                            Chyba nie. Ja też te wersję znam i to z podręcznika z okresu miedzywojennego.
                            • Gość: Jerry Re: Umnie w Kaminsku umiera olenderski IP: *.izacom.pl 08.02.07, 20:07
                              cmentarz. Szkoda , co roku 1 listopada zapalamy tam swieczki. Nie przeszkadza
                              nam jezyk niemiecki , ledwo widoczny na zdewastowanych mogiłach- nagrobkach.
                              • kiks4 Re: Umnie w Kaminsku umiera olenderski 08.02.07, 20:17
                                No tak, na terenie puszczy Zielonka jeszcze do dziś widać ślady po dawnych
                                działkach olenderskich, nie wiedziałem, że w Kamińsku jest cmentarz tych dawnych
                                osadników.
                              • dobrusia_to_ja Re: Umnie w Kaminsku umiera olenderski 08.02.07, 20:25
                                Czy próbowaliście tym zainteresować władze??
                              • renepoznan Re: Umnie w Kaminsku umiera olenderski 08.02.07, 23:34
                                Gość portalu: Jerry napisał(a):

                                > cmentarz. Szkoda , co roku 1 listopada zapalamy tam swieczki.

                                Nie wiem jaki odłam oledrów tam mieszkał ale może być, że profanujecie ten
                                cmentarz. Dla części z nich 1 listopada (Wszystkich Świętych) był świetewm
                                bałwochwalców (wierzących w świętych). Na szczęscie to juz nie ma znaczenia.
    • dobrusia_to_ja Re: raport z WSI 08.02.07, 22:43
      Baaaaaczność!!
      Melduję, że na zachodzie ciągle pada śnieg!!
      Spoooocznij!!
      Roooozejść się!! Do innych wątków:))
      • kiks4 Re: raport z WSI 08.02.07, 23:14
        dobrusia_to_ja napisała:

        > Baaaaaczność!!
        > Melduję, że na zachodzie ciągle pada śnieg!!
        --------
        Niedobrze- bo to znaczy, że i do nas to dojdzie a ja tak ładnie odśnieżyłem i
        nawet bałwana ulepiłem.
        • dobrusia_to_ja Re: raport z WSI 08.02.07, 23:16
          kiks4 napisał:

          > Niedobrze- bo to znaczy, że i do nas to dojdzie a ja tak ładnie odśnieżyłem i
          > nawet bałwana ulepiłem.

          Chcesz mnie dobić?? Najpierw kominek, teraz bałwan. Jaki musisz być szczęśliwy!!
          • m-dyskretna Re: raport z WSI 08.02.07, 23:47
            >Chcesz mnie dobić?? Najpierw kominek, teraz bałwan. Jaki musisz być szczęśliwy!!

            A wlasnie Kiksie, kominek masz otwarty czy zamkniety? Tak pytam z ciekawosci i
            zeby sie pochwalic, ze ja mam ten pierwszy. Odglos "placzacej" brzozy jest piekny.

            • dobrusia_to_ja Re: raport z WSI 08.02.07, 23:49
              m-dyskretna napisała:

              > A wlasnie Kiksie, kominek masz otwarty czy zamkniety? Tak pytam z ciekawosci i
              > zeby sie pochwalic, ze ja mam ten pierwszy. Odglos "placzacej" brzozy jest piek
              > ny.

              Naprawdę masz otwarty??!! Jeszcze bardziej Tobie zazdroszczę:)))
              • m-dyskretna Re: raport z WSI 08.02.07, 23:55
                > Naprawdę masz otwarty??!! Jeszcze bardziej Tobie zazdroszczę:)))

                A wiesz jak smakuja jablka upieczone w takim kominku, lekko odymione brzoza albo
                sosna? Rewelacja!
                • dobrusia_to_ja Re: raport z WSI 08.02.07, 23:56
                  m-dyskretna napisała:

                  > > Naprawdę masz otwarty??!! Jeszcze bardziej Tobie zazdroszczę:)))
                  >
                  > A wiesz jak smakuja jablka upieczone w takim kominku, lekko odymione brzoza alb
                  > o
                  > sosna? Rewelacja!

                  Nie wiem, ale wiem, jak wygląda kremowa spódnica po pieczeniu kiełbasek w takim
                  kominku:))
                  • renepoznan Re: raport z WSI 09.02.07, 00:05
                    dobrusia_to_ja napisała:
                    > Nie wiem, ale wiem, jak wygląda kremowa spódnica po pieczeniu kiełbasek w
                    takim
                    > kominku:))

                    Bo to sie piecze we dwójkę - i bez spódnicy!!!!!!!!! Nikt Cie nie uświadomił w
                    tym uroku przygotowywania posiłku?
                    • dobrusia_to_ja Re: raport z WSI 09.02.07, 00:12
                      renepoznan napisał:

                      > Bo to sie piecze we dwójkę - i bez spódnicy!!!!!!!!! Nikt Cie nie uświadomił w
                      > tym uroku przygotowywania posiłku?

                      To teraz ja muszę uświadomić Ciebie i właściwie tylko Ty zrozumiesz, o czym
                      piszę. To pieczenie odbywało się za Krakowem w pewnym domku w górach ze szwagrem
                      i szwagierką. Chyba domyślasz się, o kim piszę, więc ściąganie spódnicy nie
                      wchodziło w grę;)
                      • renepoznan Re: raport z WSI 09.02.07, 00:18
                        dobrusia_to_ja napisała:
                        > To teraz ja muszę uświadomić Ciebie i właściwie tylko Ty zrozumiesz, o czym
                        > piszę. To pieczenie odbywało się za Krakowem w pewnym domku w górach ze
                        szwagre
                        > m
                        > i szwagierką. Chyba domyślasz się, o kim piszę, więc ściąganie spódnicy nie
                        > wchodziło w grę;)

                        Aaaa Ty o takim pieczeniu........
                    • lucyfercia Re: raport z WSI 09.02.07, 00:13
                      renepoznan napisał:

                      > > dobrusia_to_ja napisała:
                      > > Nie wiem, ale wiem, jak wygląda kremowa spódnica po pieczeniu kiełbasek w
                      takim kominku:))
                      >
                      > Bo to sie piecze we dwójkę - i bez spódnicy!!!!!!!!! Nikt Cie nie uświadomił w
                      tym uroku przygotowywania posiłku?

                      Ciekawy i bardzo oryginalny przepis kulinarny na kiełbaski prosto z kominka
                      pieczony bez spódnicy. Ciekawe jak smakują?
                      • renepoznan Re: raport z WSI 09.02.07, 00:17
                        lucyfercia napisała:
                        > Ciekawy i bardzo oryginalny przepis kulinarny na kiełbaski prosto z kominka
                        > pieczony bez spódnicy. Ciekawe jak smakują?

                        Och. Niebo w gębie. Nawet jak się przypalą.
                      • dobrusia_to_ja Re: raport z WSI 09.02.07, 00:17
                        lucyfercia napisała:

                        > renepoznan napisał:
                        >
                        > > > dobrusia_to_ja napisała:
                        > > > Nie wiem, ale wiem, jak wygląda kremowa spódnica po pieczeniu kiełb
                        > asek w
                        > takim kominku:))
                        > >
                        > > Bo to sie piecze we dwójkę - i bez spódnicy!!!!!!!!! Nikt Cie nie uświado
                        > mił w
                        > tym uroku przygotowywania posiłku?
                        >
                        > Ciekawy i bardzo oryginalny przepis kulinarny na kiełbaski prosto z kominka
                        > pieczony bez spódnicy. Ciekawe jak smakują?

                        Coś mi przyszło do głowy, ale Rene znów napisze, że świntuszę:(;)
                        • lucyfercia Re: raport z WSI 09.02.07, 00:22
                          > dobrusia_to_ja napisała:
                          > Coś mi przyszło do głowy, ale Rene znów napisze, że świntuszę:(;)

                          U la,la. Ciekawe cóż to takiego?
                          • dobrusia_to_ja Re: raport z WSI 09.02.07, 00:27
                            lucyfercia napisała:

                            > > dobrusia_to_ja napisała:
                            > > Coś mi przyszło do głowy, ale Rene znów napisze, że świntuszę:(;)
                            >
                            > U la,la. Ciekawe cóż to takiego?

                            Skoro sok z kiełbasek po upieczeniu pokapał mi na spódnicę, to gdybym jej nie
                            miała... Może Rene o to właśnie chodzi??
                            • renepoznan Re: raport z WSI 09.02.07, 00:30
                              dobrusia_to_ja napisała:
                              > Skoro sok z kiełbasek po upieczeniu pokapał mi na spódnicę, to gdybym jej nie
                              > miała... Może Rene o to właśnie chodzi??

                              Sztuczne soczki???? Toż to kompromitacja dla part.... tj chciałem powiedzieć
                              współkucharza.
                              • dobrusia_to_ja Re: raport z WSI 09.02.07, 00:31
                                renepoznan napisał:

                                > Sztuczne soczki????

                                Przyznaję bez bicia!! Nie rozumiem!!:((
                                • renepoznan Melduję, że idę spać. 09.02.07, 00:34
                                  Jw.
                                  • dobrusia_to_ja Re: Melduję, że idę spać. 09.02.07, 00:36
                                    renepoznan napisał:

                                    > Jw.

                                    Uciekasz przed odpowiedzią!! Przez Ciebie nie zasnę, bo będę się zastanawiała, o
                                    co Tobie chodziło:((
                                    • dobrusia_to_ja Nie wiem, kto tu jeszcze kusi, ale ja też już 09.02.07, 00:50
                                      zmykam. Kiedyś trzeba pospać, bo rano obudzi mnie komórka:(( Czekam z
                                      utęsknieniem na sobotę. Może się wyśpię;))
                                      Papa:))
                                      • lucyfercia Re: Nie wiem, kto tu jeszcze kusi, ale ja też już 09.02.07, 00:57
                                        dobrusia_to_ja napisała:

                                        > zmykam. Kiedyś trzeba pospać, bo rano obudzi mnie komórka:(( Czekam z
                                        > utęsknieniem na sobotę. Może się wyśpię;))
                                        > Papa:))

                                        My jeszcze nie idziemy spać, w końcu jesteśmy nocne marki a rano niestety
                                        nieubłagana komórka będzie się drzeć. Pa, pa, dobranoc:)
                            • lucyfercia Re: raport z WSI 09.02.07, 00:31
                              > dobrusia_to_ja napisała:

                              > Skoro sok z kiełbasek po upieczeniu pokapał mi na spódnicę, to gdybym jej nie
                              > miała... Może Rene o to właśnie chodzi??

                              No, no, no ...
                    • kiks4 Re: raport z WSI 09.02.07, 00:21
                      m-dyskretna napisała:

                      A wlasnie Kiksie, kominek masz otwarty czy zamkniety? Tak pytam z ciekawosci i
                      zeby sie pochwalic, ze ja mam ten pierwszy. Odglos "placzacej" brzozy jest piekny
                      • dobrusia_to_ja Re: raport z WSI 09.02.07, 00:25
                        Piszcie jeszcze więcej. Tak dobrze się czyta:)) Od razu cieplej:))
                      • m-dyskretna Re: raport z WSI 09.02.07, 00:30
                        Faktycznie, jezeli ogrzewasz dom przy pomocy kominka to zamkniety, z plaszczem
                        wodnym jest lepszy. Ale musze przyznac, ze moj zostal zbudowany przez porzadnego
                        fachowca - po takim porzadnym przepaleniu cieplo oddaje (ma specjalne
                        wywietrzniki) przez caly nastepny dzien.

                        Drewno schnace dwa lata - raczysz zartowac. Moi sasiedzi tez maja kominek,
                        drewna nie kupuja, a mimo to z komina dym leci...
                        Tez mam caly osprzet - pily lancuchowe, siekiery, itp. A teraz nawet zastanawiam
                        sie nad kupnem takiej specjalnej maszyny do automatycznego rabania drewna. Nie
                        jest to tania zabawka, ale slyszalam od znajomych, ze faktycznie sie sprawdza.
                        • lucyfercia Re: raport z WSI 09.02.07, 00:35
                          > m-dyskretna napisała:

                          > A teraz nawet zastanawiam sie nad kupnem takiej specjalnej maszyny do
                          automatycznego rabania drewna.

                          Masz na myśli taką "dwunożną maszynę z toporkiem w ręce" ;)

                          > Nie jest to tania zabawka, ale slyszalam od znajomych, ze faktycznie sie sprawdza.

                          To zależy zapewne od wydajności tej "maszyny" ;)
                          • m-dyskretna Re: raport z WSI 09.02.07, 00:42
                            > Masz na myśli taką "dwunożną maszynę z toporkiem w ręce" ;)

                            Nie, taka pneumatyczna. Dla dwunoznej (a raczej dwunoznego) mozna znalezc
                            ciekawsze zajecia :)
                        • kiks4 Re: raport z WSI 09.02.07, 00:41
                          m-dyskretna napisała:
                          Faktycznie, jezeli ogrzewasz dom przy pomocy kominka to zamkniety, z plaszczem
                          wodnym jest lepszy.
                          ---------
                          -Nie mamy płaszcza wodnego- w tej okolicy się nie sprawdza, bo wymaga
                          niezakłóconego zasilania elektrycznej pompy obiegu wody. A z prądem u nas
                          różnie- silny wiatr albo duzy opad śniegu i klops. Pisałem, że ostatnio po
                          wichurach nie było dwa dni. A nie chciałbym siedzieć dwa dni w zimnie, brr...
                          Co do suszenia - to konieczność, jeśli palenie w kominku ma dostarczać ciepła a
                          nie tylko efektów akustycznych. Nasz sąsiad pali mokrym drewnem i zużywa w
                          sezonie ponad 20 m3, nam wystarcza około 8.
                          • dobrusia_to_ja Re: raport z WSI 09.02.07, 00:43
                            kiks4 napisał:

                            > -Nie mamy płaszcza wodnego- w tej okolicy się nie sprawdza, bo wymaga
                            > niezakłóconego zasilania elektrycznej pompy obiegu wody. A z prądem u nas
                            > różnie- silny wiatr albo duzy opad śniegu i klops. Pisałem, że ostatnio po
                            > wichurach nie było dwa dni. A nie chciałbym siedzieć dwa dni w zimnie, brr...

                            Kilka dni temu pytałeś o agregat. Kupiłeś??
                            • kiks4 Re: raport z WSI 09.02.07, 09:18
                              dobrusia_to_ja napisała:
                              Kilka dni temu pytałeś o agregat. Kupiłeś??

                              ------
                              Jeszcze nie- bo to nie jest takie proste. Szukam informacji na ten temat- mój
                              problem polega na tym, że dom zasilany jest instalacja trójfazową, więc wydawalo
                              mi się, że agregat też musi byc trójfazowy. Ale jedna z firm podaje, że agregat
                              nie może pracowac poprawnie, gdy obciążenia poszczególnych faz różnią sie między
                              soba o więcej, niz 30%. Tego nie mogę zapewnić, bo np. na jednej z faz jest
                              pompa wody i ogrzewacz wody, załaczające się samoczynnie. Gdy oba te odbiorniki
                              sie wyłaczą- na tej fazie nie będzie wogóle odbioru mocy.
                              Ponadto chciałbym, żeby agregat miał rozruch elektryczny (żeby żona była w
                              stanie uruchomić) a w tej chwili w Castoramie są tylko na sznurek.
                              Więc jak widzisz- nie jest lekko;-)
                              • renepoznan Re: raport z WSI 09.02.07, 09:42
                                kiks4 napisał:
                                > Ponadto chciałbym, żeby agregat miał rozruch elektryczny

                                Ale chyba akumulatorowy? :):):)
                              • renepoznan Raport z miasta 09.02.07, 09:43
                                Uprzejmie donoszę, że dzisiaj 9.02.07 w Poznaniu nadaj urokliwie biało.
                                • selffar Re: Raport z miasta 09.02.07, 11:42
                                  renepoznan napisał:
                                  Uprzejmie donoszę, że dzisiaj 9.02.07 w Poznaniu nadaj urokliwie biało.
                                  ________________________________________________

                                  Jakbyś miał 70 mb chodnika, to byś tak nie pisał ;)
                                  • Gość: kiks4 Rozruch elektryczny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.02.07, 13:43
                                    renepoznan napisał:
                                    > Ponadto chciałbym, żeby agregat miał rozruch elektryczny

                                    Ale chyba akumulatorowy? :):):)
                                    ---------------------
                                    Nie, myśle, że do rozruchu służyłby mniejszy agregacik, dostarczający pradu do
                                    rozrusznika większego agregatu.
                                    Tylko nie wiem, jak odpalac ten mniejszy agregacik. Pewnie jescze mniejszym :-))
                                    A może dałoby się wykorzystac energię kotów umieszczonych w takiej bębnowej,
                                    obrotowej klatce połaczonej z dynamem? A mysz wpuszczona do klatki dopingowałaby
                                    koty do biegu!
                                    • selffar Re: Rozruch elektryczny 09.02.07, 14:34
                                      Gość portalu: kiks4 napisał(a):
                                      Nie, myśle, że do rozruchu służyłby mniejszy agregacik, dostarczający pradu do
                                      rozrusznika większego agregatu.
                                      Tylko nie wiem, jak odpalac ten mniejszy agregacik. Pewnie jescze mniejszym :-)
                                      ___________________________________________________

                                      nie wiem dlaczego mam od razu skojarzenia z dwoma radzieckimi urządzeniami:
                                      kalkulatorem i automatem do obierania ziemniaków :))
                                      • renepoznan Re: Rozruch elektryczny 09.02.07, 14:50
                                        selffar napisał:
                                        > nie wiem dlaczego mam od razu skojarzenia z dwoma radzieckimi urządzeniami:
                                        > kalkulatorem i automatem do obierania ziemniaków :))

                                        Cos w tym jest. Pomysł kiksa jest chyba z tej kategorii.:):)
                                        • selffar Re: Rozruch elektryczny 09.02.07, 15:29
                                          renepoznan napisał:
                                          Cos w tym jest. Pomysł kiksa jest chyba z tej kategorii.:):)
                                          _________________________________________

                                          miejmy nadzieję, że pani kiksowej ( poza przyciśnięciem guzika ) w to nie
                                          wplącze, lub co byłoby jeszcze gorsze nieletnie kiksiątka ;)
                                    • lucyfercia Re: Rozruch elektryczny 09.02.07, 14:35
                                      Gość portalu: kiks4 napisał(a):

                                      > A może dałoby się wykorzystac energię kotów umieszczonych w takiej bębnowej,
                                      obrotowej klatce połaczonej z dynamem? A mysz wpuszczona do klatki
                                      dopingowałaby koty do biegu!

                                      Nooooo ..., pięknie Kiksie. Czyżbyś był kolejnym pomysłowym Dobromirem? ;)
                                      Myślę, że w tej roli lepiej sprawdzają się chomiki. Są specjalistami od
                                      biegania w obrotowej klatce i są bardzo wydajne ;)
                                      • renepoznan Re: Rozruch elektryczny 09.02.07, 14:46
                                        lucyfercia napisała:
                                        > Nooooo ..., pięknie Kiksie. Czyżbyś był kolejnym pomysłowym Dobromirem? ;)

                                        Nie mam doswiadczenia - ale moze Ty będziesz wiedziała. Czy określona ilość
                                        kotów czesanych pod włos nie wytworzy ładunku elektrycznego wystarczajacego do
                                        odpalenia takiego agregatu? Ponoć się mocno elektryzują. Związać je ogonami w
                                        pęczki - wytworza sie swoiste ogniwa. Tylko czesać lub głaskać. Tylko nie wiem
                                        jak wytrzymaja te wyładowania?????

                                        Chomiki sa za słabe.

                                        :):):):):)
                                  • renepoznan Re: Raport z miasta 09.02.07, 14:48
                                    selffar napisał:
                                    > Jakbyś miał 70 mb chodnika, to byś tak nie pisał ;)

                                    Fakt. To bym nie pisał :):):)
                                    Ja tylko rano obserwowałem jak mały pojazd spalinowy przejechał i sprzatnął
                                    chodniki na całym odcinku.
                                    Ale tobie nie zazdroszczę - choc ten ruch na świeżym powietrzy to podobno
                                    konserwuje:):):)
                                    • selffar Re: Raport z miasta 09.02.07, 15:21
                                      renepoznan napisał:
                                      choc ten ruch na świeżym powietrzu to podobno konserwuje:):):)
                                      _________________________________________

                                      zdecydowanie jednak wybieram inne sposoby konserwowania :)
                                      Kiks zresztą też coś o stojącej szufli i kominku pisał
                                      • renepoznan Re: Raport z miasta 09.02.07, 15:28
                                        selffar napisał:
                                        > zdecydowanie jednak wybieram inne sposoby konserwowania :)

                                        Też uważam, że lepiej konserwuje kieliszek koniaku i podwędzanie dymem z
                                        kominka (byle w niewielkiej ilośći - mowa o dymie). Zimno to konserwuje ale
                                        podczas spaceru a nie machania łopatą :)
                                        • selffar Re: Raport z miasta 09.02.07, 15:37
                                          renepoznan napisał:
                                          Też uważam, że lepiej konserwuje kieliszek koniaku i podwędzanie dymem z
                                          kominka (byle w niewielkiej ilośći - mowa o dymie).
                                          _________________________________________

                                          zgadzam się w pełni. a jeśli o jakiś ruch by chodziło, to właściwie dlaczego
                                          nie przed tym delikatnie dymiącym kominkiem?
                                          • Gość: kiks4 radzieckie automaty IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.02.07, 16:47
                                            selffar napisał:
                                            > nie wiem dlaczego mam od razu skojarzenia z dwoma radzieckimi urządzeniami:
                                            > kalkulatorem i automatem do obierania ziemniaków :))
                                            -----------
                                            Mnie bardziej zaintrygował radziecki automat do golenia. Na pytanie
                                            dziennikarzy, czy różnice w budowie twarzy występujące wśród mężczyzn nie
                                            sprawiają automatowi problemu, konstruktor opowiedział, że w zasadzie nie.
                                            Występują pewne problemy tylko przy pierwszym goleniu.
                                          • renepoznan Re: Raport z miasta 09.02.07, 18:48
                                            selffar napisał:
                                            > zgadzam się w pełni. a jeśli o jakiś ruch by chodziło, to właściwie dlaczego
                                            > nie przed tym delikatnie dymiącym kominkiem?

                                            Jest ten ruch. Przenoszenie kieliszka z poziomu stolika do poziomu ust, ze
                                            względu na częstotliwość niesamowicie wyrabia mięśnie.
                                            • lucyfercia Re: Raport z miasta 09.02.07, 19:11
                                              renepoznan napisał:

                                              > Jest ten ruch. Przenoszenie kieliszka z poziomu stolika do poziomu ust, ze
                                              > względu na częstotliwość niesamowicie wyrabia mięśnie.

                                              Możesz jeszcze wyrabiać mięśnie kciuka zmieniając namiętnie programy w TV ;)
                                              • dobrusia_to_ja Re: Raport z miasta 09.02.07, 19:49
                                                lucyfercia napisała:

                                                > Możesz jeszcze wyrabiać mięśnie kciuka zmieniając namiętnie programy w TV ;)

                                                Są tacy, którzy tę czynność opanowali do perfekcji:))))))))))))))))
                                                • kiks4 Re: Raport z miasta 09.02.07, 23:19
                                                  dobrusia_to_ja napisała:

                                                  > Są tacy, którzy tę czynność opanowali do perfekcji:))))))))))))))))
                                                  ----------
                                                  Chyba sprawa niedalekiej przyszłości będzie telewizor zmieniający kanały na głos
                                                  ludzki. Jeden z moich kolegów już przed wielu laty miał taki telewizor, zresztą
                                                  radzieckiej produkcji.
                                                  Siedząc wygodnie w fotelu wołał: Kasia, włacz trójke!
                                                  I biedne zastraszone dziecko biegło do telewizora, żeby odpowiednim pokrętłem
                                                  zmienić kanał. To rzeczywiście działało na głos.
                                                  Ale juz nie działa. Kolega ma nadal ten telewizor, tylko Kasia wyrosła . Ale
                                                  jest nadzieja, bo rok temu pani Katarzyna urodziła dziecko.
                                                  • dobrusia_to_ja Re: Raport z miasta 09.02.07, 23:28
                                                    kiks4 napisał:

                                                    > Chyba sprawa niedalekiej przyszłości będzie telewizor zmieniający kanały na gło
                                                    > s
                                                    > ludzki. Jeden z moich kolegów już przed wielu laty miał taki telewizor, zresztą
                                                    > radzieckiej produkcji.
                                                    > Siedząc wygodnie w fotelu wołał: Kasia, włacz trójke!
                                                    > I biedne zastraszone dziecko biegło do telewizora,

                                                    Szkoda, że nie widziałeś przed chwilą mojej miny:))
                                                  • renepoznan Re: Raport z miasta 09.02.07, 23:30
                                                    dobrusia_to_ja napisała:
                                                    > Szkoda, że nie widziałeś przed chwilą mojej miny:))

                                                    Czyli słuzyłaś jako podreczne urzadzenie do zmiany programu. Pozyteczne
                                                    urzadzenie. Niestety z wiekiem najczęsciej się psuło. Ale baterii nie trzeba
                                                    było kupować.
                                                • renepoznan Re: Raport z miasta 09.02.07, 23:28
                                                  dobrusia_to_ja napisała:
                                                  > Są tacy, którzy tę czynność opanowali do perfekcji:))))))))))))))))

                                                  Tak sobie też myslę, że jak trenuje sie rękę z obpowiednio silnym alkoholem to
                                                  wyrabiaja sie też mięśnie klatki piersiowek. Ten wydech to przeciez znaczny
                                                  wysiłek.
                                                  • kiks4 raport ze wsi 09.02.07, 23:36
                                                    Ciągle pada. Śnieg sypie wielkimi płatami i chyba mróz nie pozwoli mu sie szybko
                                                    stopic. Jutro zakładam łańcuchy na koła, zonę za kierownice i na rozgrzewke
                                                    zrobimy sobie jazdę na nartach za samochodem po puszczy. Juhu!!! Czy ktos chce
                                                    się podczepić???
                                                  • renepoznan Re: raport ze wsi 09.02.07, 23:38
                                                    kiks4 napisał:
                                                    Jutro zakładam łańcuchy na koła, zonę za kierownice i na rozgrzewke
                                                    > zrobimy sobie jazdę na nartach za samochodem po puszczy. Juhu!!! Czy ktos chce
                                                    > się podczepić???


                                                    Chciałbym ale ... :(:(:(:(. Niektórzy maja dobrze. Przyjemności i powodzenia.
                                                  • kiks4 Re: raport ze wsi 09.02.07, 23:40
                                                    Czy ktos chce się podczepić???
                                                    --------
                                                    Można podczepiać się na sankach!!!
                                                  • renepoznan Re: raport ze wsi 09.02.07, 23:42
                                                    kiks4 napisał:

                                                    > Czy ktos chce się podczepić???
                                                    > --------
                                                    > Można podczepiać się na sankach!!!

                                                    Z biurkiem i aktami?
                                                  • dobrusia_to_ja Re: raport ze wsi 09.02.07, 23:44
                                                    renepoznan napisał:

                                                    > kiks4 napisał:
                                                    >
                                                    > > Czy ktos chce się podczepić???
                                                    > > --------
                                                    > > Można podczepiać się na sankach!!!
                                                    >
                                                    > Z biurkiem i aktami?

                                                    Dlaczego nie??!! Może być ciekawie;)
                                                  • kiks4 Re: raport ze wsi 09.02.07, 23:48
                                                    jakby biurko miało płozy...
                                                    To byłby widok bezcenny
                                                  • renepoznan Re: raport ze wsi 10.02.07, 00:13
                                                    kiks4 napisał:

                                                    > jakby biurko miało płozy...
                                                    > To byłby widok bezcenny

                                                    To gdzie się z tym biurkiem meldować???????????????????
                                                    :)
                                                  • dobrusia_to_ja Re: raport ze wsi 10.02.07, 00:20
                                                    renepoznan napisał:

                                                    > To gdzie się z tym biurkiem meldować???????????????????
                                                    > :)

                                                    Jak to?? Nie wiesz??
                                                  • renepoznan Re: raport ze wsi 10.02.07, 00:24
                                                    dobrusia_to_ja napisała:
                                                    > Jak to?? Nie wiesz??

                                                    Właśnie, że nie wiem. Kiepski wywiad. :(
                                                  • dobrusia_to_ja Re: raport ze wsi 10.02.07, 00:25
                                                    Nie, nie wierzę!! Przecież Ty możesz wszystko:))
                                                  • renepoznan Jak wyszedł kulig? 10.02.07, 09:45
                                                    Raportuj jak wyszedł kulig. Małzonka do rowu lub w drzewo nie "wysypała"?
                                                  • kiks4 Re: Jak wyszedł kulig? 10.02.07, 10:40
                                                    Melduję, że skjering przełożony na jutro. Dzisiaj wezwali "manżelkę"- jak mówią
                                                    bracia Czesi- do pracy a ja zostałem z łopatą i zadaniem bojowym: stąd- dotąd!.
                                                    Marzenia o kominku, Szwejku i koniaku na razie nieaktualne.
                                                    Koniec raportu.
                                                  • lucyfercia Re: Jak wyszedł kulig? 10.02.07, 12:29
                                                    kiks4 napisał:

                                                    > Melduję, że ... ja zostałem z łopatą i zadaniem bojowym: stąd - dotąd!.
                                                    >
                                                    > Marzenia o kominku, Szwejku i koniaku na razie nieaktualne.
                                                    > Koniec raportu.

                                                    Kiksie, raportuj czy zadanie bojowe zostało już wykonane?
                                                    Powinieneś zatrudnić krasnoludki do odśnieżania ;)))
                                                  • kiks4 Re: Jak wyszedł kulig? 10.02.07, 12:51
                                                    Lucyfercia podpowiadsa krasnoiludki. Ja bym prędzej te darmozjady koty do roboty
                                                    zapędził, tylko one rżną głupa i udają, że nie widzą o co chodzi!
                                                    Sam musiałem ośnieżać a jednego kota (kocura) nie ma od wczoraj- albo bał się
                                                    roboty albo znalazł kotkę?
                                                    ----
                                                    selffar napisał: gdybyś saneczki zaproponował i udokumentował, że
                                                    manżelka posiada licencję rajdową :))
                                                    -------
                                                    W tym rzecz, że nie ma licencji. Więc w tej sytuacji pomysł Rene jazdy na biurku
                                                    jest bezpieczniejszy :-))
                                                    Festina lente!
                                                  • lucyfercia Re: Jak wyszedł kulig? 10.02.07, 13:02
                                                    kiks4 napisał:

                                                    > Lucyfercia podpowiada krasnoludki. Ja bym prędzej te darmozjady koty do
                                                    roboty zapędził, tylko one rżną głupa i udają, że nie widzą o co chodzi!
                                                    > Sam musiałem ośnieżać ...

                                                    Kiksie przecież pisałeś, ze pani Kiksowa jest twoją królewną Snieżką, a z tego
                                                    co pamiętam to powinno być jeszcze 7 krasnoludków do pomocy, więc niech się nie
                                                    obijają tylko odśieżają i tobie koniaczek podają ... :)
                                                    Koty za to Cię wygrzeją, pazurami zrobią masaż kręgosłupa, pięknie będą mruczeć
                                                    i na jutrzejszy kulig będziesz jak nowo narodzony;)


                                                    > Sam musiałem ośnieżać a jednego kota (kocura) nie ma od wczoraj- albo bał się
                                                    > roboty albo znalazł kotkę?

                                                  • renepoznan Meldunek z miasta. 10.02.07, 14:59
                                                    Melduję, że w mieście (w właściwie na jego granicy północnej) snieg przepiekny.
                                                    Słońce, lekki mróz. Spaceruje się urokliwie. Można zaobserwować machających
                                                    łopatami odśnieżaczy chodników. Oni to chyba robią z przyjemnoscią. Na wszelki
                                                    wypadek nie odzywałem się by im w ulubionym zajeciu nie przeszkadzać. Są jednak
                                                    ludzie lubiący popracować na świeżym powietrzu; :):):):):):)

                                                    Wszelkie górki oblężone.

                                                    Generalnie - przyszła zima i tylko pytanie na jak długo?
                                                  • kiks4 Re: Meldunek z miasta. 10.02.07, 18:48
                                                    Nie wiem dlaczego, mimo że jestem niespotykanie spokojnym człowiekiem to
                                                    maksymalnie wkurza mnie widok beztrosko spacerujących wtedy, gdy ja muszę machać
                                                    łopata i odgarniać śnieg. O z jaką chęcią użyłbym tej łopaty do innych celów.
                                                    Ale cóż, ja jestem przecież taki niespotykanie spokojny człowiek...
                                                  • dobrusia_to_ja Re: Meldunek z miasta. 10.02.07, 19:38
                                                    Zapytam z ciekawości, co można odśnieżać na takim wygnajewie??;)
                                                  • kiks4 Re: Meldunek z miasta. 10.02.07, 20:51
                                                    dobrusia_to_ja napisała:

                                                    > Zapytam z ciekawości, co można odśnieżać na takim wygnajewie??;)
                                                    --
                                                    Podwórko wokół domu, dróżkę do szopki z drewnem, dróżkę do kubła ze śmieciami,
                                                    no i miejsce parkowania aż do bramy wyjazdowej. Jest zajęcia na co najmniej 15
                                                    minut- choc to zalezy też od ilości opadłego śniegu. Bywa i 20 minut.
                                                    Aha! Odśnieżam też dojście do karmnika dla sikorek. Te niewdzięczniki olewały
                                                    nas równo, dopóki nie było mrozu i śniegu a teraz słoninki nie widać spod
                                                    sikorek. Wygląda jak plaster miodu oblepiony przez pszczoły. Mają też karmnik z
                                                    kaszą ale wyraźnie wolą słoninę. Oby im się cholesterol zbytnio nie podniósł!
                                                  • renepoznan Re: Meldunek z miasta. 10.02.07, 21:14
                                                    kiks4 napisał:

                                                    > maksymalnie wkurza mnie widok beztrosko spacerujących

                                                    Nie rozumiem dlaczego. Czyżbyś nie lubił tych 15-20 minut ruchu na świezym
                                                    powietrzu? Czyzbyś nie lubił odśniezania? Nie rozumiem Twego stanowiska.
                                                    Zamiast sie cieszyć, że pada snieg, że dzieci maja sannę, że znużeni mieszkańcy
                                                    miast mogą podczas spaceru ucieszyc oko pieknym widokiem to Ty reagujesz jakbys
                                                    był zły.
                                                    Dlaczego?
                                                    :):):):()
                                                  • kiks4 Re: Meldunek z miasta. 10.02.07, 21:21
                                                    renepoznan napisał:
                                                    Czyzbyś nie lubił odśniezania?
                                                    --------
                                                    Wyjątkowo nieciekawe zajęcie, z którego nic nie wynika. Bo gdybym nawet nie wiem
                                                    jak starannie odśnieżył- to w nocy i tak napada. A jeślibym w ogóle nie
                                                    odśnieżył- to prędzej czy później samo stopnieje.
                                                    Więc przyznasz że jest to zajęcie wyjątkowo zajęcie bezsensowne.
                                                  • renepoznan Re: Meldunek z miasta. 10.02.07, 21:23
                                                    kiks4 napisał:
                                                    > Wyjątkowo nieciekawe zajęcie, z którego nic nie wynika.

                                                    Zatem po co odśniezasz?
                                                  • dobrusia_to_ja Re: Meldunek z miasta. 10.02.07, 21:30
                                                    Też nie rozumiem, po co?? Na wsi??
                                                  • kiks4 Re: Meldunek z miasta. 10.02.07, 21:31
                                                    renepoznan napisał:
                                                    > Zatem po co odśniezasz?
                                                    ------

                                                    Francuzi mówia w takich sytuacjach, gdy postepowanie mężczyzny trudno
                                                    racjonalnie wytłumaczyć: cherchez la femme czyli gdzies tam za tym stoi kobieta.
                                                    PS
                                                    Nie znam francuskiego- mogłem zrobić błąd pisząc z pamięci- młodzież czytająca
                                                    tego posta niech nie bierze zbyt poważnie tego cytatu
                                                  • kiks4 Re: Meldunek z wsi 10.02.07, 21:34
                                                    dziesięc postów temu pisałem:

                                                    <<Dzisiaj wezwali "manżelkę"- jak mówią
                                                    bracia Czesi- do pracy a ja zostałem z łopatą i zadaniem bojowym: stąd- dotąd!.
                                                    Marzenia o kominku, Szwejku i koniaku na razie nieaktualne. <<
                                                    ----
                                                    To wyjasnia wszystko i skończmy tę smutną sprawę
                                                  • dobrusia_to_ja Re: Meldunek z wsi 10.02.07, 21:42
                                                    kiks4 napisał:

                                                    > dziesięc postów temu pisałem:
                                                    >
                                                    > <<Dzisiaj wezwali "manżelkę"- jak mówią
                                                    > bracia Czesi- do pracy a ja zostałem z łopatą i zadaniem bojowym: stąd- dotąd!.
                                                    > Marzenia o kominku, Szwejku i koniaku na razie nieaktualne. <<
                                                    > ----
                                                    > To wyjasnia wszystko i skończmy tę smutną sprawę

                                                    :) :*
                                                  • dobrusia_to_ja Uśmiechnij się, Kiksie:) 10.02.07, 21:46
                                                    "Uśmiechnij się, życie jest miłe,
                                                    Uśmiechnij się, choćby na siłę -
                                                    Nie umiesz? Pomożemy ci,
                                                    Połaskoczemy, gli gli gli!
                                                    Uśmiechnij się, mamy silosy
                                                    Uśmiechnij się, ktoś wpadł do fosy -
                                                    Plan wykonało MPO,
                                                    Uśmiechnij się, no, no!!!"
                                                  • renepoznan Raport sprzed kominka 10.02.07, 21:47
                                                    A tak naprawdę spod kaloryfera.
                                                    Melduję, że w przeciwieństwie do kiksa jako istotny dodatek do koniaczku
                                                    traktuję niesmiertelny Klub Pickwicka. Też mogę zacząć czytać na dowolnej
                                                    stronie.

                                                    "...
                                                    Sprawniejsi, silniejsi, madrzejsi,
                                                    lepsi jesteśmy czy gorsi?
                                                    Czemu nam czoła rumieni
                                                    i dusze wstydem przenika
                                                    rozgrzeszający usmiech
                                                    dobrego mistrza Pickwicka?"
                                                  • selffar Raport spod kołderki 11.02.07, 09:15
                                                    Melduję, że na zachodzie bez zmian. Biało i zimno.
                                                    Spod kołdry wystają tylko głowa i dłonie, żeby trafić w klawiaturę. Brak
                                                    nacisków zewnętrznych na zmianę sytuacji.
                                                  • dobrusia_to_ja Re: Raport spod kołderki 11.02.07, 10:58
                                                    selffar napisał:

                                                    > Melduję, że na zachodzie bez zmian. Biało i zimno.
                                                    > Spod kołdry wystają tylko głowa i dłonie, żeby trafić w klawiaturę. Brak
                                                    > nacisków zewnętrznych na zmianę sytuacji.

                                                    Potwierdzam. Dodam tylko, że za oknem silnie wieje i śnieg, niczym dym z komina,
                                                    unosi się w powietrzu. Termometr wskazuje minus 4,6*C, ale zapewne jest zimniej,
                                                    gdyż czujnik znajduje się dokładnie za ścianą z kaloryferem:)
                                                  • selffar Re: Raport spod kołderki 11.02.07, 11:31
                                                    dobrusia_to_ja napisała:
                                                    Potwierdzam. Dodam tylko, że za oknem silnie wieje i śnieg, niczym dym z komina
                                                    , unosi się w powietrzu. Termometr wskazuje minus 4,6*C, ale zapewne jest
                                                    zimniej, gdyż czujnik znajduje się dokładnie za ścianą z kaloryferem:)
                                                    __________________________________________

                                                    z nieukrywanym żalem dodam tylko, że jest to raport spod dwóch różnych
                                                    kołderek ;))
                                                  • renepoznan Re: Raport spod kołderki 11.02.07, 13:07
                                                    selffar napisał:
                                                    > z nieukrywanym żalem dodam tylko, że jest to raport spod dwóch różnych
                                                    > kołderek ;))

                                                    Hm.
                                                  • dobrusia_to_ja Re: Raport spod kołderki 11.02.07, 13:15
                                                    renepoznan napisał:

                                                    > selffar napisał:
                                                    > > z nieukrywanym żalem dodam tylko, że jest to raport spod dwóch różnych
                                                    > > kołderek ;))
                                                    >
                                                    > Hm.

                                                    ?? Przecież pod jedną kołderką jest cieplej:))
                                                  • renepoznan Re: Raport spod kołderki 11.02.07, 13:19
                                                    dobrusia_to_ja napisała:
                                                    > ?? Przecież pod jedną kołderką jest cieplej:))

                                                    Tylko czyją? Ale ja nic nie mówię. Wasza sprawa.
                                                  • Gość: kiks4 Re: Raport ze wsi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.02.07, 13:30
                                                    selffar napisał:

                                                    > Melduję, że na zachodzie bez zmian. Biało i zimno.
                                                    > Spod kołdry wystają tylko głowa i dłonie, żeby trafić w klawiaturę. Brak
                                                    > nacisków zewnętrznych na zmianę sytuacji.
                                                    ---------
                                                    O zmarzluchy!
                                                    Właśmie wróciłem z dworu, przeciagnięty przez żone za samochodem na trasie
                                                    kilkunastu kilometrów. jeszcze mi łydki drżą i w kolanach łupie. Temperatura
                                                    gwoli ścisłości -7 st. Celsjusza i wmordewind ze śniegiem.
                                                    A cały koniak wypity i rób co chcesz- tylko herbatka z cytryną została. Ot
                                                    żałość i tyle!
                                                  • renepoznan Re: Raport ze wsi 11.02.07, 13:44
                                                    Gość portalu: kiks4 napisał(a):
                                                    > O zmarzluchy!
                                                    > Właśmie wróciłem z dworu, przeciagnięty przez żone za samochodem na trasie
                                                    > kilkunastu kilometrów. jeszcze mi łydki drżą i w kolanach łupie. Temperatura
                                                    > gwoli ścisłości -7 st. Celsjusza i wmordewind ze śniegiem.

                                                    Wiesz KIks. Tu niektórzy inne sporty planują. Odbywane pod kołderką Dobrusi.
                                                    Myslisz, że narty ciekawsze???????????

                                                    > A cały koniak wypity i rób co chcesz- tylko herbatka z cytryną została. Ot
                                                    > żałość i tyle!

                                                    Kompletny brak planowania i przewidywania. Wstyd.
                                                  • lucyfercia Re: Raport z miasta - 13.02.2007 13.02.07, 09:27
                                                    Gość portalu: kiks4 napisał(a):
                                                    > ---------
                                                    > O, zmarzluchy! Temperatura gwoli ścisłości -7 st. Celsjusza i wmordewind ze
                                                    śniegiem. A cały koniak wypity i rób co chcesz - tylko herbatka z cytryną
                                                    została. Ot, żałość i tyle!

                                                    Kiksie! Odwilż nastała. Nie musisz już martwić się o odśnieżanie. Łopata może
                                                    sobie spokojnie spać w szopce. Miasto całe tonie w kałużach, spowite oparami
                                                    mgły a śnieg stopniał i gdzieś wyparował. Koniec z machaniem łopatą :)

                                                    > A cały koniak wypity i rób co chcesz - tylko herbatka z cytryną została. Ot,
                                                    żałość i tyle!

                                                    Pora na wyprawę do miasta i zrobienie nowych zapasów koniaczku, bo od wilgoci
                                                    też łamie w kościach :)
                                                  • dobrusia_to_ja Re: Raport spod kołderki 11.02.07, 14:25
                                                    renepoznan napisał:

                                                    > dobrusia_to_ja napisała:
                                                    > > ?? Przecież pod jedną kołderką jest cieplej:))
                                                    >
                                                    > Tylko czyją? Ale ja nic nie mówię. Wasza sprawa.

                                                    Czyją?? Jaki to ma znaczenie?? Jeśli kołderka będzie duża, to Ty z Ewunią też
                                                    się zmieścisz i Kiks z Basią i ...;)) Będzie cieplej:))
                                                  • renepoznan Re: Raport spod kołderki 11.02.07, 14:53
                                                    dobrusia_to_ja napisała:
                                                    > Czyją?? Jaki to ma znaczenie?? Jeśli kołderka będzie duża, to Ty z Ewunią też
                                                    > się zmieścisz i Kiks z Basią i ...;)) Będzie cieplej:))

                                                    Czy Ty się posłowi Piłce nie chcesz narazić?
                                                  • dobrusia_to_ja Re: Raport spod kołderki 11.02.07, 17:27
                                                    renepoznan napisał:

                                                    > dobrusia_to_ja napisała:
                                                    > > Czyją?? Jaki to ma znaczenie?? Jeśli kołderka będzie duża, to Ty z Ewunią
                                                    > też
                                                    > > się zmieścisz i Kiks z Basią i ...;)) Będzie cieplej:))
                                                    >
                                                    > Czy Ty się posłowi Piłce nie chcesz narazić?

                                                    Hmm... Nie!:) On nam zaparzy ciepłą herbatę:))
                                                  • renepoznan Re: Raport spod kołderki 11.02.07, 21:20
                                                    dobrusia_to_ja napisała:
                                                    > Czyją?? Jaki to ma znaczenie?? Jeśli kołderka będzie duża, to Ty z Ewunią też
                                                    > się zmieścisz i Kiks z Basią i ...;)) Będzie cieplej:))

                                                    A czemu wykluczyłaś (lub nie uwzględniłaś) lucyferów i inne forumowe persony?
                                                  • dobrusia_to_ja Re: Raport spod kołderki 11.02.07, 21:33
                                                    renepoznan napisał:

                                                    > dobrusia_to_ja napisała:
                                                    > > Czyją?? Jaki to ma znaczenie?? Jeśli kołderka będzie duża, to Ty z Ewunią
                                                    > też
                                                    > > się zmieścisz i Kiks z Basią i ...;)) Będzie cieplej:))
                                                    >
                                                    > A czemu wykluczyłaś (lub nie uwzględniłaś) lucyferów i inne forumowe persony?

                                                    Dlaczego tak piszesz?? A te trzy kropki to co?? Gdybym zaczęła wymieniać
                                                    wszystkich, a o kimś zapomniała, byłoby przykro, prawda?? Ale Doktorka pod
                                                    kołderkę nie bierzemy!! Rozwaliłby nam układ. Ups!! Nie miałam o tym pisać;)
                                                  • dobrusia_to_ja Ależ ten dzień się skończył:( 12.02.07, 00:32
                                                    W domu szykuje się szpital. Chyba czeka mnie wizyta u lekarza. Nie, nie. Mnie
                                                    nic nie dolega. Jeszcze:) Pod kołderkę wskakuję z... moimi myślami. Jest
                                                    jednoosobowa, więc nie za bardzo mogę tam kogokolwiek zmieścić ;) A moje myśli??
                                                    Cóż, przed snem myślę wyłącznie o najpiękniejszych rzeczach.
                                                  • dobrusia_to_ja Melduję, że z dachu kapie woda:)) 12.02.07, 01:18
                                                    a to znaczy, że w ciągu dnia będzie ciepło:))
                                                  • selffar Re: Melduję, że z dachu kapie woda:)) 12.02.07, 08:19
                                                    dobrusia_to_ja napisała:
                                                    a to znaczy, że w ciągu dnia będzie ciepło:))
                                                    _________________________________________

                                                    Potwierdzam. I cieszę się w imieniu grupy pracowniczej szuflarzy śnieżnych, z
                                                    których Rene nie będzie mógł już sobie dworować ;)
                                                  • renepoznan Re: Melduję, że z dachu kapie woda:)) 12.02.07, 09:59
                                                    selffar napisał:
                                                    > I cieszę się w imieniu grupy pracowniczej szuflarzy śnieżnych, z
                                                    > których Rene nie będzie mógł już sobie dworować ;)

                                                    Ależ ja nie dworuję. Po prostu widząć tę radość szuflarzy byłem przekonany, że
                                                    także Wy robicie to z entuzjazmem. Ale widzę, że na forum to sami narzekający
                                                    siedzą. Prawdziwi entuzjasci szuflowania sa na chodnikach.
                                                  • selffar Re: Melduję, że z dachu kapie woda:)) 12.02.07, 11:07
                                                    renepoznan napisał:
                                                    Ależ ja nie dworuję. Po prostu widząć tę radość szuflarzy byłem przekonany, że
                                                    także Wy robicie to z entuzjazmem. Ale widzę, że na forum to sami narzekający
                                                    siedzą. Prawdziwi entuzjasci szuflowania sa na chodnikach.
                                                    _________________________________________

                                                    Prawdziwi entuzjaści postępują podobnie jak Kiks. Wygrzewają się przy kominku
                                                    smakując jakiś godziwy trunek, a szuflę mają na pilota :)
                                                  • renepoznan Re: Ależ ten dzień się skończył:( 12.02.07, 10:01
                                                    dobrusia_to_ja napisała:

                                                    > Pod kołderkę wskakuję z... moimi myślami. Jest
                                                    > jednoosobowa,

                                                    No to teraz mamy dylemat. To zachęta czy odstręczenie.
                                                  • selffar Re: Ależ ten dzień się skończył:( 12.02.07, 11:03
                                                    renepoznan napisał:
                                                    No to teraz mamy dylemat. To zachęta czy odstręczenie.
                                                    _________________________________________

                                                    Jakiż dylemat. Przecież Dobrusia wyraźnie napisała,że przed snem myśli
                                                    wyłącznie o najpiękniejszych rzeczach :))
                                                  • lucyfercia Re: Raport spod kołderki 13.02.07, 09:31
                                                    renepoznan napisał:

                                                    > dobrusia_to_ja napisała:
                                                    > > Czyją?? Jakie to ma znaczenie?? Jeśli kołderka będzie duża, to Ty z Ewunią
                                                    też się zmieścisz i Kiks z Basią i ...;)) Będzie cieplej:))
                                                    >
                                                    > A czemu wykluczyłaś (lub nie uwzględniłaś) lucyferów i inne forumowe persony?
                                                    >

                                                    No właśnie, dlaczego nas wykluczyłaś???
                                                    Rene dzięki za pamięć o nas;)
                                                  • renepoznan Re: Raport spod kołderki 13.02.07, 21:18
                                                    lucyfercia napisała:
                                                    > No właśnie, dlaczego nas wykluczyłaś???
                                                    > Rene dzięki za pamięć o nas;)

                                                    Zauważ, że milczy. A jak milczy to wina jest. To pytanie o karę chyba jest
                                                    zasadne?
                                                  • kiks4 raport ze wsi 13.02.07, 23:42
                                                    m-dyskretna napisała:
                                                    Dla fanow wiosny mam optymistyczna wiadomosc.
                                                    ---------
                                                    U nas też już widac pierwsze objawy wiosny. Sikorki- ciche przez cała zimę-
                                                    teraz rozdzwoniły się jak jakiej dzwonki komórek. Zewsząd je słychac a to znak,
                                                    że rozglądają sie za drugimi połowami. A one pewnie jak zwykle jeszcze nie
                                                    gotowe....Jeszcze przed lustereczkiem ..
                                                    No i nasz młodszy pan kot- zupełnie oszalał- wpada do domu na godzinę, coś
                                                    przekąsi, nawet nie prześpi się i pędzi gdzieś- to tez znak, że marzec w tym
                                                    roku mamy w lutym. Nie pamiętam, żebym w jego wieku tak się zachowywał. Może nie
                                                    dosypiałem, ale jedzenia na pewno nie przepuściłem.
                                                  • dobrusia_to_ja Re: Raport spod kołderki 14.02.07, 00:16
                                                    renepoznan napisał:

                                                    > lucyfercia napisała:
                                                    > > No właśnie, dlaczego nas wykluczyłaś???
                                                    > > Rene dzięki za pamięć o nas;)
                                                    >
                                                    > Zauważ, że milczy. A jak milczy to wina jest. To pytanie o karę chyba jest
                                                    > zasadne?

                                                    Przepraszam, ale zrobiłam sobie babski wieczór z babskim filmem. W końcu to
                                                    Walentynki;)
                                                  • dobrusia_to_ja Re: Raport spod kołderki 14.02.07, 00:21
                                                    lucyfercia napisała:

                                                    > No właśnie, dlaczego nas wykluczyłaś???
                                                    > Rene dzięki za pamięć o nas;)

                                                    Wcale Was nie wykluczyłam. Przecież napisałam:

                                                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=67&w=56331866&a=57157854
                                                  • lucyfercia Re: Raport spod kołderki 14.02.07, 14:32
                                                    dobrusia_to_ja napisała:
                                                    > Wcale Was nie wykluczyłam. Przecież napisałam:
                                                    Dlaczego tak piszesz?? A te trzy kropki to co?? Gdybym zaczęła wymieniać
                                                    wszystkich, a o kimś zapomniała, byłoby przykro, prawda??

                                                    Dobrusiu, ja rozumiem twoje dobre intencje (piekło jest ponoć nimi
                                                    wybrukowane), ale mimo wszystko to były tylko trzy kropki:( Któż może oprócz
                                                    ciebie wiedzieć cóż się za nimi kryje;)))
                                                  • dobrusia_to_ja Re: Raport spod kołderki 14.02.07, 15:12
                                                    lucyfercia napisała:

                                                    > Dobrusiu, ja rozumiem twoje dobre intencje (piekło jest ponoć nimi
                                                    > wybrukowane), ale mimo wszystko to były tylko trzy kropki:( Któż może oprócz
                                                    > ciebie wiedzieć cóż się za nimi kryje;)))

                                                    Rozważam przeniesienie się do czyśćca lub nieba;) Nawet skrzydełka zaczęły mi
                                                    wyrastać tej nocy;))
                                                  • lucyfercia Re: Raport spod kołderki 14.02.07, 15:32
                                                    dobrusia_to_ja napisała:
                                                    >
                                                    > Rozważam przeniesienie się do czyśćca lub nieba;) Nawet skrzydełka zaczęły mi
                                                    > wyrastać tej nocy;))

                                                    Oj, to jest bardzo pozytywny objaw (miałam na myśli skrzydełka).
                                                    Tylko czy tam cię aby przyjmą? ;)
                                                  • Gość: kiks4 Raport ze WSI IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.02.07, 15:41
                                                    Dzisiaj nisko nad moją głową, ze strasznym krzykiem przeleciał klucz żurawi,
                                                    wracających do domów. Tym razem kierunek lotu nie budził wątpliwości- więc chyba
                                                    już po zimie.
                                                    PS
                                                    Niestety nie jestem znawcą ptaków, więc nie dam głowy, że to były żurawie. Ale
                                                    były duże i robiły straszny hałas w trakcie lotu.
                                                  • selffar Re: Raport ze WSI 14.02.07, 20:58
                                                    Gość portalu: kiks4 napisał(a):
                                                    Niestety nie jestem znawcą ptaków, więc nie dam głowy, że to były żurawie. Ale
                                                    były duże i robiły straszny hałas w trakcie lotu.
                                                    _________________________________________

                                                    Kiksie. To F-16 leciały ;))
                                                  • Gość: angrusz Re: Raport spod kołderki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.02.07, 18:19
                                                    Bedzie to trzęsienie ziemi
                                                    Niektórzy znikną publicznie a w końcu urwią się pewne tajemnicze powiązania ,
                                                    kariery i bogacenie się
                                                  • Gość: kiks4 trzęsienie ziemi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.02.07, 20:53
                                                    Gość portalu: angrusz napisał(a):

                                                    > Bedzie to trzęsienie ziemi
                                                    > Niektórzy znikną publicznie a w końcu urwią się pewne tajemnicze powiązania ,
                                                    > kariery i bogacenie się
                                                    --------
                                                    wiesz coś więcej? Bo właśnie miałem zamiar się wzbogacić ale w takiej sytuacji
                                                    chyba zrezygnuję
                                                  • selffar Re: trzęsienie ziemi 14.02.07, 21:00
                                                    Gość portalu: kiks4 napisał(a):

                                                    > Gość portalu: angrusz napisał(a):
                                                    >
                                                    > > Bedzie to trzęsienie ziemi
                                                    > > Niektórzy znikną publicznie a w końcu urwią się pewne tajemnicze powiązan
                                                    > ia ,
                                                    > > kariery i bogacenie się
                                                    > --------
                                                    > wiesz coś więcej? Bo właśnie miałem zamiar się wzbogacić ale w takiej sytuacji
                                                    > chyba zrezygnuję
                                                    _________________________________________

                                                    a ja zacznę szukać nowego zajęcia, skoro kariera się kończy :)
                                                  • Gość: kiks4 Re: trzęsienie ziemi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.02.07, 21:30
                                                    selffar napisał:
                                                    Kiksie. To F-16 leciały ;))
                                                    --------
                                                    Możesz mieć rację- natężenie hałasu było podobne. Chociaż o ile wiem, to jeszcze
                                                    nikt nie umie na nich latać- na razie w Krzesinach je oglądają ze wszystkich
                                                    stron i czyszczą szmatką. Też tak miałem, jak kupiłem pierwszą Syrenkę
                                                  • selffar Re: trzęsienie ziemi 14.02.07, 21:37
                                                    Oj nie. Już parę razy w powietrze się ponoć wzbiły o czym na forum można było
                                                    przeczytać.
                                                    Używałeś tylko szmatki, czy szamponu tataro-chmielowego? Ja tak robiłem :))
                                                  • Gość: kiks4 Re: trzęsienie ziemi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.02.07, 22:58
                                                    Moja Syrenka w chwili zakupu miała 16 lat i taki mocny środek mógłby do reszty
                                                    zmyć lakier
                                                  • dobrusia_to_ja Witaj Selffar:)) Widzę, że dołączyłeś już na dobre 14.02.07, 23:15
                                                    do naszego wesołego towarzystwa:))
                                                  • selffar Re: Witaj Selffar:)) Widzę, że dołączyłeś już na 15.02.07, 10:14
                                                    dobrusia_to_ja napisała:
                                                    do naszego wesołego towarzystwa:))
                                                    _________________________________________

                                                    miło mi z powodu akceptacji :)
                                                  • dobrusia_to_ja Re: Raport spod kołderki 15.02.07, 00:01
                                                    lucyfercia napisała:

                                                    > dobrusia_to_ja napisała:
                                                    > >
                                                    > > Rozważam przeniesienie się do czyśćca lub nieba;) Nawet skrzydełka zaczęł
                                                    > y mi
                                                    > > wyrastać tej nocy;))
                                                    >
                                                    > Oj, to jest bardzo pozytywny objaw (miałam na myśli skrzydełka).
                                                    > Tylko czy tam cię aby przyjmą? ;)

                                                    Mam nadzieję, że Rene po starej znajomości coś załatwi, w przeciwnym razie
                                                    będzie ciężko;)
                                                  • selffar Re: Raport spod kołderki 15.02.07, 10:18
                                                    dobrusia_to_ja napisała:
                                                    Mam nadzieję, że Rene po starej znajomości coś załatwi, w przeciwnym razie
                                                    będzie ciężko;)
                                                    _________________________________________

                                                    widać z tego, że Rene ewidentnie tkwi w Układzie. Jeszcze tylko nie wiem czy z
                                                    Tobą, czy z "górą" ;)
                                                  • renepoznan Re: Raport spod kołderki 15.02.07, 15:55
                                                    selffar napisał:

                                                    > dobrusia_to_ja napisała:
                                                    > Mam nadzieję, że Rene po starej znajomości coś załatwi, w przeciwnym razie
                                                    > będzie ciężko;)
                                                    > _________________________________________
                                                    >
                                                    > widać z tego, że Rene ewidentnie tkwi w Układzie. Jeszcze tylko nie wiem czy
                                                    z
                                                    > Tobą, czy z "górą" ;)

                                                    A jak sądzisz?
                                                  • lucyfercia Re: Raport spod kołderki 15.02.07, 12:18
                                                    dobrusia_to_ja napisała:

                                                    > Mam nadzieję, że Rene po starej znajomości coś załatwi, w przeciwnym razie
                                                    > będzie ciężko;)

                                                    Obawiam się, że będzie ciężko:(((
                                                    Zapomniałaś,że Rene ciągle tkwi w ramionach ponętnej diablicy Lilith i ani w
                                                    głowie mu wyrywać się z nich.
                                                    Chyba, że ... gra na dwa fronty ... Panu Bogu świecę a Diabłu ogarek ;)
                                                  • renepoznan Re: Raport spod kołderki 15.02.07, 16:01
                                                    lucyfercia napisała:
                                                    > Obawiam się, że będzie ciężko:(((
                                                    > Zapomniałaś,że Rene ciągle tkwi w ramionach ponętnej diablicy Lilith i ani w
                                                    > głowie mu wyrywać się z nich.

                                                    Ja tylko mam wątpliwości czy słuszne jest nazywanie lilith diablicą.
                                                    Ostatecznie to pramatka. Ta prawdziwa a nie z żebra. Wprawdzie nie chciała
                                                    leżeć pod mężczyzną w trakcie "nocnych czarów namiętności" ale w obecnym czasie
                                                    to chyba niewielkie przewinienie.:):):):)

                                                    >Chyba, że ... gra na dwa fronty ... Panu Bogu świecę a Diabłu ogarek ;)

                                                    Diabłu czy Diablicy???? Ale dalej zmilczę bo mnie jeszcze Lucyferciu z nożem w
                                                    zębach zacznie ścigać.:):):)
                                                  • lucyfercia Re: Raport spod kołderki 16.02.07, 13:05
                                                    renepoznan napisał:
                                                    > Ja tylko mam wątpliwości czy słuszne jest nazywanie lilith diablicą.
                                                    > Ostatecznie to pramatka. Ta prawdziwa a nie z żebra.

                                                    Może nie będę publicznie wypowiadać się na temat konkretnej "specjalizacji"
                                                    Królowej Nocy Lilith,;) ale po strąceniu upadłych aniołów do piekieł stała się
                                                    jedną z czterech narzeczonych Szatana, więc to Diablica Rene, niestety:(

                                                    > Wprawdzie nie chciała leżeć pod mężczyzną w trakcie "nocnych czarów
                                                    namiętności" ...

                                                    Tym mężczyzną, którego zaloty odrzuciła był nasz praojciec Adam:)

                                                    > ... ale w obecnym czasie to chyba niewielkie przewinienie.:):):):)

                                                    Myślę, że nie ... w końcu była bardzo postępowa;)
                                                  • renepoznan Lilith - Lamia - Pani smutku. 16.02.07, 14:46
                                                    lucyfercia napisała:
                                                    > Może nie będę publicznie wypowiadać się na temat konkretnej "specjalizacji"
                                                    > Królowej Nocy Lilith,;) ale po strąceniu upadłych aniołów do piekieł stała
                                                    się
                                                    > jedną z czterech narzeczonych Szatana, więc to Diablica Rene, niestety:(

                                                    Obawiam się, że obraziłaś smiertelnie "Panią Smutku" twierdząc, że jest jedną z
                                                    czterech narzeczonych szatana i jakąś tam diablicą. Lilith zwana też Lamią -
                                                    żona Samaela, jest matką demonów a nie tam żadną z czterech narzeczonych
                                                    Szatana. Jako pierwsza obrończyni praw kobiet nigdy Tobie nie wybaczy tego
                                                    twierdzenia w którym potraktowałas ja tak pogardliwie.
                                                    Obawiam sie szanowna Lucyferciu, iz jej zemsta będzie nieuchronna i sroga. W
                                                    Twoim miejscu juz bym sie zaczął bać.
                                                    Jako matka świata demonów (a nie jakiś tam diabełków czy czartów) mozliwości
                                                    zemsty ma potężne.

                                                    Przykro mi:(:(:(:(
                                                  • lucyfercia Re: Lilith - Królowa Nocy. 16.02.07, 16:38
                                                    > renepoznan napisał:
                                                    > Obawiam się, że obraziłaś smiertelnie "Panią Smutku" twierdząc, że jest jedną
                                                    z czterech narzeczonych szatana i jakąś tam diablicą. Lilith zwana też Lamią -
                                                    żona Samaela, jest matką demonów a nie tam żadną z czterech narzeczonych
                                                    Szatana.

                                                    Czyż Samael to nie to samo co Szatan:)))
                                                    Dobra mogę ci przyznać rację co do tego, że jest królową demonów, czasami zwana
                                                    też jest królową wampirów.
                                                    Ponoć reprezentuje najciemniejszą stronę kobiecości, której mężczyźni panicznie
                                                    się boją;)
                                                  • renepoznan Re: Lilith - Królowa Nocy. 16.02.07, 20:37
                                                    lucyfercia napisała:
                                                    > Czyż Samael to nie to samo co Szatan:)))

                                                    Oczywiście, że nie. Demon to nie szatan. To tylko w chrzesciaństwie myli się te
                                                    postaci.> Dobra mogę ci przyznać rację co do tego, że jest królową demonów,
                                                    czasami zwana

                                                    > Ponoć reprezentuje najciemniejszą stronę kobiecości, której mężczyźni
                                                    >panicznie się boją;)
                                                    Boją? Może boją ale jak są zafascynowani!
                                                  • dobrusia_to_ja Re: Lilith - Królowa Nocy. 16.02.07, 23:45
                                                    renepoznan napisał:

                                                    > lucyfercia napisała:
                                                    >...

                                                    Najpierw krótkie wyjaśnienie. Ulegając prośbie pewnego przeuroczego pana K.
                                                    postanowiłam jednak nie robić sobie zbyt długiej przerwy od forum, choć ostatnio
                                                    miałam taką ochotę:(


                                                    > Dobra mogę ci przyznać rację co do tego, że jest królową demonów czasami zwana

                                                    Podejrzewam, że zaczęto nazywać ją demonem tylko dlatego, że komuś nie pasowała
                                                    do koncepcji stworzenia świata. Przecież kobieta nie mogła być pierwsza i
                                                    ważniejsza od Adama - ciapy, która nie potrafiła oprzeć się "słabszej" kobiecie:)

                                                    > > Ponoć reprezentuje najciemniejszą stronę kobiecości, której mężczyźni
                                                    > >panicznie się boją;)
                                                    > Boją? Może boją ale jak są zafascynowani!

                                                    Mnie się wydaje, że mężczyźnie wcale się tego nie biją. Przeciwnie - pragną być
                                                    wykorzystywani przez kobiety, a boją się tylko do tego przyznać;)
                                                  • lucyfercia Re: Lilith - Królowa Nocy 17.02.07, 07:52
                                                    dobrusia_to_ja napisała:
                                                    > Najpierw krótkie wyjaśnienie. Ulegając prośbie pewnego przeuroczego pana K.
                                                    postanowiłam jednak nie robić sobie zbyt długiej przerwy od forum, choć
                                                    ostatnio miałam taką ochotę:(

                                                    I całe szczęście, że przeuroczy pan K. ma tak dobroczynny wpływ na ciebie i
                                                    zdołał cię przekonać:)

                                                    > Podejrzewam, że zaczęto nazywać ją demonem tylko dlatego, że komuś nie
                                                    pasowała do koncepcji stworzenia świata. Przecież kobieta nie mogła być
                                                    pierwsza i ważniejsza od Adama - ciapy, która nie potrafiła oprzeć
                                                    się "słabszej" kobiecie :)

                                                    Adam zdecydowanie wolał późniejszą spolegliwą Ewę, niestety był aż tak wielką
                                                    ciapą, że Lilith od niego odeszła, nie pomogły żadne błagania i prośby;)

                                                    > Mnie się wydaje, że mężczyźni wcale się tego nie boją. Przeciwnie - pragną
                                                    być wykorzystywani przez kobiety, a boją się tylko do tego przyznać;)

                                                    Święte słowa:)
                                                  • renepoznan Re: Lilith - Królowa Nocy 17.02.07, 09:06
                                                    lucyfercia napisała:
                                                    > Adam zdecydowanie wolał późniejszą spolegliwą Ewę, niestety był aż tak wielką
                                                    > ciapą, że Lilith od niego odeszła, nie pomogły żadne błagania i prośby;)

                                                    Przyznaję, że był ciapą. Zamiast złapać Lilith i odpowiednio "ustawić"
                                                    wykazując kto rządzi starał się byc delikatny i gentelmeński. A rezultat,
                                                    wiadomo. Jak uczy doświadczenie większość dziewczyn woli mięśniaków, którzy je
                                                    mocna ręka prowadzą niż spokojnych i subtelnych uczuciowców.


                                                    > > Mnie się wydaje, że mężczyźni wcale się tego nie boją. Przeciwnie - pragną
                                                    > być wykorzystywani przez kobiety, a boją się tylko do tego przyznać;)
                                                    > Święte słowa:)

                                                    Babska solidarność i nic więcej.
                                                    >
                                                  • m-dyskretna Re: Lilith - Królowa Nocy 17.02.07, 13:13
                                                    > Jak uczy doświadczenie większość dziewczyn woli mięśniaków, którzy je
                                                    > mocna ręka prowadzą niż spokojnych i subtelnych uczuciowców.

                                                    Rene, zamiast narzekac na kobiece upodobania, trzeba bylo troche "przypakowac"
                                                    na silowni. W ten sposob mogles zostac "idealem" - subtelnym uczuciowym
                                                    miesniakiem :))

                                                  • kiks4 porządek musi być! 17.02.07, 14:23
                                                    renepoznan napisał:
                                                    Kiksie - zauważ, że od pewnego czasu Twój wątek wykorzystywany jest do
                                                    gloszenia feministycznej propagandy. I to m/innymi przez osobę, którą
                                                    namawiałeś do wypowiadania się na forum. Masz tak wielki autorytet wśród Pań
                                                    więc zaprowadź porządek :):):)
                                                    ---------
                                                    OK! Zaprowadzę, ale jak słusznie pisze m-dyskretna- najpierw muszę się napakować.
                                                    Zacznę od specjalnej diety na przyrost masy mięsniowej- golonka już się gotuje.
                                                    groch jeszcze jest twardy- więc z tym porządkiem to jeszcze trochę cierpliwości!
                                                  • m-dyskretna Re: porządek musi być! 17.02.07, 14:27
                                                    >OK! Zaprowadzę, ale jak słusznie pisze m-dyskretna- najpierw muszę się
                                                    >napakować. Zacznę od specjalnej diety na przyrost masy mięsniowej- golonka już
                                                    >się gotuje. groch jeszcze jest twardy- więc z tym porządkiem to jeszcze trochę
                                                    >cierpliwości!

                                                    A co z miesniem piwnym, przewidujesz jakies "cwiczenia"? :)
                                                  • Gość: kiks4 Re: porządek musi być! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.02.07, 15:57
                                                    Oczywiście- piwo tez, może nie tyle dla przyrostu mięsni ile panowie, którzy
                                                    odbierają od nas śmieci prosili mnie, żeby zbierać dla nich puszki po piwie.
                                                    Dzięki temu, że zawsze worek takich puszek sie uzbiera mam znakomite układy,
                                                    nawet, jeśli wyjeżdżając zapomne wytoczyć kubeł przed brame- to sami to robią.
                                                    Znajoma nie pije piwa i jej nie odbierają śmieci, gdy zapomni lub nie zdązy
                                                    wytoczyć kubła.
                                                  • m-dyskretna Re: porządek musi być! 17.02.07, 19:17
                                                    > Oczywiście- piwo tez, może nie tyle dla przyrostu mięsni ile panowie, którzy
                                                    >odbierają od nas śmieci prosili mnie, żeby zbierać dla nich puszki po piwie.
                                                    >Dzięki temu, że zawsze worek takich puszek sie uzbiera mam znakomite układy,
                                                    >nawet, jeśli wyjeżdżając zapomne wytoczyć kubeł przed brame- to sami to robią.
                                                    >Znajoma nie pije piwa i jej nie odbierają śmieci, gdy zapomni lub nie zdązy
                                                    >wytoczyć kubła.

                                                    Az strach pomyslec co by dla Ciebie zrobili, gdybys im dawal pelne puszki...
                                                    A moze to nie o puszki chodzi tylko Ci Panowie sa wrazliwi na Twoje wdzieki :))))
                                                  • lucyfercia Re: porządek musi być! 18.02.07, 00:54
                                                    m-dyskretna napisała:

                                                    > Az strach pomyslec co by dla Ciebie zrobili, gdybys im dawal pelne puszki ...

                                                    A co tu dopiero mówić o pełnych butelkach ... :)
                                                  • lucyfercia Re: porządek musi być! 18.02.07, 00:51
                                                    Gość portalu: kiks4 napisał(a):

                                                    > Dzięki temu, że zawsze worek takich puszek sie uzbiera mam znakomite układy,
                                                    > nawet, jeśli wyjeżdżając zapomne wytoczyć kubeł przed brame- to sami to robią.
                                                    > Znajoma nie pije piwa i jej nie odbierają śmieci, gdy zapomni lub nie zdązy
                                                    > wytoczyć kubła.

                                                    To skoro ta pani nie pije piwa, może podziel się kiksie z nią zebranymi
                                                    puszkami a wtedy ci panowie będą dla niej łaskawsi;)
                                                  • renepoznan Re: porządek musi być! 17.02.07, 19:02
                                                    kiks4 napisał:
                                                    > OK! Zaprowadzę, ale jak słusznie pisze m-dyskretna- najpierw muszę się
                                                    napakowa
                                                    > ć.

                                                    Et tu, Brute :(:(:(
                                                  • renepoznan Re: Lilith - Królowa Nocy 17.02.07, 18:59
                                                    m-dyskretna napisała:
                                                    > Rene, zamiast narzekac na kobiece upodobania, trzeba bylo troche "przypakowac"
                                                    > na silowni. W ten sposob mogles zostac "idealem" - subtelnym uczuciowym
                                                    > miesniakiem :))

                                                    Hm. Może nie byłem precyzyjny w wypowiedzi. Pisząc o mięśniaku myślałem raczej
                                                    o mentalności a nie o ilości mięśni. Miałem na mysli takich, u których podryw i
                                                    namiętność zaczyna się od ciosu w głowę, kopa w pupę i rzutu na glebę
                                                    by "donna" była bardziej spolegliwa. Nie mówiąc o takich, którzy najbardziej
                                                    kochliwi są po ilus tam piwach i bardzo lubia jak "donna" jest niezadowolona i
                                                    to okazuje.
                                                    Znacie takich? Rozmawialiscie kiedyś z dziewczynami czy małzonkami takich
                                                    typów? Próbowałyscie im wyjasnic by dały sobie spokój z facetem? I jaki
                                                    rezultat osiagnęłyscie?
                                                    Przepraszam za nieporozumienie. I przepraszam subtelnych "napakowanych".
                                                  • lucyfercia Re: Lilith - Królowa Nocy 18.02.07, 00:47
                                                    renepoznan napisał:

                                                    > Miałem na mysli takich, u których podryw i namiętność zaczyna się od ciosu w
                                                    głowę, kopa w pupę i rzutu na glebę by "donna" była bardziej spolegliwa.

                                                    Czyżbyś ostatnio oglądał "Walkę o ogień", gdzie akcja toczy się w epoce
                                                    kamienia łupanego? ;)
                                                  • renepoznan Re: Lilith - Królowa Nocy 18.02.07, 22:54
                                                    lucyfercia napisała:
                                                    > Czyżbyś ostatnio oglądał "Walkę o ogień", gdzie akcja toczy się w epoce
                                                    > kamienia łupanego? ;)

                                                    Czyzbys nie znała współczesności??? :):):)
                                                  • lucyfercia Re: Lilith - Królowa Nocy 18.02.07, 23:13
                                                    renepoznan napisał:

                                                    > Czyzbys nie znała współczesności??? :):):)

                                                    A i owszem, ale jakoś te obrazki bardziej mi pasują do tamtych czasów, albo do
                                                    kreskówki "Między nami jaskiniowcami". W jakim ty "towarzystwie" się obracasz???
                                                    :):):)
                                                  • Gość: kiks4 Re: Lilith - Królowa Nocy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.02.07, 19:52
                                                    Kto wpadł na pomysł, żeby raport o gilach, zaobserwowanych w Wielkopolsce
                                                    przenieść do schować na forum: Kto nami rządzi?
                                                    Czyżby chodziło o to, że gile są czerwone?
                                                  • dobrusia_to_ja Re: Lilith - Królowa Nocy 19.02.07, 20:23
                                                    Gość portalu: kiks4 napisał(a):

                                                    > Kto wpadł na pomysł, żeby raport o gilach, zaobserwowanych w Wielkopolsce
                                                    > przenieść do schować na forum: Kto nami rządzi?

                                                    Maciarewicz.

                                                    > Czyżby chodziło o to, że gile są czerwone?

                                                    Nie wiedziałeś o tym??
                                                  • lucyfercia Dlaczego Szanowna Redakcja Cały Czas Milczy:( ??? 20.02.07, 13:35
                                                    Ciekawe kto wpadł na ten "genialny pomysł", aby akurat tutaj przenieść ten
                                                    wątek :(
                                                    Czyżby raport był zbyt "niewygodny" i ujawniał za dużo informacji a może trzeba
                                                    coś wyciąć?
                                                    Dlaczego cały czas redakcja milczy w tej sprawie?
                                                    Czyżby tytuł wątku "Raport z WSI" zbyt jednoznacznie kojarzył się z pewnym
                                                    ministrem?
                                                  • renepoznan Nie ma to jak nasza Adminka !!!!! 20.02.07, 15:24
                                                    No, koleżanki i koledzy. Czołem przed naszą Adminką. Zaprowadziła porządek.
                                                    Jednak nasze zaufanie do Niej, okazane kiedyś (pamiętam ten zimny dystans
                                                    koleżanek :):):) ) było, jest i mam nadzieje zawsze będzie całkowicie
                                                    uzasadnione.
                                                    Och. Te błyski w oku :):)
                                                  • Gość: Q Re: Nie ma to jak nasza Adminka !!!!! IP: *.icpnet.pl 20.02.07, 22:30
                                                    Lizus
                                                  • dobrusia_to_ja Re: Nie ma to jak nasza Adminka !!!!! 20.02.07, 22:34
                                                    Gość portalu: Q napisał(a):

                                                    > Lizus

                                                    Pewnie, że lizus!! Próbuje wszystkim wmówić, że jesteśmy zazdrosne o Adminkę, a
                                                    w końcu im nas będzie więcej, tym milej wykorzystamy pewnych ... hmmm.
                                                  • selffar Re: Nie ma to jak nasza Adminka !!!!! 20.02.07, 22:46
                                                    dobrusia_to_ja napisała:
                                                    im nas będzie więcej, tym milej wykorzystamy pewnych ... hmmm.
                                                    _________________________________________

                                                    oj Dobrusiu, Dobrusiu ;))
                                                  • dobrusia_to_ja Re: Nie ma to jak nasza Adminka !!!!! 20.02.07, 22:57
                                                    selffar napisał:

                                                    > dobrusia_to_ja napisała:
                                                    > im nas będzie więcej, tym milej wykorzystamy pewnych ... hmmm.
                                                    > _________________________________________
                                                    >
                                                    > oj Dobrusiu, Dobrusiu ;))

                                                    Słucham??;))
                                                  • selffar Re: Nie ma to jak nasza Adminka !!!!! 20.02.07, 23:06
                                                    dobrusia_to_ja napisała:
                                                    Słucham??;))
                                                    _________________________________________

                                                    problem polega na tym, że tu nie ma żadnych "pewnych". Oni wszyscy w jakimś
                                                    układzie. Rene z Adminką, Lucyferciu coraz chętniej zagadki matematyczne
                                                    rozwiązuje, a Kiks nie dość, że Basi przekazał pilota do szufli, to o jakiejś
                                                    piekielnej kurtyzanie opowiada ;))
                                                  • dobrusia_to_ja Re: Nie ma to jak nasza Adminka !!!!! 20.02.07, 23:08
                                                    selffar napisał:

                                                    > dobrusia_to_ja napisała:
                                                    > Słucham??;))
                                                    > _________________________________________
                                                    >
                                                    > problem polega na tym, że tu nie ma żadnych "pewnych". Oni wszyscy w jakimś
                                                    > układzie. Rene z Adminką, Lucyferciu coraz chętniej zagadki matematyczne
                                                    > rozwiązuje, a Kiks nie dość, że Basi przekazał pilota do szufli, to o jakiejś
                                                    > piekielnej kurtyzanie opowiada ;))

                                                    A Ty??;)
                                                  • selffar Re: Nie ma to jak nasza Adminka !!!!! 20.02.07, 23:15
                                                    dobrusia_to_ja napisała:
                                                    A Ty??;)
                                                    _________________________________________

                                                    hmmm... no nie mam tak zajmującego żyrandola nad biurkiem :))
                                                  • dobrusia_to_ja Re: Nie ma to jak nasza Adminka !!!!! 20.02.07, 23:17
                                                    selffar napisał:

                                                    > dobrusia_to_ja napisała:
                                                    > A Ty??;)
                                                    > _________________________________________
                                                    >
                                                    > hmmm... no nie mam tak zajmującego żyrandola nad biurkiem :))

                                                    To musisz sobie sprawić;))
                                                  • selffar Re: Nie ma to jak nasza Adminka !!!!! 20.02.07, 23:29
                                                    dobrusia_to_ja napisała:
                                                    To musisz sobie sprawić;))
                                                    _________________________________________

                                                    nie muszę. to zostawmy Rene. bardziej zazdroszczę Kiksowi jego skiautoruns.
                                                    zwłaszcza, że wykorzystał jedyną ku temu okazję
                                                  • Gość: Q Re: Nie ma to jak nasza Adminka !!!!! IP: *.icpnet.pl 20.02.07, 23:08
                                                    selffar napisał:
                                                    > problem polega na tym, że tu nie ma żadnych "pewnych". Oni wszyscy w jakimś
                                                    > układzie. Rene z Adminką, Lucyferciu coraz chętniej zagadki matematyczne
                                                    > rozwiązuje, a Kiks nie dość, że Basi przekazał pilota do szufli, to o jakiejś
                                                    > piekielnej kurtyzanie opowiada ;))

                                                    Ale jesteś zorientowany. Czy Ty nie ze WSI?
                                                  • selffar Re: Nie ma to jak nasza Adminka !!!!! 20.02.07, 23:18
                                                    Gość portalu: Q napisał(a):
                                                    Ale jesteś zorientowany. Czy Ty nie ze WSI?
                                                    _________________________________________

                                                    zdecydowanie tak. z poznańskiej.
                                                  • dobrusia_to_ja Re: Nie ma to jak nasza Adminka !!!!! 20.02.07, 23:34
                                                    selffar napisał:

                                                    > Gość portalu: Q napisał(a):
                                                    > Ale jesteś zorientowany. Czy Ty nie ze WSI?
                                                    > _________________________________________
                                                    >
                                                    > zdecydowanie tak. z poznańskiej.

                                                    Z ZOMO też??
                                                  • selffar Re: Nie ma to jak nasza Adminka !!!!! 20.02.07, 23:43
                                                    dobrusia_to_ja napisała:
                                                    Z ZOMO też??
                                                    _________________________________________

                                                    oczywiście. pod warunkiem, że masz na myśli Zasoby Ogólnoświatowe Myślenia
                                                    Oportunistycznego
                                                  • dobrusia_to_ja Re: Nie ma to jak nasza Adminka !!!!! 20.02.07, 23:49
                                                    selffar napisał:

                                                    > dobrusia_to_ja napisała:
                                                    > Z ZOMO też??
                                                    > _________________________________________
                                                    >
                                                    > oczywiście. pod warunkiem, że masz na myśli Zasoby Ogólnoświatowe Myślenia
                                                    > Oportunistycznego

                                                    Mam na myśli tych, których pewien Bardzo Ważny Pan nazwał ZOMO, czyli nasz układ
                                                    forumowy;)
                                                  • dobrusia_to_ja Re: Nie ma to jak nasza Adminka !!!!! 20.02.07, 23:50
                                                    selffar napisał:

                                                    > dobrusia_to_ja napisała:
                                                    > Z ZOMO też??
                                                    > _________________________________________
                                                    >
                                                    > oczywiście. pod warunkiem, że masz na myśli Zasoby Ogólnoświatowe Myślenia
                                                    > Oportunistycznego

                                                    Mam na myśli tych, których pewien Bardzo Ważny Pan nazwał ZOMO, czyli nasz układ
                                                    forumowy;)

                                                    Ojej!! Znów mi się wypsnęło o układzie. Rene!! Wybacz!!
                                                  • selffar Re: Nie ma to jak nasza Adminka !!!!! 20.02.07, 23:51
                                                    dobrusia_to_ja napisała:
                                                    Mam na myśli tych, których pewien Bardzo Ważny Pan nazwał ZOMO, czyli nasz układ
                                                    forumowy;)
                                                    _________________________________________

                                                    no to zbyt "świeży" jestem, bo nie kojarzę.
                                                  • dobrusia_to_ja Re: Nie ma to jak nasza Adminka !!!!! 20.02.07, 23:55
                                                    selffar napisał:

                                                    > dobrusia_to_ja napisała:
                                                    > Mam na myśli tych, których pewien Bardzo Ważny Pan nazwał ZOMO, czyli nasz ukła
                                                    > d
                                                    > forumowy;)
                                                    > _________________________________________
                                                    >
                                                    > no to zbyt "świeży" jestem, bo nie kojarzę.

                                                    Nie pamiętasz przemówienia pana K. w Stoczni Gdańskiej?? "Kto nie jest z nami,
                                                    jest po tej samej stronie, po której kiedyś stało ZOMO". Cytowałam z pamięci,
                                                    więc zapewne niedokładnie, ale sens pozostał:)
                                                  • selffar Re: Nie ma to jak nasza Adminka !!!!! 21.02.07, 00:04
                                                    dobrusia_to_ja napisała:
                                                    Nie pamiętasz przemówienia pana K. w Stoczni Gdańskiej?? "Kto nie jest z nami,
                                                    jest po tej samej stronie, po której kiedyś stało ZOMO". Cytowałam z pamięci,
                                                    więc zapewne niedokładnie, ale sens pozostał:)
                                                    __________________________________________

                                                    Sorry. Wybacz. Ale mam wysoką alergię na TYCH panów K. ( jakieś dziwne odruchy
                                                    wymiotne ). Stąd pewnie również niechęć do ich "wystąpień". I z tego samego
                                                    względu niechęć do wypowiedzi w wątkach o najmniejszym nawet zabarwieniu
                                                    politycznym.
                                                  • dobrusia_to_ja Re: Nie ma to jak nasza Adminka !!!!! 21.02.07, 00:09
                                                    selffar napisał:

                                                    > Sorry. Wybacz. Ale mam wysoką alergię na TYCH panów K. ( jakieś dziwne odruchy
                                                    > wymiotne ). Stąd pewnie również niechęć do ich "wystąpień". I z tego samego
                                                    > względu niechęć do wypowiedzi w wątkach o najmniejszym nawet zabarwieniu
                                                    > politycznym.

                                                    Na to chorują tutaj wszyscy bez wyjątku. Choć może Żorżyk jest wyjątkiem;)
                                                  • Gość: kiks4 Niech żyje nasza Adminka!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.02.07, 00:06
                                                    dobrusia_to_ja napisała:

                                                    Nie pamiętasz przemówienia pana K. w Stoczni Gdańskiej?? "Kto nie jest z nami,
                                                    jest po tej samej stronie, po której kiedyś stało ZOMO". Cytowałam z pamięci,
                                                    więc zapewne niedokładnie, ale sens pozostał
                                                    ----
                                                    to chyba było jakoś tak:
                                                    I nikt nam nie powie, że czarne jest czarne a białe jest białe

                                                    A tak ogólnie - to zapowiadają mróz i opady śniegu :-)))
                                                    Selfar ma rację- to chyba najlepszy czas w tym sezonie poobijać sobie tyłek na
                                                    nartach lub jabłuszku. Czy są nadmuchiwane pampersy- byłyby doskonałe do
                                                    amortyzacji jabłuszka???
                                                  • selffar Re: Niech żyje nasza Adminka!!! 21.02.07, 00:28
                                                    Gość portalu: kiks4 napisał(a):
                                                    A tak ogólnie - to zapowiadają mróz i opady śniegu :-)))
                                                    __________________________________________

                                                    Kiksie spadłeś mi tutaj jak ukojenie na rozchwiane myśli Pewnej Pani z Zachodu.
                                                    Jakoś jednak nie jestem przekonany do Twoich dalszych popisów ( kurcze z małej
                                                    czcionki było ) z prozaicznego braku śniegu.
                                                  • dobrusia_to_ja Re: Niech żyje nasza Adminka!!! 21.02.07, 00:57
                                                    selffar napisał:

                                                    > Kiksie spadłeś mi tutaj jak ukojenie na rozchwiane myśli Pewnej Pani z Zachodu.

                                                    Hmmm?? Czy Ty mnie nie próbujesz obrazić??;)

                                                    > Jakoś jednak nie jestem przekonany do Twoich dalszych popisów ( kurcze z małej
                                                    > czcionki było ) z prozaicznego braku śniegu.

                                                    A może Kiks pojedzie w Alpy?? Tam śniegu jest pod dostatkiem:))
                                                  • dobrusia_to_ja Re: Niech żyje nasza Adminka!!! 21.02.07, 01:00
                                                    Gość portalu: kiks4 napisał(a):

                                                    > to chyba było jakoś tak:
                                                    > I nikt nam nie powie, że czarne jest czarne a białe jest białe

                                                    Ha!! Zapomniałam!! Tak też było:)) Ale może nie poruszajmy drażliwych tematów,
                                                    bo nasz nowy kolega się przestraszy;))

                                                    > Czy są nadmuchiwane pampersy- byłyby doskonałe do
                                                    > amortyzacji jabłuszka???
                                                    Chyba nie, ale są takie w rozmiarze XXL:)) Może wystarczą.
                                                  • renepoznan Nie swiętowaliście końca karnawału? 21.02.07, 09:58
                                                    Co Wy? Zamiast bawić sie na koniec karnawału to na forum siedzieliście? Co z
                                                    wami?
                                                  • dobrusia_to_ja Re: Nie swiętowaliście końca karnawału? 21.02.07, 10:39
                                                    renepoznan napisał:

                                                    > Co Wy? Zamiast bawić sie na koniec karnawału to na forum siedzieliście? Co z
                                                    > wami?

                                                    Musiałam zrobić śledzie.
                                                  • kiks4 Dziś sypiemy popiół na głowy- a on spada z łysiny 21.02.07, 11:59
                                                    swlfar napisał(a):
                                                    Sorry. Wybacz. Ale mam wysoką alergię na TYCH panów K. ( jakieś dziwne odruchy
                                                    wymiotne ). Stąd pewnie również niechęć do ich "wystąpień". I z tego samego
                                                    względu niechęć do wypowiedzi w wątkach o najmniejszym nawet zabarwieniu
                                                    politycznym.
                                                    ---------
                                                    No to dobrze trafiłeś- witaj w najweselszym baraku tego forum!
                                                    A co do śniegu- to mam nadzieję, że trochę zostało. Wyjeżdżamy za tydzień-
                                                    napiszę za dwa tygodnie - o ile powrócę w stanie pozwalającym na pisanie ;-)

                                                    --
                                                    Festina lente!
                                                  • Gość: kibic Re: Dziś sypiemy popiół na głowy- a on spada z ły IP: *.poz.zigzag.pl 21.02.07, 12:55
                                                    kiks4 napisał:
                                                    > No to dobrze trafiłeś- witaj w najweselszym baraku tego forum!

                                                    Kiks trafił w 300 post. Czy ten wątek też sumujecie z tamtymi - wielkimi?
                                                  • m-dyskretna Re: Dziś sypiemy popiół na głowy- a on spada z ły 21.02.07, 13:11
                                                    > napiszę za dwa tygodnie - o ile powrócę w stanie pozwalającym na pisanie ;-)

                                                    Zaplanowales lamanie konczyn ?!
                                                  • Gość: kiks4 z życia górali IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.02.07, 15:16
                                                    renepoznan napisał:
                                                    Inny sposób - saneczkowy. To jedziesz z małzonka na sankach - Ty jako pierwszy.
                                                    Ostro hamujesz przed zaspą i lekko sie pochylasz. Potem podziwiasz wystające z
                                                    zaspy nogi małżonki. Polecam wyciagniecie przed upływem 4-5 minut bo potem
                                                    zaczynaja byc złe. Tak kiedys zjeżdzałem spod Strzechy Akademickiej
                                                    :):):):):)
                                                    --------
                                                    Góral przystanął obok damy wbitej w śnieg w sposób opisany przez
                                                    Rene'go. Głowa w śniegu, fikające nogi w górze- widok bezcenny więc prze chwilę
                                                    obserwował, ale dama się wygrzebała sama i z niejaką dumą mówi:
                                                    - no co baco, ma się tę tężyznę fizyczną, co?
                                                    Baca podarpał się w głowę i odparł:
                                                    - no mocie, pani, jak to mówicie- tenzyzne. Ino że po nosemu to my mówimy na to:
                                                    rzyć:-)))
                                                    ------

                                                    U w a g a:
                                                    Zarówno osoby jak i sytuacje opisane w powyższej anegdotce są fikcyjne i nie
                                                    mają żadnego związku z realnie istniejącymi osobami.
                                                  • renepoznan Sposób na zjazd! 21.02.07, 10:06
                                                    Gość portalu: kiks4 napisał(a):
                                                    > Selfar ma rację- to chyba najlepszy czas w tym sezonie poobijać sobie tyłek na
                                                    > nartach lub jabłuszku. Czy są nadmuchiwane pampersy- byłyby doskonałe do
                                                    > amortyzacji jabłuszka???

                                                    Kiks Polecam wypróbowany przezze mnie soposób. Zjazd na małzonce. Nic nie
                                                    poobijasz.
                                                    Ja miałem tylko tego pecha, że koniec zjazdu spowodował zmianę konfiguracji i
                                                    to mną hamowała. Ale fajnie było.

                                                    Inny sposób - saneczkowy. To jedziesz z małzonka na sankach - Ty jako pierwszy.
                                                    Ostro hamujesz przed zaspą i lekko sie pochylasz. Potem podziwiasz wystające z
                                                    zaspy nogi małżonki. Polecam wyciagniecie przed upływem 4-5 minut bo potem
                                                    zaczynaja byc złe. Tak kiedys zjeżdzałem spod Strzechy Akademickiej
                                                    :):):):):)
                                                  • selffar Re: Sposób na zjazd! 21.02.07, 10:39
                                                    renepoznan napisał:
                                                    Inny sposób - saneczkowy. To jedziesz z małzonka na sankach - Ty jako pierwszy.
                                                    Ostro hamujesz przed zaspą i lekko sie pochylasz. Potem podziwiasz wystające z
                                                    zaspy nogi małżonki. Polecam wyciagniecie przed upływem 4-5 minut bo potem
                                                    zaczynaja byc złe. Tak kiedys zjeżdzałem spod Strzechy Akademickiej
                                                    :):):):):)
                                                    _________________________________________

                                                    dobre, dobre... bo mocne :))
                                                  • lucyfercia Re: Sposób na zjazd! 21.02.07, 17:23
                                                    renepoznan napisał:

                                                    > Kiks Polecam wypróbowany przeze mnie sposób. Zjazd na małzonce. Nic nie
                                                    poobijasz ... Inny sposób - saneczkowy. To jedziesz z małzonka na sankach - Ty
                                                    jako pierwszy :):):):):)

                                                    Ciekawa jestem jaka jest wersja małżonki co do tych sławetnych zjazdów ;)))
                                                  • renepoznan Hej. Lucyfery - coś dla Was. 21.02.07, 21:17
                                                    lucyfercia napisała:
                                                    > Ciekawa jestem jaka jest wersja małżonki co do tych sławetnych zjazdów ;)))

                                                    W zwiazku z wykazanym sceptycyzmem dedykuję Wam mały cytacik: :):):):

                                                    "... o Hetmanie dyabłów, który nie ciałem lecz duchem zgrzeszył napisano:
                                                    wyrzuconyś z grobu twego jako latorośl niepożyteczna, splugawionyś, y uwiniony
                                                    z tymi, którzy są mieczem pobici, y stąpili do dna dołu, iako trup zgnieły.
                                                    Masz okazyą tu stąd domyślać się, że duchowe grzechy są nasmrodliwsze, które
                                                    Anyoła zewszech naypiekniejszego w taką mizeryą straciły: że iako ścierw
                                                    zgnieły nasmrodliwszy do ieziora siarki y ognia zapadł, y tam iako głowa
                                                    wszystkich złośników, za swoją pychę cierpi."

                                                    Pieknie to tak opisał nasz poznański ks. Wojciech Półgeskowicz-Mesochenius.
                                                    tak się zastanawiam czy nawet forumowy kontakt z wami nie jest groźny. Apage
                                                    Satanas.
                                                  • lucyfercia Re: Hej. Lucyfery - coś dla Was. 22.02.07, 14:53
                                                    renepoznan napisał:

                                                    > W zwiazku z wykazanym sceptycyzmem ...

                                                    Myślę, że to nie septycyzm tylko iście diabelska przenikliwość i jasnowidztwo :)

                                                    > ... dedykuję Wam mały cytacik: :):):):)
                                                    > "... o Hetmanie dyabłów, który nie ciałem lecz duchem zgrzeszył napisano:
                                                    > wyrzuconyś z grobu twego jako latorośl niepożyteczna, splugawionyś, y
                                                    uwiniony
                                                    > z tymi, którzy są mieczem pobici, y stąpili do dna dołu, iako trup zgnieły.
                                                    > Masz okazyą tu stąd domyślać się, że duchowe grzechy są nasmrodliwsze, które
                                                    > Anyoła zewszech naypiekniejszego w taką mizeryą straciły: że iako ścierw
                                                    > zgnieły nasmrodliwszy do ieziora siarki y ognia zapadł, y tam iako głowa
                                                    > wszystkich złośników, za swoją pychę cierpi."
                                                    > Pieknie to tak opisał nasz poznański ks. Wojciech Półgeskowicz-Mesochenius.

                                                    > Tak się zastanawiam czy nawet forumowy kontakt z wami nie jest groźny. Apage
                                                    > Satanas.

                                                    Tak więc strzeż się, strzeż anielski Rene, :) bo jezioro siarki i ognia czeka.
                                                    Może po kumotersku Ci załatwimy, że będą Cię mniej i rzadziej przypiekać ;)
                                                  • kiks4 jak grzeszyć 22.02.07, 19:16
                                                    renepoznan napisał:
                                                    > Myślę, że to nie septycyzm tylko iście diabelska przenikliwość i jasnowidztw
                                                    ... dedykuję Wam mały cytacik: :):):):)
                                                    > > "... o Hetmanie dyabłów, który nie ciałem lecz duchem zgrzeszył napisano:
                                                    > > wyrzuconyś z grobu twego jako latorośl niepożyteczna, splugawionyś, y
                                                    uwiniony z tymi, którzy są mieczem pobici, y stąpili do dna dołu, iako trup
                                                    zgnieły. Masz okazyą tu stąd domyślać się, że duchowe grzechy są nasmrodliwsze,
                                                    które Anyoła zewszech naypiekniejszego w taką mizeryą straciły: że iako ścierw
                                                    zgnieły nasmrodliwszy do ieziora siarki y ognia zapadł, y tam iako głowa
                                                    wszystkich złośników, za swoją pychę cierpi.
                                                    ------------
                                                    Ja z tego cytatu napisanego piękną, starą polszczyzną wynika, że groźne dla
                                                    zbawienia człowieka są jedynie grzechy popełniane duchem- nie ciałem.
                                                    A zatem gdybym grzeszył cieleśnie i jednocześnie w duchu myślał o rzeczach
                                                    pięknych i wzniosłych- to rzecz nie pociągała by żadnych konsekwencji dla
                                                    zbawienia mej duszy.
                                                    Idea interesująca- czy możecie mi pomóc obmyślić parę takich zabaw? Z uwagi na
                                                    mój podeszły wiek asortyment grzesznych rozrywek niestety się kurczy, stąd
                                                    prośba o pomoc.
                                                  • dobrusia_to_ja Re: jak grzeszyć 22.02.07, 19:58
                                                    kiks4 napisał:

                                                    > Ja z tego cytatu napisanego piękną, starą polszczyzną wynika, że groźne dla
                                                    > zbawienia człowieka są jedynie grzechy popełniane duchem- nie ciałem.
                                                    > A zatem gdybym grzeszył cieleśnie i jednocześnie w duchu myślał o rzeczach
                                                    > pięknych i wzniosłych- to rzecz nie pociągała by żadnych konsekwencji dla
                                                    > zbawienia mej duszy.
                                                    > Idea interesująca- czy możecie mi pomóc obmyślić parę takich zabaw? Z uwagi na
                                                    > mój podeszły wiek asortyment grzesznych rozrywek niestety się kurczy, stąd
                                                    > prośba o pomoc.

                                                    Zaiste, szatański punkt widzenia!!:))
                                                  • selffar Re: jak grzeszyć 23.02.07, 22:00
                                                    kiks4 napisał:
                                                    Ja z tego cytatu napisanego piękną, starą polszczyzną wynika, że groźne dla
                                                    zbawienia człowieka są jedynie grzechy popełniane duchem- nie ciałem.
                                                    A zatem gdybym grzeszył cieleśnie i jednocześnie w duchu myślał o rzeczach
                                                    pięknych i wzniosłych- to rzecz nie pociągała by żadnych konsekwencji dla
                                                    zbawienia mej duszy.
                                                    Idea interesująca- czy możecie mi pomóc obmyślić parę takich zabaw? Z uwagi na
                                                    mój podeszły wiek asortyment grzesznych rozrywek niestety się kurczy, stąd
                                                    prośba o pomoc.
                                                    _________________________________________

                                                    wniosek nasuwa się sam. w "tym" czasie nie myśleć :)
                                                  • Gość: Żona Rene Re: Sposób na zjazd! IP: *.icpnet.pl 22.02.07, 20:03
                                                    lucyfercia napisała:
                                                    > Ciekawa jestem jaka jest wersja małżonki co do tych sławetnych zjazdów ;)))

                                                    Muszę potwierdzić wersję Rene. Z ta różnicą, że z wyciągnięciem 5 minut nie
                                                    czekał tylko od razu z zaspy wyciągał.
                                                    Pozdrawiam Towarzystwo.
                                                  • Gość: Żona Rene Re: Sposób na zjazd! IP: *.icpnet.pl 22.02.07, 20:06
                                                    Acha.
                                                    I było to hm, jakby to powiedzieć, "parę" lat temu - gdy jeszcze przychówku
                                                    nie mielismy.
                                                  • dobrusia_to_ja Re: Sposób na zjazd! 22.02.07, 20:10
                                                    Gość portalu: Żona Rene napisał(a):

                                                    > Acha.
                                                    > I było to hm, jakby to powiedzieć, "parę" lat temu - gdy jeszcze przychówku
                                                    > nie mielismy.

                                                    My wiemy, że Rene robi z siebie macho, a w gruncie rzeczy to cudowny i
                                                    opiekuńczy chłopak:))
                                                  • m-dyskretna Re: Sposób na zjazd! 22.02.07, 20:12
                                                    > My wiemy, że Rene robi z siebie macho, a w gruncie rzeczy to cudowny i
                                                    > opiekuńczy chłopak:))

                                                    Nawet zolwice o tym "cwierkaja" :)
                                                  • renepoznan Re: Sposób na zjazd! 22.02.07, 20:24
                                                    Już zaprowadziłem "porzundek". Komp odbity a odpowiednie osoby odstawione do
                                                    kuchni. Bedzie spokój. Musze tylko sprawdzić co narozrabiały.
                                                  • renepoznan Re: Sposób na zjazd! 22.02.07, 20:25
                                                    No na szczęscie tylko prawdę zeznawała. Najlepsze jest to "parę lat"
                                                    hihihihihihi
                                                  • kiks4 Macho 23.02.07, 07:54
                                                    Znałem też takiego macho, co mówił, że w domu musi być tak, jak on zarządzi. Jak
                                                    mówi, że nie wyjdzie spod łóżka, to choćby żona kijem od miotły nie wiem jak go
                                                    poszturchiwała (dziwnie wygląda to słowo napisane ) to on i tak zdania nie
                                                    zmieni i nie wyjdzie. Śmieci niech sama wyniesie bo to nie przystoi mężczyźnie.:-))
                                                  • renepoznan Re: Macho 23.02.07, 22:58
                                                    kiks4 napisał:

                                                    > Znałem też takiego macho

                                                    Piszesz o sobie?
                                                  • selffar Re: Sposób na zjazd! 23.02.07, 21:57
                                                    renepoznan napisał:
                                                    No na szczęscie tylko prawdę zeznawała. Najlepsze jest to "parę lat"
                                                    hihihihihihi
                                                    _________________________________________

                                                    no przecież to "jakby wczoraj" było ;) a że w zeszłym tysiącleciu...
                                                  • renepoznan Re: Sposób na zjazd! 23.02.07, 22:59
                                                    selffar napisał:
                                                    > no przecież to "jakby wczoraj" było ;)

                                                    A czy ja cos innego twierdziłem?
                                                  • selffar Re: Sposób na zjazd! 23.02.07, 23:50
                                                    renepoznan napisał:
                                                    A czy ja cos innego twierdziłem?
                                                    _________________________________________

                                                    skądże. śmieję się tylko ze skrótów perspektywy czasowej.
                                                  • kiks4 Re: Sposób na zjazd! 24.02.07, 01:02
                                                    renepoznan napisał:

                                                    > Znałem też takiego macho
                                                    >piszesz o sobie>
                                                    ----------
                                                    Nie - ja śmieci wynoszę biegiem na każde zawołanie. Ten macho to znajomy z
                                                    sąsiedztwa- nie znasz go.
                                                  • renepoznan Re: Sposób na zjazd! 24.02.07, 08:54
                                                    kiks4 napisał:
                                                    > Nie - ja śmieci wynoszę biegiem na każde zawołanie.
                                                    A ja nie wynoszę. Haha. Mam dwóch takich młodych do wynoszenia. :)

                                                    Ten macho to znajomy z
                                                    > sąsiedztwa- nie znasz go.
                                                    Ooooo. To nie jest takie pewne. Znam wielu takich "odważnych". Może wśród nich
                                                    jest też ten Twój znajomy.
                                                  • dobrusia_to_ja Re: Sposób na zjazd! 24.02.07, 22:55
                                                    renepoznan napisał:

                                                    > kiks4 napisał:
                                                    > > Nie - ja śmieci wynoszę biegiem na każde zawołanie.
                                                    > A ja nie wynoszę. Haha. Mam dwóch takich młodych do wynoszenia. :)

                                                    A gdy nie ma młodych, to kto wynosi??
                                                  • m-dyskretna Re: Sposób na zjazd! 25.02.07, 10:02
                                                    > A gdy nie ma młodych, to kto wynosi??

                                                    Horacyna?
                                                  • renepoznan Re: Sposób na zjazd! 25.02.07, 14:58
                                                    m-dyskretna napisała:

                                                    > > A gdy nie ma młodych, to kto wynosi??
                                                    >
                                                    > Horacyna?

                                                    Nie . Druga domowa kobieta. Do czegoś musi się przydać!:):):)
                                                  • m-dyskretna Re: Sposób na zjazd! 25.02.07, 15:15
                                                    > Nie . Druga domowa kobieta. Do czegoś musi się przydać!:):):)

                                                    Przepraszam za glupie pytanie - w takim razie do czego Ty jestes
                                                    potrzebny/przydatny? :)
                                                  • renepoznan Re: Sposób na zjazd! 25.02.07, 15:28
                                                    m-dyskretna napisała:
                                                    > Przepraszam za glupie pytanie - w takim razie do czego Ty jestes
                                                    > potrzebny/przydatny? :)

                                                    Ja kieruję tym całym interesem. Praca umysłowa koleżanko, w przeciwieństwie do
                                                    fizycznej, obecnie jest bardziej ceniona.
                                                    :)
                                                  • renepoznan Re: Sposób na zjazd! 24.02.07, 08:56
                                                    selffar napisał:
                                                    > skądże. śmieję się tylko ze skrótów perspektywy czasowej.
                                                    Jasne. Bo przeciez co za różnica czy to 1901 czy 1999 rok . To juz ubiegły
                                                    wiek. :)
                                                  • lucyfercia Re: Sposób na zjazd! 24.02.07, 14:26
                                                    renepoznan napisał:

                                                    > Jasne. Bo przeciez co za różnica czy to 1901 czy 1999 rok . To juz ubiegły
                                                    > wiek. :)

                                                    Szczególnie ciekawie to wygląda pomiędzy 1999 a 2001 to już różnica pomiędzy
                                                    kolejnymi tysiącleciami :)
                                                  • renepoznan Re: Sposób na zjazd! 24.02.07, 15:34
                                                    lucyfercia napisała:
                                                    > Szczególnie ciekawie to wygląda pomiędzy 1999 a 2001 to już różnica pomiędzy
                                                    > kolejnymi tysiącleciami :)

                                                    Sugerujesz, że moja Ewa ma 1018lat? 18 swoje (i propagowane przeze mnie) oraz
                                                    1000 lat od Ciebie? Jezeli tak to pamiętaj, że to Ty tak twierdzisz a nie
                                                    ja !!!!!
                                                    :):)
                                                  • dobrusia_to_ja Re: Sposób na zjazd! 24.02.07, 22:57
                                                    renepoznan napisał:

                                                    > lucyfercia napisała:
                                                    > > Szczególnie ciekawie to wygląda pomiędzy 1999 a 2001 to już różnica pomię
                                                    > dzy
                                                    > > kolejnymi tysiącleciami :)
                                                    >
                                                    > Sugerujesz, że moja Ewa ma 1018lat? 18 swoje (i propagowane przeze mnie) oraz
                                                    > 1000 lat od Ciebie? Jezeli tak to pamiętaj, że to Ty tak twierdzisz a nie
                                                    > ja !!!!!

                                                    Ech, Adamie!! Doigrasz się!! Zobaczysz, że wyciągniemy Twoją żonę na nocne
                                                    balety i wówczas będziesz się miał z pyszna!!
                                                  • renepoznan Re: Sposób na zjazd! 25.02.07, 14:59
                                                    dobrusia_to_ja napisała:
                                                    > Ech, Adamie!! Doigrasz się!! Zobaczysz, że wyciągniemy Twoją żonę na nocne
                                                    > balety i wówczas będziesz się miał z pyszna!!

                                                    Pomarzyć mozecie.
                                                  • dobrusia_to_ja Re: Sposób na zjazd! 25.02.07, 15:43
                                                    renepoznan napisał:

                                                    > dobrusia_to_ja napisała:
                                                    > > Ech, Adamie!! Doigrasz się!! Zobaczysz, że wyciągniemy Twoją żonę na nocn
                                                    > e
                                                    > > balety i wówczas będziesz się miał z pyszna!!
                                                    >
                                                    > Pomarzyć mozecie.

                                                    Hehehe, przekonasz się!! Tylko nie mów, ze nie ostrzegałam!!;)
                                                  • kiks4 Re: Sposób na zjazd! 25.02.07, 18:21
                                                    dobrusia_to_ja napisała:

                                                    Przewieje ich:((( Szkoda Kiksa:(((
                                                    -------
                                                    Spoko! Mamy goretexową bieliznę ;-))
                                                  • kiks4 Re: Sposób na zjazd! 25.02.07, 18:23
                                                    renepoznan napisał:

                                                    Raportuję, że na północy Poznania śnieg topnieje na potęgę.
                                                    Mamy współczuć narciarzom?
                                                    ---------
                                                    Dzięki za szczere współczucie, ale nie zamierzamy szusować na północy Poznania,
                                                    planujemy zjazdy na południu :-))
                                                  • renepoznan Re: Sposób na zjazd! 25.02.07, 20:11
                                                    kiks4 napisał:

                                                    > Dzięki za szczere współczucie, ale nie zamierzamy szusować na północy
                                                    Poznania,
                                                    > planujemy zjazdy na południu :-))

                                                    Pamiętam z lekcji geografii, że w naszej części Europy topnienie śniegów i
                                                    lodów następuje od południa i dopiero potem następuje od północy. Stąd częste
                                                    powodzie.
                                                    Ale może dla Ciebie będzie natura wyjatkowo sprzyjajaca - czego zyczę.
                                                  • kiks4 Re: Sposób na zjazd! 25.02.07, 21:34
                                                    renepoznan napisał:

                                                    > Ale może dla Ciebie będzie natura wyjątkowo sprzyjająca - czego życzę.
                                                    --------
                                                    Dziękuję za życzenia- wierzę, że pomogą. Wg. prognozy jest tam 160 cm śniegu
                                                    więc przez tę parę dni do naszego wyjazdu chyba się coś uchowa.
                                                    Na wszelki wypadek jednak bierzemy stroje kąpielowe.
                                                  • renepoznan Re: Sposób na zjazd! 25.02.07, 23:14
                                                    kiks4 napisał:

                                                    > renepoznan napisał:
                                                    >> Na wszelki wypadek jednak bierzemy stroje kąpielowe.

                                                    Czyli nalezy wypatrywać waszego powrotu z nurtem Warty????????
                                                  • kiks4 Re: Sposób na zjazd! 26.02.07, 00:14
                                                    renepoznan napisał:
                                                    > Czyli nalezy wypatrywać waszego powrotu z nurtem Warty????????
                                                    -------
                                                    W wg. moich informacji Warta ma swoje źródła w okolicach Zawiercia- a tam już
                                                    niestety nie ma śniegu. Musimy tak długo jechać na południe aż znajdziemy te
                                                    wymarzone metr sześćdziesiąt.No może trochę na zachód skręcimy. Jednak tamtejsze
                                                    wody nie spływają do Warty więc nie czekaj na moście w Poznaniu i nie wypatruj
                                                    nas nadaremno :-))
                                                  • renepoznan Re: Sposób na zjazd! 26.02.07, 15:43
                                                    kiks4 napisał:
                                                    Musimy tak długo jechać na południe aż znajdziemy te
                                                    > wymarzone metr sześćdziesiąt.No może trochę na zachód skręcimy

                                                    Czyli Odrą spłyniecie a potem Wartą pod prąd do Radzimia. Tam spenetrujcie to
                                                    grodzisko - warto. Potem przez MUrowaną Gośline do domu. Ciekawa trasa.
                                                  • Gość: KIKS4 Re: Sposób na zjazd! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.02.07, 18:55
                                                    renepoznan napisał:

                                                    Czyli Odrą spłyniecie a potem Wartą pod prąd do Radzimia. Tam spenetrujcie to
                                                    grodzisko - warto. Potem przez MUrowaną Gośline do domu. Ciekawa trasa
                                                    --------
                                                    Chyba Łabą ale nie patrzyłem na mapę- czekaj na wszelki wypadek w w Hamburgu.
                                                    Jakbyś się nudził- to czas szybciej płynie w Sankt Pauli.
                                                    A trasę ze Śnieżycowego Jaru oczywiście znam, choć wstyd się przyznać- nie wiem,
                                                    gdzie jest to grodzisko Radzim- kilka razy szukałem ale bez skutku.
                                                    I tylko dla Ciebie informacja - Rene- znowu minął rok i od wczoraj słyszę
                                                    żurawia czy żurawie. Mają tak donośny głos, że nie sposób się pomylić.
                                                    Wczoraj nadawał z powietrza, pewnie szukał lądowiska, dzisiaj wyraźnie głos
                                                    dochodził gdzieś z lądu. Jednak specjalnością tych ptaszydeł jest zycie wśród
                                                    bagien- więc dość trudno go zaobserwować- dużo łatwiej usłyszeć.
                                                  • renepoznan Re: Sposób na zjazd! 26.02.07, 20:39
                                                    Gość portalu: KIKS4 napisał(a):
                                                    > nie wiem gdzie jest to grodzisko Radzim- kilka razy szukałem ale bez skutku.
                                                    Fakt - jest trudno widoczne w terenie. Obecnie ta wyspa "przyrosła" do brzegu
                                                    Warty od strony Murowanej. Od śniezycowego jaru to jednak kawałek. Nie ma
                                                    wyrażnych wałów i trzeba miec czułe oko by je zidentyfikować. Aż szkoda, że tak
                                                    liczącego sie w średnioweireczu grodu nie oznaczono.


                                                    Rene- znowu minął rok i od wczoraj słyszę
                                                    > żurawia czy żurawie. Mają tak donośny głos, że nie sposób się pomylić.
                                                    > Wczoraj nadawał z powietrza, pewnie szukał lądowiska, dzisiaj wyraźnie głos
                                                    > dochodził gdzieś z lądu. Jednak specjalnością tych ptaszydeł jest zycie wśród
                                                    > bagien- więc dość trudno go zaobserwować- dużo łatwiej usłyszeć.

                                                    Czyli wiosna nadchodzi. Muszę w sobotę skoczyć i samemu poobserwować i
                                                    posłuchać. Przyda się troche ruchu po zimie. I brzoskwinie może spryskam na
                                                    kędzierzawość lisci.
                                                    Dzięki za raport.
                                                  • m-dyskretna Re: Sposób na zjazd! 26.02.07, 20:58
                                                    > Czyli wiosna nadchodzi.

                                                    Dla mnie wiosna zaczyna sie wraz z przylotem gesi. W zeszlym roku obserwowalam
                                                    przelot kilku nad centrum. Piekny widok :) Tylko nie wiem dlaczego ludzie mi sie
                                                    tak dziwnie przygladali:(

                                                    >I brzoskwinie może spryskam na kędzierzawość lisci.
                                                    A w czym Tobie przeszkadzaja "kedzierzawe" liscie?
                                                  • renepoznan Re: Sposób na zjazd! 26.02.07, 21:03
                                                    m-dyskretna napisała:
                                                    > Dla mnie wiosna zaczyna sie wraz z przylotem gesi. W zeszlym roku obserwowalam
                                                    > przelot kilku nad centrum. Piekny widok :) Tylko nie wiem dlaczego ludzie mi
                                                    si
                                                    > e
                                                    > tak dziwnie przygladali:(

                                                    Czyzby gęsi "bombardowały"?
                                                    >
                                                    > >I brzoskwinie może spryskam na kędzierzawość lisci.
                                                    > A w czym Tobie przeszkadzaja "kedzierzawe" liscie?

                                                    Wiadać,żeś nie sadowniczka. Jakbyś miała brzoskwinię łysą z powodu tej choroby
                                                    to Tobie też by przeszkadzała. :)
                                                  • m-dyskretna Re: Sposób na zjazd! 26.02.07, 21:40
                                                    > Czyzby gęsi "bombardowały"?

                                                    :)) Nie. Za to geganiem dawaly znac, ze juz sa.

                                                    > Wiadać,żeś nie sadowniczka. Jakbyś miała brzoskwinię łysą z powodu tej choroby
                                                    > to Tobie też by przeszkadzała. :)

                                                    Mam brzoskwinie w swoim ogrodzie. Tylko mam taka "dziwna" filozofie, ze nie
                                                    spryskuje drzew. Stwarzam im dobre warunki glebowe, ale ze szkodnikami musza
                                                    poradzic sobie same.
                                                  • kiks4 Re: Sposób na zjazd! 26.02.07, 21:44
                                                    m-dyskretna napisała:>
                                                    > Mam brzoskwinie w swoim ogrodzie. Tylko mam taka "dziwna" filozofie, ze nie
                                                    > spryskuje drzew. Stwarzam im dobre warunki glebowe, ale ze szkodnikami musza
                                                    > poradzic sobie same.
                                                    ----------
                                                    No i z jakim efektem? Masz jakieś owoce? Ja się poddałem i brzoskwinie
                                                    wyciąłem, zasiałem trawę i zawsze się udaje :-))
                                                  • m-dyskretna Re: Sposób na zjazd! 26.02.07, 21:58
                                                    > No i z jakim efektem? Masz jakieś owoce? Ja się poddałem i brzoskwinie
                                                    > wyciąłem, zasiałem trawę i zawsze się udaje :-))

                                                    Ze zmiennym, czasami sa :) Nie nastawiam sie na wielkie zbiory, wiec brak owocow
                                                    mi nie przeszkadza.
                                                    Moim "rekordem" bylo oczekiwanie na winogrono. Kupilam ladna sadzonke,
                                                    posadzilam, przycinalam i nic. Liscie byly piekne :) Po jakis 10 latach
                                                    oczekiwania zapowiedzialam mojej winorosli, ze jezeli w nastepnym roku nie
                                                    zaowocuje, to ja wytne. I ku mojemu zdumieniu nastepnej jesieni jadlam winogrona
                                                    z mojej wlasnej winorosli :) Tylko, ze byl to wybryk jednorazowy, a ja jej
                                                    "obiecalam", ze jej nie wytne. Ma ladnie wygladac i tyle :)
                                                  • renepoznan Re: Sposób na zjazd! 26.02.07, 22:32
                                                    m-dyskretna napisała:
                                                    >> Moim "rekordem" bylo oczekiwanie na winogrono.

                                                    A to ciekawe dlaczego. Ja mam dość dużo winogron. I prawie co roku owocują.
                                                    Jesienia to sobie robię winogronową orgię. Parę lat temu kupiłem prasę do
                                                    winogron. Jeszcze nigdy nie udało się cokolwiek wycisnąć:):) Zawsze wcześniej
                                                    wszystko zjemy.
                                                  • m-dyskretna Re: Sposób na zjazd! 26.02.07, 22:37
                                                    >A to ciekawe dlaczego.

                                                    Uparte jak wlascicielka! :)
                                                  • renepoznan Re: Sposób na zjazd! 26.02.07, 22:41
                                                    m-dyskretna napisała:

                                                    > >A to ciekawe dlaczego.
                                                    >
                                                    > Uparte jak wlascicielka! :)

                                                    Hm. Aż tak? Jednak raz zaowocowało.
                                                  • Gość: kiks4 Re: Sposób na winorośl IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.02.07, 23:01
                                                    m-dyskretna napisała:
                                                    Ze zmiennym, czasami sa :) Nie nastawiam sie na wielkie zbiory, wiec brak owocow
                                                    mi nie przeszkadza.
                                                    Moim "rekordem" bylo oczekiwanie na winogrono. Kupilam ladna sadzonke,
                                                    posadzilam, przycinalam i nic. Liscie byly piekne :) Po jakis 10 latach
                                                    oczekiwania zapowiedzialam mojej winorosli, ze jezeli w nastepnym roku nie
                                                    zaowocuje, to ja wytne. I ku mojemu zdumieniu nastepnej jesieni jadlam winogrona
                                                    z mojej wlasnej winorosli :) Tylko, ze byl to wybryk jednorazowy, a ja jej
                                                    "obiecalam", ze jej nie wytne. Ma ladnie wygladac i tyle :)
                                                    ----------
                                                    A przycinałaś zgodnie z zasadami wiedzy sadowniczej? Bo pewna bardzo mi bliska
                                                    osoba co roku jesienią obcinała przy samej ziemi- ze względów estetycznych-
                                                    takie suche badyle hortensji. I nasze hortensje przez wiele lat nie kwitły. Aż
                                                    pewnego razu wziąłem stosowną książke i przeczytałem, że hortensja tworzy kwiaty
                                                    na łodygach dwuletnich. I od tego momentu sąsiedzi nam zazdroszczą okazałych
                                                    kwiatów.
                                                    Czy przypadkiem coś takiego nie przytrafiło się Twej winnej latorośli?
                                                  • m-dyskretna Re: Sposób na winorośl 26.02.07, 23:11
                                                    > Czy przypadkiem coś takiego nie przytrafiło się Twej winnej latorośli?

                                                    A skad! Nawet w akcie desperacji "zatrudnilam" znajomego, ktorego winorosle
                                                    uginaja sie pod owocem. Spojrzal fachowym okiem, powiedzial ze to swietny
                                                    gatunek, rosnie w dobrych warunkach i jest dobrze prowadzona :)

                                                    >I od tego momentu sąsiedzi nam zazdroszczą okazałych kwiatów.

                                                    Hortensji mam sporo. W zeszlym roku kolekcje wzbogacilam o hortensje debolistne.
                                                  • m-dyskretna Re: Sposób na zjazd! 26.02.07, 23:13
                                                    >Hm. Aż tak? Jednak raz zaowocowało.

                                                    Jak uslyszalo grozby pod swoim kierunkiem :)
                                                  • renepoznan Sposób na winorośl. 27.02.07, 15:41
                                                    m-dyskretna napisała:

                                                    > >Hm. Aż tak? Jednak raz zaowocowało.
                                                    >
                                                    > Jak uslyszalo grozby pod swoim kierunkiem :)


                                                    Już wiem w czym problem. Rośliny tylko dobrym ludziom się odwdzięczają owocami.
                                                    Zli ludzie mogą je zmusić do pięknego wyglądu, lecz nie do owocowania.
                                                    Wniosek oczywisty i logiczny.
                                                  • m-dyskretna Re: Sposób na winorośl. 27.02.07, 16:55
                                                    >Już wiem w czym problem. Rośliny tylko dobrym ludziom się odwdzięczają owocami.
                                                    >Zli ludzie mogą je zmusić do pięknego wyglądu, lecz nie do owocowania.
                                                    >Wniosek oczywisty i logiczny.

                                                    Ja mam inna teorie. W moim ogrodzie roslinki maja tyle wolnosci, ze rosna i
                                                    owocuja kiedy chca :)) Gdyby moje drzewa mialy ochote miec kedzierzawe liscie,
                                                    to by je mialy. Nie kazdy zmusza brutalnie drzewka brzoskwiniowe do prostowania
                                                    lisci...
                                                  • renepoznan Re: Sposób na winorośl. 27.02.07, 18:04
                                                    m-dyskretna napisała:
                                                    Nie kazdy zmusza brutalnie drzewka brzoskwiniowe do prostowania
                                                    > lisci...

                                                    Jak rozumiem, nalezysz do tych, którzy nie bronią swojego dziecka jak na niego
                                                    opryszek napadnie. Niech dziecko rosnie w naturalnych warunkach i w swobodzie.
                                                    Gratuluję zdrowego podejścia do tych spraw.
                                                    Ja przeciwnie, bronie swoją brzoskwinię przed napadem tych grzybów. Taki
                                                    kiepski opiekun ze mnie.
                                                    :):):)
                                                    :):):)
                                                  • m-dyskretna Re: Sposób na winorośl. 27.02.07, 19:43
                                                    > Ja przeciwnie, bronie swoją brzoskwinię przed napadem tych grzybów. Taki
                                                    > kiepski opiekun ze mnie.

                                                    Rozumiem Twoja troske o drzewka. Tylko, ze czasami taka opiekunczosc ma oplakane
                                                    skutki. Taka chemiczna ochrona roslin przed grzybami powoduje, ze rosliny traca
                                                    naturalna odpornosc. Lepiej znalezc rosliny, ktory w naturalny sposob je
                                                    wspomoga w walce ze szkodnikami i posadzic je w ich poblizu :))
                                                  • renepoznan Re: Sposób na winorośl. 27.02.07, 19:50
                                                    m-dyskretna napisała:
                                                    Lepiej znalezc rosliny, ktory w naturalny sposob je
                                                    > wspomoga w walce ze szkodnikami i posadzic je w ich poblizu :))

                                                    Ale na kędzierzawość nie ma siły. A ja zbyt lubię swoje brzoskwinie by
                                                    zastosować jedyny naturalny sposób leczenia. Czyli wykarczowanie drzewa. Taki
                                                    juz ze mnie łasuch. :):)
                                                  • dobrusia_to_ja A jak Wasze róże?? 26.02.07, 22:13
                                                    Moje miały mnóstwo pąków przed nadejściem mrozów. Pełno kwiatów wypuściło pędy
                                                    na 1-1,5cm. Teraz już chyba nic nie zostało:((((((((
                                                  • dobrusia_to_ja Re: A jak Wasze róże?? 27.02.07, 21:15
                                                    No co jest??!! Nikt nie ma róż??:((
                                                  • kiks4 Re: A jak Wasze róże?? 27.02.07, 21:41
                                                    ja mam, ale jeszcze nie kwitną
                                                  • kiks4 Marazm w wątku 28.02.07, 14:00
                                                    Watek spada, dziewcząt nie widać, Rene się leni tylko JA czuwam. Ale co będzie
                                                    jak mnie nie stanie??? Do wyjazdu tylko dwa dni!
                                                  • m-dyskretna Re: Marazm w wątku 28.02.07, 15:57
                                                    > Watek spada, dziewcząt nie widać

                                                    Za pozostale nie bede sie wypowiadala, ale na mnie usypiajaco dziala pogoda za
                                                    oknem i nie mam sily dowlec sie do kompa (po drodze zasypiam). Beczkowozy kawy
                                                    nie pomagaja :(

                                                    >Rene się leni
                                                    W pelni sie z Toba zgadzam.

                                                    >tylko JA czuwam
                                                    Za co wszyscy jestesmy Tobie wdzieczni. A wlasnie co z Twoim kompem, juz zdrowy?

                                                    >Do wyjazdu tylko dwa dni!
                                                    Przed wyjazdem zrob dla nas zapasy. Albo naucz pisac swoje laciate koty.
                                                  • kiks4 final countdown 28.02.07, 18:18
                                                    m-dyskretna napisała:

                                                    > Za co wszyscy jestesmy Tobie wdzieczni. A wlasnie co z Twoim kompem, juz zdrowy
                                                    ----------
                                                    Pomału dochodzi do zdrowia- Lucyferciu podpowiedział, że to nie musi być wirus.
                                                    I rzeczywiście. To był efekt "współpracy" starego, nieusuniętego programu
                                                    antywirusowego z nowo zainstalowanym- totalna blokada. Teraz dla świętej zgody
                                                    usunąłem oba i instaluję po kolei poszczególne moduły nowego, sprawdzając
                                                    współpracę z istniejącym oprogramowaniem. Bo np. moduł antyspamowy uparł żeby
                                                    przez długie minuty sprawdzać pocztę w Outlooku za każdym razem- więc mu
                                                    podziękowałem.
                                                    Obawiam się jednak, że coś się w rejestrze poplątało, bo Windows XP bardzo długo
                                                    się uruchamia. Pewnie treba będzie kiedyś system przeładować- ale to po powrocie.
                                                    Na razie ciągle staram się trafiać w klawisze notebooka mojej żony- idzie mi
                                                    coraz lepiej tylko klawisz "z" wymaga użycia przemocy, normalnie przyciśnięty
                                                    nie reaguje.
                                                  • renepoznan Re: final countdown 28.02.07, 20:51
                                                    kiks4 napisał:
                                                    moduł antyspamowy uparł żeby
                                                    > przez długie minuty sprawdzać pocztę w Outlooku za każdym razem- więc mu
                                                    > podziękowałem.

                                                    Czasami wystarczy w ustawieniach lub opcjach wyłączyć ciagłe sprawdzanie. Bo
                                                    sam moduł antyspam to się przydaje. Do mnie jak przychodziło kilkadziesiąt
                                                    reklam dziennie to bez tego modułu ani rusz.
                                                  • renepoznan Re: Marazm w wątku 28.02.07, 20:48
                                                    m-dyskretna napisała:
                                                    > Za pozostale nie bede sie wypowiadala, ale na mnie usypiajaco dziala pogoda za
                                                    > oknem i nie mam sily dowlec sie do kompa (po drodze zasypiam).

                                                    No widzisz. A jak mówię, że babki to tylko świntuszą i tylko łóżko im w głowie
                                                    to sie obrażają :):)

                                                    >
                                                    > >Rene się leni
                                                    > W pelni sie z Toba zgadzam.

                                                    To juz popracować nie wolno? KIKs - zrobiłem część Twojej trasy. Uważaj. Ale
                                                    zieleń na polach i w lasach coraz piekniejsza :):):):)
                                                    >
                                                    >
                                                  • renepoznan Re: Marazm w wątku 28.02.07, 20:46
                                                    kiks4 napisał:

                                                    > Watek spada, dziewcząt nie widać,
                                                    Pewno a chłopami latają, bezwstydnice.

                                                    Rene się leni tylko JA czuwam.
                                                    Nie leni, tylko czasami popracować na utrzymanie łącza internetowego trzeba.

                                                    Ale co będzie
                                                    > jak mnie nie stanie??? Do wyjazdu tylko dwa dni!
                                                    Obawiam się, że po powrocie forum kompletnie padnie. Ale obiecuję Tobie, że
                                                    Twoje Raporty ze WSI ja bedę reanimował. Słowo wieśniaka.
                                                  • m-dyskretna Re: Marazm w wątku 28.02.07, 22:33
                                                    >Słowo wieśniaka.

                                                    Tak sie zastanawialam czy Rene z "Allo, allo" to Ty i wyglada na to, ze sie nie
                                                    mylilam :)
                                                  • renepoznan Re: Marazm w wątku 28.02.07, 22:41
                                                    O tempora, o mores. Tylko seriale Wam w głowie. Ja to kawaler d'Herblay. Pewno
                                                    nawet nie wiecie kto zacz. Porównywanie mnie do jakiegoś wiesnaka - knajpiarza.
                                                    Też coś.
                                                  • selffar Re: Marazm w wątku 28.02.07, 21:44
                                                    kiks4 napisał:
                                                    Watek spada, dziewcząt nie widać, Rene się leni tylko JA czuwam. Ale co będzie
                                                    jak mnie nie stanie??? Do wyjazdu tylko dwa dni!
                                                    __________________________________________

                                                    Pakuj się spokojnie. Pogonię lenia :)
                                                  • renepoznan Re: Marazm w wątku 28.02.07, 22:42
                                                    selffar napisał:
                                                    > Pakuj się spokojnie. Pogonię lenia :)

                                                    Raczej kobietki pogoń.
                                                  • selffar Re: Marazm w wątku 28.02.07, 22:49
                                                    renepoznan napisał:
                                                    Raczej kobietki pogoń.
                                                    _________________________________________

                                                    hmmm. A jak uspokoić jego Reisefieber? Niech już usiądzie za kółkiem i dąży do
                                                    narciarskiego celu. A pod nieobecność .... patrz jak wielkie pole do pogoni ;))
                                                  • Gość: kiks4 sam tego chciałem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.03.07, 08:49
                                                    No i mam- dzisiaj się pakujemy, wieczorem nie będę pewnie mógł zasiąść spokojnie
                                                    do klawiaturki więc już teraz odmeldowuję się.
                                                    I sprawować mi się dobrze, wątki proszę utrzymywać w dobrej kondycji i pilnować,
                                                    żeby ładnie rosły.
                                                    Do zobaczenia po powrocie!!!
                                                    PS
                                                    Co z cheerleaderkami?
                                                  • dobrusia_to_ja Re: sam tego chciałem 01.03.07, 09:28
                                                    Gość portalu: kiks4 napisał(a):

                                                    > Co z cheerleaderkami?

                                                    Dwie umówiły się na kawie;))
                                                  • renepoznan Re: sam tego chciałem 01.03.07, 12:15
                                                    dobrusia_to_ja napisała:
                                                    > Dwie umówiły się na kawie;))

                                                    No to chłopaki mamy przerąbane. Ale nas obgadają.
                                                  • selffar Re: sam tego chciałem 01.03.07, 14:25
                                                    renepoznan napisał:
                                                    No to chłopaki mamy przerąbane. Ale nas obgadają.
                                                    _________________________________________

                                                    albo potrenują przed jutrzejszym występem :)
                                                  • m-dyskretna Re: sam tego chciałem 01.03.07, 16:08
                                                    > albo potrenują przed jutrzejszym występem :)

                                                    Zdaje sie ze Rene z chlopakami ostro trenuje. Tylko nie wiem czy kilty beda
                                                    utrzymane w tonacji czerwonej czy zielonej?
                                                  • selffar Re: sam tego chciałem 01.03.07, 20:53
                                                    m-dyskretna napisała:
                                                    Zdaje sie ze Rene z chlopakami ostro trenuje. Tylko nie wiem czy kilty beda
                                                    utrzymane w tonacji czerwonej czy zielonej?
                                                    _________________________________________

                                                    my trenujemy wg zaleceń Kiksa - kominek i kieliszeczek czegoś dobrego :)
                                                  • dobrusia_to_ja Re: sam tego chciałem 01.03.07, 22:56
                                                    selffar napisał:

                                                    > m-dyskretna napisała:
                                                    > Zdaje sie ze Rene z chlopakami ostro trenuje. Tylko nie wiem czy kilty beda
                                                    > utrzymane w tonacji czerwonej czy zielonej?
                                                    > _________________________________________
                                                    >
                                                    > my trenujemy wg zaleceń Kiksa - kominek i kieliszeczek czegoś dobrego :)

                                                    Tylko nie przesadzajcie!! Za kierownicą macie być trzeźwi. Sprawdzimy alkomatem:))
                                                  • dobrusia_to_ja Re: sam tego chciałem 01.03.07, 22:55
                                                    m-dyskretna napisała:

                                                    > > albo potrenują przed jutrzejszym występem :)
                                                    >
                                                    > Zdaje sie ze Rene z chlopakami ostro trenuje. Tylko nie wiem czy kilty beda
                                                    > utrzymane w tonacji czerwonej czy zielonej?

                                                    Myślisz, że wszyscy należą do jednego klanu?? To trochę niebezpieczne. Pachnie
                                                    spiskiem, albo układem;)
                                                  • dobrusia_to_ja Re: sam tego chciałem 01.03.07, 22:54
                                                    selffar napisał:

                                                    > renepoznan napisał:
                                                    > No to chłopaki mamy przerąbane. Ale nas obgadają.
                                                    > _________________________________________
                                                    >
                                                    > albo potrenują przed jutrzejszym występem :)

                                                    Hmm...:) Przyjedź, a przekonasz się;))
                                                  • renepoznan Kiks - ale Cię potraktowały. 02.03.07, 12:49
                                                    Raportuję,że wróciłem z inspekcji, miedzy innymi wiaduktu górczyńskiego. Ani
                                                    jednej nie było.
                                                    Kiks - nie licz więcej na te niby koleżanki z forum. Widzisz jak Cię
                                                    potraktowały :(:(:(:(:(:(
                                                  • m-dyskretna Re: sam tego chciałem 01.03.07, 16:06
                                                    > No to chłopaki mamy przerąbane. Ale nas obgadają.

                                                    Uszy miales czerwone? :)
                                                  • dobrusia_to_ja Re: sam tego chciałem 01.03.07, 22:53
                                                    renepoznan napisał:

                                                    > dobrusia_to_ja napisała:
                                                    > > Dwie umówiły się na kawie;))
                                                    >
                                                    > No to chłopaki mamy przerąbane. Ale nas obgadają.

                                                    Czkawka męczyła przez dwie godziny?? Biedactwo!!:((
                                                  • renepoznan Re: sam tego chciałem 02.03.07, 13:02
                                                    dobrusia_to_ja napisała:
                                                    > Czkawka męczyła przez dwie godziny?? Biedactwo!!:((

                                                    Fakt. Kiepsko się czułem. Nawet nitrogliceryna w aerozolu była w robocie. I to
                                                    mi sie tak coś kojarzyło?????????
                                                    Czyżbyście we dwie ...... ???? Aż tak nas nie lubicie?
                                                    :)
                                                  • m-dyskretna Re: sam tego chciałem 02.03.07, 15:07
                                                    >Aż tak nas nie lubicie?

                                                    Wrecz przeciwnie :) A Was jest dwoch Rene?
                                                  • selffar Re: sam tego chciałem 02.03.07, 18:31
                                                    m-dyskretna napisała:
                                                    A Was jest dwoch Rene?
                                                    _________________________________________

                                                    hmmmm...
                                                  • renepoznan Re: sam tego chciałem 02.03.07, 19:33
                                                    > m-dyskretna napisała:
                                                    > A Was jest dwoch Rene?
                                                    > _________________________________________
                                                    >
                                                    > hmmmm...


                                                    Właśnie. hmmmmm. I to podobno matematyczka?????????
                                                  • m-dyskretna Re: sam tego chciałem 02.03.07, 21:03
                                                    > Właśnie. hmmmmm. I to podobno matematyczka?????????

                                                    Juz tlumacze - wyraznie napisalysmy, ze tematem naszej rozmowy przy kawie byl
                                                    Rene. A Ty na to odpowiedziales "Aż tak nas nie lubicie?". Stad wniosek, ze
                                                    jest Was Rene co najmniej dwoch :)
                                                  • renepoznan Re: sam tego chciałem 02.03.07, 22:46
                                                    m-dyskretna napisała:
                                                    > Juz tlumacze - wyraznie napisalysmy, ze tematem naszej rozmowy przy kawie byl
                                                    > Rene.
                                                    Wcześniej dobrusia_to_ja napisała:
                                                    > > Dwie umówiły się na kawie;))

                                                    Czkawka męczyła przez dwie godziny?? Biedactwo!!:((

                                                    Przez dwie godziny gadałyście o mnie?????? Wyrazy współczucia. Musiałyście się
                                                    solidnie wynudzić. Takie braki wspólnego tematu.

                                                    .A Ty na to odpowiedziales "Aż tak nas nie lubicie?".

                                                    Proces logiczny i skojarzeniowy baaaaaaaardzo kiepski. Ale nie wchodźmy w
                                                    szczegóły.
                                                  • dobrusia_to_ja Re: sam tego chciałem 02.03.07, 23:09
                                                    renepoznan napisał:

                                                    > Przez dwie godziny gadałyście o mnie?????? Wyrazy współczucia. Musiałyście się
                                                    > solidnie wynudzić. Takie braki wspólnego tematu.

                                                    Biedny Rene!!:(( Naprawdę uważasz, że cały czas mówiłyśmy wyłącznie o Tobie??
                                                    Nie, nie. Ty byłeś wyłącznie dość częstym przerywnikiem, coś na kształt szlaczka
                                                    w pierwszej klasie podstawówki:))
                                                  • selffar Re: sam tego chciałem 03.03.07, 09:53
                                                    dobrusia_to_ja napisała:
                                                    Ty byłeś wyłącznie dość częstym przerywnikiem, coś na kształt szlaczka w
                                                    pierwszej klasie podstawówki:))
                                                    _________________________________________

                                                    Rene. Gratuluję nowej funkcji :)
                                                  • renepoznan Re: sam tego chciałem 04.03.07, 22:43
                                                    selffar napisał:
                                                    > Rene. Gratuluję nowej funkcji :)

                                                    Funkcji szlaczka pomiędzy babskimi plotkami i recenzjami ulubionych seriali?
                                                    Masz mi czego gratulować.

                                                    Kiks - ile my musimy ścierpieć by reanimować Twój wątek!
                                                  • m-dyskretna Re: sam tego chciałem 03.03.07, 12:52
                                                    > Proces logiczny i skojarzeniowy baaaaaaaardzo kiepski. Ale nie wchodźmy w
                                                    > szczegóły.

                                                    Rene, a co Ty wiesz o logice? Skad wiesz czy posluguje sie klasyczna czy rozmyta :)
                                                  • renepoznan Re: sam tego chciałem 04.03.07, 22:47
                                                    m-dyskretna napisała:
                                                    > Rene, a co Ty wiesz o logice? Skad wiesz czy posluguje sie klasyczna czy
                                                    rozmyta :)

                                                    Sądząc po odpowiedzi to żadną :):)
                                                    Z litości wyjasnię, że nitrogliceryna stosowana jest na choroby serca -
                                                    fizyczne a nie uczuciowe. Stąd liczba mnoga. Wystarczy czy trzeba bardziej
                                                    łopatologicznie? :)
                                                  • m-dyskretna Re: sam tego chciałem 04.03.07, 23:14
                                                    >Sądząc po odpowiedzi to żadną :):)
                                                    >Z litości wyjasnię, że nitrogliceryna stosowana jest na choroby serca -
                                                    >fizyczne a nie uczuciowe. Stąd liczba mnoga. Wystarczy czy trzeba bardziej
                                                    >łopatologicznie? :)

                                                    No o co Ty nas podejrzewasz?! I trzeba bylo az tak lopatologicznie bo osobom o
                                                    czystych intencjach jak ja nawet przez mysl by to nie przeszlo. Dobrusia moze
                                                    zaswiadczyc, ze kawal ze mnie niewiniatka.
                                                  • renepoznan Re: sam tego chciałem 05.03.07, 16:53
                                                    m-dyskretna napisała:
                                                    Dobrusia moze
                                                    > zaswiadczyc, ze kawal ze mnie niewiniatka.

                                                    Jedna wiedźma daje alibi drugiej wiedźmie. Masz mnie za frajera?
                                                    :):)
                                                  • renepoznan raport z miasta 06.03.07, 20:36
                                                    Raporty zamilkły. A tu pogoda coraz ciekawsza i coraz cieplej. Byłoby co
                                                    raportować. A niektórzy na nartach się rozbijają:):)
                                                  • m-dyskretna Re: raport z miasta 06.03.07, 21:51
                                                    > Raporty zamilkły. A tu pogoda coraz ciekawsza i coraz cieplej. Byłoby co
                                                    > raportować. A niektórzy na nartach się rozbijają:):)

                                                    To moze napisz jakis maly raporcik albo slowo na srode...
                                                  • renepoznan Re: raport z miasta 07.03.07, 17:22
                                                    m-dyskretna napisała:
                                                    > To moze napisz jakis maly raporcik albo slowo na srode...

                                                    Na razie zbieram materiały do małego raporciku z afery wątkowej :):):):) Może
                                                    będzie reportażyk po którym zostanę powieszony przez niektóre:):)
                                                  • dobrusia_to_ja Re: Marazm w wątku 01.03.07, 09:27
                                                    selffar napisał:

                                                    > renepoznan napisał:
                                                    > Raczej kobietki pogoń.
                                                    > _________________________________________
                                                    >
                                                    > hmmm. A jak uspokoić jego Reisefieber? Niech już usiądzie za kółkiem i dąży do
                                                    > narciarskiego celu. A pod nieobecność .... patrz jak wielkie pole do pogoni ;))

                                                    Spróbujcie nas złapać!!;)) Nie wróżę powodzenia:))
                                                  • renepoznan Re: Marazm w wątku 01.03.07, 12:14
                                                    dobrusia_to_ja napisała:
                                                    > Spróbujcie nas złapać!!;)) Nie wróżę powodzenia:))

                                                    Jak to jest? Kobiety najczęściej mówią, że ich nie dogonisz. A jak gonisz to
                                                    się przypadkiem potykają byś szybciej je złapał. "PRZYPADKIEM" Hehehehehe.
                                                  • dobrusia_to_ja Re: Marazm w wątku 01.03.07, 22:58
                                                    renepoznan napisał:

                                                    > dobrusia_to_ja napisała:
                                                    > > Spróbujcie nas złapać!!;)) Nie wróżę powodzenia:))
                                                    >
                                                    > Jak to jest? Kobiety najczęściej mówią, że ich nie dogonisz. A jak gonisz to
                                                    > się przypadkiem potykają byś szybciej je złapał. "PRZYPADKIEM" Hehehehehe.

                                                    He, he, he,... Przy Was się nie potknę;))
                                                  • renepoznan Raport z miasta 25.02.07, 15:01
                                                    Raportuję, że na północy Poznania śnieg topnieje na potęgę.
                                                    Mamy współczuć narciarzom?
                                                  • m-dyskretna Re: Raport z miasta 25.02.07, 15:17
                                                    > Mamy współczuć narciarzom?

                                                    Zawsze moga wybrac sie na narty wodne :)
                                                  • renepoznan Re: Raport z miasta 25.02.07, 15:29
                                                    m-dyskretna napisała:
                                                    > Zawsze moga wybrac sie na narty wodne :)

                                                    Zwłaszcza padnięcie w wodę będzie urokliwe i sympatyczne.
                                                  • m-dyskretna Re: Raport z miasta 25.02.07, 15:33
                                                    >Zwłaszcza padnięcie w wodę będzie urokliwe i sympatyczne.

                                                    O tak. Szczegolnie o tej porze roku :)
                                                  • dobrusia_to_ja Re: Raport z miasta 25.02.07, 15:42
                                                    m-dyskretna napisała:

                                                    > > Mamy współczuć narciarzom?
                                                    >
                                                    > Zawsze moga wybrac sie na narty wodne :)

                                                    Przewieje ich:((( Szkoda Kiksa:(((
                                                  • dobrusia_to_ja Re: Sposób na zjazd! 22.02.07, 20:09
                                                    Gość portalu: Żona Rene napisał(a):

                                                    > lucyfercia napisała:
                                                    > > Ciekawa jestem jaka jest wersja małżonki co do tych sławetnych zjazdów ;)
                                                    > ))
                                                    >
                                                    > Muszę potwierdzić wersję Rene. Z ta różnicą, że z wyciągnięciem 5 minut nie
                                                    > czekał tylko od razu z zaspy wyciągał.
                                                    > Pozdrawiam Towarzystwo.

                                                    Witaj Słońce:)) Już się za Tobą stęskniłam:))
                                                  • renepoznan Re: Nie ma to jak nasza Adminka !!!!! 21.02.07, 10:10
                                                    selffar napisał:
                                                    > problem polega na tym, że tu nie ma żadnych "pewnych". Oni wszyscy w jakimś
                                                    > układzie. Rene z Adminką, Lucyferciu coraz chętniej zagadki matematyczne
                                                    > rozwiązuje, a Kiks nie dość, że Basi przekazał pilota do szufli, to o jakiejś
                                                    > piekielnej kurtyzanie opowiada ;))

                                                    Ciiiiiiiiiiiichoooooooooooo. Bo jeszcze o nas raport napiszą.
                                                  • lucyfercia Re: Lilith - Królowa Nocy 18.02.07, 00:28
                                                    renepoznan napisał:

                                                    > Przyznaję, że był ciapą. Zamiast złapać Lilith i odpowiednio "ustawić"
                                                    wykazując kto rządzi, ...

                                                    E tam, od razu ustawiać, sam widzisz czym to się skończyło, raczej powinien być
                                                    bardziej elastyczny;)

                                                    > ... starał się byc delikatny i gentelmeński.

                                                    Gdyby był taki delikatny i gentelmeński, to nie wyrosłyby jej skrzydła i by nie
                                                    zwiała;)
                                                  • renepoznan Dot. Lilith - kiksie zaprowadź porzadek. 17.02.07, 09:08
                                                    Kiksie - zauważ, że od pewnego czasu Twój wątek wykorzystywany jest do
                                                    gloszenia feministycznej propagandy. I to m/innymi przez osobę, którą
                                                    namawiałeś do wypowiadania się na forum. Masz tak wielki autorytet wśród Pań
                                                    więc zaprowadź porządek :):):)
                                                  • lucyfercia Re: Kiksie zaprowadź porządek - koniecznie:) 18.02.07, 00:39
                                                    renepoznan napisał:

                                                    > Kiksie - zauważ, że od pewnego czasu Twój wątek wykorzystywany jest do
                                                    > gloszenia feministycznej propagandy.

                                                    Ależ skądże znowu;) To tylko takie niewinne dyskusje;)

                                                    > I to m/innymi przez osobę, którą namawiałeś do wypowiadania się na forum.

                                                    Czyżbyś żałował Rene??? ;)

                                                    > Masz tak wielki autorytet wśród Pań więc zaprowadź porządek :):):)

                                                    Marzenie ściętej głowy.:)
                                                    Takie wykorzystywanie autorytetu Kiksa to nic innego jak tylko rozmowy wstępne
                                                    na temat tworzenia odpowiedniej koalicji. Miejmy się na baczności;)
                                                  • dobrusia_to_ja Re: Dot. Lilith - kiksie zaprowadź porzadek. 18.02.07, 01:06
                                                    renepoznan napisał:

                                                    > Kiksie - zauważ, że od pewnego czasu Twój wątek wykorzystywany jest do
                                                    > gloszenia feministycznej propagandy. I to m/innymi przez osobę, którą
                                                    > namawiałeś do wypowiadania się na forum. Masz tak wielki autorytet wśród Pań
                                                    > więc zaprowadź porządek :):):)

                                                    Ma zrobić porządek z Tobą??
                                                  • renepoznan Re: Dot. Lilith - kiksie zaprowadź porzadek. 18.02.07, 22:58
                                                    dobrusia_to_ja napisała:
                                                    > Ma zrobić porządek z Tobą??


                                                    Hm. Krajanie z parafii Rejowiec dogadają się zawsze. Miedzy wspólnej na
                                                    szczęscie nie mamy. Gorzej stosunki miedzyparafialne. Ale kudy mnie tam do tych
                                                    spraw. Ja tam mały i szaraczek.
                                                    :)
                                                  • dobrusia_to_ja Re: Lilith - Królowa Nocy 18.02.07, 01:04
                                                    lucyfercia napisała:

                                                    > dobrusia_to_ja napisała:
                                                    > > Najpierw krótkie wyjaśnienie. Ulegając prośbie pewnego przeuroczego pana
                                                    > K.
                                                    > postanowiłam jednak nie robić sobie zbyt długiej przerwy od forum, choć
                                                    > ostatnio miałam taką ochotę:(
                                                    >
                                                    > I całe szczęście, że przeuroczy pan K. ma tak dobroczynny wpływ na ciebie i
                                                    > zdołał cię przekonać:)

                                                    To prawda, on ma na mnie chyba największy wpływ ze wszystkich piszących na tym
                                                    forum;))
                                                  • lucyfercia Re: Lilith - Królowa Nocy 18.02.07, 01:45
                                                    dobrusia_to_ja napisała:

                                                    > To prawda, on ma na mnie chyba największy wpływ ze wszystkich piszących na tym
                                                    > forum;))

                                                    Pan K. na pewno się ucieszy;)
                                                  • dobrusia_to_ja Re: Lilith - Królowa Nocy 18.02.07, 15:43
                                                    lucyfercia napisała:

                                                    > dobrusia_to_ja napisała:
                                                    >
                                                    > > To prawda, on ma na mnie chyba największy wpływ ze wszystkich piszących n
                                                    > a tym
                                                    > > forum;))
                                                    >
                                                    > Pan K. na pewno się ucieszy;)

                                                    :))))
                                                  • Gość: K pan K. a sprawa polska IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.02.07, 21:23

                                                    Dobrusia_to_ja napisał(a):

                                                    >>To prawda, on ma na mnie chyba największy wpływ ze wszystkich piszących na tym
                                                    forum;))>>

                                                    No i pan K. stracił rezon i został zbity z pantałyku!
                                                    PS
                                                    Co to jest pantałyk???
                                                    Oto odpowiedź znaleziona w necie:

                                                    Zbić kogoś z pantałyku to inaczej "wprawić w zakłopotanie, zbić z tropu,
                                                    pozbawić pewności siebie�. Cały frazeologizm przejęliśmy z języka rosyjskiego
                                                    (sbit� s pantałyku), ale jeśli chodzi o znaczenie samego słowa pantałyk, to
                                                    niewiele można powiedzieć. Pochodzenie tego wyrazu jest niepewne. Uniwersalny
                                                    słownik języka polskiego PWN pod red. prof. Stanisława Dubisza podaje, że
                                                    pantałyk to z rosyjskiego �chytrość, przebiegłość�, jednak zaopatruje tę
                                                    definicję w znak zapytania. Prof. Krystyna Długosz-Kurczabowa z Uniwersytetu
                                                    Warszawskiego przywołuje (za Etymologicznym słownikiem języka rosyjskiego) trzy
                                                    inne definicje pantałyku: �chytrość, wiedza� (z azerbejdżańskiego), �pętla� (z
                                                    ukraińskiego) i �pętla, problem do rozwiązania� (z bawarskiego słowa pantl).
                                                    Niektórzy badacze języka wskazują też na orientalne pochodzenie słowa pantałyk
                                                    (mamy przecież w polszczyźnie wyrazy kończące się na -łyk, np. szaszłyk z
                                                    tureckiego szaszlyk �potrawa z mięs� czy basałyk z tureckiego basałyk �dziecko,
                                                    nicpoń�), inni doszukują się związku z włoskim terminem pantalik, będącym ogólną
                                                    nazwą biżuterii, klejnotów, a w przenośni - bogactwa, pewności siebie.

                                                    Kołowacizny mozna dostać - jak sie uczeni biorą do rozwiązania problemu.
                                                  • renepoznan Kiks - gratulacje !!!!!!!! 18.02.07, 22:56
                                                    dobrusia_to_ja napisała:
                                                    > To prawda, on ma na mnie chyba największy wpływ ze wszystkich piszących na tym
                                                    > forum;))

                                                    Fiu, fiu. Kiks. Gratulujemy. Mamy nadzieję, że swoje wpływy odpowiednio
                                                    wykorzystasz.
                                                    Nie pytamy jak!!!!!
                                                  • renepoznan Re: Lilith - Królowa Nocy. 17.02.07, 09:01
                                                    dobrusia_to_ja napisała:
                                                    > Najpierw krótkie wyjaśnienie. Ulegając prośbie pewnego przeuroczego pana K.
                                                    > postanowiłam jednak nie robić sobie zbyt długiej przerwy od forum, choć
                                                    >ostatni miałam taką ochotę:(

                                                    Niech zgadnę. Pan K mieszka na północ od Poznania i lubi obserwować gile a nie
                                                    lubi odśniezania. Zgadłem? Kiks - dzięki i gratulacje za autorytet i siłę
                                                    przekonywania Pań.:):)

                                                    > Podejrzewam, że zaczęto nazywać ją demonem tylko dlatego, że komuś nie
                                                    >pasowała do koncepcji stworzenia świata. Przecież kobieta nie mogła być
                                                    >pierwsza i ważniejsza od Adama - ciapy, która nie potrafiła oprzeć
                                                    się "słabszej" kobiecie :)

                                                    Po pierwsze nikt nigdy nie twierdził, że LIlith była pierwsza i ważniejsza od
                                                    Adama. Adam został stworzony z gliny a Lilith r ó w n o l e g l e z nim z
                                                    pyłu i prochu ziemi. Natomiast Lilith nie podobała się pozycja seksualna "po
                                                    bozemy" i nie chciała leżeć pod mężczyzną. Z tego powodu uciekła od adama a Bóg
                                                    musiał mu tę stratę wynagrodzić kosztem jego żebra. A lilith z zemsty została
                                                    demonem odpowiedzialnym za śmierć dzieci w pierwszych dniach życia.
                                                    Zaem Twoje teorir to raczej feminizm z nie "fakty".

                                                    > Mnie się wydaje, że mężczyźnie wcale się tego nie biją. Przeciwnie - pragną
                                                    być
                                                    > wykorzystywani przez kobiety, a boją się tylko do tego przyznać;)

                                                    Czy pragną byc wykorzystywani to mam wątpliwości ale nie wykluczam, że są tacy,
                                                    bo jak jesienne dni dowodzą to zboczeńców u nas nie brakuje. Natomiast, że sa
                                                    często wykorzystywani przez zapatrone w Lilith i Ewę kobiety to bezsporne.
                                                  • dobrusia_to_ja Re: Lilith - Królowa Nocy. 18.02.07, 01:12
                                                    renepoznan napisał:

                                                    > Niech zgadnę. Pan K mieszka na północ od Poznania i lubi obserwować gile a nie
                                                    > lubi odśniezania. Zgadłem?

                                                    Hmmm...???

                                                    > Po pierwsze nikt nigdy nie twierdził, że LIlith była pierwsza i ważniejsza od
                                                    > Adama. Adam został stworzony z gliny a Lilith r ó w n o l e g l e z nim z
                                                    > pyłu i prochu ziemi.

                                                    Nooo, tak. I dlatego faceci są jak ciasto. Gnieciesz i kształtujesz takiego na
                                                    swoją modłę:))

                                                    > Natomiast Lilith nie podobała się pozycja seksualna "po
                                                    > bozemy" i nie chciała leżeć pod mężczyzną.

                                                    A kto chciałby leżeć pod kluchą??

                                                    > bozemy" i nie chciała leżeć pod mężczyzną. Z tego powodu uciekła od adama a
                                                    Bóg musiał mu tę stratę wynagrodzić kosztem jego żebra.

                                                    Wynagrodzić?? Raczej dać mu przewodniczkę, bo sam niczym się nie interesował.
                                                    Chodził u Ewy na postronku.
                                                  • renepoznan Re: Lilith - Królowa Nocy. 18.02.07, 22:59
                                                    dobrusia_to_ja napisała:
                                                    Raczej dać mu przewodniczkę, bo sam niczym się nie interesował.
                                                    > Chodził u Ewy na postronku.

                                                    Cos ostatnio feminizm podskakuje:):)
                                                  • lucyfercia Re: Raport spod kołderki 16.02.07, 13:19
                                                    > renepoznan napisał:

                                                    > > lucyfercia napisła:
                                                    > > Chyba, że ... gra na dwa fronty ... Panu Bogu świecę a Diabłu ogarek ;)
                                                    >
                                                    > Diabłu czy Diablicy???? Ale dalej zmilczę bo mnie jeszcze Lucyferciu z nożem
                                                    w zębach zacznie ścigać.:):):)

                                                    Wybór należy do Ciebie.:) Ale może jednak bezpieczniej zapalić obu, co prawda
                                                    Lucyferciu ostatnio jest pokojowo nastawiony, noże schował do szafy;)
                                                  • renepoznan Re: Raport spod kołderki 15.02.07, 15:54
                                                    dobrusia_to_ja napisała:
                                                    > > Oj, to jest bardzo pozytywny objaw (miałam na myśli skrzydełka).
                                                    > > Tylko czy tam cię aby przyjmą? ;)
                                                    >
                                                    > Mam nadzieję, że Rene po starej znajomości coś załatwi, w przeciwnym razie
                                                    > będzie ciężko;)

                                                    W górnych kręgach nie ma żadnego kumoterstwa. To nie Sejm czy inne tego typu
                                                    potępione kręgi. U nas liczy się tylko zasługa. Więc po prostu sie staraj. A My
                                                    to ocenimy:):):):):):):)
                                                  • dobrusia_to_ja Re: Raport spod kołderki 11.02.07, 13:12
                                                    selffar napisał:

                                                    > dobrusia_to_ja napisała:
                                                    > Potwierdzam. Dodam tylko, że za oknem silnie wieje i śnieg, niczym dym z komina
                                                    > , unosi się w powietrzu. Termometr wskazuje minus 4,6*C, ale zapewne jest
                                                    > zimniej, gdyż czujnik znajduje się dokładnie za ścianą z kaloryferem:)
                                                    > __________________________________________
                                                    >
                                                    > z nieukrywanym żalem dodam tylko, że jest to raport spod dwóch różnych
                                                    > kołderek ;))

                                                    :))
                                                  • renepoznan Re: Raport spod kołderki 11.02.07, 13:06
                                                    Ma północy tak samo. Ale to melduję po powrocie z dworu a nie tylko z
                                                    zerkniecia spod kołderki (kordełki?) za okno. Zimni, wiatr i śnieg.
                                                  • selffar Re: raport ze wsi 10.02.07, 12:11
                                                    kiks4 napisał:
                                                    Czy ktos chce się podczepić???
                                                    _________________________________________

                                                    to zbyt wielka ekstrema. gdybyś saneczki zaproponował i udokumentował, że
                                                    manżelka posiada licencję rajdową :))
                                • lucyfercia Re: Raport z miasta 9.02.2007 09.02.07, 14:44
                                  renepoznan napisał:

                                  > Uprzejmie donoszę, że dzisiaj 9.02.07 w Poznaniu nadaj urokliwie biało.

                                  Potwierdzam. Rano widok był jak z bajki. Tylko to odśnieżanie ...
                  • m-dyskretna Re: raport z WSI 09.02.07, 00:20
                    > Nie wiem, ale wiem, jak wygląda kremowa spódnica po pieczeniu kiełbasek w takim
                    > kominku:))

                    A nie powinna, bo porzadny kominek ma wbudowany ruszt :)
                    • dobrusia_to_ja Re: raport z WSI 09.02.07, 00:22
                      m-dyskretna napisała:

                      > > Nie wiem, ale wiem, jak wygląda kremowa spódnica po pieczeniu kiełbasek w
                      > takim
                      > > kominku:))
                      >
                      > A nie powinna, bo porzadny kominek ma wbudowany ruszt :)

                      Tamte były pieczone na patyku:))
                • renepoznan Re: raport z WSI 08.02.07, 23:58
                  m-dyskretna napisała:
                  > A wiesz jak smakuja jablka upieczone w takim kominku, lekko odymione brzoza
                  alb
                  > o
                  > sosna? Rewelacja!

                  Ja tam wolę kiełbaski. A moje chłopaki tak sobie robią grzanki z chleba.
        • m-dyskretna Re: raport z WSI 08.02.07, 23:46
          > nawet bałwana ulepiłem.

          W ksztalcie kaczki :)
          • Gość: Babeczka Re: raport z MIASTA!!!! IP: *.globalconnect.pl 12.02.07, 00:47
            e tam takie raporty. Mnie się właśnie piękny i dorodny wnuk urodził i z radości
            spać nie mogę.
            • dobrusia_to_ja Re: raport z MIASTA!!!! 12.02.07, 01:12
              Gość portalu: Babeczka napisał(a):

              > e tam takie raporty. Mnie się właśnie piękny i dorodny wnuk urodził i z radości
              > spać nie mogę.

              Gratulacje!!!!!:))
            • renepoznan Wnuk się narodził !!!!!!!!!!!!!! 12.02.07, 09:57
              No to raportuj z odpowiednim namaszczeniem i radością.
              Gratulacje dla Babci i dla rodziców!!!!!!!!!!!!!!!!!
    • angrusz2 Re: raport z WSI 12.02.07, 20:03

      Będzie trzęsienie ziemi
    • dobrusia_to_ja Re: raport z WSI 13.02.07, 09:32
      Melduję, że złotówka spada coraz bardziej, deficyt budżetowy okazał się dwa razy
      większy, niż podawano, kto wziął kredyt wie, o co chodzi:((
      • m-dyskretna wiosenny raport z WSI i miasta:) 13.02.07, 14:41
        Dla fanow wiosny mam optymistyczna wiadomosc. Co prawda jeszcze nie na naszej
        wsi, ale 30 km na wschod od Berlina pojawily sie zurawie. A w samym Berlinie
        kwitna juz krokusy. U nas tez za chwile tak bedzie.
    • Gość: keczup Skrywana prawda o WSI!!! IP: 217.153.53.* 07.03.07, 12:14
      www.polskaprl.rejtravel.pl/pp/9.jpg
      • renepoznan Re: Skrywana prawda o WSI!!! 07.03.07, 17:25
        Gość portalu: keczup napisał(a):

        > www.polskaprl.rejtravel.pl/pp/9.jpg

        A ta skrywana prawda polega na tym, że te coś małego poszło na rożen i zostało
        przez nas "pożarte" wraz z musztardą (lub keczypem - zaleznie od smaku) i
        kieliszkiem mocno zmrożonej białej wódki - z ziemniaków lub zboza a nie
        europejskiej.

        A z tego czegoś dużego pożarlismy golonki
        :):):):):)
        • renepoznan Święto otumanionych. 08.03.07, 09:54
          Raportuję!
          Dziś część spoleczeństwa - tego bardziej otumanionego - obchodzi coś co nazywa
          się Świetem Kobiet. Bardzo mi się to święto podoba. Dajesz kobiecie kwiatek za
          2 złote a one muszą w rewanzu postawić dobry alkohol i wyżerkę. Szkoda, że to
          tylko jeden dzień w roku. Przydałoby się częściej. Tylko, że rozpić się
          moglibysmy z powodu tego swiętowania.
          Same korzysci z tego święta. Raz w roku dajesz kwiatek i ona zapomina, że przez
          cały rok traktowałeś ją jak kuchtę i kule u nogi. A jak gębę rozewrze to zawsze
          mozesz powiedzieć, że w Ich świeto traktujesz ją dobrze.
          Ale jaką kasę na frajerstwie robią kwiaciarze i producenci "słodkich" maskotek?
          W sumie może i dobrze. Wyciaga się forsę od frajerstwa i kumuluje w rekach
          ludzi biznesu.
          :)
          • Gość: keczup Re: Święto otumanionych. IP: 217.153.53.* 08.03.07, 09:57
            A spróbuj nie pożyczyć dzisiaj Dnia Kobiet. Nawet feministki się obrażają.
            Równouprawnienie, ale kwiatek musi być. Przezabawne!

            A co do bilansu finansowego święta - to tak jest na każdych imieninach.
            Życzenia, skromny prezent, a gości podjąć czymś trzeba...
            • renepoznan Re: Święto otumanionych. 08.03.07, 10:06
              Gość portalu: keczup napisał(a):

              > A spróbuj nie pożyczyć dzisiaj Dnia Kobiet. Nawet feministki się obrażają.

              Głównie feministki sie obrażają. I te ktere rajstopy pamiętają.
              Kiedyś chciałem złozyć zyczenia jednej takiej młodszej. To w wyrzutem spytała
              mnie czemu sobie jaja z niej robię. Ale ona była młoda, ładna i nieowłosiona.
              • m-dyskretna Re: Święto otumanionych. 08.03.07, 10:13
                >Ale ona była młoda, ładna i nieowłosiona.

                Byla niemowlakiem?
            • m-dyskretna Re: Święto otumanionych. 08.03.07, 10:12
              > A spróbuj nie pożyczyć dzisiaj Dnia Kobiet. Nawet feministki się obrażają.
              > Równouprawnienie, ale kwiatek musi być. Przezabawne!

              Nie musi byc. Nawet wyraznie zapowiedzialam, zeby kwiatkow nie kupowac.
              U mnie w domu zawsze sa swieze kwiaty w wazonie, tak lepiej smakuje kawa.
              I kazda okazja jest dobra, zeby powiedziec drugiej osobie cos milego albo zeby
              sie spotkac w dobrym towarzystwie :)
              • renepoznan Re: Święto otumanionych. 08.03.07, 10:15
                m-dyskretna napisała:
                > U mnie w domu zawsze sa swieze kwiaty w wazonie, tak lepiej smakuje kawa.
                > I kazda okazja jest dobra, zeby powiedziec drugiej osobie cos milego

                W pełni sie z Toba zgadzam. Przez cały rok kobiety powinny podawać swoim
                mężczyznom dobrą kawę a nie lurę i cały rok powinny mówic im komplementy. A nie
                tylko raz w roku.
                • m-dyskretna Re: Święto otumanionych. 08.03.07, 10:24
                  > W pełni sie z Toba zgadzam. Przez cały rok kobiety powinny podawać swoim
                  > mężczyznom dobrą kawę a nie lurę i cały rok powinny mówic im komplementy. A nie
                  > tylko raz w roku.

                  Moj mezczyzna kawy nie pije :(( Komplementami oczywiscie Go podkarmiam, dlatego
                  unosi sie pare centymetrow nad ziemia. A jak chce sobie na niego glosno
                  ponarzekac, to moge to zrobic bez obawy, ze sie na mnie obrazi.
                  • renepoznan Re: Święto otumanionych. 08.03.07, 10:30
                    m-dyskretna napisała:
                    > Moj mezczyzna kawy nie pije :(( Komplementami oczywiscie Go podkarmiam,
                    dlatego
                    > unosi sie pare centymetrow nad ziemia. A jak chce sobie na niego glosno
                    > ponarzekac, to moge to zrobic bez obawy, ze sie na mnie obrazi.

                    Widzisz. Akurat ja też niespecjalnie kawę pijam. A moja domowa Kobieta też może
                    głosno ponarzekać, jak się zamknie w łazience i puści wodę do wanny. I ja się
                    nie obrażam.
                    • selffar Re: Święto otumanionych. 08.03.07, 10:53
                      A ja Was nie rozumiem. Jeśli mamy już Dzień Matki, Dzień Ojca, Dzień Babci,
                      Dzień Dziadka, Dzień Dziecka, Dzień Zakochanych, Dzień Teściowej ( o
                      zgrozo ;) ) itd, to czemu tak zgryźliwie o Dniu Kobiet? To jeden dzień w roku
                      więcej, gdzie możemy być dla siebie milsi.

                      Ja mimo wszystko wszystkim Paniom tu obecnym życzę wszystkiego najlepszego.
                      • renepoznan Re: Święto otumanionych. 08.03.07, 11:06
                        selffar napisał:

                        > A ja Was nie rozumiem. Jeśli mamy już Dzień Matki, Dzień Ojca, Dzień Babci,
                        > Dzień Dziadka, Dzień Dziecka, Dzień Zakochanych, Dzień Teściowej ( o
                        > zgrozo ;) ) itd, to czemu tak zgryźliwie o Dniu Kobiet? To jeden dzień w roku
                        > więcej, gdzie możemy być dla siebie milsi.
                        >
                        > Ja mimo wszystko wszystkim Paniom tu obecnym życzę wszystkiego najlepszego.

                        Lizus!!!!!!!!!!! Ale Cię Kobiety zgnębiły. Czy to może taktyczne wprowadzanie
                        przeciwnika w błąd?

                        Do tego - My wszystkim Paniom, życzymi wszystkiego najlepszego przez cały rok a
                        nie tylko jeden dzień w roku. A Ty tylko jeden dzień w roku.
                        Więc kto bardziej szanuje Panie???????
                        • selffar Re: Święto otumanionych. 08.03.07, 11:20
                          renepoznan napisał:
                          Lizus!!!!!!!!!!! Ale Cię Kobiety zgnębiły. Czy to może taktyczne wprowadzanie
                          przeciwnika w błąd?
                          Do tego - My wszystkim Paniom, życzymi wszystkiego najlepszego przez cały rok a
                          nie tylko jeden dzień w roku. A Ty tylko jeden dzień w roku.
                          Więc kto bardziej szanuje Panie???????
                          _________________________________________

                          A myślisz, że my inaczej? Życząc im codziennie wszystkiego najlepszego
                          zapewniamy sobie przecież ich dozgonną wdzięczność i... święty spokój ;) A że
                          jeden raz w roku to bardzo głośno artykułujemy...
                          Ciiiii... coś za dużo powiedziałem :)
                          • renepoznan Re: Święto otumanionych. 08.03.07, 11:29
                            selffar napisał:
                            > Ciiiii... coś za dużo powiedziałem :)

                            Jasne. Rozumiem. Ciiiiiicho.
                            Ładna pogoda dzisiaj. Panie pewno się cieszą. Prawda? O czym to my mówilismy?
                            Że wszyscy kochamy, szanujemy i podziwiamy nasz Panie. Prawda?
                            :):)
                            • m-dyskretna Re: Święto otumanionych. 08.03.07, 11:31
                              >Ładna pogoda dzisiaj. Panie pewno się cieszą. Prawda? O czym to my mówilismy?
                              >Że wszyscy kochamy, szanujemy i podziwiamy nasz Panie. Prawda?

                              A co z obcymi (tj. nie Waszymi) Paniami? :(
                              • renepoznan Re: Święto otumanionych. 08.03.07, 11:37
                                m-dyskretna napisała:
                                > A co z obcymi (tj. nie Waszymi) Paniami? :(

                                Obce tylko szanujemy i poważamy. Kochamy tylko "nasze". A, że wszystkie sa
                                nasze... .
                                • m-dyskretna Re: Święto otumanionych. 08.03.07, 12:27
                                  > Obce tylko szanujemy i poważamy. Kochamy tylko "nasze". A, że wszystkie sa
                                  > nasze... .

                                  Rene - czlowiek wielkiego serca :))

                                  Co tam porabia Horacyna? Dostala od Ciebie reprymende za debiut forumowy?
                                  • renepoznan Re: Święto otumanionych. 08.03.07, 14:39
                                    m-dyskretna napisała:
                                    > Rene - czlowiek wielkiego serca :))

                                    Dla Pań - zawsze.
                                    >
                                    > Co tam porabia Horacyna? Dostala od Ciebie reprymende za debiut forumowy?
                                    Nie. Wyjasniła, że strasznie zdenerwowała się podejrzeniem o "ryki" i nie mogła
                                    sie opanować. W zwiazku z tym darowałem. Zresztą Horacyna jest OK i jej wiele
                                    można darować.
                                    • m-dyskretna Re: Święto otumanionych. 08.03.07, 15:48
                                      > Nie. Wyjasniła, że strasznie zdenerwowała się podejrzeniem o "ryki" i nie mogła
                                      > sie opanować. W zwiazku z tym darowałem. Zresztą Horacyna jest OK i jej wiele
                                      > można darować.

                                      No tak, jest OK pod warunkiem, ze sie nie odzywa :(( Horacyno, nie daj sie temu
                                      tyranowi!!! Jestesmy z Toba :)
                                      • selffar Re: Święto otumanionych. 08.03.07, 18:31
                                        m-dyskretna napisała:
                                        Jestesmy z Toba :)
                                        _________________________________________

                                        kto????????????
                                        • m-dyskretna Re: Święto otumanionych. 08.03.07, 19:47
                                          > kto????????????

                                          Jak to kto - kobiety solidaryzujace sie z niedola cenzurowanej i niedopuszczanej
                                          do glosu Horacyny :)
                                        • renepoznan Re: Święto otumanionych. 08.03.07, 21:55
                                          selffar napisał:

                                          > m-dyskretna napisała:
                                          > Jestesmy z Toba :)
                                          > _________________________________________
                                          >
                                          > kto????????????


                                          Myślę kolego, że w tym jednym dniu w roku mozemy przymknąć oko na to "pluralis
                                          maiestatis" uzywany przez kolezankę. Niech ma chwilę złudzeń. Jutro wróci do
                                          normy.
                                          • m-dyskretna Re: Święto otumanionych. 08.03.07, 22:12
                                            >Jutro wróci do normy.

                                            A coz takiego jest norma? I czuje, ze Dobrusia wspiera mnie duchowo :)
                                            • dobrusia_to_ja Re: Święto otumanionych. 08.03.07, 22:28
                                              m-dyskretna napisała:

                                              > >Jutro wróci do normy.
                                              >
                                              > A coz takiego jest norma? I czuje, ze Dobrusia wspiera mnie duchowo :)

                                              Teraz wspieram Cię również cieleśnie;)
                                              • renepoznan Re: Święto otumanionych. 08.03.07, 22:35
                                                dobrusia_to_ja napisała:
                                                > Teraz wspieram Cię również cieleśnie;)

                                                No nie. Czyżbyscie w manifie brały udział. A ja Was tak wysoko oceniałem.
                                                • m-dyskretna Re: Święto otumanionych. 08.03.07, 22:41
                                                  > No nie. Czyżbyscie w manifie brały udział. A ja Was tak wysoko oceniałem.

                                                  Spadlysmy z piedestalu... :((((
                                                  • dobrusia_to_ja Re: Święto otumanionych. 08.03.07, 22:45
                                                    m-dyskretna napisała:

                                                    > > No nie. Czyżbyscie w manifie brały udział. A ja Was tak wysoko oceniałem.
                                                    >
                                                    > Spadlysmy z piedestalu... :((((

                                                    ;) Nie jest tak źle.
                                                  • m-dyskretna Re: Święto otumanionych. 08.03.07, 23:36
                                                    >;) Nie jest tak źle.

                                                    To byl taboret, a nie piedestal ?!
                                                  • dobrusia_to_ja Re: Święto otumanionych. 08.03.07, 23:48
                                                    m-dyskretna napisała:

                                                    > >;) Nie jest tak źle.
                                                    >
                                                    > To byl taboret, a nie piedestal ?!

                                                    Obawiam się, że tak:(;)
                                                  • renepoznan Re: Święto otumanionych. 09.03.07, 08:55
                                                    dobrusia_to_ja napisała:
                                                    > > To byl taboret, a nie piedestal ?!
                                                    >
                                                    > Obawiam się, że tak:(;)

                                                    A moze ryczka?
                                                • dobrusia_to_ja Re: Święto otumanionych. 08.03.07, 22:44
                                                  renepoznan napisał:

                                                  > dobrusia_to_ja napisała:
                                                  > > Teraz wspieram Cię również cieleśnie;)
                                                  >
                                                  > No nie. Czyżbyscie w manifie brały udział. A ja Was tak wysoko oceniałem.

                                                  Ojej!! Ty to dopiero jesteś!! Skoro wcześniej wspierałam M duchem, to teraz
                                                  robię to ciałem. Czyż nie?? Nawet Chrystus ciągle mówił o ciele, a Ty zaraz masz
                                                  jakieś dziwne skojarzenia.

                                                  PS.
                                                  A swoją drogą, nawet nie wiedziałam, że coś takiego odbywa się w Poznaniu.
                                                  Słyszałam, że Gretkowska odmówiła udziału w tym czymś w Warszawie.
                                                • dobrusia_to_ja A właśnie, Rene!! 08.03.07, 22:46
                                                  Gdzie podziała się Twoja małżonka. Nawet dzisiaj jej nie dopuściłeś do komputera??
                                                  • m-dyskretna Re: A właśnie, Rene!! 08.03.07, 23:37
                                                    > Gdzie podziała się Twoja małżonka. Nawet dzisiaj jej nie dopuściłeś do komputer
                                                    > a??

                                                    Za to Horacyna dorwala sie do klawiatury. Tylko, ze Rene Ja szybko spacyfikowal :((
                                                  • dobrusia_to_ja Re: A właśnie, Rene!! 08.03.07, 23:48
                                                    m-dyskretna napisała:

                                                    > > Gdzie podziała się Twoja małżonka. Nawet dzisiaj jej nie dopuściłeś do ko
                                                    > mputer
                                                    > > a??
                                                    >
                                                    > Za to Horacyna dorwala sie do klawiatury. Tylko, ze Rene Ja szybko spacyfikowal
                                                    > :((

                                                    Szkoda, że nie załapałam się na dyskusję z żółwicą. Zawsze o tym marzyłam:((
                                                  • renepoznan Re: A właśnie, Rene!! 09.03.07, 08:57
                                                    dobrusia_to_ja napisała:
                                                    > Szkoda, że nie załapałam się na dyskusję z żółwicą. Zawsze o tym marzyłam:((

                                                    Bo na to trzeba zasłuzyć:)
                                                  • m-dyskretna Re: A właśnie, Rene!! 09.03.07, 18:20
                                                    >Bo na to trzeba zasłuzyć:)

                                                    Wracam do domku po calym dniu robot ogrodowych i widze, ze spotkalo mnie takie
                                                    wyroznienie. Glos mi odbiera ze wzruszenia... :)
                                                  • renepoznan Re: A właśnie, Rene!! 09.03.07, 20:45
                                                    m-dyskretna napisała:

                                                    > Wracam do domku po calym dniu robot ogrodowych i widze, ze spotkalo mnie takie
                                                    > wyroznienie. Glos mi odbiera ze wzruszenia... :)

                                                    Doceń łaskawość Horacyny. Powtórzę jej, że czujesz się zaszczycona.
                                                  • m-dyskretna Re: A właśnie, Rene!! 09.03.07, 21:23
                                                    > Doceń łaskawość Horacyny. Powtórzę jej, że czujesz się zaszczycona

                                                    Prosze powtorz Jej, ze mam nadzieje, ze jeszcze kiedys bedzie mi dane spotkac Ja
                                                    na forum :))

                                                    Zmieniajac temat na bardziej przyziemny - jak juz wspomnnialam dzisiaj spedzilam
                                                    dzien w okolicach lasu. I udalo mi sie uslyszec i zobaczyc zurawie :)) Po niebie
                                                    przemknely tez gesi (kilka kluczy) i F16. No i po zimowej przerwie przywitala
                                                    mnie wiewiorka. Co prawda rudzielec na wlasnie co zamieciona drozke zrzucal
                                                    szyszki (nawet jedna trafila we mnie), ale wspanialomyslnie jej to wybaczam.
                                                    Dzieciol tez sie zameldowal :)))
                                                  • Gość: Horacyna Re: A właśnie, Rene!! IP: *.icpnet.pl 10.03.07, 18:29
                                                    m-dyskretna napisała:
                                                    > Prosze powtorz Jej, ze mam nadzieje, ze jeszcze kiedys bedzie mi dane spotkac
                                                    J
                                                    > a
                                                    > na forum :))

                                                    Mmmmiiiłłłooo bęęęędzie. TTtyyylllllkkkkooo bbbąąądźźźź
                                                    ggggrzzzeeeeczzzznnnnnaaaaa ddddllllaaaa RRRRRReeeeennnnneeeee.
                                                    Chhhhoooollliiippppkkkaaaa. Czzzeeeemmmuuu ttteeeee lliittteeerrryyy tttaaakkkk
                                                    szzzyyybbbkko wwwyyysskkkaaakkkuuujjjąąą??????
                                                  • m-dyskretna Re: A właśnie, Rene!! 10.03.07, 19:28
                                                    > Mmmmiiiłłłooo bęęęędzie. TTtyyylllllkkkkooo bbbąąądźźźź
                                                    > ggggrzzzeeeeczzzznnnnnaaaaa ddddllllaaaa RRRRRReeeeennnnneeeee.
                                                    > Chhhhoooollliiippppkkkaaaa. Czzzeeeemmmuuu ttteeeee lliittteeerrryyy tttaaakkkk
                                                    > szzzyyybbbkko wwwyyysskkkaaakkkuuujjjąąą?????

                                                    To sie nazywa szczescie - Horacyny mi odpowiedziala!
                                                    I jestem grzeczna dla wszystkich, dla Rene tez. Prawda Rene? A wlasnie Rene,
                                                    badz tak mily i zmien ustawienia kompa, zeby Twoja zolwica nie musiala sie
                                                    stresowac piszac kolejne posty, na ktore niezmiennie liczymy. Horacyno, jezeli
                                                    Rene nie dostosuje kompa do Twoich potrzeb, to ugryz go (na poczatek moze byc
                                                    lekko) w palec u nogi :))
                                                  • Gość: Horacyna Re: A właśnie, Rene!! IP: *.icpnet.pl 10.03.07, 19:56
                                                    m-dyskretna napisała:
                                                    Horacyno, jezeli
                                                    > Rene nie dostosuje kompa do Twoich potrzeb, to ugryz go (na poczatek moze byc
                                                    > lekko) w palec u nogi :))

                                                    Niee mmmoggę. Boo nniiieee kuupii miii saałłaattyy. Poozza tymm wwooolllęęę w
                                                    piętę. Dzięki młody za pomocccc.
                                                  • m-dyskretna Re: A właśnie, Rene!! 10.03.07, 20:07
                                                    > Niee mmmoggę. Boo nniiieee kuupii miii saałłaattyy. Poozza tymm wwooolllęęę w
                                                    > piętę.

                                                    No to ugryz w piete :))) A salate dostaniesz od Zony Rene...

                                                    >Dzięki młody za pomocccc.

                                                    ????
                                                  • renepoznan Re: A właśnie, Rene!! 10.03.07, 20:08
                                                    MŁODY!!!!!!!!! Mowiłem Tobie, że Horacyna moze przegladac internet i swoje
                                                    pornosy ale nie wolno jej dawać kalwiatury!!!!!!!! Po co jej odsunąłeś pulpit z
                                                    klawiaturą. Znowu narozrabiała!!!!!!!
                                                  • m-dyskretna Re: A właśnie, Rene!! 10.03.07, 20:17
                                                    > MŁODY!!!!!!!!! Mowiłem Tobie, że Horacyna moze przegladac internet i swoje
                                                    > pornosy ale nie wolno jej dawać kalwiatury!!!!!!!! Po co jej odsunąłeś pulpit z
                                                    > klawiaturą. Znowu narozrabiała!!!!!!!

                                                    Hmmmm akurat w tej dziedzinie nie mam wielkiego doswiadczenia, ale czy sa
                                                    specjalne pornosy dla zolwic? I czy Ty ogladasz je razem z Horacyna?
                                                  • renepoznan Re: A właśnie, Rene!! 10.03.07, 20:49
                                                    m-dyskretna napisała:
                                                    > Hmmmm akurat w tej dziedzinie nie mam wielkiego doswiadczenia, ale czy sa
                                                    > specjalne pornosy dla zolwic?

                                                    Są. Nie wiem tylko dlaczego najbardziej lubi taki w którym Pan żółw traci
                                                    równowagę i leci na plecy podczas karesów miłosnych. Ale to pewno przewrotnośc
                                                    bab.
                                                    Juz z nie nie pogadasz bo dostała liść sałaty i biały serek i pożera z gębą
                                                    zaklejoną serkiem prawie w całości.
                                                  • m-dyskretna Re: A właśnie, Rene!! 10.03.07, 22:07
                                                    >Juz z nie nie pogadasz bo dostała liść sałaty i biały serek i pożera z gębą
                                                    >zaklejoną serkiem prawie w całości.

                                                    Zakneblowales Horacyne... :(((
                                                  • renepoznan Re: A właśnie, Rene!! 10.03.07, 22:20
                                                    m-dyskretna napisała:
                                                    > Zakneblowales Horacyne... :(((


                                                    Ależ skąd. Mogła przecież się najeść i dalej pogadać. A ona poszła spać do
                                                    ulubionego zakątka.
                                                  • renepoznan Meldunek z Puszczy Zielonki i Lednogóry. 10.03.07, 20:19
                                                    Melduję, że podczas pobytu w ulubionych okolicach kiksa stwierdzono obecność
                                                    żurawi (koło godz. 14 krzyczały niesamowicie) i wiele innych
                                                    niezidentyfikowanych ptaków. Z ziemi wychodza tulipany i siedmiolatka. I
                                                    jeszcze coś co wsadziłem jesienią i za diabła nie pamiĘtam co to jest.
                                                    Paki nabrzmiewają niesamowicie a na rdeście już są liście.
                                                    WIOSNA!!!!!!!!!!!
                                                    Jako że musiałem przyciąć drzewa poskakałem po gałęziach I JESZCZE MI TO
                                                    WYCHODZI. Nie jest tak źle z kondycją po zimie.
                                                    Melduję, że na znajomych gniazdach brak jeszcze bocianów. Jedyny egzemplarz to
                                                    plastikowy w ogródku koło którego przejeżdzałe, Natomiast na rozlewiskach Małej
                                                    Wełny pojawiły się łabędzie.
                                                    Na Jeziorze lednickim słońce gra na falach, że aż trudno obserwować co się na
                                                    nim dzieje. Urokliwy widok na Ostrów Lednicki i bliższą Ledniczkę.
                                                    LUDZIE WIOSNA!!!!!!!!!!!!!!!!
                                                  • m-dyskretna Re: Meldunek z Puszczy Zielonki i Lednogóry. 10.03.07, 20:23
                                                    > LUDZIE WIOSNA!!!!!!!!!!!!!!!!

                                                    Faktycznie ptaszyska tokuja jak szalone, kosy daly piekny koncert. No i wczoraj
                                                    zobaczylam komara :( Tylko zab nie ma :((
                                                  • renepoznan Re: Meldunek z Puszczy Zielonki i Lednogóry. 10.03.07, 22:52
                                                    m-dyskretna napisała:

                                                    > > LUDZIE WIOSNA!!!!!!!!!!!!!!!!
                                                    >
                                                    > Faktycznie ptaszyska tokuja jak szalone, kosy daly piekny koncert

                                                    Tak na sentymenty wiosenne mi sie zebrało. Kto to jeszcze pamięta?

                                                    "Ale skoro złote słonko
                                                    Promienisciej znów zaświeci,
                                                    Matka-Ziemia budzi ze snu
                                                    Ukochane swoje dzieci.

                                                    Wstawać śpiochy! Wstawać zaraz!
                                                    A toście się rozespali!
                                                    Czyż nie wiecie, że tam w górze
                                                    Juz się słonko cudnie pali?

                                                    Niezadługo, ptasząt piosnka
                                                    Dzwięczeć bedzie het, w błękicie!
                                                    A wy spicie, małe śpiochy,
                                                    A wy jeszcze smacznie spicie!

                                                    ...
                                                    Aż pewnego dnia uderzy
                                                    Pod niebiosa wieść radosna:
                                                    Wiosna, Wiosna juz nadchodzi,
                                                    Cudna Wiosna, dobra Wiosna!.

                                                    .....
                                                    Wracać bedą boćki białe
                                                    Do swych starych gniazd nad strzechą,
                                                    Wracać bedą jaskółeczki
                                                    Do ojczystych stron z uciechą."


                                                    Pamiętacie to?

                                                    Do czego to doprowadzić moze starego byka jeden dzień w plenerze na
                                                    wiosnę. :):):):)
                                                  • kiks4 Meldunek z WSI 11.03.07, 21:14
                                                    Melduję, że wróciliśmy z dalekiej podróży w jednym kawałku. Wbrew nadziejom
                                                    wielu życzliwych kolegów mieliśmy snieg i słońce. Tylko w jednym sie sprawdziły
                                                    dywagacje szanownego koleżeństwa- jedno z nas przeżyło załamanie psychiczne w
                                                    obliczu stromego stoku ale wykorzystując Wasze dobre rady to jedno z nas
                                                    zjechało na tym, co ma najlepsze i największe, żałując, że nie wzięliśmy
                                                    plastikowego jabłuszka.
                                                    I to by było na tyle, teraz przez parę godzin będę czytał posty z całego tygodnia.
                                                  • m-dyskretna Re: Meldunek z WSI 11.03.07, 22:09
                                                    Szczegolnie polecamy ten drugi watek. Przygotowalismy cos na Twoje powitanie :)
                                                  • Gość: kiks4 Re: Meldunek z WSI IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.03.07, 23:00
                                                    > Szczegolnie polecamy ten drugi watek. Przygotowalismy cos na Twoje powitanie :)
                                                    -------
                                                    już lecę!!!
                                                  • renepoznan Re: Meldunek z WSI 12.03.07, 20:18
                                                    Gość portalu: kiks4 napisał(a):

                                                    > > Szczegolnie polecamy ten drugi watek. Przygotowalismy cos na Twoje powita
                                                    > nie :)
                                                    > -------
                                                    > już lecę!!!

                                                    I gdzie peany na cześć "tfu-rców"?
                                                  • selffar Re: Meldunek z WSI 13.03.07, 05:19
                                                    renepoznan napisał:
                                                    I gdzie peany na cześć "tfu-rców"?
                                                    _________________________________________

                                                    przysiadł gdzieś na przyzbie i tforzy ;))
                                                  • Gość: kiks4 Re: Meldunek z WSI IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.03.07, 07:16
                                                    selffar napisał:>
                                                    > przysiadł gdzieś na przyzbie i tforzy ;))
                                                    ----------
                                                    Nie na przyzbie a przy komputerze i nie tforzy a czyta co koleżeństwo przez
                                                    tydzień napłodziło. A że gorączka mną trzęsie- to i czytanie niesporo idzie bo
                                                    litery przed oczami skaczą.
                                                    Jestem porażony semantycznie bezmiarem uczucia włożonego przez autorów poematu,
                                                    niczym kot mruczę czytając co celniejsze wersy i czuję że zdrowieję. Tylko ten
                                                    wirus czy bakteria, com ją w drodze powrotnej złapał musi być zagraniczna i o
                                                    wysokiej jakości, bo trzyma mocno i bardzo powoli puszcza-
                                                  • selffar Re: Meldunek z WSI 13.03.07, 08:20
                                                    Gość portalu: kiks4 napisał(a):
                                                    Jestem porażony semantycznie...
                                                    _________________________________________

                                                    znaczy się.... aż tak dobrze, czy aż tak źle? ;))
                                                  • m-dyskretna Re: Meldunek z WSI 13.03.07, 08:39
                                                    Kiks napisal "niczym kot mruczę czytając co celniejsze wersy i czuję że
                                                    zdrowieję", wiec chyba jest dobrze :)
                                                  • renepoznan Re: Meldunek z WSI 13.03.07, 12:26
                                                    Gość portalu: kiks4 napisał(a):
                                                    Tylko ten
                                                    > wirus czy bakteria, com ją w drodze powrotnej złapał musi być zagraniczna i o
                                                    > wysokiej jakości, bo trzyma mocno i bardzo powoli puszcza-

                                                    A mówilismy, byś zadnych obcych bab nie obcałowywał bo cos niedobrego
                                                    złapiesz. I co? Uparłeś się i wyszło na nasze.
                                                    A tu oczekiwały zdrowe i niegroźne forumowiczki.

                                                    Na szczęscie forumowy poemat za najlepszy antybiotyk posłuzy.
                                                    :)
                                                  • m-dyskretna Re: Meldunek z WSI 13.03.07, 12:29
                                                    > niegroźne forumowiczki

                                                    Hmmmm, Dobrusia spelnia ten warunek, Lucyfercia tez sie pewnie zalapie. Ale
                                                    reszta... :)
                                                  • selffar Re: Meldunek z WSI 13.03.07, 12:43
                                                    m-dyskretna napisała:
                                                    Hmmmm, Dobrusia spelnia ten warunek, Lucyfercia tez sie pewnie zalapie. Ale
                                                    reszta... :)
                                                    _________________________________________

                                                    o mnie mówisz??
                                                  • renepoznan Re: Meldunek z WSI 13.03.07, 12:58
                                                    selffar napisał:
                                                    > o mnie mówisz??

                                                    Czyżbyś był zakamuflowaną "forumowiCZKĄ"?
                                                  • selffar Re: Meldunek z WSI 13.03.07, 13:03
                                                    renepoznan napisał:
                                                    Czyżbyś był zakamuflowaną "forumowiCZKĄ"?
                                                    _________________________________________

                                                    niech Wam się tak nie CZKA ;) chciałem żeby Kiks miał "pełny" wybór :)))
                                                  • m-dyskretna Re: Meldunek z WSI 13.03.07, 13:12
                                                    > niech Wam się tak nie CZKA ;) chciałem żeby Kiks miał "pełny" wybór :)))

                                                    Myslisz, ze Kiks gustuje w Panach?
                                                  • selffar Re: Meldunek z WSI 13.03.07, 13:22
                                                    m-dyskretna napisała:
                                                    Myslisz, ze Kiks gustuje w Panach?
                                                    _________________________________________

                                                    a nie mówił nam tu o gilach, kotach...? ;))
                                                  • m-dyskretna Re: Meldunek z WSI 13.03.07, 13:28
                                                    > a nie mówił nam tu o gilach, kotach...? ;))

                                                    Ale niczego nie mozemy byc pewni, w koncu zolw Horacy pewnego dnia stal sie
                                                    Horacyna :)
                                                  • selffar Re: Meldunek z WSI 13.03.07, 13:43
                                                    m-dyskretna napisała:
                                                    Ale niczego nie mozemy byc pewni
                                                    _________________________________________

                                                    no właśnie :) upodobań kiksa też :)))

                                                    m-dyskretna napisała:
                                                    w koncu zolw Horacy pewnego dnia stal sie Horacyna :)
                                                    _________________________________________

                                                    Rene poddał go zabiegowi? Czy Horacy podpisał zgodę?
                                                  • m-dyskretna Re: Meldunek z WSI 13.03.07, 13:47
                                                    > Rene poddał go zabiegowi? Czy Horacy podpisał zgodę?

                                                    Nie wiem, moze tylko zmienil mu tozsamosc i przebiera w sukienki.
                                                  • renepoznan Re: Meldunek z WSI 13.03.07, 14:00
                                                    selffar napisał:
                                                    chciałem żeby Kiks miał "pełny" wybór :)))

                                                    Kiks z tego co wiemy jest normalny a nie politpoprawny. Więc Go pod tym
                                                    wzgledem nie zainteresujesz. Ale niech się sam wypowie.
                                                  • m-dyskretna Re: Meldunek z WSI 13.03.07, 12:58
                                                    > o mnie mówisz??

                                                    A juz zostales forumowiczka?
                                                  • renepoznan Re: Meldunek z WSI 13.03.07, 12:57
                                                    m-dyskretna napisała:
                                                    > Hmmmm, Dobrusia spelnia ten warunek, Lucyfercia tez sie pewnie zalapie. Ale
                                                    > reszta... :)

                                                    A co? zaraźliwa jesteś?
                                                  • m-dyskretna Re: Meldunek z WSI 13.03.07, 13:02
                                                    > A co? zaraźliwa jesteś?

                                                    Bywam. Ale przede wszystkim protestuje przeciwko "niegroznej". Kiedys studenci
                                                    powiedzieli, ze wygladam na taka, co potrafi przylac :) Jak nie wierzysz, to
                                                    zapytaj Dobrusie.
                                                  • renepoznan Re: Meldunek z WSI 13.03.07, 13:58
                                                    m-dyskretna napisała:
                                                    Ale przede wszystkim protestuje przeciwko "niegroznej". Kiedys studenci
                                                    > powiedzieli, ze wygladam na taka, co potrafi przylac :) Jak nie wierzysz, to
                                                    > zapytaj Dobrusie.

                                                    Już napisałem, że nie wierzę w swiadectwo jednej wiedźmy dane drugiej wiedźmie.
                                                    A swoja drogą co z Dobrusią? Nie widziałem jej tu ostatnio? Czyzby zwiększała
                                                    zakres i wymiar swojej pracy?
                                                  • m-dyskretna Re: Meldunek z WSI 13.03.07, 14:24
                                                    >Już napisałem, że nie wierzę w swiadectwo jednej wiedźmy dane drugiej wiedźmie.

                                                    Chetnie wyslalabym Tobie swoje zdjecie. Tylko nie wiem dlaczego jakos nigdy mnie
                                                    na zdjeciach nie ma i w lustrach sie nie odbijam... :)
                                                  • renepoznan Re: Meldunek z WSI 13.03.07, 16:54
                                                    m-dyskretna napisała:
                                                    > Chetnie wyslalabym Tobie swoje zdjecie. Tylko nie wiem dlaczego jakos nigdy
                                                    mni
                                                    > e
                                                    > na zdjeciach nie ma
                                                    Nie wiem dlaczego. Spytaj sie Dobrusi niech oceni. Moze klisza nie
                                                    wytrzymuje? :):):)

                                                    i w lustrach sie nie odbijam... :)

                                                    No toś wampir i wiedźma. Ale to nie tłumaczy pękania kliszy.
                                                  • m-dyskretna Re: Meldunek z WSI 13.03.07, 20:42
                                                    >No toś wampir i wiedźma.
                                                    Tylko wampir :(

                                                    >Ale to nie tłumaczy pękania kliszy.
                                                    A widziales kiedys zdjecie wampira?
                                                  • renepoznan Re: Meldunek z WSI 13.03.07, 21:01
                                                    m-dyskretna napisała:

                                                    > >No toś wampir i wiedźma.
                                                    > Tylko wampir :(

                                                    Sadząc po tym jak załatwiłyscie znajomego diabła to także wiedźma.
                                                    >
                                                    > >Ale to nie tłumaczy pękania kliszy.
                                                    > A widziales kiedys zdjecie wampira?

                                                    Tak. Choćby u Polańskiego.:)
                                                  • m-dyskretna Re: Meldunek z WSI 13.03.07, 21:09
                                                    > Sadząc po tym jak załatwiłyscie znajomego diabła to także wiedźma.

                                                    Bede sie trzymala wlasnej wersji :)

                                                    > Tak. Choćby u Polańskiego.:)
                                                    Te nedzne podroby i przebierance nazywasz wampirami?! Ale mnie rozsmieszyles...
                                                  • renepoznan Re: Meldunek z WSI 13.03.07, 21:17
                                                    m-dyskretna napisała:

                                                    > Te nedzne podroby i przebierance nazywasz wampirami?

                                                    No tak. Wiem, że ty uznajesz tylko przystojniachów z Wywiadu z wampirem.
                                                  • m-dyskretna Re: Meldunek z WSI 13.03.07, 21:20
                                                    > No tak. Wiem, że ty uznajesz tylko przystojniachów z Wywiadu z wampirem.

                                                    Cos czuje, ze mi dzisiaj podpadniesz :(((
                                                  • renepoznan Re: Meldunek z WSI 14.03.07, 15:08
                                                    m-dyskretna napisała:
                                                    > Cos czuje, ze mi dzisiaj podpadniesz :(((

                                                    Mogę już? Bo wczoraj to ze strachu uciekłem z forum. Dzisiaj to mi Horacyna
                                                    obiecała, że w razie czego to mnie obroni:). Powiedziałam, e takie jak Wy to
                                                    machnieciem ogona załatwia.
                                                  • m-dyskretna Re: Meldunek z WSI 14.03.07, 16:15
                                                    >Mogę już? Bo wczoraj to ze strachu uciekłem z forum. Dzisiaj to mi Horacyna
                                                    >obiecała, że w razie czego to mnie obroni:). Powiedziałam, e takie jak Wy to
                                                    >machnieciem ogona załatwia.

                                                    Straszysz mnie Horacyna? W rewanzu obrzuce Ciebie muchomorami i poszczuje
                                                    krokodylem :)
                                                  • renepoznan Re: Meldunek z WSI 14.03.07, 19:23
                                                    m-dyskretna napisała:
                                                    > Straszysz mnie Horacyna? W rewanzu obrzuce Ciebie muchomorami i poszczuje
                                                    > krokodylem :)

                                                    Ja nie straszę. To Horacyna wyraziła swoje zdanie. A skąd weźmiesz o tej porze
                                                    muchomory? I masz lubego, który da Ci krokodyla?

                                                    "Jeśli nie chcesz mojej zguby,
                                                    krokodyla daj mi luby"

                                                    Przypominam, że oryginał obśmiał dziewoję.
                                                  • m-dyskretna Re: Meldunek z WSI 14.03.07, 19:51
                                                    >A skąd weźmiesz o tej porze muchomory?
                                                    Dla chcacego nic trudnego :) Muchomory mroza sie od jesieni.

                                                    >I masz lubego, który da Ci krokodyla?
                                                    Krokodyl plywa w wannie :)
                                                  • renepoznan Re: Meldunek z WSI 14.03.07, 21:18
                                                    m-dyskretna napisała:
                                                    > Dla chcacego nic trudnego :) Muchomory mroza sie od jesieni.

                                                    Aaaa. materiał do produkcji muskadryny. Promocja szprycy na forum?????
                                                    >
                                                    > Krokodyl plywa w wannie :)

                                                    Jak rozumiem w grudniu chwilowo zrobił miejsce karpiowi? No tak. Niektórzy
                                                    trzymaja tam ziemniaki. A inni krokodyla. Wanna zawsze się przydaje.
                                                  • m-dyskretna Re: Meldunek z WSI 14.03.07, 22:01
                                                    > Aaaa. materiał do produkcji muskadryny. Promocja szprycy na forum?????

                                                    Az tak to nie. Trzeba byc przygotowanym na wizyte niemile widzianych gosci.
                                                    Sromotniki sprawdzaja sie bardzo dobrze.

                                                    > Jak rozumiem w grudniu chwilowo zrobił miejsce karpiowi? No tak. Niektórzy
                                                    > trzymaja tam ziemniaki. A inni krokodyla. Wanna zawsze się przydaje

                                                    U mnie nie jada sie wigilijnego karpia. Kiedys udalo mi sie kupic piekne karpie,
                                                    z jeszcze piekniejszymi tasiemcami czy czyms w tym rodzaju. Od tego czasu karpia
                                                    zastapilam sandaczem, szczupakiem i lososiem.

                                                    >No tak. Niektórzy trzymaja tam ziemniaki. A inni krokodyla. Wanna zawsze się
                                                    przydaje.

                                                    No jeszcze mozna trzymac piranie :)
                                                  • renepoznan Re: Meldunek z WSI 14.03.07, 22:40
                                                    m-dyskretna napisała:
                                                    > No jeszcze mozna trzymac piranie :)


                                                    Mocne. Piranie z kąpielą czy bez?
                                                    Zajrzyj na pocztę.
                                                  • m-dyskretna Re: Meldunek z WSI 17.03.07, 13:31
                                                    >Mocne. Piranie z kąpielą czy bez?
                                                    To zalezy kto sie kapie. Czasami zostaja przeniesione do umywalki :)

                                                    >Zajrzyj na pocztę.
                                                    Zajrzalam
                                                  • Gość: kiks4 Re: Meldunek z WSI IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.03.07, 10:10
                                                    Na wsi znowu zimno, wiosna schowała się w mysiej dziurce. Kończy mi się zapas
                                                    narąbanego drewna i chcąc- niechcąc muszę dziś splunąć fachowo w dłonie, złapać
                                                    się za siekierę i piłę i przygotować zapasik na chłodne dni.
                                                    Taka zabawa jest jeszcze gorsza od odgarniania śniegu, dużo lepiej łupie w
                                                    krzyżu na drugi dzień od rąbania drewna ni odgarniania śniegu!

                                                    PS
                                                    ni to naczy "niż"- od casu do casu nie diała mi klawis et! Preprasam
                                                  • Gość: Gość Re: Meldunek z WSI IP: *.icpnet.pl 19.03.07, 13:35
                                                    Gość portalu: kiks4 napisał(a):
                                                    > PS
                                                    > ni to naczy "niż"- od casu do casu nie diała mi klawis et! Preprasam

                                                    To dopisz ręcznie. I przeprowadź się do miasta. Tu nie trzeba rąbać drzewa.
                                                  • kiks4 meldunek ze wsi 19.03.07, 20:08
                                                    Gość portalu: Gość napisał(a):
                                                    >
                                                    > To dopisz ręcznie. I przeprowadź się do miasta. Tu nie trzeba rąbać drzewa.
                                                    --------
                                                    Dopisałem ale teraz nie mogę tego wodoodpornego markera zmyć z ekranu laptopa-
                                                    pomocy!
                                                    Co do przeniesienia sie do miasta - uprzejmie dziękuję. Mieszkałem 50 lat i
                                                    starczy- takich widoków, zapachów i ciszy nie dostaniesz w mieście za adne
                                                    pieniąde. Współcuję!
                                                  • m-dyskretna Re: Meldunek z WSI 19.03.07, 20:35
                                                    > Taka zabawa jest jeszcze gorsza od odgarniania śniegu, dużo lepiej łupie w
                                                    > krzyżu na drugi dzień od rąbania drewna ni odgarniania śniegu!

                                                    Dla mnie gorsze od samego rabania drewna jest przenoszenie go z jednego miejsca
                                                    w drugie. Mam mniej wiecej 6m3 i z bolem serca patrze na te sterte...

                                                    > ni to naczy "niż"- od casu do casu nie diała mi klawis et! Preprasam
                                                    Tak to jest jak sie uzywa polskich literek :)
                                                  • kiks4 Re: Meldunek z WSI 19.03.07, 23:12
                                                    m-dyskretna napisała:

                                                    > Tak to jest jak sie uzywa polskich literek :)
                                                    --------
                                                    Teraz dopiero zauważyłem, że nie nie używasz polskich znaków diakrytycznych -
                                                    jak Ty to robisz? Pewnie masz zagraniczny komputer? :-))
                                                    W to drewno co musisz przenieść- to już jest porąbane czy to są wałki prosto z
                                                    lasu. Bo jak wałki- to współcuję!
                                                    PS
                                                    No kurcze- nie umiem pisac bez polskich znakow, musze bardzo uwazac, zeby nie
                                                    nacisnac alta
                                                  • m-dyskretna Re: Meldunek z WSI 20.03.07, 13:50
                                                    > Teraz dopiero zauważyłem, że nie nie używasz polskich znaków diakrytycznych -
                                                    > jak Ty to robisz? Pewnie masz zagraniczny komputer? :-))

                                                    A jak na to wpadles? :)) Nie uzywam tych naszych ą i ę z przyzwyczajenia.
                                                    Wiekszosc mojej korespondencji prowadze w jezyku angielskim.

                                                    > W to drewno co musisz przenieść- to już jest porąbane czy to są wałki prosto z
                                                    > lasu. Bo jak wałki- to współcuję!

                                                    Kawalki prosto z mojego ogrodu. Jesienia z bolem serca zamowilam pana, ktory
                                                    wycial dwa drzewka - to wieksze mialo w obwodzie (na wysokosci 130cm - dane do
                                                    pozwolenia) 310 cm, mniejsze o jakies 50cm mniej. Jak widzisz lupanie w krzyzu
                                                    jest nieuniknione.
                                                  • lucyferciu Re: Meldunek z WSI 20.03.07, 18:16
                                                    m-dyskretna napisała:

                                                    > Nie uzywam tych naszych ą i ę z przyzwyczajenia.
                                                    > Wiekszosc mojej korespondencji prowadze w jezyku angielskim.

                                                    Ooo. To ó, ś, ć nie występują w każdym języku świata?:))))))))


                                                    > Kawalki prosto z mojego ogrodu. Jesienia z bolem serca zamowilam pana, ktory
                                                    > wycial dwa drzewka - to wieksze mialo w obwodzie (na wysokosci 130cm - dane do
                                                    > pozwolenia) 310 cm, mniejsze o jakies 50cm mniej.

                                                    Domniemuję, że były to drzewa owocowe, gdyż w innych przypadkach
                                                    potrzebowałabyś decyzję na wycinkę. A nic o niej nie wspominasz. No a jeżeli
                                                    jej nie miałaś to kara jest dotkliwa.
                                                  • Gość: kiks4 Re: Meldunek z WSI IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.03.07, 18:37
                                                    > m-dyskretna napisała:
                                                    > > Kawalki prosto z mojego ogrodu. Jesienia z bolem serca zamowilam pana, kt
                                                    > orywycial dwa drzewka - to wieksze mialo w obwodzie (na wysokosci 130cm - da
                                                    > ne do pozwolenia) 310 cm, mniejsze o jakies 50cm mniej.
                                                    ------------
                                                    Lucyferciu!
                                                    m-dysk. pisze o pozwoleniu na wycięcie- więc decyzja urzędowa była. A swoja
                                                    droga jak się podzieli 310 cm przez Pi to wychodzi średnica, no wychodzi bardzo
                                                    duża, prawie metr ( na palcach licząc), więc to chyba nie owocowe drzewa były.
                                                    Zwykła piła spalinowa ma prowadnicę
                                                    łańcucha coś około 50 cm więc urzekać takie wałki jest raczej trudno. Jeśli
                                                    jeszcze pan pociął wałki na standardową długość 1,2 m to taki wałek może ważyć
                                                    około 300 kg, więc nasza droga koleżanka może tego nie unieść. A nawet jeśli
                                                    pociął na długość do rąbania czyli około 30 cm to i tak taki klocek może ważyć
                                                    75 kg. Tu już dobrze byłoby użyć dynamitu!
                                                  • m-dyskretna Re: Meldunek z WSI 20.03.07, 19:45
                                                    > Zwykła piła spalinowa ma prowadnicę
                                                    > łańcucha coś około 50 cm więc urzekać takie wałki jest raczej trudno. Jeśli
                                                    > jeszcze pan pociął wałki na standardową długość 1,2 m to taki wałek może ważyć
                                                    > około 300 kg, więc nasza droga koleżanka może tego nie unieść. A nawet jeśli
                                                    > pociął na długość do rąbania czyli około 30 cm to i tak taki klocek może ważyć
                                                    > 75 kg. Tu już dobrze byłoby użyć dynamitu!

                                                    Kawalki sa mniej wiecej 40cm dlugosci, juz mam opracowana metode "przekulania"
                                                    ich we wlasciwe miejsce. Z sosna to jeszcze pol biedy bo po wyschnieciu robi sie
                                                    lekka, ale modrzew (to bylo to wieksze drzewo) tak samo ciezki jak po scieciu.
                                                    To co Kiksie, moze masz ochote pomoc kolezance? Za herbate z rumem ...

                                                  • kiks4 Re: Meldunek z WSI 20.03.07, 21:17
                                                    > To co Kiksie, moze masz ochote pomoc kolezance? Za herbate z rumem ...
                                                    ------
                                                    Za herbatę z rumem zrobiłbym wszystko ale potem potrzebne byłoby nacieranie
                                                    kręgosłupa maściami. Tu potrzeba kogoś młodszego- może Rene?
                                                  • m-dyskretna Re: Meldunek z WSI 20.03.07, 21:24
                                                    > Za herbatę z rumem zrobiłbym wszystko ale potem potrzebne byłoby nacieranie
                                                    > kręgosłupa maściami. Tu potrzeba kogoś młodszego- może Rene?

                                                    Juz sie wymigujesz. :((( Jak dostaniesz pozwolenie od zony, to pomysle o
                                                    nacieraniu i nawet plastry rozgrzewajace zafunduje.
                                                  • renepoznan Re: Meldunek z WSI 20.03.07, 21:31
                                                    kiks4 napisał:
                                                    > Za herbatę z rumem zrobiłbym wszystko ale potem potrzebne byłoby nacieranie
                                                    > kręgosłupa maściami. Tu potrzeba kogoś młodszego- może Rene?

                                                    Herbata z rumem + masaż kegosłupa = ja się pisze na to. Mogę pomóc.
                                                  • m-dyskretna Re: Meldunek z WSI 20.03.07, 22:15
                                                    > Herbata z rumem + masaż kegosłupa = ja się pisze na to. Mogę pomóc.

                                                    A wezmiesz ze soba Horacyne? Moge Jej nawet zafundowac jakas dobra salate :)
                                                  • renepoznan Re: Meldunek z WSI 21.03.07, 14:22
                                                    m-dyskretna napisała:
                                                    > A wezmiesz ze soba Horacyne? Moge Jej nawet zafundowac jakas dobra salate :)

                                                    Czy Ty chcesz bym porządną grecką żółwicę na takie zimno z ciepłego domu
                                                    wyprowadzał? Bez serca dla zwierząt jesteś.
                                                    A sałatę i tak tylko ja mam prawo jej dawać.
                                                    :)
                                                  • m-dyskretna Re: Meldunek z WSI 20.03.07, 19:36
                                                    > Domniemuję, że były to drzewa owocowe, gdyż w innych przypadkach
                                                    > potrzebowałabyś decyzję na wycinkę. A nic o niej nie wspominasz. No a jeżeli
                                                    > jej nie miałaś to kara jest dotkliwa.

                                                    Jak to nie wspominam! A wtracenie w nawiasie "(na wysokosci 130cm - dane do
                                                    pozwolenia)" to pies? Pozwolenia wszystkie byly, nawet drwal mial certyfikat UE.

                                                    PS. Nareszcie wrociles na forum :)
                                                  • lucyferciu Re: Meldunek z WSI 20.03.07, 22:43
                                                    m-dyskretna napisała:

                                                    > PS. Nareszcie wrociles na forum :)

                                                    Tylko na chwilę. Od czwartku dalszy ciąg ferii w znanym kurorcie;)
                                                  • m-dyskretna Re: Meldunek z WSI 20.03.07, 22:46
                                                    > Tylko na chwilę. Od czwartku dalszy ciąg ferii w znanym kurorcie;)

                                                    A internetu tam nie maja? W koncu stukanie w klawiature, to tez forma lekkich
                                                    cwiczen fizycznych :))
                                                  • renepoznan Re: Meldunek z WSI 21.03.07, 14:27
                                                    m-dyskretna napisała:
                                                    W koncu stukanie w klawiature, to tez forma lekkich
                                                    > cwiczen fizycznych :))

                                                    Lepszą formą jest ćwiczenie ręki: stolik - usta; usta - stolik; dolewka; stolik-
                                                    usta; usta - stolik; itp.
                                                    My koniaczek a różne tam diabły - ziółka :):):):):):)
                                                  • kiks4 Re: Meldunek z WSI 21.03.07, 18:51
                                                    renepoznan napisał:
                                                    A sałatę i tak tylko ja mam prawo jej dawać.
                                                    --------
                                                    Z sałatą, szczególnie wczesną wiosenną trzeba uważać. Przy tak krótkim okresie
                                                    wegetacji azotany z nawozu mogą nie do końca ulec przemianom i liście mogą
                                                    zawierać znaczne ilości azotynów, niezwykle szkodliwych dla czerwonych ciałek
                                                    krwi. Powinieneś każdorazowo sam zjadać kilka liści z każdej główki, odczekać
                                                    godzinę lub dwie i dopiero wtedy podawać resztę Horacynie.
                                                    Szkoda byłoby sympatycznego zwierzątka....
                                                  • kiks4 Re: Meldunek z WSI 21.03.07, 19:38
                                                    Oczywiście Możesz podać Horacynie sałatę tylko jeśli nie wystąpią u Ciebie
                                                    objawy zatrucia.
                                                    W przypadku wystąpienia takich objawów jak: zsinienie ciała, trudności z
                                                    oddychaniem,mroczki w oczach aż do utraty widzenia- powinieneś przed utratą
                                                    przytomności natychmiast zjeść resztę sałaty, aby kolejna osoba nieświadomie nie
                                                    podała jej Horacynie!
                                                  • m-dyskretna Re: Meldunek z WSI 21.03.07, 20:03
                                                    > W przypadku wystąpienia takich objawów jak: zsinienie ciała, trudności z
                                                    > oddychaniem,mroczki w oczach aż do utraty widzenia- powinieneś przed utratą
                                                    > przytomności natychmiast zjeść resztę sałaty, aby kolejna osoba nieświadomie nie
                                                    > podała jej Horacynie!

                                                    :))))
                                                  • m-dyskretna Re: Meldunek z WSI 21.03.07, 20:00
                                                    > My koniaczek a różne tam diabły - ziółka :):):):):):)

                                                    Ale sie pastwisz nad naszym diabelkiem. Czym Tobie podpadl?
                                                  • renepoznan Re: Meldunek z WSI 21.03.07, 20:35
                                                    m-dyskretna napisała:
                                                    > Ale sie pastwisz nad naszym diabelkiem. Czym Tobie podpadl?

                                                    Ależ niczym. Ja w trosce o jego zdrowie to proponuję.
                                                  • m-dyskretna Re: Meldunek z WSI 21.03.07, 21:33
                                                    > Ależ niczym. Ja w trosce o jego zdrowie to proponuję.

                                                    Ziolka, owszem sa zdrowe (o ile odpowiednio sie je aplikuje). Tylko pewnie Mu
                                                    przykro, ze On bedzie pil herbatki, a my w tym czasie bedziemy popijali cos
                                                    mocniejszego.
                                                  • lucyferciu Re: Meldunek z WSI 22.03.07, 01:39
                                                    m-dyskretna napisała:

                                                    > Ziolka, owszem sa zdrowe (o ile odpowiednio sie je aplikuje). Tylko pewnie Mu
                                                    > przykro, ze On bedzie pil herbatki, a my w tym czasie bedziemy popijali cos
                                                    > mocniejszego.

                                                    Nie aż tak bardzo. Myślę, że w herbatce od czasu do czasu też będą "bąbelki";) A
                                                    poza tym to tylko 2 tygodnie.
                                                  • renepoznan Re: Meldunek z WSI 22.03.07, 10:15
                                                    lucyferciu napisał:
                                                    Myślę, że w herbatce od czasu do czasu też będą "bąbelki";)

                                                    W życiu. To przeciez niezdrowe i szkodzi.

                                                    > A
                                                    > poza tym to tylko 2 tygodnie.


                                                    Hahaha. A potem okres rekonwalescencji i dbałosci o zdrowie. Bedziesz mógł
                                                    tylko popatrzyć. :):):)
                                                  • kiks4 Re: Meldunek z WSI 22.03.07, 10:41
                                                    renepoznan napisał:

                                                    Hahaha. A potem okres rekonwalescencji i dbałosci o zdrowie. Bedziesz mógł
                                                    > tylko popatrzyć. :):):)
                                                    ----------
                                                    Rene- Ty zamiast serca masz twardy głaz, jak możesz tak znęcać się nad
                                                    dochodzącym do zdrowia kolegą. Zamiast podniecać Go smakami zagranicznych
                                                    trunków lepiej byś mu je obrzydzał. Przecież wiadomo, że wszelkie koniaki czy
                                                    whisky smakują jak nalewki na pluskwach. Jak mówił kiedyś znawca tych trunków-
                                                    whisky to nawet od biedy można wypić, tylko trzeba szybko popić colą!
                                                    Więc- Lucyferciu- nie daj się zwieść syrenim zawodzeniom Rene i pozostań przy
                                                    swoich ziółkach. Na zdrowie!
                                                  • renepoznan Re: Meldunek z WSI 22.03.07, 10:56
                                                    kiks4 napisał:
                                                    > Rene- Ty zamiast serca masz twardy głaz, jak możesz tak znęcać się nad
                                                    > dochodzącym do zdrowia kolegą. Zamiast podniecać Go smakami zagranicznych
                                                    > trunków lepiej byś mu je obrzydzał.

                                                    Przecież tłumaczę mu, że to niezdrowe. I my to pijemy w ramach pokuty za
                                                    grzechy w stosunku do naszych pieknych Pań (i żon???). Przeciez widać jak nam
                                                    gęby wykrzywia to picie. Jak niektórzy mawiają, trunki to nasi wrogowie i
                                                    lejemy je w mordę.
                                                    O co masz do mnie pretensje - bo nie rozumiem? Lucyferciu jest zwolniony z tego
                                                    przykrego obowiazku i jest w tym zakresie wygrany.
                                                    :)
                                                  • kiks4 Re: Meldunek z WSI 22.03.07, 15:15

                                                    > O co masz do mnie pretensje - bo nie rozumiem?
                                                    -------
                                                    Oj, rzeczywiście pomyliłem posty. Bardzo Cię przepraszam Rene. To Lucyferciu w
                                                    gorączkowych majakach coś wspomina o jakichś bąbelkach a Ty mu zalecasz ziółka!
                                                    Jeszcze raz bardzo przeprasza. A swoją drogą jak musi cierpieć nasz drogi kolega
                                                    złożony niemocą kiedy w malignie zamiast o kotach myśli o bąbelkach..
                                                  • renepoznan Melduj jak po dzisiejszym sniegu! 22.03.07, 19:15
                                                    kiks4 napisał:
                                                    A swoją drogą jak musi cierpieć nasz drogi koleg
                                                    > a
                                                    > złożony niemocą kiedy w malignie zamiast o kotach myśli o bąbelkach..
                                                    Dla mnie to też aberacja. Zamiast o żonie to on o bąbelkach i kotach.

                                                    Melduj lepiej jak w naszych rejonach po dzisiejszych opadach śniegu. Byłem w
                                                    zeszłym tygodniu i trafiłem na niezłą pogodę. W lasach było cudownie. Teraz
                                                    pewno gorzej:(
                                                  • kiks4 Re: Melduj jak po dzisiejszym sniegu! 22.03.07, 23:14
                                                    Dzisiaj przez godzinę albo dwie świat zamienił się w nierealną bajkę. Ciężki
                                                    mokry śnieg oblepił wszystko, na co spadł- dachy domów, drzewa, linie
                                                    elektryczne. Krajobraz wyglądał jak stary negatyw z epoki fotografii czarno-
                                                    białej. I niesamowita cisza. Cicho mamy tu z natury a dodatkowo zupełny brak
                                                    wiatru i tłumiący efekt śniegu spotęgowały ciszę- oczywiście o ile ciszę można
                                                    spotęgować.
                                                    Wrażenie - nie do opisania, a w każdym razie nie przeze mnie.
                                                    Potem przyszła proza życia- pod ciężarem śniegu gałęzie w lesie się łamały,
                                                    gdzieś widocznie spadły na linie przesyłową- bo z godzinkę nie mieliśmy prądu,
                                                    śnieg zaczął tajać i zrobiło się mokro. Ale dla tych paru niecodziennych chwil
                                                    warto znieść te drobne niedogodności.
                                                    Do wieczora jeszcze resztki śniegu leżą, biedne ptaszki które zdążyły przylecieć
                                                    mają problemy aprowizacyjne. Na kawałek słoninki i kaszę w karmniku sikorki
                                                    rzuciły się natychmiast, zanim na dobre odszedłem od karmnika. Nawet z okazji
                                                    skorzystał okazały dzięcioł- choć jego problemy aprowizacyjne nie dotyczą, bo
                                                    liczba korników i innych żyjątek nie zależy od opadów śniegu. Oczywiście wróble
                                                    mazurki dołączyły do sikorek, rudzik też nie podarował okazji. Chyba pod wieczór
                                                    pożywiały się zięby kaszą, którą z karmnika wywaliły wróble ale nie jestem do
                                                    końca pewien czy to były zięby- bo tak naprawdę nie znam dobrze się na ptaszkach
                                                    i posiłkuję się atlasem.
                                                  • renepoznan Re: Melduj jak po dzisiejszym sniegu! 23.03.07, 15:58
                                                    kiks4 napisał:

                                                    > Dzisiaj przez godzinę albo dwie świat zamienił się w nierealną bajkę

                                                    Tylko pozazdrościć. Też przez okno mogłem obserwować oblepione śniegiem
                                                    gałęzie. I faktycznie przypominało to negatyw biało-czarnej fotografii. Tylko
                                                    tej ciszy i spokoju przerywanego jedynie rozgwarem ptasiego bractwa u mnie nie
                                                    było. Niestety miasto ma swoje prawa imankamenty. Poszum samochodów i inne
                                                    tego typu odgłosy nie sostały stłumione. Biel leżącego śniegu została szybko
                                                    zażółcona przez okoliczne pieski.
                                                    Niejednokrotnie - jak piszesz o swojej wsi - to mam ochotę rżnąć wszystko i
                                                    zrobic to co Ty. Wynieść się z Poznania i osiąść na łonie przyrody.
                                                    Teoretyczne mozliwosci bym miał. Ale potem przychodzi refleksja praktyczna. I
                                                    to proza życia mnie przytłacza.

                                                    Pocieszam sie jednak tym, że ja nie muszę odśniezać chodników. I to jest wielki
                                                    plus miasta. Obok tego, że jednak rzadko są przerwy w dostawie energii
                                                    elektrycznej.

                                                    Ale z przyjemnością i odrobiną zawiści czytuję Twoje raporty ze wsi. Tym
                                                    bardziej, że to także częsciowo moje rejony.
                                                    :):)
                                                  • m-dyskretna Re: Melduj jak po dzisiejszym sniegu! 23.03.07, 17:07

                                                    >Ale z przyjemnością i odrobiną zawiści czytuję Twoje raporty ze wsi. Tym
                                                    >bardziej, że to także częsciowo moje rejony.

                                                    Normalnie tez z przyjemnoscia czytam raporty o sniegu. Tylko, ze przedwczoraj
                                                    fachowcy zdjeli poszycie mojego dachu i jak tak patrze co sie dzieje za oknem,
                                                    to wyjatkowo zaluje, ze pada :(
                                                  • renepoznan Raport ze wsi i miasta. 24.03.07, 09:32
                                                    m-dyskretna napisała:
                                                    Tylko, ze przedwczoraj
                                                    > fachowcy zdjeli poszycie mojego dachu i jak tak patrze co sie dzieje za
                                                    oknem,
                                                    > to wyjatkowo zaluje, ze pada :(


                                                    Podziwiam odwagę. Remont dachu w marcu?

                                                    A ja wczoraj podziwiałem wiejskie widoki przez okno rozświetlone ogniem
                                                    kominka. Pogoda była taka, że fotel, książka i stopy podsuniete pod kominek -
                                                    to było to. Jak ja lubię wieś!!!!!!!! Czasami.
                                                    Dzisiaj ze wzgledów "różnych" musiałem byc w Poznaniu a rano obudziło mnie
                                                    piękne słońce.
                                                    Podobno natura nie jest złośliwa.
                                                  • m-dyskretna Re: Raport ze wsi i miasta. 24.03.07, 11:24
                                                    > Podziwiam odwagę. Remont dachu w marcu?

                                                    Dwie ekipy musialy sie w miare dobrze zgrac i do tego pozwolenie tez okreslalo
                                                    termin remontu. A za miesiac lub dwa o dekarzach moge jedynie pomarzyc, terminy
                                                    juz sa dawno zarezerwowane. Pocieszam sie tylko tym, ze mam tak spisana umowe,
                                                    ze za wszystkie wpadki odpowiedzialnosc finansowa ponosi wykonawca.
                                                  • renepoznan Re: Raport ze wsi i miasta. 24.03.07, 14:26
                                                    m-dyskretna napisała:
                                                    Pocieszam sie tylko tym, ze mam tak spisana umowe,
                                                    > ze za wszystkie wpadki odpowiedzialnosc finansowa ponosi wykonawca.

                                                    Jestes pewna? Bo znam takie umowy. Sam ich za duzo napisałem by nie miec
                                                    wątpliwosci. Ale pociesz się . Dzisiaj jest swiatna pogoda.
                                                  • m-dyskretna Re: Raport ze wsi i miasta. 24.03.07, 15:38
                                                    > Jestes pewna? Bo znam takie umowy. Sam ich za duzo napisałem by nie miec
                                                    > wątpliwosci. Ale pociesz się . Dzisiaj jest swiatna pogoda.

                                                    Umowa zostala podrasowana przez prawnika :)) Na zmiane dachu wydaje calkiem
                                                    sporo pieniedzy wiec wolalam miec pewnosc, ze umowa nie bedzie dla mnie
                                                    niekorzystna.

                                                    Pogoda jest niezla, tylko troszeczke wieje.
                                                  • kiks4 Re: Raport ze wsi i miasta. 24.03.07, 19:33
                                                    m-dyskretna napisała:

                                                    Umowa zostala podrasowana przez prawnika :)) Na zmiane dachu wydaje calkiem
                                                    sporo pieniedzy wiec wolalam miec pewnosc, ze umowa nie bedzie dla mnie
                                                    niekorzystna.
                                                    Pogoda jest niezla, tylko troszeczke wieje.
                                                    -------
                                                    Ciekawość mnie pali- co Ty robisz ze swoim dachem? Mieniasz tylko pokrycie czy
                                                    całą konstrukcję- krokwie, łaty, kontrłaty, folie paroprzepuszczalne? Obczytałem
                                                    się na ten temat sam nie wiem po co, nie mam potrzeby zmiany (kilka lat temu
                                                    wymieniłem rakotwórczy eternit na blachodachówkę) więc chociaż porozmawiać
                                                    byłoby miło na ten temat. A na pewno będziemy kciuki trzymać, żeby nie padało,
                                                    tylko powiedz, kiedy można juz będzie je puścić!
                                                  • m-dyskretna Re: Raport ze wsi i miasta. 24.03.07, 21:21
                                                    > Ciekawość mnie pali- co Ty robisz ze swoim dachem? Mieniasz tylko pokrycie czy
                                                    > całą konstrukcję- krokwie, łaty, kontrłaty, folie paroprzepuszczalne? Obczytałem
                                                    > się na ten temat sam nie wiem po co, nie mam potrzeby zmiany (kilka lat temu
                                                    > wymieniłem rakotwórczy eternit na blachodachówkę) więc chociaż porozmawiać
                                                    > byłoby miło na ten temat. A na pewno będziemy kciuki trzymać, żeby nie padało,
                                                    > tylko powiedz, kiedy można juz będzie je puścić!

                                                    Tez mam ten problem, ze zanim sie za cos wezme w praktyce najpierw sporo czytam
                                                    na ten temat.
                                                    Zasadniczo robie to samo, co Ty kilka lat temu. Dach byl pokryty eternitem - w
                                                    taj chwili juz sciagniety i wywieziony. Zdaje sie ze Ty byles w tym szczesliwym
                                                    polozeniu, ze nie potrzebowales na to zgody. Papierkowa robota i zalatwianie
                                                    wszystkich pozwolen dziala zniechecajaco. Pewnie Ci, ktorych srodowisko nie
                                                    obchodzi i tak zalatwia to na lewo (bo jest taniej):((
                                                    Teraz trzeba polozyc pape (po zdjeciu eternitu okazalo sie ze stara wyglada tak
                                                    sobie), potem laty, kontrlaty. Nie zdecydowalam sie na zwyczajna blachodachowke,
                                                    ale na taka pokryta naturalnym kruszywem. Pewnie zaraz wyprowadisz mnie z bledu,
                                                    ale wydawalo mi sie ze dach pokryty blachodachowka "bebni" w czasie deszczu.
                                                    A ten moj bedzie cichutki, nie zarosnie mchem, latem nie bedzie sie tak bardzo
                                                    nagrzewal, wytrzyma podmuchy wiatru do 200km/h, bedzie wygladal jak naturalna
                                                    dachowka (ale jest znacznie lzejszy), no i ma gwarancje na 50 lat. Jedyny
                                                    mankament to cena.
                                                  • kiks4 Re: Raport ze wsi i miasta. 24.03.07, 23:30
                                                    m-dyskretna napisała:
                                                    > ale wydawalo mi sie ze dach pokryty blachodachowka "bebni" w czasie deszczu.
                                                    -------
                                                    oj, bębni, bębni. Ale to jest jak karaluchami- od dawna wiadomo, że najlepszym
                                                    sposobem na karaluchy jest polubić je, bo wytępić ich żadną miarą się nie da.
                                                    Więc polubiliśmy to bębnienie i nawet dobrze się zasypia przy takim monotonnym
                                                    szumie.
                                                    A masz rację, że kilka lat temu wymiana eternitu nie była związana z problemami
                                                    formalnymi- choć właśnie spodziewając sie ich pospieszyłem się z tymi robotami
                                                    mimo, że dach był szczelny.
                                                    W sumie to dwa razy bardzo się cieszyłem- pierwszy raz gdy po uruchomieniu
                                                    łańcuszka znajomości udało mi się dostać wybrakowany eternit- każda płyta w
                                                    innym kolorze. I drugi raz po dwudziestu latach- gdy ostatni kawałek eternitu
                                                    wyjechał z posesji.
                                                  • m-dyskretna Re: Raport ze wsi i miasta. 25.03.07, 10:40

                                                    > A masz rację, że kilka lat temu wymiana eternitu nie była związana z
                                                    > problemami formalnymi- choć właśnie spodziewając sie ich pospieszyłem się z
                                                    > tymi robotami mimo, że dach był szczelny

                                                    Moj tez byl szczelny, ale stwierdzilam ze predzej czy pozniej trzeba pozbyc sie
                                                    eternitu. I tak szczerze mowiac, to zderzenie z poznanskimi urzedami jest bardzo
                                                    nieprzyjemne. Mam wrazenie, ze jezeli juz ktos przychodzi do Urzedu Ochrony
                                                    Srodowiska zdecydowany, ze wyda swoje wlasne pieniadze na usuniecie eternitu
                                                    (Poznan jako jedyny w powiecie nie dofinansowuje tej operacji), to przynajmniej
                                                    liczy na zyczliwosc urzednikow. Firme do usuwania eternitu i tak musze wybrac z
                                                    listy firm zaakceptowanych i sprawdzonych przez UOS. Na dodkladke zamiar
                                                    usuniecia trzeba zglosis do nadzoru budowlanego i inspekcji pracy. Czy tego
                                                    wszystkiego nie mozna zalatwic w jednym miejscu?
                                                  • renepoznan Re: Raport ze wsi i miasta. 25.03.07, 11:20
                                                    Parę lat temu kładłem sobie blachodachówkę. I nie narzekam. Jeżeli jest dobrze
                                                    wyizolowany dach (termicznie a to znaczy też akustycznie) to, to bębnienie nie
                                                    stanowi problemu. Wręcz przeciwnie - w tym rytmicznym postukiwaniu lepiej się
                                                    zasypia. Natomiast problem mam z zielonymi porostami czy innym świństwem. Miała
                                                    blacha tego nie przyjmować ale gdzie tam. Od północy i w zacienionych miejscach
                                                    dach zielenieje na potęgę. W tym roku bedę musiał zdecydować się go umyś.
                                                    Podobno to nie problem ale do tej pory to mi sie nie chciało.
                                                    Nie wiem co decyduje o tych zielonych ozdóbkach - może to, że mam korony drzew
                                                    zacieniajace połacie dachu?

                                                    Natomiast teraz na budowanym domy zdecydowałem sie na dachówkę ceramiczną -
                                                    angobowaną czy jak tam się to nazywa. Ponoć lepsza niz blacha. Zobaczymy.
                                                    Dopiero jeden rok jest na dachy i doswiadczenia mam z nią zadne. Ale po zimie
                                                    zadnych problemów. Co do wykonawców !@#$%^&*&^%$##$%^&*)(*&^%!@#$%^&*()
                                                    (^&*#$#$@ i inne słowa powszechnie uznawane za obrażliwe i bardzo wulgarne. Na
                                                    wykonanie nie narzekam ale poza tym: pozostawiony na budowie burdel, resztki
                                                    cietych dachówek zamiast wywieść to zostawili, skrupulatnie palili wszelkie
                                                    papiery - na moim zywopłocie, itp.

                                                    Na szczęscie nigdzie nie musiałem likwidować eternitu.
                                                  • kiks4 Re: Raport ze wsi i miasta. 25.03.07, 13:58
                                                    renepoznan napisał:
                                                    Natomiast problem mam z zielonymi porostami czy innym świństwem. Miała blacha
                                                    tego nie przyjmować ale gdzie tam. Od północy i w zacienionych miejscachach
                                                    zielenieje na potęgę. W tym roku bedę musiał zdecydować się go umyś.
                                                    > Podobno to nie problem ale do tej pory to mi sie nie chciało.
                                                    -------
                                                    Ja myję co roku, bo zielenieje na północnej połaci i to tej widocznej od drogi.
                                                    Żona mi nie daruje . Myłem dotąd Kaercherem, w ubiegłym roku kupiłem szczotkę na
                                                    kiju, trochę inaczej ją zamocowałem i też poszło a nie obryzgałem się tak woda
                                                    jak przy użyciou myjki ciśnieniowej. Najlepiej robotę zaplanować przy wilgotnej
                                                    pogodzie bo te porosty wysuszone w pełni lata gorzej odchodzą od
                                                    blachy.Dodatkowo w tym roku chcę spróbować opryskać preparatem mchobójczym
                                                    Mogeton, bardzo skuteczny w przypadku betonowych krawężników.
                                                    Tylko trzeba uważać, bo większość preparatów przeciw mchom zawiera jako
                                                    substancję aktywną siarczan żelazawy, który na betonie czy blasze utleniając
                                                    porzechodzi w związki żelaza trójwartościowego o intensywnym kolorze rdzy,
                                                    niemożliwym do późniejszego usunięcia.
                                                  • m-dyskretna Re: Raport ze wsi i miasta. 25.03.07, 14:24
                                                    >Co do wykonawców !@#$%^&*&^%$##$%^&*)(*&^%!@#$%^&*()(^&*#$#$@ i inne słowa
                                                    >powszechnie uznawane za obrażliwe i bardzo wulgarne. Na wykonanie nie narzekam
                                                    >ale poza tym: pozostawiony na budowie burdel, resztki cietych dachówek zamiast
                                                    >wywieść to zostawili, skrupulatnie palili wszelkie papiery - na moim
                                                    zywopłocie, itp.

                                                    No to wychodze na niezla cholere, bo w umowie wpisalam, ze porzadek musi byc :))
                                                    Za pozostawiony balagan moge nalozyc kare finansowa (kilka procent calkowtych
                                                    kosztow brutto) lub zawolac ekipe sprzatajaca - oczywiscie na koszt wykonawcy.
                                                    Przy demontowaniu eternitu spadlo troche lisci z dachu i Panowie tak sie
                                                    przejeli, ze wygrabili trawnik :)
                                                  • renepoznan Re: Raport ze wsi i miasta. 25.03.07, 15:26
                                                    m-dyskretna napisała:
                                                    > No to wychodze na niezla cholere, bo w umowie wpisalam, ze porzadek musi
                                                    byc :)

                                                    Widzisz. Szewc bez butów chodzi. Ja bedąc - w pewnym sensie - specjalistą od
                                                    umów zaniedbałem we własnej sprawie odpowiednich zapisów. Ale to już tak jest
                                                    jak załatwia się te sprawy "skrótowo" i w wzajemnym zaufaniu. Nastepna nauczka,
                                                    że zaufanie to mozesz mieć ale nie do budowlańców. Na szczęscie wlaściwa robota
                                                    jest zrobiona dobrze. - A przynajmniej tak mi sie wydaje.
                                                    O tyle pół biedy, że bedę robił niedługo fundamenty pod murki oporowe
                                                    i te pociete dachówki pójdą w beton. (działka jest na stoku wzgórza nad
                                                    jeziorem i murki oporowe uporzadkują stok). Ale wrażenie po firmie pozostało.

                                                    Niestety, jeszcze duzo prac przede mną. A dopingu do kontynuacji nie ma bo
                                                    znieśli ulgę podatkową. Więc się bawię w budowę a nie poważnie buduję.
                                                  • m-dyskretna Re: Raport ze wsi i miasta. 25.03.07, 16:35
                                                    >Niestety, jeszcze duzo prac przede mną. A dopingu do kontynuacji nie ma bo
                                                    >znieśli ulgę podatkową. Więc się bawię w budowę a nie poważnie buduję.

                                                    Ale przynajmniej roznice w wysokosci Vatu mozesz odzyskac. A zdopingowac Ciebie
                                                    powinny rosnace ceny materialow i robocizny. Na obnizke cen raczej liczyc nie
                                                    mozemy.
                                                  • renepoznan Re: Raport ze wsi i miasta. 26.03.07, 15:22
                                                    m-dyskretna napisała:
                                                    > Ale przynajmniej roznice w wysokosci Vatu mozesz odzyskac. A zdopingowac
                                                    Ciebie
                                                    > powinny rosnace ceny materialow i robocizny. Na obnizke cen raczej liczyc nie
                                                    > mozemy.

                                                    Teoretycznie masz rację. Ale zbyt sobie cenię komfort bieżącego zycia by
                                                    pogarszać go takimi inwestycjami. Ale to juz odrębny - nie forumowy - temat.
                                                  • renepoznan Świąteczny wyjazd w plener. 26.03.07, 15:29
                                                    Mimo,że do świąt jeszcze dwa tygodnie to juz się cieszę na swiąteczny wyjazd w
                                                    plener. Mam nadzieję, że pogoda bedzie sprzyjać. Rok w rok jeżdzę w święta do
                                                    Giecza - do tego grodziska. Tam w promieniach słońca, siedząc na wale mozna
                                                    zaobserwować powracajacą do życia przyrodę.
                                                    Raport z Giecza niechybnie złożę. A wy macie jakies plany? Czy tylko szyneczka
                                                    i jajeczka?

                                                    (jajka na szynce Hihihihihi - co za świntuch ze mnie :):):):)
                                                  • kiks4 Re: Świąteczny wyjazd w plener. 26.03.07, 20:29
                                                    renepoznan napisał:
                                                    A wy macie jakies plany? Czy tylko szyneczka
                                                    > i jajeczka?
                                                    -------
                                                    Malowane jajeczka i to własnoręcznie. Co roku inna techniką malowane,w tym roku
                                                    chcę wypróbować aerograf kupiony wiele lat temu u Ruskich na bazarze.
                                                    A do tego szynka, na zamówienie robiona przez masarza po chrześcijańsku a nie
                                                    taka pogańska, nastrzykiwana świństwami i moczona w ekstrakcie dymu a nie
                                                    wędzona drewnem olchowym. Nie ma żadnego porównania z szynka kupną. Szkoda, że
                                                    tylko raz w roku robią takie cudo.
                                                    Do tego spróbujemy zrobić białą kiełbasę domowym sposobem, wędzenie mi nie
                                                    wychodzi, ostatnio wysuszyłem na wiór naszą kiełbasę, nawet koty nie chciały
                                                    jesć...
                                                  • kiks4 raport ze wsi 26.03.07, 20:41
                                                    Że pogoda ładna- nie muszę pisać. Ale zwieńczeniem pięknego dnia jeszcze
                                                    piękniejsze wieczory, już drozdy zaczynają swoje wieczorne śpiewy stojąc na
                                                    czubku drzewa.
                                                    W południe nie mogłem sie oprzeć i zatrzymałem samochód podziwiając godowe szaty
                                                    szpaków, skaczących po polu obok drogi. W pełnym słońcu ich pióra nabierają
                                                    nierealnych kolorów, prezentują paletę metalicznych odcieni- od głębokiej
                                                    czerni przez refleksy fioletu po jakąś polerowana miedź.
                                                    Trochę już żyję na świecie ale za każdym razem takie widoki mnie oczarowują...
                                                    Zdumiał mnie samotny biały łabędź pływający po oczku wodnym w głuszy leśnej-
                                                    niby dziki ptak a na mój widok rozłożył nieco skrzydła i wykorzystując słabe
                                                    podmuchy wiatru użył ich jak żagli by zbliżyć się do miejsca, gdzie stałem.
                                                    Oczekiwał pożywienia- głupio mi się zrobiło, bo nic nie miałem. A swoją drogą co
                                                    to sie porobiło, że dzikie ptaki ciągną do ludzi.
                                                    Tak samo zachowują się synogarlice tureckie. Do niedawna były spotykane co
                                                    najwyżej w miastach, teraz stają się normalnym elementem krajobrazu wiejskiego.
                                                  • m-dyskretna Re: raport ze wsi 26.03.07, 22:24
                                                    >Tak samo zachowują się synogarlice tureckie. Do niedawna były spotykane co
                                                    >najwyżej w miastach, teraz stają się normalnym elementem krajobrazu wiejskiego.

                                                    Mam zaprzyjazniona pare za oknem. Juz od kilku lat jesienia i zima wpadaja do
                                                    mnie na jedzonko. Kiedy zdarzy mi sie zaspac i nie czeka na nie jedzenie na
                                                    parapecie kuchennym, to przylatuja do okna mojego pokoju. Najpierw zagladaja czy
                                                    jeszcze spie, a jezeli sam ich widok nie mobilizuje mnie do ich nakarmienia, to
                                                    zaczynaja halasowac :)) A na wiosne tradycyjnie zakladaja gniazdo naprzeciw
                                                    mojego okna. W sumie to bardzo mile :)
                                                  • kiks4 czy jest z nami astronom 26.03.07, 23:17
                                                    Od dłuższego czasu obserwuję wieczorem bardzo silnie świecącą planetę- teraz po
                                                    zachodzie słońca jest widoczna nad północnym horyzontem.
                                                    Niestety - zupełnie nie znam się na tym ale bardzo jestem ciekaw, co to za
                                                    planeta. Świeci tak silnie, że parę miesięcy temu jadąc do Poznania wziąłem ją
                                                    za światło ostrzegawcze na wysięgniku dźwigu. Myślę, że i w mieście można ja
                                                    zobaczyć, pojawia się jako pierwsza na wieczornym niebie
                                                  • kiks4 Re: czy jest z nami astronom 26.03.07, 23:25
                                                    m-dyskretna napisała

                                                    >Tak samo zachowują się synogarlice tureckie.

                                                    Mam zaprzyjazniona pare za oknem.
                                                    ------
                                                    Wyczytałem w prof. Sokołowskiego, że te nieszczęsne ptaki są (były) tępione
                                                    przez Greków, bo to synogarlice t u r e c k i e! ! !U nas w Polsce pojawiły się
                                                    w połowie ub. wieku ( brzmi to powaznie- ale ja wtedy studiowałem) a pierwsze
                                                    osobniki widziane były w Poznaniu. Dzisiaj na osiedlach są po trosze plagą, nie
                                                    wszyscy są w stanie im wybaczyć- jak m-dyskretna- że paskudzą na balkonach.
                                                  • m-dyskretna Re: czy jest z nami astronom 26.03.07, 23:45
                                                    > Dzisiaj na osiedlach są po trosze plagą, nie wszyscy są w stanie im wybaczyć-
                                                    > jak m-dyskretna- że paskudzą na balkonach.

                                                    No coz, myje po nich parapety. Pod tym wzgledem znacznie gorsze sa golebie
                                                    "pocztowe", na dodatek sa bardzo agresywne. A widok synogarlic wyciagajacych
                                                    szyje, zeby zajrzec co sie dzieje wewnatrz jest rozbrajajacy. Albo kiedy
                                                    przyprowadzaja mlode - i wtedy nie chca jedzenia, tylko przylatuja sie pochwalic :)
                                                  • kiks4 Re: czy jest z nami astronom 27.03.07, 00:14
                                                    m-dyskretna napisała:
                                                    W marcu na naszym niebie mozemy podziwiac trzy planety - Wenus, Saturna i
                                                    Jowisza. Jowisz jest bardziej widoczny nad ranem, Wenus - tuz po zachodzie
                                                    slonca, a najdluzej widoczny jest Saturn (jest widoczny w okolicach
                                                    gwiazdozbioru Lwa).
                                                    -------
                                                    jesteś wielka- m-dyskretna! Od kilku miesięcy obserwuję tę Wenus, bo świeci jak
                                                    szalona i zastanawiam się, grzebię w internecie, instaluję programy (zbyt
                                                    skomplikowane dla laika) i nic! A Ty od niechcenia podrzucasz mi rozwiązanie i
                                                    dwie dalsze planety gratis!

                                                    Wielkie dzięki
                                                    -----
                                                  • kiks4 Re: czy jest z nami astronom 27.03.07, 09:44
                                                    ja- kiks- jak głupi napisałem:

                                                    > Od dłuższego czasu obserwuję wieczorem bardzo silnie świecącą planetę- teraz
                                                    po zachodzie słońca jest widoczna nad p ó ł n o c n y m horyzontem.
                                                    ----------
                                                    Czy ktoś widział zachodzącą planetę nad północnym horyzontem! Proszę o
                                                    wyrozumiałość, post pisany był bardo późno w nocy (wcześnie rano ?)bo o 0:11 a
                                                    do tego zamieszanie umysłowe po zmianie czasu. Risum teneatis amici! mawiali w
                                                    takich sytuacjach rzymianie co miało oznaczć: nie śmiejcie się ze mnie
                                                  • m-dyskretna Re: czy jest z nami astronom 27.03.07, 16:06
                                                    >jesteś wielka- m-dyskretna! Od kilku miesięcy obserwuję tę Wenus, bo świeci jak
                                                    >szalona i zastanawiam się, grzebię w internecie, instaluję programy (zbyt
                                                    >skomplikowane dla laika) i nic! A Ty od niechcenia podrzucasz mi rozwiązanie i
                                                    >dwie dalsze planety gratis!

                                                    Eeee tam wielka, raptem 165 cm wzrostu.
                                                    Tez czasami lubie patrzec na nocne niebo. Najchetniej w letnia ciepla noc, na
                                                    lezaku (tak najwygodniej i kark nie boli) i z kieliszkiem czerwonego wina pod
                                                    reka :)
                                                  • renepoznan Re: czy jest z nami astronom 27.03.07, 16:23
                                                    m-dyskretna napisała:
                                                    > Eeee tam wielka, raptem 165 cm wzrostu.

                                                    W szpilkach i kapeluszu, czy bez?
                                                    :):)

                                                    z kieliszkiem czerwonego wina pod
                                                    > reka :)

                                                    Ustawa o przeciwdziałaniu alkoholizmowi tu chyba znajdzie zastosowanie.
                                                    :):)
                                                  • m-dyskretna Re: czy jest z nami astronom 27.03.07, 16:47
                                                    > W szpilkach i kapeluszu, czy bez?

                                                    Na boso, bez nakrycia glowy i z wlosami gladko przyczesanymi.

                                                    > Ustawa o przeciwdziałaniu alkoholizmowi tu chyba znajdzie zastosowanie.
                                                    > :):)

                                                    Ale dlaczego?! Wtedy juz jest ciemno wiec nikt nie widzi, no i jest juz po 13.:)
                                                  • renepoznan Re: czy jest z nami astronom 27.03.07, 22:35
                                                    m-dyskretna napisała:
                                                    > Ale dlaczego?! Wtedy juz jest ciemno wiec nikt nie widzi, no i jest juz po
                                                    13.:

                                                    Nie chcę nikomu lat liczyć (zwłaszcza kobiecie) ale 13 to juz prehistoria.
                                                  • m-dyskretna Re: czy jest z nami astronom 27.03.07, 22:56
                                                    > Nie chcę nikomu lat liczyć (zwłaszcza kobiecie) ale 13 to juz prehistoria.

                                                    Wiem, starsze od mojej skromnej acz wiekowej osoby sa tylko dinozaury i smok
                                                    wawelski :))
                                                  • kiks4 Re: czy jest z nami astronom 27.03.07, 23:30
                                                    m-dyskretna napisała:
                                                    Tez czasami lubie patrzec na nocne niebo. Najchetniej w letnia ciepla noc, na
                                                    lezaku (tak najwygodniej i kark nie boli) i z kieliszkiem czerwonego wina pod
                                                    reka :)
                                                    ------
                                                    Nie zdajemy już chyba sobie sprawy ile straciliśmy wraz z elektryfikacją. Nie ma
                                                    już nocy, ciemnych jak atrament- dopiero wówczas człowiek patrząc w roziskrzone
                                                    niebo czuje, że jest cząstką Wszechświata.
                                                    Kiedy przed prawie trzydziestu laty budowałem swój dom, zdala od wsi- noc
                                                    bezksiężycowa była naprawdę czarna a gwiazdy zdawały się być na wyciągnięcie
                                                    ręki. Po niebie przelatywały sztuczne satelity- telewizja nie byłą potrzebna.
                                                    Dzisiaj gdy powstało tu osiedle domków, okna rozświetlone elektrycznością, lampy
                                                    ogrodowe, lampy uliczne- to wszystko powoduje, że w tej sztucznej, elektrycznej
                                                    poświacie nie widać połowy gwiazd. A jeśli nawet wypatrzę poruszający się punkt,
                                                    to nie wiem- satelita to czy samolot dalekodystansowy- i i tych przybyło ponad
                                                    miarę, przelatują nad nami jakby to autostrada była, czy co.
                                                    Chcąc obejrzeć jakieś ciekawe zjawisko astronomiczne- kometę czy roje meteorów
                                                    musimy wsiąść w samochód i jechać kilka kilometrów na dużą polanę leśną gdzie
                                                    nie dociera poświata osiedli ludzkich. Ale ostatnio w naszym stałym punkcie
                                                    obserwacyjnym zauważyłem geodetów- zapewne parcelują ziemię i powstanie kolejne
                                                    osiedle.
                                                    A co do czerwonego wina- jest dobre w każdej sytuacji. Przez kilka lat
                                                    pracowałem w zespole z Hiszpanami- w czasie wizyt u nich przekonali nas, że
                                                    czerwone wina z Rioja nie mają sobie równych w Europie.
                                                  • renepoznan Re: czy jest z nami astronom 28.03.07, 08:38
                                                    kiks4 napisał:
                                                    > Nie zdajemy już chyba sobie sprawy ile straciliśmy wraz z elektryfikacją

                                                    Pewno masz rację. Ale dlaczego zatem tak narzekasz jak prąd wyłączą? Cos
                                                    niekonsekwentny jesteś. :)
                                                  • kiks4 Re: czy jest z nami astronom 28.03.07, 09:29
                                                    renepoznan napisał:
                                                    > Pewno masz rację. Ale dlaczego zatem tak narzekasz jak prąd wyłączą? Cos
                                                    > niekonsekwentny jesteś. :)
                                                    ------
                                                    No kurcze! Trochę się wczoraj rozmarzywszy zapędziłem w maliny a Ty od razu
                                                    musisz to wyłapać i wypunktować!
                                                  • kiks4 kolejny meldunek 28.03.07, 23:15
                                                    Dzisiaj w godzinach południowych zauważyłem ( po raz pierwszy w życiu) parę
                                                    żurawi krążących nad naszym domem. Wykorzystując komin termiczny krążyły bez
                                                    machania skrzydłami po ciasnej spirali i wznosiły się szybko do góry.
                                                    Dotychczas żurawie tylko słyszałem, bo głos mają charakterystyczny, przeraźliwy,
                                                    niosący się na kilka kilometrów. A w ogóle to sądziłem że ostatnie żurawie
                                                    występują tylko w "Stepach Akermańskich" Mickiewicza, że w Polsce- o ile są, to
                                                    są rzadkością. Chyba coś się zmieniło, jest ich więcej, tak samo jak więcej jest
                                                    kruków, które widzę lub słyszę codziennie.
                                                  • m-dyskretna Re: kolejny meldunek 29.03.07, 19:04
                                                    > A w ogóle to sądziłem że ostatnie żurawie występują tylko w "Stepach
                                                    > Akermańskich" Mickiewicza, że w Polsce- o ile są, to są rzadkością. Chyba coś
                                                    > się zmieniło, jest ich więcej, tak samo jak więcej jest kruków, które widzę
                                                    lub > słyszę codziennie.

                                                    Wczoraj spedzilam sporo czasu w pociagu. Tez udalo mi sie kilka razy zobaczyc
                                                    zurawie i bociany. I calkiem sporo saren wypasajacych sie na polach z ozimina.
                                                  • renepoznan Rapost z doliny Lądecko-pyzderskiej 29.03.07, 19:38
                                                    Dzisiaj spędziłem parę godzin w dolinie Warty pomiedzy Lądkiem a Pyzdrami.
                                                    Cudowna pogoda. Słońce świeciło. Dolina zalana wodami powodziowymi. Warta robi
                                                    niesamowite wrażenie. Szeroka tak, że drugi brzeg ginie w oddali. Pośrodku wód
                                                    kępy zieleni i drzew. Bardzo trudno ustalić gdzie jest główne koryto rzeki -
                                                    jeżeli ktoś nie wie gdzie jest. Niesamowitcie ciekawy i urokliwy widok. Rozlane
                                                    okoliczne dopływy rzeczki: Struga, Meszna czy Wrześnica. Pływające po
                                                    rozlewiskach łabędzie. Brodzące bociany. Po raz pierwszy w tym roku zobaczyłem
                                                    siedzącego na gnieździe bociana. Nie wiem czy juz siedział na jajach? Chyba
                                                    troche wcześnie. Ale nie wiem. Masa ptactwa wodnego. Przejechałem wzdłuż całej
                                                    tej doliny. W oddali widziałem Rydlową Górę czyli dawne grodzisko Lądzkie. U
                                                    ujscia Strugi inne grodzisko - jednak mało widoczne - do zaobserwowania tylko
                                                    dla ludzi wiedzących o nim.
                                                    Przepiekne widoki.
                                                    A po drodze kosciół Lądzki. Pocysterski - w przeciwieństwie do wielu innych
                                                    klasztorów cysterskich dość wcześnie czysto polski. Pilnowano polskości tego
                                                    klasztoru.
                                                    Sam Klasztor tym razem sobie darowałem. Ale koscioła nie. Przepiękna
                                                    architektura Tomasza Ponciano, Belottiego a zwłaszcza nawy centralnej z kopułą
                                                    Pompeo Ferrariego. Urokliwe freski w kopule i obrazy Adama Swacha. Mnie
                                                    fascynuje zawsze snycerka wyposażenia koscioła w tym zwłaszcza rzeźby figuralne
                                                    na konfesjonałach czy przy ołtarzach.
                                                    Niestety fasada koscioła wymaga remontu. Widać odpadający tynk. Salezjanie mają
                                                    jednak przepiekny obiekt - choc niewątpliwie kosztowny w utrzymaniu.

                                                    Następnie Ciążeń z kosciołem parafialnym z renesansowym tronem biskuopów
                                                    Poznańskich. Obok budynek plebanii z cudownym mansadrowym dachem. Dla mnie
                                                    charakterystyczne polskie rozwiazanie budowlane. I budyneczek niemalże bajkowy.
                                                    Troche dalej dawny pałac Biskupów Poznańskich - rokokowy. Obecnie Biblioteka
                                                    Uniwersytetu Poznańskiego z zbiorami masoników. Przejazd wysoczyzną nad dolina
                                                    Warty aż do Pyzdr. Tam obowiazkowe zaliczenie pofranciszkańskiego klasztoru na
                                                    skarpie. Kościół farny.
                                                    Niestety w Pyzdrach trzeba odbić w kierunku Wrześni i tam juz wpadamy na drogę
                                                    do Poznania.

                                                    Składając ten meldunek zachęcam wszystkich do pojechania w te rejony, teraz -
                                                    jak Warta robi takie imponujące wrażenie. Jeżeli ktos ma więcej czasu to
                                                    proponuję w Lądzie skręcić przez most na drogę do Zagórowa. Jedziemy jakiś czas
                                                    groblą pomiedzy wodami. Wrażenie kapitalne. Ja niestety nie miałem tym razem
                                                    czasu.
                                                  • renepoznan Re: kolejny meldunek 29.03.07, 19:55
                                                    kiks4 napisał:

                                                    > A w ogóle to sądziłem że ostatnie żurawie
                                                    > występują tylko w "Stepach Akermańskich" Mickiewicza

                                                    No to tym razem zastąpię milczącą Dobrusię i zacytują przywołany przez Ciebie
                                                    sonet:

                                                    Stepy Akermańskie

                                                    Wpłynąłem na suchego przestwór oceanu,
                                                    Wóz nurza się w zieloność i jak łódka brodzi;
                                                    Śród fali łąk szumiących, śród kwiatów powodzi,
                                                    Omijam koralowe ostrowy burzanu.

                                                    Już mrok zapada, nigdzie drogi ni kurchanu,
                                                    Patrzę w niebo, gwiazd szukam, przewodniczek łodzi;
                                                    Tam z dala błyszczy obłok? tam jutrzeńka wschodzi?
                                                    To błyszczy Dniestr, to wzeszła lampa Akermanu.

                                                    Stójmy! - jak cicho! - słyszę ciągnące żurawie,
                                                    Których by nie dościgły źrenice sokoła;
                                                    Słyszę, kędy się motyl kołysa na trawie,
                                                    Kędy wąż śliską piersią dotyka się zioła.

                                                    W takiej ciszy! - tak ucho natężam ciekawie,
                                                    Że słyszałbym głos z Litwy. - Jedźmy, nikt nie woła.


                                                    Generalnie nie przepadam za Mickiewiczem. Jedtem "zwolennikiem" Słowackiego.
                                                    Natomiast przez Sonetami Krymskimi a zwłaszcza Stepami Akermańskimi to "Chapeau
                                                    bas" proszę Państwa.
                                                    Przeczytajcie ten sonet głośno. Ściszając głos w odpowiednich
                                                    momentach. "Stójmy! - jak cicho! - słyszę ciągnące żurawie,....."
                                                    To się słyszy i czuje! Prawda?

                                                    "Jedźmy, nikt nie woła."
                                                    :(:(:(
                                                  • kiks4 Re: kolejny meldunek 29.03.07, 21:52
                                                    Mickiewicz napisał:
                                                    "> Stójmy! - jak cicho! - słyszę ciągnące żurawie,
                                                    > Których by nie dościgły źrenice sokoła;"
                                                    -------
                                                    W poprzednim poście pisałem, że żurawie maja potężny głos, niosący się na kilka
                                                    kilometrów i że żurawia dużo łatwiej usłyszeć niż zobaczyć. Zwłaszcza, że
                                                    gnieździ się najchętniej na terenach bagiennych, trudno lub niedostępnych
                                                    dostępnych dla człowieka. Mickiewicz był nie tylko poetą ale nade wszystko
                                                    doskonałym obserwatorem, notującym w pamięci najdrobniejsze szczegóły. On też
                                                    tylko słyszał żurawie, niewidoczne nie tylko dla ludzkiego ale i dla
                                                    przysłowiowego sokolego oka.
                                                    A co do piękna utworu- całkowicie się zgadzam z Tobą. Mimo, że nie był to
                                                    obowiązek- z przyjemnością nauczyłem się go w latach szkolnych na pamięć i do
                                                    dziś mimo zaawansowanej sklerozy sporą część mogę wyrecytować. Wielkie dzięki
                                                    Rene za przypomnienie!
                                                  • renepoznan Prowokująć Dobrusię! 30.03.07, 18:52
                                                    Wybacz kiksie ale wykorzystując Twój wątek i poruszoną przez ciebie twórczość
                                                    romantyków wsadzę swój ulubiony fragment (zgrajcie go z Malczewskim) i zacytuję
                                                    Słowackiego:

                                                    Obróciwszy więc ku Anhellemu szafirowe oczy zalane łzami wielkiemi, rzekła
                                                    Ellenai: Umiłowałam ciebie, bracie mój, i opuszczam.

                                                    A powiedziawiszy, gdzie ją miał pochować, że pod sosną, która była w smutnym
                                                    parowie, leżeć pragnie, rzekła: Czemże ja będę po śmierci?

                                                    Oto chciałabym być jaką rzeczą żyjącą przy tobie, Anhelli, pajączkiem nawet,
                                                    który jest miły więźniowi i schodzi jeść z jego ręki po złotym promyku słonecznym.

                                                    Jam się przywiązała do ciebie jak siostra i jak matka twoja, i więcéj jeszcze...
                                                    Ale grobowiec wszystko kończy...

                                                    Nie zapominaj o mnie - bo któż o mnie będzie pamiętał po śmierci, chyba ren,
                                                    któregom doiła zalewając się łzami.

                                                    Jeżeli wiesz, gdzie ludzie idą po śmierci, to mi powiedz, bo niespokojna jestem,
                                                    choć mam nadzieję w Bogu.

                                                    Oto ja polecę do krainy twojéj rodzinnéj i obaczę dom twój, sługi twoje i
                                                    rodzice twoje, jeżeli jeszcze żyją?

                                                    I nawet miejsce te, gdzie stało twoje łóżeczko dziecinne, mała niegdyś kołyska
                                                    twoja.

                                                    Ty powiesz, że to są myśli gminne, że człowiek po śmierci nie lata... Cóż! kiedy
                                                    z taką myślą śmierć piękniejsza.

                                                    A oto patrzaj nad łożem mojem, ta szyba lodu słońcem czerwona, z dwoma
                                                    skrzydłami promieni: nie jestże to Anioł złoty stojący nade mną?

                                                    Reny wyciągają mech spod mojéj pościeli i skubią łoże śmierci jedząc... Biedne
                                                    reny moje, żegnam was.

                                                    A teraz podniosę oczy do Królowy Niebieskiéj i będę się modliła do Niéj.

                                                    Zaczęła więc tu umierał ąca mówić litanije do Matki Chrystusowéj, i właśnie
                                                    wymówiwszy: Różo zlota! skonała.

                                                    I na znak cudu, upadła róża żywa na białe piersi umarłéj, i leżała na nich, a w
                                                    jamie rozeszła się od niéj woń różana i mocna.

                                                    Nie śmiał więc Anhelli ruszyć ciała umarłéj, ani złożyć rąk, które były
                                                    wyciągnięte, lecz usiadłszy na końcu łoża płakał.

                                                    A oto jakoby o północy stał się wielki szelest, i myślał Anhelli, że reny
                                                    szeleszczą, wyjadając mech spod łoża śmierci; lecz inna była przyczyna.

                                                    Chmura jakoby duchów ciemnych zatrzymała się nad jamą śmiejąc się głośno, a
                                                    ciemne twarze pokazały się przez rozszczepione lodu sklepienie i krzyczały:
                                                    Naszą jest!

                                                    Lecz róża owa cudowna dostawszy skrzydeł gołębich, podleciała w górę, i
                                                    spojrzała na nie oczyma niewinnego Aniołka.

                                                    Ciemne więc owe duchy i chmura ich wzniosła się z dachu krzycząc w ciemnem
                                                    powietrzu smutne przeklinania, i stała się znów cichość, jaka przystoi w
                                                    miejscu, gdzie trup spoczywa.

                                                    We trzy zaś godziny po północy, usłyszał Anhelli stukanie do drzwi, które były z
                                                    lodu, i odwaliwszy bryłę wyszedł na księżyc.

                                                    I zobaczył owego Anioła, który mu był przypomniał miłość dla niewiasty i
                                                    pierwszą jego miłość na ziemi; więc spuściwszy przed nim głowę, stał cicho.

                                                    I rzekła do niego Eloe: Wynieś mi tu umarłą twoją siostrę, ja wezmę ją i
                                                    pochowam litośnie; moją jest.

                                                    Odszedłszy więc Anhelli do jamy, wziął na ręce trupa, wyniósł i położył go na
                                                    śniegu przed Aniołem.

                                                    A Eloe uklęknąwszy nad śpiącą, podłożyła pod nią z obojéj strony końce skrzydeł
                                                    łabędzich i zawiązała je pod umarłą.

                                                    I z pełnemi trupa skrzydłami, wstawszy na księżyc, odeszła.

                                                    Wrócił więc Anhelli do jamy pustéj, i spojrzawszy na ściany zajęczał, bo już jéj
                                                    nie było.


                                                    Wybaczcie koleżeństwo. Nigdy nie lubiłem wielkich romantyków - ale z wyjątkami.
                                                    To jeden z nich.

                                                    :):):):)
                                                  • renepoznan Meldunek ze wsi - 31 marca 2007r 31.03.07, 22:29
                                                    Po pobycie na wsi mam meldunek. Daruje sobie ptaszki i kwiatki. Ale chciałem
                                                    zameldować, że z ziemi zaczynaja wygladać pierwsze pędy Lubczyka. I nie wiem
                                                    dlaczego przychodzi mi na mysl taka fraszka:
                                                    "Myjcie sie dziewczyny,
                                                    bo nie znacie dnia ani godziny"

                                                    Nie wiem skąd to skojarzenie. Może dlatego bo wiosna?
                                                  • lucyfercia Re: Meldunek ze wsi - 31 marca 2007r 31.03.07, 22:54
                                                    renepoznan napisał:

                                                    > Po pobycie na wsi mam meldunek. Daruje sobie ptaszki i kwiatki. Ale chciałem
                                                    > zameldować, że z ziemi zaczynaja wygladać pierwsze pędy Lubczyka. I nie wiem
                                                    > dlaczego przychodzi mi na mysl taka fraszka:
                                                    > "Myjcie sie dziewczyny,
                                                    > bo nie znacie dnia ani godziny"
                                                    > Nie wiem skąd to skojarzenie. Może dlatego bo wiosna?

                                                    Zauważam u ciebie brak konsekwencji - a co z facetami, czyżby oni nie musieli
                                                    się myć? ;)
                                                  • m-dyskretna Re: Meldunek ze wsi - 31 marca 2007r 31.03.07, 22:57
                                                    > Po pobycie na wsi mam meldunek. Daruje sobie ptaszki i kwiatki. Ale chciałem
                                                    > zameldować, że z ziemi zaczynaja wygladać pierwsze pędy Lubczyka.

                                                    A ten Lubczyk to byl ktos znany? I dlaczego jest zakopany w Twoim ogrodzie?
                                                  • kiks4 Re: Meldunek ze wsi - 31 marca 2007r 31.03.07, 23:06
                                                    m-dyskretna napisała:
                                                    > A ten Lubczyk to byl ktos znany? I dlaczego jest zakopany w Twoim ogrodzie?
                                                    ------
                                                    No i co, Rene! Umysł ścisły Cię dopadł i się nie wybronisz. Mów prawdę, cała
                                                    prawdę i nie matacz. Mataczenie- ostatnio to słowo odmieniane jest przez
                                                    wszystkie przypadki.
                                                  • lucyfercia Re: Meldunek ze wsi - 31 marca 2007r 01.04.07, 00:13
                                                    kiks4 napisał:
                                                    > ------
                                                    > No i co, Rene! Umysł ścisły Cię dopadł i się nie wybronisz. Mów prawdę, cała
                                                    > prawdę i nie matacz.

                                                    Zapomniałes dodać: tylko prawdę :)


                                                    > Mataczenie - ostatnio to słowo odmieniane jest przez wszystkie przypadki.

                                                    Z mataczeniem to już gorzej, Rene mógł nabrać dużej wprawy ;)
                                                  • dobrusia_to_ja Re: Meldunek ze wsi - 31 marca 2007r 01.04.07, 00:17
                                                    lucyfercia napisała:

                                                    > Z mataczeniem to już gorzej, Rene mógł nabrać dużej wprawy ;)

                                                    Z racji wykonywanego zawodu chyba już nabrał;)
                                                  • lucyfercia Re: Meldunek ze wsi - 31 marca 2007r 01.04.07, 00:48
                                                    dobrusia_to_ja napisała:

                                                    > lucyfercia napisała:
                                                    >
                                                    > > Z mataczeniem to już gorzej, Rene mógł nabrać dużej wprawy ;)
                                                    >
                                                    > Z racji wykonywanego zawodu chyba już nabrał;)

                                                    Czy w ramach terapii będzie go można odmataczyć??? ;)
                                                  • kiks4 Re: Meldunek ze wsi - 1 kwietnia 2007r 01.04.07, 10:40
                                                    lucyfercia napisała:
                                                    > Z mataczeniem to już gorzej, Rene mógł nabrać dużej wprawy ;)
                                                    ------
                                                    To bardzo niebezpieczne. Ostatnio władze aresztują ludzi wyłącznie za mataczenie
                                                    lub nawet za podejrzenie o możliwość mataczenia. Jedyną pozytywną stroną tego
                                                    jest możliwość zabłyśnięcia w mediach- wszyscy podejrzani o możliwośc mataczenia
                                                    są aresztowani w obecności kamer telewizyjnych, które przypadkiem znajdują się w
                                                    miejscu aresztowania i to wcześniej niż policja. Więc Rene....
                                                  • lucyfercia Re: Meldunek ze wsi - 1 kwietnia 2007r 01.04.07, 13:21
                                                    kiks4 napisał:
                                                    > ------
                                                    > To bardzo niebezpieczne. Ostatnio władze aresztują ludzi wyłącznie za
                                                    mataczenie lub nawet za podejrzenie o możliwość mataczenia. Jedyną pozytywną
                                                    stroną tego jest możliwość zabłyśnięcia w mediach- wszyscy podejrzani o
                                                    możliwośc mataczenia są aresztowani w obecności kamer telewizyjnych, które
                                                    przypadkiem znajdują się w miejscu aresztowania i to wcześniej niż policja. Więc
                                                    Rene....

                                                    ... ma szansę zostać gwiazdą telewizyjną ;)))
                                                  • m-dyskretna Re: Meldunek ze wsi - 1 kwietnia 2007r 01.04.07, 13:23
                                                    > ... ma szansę zostać gwiazdą telewizyjną ;)))

                                                    To moze juz teraz poprosmy Rene o autografy. Potem moze byc klopot z doreczeniem:))
                                                  • lucyfercia Re: Meldunek ze wsi - 31 marca 2007r 01.04.07, 00:08
                                                    m-dyskretna napisała:
                                                    > A ten Lubczyk to byl ktos znany? I dlaczego jest zakopany w Twoim ogrodzie?

                                                    Czyżby to był jakiś wiekowy trup, który puścił pędy ze starości? ;)
                                                  • dobrusia_to_ja Re: Meldunek ze wsi - 31 marca 2007r 01.04.07, 00:18
                                                    lucyfercia napisała:

                                                    > m-dyskretna napisała:
                                                    > > A ten Lubczyk to byl ktos znany? I dlaczego jest zakopany w Twoim ogrodzi
                                                    > e?
                                                    >
                                                    > Czyżby to był jakiś wiekowy trup, który puścił pędy ze starości? ;)

                                                    Skoro Rene jeszcze go nie potrzebuje, to możliwe, że już jest wiekowy. Tak około
                                                    studwuletni;))
                                                  • lucyfercia Re: Meldunek ze wsi - 31 marca 2007r 01.04.07, 00:46
                                                    dobrusia_to_ja napisała:

                                                    > Skoro Rene jeszcze go nie potrzebuje, to możliwe, że już jest wiekowy. Tak
                                                    około studwuletni;))

                                                    Czy to znaczy, że wraz z wiekiem on nabiera mocy??? Swoją drogą ciekawe, kiedy
                                                    Rene zacznie go potrzebować, czy wkrótce, czy też za następne 100 lat??? ;)))
                                                  • renepoznan Re: Meldunek ze wsi - 31 marca 2007r 01.04.07, 11:20
                                                    m-dyskretna napisała:
                                                    > A ten Lubczyk to byl ktos znany? I dlaczego jest zakopany w Twoim ogrodzie?

                                                    USTAWA
                                                    z dnia 29 sierpnia 1997 r.
                                                    o ochronie danych osobowych.

                                                    (tekst pierwotny: Dz. U. 1997 r. Nr 133 poz. 883)
                                                    (tekst jednolity: Dz. U. 2002 r. Nr 101 poz. 926)
                                                    zmiany:
                                                    2004-01-01 Dz.U.2002.153.1271 art. 52
                                                    2004-03-01 Dz.U.2004.25.219 art. 181
                                                    2004-05-01 Dz.U.2004.33.285 art. 1
                                                    2006-07-24 Dz.U.2006.104.708 art. 178
                                                    2006-10-01 Dz.U.2006.104.711 art. 31

                                                    Nie mogę udzielic odpowiedzi.
                                                  • m-dyskretna Re: Meldunek ze wsi - 31 marca 2007r 01.04.07, 13:01
                                                    > Nie mogę udzielic odpowiedzi.

                                                    Ale tylko na pierwsze moje pytanie. A zatem dlaczego NN alias Lubczyk jest
                                                    zakopany w Twoim ogrodku? I czy od tego czasu Horacyna nie mowi?!
                                                  • lucyfercia Re: Meldunek ze wsi - 31 marca 2007r 01.04.07, 13:24
                                                    m-dyskretna napisała:

                                                    > I czy od tego czasu Horacyna nie mowi?!

                                                    Ona powinna chyba raczej pieśni śpiewać ;)
                                                  • m-dyskretna Re: Meldunek ze wsi - 31 marca 2007r 01.04.07, 13:49
                                                    > Ona powinna chyba raczej pieśni śpiewać ;)

                                                    Moze Horacyna jest objeta programem ochrony swiadkow koronnych? Zmienil(a) plec,
                                                    imie, porozumiewa sie tylko telepatycznie, kiedy udalo jej sie dopasc do kompa
                                                    to chlopaki sila Ja od niego odciagneli.
                                                  • kiks4 Re: Meldunek ze wsi - 1 kwietnia 2007r 01.04.07, 14:15
                                                    m-dyskretna napisała:

                                                    To moze juz teraz poprosmy Rene o autografy. Potem moze byc kłopot z doreczeniem:))
                                                    -------
                                                    Ciekawe, po ile będą chodzić na rynku autografy Rene. Ja bym dał co najmniej ze
                                                    cztery Edgary za jednego Rene
                                                  • renepoznan Re: Meldunek ze wsi - 1 kwietnia 2007r 01.04.07, 15:03
                                                    kiks4 napisał:
                                                    > Ja bym dał co najmniej ze
                                                    > cztery Edgary za jednego Rene

                                                    Hm. Czy Ty mnie przypadkiem nie obrażasz. Tylko cztery?
                                                  • Gość: Horacyna Re: Meldunek ze wsi - 31 marca 2007r IP: *.icpnet.pl 01.04.07, 15:21
                                                    m-dyskretna napisała:

                                                    > kiedy udalo jej sie dopasc do kompa
                                                    > to chlopaki sila Ja od niego odciagneli

                                                    Nnnniiiikkkkttt mmmmnnnnniiiiieeeeee nnnniiieee ooddciiiąąąągggaaaałłłł.
                                                    Wooolllęęę sssaaammmaaa zzeee sssooobbąąą pppoooggggaaaaddddaaaaćććć. JJJaaakkk
                                                    kkkttooośśśś nnnaatttyyyymmm fooorrruummm.
                                                  • m-dyskretna Re: Meldunek ze wsi - 31 marca 2007r 01.04.07, 16:55
                                                    > Nnnniiiikkkkttt mmmmnnnnniiiiieeeeee nnnniiieee ooddciiiąąąągggaaaałłłł.

                                                    Biedna Horacyna :(( Pewnie zagrozili Tobie odcieciem od salaty.
                                                  • renepoznan Re: Meldunek ze wsi - 31 marca 2007r 01.04.07, 19:57
                                                    m-dyskretna napisała:

                                                    > Biedna Horacyna

                                                    Ale skąd. Dostała jajko i biały serek.
                                                    Ona naprawdę woli tylko wybitne intelekty. Albo siedzi w kacie i gada do siebie
                                                    albo ze mna pogada przy koniaczku.
                                                    :):):)
                                                  • m-dyskretna Re: Meldunek ze wsi - 31 marca 2007r 01.04.07, 20:15
                                                    > albo ze mna pogada przy koniaczku.

                                                    Rozpijasz tak szlachetne zwierzatko?!!! Chyba podkablujemy Ciebie do Towarzystwa
                                                    Przyjaciol Zolwi
                                                  • renepoznan Re: Meldunek ze wsi - 31 marca 2007r 01.04.07, 20:21
                                                    m-dyskretna napisała:

                                                    > > albo ze mna pogada przy koniaczku.
                                                    >
                                                    > Rozpijasz tak szlachetne zwierzatko?!!!
                                                    Koniaczek piję ja. Jedyną wadą Horacyny jaką stwierdziłem to niestety pełna
                                                    abstynencja.
                                                  • kiks4 Re: Meldunek ze wsi - 1 kwietnia 2007r 01.04.07, 20:25
                                                    enepoznan napisał:

                                                    Ona naprawdę woli tylko wybitne intelekty. Albo siedzi w kacie i gada do siebie
                                                    albo ze mna pogada przy koniaczku.:):):)
                                                    ------
                                                    A czy prócz dbałości o rozwój intelektualny Horacyny zapewniasz jej odpowiednie
                                                    warunki dla rozwoju fizycznego? Myślę, że powinniście wieczorami robić wspólne
                                                    przebieżki :-)) I to systematycznie, bo tylko systematyczność czyni mistrza..
                                                  • renepoznan Re: Meldunek ze wsi - 1 kwietnia 2007r 01.04.07, 22:15
                                                    kiks4 napisał:
                                                    > A czy prócz dbałości o rozwój intelektualny Horacyny zapewniasz jej
                                                    odpowiednie
                                                    > warunki dla rozwoju fizycznego? Myślę, że powinniście wieczorami robić wspólne
                                                    > przebieżki :-)) I to systematycznie, bo tylko systematyczność czyni mistrza..

                                                    Oczywiscie. Codziennie około godz. 20 przemieszczam się z fotela do kuchni a
                                                    Horacyna idzie ze mną. Juz około 20.30 jesteśmy na miejscu. Robimy to
                                                    systematycznie.
                                                  • m-dyskretna Re: Meldunek ze wsi - 1 kwietnia 2007r 02.04.07, 12:01
                                                    > Oczywiscie. Codziennie około godz. 20 przemieszczam się z fotela do kuchni a
                                                    > Horacyna idzie ze mną. Juz około 20.30 jesteśmy na miejscu. Robimy to
                                                    > systematycznie.

                                                    Typowa meska logika. A gdzie stoi fotel?
                                                  • renepoznan Re: Meldunek ze wsi - 1 kwietnia 2007r 02.04.07, 18:38
                                                    m-dyskretna napisała:
                                                    > Typowa meska logika.

                                                    Co ma logika z przebieżkami z Horacyną. Ach - Tobie chodzi o matematyczna
                                                    logikę? A to fakt. Kompletnie bez sensu.

                                                    >A gdzie stoi fotel?

                                                    Jak to gdzie? Przed telewiorkiem. W "salonie" Z przodu jest wygodny miękki
                                                    stołek by było na czym wygodnie nogi umieścić. Z boku stoliczek na "napitki". Z
                                                    tyłu mam lampę i moje zbiory książek. Nie musze wstawać by sięgnąć ręką -
                                                    gorzej gdy nie wystarczą mi podręczne czytadła. :):):):):)
                                                  • m-dyskretna Re: Meldunek ze wsi - 1 kwietnia 2007r 02.04.07, 19:14
                                                    > Co ma logika z przebieżkami z Horacyną. Ach - Tobie chodzi o matematyczna
                                                    > logikę? A to fakt. Kompletnie bez sensu.

                                                    Zachwycil mnie opis trasy tej przebiezki - od fotela do kuchni :))
                                                  • renepoznan Re: Meldunek ze wsi - 1 kwietnia 2007r 02.04.07, 19:28
                                                    m-dyskretna napisała:

                                                    > > Co ma logika z przebieżkami z Horacyną. Ach - Tobie chodzi o matematyczna
                                                    > > logikę? A to fakt. Kompletnie bez sensu.
                                                    >
                                                    > Zachwycil mnie opis trasy tej przebiezki - od fotela do kuchni :))

                                                    Zgadzam sie z tobą. Wyżerkę i wypitkę "domowa kobieta" powinna nam przynosić do
                                                    fotela. Abyśmy nie musieli samemu sie fatygować. Biedna Horacyna. Tak musi sie
                                                    męczyć. :):) Bo jej Pani sie obija. Muszę coś z tym zrobic. Dzięki za
                                                    podpowiedź. :):)
                                                  • m-dyskretna Re: Meldunek ze wsi - 1 kwietnia 2007r 02.04.07, 19:33
                                                    > Zgadzam sie z tobą. Wyżerkę i wypitkę "domowa kobieta" powinna nam przynosić do
                                                    > fotela.

                                                    Jeszcze ksiazki sie poplamia. Lepiej zaniesc fotel (z zawartoscia) do kuchni :))
                                                  • renepoznan Re: Meldunek ze wsi - 1 kwietnia 2007r 02.04.07, 19:55
                                                    m-dyskretna napisała:
                                                    > Jeszcze ksiazki sie poplamia. Lepiej zaniesc fotel (z zawartoscia) do
                                                    kuchni :)

                                                    No wiesz? Jak aż taki wymagajacy w stosunku do małżonki nie jestem. Ostatecznie
                                                    jest mi najblizsza i szanuję jej starania i nie wymagam zbyt duzo.
                                                    Ale Ty jesteś bezpitosna dla innych. No, no. Nie spodziewałem się.
                                                    Wiadomo: kobieta i do tego wegetarianka i matematyczka.
                                                    :)
                                                  • m-dyskretna Re: Meldunek ze wsi - 1 kwietnia 2007r 02.04.07, 19:58
                                                    > No wiesz? Jak aż taki wymagajacy w stosunku do małżonki nie jestem. Ostatecznie
                                                    > jest mi najblizsza i szanuję jej starania i nie wymagam zbyt duzo.
                                                    > Ale Ty jesteś bezpitosna dla innych. No, no. Nie spodziewałem się.
                                                    > Wiadomo: kobieta i do tego wegetarianka i matematyczka.

                                                    Od przenoszenia fotela masz mlodych :))
                                                  • renepoznan Re: Meldunek ze wsi - 1 kwietnia 2007r 02.04.07, 20:08
                                                    m-dyskretna napisała:
                                                    > Od przenoszenia fotela masz mlodych :))

                                                    Coś ty. Niedzisiejsza? Dzieci torturować wymaganiami? Aby mnie politpoprawni do
                                                    więzienia wsadzili?
                                                  • renepoznan M - masz meila 02.04.07, 20:23
                                                    Jak masz czas to odbierz!
                                                  • m-dyskretna Re: M - masz meila 02.04.07, 20:39
                                                    > Jak masz czas to odbierz!

                                                    Ten pt. "jak dobrze wypelnic PIT-a" byl od Ciebie? :)
                                                  • renepoznan Re: M - masz meila 02.04.07, 20:42
                                                    m-dyskretna napisała:
                                                    > Ten pt. "jak dobrze wypelnic PIT-a" byl od Ciebie? :)

                                                    Raczej nie. Sam bym chciał wiedzieć jak wypełnic by wyszło "0". :(
                                                  • m-dyskretna Re: M - masz meila 02.04.07, 21:06
                                                    > Raczej nie. Sam bym chciał wiedzieć jak wypełnic by wyszło "0". :(

                                                    To czy wyjdzie na "0" w durzej mierze zalezy od humoru pracownikow Twojego
                                                    urzedu skarbowego. Kilka razy zdarzylo mi sie miec watpliwosci czy cos moge
                                                    odpisac od podatku i dzwonilam do informacji skarbowej przy Ministerstwie
                                                    Finansow oraz do urzedu skarbowego. Odpowiedzi bywaly rozbiezne...
                                                  • m-dyskretna Re: M - masz meila - errata 02.04.07, 21:09
                                                    Ladny blad ortograficzny udalo mi sie popelnic:((( Oczywiscie powinno byc "w duzej".
                                                  • renepoznan Re: M - masz meila 03.04.07, 21:31
                                                    m-dyskretna napisała:

                                                    > > To czy wyjdzie na "0" w durzej mierze zalezy od humoru pracownikow Twojego
                                                    > urzedu skarbowego.
                                                    A ja mam w moim Urzedzie Skarbowym miłe Panie i na ich humory nie narzekam.
                                                    Jeżeli na cos narzekam to na skandaliczne łupiestwo i złodziejstwo wynikające z
                                                    przepisów. Typowo lewackie podejście. Okraść obywateli i rzucić ochłapy swemu
                                                    elektoratowi - najczęsciej mało ciekawemu.


                                                    Kilka razy zdarzylo mi sie miec watpliwosci czy cos moge
                                                    > odpisac od podatku i dzwonilam do informacji skarbowej przy Ministerstwie
                                                    > Finansow oraz do urzedu skarbowego. Odpowiedzi bywaly rozbiezne...

                                                    Bo samobójcą jest ten kto opiera się na ustnych, telefonicznych odpowiedziach
                                                    Urzędów Skarbowych czy Ministerstwa Finansów w sprawie podatków.
                                                  • kiks4 Re: M - masz meila 03.04.07, 21:43
                                                    renepoznan napisał:

                                                    Typowo lewackie podejście. Okraść obywateli i rzucić ochłapy swemu
                                                    > elektoratowi - najczęsciej mało ciekawemu.
                                                    -------
                                                    Zapomniałeś dodać ,ze US są skuteczne jedynie wobec obywateli takich jak Ty, ja
                                                    czy nasza droga matematyczko- wegetarianka. Tam, gdzie w grę wchodzą naprawdę
                                                    duże kwoty podatków- tam kończą sie możliwości Urzędu. Urzędu w którym pracują
                                                    młode kobiety, nie zawsze dobre przygotowane a na pewno zawsze źle opłacane. I
                                                    one maja stawiać czoła rekinom biznesu????
                                                  • renepoznan Re: M - masz meila 03.04.07, 21:49
                                                    kiks4 napisał:
                                                    > Zapomniałeś dodać ,ze US są skuteczne jedynie wobec obywateli takich jak Ty,

                                                    Hm :):)
                                                  • m-dyskretna Re: M - masz meila 03.04.07, 21:58
                                                    > Hm :):)

                                                    Moze Rene tez jest rekinem biznesu, tylko przy nas udaje plotke?
                                                  • m-dyskretna Re: M - masz meila 03.04.07, 21:57
                                                    > Zapomniałeś dodać ,ze US są skuteczne jedynie wobec obywateli takich jak Ty, ja
                                                    > czy nasza droga matematyczko- wegetarianka. Tam, gdzie w grę wchodzą naprawdę
                                                    > duże kwoty podatków- tam kończą sie możliwości Urzędu. Urzędu w którym pracują
                                                    > młode kobiety, nie zawsze dobre przygotowane a na pewno zawsze źle opłacane. I
                                                    > one maja stawiać czoła rekinom biznesu????

                                                    W zwiazku z tym, ze postanowilam zmienic prace, to moze zatrudnie sie w US i
                                                    bede dokladnie sprawdzac zeznania podatkowe rekinow biznesu?
                                                  • renepoznan Re: M - masz meila 03.04.07, 22:12
                                                    m-dyskretna napisała:
                                                    > W zwiazku z tym, ze postanowilam zmienic prace, to moze zatrudnie sie w US i
                                                    > bede dokladnie sprawdzac zeznania podatkowe rekinow biznesu?

                                                    To może w ramach wprawek wyjasnij nastepujacy tekst. Zaznaczam, że z duzym
                                                    trudem wybrałem tekst prosty. I zastanów się bo to co wydaje się proste nie
                                                    zawsze jest proste:
                                                    "Wyrażona w art. 3 ust. 1 ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych zasada
                                                    nieograniczonego obowiązku podatkowego oznacza, że obywatel RP podlega
                                                    obowiązkowi podatkowemu bez względu na to, czy uzyskuje przychody w kraju czy
                                                    za granicą, co oznacza że obowiązkowi podatkowemu podlegają wszystkie rodzaje
                                                    dochodów bez względu na źródło przychodów."
                                                    :):):)
                                                  • m-dyskretna Re: M - masz meila 03.04.07, 22:29
                                                    > nieograniczonego obowiązku podatkowego oznacza, że obywatel RP podlega
                                                    > obowiązkowi podatkowemu bez względu na to, czy uzyskuje przychody w kraju czy
                                                    > za granicą, co oznacza że obowiązkowi podatkowemu podlegają wszystkie rodzaje
                                                    > dochodów bez względu na źródło przychodów."
                                                    > :):):)

                                                    Szanowny obywatelu RP, z radoscia informujemy, ze jezeli posiadasz jakiekolwiek
                                                    pieniadze, to musisz sie nimi z nami podzielic.
                                                    Twoj urzad skarbowy

                                                    Moze byc?
                                                  • Gość: kiks5 Re: M - masz meila IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.04.07, 23:10
                                                    m-dyskretna napisała:>
                                                    > Szanowny obywatelu RP, z radoscia informujemy, ze jezeli posiadasz jakiekolwiek
                                                    > pieniadze, to musisz sie nimi z nami podzielic.
                                                    > Twoj urzad skarbowy
                                                    > Moze byc?
                                                    -----
                                                    Nie może być - od razu widać, że pisał to laikonik. Twój tekst jest prosty i
                                                    zrozumiały. Natomiast poważny tekst prawniczy nie może być zrozumiały dla
                                                    zwykłego motłochu i wtedy jest profesjonalny
                                                  • renepoznan Re: M - masz meila 04.04.07, 13:38
                                                    Gość portalu: kiks5 napisał(a):
                                                    > Nie może być - od razu widać, że pisał to laikonik. Twój tekst jest prosty i
                                                    > zrozumiały. Natomiast poważny tekst prawniczy nie może być zrozumiały dla
                                                    > zwykłego motłochu i wtedy jest profesjonalny.

                                                    Masz 100% racji i dlatego M-dyskretna do skarbówki się nie nadaje. Zbyt
                                                    wyraziście przedstwaia intencje "waaaaadzy". To po prostu nie był tekst
                                                    pracownika skarbówki (nie mylić z prawniczym - to naprawdę coś innego).
                                                    Gdyby wszyscy tak jasno pisali to co niektórzy by nie mieli co robić:)
                                                  • renepoznan Re: M - masz meila 04.04.07, 13:34
                                                    m-dyskretna napisała:
                                                    > Szanowny obywatelu RP, z radoscia informujemy, ze jezeli posiadasz
                                                    jakiekolwiek
                                                    > pieniadze, to musisz sie nimi z nami podzielic.
                                                    > Twoj urzad skarbowy
                                                    >
                                                    > Moze byc?

                                                    Może być. Oddaje część istoty rzeczy. Jednak doceniając finezję sformułowań nie
                                                    jestem przekonany o Twej przydatności dla skarbówki. Nie napisałaś np ani słowa
                                                    na temat tego, że ta kradzież jest oczywiscie w interesie okradanego i jakie to
                                                    korzyści odniesie obywatel jak państwo pozbawi go owoców jego pracy. A Ty
                                                    przeszłaś od razu do istoty rzeczy. Niedopuszczalne w słuzbie państwowej - choć
                                                    jest tzw "szczyrą prawdą".
                                                  • renepoznan Re: M - masz meila 04.04.07, 13:51
                                                    m-dyskretna napisała:

                                                    > > nieograniczonego obowiązku podatkowego oznacza, że obywatel RP podlega
                                                    > > obowiązkowi podatkowemu bez względu na to, czy uzyskuje przychody w kraju
                                                    > czy
                                                    > > za granicą, co oznacza że obowiązkowi podatkowemu podlegają wszystkie rod
                                                    > zaje
                                                    > > dochodów bez względu na źródło przychodów."
                                                    > > :):):)
                                                    >
                                                    > Szanowny obywatelu RP, z radoscia informujemy, ze jezeli posiadasz
                                                    jakiekolwiek
                                                    > pieniadze, to musisz sie nimi z nami podzielic.
                                                    > Twoj urzad skarbowy
                                                    >


                                                    To wyjasnij mi taki problem: Masz firmę i darowujesz komuś coś tam. Cos dla
                                                    Ciebie zbędnego. I oczywiście nie bierzesz za to pieniedzy bo to rzecz
                                                    trudnozbywalna - bo niepotrzebna. Zatem nie posiadasz żadnych pieniedzy - nic
                                                    nie zarobiłaś. I jak sądzisz czy Ty (nie obdarowany lecz Ty) musisz zapłacić
                                                    podatek czy nie?

                                                    W mysl Twojego tekstu to nie, bo nie masz pieniedzy. Jesteś pewna?

                                                    :):):):):)
                                                    No i co przyszły Urzędniku Skarbowy?
                                                  • kiks4 Kiks nie kiks? 04.04.07, 16:27
                                                    Gość portalu: kiks5 napisał(a):
                                                    ---------
                                                    tajemniczy kiks5, jaki się tu pojawił nieoczekiwanie to oczywiście kiks4, który
                                                    sie lenistwa nie zalogował a któremu przy wpisywaniu nicka palec sie
                                                    "omksknął". Mam nadzieję, że więcej się to nie powtórzy. Przepraszam a mimowolne
                                                    zamieszanie!
                                                  • m-dyskretna Re: Kiks nie kiks? 04.04.07, 18:34
                                                    > tajemniczy kiks5, jaki się tu pojawił nieoczekiwanie to oczywiście kiks4, który
                                                    > sie lenistwa nie zalogował a któremu przy wpisywaniu nicka palec sie
                                                    > "omksknął". Mam nadzieję, że więcej się to nie powtórzy. Przepraszam a mimowolne
                                                    > zamieszanie!

                                                    Myslalam, ze dzieki naszym forumowym rozmowom ewoluowales do wyzszego poziomu :))
                                                  • renepoznan Re: Kiks nie kiks? 04.04.07, 22:15
                                                    m-dyskretna napisała:
                                                    > Myslalam, ze dzieki naszym forumowym rozmowom ewoluowales do wyzszego
                                                    poziomu :
                                                    > ))

                                                    Ewoluuje. Ciekaw jestem kiedy osiagnie poziom Ledy, ktora zdaje się ma
                                                    numerek "10"
                                                  • kiks4 Re: M - masz meila 04.04.07, 16:31
                                                    renepoznan napisał:
                                                    > To wyjasnij mi taki problem: Masz firmę i darowujesz komuś coś tam. Cos dla
                                                    > Ciebie zbędnego. I oczywiście nie bierzesz za to pieniedzy bo to rzecz
                                                    > trudnozbywalna - bo niepotrzebna. Zatem nie posiadasz żadnych pieniedzy - nic
                                                    > nie zarobiłaś. I jak sądzisz czy Ty (nie obdarowany lecz Ty) musisz zapłacić
                                                    > podatek czy nie?
                                                    -----
                                                    Jak możesz zadawać tak oczywiste pytania! Oczywiście, że darując zbyteczną rzecz
                                                    ofiarodawca musi zapłacić podatek.
                                                    Przećwiczyli to na własnej skórze piekarze- cwaniaczki, co to chcieli wczorajszy
                                                    chleb nieodpłatnie przekazywać na cele charytatywne. Nie ma tak dobrze!!!
                                                  • m-dyskretna Re: M - masz meila 04.04.07, 18:32
                                                    > To wyjasnij mi taki problem: Masz firmę i darowujesz komuś coś tam. Cos dla
                                                    > Ciebie zbędnego. I oczywiście nie bierzesz za to pieniedzy bo to rzecz
                                                    > trudnozbywalna - bo niepotrzebna. Zatem nie posiadasz żadnych pieniedzy - nic
                                                    > nie zarobiłaś. I jak sądzisz czy Ty (nie obdarowany lecz Ty) musisz zapłacić
                                                    > podatek czy nie?
                                                    >
                                                    > W mysl Twojego tekstu to nie, bo nie masz pieniedzy. Jesteś pewna?

                                                    Alez to jest dziecinnie proste. Musisz zaplacic podatek. Mozesz rozdawac swoje
                                                    rzezcy na prawo i lewo, rezygnujac z wlasnego dochodu ale nie mozesz innych (w
                                                    tym przypadku Urzedu Skarbowego) zmuszac do takiego samego gestu. To jest troche
                                                    tak jak ze wspolnota majatkowa - Rene mozesz sprzedac Twoj wspolny z zona
                                                    majatek. Co zrobisz ze swoja polowa pieniedzy to juz Twoja sprawa, np. mozesz go
                                                    komus podarowac ale nie mozesz bez zgody zony zadysponowac Jej czescia pieniedzy.
                                                  • renepoznan Re: M - masz meila 04.04.07, 22:14
                                                    m-dyskretna napisała:
                                                    > Alez to jest dziecinnie proste.

                                                    Też tak uważam. Ale Twoja odpowiedź kłóci sie z tezą M, że podatek płacisz
                                                    (dzielisz się) jak masz jakiekolwiek pieniadze. Tu nie masz pieniedzy a haracz
                                                    zaplacić musisz. Czyli M na Skarbowca się jednak nie nadaje:). Chciałaby
                                                    zabierać tym co maja. A tu dowcip polega na tym by zabierać tym, którzy nie
                                                    maja. Ci co maja i tak nie zapłacą.
                                                  • m-dyskretna Re: M - masz meila 05.04.07, 22:11
                                                    > Też tak uważam. Ale Twoja odpowiedź kłóci sie z tezą M, że podatek płacisz
                                                    > (dzielisz się) jak masz jakiekolwiek pieniadze. Tu nie masz pieniedzy a haracz
                                                    > zaplacić musisz. Czyli M na Skarbowca się jednak nie nadaje:). Chciałaby
                                                    > zabierać tym co maja. A tu dowcip polega na tym by zabierać tym, którzy nie
                                                    > maja. Ci co maja i tak nie zapłacą.

                                                    Pewnie, ze sie nadaje!!! Powolujesz sie na inny przepis. Bardzo logicznie
                                                    wytlumaczylam dlaczego od darowizny podatek tez nalezy zaplacic.
                                                  • kiks4 Re: M - masz meila 05.04.07, 23:28
                                                    Tak uczenie dyskutujecie, z taką znajomością tematu że pozwolę sobie zadać
                                                    pytanie: czy można rozłożyć na raty spłatę podatku PIT. Tak mi w tym roku
                                                    wyszło, że będę musiał Państwu Polskiemu dopłacić, niezależnie od wpłacanych w
                                                    ciągu roku zaliczek. Wolałby zrobić to w miarę bezboleśnie- czyli w kilku
                                                    ratach. Czy w ogóle ma sens zwracanie się do Urzędu Skarbowego z takim wnioskiem?
                                                  • m-dyskretna Re: M - masz meila 05.04.07, 23:58
                                                    > Tak uczenie dyskutujecie, z taką znajomością tematu że pozwolę sobie zadać
                                                    > pytanie: czy można rozłożyć na raty spłatę podatku PIT. Tak mi w tym roku
                                                    > wyszło, że będę musiał Państwu Polskiemu dopłacić, niezależnie od wpłacanych w
                                                    > ciągu roku zaliczek. Wolałby zrobić to w miarę bezboleśnie- czyli w kilku
                                                    > ratach. Czy w ogóle ma sens zwracanie się do Urzędu Skarbowego z takim
                                                    > wnioskiem?

                                                    Mozesz napisac wniosek o rozlozenie splaty podatku na raty. Niestety jest to
                                                    ulga uznaniowa, wiec z pozytywnym rozpatrzeniem Twojej prosby moze byc roznie.
                                                    Tutaj znajdziesz troche wiecej informacji
                                                    mojefinanse.interia.pl/news?inf=714754



                                                  • kiks4 ewolucja 05.04.07, 23:31
                                                    m-dyskretna napisała:
                                                    > Myslalam, ze dzieki naszym forumowym rozmowom ewoluowales do wyzszego
                                                    poziomu :
                                                    > ))
                                                    -----
                                                    oczywiście że ewoluuję ale nie aż tak bardzo. Sam oceniam się co najwyżej na 4,5
                                                    no może 4,6. Ale żeby 5 to skądże znowu!
                                                  • m-dyskretna Re: ewolucja 05.04.07, 23:52
                                                    > oczywiście że ewoluuję ale nie aż tak bardzo. Sam oceniam się co najwyżej na 4,5
                                                    > no może 4,6. Ale żeby 5 to skądże znowu!

                                                    Ja to mam ostatnio szczescie do skromnych facetow... Kiksie, poziom 5 juz dawno
                                                    przekroczyles :)

                                                    Zapomnialam Tobie powiedziec, ze juz nie musisz trzymac kciukow. Dach wyglada
                                                    pieknie.
                                                  • renepoznan Raport z Giecza 08.04.07, 16:31
                                                    Uprzejmie donoszę, że grodzisko w Gieczu nadaj spełnia swoją funkcję. Może nie
                                                    miejsca obrony ale wały grodziska nadal sa wspaniałym punktem spaceru.
                                                    Wody wokół grodziska w tym roku były dość niskie ale dolina Maskawy i bagniska
                                                    w tej dolinie nadal utrudniają dostęp do wałów. Więc potencjalny wróg nadal z
                                                    tej jednej strony miałby kłopoty z podejsciem do grodu. Na bagnisku dodatkowo
                                                    stróżuja dwa bociany uważnie przygladając się przechodzącym i mocno tych
                                                    przechodzących lekceważąc (nie uciekały). Wiosnę juz widać. Na biało kwitnią
                                                    jakieś drzewa (tarnina???) i na potęgę pękają pąki kasztanowców. Pojawiły sie
                                                    fiołki, i jakieś takie zółte niezwykle urokliwe kwiatki. Brak było słońca ale
                                                    nadal z najwyzszej częsci wałów widok jest daleki i przepiękny. Wraże siły do
                                                    grodu gieckiego niepostrzeżenie podejść nie dadzą rady.
                                                    Całość wycieczki psuł jedynie zimny wiatr ale na to bylismy przygotowani -
                                                    wszyscy wzięlismy ciepłe zimowe kurtki. :):):)
                                                    Jak to dobrze po porannym obżarstwie wytrząsnąć trochę tych mięsiw w terenie -
                                                    i to tak urokliwym.
                                                    :):):):)
                                                    A jak Wy wytrząsaliście nadmiar śniadania?
                                                  • Gość: kiks4 Dach wygląda pięknie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.04.07, 23:19
                                                    m-dyskretna napisała:

                                                    Zapomnialam Tobie powiedziec, ze juz nie musisz trzymac kciukow. Dach wyglada
                                                    pieknie.
                                                    ------
                                                    Teraz mi to mówisz?!
                                                    Wiesz jak trudno mi było w tym roku malować jajka z zaciśniętymi kciukami???
                                                    Serca nie masz kobieto!
                                                    A propos dachu! O ile zrozumiałem to zastosowałaś jakaś specjalną blachodachówkę
                                                    z pokryciem mineralnym. Nie słyszałem o taki, cudzie- masz jakiś link do strony
                                                    producenta lub dystrybutora?
                                                  • m-dyskretna Re: Dach wygląda pięknie 09.04.07, 12:19
                                                    > Teraz mi to mówisz?!
                                                    > Wiesz jak trudno mi było w tym roku malować jajka z zaciśniętymi kciukami???
                                                    > Serca nie masz kobieto!

                                                    To juz w czwartek malowales?!

                                                    > A propos dachu! O ile zrozumiałem to zastosowałaś jakaś specjalną
                                                    > blachodachówkę z pokryciem mineralnym. Nie słyszałem o taki, cudzie- masz
                                                    > jakiś link do strony producenta lub dystrybutora?

                                                    Jak ktos sobie wymysli, ze chce miec lekki dach i zeby deszcz nie halasowal, to
                                                    musi znalezc nietypowe rozwiazanie :)) Nawet mam strony 2 producentow.

                                                    www.decra.com.pl/
                                                    www.metrotile.com.pl/
                                                  • renepoznan Re: Dach wygląda pięknie 09.04.07, 18:47
                                                    m-dyskretna napisała:
                                                    > Jak ktos sobie wymysli, ze chce miec lekki dach i zeby deszcz nie halasowal,
                                                    to
                                                    > musi znalezc nietypowe rozwiazanie :))

                                                    Mam pytanko. Czy robiłaś też to obicie pomiedzy skrajem dachu a ścianą domu?
                                                    Nie wiem jak to fachowo się nazywa. Jeżeli tak, to powiedz z czego to zrobilaś?
                                                    Namawiaja mnie na panele z tworzywa ale się boję, że bedzie to kiepsko
                                                    wygladało. Z kolei drewno daje mi gwarancję częstych malowań konserwujących.
                                                    Więc mam dylemat.
                                                  • m-dyskretna Re: Dach wygląda pięknie 09.04.07, 19:12
                                                    > Mam pytanko. Czy robiłaś też to obicie pomiedzy skrajem dachu a ścianą domu?
                                                    > Nie wiem jak to fachowo się nazywa. Jeżeli tak, to powiedz z czego to zrobilaś?
                                                    > Namawiaja mnie na panele z tworzywa ale się boję, że bedzie to kiepsko
                                                    > wygladało. Z kolei drewno daje mi gwarancję częstych malowań konserwujących.
                                                    > Więc mam dylemat.

                                                    Nie wiem czy to bardzo fachowa nazwa, ale chyba pytasz o podbitke. Ja mam
                                                    drewniana. Co masz na mysli piszac o czestych zabiegach konserwujacych?
                                                    Z wlasnego doswiadczenia widze, ze odmalowanie raz na 4-5 lat starczy. Tylko
                                                    przedtem trzeba drewno dobrze zaimpregnowac i zainwestowac w dobra farbe.
                                                    Moi znajomi maja panele z tworzywa, nie wyglada to zbyt ciekawie (dla mnie zbyt
                                                    plastikowo) i na dodatek po kilku latach panele sie "rozjechaly" w laczeniach.
                                                    Byc moze trafili na kiepskich fachowcow.




                                                  • renepoznan Re: Dach wygląda pięknie 09.04.07, 22:01
                                                    m-dyskretna napisała:
                                                    > Nie wiem czy to bardzo fachowa nazwa, ale chyba pytasz o podbitke

                                                    Właśnie o podbitkę mi chodziło. Ale potwierdzasz mi moje podejrzenia, że w te
                                                    tworzywa sztuczne nie mam co się bawić. Mam tylko problem, bo mój dom jest dość
                                                    wysoki i do tego na skarpie. Więc w niektórych miejscach mogę mieć problem z
                                                    łatwym dotarciem do tej podbitki przy malowaniu. A wystawianie rusztowań -
                                                    nawet co 4-5 lat - to mi się nie usmiecha. :)
                                                  • m-dyskretna Re: Dach wygląda pięknie 09.04.07, 22:23
                                                    > Właśnie o podbitkę mi chodziło. Ale potwierdzasz mi moje podejrzenia, że w te
                                                    > tworzywa sztuczne nie mam co się bawić. Mam tylko problem, bo mój dom jest dość
                                                    > wysoki i do tego na skarpie. Więc w niektórych miejscach mogę mieć problem z
                                                    > łatwym dotarciem do tej podbitki przy malowaniu. A wystawianie rusztowań -
                                                    > nawet co 4-5 lat - to mi się nie usmiecha. :)

                                                    Twoje chlopaki moga malowac z dachu, zwisajac glowami w dol :) A jezeli deski
                                                    beda bardzo dobrze zaimpregnowane, to nie bedziesz mial problemu z trwaloscia
                                                    podbitki. W koncu jeszcze niedawno wszyscy mielismy okna drewniane i tez ich nie
                                                    malowalismy co 5 lat, prawda?

                                                  • renepoznan Re: Dach wygląda pięknie 09.04.07, 22:29
                                                    m-dyskretna napisała:
                                                    > Twoje chlopaki moga malowac z dachu, zwisajac glowami w dol :)

                                                    Chyba odpada. B. stromy dach i do tego duza odleglość krawędzi dachu od sciany.
                                                    Ale myslę,że jakąś technologie malowania mozna opracować. Zreszta teraz są
                                                    takie b. wysokie skladane drabiny aluminiowe. To problem do załatwienia.
                                                    Pogadam z fachowcami, którzy mi te podbitke bedą instalować. Chyba maja jakieś
                                                    doswiadczenie.
                                                  • kiks4 Re: Dach wygląda pięknie 09.04.07, 22:39
                                                    Też bym optował za drewnem. Drewno jest piękne- plastik nie ma duszy.
                                                    A poleciłbym rozważyć pomalowanie sadolinem- dość drogie lakierobejce w różnych
                                                    kolorach, pięknie pokazują rysunek słojów, bardzo wytrzymałe na warunki
                                                    zewnętrzne. Żadnych lakierów do podłóg, bo powstałe powłoki są twarde i przy
                                                    zmianach wilgotności drewna pękają.
                                                  • renepoznan Re: Dach wygląda pięknie 10.04.07, 18:10
                                                    kiks4 napisał:

                                                    > Żadnych lakierów do podłóg, bo powstałe powłoki są twarde i przy
                                                    > zmianach wilgotności drewna pękają.

                                                    To wiem. Nigdy nie wolno stosowac do drewna pracujacego lakierów dających
                                                    twarde powłoki. Zresztą do tej podbitki sa takie specjalne profilowane deski.
                                                    Tylko drogie jak diabli więc sie zastanawiam. Bo niestety kasa ma też dno:(:(:(:
                                                    (:(
                                                  • m-dyskretna Re: Dach wygląda pięknie 10.04.07, 18:44
                                                    > To wiem. Nigdy nie wolno stosowac do drewna pracujacego lakierów dających
                                                    > twarde powłoki. Zresztą do tej podbitki sa takie specjalne profilowane deski.
                                                    > Tylko drogie jak diabli więc sie zastanawiam. Bo niestety kasa ma też dno:(:(:(

                                                    A za ile znalazles te deski?
                                                  • kiks4 deski na podbitkę 10.04.07, 19:58
                                                    renepoznan napisał(a):
                                                    Zresztą do tej podbitki sa takie specjalne profilowane deski.
                                                    Tylko drogie jak diabli więc sie zastanawiam. Bo niestety kasa ma też dno:(:(:(:
                                                    -----
                                                    Czy "odkryłeś " już tartak w Kiszkowie?
                                                    www.tartak.pl/
                                                    Obecnie rozbudowany o stolarnię, można zamówić dobrze wysuszone, obrobione i
                                                    zaimpregnowane deski z dostawą do "domu". Właściciel- bardo sympatyczny, rzutki
                                                    młody przedsiębiorca (nic mnie z nim nie łączy- reklamę robię w uznaniu dla jego
                                                    dokonań). Ceny bardzo konkurencyjne. Wydaje mi się, że w Twoim przypadku cena
                                                    powinna być niska, bo na podbitkę z zewnątrz będziesz potrzebował bardzo
                                                    krótkich desek, właściwie odpadu z innej produkcji.
                                                  • renepoznan Re: deski na podbitkę 11.04.07, 22:59
                                                    kiks4 napisał:
                                                    > Czy "odkryłeś " już tartak w Kiszkowie?

                                                    Dzieki za namiar. Musze się tam przejechać. Ale i tak bedę potrzebował długich
                                                    desek. Taki układ.
                                                  • kiks4 Re: deski na podbitkę 12.04.07, 08:00
                                                    renepoznan napisał:
                                                    > dzięki za namiar. Musze się tam przejechać. Ale i tak bedę potrzebował długich
                                                    > desek. Taki układ.
                                                    ------
                                                    No cóż- na układy nie ma rady.
                                                    PS
                                                    Długie deski też mają, jakiś czas temu potrzebowałem kilka bardzo długich, mój
                                                    stolarz zwodził mnie z miesiąc, mówiąc że w żadnym tartaku nie może takich
                                                    dostać. W Kiszkowie mieli i obrobili na poczekaniu.
                                                    Przy okazji - Rene- co oznaczało słowo "faworyt królewski?".
                                                    Wyczytałem, że Kiszkowo założył rycerz Kiszka z rodu Nałęczów, faworyt króla
                                                    Kazimierza Wielkiego. Kiszka i faworyt jakoś źle mi się kojarzą:-))
                                                  • m-dyskretna Re: deski na podbitkę 12.04.07, 12:07
                                                    > Przy okazji - Rene- co oznaczało słowo "faworyt królewski?".
                                                    > Wyczytałem, że Kiszkowo założył rycerz Kiszka z rodu Nałęczów, faworyt króla
                                                    > Kazimierza Wielkiego. Kiszka i faworyt jakoś źle mi się kojarzą:-))

                                                    Moze dobra kielbase robil, a Ty sie od razu dziwnych rzeczy dopatrujesz :)
                                                  • kiks4 historyczne kiełbasy 12.04.07, 14:27
                                                    m-dyskretna napisała:
                                                    > Moze dobra kielbase robil, a Ty sie od razu dziwnych rzeczy dopatrujesz :)
                                                    ------
                                                    Nie jestem pewien, czy w XIV wieku Nałęcze mieli maszynki do mięsa a bez tego
                                                    trudno zrobić kiełbasę. Więc jedynie Rene może nam rzucić nieco światła na
                                                    mroczne tajemnice przeszłości.
                                                    Może (tu ratuję honor Nałęczów) - może ów Nałęcz wypruł sobie jelita w jakiejś
                                                    bitwie, ratując życie swego króla? To się zdarzało w przeszłości i zdarza się i
                                                    teraz.
                                                    Teraz co prawda mniej honorowo. Ostatnio prasa doniosła, że jakiś mocno zapruty
                                                    obywatel IV RP wracając do domu prowadził rower. I na tenże rower tak
                                                    nieszczęśliwie się przewrócił, że rozpruł sobie brzuch na kierownicy. Brzuch go
                                                    bolał, więc po powrocie do domu poszedł spać, bo dobry sen bardzo w takich
                                                    razach pomaga.
                                                    Więc może i rzeczony Nałęcz doznał podobnego urazu.
                                                  • m-dyskretna Re: historyczne kiełbasy 12.04.07, 14:54
                                                    > Nie jestem pewien, czy w XIV wieku Nałęcze mieli maszynki do mięsa a bez tego
                                                    > trudno zrobić kiełbasę. Więc jedynie Rene może nam rzucić nieco światła na
                                                    > mroczne tajemnice przeszłości.

                                                    Nam pewnie byloby trudno :)) A mieso mozna posiekac nozem, tasakiem czy innym
                                                    ostrym narzedziem. Ale chetnie wyslucham opowiesci Rene jak wygladala produkcja
                                                    kielbasy kilkaset lat temu!

                                                    A ja sie pochwale - ostatnio bawilam sie w malego genealoga :))
                                                    > Teraz co prawda mniej honorowo. Ostatnio prasa doniosła, że jakiś mocno
                                                    > zapruty obywatel IV RP wracając do domu prowadził rower. I na tenże rower tak
                                                    > nieszczęśliwie się przewrócił, że rozpruł sobie brzuch na kierownicy. Brzuch
                                                    > go bolał, więc po powrocie do domu poszedł spać, bo dobry sen bardzo w takich
                                                    > razach pomaga.

                                                    I co, pomoglo...?
                                                  • renepoznan Re: deski na podbitkę 12.04.07, 15:27
                                                    kiks4 napisał:
                                                    > Przy okazji - Rene- co oznaczało słowo "faworyt królewski?".
                                                    > Wyczytałem, że Kiszkowo założył rycerz Kiszka z rodu Nałęczów, faworyt króla
                                                    > Kazimierza Wielkiego. Kiszka i faworyt jakoś źle mi się kojarzą:-))


                                                    Obawiam się kiksie, że połączenie zamiłowania do nieśmiertelnego Dumasa z
                                                    współczesnym zafascynowanem sexem sprowadziło Ciebie na manowce. A wyjasnienie
                                                    jest proste:
                                                    fawor: łaska, życzliwość, przychylność, wyróżnienie; względy, poparcie,
                                                    protekcja.

                                                    faworyt: ulubieniec, wybraniec; pupil, beniaminek; sport. zawodnik (a. koń na
                                                    wyścigach) przewidywany jako zwycięzca; (w l.mn.) przest. bokobrody, baki.

                                                    faworytyzm układ stosunków, w którym ulubieńcy mają stanowiska i wpływy; por.
                                                    protekcja.

                                                    faworyta dawn. kochanka władcy, dygnitarza.

                                                    Etymologicznie. - wł. favorito 'faworyt' z łac. favor dpn.
                                                    favoris 'przychylność; względy; upodobanie' od favere 'być życzliwym;
                                                    sprzyjać'.


                                                    Poza tym na pewno Kazimierza Wielkiego o takie "faworyzowanie" jak syponujesz
                                                    podejrzewać nie można. Zawsze słynął jako wielki miłosnik płci nadobnej a nie
                                                    tej brzydszej.

                                                    Natomiast nazwisko Kiszka w dawnej Rzeczpospolitej nie było rzadkie. Dość
                                                    wspomnieć starozytny ród litewski "Kiszków" z którycyh pochodzili i hetmani i
                                                    biskupi. A nazwiska litewskie bardzo często były przejetymi nazwiskami polskimi
                                                    z rodów, które przyjmowały do swych herbów rody litewskie. Poszukałbym tym
                                                    tropem - może on dał swe nazwisko litwinom?
                                                    Nie pasuje mi tylko ten herb "Nałęcz". To bardzo popularny w Wielkopolsce herb.
                                                    (pieczętowało się nim około 500 nazwisk szlacheckich - Raczyńscy np.) Natomiast
                                                    nie Kiszkowie. Ale to już dłuzsze poszukiwania.
                                                    :):):):)
                                                  • m-dyskretna Re: deski na podbitkę 12.04.07, 18:50
                                                    > Poza tym na pewno Kazimierza Wielkiego o takie "faworyzowanie" jak syponujesz
                                                    > podejrzewać nie można. Zawsze słynął jako wielki miłosnik płci nadobnej a nie
                                                    > tej brzydszej.

                                                    A skad wiesz jak wygladal rycerz Kiszka? Moze tez byl nadobny :))
                                                  • kiks4 kiszki na wierzchu 12.04.07, 19:53
                                                    m-dyskretna napisała:

                                                    I co, pomoglo...?
                                                    -----
                                                    chyba jednak nie- bo na drugi dzień żona rozprutego zaprutego cyklisty podniosła
                                                    krzyk, że pościel zapaskudził i wezwała pogotowie, żeby go do szpitala zabrali.
                                                    Tam tradycyjnie go zeszyli i chłop sie wylizał
                                                  • kiks4 faworyt królewski 12.04.07, 19:57
                                                    Renepoznan napisał:
                                                    faworyta dawn. kochanka władcy, dygnitarza.
                                                    ------
                                                    ja też sięgnąłem do słowników i znalazłem takie właśnie wyjaśnienie i to mnie
                                                    zaprowadziło na manowce.
                                                  • m-dyskretna Re: kiszki na wierzchu 12.04.07, 20:29
                                                    > chyba jednak nie- bo na drugi dzień żona rozprutego zaprutego cyklisty podniosła
                                                    > krzyk, że pościel zapaskudził i wezwała pogotowie, żeby go do szpitala zabrali.
                                                    > Tam tradycyjnie go zeszyli i chłop sie wylizał

                                                    Mam nadzieje, ze przynajmniej po cerowaniu sam wypral posciel :)
                                                  • renepoznan Re: deski na podbitkę 12.04.07, 19:58
                                                    m-dyskretna napisała:
                                                    > A skad wiesz jak wygladal rycerz Kiszka? Moze tez byl nadobny :))

                                                    A mówiłem, że matamatyczka i wegeterianka. Nie zrozumie żadnej "licentia
                                                    poetica". Ja piszę o "PŁCI" nadobnej.!!!!!!!!!!!!!! Wiem, że to naduzycie
                                                    semantyczne i faktograficzne ale czasami się tak mówi. :):)
                                                  • m-dyskretna Re: deski na podbitkę 12.04.07, 20:32
                                                    > A mówiłem, że matamatyczka i wegeterianka. Nie zrozumie żadnej "licentia
                                                    > poetica". Ja piszę o "PŁCI" nadobnej.!!!!!!!!!!!!!! Wiem, że to naduzycie
                                                    > semantyczne i faktograficzne ale czasami się tak mówi. :):)

                                                    Alez zauwazylam, ze pisales o plci nadobnej. Ale moze rycerz Kiszka byl tak
                                                    urodziwy, ze nawet krol byl pod olbrzymim wrazeniem. Oczywiscie to uczucie moglo
                                                    byc tylko platoniczne.
                                                  • Gość: kiks4 Re: deski na podbitkę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.04.07, 21:13
                                                    Znalazłem nowy polski portal z mapami i zdjęciami satelitarnymi, link pokazuje
                                                    lokalizację stolarni, o której pisałem kilka postów wcześniej:
                                                    www.zumi.pl/namapie.html?qt=Centrum+miasta&loc=Kiszkowo&Submit.x=40&Submit.y=9&Submit=Szukaj
                                                    A przy okazji anegdotka, jaką usłyszałem od jednego z mieszkańców tego starego
                                                    miasteczka: otóż będąc w Kiszkowie warto obejrzeć choćby z zewnątrz kościół a
                                                    dokładniej jego wieżę. Ma na czterech swych ścianach tarcze zegarowe, ale na
                                                    jednej ze tarcz nie ma wskazówek. Zegar był budowany ze składek parafian ale
                                                    jedna w wiosek- Turostowo nie dopisała i za karę do dziś nie wiedzą która
                                                    godzina, bo właśnie w ich stronę "patrzy" pusta tarcza zegara.
                                                  • Gość: kiks4 Re: deski na podbitkę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.04.07, 21:23
                                                    sorka- ale podczas przesyłania linka zmienia sie skala i trudno odnaleźć
                                                    polecane miejsce. Na mapce zaznaczone jest kółkiem i trzeba powiększać ręcznie-
                                                    ale to raczej zajęcie dla supercierpliwych- więc lepiej zapomnijmy o tym cudzie
                                                    techniki do czasu, gdy opracują możliwość pokazywania wskazanego punku w
                                                    dowolnym powiększeniu.
                                                    TRen portal działa dopiero od dzisiaj i nie znam jego wszystkich "zad i waletów"
                                                  • renepoznan Re: deski na podbitkę 13.04.07, 13:02
                                                    Kiszkowo jest takie, że kłopotów ze znalezieniem raczej nie będzie.
                                                  • kiks4 Re: deski na podbitkę 13.04.07, 23:18
                                                    renepoznan napisał:

                                                    > Kiszkowo jest takie, że kłopotów ze znalezieniem raczej nie będzie.
                                                    ------
                                                    Ciekaw będe Twojej opinii na temat obecnego wyglądu Kiszkowa. Jacyś durnie
                                                    zafundowali małemu miasteczku zaraz na wlocie potężną piętrową halę sportowo-
                                                    widowiskową i to malowana na bardzo nagły kolor. Pasuje do reszty zabudowy
                                                    jak..(wypełnić wg. własnego uznania). Niezbyt wprawdzie piękna pudełkowa
                                                    zabudowa Kiszkowa została całkowicie przytłoczona wielkim koszmarnym pudłem
                                                    hali. Z g r o z a!!!
                                                    Chyba możliwośc korzystania z darmowych funduszy no i przerosniete ambicje
                                                    powodują kompletny zanik zdolności myślenia i wrażliwości estetycznej włodarzy
                                                    Kiszkowa. I to jestem w stanie zrozumieć.
                                                    Ale nie rozumiem architekta (chyba od siedmiu boleści) który powinien
                                                    naprowadzić inwestora na właściwe rozwiązanie. Kto i gdzie takich ślepców uczył
                                                    i dał im dyplomy oraz prawo projektowania???
                                                  • renepoznan Re: deski na podbitkę 14.04.07, 22:07
                                                    kiks4 napisał:
                                                    > Ciekaw będe Twojej opinii na temat obecnego wyglądu Kiszkowa

                                                    Ja w Kiszkowie jestem bardzo często - przejazdem. To droga pomiedzy Rejowcem a
                                                    Lednogórą w której buduję swój dom. Juz dostałem po oczach tą Halą (w zeszłym
                                                    roku - choć wówczas jeszcze bez kolorów) Tylko, że ja byłem przekonany, że to
                                                    jakaś hala fabryczna, magazynowa czy tego typu. A to sportowa? Faktycznie,
                                                    biedne Kiszkowo. Gratuluję hali ale nie gratuluje architekta. Musiał byc
                                                    baaaaaaaaardzo tani:):):)
                                                  • kiks4 droga przez Kiszkowo 14.04.07, 23:13
                                                    renepoznan napisał:
                                                    > Ja w Kiszkowie jestem bardzo często - przejazdem. To droga pomiedzy Rejowcem a
                                                    > Lednogórą w której buduję swój dom.
                                                    -----
                                                    A ta Twoja droga to częsta nasza trasa rowerowa w wersji XL. Wersja standard to
                                                    przez Kiszkowo w stronę Pomarzanowic i tam skręcamy do Krześlic (punkt
                                                    żywieniowy) wracając przez Bednary(lotnisko, na którym zawsze cos ciekawego się
                                                    dzieje) i kawałek puszczy.
                                                    Ale w przypływie niespożytej energii jedziemy sobie czasem do Lednogóry i potem
                                                    jakoś błądząc między wioskami staramy się wrócić do domu. Jeszcze nie dorobiłem
                                                    się GPS ale do domu zawsze udało sie wrócić. Jutro też wyjeżdżamy- żona dała
                                                    właśnie taki sygnał- ale myślę, że będzie to trasa krótsza.
                                                  • m-dyskretna Re: droga przez Kiszkowo 16.04.07, 10:03
                                                    > Ale w przypływie niespożytej energii jedziemy sobie czasem do Lednogóry i potem
                                                    > jakoś błądząc między wioskami staramy się wrócić do domu. Jeszcze nie dorobiłem
                                                    > się GPS ale do domu zawsze udało sie wrócić. Jutro też wyjeżdżamy- żona dała
                                                    > właśnie taki sygnał- ale myślę, że będzie to trasa krótsza

                                                    Przezyles?! Ja przez weekend przenioslam modrzew i sosne z jednego konta ogrodu
                                                    do drugiego. Rece wydluzyly mi sie az do ziemi...
                                                  • kiks4 Jak spędziłem(łam) weekend? 16.04.07, 18:06
                                                    m-dyskretna napisała:
                                                    > Przezyles?! Ja przez weekend przenioslam modrzew i sosne z jednego konta ogrodu
                                                    > do drugiego. Rece wydluzyly mi sie az do ziemi...
                                                    -----
                                                    Sama? Jestem wstrząśnięty tą demonstracją siły. Chyba mamy szczęście, że
                                                    spotykamy się tylko wirtualnie. W realu mogło by być groźnie.
                                                    A plany rowerowe zostały zamienione w drodze łaski na umycie dachu Kaercherem.
                                                    Właśnie kupiliśmy sobie takiego małego i wpadliśmy w szał- po dachu przyszła
                                                    kolej na pozbruk wokół domu, potem na dywany, samochody i na końcu na talerze po
                                                    obiedzie. Tylko koty się nie dały umyć. Myślę, że na jeździe rowerowej lepiej
                                                    bym wyszedł, zwłaszcza mycie dachu z drabiny dało mi w kość.
                                                  • m-dyskretna Re: Jak spędziłem(łam) weekend? 16.04.07, 20:00
                                                    > Sama? Jestem wstrząśnięty tą demonstracją siły. Chyba mamy szczęście, że
                                                    > spotykamy się tylko wirtualnie. W realu mogło by być groźnie.

                                                    :((( Dlaczego sadzisz, ze mogloby byc groznie. Jak juz kiedys wspomnialam nie
                                                    naleze do gigantow, mam 165cm i nosze ubranka nr 36. A sile musialam
                                                    zademonstrowac bo gdybym miala liczyn na swoich "rodzinnych" facetow, to pewnie
                                                    w tym roku by sie do tego nie zabrali, a pewnie jeszcze widzac jak sie do tego
                                                    zabieraja mialabym wyrzuty sumienia jak sie biedactwa przepracowuja...

                                                    > A plany rowerowe zostały zamienione w drodze łaski na umycie dachu Kaercherem.
                                                    > Właśnie kupiliśmy sobie takiego małego i wpadliśmy w szał- po dachu przyszła
                                                    > kolej na pozbruk wokół domu, potem na dywany, samochody i na końcu na talerze
                                                    > po obiedzie. Tylko koty się nie dały umyć. Myślę, że na jeździe rowerowej
                                                    > lepiej bym wyszedł, zwłaszcza mycie dachu z drabiny dało mi w kość.

                                                    A ja swojego dachu myc nie musze:)) Ale rozumiem chec mycia wszystkiego co
                                                    wpadlo w rece. Dwa lata temu kupilam nowa pile lancuchowa i tez musialam ja
                                                    wyprobowac. Prawie pocielam krzesla w domu :))
                                                  • renepoznan Re: droga przez Kiszkowo 16.04.07, 18:37
                                                    m-dyskretna napisała:
                                                    > Przezyles?! Ja przez weekend przenioslam modrzew i sosne z jednego konta
                                                    ogrodu
                                                    > do drugiego. Rece wydluzyly mi sie az do ziemi...

                                                    Fiu, fiu. A może zdradź nam ile lat liczyły sobie te przenoszone z kąta do
                                                    kąta drzewa i czy może nie były w stanie "porąbanym"?
                                                  • m-dyskretna Re: droga przez Kiszkowo 16.04.07, 19:54
                                                    > Fiu, fiu. A może zdradź nam ile lat liczyły sobie te przenoszone z kąta do
                                                    > kąta drzewa i czy może nie były w stanie "porąbanym"?

                                                    Nie byly porabane :)) tylko pociete na kawalki dlugosci 30-50cm. Drzewka mialy
                                                    22 i 30 lat, ale to 22 letnie zostalo przez fachowcow ocenione na podstawie
                                                    rozmiarow na 40 letnie. Dopiero po scieciu, kiedy policzyli sloje w koncu mi
                                                    uwierzyli.
                                                  • renepoznan Re: droga przez Kiszkowo 16.04.07, 20:05
                                                    m-dyskretna napisała:
                                                    > Nie byly porabane :)) tylko pociete na kawalki dlugosci 30-50cm.

                                                    Cos tak czułem pismo nosem. Choc podejrzewałem też że moga to byc sadzonki:)

                                                    Drzewka mialy
                                                    > 22 i 30 lat, ale to 22 letnie zostalo przez fachowcow ocenione na podstawie
                                                    > rozmiarow na 40 letnie. Dopiero po scieciu, kiedy policzyli sloje w koncu mi
                                                    > uwierzyli.

                                                    Nie było Tobie szkoda wycinać takich drzew? Ja mam teraz kawał byłego pola bez
                                                    jednego drzewa i za grube pieniadze wsadzam nowe ale to max - 5 letnie. Takich
                                                    jak Twoje to pewno juz nie zobaczę. Mam kolegę, który na swoim gruncie ma lipy
                                                    (kilkanaście) oceniane na około 150-200 lat. Jak ja mu ich zazdroszczę. Moje
                                                    maja dopiero 8 lat (5+3 w moim gruncie).
                                                  • renepoznan Re: droga przez Kiszkowo 16.04.07, 20:37
                                                    Ups. Zostałem pouczony przez osobę drzewka załatwiającą, że one miały około 10
                                                    lat. Nie dyskutuję. W każdym razie ja sam nawet nie próbowałem ich przenosić a
                                                    wsadzane/przenoszone były przez kilka osób.
                                                    Jak tak liczyć to może jeszcze je w tym wieku jak Twoje drzewa, zobaczę.
                                                  • m-dyskretna Re: droga przez Kiszkowo 16.04.07, 20:49
                                                    > Nie było Tobie szkoda wycinać takich drzew? Ja mam teraz kawał byłego pola bez
                                                    > jednego drzewa i za grube pieniadze wsadzam nowe ale to max - 5 letnie. Takich
                                                    > jak Twoje to pewno juz nie zobaczę. Mam kolegę, który na swoim gruncie ma lipy
                                                    > (kilkanaście) oceniane na około 150-200 lat. Jak ja mu ich zazdroszczę. Moje
                                                    > maja dopiero 8 lat (5+3 w moim gruncie).

                                                    Jak to nie zobaczysz?! Gdzies sie wybierasz...
                                                    Bylo mi szkoda i to bardzo. Niestety sosna za bardzo przechylila sie w strone
                                                    domu. A modrzew byl najwyzszym drzewem w okolicy i przy silnym wietrze istnialo
                                                    spore ryzko "strzalu".
                                                    Na szczescie zostalo kilka innych sporych drzew - drugi modrzew w tym samym
                                                    wieku, swierki i sosna. No i jeszcze ostatnio odkrylam, ze modrzew przed
                                                    scieciam zdarzyl sie rozmnozyc - w ogrodzie rosna 3 male modrzewie samosiejki.
                                                  • renepoznan Re: droga przez Kiszkowo 16.04.07, 21:04
                                                    m-dyskretna napisała:

                                                    > > Jak to nie zobaczysz?! Gdzies sie wybierasz...

                                                    Jak to gdzie? Pamietasz/znasz to:

                                                    A kiedy wreszcie przyjdzie po mnie
                                                    Zegarmistrz świała purpurowy
                                                    By mi zabełtać błękit w głowie
                                                    To będę jasny i gotowy

                                                    Spłyną przeze mnie dni na przestrzał
                                                    Zgasną pożogi i powietrza
                                                    Na wszystko jeszcze raz popatrzę
                                                    I pójdę nie wiem gdzie na zawsze

                                                    A kiedy wreszcie przyjdzie po mnie
                                                    Zegarmistrz świała purpurowy
                                                    By mi zabełtać błękit w głowie
                                                    To będę jasny i gotowy

                                                    Spłyną przeze mnie dni na przestrzał
                                                    Zgasną pożogi i powietrza
                                                    Na wszystko jeszcze raz popatrzę
                                                    I pójdę nie wiem gdzie na zawsze

                                                    A kiedy wreszcie przyjdzie po mnie
                                                    Zegarmistrz świała purpurowy
                                                    By mi zabełtać błękit w głowie
                                                    To będę jasny i gotowy

                                                    Spłyną przeze mnie dni na przestrzał
                                                    Zgasną pożogi i powietrza
                                                    Na wszystko jeszcze raz popatrzę
                                                    I pójdę nie wiem gdzie na zawsze


                                                    Są momenty kiedy się za tym tęskni.
                                                  • kiks4 Jagienka z Krzyżaków 16.04.07, 20:00
                                                    renepoznan napisał:

                                                    > Fiu, fiu. A może zdradź nam ile lat liczyły sobie te przenoszone z kąta do
                                                    > kąta drzewa i czy może nie były w stanie "porąbanym"?
                                                    --------
                                                    kilkadziesiąt postów temu oszacowałem (na podstawie wymiarów podanych przez
                                                    m-d.) ciężar tych klocków. Wyszło mi cuś około 100 kg na sztukę, stąd moje
                                                    zadowolenie, że koleżankę spotykamy tylko wirtualnie:-))
                                                    Jagienka w Krzyżakach nie dość, że takimi klockami rzucała w niedźwiedzia to
                                                    jeszcze łupała orzechy laskowe siadając na nich...
                                                  • m-dyskretna Re: Jagienka z Krzyżaków 16.04.07, 20:53
                                                    > kilkadziesiąt postów temu oszacowałem (na podstawie wymiarów podanych przez
                                                    > m-d.) ciężar tych klocków. Wyszło mi cuś około 100 kg na sztukę, stąd moje
                                                    > zadowolenie, że koleżankę spotykamy tylko wirtualnie:-))

                                                    Ale ja jestem bardzo lagodna...

                                                    > Jagienka w Krzyżakach nie dość, że takimi klockami rzucała w niedźwiedzia to
                                                    > jeszcze łupała orzechy laskowe siadając na nich...

                                                    Nie wyobrazam sobie rzucania takimi klockami. A orzechy rozlupuje dziadkiem do
                                                    orzechow, ewentualnie mlotkiem.
                                                  • renepoznan Re: Jagienka z Krzyżaków 16.04.07, 20:58
                                                    m-dyskretna napisała:
                                                    > > Jagienka w Krzyżakach nie dość, że takimi klockami rzucała w niedźwiedzia
                                                    > to
                                                    > > jeszcze łupała orzechy laskowe siadając na nich...
                                                    >
                                                    > Nie wyobrazam sobie rzucania takimi klockami.

                                                    I ciekaw byłbym miny niedźwiedzia:)

                                                    A orzechy rozlupuje dziadkiem do
                                                    > orzechow, ewentualnie mlotkiem.

                                                    Ja tak rozgniatam palcami. Co prawda włoskie a nie laskowe.:(
                                                  • m-dyskretna Re: Jagienka z Krzyżaków 16.04.07, 21:04
                                                    > I ciekaw byłbym miny niedźwiedzia:)

                                                    Tylko skad tu wziac niedzwiedzia...

                                                    > Ja tak rozgniatam palcami. Co prawda włoskie a nie laskowe.:(

                                                    Masz imadlo w paluszkach :))
                                                  • renepoznan Re: Jagienka z Krzyżaków 17.04.07, 21:59
                                                    m-dyskretna napisała:
                                                    > Masz imadlo w paluszkach :))

                                                    Mnie bardziej interesowały by te pośladki Jagienki. Jak ona te orzechy nimi
                                                    zgniatała :):):):):):)
                                                    Kiks - przyznaj sie . Rozeznałeś tamat?
                                                  • kiks4 Re: Jagienka z Krzyżaków 17.04.07, 23:21
                                                    renepoznan napisał:


                                                    > Kiks - przyznaj sie . Rozeznałeś temat?
                                                    ------
                                                    Ba! Całe życie dumam nad tym fenomenem! Nie pamiętam dokładnie, ale Krzyżaków
                                                    czytałem pewnie w dziesiątej wiośnie życia i od tego momentu cały czas myślę o
                                                    .... Jagienki. Jak ona tak po prostu te orzechy? I nic nie wymyśliłem do teraz,
                                                    ale myślę nadal.
                                                  • renepoznan Re: Jagienka z Krzyżaków 18.04.07, 14:01
                                                    kiks4 napisał:
                                                    Jak ona tak po prostu te orzechy? I nic nie wymyśliłem do teraz,
                                                    > ale myślę nadal.

                                                    A ja myślę, że tu nie ma co myśleć. Do tego problemu trzeba podejść empirycznie.
                                                    Zaczynam od znalezienia przedmiotu empirii. Zaznaczam, że orzech już mam. Tylko
                                                    reszta? - jak myślisz? Hm. zaczyna mi się to podobać. Ta empiria oczywiście. :)
                                                  • kiks4 Re: Jagienka z Krzyżaków 18.04.07, 17:37
                                                    Ni i patrz- Rene. Sprawdza się stara prawda- o czym by nie zaczęli dyskutować
                                                    mężczyźni to rozmowa prędzej czy później zejdzie na łupanie orzechów
                                                  • renepoznan Re: Jagienka z Krzyżaków 18.04.07, 19:03
                                                    kiks4 napisał:

                                                    > Ni i patrz- Rene. Sprawdza się stara prawda- o czym by nie zaczęli dyskutować
                                                    > mężczyźni to rozmowa prędzej czy później zejdzie na łupanie orzechów

                                                    A są rzeczy bardziej warte omawiania niż "łupanie orzechów"? Ty sobie wyobraż
                                                    te "dziadki do orzechów".
                                                  • m-dyskretna Re: Jagienka z Krzyżaków 18.04.07, 20:00
                                                    > Ni i patrz- Rene. Sprawdza się stara prawda- o czym by nie zaczęli dyskutować
                                                    > mężczyźni to rozmowa prędzej czy później zejdzie na łupanie orzechów

                                                    No tak, faceci to tylko o wiewiorkach potrafia gadac :)))
                                                  • renepoznan Re: Jagienka z Krzyżaków 19.04.07, 14:49
                                                    m-dyskretna napisała:
                                                    > No tak, faceci to tylko o wiewiorkach potrafia gadac :)))
                                                    Tylko, że to nie byle jakie "wiewiórki". Poza tym ważny jest ten
                                                    efekt "ściśnięcia".
                                                  • m-dyskretna Re: Jagienka z Krzyżaków 19.04.07, 21:25
                                                    > Tylko, że to nie byle jakie "wiewiórki". Poza tym ważny jest ten
                                                    > efekt "ściśnięcia".

                                                    A co, gustujesz w rudych?
                                                  • kiks4 koniec z wiewiórkami 21.04.07, 21:31
                                                    Oczywiście- w tematach postów. Żywe wiewiórki niech żyją i rozmnażają się-
                                                    orzecha włoskiego już wyciąłem, więc mogą robić co chcą- u sąsiada.
                                                    A z wiejskich tematów ciekawostka- nad naszym małym jeziorkiem leśnym latała
                                                    sobie dzisiaj czapla siwa- pierwszy raz widziałem ją w tym miejscu. Myślę, że to
                                                    musiała być czapla bo to był:
                                                    - duży ptak
                                                    - niepodobny do innych znanych
                                                    - popielaty/ siwy
                                                    - latał nad wodą.
                                                    Już pisałem, że nie znam się dobrze na ptakach, staram się co roku rozpoznawać
                                                    kolejne gatunki, korzystam z dwutomowego wydania "Ptaki polskie" prof.
                                                    Sokołowskiego.
                                                  • renepoznan Re: koniec z wiewiórkami 22.04.07, 09:30
                                                    kiks4 napisał:

                                                    > > orzecha włoskiego już wyciąłem, więc mogą robić co chcą- u sąsiada.

                                                    Nie lubisz rudzielców?
                                                  • renepoznan Re: koniec z wiewiórkami 22.04.07, 09:40
                                                    kiks4 napisał:

                                                    > > A z wiejskich tematów ciekawostka-

                                                    A ja dzisiaj leczę kosci po wczorajszym pobycie na wsi i zabawianiem sie w
                                                    tragarza a potem murarza. Za jakie grzechy mi ta wieś się trafiła :(:(:(:(:(:(

                                                    Ale mur stoi i nie trzeba go trzymać :)
                                                  • Gość: kiks4 Re: koniec z wiewiórkami IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.04.07, 16:17
                                                    renepoznan napisał:>
                                                    > A ja dzisiaj leczę kosci po wczorajszym pobycie na wsi i zabawianiem sie w
                                                    > tragarza a potem murarza. Za jakie grzechy mi ta wieś się trafiła :(:(:(:(:(:(
                                                    -------
                                                    Brawo, brawo, brawo!!! To starszy murarz bije brawo młodszemu. Zawód murarza nie
                                                    jest może zbyt skomplikowany, opanowałem nawet narzucanie zaprawy podczas
                                                    tynkowania ścian i zacieranie pacą. Ale każde paranie się murarką przypłacałem
                                                    bólem kręgosłupa- po każdą cegłę trzeba się schylić- ile cegieł tyle skłonów
                                                    tułowia.
                                                    Jednak po skończonym dniu- jaka to satysfakcja móc obejrzeć swoje dzieło. I jest
                                                    to satysfakcja rozłożona na lata- na ogół wytwory murarza albo zawalają się od
                                                    razu albo stoją latami i są powodem do słusznej dumy. Jestem pewien, że skoro
                                                    do dziś mur stoi to będzie tak stał do końca świata i dzień dłużej.
                                                  • renepoznan Re: koniec z wiewiórkami 23.04.07, 08:33
                                                    Gość portalu: kiks4 napisał(a):
                                                    > Brawo, brawo, brawo!!! To starszy murarz bije brawo młodszemu

                                                    Widzę, że towarzysze niedoli się rozumieją. :)
                                                  • m-dyskretna Re: koniec z wiewiórkami 22.04.07, 21:44
                                                    > A ja dzisiaj leczę kosci po wczorajszym pobycie na wsi i zabawianiem sie w
                                                    > tragarza a potem murarza. Za jakie grzechy mi ta wieś się trafiła :(:(:(:(:(:(

                                                    Tez dzien po zawsze narzekam. Ale potem kiedy patrze na rezultat mojej pracy,
                                                    mimo bolu miesni i kosci, dziob mi sie usmiecha od ucha do ucha :)

                                                    > Ale mur stoi i nie trzeba go trzymać :)

                                                    Bo wiatr nie wieje i deszcz nie spadl...
                                                  • renepoznan Re: koniec z wiewiórkami 23.04.07, 08:43
                                                    m-dyskretna napisała:
                                                    > > Ale mur stoi i nie trzeba go trzymać :)
                                                    >
                                                    > Bo wiatr nie wieje i deszcz nie spadl...

                                                    My ludzie konkretnej pracy robimy porzadnie. Nasza praca to nie spekulacje
                                                    matematyczne gdy coś nie wychodzi to się wynik lub obliczenie podretuszuje byle
                                                    by wyszło na swoje. My musimy robic porzadnie.:)
                                                  • Gość: kiks4 Re: koniec z wiewiórkami IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.04.07, 08:53
                                                    renepoznan napisał:
                                                    My ludzie konkretnej pracy robimy porzadnie. Nasza praca to nie spekulacje
                                                    matematyczne gdy coś nie wychodzi to się wynik lub obliczenie podretuszuje byle
                                                    by wyszło na swoje. My musimy robic porzadnie.:)
                                                    -----
                                                    Tu się zgadzam z Tobą Rene jak nigdy. Widać, że od rana (bo posta pisałeś coś
                                                    koło piątej rano) masz umysł jasny i ostry jak brzytwa.
                                                    Mam od szkoły średniej żal do matematyków- bo jak nie umieli wyciagnąć
                                                    pierwiastka drugiego stopnia z -1, to zamiast dalej nad tym pracować - stworzyli
                                                    nowe pojęcie liczb zespolonych, na których łamią głowy pokolenia niewinnej
                                                    dziatwy szkolnej. Takich przypadków jest więcej.
                                                    To tak jakby mechanik samochodowy nie mógł odpalić samochodu- więc zamiast tego
                                                    stworzył pojęcie: samochody niejeżdżące z wszelkimi konsekwencjami- czyli
                                                    utworzył giełdę samochodów niejeżdżących, ubezpieczenia samochodów
                                                    niejeżdżących, zamiana samochodów jezdżących na niejeżdżące, pismo dla
                                                    właścicieli samochodów niejeżdżących itd, itd.
                                                    Trzeba ujawniać wszelkie "patalogie" w IV RP..
                                                  • m-dyskretna Re: koniec z wiewiórkami 23.04.07, 09:24
                                                    > Mam od szkoły średniej żal do matematyków- bo jak nie umieli wyciagnąć
                                                    > pierwiastka drugiego stopnia z -1, to zamiast dalej nad tym pracować - stworzyl
                                                    > i
                                                    > nowe pojęcie liczb zespolonych, na których łamią głowy pokolenia niewinnej
                                                    > dziatwy szkolnej. Takich przypadków jest więcej.

                                                    Juz nie lamia :(( Teraz to juz nawet glupiej calki w szkole nie mozna zobaczyc.
                                                    A pojecie liczb zespolonych (niektorzy nawet mowia cos o urojonych) dopelnia
                                                    calosci obrazu. To troche jak z materia i antymateria.

                                                    > To tak jakby mechanik samochodowy nie mógł odpalić samochodu- więc zamiast tego
                                                    > stworzył pojęcie: samochody niejeżdżące z wszelkimi konsekwencjami- czyli
                                                    > utworzył giełdę samochodów niejeżdżących, ubezpieczenia samochodów
                                                    > niejeżdżących, zamiana samochodów jezdżących na niejeżdżące, pismo dla
                                                    > właścicieli samochodów niejeżdżących itd, itd.
                                                    > Trzeba ujawniać wszelkie "patalogie" w IV RP..

                                                    Niezly pomysl z tymi samochodami. Moze przeslemy projekt odpowiedniej ustawy
                                                    (ktora napisze niezastapiony Rene) i przeslemy do Ministerstwa Finansow?
                                                  • kiks4 co to jest prawda? 23.04.07, 20:47
                                                    m-dyskretna napisała:
                                                    ???? Akurat matematyka nalezy do tych nielicznych nauk, w ktorych wynikow nie
                                                    mozna naciagnac. Albo cos sie okazuje prawda albo nie.
                                                    ------
                                                    Teraz chyba popełniłaś lekkie nadużycie- o prawdzie możemy mówić wówczas, gdy
                                                    jakiś opis pokrywa się z rzeczywistością, ze stanem faktycznym. Taka jest moja-
                                                    kompletnego amatora- wykładnia prawdy. Jeśli po powrocie do domu powiem, że
                                                    widziałem na łące dwie krowy- to każdy może na tę łąke pójść i sprawdzić, ile
                                                    krów sie pasie. Oczywiście przykład nie jest przypadkowy- wskazuje na miejsce
                                                    prowadzenia moich rozmyślań filozoficznych.
                                                    A matematyka nie istnieje w przyrodzie, nie ma więc stanu faktycznego. Więc
                                                    jeśli nie można opisu z niczym porównać - to nie można powiedzieć, że jest
                                                    prawdziwy. Można co najwyżej stwierdzić, że jest poprawny, zgodny z założeniami,
                                                    które nie kto inny tylko ja poczyniłem chwilę wcześniej.
                                                  • m-dyskretna Re: co to jest prawda? 23.04.07, 21:39
                                                    > A matematyka nie istnieje w przyrodzie, nie ma więc stanu faktycznego.

                                                    Matematyka jest jezykiem natury :))
                                                    A wracajac do pojecia prawdy, calkiem spore osiagniecia w jej zdefiniowaniu mial
                                                    polski matematyk Alfred Tarski, na swiecie doskonale znany a u nas bardzo
                                                    niedoceniany. Okreslil On prawdę jako pewną cechę zdań, wyrażalną jednak w
                                                    języku zewnętrznym (czyli w metajęzyku) wobec języka, w jakim wypowiadane są owe
                                                    zdania.
                                                  • renepoznan Re: co to jest prawda? 23.04.07, 23:06
                                                    m-dyskretna napisała:
                                                    > A wracajac do pojecia prawdy, calkiem spore osiagniecia w jej zdefiniowaniu
                                                    mia
                                                    > l
                                                    > polski matematyk Alfred Tarski, na swiecie doskonale znany a u nas bardzo
                                                    > niedoceniany. Okreslil On prawdę jako pewną cechę zdań, wyrażalną jednak w
                                                    > języku zewnętrznym (czyli w metajęzyku) wobec języka, w jakim wypowiadane są
                                                    ow
                                                    > e
                                                    > zdania.


                                                    A niedawno ktos twierdził, że matematycy nie dostosowują i nie kombinują? A to
                                                    coś zacytowała to co? Prawda czy prawda ksiedza Tischnera? (gó.. prawda - dla
                                                    nieusmiadomionych) :):):):):):):)
                                                    Bardzo podobaja mi się takie definicje. Tylko dlaczego potem czepiacie sie
                                                    prawników, że mają swoje pojęcia i normy?
                                                  • m-dyskretna Re: co to jest prawda? 23.04.07, 23:35
                                                    > Bardzo podobaja mi się takie definicje. Tylko dlaczego potem czepiacie sie
                                                    > prawników, że mają swoje pojęcia i normy?

                                                    My ( w tym zdaniu my oznacza matematykow) sie czepiamy ?!!!
                                                  • renepoznan Re: co to jest prawda? 24.04.07, 14:02
                                                    m-dyskretna napisała:
                                                    > My ( w tym zdaniu my oznacza matematykow) sie czepiamy ?!!!

                                                    A bo to raz słyszę, że przepisów sie nie rozumie a powinny być takie, by
                                                    analfabeta zrozumiał. A co niektórzy to nawet 10 przykazań nie rozumieją - juz
                                                    nie mówiąć o stosowaniu :):):):)
                                                  • m-dyskretna Re: co to jest prawda? 24.04.07, 14:17
                                                    > A bo to raz słyszę, że przepisów sie nie rozumie a powinny być takie, by
                                                    > analfabeta zrozumiał. A co niektórzy to nawet 10 przykazań nie rozumieją - juz
                                                    > nie mówiąć o stosowaniu :):):):)

                                                    Nawet gdyby byly tak proste, to i tak wiekszosc by sie do nich nie stosowala.
                                                    Kiedy czasami ktos mnie zapyta o moje wyksztalcenie, to reakcja prawie zawsze
                                                    jest taka sama. Litosciwe spojrzenie (nalezy mi wspolczuc, ze jestem matematykiem)
                                                    i zdanie wypowiedziane z duma w glosie - "nigdy nie lubilem/lubilam matematyki".
                                                  • renepoznan Re: co to jest prawda? 24.04.07, 20:20
                                                    m-dyskretna napisała:
                                                    >nalezy mi wspolczuc, ze jestem matematykiem

                                                    Ta to rozumiem. Takie nieszczęscie w rodzinie. :):):)
                                                  • m-dyskretna Re: co to jest prawda? 24.04.07, 20:38
                                                    > Ta to rozumiem. Takie nieszczęscie w rodzinie. :):):)

                                                    Moj chrzestny z wrazenia dal na msze wieczysta w mojej intencji :)
                                                  • renepoznan Re: co to jest prawda? 25.04.07, 09:41
                                                    m-dyskretna napisała:
                                                    > Moj chrzestny z wrazenia dal na msze wieczysta w mojej intencji :)

                                                    I jak rozumiem nic nie pomogło? :)
                                                  • m-dyskretna Re: co to jest prawda? 25.04.07, 12:29
                                                    > I jak rozumiem nic nie pomogło? :)

                                                    Najwidoczniej intencja byla zle sformulowana :)))
                                                  • renepoznan Re: co to jest prawda? 25.04.07, 20:59
                                                    m-dyskretna napisała:
                                                    > Najwidoczniej intencja byla zle sformulowana :)))


                                                    No to Chrzestny sie nie popisał. Ale nie martw się. My jestesmy bardzo
                                                    tolerancyjni. Nie tylko taką jak Twoja odmienność zaakceptujemy. :)
                                                  • m-dyskretna Re: co to jest prawda? 25.04.07, 21:03
                                                    > No to Chrzestny sie nie popisał. Ale nie martw się. My jestesmy bardzo
                                                    > tolerancyjni. Nie tylko taką jak Twoja odmienność zaakceptujemy. :)

                                                    Albo Jego prosba nie zostala wysluchana...
                                                  • renepoznan Re: co to jest prawda? 25.04.07, 23:04
                                                    m-dyskretna napisała:
                                                    > Albo Jego prosba nie zostala wysluchana...

                                                    No fakt. Pewne prosby nie mogą byc wysłuchane. Sa jednak granice boskiego
                                                    miłosierdzia (tfu, tfu co ja piszę - mea maxima culpa).
                                                  • m-dyskretna Re: co to jest prawda? 26.04.07, 08:35
                                                    > No fakt. Pewne prosby nie mogą byc wysłuchane.

                                                    W pelni sie z Toba zgadzam. Prosba byla bez sensu :))
                                                  • renepoznan Re: co to jest prawda? 26.04.07, 10:12
                                                    m-dyskretna napisała:
                                                    > W pelni sie z Toba zgadzam. Prosba byla bez sensu :))

                                                    Tylko jaka to była prosba. Zastanawiam się czy chrzesny prosił;
                                                    1. o opamietanie chrześniaczki i zajęcie się czymś bardziej pozytecznym niż
                                                    matematyka?
                                                    2. o szybkie zamążpójscie chrześniaczki i wybicie jej z głowy przez męża tych
                                                    matematycznych fanaberii?
                                                    3. O szybkie urodzenie dzieci, które nie pozwolą chrzesniaczce na dalszą
                                                    degrengoladę?

                                                    ...........

                                                    Jaka była ta intencja mszalna?
                                                  • m-dyskretna Re: co to jest prawda? 26.04.07, 21:25
                                                    > Jaka była ta intencja mszalna?

                                                    Nie wiem, ktora z tych trzech. Ale jak widac na zalaczonym obrazku modly nie
                                                    zostaly wysluchane :))
                                                  • kiks4 inwazja dzikich świń 26.04.07, 23:08
                                                    Wbrew pozorom nie będzie nic o polityce. Naprawdę dzisiaj rano zobaczyliśmy z
                                                    niejakim zdziwieniem, że tuż pod bramą naszego ogrodu w nocy pracowały dziki.
                                                    Sąsiad wyrzuca tam na pobocze drogi skoszona trawę, jakieś liście i zapewne
                                                    zalęgły się w tym dżdżownice i pędraki. Świnie zryły lepiej niż zrobiłby to
                                                    chłop pługiem. Coś się dzieje w naturze, w Świnoujściu dziki podobno grzebią w
                                                    śmietnikach w centrum miasta, tam już są to "miastowe" świnie ale żeby u nas
                                                    leśne, dzikie stwory tak podchodziły pod domy. I to chyba nie z głodu a dla
                                                    wyszukanych smaczków...
                                                  • m-dyskretna Re: inwazja dzikich świń 26.04.07, 23:32
                                                    > Wbrew pozorom nie będzie nic o polityce. Naprawdę dzisiaj rano zobaczyliśmy z
                                                    > niejakim zdziwieniem, że tuż pod bramą naszego ogrodu w nocy pracowały dziki.
                                                    > Sąsiad wyrzuca tam na pobocze drogi skoszona trawę, jakieś liście i zapewne
                                                    > zalęgły się w tym dżdżownice i pędraki. Świnie zryły lepiej niż zrobiłby to
                                                    > chłop pługiem. Coś się dzieje w naturze, w Świnoujściu dziki podobno grzebią w
                                                    > śmietnikach w centrum miasta, tam już są to "miastowe" świnie ale żeby u nas
                                                    > leśne, dzikie stwory tak podchodziły pod domy. I to chyba nie z głodu a dla
                                                    > wyszukanych smaczków.

                                                    Widzieliscie dziki czy efekt ich pobytu? No i wprzyszlosci mozesz wykorzystac te
                                                    mile zwierzatka do robot ziemnych w Twoim ogrodzie. Otworz furtke i w miejscu
                                                    ktore powinno byc przekopane wysyp jakas karme :)))
                                                  • kiks4 Re: inwazja dzikich świń 27.04.07, 00:20
                                                    m-dyskretna napisała:>
                                                    > Widzieliscie dziki czy efekt ich pobytu?
                                                    ------
                                                    Na szczęście tylko efekty. Spotkanie z tymi sympatycznymi stworkami nie należy
                                                    do najmilszych. Kilka lat temu zdarzyło nam się dwukrotnie, dzień po dniu
                                                    spotkać kilkudziesięcioosobową gromadkę. Raz wyszły wprost na moją Basię, gdy
                                                    spokojnie zbierała grzyby w dąbrowie. Oczywiście uciekła w popłochu gubiąc cały
                                                    zbiór. Dziki nie zwróciły większej uwagi na nas.
                                                    Na drugi dzień jechaliśmy w innej części lasu rowerami a równolegle do drogi z
                                                    wielkich hałasem pędziła wataha naszych znajomych, po czym wyprzedziły nas i
                                                    przebiegły przez drogę, co pozwoliło nam ocenić ich liczebność.
                                                    Przypadkiem po tej drugiej stronie coś w lesie robiła pasażerka samochodu
                                                    zaparkowanego na poboczu. Mieliśmy dużo radości widząc panikę tej pani i odwagę
                                                    kierowcy, który zatrzasnął się w samochodzie. Myśmy to przeżyli dzień wcześniej.
                                                  • renepoznan A ja mam inwazję dzikich owadów.:) 27.04.07, 10:27
                                                    A ja mam ostatnio inwazje dzikich owadów takich jak motyle, bąki, osy itp.
                                                    Leżąć pod kwitnącym drzewkiem słucham i okiem podziwiam ten pracowity tłumek.
                                                  • kiks4 Re: A ja mam inwazję dzikich owadów.:) 27.04.07, 12:09
                                                    renepoznan napisał:

                                                    > A ja mam ostatnio inwazje dzikich owadów takich jak motyle, bąki...
                                                    -----
                                                    A co nazywasz bąkiem?
                                                    pl.wikipedia.org/wiki/B%C4%85kowate
                                                    W Małopolsce bąkiem ( i jak się okazuje poprawnie) nazywa się owady pokazane na
                                                    fotografii w Wikipedii, czyli po naszemu gzy. A w Wielkopolsce bąkiem nazywa się
                                                    trzmiele. I o ile bąki- gzy są wstrętne, boleśnie tną w upalne, letnie dni, raz
                                                    poczuwszy ofiarę nie daja sie łatwo odpędzić to bąki- trzmiele są dla mnie
                                                    wyjątkowo sympatycznymi owadami. To takie misie w świecie owadów. Pojawiają się
                                                    bardzo wcześnie na wiosnę, jeszcze przed pszczołami, w poszukiwaniu pierwszych
                                                    kwiatów, głośno buczą, nie atakują człowieka i zapylają szereg roślin, których
                                                    nie potrafią zapylać pszczoły (czerwona koniczyna).
                                                    O ile wiem- istnieją hodowle trzmieli i sprzedaje się je ogrodnikom do zapylania
                                                    roślin pod osłonami ( w tunelach foliowych i sklarniach).
                                                    Więc co u Ciebie lata???
                                                  • renepoznan Re: A ja mam inwazję dzikich owadów.:) 27.04.07, 15:19
                                                    kiks4 napisał:
                                                    > Więc co u Ciebie lata???

                                                    Oczywiscie Trzmiele. Ten ich głos!!!!!!!!!
                                                  • kiks4 Re: A ja mam inwazję dzikich owadów.:) 27.04.07, 15:25
                                                    renepoznan napisał:
                                                    >
                                                    > Oczywiscie Trzmiele. Ten ich głos!!!!!!!!!
                                                    ----
                                                    Jak wiolonczela śp. Roztropowicza :-((
                                                  • renepoznan Re: A ja mam inwazję dzikich owadów.:) 28.04.07, 20:39
                                                    kiks4 napisał:
                                                    > Jak wiolonczela śp. Roztropowicza :-((

                                                    Kudy tam wiolonczeli do delikatnego pomruku baka buszującego wśród kwiecia. A
                                                    jesli w tle jeszcze inne owady działają - to dla leżącego pod drzewkiem na
                                                    materacu najlepsza kołysanka. Obudziłem sie po 3 godzinach. :(
                                                  • m-dyskretna Re: A ja mam inwazję dzikich owadów.:) 28.04.07, 21:33
                                                    > A ja mam ostatnio inwazje dzikich owadów takich jak motyle, bąki, osy itp.
                                                    > Leżąć pod kwitnącym drzewkiem słucham i okiem podziwiam ten pracowity tłumek.

                                                    A ja mam inwzje komarow i meszek :(((
                                                  • kiks4 Re: A ja mam inwazję dzikich owadów.:) 29.04.07, 09:11
                                                    Zgadza się- wczoraj po raz pierwszy pokazały próbkę swoich możliwości- niestety
                                                    meszki zadomowiły sie u nas na stałe chyba.
                                                  • m-dyskretna Re: A ja mam inwazję dzikich owadów.:) 29.04.07, 10:25
                                                    > Zgadza się- wczoraj po raz pierwszy pokazały próbkę swoich możliwości- niestety
                                                    > meszki zadomowiły sie u nas na stałe chyba.

                                                    I tegoroczna zima byla dla nich sprzyjajaca, niestety.
                                                  • renepoznan Re: koniec z wiewiórkami 23.04.07, 23:09
                                                    Gość portalu: kiks4 napisał(a):
                                                    > Tu się zgadzam z Tobą Rene jak nigdy. Widać, że od rana (bo posta pisałeś coś
                                                    > koło piątej rano) masz umysł jasny i ostry jak brzytwa.

                                                    Wszystko się zgadza i dzięki za komplement. Ale bym wstał i odpalił kompa o 5
                                                    rano to raczej się nie doczekasz. :):):) Za bardzo lubię łono Morfeusza.
                                                  • lucyfercia Re: koniec z wiewiórkami 24.04.07, 17:27
                                                    renepoznan napisał:

                                                    > Wszystko się zgadza i dzięki za komplement. Ale bym wstał i odpalił kompa o 5
                                                    > rano to raczej się nie doczekasz. :):):) Za bardzo lubię łono Morfeusza.
                                                    >

                                                    Wcale nie musisz wstawać o 5 rano, wystarczy, że nie wyłączysz kompa i ułożysz
                                                    się na łonie Morfeusza dopiero po 5 rano :)))
                                                  • m-dyskretna Re: koniec z wiewiórkami 24.04.07, 17:45
                                                    > Wcale nie musisz wstawać o 5 rano, wystarczy, że nie wyłączysz kompa i ułożysz
                                                    > się na łonie Morfeusza dopiero po 5 rano :)))

                                                    Tylko nie wiemy, o ktorej wstaje ten Morfeusz :))
                                                  • renepoznan Re: koniec z wiewiórkami 24.04.07, 20:23
                                                    m-dyskretna napisała:
                                                    > Tylko nie wiemy, o ktorej wstaje ten Morfeusz :))


                                                    A nie mówiłem, że matematyczka!!!!!!
                                                  • renepoznan Re: koniec z wiewiórkami 24.04.07, 20:21
                                                    lucyfercia napisała:
                                                    > Wcale nie musisz wstawać o 5 rano, wystarczy, że nie wyłączysz kompa i
                                                    ułożysz
                                                    > się na łonie Morfeusza dopiero po 5 rano :)))

                                                    Bój się Boga kobieto. Jak możesz takie herezje głosić.
                                                  • m-dyskretna Re: koniec z wiewiórkami 23.04.07, 09:20
                                                    > My ludzie konkretnej pracy robimy porzadnie. Nasza praca to nie spekulacje
                                                    > matematyczne gdy coś nie wychodzi to się wynik lub obliczenie podretuszuje byle
                                                    > by wyszło na swoje. My musimy robic porzadnie.:)

                                                    ???? Akurat matematyka nalezy do tych nielicznych nauk, w ktorych wynikow nie
                                                    mozna naciagnac. Albo cos sie okazuje prawda albo nie.
                                                  • renepoznan Re: koniec z wiewiórkami 23.04.07, 23:11
                                                    m-dyskretna napisała:

                                                    > Albo cos sie okazuje prawda albo nie.

                                                    Czy to nie z kręgów matematyków i fizyków cos tam słychac o względnosci
                                                    wszystkiego?
                                                  • m-dyskretna Re: koniec z wiewiórkami 23.04.07, 23:39
                                                    > Czy to nie z kręgów matematyków i fizyków cos tam słychac o względnosci
                                                    > wszystkiego?

                                                    No wiesz, roznica miedzy matematykami i fizykami jest zasadnicza.
                                                  • renepoznan Re: koniec z wiewiórkami 24.04.07, 14:04
                                                    m-dyskretna napisała:
                                                    > No wiesz, roznica miedzy matematykami i fizykami jest zasadnicza.

                                                    Żadna. Każdy wie, że normalny człowiek z nimi się nie dogada:):P:):):)
                                                  • m-dyskretna Re: koniec z wiewiórkami 24.04.07, 14:13
                                                    > Każdy wie, że normalny człowiek z nimi się nie dogada:):P:):):)

                                                    Faktycznie, my tez na ogol nie rozumiemy fizykow :))
                                                  • renepoznan Re: Jagienka z Krzyżaków 22.04.07, 09:37
                                                    m-dyskretna napisała:
                                                    > A co, gustujesz w rudych?

                                                    Może. Tylko za diabła (by nie powiedzieć Lucyfarciów :):):):) ) nigdy nie wiem
                                                    czy to ruda, czy blondynka, czy brunetka. Jedynie czasem po zaniedbanych
                                                    odrostach mozna sie zorientować.
                                                  • m-dyskretna Re: Jagienka z Krzyżaków 22.04.07, 21:41
                                                    > Może. Tylko za diabła (by nie powiedzieć Lucyfarciów :):):):) ) nigdy nie wiem
                                                    > czy to ruda, czy blondynka, czy brunetka. Jedynie czasem po zaniedbanych
                                                    > odrostach mozna sie zorientować.

                                                    Nie wszystkie sa farbowane!!! Ja nie jestem :)
                                                  • renepoznan Re: Jagienka z Krzyżaków 23.04.07, 08:41
                                                    m-dyskretna napisała:
                                                    > Nie wszystkie sa farbowane!!! Ja nie jestem :)

                                                    Nie wiem jak to rozumieć?
                                                    Pytasz czy lubie rude.
                                                    Ja generalnie odpowiadam, że trudno stwierdzić, która ruda, a która blondynka.
                                                    Na to Ty odpowiadasz, że nie jesteś farbowana- wyrażnie się reklamując.
                                                    Czy mam rozumieć, żeś ruda?
                                                    I reklamujesz się, żeś naturalna?
                                                    A zatem .... (aż się zastanawiam czy wnioski dalej wyciągać?). A wnioski mogą
                                                    być ciekawe!!!!
                                                    I pociągające!!!!!
                                                    :):):):):):):):)
                                                  • m-dyskretna Re: Jagienka z Krzyżaków 23.04.07, 09:19
                                                    > Pytasz czy lubie rude.
                                                    > Ja generalnie odpowiadam, że trudno stwierdzić, która ruda, a która blondynka.
                                                    > Na to Ty odpowiadasz, że nie jesteś farbowana- wyrażnie się reklamując.
                                                    > Czy mam rozumieć, żeś ruda?
                                                    > I reklamujesz się, żeś naturalna?
                                                    > A zatem .... (aż się zastanawiam czy wnioski dalej wyciągać?). A wnioski mogą
                                                    > być ciekawe!!!

                                                    Dokladnie sie sobie przyjrzalam, a bylo ciezko bo jak juz kiedys wspominalam nie
                                                    odbijam sie w lustrach, i przy zadnym oswietleniu ruda nie jestem. Ale naturalna
                                                    bardzo. Dla ulatwienia dodam, ze nie jestem blondynka i lysa tez nie jestem :)
                                                  • m-dyskretna Re: Jagienka z Krzyżaków 18.04.07, 19:59
                                                    > Zaczynam od znalezienia przedmiotu empirii. Zaznaczam, że orzech już mam.

                                                    Mam nadzieje, ze nie kokosowy :))

                                                    > Tylko reszta? - jak myślisz? Hm. zaczyna mi się to podobać. Ta empiria
                                                    > oczywiście. :)

                                                    Wymysliles taki nowy test na Kopciuszka? Tylko co na to Twoja zona...
                                                  • renepoznan Re: Jagienka z Krzyżaków 19.04.07, 14:47
                                                    m-dyskretna napisała:
                                                    > Wymysliles taki nowy test na Kopciuszka?
                                                    Jakiego Kopciuszka? To najwyżej test dziadka do orzechów.

                                                    >Tylko co na to Twoja zona...
                                                    Ja tu się wypowiadam jako mąż kolekcjonerki "dziadków do orzechów". W domu są
                                                    już klasyczne - bezpostaciowe, poza tym sa krokodyle, psy, niedźwiedzie,
                                                    wkręcane, sciskane rękami i inne. To po prostu próbuję urozmaicic kolekcję. Na
                                                    pewno mnie pochwali.
                                                  • m-dyskretna Re: Jagienka z Krzyżaków 19.04.07, 21:24
                                                    > Jakiego Kopciuszka? To najwyżej test dziadka do orzechów.
                                                    Ciekawe jak na te testy zareaguje Twoja Slubna, kiedy tlum chetnych ustawi sie
                                                    pod drzwiami Waszego mieszkania...

                                                    > Ja tu się wypowiadam jako mąż kolekcjonerki "dziadków do orzechów". W domu są
                                                    > już klasyczne - bezpostaciowe, poza tym sa krokodyle, psy, niedźwiedzie,
                                                    > wkręcane, sciskane rękami i inne. To po prostu próbuję urozmaicic kolekcję. Na
                                                    > pewno mnie pochwali.
                                                    Pewnie pochwali. Ciekawe ile bedzie kosztowalo utrzymanie takiego "dziadka", a
                                                    wlasciwie "babki do orzechow"?
                                                  • renepoznan Re: Jagienka z Krzyżaków 22.04.07, 09:34
                                                    m-dyskretna napisała:

                                                    > > Pewnie pochwali. Ciekawe ile bedzie kosztowalo utrzymanie
                                                    takiego "dziadka",

                                                    Ja, jako mąż koleksjonerki to wiem, że nie ocenia się tylko wyglądu (choc to
                                                    istotne) ale także inne walory, tj np. "efekt sciśnięcia" i
                                                    możliwość "amortyzacji" wartości. Więc sie tym nie martw. Dobrze wybrana - nic
                                                    nie będzie kosztowała - wręcz przeciwnie.
                                                  • m-dyskretna Re: deski na podbitkę 12.04.07, 12:06
                                                    > Dzieki za namiar. Musze się tam przejechać. Ale i tak bedę potrzebował długich
                                                    > desek. Taki układ.

                                                    Wszystko zalezy od tego jak bedziesz je kladl :)
                                                    Podpytalam "moich" fachowcow ile teraz kosztuje drewniana podbitka. Z tego, co
                                                    powiedzieli, to niestety nie za drewno zaplacisz najwiecej. Deski sosnowe, 1
                                                    klasa, w zaleznosci od grubosci kosztuja 25-35 m2. Do tego trzeba dolozyc cene
                                                    farby/impregnatu i robocizny. A panowie stwierdzili, ze nie lubia klasc
                                                    podbitek, bo co chwila musza przesuwac rusztowania, docinac drewno bardzo
                                                    precyzyjnie i malowac to wszystko.
                                                    Za polozenie biora (w zaleznosci od dachu) 60-70 m2. Ale z drugiej strony na
                                                    allegro oglasza sie jakas firma (co prawda z Wroclawia), ze m2 podbitki wraz z
                                                    polozeniem kosztuje 60 m2.
                                                  • m-dyskretna Re: Raport z Giecza 09.04.07, 12:24
                                                    > Jak to dobrze po porannym obżarstwie wytrząsnąć trochę tych mięsiw w terenie -
                                                    > i to tak urokliwym.
                                                    > :):):):)
                                                    > A jak Wy wytrząsaliście nadmiar śniadania?

                                                    Ja nie wytrzasalam, bo sie nie obzeralam :)
                                                  • renepoznan Re: Raport z Giecza 09.04.07, 18:42
                                                    m-dyskretna napisała:
                                                    > Ja nie wytrzasalam, bo sie nie obzeralam :)

                                                    :):)
                                                    Ja też nie. Ale sam fakt siedzenia w domu sprzyja niepożądanym zjawiskom.
                                                  • dobrusia_to_ja Re: Meldunek ze wsi - 31 marca 2007r 31.03.07, 23:54
                                                    lucyfercia napisała:

                                                    > renepoznan napisał:
                                                    > ...

                                                    > Zauważam u ciebie brak konsekwencji - a co z facetami, czyżby oni nie musieli
                                                    > się myć? ;)

                                                    Chyba zapomniałaś, że facet to inny gatunek człowieka.
                                                  • lucyfercia Re: Meldunek ze wsi - 31 marca 2007r 01.04.07, 00:16
                                                    dobrusia_to_ja napisała:

                                                    > Chyba zapomniałaś, że facet to inny gatunek człowieka.

                                                    Ups, tylko jaki? Bo w świetle nowych doniesień w sprawie teorii ewolucji trochę
                                                    się pogubiłam ;)
                                                  • renepoznan Kobieta - człowiekiem??????? 01.04.07, 15:17
                                                    dobrusia_to_ja napisała:
                                                    > Chyba zapomniałaś, że facet to inny gatunek człowieka.

                                                    ??????????????????
                                                    Nie jestem biologiem ale nie rozumiem?
                                                    "Aliści mąż i niewiasta to jako rolnik i gleba. Rolnik sieje nasienie w glebę
                                                    by plon stokrotny przynosiła. Lecz uprzednio winien skopać ją, wyklepać i
                                                    wyrównać. I wszelkie zło z niej wyplenić. Wówczas nasienie wzejdzie i da plon.
                                                    Tak samo mąż powinien z niewiastą postępować."

                                                    W świetle powyzszego, Twoja wypowiedź jest bezsensowna. Mamy człowieka/faceta i
                                                    mamy glebę. O co Tobie chodzi?
                                                    ????????????????????????????
                                                    :):):):):)
                                                  • kiks4 po ile autografy 01.04.07, 16:37
                                                    renepoznan napisał:

                                                    Hm. Czy Ty mnie przypadkiem nie obrażasz. Tylko cztery?
                                                    -----
                                                    Bardzo Cię przepraszam Rene, jeśli tak to odebrałeś! A co byś powiedział, gdybym
                                                    dorzucił do tego jednego pozytywnego Wassermana?
                                                  • m-dyskretna Re: po ile autografy 01.04.07, 16:57
                                                    > Bardzo Cię przepraszam Rene, jeśli tak to odebrałeś! A co byś powiedział, gdybym
                                                    > dorzucił do tego jednego pozytywnego Wassermana?

                                                    :))) Ewentualnie za 2 Edgary i Wassermana dostaniemy po Ziobrze.
                                                  • renepoznan Re: po ile autografy 01.04.07, 19:54
                                                    kiks4 napisał:
                                                    A co byś powiedział, gdyby
                                                    > m
                                                    > dorzucił do tego jednego pozytywnego Wassermana?

                                                    A czyj to byłby pozytywny Wassermann?
                                                  • renepoznan Re: Meldunek ze wsi - 31 marca 2007r 01.04.07, 11:17
                                                    lucyfercia napisała:
                                                    > Zauważam u ciebie brak konsekwencji - a co z facetami, czyżby oni nie musieli
                                                    > się myć? ;)

                                                    Czy z Ciebie jakieś kompleksy nie wychodzą? Ja o dziewczynach (co chyba
                                                    oczywiste) a Ty o facetach. Jakbym był dziewczyną to ja bym pisał o facetach.
                                                    Ale sam jestem o facetem więc o dziewczynach piszę. Może koleżanko, warto
                                                    dowartościować swoje ego? :):):):)

                                                    Przy okazji - myć sie powinni wszyscy. Braki w tym zakresie mozna czasem poczuc
                                                    w tramwaju.

                                                    Z przyjemnoscia zauważam,że koleżanka jest prawdziwą Polką. Nie zna tej wrednej
                                                    zydowskiej twórczości. :):):):)
                                                  • lucyfercia Re: Meldunek ze wsi - 31 marca 2007r 01.04.07, 13:30
                                                    renepoznan napisał:

                                                    > Ja o dziewczynach (co chyba oczywiste) a Ty o facetach. Jakbym był dziewczyną
                                                    to ja bym pisał o facetach. Ale sam jestem o facetem więc o dziewczynach piszę.

                                                    To zrozumiałe, ale możesz pisać też o facetach, oni również nie znają ani dnia
                                                    ani godziny. Będzie wtedy pikantniej ;)
                                                  • dobrusia_to_ja Re: Meldunek ze wsi - 31 marca 2007r 31.03.07, 23:55
                                                    renepoznan napisał:

                                                    > Po pobycie na wsi mam meldunek. Daruje sobie ptaszki i kwiatki. Ale chciałem
                                                    > zameldować, że z ziemi zaczynaja wygladać pierwsze pędy Lubczyka.

                                                    Po co Tobie lubczyk, skoro jakiś czas temu twierdziłeś, że go nie potrzebujesz.
                                                  • dobrusia_to_ja Re: Prowokująć Dobrusię! 31.03.07, 23:59
                                                    renepoznan napisał:

                                                    > Wybacz kiksie ale wykorzystując Twój wątek i poruszoną przez ciebie twórczość
                                                    > romantyków wsadzę swój ulubiony fragment (zgrajcie go z Malczewskim) i zacytuję
                                                    > Słowackiego: ...

                                                    Naprawdę mnie wzruszyłeś. Też lubię Słowackiego:)) Był zdolniejszy, ale miał
                                                    mniejszą siłę przebicia, niż Mickiewicz Z Norwidem, niestety, było jeszcze gorzej.
                                                  • m-dyskretna Re: czy jest z nami astronom 29.03.07, 19:08
                                                    >Pewno masz rację. Ale dlaczego zatem tak narzekasz jak prąd wyłączą? Cos
                                                    >niekonsekwentny jesteś. :)

                                                    Kiks jest konsekwentny. Bardzo nie lubi kiedy Jemu wylaczaja prad. W koncu jak
                                                    ma ochote pogapic sie na gwiazdy, to sam moze zgasic swiatlo u siebie. Ale taka
                                                    maszyna do odcinania pradu sasiadom od czasu do czasu bardzo by sie przydala:))
                                                  • kiks4 Re: czy jest z nami astronom 29.03.07, 19:12
                                                    m-dyskretna napisała:
                                                    > Kiks jest konsekwentny. Bardzo nie lubi kiedy Jemu wylaczaja prad.
                                                    -----
                                                    Bardzo dziękuje za pomoc. Masz oczywiście rację- ja nie lubię, gdy mnie
                                                    wyłączają prąd ale nie mam nic przeciwko wyłączeniu go sąsiadom!
                                                  • renepoznan Re: czy jest z nami astronom 28.03.07, 08:37
                                                    m-dyskretna napisała:
                                                    > Wiem, starsze od mojej skromnej acz wiekowej osoby sa tylko dinozaury i smok
                                                    > wawelski :))

                                                    Zdaniem niektórych smok wawelski jest naszym równolatkiem - czyli tak na oko ma
                                                    z 18 lat:)
                                                  • m-dyskretna Re: czy jest z nami astronom 26.03.07, 23:39
                                                    > Od dłuższego czasu obserwuję wieczorem bardzo silnie świecącą planetę- teraz po
                                                    > zachodzie słońca jest widoczna nad północnym horyzontem.
                                                    > Niestety - zupełnie nie znam się na tym ale bardzo jestem ciekaw, co to za
                                                    > planeta. Świeci tak silnie, że parę miesięcy temu jadąc do Poznania wziąłem ją
                                                    > za światło ostrzegawcze na wysięgniku dźwigu. Myślę, że i w mieście można ja
                                                    > zobaczyć, pojawia się jako pierwsza na wieczornym niebie

                                                    W marcu na naszym niebie mozemy podziwiac trzy planety - Wenus, Saturna i
                                                    Jowisza. Jowisz jest bardziej widoczny nad ranem, Wenus - tuz po zachodzie
                                                    slonca, a najdluzej widoczny jest Saturn (jest widoczny w okolicach
                                                    gwiazdozbioru Lwa).
                                                  • m-dyskretna Re: Świąteczny wyjazd w plener. 26.03.07, 22:20
                                                    > A wy macie jakies plany? Czy tylko szyneczka i jajeczka?

                                                    Szynka odpada bo nie lubie i nie jem miesa. Jajka lubie tylko czekoladowe...
                                                    Straszny ze mnie terrorysta :)
                                                  • renepoznan Re: Świąteczny wyjazd w plener. 26.03.07, 22:22
                                                    kiks4 napisał:
                                                    > Malowane jajeczka i to własnoręcznie

                                                    :(:(:( A ja myslałem, że poprzesz mój apel o troche ruchu po sniadaniowym
                                                    obzarstwie. :(
                                                  • renepoznan Re: Meldunek z WSI 21.03.07, 14:23
                                                    lucyferciu napisał:
                                                    > Tylko na chwilę. Od czwartku dalszy ciąg ferii w znanym kurorcie;)

                                                    No tak. Niektórzy mają dobrze. Moga się obijać. A my musimy całą forumową
                                                    robotę ciągnąć. :(
                                                  • renepoznan Re: Meldunek z WSI 20.03.07, 21:28
                                                    lucyferciu napisał:
                                                    > Domniemuję, że były to drzewa owocowe

                                                    Patrzcie Państwo. Kto sie odezwał. Czyzby moce diabelskie wracały na ten padół?
                                                    :)
                                                  • renepoznan Re: Meldunek z WSI 20.03.07, 13:51
                                                    kiks4 napisał:
                                                    > W to drewno co musisz przenieść- to już jest porąbane czy to są wałki prosto z
                                                    > lasu. Bo jak wałki- to współcuję!

                                                    A ja tam lubię sobie porąbać. Kupuję wałki - najwyzej stuknięte na pół.
                                                    Zatrudniam dwóch małolatów (kurczę - jeden juz na studiach - ale niech bedzie -
                                                    małolat) do noszenia a ja tylko rąbię. Jeszcze małolaty się nie buntują. Gorzej
                                                    bedzie jak zmienią zdanie. Ale lubią palić w piecu więc dbają o drewno.
                                                    :):)
                                                  • m-dyskretna Re: Meldunek z WSI 20.03.07, 14:00
                                                    > A ja tam lubię sobie porąbać.

                                                    A jaka siekiera dysponujesz? W zeszlym roku nabylam droga kupna taka
                                                    ergonomiczna i lekka finska siekiere. Az sama do rak sie klei :)
                                                  • renepoznan Re: Meldunek z WSI 20.03.07, 15:32
                                                    m-dyskretna napisała:
                                                    > A jaka siekiera dysponujesz?

                                                    Ja mam taki specjalny topór do cięcia półtusz (świńskich)- rzeżnicki. Cięzki
                                                    jak cholera ale jak spuszczę na pieniek to poprawiać nie muszę. :)
                    • m-dyskretna Re: Święto otumanionych. 08.03.07, 11:29
                      >A moja domowa Kobieta też może głosno ponarzekać, jak się zamknie w łazience i
                      >puści wodę do wanny. I ja się nie obrażam.

                      Ja tam do takich sposobow nie musze sie uciekac :))
    • Gość: gm35 Re: raport z WSI IP: *.aster.pl 29.04.07, 10:35
      Uprzejmie donoszę, że mój przyjazd do Poznania opóźni się.
      W tej chwili nie wiem nawet o ile, może nawet o 2 miesiące:)
      • kiks4 Re: raport z WSI 29.04.07, 13:06
        Gość portalu: gm35 napisał(a):

        > Uprzejmie donoszę, że mój przyjazd do Poznania opóźni się.
        > W tej chwili nie wiem nawet o ile, może nawet o 2 miesiące:)
        -----
        czy to jest post związany z dzikimi owadami???
        • m-dyskretna Re: raport z WSI 29.04.07, 21:11
          > czy to jest post związany z dzikimi owadami???

          Tak sie zastanawiam - czy sa oswojone albo udomowione owady?
          • kiks4 Re: raport z WSI 29.04.07, 21:55
            m-dyskretna napisała:>
            > Tak sie zastanawiam - czy sa oswojone albo udomowione owady?
            ------
            No pewnie że są zadomowione- mrówki faraona, karaluchy, pająki( choć to chyba
            nie owady tylko pajęczaki).
            A na poważnie- pszczoły można chyba uznać za udomowione, żyją uzaleznione od
            człowieka, nie jestem pewien, czy dały by radę przeżyć bez pomocy ludzi. Zresztą
            to ludzie pozbawili ich tej szansy, bo dzisiaj w żadnym lesie nie znajdzie sie
            kilkusetletniego drzewa z dużą wypróchniała dziuplą.
            • Gość: gm35 Re: raport z WSI IP: *.aster.pl 29.04.07, 22:56
              Kiks4, mój post nie był związany z dzikimi owadami - jeśli można w ogóle
              je tak klasyfikować:)
              Na pocieszenie jednak Ci napiszę, że meszki i inne komary nawiedzą Was
              we właściwym dla siebie czasie i ilości, więc wszystko będzie zgodnie z planem,
              oprócz mojego przyjazdu - nad czym ubolewam.
      • renepoznan Re: raport z WSI 29.04.07, 19:07
        Gość portalu: gm35 napisał(a):

        > Uprzejmie donoszę, że mój przyjazd do Poznania opóźni się.
        > W tej chwili nie wiem nawet o ile, może nawet o 2 miesiące:)

        Powitamy serdecznie. Ale dwa miesiące jesteś stratny. Dwa miesiace poza naszym
        Poznaniem to przecież tragedia. Jak możesz z tym żyć?
        • Gość: gm35 Re: raport z WSI IP: *.aster.pl 29.04.07, 22:57
          Dzięki za obietnicę serdecznego powitania.
          Wiem, że na Was można liczyć:)
          • renepoznan Re: raport z WSI 01.05.07, 19:51
            Gość portalu: gm35 napisał(a):

            > Dzięki za obietnicę serdecznego powitania.
            > Wiem, że na Was można liczyć:)

            Na Poznańczyków zawsze. Niestety nie oznacza to kazdego obecnego mieszkańca
            naszego miasta.
            • m-dyskretna Re: raport z WSI 01.05.07, 20:26
              > Na Poznańczyków zawsze. Niestety nie oznacza to kazdego obecnego mieszkańca
              > naszego miasta.

              To na mnie mozecie liczyc :))
              • renepoznan Re: raport z WSI 01.05.07, 20:40
                m-dyskretna napisała:
                > To na mnie mozecie liczyc :))

                A jak trzeba było kiksa żegnać na wiadukcie Górczyńskim to Ciebie jednak nie
                było.:)
                • m-dyskretna Re: raport z WSI 02.05.07, 10:58
                  > A jak trzeba było kiksa żegnać na wiadukcie Górczyńskim to Ciebie jednak nie
                  > było.:)

                  Obserwowalam pozegnanie z ukrycia. W koncu mialam nadzieje, ze sie przelamiecie
                  i wykonacie taneczna czesc artystyczna :))

                  • renepoznan Re: raport z WSI 02.05.07, 13:02
                    m-dyskretna napisała:

                    > > A jak trzeba było kiksa żegnać na wiadukcie Górczyńskim to Ciebie jednak
                    > nie
                    > > było.:)
                    >
                    > Obserwowalam pozegnanie z ukrycia.

                    Bujać to my a nie nas.

                    W koncu mialam nadzieje, ze sie przelamiecie
                    > i wykonacie taneczna czesc artystyczna :))

                    Przecież to Panie miały wykonać odpowiedni taniec. Myslisz, że kiks
                    zaintersowałby sie występami facetów? Mało prawdopodobne.
                    • m-dyskretna Re: raport z WSI 02.05.07, 14:09
                      > Bujać to my a nie nas.

                      W koncu nie wiesz jak wygladam, nawet nie specjalnie musialam sie chowac po
                      zaroslach.

                      > Przecież to Panie miały wykonać odpowiedni taniec. Myslisz, że kiks
                      > zaintersowałby sie występami facetów? Mało prawdopodobne.

                      A czy przypadkiem nie jakis Pan dopytuje Pana.Nikta co nosi pod tartanem? :)
                      • renepoznan Re: raport z WSI 02.05.07, 16:26
                        m-dyskretna napisała:
                        > W koncu nie wiesz jak wygladam,
                        Tak ci się zdaje. Ostatecznie chodzisz po mieście, spotykasz się z różnymi
                        takimi, są różne aparaty wywiadowcze. Jesteś pewna, że nie jesteś znana? Poza
                        tym matematyków pracujących w redakcjach obcych pism też nie ma za duzo. Jesteś
                        prewna, że Cię nie znamy???

                        > A czy przypadkiem nie jakis Pan dopytuje Pana.Nikta co nosi pod tartanem? :)

                        Sam się o to prosił.
                        • m-dyskretna Re: raport z WSI 02.05.07, 18:42
                          > Tak ci się zdaje. Ostatecznie chodzisz po mieście, spotykasz się z różnymi
                          > takimi, są różne aparaty wywiadowcze. Jesteś pewna, że nie jesteś znana? Poza
                          > tym matematyków pracujących w redakcjach obcych pism też nie ma za duzo. Jesteś
                          > prewna, że Cię nie znamy???

                          Czasopism matematycznych "scislych" jest okolo 800 i drugie tyle "popularnych".
                          Nawet jezeli odlicze od nich 10 polskich (a byc moze jest ich mniej), to
                          pozostaje Tobie calkiem dluga lista do sprawdzenia. Kazdy periodyk ma obsade
                          redaktorska kilkuosobowa... Dla ulatwienia poszukiwan moge Tobie powiedziec, ze
                          nigdzie w necie nie ma mojego zdjecia :)))
                          • renepoznan Re: raport z WSI 02.05.07, 21:52
                            m-dyskretna napisała:
                            > Czasopism matematycznych "scislych" jest okolo 800 i drugie
                            tyle "popularnych".
                            > Nawet jezeli odlicze od nich 10 polskich (a byc moze jest ich mniej), to
                            > pozostaje Tobie calkiem dluga lista do sprawdzenia. Kazdy periodyk ma obsade
                            > redaktorska kilkuosobowa... Dla ulatwienia poszukiwan moge Tobie powiedziec,
                            ze
                            > nigdzie w necie nie ma mojego zdjecia :)))

                            Nie doceniasz naszych agentek. Poszukiwanie po linii czasopism to tylko
                            weryfikacja.
                            • yahoo_poznan Rozkoszna debata :) 02.05.07, 22:04
                              • renepoznan Re: Rozkoszna debata :) 02.05.07, 22:22
                                Zgadzam się z Tobą. A najlepsze, że udział w niej bierze sztandarowa wydawałoby
                                się zakała ludzkosci - czyli matematyczka - Boże odpuść. Nawet wśród tego
                                nieszczęscia trafiają sie porzadni ludzie - w tym przypadku Kobieta!!!!!!!!.
                                Uwierzyłbyś :):)
                                • m-dyskretna Re: Rozkoszna debata :) 02.05.07, 22:42
                                  > Zgadzam się z Tobą. A najlepsze, że udział w niej bierze sztandarowa wydawałoby
                                  > się zakała ludzkosci - czyli matematyczka - Boże odpuść. Nawet wśród tego
                                  > nieszczęscia trafiają sie porzadni ludzie - w tym przypadku Kobieta!!!!!!!!.
                                  > Uwierzyłbyś :):)

                                  Przepraszam ludzkosc, a nawet zolwiosc :)) Na litosc Sil Wyzszych pewnie nie mam
                                  co liczyc. Z drugiej strony na wykladzie z filozofii matematyki powiedziano nam,
                                  ze matematyk jest pierwszy po Bogu. I tej wersji sie trzymam :)
                                  • renepoznan Re: Rozkoszna debata :) 03.05.07, 11:47
                                    m-dyskretna napisała:

                                    > powiedziano nam
                                    > ,
                                    > ze matematyk jest pierwszy po Bogu. I tej wersji sie trzymam :)

                                    Popatrz. Popatrz. Wszystkie zawody maja taka legendę. Od filozofów poprzez
                                    rolników do kanalarzy. A prawdą jest to tylko w przypadku jednego zawodu -
                                    twórczo rozwijajacego pierwsze 10 norm prawnych.
                                    Ale macie sympatyczna legendę zawodową pozwalajacą zwalczać uczucie
                                    niedowartosciowania. Więc rozumiem, że tego się trzymasz.
                                    :):):)
                                    • m-dyskretna Re: Rozkoszna debata :) 03.05.07, 12:36
                                      > Popatrz. Popatrz. Wszystkie zawody maja taka legendę. Od filozofów poprzez
                                      > rolników do kanalarzy. A prawdą jest to tylko w przypadku jednego zawodu -
                                      > twórczo rozwijajacego pierwsze 10 norm prawnych.
                                      > Ale macie sympatyczna legendę zawodową pozwalajacą zwalczać uczucie
                                      > niedowartosciowania. Więc rozumiem, że tego się trzymasz.
                                      > :):):)

                                      Nasza oficjalna wersja jest taka, ze Bog potrafi stworzyc wszystko z niczego. A
                                      matematycy potrafia stworzyc wszystko pod warunkiem, ze dysponujemy juz jednym
                                      egzemplarzem. Mamy na to nawet barzdo znane twierdzenie Banacha-Tarskiego.
                                      Jezeli ktos ma ochote czegos sie dowiedziec na ten temat, to polecam artykul
                                      (napisany dla laikow)
                                      archiwum.wiz.pl/1999/99053600.asp
                                      • renepoznan Re: Rozkoszna debata :) 03.05.07, 20:33
                                        m-dyskretna napisała:
                                        > Nasza oficjalna wersja jest taka, ze Bog potrafi stworzyc wszystko z niczego.
                                        A
                                        > matematycy potrafia stworzyc wszystko pod warunkiem, ze dysponujemy juz jednym
                                        > egzemplarzem

                                        Tylko, że Bóg tworzył rzeczy realne. A Wy tylko spekulacje myślowe.
                                        Dzięki za link do artykułu. Był dla mnie nowoscia.
                                        • m-dyskretna Re: Rozkoszna debata :) 03.05.07, 21:22
                                          > Tylko, że Bóg tworzył rzeczy realne. A Wy tylko spekulacje myślowe.

                                          Moze nasz swiat to tez spekulacja myslowa.

                                          > Dzięki za link do artykułu. Był dla mnie nowoscia.

                                          Mam nadzieje, ze ciekawa...
                              • m-dyskretna Re: Rozkoszna debata :) 02.05.07, 22:24
                                Dziekuje, ze nas doceniles/docenilas. Nie jest latwo utrzymac sie na wyzynach
                                intelektu przez tak dlugi czas :)
                                • renepoznan Re: Rozkoszna debata :) 03.05.07, 11:43
                                  m-dyskretna napisała:

                                  > Dziekuje, ze nas doceniles/docenilas. Nie jest latwo utrzymac sie na wyzynach
                                  > intelektu przez tak dlugi czas :)

                                  Ale nam sie to udaje. Prawda? ;)
                            • m-dyskretna Re: raport z WSI 02.05.07, 22:22
                              > Nie doceniasz naszych agentek. Poszukiwanie po linii czasopism to tylko
                              > weryfikacja.

                              W takim razie poprosze o szczegoly :)) Mozesz je przeslac mailem.
                              • yahoo_poznan Re: raport z WSI 03.05.07, 22:37
                                Zastanawialiście się kiedyś dlaczego nasze społeczeństwo tak nie znosi
                                matematyki i pozostałych przedmiotów ścisłych?
                                Wszyscy się określają jako "humaniści", nawet ci, co ledwo piszą i czytają, a
                                interesują się wyłącznie cenami piwa
                                • m-dyskretna Re: raport z WSI 03.05.07, 23:29
                                  > Zastanawialiście się kiedyś dlaczego nasze społeczeństwo tak nie znosi
                                  > matematyki i pozostałych przedmiotów ścisłych?

                                  Nie wszyscy! W koncu jestem matematykiem :)) I juz dawno przyzwyczailam sie do
                                  tego usmiechu politowania osob, ktore dowiedzialy sie jakie mam wyksztalcenie...

                                  Nauki scisle (szczegolnie na troche wyzszym poziomie) maja to do siebie, ze nie
                                  mozna ich "wykuc" na pamiec. Tutaj trzeba myslec. A wiele osob swoje lenistwo
                                  umyslowe stara sie usprawiedliwic zamilowaniem do przedmiotow humanistycznych.
                                  Tylko, ze w wiekszosci przypadkow ich wiedza i tutaj okazuje sie bardziej niz
                                  mizerna.

                                  • yahoo_poznan Re: raport z WSI 04.05.07, 11:00
                                    Nauki scisle (szczegolnie na troche wyzszym poziomie) maja to do siebie, ze nie
                                    > mozna ich "wykuc" na pamiec. Tutaj trzeba myslec

                                    Niewątpliwie, ale zgodzisz się chyba, że nawyk myślenia bywa przydatny także w
                                    innych dziedzinach. Przedmioty ścisłe nie są tu wyjątkiem :)

                                    A wiele osob swoje lenistwo
                                    > umyslowe ...

                                    To chyba o to właśnie chodzi, z tym, że dotyczy to również wszystkich dziedzin :)

                                    Tylko, ze w wiekszosci przypadkow ich wiedza i tutaj okazuje sie bardziej niz
                                    > mizerna.

                                    Prawda

                                    Moim zdaniem problem polega na przekazywaniu wiedzy np.:
                                    W pierwszej klasie technikum bardzo lubiłem matematykę, sprawiało mi dużo
                                    przyjemności, niestety - przez 5 lat, tego przedmiotu uczyło mnie pięciu
                                    nauczycieli Efekt jest taki, że teraz, pamiętam jedynie tabliczkę mnożenia, a
                                    reszta uwsteczniła się do poziomu 1 klasy podstawówki. :(
                                    Niemniej jednak, chociaż słaba znajomość matematycznych zasad jest dla mnie
                                    powodem wstydu, to nie przeszkadzała mi w rozwijaniu wiedzy w innej tematyce. Co
                                    więcej, nie przeszkadza mi dość sprawnie analizować, wiązać ze sobą fakty i
                                    myśleć logicznie... (choć teoretycznie powinna)
                                    Nie zmienia to oczywiście faktu, iż ubolewam nad brakiem dużej ilości zdolnych
                                    przedstawicieli nauk ścisłych w naszym kraju :)
                                    A lenistwo? Prawda, prawda i jeszcze raz prawda (znam z autopsji)
                                  • renepoznan Re: raport z WSI 05.05.07, 21:54
                                    m-dyskretna napisała:
                                    > Tylko, ze w wiekszosci przypadkow ich wiedza i tutaj okazuje sie bardziej niz
                                    > mizerna.

                                    Podpisuję się w 100%. A najbardziej przerażająca jest arogancka pewność swojej
                                    wiedzy. Kazdy z nas czegoś nie wie i to normalne. Człowiek uczy się całe życie.
                                    Po to jest literatura i ksiązki by swoja wiedzę korygować i uzupełniać. Ale
                                    niektórzy tego nie potrafią. Oni wiedzzą lepiej i koniec dyskusji. Śmieszne
                                    rzeczy potem wychodzą.
                                    • yahoo_poznan Re: raport z WSI 05.05.07, 22:02
                                      Otóż to. Nic dodać, nic ująć
                                      • renepoznan Matematyczna doskonałośc kobiety 07.05.07, 10:01
                                        Właśnie usłyszałem matematyczny wzór na doskonałe ciało kobiety. Niestety -
                                        nędzny humanista - nie zdązyłem zapisać tego wzoru. Spotkaliscie może go gdzieś?
                                        • m-dyskretna Re: Matematyczna doskonałośc kobiety 07.05.07, 13:43
                                          > Właśnie usłyszałem matematyczny wzór na doskonałe ciało kobiety. Niestety -
                                          > nędzny humanista - nie zdązyłem zapisać tego wzoru. Spotkaliscie może go gdzieś
                                          > ?

                                          Ciekawe jak zostala zdefiniowana doskonalosc ciala. I zapewne to jakis wymysl
                                          statystykow, a jak powszechnie wiadomo to nizsza kasta matematykow :)))
                                          • renepoznan Re: Matematyczna doskonałośc kobiety 08.05.07, 15:56
                                            m-dyskretna napisała:
                                            > Ciekawe jak zostala zdefiniowana doskonalosc ciala. I zapewne to jakis wymysl
                                            > statystykow, a jak powszechnie wiadomo to nizsza kasta matematykow :)))

                                            Nie wiem czy statystyk. Ale ubawiło mnie, że jedną z danych była "wielkość
                                            sutka". Ciekaw jestem jak wygladałby wzór z doskonałego mężczyznę. Wielkość
                                            członka? I gdzie usytuowana we wzorze. Nad czy pod kreską :):):):)
                                            • m-dyskretna Re: Matematyczna doskonałośc kobiety 08.05.07, 17:52
                                              > Nie wiem czy statystyk. Ale ubawiło mnie, że jedną z danych była "wielkość
                                              > sutka". Ciekaw jestem jak wygladałby wzór z doskonałego mężczyznę. Wielkość
                                              > członka? I gdzie usytuowana we wzorze. Nad czy pod kreską :):):):)

                                              A moze w tym wzorze pelni funkcje kreski ulamkowej :)
                                              Gdzie natrafiles na ten wzor? Moze pracowali nad nimi Ci sami matematycy, ktorzy
                                              przedtem modelowali piane w piwie:))
                                              • renepoznan Re: Matematyczna doskonałośc kobiety 09.05.07, 17:30
                                                m-dyskretna napisała:
                                                > A moze w tym wzorze pelni funkcje kreski ulamkowej :)

                                                jak wielkośc wyrazona w jakies liczbie może pełnic funkcje kreski
                                                ułamkowej????? Ja tam jestem nedznym humanistą więć wytłumacz mi proszę. :)

                                                > Gdzie natrafiles na ten wzor? Moze pracowali nad nimi Ci sami matematycy,
                                                ktorz
                                                > y
                                                > przedtem modelowali piane w piwie:))


                                                Nie wiem. Ale informacje na temat tego wzoru sprzedawał TVN 24.
                                                • m-dyskretna Re: Matematyczna doskonałośc kobiety 09.05.07, 19:11
                                                  > jak wielkośc wyrazona w jakies liczbie może pełnic funkcje kreski
                                                  > ułamkowej????? Ja tam jestem nedznym humanistą więć wytłumacz mi proszę. :)

                                                  Zadajesz podchwytliwe pytania. Nie pisalam o wielkosci wyrazanej w liczbach, ale
                                                  o bycie rzeczywistym.
                                                  • renepoznan Re: Matematyczna doskonałośc kobiety 09.05.07, 19:27
                                                    m-dyskretna napisała:
                                                    > Zadajesz podchwytliwe pytania. Nie pisalam o wielkosci wyrazanej w liczbach,
                                                    al
                                                    > e
                                                    > o bycie rzeczywistym.

                                                    Do czego to przyszło. Humanista pisze o liczbach a matematyczka o
                                                    żywym "mięsie".
                                                  • m-dyskretna Re: Matematyczna doskonałośc kobiety 09.05.07, 19:38
                                                    > Do czego to przyszło. Humanista pisze o liczbach a matematyczka o
                                                    > żywym "mięsie".

                                                    Nie slyszales, ze glodnemu chleb na mysli. W koncu juz nawet pisalam o facetach
                                                    w spodniczkach:) Na szczescie wspolzyjatko dzisiaj wraca do domu.
                                                  • kiks4 8 0 0 09.05.07, 21:15
                                                    Uratuję Was, bo dyskusja zjechała Wam na jakieś śliskie tory i nie wiadomo, czym
                                                    to sie może skończyć. Jeśli mi się nikt nie wślizgnął w trakcie pisania tego
                                                    posta- to jest on 800-nym. Tyz piknie!!!
                                                    A na wsi coraz piękniej. Doleciały kukułki i wilgi. Czy widział ktoś wilgę? Głos
                                                    na pewno znacie- bo gwiżdze wyraźnie: choć na piwo! Przynajmniej tak tłumaczy
                                                    jej śpiew lud polski i idzie sobie na piwo.
                                                    Wilga- co jest raczej rzadkością u nas - jest kanarkowo żółta a że jest dośc
                                                    dużym prakiem, więc okropnie rzuca się w oczy. Ona o tym wie i w obawie przed
                                                    drapieżnikami nie wychyla nosa, czy raczej dzioba z gęstwiny leśnej. Trzeba mieć
                                                    szczęście, żeby zobaczyć ją w trakcie przelotu z jednej kępy drzew do drugiej. A
                                                    jej gwizdanie zapowiada rychły deszcz i to się sprawdza w 100%ach.
                                                  • kiks4 Re: 8 0 1 09.05.07, 21:18
                                                    biję się w piersi- oczywiście wilga gwiżdże: chodź na piwo! a nie choć na piwo
                                                    jak napisałem. "choć na piwo, szefie"- to mówią panowie odprowadzający wózki
                                                    przy centrach handlowych.
                                                  • m-dyskretna Re: 8 0 1 09.05.07, 22:07
                                                    > biję się w piersi- oczywiście wilga gwiżdże: chodź na piwo! a nie choć na piwo
                                                    > jak napisałem. "choć na piwo, szefie"- to mówią panowie odprowadzający wózki
                                                    > przy centrach handlowych.

                                                    Jezeli juz jest po jednym piwie, to moze gwizdze "choc na piwo" :))
                                                  • renepoznan Re: 8 0 1 09.05.07, 22:22
                                                    jak juz mowa o cytatach z ornitologii to jakoś najbardziej przychodzi mi do
                                                    głowy "pójdźka".
                                                  • m-dyskretna Re: 8 0 1 09.05.07, 22:30
                                                    > jak juz mowa o cytatach z ornitologii to jakoś najbardziej przychodzi mi do
                                                    > głowy "pójdźka".

                                                    A pamietacie "Ptasie radio" w wykonaniu Ireny Kwiatkowskiej?
                                                  • kiks4 wróciłem z niedalekiej podróży 09.05.07, 23:23
                                                    m-dyskretna napisała:

                                                    Gratuluje i ciesze sie ze w koncu tu zajrzales.
                                                    ----
                                                    Nie zaglądałem, bo bawiłem za granicą w "czeskich Tatrach". A dokładnie u
                                                    podnóża czeskich Sudetów jest region nazywany przez nich "Czeski Raj". Na
                                                    niewielkiej przestrzeni duże skupienie ruin zamków lub zamków oraz ciekawych
                                                    form powstałych w wietrzejących skałach piaskowcowych. W atmosferze Czeskiego
                                                    Raju narodził sie serial o zbójniku Rumcajsie, bo miasteczko Jicin właśnie tam leży.
                                                    I tam właśnie skacząc po skałach ( nogi bola nas jeszcze dzisiaj)- obserwowałem
                                                    jerzyki, mylone z jaskółkami ale można odróżnić je obserwując środowisko, w
                                                    którym dany ptak żyje. Jaskółki żyją bądź w pobliżu domów czy obór albo inna ich
                                                    odmiana- nad piaszczystymi brzegami rzek lub wszędzie tam, gdzie są skarpy
                                                    piaszczyste pozwalające na wydłubanie w piasku norki na gniazdo.
                                                    Jerzyki zaś najchętniej na miejsce stałego pobytu wybierają skały lub w
                                                    miastach wysokie wieże kościelne. A że obserwowałem te ptaki wśród skał- więc
                                                    musiały to być jerzyki. CBDO
                                                    Z ciekawostek, które zainteresują z pewnością Rene- w dobrze utrzymanym zamku
                                                    Kost jest zrekonstruowana "torturownia". W lochach zamku eksponowane są
                                                    pomysłowe przyrządy do zadawania mąk. Najbardziej poruszyły nas urządzenia do
                                                    torturowania dzieci. Co kraj- to obyczaj.
                                                  • m-dyskretna Re: wróciłem z niedalekiej podróży 09.05.07, 23:40
                                                    > Z ciekawostek, które zainteresują z pewnością Rene- w dobrze utrzymanym zamku
                                                    > Kost jest zrekonstruowana "torturownia". W lochach zamku eksponowane są
                                                    > pomysłowe przyrządy do zadawania mąk. Najbardziej poruszyły nas urządzenia do
                                                    > torturowania dzieci. Co kraj- to obyczaj.

                                                    Domyslalam sie ze Rene moze miec sadystyczne zapedy :)))
                                                    Hiszpanskie buty tez mieli? Juz samo ogladanie takich narzedzi przyprawia o
                                                    dreszcze.
                                                  • renepoznan Re: wróciłem z niedalekiej podróży 10.05.07, 09:21
                                                    kiks4 napisał:
                                                    > Z ciekawostek, które zainteresują z pewnością Rene- w dobrze utrzymanym zamku
                                                    > Kost jest zrekonstruowana "torturownia". W lochach zamku eksponowane są
                                                    > pomysłowe przyrządy do zadawania mąk. Najbardziej poruszyły nas urządzenia do
                                                    > torturowania dzieci. Co kraj- to obyczaj.

                                                    Pytanie tylko czy to zbiory oryginalne? Bo większość popularnych obecnie
                                                    zbiorów narzedzi tortur (np. jeździła taka wystawa po Polsce) to
                                                    współczesne "kopie". Do tego kopie XIX wiecznych fantazji owczesnych
                                                    propagandzistów. Np. tzw dziewica Norymberska jest bzdurą. Oryginalnych
                                                    narzedzi tortur przetrwało niezwykle mało. Ale trochę jest.
                                                    Nie jestem sadystą ale trochę o tym wiem. Przypomnieć tu nalezy prace i badania
                                                    ś.p. Prof Witolda Maisla - profesora naszego uniwersytetu. Miałem zaszczyt
                                                    jeszcze go znać.
                                                    Niestety my w Polsce to kiepsko się spisywalismy. Niemieckiej fantazji w
                                                    męczeniu ludzi nie mielismy.
                                                    Ale zachowne dane wygladają groźnie. W 1626r zanotowano, że Poznań miał aż 15
                                                    mieczy katowskich (jeden miecz katowski jest w Muzeum Wojskowym).
                                                    A'propos. Czy wiesz gdzie w naszym ratuszu była "Izba Tortur"? Pomieszczenie
                                                    przetrwało - choc bez wyposażenia. :)

                                                    Ruszyłeś temat fascynujący - ale chyba nie ma sensu go rozwijać.

                                                    Choc wyobraż sobie np taką matematyczkę rozciagnietą na stole tortur i w tym
                                                    momencie przypominasz sobie swoje klasówki z matematyki!!!!!! A w ręku masz np
                                                    haki do darcia pasów za skóry lub kleszcze. :):):):):):):):)
                                                  • m-dyskretna Re: wróciłem z niedalekiej podróży 10.05.07, 13:02
                                                    > Ruszyłeś temat fascynujący - ale chyba nie ma sensu go rozwijać.

                                                    Rozwijaj! Chetnie poczytam.

                                                    > Choc wyobraż sobie np taką matematyczkę rozciagnietą na stole tortur i w tym
                                                    > momencie przypominasz sobie swoje klasówki z matematyki!!!!!! A w ręku masz np
                                                    > haki do darcia pasów za skóry lub kleszcze. :):):):):):):):)

                                                    No tak, odpowiedzialnosc zbiorowa :(( Na swoja obrone moge tylko powiedziec, ze
                                                    nie mam uprawnien nauczycielskich. Gdybym miala uczyc w szkole, to pewnie
                                                    musialabym zaopatrzyc sie w te narzedzia, o ktorych wspominasz powyzej :))
                                                  • kiks4 Re: wróciłem z niedalekiej podróży 10.05.07, 13:08
                                                    m-dyskretna napisała:

                                                    > Gdybym miala uczyc w szkole, to pewnie
                                                    > musialabym zaopatrzyc sie w te narzedzia, o ktorych wspominasz powyzej :))
                                                    -----
                                                    Nie sądzę, byś potrzebowała dodatkowych narzędzi. Dla większości (niestety)
                                                    młodych ludzi z mózgiem wyżartym przez gry komputerowe sączenie matematyki przez
                                                    uszy do tegoż mózgu jest traktowane jak tortura polegająca na wlewaniu w ucho
                                                    roztopionego ołowiu!
                                                    ----
                                                    Festina lente!
                                                  • m-dyskretna Re: wróciłem z niedalekiej podróży 10.05.07, 13:42
                                                    > Nie sądzę, byś potrzebowała dodatkowych narzędzi. Dla większości (niestety)
                                                    > młodych ludzi z mózgiem wyżartym przez gry komputerowe sączenie matematyki przez
                                                    > uszy do tegoż mózgu jest traktowane jak tortura polegająca na wlewaniu w ucho
                                                    > roztopionego ołowiu!

                                                    Zdaje sobie z tego sprawe. Tylko, zeby uczyc trzeba wykazac sie zdolnosciami
                                                    pedagogicznymi (podobno nimi dysponuje) i duuuza cierpliwoscia. No ale czasami
                                                    nerwy puszczaja i wtedy jakies narzedzia tortur moga sie przydac :))
                                                  • lucyfercia Re: wróciłem z niedalekiej podróży 10.05.07, 18:09
                                                    m-dyskretna napisała:

                                                    > Tylko, zeby uczyc trzeba wykazac sie zdolnosciami
                                                    > pedagogicznymi (podobno nimi dysponuje) i duuuza cierpliwoscia. No ale czasami
                                                    > nerwy puszczaja i wtedy jakies narzedzia tortur moga sie przydac :))

                                                    Ponoć nasz pan minister jest za przywróceniem kar cielesnych.
                                                  • kiks4 Re: wróciłem z niedalekiej podróży 10.05.07, 18:52
                                                    lucyfercia napisała:>
                                                    > Ponoć nasz pan minister jest za przywróceniem kar cielesnych.
                                                    -----
                                                    Dobrą praktyką od lat jest wypróbowywanie nowych rozwiązań na sobie.
                                                    Bakteriolodzy swoje szczepionki aplikowali najpierw sobie. Budowniczowie mostów
                                                    stawali pod nimi w trakcie prób obciążeniowych. Więc wniosek jest oczywisty-
                                                    wwiadomo na kim wypróbowac- niewiadomo tylko kto wymierzy chłostę pomysłodawcy?
                                                  • lucyfercia Re: wróciłem z niedalekiej podróży 11.05.07, 17:09
                                                    kiks4 napisał:
                                                    > -----
                                                    > Dobrą praktyką od lat jest wypróbowywanie nowych rozwiązań na sobie.
                                                    Więc wniosek jest oczywisty-wiadomo na kim wypróbowac- niewiadomo tylko kto
                                                    wymierzy chłostę pomysłodawcy?

                                                    Chłostać też się można samodzielnie, wypróbowuje się wtedy wytrzymałość
                                                    przyrządów do chłostania. A poza tym zawsze można zastosować jeszcze inne
                                                    metody kar cielesnych, wielokrotnie w dawnych wiekach sprawdzone; jak choćby
                                                    klęczenie na grochu, zamknięcie w dyby czy inne :) Pomysłowość w tej materii
                                                    nie zna granic.
                                                  • kiks4 doświadczenia Jahoo 10.05.07, 19:00
                                                    renepoznan napisał:

                                                    Donosik? No, no.
                                                    ----
                                                    Ależ Rene, jak możesz tak o naszym nowym koledze. On prowadzi badania naukowe
                                                    nad prędkościa elektronów w sieciach internmetowych Gazety. O godzinie 15:25
                                                    wysłał komunikat testowy i odebrał go o 15:29 czyli po czterech minutach.
                                                    Zakładając, że serwery gazety są w Warszawie- sygnał miał do przebycia drogę 600
                                                    km na zużył 4 minuty czyli 240 sekund.
                                                    Jak z tego wiekopomnego doświadczenia widac elektrony Gazety poruszają się z
                                                    prędkością 2,5 km/sek. Doskonały wynik, slimaki w moim ogrodzie są wolniejsze
                                                  • kiks4 matematyka górą! 10.05.07, 13:33
                                                    Tylko dla m- dyskretnej opowieść z pierwszego roku mojej pracy w państwowej
                                                    fabryce. Fabryka ta jeden z surowców magazynowała w cylindrycznych, leżących
                                                    zbiornikach stalowych. Brzmi to dumnie ale tak naprawdę to były zaadaptowane
                                                    kotły starych lokomotyw.
                                                    Problemem było obliczenie ilości surowca w dniu inwentury. Tradycyjnie stosowano
                                                    a były to lata 60-te ub. wieku- analogowy przyrząd liczący, co polegało na
                                                    narysowaniu na podłodze wyłożonej płytkami o wymiarach 10 x 10cm okręgu o
                                                    średnicy zbiornika i zaznaczeniu cięciwą poziomu surowca, uprzednio zmierzonego
                                                    tyczką w tymże zbiorniku. W ostatnim kroku zliczane były pełne kwadraty w
                                                    obszarze zajmowanym przez surowiec, potem mniej- więcej połówki kwadratów, potem
                                                    ćwiartki i po zsumowaniu otrzymywano wartość powierzchni wycinka koła,
                                                    zajmowanego przez surowiec. Po pomnożeniu przez długość zbiornika i ciężar
                                                    właściwy- co już było zajęciem trywialnym- wynik wskazywał zawartość zbiornika.
                                                    Będąc młodym magistrem nie mogłem na to patrzeć. Przy pierwszej inwenturze z
                                                    udziałem kontrolera NIK, gdy blady strach padał na kierownictwo (za manko
                                                    surowca można było posiedzieć) wygrzebałem z zakamarków mózgu swą wiedzę
                                                    matematyczną i na oczach tegoż kontrolera wyliczyłem całkę oznaczoną od zera do
                                                    h dla równania koła o danym promieniu. Robiąc mądrą minę pan kontroler zgodził
                                                    się z moim wywodem i podpisał protokół bez uwag. Tym bardziej, że w wyniku- o
                                                    ile dobrze pamiętam- występowała, funkcja hiperboliczna, bodaj sinh która
                                                    ostatecznie dobijała kontrolera.
                                                    Ten numer powtarzałem parę razy- zawsze z dobrym skutkiem- nikt sie nie
                                                    przyznał, że nie bardzo wie co to takiego ta całka.
                                                    Ale trafiła kosa na kamień. Podczas kolejnej inwentury przyszedł na kontrolę
                                                    stary praktyk- z wykształcenia technik. Gdy zacząłem swój popis spojrzał na mnie
                                                    jak na głupa, wyciągnął zatłuszczony przedwojenny poradnik mechanika i pokazał
                                                    tabelę, pozwalającą wyliczyć objętość niecałkowicie wypełnionej leżącej cysterny
                                                    w pół minuty. Tym mnie dobił.
                                                    I to był mój pierwszy i ostatni przypadek, gdy w swojej długoletniej praktyce
                                                    zawodowej inżyniera wykorzystałem wiedzę matematyczną, zdobytą wciągu
                                                    dwuletniego kursu uniwersyteckiego.
                                                  • m-dyskretna Re: matematyka górą! 10.05.07, 13:59
                                                    > I to był mój pierwszy i ostatni przypadek, gdy w swojej długoletniej praktyce
                                                    > zawodowej inżyniera wykorzystałem wiedzę matematyczną, zdobytą wciągu
                                                    > dwuletniego kursu uniwersyteckiego.

                                                    Bardzo ladna historia. I w zasadzie swietnie obrazuje, ze problem matematyczny
                                                    mozna rozwiazac na wiele sposobow. To co robili Ci pierwsi panowie, to wlasciwie
                                                    czysta teoria aproksymacji, ewentualnie panowie wyczuli intuicje pojecia calki
                                                    Riemanna :)))
                                                    Zdaje sie ze inne nauki nie posluguja sie takim pojeciem jak piekno i elegancja
                                                    dowodu. Z tego punktu widzenia Twoja metoda byla najlepsza :)
                                                  • kiks4 Re: matematyka górą! 10.05.07, 15:01
                                                    m-dyskretna napisała:
                                                    No ale czasami nerwy puszczaja i wtedy jakies narzedzia tortur moga sie przydac :))
                                                    ----
                                                    Wiem coś na ten temat- przez kilka pierwszych lat pracy dorabiałem w szkole
                                                    średnie kształcac wyż demograficzby na drugiej zmianie. Ale widząc w telewizji
                                                    obrazki z dzisiejszych szkól- moje wspomnienia z tego okresu mogę zaliczyć do
                                                    bardzo satysfakcjonujących.
                                                    A co do narzędzi widzianych w Czechach- większość była z gatunku jednorazówek-
                                                    np. gilotyna. Bardzo szybko zaostała byś sama w klasie
                                                  • kiks4 Re: matematyka górą! 10.05.07, 15:08
                                                    m-dyskretna napisała:

                                                    To co robili Ci pierwsi panowie, to wlasciwie
                                                    > czysta teoria aproksymacji, ewentualnie panowie wyczuli intuicje pojecia calki
                                                    > Riemanna :)))
                                                    ----
                                                    Jaka szkoda, że nie ma już ich wśród nas- gdym im to powiedział poczuli by się
                                                    jak bohater molierowski, który nie wiedząc o tym całe życie mówił prozą.
                                                    Piszę oględnie - bohater molierowski- bo zupełnie wyleciało mi z głowy jego
                                                    nazwisko i tytuł sztuki, ale nie watpie, że Rene nam to przypomni.
                                                  • m-dyskretna Re: matematyka górą! 10.05.07, 15:18
                                                    > Piszę oględnie - bohater molierowski- bo zupełnie wyleciało mi z głowy jego
                                                    > nazwisko i tytuł sztuki, ale nie watpie, że Rene nam to przypomni.

                                                    O ile sie nie myle to byl Pan Jourdain.
                                                  • renepoznan Re: wróciłem z niedalekiej podróży 10.05.07, 15:00
                                                    m-dyskretna napisała:
                                                    > No tak, odpowiedzialnosc zbiorowa :(( Na swoja obrone moge tylko powiedziec,
                                                    ze
                                                    > nie mam uprawnien nauczycielskich.

                                                    ????????????????????
                                                    A dlaczego ogólne określenie "matematyczka" bierzesz do siebie?????????? Coś mi
                                                    tu przesadnym zapatrzeniem w siebie pachnie. A moze jakies wyrzuty sumienia????
                                                    Z powodów dla nas niejasnych??????

                                                    Do głowy mi nie przyszło by z sympatycznej forumowiczki drzeć pasy czy
                                                    rozpalonymi klaszczami ją szarpać. Aż tak mnie nisko oceniasz? Niezwykle
                                                    przykro mi za takie podsumowanie i ocenienie mojej forumowej działalności,
                                                    :(:(:(:(:(:(:(
                                                    Chyba bedę musiał wyciagnąć wnioski i konsekwencje - w stosunku do mojej
                                                    działalnosci na forum.
                                                  • m-dyskretna Re: wróciłem z niedalekiej podróży 10.05.07, 15:14
                                                    > Z powodów dla nas niejasnych??????

                                                    No coz, zdarzylo mi wpisac kilka ocen niedostatecznych do indeksow. Kiedys nawet
                                                    po tym przykrym (rowniez dla mnie) obowiazku, student zapytal czy w przyszlym
                                                    roku bede prowadzila te same zajecia. Powiedzialam, ze tak ale z pewnoscia
                                                    bedzie jedna grupa cwiczeniowa prowadzona przez kogos innego. I ku mojemu
                                                    olbrzymiemu zaskoczeniu uslyszalam, ze On wlasnie chcialby miec te zajecia
                                                    jeszcze raz ze mna.


                                                    > Do głowy mi nie przyszło by z sympatycznej forumowiczki drzeć pasy czy
                                                    > rozpalonymi klaszczami ją szarpać. Aż tak mnie nisko oceniasz? Niezwykle
                                                    > przykro mi za takie podsumowanie i ocenienie mojej forumowej działalności,
                                                    > :(:(:(:(:(:(:(

                                                    Myslalam, ze tak nisko oceniles moje wystapienia. Ale troszeczke mnie
                                                    pocieszyles :))

                                                    > Chyba bedę musiał wyciagnąć wnioski i konsekwencje - w stosunku do mojej
                                                    > działalnosci na forum.

                                                    Musisz bardziej sie udzielac :))))
                                                  • m-dyskretna Re: 8 0 0 09.05.07, 22:05
                                                    >Jeśli mi się nikt nie wślizgnął w trakcie pisania tego posta- to jest on
                                                    800-nym. > Tyz piknie!!!

                                                    Gratuluje i ciesze sie ze w koncu tu zajrzales.

                                                    > A na wsi coraz piękniej. Doleciały kukułki i wilgi. Czy widział ktoś wilgę?
                                                    W lesie tez jest pieknie. Kukulki w tym roku nie widzialam, ale slyszalam.
                                                    No i jaskolki szybuja po naszym niebie. Bardzo lubie ten charakterystyczny
                                                    swist, kiedy przelatuja niedalego, w duzej grupie.
                                                    U mnie rozpanoszyly sie sojki, ale kosy staraja sie je przegonic ze swojego
                                                    terytorium.

                                                    > jej gwizdanie zapowiada rychły deszcz i to się sprawdza w 100%ach.
                                                    I bardzo mnie to cieszy. W zeszlym tygodniu zakladalam nowy trawnik, niebo mi go
                                                    podlewa :)) Tylko meszki i komary nie daja spokoju :(
                                    • m-dyskretna Re: raport z WSI 07.05.07, 13:52
                                      > Po to jest literatura i ksiązki by swoja wiedzę korygować i uzupełniać. Ale
                                      > niektórzy tego nie potrafią. Oni wiedzzą lepiej i koniec dyskusji. Śmieszne
                                      > rzeczy potem wychodzą

                                      A jak ciezko przyznac sie publicznie, ze czegos sie nie wie. W matematyce
                                      profesorstwo jezeli nie wie jak cos nalezy uzasadnic uzywa pieknego zwrotu
                                      "dowod jest oczywisty" lub "dowod jest trywialny". Jezeli ktos uslyszy takie
                                      wyjasnienie i jakos tej oczywistosci nie dostrzega to radze zapytac wykladowce,
                                      zeby dowod rozpisal.
                                      Zdaje sie ze anegdota dotyczy H. Steinhausa. Na seminarium przedstawial swoje
                                      nowe twierdzenia, ale w ich dowodach powolywal sie na cudze wyniki. Opatrzyl je
                                      komentarzem, ze te wyniki sa oczywiste. Pech chcial, ze ktos na sali (rownie
                                      wielki matematyk) powiedzial, ze jakos tego nie widzi i prosi o wytlumaczenie,
                                      dlaczego akurat tak jest. Steinhaus zaczal cos rozpisywac, zmazywac, a potem
                                      powiedzial, ze musi na chwile wyjsc do swojego pokoju, zeby sprawdzic swoje
                                      notatki. Wrocil po pol godzinie i stwierdzil, ze tak jak myslal dowod tego faktu
                                      jest oczywisty :)))
                                      • renepoznan Re: raport z WSI 07.05.07, 22:39
                                        m-dyskretna napisała:
                                        stwierdzil, ze tak jak myslal dowod tego fakt
                                        > u
                                        > jest oczywisty :)))

                                        Dlaczego przypominaja mi się niektóre uzasadnienia durnych wyroków sądowych?
                                        • yahoo_poznan Re: raport z WSI 10.05.07, 15:28
                                          Hmm...
                                          Uprzejmie doniosłem i nie mogę znaleźć swojego donosiku.
                                          Hmm...
                                      • yahoo_poznan Donosik 10.05.07, 15:25
                                        Uprzejmie donoszę, że jest godzina 15.25, przynajmniej u mnie
                                        • yahoo_poznan Re: Donosik 10.05.07, 15:29
                                          Aaaa!
                                          Jest! - Ucieszył się Yahoo
                                        • renepoznan Re: Donosik 10.05.07, 16:06
                                          Donosik? No, no.
                                          • yahoo_poznan Re: Donosik 10.05.07, 19:04
                                            O kochany! Lata praktyki! :)
                                            • kiks4 Re: Donosik 10.05.07, 20:29
                                              yahoo_poznan napisał:

                                              > O kochany! Lata praktyki! :)
                                              ----
                                              Muszę się przyznać, że pierwsze w życiu pieniądze zarobiłem wieku lat 10 na
                                              donoszeniu w .
                                              Donosiłem na budowie cegły z kupki murarzowi pod reke. Wiesz jaki dumny byłem-
                                              nie pamietam oczywiście kwoty, pewnie starczyło na cukierki- bo rozrzutnośc i
                                              dogadzanie sobie leżą w mojej naturze.
                                              • yahoo_poznan Re: Donosik 10.05.07, 20:34
                                                Muszę się przyznać, że pierwsze w życiu pieniądze zarobiłem wieku lat 10 na
                                                > donoszeniu w .
                                                > Donosiłem na budowie cegły z kupki murarzowi pod reke. Wiesz jaki dumny byłem-
                                                > nie pamietam oczywiście kwoty, pewnie starczyło na cukierki- bo rozrzutnośc i
                                                > dogadzanie sobie leżą w mojej naturze.

                                                Ja donosiłem zakupy!
                                                Ale kiepsko płacili, jakieś tam okazyjne prezenty na imieniny i święta :)
                                                Ps. Musisz się zlustrować z tego powodu?
                                                • kiks4 Re: Donosik 10.05.07, 21:23
                                                  yahoo_poznan napisał:
                                                  Ps. Musisz się zlustrować z tego powodu?
                                                  ------
                                                  Oczywiście, zaraz po tobie:-))
                                                  • yahoo_poznan Re: Donosik 10.05.07, 21:26
                                                    :)
                                                • m-dyskretna Re: Donosik 10.05.07, 21:30
                                                  > Ps. Musisz się zlustrować z tego powodu?

                                                  Chlopcy!!! Blagam o jeden watek bez lustracji i tym podobnych. No chyba, ze
                                                  przez lustracje rozumiecie przegladanie sie w lustrze. Wtedy prosze o relacje z
                                                  ogledzin :))
                                                  • yahoo_poznan Re: Donosik 10.05.07, 21:32
                                                    No chyba, ze
                                                    > przez lustracje rozumiecie przegladanie sie w lustrze. Wtedy prosze o relacje z
                                                    > ogledzin :))

                                                    Uwierz! Nie chciałabyś tego czytać! :)
                                                  • renepoznan Re: Donosik 10.05.07, 22:15
                                                    yahoo_poznan napisał:
                                                    > Uwierz! Nie chciałabyś tego czytać! :)

                                                    Podejrzewam, że własnie tym sa zainteresowane. Dopiero jak rozeznają to stracą
                                                    zainteresowanie :(
                                                  • yahoo_poznan Re: Donosik 10.05.07, 22:41
                                                    To ja w tym miejscu daję uroczyste słowo, że naprawdę nie chciałyby tego czytać :)
                                                    A już oglądać w naturze... zgroza :)
                                                  • renepoznan Re: Donosik 10.05.07, 22:44
                                                    yahoo_poznan napisał:

                                                    > To ja w tym miejscu daję uroczyste słowo, że naprawdę nie chciałyby tego
                                                    czytać
                                                    > :)
                                                    > A już oglądać w naturze... zgroza :)

                                                    Czy Ty je kokietujesz? Niezła metoda.
                                                  • m-dyskretna Re: Donosik 10.05.07, 22:58
                                                    > Czy Ty je kokietujesz? Niezła metoda.

                                                    Chyba na panienki z gimnazjum... Zwyczajnie lubie horrory przed snem :))
                                                  • renepoznan Re: Donosik 10.05.07, 23:01
                                                    m-dyskretna napisała:
                                                    > Zwyczajnie lubie horrory przed snem :))

                                                    A, to juz rozumiem Twoje zainteresowanie matematyką.
                                                  • m-dyskretna Re: Donosik 10.05.07, 23:22
                                                    > A, to juz rozumiem Twoje zainteresowanie matematyką.

                                                    To wlasnie po to, zeby odpoczac od matematyki. Kiedys wpadlo w moje rece
                                                    opracowanie naukowe na temat zainteresowan czytelniczych wsrod matematykow.
                                                    Podobno od pracy na wysokich obrotach mozg jest na tyle zmeczony, ze potrzebuje
                                                    odprezenia przy malo ambitnej lekturze.
                                                  • renepoznan Re: Donosik 10.05.07, 23:32
                                                    m-dyskretna napisała:
                                                    > To wlasnie po to, zeby odpoczac od matematyki

                                                    Czytasz horrory po najwiekszym horrorze jakim jest matematyka???????? Toz to
                                                    masochizm do n-tej potegi. Tfu. Cholera, co z tą matamatyką.
                                                  • m-dyskretna Re: Donosik 10.05.07, 23:36
                                                    > Czytasz horrory po najwiekszym horrorze jakim jest matematyka???????? Toz to
                                                    > masochizm do n-tej potegi. Tfu. Cholera, co z tą matamatyką.

                                                    Kiedys wspominales, ze chodziles do VIII LO. Pewnie Twoja niechec do krolowej
                                                    nauk, to trauma po lekcjach z Mielnikiem. Mam racje?
                                                  • renepoznan Re: Donosik 10.05.07, 23:43
                                                    m-dyskretna napisała:
                                                    > Kiedys wspominales, ze chodziles do VIII LO. Pewnie Twoja niechec do krolowej
                                                    > nauk, to trauma po lekcjach z Mielnikiem. Mam racje?

                                                    Nie masz racji. Ja miałem inną cholerę. Matematyczkę. Płci żeńskiej (podobno).
                                                  • lucyfercia Re: Donosik 11.05.07, 17:13
                                                    renepoznan napisał:

                                                    > > m-dyskretna napisała:
                                                    > > Kiedys wspominales, ze chodziles do VIII LO. Pewnie Twoja niechec do
                                                    krolowej nauk, to trauma po lekcjach z Mielnikiem. Mam racje?
                                                    >
                                                    > Nie masz racji. Ja miałem inną cholerę. Matematyczkę. Płci żeńskiej (podobno).

                                                    Ale widać wyraźnie, że trauma została :))) Dlatego tak nie lubisz
                                                    matematyczek? ;)
                                                  • yahoo_poznan Re: Donosik 10.05.07, 23:01
                                                    Czy Ty je kokietujesz? Niezła metoda.

                                                    Wypluj te słowa! Pozostaję w zasięgu ręki żony!
                                                    Człowieku! Ja chce żyć! :)
                                                  • lucyfercia Re: Donosik 11.05.07, 17:00
                                                    m-dyskretna napisała:

                                                    > Chlopcy!!! Blagam o jeden watek bez lustracji i tym podobnych. No chyba, ze
                                                    > przez lustracje rozumiecie przegladanie sie w lustrze.

                                                    Z tego co mi wiadomo to jak w końcu i na Ciebie przyjdzie kolej to chyba jednak
                                                    nie będziesz mogła się zlustrować bo podobno nie odbijasz się w lustrze. I co
                                                    wtedy? Będą Cię szukać z drugiej strony lustra?
                                                  • m-dyskretna Re: Donosik 11.05.07, 18:19
                                                    > Z tego co mi wiadomo to jak w końcu i na Ciebie przyjdzie kolej to chyba jednak
                                                    > nie będziesz mogła się zlustrować bo podobno nie odbijasz się w lustrze.

                                                    Prawda, ale nie martwie sie tym specjalnie. Gorzej dgyby lustra pekaly na moj widok.

                                                    > I co wtedy? Będą Cię szukać z drugiej strony lustra?

                                                    Az tak zle nie jest. Zawsze moge sie przejrzec w oczach wyjatkowej dla mnie
                                                    osoby :))
                                                  • kiks4 lustrowanie 11.05.07, 23:24
                                                    m-dyskretna napisała:

                                                    > > Z tego co mi wiadomo to jak w końcu i na Ciebie przyjdzie kolej
                                                    ----
                                                    Nie musimy się lustrować- orzekł dzisiaj TK. Jak wiadomo- pisałem już o tym na
                                                    Forum- zgodnie z Ustawą Lustracyjna wszyscy piszący w mediach, więc i my także
                                                    -podlegaliśmy obowiązkowi złożenia oświadczenia lustracyjnego.
                                                    Ale ja i tak lustruję się rano podczas golenia.
                                                  • yahoo_poznan Re: lustrowanie 11.05.07, 23:29
                                                    Ale ja i tak lustruję się rano podczas golenia.

                                                    A ja wieczorem, rano mi się nie chce :)
                                                    Poza tym o 4.30 to zachlapałbym krwią całą łazienkę (ot, takie stwierdzenie z
                                                    dreszczykiem) :)
                                                  • kiks4 Re: lustrowanie 12.05.07, 00:37
                                                    yahoo_poznan napisał:

                                                    > Ale ja i tak lustruję się rano podczas golenia.
                                                    >
                                                    > A ja wieczorem, rano mi się nie chce :)
                                                    > Poza tym o 4.30 to zachlapałbym krwią całą łazienkę (ot, takie stwierdzenie z
                                                    > dreszczykiem) :)
                                                    ----
                                                    A śniadanie jesz wieczorem żeby rano zdanżać na PKS, który i tak nie jedzie więc
                                                    zabierasz się stopem z mleczarkiem? Jakoś tak to leciało :-))
                                                  • yahoo_poznan Re: lustrowanie 12.05.07, 16:13
                                                    A śniadanie jesz wieczorem...

                                                    Prorok jakiś, cy cóś?
                                                    Często pracuję w nocy, to fakt - swoją drogą - ty to ale masz kontakty
                                                    operacyjne! Fiu, fiu!
                                                    Kiks! Strach z Tobą rozmawiać :)
                                                  • kiks4 Re: lustrowanie 12.05.07, 16:55
                                                    yahoo_poznan napisał:

                                                    > Kiks! Strach z Tobą rozmawiać :)
                                                    ----
                                                    Wstyd się przyznać, ale jestem fanem Barei
                                                  • m-dyskretna Re: lustrowanie 12.05.07, 21:12
                                                    > Wstyd się przyznać, ale jestem fanem Barei

                                                    Nie wydaje mi sie zeby to byl powod do wstydu :))
                                                  • yahoo_poznan Re: lustrowanie 12.05.07, 21:20
                                                    Wstyd się przyznać, ale jestem fanem Barei

                                                    Nie jesteś sam :)
                                                  • m-dyskretna Re: lustrowanie 12.05.07, 21:12
                                                    > Często pracuję w nocy, to fakt - swoją drogą - ty to ale masz kontakty
                                                    > operacyjne! Fiu, fiu!

                                                    Wiemy, w koncu tez odwalamy ciezka robote na forum.
                                                  • yahoo_poznan Re: lustrowanie 12.05.07, 21:21
                                                    Wiemy, w koncu tez odwalamy ciezka robote na forum.

                                                    Niestety, żeby to było tylko to... :(
                                                  • renepoznan Melduję Kiksie 13.05.07, 20:20
                                                    że w Twoich rejonach ostatnio cięzko pracuję jako brukarz. I coraz lepiej mi
                                                    wychodzi odpowiednie łupanie kamieni i układanie z powiazaniem z kostką
                                                    betonową (podobno to herezja). Tylko czymu mnie wszystko dzisiaj boli??????
                                                    :):):):)
                                                  • kiks4 Re: Melduję Kiksie 13.05.07, 23:20
                                                    renepoznan napisał:

                                                    > że w Twoich rejonach ostatnio cięzko pracuję jako brukarz. I coraz lepiej mi
                                                    > wychodzi odpowiednie łupanie kamieni i układanie z powiazaniem z kostką
                                                    > betonową (podobno to herezja). Tylko czymu mnie wszystko dzisiaj boli??????
                                                    > :):):):)
                                                    ----
                                                    Cierpienie uszlachetnia- jak tak dalej będziesz się starał- będziemy musieli do
                                                    Ciebie zwracać: Sir!
                                                    A sowja drogą pomysł na łaczenie kamienia z pozbrukiem odważny i chyba
                                                    oryginalny, nie wiem, czy gdzieś widziałem taka kombinację. Daj znać jak
                                                    skończysz- podjedziemy rowerkami z Basią na odbiór techniczny!
                                                  • renepoznan Re: Melduję Kiksie 14.05.07, 09:18
                                                    kiks4 napisał:
                                                    > A sowja drogą pomysł na łaczenie kamienia z pozbrukiem odważny i chyba
                                                    > oryginalny, nie wiem, czy gdzieś widziałem taka kombinację.

                                                    Co prawda to nie jest typowy pozbruk (czyli nie ten, który przypomina H) ale
                                                    mimo to kostka betonowa. Do tego mieszam troche cegły klinkierowej i kamienia.
                                                    Robota ciężka jak diabli bo oczywiscie nic nie pasuje. Otoczyłem to krawężnikem
                                                    z kolorowego betonu. I sam jestem ciekaw co z tego wyjdzie. Ale to nie jest
                                                    duzy plac tylko placyk, więc w razie czego rozebrać niewielki problem. Ale mam
                                                    nadzieję,że sie nie "rozejdzie" na boki a rolę utwardzenia spełniać będzie.
                                                  • kiks4 Męcząca zabawa z babą 14.05.07, 09:36
                                                    . Do tego mieszam troche cegły klinkierowej i kamienia.
                                                    > Robota ciężka jak diabli bo oczywiscie nic nie pasuje. Otoczyłem to krawężnikem
                                                    ----
                                                    Jestem pełen uznania i chylę głowę przed pomysłowością i wytrwałością.
                                                    W tego typu pracach ważne jest dobre przygotowane podłoże, ustabilizowanie go za
                                                    pomocą wibratora (ale kto go ma? )lub w ostateczności babą. Podłoże wykonuję (
                                                    bo tez czasami układam kawałki pozbruku) z chudego betonu a dokładniej- suchego
                                                    piasku zmieszanego z odrobina cementu. Do ubijania mam babę- tak sobie nazwałem
                                                    klocek drewna o średnicy ok. 25 cm (taki na opał) z przybitymi wzdłuz dłuższego
                                                    boku klocka dwiema żerdkami, słuzącymi jak uchwyty. Góra- dół i mieśnie
                                                    rozwijasz lepiej niż na siłowni.
                                                  • kiks4 moja baba 14.05.07, 09:48

                                                    Ponieważ nie jestem pewien, czy mój opis baby jest dostatecznie jasny-
                                                    przedstawiam jej "portret" na miare możliwości graficznych edytora Gazetowego.
                                                    Oto moja baba:



                                                    H H
                                                    H H
                                                    H H
                                                    H H
                                                    H H
                                                    H H
                                                    H H
                                                    H H
                                                    H H
                                                    H ---------H
                                                    HI////////IH
                                                    HI////////IH
                                                    I////////I
                                                    I////////I
                                                    I////////I
                                                    I________I
                                                  • kiks4 Re: moja baba 14.05.07, 09:49
                                                    Ale kucha- edytor Gazety zjadł spacje w obrębie szkicu i zamiast baby widać
                                                    anorektyczkę. Nie oglądajcie tego- bardzo proszę!!!
                                                  • renepoznan Re: moja baba 14.05.07, 10:01
                                                    Też chciałem ubijać babą ale nie wiem dlaczego, stanowczo odmówiła współpracy.
                                                    Takie juz one są.

                                                    Natomiast Twoja babę - to wiem o co chodzi. Ja miałem o tyle ułatwione zadanie,
                                                    że podłoże było juz placykiem - tylko, że klepiskiem. Ale wystarczyła warstwa
                                                    piasku wymieszana z cementem - bez ubijania tylko wyrównana.
                                                    Ale to zansz.
                                                    :)
                                                  • yahoo_poznan Re: moja baba 14.05.07, 10:28
                                                    Arcyciekawa wymiana zdań :) :) :)
                                                  • m-dyskretna Re: moja baba 14.05.07, 12:06
                                                    > Też chciałem ubijać babą ale nie wiem dlaczego, stanowczo odmówiła współpracy.
                                                    > Takie juz one są.

                                                    A czy Twoja zona ma plaskostopie? Jezeli nie, to odpowiedz jest oczywista :))
                                                  • kiks4 Re: moja baba 14.05.07, 14:41
                                                    m-dyskretna napisała:
                                                    > A czy Twoja zona ma plaskostopie? Jezeli nie, to odpowiedz jest oczywista :))
                                                    -----
                                                    Ależ m-d! Chcę wierzyć, że popełniłaś tę straszną gaffę tylko na skutek braków w
                                                    technicznym wykształceniu. Baba to baba a zona to zona. I nie żonach tu piszemy
                                                    z Rene tylko o babach do ubijania piasku. Proszę- na kolana i proś Sir Rene o
                                                    wybaczenie!
                                                  • renepoznan Re: moja baba 14.05.07, 15:15
                                                    kiks4 napisał:
                                                    > Ależ m-d! Chcę wierzyć, że popełniłaś tę straszną gaffę tylko na skutek
                                                    braków
                                                    > w
                                                    > technicznym wykształceniu. Baba to baba a zona to zona. I nie żonach tu
                                                    piszemy
                                                    > z Rene tylko o babach do ubijania piasku.

                                                    Uf. Aż mnie zatkało. Do tej pory nawet nie zrozumiałem wypowiedzi m-d o
                                                    ubijaniu ziemi żoną. Co te kobiety sadystki nie wymyslą by konkurencji dokopać?
                                                    Patrzcie Państwo. Żeby cos takiego wymysleć to Markiz do Sade to pryszcz i
                                                    amator. Tego sie po m-d nie spodziewałem. Tak spaczony umysł, że ja
                                                    prosty "brukarz" nawet nie domysiłem się o czym Ona mówi. No nie. Nie wiem co
                                                    powiedzieć.

                                                    Proszę- na kolana i proś Sir Rene o
                                                    > wybaczenie!

                                                    I to chyba długo (mimo mego chrześciańskiego miłosierdzia). O coś takiego mnie
                                                    podejrzewać?

                                                    No juz nie wiem co zrobić. Z oburzenia mnie aż trzesie i w klawiaturę trafic
                                                    nie mogę. :( I to koleżanka z forum GW cos takiego napisała.

                                                    DOBRUSIU - TY TO CZYTASZ I NIE REAGUJESZ?
                                                  • m-dyskretna Re: moja baba 14.05.07, 15:29
                                                    > Patrzcie Państwo. Żeby cos takiego wymysleć to Markiz do Sade to pryszcz i
                                                    > amator. Tego sie po m-d nie spodziewałem. Tak spaczony umysł, że ja
                                                    > prosty "brukarz" nawet nie domysiłem się o czym Ona mówi. No nie. Nie wiem co
                                                    > powiedzieć.

                                                    Spaczony nie, co najwyzej scisniety :)) I moze to dlatego, ze nadal nie wiem jak
                                                    mozna pisac mature z "matematyki i teorii tanca", a informacje o takim egzaminie
                                                    dzisiaj przeczytalam. Wiem, ze w tancu umiejetosc liczenia do 3 lub 4 sie
                                                    przydaje, ale zeby az tak...

                                                    > No juz nie wiem co zrobić. Z oburzenia mnie aż trzesie i w klawiaturę trafic
                                                    > nie mogę. :( I to koleżanka z forum GW cos takiego napisała.

                                                    Nie badz taki skromny, jednak trafiasz. Myslalam, ze Twoja zona pomagala w
                                                    pracach nad wybiegiem dla zolwia.
                                                  • m-dyskretna Re: moja baba 14.05.07, 12:04
                                                    > Oto moja baba:

                                                    Kiksie, prosimy - dorysuj jeszcze siebie!!! :)
                                                  • m-dyskretna Re: Melduję Kiksie 14.05.07, 12:01
                                                    > Co prawda to nie jest typowy pozbruk (czyli nie ten, który przypomina H) ale
                                                    > mimo to kostka betonowa. Do tego mieszam troche cegły klinkierowej i kamienia.
                                                    > Robota ciężka jak diabli bo oczywiscie nic nie pasuje. Otoczyłem to krawężnikem
                                                    > z kolorowego betonu. I sam jestem ciekaw co z tego wyjdzie. Ale to nie jest
                                                    > duzy plac tylko placyk, więc w razie czego rozebrać niewielki problem. Ale mam
                                                    > nadzieję,że sie nie "rozejdzie" na boki a rolę utwardzenia spełniać będzie.

                                                    Budujesz wybieg dla Horacyny?
                                                  • renepoznan Re: Melduję Kiksie 14.05.07, 15:16
                                                    m-dyskretna napisała:
                                                    > Budujesz wybieg dla Horacyny?

                                                    Lady Horacyna na wybiegu?????????
                                                  • m-dyskretna Re: Melduję Kiksie 14.05.07, 15:30
                                                    > Lady Horacyna na wybiegu?????????

                                                    A co, Horacyna nie moze miec swojego kawalka ziemi?
                                                  • kiks4 Re: Melduję Kiksie 14.05.07, 20:05
                                                    Pragnę zauważyć, że na pokazach mody modelki też paradują na wybiegu- więc
                                                    wybieg dla Horacyny nie jest niczym hańbiącym. To gwoli oddania sprawiedliwości
                                                    m-d.
                                                    Ale z babą wpaducha!!!
                                                  • renepoznan Re: Melduję Kiksie 15.05.07, 14:02
                                                    kiks4 napisał:

                                                    > Pragnę zauważyć, że na pokazach mody modelki też paradują na wybiegu- więc
                                                    > wybieg dla Horacyny nie jest niczym hańbiącym.

                                                    Porównanie Horacyny z wieszakiem na ubrania nie jest niczym hańbiacym??????????
                                                    Kiksie - co ty opowiadasz?

                                                    To gwoli oddania sprawiedliwości
                                                    > m-d.

                                                    Jednak sprawiedliwości Horacynie nie oddałeś. Ale rozumiem. Lepiej podlizać się
                                                    babie (szkoła yahoo :):):):):):) )
                                                  • kiks4 Ależ Rene 15.05.07, 14:46
                                                    renepoznan napisał:
                                                    Porównanie Horacyny z wieszakiem na ubrania nie jest niczym hańbiacym??????????
                                                    Kiksie - co ty opowiadasz?
                                                    -----
                                                    Pragnę- z całym szacunkiem dla Ciebie zauwazyć, że wieszaki- jak je nazywasz-
                                                    maja jednak pewne walory, częściowo ukryte i może dlatego nie zauważyłeś
                                                    zauroczony wdziękami Horacyny. To się zdarza :-)) I to jest takie urocze
                                                  • renepoznan Ależ Kiksie 15.05.07, 16:17
                                                    kiks4 napisał:
                                                    > Pragnę- z całym szacunkiem dla Ciebie zauwazyć, że wieszaki- jak je nazywasz-
                                                    > maja jednak pewne walory, częściowo ukryte

                                                    Ja nie kwestionuję walorów wizualnych wieszaków do ubrań. Ale inne walory sa -
                                                    jak słusznie napisałeś - głęboko ukryte.
                                                    Ale też lubie sobie popatrzyć na wieszaki - zwłaszcza gdy - zgodnie z
                                                    współczesnym "tryndem" do obejrzenia zawieszonego na nich ubioru musze sobie
                                                    mocno powiekszyć obraz w telewizorze.
                                                    A gdy raz byłem na pokazie "w naturze" to chyba jako jedyny (z meskiego
                                                    towarzystwa) nie miałem lornetki. Tak to wszyscy podziwiają prace projektantów
                                                    mody.
                                                    :):):):)
                                                  • kiks4 Re: Ależ Kiksie 15.05.07, 16:48
                                                    renepoznan napisał:
                                                    > A gdy raz byłem na pokazie "w naturze" to chyba jako jedyny (z meskiego
                                                    > towarzystwa) nie miałem lornetki. Tak to wszyscy podziwiają prace projektantów
                                                    > mody.
                                                    ----
                                                    wyznam ci w zaufaniu- tylko nikomu nie mów- nigdy nie byłem na pokazie mody.
                                                    Czuje się niedowartościowany.
                                                    Więc jak tylko zbudujesz wybieg- daj znać, to - jako Twój bliski sąsiad- będe
                                                    przez lornetke obserwował Horacynę!
                                                  • renepoznan Re: Ależ Kiksie 15.05.07, 16:54
                                                    kiks4 napisał:
                                                    jako Twój bliski sąsiad- będe
                                                    > przez lornetke obserwował Horacynę!

                                                    Tylko, że wbrew mniemaniu m-d, Horacyna woli trawnik z młodą koniczynką i
                                                    listkami mlecza. Wybieg jej nie interesuje.
                                                    A bruk skończyłem. Tylko, że czeka mnie jeszcze zamiatanie piasku - wiesz w
                                                    jakim celu :)
                                                  • yahoo_poznan Re: Ależ Kiksie 15.05.07, 18:04
                                                    wyznam ci w zaufaniu- tylko nikomu nie mów- nigdy nie byłem na pokazie mody.
                                                    > Czuje się niedowartościowany.
                                                    > Więc jak tylko zbudujesz wybieg- daj znać, to - jako Twój bliski sąsiad- będe
                                                    > przez lornetke obserwował Horacynę!

                                                    Ja byłem. Pokaz bielizny... ...muszę przerwać pisanie - ten natłok wspomnień... ;)
                                                    Ps. Czy Horacyna potrafi chodzić na dwóch łapkach?
                                                  • Gość: kiks4 yahoo- IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.05.07, 20:18
                                                    yahoo_poznan napisał:
                                                    >
                                                    > Ja byłem. Pokaz bielizny... ...muszę przerwać pisanie - ten natłok wspomnień..
                                                    -----
                                                    Juz mineły dwie godziny- ciagle jeszcze wspominasz czy juz Ci lekko puściło?
                                                  • yahoo_poznan Re: yahoo- 15.05.07, 21:35
                                                    Juz mineły dwie godziny- ciagle jeszcze wspominasz czy juz Ci lekko puściło?

                                                    Na tym pokazie byłem tak z 10 lat temu, więc oceń sam ;)
                                                  • dobrusia_to_ja Re: yahoo- 15.05.07, 21:48
                                                    yahoo_poznan napisał:

                                                    > Na tym pokazie byłem tak z 10 lat temu, więc oceń sam ;)

                                                    Dziesięć lat temu?? Wcale się nie dziwię, że tak to pamiętasz. To musiało być
                                                    niezłe przeżycie dla niemowlaka;)
                                                  • yahoo_poznan Re: yahoo- 15.05.07, 21:53
                                                    To musiało być
                                                    > niezłe przeżycie dla niemowlaka;)

                                                    To fakt. Zwłaszcza dla takiego ponad metr osiemdziesiąt i 90 kilogramów, Tata
                                                    się musiał nadźwigać ;)
                                                  • renepoznan Re: yahoo- 15.05.07, 22:53
                                                    yahoo_poznan napisał:
                                                    > Na tym pokazie byłem tak z 10 lat temu, więc oceń sam ;)

                                                    Po 10 latach jeszcze nie pusciło? To teraz rozumiem dlaczego tak gonisz
                                                    forumowe dziewczyny.
                                                    Hej. dziewczyny. Miejcie wzgląd na jego stan ... hm ..."ducha":):)
                                                  • kiks4 Z innej beczki 15.05.07, 23:15
                                                    Zupełnym przypadkiem trafiłem podczas guglowania na komputerowy słownik
                                                    łacińsko- angielski
                                                    www.obta.uw.edu.pl/%7Edraco/docs/voccomp.html
                                                    Mozna sie śmiać, zabawnie brzmi terminologia z zakresu high-tech wyrazona
                                                    językiem starożytnych Rzymian. Ale z drugiej strony- prawie wszystko w tym
                                                    zakresie zawdzięczamy tym Rzymianom, niemal kazde angielskie określenie z
                                                    terminiologii komputerowej ma korzenie w łacinie.
                                                  • renepoznan Re: Z innej beczki 16.05.07, 08:38
                                                    A to ponoć język martwy.
                                                    Kiepski w nim jestem ale lubie czazsami posłuchać mszy prowadzonej w starym
                                                    rycie czyli po łacinie. To jednak inaczej brzmi - zwłaszcza jeżeli towarzyszy
                                                    temu odpowiednia oprawa architektury, wystroju swiatyni a też muzyki.
                                                  • m-dyskretna Re: Z innej beczki 16.05.07, 12:53
                                                    > Zupełnym przypadkiem trafiłem podczas guglowania na komputerowy słownik
                                                    > łacińsko- angielski

                                                    Slownik przyjemnie sie przeglada. Niestety nie ma w nim mojego ulubionego terminu
                                                    "międzymordzie" :(((
                                                  • yahoo_poznan Re: yahoo- 16.05.07, 16:28
                                                    Hej. dziewczyny. Miejcie wzgląd na jego stan ... hm ..."ducha":):)

                                                    Co chcesz? Ciepło... Piękne dziewczyny na ulicach budzą wspomnienia :)
                                                  • dobrusia_to_ja Re: yahoo- 16.05.07, 17:05
                                                    yahoo_poznan napisał:

                                                    > Hej. dziewczyny. Miejcie wzgląd na jego stan ... hm ..."ducha":):)
                                                    >
                                                    > Co chcesz? Ciepło... Piękne dziewczyny na ulicach budzą wspomnienia :)

                                                    Chodzą w bieliźnie??:>
                                                  • yahoo_poznan Re: yahoo- 16.05.07, 17:10
                                                    Chodzą w bieliźnie??:>

                                                    Mam bardzo bogatą wyobraźnię, to, co widać w zupełności mi wystarczy ;)
                                                  • dobrusia_to_ja Re: yahoo- 16.05.07, 17:13
                                                    yahoo_poznan napisał:

                                                    > Chodzą w bieliźnie??:>
                                                    >
                                                    > Mam bardzo bogatą wyobraźnię,

                                                    Ja również:), ale widząc fajnego faceta nigdy nie wyobrażam sobie, że chodzi w
                                                    bieliźnie;)

                                                    > to, co widać w zupełności mi wystarczy ;)

                                                    Hmmm...???
                                                  • yahoo_poznan Re: yahoo- 16.05.07, 17:20
                                                    Ja również:), ale widząc fajnego faceta nigdy nie wyobrażam sobie, że chodzi w
                                                    > bieliźnie;)
                                                    >
                                                    > > to, co widać w zupełności mi wystarczy ;)
                                                    >
                                                    > Hmmm...???

                                                    Moja Żona też to powtarza i jeszcze dodatkowo: Nie z każdym facetem, który mi
                                                    się podoba muszę zaraz iść do łóżka...
                                                    Kobiety! Cóż za zadziwiający gatunek! ;)

                                                    Ps. Ja wcale nie wyobrażam sobie, że te kobiety są w bieliźnie... ;)
                                                  • dobrusia_to_ja Re: yahoo- 16.05.07, 17:25
                                                    yahoo_poznan napisał:

                                                    > Moja Żona też to powtarza i jeszcze dodatkowo: Nie z każdym facetem, który mi
                                                    > się podoba muszę zaraz iść do łóżka...

                                                    I ma rację. Momentami trudno byłoby się wyrobić;) Z drugiej strony stwierdzenie:
                                                    "Nie z każdym facetem, który mi się podoba..." jest zastanawiające. Jeśli nie z
                                                    każdym, to z niektórymi tak??

                                                    > Kobiety! Cóż za zadziwiający gatunek! ;)

                                                    Najlepszy!!
                                                  • yahoo_poznan Re: yahoo- 16.05.07, 17:33
                                                    eśli nie z
                                                    > każdym, to z niektórymi tak??

                                                    Pewnie się droczy? Prawda, że się droczy?! Dobrusiu powiedz, że się tylko DROCZY!!!
                                                  • dobrusia_to_ja Re: yahoo- 16.05.07, 17:36
                                                    yahoo_poznan napisał:

                                                    > Pewnie się droczy? Prawda, że się droczy?! Dobrusiu powiedz, że się tylko DROCZ
                                                    > Y!!!

                                                    He he he:>

                                                    Nie powiem!! Bo może sobie zasłużyłeś??:>
                                                  • yahoo_poznan Re: yahoo- 16.05.07, 17:40
                                                    He he he:>
                                                    >
                                                    > Nie powiem!! Bo może sobie zasłużyłeś??:>

                                                    Właśnie obmacuję sobie skronie...
                                                    Zawsze po tym rosną rogi?
                                                  • dobrusia_to_ja Re: yahoo- 16.05.07, 17:42
                                                    yahoo_poznan napisał:

                                                    > Właśnie obmacuję sobie skronie...
                                                    > Zawsze po tym rosną rogi?

                                                    Zawsze, ale rogacze ich nie widzą, ani nie czują.
                                                  • yahoo_poznan Re: yahoo- 16.05.07, 17:46
                                                    Zawsze, ale rogacze ich nie widzą, ani nie czują.

                                                    A czapka się unosi?
                                                  • dobrusia_to_ja Re: yahoo- 16.05.07, 17:50
                                                    yahoo_poznan napisał:

                                                    > Zawsze, ale rogacze ich nie widzą, ani nie czują.
                                                    >
                                                    > A czapka się unosi?

                                                    Niestety, nie:(
                                                  • yahoo_poznan Re: yahoo- 16.05.07, 17:52
                                                    Niestety, nie:(

                                                    No to pozostaje mi tylko mieć wiarę ;)
                                                  • dobrusia_to_ja Re: yahoo- 16.05.07, 17:57
                                                    yahoo_poznan napisał:

                                                    > Niestety, nie:(
                                                    >
                                                    > No to pozostaje mi tylko mieć wiarę ;)

                                                    A ona góry przenosi;)
                                                    Lecę do sąsiadki na truskawki!! Palce lizać:))
                                                  • yahoo_poznan Re: yahoo- 16.05.07, 18:00
                                                    > Lecę do sąsiadki na truskawki!! Palce lizać:))

                                                    Smacznego. Jak wrócisz, to przyłącz się do niezwykle rozwojowego wątku dla
                                                    rasowych intelektualistów. Będziesz wiedzieć którego :)
                                                  • dobrusia_to_ja Re: yahoo- 16.05.07, 18:04
                                                    yahoo_poznan napisał:

                                                    > > Lecę do sąsiadki na truskawki!! Palce lizać:))
                                                    >
                                                    > Smacznego. Jak wrócisz, to przyłącz się do niezwykle rozwojowego wątku dla
                                                    > rasowych intelektualistów. Będziesz wiedzieć którego :)

                                                    Tego: bla bla, ble ble...??
                                                  • yahoo_poznan Re: yahoo- 16.05.07, 18:08
                                                    Ple, ple, ple...
                                                    Jak mogłaś pomylić tak różne zagadnienia!
                                                  • m-dyskretna Re: yahoo- 16.05.07, 19:31
                                                    > Lecę do sąsiadki na truskawki!! Palce lizać:))

                                                    Tez dzisiaj jadlam pierwsze tego roku krajowe truskawki. Mniam :)))
                                                  • dobrusia_to_ja Re: yahoo- 16.05.07, 20:17
                                                    m-dyskretna napisała:

                                                    > > Lecę do sąsiadki na truskawki!! Palce lizać:))
                                                    >
                                                    > Tez dzisiaj jadlam pierwsze tego roku krajowe truskawki. Mniam :)))

                                                    Ja mam szczęście jadać je od kilku dni:))
                                                  • m-dyskretna Re: yahoo- 16.05.07, 20:33
                                                    > Ja mam szczęście jadać je od kilku dni:))

                                                    Obiecuje nadrabiac zaleglosci! Ale tylko do pojawienia sie pierwszych czeresni :)
                                                  • renepoznan Re: yahoo- 16.05.07, 20:40
                                                    dobrusia_to_ja napisała:
                                                    > >
                                                    > > Tez dzisiaj jadlam pierwsze tego roku krajowe truskawki. Mniam :)))
                                                    >
                                                    > Ja mam szczęście jadać je od kilku dni:))

                                                    Z bitą śmietaną i cukrem? Cudo.
                                                  • m-dyskretna Re: yahoo- 16.05.07, 20:50
                                                    > Z bitą śmietaną i cukrem? Cudo.

                                                    Szkoda smaku truskawek, sa wystarczajaco slodkie.
                                                  • renepoznan Re: yahoo- 16.05.07, 21:03
                                                    m-dyskretna napisała:

                                                    > > Z bitą śmietaną i cukrem? Cudo.
                                                    >
                                                    > Szkoda smaku truskawek, sa wystarczajaco slodkie.

                                                    A zapomniałem. Wy pilnujecie kalorii więc same się przekonujecie, że śmietanka
                                                    to be.
                                                  • m-dyskretna Re: yahoo- 16.05.07, 21:11
                                                    > A zapomniałem. Wy pilnujecie kalorii więc same się przekonujecie, że śmietanka
                                                    > to be.

                                                    Ale to nie z powodu kalorii. Osobiscie uwazam, ze cukier zabija smak truskawek.
                                                    A bita smietane jadam. I ciacha tez.
                                                  • renepoznan Re: yahoo- 16.05.07, 21:23
                                                    Cos ostatnio na Wydziale Matematyki drzwi wymieniano z 90-tek na 110 tki.
                                                  • m-dyskretna Re: yahoo- 16.05.07, 21:27
                                                    > Cos ostatnio na Wydziale Matematyki drzwi wymieniano z 90-tek na 110 tki.

                                                    Rzadko tam ostatnio bywam, ale jakos nie rzucilo mi sie w oczy. No ale masz racje,
                                                    faceci to straszne lasuchy, a w koncu wiekszosc pracownikow wydzialu to panowie :)
                                                  • renepoznan Re: yahoo- 16.05.07, 21:33
                                                    m-dyskretna napisała:
                                                    > faceci to straszne lasuchy, a w koncu wiekszosc pracownikow wydzialu to
                                                    panowie
                                                    > :)


                                                    Nie wiem kto tam jest łasuchem bo trzymam sie od tych
                                                    "ściśniętych rejonów" daleko a wówczas jedynie przechodziłem.
                                                  • m-dyskretna Re: yahoo- 16.05.07, 21:35
                                                    > Nie wiem kto tam jest łasuchem bo trzymam sie od tych
                                                    > "ściśniętych rejonów" daleko a wówczas jedynie przechodziłem.

                                                    A gdzie te drzwi wymieniano? Teraz pytam zupelnie serio.
                                                  • kiks4 międzymordzie 16.05.07, 23:10
                                                    m-dyskretna 16.05.07, 19:34 + odpowiedz

                                                    Niestety nie wiem komu przypisac autorstwo miedzymordzia :(( Ale za to mam mala
                                                    zagadke. Prosze o przetlumaczenie tego zdania: "Mlasknij manipulatorem
                                                    stołokulotocznym, aby uruchomić międzymordzie płaskokrążka lustronumerycznego"
                                                    ----
                                                    Nie masz trudniejszych zagadek: kliknij myszka aby uruchomić interfejs napędu CD.
                                                    Ale tak naprawdę to tak wyglądały teksty pana Bielickiego (Bieleckiego) który na
                                                    początku ery mikrokomputerów w Polsce (tak nazywały się wówczas PC-ty) zalewał
                                                    rynek księgarski płodami swego pióra. Ambitny ten człowiek pisał na wszystkie
                                                    możliwe tematy w szczególności wyjaśniał zawiłości wszystkich możliwych języków
                                                    programowania. I wyjasniał uzywając własnego języka- niestety nikt tego nie
                                                    tłumaczył tak jak ja to zrobiłem na wstepie. Nie było lekko!
                                                  • kiks4 międzymordzie 16.05.07, 17:48
                                                    m-dyskretna napisała:
                                                    Slownik przyjemnie sie przeglada. Niestety nie ma w nim mojego ulubionego terminu
                                                    "międzymordzie" :(((
                                                    ----
                                                    może i nie ma ale tez i ne ma żadnego problemu, by ten wyraz odtworzyć. Jestem
                                                    pewien, że Caius Iulius Caesar mówił by: interfacies. I dogadał by się z
                                                    dzisiejszym informatykiem mówiącym: interface. Z Polakiem i jego międzymoprdziem
                                                    by już sie nie udało dogadać.
                                                    A czy międzymordzie nie jest autorstwa niejakiego pana Bieleckiego- wyjatkowo
                                                    płodnego twórcy wielu spolszczonych nazw i nie tylko. Ja zapamiętałem: dwumlask
                                                    na określenie podwójnego kliknięcia myszką. Nie wiem dlaczego dwumlask się nie
                                                    przyjął.
                                                  • m-dyskretna Re: międzymordzie 16.05.07, 19:34
                                                    Niestety nie wiem komu przypisac autorstwo miedzymordzia :(( Ale za to mam mala
                                                    zagadke. Prosze o przetlumaczenie tego zdania: "Mlasknij manipulatorem
                                                    stołokulotocznym, aby uruchomić międzymordzie płaskokrążka lustronumerycznego"
                                                  • yahoo_poznan Re: międzymordzie 16.05.07, 20:38
                                                    Przepraszam, że pytam, ale gdzie konkretnie można umiejscowić międzymordzie?
                                                  • m-dyskretna Re: yahoo- 16.05.07, 19:27
                                                    > Ja również:), ale widząc fajnego faceta nigdy nie wyobrażam sobie, że chodzi w
                                                    > bieliźnie;)

                                                    Jak juz jestesmy przy mezczyznach w bieliznie. W zeszlym roku podczas spaceru
                                                    minal mnie rowerzysta ubrany jedynie w stringi. Nie wiem czy Jego widok zrobil
                                                    wieksze wrazenie na paniach czy panach :)
                                                  • dobrusia_to_ja Re: yahoo- 16.05.07, 20:19
                                                    m-dyskretna napisała:

                                                    > Jak juz jestesmy przy mezczyznach w bieliznie. W zeszlym roku podczas spaceru
                                                    > minal mnie rowerzysta ubrany jedynie w stringi. Nie wiem czy Jego widok zrobil
                                                    > wieksze wrazenie na paniach czy panach :)

                                                    W stringach?? Nie bolało go międzypośladzie??
                                                  • m-dyskretna Re: yahoo- 16.05.07, 20:36
                                                    > W stringach?? Nie bolało go międzypośladzie??

                                                    Nie mialam smialosci zapytac. Moze zapytajmy naszych panow. Zdaje sie ze Kiks jest
                                                    fanem przejazdzek rowerowych.
                                                  • dobrusia_to_ja Re: yahoo- 16.05.07, 20:39
                                                    m-dyskretna napisała:

                                                    > > W stringach?? Nie bolało go międzypośladzie??
                                                    >
                                                    > Nie mialam smialosci zapytac. Moze zapytajmy naszych panow. Zdaje sie ze Kiks j
                                                    > est
                                                    > fanem przejazdzek rowerowych.

                                                    Może niektóre panie też coś na ten temat wiedzą. Bywa, że noszą stringi.
                                                  • yahoo_poznan Re: yahoo- 16.05.07, 21:10
                                                    W stringach?? Nie bolało go międzypośladzie??

                                                    Nawet moja niezwykle bogata wyobraźnia nie jest w stanie tego ogarnąć... :(
                                                    Krótko mówiąc: brak słuf!
                                                  • dobrusia_to_ja Re: yahoo- 16.05.07, 23:13
                                                    yahoo_poznan napisał:

                                                    > W stringach?? Nie bolało go międzypośladzie??
                                                    >
                                                    > Nawet moja niezwykle bogata wyobraźnia nie jest w stanie tego ogarnąć... :(
                                                    > Krótko mówiąc: brak słuf!

                                                    Hahahaha... To chyba musi nieco boleć, prawda??
                                                  • yahoo_poznan Re: yahoo- 16.05.07, 23:29
                                                    Hahahaha... To chyba musi nieco boleć, prawda??

                                                    To zależy od tego, co się dźwiga między nogami ;)
                                                  • renepoznan Re: yahoo- 16.05.07, 23:30
                                                    yahoo_poznan napisał:

                                                    > Hahahaha... To chyba musi nieco boleć, prawda??
                                                    >
                                                    > To zależy od tego, co się dźwiga między nogami ;)

                                                    Lub nie dźwiga:)
                                                  • yahoo_poznan Re: yahoo- 16.05.07, 23:40
                                                    Lub nie dźwiga:)

                                                    Otóż to :)
                                                  • dobrusia_to_ja Re: yahoo- 16.05.07, 23:33
                                                    yahoo_poznan napisał:

                                                    > Hahahaha... To chyba musi nieco boleć, prawda??
                                                    >
                                                    > To zależy od tego, co się dźwiga między nogami ;)

                                                    Nie mogę dalej tego kontynuować;)
                                                  • renepoznan Re: yahoo- 16.05.07, 23:42
                                                    dobrusia_to_ja napisała:
                                                    > Nie mogę dalej tego kontynuować;)

                                                    Dlaczego?????
                                                  • m-dyskretna Re: yahoo- 16.05.07, 23:43
                                                    > Nie mogę dalej tego kontynuować;)

                                                    Maz zerka na monitor?
                                                  • m-dyskretna Re: yahoo- 16.05.07, 23:34
                                                    > To zależy od tego, co się dźwiga między nogami ;)

                                                    W tym przypadku, zalezy co lezalo na siodelku.
                                                  • yahoo_poznan Re: yahoo- 16.05.07, 23:42
                                                    W tym przypadku, zalezy co lezalo na siodelku.

                                                    A coś LEŻAŁO?!!!
                                                  • m-dyskretna Re: yahoo- 16.05.07, 23:33
                                                    > Hahahaha... To chyba musi nieco boleć, prawda??

                                                    No wiesz, bywaja rozne zboczenia ...
                                                  • renepoznan Re: yahoo- 16.05.07, 23:43
                                                    m-dyskretna napisała:
                                                    > No wiesz, bywaja rozne zboczenia ...

                                                    A znasz jakiś masochistów?
                                                  • m-dyskretna Re: yahoo- 17.05.07, 00:19
                                                    > A znasz jakiś masochistów?
                                                    Sadysta sie odezwal?! :)
                                                  • renepoznan Re: yahoo- 17.05.07, 10:21
                                                    m-dyskretna napisała:

                                                    > > A znasz jakiś masochistów?
                                                    > Sadysta sie odezwal?! :)

                                                    Ależ skąd. My inkwizytorzy sadystami nie jesteśmy. Choc jak niewinne duszyczki
                                                    (zwłaszcza czarownice i wampirki) prężą się na stole do wyciągania to - nie
                                                    powiem ... Hohoho.
                                                  • m-dyskretna Re: yahoo- 17.05.07, 12:03
                                                    > Ależ skąd. My inkwizytorzy sadystami nie jesteśmy. Choc jak niewinne duszyczki
                                                    > (zwłaszcza czarownice i wampirki) prężą się na stole do wyciągania to - nie
                                                    > powiem ... Hohoho.

                                                    Juz wczesniej sie domyslalam, ze czasami lubisz zaczac dzien od lamania kolem...
                                                    A co ze strzygami?
                                                  • kiks4 Łamanie kołem- opis techniczny 17.05.07, 14:17
                                                    m-dyskretna napisała:
                                                    Juz wczesniej sie domyslalam, ze czasami lubisz zaczac dzien od lamania kolem...
                                                    ---
                                                    Rene! Własnie m-d mi przypomniała pewną niejasną dla mnie sprawę. Łamanie kołem
                                                    weszło jako zwrot do języka polskiego i nikt się nie zastanawia nad techniczną
                                                    stroną tego problemu. Ja jako technolog z zawodu- zawsze chciałem wiedziec, jak
                                                    się to robi. I nigdy nie trafiłem na opis tej procedury (Bogiem a prawdą zbytnio
                                                    nie szukałem). W trakcie ostatniej wyprawy do Czeskiego zamku Kost - jak wiesz
                                                    oglądałem wyposażenie katowni i było tam jakies koło ale przewodnik mówił po
                                                    czesku i nie do końca wszystko rozumiałem. To było zwykłe koło od wozu i wisiało
                                                    sobie na ścianie. A zawsze myslałem że to przyrząd na korbę i jakieś koła
                                                    przetaczają się np. po nogach czy innych członkach.
                                                    Czy zechciałbyś przybliżyć nam technike łamania kołem? Po poście m-d widzę, że
                                                    nie tylko ja jestem tym zainteresowany :-))
                                                  • lucyfercia Re: Łamanie kołem - opis techniczny 17.05.07, 16:58
                                                    kiks4 napisał:

                                                    > Czy zechciałbyś przybliżyć nam technike łamania kołem? Po poście m-d widzę, że
                                                    > nie tylko ja jestem tym zainteresowany :-))

                                                    Przepraszam, że zabieram głos w tej sprawie. Nie jestem co prawda ekspertem tak
                                                    jak Rene, ale chcąc zaspokoić twoją ciekawość śpieszę z wyjaśnieniem.
                                                    Przeglądając starą księgę znalazłam w niej ryciny z przeróżnymi narzędziami do
                                                    tortur, swoją drogą było ich całkiem sporo i m. in. było tam koło do łamania
                                                    nieszczęśników. Owo koło było całkiem spore, umocowane pomiędzy dwoma balami i
                                                    obracało się dookoła własnej osi, dodatkowo zaś nabite było ostrymi,
                                                    zakrzywionymi gwoździami. Nieszczęśnika przywiązywano za ręce i nogi do obręczy
                                                    tegoż koła i wprawiano je w ruch. Po całym zaś "zabiegu kosmetycznym"
                                                    poszarpanego i połamanego nieszczęśnika kładziono na potłuczonych skorupach.
                                                    Pewnie aby "ulżyć mu w cierpieniu".
                                                    Można wiedzieć Kiksie pocóż Ci taka wiedza? Mam nadzieję, że nie zamierzasz
                                                    stosować jej w praktyce ;)
                                                  • m-dyskretna Re: Łamanie kołem - opis techniczny 17.05.07, 18:13
                                                    > Przepraszam, że zabieram głos w tej sprawie.

                                                    Z przyjemnoscia znowu Ciebie widzimy w naszym watku :)

                                                    > tegoż koła i wprawiano je w ruch. Po całym zaś "zabiegu kosmetycznym"
                                                    > poszarpanego i połamanego nieszczęśnika kładziono na potłuczonych skorupach.
                                                    > Pewnie aby "ulżyć mu w cierpieniu

                                                    Nie wiem czy nie opisalas nam innej tortury nazywanej "lamaniem na kole".
                                                  • kiks4 Re: Łamanie kołem - opis techniczny 17.05.07, 18:23
                                                    m-dyskretna napisała:

                                                    Nie wiem czy nie opisalas nam innej tortury nazywanej "lamaniem na kole".
                                                    -----
                                                    Dzięki Lucyfercio że "dałaś głos", miło znowu Cie tu widziec. Ale m-d chyba ma
                                                    rację. Podejrzewam, że po zabiegu przez Cibie opisanym ofiara będzie raczej
                                                    poszarpana niż połamana. Koło które widziałem rózniło sie tylko jednym
                                                    szczegółem od koła od wozu a mianowicie na małym odcinku - może 15 cm- stalowa
                                                    obręcz była mocno pogrubiona. I koło było swobodnie zawieszone na gwoździu- jak
                                                    to eksponat. Więc sądzę, że do tortur zdejmowano je ze ściany i samym kołem
                                                    czyniono krzywdę. Ale jak???
                                                    Bez Rene się nie obejdzie!
                                                    A wiedza jest mi potrzebna " z przyzwyczajenia". Ilekroć coś widzę nowego- chcę
                                                    wiedzieć, jak to zostało zrobione lub do czego to służy. Takie hobby.
                                                  • m-dyskretna Re: Łamanie kołem - opis techniczny 17.05.07, 18:27
                                                    > A wiedza jest mi potrzebna " z przyzwyczajenia". Ilekroć coś widzę nowego- chcę
                                                    > wiedzieć, jak to zostało zrobione lub do czego to służy. Takie hobby.

                                                    Nie ukrywam, ze zzerala mnie ciekawosc i sprawdzilam na czym polegalo lamanie
                                                    kolem. Opis ponizej.


                                                    Nagą ofiarę z szeroko rozstawionymi kończynami przywiązywano do metalowych
                                                    pierścieni. Następnie pod jej biodra, kolana, kostki, łokcie i nadgarstki
                                                    podkładano grube kawałki drewna. Wtedy to kat miażdżył jej ciało ciężkim kołem
                                                    (rodzajem kanciastej maczugi, której krawędzie były obite metalem). Po
                                                    zmiażdżeniu kończyn ofiarę stawiano w pozycji pionowej. Następnie gawiedź
                                                    pastwiła się nad nią, np. wydłubując jej oczy. Rozróżniano dwie formy tej kary:

                                                    * łamanie kołem od dołu, w kolejności łamano kostki, nadgarstki; łydki,
                                                    przedramiona; uda, ramiona; klatkę piersiową (kręgosłup)
                                                    * łamanie kołem od góry, mające znamiona litości, aktu łaski, wykonywano w
                                                    odwrotnej kolejności - pierwszym uderzeniem w klatkę piersiową łamiąc kręgosłup;
                                                    w ten sposób przerwanie rdzenia kręgowego powodowało, że skazany (o ile przeżył)
                                                    nie odczuwał bólu przy kontynuacji wykonania kary.
                                                  • kiks4 Miałem nosa! 17.05.07, 18:37
                                                    Sprawa nie jest jednoznaczna, Przypomniałem sobie o Gooooglach i co znalazłem:
                                                    pl.wikipedia.org/wiki/%C5%81amanie_ko%C5%82em
                                                    www.google.pl/search?q=%C5%82amanie+ko%C5%82em&ie=utf-8&oe=utf-8&aq=t&rls=org.mozilla:pl:official&client=firefox-a
                                                    W skrócie: było łamanie kołem - gdzie słowo kołem pochodzi ok "kół" czyli tęga
                                                    laga, dodatkowo wzmocniona żelazem.
                                                    Inna technika posługiwała się kołem od wozu, pewnie ze względów
                                                    oszczędnościowych, bo ten pierwszy kół trzeba było specjalnie zamawiać a koło od
                                                    wozu zawsze gdzieś było pod ręką.
                                                    Nie można też odrzucić paskudnego przypuszczenia, ,ze dwie techniki "łamania
                                                    kołem" wzięły się z dwuznaczności słowa "kołem" w języku polski. Dopiero
                                                    gruntowne studia nad technikami łamania w krajach ościennych, nie posługujących
                                                    sie językiem polskim pozwoliły by ustalić prawdziwość mojej tezy. Więc znowu
                                                    Rene jest niezastąpiony!
                                                  • renepoznan Re: Miałem nosa! 17.05.07, 19:03
                                                    Oj. Niecierpliwcy. Ja tu liczę podatki i szykuję się do łamania kołem urzednika
                                                    skarbowego a Wy?
                                                    No dobra. Opis kary zgodnie z art 5 Constitutio Criminalis Theresiana:
                                                    Rozciagano skazańca na ziemi, przywiazująć ręce i nogi do wbitych w ziemię
                                                    palików. Pod ramiona i nogi podkładano klocki drewniane dla zwiekszenia
                                                    skutecznosci ciosów. Nad skazańcem stawał kat, unosił w górę koło od wozu i
                                                    puszczał je. Czynność tę powtarzał aż do zgonu skazańca. Egzekucja mogła się
                                                    odbywać od dolnych części nóg ku klatce piersiowej albo też odwrotnie. Ten
                                                    drugi sposób uważany był za łagosdniejszy bo szybciej powodował śmierć. Po
                                                    egzekucji zwłoki skazańca składano na kole, przeplatająć połamane kończyny
                                                    przez szprychy koła i osadzano je na palu wbitym w ziemię w miejscu straceń.
                                                    Zachowane koła mają na obwodzie specjalną drewnianą lub metalową nasadkę dla
                                                    wzmocnienia siły uderzenia. Liczba szprych - od 9-12.
                                                    W Poznaniu stosowano ja w stosunku do mężczyzn za morderstwa, zdradę, kradzież
                                                    rzeczy i naruszenie miejsc chronionych pokojek (np pługi, cmentarze, koscioły),
                                                    trucicielstwo. W XIV wieku znamy 15 przypadków zastosowania tej kary w
                                                    Poznaniu. W dwóch przypadkach była to kara zaostrzona szarpaniem kleszczami.
                                                    Głównie za morderstwa rabunkowe. Dwa przypadki nietypowe:
                                                    1. Ukaranie tak osobnika, który zamordował kobiete po uprzednim jej zgwałceniu
                                                    2.Ukaranie tak straznika miejskiego za zabicie lancą swego towarzysza w wyniku
                                                    przegranej w grze w kosci.
                                                    W Polsce nie ocalały zadne koła egzekucyjne.
                                                    Kara była wykonywana koło szubiennicy tj pierwotnie w okolicy dzisiejszej ul.
                                                    Szyperskiej a potem przy Dolnej Wildzie.
                                                    Uf. Starczy???
                                                    Acha - bywały odchyłki od tego typu sposobu - np koło zrzucano z pewnej
                                                    wysokosci czy wplatywanie w koło osobnika jeszcze zyjącego - by dokończył na
                                                    kole.

                                                    Mówiłem, że kara nie nadawała się dla kobiet.

                                                    Czytajcie Św. Pamieci Prof. Maisla.
                                                  • lucyfercia Pytanie do eksperta 17.05.07, 19:18
                                                    Rene, czy w owych czasach w wyniku stosowania tych wymyślnych tortur
                                                    obserwowano spadek przestępczości, czy też jednak nie?
                                                    Pomyśleć w jakich "łagodnych" czasach żyjemy jeśli chodzi o wymierzanie kar za
                                                    przeróżne przestępstwa. Dzisiejsi skazańcy mają w celach TV i różne inne dobra.
                                                    Chociaż w Singapurze po dziś dzień stosuje się kary cielesne za pospolite
                                                    przestępstwa. Są to uderzenia kijem rattanowym.
                                                  • renepoznan Re: Pytanie do eksperta 17.05.07, 21:09
                                                    lucyfercia napisała:

                                                    > Rene, czy w owych czasach w wyniku stosowania tych wymyślnych tortur
                                                    > obserwowano spadek przestępczości, czy też jednak nie?

                                                    Witaj. Co z małzonkiem?

                                                    Nikt wówczas nie prowadził statystyk zmierzających do udowodnienia tez z góry
                                                    założonych.
                                                    Ale prawdopodobnie w miescie zyło się bezpieczniej. Wbrew pozorom w okresie
                                                    rozkwitu Rzeczypospolitej zyło się dość bezpiecznie. To dopiero po załamaniu
                                                    władzy królewskiej za Jana Kazimiesza i później zaczęło rozkwitać bezprawie.
                                                  • lucyfercia Re: Pytanie do eksperta 17.05.07, 21:47
                                                    renepoznan napisał:

                                                    > Witaj. Co z małzonkiem?

                                                    Witaj i dzięki za szczegółowe informacje. Z Lucyferciem coraz lepiej.
                                                    Intensywnie rehabilituje się :)
                                                  • m-dyskretna Re: Pytanie do eksperta 17.05.07, 21:53
                                                    > Witaj i dzięki za szczegółowe informacje. Z Lucyferciem coraz lepiej.
                                                    > Intensywnie rehabilituje się :)

                                                    Mam nadzieje, ze juz wkrotce Lucyfer (re)habilitowany zajrzy do nas :)))
                                                  • lucyfercia Re: Pytanie do eksperta 17.05.07, 22:01
                                                    m-dyskretna napisała:

                                                    > Mam nadzieje, ze juz wkrotce Lucyfer (re)habilitowany zajrzy do nas :)))

                                                    Też mam taką nadzieję. Chociaż pewnie najpierw powinien się doktoryzować a
                                                    dopiero później (re) habilitować :)
                                                  • renepoznan To jak jest na WSI 18.05.07, 12:12
                                                    Kiksie melduj. Jutro lepiej dłużej spać czy na wieś się wybrać?
                                                  • m-dyskretna Re: To jak jest na WSI 18.05.07, 12:18
                                                    > Kiksie melduj. Jutro lepiej dłużej spać czy na wieś się wybrać?

                                                    W taka pogode, to lepiej dluzej spac. Ale chetnie sie dowiem czy meszki dalej
                                                    atakuja.
                                                  • kiks4 Re: To jak jest na WSI 18.05.07, 12:57
                                                    Renepoznan napisał:

                                                    > > Kiksie melduj. Jutro lepiej dłużej spać czy na wieś się wybrać?
                                                    -----
                                                    Sorry- już jest jutro, ale nie wstawaj. Nie pada ale jest zimno. Jutro ma byc
                                                    ciepło a w niedziele upał. Tak mówi miejscowy rolnik, bo słucha TVN Pogoda.
                                                    Meszek jakby mniej, może deszcz posklejał im skrzydełka i pospadały i połamały
                                                    karki.
                                                    A w dodatku wzrasta aktywnośc ptaków owadożerców
                                                  • renepoznan Re: To jak jest na WSI 18.05.07, 13:33
                                                    kiks4 napisał:
                                                    > Sorry- już jest jutro, ale nie wstawaj

                                                    Ale ktoś zaspany zasiadł do kompa. Ja pytałem: Jutro - czyli w sobotę. :):):)
                                                  • kiks4 Re: To jak jest na WSI 18.05.07, 21:04
                                                    renepoznan napisał:>
                                                    > Ale ktoś zaspany zasiadł do kompa. Ja pytałem: Jutro - czyli w sobotę. :):):)
                                                    ----
                                                    Jutro czyli w sobotę obowiązkowo wstawaj. Jak najwcześniej. Zapowiada się nie
                                                    najgorsza pogoda. Po deszczach zieleń wspaniale sie rozwija, powietrze czyste i
                                                    pełne zapachów, ptaki śpiewają wniebogłosy.
                                                    Po dwóch tygodniach nieobecności sąsiedzi walczyli dzisiaj cały dzień z
                                                    niewielkim trawnikiem- tak im trawka podrosła.
                                                    A u mnie pięknie się zabierają do kwitnienia rododendrony. Nie chwaląc sie- mam
                                                    najpiękniejsze w całej wsi. Zainteresowanym mogę służyć rada- bo jednak trochę
                                                    trzeba o nie dbać.
                                                  • m-dyskretna Re: To jak jest na WSI 18.05.07, 21:10
                                                    > A u mnie pięknie się zabierają do kwitnienia rododendrony. Nie chwaląc sie- mam
                                                    > najpiękniejsze w całej wsi. Zainteresowanym mogę służyć rada- bo jednak trochę
                                                    > trzeba o nie dbać.

                                                    U mnie juz przekwitl tydzien temu :(( A w tym roku wyjatkowo pieknie go obsypalo
                                                    kwiatami i wygladal cudownie. Dodam tylko, ze moj rododendronik troszeczke
                                                    wyrosl i ma juz sporo ponad 2m wysokosci.
                                                  • renepoznan Re: To jak jest na WSI 18.05.07, 22:12
                                                    m-dyskretna napisała:
                                                    > U mnie juz przekwitl tydzien temu :((

                                                    U mnie nie przekwitł bo nie mam. Ale inne walory ta moja wieś ma. Pieknie
                                                    kwitły jabłonie tj jedna jabłoń.
                                                    Juro zobaczę po zamieceniu piasku jak wyszedł mi bruk o którym gdzieś pisałem.
                                                  • kiks4 To jak jest na WSI 18.05.07, 23:03
                                                    renepoznan napisał:
                                                    > U mnie nie przekwitł bo nie mam. Ale inne walory ta moja wieś ma. Pieknie
                                                    > kwitły jabłonie tj jedna jabłoń.
                                                    ----
                                                    Kwitnąca jabłoń to chyba najpiękniejszy wiosenny widok. Mnie nieodparcie kojarzy
                                                    się z obrazem panny młodej w sukni ślubnej.
                                                    Nie wiem skąd Japończykom wzięła się fascynacja kwitnąca wiśnią? Może nie mają
                                                    jabłoni.
                                                  • Gość: Nocny marek Re: To jak jest na WSI IP: *.icpnet.pl 20.05.07, 01:43
                                                    A to znowu Wy. Ale macie cierpliwość.
                                                  • kiks4 Re: To jak jest na WSI 20.05.07, 08:25
                                                    Gość portalu: Nocny marek napisał(a):

                                                    > A to znowu Wy. Ale macie cierpliwość.
                                                    ----
                                                    witaj Marku. Ale mimo wszystko idź juz spać- jest późno i prześpisz przepiękny
                                                    poranek, jaki nam obiecują meteorolodzy
                                                  • renepoznan Re: To jak jest na WSI 20.05.07, 17:27
                                                    kiks4 napisał:
                                                    > Nie wiem skąd Japończykom wzięła się fascynacja kwitnąca wiśnią?

                                                    Oj. Nie mów. Kwitnaca wisnia jest piekna. A znasz japońskie rysunki piórkiem
                                                    przedstawiające kwitnącą gałąź wisni?????
                                                  • kiks4 Re: To jak jest na WSI 20.05.07, 20:20
                                                    renepoznan napisał:
                                                    > Oj. Nie mów. Kwitnaca wisnia jest piekna. A znasz japońskie rysunki piórkiem
                                                    > przedstawiające kwitnącą gałąź wisni?????
                                                    ------
                                                    No, takie czarno - białe. A jabłoń niby kwitnie na biało ale z takim subtelnym
                                                    różowym odcieniem. Czysta biel kwiatów wisni nie budzi emocji, jest sterylna, sa
                                                    kraje, gdzie biel jest kolorem żałoby.
                                                    A jabłoń kwitnie cudownie! I tej wersji będę sie trzymał!
                                                    Festina lente!
                                                  • renepoznan Re: To jak jest na WSI 20.05.07, 22:45
                                                    kiks4 napisał:

                                                    > A jabłoń kwitnie cudownie! I tej wersji będę sie trzymał!

                                                    I słusznie. Ja też wolę jabłoń. chciałem tylko zwrócic uwagę, że wiśnia tez jest
                                                    piękna. Mam taką, że w odpowiednim momencie to orgia bieli. Jabłoń jest
                                                    piekniejsza bo ma wiekszą paletę kolorów. Najczęsciej też kwitnie w gaszczu
                                                    liści a nie tak jak wisnia - prawie bez lisci.
                                                  • kiks4 Ja wiedziałem że tak będzie 21.05.07, 09:11
                                                    renepoznan napisał:

                                                    I słusznie. Ja też wolę jabłoń.
                                                    --------
                                                    Tak myslałem, że się dogadamy. Co nam tam Japończycy mogą? Najwyżej podskoczyć,
                                                    ale i to niezbyt wysoko!
                                                  • Gość: kibic Re: Ja wiedziałem że tak będzie IP: *.poz.zigzag.pl 21.05.07, 10:45
                                                    kiks4 napisał:
                                                    > Tak myslałem, że się dogadamy.

                                                    Obaj macie z "gorem". Nalewka na wiśniach - cudo. A z jabłek to najwyżej jabola
                                                    można zrobić.
                                                  • lucyfercia Re: To jak jest na WSI 21.05.07, 14:41
                                                    renepoznan napisał:

                                                    > I słusznie. Ja też wolę jabłoń. chciałem tylko zwrócic uwagę, że wiśnia tez
                                                    jest piękna. Mam taką, że w odpowiednim momencie to orgia bieli. Jabłoń jest
                                                    piekniejsza bo ma wiekszą paletę kolorów.

                                                    Równie piekna jest kwitnąca brzoskwinia lub morela.
                                                  • kiks4 Tak jest na WSI 21.05.07, 14:52
                                                    lucyfercia napisała:
                                                    > Równie piekna jest kwitnąca brzoskwinia lub morela.
                                                    -----
                                                    Masz rację- róż kwiatów tych drzew jest oszałamiający. Tylko nie mam do nich
                                                    serca- bo najczęściej jeden przymrozek warzy zbyt wcześnie startujące kwiaty- i
                                                    czekaj tatka następnego latka.
                                                    W ciagu 10 lat morela zaowocowała jeden raz. W mieście jest inaczej- rozgrzane
                                                    ściany domów są w stanie zapobiec przemrożeniu drzewek rosnących obok domu. Ale
                                                    nie na wsi.
                                                    Wyciąłem i morele i brzoskwinie. Jabłoń jest wierna i owocuje co roku.
                                                  • kiks4 Tak jest na WSI 21.05.07, 15:01
                                                    Gość: kibic napisał:
                                                    Nalewka na wiśniach - cudo.
                                                    ----
                                                    Nie musisz mi tego mówić- robię co roku ale wiśnie kupuję w zaprzyjaźnionym
                                                    sadzie. Są rwane na moich oczach.
                                                    I jeśli obiecasz, że nie powiesz nikomu- to ci zdradzę, że dodaje trochę wermutu
                                                    włoskiego. Odrobina aromatu ziół + migdałowy zapach z pestek czynią z niej
                                                    rzeczywiście cudo.
                                                    A dodatkowo w ramach czynu społecznego co roku niczym stara babcia- smażę
                                                    konfitury. Żona nie podziela mojego do nich zapału- więc nie mam innego wyjścia.
                                                    Choć gdy już są osmażone - to ona zjada ich więcej. Takich konfitur nie kupisz
                                                    ani za gotówkę ani na kartę Master Card. Też mam własny, tajny patent
                                                    zwalniający mnie ze stania przy kuchni i mieszania. Kuchenka mikrofalowa.
                                                  • m-dyskretna Re: Tak jest na WSI 21.05.07, 20:31
                                                    > I jeśli obiecasz, że nie powiesz nikomu- to ci zdradzę, że dodaje trochę wermutu
                                                    > włoskiego. Odrobina aromatu ziół + migdałowy zapach z pestek czynią z niej
                                                    > rzeczywiście cudo.

                                                    A ja dosladzam ja nie cukrem, ale miodem i dodatkowo wrzucam 2 laski wanilii.
                                                  • Gość: kiks4 Re: Tak jest na WSI IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.05.07, 23:22
                                                    m-dyskretna napisała:
                                                    No i najwazniejsze, glaszcze rododendron po listkach i prawie komplementy. :)
                                                    ----
                                                    No i to jest cała tajemnica! Oczywiście, trzeba roślinom okazywać czułość a
                                                    odwzajemnia sie na pewno.
                                                    Dobrze jest także sprawdzać pH gleby i w razie potrzeby zakwaszać. W sytuacjach
                                                    awaryjnych stosuję kwas szczawiowy. Na wiosnę nawożę niewielkimi dawkami nawozów
                                                    siarczanowych: siarczan potasu, siarczan amonu, siarczan magnezu no i fosforan
                                                    amonu. gdy nie podoba mi sie kolor liści- daję chelat żelazowy i EDTA
                                                    (zapomniałem nazwy handlowej). Jest dostępny w sklepach ogrodniczych.
                                                    I podpatrzyłem w Powsinie (koło Warszawy), że gleba jest wyłożona grubą warstwa
                                                    suchych liści i tez tak zrobiłem Liscie utrzymują wilgoć, której rododendrony
                                                    potrzebuja, bo mają raczej płytki system korzeniowy. A liście gnijąc zakwaszają
                                                    glebę w sposób naturalny. Myśle, że dzięki temu, że masz glebę gliniastą-
                                                    łatwiej o utrzymanie naturalnej wilgotności. Na naszych piachach jeden słoneczny
                                                    dzień wypala trawniki na siano.
                                                  • Gość: kiks4 Re: Tak jest na WSI IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.05.07, 23:26
                                                    m-dyskretna napisała:
                                                    > A ja dosladzam ja nie cukrem, ale miodem i dodatkowo wrzucam 2 laski wanilii.
                                                    -----
                                                    Aż mi ślinka pociekła! Jesli pozwolisz to część tegorocznej nalewki spróbuje
                                                    zrobić na Twój sposób. Myślę, że to damska wersja, moja korzenna jest raczej
                                                    męska. Czyli każdemu z gości można podac cos pod niego.
                                                  • renepoznan Re: Tak jest na WSI 22.05.07, 20:55
                                                    Gość portalu: kiks4 napisał(a):

                                                    > Jesli pozwolisz to część tegorocznej nalewki spróbuje
                                                    > zrobić na Twój sposób. Myślę, że to damska wersja, moja korzenna jest raczej
                                                    > męska. Czyli każdemu z gości można podac cos pod niego.

                                                    Czy to nie jest propagowanie alkoholizmu? Kurczę - mnie też slinka cieknie. :(
                                                  • kiks4 Re: Tak jest na WSI 22.05.07, 23:08
                                                    renepoznan napisał:
                                                    > Czy to nie jest propagowanie alkoholizmu? Kurczę - mnie też slinka cieknie. :(
                                                    ----
                                                    Nie wiem, czy odkryłeś juz, że niedaleko nas, w miejscowości Białężyn jest kilka
                                                    dużych sadów wiśniowych. Takie zagłębie wiśniowe. Trzeba tylko trzymać rękę na
                                                    pulsie i trafić na odpowiedni moment- bo to są sady przemysłowe a nie sklep.
                                                    Jednego dnia są wiśnie na drzewach, na drugi dzień przychodzi ekipa i wiśnie
                                                    jadą do przetwórni.
                                                  • m-dyskretna Re: Tak jest na WSI 22.05.07, 23:36
                                                    > Czy to nie jest propagowanie alkoholizmu? Kurczę - mnie też slinka cieknie. :(

                                                    Nie, my propagujemy kulture picia :)
                                                  • kiks4 Re: Tak jest na WSI 22.05.07, 23:48
                                                    m-dyskretna napisała:
                                                    > Nie, my propagujemy kulture picia :)
                                                    ---
                                                    zwłaszcza że nie ma co pić. Ubiegłoroczna nalewka skończyła się już dawno a
                                                    nowa, z tegorocznych wiśni ( o ile będą) dojrzeje do konsumpcji (ją się
                                                    konsumuje- nie pije) w okolicy Bożego Narodzenia. Więc o czym tu mówimy???
                                                  • renepoznan Re: Tak jest na WSI 22.05.07, 23:52
                                                    kiks4 napisał:
                                                    > zwłaszcza że nie ma co pić

                                                    To kolega bardzo nieprzezorny. Zapasu nie ma?
                                                  • lucyfercia Re: Tak jest na WSI 23.05.07, 01:34
                                                    kiks4 napisał:
                                                    > ---
                                                    > zwłaszcza że nie ma co pić. Ubiegłoroczna nalewka skończyła się już dawno ...

                                                    Nasza nalewka z wiśni jeszcze stoi nietknięta i cały czas nabiera mocy :) Czyż
                                                    nalewka im jest starsza nie staje się lepsza? :)
                                                  • kiks4 Re: Tak jest na WSI 23.05.07, 10:03
                                                    lucyfercia napisała:
                                                    > Nasza nalewka z wiśni jeszcze stoi nietknięta i cały czas nabiera mocy :) Czyż
                                                    > nalewka im jest starsza nie staje się lepsza? :)
                                                    ---
                                                    dobrze wiedziec, tylko powiedz, gdzie stoi. W tym roku może nie byc wiśni przez
                                                    ten jeden nieszczęsny nocny przymrozek. Nie rozmawiałem jeszcze z naszym
                                                    sadownikiem, więc nie wiem, czy jemu tez wymarzło.
                                                    Nam zmroziło pąki kwiatowe bzu czyli lilaka. Zazwyczaj oblepiony kwiatami- w tym
                                                    roku nie miał ani jednego.
                                                  • renepoznan Brawo kiksie 23.05.07, 16:15
                                                    Twój wątek ma juz 1000.
                                                  • lucyfercia Jest już 1000 23.05.07, 17:53
                                                    renepoznan napisał:

                                                    > Twój wątek ma juz 1000.

                                                    Gratulacje Rene :)
                                                  • m-dyskretna Re: Jest już 1000 23.05.07, 19:59
                                                    > > Twój wątek ma juz 1000.
                                                    >
                                                    > Gratulacje Rene :)

                                                    No tak, jak zwykle Rene podpuszczal nas do nabiania liczby wpisow, a potem z
                                                    przyczajenia zagarnal nastepna okragla liczbe :(

                                                    Ale i tak gratuluje. Znaj moje dobre serce :)
                                                  • renepoznan Re: Jest już 1000 23.05.07, 21:41
                                                    m-dyskretna napisała:
                                                    > No tak, jak zwykle Rene podpuszczal nas do nabiania liczby wpisow, a potem z
                                                    > przyczajenia zagarnal nastepna okragla liczbe :(
                                                    >
                                                    > Ale i tak gratuluje. Znaj moje dobre serce :)

                                                    Nie ma czego. W sumie przypadek.
                                                  • kiks4 Zbrodnia doskonała 23.05.07, 21:47
                                                    Rene- ty ostatnio czytałeś Agatę Christie, ja też własnie skończyłem po raz
                                                    kolejny zbiór opowiadań. I to mnie natchnęło straszna myślą:
                                                    a jesli Lucyferciu zrobił to, o co podejrzewamy jego druga połowę? I dla
                                                    zyskania na czasie sam zniknął z forum a wszystkie posty podpisywał nickiem
                                                    swej nieszczęsnej ofiary. Nasza uwaga skupiła się na pytaniu: gdzie jest
                                                    Lucyferciu podczas gdy właściwe pytanie powinno brzmieć: gdzie jest Lucyfercia!
                                                    Ale nie z nami takie numery- panie Lucyferciu! Nie doceniasz czytelników Agaty. Ha..
                                                  • m-dyskretna Re: Zbrodnia doskonała 23.05.07, 22:04
                                                    > Rene- ty ostatnio czytałeś Agatę Christie, ja też własnie skończyłem po raz
                                                    > kolejny zbiór opowiadań. I to mnie natchnęło straszna myślą:
                                                    > a jesli Lucyferciu zrobił to, o co podejrzewamy jego druga połowę? I dla
                                                    > zyskania na czasie sam zniknął z forum a wszystkie posty podpisywał nickiem
                                                    > swej nieszczęsnej ofiary. Nasza uwaga skupiła się na pytaniu: gdzie jest
                                                    > Lucyferciu podczas gdy właściwe pytanie powinno brzmieć: gdzie jest
                                                    > Lucyfercia!
                                                    > Ale nie z nami takie numery- panie Lucyferciu! Nie doceniasz czytelników
                                                    > Agaty. Ha..

                                                    W zasadzie powinnismy powolac forumowa komisje sledcza. Jako pierwsza powolamy
                                                    na swiadka Lucyferciowne.
                                                  • kiks4 Re: Zbrodnia doskonała 23.05.07, 23:27
                                                    m-dyskretna napisała:
                                                    W zasadzie powinnismy powolac forumowa komisje sledcza. Jako pierwsza powolamy
                                                    na swiadka Lucyferciowne.
                                                    ---
                                                    Trzymajmy niewinna młodzież z dala od tych brudów!
                                                    W komisji śledczej wystarczy jeden matematyk- w końcu dedukcja to ich
                                                    specjalność. Hic Rhodus, hic salta.
                                                    Dla ułatwienia dodaję linka:
                                                    www.jezuici.krakow.pl/cgi-bin/rjbo?b=dic&q=SALTA&f=110
                                                  • m-dyskretna Re: Zbrodnia doskonała 23.05.07, 23:31
                                                    > Trzymajmy niewinna młodzież z dala od tych brudów!
                                                    > W komisji śledczej wystarczy jeden matematyk- w końcu dedukcja to ich
                                                    > specjalność. Hic Rhodus, hic salta.

                                                    A skad wiesz, ze taka niewinna? Moze to Lucyferciowna pozbyla sie rodzicow, bo
                                                    za kare zabronili jej latania na miotle po zmroku. Na szczescie w naszej komisji
                                                    mamy
                                                    speca od przesluchan...
                                                  • lucyfercia Re: Zbrodnia doskonała 25.05.07, 00:54
                                                    m-dyskretna napisała:

                                                    > A skad wiesz, ze taka niewinna? Moze to Lucyferciowna pozbyla sie rodzicow, bo
                                                    > za kare zabronili jej latania na miotle po zmroku.

                                                    Póki co nie opłaca się jej pozbywać swoich rodzicieli. Lucyferciówna bardziej
                                                    zajęta jest w tej chwili "dziobaniem". W końcu zdaje egzaminy czeladnicze na
                                                    Super Diablicę. A tymczasem jej miotła razem z kartą miotłową zamknięta jest na
                                                    klucz w specjalnej szafie.
                                                  • lucyfercia Re: Zbrodnia doskonała 25.05.07, 00:42
                                                    m-dyskretna napisała:

                                                    > W zasadzie powinnismy powolac forumowa komisje sledcza.

                                                    Ciekawe kto zostanie przewodniczącym tej komisji? :)
                                                  • renepoznan Re: Zbrodnia doskonała 24.05.07, 22:58
                                                    kiks4 napisał:

                                                    > > a jesli Lucyferciu zrobił to, o co podejrzewamy jego druga połowę?

                                                    Kiksie. Kiksie. Tylko kobieta moze byc tak perfidna. Mężczyzna jest na to zbyt
                                                    szlachetny. Twoja koncepcja jest całkowice nieprawdopodobne.
                                                    Charakterologicznie niemozliwa.
                                                  • kiks4 Re: Zbrodnia doskonała 24.05.07, 23:07
                                                    renepoznan napisał:
                                                    Mężczyzna jest na to zbyt
                                                    > szlachetny. Twoja koncepcja jest całkowice nieprawdopodobne.
                                                    > Charakterologicznie niemozliwa.
                                                    ----
                                                    Rzadko się z Tobą zgadzam, ale tym razem muszę. Lata praktyki i lektury Agaty
                                                    Ch. jednak robią swoje i w lot "rozwikłowywujesz" każdą zagadkę.
                                                  • m-dyskretna Re: Zbrodnia doskonała 24.05.07, 23:32
                                                    > Rzadko się z Tobą zgadzam, ale tym razem muszę. Lata praktyki i lektury Agaty
                                                    > Ch. jednak robią swoje i w lot "rozwikłowywujesz" każdą zagadkę.

                                                    No wlasnie chlopaki, moze polecicie mi jakis fajny kryminal? Herkulesy Poirot
                                                    juz mi sie znudzily :(
                                                  • lucyferciu Re: Zbrodnia doskonała 25.05.07, 00:26
                                                    m-dyskretna napisała:

                                                    > No wlasnie chlopaki, moze polecicie mi jakis fajny kryminal? Herkulesy Poirot
                                                    > juz mi sie znudzily :(

                                                    Mój ulubiony to "W 80 dni dookoła świata";)
                                                  • lucyfercia Re: Zbrodnia doskonała 25.05.07, 01:04
                                                    m-dyskretna napisała:

                                                    > No wlasnie chlopaki, moze polecicie mi jakis fajny kryminal? Herkulesy Poirot
                                                    > juz mi sie znudzily :(

                                                    Co prawda nie chlopaki;)... ale ja mogę polecić Sherlocka Holmes'a a z
                                                    telewizorni detektywa Monka, Kojaka, porucznika Colombo, Detektywa i
                                                    Prokuratora, policjantów z Miami oraz naszego niezapomnianego porucznika
                                                    (bodajże?) Borewicza :):):) Reszty chwilowo nie pamiętam ;) Muszę zjeść parę
                                                    magicznych wisienek. Ponoć dobrze robią na pamięć :)
                                                  • m-dyskretna Re: Zbrodnia doskonała 25.05.07, 07:20
                                                    > Co prawda nie chlopaki;)... ale ja mogę polecić Sherlocka Holmes'a a z
                                                    > telewizorni detektywa Monka, Kojaka, porucznika Colombo, Detektywa i
                                                    > Prokuratora, policjantów z Miami oraz naszego niezapomnianego porucznika
                                                    > (bodajże?) Borewicza :):):) Reszty chwilowo nie pamiętam ;) Muszę zjeść parę
                                                    > magicznych wisienek. Ponoć dobrze robią na pamięć :)

                                                    Telewizor odpada. Marzy mi sie jakis dobry kryminal, ktorego jeszcze nie czytalam.
                                                    Holmesy odpadaja, bo je znam calkiem dobrze.
                                                  • renepoznan Re: Zbrodnia doskonała 25.05.07, 21:29
                                                    Zawsze mozna polecić Emila Gaboriau "Zbrodnia w Orcival" czyli kryminał z XIX
                                                    w. Cudo z myszką.
                                                    Poza tym Hammonda Innesa - "Ginąca Oaza" lub "Mary Deare".
                                                  • kiks4 cos dla lubiących podglądać! 27.05.07, 21:51
                                                    Dzisiaj korzystając z resztek słonecznej pogody ruszyliśmy naszym stałym
                                                    szlakiem rowerowym, ale tym razem z modyfikacją. W Kiszkowie wjechaliśmy na
                                                    drogę do Gniezna i po kilkuset metrach skręciliśmy w lewo, gdzie towarzystwo
                                                    Salamandra ustawiło wieżę widokową nad starymi, nieużywanymi już stawami
                                                    rybnymi. Tam swój raj znalazło obecnie ptactwo wodne. Koniecznie trzeba mieć
                                                    lornetkę. Zachęcam nie tylko rowerzystów, można dojechać pod samą wieżę
                                                    samochodem- to dla tych, którzy nie mogą pokonać pieszo 50 metrów bez zadyszki.
                                                    Po nasyceniu się widokami pluszczących i latających stworków wróciliśmy na nasz
                                                    stały szlak, jednak na 40-tym kilometrze odczuwaliśmy tak boleśnie twardość
                                                    siodełek że ostatni kilometr pokonaliśmy pieszo.
                                                    Czy jest z nami jakiś farmaceuta? Pytam, bo chciałbym wiedzieć czy jest jakaś
                                                    maść na bolące cztery litery...
                                                    A może znacie jakieś domowe sposoby?
                                                  • kiks4 do m-d 27.05.07, 22:02
                                                    Stojąc z rowerem przed przejazdem kolejowym i obserwując wolno toczący się
                                                    pociąg towarowy zadałem sobie pytanie:
                                                    - jaki jest parcie wywierane na szynę przez toczące sie koło wagonu?
                                                    Geometrycznie rzecz ujmując koło styka się szyna na odcinku równym szerokości
                                                    główki szyny. Aby obliczyć parcie trzeba najpierw obliczyć nacisk jednego koła
                                                    czyli 40 ton ( ciężar wagonu ) podzielone przez 8 kół = 5 ton.
                                                    Potem tę wartośc trzeba podzielić przez powierzchnię styku koła z szyną. Ta zaś
                                                    jako się rzekło jest odcinkiem, więc tworem jednowymiarowym i powierzchni nie
                                                    ma! Nie ma to znaczy ma powierzchnię równą zero!
                                                    Więc ile wynosi 5 ton podzielone przez zero? Ja wiem, że się nie dzieli przez
                                                    zero ale przecież żadne płacze i żadne krzyki nie spowodują, że uwierzę, że koło
                                                    nie wywiera parcia na szynę???
                                                  • renepoznan Re: do m-d 27.05.07, 23:17
                                                    Kiksie! I to wszystko podczas wycieczki w plener? Niesamowite:):):):)
                                                  • kiks4 Re: do m-d 28.05.07, 12:59
                                                    renepoznan napisał:

                                                    > Kiksie! I to wszystko podczas wycieczki w plener? Niesamowite:):):):)
                                                    ---
                                                    obliczanie w pamięci nacisku kół na tory jest bardzo pomocne w łagodzeniu
                                                    dolegliwości związanych z naciskiem ....y na siodełko rowerowe.
                                                  • renepoznan Re: do m-d 28.05.07, 15:22
                                                    A M-D milczy. Pewno ze wstydu, że nie moze rozwiązać Twojego zadania.

                                                    PS. Mnie się wydaje, że błąd tkwi zw załozeniu, że styk koła i szyny to odcinek
                                                    o powierzchni równej zero. To jednak jest prostokąt o jednym wymiarze niezwykle
                                                    małym ale nie zerowym. :)
                                                    Jak M-D wraz z poznańskim i światowym gronem profesorskim rozstrzygnie Twoje
                                                    zadanie to zobaczymy w czym tkwi rozwiązanie problemu:)
                                                  • m-dyskretna Re: do m-d 28.05.07, 20:59
                                                    > PS. Mnie się wydaje, że błąd tkwi zw załozeniu, że styk koła i szyny to odcinek
                                                    > o powierzchni równej zero. To jednak jest prostokąt o jednym wymiarze niezwykle
                                                    > małym ale nie zerowym. :)

                                                    No co sie porobilo - zgadzam sie z Rene :)

                                                    > Jak M-D wraz z poznańskim i światowym gronem profesorskim rozstrzygnie Twoje
                                                    > zadanie to zobaczymy w czym tkwi rozwiązanie problemu:)

                                                    Matematycy nie zajmuja sie tak przyziemnymi problemami, juz kiedys to
                                                    tlumaczylam. A co do swiatowego grona profesorskiego to musze sie pochwalic, ze
                                                    osobiscie znam 4 laureatow medalu Fieldsa (to odpowiednik Nobla, ktorego jak
                                                    wiadomo matematycy nie dostaja) i nie maja tak wielkiego mniemania o sobie jak
                                                    nasze profesorstwo...
                                                  • renepoznan Re: do m-d 28.05.07, 22:29
                                                    m-dyskretna napisała:
                                                    > No co sie porobilo - zgadzam sie z Rene :)

                                                    ??????????? Przecież my się w zasadzie zawsze zgadzamy????? Nie rozumiem Twego
                                                    wpisu.
                                                  • m-dyskretna Re: do m-d 28.05.07, 23:01
                                                    > ??????????? Przecież my się w zasadzie zawsze zgadzamy????? Nie rozumiem Twego
                                                    > wpisu.

                                                    Ale nie w kwestiach matematycznych!
                                                  • lucyfercia Re: do m-d 28.05.07, 15:51
                                                    kiks4 napisał:
                                                    > ---
                                                    > obliczanie w pamięci nacisku kół na tory jest bardzo pomocne w łagodzeniu
                                                    > dolegliwości związanych z naciskiem ....y na siodełko rowerowe.

                                                    Na pewno pomaga też w przećwiczeniu szarych komórek, koniecznie na świeżym
                                                    powietrzu, aby bezpowrotnie nie zanikły ;)
                                                    Kiksie, może zamiast jeździć rowerem i narażać swoje szanowne cztery litery na
                                                    odciski :), zacznij spacerować w szybkim tempie po okolicy z kijkami. Nazywa
                                                    się to nordic walking i jest bardzo popularne w Skandynawii i na zachodzie
                                                    Europy. Jak najbardziej można miło spędzać czas, podziwiac okoliczną przyrodę i
                                                    poprawiać swoją formę :)
                                                  • m-dyskretna Re: do m-d 28.05.07, 21:02
                                                    > Kiksie, może zamiast jeździć rowerem i narażać swoje szanowne cztery litery na
                                                    > odciski :), zacznij spacerować w szybkim tempie po okolicy z kijkami. Nazywa
                                                    > się to nordic walking i jest bardzo popularne w Skandynawii i na zachodzie
                                                    > Europy. Jak najbardziej można miło spędzać czas, podziwiac okoliczną przyrodę i
                                                    > poprawiać swoją formę :

                                                    To ja wole polazic po lesie bez kijkow. A widzieliscie tan fajny wynalazek pt.
                                                    kangoo jumps?
                                                  • renepoznan Re: do m-d 28.05.07, 22:32
                                                    m-dyskretna napisała:
                                                    > To ja wole polazic po lesie bez kijkow

                                                    Jeszcze lepsze jest poleżenie w lesie bez kijków. Wszystkim polecam.
                                                  • renepoznan Re: do m-d 28.05.07, 22:36
                                                    A jak odebrałaś moje propozycja "kryminalne"? Znałaś może?
                                                  • m-dyskretna Re: do m-d 28.05.07, 23:04
                                                    > Jeszcze lepsze jest poleżenie w lesie bez kijków. Wszystkim polecam.

                                                    A nie oblazi Ciebie jakies robactwo?
                                                  • kiks4 Nordic Walking 28.05.07, 23:32
                                                    lucyfercia napisała:

                                                    Kiksie, może zamiast jeździć rowerem i narażać swoje szanowne cztery litery na
                                                    odciski :), zacznij spacerować w szybkim tempie po okolicy z kijkami. Nazywa
                                                    się to nordic walking i jest bardzo popularne w Skandynawii i na zachodzie
                                                    Europy. Jak najbardziej można miło spędzać czas, podziwiac okoliczną przyrodę i
                                                    poprawiać swoją formę :)
                                                    ----
                                                    Nordic Walking znam, bo na naszej wsi jedna z sąsiadek zaczęła uprawiać. A inny
                                                    sąsiad, który ją na tym zajęciu podpatrzył szybko mi doniósł, że podobno jej się
                                                    coś z nogami porobiło i o kijach teraz chodzi.
                                                    Natomiast gdzieś ostatnio w poczcie czytałem o "normalnych osobach" które
                                                    podczas tych nordyckich spacerów bardzo się "zasapują". Ciekawe kogo autor miał
                                                    na myśli???
                                                    Ja od lat wolę rower tylko co roku na początku sezonu przeżywam męki nieco
                                                    podobne do tych jakie Azja odczuwał, gdy go Skrzetuski rozliczał z zaszłości.
                                                    Myślę, że Azji stringi tez niewiele by pomogły- to odpowiedź na dobrą radę
                                                    płynącą z głębi serca naszej drogiej m-d.
                                                    Ale dzisiaj juz było lepiej, do wszystkiego mozna się przyzwyczaic.
                                                  • m-dyskretna Re: Nordic Walking 28.05.07, 23:38
                                                    > Myślę, że Azji stringi tez niewiele by pomogły- to odpowiedź na dobrą radę
                                                    > płynącą z głębi serca naszej drogiej m-d.

                                                    Nie mysl, tylko sprawdz!

                                                    > Ale dzisiaj juz było lepiej, do wszystkiego mozna się przyzwyczaic.

                                                    Moze jakas poduszka by sie przydala? :)
                                                  • Gość: k Re: Nordic Walking IP: *.icpnet.pl 29.05.07, 06:51
                                                    kiks4 napisał:
                                                    przeżywam męki nieco
                                                    > podobne do tych jakie Azja odczuwał, gdy go Skrzetuski rozliczał z zaszłości.

                                                    ?????????????????
                                                    Ech, ta dzisiejsza młodzież. Nawet Trylogii nie zna. :):):):):):)
                                                  • kiks4 Re: Nordic Walking 29.05.07, 07:35
                                                    Gość portalu: k napisał(a):
                                                    > Ech, ta dzisiejsza młodzież. Nawet Trylogii nie zna. :):):):):):)
                                                    ----
                                                    No właśnie, tego sie obawiałem, że pomylę postaci w ferworze pisania
                                                    emocjonalnego postu. Trylogie czytałem jakieś pięćdziesiąt lat temu a może
                                                    więcej i stąd zamieszanie. Jestem pewien, że wbiłem na pal właściwą postać ale
                                                    kto to uczynił- głowy nie dam. To była tak okrutna scena dla mnie- młodego i
                                                    niewinnego naonczas pacholęcia, że zamknąłem oczy w trakcie lektury i nie
                                                    zauważyłem, kto to uczynił.
                                                  • Gość: k Re: Nordic Walking IP: *.icpnet.pl 29.05.07, 13:09
                                                    kiks4 napisał:
                                                    > No właśnie, tego sie obawiałem, że pomylę postaci w ferworze pisania
                                                    > emocjonalnego postu.

                                                    Ech, te "sarkofagi". Uczyć im się nie chciało. Literatury narodowej nie znają.
                                                    Tylko na dzisiejsza młodziez narzekają.
                                                    A pieknej i tragicznej postaci Nowowiejskiego wcale nie pamietają.
                                                    Wstyd!!!!
                                                    :):)
                                                  • kiks4 Re: Nordic Walking 29.05.07, 15:34
                                                    Gość: k napisał:

                                                    Ech, te "sarkofagi". Uczyć im się nie chciało.
                                                    ----
                                                    O tempora, o mores! Nikt dzis nie uszanuje siwego włosa, którego juz mocno trawi
                                                    demencja starcza. Cienia litości !
                                                    A ponadto to nie był Nowowiejski tylko Perepeczko- ha!
                                                  • renepoznan Zbytnia szczerość kiksie 29.05.07, 15:34
                                                    kiks4 napisał:
                                                    Trylogie czytałem jakieś pięćdziesiąt lat temu

                                                    Zacząłeś Kiksie byc traktowany na forum jako młodzian - i po co to
                                                    sprostowanie?
                                                    Żony się przestraszyłeś czy może naszych uroczych koleżanek?
                                                  • kiks4 Re: Zbytnia szczerość kiksie 29.05.07, 17:43
                                                    renepoznan napisał:
                                                    > Zacząłeś Kiksie byc traktowany na forum jako młodzian
                                                    ---
                                                    ależ ja jestem młody, może tylko trochę obudowa jest przestarzała
                                                  • m-dyskretna Re: Zbytnia szczerość kiksie 29.05.07, 20:48
                                                    > ależ ja jestem młody, może tylko trochę obudowa jest przestarzała

                                                    Nie mam co do tego zadnych watpliwosci. Z obudowa to tez kokieteria.
                                                  • lucyferciu Re: Zbytnia szczerość kiksie 29.05.07, 23:35
                                                    kiks4 napisał:

                                                    > ależ ja jestem młody,

                                                    No przecież my wiemy o tym


                                                    > może tylko trochę obudowa jest przestarzała

                                                    Obudowa jest w należytym porządku i ani trochę się nie zużyła. Myślę, że
                                                    wybrzydzasz;)
                                                  • renepoznan Re: Zbytnia szczerość kiksie 30.05.07, 09:34
                                                    lucyferciu napisał:
                                                    > Obudowa jest w należytym porządku i ani trochę się nie zużyła. Myślę, że
                                                    > wybrzydzasz;)
                                                    ;)
                                                    A ja myśle, że kiks kokietuje nasze Panie. Lucyferciu - pilnuj Lucyferci!!!!!
                                                    Kiks zaczyna być niebezpieczny!!!!!!!!!
                                                  • m-dyskretna Re: Zbytnia szczerość kiksie 30.05.07, 10:24
                                                    > A ja myśle, że kiks kokietuje nasze Panie. Lucyferciu - pilnuj Lucyferci!!!!!
                                                    > Kiks zaczyna być niebezpieczny!!!!!!!!!

                                                    Rene, masz jakies kompleksy??? :)))
                                                  • renepoznan Re: Zbytnia szczerość kiksie 30.05.07, 16:35
                                                    m-dyskretna napisała:

                                                    > Rene, masz jakies kompleksy??? :)))

                                                    Kompleksy to może nie. Ale faktycznie powtarzam się i mało oryginalny jestem. ......
                                                    W ramach pokuty chyba się po prostu zamknę by takich tekstów więcej nie pisać.
                                                    :(:(
                                                    Au revoir madames et monsieurs.:)
                                                  • m-dyskretna Re: Zbytnia szczerość kiksie 30.05.07, 19:33
                                                    > Kompleksy to może nie. Ale faktycznie powtarzam się i mało oryginalny jestem. .
                                                    > .....
                                                    > W ramach pokuty chyba się po prostu zamknę by takich tekstów więcej nie pisać.
                                                    > :(:(

                                                    Lubimy kokietowac... No juz wylaz z tej nory. Nie daj sie prosic
                                                  • lucyfercia Re: Zbytnia szczerość kiksie 03.06.07, 02:18
                                                    m-dyskretna napisała:

                                                    > > Kompleksy to może nie. Ale faktycznie powtarzam się i mało oryginalny
                                                    jestem. ...... W ramach pokuty chyba się po prostu zamknę by takich tekstów
                                                    więcej nie pisać. :(:(

                                                    > Lubimy kokietowac... No juz wylaz z tej nory. Nie daj sie prosic

                                                    No własnie, wyłaź z nory i nie daj sie prosić :)
                                                  • kiks4 A może Rene ma ZZK ? 03.06.07, 15:27
                                                    Wiem, że jedną z lekkich kar porządkowych jest ZZK czyli Zakaż Zbliżania się do
                                                    Komputera, chętnie stosowany w domowych rozrachunkach.
                                                    Ale mam nadzieje, że nawet najbardziej okrutna małżonka nie nałoży tej kary na
                                                    dłużej niż jeden tydzień. Więcej może nie wytrzymać organizm ukaranego.
                                                    Rene- wróć!!!
                                                  • m-dyskretna Re: A może Rene ma ZZK ? 04.06.07, 15:26
                                                    > Wiem, że jedną z lekkich kar porządkowych jest ZZK czyli Zakaż Zbliżania się do
                                                    > Komputera, chętnie stosowany w domowych rozrachunkach.
                                                    Czy wiesz to z wlasnego doswiadczenia? Bardzo wspolczuje :(

                                                    > Ale mam nadzieje, że nawet najbardziej okrutna małżonka nie nałoży tej kary na
                                                    > dłużej niż jeden tydzień. Więcej może nie wytrzymać organizm ukaranego.
                                                    > Rene- wróć!!!

                                                    Nie wiadomo co Rene przeskrobal...
                                                  • kiks4 Re: A może Rene ma ZZK ? 04.06.07, 20:26
                                                    m-dyskretna napisała:
                                                    > Czy wiesz to z wlasnego doswiadczenia? Bardzo wspolczuje :(
                                                    ----
                                                    Ja korzystam z przywileju limitowanego dostępu. żona nie ma w sobie ani cienia
                                                    okrucieństwa żeby sięgać po ZZK.
                                                  • lucyferciu Re: A może Rene ma ZZK ? 11.06.07, 00:03
                                                    kiks4 napisał:

                                                    > Wiem, że jedną z lekkich kar porządkowych jest ZZK czyli Zakaż Zbliżania
                                                    > się do Komputera, chętnie stosowany w domowych rozrachunkach.

                                                    Ja to miałem przez ponad 2 miesiące. Ale o tym to zadecydowały siły wyższe niż
                                                    osobista "Najwyższa Izba Kontroli";)


                                                    > Ale mam nadzieje, że nawet najbardziej okrutna małżonka nie nałoży tej kary na
                                                    > dłużej niż jeden tydzień. Więcej może nie wytrzymać organizm ukaranego.
                                                    > Rene- wróć!!!

                                                    Już się odzywał - czyli kara minęła:)))
                                                  • lucyfercia Re: A może Rene ma ZZK ? 11.06.07, 12:58
                                                    lucyferciu napisał:

                                                    > Już się odzywał - czyli kara minęła:)))

                                                    Coś mi się wydaje, że tylko częściowo minęła :) Czyżby zamiast kary ZZK teraz
                                                    stosowana by była: kara ODK czyli Ograniczony Dostęp do Komputera? :)
                                                  • kiks4 Re: A może Rene ma ZZK ? 11.06.07, 13:29
                                                    Rene! Odezwij się- lud forumowy Cię wzywa! Odeprzyj niecne podejrzenia o karach.
                                                  • renepoznan Re: A może Rene ma ZZK ? 11.06.07, 21:55
                                                    Gdy los cię rzuci gdzieś w daleki świat,
                                                    Gdy zgubisz szczęście swe i poznasz życia smak,
                                                    Zatęsknisz do "forumowych" stron
                                                    I wrócisz tu, wrócisz, gdzie twój dom.

                                                    Powrócisz tu, gdzie "nadwarciański" brzeg,
                                                    Powrócisz tu zza siedmiu gór i rzek,
                                                    Powrócisz tu, gdzie płonie słońcem wrzos i głóg,
                                                    Gdzie cienie brzóz, "kamień wielkopolskich" dróg.
                                                  • kiks4 więc to nie ZZK! 11.06.07, 23:16
                                                    Rene!
                                                    Witaj strudzony wędrowcze a usiądź w cieniu brzóz a jeszcze lepiej lip, które
                                                    kwitnąc właśnie woń roztaczają miodną a brzęk pracowitych pszczół działa kojąco
                                                    na stargane wędrówka w obcych stronach nerwy!
                                                    A gdy już nasycisz się zapachami i odgłosami ziemi nadwarciańskiej- zasiądź przy
                                                    komputerze i zacznij snuć opowieści...
                                                  • lucyfercia Re: A może Rene ma ZZK ? 12.06.07, 14:02
                                                    renepoznan napisał:

                                                    > Gdy los cię rzuci gdzieś w daleki świat,
                                                    > Gdy zgubisz szczęście swe i poznasz życia smak,
                                                    > Zatęsknisz do "forumowych" stron
                                                    > I wrócisz tu, wrócisz, gdzie twój dom.

                                                    A gdzieżeś to bywał forumowy wędrowcze? Czyżby na wygnaniu? Z dala od
                                                    ukochanego komputera? To aż tak sroga kara Cię dopadła? Cóż takiego niecnego
                                                    przeskrobałeś??? ;)
                                                  • kiks4 Re: A może Rene ma ZZK ? 12.06.07, 14:26
                                                    lucyfercia napisała:
                                                    > A gdzieżeś to bywał forumowy wędrowcze? Czyżby na wygnaniu? Z dala od
                                                    > ukochanego komputera? To aż tak sroga kara Cię dopadła? Cóż takiego niecnego
                                                    > przeskrobałeś??? ;)
                                                    ----
                                                    Myślę, że nie kara. To taki już los wędrowca- wiecznego tułacza.
                                                    Ale przy okazji: przestałeś się Rene chwalić swoim wybiegiem, powiez- udał sie
                                                    on czyli tez rozebrać go musiałeś, bo Horacyna nie zaakceptowała. Najpierw było
                                                    duzo szumu, gdy budowałeś a teraz cisza, aż w uszach dzwoni!
                                                  • m-dyskretna Re: A może Rene ma ZZK ? 12.06.07, 14:58
                                                    > Ale przy okazji: przestałeś się Rene chwalić swoim wybiegiem, powiez- udał sie
                                                    > on czyli tez rozebrać go musiałeś, bo Horacyna nie zaakceptowała. Najpierw było
                                                    > duzo szumu, gdy budowałeś a teraz cisza, aż w uszach dzwoni!

                                                    Moze sam sie rozpadl :))
                                                  • lucyfercia Re: A może Rene ma ZZK ? 12.06.07, 15:21
                                                    m-dyskretna napisała:

                                                    > Moze sam sie rozpadl :))

                                                    Albo rozlazł po okolicy ;)
                                                  • m-dyskretna Re: A może Rene ma ZZK ? 12.06.07, 15:23
                                                    > Albo rozlazł po okolicy ;)

                                                    Faktycznie, moze go mrowki wyniosly :)
                                                  • renepoznan Re: A może Rene ma ZZK ? 12.06.07, 17:00
                                                    m-dyskretna napisała:
                                                    > Moze sam sie rozpadl :))

                                                    Ech, wy zazdrosciuchy!
                                                    Po pierwsze to nie wybieg tylko murowana wędzarnia połączona z grilem i
                                                    otoczona brukiem. Wyłożona szamotem.
                                                    Po drugie - stoi i działa. "Cug" jest prawidłowy.
                                                    Po trzecie - niech wam ślinka leci jak ja wsuwam własnoręcznie podwędzone
                                                    wędlinki, szyneczki i boczek. Niedługo spróbuję rybek. Ktoś mi poleca wędzone
                                                    żeberka - muszę spróbować.
                                                    Po czwarte - wie ktoś o mozliwym do zdobycia drewnie jałowcowym? Inne mam ale
                                                    jałowcowe mi się kończy.
                                                    Po piate bruk jaki robiłem spełnia swoja rolę - nie depczę trawnika obok
                                                    wedzarni.
                                                    :):):):)
                                                  • lucyferciu Re: A może Rene ma ZZK ? 12.06.07, 19:24
                                                    renepoznan napisał:

                                                    > Niedługo spróbuję rybek.

                                                    Z własnego chowu?:)))


                                                    > Po czwarte - wie ktoś o mozliwym do zdobycia drewnie jałowcowym?

                                                    Najładniejsze rosną w Ogrodzie Botanicznym na Dąbrowskiego:)))))))))))
                                                  • m-dyskretna Re: A może Rene ma ZZK ? 12.06.07, 19:53
                                                    > Po trzecie - niech wam ślinka leci jak ja wsuwam własnoręcznie podwędzone
                                                    > wędlinki, szyneczki i boczek. Niedługo spróbuję rybek. Ktoś mi poleca wędzone
                                                    > żeberka - muszę spróbować.

                                                    Faktycznie slina mi wycieka z pyska :))) Tylko nie wiem dlaczego, bo miesa nie
                                                    lubie i nie jem. Moze to wscieklizna?

                                                    > Po drugie - stoi i działa. "Cug" jest prawidłowy.

                                                    W taki upal chce Ci sie palic? Szczerze podziwiam za Twoj upor :))

                                                    > Po piate bruk jaki robiłem spełnia swoja rolę - nie depczę trawnika obok
                                                    > wedzarni.

                                                    Nie tylko wlasnorecznie ulozyles, ale jeszcze go wyprodukowales. Rene - chyle
                                                    czola przed Twoja wszechstronnoscia. Ach Ci humanisci...
                                                  • renepoznan Re: A może Rene ma ZZK ? 12.06.07, 22:13
                                                    m-dyskretna napisała:
                                                    > Faktycznie slina mi wycieka z pyska :))) Tylko nie wiem dlaczego, bo miesa nie
                                                    > lubie i nie jem. Moze to wscieklizna?

                                                    Najprawdopodobniej. A seria bolesnych zastrzyków juz była?

                                                    > W taki upal chce Ci sie palic? Szczerze podziwiam za Twoj upor :))

                                                    A od czego żona?
                                                    > Nie tylko wlasnorecznie ulozyles, ale jeszcze go wyprodukowales.

                                                    A kto łupał kamienie?

                                                    Rene - chyle
                                                    > czola przed Twoja wszechstronnoscia. Ach Ci humanisci...

                                                    Och. Dzieki. Nie musisz tego robić na kolanach. Wystarczy głęboki ukłon. Znaj
                                                    moja łaskawość.
                                                    :):)
                                                  • lucyfercia Re: A może Rene ma ZZK ? 12.06.07, 22:35
                                                    renepoznan napisał:
                                                    > A seria bolesnych zastrzyków juz była?

                                                    Teraz są już domięśniowe zastrzyki na wściekliznę. Chyba nie są już tak bolesne
                                                    jak te kiedyś.

                                                    > A kto łupał kamienie?

                                                    Czyżbyś zlecił to zadanie Horacynie?
                                                  • kiks4 Re: A może Rene ma ZZK ? 12.06.07, 23:13
                                                    Tylko przestrzegam przed grillowaniem peklowanych mięs. Peklowanie- to zabieg
                                                    polegający na moczeniu mięsa w roztworze azotanu sodu czyli w saletrze.
                                                    Mięso po tym zabiegu zachowuje czerwony kolor, np. szynka.
                                                    Ale podczas obróbki termicznej, zwłaszcza w temperaturach wyższych niż 180 st
                                                    Celsjusza mogą powstawać bardzo rakotwórcze nitrozaminy.
                                                    Grilluj więc kurczaczki, rybki, schab czy karkówkę ale nie kiełbasy. A najlepiej
                                                    banana.
                                                    Smacznego!
                                                  • lucyfercia Re: A może Rene ma ZZK ? 12.06.07, 23:30
                                                    kiks4 napisał:
                                                    > Grilluj więc kurczaczki, rybki, schab czy karkówkę ale nie kiełbasy. A
                                                    najlepiej banana. Smacznego!

                                                    Tak, tak Smacznego! Banany z grilla są super. Polecam szaszłyki owocowe. :)
                                                  • lucyferciu Re: A może Rene ma ZZK ? 12.06.07, 23:47
                                                    lucyfercia napisała:


                                                    > Tak, tak Smacznego! Banany z grilla są super. Polecam szaszłyki owocowe. :)

                                                    No, no i kiszone arbuzy;)
                                                  • lucyfercia Re: A może Rene ma ZZK ? 13.06.07, 13:44
                                                    lucyferciu napisał:
                                                    > No, no i kiszone arbuzy;)

                                                    A może tak arbuzy nadziewane alkoholem. Ostatnimi czasy szczególnie ulubione
                                                    danie przez młodzież, która lubi je "szprycować" jeden dzień przed podaniem za
                                                    pomocą strzykawki a potem niewinnie zajadać ;)
                                                  • m-dyskretna Re: A może Rene ma ZZK ? 13.06.07, 14:32
                                                    > A może tak arbuzy nadziewane alkoholem. Ostatnimi czasy szczególnie ulubione
                                                    > danie przez młodzież, która lubi je "szprycować" jeden dzień przed podaniem za
                                                    > pomocą strzykawki a potem niewinnie zajadać ;)

                                                    Jakiej mocy ten alkohol?
                                                  • lucyfercia Re: A może Rene ma ZZK ? 13.06.07, 14:39
                                                    m-dyskretna napisała:
                                                    > Jakiej mocy ten alkohol?

                                                    Co najmniej 40% a cały arbuz przed podaniem musi być porządnie schłodzony i
                                                    oczywiście wyglądać tak, jakby był świeżo przyniesiony ze straganu ;)
                                                  • lucyferciu Re: A może Rene ma ZZK ? 15.06.07, 21:00
                                                    lucyfercia napisała:


                                                    > Co najmniej 40% a cały arbuz przed podaniem musi być porządnie schłodzony i
                                                    > oczywiście wyglądać tak, jakby był świeżo przyniesiony ze straganu ;)

                                                    40% to chyba już po rozcieńczeniu z płynem, który jest w arbuzie;) Jakbyś
                                                    dodała alkohol 40%-owy to w finale dostaniesz "sikacza", który w ogóle nie
                                                    będzie "trzepał":))
                                                  • dobrusia_to_ja Re: A może Rene ma ZZK ? 15.06.07, 21:07
                                                    lucyferciu napisał:

                                                    > lucyfercia napisała:
                                                    >
                                                    >
                                                    > > Co najmniej 40% a cały arbuz przed podaniem musi być porządnie schłodzony
                                                    > i
                                                    > > oczywiście wyglądać tak, jakby był świeżo przyniesiony ze straganu ;)
                                                    >
                                                    > 40% to chyba już po rozcieńczeniu z płynem, który jest w arbuzie;) Jakbyś
                                                    > dodała alkohol 40%-owy to w finale dostaniesz "sikacza", który w ogóle nie
                                                    > będzie "trzepał":))

                                                    Nie wiem, ile procent "trzepie" (mnie wystarczyłoby już chyba z dwa), ale arbuz
                                                    to sama woda, więc rzeczywiście trzeba by zbadać ilość arbuza w arbuzie, a
                                                    właściwie w tym przypadku w alkoholu;))
                                                  • lucyferciu Re: A może Rene ma ZZK ? 15.06.07, 21:11
                                                    dobrusia_to_ja napisała:

                                                    > Nie wiem, ile procent "trzepie" (mnie wystarczyłoby już chyba z dwa), ale
                                                    arbuz
                                                    > to sama woda, więc rzeczywiście trzeba by zbadać ilość arbuza w arbuzie, a
                                                    > właściwie w tym przypadku w alkoholu;))

                                                    A nie mówiłem;) Na "wejściu" płyn musi mieć co najmniej 126 %:)))
                                                  • kiks4 to znowu ja 15.06.07, 23:14
                                                    chcę coś napisać o nowo poznanym ptaszku, a właściwie parce, która pojawiła się
                                                    dzisiaj w ogrodzie, gdy skończyłem podlewać ( że wieczorem będzie poprawka- nie
                                                    wiedziałem).
                                                    No więc gdy skończyłem podlewać sfrunęła na trawnik parka- on cudownie kolorowy-
                                                    ona jak to często u ptaków bywa- raczej szara, myszowata.Przylecieli spijać
                                                    krople wody z listków. Natychmiast sięgnąłem po Sokołowskiego i ze zdziwieniem
                                                    stwierdziłem, że to makolągwy. Niby nazwę człowiek zna, nie wiadomo skąd ale jak
                                                    ptaszek ten wygląda- no to z tym już gorzej. Okazuje się, że to bardzo popularny
                                                    ptak w naszych stronach, naprawdę efektownie upierzony o tej porze roku, szyjka
                                                    i brzuszek pięknie czerwone. Warto się porozglądać.
                                                  • lucyferciu Re: to znowu ja 16.06.07, 09:49
                                                    kiks4 napisał:

                                                    > Natychmiast sięgnąłem po Sokołowskiego i ze zdziwieniem
                                                    > stwierdziłem, że to makolągwy.

                                                    Mówisz o tym wydaniu z 1936 roku czy jakimś nowym? Akurat mam pierwszy tom z
                                                    tego oryginalnego wydania i jak na ówczesne warunki wydane było pięknie. A poza
                                                    tym czy orientujesz się ile tomów zawiera całe pierwotne dzieło Sokołowskiego?
                                                  • kiks4 prof. Sokołowski 16.06.07, 10:45
                                                    Korzystam z dwutomowego wydania z roku 1972. W przedmowie profesor pisze, że"...
                                                    tom pierwszy wydania pierwszego ukazał się w 1936 roku, jednak prawie cały
                                                    nakład uległ zniszczeniu w czasie II wojny światowej, która również
                                                    przeszkodziła w dokończeniu prawie do połowy napisanego tomu drugiego."
                                                    Tak więc masz rarytas. I nie możesz mieć tomu drugiego- bo go nie było. Pierwsze
                                                    powojenne wydanie ukazało się w 1957 r.
                                                    Egzemplarz z wydania drugiego, z którego korzystam wniosła w wianie żona, która
                                                    jeszcze miała to szczęście, że słuchała wykładów Profesora. To był profesor
                                                    przez duże P, zakochany w przedmiocie, który wykładał.
                                                  • kiks4 Re: prof. Sokołowski 16.06.07, 12:56
                                                    Właśnie przypomniało mi się, jak profesor Sokołowski wg. relacji mojej żony
                                                    tłumaczył na j. polski jedną z fraz trelu słowika: podrap, podrap, podrap.
                                                    Gdzieee? Tuuuu!
                                                    I gdy dzisiaj słyszę słowika- słyszę te właśnie słowa.
                                                  • lucyferciu Re: prof. Sokołowski 16.06.07, 22:49
                                                    kiks4 napisał:

                                                    > Korzystam z dwutomowego wydania z roku 1972.

                                                    Również mam wydanie szóste z 1992 roku.


                                                    > W przedmowie profesor pisze, że"...
                                                    > tom pierwszy wydania pierwszego ukazał się w 1936 roku, jednak prawie cały
                                                    > nakład uległ zniszczeniu w czasie II wojny światowej, która również
                                                    > przeszkodziła w dokończeniu prawie do połowy napisanego tomu drugiego."

                                                    Powiem szczerze, że nie wiedziałem o tym, że przed wojną ukazał się tylko jeden
                                                    tom. A to wydanie z 1972 roku to musi być chyba nieźle wydane, co? Z tego co
                                                    się orientuję to wydało je PWN.


                                                    > Tak więc masz rarytas.

                                                    Intuicyjnie to czułem;)


                                                    > I nie możesz mieć tomu drugiego- bo go nie było. Pierwsze
                                                    > powojenne wydanie ukazało się w 1957 r.

                                                    Dzięki z info. No to trzeba rozpocząć "polowanie" na rarytasa;)


                                                    > Egzemplarz z wydania drugiego, z którego korzystam wniosła w wianie żona,
                                                    > która jeszcze miała to szczęście, że słuchała wykładów Profesora.

                                                    Hoho. Niezłe wiano.


                                                    > To był profesor przez duże P, zakochany w przedmiocie, który wykładał.

                                                    Jest faktem, że obecnie tytuł profesora niezwykle się zdewaluował i już nie
                                                    spotyka się profesorów z charyzmą:((
                                                  • kiks4 Re: prof. Sokołowski 16.06.07, 23:03
                                                    lucyferciu napisał:

                                                    . A to wydanie z 1972 roku to musi być chyba nieźle wydane, co? Z tego co
                                                    > się orientuję to wydało je PWN.
                                                    ----
                                                    Prawdę powiedziawszy- to nie najlepiej. Oprawne w płótno dwa tomy ale jakość
                                                    fotografii- z racji podłej techniki druku - jest niska i czarno- białe
                                                    fotografie z dużym rastrem są zupełnie nieprzydatne do identyfikacji gatunku.
                                                    Ratują sprawę kolorowe wklejki z akwarelami Profesora. Gdy widzę jakiegoś
                                                    nieznanego ptaka- zaczynam od przejrzenia tych akwarel, potem studiuję opis i w
                                                    ten sposób rozszyfrowuję kolejne gatunki. To stosunkowo nowa pasja- może dlatego
                                                    że dopiero od niedawna, gdy nasadzona przez ludzi roślinność się rozrosła
                                                    dostatecznie- pojawiło sie dużo nowych dla nas gatunków. Na początku, gdy
                                                    budowaliśmy się na nieużytkach- były tylko skowronki. Ale po miesiącu obcowania
                                                    z nimi znielubiłem je, bo ich mało urozmaicony głos dzwonił mi w uszach nawet w
                                                    nocy.
                                                    Na szczęście obecny biotop im nie odpowiada.
                                                    ----
                                                    Festina lente!
                                                  • lucyferciu Re: prof. Sokołowski 17.06.07, 23:53
                                                    kiks4 napisał:

                                                    > Prawdę powiedziawszy- to nie najlepiej. Oprawne w płótno dwa tomy ale jakość
                                                    > fotografii- z racji podłej techniki druku - jest niska i czarno- białe
                                                    > fotografie z dużym rastrem są zupełnie nieprzydatne do identyfikacji gatunku.

                                                    Wyobraź sobie, że to wydanie z 1936 r. ma też wkładki kolorowe oraz zdjęcia
                                                    czarno-białe o całkiem dobrej jakości. A wydrukowano ją w Drukarni św. Wojciecha


                                                    > To stosunkowo nowa pasja- może dlatego
                                                    > że dopiero od niedawna, gdy nasadzona przez ludzi roślinność się rozrosła
                                                    > dostatecznie- pojawiło sie dużo nowych dla nas gatunków. Na początku, gdy
                                                    > budowaliśmy się na nieużytkach- były tylko skowronki.

                                                    Właśnie to jest przykład zmian siedliskowych powstałych w wyniku działania
                                                    człowieka.


                                                    > Ale po miesiącu obcowania z nimi znielubiłem je, bo ich mało urozmaicony
                                                    > głos dzwonił mi w uszach nawet w nocy.

                                                    Eee no, już nie wybrzydzaj;) Myślę, że niejeden mieszkaniec bloków w Poznaniu
                                                    zamieniłby się z Tobą choć na jedną noc.
                                                  • renepoznan Re: A może Rene ma ZZK ? 14.06.07, 10:00
                                                    m-dyskretna napisała:
                                                    > Jakiej mocy ten alkohol?

                                                    Co za alkoholicy!
                                                  • kiks4 drobne nieporozumienie! 14.06.07, 16:41
                                                    renepoznan napisał:
                                                    > Co za alkoholicy!
                                                    ---
                                                    Cos Ci sie pomyliło- drogi Rene!
                                                    To nie alkoholizm przemawia przez szanowne koleżanki i kolegów. To pracoholizm.
                                                    Każda okazja do popracowania jest dobra, więc także informacja że można samemu
                                                    zrobić kiszonego arbuza tak zelektryzowała ich.
                                                    Ludzie leniwi po prostu ida do sklepu monopolowego. Pracoholicy się zapracowują
                                                    by osiągnąć ten sam efekt. Wiem cos- pisałem juz o wiśniówce.
                                                  • m-dyskretna Re: drobne nieporozumienie! 14.06.07, 17:26
                                                    > Cos Ci sie pomyliło- drogi Rene!
                                                    > To nie alkoholizm przemawia przez szanowne koleżanki i kolegów. To pracoholizm.
                                                    > Każda okazja do popracowania jest dobra, więc także informacja że można samemu
                                                    > zrobić kiszonego arbuza tak zelektryzowała ich.
                                                    > Ludzie leniwi po prostu ida do sklepu monopolowego. Pracoholicy się zapracowują
                                                    > by osiągnąć ten sam efekt. Wiem cos- pisałem juz o wiśniówce.

                                                    Kiksie, w pelni sie z Toba zgadzam. W koncu ile to trzeba sie naprobowac i
                                                    nawysilac, zeby spreparowac arbuza.
                                                  • Gość: ciekwaski prosba do matematyka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.06.07, 17:43
                                                    Szanowna M-dyskretna! Pragnę zadać niedyskretne pytanie: czy potrafisz wyliczyć
                                                    "na papierze" pierwiastek z dowolnej liczby? Bez kalkulatora, logarytmów i
                                                    ciągów Fouriera.
                                                    Wczoraj jeden z braci mniejszych publicznie deklarował, że potrafi to zrobić.
                                                    Jestem pod wrażeniem!!!
                                                  • m-dyskretna Re: prosba do matematyka 14.06.07, 18:01
                                                    Pierwiastek kwadratowy potrafie. Co prawda powoli, bo wyszlam z wprawy, ale
                                                    algorytm znam :)
                                                  • renepoznan Re: drobne nieporozumienie! 14.06.07, 18:21
                                                    m-dyskretna napisała:

                                                    > Kiksie, w pelni sie z Toba zgadzam. W koncu ile to trzeba sie naprobowac i
                                                    > nawysilac, zeby spreparowac arbuza.

                                                    I dlatego zawsze twierdzę, że my - humanisci bijemy matematyków i inżynierów na
                                                    głowę w racjonalizmie. My nie marnujemy alkoholu na jakieś takie dziwne
                                                    sztuczki. My pijemy tylko ze szkła - albo z gwinta albo z musztardówek. Wtedy są
                                                    najmniejsze straty towaru.
                                                  • dobrusia_to_ja Re: A może Rene ma ZZK ? 15.06.07, 21:23
                                                    renepoznan napisał:

                                                    > m-dyskretna napisała:
                                                    > > Jakiej mocy ten alkohol?
                                                    >
                                                    > Co za alkoholicy!

                                                    A Ty co?? Udajesz świętego??;)
                                                  • renepoznan Re: A może Rene ma ZZK ? 15.06.07, 21:47
                                                    dobrusia_to_ja napisała:
                                                    > A Ty co?? Udajesz świętego??;)

                                                    Ja nie udaję.
                                                    Czyzbyś kwestionowała moje kwalifikacje moralne ?
                                                    :)
                                                  • m-dyskretna Re: A może Rene ma ZZK ? 13.06.07, 10:02

                                                    > Najprawdopodobniej. A seria bolesnych zastrzyków juz była?

                                                    Byla, ale jakies 25 lat temu.

                                                    > A od czego żona?

                                                    Banalne pytanie, od skladania Jej poklonow i wielbienia.
                                                  • lucyfercia Re: A może Rene ma ZZK ? 13.06.07, 13:48
                                                    m-dyskretna napisała:
                                                    > >
                                                    > > A od czego żona?
                                                    >
                                                    > Banalne pytanie, od skladania Jej poklonow i wielbienia.

                                                    Obawiam się, że Rene całkiem "inaczej" postrzega rolę żony, skoro nakazuje jej
                                                    w ten upał palić w piecu ;)
                                                  • m-dyskretna Re: Zbytnia szczerość kiksie 29.05.07, 20:48
                                                    > Żony się przestraszyłeś czy może naszych uroczych koleżanek?

                                                    Przepraszam, ze sie powtarzam - o Ty swinka morsko!!! Masz takie zle mniemanie o
                                                    nas :(((((
                                                  • renepoznan Re: Zbytnia szczerość kiksie 29.05.07, 22:18
                                                    m-dyskretna napisała:
                                                    > Przepraszam, ze sie powtarzam - o Ty swinka morsko!!! Masz takie zle
                                                    mniemanie
                                                    > o
                                                    > nas :(((((

                                                    Dlaczego złe? Bo uważam was za urocze? Czy dlatego, że uważam Was za za
                                                    koleżanki? Przepraszam, odwołuję.
                                                  • m-dyskretna Re: Zbytnia szczerość kiksie 30.05.07, 10:24
                                                    > Dlaczego złe? Bo uważam was za urocze? Czy dlatego, że uważam Was za za
                                                    > koleżanki? Przepraszam, odwołuję.

                                                    A moze dlatego, ze uwazasz ze Kiks powinien sie obawiac swojej zony lub kolezanek.
                                                  • renepoznan Re: Zbytnia szczerość kiksie 30.05.07, 16:28
                                                    m-dyskretna napisała:

                                                    > A moze dlatego, ze uwazasz ze Kiks powinien sie obawiac swojej zony lub kolezan
                                                    > ek.

                                                    Masz rację. Wredny jestem i wielce was krzywdzę podejrzeniem, że krzywdę komuś
                                                    mozecie zrobić. Ze wstydu schowam się do nory i nosa nie wychylę.
                                                  • m-dyskretna Re: Zbytnia szczerość kiksie 30.05.07, 19:32
                                                    > Masz rację. Wredny jestem i wielce was krzywdzę podejrzeniem, że krzywdę komuś
                                                    > mozecie zrobić. Ze wstydu schowam się do nory i nosa nie wychylę.

                                                    Co za samokrytyka ! Wyprowadz Horacyne na spacerek albo daj Jej 3 liscie salaty
                                                    i juz zapomnimy o Twojej wpadce.
                                                  • lucyferciu Re: do m-d 28.05.07, 23:17
                                                    renepoznan napisał:

                                                    > Jeszcze lepsze jest poleżenie w lesie bez kijków. Wszystkim polecam.

                                                    Czy to oznacza, że z "Pana Tadeusza" to do perfekcji opanowałeś XIII księgę?;)
                                                  • m-dyskretna Re: do m-d 28.05.07, 20:56
                                                    > obliczanie w pamięci nacisku kół na tory jest bardzo pomocne w łagodzeniu
                                                    > dolegliwości związanych z naciskiem ....y na siodełko rowerowe.

                                                    Moze miales zle spodenki. Moze jednak w stringach jezdzi sie wygodniej :)
                                                  • m-dyskretna Re: do m-d 28.05.07, 20:55
                                                    > Kiksie! I to wszystko podczas wycieczki w plener? Niesamowite:):):):)

                                                    Nie wszyscy mysla tylko o torurach...
                                                  • renepoznan Re: do m-d 28.05.07, 22:30
                                                    m-dyskretna napisała:

                                                    > > Kiksie! I to wszystko podczas wycieczki w plener? Niesamowite:):):):)
                                                    >
                                                    > Nie wszyscy mysla tylko o torurach...

                                                    A myslenie o matematyce to co? Nie tortura?
                                                  • m-dyskretna Re: do m-d 28.05.07, 23:03
                                                    > A myslenie o matematyce to co? Nie tortura?

                                                    A skad. To cwiczenie intelektu. No chyba, ze ktos myslenie nazywa tortura. Hmmm
                                                    ... tylko jakos nie pasuje mi to do Ciebie.
                                                  • m-dyskretna Re: do m-d 28.05.07, 20:54
                                                    > Stojąc z rowerem przed przejazdem kolejowym i obserwując wolno toczący się
                                                    > pociąg towarowy zadałem sobie pytanie:
                                                    > - jaki jest parcie wywierane na szynę przez toczące sie koło wagonu?

                                                    Z takimi pytaniami to powinienes wybrac sie do jakies inzyniera albo fizyka.
                                                    Porzadny matematyk nie kala sie zagadnieniami, ktore maja cos wspolnego z
                                                    praktyka :))

                                                    > Więc ile wynosi 5 ton podzielone przez zero? Ja wiem, że się nie dzieli przez
                                                    > zero ale przecież żadne płacze i żadne krzyki nie spowodują, że uwierzę, że
                                                    > koło nie wywiera parcia na szynę???

                                                    Ile wynosi 5 podzielone przez 0? To zalezy czy bedziemy liczyli granice prawo
                                                    czy lewostronna - odpowiednio + nieskonczonosc i - nieskonczonosc.
                                                    Nie wiem ile wynosi parcie na szyne, ale stawiam na to, ze kolo "rzeczywiste"
                                                    nie jest doskonale, ulega odksztalceniom (tak jak i tory), a wiec powierzchnia
                                                    styczna nie jest w tym przypadku jednowymiarowa.
                                                  • lucyfercia Re: Zbrodnia doskonała 25.05.07, 01:08
                                                    renepoznan napisał:

                                                    > Kiksie. Kiksie. Tylko kobieta moze byc tak perfidna. Mężczyzna jest na to zbyt
                                                    > szlachetny.

                                                    Och, Rene nie bądź taki surowy dla płci przeciwnej :) Rozejrzyj się dokładnie,
                                                    wokół ciebie pełno jest szlachetnych kobiet :)
                                                  • lucyfercia Re: Zbrodnia doskonała 25.05.07, 00:39
                                                    kiks4 napisał:

                                                    > Rene- ty ostatnio czytałeś Agatę Christie, ja też własnie skończyłem po raz
                                                    > kolejny zbiór opowiadań. I to mnie natchnęło straszna myślą:
                                                    > a jesli Lucyferciu zrobił to, o co podejrzewamy jego druga połowę? I dla
                                                    > zyskania na czasie sam zniknął z forum a wszystkie posty podpisywał nickiem
                                                    > swej nieszczęsnej ofiary. Nasza uwaga skupiła się na pytaniu: gdzie jest
                                                    > Lucyferciu podczas gdy właściwe pytanie powinno brzmieć: gdzie jest Lucyfercia!
                                                    > Ale nie z nami takie numery- panie Lucyferciu! Nie doceniasz czytelników Agaty.
                                                    > Ha..

                                                    Bardzo ciekawa teoria panie Poirot :)
                                                  • lucyfercia Re: Tak jest na WSI 23.05.07, 17:56
                                                    kiks4 napisał:
                                                    ---
                                                    > dobrze wiedziec, tylko powiedz, gdzie stoi.

                                                    Stoi sobie stoi i czeka ...
                                                  • lucyferciu Re: Tak jest na WSI 23.05.07, 01:26
                                                    renepoznan napisał:

                                                    > Czy to nie jest propagowanie alkoholizmu?

                                                    Ależ skądże;) To jest tylko kultywowanie tradycji:))


                                                    > Kurczę - mnie też slinka cieknie. :(

                                                    Mniam, mniam. W zasadzie jak już zlejecie napój, to mogę Wam wszystkim
                                                    powyjadać wiśnie;)
                                                  • renepoznan Gratulacje dla Lucyferci 23.05.07, 16:14
                                                    lucyferciu napisał:
                                                    > Mniam, mniam. W zasadzie jak już zlejecie napój, to mogę Wam wszystkim
                                                    > powyjadać wiśnie;)

                                                    Gratulacje dla Lucyferci. Świetnie podrabiasz swego nieszczęsnego męża.
                                                  • lucyfercia Re: Gratulacje dla Lucyferci 23.05.07, 17:54
                                                    renepoznan napisał:

                                                    > lucyferciu napisał:
                                                    > > Mniam, mniam. W zasadzie jak już zlejecie napój, to mogę Wam wszystkim
                                                    > > powyjadać wiśnie;)
                                                    >
                                                    > Gratulacje dla Lucyferci. Świetnie podrabiasz swego nieszczęsnego męża.

                                                    Melduję, że nie podrabiam:) Oświadczam, że własnoręcznie to napisał:)
                                                  • renepoznan Re: Gratulacje dla Lucyferci 23.05.07, 21:40
                                                    lucyfercia napisała:
                                                    > Melduję, że nie podrabiam:) Oświadczam, że własnoręcznie to napisał:)
                                                    Takie oswiadczenie osoby podejrzanej ma znikomą wartośc dowodową. :)
                                                  • lucyfercia Re: Gratulacje dla Lucyferci 25.05.07, 00:47
                                                    renepoznan napisał:

                                                    > lucyfercia napisała:
                                                    > > Melduję, że nie podrabiam:) Oświadczam, że własnoręcznie to napisał:)

                                                    > Takie oswiadczenie osoby podejrzanej ma znikomą wartośc dowodową. :)

                                                    To co w takim razie ma niepodważalną wartość dowodową? :)
                                                    Czy jak uda mi się znaleźć świadka, który widział w ostatnim czasie Lucyfercia
                                                    żywego to mi uwierzycie? :) Tylko skąd takiego świadka wziąć. ;)
                                                    Tymczasem musicie mi uwierzyć na słowo :)
                                                  • m-dyskretna Re: Gratulacje dla Lucyferci 25.05.07, 07:15
                                                    > To co w takim razie ma niepodważalną wartość dowodową? :)
                                                    > Czy jak uda mi się znaleźć świadka, który widział w ostatnim czasie Lucyfercia
                                                    > żywego to mi uwierzycie? :) Tylko skąd takiego świadka wziąć. ;)
                                                    > Tymczasem musicie mi uwierzyć na słowo :)

                                                    Nawet dostalam maila od Twojego swiadka :)
                                                  • m-dyskretna Re: Tak jest na WSI 23.05.07, 19:55
                                                    > Mniam, mniam. W zasadzie jak już zlejecie napój, to mogę Wam wszystkim
                                                    > powyjadać wiśnie;)

                                                    Co prawda po 3 wisienkach zaczynam chodzic wezykiem, ale mojego zapasu nie oddam!
                                                  • lucyfercia Re: Tak jest na WSI 25.05.07, 00:37
                                                    m-dyskretna napisała:

                                                    > Co prawda po 3 wisienkach zaczynam chodzic wezykiem, ale mojego zapasu nie oddam!

                                                    Te wisienki dziwne takie jakieś, opite tylko samym spirytusem? Czy też może są
                                                    to "magic cherries" odpowiednik "magic mushrooms"? :)
                                                  • m-dyskretna Re: Tak jest na WSI 25.05.07, 07:17
                                                    > Te wisienki dziwne takie jakieś, opite tylko samym spirytusem? Czy też może są
                                                    > to "magic cherries" odpowiednik "magic mushrooms"? :)

                                                    Samym spirytusem nie. W polowie wodka :)
                                                  • lucyferciu Re: Tak jest na WSI 23.05.07, 01:23
                                                    m-dyskretna napisała:

                                                    > i dodatkowo wrzucam 2 laski wanilii.

                                                    A juz myślałem, że 2 laski dynamitu, aby było mocniejsze:)))
                                                  • lucyferciu Re: Tak jest na WSI 23.05.07, 01:19
                                                    kiks4 napisał:

                                                    > ----
                                                    > robię co roku ale wiśnie kupuję w zaprzyjaźnionym sadzie. Są rwane na moich
                                                    oczach.

                                                    A my na giełdzie ogrodniczej na Franowie. O 2 w nocy są jeszcze świeżutkie


                                                    > I jeśli obiecasz, że nie powiesz nikomu

                                                    Spoko. Napewno nikomu nie powie;)


                                                    > - to ci zdradzę, że dodaje trochę wermutu włoskiego

                                                    Dobrze wiedzieć:) U nas od ponad roku "kisi" się mała cysterna i rzeczywiście
                                                    możnaby dodać odrobinę aromatu
                                                  • m-dyskretna Re: To jak jest na WSI 21.05.07, 20:29
                                                    > I słusznie. Ja też wolę jabłoń. chciałem tylko zwrócic uwagę, że wiśnia tez jest
                                                    > piękna. Mam taką, że w odpowiednim momencie to orgia bieli. Jabłoń jest
                                                    > piekniejsza bo ma wiekszą paletę kolorów. Najczęsciej też kwitnie w gaszczu
                                                    > liści a nie tak jak wisnia - prawie bez lisci.

                                                    A wiecie, ze jezeli natnie sie galazek wisni w Andrzejki i wstawi do wazonu
                                                    (oczywiscie z woda), to zakwitna na Wigilie?
                                                  • m-dyskretna Re: To jak jest na WSI 21.05.07, 20:26
                                                    > A jabłoń kwitnie cudownie! I tej wersji będę sie trzymał!

                                                    No i jablon wczesna wiosna, kiedy zaczynaja w niej krazyc soki pieknie pachnie.
                                                  • kiks4 rododendrony 18.05.07, 23:12
                                                    m-dyskretna napisała:
                                                    U mnie juz przekwitl tydzien temu :(( A w tym roku wyjatkowo pieknie go obsypalo
                                                    kwiatami i wygladal cudownie. Dodam tylko, ze moj rododendronik troszeczke
                                                    wyrosl i ma juz sporo ponad 2m wysokosci.
                                                    -----
                                                    Tak duży krzew- to robi wrażenie. W większości przypadków- przynajmniej u nas-
                                                    widzę skarlałe krzewinki- żal patrzeć. Ale tez i ziemia u nas licha, to są
                                                    piaski. Mamy nawet kopalnie żwiru całkiem niedaleko. A rododendron akurat lubi
                                                    zupełnie inna glebę. A jaką Ty masz glebę i czy musisz jakoś ją podrasowywać-
                                                    czy tez rododendron tylko wsadziłaś i sam sobie rośnie?
                                                    W tym roku po powrocie z Czech dokupiliśmy jeszcze azalii- tam były na wsiach
                                                    wspaniałe okazy. Pewien starszy Czech wyjaśnił nam, że po czesku nazywają się
                                                    azalki. Tyz piknie. Taki 2 metrowy krzew oblepiony kwiatami- robi wrażenie.
                                                    Czesi maja jednak trochę inny klimat.
                                                  • m-dyskretna Re: rododendrony 21.05.07, 20:24
                                                    > Tak duży krzew- to robi wrażenie. W większości przypadków- przynajmniej u nas-
                                                    > widzę skarlałe krzewinki- żal patrzeć. Ale tez i ziemia u nas licha, to są
                                                    > piaski. Mamy nawet kopalnie żwiru całkiem niedaleko. A rododendron akurat lubi
                                                    > zupełnie inna glebę. A jaką Ty masz glebę i czy musisz jakoś ją podrasowywać-
                                                    > czy tez rododendron tylko wsadziłaś i sam sobie rośnie?

                                                    Ziemia poczatkowo byla gliniasta. Wiec trzeba bylo baaardzo duzo torfu, zeby cos
                                                    ladnego zaczelo rosnac. Nie stosuje zadnych nawozow, tylko raz na 4-5 lat
                                                    zamawiam pare metrow ziemi z torfem do podsypania roslin.
                                                    No i najwazniejsze, glaszcze rododendron po listkach i prawie komplementy. :)

                                                    > W tym roku po powrocie z Czech dokupiliśmy jeszcze azalii- tam były na wsiach
                                                    > wspaniałe okazy. Pewien starszy Czech wyjaśnił nam, że po czesku nazywają się
                                                    > azalki. Tyz piknie. Taki 2 metrowy krzew oblepiony kwiatami- robi wrażenie.
                                                    > Czesi maja jednak trochę inny klimat.

                                                    Azalia rosnie obok rododendrona i jest od niego troche wyzsza. Kiedy byly
                                                    mniejsze zawsze azalia kwitla przed rododendronem, ale od mniej wiecej 5 lat
                                                    zamienily sie kolejnoscia.
                                                  • m-dyskretna Re: To jak jest na WSI 21.05.07, 20:17
                                                    > Juro zobaczę po zamieceniu piasku jak wyszedł mi bruk o którym gdzieś pisałem.

                                                    Oj, to kiepsko go ulozyles, jezeli juz wychodzi :)))
                                                  • renepoznan Re: Łamanie kołem- opis techniczny 17.05.07, 16:59
                                                    Chetnie służe. Ale odrobine później.
                                                  • m-dyskretna Re: Łamanie kołem- opis techniczny 17.05.07, 18:07
                                                    > Chetnie służe. Ale odrobine później.

                                                    Czekam z wypiekami na twarzy.
                                                  • yahoo_poznan Fajne hobby :) 17.05.07, 19:26
                                                  • kiks4 Ja wiedziałe, ja wiedziałem że Rene wie 17.05.07, 19:47
                                                    Wielkie dzięki Rene, że zechciałeś się oderwać od pasjonującego zajęcia by nas
                                                    oświecić. Wiedziałem, - apelując do Ciebie- że nie zawiedziesz.
                                                    Moją ciekawość wszakże budzi techniczny aspekt zagadnienia- dlaczego do łamania
                                                    kończyn stosowano koło, bardziej poręcznym narzędziem wydaje sie kół (drąg)
                                                    obity żelazem. Jest po prostu ergonomiczny.
                                                    Postawiłem nieśmiałą tezę, że o wyborze narzędzia decydowały koszty. Zdumienie
                                                    moje budzi nieustanny rachunek ekonomiczny w owych czasach. Dzisiaj to normalne,
                                                    że działy controllingu w koncernach analizują każdy wydatek no ale oni maja
                                                    komputery i programy.
                                                    A nasi przodkowie posługując się gęsim piórem i pergaminem jeszcze dokładniej
                                                    liczyli. I po zakończonych torturach wystawiali precyzyjnie rachunki ofierze, a
                                                    jeśli nie przezyła- to rodzinie zmarłego. Co do grosza!!!
                                                  • renepoznan Re: Ja wiedziałe, ja wiedziałem że Rene wie 17.05.07, 20:10
                                                    W Poznaniu (lata - 1490-1500 jako przykładowe) kat miał uposazenie stałe
                                                    wynoszace średnio 7 grzywien i 18 groszy. Wychodzi, że tygodniowo placono około
                                                    8-9 groszy. Egzekucje i tortury tez oplacała kasa miejska. W tych latach na
                                                    wymiar sprawidliwości wydawano średnio 8 grzywien 43 grosze i 8 denarów z tego
                                                    na kata (tortor) 69,8% jego zastepcę (sub tortor) 0,01% (srednio 1 denar -
                                                    wynika to stąd, że rzadko ten zastępca faktycznie był - stąd niewielkie na
                                                    niego wydatki. Na egzekucje wydawano 0,7% - przecietnie 3 grosze 4 denary. Na
                                                    utrzymanie więźniów wydawano 27,4% - srednio 1 grzywnę 13 groszy 12 denarów.
                                                    Inne - różne prace w domu kata - 1,9% - średnio 8 groszy 3 denary. dane
                                                    dotycza wydatków rocznych
                                                    Postepowanie karne - sadowe było bezpłatne bo ławnicy swe funkcje pełnili bez
                                                    wynagrodzenia.

                                                    Cos Was jeszcze interesuje?????
                                                  • kiks4 Dość makabry! 17.05.07, 20:57
                                                    Sam wywołałem temat ale boje sie go dalej ciągnąć, bo zbliża się noc, strach
                                                    będzie zasnąć, żeby sie w nocy nie śniły jakieś tortury.
                                                    Inna refleksja mnie naszła- pamiętam z dzieciństwa plagę chrząszczy majowych,
                                                    duże dorodne chrząszcze spały we dnie gdzieś wśród liści i gdy nastawał zmrok-
                                                    wyruszały na zaloty z głośnym buczeniem.
                                                    Wstyd sie przyznać, ale do rzeczy zupełnie normalnych należało zbieranie ich do
                                                    różnych pudełek, np. po zapałkach i przynoszenie do szkoły. I jeszcze bardzie
                                                    sie wstydzę- wsadzanie ich za kołnierze bluzek koleżanek :-((
                                                    Czy widzieliście dzis jeszcze jakiegoś majowego chrabąszcza? Chyba wygineły
                                                  • renepoznan Re: Dość makabry! 17.05.07, 21:04
                                                    jakiej makabry????????
                                                    Te trochę tortur nazywasz makabrą?
                                                  • lucyfercia Re: Dość makabry! 17.05.07, 21:09
                                                    kiks4 napisał:


                                                    > Wstyd sie przyznać, ale do rzeczy zupełnie normalnych należało zbieranie ich do
                                                    > różnych pudełek, np. po zapałkach i przynoszenie do szkoły. I jeszcze bardzie
                                                    > sie wstydzę- wsadzanie ich za kołnierze bluzek koleżanek :-((
                                                    > Czy widzieliście dzis jeszcze jakiegoś majowego chrabąszcza? Chyba wygineły

                                                    Chyba nie ma czego się wstydzić już teraz po latach. Pewnie najbardziej podobało
                                                    ci się jak dziewzyny piszczały ze strachu ;)

                                                    > Czy widzieliście dzis jeszcze jakiegoś majowego chrabąszcza? Chyba wygineły

                                                    Dawno już nie widziałam chrabąszczy, myślę, że jednak wyginęły. Cywilizacja i
                                                    środki ochrony roślin, przyczyniły sie do tego niestety :(
                                                  • dobrusia_to_ja Re: Dość makabry! 18.06.07, 00:40
                                                    kiks4 napisał:

                                                    > Czy widzieliście dzis jeszcze jakiegoś majowego chrabąszcza? Chyba wygineły

                                                    Dzisiaj dwa wleciały do mojego domu, ale to to już chyba są czerwcowe;)
                                                    Wczoraj oglądałam zdjęcia sprzed kilku lat, które robiłam tym sympatycznym
                                                    owadom w Sarnowie.
                                                  • renepoznan Re: Dość makabry! 18.06.07, 17:25
                                                    A swoja drogą dlaczego dość makabry?
                                                    Czyzby czułe serca naszych Kochanych Pań drgnęły nad losem biednych chrabąszczy
                                                    majowych, pozostając jednocześnie nieczułymi kompletnie nad losem męskiej
                                                    częsci forum zmuszanej do biegania z kijkami?
                                                    Cos czuję tu koalicję Diablicy z Matematyczką!!!!!! Nic gorszego niż takie
                                                    porozumienie. Toz to nawet nasza koalicja rządowa ma bardziej ludzkie oblicze -
                                                    choc to brzmi nieprawdopodobnie.
                                                    :():):):):):):):):):):):)
                                                  • lucyfercia Re: Dość makabry! 18.06.07, 17:52
                                                    renepoznan napisał:

                                                    > Czyzby czułe serca naszych Kochanych Pań drgnęły nad losem biednych
                                                    chrabąszczy majowych, pozostając jednocześnie nieczułymi kompletnie nad losem
                                                    męskiej częsci forum zmuszanej do biegania z kijkami?

                                                    Melduję, że nasz forumowy Diabeł dobrowolnie lata z kijkami. Absolutnie nikt go
                                                    do tego nie zmusza ;)

                                                    > Cos czuję tu koalicję Diablicy z Matematyczką!!!!!! Nic gorszego niż takie
                                                    porozumienie. Toz to nawet nasza koalicja rządowa ma bardziej ludzkie oblicze -
                                                    choc to brzmi nieprawdopodobnie. :():):):):):):):):):):):)

                                                    Arcyciekawa koncepcja :)
                                                  • renepoznan Re: Dość makabry! 18.06.07, 19:05
                                                    lucyfercia napisała:
                                                    > Melduję, że nasz forumowy Diabeł dobrowolnie lata z kijkami. Absolutnie nikt
                                                    go
                                                    >
                                                    > do tego nie zmusza ;)

                                                    facet, który bez przymusu lata z kijkami? Chcesz bysmy w to uwierzyli? Masz nas
                                                    za naiwniaków?
                                                    >
                                                    > > Cos czuję tu koalicję Diablicy z Matematyczką!!!!!! Nic gorszego niż taki
                                                    > e
                                                    > porozumienie. Toz to nawet nasza koalicja rządowa ma bardziej ludzkie
                                                    oblicze -
                                                    >
                                                    > choc to brzmi nieprawdopodobnie. :():):):):):):):):):):):)
                                                    >
                                                    > Arcyciekawa koncepcja :)

                                                    Też tak uważam. Przymierze zła (piekła)z jeszcze gorzym złem (matematyką). I to
                                                    wszystko w kobiecym wydaniu!!!!!!! Makabra.
                                                  • m-dyskretna Re: Dość makabry! 18.06.07, 20:58
                                                    > Cos czuję tu koalicję Diablicy z Matematyczką!!!!!! Nic gorszego niż takie
                                                    > porozumienie. Toz to nawet nasza koalicja rządowa ma bardziej ludzkie oblicze -
                                                    > choc to brzmi nieprawdopodobnie.

                                                    No akurat na tematy zwiazane z prawdopodobienstwem moge z Toba porozmawiac. Z
                                                    tego wlasnie mam doktorat :))) Moim skromnym zdaniem, prawdopodobienstwo
                                                    zdarzenia, ze porozumienie Lucyferci ze mna jest gorsze od koalicji rzadowej
                                                    jest zdarzeniem niemozliwym. I to w zasadzie konczy dyskusje:)
                                                  • renepoznan Re: Dość makabry! 18.06.07, 21:50
                                                    m-dyskretna napisała:
                                                    > No akurat na tematy zwiazane z prawdopodobienstwem moge z Toba porozmawiac. Z
                                                    > tego wlasnie mam doktorat :))) Moim skromnym zdaniem, prawdopodobienstwo
                                                    > zdarzenia, ze porozumienie Lucyferci ze mna jest gorsze od koalicji rzadowej
                                                    > jest zdarzeniem niemozliwym. I to w zasadzie konczy dyskusje:)

                                                    To mi przypomina moje lata studenckie kiedy jakis mlody asystent podobnie jakiś
                                                    problem załatwił. Jest tak a tak i nie ma dyskusji. Dwa lata potem - juz
                                                    doktor - sam prowadził dywagacje na temat alternatyw i mozliwosci niemozliwego.
                                                    Podejrzanie młodo się zachowujesz "matematyczko" tfu, tfu - Boże odpuść to
                                                    potworne słowo".
                                                    :):):):):)

                                                    Ale faktowi powstania koalicji zła ze złem w kobiecym do tego wydaniu nie
                                                    zaprzeczyły - choc tyle uczciwości.
                                                  • m-dyskretna Re: Dość makabry! 18.06.07, 22:35
                                                    > Podejrzanie młodo się zachowujesz "matematyczko" tfu, tfu - Boże odpuść to
                                                    > potworne słowo".
                                                    > :):):):):)

                                                    Jak zapewne pamietasz, nie odbijam sie w lustrach. Wiec nie moge sprawdzic czy
                                                    sie starzeje. Nie mam innego wyjscia - jestem wiecznie mloda :))


                                                    > Ale faktowi powstania koalicji zła ze złem w kobiecym do tego wydaniu nie
                                                    > zaprzeczyły - choc tyle uczciwości.

                                                    Kiedy konczylam liceum i wystawiano w mojej grupie oceny z religii, bylam jedyna
                                                    osoba ktora na swidectwie miala ocene bardzo dobra. Ksiadz spojrzal na mnie i
                                                    powiedzial, ze jak osobie o tak niewinnych oczach moze postawic inna ocene.
                                                    Jak widzisz jestem chodzaca niewinnoscia i dobrocia :)))
                                                  • renepoznan Re: Dość makabry! 18.06.07, 22:54
                                                    m-dyskretna napisała:
                                                    > Kiedy konczylam liceum i wystawiano w mojej grupie oceny z religii, bylam
                                                    jedyn
                                                    > a
                                                    > osoba ktora na swidectwie miala ocene bardzo dobra. Ksiadz spojrzal na mnie i
                                                    > powiedzial, ze jak osobie o tak niewinnych oczach moze postawic inna ocene.
                                                    > Jak widzisz jestem chodzaca niewinnoscia i dobrocia :)))

                                                    Biedny katecheta. Tak się nabrać na zamaskowaną matematyczkę. :):)
                                                  • m-dyskretna Re: Dość makabry! 18.06.07, 23:11
                                                    > Biedny katecheta. Tak się nabrać na zamaskowaną matematyczkę. :):)

                                                    Podobno oczy sa zwierciadlami duszy, wiec o zamaskowaniu sie nie ma mowy :)
                                                  • renepoznan Re: Dość makabry! 19.06.07, 12:48
                                                    m-dyskretna napisała:

                                                    > Podobno oczy sa zwierciadlami duszy, wiec o zamaskowaniu sie nie ma mowy :)

                                                    A może katecheta odprawiał czarne msze a nie zwykłe?
                                                  • lucyfercia Re: Dość makabry! 19.06.07, 13:32
                                                    m-dyskretna napisała:

                                                    > Podobno oczy sa zwierciadlami duszy, wiec o zamaskowaniu sie nie ma mowy :)

                                                    Ciekawe jakie oczy ma Rene? Pewnie zamaskowane ;)
                                                  • m-dyskretna Re: Dość makabry! 19.06.07, 13:38
                                                    > Ciekawe jakie oczy ma Rene? Pewnie zamaskowane ;)

                                                    Calkiem mozliwe, ze ma klapki na oczach :))
                                                  • lucyfercia Re: Dość makabry! 19.06.07, 15:31
                                                    m-dyskretna napisała:

                                                    > > Ciekawe jakie oczy ma Rene? Pewnie zamaskowane ;)
                                                    >
                                                    > Calkiem mozliwe, ze ma klapki na oczach :))

                                                    A może pod tymi klapkami jego oczy sa czarne i mroczne tak jak jego dusza :))
                                                  • m-dyskretna Re: Dość makabry! 19.06.07, 19:39

                                                    > A może pod tymi klapkami jego oczy sa czarne i mroczne tak jak jego dusza :))

                                                    Czarne nie musza byc mroczne. Kiedys mialam czarne oczeta, nawet jeszcze wtedy,
                                                    gdy na ich podstawie dostalam bdb z religii. Niestety z wiekiem troche wyblakly
                                                    i teraz sa brazowe :(((
                                                  • kiks4 czytatałaś mojego maila? 19.06.07, 20:06
                                                    Przesłałem Ci ( m-d) maila z przykładami nowatorskiego spojrzenia na klasyczne
                                                    problemy matematyczne. Bardzo podobało mi sie rozwiązanie prezentowane przez
                                                    zapewne młodego angielskiego (amerykańskiego) ucznia. Rysunek przedstawia
                                                    trójkąt prostokątny, na rysunku zaznaczone są długości przyprostokątnych
                                                    wynoszące 3 i 4. Długość przeciwprostokątnej opisana jest literą "x". Pytanie
                                                    brzmi: znajdź x!
                                                    Rozwiązując zadanie uczeń narysował strzałkę wskazującą tępemu belfrowi miejsce
                                                    na rysunku, gdzie znajduje się x.
                                                  • m-dyskretna Re: czytatałaś mojego maila? 19.06.07, 22:59
                                                    Przeczytalam i odpowiedzialam. Tylko nie wiem czy do Ciebie doszedl, bo ciagle
                                                    wyswietlaly sie jakies dziwne komunikaty. Ta skrzynka mailowa jest do niczego!
                                                    W kazdym razie, moge Tobie przytoczyc dwa inne kwiatki zademonstrowane calkiem
                                                    serio przej jedna studentke fizyki :))

                                                    1) 4/9= 2/3 bo "gore skrocilam przez 2, a dol przez 3"

                                                    2) 1/(nx)[cos nx + sin x] = 1/(nx)[snx(co + i)]= s(co +i)
                                                  • kiks4 Re: czytatałaś mojego maila? 19.06.07, 23:10
                                                    m-dyskretna napisała:

                                                    > Przeczytalam i odpowiedzialam.
                                                    ===
                                                    nie dotarł. Widocznie damskie skrzynki źle działają, bo Dobrusia tez od dawna
                                                    się skarży. Ja nie narzekam.
                                                    A z Twoich przykładów widać, że idzie nowa fala= nie tylko w Stanach ale i w
                                                    Polsce rośnie pokolenie ludzi myślących niestandardowo :-/
                                                    Zawsze byłem zwolennikiem myślenia odbiegającego od utartych wzorców i jako
                                                    przykład podawałem koleje. Kilka pokoleń inżynierów było straszone wizja
                                                    katastrof powodowanych przez wydłużające się latem szyny kolejowe gdyby nie było
                                                    między nimi szczelin dylatacyjnych.
                                                    Aż jakiś niedouczony konstruktor kazał szyny pospawać i jeździmy dzisiaj
                                                    szybciej i bez tego charakterystycznego stuk- stuk.
                                                    Więc może o Twojej studentce fizyki jeszcze usłyszymy...
                                                  • m-dyskretna Re: czytatałaś mojego maila? 19.06.07, 23:21
                                                    > nie dotarł. Widocznie damskie skrzynki źle działają, bo Dobrusia tez od dawna
                                                    > się skarży. Ja nie narzekam.

                                                    I to jest swietny przyklad na dyskryminacje kobiet :))

                                                    > A z Twoich przykładów widać, że idzie nowa fala= nie tylko w Stanach ale i w
                                                    > Polsce rośnie pokolenie ludzi myślących niestandardowo :-/

                                                    Przyznam sie bez bicia, ze kiedys zapytalam Ja jakim cudem udalo Jej sie zdac
                                                    mature z matematyki. Okazalo sie ze zdawala z biologii i jeszcze stwierdzila, ze
                                                    jest bardzo zdziwiona, ze na fizyce ma tyle zajec z matematyki bo nikt Jej tego
                                                    w liceum nie powiedzial. Dodam jeszcze, ze to byla studentka konczaca 2 rok
                                                    studiow.
                                                  • renepoznan Re: czytatałaś mojego maila? 19.06.07, 23:25
                                                    m-dyskretna napisała:

                                                    > > 1) 4/9= 2/3 bo "gore skrocilam przez 2, a dol przez 3"
                                                    >
                                                    > 2) 1/(nx)[cos nx + sin x] = 1/(nx)[snx(co + i)]= s(co +i)

                                                    No nie. Naprawdę????? :):):):) hehehehehehe
                                                  • m-dyskretna Re: czytatałaś mojego maila? 19.06.07, 23:49
                                                    > No nie. Naprawdę????? :):):):) hehehehehehe

                                                    No prosze, nawet humanistow potrafi rozbawic krolowa nauk :)
                                                  • lucyferciu Re: czytatałaś mojego maila? 19.06.07, 23:35
                                                    m-dyskretna napisała:


                                                    > 1) 4/9= 2/3 bo "gore skrocilam przez 2, a dol przez 3"

                                                    Oooooo. Widzę, że wkraczamy w sferę matematyki WYŻSZEJ;);)
                                                  • m-dyskretna Re: czytatałaś mojego maila? 19.06.07, 23:50
                                                    > Oooooo. Widzę, że wkraczamy w sferę matematyki WYŻSZEJ;);)

                                                    Raczej matematyki dla fizykow :))
                                                  • lucyfercia Re: czytatałaś mojego maila? 19.06.07, 23:46
                                                    m-dyskretna napisała:

                                                    > W kazdym razie, moge Tobie przytoczyc dwa inne kwiatki zademonstrowane calkiem
                                                    > serio przej jedna studentke fizyki :))
                                                    >
                                                    > 1) 4/9= 2/3 bo "gore skrocilam przez 2, a dol przez 3"
                                                    >
                                                    > 2) 1/(nx)[cos nx + sin x] = 1/(nx)[snx(co + i)]= s(co +i)

                                                    O ile przykład nr 1 jest powiedzmy dla mnie jakoś tam "zrozumiały", o tyle
                                                    przykład nr 2 już zdecydowanie pachnie "czarna magią" ;)
                                                  • renepoznan Re: czytatałaś mojego maila? 19.06.07, 23:49
                                                    lucyfercia napisała:
                                                    > > 1) 4/9= 2/3 bo "gore skrocilam przez 2, a dol przez 3"
                                                    > >
                                                    > > 2) 1/(nx)[cos nx + sin x] = 1/(nx)[snx(co + i)]= s(co +i)
                                                    >
                                                    > O ile przykład nr 1 jest powiedzmy dla mnie jakoś tam "zrozumiały", o tyle
                                                    > przykład nr 2 już zdecydowanie pachnie "czarna magią" ;)

                                                    Żartujesz? Przecież masz maturzystkę w domu? Nie musialaś sie uczyć tych tam
                                                    sinusów, cosinusów i inych? Jak maturę zdałaś?
                                                  • lucyferciu Re: czytatałaś mojego maila? 19.06.07, 23:51
                                                    lucyfercia napisała:

                                                    > O ile przykład nr 1 jest powiedzmy dla mnie jakoś tam "zrozumiały", o tyle
                                                    > przykład nr 2 już zdecydowanie pachnie "czarna magią" ;)

                                                    Już nie wybrzydzaj;) Wszak to właśnie ja uczyłem Cię czarnej magi.
                                                  • renepoznan Do M-Dyskretnej ! 21.06.07, 20:33
                                                    m-dyskretna napisała:

                                                    > > W kazdym razie, moge Tobie przytoczyc dwa inne kwiatki zademonstrowane
                                                    calkiem
                                                    > serio przej jedna studentke fizyki :))
                                                    >> 2) 1/(nx)[cos nx + sin x] = 1/(nx)[snx(co + i)]= s(co +i)

                                                    Pokazałem ten Twój drugi przyklad (pierwszy jest zbyt oczywisty) mojemu
                                                    młodszemu synowi(klasa mat-fiz) Początkowo zgłupiał a potem jak się zorientował
                                                    w czym rzecz to ryknął śmiechem i stwierdził, że w tym zadaniu jest wszystko w
                                                    porządku. Tylko jedna pomyłka nastapiła. To ta Twoja studentka pomyliła
                                                    kierunki studiów. Powinna studiować np sztuki plastyczne a nie fizykę.
                                                    :):):):):):)
                                                  • m-dyskretna Re: Do M-Dyskretnej ! 25.06.07, 22:55
                                                    > Pokazałem ten Twój drugi przyklad (pierwszy jest zbyt oczywisty) mojemu
                                                    > młodszemu synowi(klasa mat-fiz) Początkowo zgłupiał a potem jak się zorientował
                                                    > w czym rzecz to ryknął śmiechem i stwierdził, że w tym zadaniu jest wszystko w
                                                    > porządku. Tylko jedna pomyłka nastapiła. To ta Twoja studentka pomyliła
                                                    > kierunki studiów. Powinna studiować np sztuki plastyczne a nie fizykę.
                                                    > :):):):):):)

                                                    Niestety nie wiem czy te nieszczesna fizyke skonczyla. W kazdym razie bardzo Jej
                                                    utrudnilam zycie. I jakos tego nie zaluje.
                                                  • renepoznan Re: Dość makabry! 19.06.07, 20:51
                                                    lucyfercia napisała:
                                                    > A może pod tymi klapkami jego oczy sa czarne i mroczne tak jak jego dusza :))

                                                    Bu, buuuuuuuuuu. Nikt mnie nie lubi. Buuuuuuu
                                                    >
                                                  • m-dyskretna Re: Dość makabry! 19.06.07, 23:01
                                                    > Bu, buuuuuuuuuu. Nikt mnie nie lubi. Buuuuuuu

                                                    Horacynie tez juz podpadles ?!!! :)))
                                                  • renepoznan Re: Dość makabry! 19.06.07, 23:24
                                                    m-dyskretna napisała:

                                                    > > Bu, buuuuuuuuuu. Nikt mnie nie lubi. Buuuuuuu
                                                    >
                                                    > Horacynie tez juz podpadles ?!!! :)))

                                                    fakt. Poprawka. Horacyna lubi i mnie i sałatę. Nie wiem czy się jest czym
                                                    cieszyć. Ona taka interesowna.
                                                  • lucyfercia Re: Dość makabry! 19.06.07, 23:43
                                                    renepoznan napisał:

                                                    > Bu, buuuuuuuuuu. Nikt mnie nie lubi. Buuuuuuu

                                                    Ejże, chyba nie jest aż tak źle. No chyba, że podpadłeś również swoim cichym
                                                    wielbicielkom, o ile takowe jeszcze są ;)
                                                  • m-dyskretna Re: Dość makabry! 19.06.07, 23:51
                                                    > Ejże, chyba nie jest aż tak źle. No chyba, że podpadłeś również swoim cichym
                                                    > wielbicielkom, o ile takowe jeszcze są ;)

                                                    Wydaje mi sie ze Rene woli glosne wielbicielki. W koncu kazdy lubi byc chwalony
                                                    (i wielbiony), najlepiej publicznie.
                                                  • renepoznan Re: Dość makabry! 19.06.07, 23:51
                                                    lucyfercia napisała:
                                                    No chyba, że podpadłeś również swoim cichym
                                                    > wielbicielkom, o ile takowe jeszcze są ;)

                                                    Myslisz, że nie ma? :(:(:(:( A ja miałem jeszcze nadzieję. No tak. :( Nikt mnie
                                                    nie lubi. :(
                                                    Pójdę zjeść sobie truskaweczki ze śmietanką. Tyle mojego.
                                                    :(:(
                                                  • lucyfercia Re: Dość makabry! 19.06.07, 23:59
                                                    renepoznan napisał:

                                                    > Pójdę zjeść sobie truskaweczki ze śmietanką. Tyle mojego.
                                                    > :(:(

                                                    Truskaweczki są OK, ale śmietanka niestety jest niezdrowa. Nie zajadaj stresów
                                                    śmietanką. Są chyba lepsze sposoby :)
                                                  • m-dyskretna Re: Dość makabry! 20.06.07, 00:03
                                                    > Truskaweczki są OK, ale śmietanka niestety jest niezdrowa. Nie zajadaj stresów
                                                    > śmietanką. Są chyba lepsze sposoby :)

                                                    Wisnioweczka? Rene to typowy facet - lasuch, ktorego dopada ochota na slodkie
                                                    poznym wieczorem.
                                                  • lucyfercia Re: Dość makabry! 20.06.07, 00:05
                                                    m-dyskretna napisała:

                                                    > Wisnioweczka? Rene to typowy facet - lasuch, ktorego dopada ochota na slodkie
                                                    > poznym wieczorem.

                                                    To może jakiś miodzik pitny zagryzany króweczkami :)
                                                  • m-dyskretna Re: Dość makabry! 20.06.07, 00:14
                                                    > To może jakiś miodzik pitny zagryzany króweczkami :)

                                                    Calkiem mozliwe, ze Rene stoi w kaciku i w skrytosci pozera krowki. Pewnie
                                                    dlatego nam nie odpisuje - palce ma lepkie i boi sie zabrudzic klawiature.
                                                  • lucyfercia Re: Dość makabry! 20.06.07, 00:20
                                                    m-dyskretna napisała:

                                                    > > To może jakiś miodzik pitny zagryzany króweczkami :)
                                                    >
                                                    > Calkiem mozliwe, ze Rene stoi w kaciku i w skrytosci pozera krowki. Pewnie
                                                    > dlatego nam nie odpisuje - palce ma lepkie i boi sie zabrudzic klawiature.

                                                    No tak, jeśli są to tzw. "mordoklejki" to nie ma co się dziwić, że Rene milczy i
                                                    nie rusza paluszkami ;)
                                                  • dobrusia_to_ja Re: Dość makabry! 20.06.07, 00:56
                                                    lucyfercia napisała:

                                                    > No tak, jeśli są to tzw. "mordoklejki" to nie ma co się dziwić, że Rene milczy
                                                    > i
                                                    > nie rusza paluszkami ;)

                                                    Aż tak się posklejał?? No to żona będzie miała co robić;)
                                                  • m-dyskretna Re: Dość makabry! 20.06.07, 10:50
                                                    > Aż tak się posklejał?? No to żona będzie miała co robić;)

                                                    Nawet zona nie pomogla. Nadal jest posklejany :))
                                                  • renepoznan Re: Dość makabry! 20.06.07, 15:25
                                                    m-dyskretna napisała:
                                                    > Nawet zona nie pomogla. Nadal jest posklejany :))

                                                    No wiesz. Po propozycji Dobrusi (jak wyzej) to miałem co innego do roboty niż
                                                    stukać w klawiaturę. :)
                                                  • m-dyskretna Re: Dość makabry! 20.06.07, 15:42
                                                    > No wiesz. Po propozycji Dobrusi (jak wyzej) to miałem co innego do roboty niż
                                                    > stukać w klawiaturę.

                                                    Chyba Twoja zona miala cos innego do roboty (ale Ona i tak sie tutaj nie udziela
                                                    :(( ). Szorowanie pumeksem pomoglo? :)))
                                                  • renepoznan Re: Dość makabry! 20.06.07, 17:39
                                                    m-dyskretna napisała:
                                                    > :(( ). Szorowanie pumeksem pomoglo? :)))

                                                    Nie musiało. Gdybyś czytała ze zrozumieniem teksty humanistyczne a nie tylko
                                                    matematyczno-fizyczne tobyś zrozumiała, że sklejenie krówkami czy innym babskim
                                                    badziewiem nie wchodziło w grę. Ale tłumacz tu oczywistości kobiecie i to do
                                                    tego matematyczce. :):):):):)

                                                    A'propos kobiet. Znasz to:
                                                    16-letnia córka Kowalskich na swoje 16 urodziny dostała prezent od cioci z
                                                    Ameryki. Otworzyła go i jej oczom ukazała się walizeczka z zestawem do
                                                    makijażu. Ojciec popatrzył i powiedział:
                                                    - O jak miło... narzędzia wędkarskie!!
                                                    Na to córka razem z matką oburzone:
                                                    - No co ty Heniek, przecież do zestaw do makijażu... zobacz... tusze do rzęs,
                                                    cień do powiek, lakier do paznokci... itp...
                                                    Na to stary:
                                                    - No przecież mówię że zestaw wędkarski... same zobaczcie... same przynęty.
                                                  • renepoznan Re: Dość makabry! 20.06.07, 15:24
                                                    dobrusia_to_ja napisała:
                                                    > Aż tak się posklejał?? No to żona będzie miała co robić;)

                                                    Dobrusiu. Ty to zawsze jakieś erotyczne propozycje masz. :)
                                                  • dobrusia_to_ja Re: Dość makabry! 20.06.07, 18:16
                                                    renepoznan napisał:

                                                    > Dobrusiu. Ty to zawsze jakieś erotyczne propozycje masz. :)

                                                    Hmmm...?? Pomyślałam tylko, skoro jesteś tak posklejany, to ktoś musi Cię
                                                    porozklejać, a to nie takie proste;)
                                                  • renepoznan Re: Dość makabry! 20.06.07, 22:47
                                                    dobrusia_to_ja napisała:

                                                    > renepoznan napisał:
                                                    >
                                                    > > Dobrusiu. Ty to zawsze jakieś erotyczne propozycje masz. :)
                                                    >
                                                    > Hmmm...?? Pomyślałam tylko, skoro jesteś tak posklejany, to ktoś musi Cię
                                                    > porozklejać, a to nie takie proste;)

                                                    Byłoby nieproste gdybym był posklejany. Ale to tylko kolezanki obzerając się
                                                    krówkami popijanymi wisniówką przypisały swoje łakomstwo mnie.
                                                    Ale pomysł miałaś dobry!!!!!!
                                                    :):):):):):)
                                                  • m-dyskretna Re: Dość makabry! 20.06.07, 23:43
                                                    > Byłoby nieproste gdybym był posklejany. Ale to tylko kolezanki obzerając się
                                                    > krówkami popijanymi wisniówką przypisały swoje łakomstwo mnie.

                                                    Wczoraj wisniowki nie pilam. To bylo chianti. Krowki do wytrawnego nie pasuja.
                                                    A poza tym ja sie swojego lakomstwa nie wypieram. Dobrusia swiadkiem, ze kawe
                                                    zagryzam ciachem :))

                                                    > Ale pomysł miałaś dobry!!!!!!

                                                    A sam bys na to nie wpadl. Jakie to smutne Rene...
                                                  • renepoznan Re: Dość makabry! 20.06.07, 23:51
                                                    m-dyskretna napisała:
                                                    > A sam bys na to nie wpadl. Jakie to smutne Rene...

                                                    Miałem inny. Bardziej wyuzdany. Ale jak wiadomo Dobrusia łagodzi obyczaje:):):)
                                                  • m-dyskretna Re: Dość makabry! 20.06.07, 23:58
                                                    > Miałem inny. Bardziej wyuzdany. Ale jak wiadomo Dobrusia łagodzi obyczaje:):):)

                                                    Chciales torturowac Horacyne?! Biedne zwierzatko :(((
                                                  • renepoznan Re: Dość makabry! 21.06.07, 00:20
                                                    m-dyskretna napisała:
                                                    > Chciales torturowac Horacyne?! Biedne zwierzatko :(((

                                                    Niekoniecznie Horacynę i niekoniecznie torturować. Ale to nie dla grzecznych
                                                    dziewczynek z ciachami. :):)
                                                  • lucyfercia Re: Dość makabry! 21.06.07, 15:49
                                                    renepoznan napisał:
                                                    > Ale to nie dla grzecznych dziewczynek z ciachami. :):)

                                                    Czyli dla niegrzecznych dziewczynek bez ciastek ??? ;)
                                                  • renepoznan Re: Dość makabry! 21.06.07, 20:23
                                                    lucyfercia napisała:
                                                    > Czyli dla niegrzecznych dziewczynek bez ciastek ??? ;)

                                                    Jednak co diabelskie doświadczenie to doswiadczenie. Trafiłaś w dziesiatkę!!! :)
                                                  • renepoznan Więcej makabry! 21.06.07, 20:34
                                                    Może dla odmiany powiemy wiecej makabry!!!!!
                                                  • kiks4 Re: Więcej makabry! 21.06.07, 21:43
                                                    renepoznan napisał:

                                                    Pokazałem ten Twój drugi przyklad (pierwszy jest zbyt oczywisty) mojemu
                                                    młodszemu synowi(klasa mat-fiz) Początkowo zgłupiał a potem jak się zorientował
                                                    w czym rzecz to ryknął śmiechem i stwierdził, że w tym zadaniu jest wszystko w
                                                    porządku. Tylko jedna pomyłka nastapiła. To ta Twoja studentka pomyliła
                                                    kierunki studiów.
                                                    ---
                                                    Po kim dziedziczy Twoja latorośl tak cięty i dowcipny język? Jego ocena jest
                                                    doskonała- nic dodać, nic ując.
                                                  • renepoznan Re: Więcej makabry! 22.06.07, 09:17
                                                    kiks4 napisał:
                                                    > Po kim dziedziczy Twoja latorośl tak cięty i dowcipny język?

                                                    Jak to po kim? Masz wątpliwości? Oczywiście, że po mojej żonie!
                                                  • renepoznan Re: Więcej makabry! 23.06.07, 21:32
                                                    To jak jest na Twojej wsi Kiksie? Bo u mnie dzisiaj padało i nie mogłem
                                                    pracować - co mnie niesłychanie zmartwiło :):):):):)
                                                  • kiks4 mniej deszczu 23.06.07, 21:45
                                                    też padało- sąsiedzie przez miedzę! Tylko z rana trochę podłubałem przy mojej
                                                    szopce o potem musiałem się byczyć.
                                                    Strasznie tego nie lubię:-((
                                                    Liczę, że jutro deszcze przesuną się na wschód a u nas zaświeci piękne słoneczko.
                                                    A tak w ogóle- to dziś jest chyba najdłuższy dzień i powinno się palić ogniska i
                                                    uprawiać takie tam inne starosłowiańskie obrzędy. AA tu wokoło cisza. Zanikają
                                                    stare dobre obyczaje!
                                                  • renepoznan Re: mniej deszczu 23.06.07, 22:20
                                                    kiks4 napisał:

                                                    > > A tak w ogóle- to dziś jest chyba najdłuższy dzień i powinno się palić
                                                    ogniska
                                                    > i
                                                    > uprawiać takie tam inne starosłowiańskie obrzędy

                                                    Zwłaszcza te orgie seksualne w noc świętojańska są warte zachowania. :)
                                                  • kiks4 Re: mniej deszczu 23.06.07, 22:37
                                                    renepoznan napisał:
                                                    >
                                                    > Zwłaszcza te orgie seksualne w noc świętojańska są warte zachowania. :)
                                                    ---
                                                    u nas nic takiego nie widzę. Ale Twoja ziemia lednicka jest przesiąknięta
                                                    historia słowiańszczyzny, każda grudka ziemi nad jeziorem coś pamięta. Więc
                                                    rozejrzyj się- może coś przetrwało do naszych czasów? Jakaś tradycja. I jakby
                                                    co- napisz :-)))
                                                  • renepoznan Re: mniej deszczu 23.06.07, 22:41
                                                    kiks4 napisał:

                                                    > Jakaś tradycja. I jakby
                                                    > co- napisz :-)))

                                                    Ale to po 23 godzinie!!!!!
                                                  • kiks4 Re: mniej deszczu 23.06.07, 23:08
                                                    renepoznan napisał:

                                                    > Ale to po 23 godzinie!!!!!
                                                    ---
                                                    OK!
                                                  • kiks4 Re: mniej deszczu 24.06.07, 09:19
                                                    Teraz nie jestem pewien, kiedy uprawiano te orgie?
                                                    Noc świętojańska jest chyba dzisiaj- bo dzisiaj jest św. Jana. Jak to dobrze, że
                                                    nic wczoraj nie robiłem- wyszedł bym na głupka :-))
                                                  • renepoznan Re: mniej deszczu 24.06.07, 19:57
                                                    kiks4 napisał:

                                                    > Teraz nie jestem pewien, kiedy uprawiano te orgie?

                                                    Juz chciałem dac odpowiednie opisy i linki kiedy mnie uswiadomiono, że to
                                                    tradycje pogańskie i do tego pornografia słowiańska. Więc sie przestraszyłem,
                                                    że przeze mnie Redakcja GW moze zostać zamknieta za szerzenie treści
                                                    antychrzesciańskich i pornograficznych. A tego bym nie chciał.
                                                    Więc tylko skromnie wspomnę, że słowianie nie poważali dziewczyn - dziewic.
                                                    Uważali takie za nic nie warte jeżeli ich nikt nie chciał. Zatem noc
                                                    świętojańska - kupały była świetna okazja do tego by dziewczyny mogły podnieść
                                                    swoja wartość w oczach naszych przodków. :):):):)
                                                  • kiks4 Re: mniej deszczu 24.06.07, 22:37
                                                    renepoznan napisał:
                                                    > Juz chciałem dac odpowiednie opisy i linki kiedy mnie uswiadomiono, że to
                                                    > tradycje pogańskie i do tego pornografia słowiańska. Więc sie przestraszyłem,
                                                    > że przeze mnie Redakcja GW moze zostać zamknieta za szerzenie treści
                                                    > antychrzesciańskich i pornograficznych.
                                                    -
                                                  • renepoznan Re: mniej deszczu 25.06.07, 08:54
                                                    kiks4 napisał:
                                                    > Tylko skąd brać dziewice?

                                                    I to podstawowe, rzekłbym fundamentalne pytanie.
                                                    Z utęsknieniem czekam kiedy wreszcie te lwy przed Operą zaryczą. Ale zaczynam
                                                    tracic nadzieję.
                                                    Choć dziewczyny twierdzą, że to nasza (mężczyzn) wina. Nie rozumiem
                                                    dlaczego. ????????????
                                                    :):):):)
                                                  • m-dyskretna Re: mniej deszczu 25.06.07, 23:02
                                                    > Liczę, że jutro deszcze przesuną się na wschód a u nas zaświeci piękne słoneczko
                                                    > A tak w ogóle- to dziś jest chyba najdłuższy dzień i powinno się palić ogniska i
                                                    > uprawiać takie tam inne starosłowiańskie obrzędy. AA tu wokoło cisza. Zanikają
                                                    > stare dobre obyczaje!

                                                    U mnie padalo, ale tylko troszeczke. Pracowac mozna bylo, a deszcz mnie ucieszy
                                                    bo wlasnie meczylam sie z trawnikiem.

                                                    W najkrotsza noc w roku oczywiscie przepalilam w kominku. Co prawda bylo cieplo,
                                                    wiec musialam otworzyc okna :))
                                                  • kiks4 Re: mniej deszczu 25.06.07, 23:10
                                                    m-dyskretna napisała:
                                                    > W najkrotsza noc w roku oczywiscie przepalilam w kominku. Co prawda bylo cieplo
                                                    > wiec musialam otworzyc okna :))
                                                    ---
                                                    a ja nadal nie wiem, kiedy nalezy robić te orgie- czy 23 czerwca czy 24 czyli na
                                                    św. Jana? Przez te wątpliwości na wszelki wypadek nic w tym roku nie robiłem. W
                                                    minionych także :-((
                                                  • m-dyskretna Re: mniej deszczu 26.06.07, 11:08
                                                    > a ja nadal nie wiem, kiedy nalezy robić te orgie- czy 23 czerwca czy 24 czyli na
                                                    > św. Jana? Przez te wątpliwości na wszelki wypadek nic w tym roku nie robiłem. W
                                                    > minionych także :-((

                                                    W wigilie dnia sw. Jana.
                                                  • kiks4 Re: mniej deszczu 26.06.07, 19:51
                                                    m-dyskretna napisała:

                                                    > W wigilie dnia sw. Jana.
                                                    ----
                                                    Wielkie dzieki. Jeśli tylko do przyszłego roku nie zapomnę....
                                                  • renepoznan Re: mniej deszczu 26.06.07, 22:14
                                                    kiks4 napisał:
                                                    > Wielkie dzieki. Jeśli tylko do przyszłego roku nie zapomnę....

                                                    Czyzbyś w przyszłym roku planował ognisko i zaproszenie Dobrusi, M-D i innych
                                                    Pań na orgię??????????
                                                    Hmmmmm. Ciekawe. Ciekawe.
                                                  • m-dyskretna Re: mniej deszczu 26.06.07, 22:17
                                                    > Czyzbyś w przyszłym roku planował ognisko i zaproszenie Dobrusi, M-D i innych
                                                    > Pań na orgię??????????
                                                    > Hmmmmm. Ciekawe. Ciekawe.

                                                    Zazdroscisz?
                                                  • renepoznan Re: mniej deszczu 26.06.07, 22:30
                                                    m-dyskretna napisała:
                                                    > Zazdroscisz?

                                                    Ależ skąd. Nigdy nie bedę zazdrościł Kiksowi. Zazdroscić koledze forumowemu? Za
                                                    kogo mnie masz?
                                                  • renepoznan Umarł Maciek, umarł 28.06.07, 08:45
                                                    i juz się nie rusza ...

                                                    Nie wiem dlaczego to mi przyszło do głowy jak obserwuję ten wątek.
                                                    :)
                                                  • lucyfercia Re: Umarł Maciek, umarł 28.06.07, 13:37
                                                    renepoznan napisał:

                                                    > i juz się nie rusza ...
                                                    > Nie wiem dlaczego to mi przyszło do głowy jak obserwuję ten wątek.
                                                    > :)

                                                    Czyżbyś miał siebie na myśli? ;)
                                                  • kiks4 Re: Umarł Maciek, umarł 28.06.07, 15:40
                                                    > renepoznan napisał:
                                                    >
                                                    > > i juz się nie rusza ...
                                                    ---
                                                    Ale ciąg dalszy tej piosenki wszyscy znają:
                                                    Umarł watek, umarł
                                                    już leży na desce
                                                    Jakby napisali
                                                    podskoczył by jeszcze!
                                                  • m-dyskretna Re: Umarł Maciek, umarł 28.06.07, 16:42
                                                    > Ale ciąg dalszy tej piosenki wszyscy znają:
                                                    > Umarł watek, umarł
                                                    > już leży na desce
                                                    > Jakby napisali
                                                    > podskoczył by jeszcze!

                                                    Jak mawial pewien Pan, ktorego ksiazki juz wkrotce nie znajdziemy na liscie
                                                    lektur szkolnych - nigdy nie jest tak zle, zeby nie mogloby byc jeszcze gorzej.
                                                  • lucyfercia Re: Umarł Maciek, umarł 28.06.07, 16:43
                                                    kiks4 napisał:
                                                    > ---
                                                    > Ale ciąg dalszy tej piosenki wszyscy znają:
                                                    > Umarł watek, umarł
                                                    > już leży na desce
                                                    > Jakby napisali
                                                    > podskoczył by jeszcze!

                                                    I skakałby w górę do samego nieba,
                                                    wołając radośnie - tego mi potrzeba!
                                                  • kiks4 Re: Umarł Maciek, umarł 28.06.07, 17:30
                                                    lucyfercia napisała:

                                                    > I skakałby w górę do samego nieba,
                                                    > wołając radośnie - tego mi potrzeba!
                                                    ---
                                                    Podskoczył by w górę
                                                    tam, gdzie księżyc, gwiazdy
                                                    jeszcze tu nie było
                                                    takiej ostrej jazdy
                                                    I szybuje w górę
                                                    gdzie niebo, obłoki
                                                    wszystkie inne wątki
                                                    to są przy nim ćwoki

                                                    A jak mi nie dacie
                                                    czegoś na wstrzymanie
                                                    będę pisał wierszem
                                                    przez obiad, kolację
                                                    nockę i śniadanie
                                                    Taki ze mnie rymarz
                                                    moje drogie Panie!
                                                  • renepoznan Re: Umarł Maciek, umarł 28.06.07, 23:34
                                                    kiks4 napisał:
                                                    > A jak mi nie dacie
                                                    > czegoś na wstrzymanie
                                                    > będę pisał wierszem
                                                    > przez obiad, kolację
                                                    > nockę i śniadanie
                                                    > Taki ze mnie rymarz
                                                    > moje drogie Panie!

                                                    Takie nieszczęscie :(:(:(:(:( I to przeze mnie:(:(:(:( Koksie wybacz!!!!!!! Nie
                                                    chciałem ;(;(;(;(
                                                  • kiks4 Re: Umarł Maciek, umarł 29.06.07, 00:07
                                                    renepoznan napisał:


                                                    > Takie nieszczęscie :(:(:(:(:( I to przeze mnie:(:(:(:( Koksie wybacz!!!!!!! Nie
                                                    >
                                                    > chciałem ;(;(;(;(
                                                    ---
                                                    No dobrze, dobrze. Juz mi przeszło. Napiłem sie redbulla- jeden kieliszek - jak
                                                    radziła Lucyfercia i idę spac. Nic Ci już nie grozi z mojej strony:-)))
                                                  • renepoznan Re: Umarł Maciek, umarł 29.06.07, 10:26
                                                    kiks4 napisał:
                                                    > No dobrze, dobrze. Juz mi przeszło. Napiłem sie redbulla- jeden kieliszek -
                                                    jak
                                                    > radziła Lucyfercia i idę spac. Nic Ci już nie grozi z mojej strony:-)))

                                                    Ufff. Ulżyło mi. O siebie się nia bałem. Jestem odporny. Bałem się, że nasze
                                                    Panie nie wytrzymaja mocy rażenia Twojej poezji. Mogłaby nasza słuzba zdrowia
                                                    nie wytrzymać gwałtownego napływu do szpitali forumowiczów. :):):):):)
                                                  • kiks4 Re: Umarł Maciek, umarł 30.06.07, 19:50
                                                    Właśnie wróciłem z żoną pierwszej w życiu samochodowej wyprawy w okolice Tucholi.
                                                    Głównym celem było obejrzenie IXI wiecznego cudu techniki- dwupoziomowego
                                                    skrzyżowania dróg wodnych. Dołem płynie naturalny ciek- Struga Czerska, górą 11
                                                    metrów wyżej wolniutko toczy swe wody kanał Brdy, w założeniu mający służyć do
                                                    nawadniania łąk, dostarczających siana koniom armii pruskiej.
                                                    cypher.tuchola.pl/fojutowo/index.php?odn=id003
                                                    Dzisiejsza wyprawa mimo deszczowej pogody była interesująca i polecam- jeśli
                                                    ktoś nie widział polskiego (pruskiego?) akweduktu...
                                                    Czy znacie jeszcze jakieś ciekawostki w zasięgu jednodniowej wyprawy
                                                    samochodowej, jeśli tak- proszę o podpowiedź!
                                                  • renepoznan Re: Umarł Maciek, umarł 30.06.07, 20:43
                                                    kiks4 napisał:
                                                    > Czy znacie jeszcze jakieś ciekawostki w zasięgu jednodniowej wyprawy
                                                    > samochodowej, jeśli tak- proszę o podpowiedź!

                                                    To zależy co Ciebie interesuje?
                                                    Polecałbym Chełmno nad Wisłą - a zwłaszcza obecny tymczasowy most na
                                                    Wiśle :):):):):) Jak jedzie przed Tobą coś ciężkiego to deski tak skakają, że
                                                    mozna głupio sie poczuć. A co któraś jest pęknieta. :):) Świetne uczucie.
                                                    Bliżej - z spraw technicznych to chyba muzeum kolejki w Wenecji - ale to pewno
                                                    znasz.
                                                    Święta Góra pod Gostyniem.
                                                  • kiks4 Re: Umarł Maciek, umarł 30.06.07, 23:17
                                                    renepoznan napisał:

                                                    > Bliżej - z spraw technicznych to chyba muzeum kolejki w Wenecji - ale to pewno
                                                    > znasz.
                                                    ---
                                                    Tak- w Wenecji - dawnej siedzibie Diabła Weneckiego a obecnej- muzeum kolei
                                                    wąskotorowych byliśmy przed laty. W ubiegłym tygodniu w ramach poznawania
                                                    kolejnych regionów przejeżdżaliśmy także przez pobliska Gąsawę, miejsce
                                                    historycznego zjazdu książąt dzielnicowych, gdzie dla upamiętnienia śmierci
                                                    księcia Leszka Białego stoi dziś jego posąg. I jest rzeczywiście biały,
                                                    pomalowany świetną farba emulsyjną. Nawet jego koń jest biały.
                                                    Na zboczenie do Wenecji tym razem moja lepsza połowa sie nie zgodziła, bo
                                                    wiedziała czym grozi dopuszczenie mnie w pobliże starych urządzeń technicznych.
                                                  • renepoznan Gratulacje Kiksie z okazji 1200 wpisu! 01.07.07, 11:33
                                                    JW.
                                                  • kiks4 Re: Gratulacje Kiksie z okazji 1200 wpisu! 01.07.07, 12:15
                                                    Dzięki za gratulacje- choć raz sie mi udało z zaskoczenia.
                                                    Ale przy okazji Cię wykorzystam. Pamiętam z lat studenckich, gdy na przedmiocie
                                                    pod tytułem: Metodyka nauczania chemii prof. Kapitańczyk opowiadał nam barwnie
                                                    historie poznańskie.
                                                    Jedna z nich przypomniała mi się, gdy wczoraj oglądałem pomnik Leszka Białego,
                                                    cały pomalowany na biało.
                                                    W jednym z poznańskich kościołów artysta otrzymał zlecenie na wymalowanie 12
                                                    apostołów. Sumiennie zlecenie realizował, a gdy doszło do Jakuba Większego, syna
                                                    Zebedeusza, po łacinie Iacobus Major- wymalował mu pagony na ramionach oraz dwie
                                                    belki i gwiazdkę. Jak major- to major.
                                                    Czy wiesz- w którym kościele znajdowało się ( a może znajduje się) to znakomite
                                                    malowidło?
                                                  • kiks4 druga anegdota prof. Kapitańczyka 01.07.07, 12:32
                                                    zanim zapomnę- zacytuję drugą z zapamiętanych historyjek Profesora.
                                                    W międzywojennym Poznaniu głodujący a sprytny student historii dowiedział się,
                                                    że żyją tu dwie bogate starsze panie, niezamężne siostry, które mimo oczywistych
                                                    korzeni mieszczańskich chciały koniecznie do odziedziczonego majątku doszukać
                                                    się szlacheckich przodków.
                                                    Spryciula ów udał się więc do owych panien i opowiedział, że jako historyk badał
                                                    dzieje odsieczy wiedeńskiej widzianej oczyma Turków. Opanowawszy język turecki
                                                    studiował raporty wezyrów w oryginale.
                                                    I wśród nich znalazł taki oto zapisek w języku tureckim:
                                                    Ałaim, ałaim aisak u ypud aisarak
                                                    co po polsku znaczy: a najwięcej naszych braci zabił pod Wiedniem dzielny rycerz
                                                    z Poznania niejaki ......
                                                    i tu podał nazwisko owych panien.
                                                    Uszczęśliwione nagrodziły studentowi hojnie jego trud oraz zapewniły wsparcie aż
                                                    do końca jego nauki.
                                                    I nigdy nie wpadły na to, by przeczytać każdy z wyrazów "tureckich" od tyłu do
                                                    przodu.
                                                  • renepoznan Re: Gratulacje Kiksie z okazji 1200 wpisu! 01.07.07, 22:12
                                                    kiks4 napisał:

                                                    > > Czy wiesz- w którym kościele znajdowało się ( a może znajduje się) to
                                                    znakomite
                                                    > malowidło?

                                                    Nie mam pojecia. Nie słyszałem tej anegdoty. Ale jest kapitalna - zesztą obie.
                                                    Bo ostatecznie major to major. nalezy oddać cesarzowi co cesarskie. Nieprawdaż?
                                                    Troche się tylko zastanawiam nad jej prawdziwoscią - czy ktoś by tolerował te
                                                    pagony??????? Księża rzadko przejawiają poczucie humoru w tym zakresie :):)
                                                  • renepoznan Gdzie jest M-D ? 02.07.07, 22:22
                                                    Cos jej dawno nie było w tym wątku?
                                                    A poza tym podbijam.
                                                  • kiks4 Re: Gdzie jest M-D ? 02.07.07, 23:14
                                                    Coś pisali ostatnio, że Niemcy podbijają oferty dla matematyków chętnych do
                                                    nauczania ich przychówku; ponoć maja płacić 3000 euro na miesiąc. Toć tyle
                                                    polski nauczyciel matematyki nie wyciągnie w Polsce, nawet z korkami.
                                                    Jedyna nadzieja, że na forum można pisać także pracując za granicami. Exemplum-
                                                    pan,nikt. Chociaż dawno go nie widziałem.
                                                    Jacek- daj głos!!! Nie wstydź się za PiS. Już Ci wybaczamy chwilę słabości!
                                                  • kiks4 wierzę w prawdziwośc anegdoty 02.07.07, 23:28
                                                    renepoznan napisał:
                                                    Troche się tylko zastanawiam nad jej prawdziwoscią - czy ktoś by tolerował te
                                                    pagony??????? Księża rzadko przejawiają poczucie humoru w tym zakresie :):)
                                                    ---
                                                    Poczucia humoru nie oczekiwał bym. Ale braku spostrzegawczości- tak. Dowód:
                                                    Poprzedni banknot 50 złotowy przedstawiał- jak pamiętamy gen. Karola
                                                    Świerczewskiego. I gdybym tego gdzieś nie wyczytał- to pomimo częstego z nim
                                                    kontaktu nie zauważył bym, że na jednym z generalskich pagonów nie ma wężyka i
                                                    gwiazdek. Błędu nie zauważył artysta, nie zauważyli bankowcy, nie zauważyli
                                                    drukarze. SB zapewne też- a było wyczulone na akty dywersji ideologicznej. I
                                                    zapewne zdecydowana większość użytkowników tych banknotów.
                                                    Artysta sie potem tłumaczył. że wiernie zrysowywał postać z kiepskiej jakości
                                                    fotografii; czarno- białej oczywiście. I na tej fotografii jedno ramie generała
                                                    tonęło w mroku. Nie wiedział zatem, jak wyglądają dystynkcje na tym pagonie. Bo
                                                    na tym jaśniej oświetlonym widać było wyraźniej więc mógł je narysować.
                                                    I tym sposobem aż do denominacji polskiej złotówki w 1995 roku bodajże- generał
                                                    był półgenerałem.
                                                  • m-dyskretna Re: Gdzie jest M-D ? 03.07.07, 11:05
                                                    > Coś pisali ostatnio, że Niemcy podbijają oferty dla matematyków chętnych do
                                                    > nauczania ich przychówku; ponoć maja płacić 3000 euro na miesiąc. Toć tyle
                                                    > polski nauczyciel matematyki nie wyciągnie w Polsce, nawet z korkami.
                                                    > Jedyna nadzieja, że na forum można pisać także pracując za granicami. Exemplum-
                                                    > pan,nikt. Chociaż dawno go nie widziałem.

                                                    Ty mi jednak zle zyczysz Kiksie :(((( Ani jednego dnia nie przepracowalam w szkole
                                                    i nie zamierzam zmieniac tego stanu. Nawet nie mam papierow uprawniajacych mnie
                                                    do pracy w szkole. Na uczelni wyzszej moge pracowac ale podwladna min. Giertycha
                                                    byc nie moge.
                                                  • kiks4 Re: Gdzie jest M-D ? 03.07.07, 11:28
                                                    m-dyskretna napisała:
                                                    Ty mi jednak zle zyczysz Kiksie :((((
                                                    ---
                                                    Przecież wiesz że nikomu nie życzę źle. Praca w szkole nie jest taka zła- kilka
                                                    lat dorabiałem w liceum. I nie wspominam tego okresu źle. Jeśli potrafisz
                                                    dotrzeć do młodych ludzi- umieją się odwzajemnić.
                                                    Tyle tylko, że nie było wtedy Giertycha. Prawdę powiedziawszy nawet nie wiem,
                                                    kto był ministrem oświaty wówczas.
                                                  • m-dyskretna Re: Gdzie jest M-D ? 03.07.07, 11:49
                                                    > Przecież wiesz że nikomu nie życzę źle. Praca w szkole nie jest taka zła- kilka
                                                    > lat dorabiałem w liceum. I nie wspominam tego okresu źle. Jeśli potrafisz
                                                    > dotrzeć do młodych ludzi- umieją się odwzajemnić.

                                                    Byc moze, ale to trzeba lubic i miec cierpliwosc. Co prawda moi studenci
                                                    oceniali mnie w anonimowych ankietach calkiem dobrze, mimo ze marudzili ze duzo
                                                    wymagam
                                                    i ze nie bylo latwo zdobyc zaliczenie. Ale zdaje sie ze uniwersytet i liceum, to
                                                    jednak dwie rozne bajki. A poza tym uczenie tego samego przez kilka lat jest
                                                    troche nudne :(
                                                  • kiks4 Re: Gdzie jest M-D ? 03.07.07, 12:08
                                                    m-dyskretna napisała:
                                                    A poza tym uczenie tego samego przez kilka lat jest
                                                    > troche nudne :(
                                                    ---
                                                    oczywiście- nie można porównywać liceum z uczelnią wyższą.
                                                    Ale powiedz mi- czy Ty co roku uczysz czegoś innego??
                                                  • m-dyskretna Re: Gdzie jest M-D ? 03.07.07, 13:30
                                                    > oczywiście- nie można porównywać liceum z uczelnią wyższą.
                                                    > Ale powiedz mi- czy Ty co roku uczysz czegoś innego??

                                                    Ja juz jakis czas temu zrezygnowalam z uczelni :)
                                                    Jednego przedmiotu uczylam nie dluzej niz 3 semestry, potem wybieralam inny.
                                                    No i mialam wieksza swobode w doborze materialu niz w szkole.
                                                  • renepoznan Re: Gdzie jest M-D ? 03.07.07, 16:28
                                                    m-dyskretna napisała:

                                                    > podwladna min. Giertych
                                                    > a
                                                    > byc nie moge.

                                                    czemy Wy tak nie lubicie Ministra Giertycha? On się tak stara by "podwładni" mu
                                                    się nie nudzili. A Wy tego nie doceniacie. :):)
                                                  • m-dyskretna Re: Gdzie jest M-D ? 03.07.07, 22:52
                                                    > czemy Wy tak nie lubicie Ministra Giertycha? On się tak stara by "podwładni" mu
                                                    > się nie nudzili. A Wy tego nie doceniacie. :):)

                                                    Najzwyczajniej w swiecie podziwiam ministra za przekonanie, ze mundurki i brak
                                                    Ferdydurke na liscie liscie lektur uzdrowia oswiate.
                                                    I jednoczesnie przypomina mi sie dialog pomiedzy moja kolezanka z klasy (wnuczka
                                                    i corka senatora) z kolezanka z klasy wyzej (corka posla).
                                                    P: Masz moze w domu Proces Kafki?
                                                    S: Byc moze mam, ale kto to napisal?
                                                  • m-dyskretna Re: Więcej makabry! 25.06.07, 22:57
                                                    > Jak to po kim? Masz wątpliwości? Oczywiście, że po mojej żonie!

                                                    Pewnie, ze nie mamy. Naukowcy twierdza, ze inteligencje dziedziczy sie po matce.
                                                    A w koncu zlosliwosc jest oznaka inteligencji :))
                                                  • renepoznan Re: Dość makabry! 20.06.07, 23:54
                                                    m-dyskretna napisała:

                                                    > A poza tym ja sie swojego lakomstwa nie wypieram. Dobrusia swiadkiem, ze kawe
                                                    > zagryzam ciachem :))

                                                    To dlatego umawiasz się na Starym Rynku? - tam gdzie sa te
                                                    ławy? :):):):):):):):)
                                                  • m-dyskretna Re: Dość makabry! 20.06.07, 23:57
                                                    > To dlatego umawiasz się na Starym Rynku? - tam gdzie sa te ławy? :):):):):):):):)

                                                    Sugerujesz, ze pojedyncze krzeslo nie wytrzymuje mojej wagi?
                                                  • renepoznan Re: Dość makabry! 21.06.07, 00:19
                                                    m-dyskretna napisała:

                                                    > Sugerujesz, ze pojedyncze krzeslo nie wytrzymuje mojej wagi?

                                                    Czy ja coś mówiłem? To Ty wnioski wyciagasz z wiekszej niz moja znajomosci
                                                    problemu. :):):):)
                                                  • lucyfercia Re: Dość makabry! 21.06.07, 15:45
                                                    renepoznan napisał:

                                                    > Byłoby nieproste gdybym był posklejany. > Ale pomysł miałaś dobry!!!!!!
                                                    > :):):):):):)

                                                    Z rozklejaniem się solo czy przy pomocy kogoś ???

                                                    > Ale to tylko kolezanki obzerając się krówkami popijanymi wisniówką przypisały
                                                    swoje łakomstwo mnie.

                                                    Nieprawda!!! Przecież to ty Rene stałeś w kąciku cichutko jak ta myszka i w
                                                    tajemnicy przed domownikami zajadałeś się krówkami i popijałeś je wiśnióweczką.
                                                    Ponoć Horacyna cię nakryła ;)
                                                  • renepoznan Re: Dość makabry! 20.06.07, 15:23
                                                    m-dyskretna napisała:
                                                    Rene to typowy facet - lasuch, ktorego dopada ochota na slodkie
                                                    > poznym wieczorem.

                                                    Całkowite pudło. Poza truskawkami lub jagodami z mlekiem lub smietaną to
                                                    słodyczy w zasadzie nie jadam. Mogą dla, mmnie nie istnieć. Ku rozpaczy mojej
                                                    zony, której wypieków nigdy nie doceniam. :(
                                                  • renepoznan Re: Dość makabry! 20.06.07, 15:20
                                                    lucyfercia napisała:
                                                    > Truskaweczki są OK, ale śmietanka niestety jest niezdrowa. Nie zajadaj stresów
                                                    > śmietanką. Są chyba lepsze sposoby :)

                                                    Niestety zapicie się na smierć wiśnióweczką to raczej nie mój styl. Zatem
                                                    pozostaje śmietanka. Co zrobić. Nikt mnie nie lubiiiiii.
                                                  • renepoznan Re: yahoo- 17.05.07, 16:59
                                                    m-dyskretna napisała:
                                                    > Juz wczesniej sie domyslalam, ze czasami lubisz zaczac dzien od lamania
                                                    kolem..

                                                    Eeee, nie. Łamanie kołem deformuje ciałko duszyczki.
                                                    > .
                                                    > A co ze strzygami?
                                                    Strzygi sa szpetne.
                                                  • m-dyskretna Re: lustrowanie 12.05.07, 13:25
                                                    > Poza tym o 4.30 to zachlapałbym krwią całą łazienkę (ot, takie stwierdzenie z
                                                    > dreszczykiem) :)

                                                    Czy te zaburzenia krzepliwosci krwi wystepuja u Ciebie tylko okresowo w ciagu
                                                    dnia? Czy to mozna leczyc... :)))
                                                  • yahoo_poznan Re: lustrowanie 12.05.07, 16:06
                                                    Czy te zaburzenia krzepliwosci krwi wystepuja u Ciebie tylko okresowo w ciagu
                                                    > dnia? Czy to mozna leczyc... :)))

                                                    Spieszę wyjaśnić...
                                                    To nie chodzi o brak krzepliwości krwi [ :) dziękuję za troskę ], a raczej o
                                                    poranną, nieskoordynowaną pracę rąk i rozmazaną jasność widzenia :)
                                                    Czy można to leczyć? Obawiam się, że nie :)
                                                  • renepoznan Re: lustrowanie 12.05.07, 09:04
                                                    kiks4 napisał:

                                                    > m-dyskretna napisała:
                                                    >
                                                    > > > Z tego co mi wiadomo to jak w końcu i na Ciebie przyjdzie kolej
                                                    > ----
                                                    > Nie musimy się lustrować- orzekł dzisiaj TK.

                                                    Kto nie musi to nie musi. Ale Wy faktycznie nie musicie. No i nigdy się nie
                                                    dowiemy kto z forum był agentem a kto nie. Co za tragedia. :(:(:(:(
                                                    :):):):)
                                                  • yahoo_poznan Re: lustrowanie 12.05.07, 16:02
                                                    Z pewnością agentem był Kiks i ja, przyznaliśmy się przecież , że wielokrotnie
                                                    donosiliśmy :)
                                                  • Gość: uczeńIP.icpnet.pl zdążycie wrócić ze WSI zanim>bamberki<zaleją świat IP: *.icpnet.pl 03.07.07, 20:56
                                                    serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34309,4285533.html
                                                    w tym mieście skretynieli z kretesem!!!
                                                  • renepoznan Re: zdążycie wrócić ze WSI zanim>bamberki< 03.07.07, 21:12
                                                    Gość portalu: uczeńIP.icpnet.pl napisał(a):

                                                    > serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34309,4285533.html
                                                    > w tym mieście skretynieli z kretesem!!!

                                                    To nie mieszkańcy skretynieili i całkowicie zerwali kontakt z rzeczywistoscią.
                                                    To tylko jedna redakcja. Nie wiem czym im się Poznań i Bambrzy narazili ale
                                                    wyraźnie narazili. :)
                                                  • dobrusia_to_ja Re: zdążycie wrócić ze WSI zanim>bamberki< 03.07.07, 23:06
                                                    Te "Bamberki" są potworne.
                                                  • renepoznan Re: zdążycie wrócić ze WSI zanim>bamberki< 04.07.07, 19:50
                                                    dobrusia_to_ja napisała:

                                                    > Te "Bamberki" są potworne

                                                    A czy to wogóle sa Bamberki???????????
                                                  • dobrusia_to_ja Re: zdążycie wrócić ze WSI zanim>bamberki< 05.07.07, 00:12
                                                    renepoznan napisał:

                                                    > dobrusia_to_ja napisała:
                                                    >
                                                    > > Te "Bamberki" są potworne
                                                    >
                                                    > A czy to wogóle sa Bamberki???????????

                                                    Ta w ogóle, to nie są, dlatego ujęłam to słowo w cudzysłów. Raczej przypominają
                                                    dmuchaną lalę z Majewskiego.
                                                  • renepoznan Re: zdążycie wrócić ze WSI zanim>bamberki< 05.07.07, 10:48
                                                    A przede wszystkim w proponowanej wersji nikomu sie nie skojarzą z Poznaniem.
                                                    Ktos w GW kompletnie i całkowicie nie pomyślał.
                                                  • kiks4 Bamberka 05.07.07, 13:04
                                                    Posążek Bamberki wystawił własnym sumptem winiarz- Leopold Goldenring w roku
                                                    1916. W zamyśle miała być reklamą jego firmy a postać Bamberki wybrano z uwagi
                                                    na zatrudnianie w tejże winiarni pracownic bamberskiego rodu.*)
                                                    Bądźmy szczerzy- nie jest więc rzeźba elementem związanym z wielowiekowa
                                                    tradycją Poznania- raczej sympatyczną ciekawostką etnograficzną. Więc wybieranie
                                                    jej na symbol Poznania w okresie Euro 2012 to grube nieporozumienie.
                                                    To tak , jakby dzisiaj ktoś baner reklamowy potraktował jak sztandar i niósł
                                                    dumnie nad głową.
                                                    Podobnie koziołki: aparaturę zainstalowali Niemcy przed I Wojną Światową. Więc
                                                    używanie go jako symbolu polskości Poznania jest takie sobie.

                                                    *) informacje zaczerpnąłem z Zb. Zakrzewskiego: Ulicami mojego Poznania.
                                                  • renepoznan Re: Bamberka 05.07.07, 15:10
                                                    Pełna zgoda kiksie co do Bamberki - która zresztą wcale nie jest ubrana w
                                                    strój bamberski ale podobno szamotulski. Ale na strojach ludowych to ja się nie
                                                    znam.

                                                    Natomiast poprawka co do koziołków.
                                                    Koziołki na wiezy ratuszowej zostały po raz pierwszy zainstalowane w 1551r
                                                    przez zegarmistrza Wolfa z Gubina. Działały do 1675r gdy zostały zniszczone w
                                                    pozarze. Zainstalowanie nowego zegara w 1910-13 było przywróceniem pamieci o
                                                    tamtym starym zegarze. Masz o tyle rację, że zwyczaj tych ruchomych figurek
                                                    przy zegarach przywedrował do nas z Niemiec. Ale tradyzja jest u nas dośc
                                                    stara - choc z długą przerwą. Przywrócenie tej tradycji uważam za jeden z
                                                    lepszych pomysłów niemieckiej Rady Miasta.
                                                  • kiks4 Koziołki + zagadka 05.07.07, 16:40
                                                    Dzięki - Rene- za wyjaśnienie odnośnie Koziołków. Z większa radością będę
                                                    patrzył na codzienny tłum turystów, gromadzących się na Starym Rynku przed
                                                    12-tą w południe.
                                                    A przy okazji zagadka dla młodzieży- Ciebie Rene mimo młodego wieku wyłączam:
                                                    Jeżeli jest w Poznaniu Stary Runek to gdzie jest Nowy Rynek?
                                                  • kiks4 Re: Koziołki + zagadka 05.07.07, 16:42
                                                    Za szybko nacisnąłem >ENTER<. Rene wyłaczam bo zapraszam do jury!
                                                  • renepoznan JA WIEM! JA WIEM! 05.07.07, 17:16
                                                    JA WIEM! JA WIEM!
                                                    Eeee. Nie mogę wziąść udziału :(:(:(:(:(
                                                  • m-dyskretna Re: Koziołki + zagadka 05.07.07, 18:33
                                                    > A przy okazji zagadka dla młodzieży- Ciebie Rene mimo młodego wieku wyłączam:
                                                    > Jeżeli jest w Poznaniu Stary Runek to gdzie jest Nowy Rynek?

                                                    Plac Kolegiacki?
                                                  • renepoznan Re: Koziołki + zagadka 05.07.07, 19:26
                                                    m-dyskretna napisała:

                                                    > Plac Kolegiacki?

                                                    Hm. Nie wiem jak kiks ale ja kłaniam się w pas koleżance. Brawo.

                                                    To może inna zagadka - chyba prosta. Gdzie w Poznaniu jest Musza góra?
                                                  • kiks4 Re: Koziołki + zagadka 05.07.07, 20:00
                                                    Brawo M-D. Zajęłaś niekwestionowane pierwsze miejsce w naszym konkursie
                                                    historycznym. Nagrodę wymyśli i wręczy Przewodniczący Jury- czyli Rene.
                                                    A JA WIEM, GDZIE BYłA MUSZA GóRA, JA WIEM!!!
                                                  • m-dyskretna Re: Koziołki + zagadka 05.07.07, 20:57
                                                    > To może inna zagadka - chyba prosta. Gdzie w Poznaniu jest Musza góra?

                                                    Hmmmm ... Plac Wolnosci?
                                                  • kiks4 Re: Koziołki + zagadka 05.07.07, 21:07
                                                    m-dyskretna napisała:
                                                    >
                                                    > Hmmmm ... Plac Wolnosci?
                                                    ----
                                                    Bingo!!! Dobra jesteś!
                                                    A teraz pytanie bardzo trudne, więc liczę jedynie na Rene- skąd wzięła się nazwa
                                                    Musza Góra???
                                                    Pytanie łatwe do wszystkich: a skąd dziwna nazwa: Grochowe Łąki? Groch uprawia
                                                    się na polu- nie na łące więc mamy tu wewnętrzną sprzeczność.
                                                  • m-dyskretna Re: Koziołki + zagadka 05.07.07, 21:16
                                                    > A teraz pytanie bardzo trudne, więc liczę jedynie na Rene- skąd wzięła się nazw
                                                    > a Musza Góra???

                                                    Od nazwiska wlascicieli terenow - Muszynskich, a gora bo zapewne tam jest troche
                                                    wyzej.

                                                    > Pytanie łatwe do wszystkich: a skąd dziwna nazwa: Grochowe Łąki? Groch uprawia
                                                    > się na polu- nie na łące więc mamy tu wewnętrzną sprzecznoś

                                                    To tez od nazwiska wlasciciela - Groffa (stad groffowe laki), ktoremu gawiedz
                                                    przekrecila nazwisko w nazwie na grochowe.

                                                    No i gdzie te krowki???
                                                  • kiks4 Re: Koziołki + zagadka 05.07.07, 23:51
                                                    m-dyskretna napisała:

                                                    > No i gdzie te krowki???
                                                    ---
                                                    A pasą się spokojnie parę metrów od mojego domu
                                                  • m-dyskretna Re: Koziołki + zagadka 06.07.07, 00:02
                                                    > A pasą się spokojnie parę metrów od mojego domu

                                                    Nie takie krowki mialam na mysli. Obiecales nagrode (jak widac Rene sie ulotnil,
                                                    wiec pewnie bedziesz musial sam ja ufundowac) i kilka krowek-mordoklejek by sie
                                                    przydalo.
                                                  • kiks4 zagadka 05.07.07, 21:18
                                                    a propos Muszej Góry- dla ułatwienia dodam, że nazwa nie ma nic wspólnego z
                                                    muchami. To kto już wie???
                                                  • m-dyskretna Re: zagadka 05.07.07, 21:25
                                                    > a propos Muszej Góry- dla ułatwienia dodam, że nazwa nie ma nic wspólnego z
                                                    > muchami. To kto już wie???

                                                    To moja odpowiedz byla zla?
                                                  • kiks4 Re: zagadka 05.07.07, 23:06
                                                    m-dyskretna napisała:
                                                    >
                                                    > To moja odpowiedz byla zla?
                                                    ---
                                                    Ależ nie- Twoje wszystkie odpowiedzi są doskonałe. Odpowiadasz tak szybko, że
                                                    mój post uzupełniający, napisany trzydzieści sekund po tym pierwszym już został
                                                    wyprzedzony przez Twoją odpowiedź. Może dlatego, że ja nadaję ze WSI i tu
                                                    elektrony wolniej latają po sieci.
                                                    Ale tak w ogóle to trochę podejrzewam cię o nieczyste działanie, jakąś zdolność
                                                    widzenia na odległość. Bo i na moje - w moim mniemaniu niesłychanie trudne
                                                    pytania odpowiadasz, jakbyś widziała źródła, z których korzystałem. A do tego
                                                    jeszcze bezbłędnie rozszyfrowałaś Renego, jakbyś z nim pracowała w jednym
                                                    pokoju. No, no- strach się bać... Nie lubię takich sztuczek
                                                  • m-dyskretna Re: zagadka 06.07.07, 00:00
                                                    > Ale tak w ogóle to trochę podejrzewam cię o nieczyste działanie, jakąś zdolność
                                                    > widzenia na odległość. Bo i na moje - w moim mniemaniu niesłychanie trudne
                                                    > pytania odpowiadasz, jakbyś widziała źródła, z których korzystałem. A do tego
                                                    > jeszcze bezbłędnie rozszyfrowałaś Renego, jakbyś z nim pracowała w jednym
                                                    > pokoju. No, no- strach się bać... Nie lubię takich sztuczek

                                                    Tlumacze Wam chlopcy od dluzszego czasu, ze matematyk jest pierwszy po Bogu, a
                                                    Wy mi nadal nie wierzycie :(((
                                                  • kiks4 Re: zagadka 06.07.07, 00:14
                                                    m-dyskretna napisała:
                                                    > Tlumacze Wam chlopcy od dluzszego czasu, ze matematyk jest pierwszy po Bogu, a
                                                    > Wy mi nadal nie wierzycie :(((
                                                    -----
                                                    Teraz zaczynam trochę wierzyć w potęgę matematyki- chociaż coś mi tu zalatuje
                                                    siarką..
                                                    (to taka figura retoryczna- siarka w zasadzie nie ma specyficznego zapachu)
                                                    A co do krówek- to rekomenduję sposób podany tu przez VIKKĘ- trzeba przez dwie
                                                    godziny gotować w wodzie w pozycji leżącej zamkniętą puszkę mleka
                                                    skondensowanego słodzonego. Tylko koniecznie na leżąco. Dlaczego nie wiem. Ale
                                                    pan.nikt gotował stojącą puszkę i zeskrobywał potem krówki z sufitu
                                                  • renepoznan Re: zagadka 06.07.07, 09:26
                                                    To chodzi kiksie o palona siarkę - diablice to mają, że cuchną tym odorem. :):)

                                                    Ale witamy następną "miłośniczkę" posnanianów. !!!!!!!!
                                                    A tajemnicę puszki z mlekiem to przecież nasza specjalistka od matematyki i
                                                    fizyki od ręki nam wyjaśni. :):)
                                                  • m-dyskretna Re: zagadka 06.07.07, 10:59
                                                    > A tajemnicę puszki z mlekiem to przecież nasza specjalistka od matematyki i
                                                    > fizyki od ręki nam wyjaśni. :):)

                                                    No teraz to mnie obraziles. Specjalistka od fizyki? Tfu, tfu, tfu!!! Jak tak
                                                    mogles :((
                                                  • renepoznan Re: zagadka 06.07.07, 19:45
                                                    m-dyskretna napisała:
                                                    > No teraz to mnie obraziles. Specjalistka od fizyki? Tfu, tfu, tfu!!! Jak tak
                                                    > mogles :((

                                                    Przepraszam. Przepraszam. Wchodzę pod stół i odszczekuję: Hau, hau, hau.
                                                  • m-dyskretna Re: zagadka 06.07.07, 20:53
                                                    > Przepraszam. Przepraszam. Wchodzę pod stół i odszczekuję: Hau, hau, hau.

                                                    Wybaczam. Ale zeby to juz bylo ostatni raz.
                                                  • renepoznan Re: zagadka 06.07.07, 09:29
                                                    Może się powtarzam ale mam nastepną zagadkę - Ile mamy na Starym Rynku w
                                                    Poznaniu armat? - precyzyjniej: luf armatnich? I oczywiście: Gdzie? By
                                                    utrudnić - nie chodzi mi o te wiwatówki i modele w Muzeum Wojskowym.

                                                    Najgorsze, że nie pamietam czy juz sam na ten temat nie pisałem :)
                                                  • kiks4 Re: zagadka 06.07.07, 09:49
                                                    renepoznan napisał:

                                                    > Może się powtarzam ale mam nastepną zagadkę - Ile mamy na Starym Rynku w
                                                    > Poznaniu armat? -
                                                    ---
                                                    pewnie chodzi o armaty zdobiące fasadę którejś z kamieniczek? Nie wiem! Ale przy
                                                    najbliższej bytności obejdę Rynek dookoła i sprawdzę.
                                                  • yahoo_poznan Re: zagadka 06.07.07, 11:02
                                                    renepoznan napisał:

                                                    > Może się powtarzam ale mam nastepną zagadkę - Ile mamy na Starym Rynku w
                                                    > Poznaniu armat? - precyzyjniej: luf armatnich? I oczywiście: Gdzie? By
                                                    > utrudnić - nie chodzi mi o te wiwatówki i modele w Muzeum Wojskowym.
                                                    >
                                                    > Najgorsze, że nie pamietam czy juz sam na ten temat nie pisałem :)

                                                    2 przed Muzeum i cztery przy Św. Nepomucenie - coś przeoczyłem?
                                                  • renepoznan Re: zagadka 06.07.07, 19:59
                                                    yahoo_poznan napisał:
                                                    > 2 przed Muzeum i cztery przy Św. Nepomucenie - coś przeoczyłem?


                                                    Bezbłędnie. Mozesz zjeść swój kilogram krówek - jeżeli dasz radę. :):)

                                                    Nastepne proste pytanie.
                                                    Oto fragment tekstu:
                                                    "W Imię Pana, amen. Ponieważ jedynie samemu Bogu przypadło w niczym się nie
                                                    mylić i o wszystkim pamiętać, dlatego ułomność natury ludzkiej w sztuce
                                                    poszukała sobie srodka, przez który siła zywotna naturalnej pamieci odpadła z
                                                    woli mistrza. Aby więc to, co sie dzieje w czasie, nie uszło pamięci, zwykło
                                                    się utrwalać wydarzenia pismem i z tego powodu oznajmiamy obecnym i przyszłym,
                                                    majacym zamiar czytać ten dokument,że my Przemysław i Bolesław, bracia rodzeni
                                                    z opatrzności Bożej książęta Polski, z własnej nieprzymuszonej woli,
                                                    zasiegnąwszy rady naszych baronów i za zgodą czcigodnego w Chrystusie ojca,
                                                    pana Boguchwała, biskupa, całej kapituły koscioła poznańskiego nadajemy
                                                    szlachetnemu mężowi Tomaszowi i jego potomkom miasto zwane pospolicie Poznań,
                                                    celem lokowania go na prawie niemieckim, warując mu osiem lat wolnizny. ..."

                                                    Co to za dokument, z którego roku i skąd pochodził szlachetny Tomasz?
                                                  • m-dyskretna Re: zagadka 06.07.07, 21:09
                                                    > Co to za dokument, z którego roku i skąd pochodził szlachetny Tomasz?

                                                    To (chyba) jest przywilej lokacyjny z 1253 roku. Tomasz byl najbogatszym
                                                    mieszczaninem Poznania i zostal wojtem Poznania. Po nim ten przywilej
                                                    przeszedl na Jego syn Rajnold, potem wnuk Tylon i prawnuk Przemko.
                                                    Czy moge sie opchnac krowkami?
                                                  • renepoznan Re: zagadka 06.07.07, 22:32
                                                    m-dyskretna napisała:

                                                    > > Czy moge sie opchnac krowkami?

                                                    A skąd pochodził Tomasz?
                                                  • yahoo_poznan Re: zagadka 06.07.07, 22:46
                                                    renepoznan napisał:

                                                    > m-dyskretna napisała:
                                                    >
                                                    > > > Czy moge sie opchnac krowkami?
                                                    >
                                                    > A skąd pochodził Tomasz?

                                                    Z Gubina :)
                                                    >
                                                  • renepoznan Re: zagadka 07.07.07, 22:01
                                                    yahoo_poznan napisał:

                                                    > > A skąd pochodził Tomasz?
                                                    >
                                                    > Z Gubina :)

                                                    Brawo. Ale nam się specjalisci od Poznania zabrali:):):):):):)


                                                    A swoją drogą zwróciliscie uwagę na styl poczatku dokumentu prawnego akim był
                                                    przywilej likacyjny? Teraz to juz tak nie porafią.
                                                  • kiks4 nowinki zw WSI 08.07.07, 20:52
                                                    Jako że ludzką przypadłością jest ułomność pamięci przeto na piśmie utrwalam
                                                    wiadomość i wszem ją rozsyłam ze w okolicznych lasach widać coraz liczniej
                                                    ukazujące się grzybki kurkami zwane a które potrawom nieziemski smak nadają,
                                                    jeśli przez białogłowę należycie przyrządzone będą i jeśli rzeczona białogłowa
                                                    śmietany a masła żałować nie będzie a i szczyptę soli zechce dodać, o pietruszce
                                                    nie zapominając.
                                                    uff.... nie było lekko..
                                                  • m-dyskretna Re: nowinki zw WSI 09.07.07, 10:39
                                                    > Jako że ludzką przypadłością jest ułomność pamięci przeto na piśmie utrwalam
                                                    > wiadomość i wszem ją rozsyłam ze w okolicznych lasach widać coraz liczniej
                                                    > ukazujące się grzybki kurkami zwane a które potrawom nieziemski smak nadają,
                                                    > jeśli przez białogłowę należycie przyrządzone będą i jeśli rzeczona białogłowa
                                                    > śmietany a masła żałować nie będzie a i szczyptę soli zechce dodać, o pietruszce
                                                    > nie zapominając.

                                                    Alez ci nasi chlopcy sa utalentowani :)))
                                                    Melduje, ze nie tylko kurki sie pojawily. Juz jadlam tegoroczne podgrzybki i
                                                    maslaki.
                                                  • lucyfercia Re: nowinki zw WSI 09.07.07, 16:58
                                                    m-dyskretna napisała:
                                                    > Melduje, ze nie tylko kurki sie pojawily. Juz jadlam tegoroczne podgrzybki i
                                                    > maslaki.

                                                    Oczywiście są też jagody, borówki, poziomki, maliny i jeżyny. Miam, mniam. No i
                                                    trujące grzyby też, gdyby ktoś koniecznie chciał ;)
                                                  • lucyferciu Re: nowinki zw WSI 09.07.07, 20:43
                                                    lucyfercia napisała:

                                                    > No i trujące grzyby też, gdyby ktoś koniecznie chciał ;)

                                                    Nie trujące, tylko jadalne. Przecież wszystkie grzyby są jadalne. Co prawda
                                                    niektóre to tylko jeden raz;)
                                                  • renepoznan Re: nowinki zw WSI 09.07.07, 18:22
                                                    Szkodnicy leśni!!!!!!!!!!!!!!!!!
                                                    Czy Wy sobie zdajecie sprawę jakie znaczenie mają grzyby w lesie? Czy wiecie,
                                                    że zbierając grzyby - w tym młode kurki, to zmniejszacie ich rolę w
                                                    ekosystemie. Że niszczycie ich rozwój i opóźniacie przemiane materii lesnej w
                                                    próchnicę. Wielkopolskie lasy i tak sa przetrzebione z grzybów co zaczyna juz
                                                    miec negatywne konsekwencje w ich zdrowotności. A Wy jeszcze dokładacie swoją
                                                    cząstkę w niszczenie naszej Wielkopolskiej przyrody!!!!!!!!!!
                                                    I to kto??? Forumowicze proekologicznej GW!!!!!!!!

                                                    STWORZYC CZARNA LISTĘ NISZCZYCIELI LASÓW WIELKOPOLSKI:
                                                    pierwsze wpisy to:
                                                    1. M-Dyskretna.
                                                    2. Lucyfercia.
                                                    3. ....


                                                    :):):):)
                                                  • kiks4 Re: nowinki zw WSI 09.07.07, 19:15
                                                    renepoznan napisał:

                                                    > Szkodnicy leśni!!!!!!!!!!!!!!!!!
                                                    > Czy Wy sobie zdajecie sprawę jakie znaczenie mają grzyby w lesie? Czy wiecie,
                                                    > że zbierając grzyby - w tym młode kurki, to zmniejszacie ich rolę w
                                                    > ekosystemie. Że niszczycie ich rozwój i opóźniacie przemiane materii lesnej w
                                                    > próchnicę.
                                                    ----
                                                    Otóż pudło- Rene! Rzeczywiście niektóre grzyby rozwijają się na rozkładającej
                                                    się materii organicznej- to sa tzw. saprofity. Spośród jadalnych do nich należą
                                                    tzw. kanie lub sowy.
                                                    Natomiast większość grzybów zbieranych w celach kulinarnych to grzyby żyjące w
                                                    tzw. mikoryzie z drzewami- to znaczy tworzą układ dwóch organizmów (drzewo *
                                                    grzyb) wzajemnie się wspierających. Taki rodzaj symbiozy.
                                                    pl.wikipedia.org/wiki/Mikoryza
                                                    Cały ten skomplikowany proces odbywa się pod ziemią pomiędzy korzeniami drzew i
                                                    grzybnią grzybów. Zbierając grzyby zmniejszamy jedynie szanse na ich
                                                    rozprzestrzenianie się ale nie zakłócamy niczego w naturze.
                                                    Jakoś trzeba się usprawiedliwiać we własnym sumieniu skoro lubi sie zbierać i
                                                    jeść grzyby. Ja robie to tak, jak napisałem powyżej!!!
                                                  • m-dyskretna Re: nowinki zw WSI 09.07.07, 19:26
                                                    > Cały ten skomplikowany proces odbywa się pod ziemią pomiędzy korzeniami drzew i
                                                    > grzybnią grzybów. Zbierając grzyby zmniejszamy jedynie szanse na ich
                                                    > rozprzestrzenianie się ale nie zakłócamy niczego w naturze.

                                                    Nie do konca sie z Toba zgodze. Jak widze pobojowisko, jakie zostawiaja po sobie
                                                    niektorzy grzybiarze, to az mnie trzesie. Np. zbieracze kurek lubuja sie w
                                                    wyrywaniu mchu, bo byc moze pod nim zostal jeszcze jeden grzybek.

                                                    > Jakoś trzeba się usprawiedliwiać we własnym sumieniu skoro lubi sie zbierać i
                                                    > jeść grzyby. Ja robie to tak, jak napisałem powyżej!!!

                                                    A ja grzyby zbieram przy okazji spaceru po lesie. Jak cos znajde to bardzo
                                                    dobrze, ale jezeli wroce z niczym to tez jest swietnie.
                                                  • renepoznan Niszczycielki naszych lasów.!!!!!!!!!! 09.07.07, 20:34
                                                    Zauwazyliscie jak się oburzyły niszczycielki naszych Wielkopolskich lasów? M-
                                                    Dyskretna i Lucyfercia.
                                                    Niszczą naszą przyrodę i jeszcze jako swoją zasługę to przedstawiają. A
                                                    oburzone sa na innych!
                                                    Skandaliczne zachowanie. Hipokryzja charakterystyczna dla kobiet i matematyków.
                                                    Że też na takie nie ma kary!
                                                    :)
                                                  • m-dyskretna Re: Niszczycielki naszych lasów.!!!!!!!!!! 09.07.07, 20:40
                                                    > Zauwazyliscie jak się oburzyły niszczycielki naszych Wielkopolskich lasów? M-
                                                    > Dyskretna i Lucyfercia.
                                                    > Niszczą naszą przyrodę i jeszcze jako swoją zasługę to przedstawiają. A
                                                    > oburzone sa na innych!
                                                    > Skandaliczne zachowanie. Hipokryzja charakterystyczna dla kobiet i matematyków.
                                                    > Że też na takie nie ma kary!

                                                    Na grzyby wysylasz zone czy Horacyne?

                                                    PS. Ostatnio marudziles, ze pada i nie mozesz pracowac w ogrodzie. Od czwartu
                                                    bedzie lepiej, juz zamowilam dobra pogode :))
                                                  • lucyferciu Re: Niszczycielki naszych lasów.!!!!!!!!!! 09.07.07, 20:47
                                                    m-dyskretna napisała:


                                                    > Od czwartu bedzie lepiej, juz zamowilam dobra pogode :))

                                                    Pamiętaj, że wraz dzisiejszą dymisją I-go mulata IV RP moda na machoń zniknęłą;)
                                                  • m-dyskretna Re: Niszczycielki naszych lasów.!!!!!!!!!! 09.07.07, 21:06
                                                    > Pamiętaj, że wraz dzisiejszą dymisją I-go mulata IV RP moda na machoń zniknęłą;

                                                    Trawnik musze sciac i krzaki poprzycinac. A na lezenie na sloncu najzwyczajniej
                                                    nie mam cierpliwosci :)
                                                  • kiks4 Pogoda 09.07.07, 21:30
                                                    m-dyskretna napisała:
                                                    > Trawnik musze sciac i krzaki poprzycinac. A na lezenie na sloncu najzwyczajniej
                                                    > nie mam cierpliwosci :)
                                                    ---
                                                    A ten czwartek to tak na odczepne czy z gwarancją? Mam pewne plany i chciałbym
                                                    to wiedzieć na pewno!
                                                  • m-dyskretna Re: Pogoda 09.07.07, 22:05
                                                    > A ten czwartek to tak na odczepne czy z gwarancją? Mam pewne plany i chciałbym
                                                    > to wiedzieć na pewno!

                                                    Zlozylam zamowienie na kilka dni bezdeszczowej pogody. Licze na pozytywne
                                                    rozpatrzenie mojego podania :))
                                                  • renepoznan Re: Pogoda 10.07.07, 13:40
                                                    m-dyskretna napisała:

                                                    > > A ten czwartek to tak na odczepne czy z gwarancją? Mam pewne plany i chci
                                                    > ałbym
                                                    > > to wiedzieć na pewno!
                                                    >
                                                    > Zlozylam zamowienie na kilka dni bezdeszczowej pogody. Licze na pozytywne
                                                    > rozpatrzenie mojego podania :))

                                                    Liczę na ten czwartek. Mam pewne prace wymagające bezdeszczowej pogody. Jak
                                                    rozumiem - załatwilaś? :):)
                                                  • lucyfercia Re: Pogoda 10.07.07, 13:54
                                                    renepoznan napisał:

                                                    > m-dyskretna napisała:

                                                    > > Zlozylam zamowienie na kilka dni bezdeszczowej pogody. Licze na pozytywne
                                                    > > rozpatrzenie mojego podania :))
                                                    >
                                                    > Liczę na ten czwartek. Mam pewne prace wymagające bezdeszczowej pogody. Jak
                                                    > rozumiem - załatwilaś? :):)

                                                    Z tego co mi wiadomo - piękna słoneczna pogoda ma powrócić od soboty :)
                                                  • renepoznan Re: Pogoda 10.07.07, 22:20
                                                    lucyfercia napisała:
                                                    > Z tego co mi wiadomo - piękna słoneczna pogoda ma powrócić od soboty :)

                                                    No co jest, do diabła. Miał byc czwartek!!!!
                                                  • renepoznan M-D - przechwaliłaś się !!!!!! :) 13.07.07, 15:40
                                                    m-dyskretna napisała:

                                                    > > A ten czwartek to tak na odczepne czy z gwarancją? Mam pewne plany i chci
                                                    > ałbym
                                                    > > to wiedzieć na pewno!
                                                    >
                                                    > Zlozylam zamowienie na kilka dni bezdeszczowej pogody. Licze na pozytywne
                                                    > rozpatrzenie mojego podania :))

                                                    Zaufałem Twoim mozliwosciom "na górze" i kiepsko na tym wyszedłem. W czwartek
                                                    padało - a ja pracowałem na wolnym powietrzu - suszenie obowiązkowe, dzisiaj -
                                                    pada. Jutro pewno też. Kiepsko sie kolezanko spisujecie.:):)
                                                  • lucyfercia Re: M-D - przechwaliłaś się !!!!!! :) 15.07.07, 11:57
                                                    renepoznan napisał:

                                                    > m-dyskretna napisała:
                                                    >
                                                    > > > A ten czwartek to tak na odczepne czy z gwarancją? Mam pewne plany
                                                    chciałbym to wiedzieć na pewno!
                                                    Zlozylam zamowienie na kilka dni bezdeszczowej pogody. Licze na pozytywne
                                                    rozpatrzenie mojego podania :))
                                                    >
                                                    > > Zaufałem Twoim mozliwosciom "na górze" i kiepsko na tym wyszedłem. W
                                                    czwartek padało - a ja pracowałem na wolnym powietrzu - suszenie obowiązkowe,
                                                    dzisiaj - pada. Jutro pewno też. Kiepsko sie kolezanko spisujecie.:):)

                                                    To dla tego Rene, że mi nie uwierzyłeś. Przecież wyrażnie mówiłam, że ładna
                                                    pogoda będzie dopiero od soboty :)
                                                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=67&w=56331866&wv.x=2&a=65674938
                                                  • renepoznan Re: M-D - przechwaliłaś się !!!!!! :) 15.07.07, 13:57
                                                    lucyfercia napisała:
                                                    > To dla tego Rene, że mi nie uwierzyłeś. Przecież wyrażnie mówiłam, że ładna
                                                    > pogoda będzie dopiero od soboty :)

                                                    Ale to M-D pisała o czwartku sugerując, że jej zamówienie na ładna pogodę w
                                                    czwartek jest juz zaakceptowane. Jak widać przechwalała się.
                                                  • m-dyskretna Re: M-D - przechwaliłaś się !!!!!! :) 18.07.07, 21:51
                                                    > Zaufałem Twoim mozliwosciom "na górze" i kiepsko na tym wyszedłem. W czwartek
                                                    > padało - a ja pracowałem na wolnym powietrzu - suszenie obowiązkowe, dzisiaj -
                                                    > pada. Jutro pewno też. Kiepsko sie kolezanko spisujecie.:):)

                                                    Widocznie pogode zamowilam dla innej czesci Poznania. U mnie nie padalo. Nawet
                                                    scielam trawe przed wyjazdem :)
                                                  • renepoznan Re: M-D - przechwaliłaś się !!!!!! :) 18.07.07, 22:24
                                                    m-dyskretna napisała:
                                                    > U mnie nie padalo. Nawet
                                                    > scielam trawe przed wyjazdem :)
                                                    Egoistka. Zamówiła dobrą pogodę tylko nad sobą !!!!!
                                                  • renepoznan Re: M-D - przechwaliłaś się !!!!!! :) 19.07.07, 22:13
                                                    > Egoistka. Zamówiła dobrą pogodę tylko nad sobą !!!!!

                                                    A teraz ze wstydu zamilkła!!!!!! Ja mokłem a ona trawę kosiła!!!!!
                                                  • kiks4 Rkolejny raport ze wsi 19.07.07, 23:43
                                                    mu tu gadu- gadu a na polach żniwa w pełni. Prawie jednocześnie koszone są
                                                    rzepaki i żyto, wcześnie trzy tygodnie deszczów uniemożliwiły wcześniejszy zbiór
                                                    rzepaków.
                                                    Dla nas mieszczuchów mających tylko incydentalny kontakt ze wsią okres żniw- to
                                                    niebezpieczeństwo kombajnów na szosach. Zwykle za kombajnem tworzy sie kolejka
                                                    samochodów- bo zawalidroga jest szeroka. Potem ktoś nerwowy z końca kolejki
                                                    rozpoczyna szarżę nie bacząc na przeszkody . A nierzadko obrywa przy okazji
                                                    jeszcze ktoś inny- np. jadący z przeciwka, który musi uciec do rowu z braku
                                                    miejsca dla siebie.
                                                    Więc żeby nie było, że nie ostrzegałem!!!
                                                    I pamiętajmy- kombajny zwykle nie jadą zbyt daleko, najwyżej z jednego pola na
                                                    drugie. Więc lepiej być cierpliwym niż potłuczonym!
                                                  • m-dyskretna Re: M-D - przechwaliłaś się !!!!!! :) 20.07.07, 00:07
                                                    > > Egoistka. Zamówiła dobrą pogodę tylko nad sobą !!!!!

                                                    To nie moja wina, ze byles w innej czesci miasta.

                                                    > A teraz ze wstydu zamilkła!!!!!!

                                                    Musze sila wywalczyc dostep do kompa. Czasami mi sie udaje.

                                                    > Ja mokłem a ona trawę kosiła!!!!!

                                                    Zabrzmialo jak kwestia w pewnym filnie - "Pan tu panie Pogorzelski sniadac
                                                    bedziesz, a ja gore" :)))

                                                  • renepoznan Re: M-D - przechwaliłaś się !!!!!! :) 20.07.07, 09:03
                                                    m-dyskretna napisała:

                                                    > > > Egoistka. Zamówiła dobrą pogodę tylko nad sobą !!!!!
                                                    >
                                                    > To nie moja wina, ze byles w innej czesci miasta.
                                                    >
                                                    > > A teraz ze wstydu zamilkła!!!!!!
                                                    >
                                                    > Musze sila wywalczyc dostep do kompa. Czasami mi sie udaje.
                                                    >
                                                    > > Ja mokłem a ona trawę kosiła!!!!!
                                                    >
                                                    > Zabrzmialo jak kwestia w pewnym filnie - "Pan tu panie Pogorzelski sniadac
                                                    > bedziesz, a ja gore" :)))


                                                    Pani Pogorzelska - wstydu nie masz? Zamiast wszystkim forumowiczom załatwiać
                                                    dobrą pogodę - bez wzgledu na miejsce stacjonowania - to tylko o sobie myslisz?
                                                    Oj - Pani Pogorzelska. Nieładnie, Nieładnie.
                                                    Zdaje się, że Ci co kompa Tobie zabierają, dbają o to byś się jeszcze bardziej
                                                    nie pognębiła. Powinnaś im ładnie podziekować a nie walczyć.

                                                    Choc ja bym tego Twojego ograniczonego dostępu żałował :):):):):)
                                                  • renepoznan Nuuuuu????????? 22.07.07, 22:19
                                                    Jakby zagaili nasi starsi bracia w wierze.
                                                    :)
                                                  • kiks4 Re: Nuuuuu????????? 23.07.07, 20:05
                                                    Nu i nic!!
                                                  • renepoznan Re: Nuuuuu????????? 23.07.07, 21:21
                                                    kiks4 napisał:

                                                    > Nu i nic!!

                                                    Za niezapomnianym, wiecznie żywym Horacym Safrinem przytoczę anegdotkę;
                                                    Młody bogaty Żyd swatany jest z jakąś panienka. Zmuszony troche przez rodzinę
                                                    pojechał na tzw "ogledziny". Po rozmowie i poczestunku oswiadcza ewentualnemu
                                                    tesciowi, że nie zamierza kupować kota w worku i żada dokładnych ogledzin
                                                    oblubiennicy - w stroju Ewy.
                                                    Bezczelne żadanie - ale młodzian jest bogaty.
                                                    Na rozkaz ojca dziewczyna wychodzi do sypialni gdzie szybko pozbywa się
                                                    odzieży. Za nią wkrada się oblubieniec in spe.
                                                    Po dziesieciu minutach zniecierpliwiony tata zapytuje:
                                                    -Nuuuuuu?
                                                    Młodzian z gestem wyobrazajacym ubolewanie:
                                                    -Nos mi sie nie podoba.


                                                    Teraz sa lepsze czasy. Nie trzeba rozkazu ojca by nie kupować kota w worku. Ale
                                                    wiele znaczace "Nuuuuuu?" warto zapamiętać. :):)
                                                  • renepoznan Re: Nuuuuu????????? 24.07.07, 18:29
                                                    Nuuu kiksie? Na urlopy się wyjeżdza?
                                                    :):)
                                                  • kiks4 urlop 24.07.07, 18:53
                                                    renepoznan napisał:

                                                    > Nuuu kiksie? Na urlopy się wyjeżdza?
                                                    > :):)
                                                    ---
                                                    Może się pojedzie ale dopiero po zakończeniu planowych robót- muszę zbudować
                                                    wiatę garażową na samochód.
                                                    Nuuu a Ty???
                                                  • renepoznan Re: urlop 24.07.07, 22:39
                                                    kiks4 napisał:
                                                    > Nuuu a Ty???


                                                    Też pracuję przy garażu - ale murowanym i pełnym a nie tylko wiatą. Właśnie
                                                    zainstalowali mi brame garazową. Na razie bawie się jak dziecko. Zamkniete-
                                                    otwarte-zamkniete-otwarte. Ale fajnie!!!!!
                                                  • kiks4 garaż 24.07.07, 23:00
                                                    renepoznan napisał:
                                                    > Też pracuję przy garażu - ale murowanym i pełnym a nie tylko wiatą. Właśnie
                                                    > zainstalowali mi brame garazową. Na razie bawie się jak dziecko. Zamkniete-
                                                    > otwarte-zamkniete-otwarte. Ale fajnie!!!!!
                                                    ---
                                                    Piękna sprawa na deszczowa pogodę- szczerze zazdroszczę!
                                                    Ja z uwagi na lokalizację w ogrodzie zdecydowałem się na wiatę, która z czasem
                                                    otrzyma ścianki z takich prefabrykowanych elementów (kratownice na trejaże),
                                                    które zostaną obsadzone pnączami. Taki jest plan - a co wyjdzie- zobaczymy.
                                                    Na razie trzeci tydzień czekam na obiecany materiał z tartaku, który miał być
                                                    wykonany w ciągu czterech dni.
                                                    Staram się przyzwyczaić do niesłowności w obronie własnego zdrowia psychicznego.
                                                    Ostatnio zamówiłem trzy rzeczy w różnych miejscach- blachy na dach, drewno w
                                                    tartaku i drobne prace na ploterze tnącym. Każda miała być wykonana w ciągu paru
                                                    dni. Żadna nie została wykonana. A najgorsze to to, że żaden z kontrahentów nie
                                                    pofotygował się, by mnie telefonicznie uprzedzić o zwłoce.
                                                    Jedyna pociecha to to- że nie wpłaciłem nigdzie zadatku.
                                                  • renepoznan Tartak w Kiszkowie????? 25.07.07, 08:48
                                                    Drewno zamówiłeś w tartaku w Kiszkowie, który kiedys tak polecałeś? Bo ja
                                                    zachęcony Twoim poleceniem zamówiłem tam deski. Miały byc gotowe w 2 tygodnie.
                                                    Właśnie po 2,5 miesiecznym oczekiwaniu pojechałem tam, odebrałem zaliczke i
                                                    pozegnałem się z towarzystwem. To jakies niepoważne towarzystwo. I nawet nie
                                                    pofatygowali się zadzwonić i wyjasnic sytuację a przy pozegnaniu nie mieli
                                                    zamiaru chocby przeprosić.
                                                    Wbrew Twym poleceniom zdecydowanie NIE POLECAM tartaku w Kiszkowie.
                                                  • kiks4 Re: Tartak w Kiszkowie????? 25.07.07, 09:06
                                                    Nie- bliżej, w małym tartaku gospodarczym w Skokach. Ale widać metody pracy
                                                    podobne. Gdy przychodzi gość z dużym zamówieniem na więźbę dachową- to go łapią
                                                    poza kolejką a małych maja gdzieś.
                                                    Ale ta zasada dotyczy nie tylko tartaków a ogólnie jest stosowana przez pożal
                                                    się Boże gminnych businessmanów. Nie wolno wpłacać zaliczek- bo to rujnuje nerwy.
                                                    Kiedyś kupowałem większa ilość blachy na dach i wpłaciłem zaliczkę. Facet
                                                    zwlekał. Okazało się, że stracił płynność finansową, moją zaliczka płacił w
                                                    hurtowni za dostawę poprzedniemu klientowi a z realizacja mojego zamówienia
                                                    czekał na kolejnego frajera.
                                                    Teraz kupuję wprost w hurtowni w ciągu paru minut.
                                                  • renepoznan Re: Tartak w Kiszkowie????? 25.07.07, 09:12
                                                    Też przestaję korzystać z tych niby okazji. W kiszkowie deski mi wstępnie
                                                    wycenili. Teraz jak z nich zrezygnowałem pojechałem do hurtowni i zrobiłem
                                                    rozeznanie - wychodzi mniej wiecej na tę sama kwotę. A towar do odbioru na
                                                    miejscu. Przyjeżdzam, placę i wyjeżdzam z towarem. Żadnych dodatkowych jazd. Do
                                                    tego mogę brać sobie partiami więc na upartego załaduje na swój samochód i nie
                                                    musze płacic dodatkowo za transport.
                                                    Jak wyżej - okazja nie zawsze jest okazją.
                                                  • kiks4 Re: Tartak w Kiszkowie????? 25.07.07, 16:45
                                                    Przykro mi, że w niezamierzony sposób wpuściłem cię w maliny z tym Kiszkowem.
                                                    Ja tam kupowałem w ubiegłym roku. Teraz zrobił sie ogromny boom w budownictwie i
                                                    jest duże zapotrzebowanie- popyt przekracza podaż i nawet solidni dotąd dostawcy
                                                    głupieją. Gdy zmądrzeją- może być za późno- bo klienci odpłyną z zadrą w pamięci..
                                                  • renepoznan Re: Tartak w Kiszkowie????? 25.07.07, 22:16
                                                    kiks4 napisał:

                                                    > Przykro mi, że w niezamierzony sposób wpuściłem cię w maliny z tym Kiszkowem

                                                    Żaden problem. Wiadomo jacy sa nasi biznesmeni od siedmiu bolesci. Krzyk jak im
                                                    się krzywda dzieje a sami słownośc maja za nic.
                                                    Czym pokrywasz tę wiatę? Regularny dach?
                                                    Ja kilka lat temu zrobiłem sobie cos w rodzaju pergoli nad miejscem
                                                    parkingowym. Teraz tak mi obrosło winogronami, że latem nawet deszcz na to
                                                    miejsce nie pada. Tylko, że winogtona pusciłem po drewnianych listwach (nad
                                                    samochodem) a teraz powoli bede musiał wymienić je, bo czs robi swoje. I mam
                                                    kłopot - ale chyba wykorzystam metalowe kątowniki, które wsune pod te drewniane
                                                    listwy i tak je wzmocnię.
                                                    Ciagle cos do kombinowania i pracy.
                                                  • kiks4 Re: Tartak w Kiszkowie????? 25.07.07, 22:55
                                                    renepoznan napisał:
                                                    > Czym pokrywasz tę wiatę? Regularny dach?
                                                    ...
                                                    > Ciagle cos do kombinowania i pracy.
                                                    ----
                                                    Pokryje blachodachówką, bo tak już jest pokryty dom mieszkalny, domek
                                                    narzędziowy i wiata na drewno. Zresztą zależy mi na w miarę szczelnym dachu żeby
                                                    uchronić samochód przed opadami śniegu w zimie, liśćmi jesienią a ptakami przez
                                                    cały rok.
                                                    I właśnie po to przenosiliśmy się na wieś, żeby mieć stale cos do roboty. Przez
                                                    ostatnie dni, kiedy nawalił mi tartak z dostawą desek i nie miałem materiału do
                                                    pracy to łaziłem z kąta w kąt i nawet umyłem śmierdzący kubeł na śmieci..
                                                    Ale mam solennie obiecane że dzisiaj o 17-tej ("no może troche po 17-tej")
                                                    przywiozą więc liczę, że jutro dotrą, bo to tez można uznać za "trochę po 17-tej".
                                                  • renepoznan Re: Tartak w Kiszkowie????? 26.07.07, 15:45
                                                    I co? Przyszła dostawa?
                                                  • kiks4 Re: Tartak w Kiszkowie????? 26.07.07, 16:01
                                                    renepoznan napisał:

                                                    > I co? Przyszła dostawa?
                                                    ---
                                                    to jest jak odzywka pokerowa: czekam!
                                                  • kiks4 Re: Tartak w Kiszkowie????? 26.07.07, 20:47
                                                    renepoznan napisał:

                                                    > I co? Przyszła dostawa?
                                                    ----
                                                    Przyszła. Trochę się napracowałem przy rozładunku i ładnym ułożeniu- ale jest.
                                                    A swoją drogą takie enigmatyczne posty: przyszła dostawa? nie ma, czekam!
                                                    mogą nam ściągnąć na głowy o 6-tej rano niezapowiedzianych gości, więc mówię
                                                    otwartym tekstem, że dostawa dotyczy desek z tartaku!
                                                    Słowo daje, d e s e k !!!
                                                  • renepoznan Re: Tartak w Kiszkowie????? 26.07.07, 21:12
                                                    kiks4 napisał:
                                                    > Słowo daje, d e s e k !!!
                                                    Tak, tak. Niektórzy to nazywają deskami. Z dwoma sękami i nie tylko. :):):):):)
                                                    Ale cicho. Bo jeszcze Kiksowa poczyta. :)
                                                    Ładnie ułozone, leżą i czekają????? Ciekawie to brzmi. Kiedy mam wpaść - juz
                                                    mozna?
                                                  • renepoznan Odmeldowuję się!!!! 26.07.07, 21:35
                                                    Powtarzam się ale faktycznie odmeldować sie chciałem. Moze jeszcze .... kiedyś?
                                                    :):):)
                                                  • lucyferciu Re: Odmeldowuję się!!!! 26.07.07, 21:40
                                                    renepoznan napisał:

                                                    > Powtarzam się ale faktycznie odmeldować sie chciałem. Moze jeszcze ....
                                                    kiedyś?
                                                    > :):):)

                                                    No to ja się też powtórzę;)
                                                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=67&w=55909177&wv.x=2&a=66544640
                                                  • lucyferciu Re: Odmeldowuję się!!!! 02.08.07, 19:26
                                                    renepoznan napisał:

                                                    > Powtarzam się ale faktycznie odmeldować sie chciałem. Moze jeszcze ....
                                                    kiedyś?
                                                    > :):):)

                                                    Barabara, ciuciuciuciu i po angielsku sobie czmychnąłeś
                                                  • m-dyskretna Re: Odmeldowuję się!!!! 02.08.07, 20:00
                                                    > Barabara, ciuciuciuciu i po angielsku sobie czmychnąłeś

                                                    Moze Rene zatrzasnal sie w garazu?
                                                  • kiks4 Re: Odmeldowuję się!!!! 02.08.07, 20:56
                                                    m-dyskretna napisała:>
                                                    > Moze Rene zatrzasnal sie w garazu?
                                                    ---
                                                    Przecież pisał, że zainstalowano mu nowoczesna bramę garażową na pilota i że
                                                    jest nią zafascynowany.
                                                    Rany, przecież jeśli coś w urządzeniu nawaliło to nieszczęsny rene bez jedzenia
                                                    i picia już chyba czwarty dzień siedzi w garażu! Czy może ktoś wie, gdzie ma ten
                                                    garaż, podrzucił bym jakąś paczkę z prowiantem!
                                                  • renepoznan Re: Odmeldowuję się!!!! 13.08.07, 23:14
                                                    kiks4 napisał:
                                                    paczkę z prowiantem!

                                                    Otwarte; zamkniete; otwarte; zamkniete. To gdzie jest ta paczka z
                                                    prowiantem? Otwarte; zamkniete. Ale fajnie!!!!
                                                  • kiks4 Re: Odmeldowuję się!!!! 14.08.07, 08:49
                                                    renepoznan napisał:
                                                    > Otwarte; zamkniete; otwarte; zamkniete.
                                                    ----
                                                    Przestań na chwilę- bo słuchać tego nie można. Aż do mnie się niesie.
                                                    A przede wszystkim wytłumacz się ze swojego zniknięcia po tym dramatycznym
                                                    poście: może kiedyś, nie wiem czy wrócę, nie czekajcie, wiecie-tak to już bywa...
                                                    Wystraszyłeś mnie, zachodziłem w głowę co się stało a Ty zapewne kąpałeś się nad
                                                    Bałtykiem strumieniach deszczu. Figa zamiast paczki za takie numery!
                                                  • lucyfercia Re: Odmeldowuję się!!!! 14.08.07, 11:03
                                                    kiks4 napisał:
                                                    > Figa zamiast paczki za takie numery!

                                                    Możesz nam oficjalnie zdradzić jaka miała być zawartość owej
                                                    ratunkowej paczki z prowiantem??? Przy okazji możesz narobić Rene
                                                    apetytu, niech wie co stracił :)))
                                                  • renepoznan Re: Odmeldowuję się!!!! 14.08.07, 13:19
                                                    lucyfercia napisała:
                                                    > Możesz nam oficjalnie zdradzić jaka miała być zawartość owej
                                                    > ratunkowej paczki z prowiantem??? Przy okazji możesz narobić Rene
                                                    > apetytu, niech wie co stracił :)))

                                                    Stracił???????? Chyba z głodu bym padł!
                                                    :)
                                                  • dobrusia_to_ja Re: Odmeldowuję się!!!! 14.08.07, 17:20
                                                    lucyfercia napisała:

                                                    > Możesz nam oficjalnie zdradzić jaka miała być zawartość owej
                                                    > ratunkowej paczki z prowiantem??? Przy okazji możesz narobić Rene
                                                    > apetytu, niech wie co stracił :)))

                                                    Golonka i gęś w okularach!!
                                                  • kiks4 Re: Odmeldowuję się!!!! 14.08.07, 17:32
                                                    > lucyfercia napisała:
                                                    >
                                                    > > Możesz nam oficjalnie zdradzić jaka miała być zawartość owej
                                                    > > ratunkowej paczki z prowiantem??? Przy okazji możesz narobić Rene
                                                    > > apetytu, niech wie co stracił :)))
                                                    ---
                                                    Dobrusię poniosła trochę fantazja. Ja zamierzałem coś bardziej praktycznego i
                                                    stosownego do okoliczności. Chciałem upiec chleb z udziałem mąki orkiszowej, na
                                                    mleku, z odrobina masła. W chlebie byłby zapieczony brzeszczot do cięcia metalu-
                                                    no bo to rzecz nieodzowna do uwolnienia się z opresji.
                                                    Myślę, że dodałbym smalec wytopiony domowym sposobem z podrumienioną cebulką.
                                                    Nie jestem potworem- więc dodałbym soli w papierku- bo bez tego trudno sie wchłania.
                                                    Pewnie parę świeżych cebul i kilka główek czosnku- dla uzupełnienia niedoboru
                                                    witamin po długim odżywianiu sie obgryzanymi paznokciami.
                                                    Nie wiem co do picia. W razie czego, gdybyście musieli mnie ratować- to parę
                                                    puszek piwa proszę, najlepiej czeskiego Pilznera. Nie znam gustu Renego- może
                                                    sam go zdradzi..
                                                  • renepoznan Re: Odmeldowuję się!!!! 16.08.07, 10:35
                                                    kiks4 napisał:
                                                    Chciałem upiec chleb z udziałem mąki orkiszowej, na
                                                    > mleku, z odrobina masła. W chlebie byłby zapieczony brzeszczot do
                                                    cięcia metalu
                                                    > -
                                                    > no bo to rzecz nieodzowna do uwolnienia się z opresji.
                                                    > Myślę, że dodałbym smalec wytopiony domowym sposobem z
                                                    podrumienioną cebulką.

                                                    Gorący chleb z smalcem. Pycha!!!! A ten brzeszczot to po co?
                                                    Przecież nie do ciecia nowej bramy. Zawsze przecież są okna??????
                                                    Acha, juz wiem - do chleba i smarowania. Myslałem jednak, że
                                                    potrafisz piec chlebek i wystarczy go ciąc nożem??? A tu okazuje
                                                    się, że do Twego chleba trzeba brzeszczotu??????? :(:(:(:(:(

                                                    > Nie jestem potworem- więc dodałbym soli w papierku- bo bez tego
                                                    trudno sie wchł
                                                    > ania.

                                                    Smalec bez soli to faktycznie "herezja".

                                                    > Pewnie parę świeżych cebul i kilka główek czosnku- dla
                                                    uzupełnienia niedoboru
                                                    > witamin po długim odżywianiu sie obgryzanymi paznokciami.

                                                    Cebula??? Czosnek???? Tak naprawdę to chyba chodzi Tobie Kiksie o to
                                                    by zadna dziewczyna sie do mnie nie zblizyła. Widzę kiksie,że za
                                                    twoim altruizmem tkwi brutalna walka konkurencyjna. :(:(:(:(:(

                                                    > Nie wiem co do picia. W razie czego, gdybyście musieli mnie
                                                    ratować- to parę
                                                    > puszek piwa proszę, najlepiej czeskiego Pilznera. Nie znam gustu
                                                    Renego- może
                                                    > sam go zdradzi..

                                                    Tylko nie piwo. Nie cierpię. Taka juz moja przypadłość. Może być
                                                    Krwawa Mery (duuuuużo lodu) lub "Wsciekły pies". Jeżeli dla kierowcy
                                                    to wystarczy solidnie zmrozona woda mineralna. Taka z zamrażalnika -
                                                    tuż przed całkowitym zestaleniem. Pycha. :):):)

                                                    Otwarte; zamkniete. Działa. Ale fajnie. :):):)
                                                  • m-dyskretna Re: Odmeldowuję się!!!! 20.08.07, 23:13
                                                    > Gorący chleb z smalcem. Pycha!!!! A ten brzeszczot to po co?
                                                    > Przecież nie do ciecia nowej bramy. Zawsze przecież są okna??????
                                                    > Acha, juz wiem - do chleba i smarowania. Myslałem jednak, że
                                                    > potrafisz piec chlebek i wystarczy go ciąc nożem??? A tu okazuje
                                                    > się, że do Twego chleba trzeba brzeszczotu??????? :(:(:(:(:(

                                                    Hmmm, typowa prawnicza logika. Gdyby ten chleb mial miec taka twarda skorke, to
                                                    jak bys wyjal ten brzeszczot? :))

                                                    > Tylko nie piwo. Nie cierpię. Taka juz moja przypadłość. Może być
                                                    > Krwawa Mery (duuuuużo lodu) lub "Wsciekły pies". Jeżeli dla
                                                    > kierowcy to wystarczy solidnie zmrozona woda mineralna. Taka z
                                                    > zamrażalnika - tuż przed całkowitym zestaleniem. Pycha. :):):)

                                                    Moj kolega fizyk ostatnio mi opowiadal, ze na jego wydziale przebojem jest wodka
                                                    mrozona w cieklym azocie. Podobno szkliwo peka na zebach, ale jest rewelacyjna.
                                                  • renepoznan Re: Odmeldowuję się!!!! 21.08.07, 08:53
                                                    m-dyskretna napisała:
                                                    > Hmmm, typowa prawnicza logika. Gdyby ten chleb mial miec taka
                                                    twarda skorke, to
                                                    > jak bys wyjal ten brzeszczot? :))

                                                    Prawidłowa logika kolezanko. Młotem i dłutem. Natomiast tymi
                                                    narzędziami trudno pociąć chleb na skibki.


                                                    > Moj kolega fizyk ostatnio mi opowiadal, ze na jego wydziale
                                                    przebojem jest wodk
                                                    > a
                                                    > mrozona w cieklym azocie. Podobno szkliwo peka na zebach, ale jest
                                                    rewelacyjna.

                                                    Dobre!!!!
                                                  • kiks4 wódka 21.08.07, 21:35
                                                    m-dyskretna napisała:
                                                    Moj kolega fizyk ostatnio mi opowiadal, ze na jego wydziale przebojem jest wodka
                                                    > mrozona w cieklym azocie. Podobno szkliwo peka na zebach, ale jest rewelacyjna.
                                                    ---
                                                    coś mi tu nie gra! W zwykłym zamrażalniku wódka o zawartości 40% potrafi
                                                    zamarznąć, więc co dopiero w ciekłym azocie- czyli tak na oko minus 190 stopni
                                                    Celsjusza. Chyba można się rzucać taką wódką!
                                                    Kto na ciebie kamieniem, ty w niego zamrożoną wódka i zobaczymy, kto gorzej na
                                                    tym wyjdzie.
                                                    Wg. dostępnych tu na wsi danych bezwodny alkohol etylowy krzepnie w temperaturze
                                                    minus 114,5 stopnia. Rozcieńczony woda krzepnie w dużo wyższych temperaturach-
                                                    na życzenie mogę się postarać o bardziej szczegółowe dane.
                                                    Reasumując- opowieści kolegi fizyka musisz traktować z dużą ostrożnością. Nigdy
                                                    nie wiadomo jakie może mieć zamiary. Jedni chwalą się kolekcją znaczków, inni
                                                    motyli a jeszcze inni- mrożona wódką.
                                                  • renepoznan Re: wódka 22.08.07, 21:52
                                                    Twoje argumenty brzmią przekonywujaca. Pewno milosniczka wróżek
                                                    została przez kolegę wpuszczona w malinów2kę.
                                                    Ale taka mocno zmrozona wódeczka - to jest to!!!!!!!!!!!!!
                                                  • lucyferciu Re: wódka 22.08.07, 22:23
                                                    kiks4 napisał:

                                                    > Wg. dostępnych tu na wsi danych bezwodny alkohol etylowy krzepnie
                                                    > w temperaturze minus 114,5 stopnia.

                                                    O kurcze!!! To Wy macie taką temperaturę w pobliskiej przerębli?;-)
                                                  • renepoznan Re: wódka 22.08.07, 22:31
                                                    lucyferciu napisał:
                                                    > O kurcze!!! To Wy macie taką temperaturę w pobliskiej przerębli?;-)

                                                    To nie wiedziałeś, że na północy sa tak niskie temperatury?
                                                  • lucyferciu Re: wódka 22.08.07, 22:51
                                                    renepoznan napisał:

                                                    > To nie wiedziałeś, że na północy sa tak niskie temperatury?

                                                    Oj, to chyba musi być bardzo daleka północ;)
                                                  • renepoznan Re: wódka 22.08.07, 22:58
                                                    lucyferciu napisał:
                                                    > Oj, to chyba musi być bardzo daleka północ;)

                                                    Jaka daleka. Tylko Puszcza Zielonka. Na dalekiej północy to jest
                                                    jeszcze gorzej.
                                                    .
                                                  • lucyferciu Re: wódka 23.08.07, 01:27
                                                    renepoznan napisał:

                                                    > Jaka daleka. Tylko Puszcza Zielonka. Na dalekiej północy to jest
                                                    > jeszcze gorzej.

                                                    Aaaa, teraz rozumiem;) Mówisz o tej Puszczy Zielonce położonej zaraz
                                                    za kołem polarnym, tak?;) No tak. To jest rzeczywiście prawdziwe
                                                    dziwo natury:) Spiryt schładza się tam przy minus 127,3 stopnia.
                                                  • renepoznan Re: wódka 23.08.07, 09:35
                                                    lucyferciu napisał:
                                                    > Aaaa, teraz rozumiem;) Mówisz o tej Puszczy Zielonce położonej
                                                    zaraz
                                                    > za kołem polarnym, tak?;) No tak. To jest rzeczywiście prawdziwe
                                                    > dziwo natury:)

                                                    No widzisz. Juz wiesz. Nie ma to jednak jak przygotowanie
                                                    geografa. :)
                                                    Też mam "posiadłość" w puszczy Zielonce i wiem jakie tam sa
                                                    trzaskajace mrozy. Kiedyś nie mogłem wyjechać - takie sniegi
                                                    nawaliły.
                                                  • lucyfercia Re: wódka 23.08.07, 15:01
                                                    lucyferciu napisał:

                                                    > renepoznan napisał:
                                                    >
                                                    > > Jaka daleka. Tylko Puszcza Zielonka. Na dalekiej północy to jest
                                                    > > jeszcze gorzej.
                                                    >
                                                    > Aaaa, teraz rozumiem;) Mówisz o tej Puszczy Zielonce położonej
                                                    zaraz za kołem polarnym, tak?;) No tak. To jest rzeczywiście
                                                    prawdziwe dziwo natury:) Spiryt schładza się tam przy minus 127,3
                                                    stopnia.

                                                    Czyżby to była ta sama Puszcza Zielonka, po której luzem chadzają
                                                    polarne niedźwiedzie i renifery a na wakacje przylatują tanimi
                                                    liniami lotniczymi pingwiny z dalekiego południa ??? :))) Ależ macie
                                                    atrakcje, tylko pozazdrościć :)))
                                                  • kiks4 Re: wódka 22.08.07, 23:41
                                                    lucyferciu napisał:
                                                    > O kurcze!!! To Wy macie taką temperaturę w pobliskiej przerębli?;-)
                                                    ----
                                                    Temperatury się zdarzają rożne ale niestety jeszcze nie ma tak, żeby w przerębli
                                                    był alkohol etylowy. Tylko gdzieś w Rosji podobno obywatel, który złowił złotą
                                                    rybkę jako pierwsze życzenie zgłosił postulat, żeby w rzece płynęła wódka
                                                    zamiast wody.
                                                    Jako drugi- żeby jeziorko wypełniło sie wódką.
                                                    A trzecim życzeniem było: a daj jeszcze pół litra!
                                                    Ale to hen daleko, niestety nie u nas!
                                                  • lucyferciu Re: wódka 23.08.07, 01:31
                                                    kiks4 napisał:

                                                    > Jako drugi- żeby jeziorko wypełniło sie wódką.
                                                    > A trzecim życzeniem było: a daj jeszcze pół litra!
                                                    > Ale to hen daleko, niestety nie u nas!

                                                    No ale może jakby tak się postarać to można by zaryzykować i w
                                                    Waszych stronach zainstalować filię tego jeziorka lub rzeczki?:)
                                                    Popyt może być duży.
                                                  • renepoznan Re: wódka 23.08.07, 09:36
                                                    lucyferciu napisał:
                                                    > No ale może jakby tak się postarać to można by zaryzykować i w
                                                    > Waszych stronach zainstalować filię tego jeziorka lub rzeczki?:)

                                                    I zdradzić kolegom forumowym połozenie tego jeziorka. :):)
                                                    Możemy przywieźć zagrychę.
                                                  • lucyfercia Re: wódka 23.08.07, 14:54
                                                    kiks4 napisał:

                                                    > lucyferciu napisał:
                                                    > > O kurcze!!! To Wy macie taką temperaturę w pobliskiej
                                                    przerębli?;-)
                                                    > ----
                                                    > Temperatury się zdarzają rożne ale niestety jeszcze nie ma tak,
                                                    żeby w przerębl
                                                    > i
                                                    > był alkohol etylowy. Tylko gdzieś w Rosji podobno obywatel, który
                                                    złowił złotą
                                                    > rybkę jako pierwsze życzenie zgłosił postulat, żeby w rzece
                                                    płynęła wódka
                                                    > zamiast wody.
                                                    > Jako drugi- żeby jeziorko wypełniło sie wódką.
                                                    > A trzecim życzeniem było: a daj jeszcze pół litra!
                                                    > Ale to hen daleko, niestety nie u nas!

                                                    Kto wie, kto wie może będzie Ci dane złowić taką samą złotą rybkę i
                                                    zgodnie z życzeniem otworzysz filię jeziorka i rzeczki :)))
                                                  • m-dyskretna Re: wódka 23.08.07, 09:53
                                                    > Reasumując- opowieści kolegi fizyka musisz traktować z dużą
                                                    > ostrożnością. Nigdy nie wiadomo jakie może mieć zamiary. Jedni chwalą > się
                                                    kolekcją znaczków, inni motyli a jeszcze inni- mrożona wódką.

                                                    Nie wierz nigdy fizykom, a juz w szczegolnosci dziekanom :)) Nie wiem jakie
                                                    kolega ma zamiary. Ale zapewne nic mi nie grozi bo to przedstawiciel obcego
                                                    osrodka naukowego. I wodki nie pije.
                                                    Ale dziekuje forumowym kolegom za troske :)))
                                                  • renepoznan Re: wódka 23.08.07, 10:21
                                                    m-dyskretna napisała:
                                                    > Ale dziekuje forumowym kolegom za troske :)))

                                                    Nie miej złudzeń. Wszyscy by powiedzieli "Pij, pij, Bedziesz ...
                                                    hm". Ale przecież to nie moze dotyczyć konkurencji!!!!!!!!!!!
                                                    :):):)
                                                  • m-dyskretna Re: wódka 23.08.07, 12:43
                                                    > Nie miej złudzeń. Wszyscy by powiedzieli "Pij, pij, Bedziesz ...
                                                    > hm".

                                                    Masz na mysli to slynne haslo "pij mrozona wodke, bedziesz wielka"? :)
                                                  • renepoznan Re: wódka 23.08.07, 14:40
                                                    m-dyskretna napisała:

                                                    > Masz na mysli to slynne haslo "pij mrozona wodke, bedziesz wielka"? :)

                                                    Wielka??? Eee nie. Chyba jednak o coś innego chodziło:):):)
                                                  • lucyfercia Re: wódka 23.08.07, 15:05
                                                    renepoznan napisał:

                                                    > m-dyskretna napisała:
                                                    >
                                                    > > Masz na mysli to slynne haslo "pij mrozona wodke, bedziesz
                                                    wielka"? :)
                                                    >
                                                    > Wielka??? Eee nie. Chyba jednak o coś innego chodziło:):):)

                                                    Ciekawe w takim razie - o co? :)))
                                                  • renepoznan Re: wódka 23.08.07, 16:16
                                                    lucyfercia napisała:
                                                    > > Wielka??? Eee nie. Chyba jednak o coś innego chodziło:):):)
                                                    >
                                                    > Ciekawe w takim razie - o co? :)))

                                                    Jak same nie wiecie to znaczy, że za młode jestescie. Więć Was
                                                    gorszyć nie bedę. :) Spytaj się Lucyfercia. :)
                                                  • lucyfercia Re: wódka 23.08.07, 16:23
                                                    renepoznan napisał:

                                                    > lucyfercia napisała:
                                                    > > > Wielka??? Eee nie. Chyba jednak o coś innego chodziło:):):)
                                                    > >
                                                    > > Ciekawe w takim razie - o co? :)))
                                                    >
                                                    > Jak same nie wiecie to znaczy, że za młode jestescie. Więć Was
                                                    > gorszyć nie bedę. :) Spytaj się Lucyfercia. :)


                                                    Myślisz, że on jest już tak stary, że będzie wiedział? :)))
                                                  • kiks4 Re: wódka 23.08.07, 19:09
                                                    Spotkaliśmy się wczoraj z sąsiadami po sąsiedzku - i widać tak już musi być-
                                                    znowu łeb mi pęka i myśleć o wódce nie mogę. nie wiem dlaczego tak jest. Ale
                                                    proszę o zmianę tematu. Bardzo proszę! I proszę pisać ciszej!
                                                  • renepoznan Re: wódka 23.08.07, 19:36
                                                    kiks4 napisał:

                                                    > Spotkaliśmy się wczoraj z sąsiadami po sąsiedzku

                                                    CO MÓWISZ?????? BO NIE DOSŁYSZAŁEM!!!!!!!
                                                  • kiks4 Re: wódka 23.08.07, 23:14
                                                    renepoznan napisał:>
                                                    > CO MÓWISZ?????? BO NIE DOSŁYSZAŁEM!!!!!!!
                                                    ---
                                                    ty z takim krzykiem, gdy proszę o uszanowanie mojego cierpienia!???
                                                  • renepoznan Re: wódka 24.08.07, 09:43
                                                    kiks4 napisał:
                                                    > ty z takim krzykiem, gdy proszę o uszanowanie mojego cierpienia!???

                                                    Och. Przepraszam. Cicho sza. Czy może kwaśne mleczko pomoże? Albo
                                                    niech kiksowa zrobi delikatny masażyk skroni. Pomaga.
                                                    Ale lepszą metodą jest nastepne spotkanie z sasiadami. Na bank
                                                    pomoze.
                                                    :):)
                                                  • kiks4 żadna wódka- tylko kefir 24.08.07, 21:07
                                                    Właśnie wypiłem kefir. Nie wiem jak Wy- ale ja uznaję tylko taki niebieski kefir
                                                    z Kościana- najbardziej przypomina mi kwaśne mleko, jakie moja ciotka Hela
                                                    "produkowała" z mleka swoich krasul.
                                                    Tajemnicą i źródłem jej sukcesów była piwniczka ziemna, gwarantująca stała
                                                    temperaturę nawet w czasie upałów.
                                                    Ten kożuch śmietany jeszcze dziś śni się po nocach...
                                                    No cóż, było, minęło, mammy homogenizowane mleko UHT, którego nawer ukwasić nie
                                                    można. O kant rozbić taki świat, wcale nie jest lepszy niż ten dawny.
                                                    No może jednak nie- wtedy trzeba była bardzo ciężko pracować na roli, dzisiaj
                                                    maszyny zdejmują z człowieka fizyczny wysiłek.
                                                    Żniwa, zwózka snopków, potem młocka- to było wyzwanie dla twardzieli...O
                                                    wykopkach ziemniaków i buraków w jesiennych deszczach nie piszę, bo wtedy już
                                                    zaczynała się szkoła i nas nie dotyczyły.
                                                    No i patrzcie jak popłynąłem- od głupiego kefiru do wspomnień z dzieciństwa
                                                  • renepoznan Re: żadna wódka- tylko kefir 25.08.07, 20:17
                                                    Bimberek u Was produkowało się też z mleka???? Czy to sie
                                                    opłaciło??????
                                                  • kiks4 tylko kefir 25.08.07, 21:37
                                                    renepoznan napisał:

                                                    > Bimberek u Was produkowało się też z mleka???? Czy to sie
                                                    > opłaciło??????
                                                    ---
                                                    we wspomnieniach lat które nieopatrznie przywołałeś propozycją "małego kefiru"
                                                    akurat bimber nie występuje. Z wielu powodów ale głównie dlatego, że zarówno
                                                    ojciec jak i jego brat (mój stryj) nie wychodzili poza jeden kieliszek przy
                                                    wielkim święcie. O sobie nawet nie wspomnę- małolat byłem!
                                                    No i co się z człowieka porobiło?
                                                  • renepoznan Re: tylko kefir czy bimberek 26.08.07, 09:39
                                                    kiks4 napisał:
                                                    > > Bimberek u Was produkowało się też z mleka???? Czy to sie
                                                    > > opłaciło??????

                                                    Ja wszystko rozumiem. Ale niepotrzebnie się martwisz. Karalność tych
                                                    spraw juz jest przedawniona. Dlatego nie musisz uzywać szyfru by
                                                    opisać wspomnienia.
                                                    Zaintrygowało mnie dlaczego uwazasz, że bimberek nalezy pić litrami
                                                    a nie pije się elegancko - kieliszkami? To chyba trochę przestarzałe
                                                    poglady? :):)
                                                    > ---
                                                    > we wspomnieniach lat które nieopatrznie przywołałeś
                                                    propozycją "małego kefiru"
                                                    > akurat bimber nie występuje.
                                                  • kiks4 bimberek 26.08.07, 10:29
                                                    renepoznan napisał:
                                                    > Ja wszystko rozumiem. Ale niepotrzebnie się martwisz. Karalność tych
                                                    > spraw juz jest przedawniona.
                                                    ---
                                                    Na twoją odpowiedzialność- Rene! Ale jesli mówisz, że sprawa jest przedawniona
                                                    to coś Ci wyznam. Tylko nie mów tego nikomu- zachowaj to dla siebie jak sejmowa
                                                    komisja do służb specjalnych!
                                                    W latach stanu wojennego napoje, o których mówimy miały wartość twardej waluty.
                                                    Do dziś dobrze mi służą w domu drzwi nabyte w drodze wymiany dwumiesięcznego
                                                    przydziału kartkowego.
                                                    Chcąc zwiększyć swoją zdolność płatnicza postanowiliśmy z sąsiadem stworzyć
                                                    kooperatywę- on zajął się biotechnologią (zacier) ja technologią precyzyjnej
                                                    destylacji( odpędzenie bimberku).
                                                    Nastawiliśmy chyba z 80 litrów a do destylacji posłużyła kanka od mleka, zdobyta
                                                    przez moja kochana małżonkę.
                                                    Jedynie z rurkami był kłopot- bo miedzi- dostępnej dziś w każdym sklepie- nie
                                                    było nawet na lekarstwo. Nieosiągalną miedź zastąpiłem rurka z plastyfikowanego
                                                    PCV, sprzedawaną z metra w sklepach motoryzacyjnych. Służyła do doprowadzania
                                                    paliwa do silniczka niezapomnianego Fiata 126p.
                                                    Zdawałem sobie sprawę, że ftalan etylu czy butylu stosowany do plastyfikacji
                                                    polichlorku może przeniknąć do napitku, ale wówczas jeszcze te związki nie były
                                                    tak groźne dla zdrowia jak dzisiaj usiłuje przedstawić to prasa.
                                                    Jednym słowem- wyszedł gotowy koktajl, niestety nie posiadał cech komercyjnych,
                                                    nikt tego nie chciał wziąć do gęby a tym bardziej wymienić na jakieś inne dobra.
                                                    Nie było rady- trzeba było wypić to co się nawarzyło. Trwało to chyba rok z
                                                    okładem ale jakoś daliśmy radę. Więcej do tematu nie podchodziliśmy!
                                                  • renepoznan Re: bimberek 26.08.07, 12:30
                                                    kiks4 napisał:
                                                    > Jedynie z rurkami był kłopot

                                                    Tak to jest z inzynierami. Zawsze przedobrzą. Ja -jako umysł
                                                    humanistyczny (młody jeszcze) - nie wchodziłem w tak finezyjne
                                                    konstrukcje tylko skombinowałem (właściwie - "iśmy") elegancką
                                                    szklaną chłodnicę i proces destylacji przebiegał na najwyzszym
                                                    amatorskim poziomie.
                                                    Ale sam wiesz - humanistyka górą. Nie wiedzielismy jak to zrobic to
                                                    poszlismy do fachowego sklepu i kupilismy aparaturę. Zresztą chyba
                                                    ostatnią czy przedostatnią. Jak rozumiem Wasze inżynierskie umysły
                                                    tak prymitywnego rozwiazania nie akceptowały.
                                                    :):)
                                                  • kiks4 Re: bimberek 26.08.07, 19:36
                                                    renepoznan napisał:

                                                    Ja -jako umysł humanistyczny (młody jeszcze) - nie wchodziłem w tak finezyjne
                                                    > konstrukcje tylko skombinowałem (właściwie - "iśmy") elegancką
                                                    > szklaną chłodnicę i proces destylacji przebiegał na najwyzszym
                                                    > amatorskim poziomie.
                                                    ---
                                                    Ja ciebie chyba w tym sklepie na Wronieckiej wówczas spotkałem. Pamiętam, że
                                                    przyszedł taki jakiś młody człowiek, nieco zażenowany, nieco zagubiony wśród
                                                    tajemniczo wyglądających szklanych aparatów Soxleta, kolb Erlenmeiera,
                                                    moździerzy, menzurek i parowniczek i drżącym głosem zapytał ekspedienta
                                                    wskazując na chłodnicę:
                                                    Proszę pana, a to nadaje się do tego???
                                                    Na co ekspedient, człek widać bywały bez wahania odpowiedział:
                                                    A, do tego! Tak, do tego to sie nadaje.

                                                    I tym sposobem kupiłeś mi przed nosem ostatnią chłodnicę. To o miałem zrobić?
                                                  • renepoznan Re: bimberek 26.08.07, 20:23
                                                    kiks4 napisał:
                                                    > Ja ciebie chyba w tym sklepie na Wronieckiej wówczas spotkałem.

                                                    To nie byłem ja. To musiał być ten od ostatniej wężownicy. My
                                                    humaniści działamy z precyzyjnym planem a nie jakąś tam improwizacją
                                                    czyli pójsciem do sklepu w ciemno. Wysłaliśmy po zakup ciotkę
                                                    chemiczkę z odpowiednio wypełnionym zapotrzebowaniem. Juz nie
                                                    pamietam co tam było napisane ale pewno coś o "obronnosci
                                                    proletariackiej ojczyzny". Pamietam tylko, że facet który to
                                                    podpisywał (uprawniony z racji stanowiska)zaśmiewał sie do łez.

                                                    Węzownica działała idealnie. Do tego od ciotki juz gratis dostalismy
                                                    termometr i dokładna instrukcję jaka temperaturę mamy utrzymywać.
                                                    Do tej pory załuję, że aparaturę i instrukcję -po stanie wojennym -
                                                    kumpel przenoszacy się na wieś zabrał ze sobą.
                                                    Może nadal służy do niszczenia momopolu państwowego i dyktatu
                                                    państwa solidarnego ?????? Niestety juz beze mnie.
                                                  • kiks4 Re: bimberek 26.08.07, 21:51
                                                    Niedawno przechodziłem Wroniecka i ku niejakiemu zdumieniu zobaczyłem na
                                                    wystawie dumnie sie prezentujący gotowy zestaw do tego. Nie tylko sama
                                                    wężownica- bo jak wiesz- potrzebna jest kolba, deflegmator, kolumna
                                                    rektyfikacyjna, termometr,chłodnica i odbieralnik.
                                                    Pewnie nazywa się to zestaw do oznaczania azotu całkowitego albo cos w tym stylu
                                                    ale powinno służyć dobrze i do innych celów.
                                                    Kilka razy spotkałem sie z takim handlowym kamuflażem. jeszcze za komuny
                                                    pokazały sie urządzenia do masażu- tak przynajmniej się nazywały. A wyglądały
                                                    jak wibratory czasami pojawiające sie w filmach amerykańskich. Nie mam pewności,
                                                    co to było bo nie kupiłem, ale swoje wiem.
                                                    W jeszcze głębszej komunie w sklepie z zabawkami w nieistniejącej już dziś
                                                    kamienicy na 27 Grudnia (przed Teatrem Polskim) był oferowany zestaw edukacyjny
                                                    produkcji enerdowkiej. Miał interesująca nas nazwę: mały gorzelany. Też nie
                                                    kupiłem, ale sądzę, że z jego pomocą jakieś niewielkie ilości wody życia można
                                                    było produkować.
                                                  • kiks4 Re: bimberek 26.08.07, 22:00
                                                    Tak a propos- właśnie przypomniała mi się historia sprzed lat. Zdarzyło sie, że
                                                    krótko pracowałem w jednym z krajów arabskich. Byliśmy z kolegami zakwaterowani
                                                    w nieczynnym nadmorskim ośrodku wczasowym- bo to był kwiecień, temperatury nie
                                                    przekraczały 30 stopni i dla miejscowych nie był to sezon.
                                                    Razem z nami zakwaterowana była spora gromada Polaków. Okazało się- pogorzelców,
                                                    gdyż przydzielony im budynek spłonął jak zapałka.
                                                    Ptaszki ćwierkały, że powodem był nieudany eksperyment otrzymania domowym
                                                    sposobem płynu niedostępnego w tym kraju w sklepach spożywczych. Tak wiec
                                                    czynność opisywana przez nas w kilku kolejnych postach może być groźna dla
                                                    otoczenia.
                                                    Zwłaszcza, jeśli w trakcie produkcji dokonuje sie jakościowej analizy metodą
                                                    organoleptyczną.
                                                  • m-dyskretna Re: wódka 27.08.07, 19:28
                                                    > Och. Przepraszam. Cicho sza. Czy może kwaśne mleczko pomoże? Albo
                                                    > niech kiksowa zrobi delikatny masażyk skroni. Pomaga

                                                    Rene, skad wiesz, ze masaz Pani Kiksowej pomaga?!
                                                  • kiks4 Re: wódka 27.08.07, 19:40
                                                    Renepoznan napisał:
                                                    Albo niech kiksowa zrobi delikatny masażyk skroni. Pomaga
                                                    ----
                                                    No własnie, Rene! Skąd ty to wiesz?
                                                    A tobie m-d dziękuję za ostrzeżenie. Będę czujny!
                                                  • renepoznan Re: wódka 27.08.07, 21:00
                                                    kiks4 napisał:

                                                    > No własnie, Rene! Skąd ty to wiesz?

                                                    Nie daj się kiksie podpuszczać babom i do tego matematyczkom.
                                                    PS. Pozdrów małzonkę. :):)
                                                  • m-dyskretna Re: wódka 27.08.07, 21:15
                                                    > PS. Pozdrów małzonkę. :):)

                                                    A co na to Pani Rene i Horacyna?
                                                  • renepoznan Re: wódka 27.08.07, 22:32
                                                    m-dyskretna napisała:
                                                    > A co na to Pani Rene

                                                    Chwilowo nieobecna

                                                    >i Horacyna?
                                                    Śpi.
                                                  • kiks4 pozdrowienia 28.08.07, 23:10
                                                    renepoznan napisał:
                                                    > PS. Pozdrów małzonkę. :):)
                                                    -
                                                  • renepoznan Re: pozdrowienia 29.08.07, 18:27
                                                    kiks4 napisał:
                                                    > -
                                                  • lucyfercia Re: wódka 29.08.07, 15:03
                                                    kiks4 napisał:

                                                    > renepoznan napisał:
                                                    > Albo niech kiksowa zrobi delikatny masażyk skroni. Pomaga
                                                    > ----
                                                    > No własnie, Rene! Skąd ty to wiesz?
                                                    > A tobie m-d dziękuję za ostrzeżenie. Będę czujny!

                                                    Bądź czujny, koniecznie!!! Licho nie śpi!!! :)
                                                  • renepoznan Re: wódka 29.08.07, 18:28
                                                    lucyfercia napisała:
                                                    > Bądź czujny, koniecznie!!! Licho nie śpi!!! :)

                                                    Odwieczne babskie knucie i podszczuwanie. Ale my się nie damy!!!!!!!
                                                    :)
                                                  • renepoznan Hop. szklankę piwa! 01.09.07, 08:55
                                                    Grechuta czy ktos inny?
                                                  • renepoznan Kiksie - dla Ciebie podrzucę. 11.09.07, 22:03
                                                    :)
                                                  • lucyferciu Re: Kiksie - dla Ciebie podrzucę. 11.09.07, 22:06
                                                    renepoznan napisał:

                                                    > :)

                                                    Jak wróci z Lazurowego Wybrzeża to napewno Ci to jakoś wynagrodzi:):)
                                                  • renepoznan Re: Kiksie - dla Ciebie podrzucę. 11.09.07, 22:18
                                                    lucyferciu napisał:
                                                    > Jak wróci z Lazurowego Wybrzeża to napewno Ci to jakoś
                                                    wynagrodzi:):)

                                                    Myslisz, że podzieli się odrobiną zgromadzonych promieni
                                                    słonecznych?
                                                  • lucyferciu Re: Kiksie - dla Ciebie podrzucę. 11.09.07, 22:28
                                                    renepoznan napisał:

                                                    > Myslisz, że podzieli się odrobiną zgromadzonych promieni
                                                    > słonecznych?

                                                    Tu może być problem. Z DOBRZE poinformowanych źródeł;) wiem, że ma
                                                    tam o 9 stopni mniej niż u nas:((
                                                  • renepoznan Re: Kiksie - dla Ciebie podrzucę. 11.09.07, 22:38
                                                    lucyferciu napisał:
                                                    > Tu może być problem. Z DOBRZE poinformowanych źródeł;) wiem, że ma
                                                    > tam o 9 stopni mniej niż u nas:((

                                                    He, he, he. No to mamy frajdę zawistników. Az mi się humor
                                                    poprawił :):):):):):):)
                                                    Ale ze mnie wredny typ.:(:(
                                                  • Gość: M Re: Kiksie - dla Ciebie podrzucę. IP: *.icpnet.pl 13.09.07, 07:12
                                                    > Tu może być problem. Z DOBRZE poinformowanych źródeł;) wiem, że ma
                                                    > tam o 9 stopni mniej niż u nas:((

                                                    Ale tam przynajmniej zmagazynowane slonce z poludniowego stoku jest tansze :))
                                                    Ale wloskie i tak jest lepsze.
                                                  • renepoznan Re: Kiksie - dla Ciebie podrzucę. 13.09.07, 10:10
                                                    Gość portalu: M napisał(a):
                                                    > Ale wloskie i tak jest lepsze.

                                                    Komuś się nie chce logować??????? I do tego po długiej
                                                    nieusprawiedliwionej przerwie?
                                                    I ohydny kosmopolityzm wyłazi z matematyczki. Zamiast wychwalać
                                                    rodzime, polskie krajobrazy i klimaty to włoskie wychwala. Gdzie te
                                                    czasy gdy Polak (co prawda, czy matematyk to Polak????)z sentymentem
                                                    mawiał:
                                                    "Do kraju tego,
                                                    gdzie kruszynę
                                                    chleba,
                                                    podnoszą z ziemi,
                                                    przez uszanowanie dla darów nieba,
                                                    Teskno mi Panie"

                                                    Teraz mamy matematyczki wychwalające obce nam klimaty.
                                                    "O tempora, o mores"

                                                    :):):):):):):):):):):):):):):)
                                                  • m-dyskretna Re: Kiksie - dla Ciebie podrzucę. 13.09.07, 19:45
                                                    > Komuś się nie chce logować??????? I do tego po długiej
                                                    > nieusprawiedliwionej przerwie?

                                                    :)) A widziales, ktora to byla godzina...

                                                    > I ohydny kosmopolityzm wyłazi z matematyczki. Zamiast wychwalać
                                                    > rodzime, polskie krajobrazy i klimaty to włoskie wychwala.

                                                    Klimaty i krajobrazy wychwalam. Wino krajowe tez mam wychwalac?! :))
                                                    Jakie polecasz?

                                                  • renepoznan Re: Kiksie - dla Ciebie podrzucę. 14.09.07, 00:17
                                                    m-dyskretna napisała:
                                                    > :)) A widziales, ktora to byla godzina...

                                                    A faktycznie. Teraz rozumiem.
                                                    > Klimaty i krajobrazy wychwalam.
                                                    Nie zauważyłem.

                                                    Wino krajowe tez mam wychwalac?! :))
                                                    > Jakie polecasz?

                                                    Jak najbardziej. Polecam to ze zboża.
                                                    :):)
                                                  • renepoznan Myszki w domku!!! 15.09.07, 21:48
                                                    Melduję, że jesień się zbliza. Zaczęły sie rządy myszy w domkach. O
                                                    rany jaki to fajny widok. Kibieta w pełnym biegu! W życiu nie
                                                    podejrzewałem, że mozna uzyskać taką szybkość w biegu z
                                                    przeszkodami. Tj od np kuchni do wyjścia z działki. :):):)
                                                    I ten okrzyk. Reneeeeeeeeeeeee!!!!!!!! Myszzzzzzzzzzzzzzzz!
                                                    :):):):):):)
                                                  • m-dyskretna Re: Myszki w domku!!! 17.09.07, 22:32
                                                    > I ten okrzyk. Reneeeeeeeeeeeee!!!!!!!! Myszzzzzzzzzzzzzzzz!
                                                    > :):):):):):)

                                                    To Horacyna ma takie przyspieszenie?! :)
                                                  • renepoznan Re: Myszki w domku!!! 18.09.07, 14:00
                                                    m-dyskretna napisała:
                                                    > To Horacyna ma takie przyspieszenie?! :)

                                                    Horacyna jak każda dystyngowana dama nie zauważa tego co nie ma
                                                    prawa się zdarzyć i jest nie eleganckie.
                                                    Więc to nie ona.
                                                  • m-dyskretna Re: Myszki w domku!!! 18.09.07, 15:24
                                                    > Horacyna jak każda dystyngowana dama nie zauważa tego co nie ma
                                                    > prawa się zdarzyć i jest nie eleganckie.
                                                    > Więc to nie ona.

                                                    Sugerujesz, ze Pani Rene nie jest dystyngowana?
                                                  • renepoznan Re: Myszki w domku!!! 18.09.07, 21:27
                                                    m-dyskretna napisała:
                                                    > Sugerujesz, ze Pani Rene nie jest dystyngowana?

                                                    Nic podobnego. Natomiast dystynkcja Horacyny jest tej najwyższej
                                                    próby, która pozwala nie zauważyć nawet myszy.
                                                  • dobrusia_to_ja Re: Myszki w domku!!! 17.09.07, 23:44
                                                    renepoznan napisał:

                                                    > Melduję, że jesień się zbliza. Zaczęły sie rządy myszy w domkach. O
                                                    > rany jaki to fajny widok. Kibieta w pełnym biegu!

                                                    Myślisz, że ktoś Tobie uwierzy, że Twoja żona boi się myszy?? Musiałaby być
                                                    facetem!!
                                                  • lucyferciu Re: Myszki w domku!!! 18.09.07, 00:01
                                                    dobrusia_to_ja napisała:

                                                    > Myślisz, że ktoś Tobie uwierzy, że Twoja żona boi się myszy??
                                                    > Musiałaby być facetem!!

                                                    No co? Ja wierzę:):):)
                                                  • dobrusia_to_ja Re: Myszki w domku!!! 18.09.07, 00:10
                                                    lucyferciu napisał:

                                                    > dobrusia_to_ja napisała:
                                                    >
                                                    > > Myślisz, że ktoś Tobie uwierzy, że Twoja żona boi się myszy??
                                                    > > Musiałaby być facetem!!
                                                    >
                                                    > No co? Ja wierzę:):):)

                                                    No tak, facet się odezwał!!
                                                  • kiks4 Czego sie boisz? 18.09.07, 09:29
                                                    A moja pani Kiksowa niczego się nie boi. Nawet męża!
                                                    Jedynie gdy usłyszy z daleka buczenie szerszenia krzyczy głosniej od
                                                    startującego na dopalaczu F-16. Ale nie wiem czy sie ich boi czy tylko lubi
                                                    krzyczeć.
                                                  • dobrusia_to_ja Re: Czego sie boisz? 18.09.07, 11:05
                                                    kiks4 napisał:

                                                    > A moja pani Kiksowa niczego się nie boi. Nawet męża!
                                                    > Jedynie gdy usłyszy z daleka buczenie szerszenia krzyczy głosniej od
                                                    > startującego na dopalaczu F-16. Ale nie wiem czy sie ich boi czy tylko lubi
                                                    > krzyczeć.

                                                    A nie pomyślałeś o tym, że chce Ciebie ostrzec przed nadciągającym
                                                    niebezpieczeństwem??
                                                  • renepoznan Re: Czego sie boisz? 18.09.07, 14:07
                                                    kiks4 napisał:

                                                    > A moja pani Kiksowa niczego się nie boi. Nawet męża!

                                                    Jakeś tak kobietę wychował to teraz cierp. :)
                                                    > Ale nie wiem czy sie ich boi czy tylko lubi
                                                    > krzyczeć.

                                                    A może w ten sposób zwraca na siebie Twoją uwagę? :)
                                                  • lucyfercia Re: Czego sie boisz? 18.09.07, 16:29
                                                    renepoznan napisał:

                                                    > kiks4 napisał:
                                                    >
                                                    > > A moja pani Kiksowa niczego się nie boi. Nawet męża!
                                                    >
                                                    > Jakeś tak kobietę wychował to teraz cierp. :)
                                                    > > Ale nie wiem czy sie ich boi czy tylko lubi
                                                    > > krzyczeć.
                                                    >
                                                    > A może w ten sposób zwraca na siebie Twoją uwagę? :)

                                                    Czyżbyś sugerował nam, że kiks ma problemy z uszami po powrocie z
                                                    dalekiej podróży i że jedynie krzykiem można zwrócić na siebie
                                                    uwagę:)
                                                  • renepoznan Re: Myszki w domku!!! 18.09.07, 14:04
                                                    dobrusia_to_ja napisała:
                                                    > No tak, facet się odezwał!!

                                                    Babska solidarność się odezwała :):):):)
                                                  • dobrusia_to_ja Re: Myszki w domku!!! 18.09.07, 14:10
                                                    renepoznan napisał:

                                                    > Babska solidarność się odezwała :):):):)

                                                    A'propos babskiej solidarności. Gdzie podziała się Ewa?? Znów ją przegoniłeś??
                                                  • lucyfercia Re: Myszki w domku!!! 18.09.07, 16:32
                                                    dobrusia_to_ja napisała:

                                                    > A'propos babskiej solidarności. Gdzie podziała się Ewa?? Znów ją
                                                    przegoniłeś??

                                                    Widocznie tak:)
                                                  • dobrusia_to_ja Re: Myszki w domku!!! 18.09.07, 19:11
                                                    lucyfercia napisała:

                                                    > dobrusia_to_ja napisała:
                                                    >
                                                    > > A'propos babskiej solidarności. Gdzie podziała się Ewa?? Znów ją
                                                    > przegoniłeś??
                                                    >
                                                    > Widocznie tak:)

                                                    Jeśli Twoje słowa się potwierdzą, to trzeba dziewczę ratować!! Babeczki do boju!!
                                                  • renepoznan Re: Myszki w domku!!! 18.09.07, 21:31
                                                    dobrusia_to_ja napisała:
                                                    > Jeśli Twoje słowa się potwierdzą, to trzeba dziewczę ratować!!
                                                    Babeczki do boju

                                                    Hi, hi, hi. Muszę jej to przy jakies okazji powiedzieć.

                                                    Na marginesie. M-D pogoniła swego "Pana". Ja podobno pogoniłem Ewę.
                                                    Hm. Musze się zastanowić.
                                                    :):):):):):):)
                                                  • dobrusia_to_ja Re: Myszki w domku!!! 18.09.07, 22:38
                                                    renepoznan napisał:

                                                    > Hi, hi, hi. Muszę jej to przy jakies okazji powiedzieć.

                                                    Nie przy okazji, ale natychmiast!!

                                                    > Na marginesie. M-D pogoniła swego "Pana". Ja podobno pogoniłem Ewę.
                                                    > Hm. Musze się zastanowić.
                                                    > :):):):):):):)

                                                    No, no!! Bo Ewunia się dowie!!
                                                  • renepoznan Re: Myszki w domku!!! 19.09.07, 09:27
                                                    dobrusia_to_ja napisała:
                                                    > Nie przy okazji, ale natychmiast!!

                                                    Przecież jest na "pogonieniu" ??????????????
                                                    > No, no!! Bo Ewunia się dowie!!
                                                    Czego? Że myślę? Przecież o tym wie?
                                                  • dobrusia_to_ja Re: Myszki w domku!!! 19.09.07, 09:36
                                                    renepoznan napisał:

                                                    > Przecież jest na "pogonieniu" ??????????????

                                                    To w końcu jest, czy nie jest??

                                                    > Czego? Że myślę? Przecież o tym wie?

                                                    Po "wie" znak zapytania?? Czyżbyś miał wątpliwości??
                                                  • renepoznan Grzyby na WSI 23.09.07, 12:43
                                                    Chwalisz się kiksie w innym miejscu, że służysz jako GPS dla
                                                    grzybiarki. A ja nie mam problemu. Dwa metry od domu, na trawniku
                                                    wyrosły mi przepiekne grzyby. Nie musze się ruszać z mojej
                                                    działeczki. Takich fajnych purchawek juz dawno nie
                                                    widziałem. :):):):)

                                                    A za płotem rosna maślaki. Na szczęście ja na grzybach się nie znam
                                                    i nie zbieram, więc sobie rosną :):):):):):):)
                                                  • m-dyskretna Re: Grzyby na WSI 04.10.07, 20:59
                                                    > A za płotem rosna maślaki. Na szczęście ja na grzybach się nie znam
                                                    > i nie zbieram, więc sobie rosną :):):):):):):)

                                                    Gdzies niedaleko Ciebie rosna modrzewie? U mnie tez rosna maslaki i to po
                                                    wlasciwej stronie plotu :)
                                                  • renepoznan Re: Grzyby na WSI 05.10.07, 10:33
                                                    m-dyskretna napisała:
                                                    > Gdzies niedaleko Ciebie rosna modrzewie?

                                                    Nie. To pod żywopłotem z ligustru. Iglaki rosną ale kawałek dalej.
                                                  • renepoznan Re: Myszki w domku!!! 23.09.07, 12:45
                                                    dobrusia_to_ja napisała:
                                                    > To w końcu jest, czy nie jest??

                                                    Przecież to Wy twierdzicie, że jest!!!!!!!!


                                                    > Po "wie" znak zapytania?? Czyżbyś miał wątpliwości??
                                                    Żadnych watpliwosci. Wie na pewno. Spróbowała by nie wiedzieć!
                                                  • kiks4 Grzybki 23.09.07, 14:45
                                                    renepoznan napisał:

                                                    Chwalisz się kiksie w innym miejscu, że służysz jako GPS dla
                                                    grzybiarki. A ja nie mam problemu. Dwa metry od domu, na trawniku
                                                    wyrosły mi przepiekne grzyby. Nie musze się ruszać z mojej
                                                    działeczki. Takich fajnych purchawek juz dawno nie
                                                    widziałem. :):):):)
                                                    ----
                                                    Podobno młode purchawki są jadalne i smaczne tylko nie mam na kim sprawdzić tej
                                                    informacji. Niestety koło nas nie rosną purchawki. Potrzebny jest tester-
                                                    ochotnik z dostępem do purchawek!!! Rene- może znasz kogoś?
                                                  • renepoznan Re: Grzybki 23.09.07, 14:57
                                                    kiks4 napisał:
                                                    > Podobno młode purchawki są jadalne i smaczne tylko nie mam na kim
                                                    sprawdzić tej
                                                    > informacji.

                                                    Jejku jacy Wy przyziemni. Tylko o jedzeniu.
                                                    :)
                                                  • kiks4 Re: Grzybki 23.09.07, 18:53
                                                    renepoznan napisał:
                                                    > Jejku jacy Wy przyziemni. Tylko o jedzeniu.
                                                    ---
                                                    No to z innej beczki.
                                                    Spacer po lesie pokazywał dziś na każdym kroku, że lato bezpowrotnie odleciało
                                                    na drugą półkulę a na jego miejsce nadeszła nie mniej cudowna jesień. Jeszcze
                                                    nie ta z mgłami, rosami i nitkami babiego lata- ale ta którą najbardziej lubię-
                                                    cicha, ciepła, spokojna. Ta z czerwonymi liśćmi klonów opadającymi pod nogi w
                                                    nieruchomym powietrzu. Ta z z zielonymi jeszcze liśćmi brzóz wspaniale
                                                    kontrastującymi z tłem błękitnego nieba. Ta pozwalająca rudym wiewiórkom
                                                    skaczących po drzewach wbrew prawom grawitacji zbierać zapasy orzechów laskowych
                                                    na ciężkie zimowe czasy. Ta która także i nas obdarza swymi darami- borowikami
                                                    nieoczekiwanie pojawiającymi sie pod nogami na samym środku drogi. No i mamy
                                                    pyszne danie na jutrzejszy obiad.
                                                    Psia noga. Znowu mi zeszło na jedzenie!
                                                  • renepoznan Re: Grzybki 23.09.07, 19:58
                                                    kiks4 napisał:
                                                    > No to z innej beczki.

                                                    Faktycznie. Pojechałem wczoraj w plener. Przeniosłem się z samochodu
                                                    na leżak. Owinąłem się w koc i kontemplowałem jesień. Jak się
                                                    obudziłem to patrzę - na trawniku białe kule purchawek. Jakie to
                                                    wzruszajace i urokliwe. W takiej sytuacji nie mogłem przecież kosic
                                                    trawy. Byłoby to nieludzkie. Taki urokliwy widok zniszczyć. Potem
                                                    zameldowano mi, że pod płotem maslaczki rosną. Uwerzyłem na słowo.
                                                    Ostatecznie trzeba mieć zaufanie do rodziny. Nieprawdaż?
                                                    Wieczorkiem przeniosłem się do samochodu i w drogę. Ale sie
                                                    zmęczyłem.
                                                    :)
                                                  • kiks4 Re: Grzybki 23.09.07, 22:02
                                                    renepoznan napisał:
                                                    > Faktycznie. Pojechałem wczoraj w plener.
                                                    ---
                                                    Przeczytałem przerażony opis Twej niezwykłej aktywności - nie możesz tak się
                                                    narażać, bądź na przyszłość ostrożniejszy. Czy jest może ktoś, kto mógłby Cię
                                                    przenosić z samochodu na leżak!
                                                    Przeciez mogłeś sie pośliznąć, przewrócić, nogę albo rękę złamać!
                                                    Okropność.
                                                    Może dałoby się wykorzystać Horacynę- przecież cztery żółwie utrzymują cały
                                                    świat na swych grzbietach więc Ciebie jeden żółw powinien przenosić we wskazane
                                                    miejsce bez problemu.
                                                  • kiks4 a nie mówiłem! 26.09.07, 21:43
                                                    Ja wiedziałem że tak będzie- Rene, nie wolno się tak wysilać. No i masz, pewnie
                                                    teraz leżysz biedaku połamany, strzyka Ci w krzyżu bo za dużo ruszałeś się na
                                                    działce.
                                                  • renepoznan Re: a nie mówiłem! 29.09.07, 12:15
                                                    kiks4 napisał:

                                                    > Ja wiedziałem że tak będzie

                                                    Eeeee tam. Przesadzasz. Poza drobiazgami typu dusznosci, kamica
                                                    nerkowa, zapalenie wartoby, temp=40 stopni, stan przedzawałowy i
                                                    ogólne osłanienie ten wysiłek innych dolegliwości nie wyrzadził.
                                                    Wszystko przez to, że małzonka sie leni i o mnie nie dba :(:(:(:(.
                                                    A swoją drogą twoja propozycja by męczyć Horacynę jest skandaliczna.
                                                    Jak mozesz? Towarzystwo Opieki nad Horacynami Ciebie ostro rozliczy.
                                                    Od takich wysiłków jest żona a nie Horocyna.
                                                  • kiks4 Re: a nie mówiłem! 29.09.07, 18:57
                                                    renepoznan napisał:
                                                    >
                                                    > > Ja wiedziałem że tak będzie
                                                    >
                                                    > Eeeee tam. Przesadzasz. Poza drobiazgami typu dusznosci, kamica
                                                    > nerkowa, zapalenie wartoby,
                                                    ---
                                                    No to cieszę sie, że tylko takie drobiazgi Cię dopadły.
                                                    A co Horacyny- Ty zapewne lepiej pamiętasz dawne czasy ale chyba się nie mylę,
                                                    że Świat był niegdyś unoszony na barkach czterech żółwi. Nie epamietam, skąd to
                                                    wiem.
                                                    Więc co to dla Horacyny taka kruszyna jak Ty!!!
                                                  • renepoznan Re: a nie mówiłem! 29.09.07, 21:27
                                                    kiks4 napisał:
                                                    > A co Horacyny- Ty zapewne lepiej pamiętasz dawne czasy ale chyba
                                                    się nie mylę,
                                                    > że Świat był niegdyś unoszony na barkach czterech żółwi. Nie
                                                    epamietam, skąd to
                                                    > wiem.
                                                    > Więc co to dla Horacyny taka kruszyna jak Ty!!!

                                                    Pfi. Co tam świat. Ty wiesz ile waży mój "geniusz"? ;)
                                                    :):):):):):):):)
                                                  • m-dyskretna Re: Grzybki 04.10.07, 21:01
                                                    > Przeczytałem przerażony opis Twej niezwykłej aktywności - nie możesz tak się
                                                    > narażać, bądź na przyszłość ostrożniejszy. Czy jest może ktoś, kto mógłby Cię
                                                    > przenosić z samochodu na leżak!

                                                    Nie narazajmy Rene na taki stres. Wystarczy jak mu szybki w samochodzie opuszcza...
                                                  • renepoznan Re: Grzybki 05.10.07, 10:36
                                                    m-dyskretna napisała:
                                                    > Nie narazajmy Rene na taki stres. Wystarczy jak mu szybki w
                                                    samochodzie opuszcz
                                                    > a...

                                                    Ale jesteś. Chcesz mnie pozbawić takiej atrakcji wsi jaką jest
                                                    pozycja wypoziomowana pod drzewkiem. Chciałabyś bym leżał w fotelu a
                                                    od drzewa oddzielał mnie dach samochodu?
                                                    Nie przypuszczałem, że aż tak mnie źle życzysz.
                                                    :):)
                                                  • kiks4 miara aktywności 05.10.07, 12:56
                                                    Przed chwila przejeżdżając obok jednej działek podziwiałem odporność jej
                                                    właściciela na pokusy. Np. na pokusy wykonania jakiś prac porządkowych.
                                                    Wiosną- może pod wpływem ładnej pogody i śpiewu ptaków w jakiejś chwili słabości
                                                    poderwał się niebacznie do czynu, wyniósł z komórki łopatę i wbił ją w kupę
                                                    ziemi, jaka powstała po wykopach fundamentów dwadzieścia lat temu. Przed
                                                    wejściem do domu.
                                                    I ta łopata tkwi w tej kupie do dziś nieruszona, tylko stylisko jej poczerniało
                                                    od deszczów i wichrów. I jest coraz mniej widoczne, bo chwasty obficie tę kupe
                                                    porastające skutecznie je przesłaniają.
                                                    A właściciel, mężczyzna 35- 40 letni, bywa na działce co tydzień, latem mieszka
                                                    na okrągło.
                                                    Więc Rene- nie wlewaj sobie. Daleko Ci do takiego wzorca aktywności.
                                                  • m-dyskretna Re: miara aktywności 08.10.07, 17:18
                                                    > I ta łopata tkwi w tej kupie do dziś nieruszona, tylko stylisko jej poczerniało
                                                    > od deszczów i wichrów. I jest coraz mniej widoczne, bo chwasty obficie tę kupe
                                                    > porastające skutecznie je przesłaniają.
                                                    > A właściciel, mężczyzna 35- 40 letni, bywa na działce co tydzień, latem mieszka
                                                    > na okrągło.

                                                    Moze zle Go oceniasz. Moze to artysta, a to co bierzesz za wbita lopate to
                                                    instalacja albo performance :)
                                                  • kiks4 Re: miara aktywności 08.10.07, 19:10
                                                    m-dyskretna napisała:
                                                    > Moze zle Go oceniasz. Moze to artysta, a to co bierzesz za wbita lopate to
                                                    > instalacja albo performance :)
                                                    ---
                                                    A toś mi zabiła ćwieka! Wszystko możliwe- jeśli artystka mogła obierać ziemniaki
                                                    siedząc na "ryczce" w galerii i epatowała tym tłumy- to dlaczego łopata wbita w
                                                    kupę ziemi nie ma pobudzać naszej wyobraźni. Nie wiem tylko, w jakim kierunku
                                                    nasza wyobraźnia ma popłynąć? Możecie podrzucić jakieś sugestie?
                                                    A ja brałem gościa za patentowanego lenia :-))
                                                  • renepoznan Re: miara aktywności 08.10.07, 21:26
                                                    kiks4 napisał:

                                                    > > Więc Rene- nie wlewaj sobie. Daleko Ci do takiego wzorca
                                                    aktywności.

                                                    Masz kiksie komunistyczne wyobrazenie pracy. Tylko fizyczna się dla
                                                    Ciebie liczy. To już nie te czasy. A przecież nie wiesz jaki wysiłek
                                                    umysłowy wykonuje ten facet by ustalić co tam ma zostać zrobione.
                                                    Kiksie. Myśl się liczy a nie prymitywne machanie łopatą - jak zdaje
                                                    się Ty oczekujesz.
                                                    :):):):):):):)

                                                    A ja w sobotę pojechałem sobie na działkę. Sam!!!! Rozpaliłem w
                                                    piecu. Przed piecem rozłozyłem materac. Zebrałem winogrona. Dobra
                                                    księżka. Juz zdążyło się nagrzać. Cudowny dzień. Niestety wieczorem
                                                    musiałem wracać do domu :(:(:(:(
                                                  • kiks4 Re: miara aktywności 08.10.07, 21:46
                                                    renepoznan napisał:
                                                    > A ja w sobotę pojechałem sobie na działkę. Sam!!!! Rozpaliłem w
                                                    > piecu. Przed piecem rozłozyłem materac. Zebrałem winogrona. Dobra
                                                    > księżka. Juz zdążyło się nagrzać. Cudowny dzień. Niestety wieczorem
                                                    > musiałem wracać do domu :(:(:(:(
                                                    ----
                                                    No i co!
                                                    Czyż życie nie jest piękne!
                                                    Więc zmień tę upiorna sygnaturkę, bo mrowie przechodzi po plecach jak to widzę!
                                                    A z tych winogron to coś robisz czy tak po prostu jesz. Pytam- bo nie mam
                                                    obecnie winorośli w ogrodzie, może dlatego, że mieliśmy taki bardzo ekspansywny
                                                    krzew, rozrastał sie błyskawicznie i rodził ciemno fioletowe owoce, kwaśne jak
                                                    ocet siedmiu złodziei. Próbowałem zrobić wino, fermentacja w ciepłym mieszkaniu
                                                    poszła tak szybko, że rano miałem fioletowy sufit. Żeby trochę odkwasić
                                                    dodawałem kredy- ale i tak smak był daleki od win z Rioja. Wywaliliśmy krzew bez
                                                    żalu.
                                                  • renepoznan Re: miara aktywności 08.10.07, 22:09
                                                    kiks4 napisał:
                                                    > Czyż życie nie jest piękne!
                                                    > Więc zmień tę upiorna sygnaturkę,

                                                    Życie jest cudownie szalone. A najcudowniejsze, że jest moment gdy
                                                    po tym szaleństwie zycia odpoczniesz. Spotkasz tych o ktorych w tym
                                                    pędzie zapomniałeś. Spotkasz swoje zapomniane miłosci. Spotkasz
                                                    dzieci, które odeszły. Przyjaciół z którymi nie stuknąłeś się
                                                    kieliszkiem. Czy to upiorne? Raczej piękne!!!!!!
                                                    To kwestia podejscia do zycia.
                                                    :):):):):):)
                                                  • renepoznan Re: miara aktywności 08.10.07, 22:16
                                                    kiks4 napisał:
                                                    > A z tych winogron to coś robisz czy tak po prostu jesz

                                                    Co roku szykuję sie do wyciśniecia soku. Do tego celu juz kilka lat
                                                    temu kupiłem specjalną prasę do wyciskania soku - na wino. Ale
                                                    zawsze się skończy tym, że wszystko zjemy.
                                                    Ja troche eksperymentowałem, Dobierałem krzaki pod katem smaku
                                                    owoców. Jak się coś nie udało to wycinałem bez skrrupułów i w to
                                                    miejsce nowy.
                                                    To nie jest duza winnica i bez przesady z tymi zbiorami . Ale w
                                                    porywaćh - czyli jezeli jest dobry rok - to te 2-3 wiadra winogron
                                                    zjadamy. :)
                                                  • lucyfercia Re: miara aktywności 08.10.07, 21:48
                                                    renepoznan napisał:
                                                    > Masz kiksie komunistyczne wyobrazenie pracy. Tylko fizyczna się dla
                                                    > Ciebie liczy. To już nie te czasy.

                                                    Niby nie te czasy, ale ostatnie statystyki nieubłaganie dowodzą, że niestety
                                                    praca fizyczna jest zdecydowanie lepiej opłacana niż umysłowa:( Ponoć to wina
                                                    pracodawców.
                                                  • m-dyskretna Re: miara aktywności 09.10.07, 13:01
                                                    > A ja w sobotę pojechałem sobie na działkę. Sam!!!! Rozpaliłem w
                                                    > piecu. Przed piecem rozłozyłem materac. Zebrałem winogrona. Dobra
                                                    > księżka. Juz zdążyło się nagrzać. Cudowny dzień. Niestety wieczorem
                                                    > musiałem wracać do domu :(:(:(:(

                                                    ja tez bylam w sobote w swoim ogrodzie. Tak napalilam w kominku, ze w domu bylo
                                                    26 C. Lubie ogien, trudno :)) I juz niestety gesi odlatuja i slyszalam
                                                    pozegnalny krzyk zurawi.
                                                  • renepoznan Kiksie, czy Ciebie też 11.10.07, 17:32
                                                    dzisiaj (czwartek) czkawka męczyła? Bo ja bedąc "na wyjeździe" jakoś
                                                    tak się dziwnie czułem. Jakby ktos nas obgadywał?
                                                    :(
                                                  • lucyferciu Re: Kiksie, czy Ciebie też 11.10.07, 17:59
                                                    renepoznan napisał:

                                                    > dzisiaj (czwartek) czkawka męczyła? Bo ja bedąc "na wyjeździe"
                                                    > jakoś tak się dziwnie czułem. Jakby ktos nas obgadywał?
                                                    > :(

                                                    To była pradopodobnie reakcja na wychwalanie Was;) I do tego też
                                                    trzeba przywyknąć:):)
                                                  • kiks4 Re: Kiksie, czy Ciebie też 11.10.07, 18:13
                                                    > renepoznan napisał:
                                                    >
                                                    > > dzisiaj (czwartek) czkawka męczyła?
                                                    ---
                                                    A wiesz- też to czułem. Może nie czkawka ale jakoś tak. Chyba żal mi było. I
                                                    Tobie pewnie też.
                                                    Ale to miłe ze strony naszych drogich kółkowiczów ( no bo tworzymy jakies tam
                                                    kółko)że cały czas o nas myśleli i mówili. Z tego co wiem- to do 15-tej, czyli
                                                    pełne cztery godziny :-)))
                                                  • m-dyskretna Re: Kiksie, czy Ciebie też 11.10.07, 19:46
                                                    > Ale to miłe ze strony naszych drogich kółkowiczów ( no bo tworzymy jakies tam
                                                    > kółko)że cały czas o nas myśleli i mówili. Z tego co wiem- to do 15-tej, czyli
                                                    > pełne cztery godziny :-)))

                                                    A skad wiesz, o ktorej skonczyl sie nasz sabat? Czy ten mily pan siedzacy w
                                                    kaciku, ktory nam sie przygladal, to byles TY?!!!
                                                  • kiks4 Re: Kiksie, czy Ciebie też 11.10.07, 20:03
                                                    m-dyskretna napisała:

                                                    > A skad wiesz, o ktorej skonczyl sie nasz sabat? Czy ten mily pan siedzacy w
                                                    > kaciku, ktory nam sie przygladal, to byles TY?!!!
                                                    ---
                                                    Ten niezwykle przystojny, czarujący pan w kąciku to niestety nie byłem ja.
                                                    Ja dowiedziałem sie szczegółów z mediów a dokładniej ptaszki u nas na WSI ćwierkały.
                                                  • renepoznan Re: Kiksie, czy Ciebie też 11.10.07, 20:13
                                                    kiks4 napisał:
                                                    > Ja dowiedziałem sie szczegółów z mediów a dokładniej ptaszki u nas
                                                    na WSI ćwier
                                                    > kały.

                                                    Czyzbys kiksie był powiazany ze słuzbami i Panem Ministrem
                                                    Wassermannem? On takie informacje znajdował pod wycieraczką a u
                                                    Ciebie ptaszki ćwierkają. Tylko mi nie wmawiaj,że w Cafe Gazeta nie
                                                    ma kamer!!!! Dowodziłoby to tylko, że PIS nic nie potrafi!!!!

                                                    Swoją drogą - jak bedę w parafii Rejowiec to chetnie bym obejrzał
                                                    nagranie z tego spotkania!!!! Bardzo proszę!!!

                                                    :):):):):)
                                                  • m-dyskretna Re: Kiksie, czy Ciebie też 12.10.07, 19:25
                                                    > Swoją drogą - jak bedę w parafii Rejowiec to chetnie bym obejrzał
                                                    > nagranie z tego spotkania!!!! Bardzo proszę!!!

                                                    Drodzy chlopcy! Zamiast delektowania sie kawa i szarlotka w naszym towarzystwie,
                                                    wolicie obejrzec nagranie ze spotkania?!!!
                                                    Ide poszukac jakiegos tepego noza, zeby sie pociac...
                                                  • kiks4 Re: Kiksie, czy Ciebie też 12.10.07, 22:28
                                                    m-dyskretna napisała:
                                                    > Ide poszukac jakiegos tepego noza, zeby sie pociac...
                                                    -
                                                  • lucyferciu Re: Kiksie, czy Ciebie też 12.10.07, 23:06
                                                    m-dyskretna napisała:

                                                    > Ide poszukac jakiegos tepego noza, zeby sie pociac...

                                                    Tylko nie spiesz sie za nadto, wszak to właśnie ja jestem Twoim
                                                    świadkiem i ... alibi:)
                                                  • renepoznan Re: Kiksie, czy Ciebie też 12.10.07, 23:13
                                                    lucyferciu napisał:
                                                    > Tylko nie spiesz sie za nadto, wszak to właśnie ja jestem Twoim
                                                    > świadkiem i ... alibi:)
                                                    Hm.. A co na tę deklarację Lucyfercia?
                                                  • renepoznan Re: Kiksie, czy Ciebie też 12.10.07, 23:10
                                                    m-dyskretna napisała:
                                                    > Ide poszukac jakiegos tepego noza, zeby sie pociac...

                                                    A dlaczego tępym? Ostry jest chyba bardziej skuteczny???????? I moze
                                                    mniej boleć!!!!
                                                    :)
                                                  • kiks4 Re: Kiksie, czy Ciebie też 12.10.07, 22:32
                                                    renepoznan napisał:

                                                    > Czyzbys kiksie był powiazany ze słuzbami i Panem Ministrem
                                                    > Wassermannem?
                                                    ---
                                                    ostatnio byłem połajany na forum przez Trajana bez ziemi za nieznajość służb
                                                    specjalnych. Więc podejrzenie o współpracę jest chybione.
                                                    My na wski mamy swoje sposoby, trzeba słuchać ptaszków, ole wszędzie dolecą,
                                                    wszystko podejrzą a potem siedzą na drzewie i rajcują w grupie wymieniając
                                                    informacje. Wystarczy posłuchać i wiesz wszystko.
                                                    A CBA za grube pieniądze zakupia jakieś mikrohelikoptery z kamerami i
                                                    mikrofonami! Śmiechu warte!
                                                  • lucyferciu Re: Kiksie, czy Ciebie też 12.10.07, 23:13
                                                    kiks4 napisał:

                                                    > ostatnio byłem połajany na forum przez Trajana bez ziemi za
                                                    > nieznajość służb specjalnych.

                                                    Na Twoim miejscu nawet przez chwilę nie przejąłbym się
                                                    tym "łajaniem". Akurat wystąpienia Kolegi Trajana dokładnie wpisują
                                                    się w dylematy Dobrusi nt. spokojnych, wyważonych i prowadzonych w
                                                    iście miłosnej atmosferze dyskusji;) Oczywiście, o to to Ona
                                                    podejrzewa tylko chłopców:)))))
                                                  • renepoznan Re: Kiksie, czy Ciebie też 12.10.07, 23:16
                                                    kiks4 napisał:
                                                    > My na wski mamy swoje sposoby, trzeba słuchać ptaszków, ole
                                                    wszędzie dolecą,
                                                    > wszystko podejrzą

                                                    Ale ta technika poszła do przodu. To teraz sztucznych ptaszków z
                                                    kamerami uzywacie?
                                                    Ale wiśnia jesteś. Koledze nagrań nie udostępnisz? No dobra.
                                                    Poczekam aż będą w telewizji.
                                                  • lucyfercia Re: Kiksie, czy Ciebie też 12.10.07, 23:29
                                                    kiks4 napisał:
                                                    > My na wsi mamy swoje sposoby, trzeba słuchać ptaszków, one wszędzie dolecą,
                                                    wszystko podejrzą a potem siedzą na drzewie i rajcują w grupie wymieniając
                                                    informacje. Wystarczy posłuchać i wiesz wszystko.

                                                    Chyba podsłuchać;) ale jeszcze trzeba dobrze znać obcy język, w tym wypadku
                                                    ptasi i umieć chodzić po drzewach, i tu pewnie Kiks wykorzystał do pracy
                                                    wywiadowczej swoje koty ;)
                                                  • kiks4 Re: Kiksie, czy Ciebie też 12.10.07, 23:38
                                                    lucyfercia napisała:
                                                    pewnie Kiks wykorzystał do pracy
                                                    > wywiadowczej swoje koty ;)
                                                    ---
                                                    jako kociara dobrze wiesz, że kot z ptaszka to wszystko wyciśnie. Niestety!
                                                    Ale co ciekawe- tylko kocice są bezlitosne dla ptaszków- kocurek Tygrys ma
                                                    ptaszki w głębokim poważaniu.
                                                    Panienkom wieszaliśmy dzwoneczki na szyi ale nawet z tym sobie potrafiły poradzić.
                                                  • lucyfercia Re: Kiksie, czy Ciebie też 12.10.07, 23:52
                                                    kiks4 napisał:

                                                    > > lucyfercia napisała:
                                                    > > pewnie Kiks wykorzystał do pracy wywiadowczej swoje koty ;)

                                                    > ---
                                                    > jako kociara dobrze wiesz, że kot z ptaszka to wszystko wyciśnie. Niestety!

                                                    Czyli to nie ptaki nakablowały tylko kocice;)

                                                    > Panienkom wieszaliśmy dzwoneczki na szyi ale nawet z tym sobie potrafiły poradzić.

                                                    Rozumiem, że pazurami rozwiązywały sobie wstążeczki i zdejmowały dzwoneczki;)
                                                  • lucyferciu Re: Kiksie, czy Ciebie też 16.10.07, 22:48
                                                    kiks4 napisał:

                                                    > jako kociara dobrze wiesz, że kot z ptaszka to wszystko wyciśnie.

                                                    Parę razy to widziałem. Po "przesłuchaniu" ptaszka zostawał tylko
                                                    wianuszek piór.
                                                  • renepoznan Kiksie. Masz sprawną łańcuvjówkę? 22.10.07, 15:45
                                                    Przechodziłem dzisiaj w centrum i widziałem jak sanitariusze
                                                    zbierają jakiegoś rozkawałkowanego delikwenta/tkę. I tak zacząłem
                                                    sie zastanawiać czy Twoja piła zadziałała czy też miałeś pecha.
                                                  • lucyfercia Re: Kiksie. Masz sprawną łańcuchówkę? 22.10.07, 15:52
                                                    renepoznan napisał:

                                                    > Przechodziłem dzisiaj w centrum i widziałem jak sanitariusze
                                                    > zbierają jakiegoś rozkawałkowanego delikwenta/tkę. I tak zacząłem
                                                    > sie zastanawiać czy Twoja piła zadziałała czy też miałeś pecha.

                                                    Na kogo stawiasz? Myślisz, że to był nieszczęsny Kiks?
                                                  • renepoznan Re: Kiksie. Masz sprawną łańcuchówkę? 22.10.07, 15:59
                                                    lucyfercia napisała:
                                                    > Na kogo stawiasz? Myślisz, że to był nieszczęsny Kiks?

                                                    Właśnie nie wiem. Meska solidarność nakazywała by mieć nadzieję, że
                                                    to nie kiks. Ale z drugiej strony czy obroniłby się przed płcią -
                                                    "niby słabą"? Gentelmen?
                                                  • lucyfercia Re: Kiksie. Masz sprawną łańcuchówkę? 22.10.07, 16:09
                                                    renepoznan napisał:

                                                    > Ale z drugiej strony czy obroniłby się przed płcią - "niby słabą"?
                                                    Gentelmen?

                                                    Hmmm, gentelman, który lata po mieście z piłą spalinową????? No, no,
                                                    no, :)
                                                  • renepoznan Re: Kiksie. Masz sprawną łańcuchówkę? 22.10.07, 16:15
                                                    lucyfercia napisała:
                                                    > Hmmm, gentelman, który lata po mieście z piłą spalinową????? No,
                                                    no,
                                                    > no, :)

                                                    Współcześnie? Co w tym dziwnego? Tak samo jak dama z piłą
                                                    łańcuchową. Norma.
                                                  • m-dyskretna Re: Kiksie. Masz sprawną łańcuchówkę? 22.10.07, 17:46
                                                    > Współcześnie? Co w tym dziwnego? Tak samo jak dama z piłą
                                                    > łańcuchową. Norma.

                                                    No w koncu juz da Vinci namalowal slynny obraz "Dama z laubzega"
                                                  • lucyfercia Re: Kiksie. Masz sprawną łańcuchówkę? 22.10.07, 16:00
                                                    lucyfercia napisała:

                                                    > renepoznan napisał:
                                                    >
                                                    > > Przechodziłem dzisiaj w centrum i widziałem jak sanitariusze
                                                    > > zbierają jakiegoś rozkawałkowanego delikwenta/tkę. I tak
                                                    zacząłem
                                                    > > sie zastanawiać czy Twoja piła zadziałała czy też miałeś pecha.
                                                    >
                                                    > Na kogo stawiasz? Myślisz, że to był nieszczęsny Kiks?

                                                    A może to jednak była M-dyskretna? Maczałeś w tym palce?
                                                  • renepoznan Re: Kiksie. Masz sprawną łańcuchówkę? 22.10.07, 16:07
                                                    lucyfercia napisała:
                                                    > A może to jednak była M-dyskretna? Maczałeś w tym palce?

                                                    Włos był jakby ciemny i dłuzszy. Ale ja nie wiem jak kiks wygląda.
                                                    Palców nie maczałem. Mam wszystkie bo nie mam piły łańcuchowej a
                                                    ludzi z nimi obchodzę z daleka.
                                                    :):)
                                                  • m-dyskretna Re: Kiksie. Masz sprawną łańcuchówkę? 22.10.07, 16:24
                                                    > Włos był jakby ciemny i dłuzszy. Ale ja nie wiem jak kiks wygląda.
                                                    > Palców nie maczałem. Mam wszystkie bo nie mam piły łańcuchowej a
                                                    > ludzi z nimi obchodzę z daleka.

                                                    1,2,3,4,5,6. Wlasnie policzylam swoje paluszki. Wszystkie sa :))
                                                  • lucyfercia Re: Kiksie. Masz sprawną łańcuchówkę? 22.10.07, 16:32
                                                    m-dyskretna napisała:

                                                    > 1,2,3,4,5,6. Wlasnie policzylam swoje paluszki. Wszystkie sa :))

                                                    Liczyłaś obie łapki, czy tyklko jedną? :)
                                                  • m-dyskretna Re: Kiksie. Masz sprawną łańcuchówkę? 22.10.07, 17:18

                                                    > Liczyłaś obie łapki, czy tyklko jedną? :)

                                                    Wszystkie dwie :)
                                                  • kiks4 Re: Kiksie. Masz sprawną łańcuchówkę? 22.10.07, 17:38
                                                    Jestem, już jestem. Nie byłem w mieście, bo dziś objawiła sie jedna z
                                                    ciemniejszych stron życia na wsi. Zatkał sie odpływ kanalizacji pomiędzy domem a
                                                    szambem.
                                                    Pewnie dlatego nie widzieliście mnie bo siedziałem w szambie a jest niemal
                                                    pełne. Jutro dalszy ciąg zabawy. Życzcie mi powodzenia!
                                                  • renepoznan Re: Kiksie. Masz sprawną łańcuchówkę? 22.10.07, 17:48
                                                    kiks4 napisał:

                                                    > Jestem, już jestem. Nie byłem w mieście

                                                    O rany. To zatem zbierano Lucyfercia. Wy okropne stworzenia. Wpierw
                                                    pociąć biednego szatana a potem spokojnie sobie kawę
                                                    popijać!!!!!!!!!!!!!!
                                                    Skandal!!!!!!!!!!
                                                  • m-dyskretna Re: Kiksie. Masz sprawną łańcuchówkę? 22.10.07, 19:07
                                                    > O rany. To zatem zbierano Lucyfercia. Wy okropne stworzenia. Wpierw
                                                    > pociąć biednego szatana a potem spokojnie sobie kawę
                                                    > popijać!!!!!!!!!!!!!!
                                                    > Skandal!!!!!!!!!!

                                                    No wlasnie skandal. Obserwowales nas dyskretnie (hihihi) zza kolumny i nie
                                                    przylaczyles sie do naszego towarzystwa!!! Niby skad wiesz, ze pilysmy kawe?
                                                  • renepoznan Re: Kiksie. Masz sprawną łańcuchówkę? 22.10.07, 19:31
                                                    m-dyskretna napisała:
                                                    > No wlasnie skandal. Obserwowales nas dyskretnie (hihihi) zza
                                                    kolumny i nie
                                                    > przylaczyles sie do naszego towarzystwa!!!

                                                    A dlaczego miałem obserwować zza kolumny? Przecież nie musiałem się
                                                    chować!!!! Zresztą w tym narozniku byłyście pod obstrzałem
                                                    wszystkich męskich oczu. :):)

                                                    Niby skad wiesz, ze piłyśmy kawe?
                                                    Uczciwie przyznaję. Nie podpijałem Wam więc mogę się mylić!
                                                  • m-dyskretna Re: Kiksie. Masz sprawną łańcuchówkę? 22.10.07, 19:56
                                                    > A dlaczego miałem obserwować zza kolumny? Przecież nie musiałem się
                                                    > chować!!!! Zresztą w tym narozniku byłyście pod obstrzałem
                                                    > wszystkich męskich oczu. :):)

                                                    Wydaje mi sie ze wszyscy faceci siedzieli do mnie plecami, wiec nie wiem na co
                                                    sie gapili :)
                                                  • renepoznan Re: Kiksie. Masz sprawną łańcuchówkę? 22.10.07, 20:09
                                                    m-dyskretna napisała:

                                                    > wszyscy faceci siedzieli do mnie plecami

                                                    Hm.
                                                  • m-dyskretna Re: Kiksie. Masz sprawną łańcuchówkę? 22.10.07, 20:26
                                                    > Hm.

                                                    W sumie sie nie dziwie, w koncu mam wzrok bazyliszka :)
                                                  • renepoznan Re: Kiksie. Masz sprawną łańcuchówkę? 22.10.07, 20:38
                                                    m-dyskretna napisała:

                                                    > W sumie sie nie dziwie, w koncu mam wzrok bazyliszka :)

                                                    A co? Z Cafe Gazeta teraz wynoszą skamieniałe męskie posągi?
                                                  • m-dyskretna Re: Kiksie. Masz sprawną łańcuchówkę? 22.10.07, 20:54
                                                    > A co? Z Cafe Gazeta teraz wynoszą skamieniałe męskie posągi?

                                                    Niestety nie, bo jak wspomnialam wszyscy faceci siedzieli do mnie plecami :((( A
                                                    szkoda, chetnie bym kogos zamienila w maly zgrabny pomniczek.
                                                  • renepoznan Re: Kiksie. Masz sprawną łańcuchówkę? 22.10.07, 21:13
                                                    m-dyskretna napisała:

                                                    > Niestety nie, bo jak wspomnialam wszyscy faceci siedzieli do mnie
                                                    plecami :(((
                                                    > A
                                                    > szkoda, chetnie bym kogos zamienila w maly zgrabny pomniczek.

                                                    A to ciekawe. Jak wynika z usytuowania stolików nie ma mozliwosci by
                                                    wszyscy siedzieli do Ciebie plecami!!!!!!! Fizycznie niemozliwe.
                                                    Stąd wniosek, że po prostu na facetów nie zwracałaś uwagi!!!!
                                                    Ciekawe.
                                                    Czyzbys tak była zapatrzona w koleżanki????? Hm. Ciekawe!!!!
                                                    Zaczynam rozumieć tę niechęć do facetów, których chcesz zamienić w
                                                    zgrabne pomniczki.
                                                    Nie martw się i nie wstydź. To naprawdę nie jest powód do wstydu!!
                                                    :):)
                                                  • renepoznan Re: Kiksie. Masz sprawną łańcuchówkę? 23.10.07, 23:30
                                                    renepoznan napisał:

                                                    > m-dyskretna napisała:
                                                    >
                                                    > > Niestety nie, bo jak wspomnialam wszyscy faceci siedzieli do
                                                    mnie
                                                    > plecami :(((
                                                    > > A
                                                    > > szkoda, chetnie bym kogos zamienila w maly zgrabny pomniczek.
                                                    >
                                                    > A to ciekawe. Jak wynika z usytuowania stolików nie ma mozliwosci
                                                    by
                                                    > wszyscy siedzieli do Ciebie plecami!!!!!!! Fizycznie niemozliwe.

                                                    Jak widzę siłą argumentów Ciebie przytłoczyłem. A mówiłem,że nie
                                                    wystarczy wiedzieć ile jest 2+2. Trzeba także liznąć troche
                                                    geometrii i topografii. Wówczas linie obstrzału - nawet wzrokiem -
                                                    nie byłyby dla Ciebie nieodgadnioną tajemnicą.
                                                    :):):):):)
                                                  • m-dyskretna Re: Kiksie. Masz sprawną łańcuchówkę? 24.10.07, 10:15
                                                    > Jak widzę siłą argumentów Ciebie przytłoczyłem. A mówiłem,że nie
                                                    > wystarczy wiedzieć ile jest 2+2. Trzeba także liznąć troche
                                                    > geometrii i topografii. Wówczas linie obstrzału - nawet wzrokiem -
                                                    > nie byłyby dla Ciebie nieodgadnioną tajemnicą.
                                                    > :):):):):)

                                                    Topologia, owszem. Ale co to jest topografia? Nas na studiach takich rzeczy nie
                                                    uczyli :((
                                                  • renepoznan Re: Kiksie. Masz sprawną łańcuchówkę? 24.10.07, 15:10
                                                    m-dyskretna napisała:
                                                    > Topologia, owszem. Ale co to jest topografia? Nas na studiach
                                                    takich rzeczy nie
                                                    > uczyli :((

                                                    A mówiłem, że jesteś zbyt wąsko wyspecjalizowana. Od razu chcesz w
                                                    takie proste sprawy angażować wyspecjalizowaną naukę o badaniu
                                                    połozenia. Archimedes się kłania?????? :):):):):):):):)
                                                    Ja tam jestem prosty człowiek wyszkolony w szkicach terenu i
                                                    określaniu sektorów prowadzenia ognia czołgowego i maszynowego.
                                                    Dlatego pisałem o topografii - choć pewno Lucyferciu - jako
                                                    specjalista w tym zakresie - mnie skrytykuje. :(:(:(:(
                                                  • m-dyskretna Re: Kiksie. Masz sprawną łańcuchówkę? 24.10.07, 17:05
                                                    > A mówiłem, że jesteś zbyt wąsko wyspecjalizowana. Od razu chcesz w
                                                    > takie proste sprawy angażować wyspecjalizowaną naukę o badaniu
                                                    > połozenia. Archimedes się kłania?????? :):):):):):):):)

                                                    W koncu mam scisniety umysl :)
                                                  • renepoznan Re: Kiksie. Masz sprawną łańcuchówkę? 27.10.07, 19:19
                                                    m-dyskretna napisała:
                                                    > W koncu mam scisniety umysl :)

                                                    Prowadzę konsultacje co to może oznaczać? Czaszka za mała? Ściśnięta
                                                    dla urody? - jak to zdaje się indianie robili? Czy tez moze wpływ
                                                    zainteresowania matematyką?
                                                    Kobiety podpowiadają, że to moze byc efekt fryzury?
                                                    Co jest prawdą? Kolezanki - pomóżcie wyjasnic tajemnicę!!!!
                                                    Wiem, że M-D jak każda kobieta lubi byc tajemnicza ale bez
                                                    przesady!!!
                                                    :):):):):):):):)
                                                  • kiks4 Rene! Pewnie zapomniałeś 27.10.07, 19:41
                                                    że masz się do kolan m-d pochylić i prosić ją o pomoc w rozwiązaniu zadania, od
                                                    którego migasz sie już chyba od miesiąca.
                                                    A Ty jak nie przymierzając obecny Premier- chcesz pomocy od koalicjanta a
                                                    jednocześnie szczypiesz go jak możesz.
                                                  • renepoznan Re: Rene! Pewnie zapomniałeś 27.10.07, 19:52
                                                    kiks4 napisał:

                                                    > że masz się do kolan m-d pochylić i prosić ją o pomoc w
                                                    rozwiązaniu zadania, o
                                                    > d
                                                    > którego migasz sie już chyba od miesiąca.
                                                    Przecież to juz dawno rozwiazane????????? Tylko nie mogę ogłosic
                                                    wyników bo kolezanka i cały wydział matematyki chce to samodzielnie
                                                    rozwiazać i troche czasu potrzebuje. Podobno komputery im sie grzeją
                                                    z wysiłku. :):):):)


                                                    > A Ty jak szczypiesz go jak możesz.
                                                    Wiesz! Bo my się chyba lubimy szczypać. A przynajmniej ja lubię - by
                                                    nie mówić za koleżankę. :):):):)
                                                  • kiks4 Re: Rene! Pewnie zapomniałeś 27.10.07, 20:08
                                                    renepoznan napisał:
                                                    nie mogę ogłosic wyników bo kolezanka i cały wydział matematyki chce to
                                                    samodzielnie rozwiazać i troche czasu potrzebuje. Podobno komputery im sie
                                                    grzeją z wysiłku. :):):):)
                                                    ---
                                                    To normalne przy stosowaniu nieskończonych szeregów Fouriera a zapewne z takiej
                                                    właśnie metody korzystałeś ;-))
                                                  • renepoznan Re: Rene! Pewnie zapomniałeś 27.10.07, 20:19
                                                    kiks4 napisał:
                                                    > To normalne przy stosowaniu nieskończonych szeregów Fouriera a
                                                    zapewne z takiej
                                                    > właśnie metody korzystałeś ;-))

                                                    Ciiiiiiiiii. Nie podpowiadaj.
                                                    Ale ja z innej metody skorzytałem.
                                                    ;););)
                                                  • m-dyskretna Re: Rene! Pewnie zapomniałeś 29.10.07, 22:23
                                                    > To normalne przy stosowaniu nieskończonych szeregów Fouriera a
                                                    > zapewne z takiej właśnie metody korzystałeś ;-)

                                                    Eeee tam, taka banalna i prymitywna metoda.
                                                  • renepoznan Re: Rene! Pewnie zapomniałeś 29.10.07, 23:26
                                                    m-dyskretna napisała:
                                                    > Eeee tam, taka banalna i prymitywna metoda.
                                                    I tu się z Toba w pełni zgodzę. :)
                                                  • kiks4 o szczypaniu 27.10.07, 20:12
                                                    Rene- ja tak po cichu tylko Tobie chcę opowiedzieć anegdotke o szczypaniu.
                                                    Do lekarza przyszedł pacjent z małżonką i sie zkarży:
                                                    -Panie doktorze, szczypie mnie jak oddaję mocz!
                                                    Na lekarz bez chwili wahania:
                                                    -Panie, walnij ją pan w papę, to przestanie!
                                                  • renepoznan Re: o szczypaniu 28.10.07, 23:10
                                                    kiks4 napisał:

                                                    > Rene- ja tak po cichu tylko Tobie chcę opowiedzieć anegdotke o
                                                    szczypaniu.
                                                    > Do lekarza przyszedł pacjent z małżonką i sie zkarży:
                                                    > -Panie doktorze, szczypie mnie jak oddaję mocz!
                                                    > Na lekarz bez chwili wahania:
                                                    > -Panie, walnij ją pan w papę, to przestanie!

                                                    Kiksie. Przeanalizowałem anegdotkę i nadal nie rozumiem intencji. W
                                                    życiu mie walnę M-D w tę szlachetną część ciała. Mimo, że
                                                    matematyczka to mimo wszystko jest kobietą a ja kobietom to najwyzej
                                                    kwiatek (nie mówiąc o kawie z termosu - wrrrrrr) ale na pewno nie
                                                    kwiatkiem czy innych cięzkim przedmiotem.

                                                    Chyba, że .... masz jakieś nieznane mi informacje i kobiecość M-D to
                                                    tylko kamuflarz?????
                                                    Ale to muszę tobie powiedzieć, że w takim razie się dobrze
                                                    kamufluje. Faktycznie robi wrażenie kobiety. :(:(:(:(:(
                                                    Trzeba by Lucyfercia podpytać bo w uczciwe zeznania tych dwóch
                                                    pozostałych uczestniczek spotkania to niezbyt wierzę.
                                                  • lucyferciu Re: o szczypaniu 29.10.07, 00:32
                                                    renepoznan napisał:


                                                    > Chyba, że .... masz jakieś nieznane mi informacje i kobiecość M-D
                                                    to tylko kamuflarz?????
                                                    > Ale to muszę tobie powiedzieć, że w takim razie się dobrze
                                                    > kamufluje. Faktycznie robi wrażenie kobiety. :(:(:(:(:(
                                                    > Trzeba by Lucyfercia podpytać bo w uczciwe zeznania tych dwóch
                                                    > pozostałych uczestniczek spotkania to niezbyt wierzę.

                                                    Owszem, owszem. Robi wrażenie kobiety:)) Z trojga z nas to chyba
                                                    tylko ja to mogłem dokładnie zauważyć, gdyż przywilej;)
                                                    siedzenia "face to face" przypadł właśnie mi:) Twoje "niepokoje" być
                                                    może wynikają z tego, że matematyczne szachrajstwa mają coś
                                                    wspólnego z czarcią wiedzą;)
                                                  • renepoznan Re: o szczypaniu 29.10.07, 09:31
                                                    lucyferciu napisał:
                                                    Twoje "niepokoje" być
                                                    > może wynikają z tego, że matematyczne szachrajstwa mają coś
                                                    > wspólnego z czarcią wiedzą;)

                                                    Ja się nie niepokoję. Ja wiem, że różne "zboczenia umysłowe"
                                                    najzacniejsze trafiają głowy. Więc kobieta matematyczka jest w
                                                    zasięgu mojego pojmowania. To raczej kiks jakieś zakamuflowane
                                                    insynuacje wysuwa.
                                                    :):):):)
                                                  • kiks4 Rene! 29.10.07, 10:49

                                                  • renepoznan Re: Rene! 29.10.07, 11:13
                                                    kiks4 napisał:

                                                    >

                                                    "Czego??????"
                                                    :):)
                                                  • kiks4 Re: Rene! 29.10.07, 23:11
                                                    renepoznan napisał:
                                                    > "Czego??????"
                                                    -
                                                  • renepoznan Re: Rene! 29.10.07, 23:28
                                                    kiks4 napisał:
                                                    > nie krzycz od razu, dzieci już spią.
                                                    > Po prostu paznokciem zaczepiłem o jakiś klawisz i poszło...

                                                    kazdy się tak tłumaczy a potem ....!
                                                  • kiks4 Re: o szczypaniu 29.10.07, 10:52
                                                    renepoznan napisał:
                                                    > Kiksie. Przeanalizowałem anegdotkę i nadal nie rozumiem intencji
                                                    ---
                                                    Intencja jest prosta- należy solidnie walnąć szczypiącego, niezależnie od jego
                                                    płci. Tylko to miałem na myśli
                                                  • renepoznan Re: o szczypaniu 29.10.07, 11:12
                                                    kiks4 napisał:
                                                    > Intencja jest prosta- należy solidnie walnąć szczypiącego,
                                                    niezależnie od jego
                                                    > płci.

                                                    No to ci odpowiedziałem. Nigdy w zyciu nie walnę kobiety. Nawet
                                                    matematyczki mimo, ze mnie podszczypuje a je jedynie usiłuję
                                                    sie "odszczypnąć".
                                                    I tu miedzy nami różnica.
                                                    :):):):):):):)
                                                  • m-dyskretna Re: o szczypaniu 29.10.07, 22:25
                                                    > Intencja jest prosta- należy solidnie walnąć szczypiącego,
                                                    > niezależnie od jego płci. Tylko to miałem na myśl

                                                    I Ty Kiksie?!! :(((
                                                  • kiks4 Re: o szczypaniu 29.10.07, 23:15
                                                    m-dyskretna napisała:

                                                    > I Ty Kiksie?!! :(((
                                                    ---
                                                    Możesz się czuć urażona ale nie masz racji. Ja zostałem źle zrozumiany. Moja
                                                    wypowiedź została gdzieś na łączach GW zniekształcona. Powinno być:
                                                    "Należy solidnie walnąć szczypiącego, niezależnie od jego płci pod warunkiem, że
                                                    jest to płeć męska. "
                                                  • renepoznan Re: o szczypaniu 29.10.07, 23:29
                                                    kiks4 napisał:
                                                    Powinno być:
                                                    > "Należy solidnie walnąć szczypiącego, niezależnie od jego płci pod
                                                    warunkiem, ż
                                                    > e
                                                    > jest to płeć męska. "

                                                    Wazeliniarz! :):):):)
                                                  • renepoznan Uprzedzam kolożeństwo, ... 02.11.07, 10:27
                                                    że jak zniknę z forum to będzie to oznaczało, że w Puszczy Zielonce
                                                    kiks urządził polowania z nagonką i upolował mnie. Tak mu sie
                                                    ostatnio naraziłem, że pewno bez tego się nie skończy. Jedyna
                                                    nadzieja, że jako "troszkę" młodszemu (nie pamietam II wojny
                                                    swiatowej!!!) uda mi sie przerwać linię nagonki.
                                                    Na wszelki wypadek bardzo proszę o powiadomienie o tym smutnym
                                                    fakcie mojej zony, dzieci, krewnych i znajomych królika itp.
                                                    :):):):):):):):)
                                                  • kiks4 Re: Uprzedzam kolożeństwo, ... 02.11.07, 16:47
                                                    renepoznan napisał:

                                                    > że jak zniknę z forum to będzie to oznaczało, że w Puszczy Zielonce
                                                    > kiks urządził polowania z nagonką i upolował mnie.
                                                    ---
                                                    Rene! Możesz spokojnie spacerować po szlakach puszczańskich.
                                                    Jesteśmy z moją Basią wrogami zabijania zwierzyny- niezależnie od intencji- bo
                                                    myśliwi wymyślają powody, dla których strzelaja do bezbronnych saren. Zające już
                                                    wybili do nogi.
                                                    W naszym domowym kodeksie dopuszczalne jest jedynie zabicie muchy a i to pod
                                                    warunkiem, że nie daje się wypędzić z domu. No i komary mają przechlapane z
                                                    zasady. Reszta zwierzyny może czuć się bezpiecznie.
                                                  • renepoznan Re: Uprzedzam kolożeństwo, ... 02.11.07, 17:08
                                                    kiks4 napisał:
                                                    > W naszym domowym kodeksie dopuszczalne jest jedynie zabicie muchy
                                                    a i to pod
                                                    > warunkiem, że nie daje się wypędzić z domu. No i komary mają
                                                    przechlapane z
                                                    > zasady.

                                                    Naprawdę jestescie aż tak bezwzgledni dla biednych muszek i komarów?
                                                    Przecież one niczemu nie sa winne. Taka juz ich natura. Skąd ten
                                                    wyjatek od pieknej zasady humanitaryzmu i zrozumienia dla innego
                                                    życia.
                                                    Biedne muszki i kamarki :(:(:(:(:(:(

                                                    :):):):):):)
                                                  • kiks4 Re: Uprzedzam kolożeństwo, ... 02.11.07, 20:49
                                                    renepoznan napisał:
                                                    > Biedne muszki i kamarki :(:(:(:(:(:(
                                                    ---
                                                    Rene- ty nie myśl o muszkach i komarkach. Ty pomyśl o sobie.
                                                    Ja poprzedniego posta napisałem przed przeczytaniem Twoich wypowiedzi w wątku o
                                                    pomniku na Cytadeli.
                                                    Zmieniłem zdanie. Właśnie czyszczę lufę dubeltówki bo trochę zardzewiała- długo
                                                    nie była uzywana :-)))
                                                  • m-dyskretna Re: Uprzedzam kolożeństwo, ... 02.11.07, 21:02
                                                    > Zmieniłem zdanie. Właśnie czyszczę lufę dubeltówki bo trochę >zardzewiała-
                                                    długo nie była uzywana :-)))

                                                    A pewnie jest bardzo precyzyjna bo normalnie strzelasz do kamarow.
                                                  • renepoznan Re: Uprzedzam kolożeństwo, ... 02.11.07, 21:11
                                                    kiks4 napisał:
                                                    > Ja poprzedniego posta napisałem przed przeczytaniem Twoich
                                                    wypowiedzi w wątku o
                                                    > pomniku na Cytadeli.

                                                    No to juz widzę co wyciagniesz jak przeczytasz
                                                    obecne. :):):):):):):) Ale niezaleznie od tego ja chyba skończę bo
                                                    jakoś nikt nie chce dołączyc do debaty. :):):):):):)
                                                    Chyba,że ..... ??????

                                                    > Zmieniłem zdanie. Właśnie czyszczę lufę dubeltówki bo trochę
                                                    zardzewiała- długo
                                                    > nie była uzywana :-)))

                                                    Ja niestety dubeltówki nie mam. Więc wyciagnę moją podręczną kuszę i
                                                    działko przeciwpancerne. Niestety kiepsko jestem wyposażony :(:(:(:(
                                                    Acha. Jeszcze wrzeesniowy karabin maszynowy Browninga. Moździeżyka
                                                    brać nie bedę bo płyta oporowa zbyt ciężka. I kilka granatów
                                                    zaczepnych. Obronnych nie bedę brał bo szkoda mi zwierzyny.
                                                    No to do spotkania na ścieżkach Puszczy Zielonki.:):):):)
                                                    Wybacz jeżeli zacznę od nagonki.

                                                    :):):):):):):):):):):)
                                                  • kiks4 Re: Uprzedzam kolożeństwo, ... 02.11.07, 21:38
                                                    renepoznan napisał:
                                                    No to juz widzę co wyciagniesz jak przeczytasz
                                                    > obecne. :):):):):):):)
                                                    ---
                                                    Właśnie myślę o zamianie dubeltówki na miotacz płomieni. Strzelałem z czegoś
                                                    takiego w wojsku. Bardzo skuteczny na krótkim dystansie no i nie wymaga
                                                    celowania. To ważne- bo wzrok już, bo wzrok już nie ten...
                                                  • renepoznan Re: Uprzedzam kolożeństwo, ... 02.11.07, 22:35
                                                    kiks4 napisał:
                                                    > Właśnie myślę o zamianie dubeltówki na miotacz płomieni.
                                                    Strzelałem z czegoś
                                                    > takiego w wojsku. Bardzo skuteczny na krótkim dystansie

                                                    Widzicie czego ten miłosnik przyrody chce uzywać w lesie!!!!!!!!!!!
                                                    Oj Kiksie. Chyba cię nienawiśc zaślepia:):):):):):):):):)
                                                    Ja tam takiej broni, która moze znisczyć las uzywać nie bedę.
                                                  • kiks4 Re: Uprzedzam kolożeństwo, ... 03.11.07, 14:19
                                                    renepoznan napisał:
                                                    > Ja tam takiej broni, która moze znisczyć las uzywać nie bedę.
                                                    ---
                                                    Oj, zaraz wielki las. Jaki wielki las, jaki wielki las- najwyżej trzy drzewa i tyle!
                                                    Ale niestety zapomniałem receptury na mieszankę palną. Pamiętam tylko składniki-
                                                    których tu nie wyjawię, bo może nasz czytać młodzież ale nad recepturą muszę
                                                    jeszcze popracować. Więc na razie zawieszenie broni!
                                                  • m-dyskretna Re: Uprzedzam kolożeństwo, ... 02.11.07, 21:01
                                                    > W naszym domowym kodeksie dopuszczalne jest jedynie zabicie muchy a i > to pod
                                                    warunkiem, że nie daje się wypędzić z domu. No i komary mają
                                                    > przechlapane z zasady. Reszta zwierzyny może czuć się bezpiecznie.

                                                    Kiksie jak mozesz krzywdzic "kobiety"? W koncu wiadomo, ze gryza tylko komarzyce
                                                    oraz ze mucha jest rodzaju zenskiego :)))
                                                  • kiks4 Re: Uprzedzam kolożeństwo, ... 02.11.07, 21:33
                                                    m-dyskretna napisała:
                                                    > Kiksie jak mozesz krzywdzic "kobiety"? W koncu wiadomo, ze gryza tylko komarzyc
                                                    > e
                                                    > oraz ze mucha jest rodzaju zenskiego :)))
                                                    ---
                                                    Normalnie to jestem niespotykanie spokojny człowiek. Ale jak mi wieczorem, przed
                                                    zaśnięciem bzyczy coś pod sufitem- to sięgam po cokolwiek, co jest pod ręka. I
                                                    płeć ofiary nie ma tu znaczenia. Liczy się skuteczność :-))
                                                    PS
                                                    Dubeltówki na komary nie ożywam- rezerwuję na grubszego (ha, ha) zwierza!!! I w
                                                    zaufaniu Ci powiem- lufa już błyszczy jak u nówki!!!
                                                  • renepoznan Re: Uprzedzam kolożeństwo, ... 02.11.07, 22:32
                                                    kiks4 napisał:
                                                    > Normalnie to jestem niespotykanie spokojny człowiek. Ale jak mi
                                                    wieczorem, prze
                                                    > d
                                                    > zaśnięciem bzyczy coś pod sufitem- to sięgam po cokolwiek, co jest
                                                    pod ręka. I
                                                    > płeć ofiary nie ma tu znaczenia. Liczy się skuteczność :-))

                                                    Szanowny kiksie!
                                                    Cos Ci zadedykuję. Nie moja wypowiedź:

                                                    "Nienawiść nigdy niczego dobrego nie przyniosła.
                                                    Jednak wybaczanie jest wielką sztuka, trzeba być człowiekiem
                                                    wielkiego formatu
                                                    by ją posiąść. Jak choćby polscy biskupi w latach 60-tych- mam
                                                    nadzieję, że
                                                    wiesz o czym mówię.
                                                    Próbujcie wybaczać i prosić o wybaczenie!"

                                                    Kiksie naprawdę weź sobie do serca te słowa. Nie daj ponosić się
                                                    nienawisci. Bądź człowiekiem wielkiego formatu jak żąda od innych
                                                    autor tych słów. Nie nienawidź, nie mścij się, nie morduj tych
                                                    biednych stworzonek. One przecież nic nie zawiniły!!!!
                                                    :):):):):)
                                                  • kiks4 czy tata czyta cytaty 03.11.07, 14:24
                                                    renepoznan napisał:
                                                    > "Nienawiść nigdy niczego dobrego nie przyniosła.
                                                    > Jednak wybaczanie jest wielką sztuka, trzeba być człowiekiem
                                                    > wielkiego formatu
                                                    ---
                                                    Tak, przyznaję. Jam ci to napisał. Ale te parę słów to wskazówka, jak
                                                    postępować, jak iść drogą życia. Tym tekstem chciałem być drogowskazem dla was-
                                                    młodych.
                                                    A drogowskaz wskazuje drogę a nie idzie wskazana drogą :-))
                                                    Czy widziałeś kroczący dostojnie drogowskaz???
                                                  • m-dyskretna Re: Uprzedzam kolożeństwo, ... 03.11.07, 19:15
                                                    > Normalnie to jestem niespotykanie spokojny człowiek. Ale jak mi
                                                    > wieczorem, przed zaśnięciem bzyczy coś pod sufitem- to sięgam po
                                                    > cokolwiek, co jest pod ręka. I płeć ofiary nie ma tu znaczenia. Liczy > się
                                                    skuteczność :-))

                                                    A nie prosciej oblozyc sufit zabami albo nabyc droga kupna zatyczki do uszu? :)

                                                    > Dubeltówki na komary nie ożywam- rezerwuję na grubszego (ha, ha)
                                                    > zwierza!!! I w zaufaniu Ci powiem- lufa już błyszczy jak u nówki!!!

                                                    Szykuje sie polowanie na kreta?!
                                                  • renepoznan Re: Uprzedzam kolożeństwo, ... 03.11.07, 19:42
                                                    m-dyskretna napisała:
                                                    > A nie prosciej oblozyc sufit zabami albo nabyc droga kupna
                                                    zatyczki do uszu? :)

                                                    E tam. Takie humanitarne metody jak mozna sobie pomordować niewinne
                                                    stworzonka. :)


                                                    > Szykuje sie polowanie na kreta?!

                                                    Obawiam sie, że Szanowny Kiks chciał na mnie zapolować. Dzisiaj
                                                    penetrowałem ostępy Puszczy Zielonka (Wyspa doktora Moreau się
                                                    kłania) ale bezskutecznie.
                                                    A zachecony zaproszeniem kolegi wyposazyłam się w kuszę, działko p-
                                                    panc, kilka granatów i lekki km Browning. Wszystko niepotrzebnie.
                                                    Dopiero wieczorem przeczytałem, że kiks o rozejm
                                                    poprosił. :):):):)):):)
                                                    Tyle przygotowań na nic :(:(:(:(:(
                                                  • kiks4 Ciepło, ciepło, gorąco... 04.11.07, 00:12
                                                    renepoznan napisał:
                                                    > Dopiero wieczorem przeczytałem, że kiks o rozejm
                                                    > poprosił. :):):):)):):)
                                                    ---
                                                    Korzystam z rozejmu i pracuję nad doborem proporcji składników w mieszance
                                                    napędzającej ręczny miotacz ognia. Oj- może być gorąco!
                                                    Na Twoim miejscu Rene rozglądałbym się za gustownym ubrankiem azbestowym. I nie
                                                    wybrzydzałbym, że azbest jest szkodliwy dla zdrowia....
                                                  • renepoznan Re: Ciepło, ciepło, gorąco... 04.11.07, 10:24
                                                    kiks4 napisał:
                                                    > Na Twoim miejscu Rene rozglądałbym się za gustownym ubrankiem
                                                    azbestowym. I nie
                                                    > wybrzydzałbym, że azbest jest szkodliwy dla zdrowia....

                                                    Ja tam się nie boję. Doświadczenia w podchodzeniu w puszczy
                                                    spowodują, że nawet nie bedziesz wiedział kiedy bedę w pobliżu.
                                                    Jeden strzał w zbiornik plecakowy i .... . Oj. Kiksie. Po
                                                    przyjacielsku radzę. Zafunduj sobie gustowne ubranko azbestowe. I
                                                    nie wybrzydzaj, że azbest jest szkodliwy dla zdrowia....

                                                    :):):):):):):)


                                                    No dobra. To do wiosny jeśli chodzi o ten temat. :):)
                                                  • kiks4 Re: Ciepło, ciepło, gorąco... 04.11.07, 23:03
                                                    renepoznan napisał:
                                                    Doświadczenia w podchodzeniu w puszczy
                                                    > spowodują, że nawet nie bedziesz wiedział kiedy bedę w pobliżu.
                                                    ---
                                                    Ha, ha, ha zaśmiałem się po puszczańsku.Mieszczuch Rene wylegujący sie całymi
                                                    dniami pod kominkiem chce podchodzić starego basiora.

                                                    PS
                                                    Nie do końca wiem, co to znaczy basior, ale myśle że to cos pozytywnego
                                                  • kiks4 podchody w puszczy. 04.11.07, 23:05
                                                    renepoznan napisał:
                                                    Doświadczenia w podchodzeniu w puszczy
                                                    > spowodują, że nawet nie bedziesz wiedział kiedy bedę w pobliżu.
                                                    ---
                                                    Ha, ha, ha zaśmiałem się po puszczańsku.Mieszczuch Rene wylegujący sie całymi
                                                    dniami pod kominkiem chce podchodzić starego basiora.

                                                    PS
                                                    Nie do końca wiem, co to znaczy basior, ale myśle że to cos pozytywnego
                                                  • renepoznan Re: podchody w puszczy. 05.11.07, 20:24
                                                    kiks4 napisał:
                                                    Mieszczuch Rene wylegujący sie całymi
                                                    > dniami pod kominkiem chce podchodzić starego basiora.
                                                    >
                                                    > PS
                                                    > Nie do końca wiem, co to znaczy basior, ale myśle że to cos
                                                    pozytywnego

                                                    He, he, he. Puszczański ludź, który nie wie co to basior. Nie ma
                                                    strachu. Takich to ja podchodzę na 50 cm i nadal nie wiedzą, że przy
                                                    nich jestem. Jak widzę nie potrzeba strzału. Wystarczy zapałka.

                                                    No nic. Na wiosnę zadziałam.

                                                    A'propos. Tez masz takie cudownie złote brzozy na tle zielonego
                                                    sosnowego lasu? Cos nieprawdopoddobnego.
                                                  • kiks4 Re: podchody w puszczy. 05.11.07, 21:17
                                                    renepoznan napisał:
                                                    > A'propos. Tez masz takie cudownie złote brzozy na tle zielonego
                                                    > sosnowego lasu? Cos nieprawdopoddobnego.
                                                    ---
                                                    Więcej powiem- mam złocste brzozy na tle czysto błekitnego nieba.
                                                    Tylko sypią mi liście na trawnik i muszę pracowicie grabić nie bacząc na
                                                    strzykanie w kościach. Ale co tam - dla takiego widoku mozna znieśc te drobne
                                                    niedogodności
                                                  • m-dyskretna Re: podchody w puszczy. 05.11.07, 22:18
                                                    > Więcej powiem- mam złocste brzozy na tle czysto błekitnego nieba.
                                                    > Tylko sypią mi liście na trawnik i muszę pracowicie grabić nie bacząc
                                                    > na strzykanie w kościach. Ale co tam - dla takiego widoku mozna
                                                    > znieśc te drobne niedogodności

                                                    W czym Tobie zawinily te liscie, ze je wyrzucasz z trawnika. Spadly, niech leza ...
                                                  • kiks4 Re: podchody w puszczy. 05.11.07, 23:28
                                                    m-dyskretna napisała:
                                                    > W czym Tobie zawinily te liscie, ze je wyrzucasz z trawnika. Spadly, niech leza
                                                    ---
                                                    Ty tego nie masz, więc nie wiesz. Ja jestem żonaty. Rene tez to zna
                                                  • m-dyskretna Re: podchody w puszczy. 06.11.07, 13:43
                                                    > Ty tego nie masz, więc nie wiesz. Ja jestem żonaty. Rene tez to zna

                                                    Masz racje, nie mam zony.
                                                  • kiks4 Re: podchody w puszczy. 06.11.07, 14:56
                                                    m-dyskretna napisała:
                                                    > Masz racje, nie mam zony.
                                                    ---
                                                    No właśnie. Więc co Ty wiesz o grabieniu liści???
                                                  • m-dyskretna Re: podchody w puszczy. 06.11.07, 15:29
                                                    > No właśnie. Więc co Ty wiesz o grabieniu liści???

                                                    Grabienie znam z autopsji. I bardzo tej czynnosci nie lubie.
                                                  • renepoznan Re: podchody w puszczy. 06.11.07, 16:09
                                                    m-dyskretna napisała:
                                                    > Masz racje, nie mam zony.
                                                    Oooo. Tego nikt nie przewidział????????
                                                    Masz szczęście. Nie wiesz co to za nieszczęscie!!!!!!
                                                  • m-dyskretna Re: podchody w puszczy. 06.11.07, 16:18
                                                    > Masz szczęście. Nie wiesz co to za nieszczęscie!!!!!!

                                                    Calkiem mozliwe. Tylko badz tak mily i wytlumacz co Ciebie sklonilo do tego
                                                    desperackiego czynu jakim byl ozenek. Czyzby jakies sklonnosci masochistyczne?
                                                    Chetnie tez wyslucham wersji Kiksa. :)
                                                  • kiks4 powody ożenku 06.11.07, 18:13
                                                    m-dyskretna napisała:>
                                                    > Calkiem mozliwe. Tylko badz tak mily i wytlumacz co Ciebie sklonilo do tego
                                                    desperackiego czynu jakim byl ozenek.
                                                    Chetnie tez wyslucham wersji Kiksa. :)
                                                    ---
                                                    Chetnie udziele wyjaśnień, prawdziwych, szczerych i nie uzgadnianych z Rene.
                                                    Na wstępie dodam, że z żoną stanowimy tzw, udane stadło, stuknął nam niedawno
                                                    jakiś jubileusz ale nie znam się czy to brązowy czy srebrny medal mi się nalezy.
                                                    Natomiast pytasz, dlaczego podjąłem decyzję ożenku nie bacząc na późniejsze
                                                    problemy z grabieniem liści. Wyjaśniam, że stało się to wiosną, gdy liście
                                                    trzymały sie na drzewach mocno i nic nie wskazywało, że trzeba będzie je grabić!
                                                    Proste?
                                                    Ale teraz mam za swoje i już do końca życia jestem skazany na grabienie. Próby
                                                    mechanizacji przez zakup dmuchawy czy takich elektrycznych pazurków niewiele
                                                    dały. Co grabie to grabie!
                                                  • m-dyskretna Re: powody ożenku 06.11.07, 22:10
                                                    > Ale teraz mam za swoje i już do końca życia jestem skazany na
                                                    > grabienie. Próby mechanizacji przez zakup dmuchawy czy takich
                                                    > elektrycznych pazurków niewiele dały. Co grabie to grabie

                                                    A myslales o zatrudnieniu ogrodnika? :)
                                                  • renepoznan Re: podchody w puszczy. 06.11.07, 20:55
                                                    m-dyskretna napisała:
                                                    > Calkiem mozliwe. Tylko badz tak mily i wytlumacz co Ciebie
                                                    sklonilo do tego
                                                    > desperackiego czynu jakim byl ozenek.

                                                    Najgorsze, że do tej pory nie wiem.
                                                    Jak odtwarzam okolicznosci to w grę wchodzą czynniki kryminalne,
                                                    ewidentnie własna głupota, niewiedza o okolicznosciach
                                                    towarzyszących "przyszłej" (zataiła, że pochodzi z rodziny
                                                    zwariowanych glebogryzarek !!!! Wyobrażasz sobie!!!!).
                                                    Czyli to co w wiekszości przypadków. Jak oprzytomniejesz to juz jest
                                                    za późno.
                                                  • m-dyskretna Re: podchody w puszczy. 06.11.07, 22:12
                                                    > Czyli to co w wiekszości przypadków. Jak oprzytomniejesz to juz jest
                                                    > za późno.

                                                    A Ty juz oprzytomniales?! Jaka szkoda... :)
                                                  • m-dyskretna Re: podchody w puszczy. 05.11.07, 22:17
                                                    > He, he, he. Puszczański ludź, który nie wie co to basior. Nie ma
                                                    > strachu. Takich to ja podchodzę na 50 cm i nadal nie wiedzą, że przy
                                                    > nich jestem. Jak widzę nie potrzeba strzału. Wystarczy zapałka.

                                                    Kiks jest latwopalny czy sugerujesz, ze jestes tak szczuplutki ze schowasz sie
                                                    za zapalka? :)

                                                    > A'propos. Tez masz takie cudownie złote brzozy na tle zielonego
                                                    > sosnowego lasu? Cos nieprawdopoddobnego.

                                                    Jesienne modrzewie tez sa cudowne.
                                                  • kiks4 Re: podchody w puszczy. 05.11.07, 23:27
                                                    m-dyskretna napisała: > Kiks jest latwopalny czy sugerujesz, ze jestes tak
                                                    szczuplutki ze schowasz sie
                                                    > za zapalka? :)
                                                    ---
                                                    Ponieważ nie jestem łatwopalny więc pozostaje druga możliwość wymieniona przez
                                                    Ciebie. Podejrzewałem to ale nie spodziewałem sie, że nas przyjaciel jest aż tak
                                                    szczupły. To może być trudny przeciwnik- muszę zaopatrzyć się w szkło powiększające.
                                                  • m-dyskretna Re: podchody w puszczy. 06.11.07, 13:45
                                                    > Ponieważ nie jestem łatwopalny więc pozostaje druga możliwość
                                                    > wymieniona przez Ciebie. Podejrzewałem to ale nie spodziewałem sie,
                                                    > że nas przyjaciel jest aż tak szczupły. To może być trudny
                                                    > przeciwnik- muszę zaopatrzyć się w szkło powiększające.

                                                    Nie wiem jak Ty, ale ja nie wiem jakie wzrostu jest nasz Rene. Martwie sie ze
                                                    nawet przy slabym wietrze moze sie nam chlopak polamac :(
                                                  • renepoznan Re: podchody w puszczy. 06.11.07, 16:11
                                                    m-dyskretna napisała:
                                                    Martwie sie ze
                                                    > nawet przy slabym wietrze moze sie nam chlopak polamac :(

                                                    Dzieki za troskę. To naprawdę poważne niebezpieczeństwo. A nikt o
                                                    mnie nie chce zadbać :(:(:(:(:(
                                                  • m-dyskretna Re: podchody w puszczy. 06.11.07, 16:18
                                                    > Dzieki za troskę. To naprawdę poważne niebezpieczeństwo. A nikt o
                                                    > mnie nie chce zadbać :(:(:(:(:(

                                                    Ach ta niewdzieczna Horacyna!
                                                  • lucyferciu Re: podchody w puszczy. 07.11.07, 00:32
                                                    m-dyskretna napisała:

                                                    > Jesienne modrzewie tez sa cudowne.

                                                    Dawno, dawno temu byłem pierwszy raz w Bieszczadach. Było to na
                                                    początku października. Jakie wielkie oczy robiliśmy codziennie
                                                    widząc zmieniającą się kolorystykę liści na bukach porastających te
                                                    góry - od zieleni aż do żółci. I to dosłownie w ciągu paru dni.
                                                    Takiego widoku to nigdzie nie spotkałem na świecie. A trochę
                                                    widziałem;)
                                                  • kiks4 Obowiązek kronikarski 11.11.07, 13:15
                                                    Z obowiązku kronikarskiego zapisuję, że wczoraj- 10 listopada 2007 roku rano
                                                    obudziliśmy sie w zimie. Nocą spadło trochę śniegu, wystarczająco, by pobielić
                                                    pola ale zbyt mało, by ta biel utrzymała się do południa.
                                                    Dzisiaj znowu pada śnieg na przemian z deszczem- i nasze koty
                                                    są wygłupione. Lubią wychodzić na dwór ale nie w takich warunkach. Nawet nasz
                                                    dyżurny kot dworski leży na pięterku pod ciepłym kominem
                                                    fotoforum.gazeta.pl/3,0,923890,2,1.html
                                                  • m-dyskretna Re: Obowiązek kronikarski 11.11.07, 14:43
                                                    > fotoforum.gazeta.pl/3,0,923890,2,1.html

                                                    Kiksie, wklej wieksze zdjecie Tygryska. Na tym nawet uszu nie widac :)
                                                  • kiks4 Re: Obowiązek kronikarski 11.11.07, 15:19
                                                    m-dyskretna napisała:

                                                    > Kiksie, wklej wieksze zdjecie Tygryska. Na tym nawet uszu nie widac
                                                    ----
                                                    Bo to nie jest "zdjęcie" tylko portret, który ma pokazać całą głębie osobowości
                                                    mojego pupila :)
                                                    Technicznie jest rzeczywiście słabe, bo wykonane aparacikiem z taniej komórki i
                                                    do tego mocno skadrowane- ale ja dopiero zaczynam karierę artystyczną
                                                  • m-dyskretna Re: Obowiązek kronikarski 11.11.07, 19:55
                                                    > Technicznie jest rzeczywiście słabe, bo wykonane aparacikiem z taniej >
                                                    komórki i do tego mocno skadrowane- ale ja dopiero zaczynam karierę
                                                    > artystyczną

                                                    Zdjecie jest swietnie skadrowane. To kot jest za duzy! :)))
                                                  • kiks4 Re: Obowiązek kronikarski 11.11.07, 20:49
                                                    m-dyskretna napisała:
                                                    > Zdjecie jest swietnie skadrowane. To kot jest za duzy! :)))
                                                    ---
                                                    Dzięki za uznanie. My - artyści łakniemy tego jak kania dżdżu, choc nie wiem co
                                                    to kania i co to dżdż.
                                                    A kotek jest rzeczywiście moim pupilem- Basia ma dwie kotki z fumami w nosach,
                                                    nie dają się mi nawet pogłaskać. Hrabinie takie!
                                                    A Tygrysek jest normalnym kotem, przylepnym, darzącym mnie zaufaniem i bardzo
                                                    łasym na wieczorne głaski.
                                                    W rzeczywistości Tygrysek jest mały mimo, że jest dorosły. Miał trudną młodość,
                                                    porzucony przez matkę niedożywiony tułał się po okolicy wraz z bratem i gdy
                                                    spadły pierwsze śniegi z płaczem trafili w pobliże naszego domku. Dostawali
                                                    jedzenie i stopniowo się przekonali do nas i pozwolili się zaprosić do wspólnego
                                                    zamieszkania.
                                                    Niestety po kilku miesiącach jego brat- bardzo efektownie umaszczony kocurek
                                                    zniknął- podejrzewam, że ktoś po prostu go zabrał, bo był ufny w stosunku do
                                                    ludzi. Np i został Tygrysek i jest już nami od trzech lat.
                                                    A teraz dwa jakieś obce koty od paru dni miauczą pod domem i proszą o wsparcie.
                                                    Boję się, że nasz stan posiadania kotów po zimie może znacząco wzrosnąć.
                                                  • kiks4 Re: Obowiązek kronikarski 11.11.07, 20:54
                                                    m-dyskretna napisała:

                                                    > > Technicznie jest rzeczywiście słabe,
                                                    ---
                                                    No nie tego się spodziewałem po Tobie. Zbyt łatwo zgodziłaś się z moją
                                                    prowokacyjną opinią. Ta rzekoma techniczna słabość to świadome zamierzenie
                                                    artysty pragnącego pokazać istotną treść nie przytłoczoną nadmiarem idealnej formy.
                                                  • m-dyskretna Re: Obowiązek kronikarski 15.11.07, 15:59
                                                    > No nie tego się spodziewałem po Tobie. Zbyt łatwo zgodziłaś się z
                                                    > moją prowokacyjną opinią. Ta rzekoma techniczna słabość to świadome
                                                    > zamierzenie artysty pragnącego pokazać istotną treść nie
                                                    > przytłoczoną nadmiarem idealnej formy.

                                                    Hmmmm. Kiksie jakby Tobie to powiedziec... Zdanie
                                                    > > Technicznie jest rzeczywiście słabe,
                                                    jest Twojego autorstwa.

                                                  • kiks4 Widać uszy 14.11.07, 23:55
                                                    m-dyskretna napisała:

                                                    > Kiksie, wklej wieksze zdjecie Tygryska. Na tym nawet uszu nie widac
                                                    :)
                                                    ----
                                                    Na ogólne życzenie publiczności autor i model pokazują uszy:

                                                    src="fotoforum.gazeta.pl/photo/0/ba/wa/zpds/DGrVx9iQKpFbCswSPX.jpg"
                                                    alt="Tygrysek" title="Tygrysek" /></a>
                                                  • lucyfercia Re: Widać uszy 15.11.07, 15:35
                                                    kiks4 napisał:

                                                    > m-dyskretna napisała:
                                                    >
                                                    > > Kiksie, wklej wieksze zdjecie Tygryska. Na tym nawet uszu nie
                                                    widac :)
                                                    > ----
                                                    > Na ogólne życzenie publiczności autor i model pokazują uszy:
                                                    > src="fotoforum.gazeta.pl/photo/0/ba/wa/zpds/DGrVx9iQKpFbCswSPX.jpg"
                                                    > alt="Tygrysek" title="Tygrysek" /></a>

                                                    Kiksiku mam wrażenie, że coś ściemniasz;) Ładnie to tak???;) Po
                                                    pierwsze nie widac uszu autora ani tym bardziej samego autora a po
                                                    drugie tamten kot Tygrysek bez uszu jest całkowicie inny niż ten kot
                                                    Tygrysek z uszami;))) Coś kręcisz;)))
                                                  • m-dyskretna Re: Widać uszy 15.11.07, 16:06
                                                    > Kiksiku mam wrażenie, że coś ściemniasz;) Ładnie to tak???;) Po
                                                    > pierwsze nie widac uszu autora ani tym bardziej samego autora

                                                    Juz dawno sie tak nie usmialam :)))
                                                  • renepoznan Re: Widać uszy 15.11.07, 16:20
                                                    m-dyskretna napisała:

                                                    > Juz dawno sie tak nie usmialam :)))

                                                    A skąd wiecie kto jest na zdjeciu? Tygrysek czy kiks. Widzieliscie
                                                    ich w naturze?
                                                  • kiks4 Re: Widać uszy 15.11.07, 16:29
                                                    renepoznan napisał:
                                                    > A skąd wiecie kto jest na zdjeciu? Tygrysek czy kiks. Widzieliscie
                                                    > ich w naturze?
                                                    ---
                                                    Jak zwykle Rene trafiłeś w samo sedno.
                                                    Ale przy okazji mógłbyś pokazać Horacynę- tylko koniecznie z uszami.
                                                  • renepoznan Re: Widać uszy 15.11.07, 16:35
                                                    kiks4 napisał:
                                                    > Ale przy okazji mógłbyś pokazać Horacynę- tylko koniecznie z
                                                    uszami.

                                                    Nie da rady. Horacyna od urodzenia nie ma uszu. :(:(:(:( Mozna z nia
                                                    spokojnie pogadać. W przeciwieństwie do matematyczek i innych "tego
                                                    typu" nie przerywa. :)
                                                  • kiks4 pokażę Wam inne zdjęcie 15.11.07, 16:55
                                                    żeby zmienić temat, bo prawdę powiedziawszy posty o uszach sa dla mnie przykre.
                                                    Od dzieciństwa rówiesnicy wyśmiewali się że mam obrośnięte futrem uszy. A to
                                                    przecież takie praktyczne zima.
                                                    Więc pokażę letni widoczek z Chorwacji, dokąd w ubiegłym roku wypchneli nas
                                                    Lucyferowie i Dobrusia a w tym roku pojechaliśmy dobrowolnie:

                                                    src="fotoforum.gazeta.pl/photo/0/ba/wa/zpds/LMBRAo1RBHBuQowkdB.jpg"
                                                    alt="plitwicki wodospad " title="plitwicki
                                                    Teraz przy tym beznadziejnym widokiem za oknami lubię sobie patrzeć na takie
                                                    widoczki
                                                  • m-dyskretna Re: pokażę Wam inne zdjęcie 19.11.07, 20:01
                                                    > Teraz przy tym beznadziejnym widokiem za oknami lubię sobie patrzeć
                                                    > na takie widoczki.

                                                    Mnie zlosliwie drazni moj znajomy. W zeszlym tygodniu przechwalal sie ze u niego
                                                    w Japonii zrobilo sie chlodno i temperatura spadla do +18 C.
                                                    A dzisiaj od rana sie chwali, ze jest na konferencji w Szwajcarii, ma widok na
                                                    Alpy, jezioro i palmy.
                                                    A ja czekam na snieg...
                                                  • kiks4 Re: pokażę Wam inne zdjęcie 19.11.07, 20:17
                                                    m-dyskretna napisała:
                                                    > A dzisiaj od rana sie chwali, ze jest na konferencji w Szwajcarii, ma widok na
                                                    > Alpy, jezioro i palmy.
                                                    ---
                                                    Palmy w Szwajcarii? Jesteś pewna, że nie pojechał na konferencję do Dubaju?
                                                  • m-dyskretna Re: pokażę Wam inne zdjęcie 19.11.07, 21:22
                                                    > Palmy w Szwajcarii? Jesteś pewna, że nie pojechał na konferencję do
                                                    > Dubaju?

                                                    Jest w okolicach Locarno. Zaraz postaram sie Tobie podeslac zdjecia mailem.
                                                  • kiks4 Re: pokażę Wam inne zdjęcie 19.11.07, 23:21
                                                    m-dyskretna napisała:
                                                    > Jest w okolicach Locarno. Zaraz postaram sie Tobie podeslac zdjecia mailem.
                                                    ---
                                                    Fakt- po powiększeniu fotografii widać wyraźnie palmy. Toś mnie zaskoczyła, bo
                                                    parę razy będąc w Szwajcarii nic takiego nie widziałem. Nigdy nie byłem w
                                                    Locarno ale sprawdziłem, że leży nad Lago Maggiore, które poznałem od strony
                                                    włoskiej i tez byłem wtedy zaskoczony, że u stóp Alp jest tyle roślinności
                                                    kojarzonej z klimatem śródziemnomorskim. Pamiętam, że z jakiegoś żywopłotu
                                                    narwałem liści laurowych i żona używała jako przyprawy.
                                                    Doskonałe zdjęcia- czy to Twoje dzieło???
                                                  • m-dyskretna Re: pokażę Wam inne zdjęcie 20.11.07, 09:50
                                                    > Doskonałe zdjęcia- czy to Twoje dzieło???

                                                    Niestety nie. Zdjecia zrobil wczoraj zaprzyjazniony chemik. Na fotografiach nie
                                                    bylo ludzi, wiec istnieje mozliwosc, ze gdybym ja je robila, to daloby sie je
                                                    ogladac. Mam taka dziwna przypadlosc, ze fotografujac ludzi "obcinam" im stopki
                                                    ewentualnie glowy :)))
                                                  • kiks4 Re: pokażę Wam inne zdjęcie 20.11.07, 18:36
                                                    m-dyskretna napisała:
                                                    Zdjecia zrobil wczoraj zaprzyjazniony chemik.
                                                    ---
                                                    Gratulacje dla chemika od chemika. Widać już tak mamy, że za co się chwytamy- to
                                                    wychodzi cudo ;-/
                                                    A co do obcinania rączek, nóżek czy główek- chwała Bogu, że tylko na fotografii.
                                                    Może masz zbyt dużo siły po ćwiczeniach z rąbaniem drewna i energicznie
                                                    naciskając spust migawki powodujesz poruszenie aparatu.
                                                    Nic na siłę- jak mówił znajomy mechanik. Wszystko młotkiem :-))
                                                    A w przypadku aparatu można użyć samowyzwalacza- trzymany aparat w rękach sam
                                                    zrobi zdjęcie i na pewno nie będzie poruszone
                                                  • m-dyskretna Re: pokażę Wam inne zdjęcie 20.11.07, 20:57
                                                    > Gratulacje dla chemika od chemika. Widać już tak mamy, że za co się
                                                    > chwytamy- to wychodzi cudo ;-/

                                                    Jak mu to powiem, to bedzie chodzil napuszony przez najblizszy tydzien.

                                                    > A w przypadku aparatu można użyć samowyzwalacza- trzymany aparat w
                                                    > rękach sam zrobi zdjęcie i na pewno nie będzie poruszone

                                                    Zdjecia nie sa poruszone. Najzwyczajniej mam specjalny talent do przycinania
                                                    ludzi na fotografiach. Nie wiem dlaczego, ale zawsze koncentruje sie na jakims
                                                    drzewie, gorze czy ladnym domu i te obiekty
                                                    na zdjeciu mieszcza sie w calosci :))
                                                  • kiks4 Re: pokażę Wam inne zdjęcie 20.11.07, 21:21
                                                    m-dyskretna napisała:
                                                    Najzwyczajniej mam specjalny talent do przycinania
                                                    > ludzi na fotografiach.
                                                    ---
                                                    Ciekawe. szkoda że nie ma z nami psychologa, może wyjaśniłby ten fenomen :-))
                                                  • m-dyskretna Re: pokażę Wam inne zdjęcie 21.11.07, 11:30
                                                    > Ciekawe. szkoda że nie ma z nami psychologa, może wyjaśniłby ten >fenomen :-))

                                                    Odpowiedz jest dziecinnie prosta. Jak przypomnial Rene, nie odbijam sie w
                                                    lustrach. Co wiecej na zdjeciach tez nie wychodze (to na cyfrowkach, w
                                                    tradycyjnych aparatach przeswietlam film) i naiwnie mysle, ze to nie tylko moja
                                                    przypadlosc. Nie zwracam uwagi na fotografowane nozki i glowki bo jestem
                                                    przekonana, ze fotografowanego delikwenta/delikwentki i tak nie bedzie widac na
                                                    zdjeciu :))
                                                  • kiks4 Wyjaśnienie fenomenu m-d 21.11.07, 18:24
                                                    m-dyskretna napisała:
                                                    > Odpowiedz jest dziecinnie prosta.
                                                    ---
                                                    No i wszystko jasne. A moje przypuszczenia poszły w zupełnie innym kierunku i
                                                    dlatego odwołałem się do psychologii.
                                                    Otóż podejrzewałem, że może w dzieciństwie będąc bardzo grzeczną i ułożoną
                                                    dziewczynką z dużą kokardą na czubku głowy nie obrywałaś nóżek muchom ani nie
                                                    nabijałaś chrabąszczy majowych na szpilkę a teraz jakieś poczucie niedosytu każe
                                                    Ci symbolicznie- bo na zdjęciu- rekompensować braki z okresu dzieciństwa i
                                                    obcinać nóżki czy główki fotografowanym postaciom.
                                                    Ale widzę, że w dzieciństwie zachowywałaś się jak wszyscy i nie tam leży
                                                    przyczyna Twojego fenomenu.
                                                  • dobrusia_to_ja Re: Wyjaśnienie fenomenu m-d 21.11.07, 18:38
                                                    kiks4 napisał:

                                                    > Otóż podejrzewałem, że może w dzieciństwie będąc bardzo grzeczną i ułożoną
                                                    > dziewczynką z dużą kokardą na czubku głowy nie obrywałaś nóżek muchom ani nie
                                                    > nabijałaś chrabąszczy majowych na szpilkę a teraz jakieś poczucie niedosytu każ
                                                    > e
                                                    > Ci symbolicznie- bo na zdjęciu- rekompensować braki z okresu dzieciństwa i
                                                    > obcinać nóżki czy główki fotografowanym postaciom.

                                                    Z tego, co napisałeś, mam rozumieć, że ja musiałam w dzieciństwie poobrywać
                                                    mnóstwo muszych skrzydełek i nóżek oraz ponabijać tysiące chrząszczy na szpilkę,
                                                    ponieważ nie obcinam nikomu nic na zdjęciach??!! I masz trochę racji!! "Kilka"
                                                    much zamieniłam w nieloty, nóżek i szpilek nie pamiętam;(
                                                    :)))))
                                                  • m-dyskretna Re: Wyjaśnienie fenomenu m-d 21.11.07, 19:41
                                                    > I masz trochę racji!! "Kilka"
                                                    > much zamieniłam w nieloty, nóżek i szpilek nie pamiętam;(

                                                    No prosze, a tak niewinnie Ci z oczu patrzy :)))
                                                  • kiks4 Co za towarzystwo! 21.11.07, 22:52
                                                    Lucyferciu! Rene! Szanowni dżentelmeni- zobaczcie do czego to dochodzi, w jakim
                                                    znaleźliśmy sie towarzystwie. Niby grzeczniutkie dziewczynki, warkoczyki, buźki
                                                    w ciup- i muchom wyrywają skrzydełka!
                                                  • dobrusia_to_ja Re: Co za towarzystwo! 21.11.07, 23:43
                                                    kiks4 napisał:

                                                    > Niby grzeczniutkie dziewczynki, warkoczyki, buźki
                                                    > w ciup- i muchom wyrywają skrzydełka!

                                                    Na dodatek własnoręcznie złapanym i dużym muchom. I pomyśleć, że dzisiaj brzydzę
                                                    się "toto" wziąć w dłonie. Nieżywe, rzecz jasna;)
                                                  • dobrusia_to_ja Aaaaaaaaa... zapomniałabym:)) 21.11.07, 23:44
                                                    Dżdżownice też kroiłam na dwie lub więcej części;)
                                                  • lucyferciu Re: Aaaaaaaaa... zapomniałabym:)) 22.11.07, 00:00
                                                    dobrusia_to_ja napisała:

                                                    > Dżdżownice też kroiłam na dwie lub więcej części;)

                                                    Wzdłuż czy w poprzek?:)))
                                                  • m-dyskretna Re: Aaaaaaaaa... zapomniałabym:)) 22.11.07, 12:32
                                                    > Dżdżownice też kroiłam na dwie lub więcej części;)

                                                    Nie kroilas, tylko rozmnazalas :))
                                                  • lucyferciu Re: Co za towarzystwo! 21.11.07, 23:58
                                                    kiks4 napisał:

                                                    > Lucyferciu! Rene! Szanowni dżentelmeni- zobaczcie do czego to
                                                    > dochodzi, w jakim znaleźliśmy sie towarzystwie. Niby
                                                    > grzeczniutkie dziewczynki, warkoczyki, buźki
                                                    > w ciup- i muchom wyrywają skrzydełka!

                                                    Co tu dużo gadać;) Tylko czekać aż przy najbliższej sposobności
                                                    wykręcą nam rączki i główkę obetną na wysokości piersi. Ot, tak dla
                                                    przyjemności. Już cały drżę.





                                                    :)))
                                                  • m-dyskretna Re: Co za towarzystwo! 22.11.07, 12:35
                                                    > Co tu dużo gadać;) Tylko czekać aż przy najbliższej sposobności
                                                    > wykręcą nam rączki i główkę obetną na wysokości piersi. Ot, tak dla
                                                    > przyjemności. Już cały drżę.

                                                    A myslalam, ze drzysz tylko na widok swieconej wody :)
                                                  • m-dyskretna Re: Wyjaśnienie fenomenu m-d 21.11.07, 19:39
                                                    > Otóż podejrzewałem, że może w dzieciństwie będąc bardzo grzeczną i
                                                    > ułożoną dziewczynką z dużą kokardą na czubku głowy nie obrywałaś
                                                    > nóżek muchom ani nie nabijałaś chrabąszczy majowych na szpilkę

                                                    Kokardki na czubku glowy nie mialam, wtedy mialam dwa warkoczyki :)
                                                    I bardzo lubilam bawic sie samochodzikami, wchodzic na drzewa, itp.
                                                    Chyba nie obrywalam nozek zadnym zwierzatkom. Za to przypominam sobie jak przez
                                                    mgle kolege, ktory wykonal sekcje zwlok swojego chomika (chomik zmarl smiercia
                                                    naturalna)...
                                                  • dobrusia_to_ja Re: Wyjaśnienie fenomenu m-d 21.11.07, 23:37
                                                    m-dyskretna napisała:

                                                    > Chyba nie obrywalam nozek zadnym zwierzatkom. Za to przypominam sobie jak przez
                                                    > mgle kolege, ktory wykonal sekcje zwlok swojego chomika (chomik zmarl smiercia
                                                    > naturalna)...

                                                    Proponuję temat następnego wątku:
                                                    Koszmar z ulicy Forum GW.
                                                  • kiks4 Re: Wyjaśnienie fenomenu m-d 21.11.07, 23:46
                                                    dobrusia_to_ja napisała:
                                                    > Koszmar z ulicy Forum GW.
                                                    ---
                                                    Błagam- Dobrusiu! Ani słowa więcej na temat koszmarów. Idę teraz spać i nie
                                                    chcę, żeby mi sie coś okropnego przyśniło. Na przykład m-d obcinająca nóżki
                                                    ludziom an fotografiach a Ty znęcająca się nad owadami. Dobranoc!
                                                  • dobrusia_to_ja Śpij Kiksie, śpij, siwe oczka zmruż :)) 21.11.07, 23:52
                                                  • m-dyskretna Re: Wyjaśnienie fenomenu m-d 22.11.07, 12:33
                                                    > Błagam- Dobrusiu! Ani słowa więcej na temat koszmarów. Idę teraz spać > i nie
                                                    chcę, żeby mi sie coś okropnego przyśniło. Na przykład m-d
                                                    > obcinająca nóżki ludziom an fotografiach a Ty znęcająca się nad
                                                    > owadami. Dobranoc!

                                                    I to mowi Kiks, ktory obcial uszy swojemu wlasnemu Tygryskowi...
                                                  • renepoznan Re: Wyjaśnienie fenomenu m-d 22.11.07, 15:30
                                                    Przecież to zadna zagadka i zaden fenomen. Po prostu M-D świadomie
                                                    lub podświadomie marzy o tym by wszystkim swoim znajomym i sąsiadom
                                                    poodcinać nogi i głowy. Ot takie marzenia sadystki. Ale boi sie to
                                                    uczynić w naturze i robi cos w rodzaju "wykonania zastępczego"
                                                    ucinając głowy i kończyny na fotografiach.
                                                    Swoja drogą te jej utajone marzenia skłaniają do zastanowienia przed
                                                    tym "kawowym " spotkaniem. A jak przejdzie z "wykonania zastępczego"
                                                    do realizacji faktycznej?
                                                    Zastanówcie się?????? Dużo ryzykujecie!
                                                    :)
                                                  • m-dyskretna Re: Wyjaśnienie fenomenu m-d 22.11.07, 16:06
                                                    > Zastanówcie się?????? Dużo ryzykujecie!

                                                    Chyba powinno byc "duzo RYZYKUJEMY" :))
                                                    W miejscu publicznym mam obcinac te nogi? Wizja paczek od Ciebie jest necaca,
                                                    ale bez przesady...
                                                  • renepoznan Re: Wyjaśnienie fenomenu m-d 22.11.07, 18:17
                                                    m-dyskretna napisała:

                                                    > > Zastanówcie się?????? Dużo ryzykujecie!
                                                    >
                                                    > Chyba powinno byc "duzo RYZYKUJEMY" :))

                                                    :):)
                                                    A kto cierpi na manię wielkosci i "pluralis majestatis" (kiks zaraz
                                                    poprawi błąd) używa?
                                                  • m-dyskretna Re: Wyjaśnienie fenomenu m-d 22.11.07, 20:13
                                                    > A kto cierpi na manię wielkosci i "pluralis majestatis" (kiks zaraz
                                                    > poprawi błąd) używa?

                                                    Rozgladam sie i nikogo cierpiacego nie dostrzegam :))
                                                  • kiks4 Re: Wyjaśnienie fenomenu m-d 22.11.07, 23:13
                                                    "pluralis majestatis" - kiks zaraz poprawi błąd
                                                    ---
                                                    Poprawiam:
                                                    Pluralis maiestaticus

                                                    W łacinie klasycznej nie ma w zasadzie litery "j" no i ta końcówka nie taka jak trza
                                                  • renepoznan Re: Wyjaśnienie fenomenu m-d 22.11.07, 23:21
                                                    kiks4 napisał:
                                                    > Poprawiam:
                                                    > Pluralis maiestaticus
                                                    >
                                                    > ta końcówka nie taka jak
                                                    > trza


                                                    Hm. Jesteś pewien????
                                                    pl.wikipedia.org/wiki/Pluralis_majestatis
                                                  • renepoznan Re: Wyjaśnienie fenomenu m-d 03.12.07, 20:47
                                                    m-dyskretna napisała:
                                                    > Rozgladam sie i nikogo cierpiacego nie dostrzegam :))

                                                    Jak to? A kiks i jego krzyż?
                                                  • kiks4 Re: Wyjaśnienie fenomenu m-d 03.12.07, 21:56
                                                    renepoznan napisał:
                                                    > Jak to? A kiks i jego krzyż?
                                                    ---
                                                    wyobraź sobie, że po ćwiczeniu zaleconym przez kochaną m-d zupełnie ni odczuwam
                                                    w krzyżu skutków wysiłku związanego z wrzucaniem ..... i układaniem ich pod
                                                    dachem. Wielkie dzięki m-d choć nie powiedziałaś mi jak długo w pozycji Sfinksa
                                                    pozostawać. Ja z uwagi na późną porę wytrwałem tylko trzy godziny.
                                                    Trochę chyba naderwałem jakiś zaczep mięśniowy w łokciu bo pobolewa- ale jak po
                                                    czterdziestce człowieka rano nic nie boli to zapewne juz nie zyje. Więc jest OK!
                                                  • m-dyskretna Re: Wyjaśnienie fenomenu m-d 04.12.07, 12:08
                                                    > wyobraź sobie, że po ćwiczeniu zaleconym przez kochaną m-d zupełnie
                                                    > ni odczuwam w krzyżu skutków wysiłku związanego z wrzucaniem ..... i >
                                                    układaniem ich pod dachem. Wielkie dzięki m-d choć nie powiedziałaś
                                                    > mi jak długo w pozycji Sfinksa pozostawać. Ja z uwagi na późną porę
                                                    > wytrwałem tylko trzy godziny.

                                                    3 godziny?!!! A wystarczylo 5 minut :))
                                                  • kiks4 Re: Wyjaśnienie fenomenu m-d 04.12.07, 17:01
                                                    m-dyskretna napisała:
                                                    > 3 godziny?!!! A wystarczylo 5 minut :))
                                                    ---
                                                    no to mam zapas na kilka dalszych dostaw drewna. A na poważnie- gdy nic nie
                                                    robię to zdarza się, że odczuwam bóle w okolicy kości krzyżowej- podobno typowa
                                                    przypadłość osób dużo siedzących,zwłaszcza w samochodzie. A dźwiganie takich
                                                    ciężarów odejmuje mi te wszystkie dolegliwości jak najlepsze lekarstwo. No i ta
                                                    pozycja Sfiksa!
                                                  • renepoznan Re: Wyjaśnienie fenomenu m-d 05.12.07, 20:49
                                                    kiks4 napisał:
                                                    > no to mam zapas na kilka dalszych dostaw drewna.

                                                    No toś się kiksie na radach kobiecych zbędnie wysilił. I ufaj tu
                                                    kobiecie.
                                                    :):)
                                                  • kiks4 Re: Wyjaśnienie fenomenu m-d 06.12.07, 15:15
                                                    renepoznan napisał:
                                                    >
                                                    > No toś się kiksie na radach kobiecych zbędnie wysilił. I ufaj tu
                                                    > kobiecie
                                                    ---
                                                    ale co mam- to mam. Tego mi ani woda ani ogień nie zabierze!
                                                  • kiks4 Mam sasiadów 06.12.07, 15:22
                                                    Dzisiaj podczas porannego obchodu włości i przyległości (rym niezamierzony)
                                                    zauważyłem pierwszy raz w ciągu tych lat, jak tu mieszkam, ślady aktywnej
                                                    działalności bobrów. Na pobliskiej strudze leży w poprzek nurtu zwalona olcha,
                                                    sprytnie i gładko podgryziona na sposób bobrzy. Jak zaostrzony ołówek.
                                                    Robota chyba brdzo świeża, bo drewno jest jeszcze jasne a jak wiadomo olcha po
                                                    zdarciu kory szybko czerwienieje.
                                                    Samych bobrów nie widziałem i nie wiem, czy kiedyś je zobaczę- o ile pamiętam,
                                                    to Rene zasadzał się swego czasu na obserwacje tych zwierząt i nie było to łatwe.
                                                    Dziwi mnie to, że tak blisko ludzkich domów probują coś sobie zbudować- ale
                                                    przed psami i innymi drapieżnikami chroni je bagno po obu stronach strugi - więc
                                                    jestem spokojny, że krzywda im sie nie stanie.
                                                    Koniec meldunku.
                                                  • kiks4 Raport nr 2 10.12.07, 18:56
                                                    Bobry traktują swoja robotę bardzo serio. dzisiaj zobaczyłem drugą olchę
                                                    położona równiutko obok pierwszej a trzecia jest podgryziona do połowy i jeszcze
                                                    stoi ale na ostatnich nogach. Najwyraźniej będzie tama.
                                                    Z tym może być kłopot, bo powyżej tamy ponad strumieniem jest mostek, po którym
                                                    biegnie droga łącząca nas ze światem. Poziom wody w strudze i tak już jest
                                                    wysoki i jeśli bobrom uda się spiętrzyć ja jeszcze bardzie- odetną nam ostatnią
                                                    drogę i tak zresztą błotnista i byle jaką.
                                                  • m-dyskretna Re: Raport nr 2 10.12.07, 20:07
                                                    > Z tym może być kłopot, bo powyżej tamy ponad strumieniem jest mostek, > po
                                                    którym biegnie droga łącząca nas ze światem. Poziom wody w strudze > i tak już
                                                    jest wysoki i jeśli bobrom uda się spiętrzyć ja jeszcze
                                                    > bardzie- odetną nam ostatnią drogę i tak zresztą błotnista i byle
                                                    > jaką.

                                                    Mostek mozna wybudowac w innym miejscu i do tego okolica bedzie miala swietna
                                                    melioracje. Na dodatek bedziesz mial milych sasiadow (to prawdziwy skarb) i
                                                    mozesz pomyslec o uprawie zurawiny :)) Same plusy,
                                                    jak Tobie zazdroszcze...
                                                  • lucyferciu Re: Raport nr 2 12.12.07, 19:10
                                                    kiks4 napisał:

                                                    > Bobry traktują swoja robotę bardzo serio.

                                                    W niedzielę byliśmy nad Wartą za Mosiną. Jakież mnie zdziwko
                                                    chapnęło jak zobaczyłem w jakim tempie pracują bobry. Dosłownie na
                                                    odcinku ok 100 m chyba z 10 drzew było co dopiero powalonych, a
                                                    kolejne 15 było dość mocno podgyzione. Zdecydowanie wyglądało to mi
                                                    na pracę zespołową, akordową, trzyzmianową:))
                                                  • kiks4 Re: Raport nr 2 12.12.07, 21:21
                                                    lucyferciu napisał:
                                                    zobaczyłem w jakim tempie pracują bobry. Dosłownie na
                                                    > odcinku ok 100 m chyba z 10 drzew było co dopiero powalonych, a
                                                    > kolejne 15 było dość mocno podgyzione.
                                                    ---
                                                    Czy zwróciłeś może uwagę jakie drzewa bobry ścięły? Czy były to także olchy- jak
                                                    u nas?
                                                  • lucyferciu Re: Raport nr 2 12.12.07, 22:46
                                                    kiks4 napisał:

                                                    > Czy zwróciłeś może uwagę jakie drzewa bobry ścięły? Czy były
                                                    > to także olchy- jak u nas?

                                                    W zasadzie mogłyby być, gdyż olchy lubią siedliska wilgotne, a te
                                                    nasze drzewa były dokładnie na terasie zalewowej Warty, czyli
                                                    terenie okresowo podtapianym.

                                                    Tak naprawdę do drżałem o NASZ dąb, który rośnie sobie jakies 20 m
                                                    od brzegu Warty. Taki młodzieniec. Myślę, że jakiś 50-letni. Ale jak
                                                    pięknie wyglądał latem w pełnym upierzeniu. Dla nas stanowi wyraźny
                                                    punkt orientacyjny w terenie;)
                                                  • kiks4 Re: Raport nr 2 12.12.07, 23:14
                                                    lucyferciu napisał: > W zasadzie mogłyby być, gdyż olchy lubią siedliska
                                                    wilgotne, a te
                                                    > nasze drzewa były dokładnie na terasie zalewowej Warty, czyli
                                                    > terenie okresowo podtapianym.
                                                    ---
                                                    Rzeczywiście - w tych warunkach inne drzewa pewnie nie mają szans na przeżycie.
                                                    Pytam- bo zastanawiam się, po co te nasze bobry ścięły te nieszczęsne olchy.
                                                    Myślę i mam nadzieję, że bardziej dla pokarmu ( zjadają końcówki gałązek z
                                                    pąkami) niż z zamiarem zrobienia tamy, która mogłaby nas odciąć od świata.
                                                    Nasze straciły coś zapał- być może obgryzają te dwa czy trzy zwalone drzewa a
                                                    to, że leżą one dokładnie prostopadle do nurtu- to przypadek a nie chłodna
                                                    bobrza kalkulacja.
                                                  • renepoznan Re: Raport nr 2 13.12.07, 09:03
                                                    kiks4 napisał:
                                                    > to, że leżą one dokładnie prostopadle do nurtu- to przypadek a nie
                                                    chłodna
                                                    > bobrza kalkulacja.

                                                    Nie kalkulacja. Dogadałem się z nimi by odcięły Ci mozliwosć
                                                    ucieczki na wiosnę.
                                                    :):):):):):)
                                                  • kiks4 Re: Raport nr 2 13.12.07, 09:38
                                                    renepoznan napisał:
                                                    > Nie kalkulacja. Dogadałem się z nimi by odcięły Ci mozliwosć
                                                    > ucieczki na wiosnę.
                                                    ---
                                                    Chyba mi zie narażasz- Rene!
                                                    Ty jeszcze nie wiesz, do czego jestem zdolny. Jak ja sie dogadam z moimi kotami,
                                                    to one oczy wydrapią! Zobaczysz, że nic nie zobaczysz!
                                                  • renepoznan Re: Raport nr 2 13.12.07, 09:01
                                                    lucyferciu napisał:
                                                    > Tak naprawdę do drżałem o NASZ dąb, który rośnie sobie jakies 20 m
                                                    > od brzegu Warty.

                                                    Kawałek metalowej siatki wokół pnia załatwi problem. Widziałem tak
                                                    zabezpieczone drzewa na Mazurach. Zdawało egzamin.
                                                  • m-dyskretna Re: Raport nr 2 13.12.07, 19:48
                                                    > Tak naprawdę do drżałem o NASZ dąb, który rośnie sobie jakies 20 m
                                                    > od brzegu Warty. Taki młodzieniec. Myślę, że jakiś 50-letni. Ale jak
                                                    > pięknie wyglądał latem w pełnym upierzeniu. Dla nas stanowi wyraźny
                                                    > punkt orientacyjny w terenie;)

                                                    W razie czego moge ofiarowac jedno drzewko debowe. Zasadzily mi go w ogrodzie
                                                    wiewiorki, ma ok. 30 cm wysokosci i czeka na przesadzenie.
                                                  • m-dyskretna Re: Mam sasiadów 10.12.07, 20:08
                                                    > Samych bobrów nie widziałem i nie wiem, czy kiedyś je zobaczę- o ile >
                                                    pamiętam, to Rene zasadzał się swego czasu na obserwacje tych
                                                    > zwierząt i nie było to łatwe.

                                                    Moze bedziesz mial wiecej szczescia. A poza tym Rene po lesie spaceruje z
                                                    granatami, itp. Nic dziwnego, ze na Jego widok bobry uciekaja.
                                                  • kiks4 Rene! Wyrzuć ten granat! Nie wyciągaj za 10.12.07, 21:28
                                                    No, mówiłem, nie wyciągaj zawleczki. Dobrze że rzuciłeś daleko za siebie i nie
                                                    trafiłeś w szambo!. Teraz gdy nie masz już granatu- zapraszam sąsiada do
                                                    podglądania pracowitych bobrów.
                                                    Jeden to nawet coś w sreberko zawijał- to pewnie z okazji Świąt!
                                                    A przy okazji- liczę droga m-d że gdy nas bobry odetną od świata to choć raz na
                                                    tydzień przerzucisz przez rzeczkę bochenek chleba forumowemu koledze i jego
                                                    lepszej połowie! I obiecuję nie rzucać kamieniem, mimo, że jest zapisane, że kto
                                                    w ciebie chlebem- ty go kamieniem.
                                                    Tu jest taka ciekawa struktura geologiczna, że nie mamy kamieni. Niedaleko nas
                                                    są ogromne pokłady piasku (zresztą ku naszemu zmartwieniu eksploatowane przez
                                                    kopalnie) a nasz teren to była kiedyś wydma, utworzona z pyłu wywianego przez
                                                    wiatr z tego polodowcowego piachu.
                                                    I choćby człowiek nie wiem jak szukał- kamienia nie znajdzie.
                                                  • m-dyskretna Re: Rene! Wyrzuć ten granat! Nie wyciągaj za 10.12.07, 22:51
                                                    > A przy okazji- liczę droga m-d że gdy nas bobry odetną od świata to
                                                    > choć raz na tydzień przerzucisz przez rzeczkę bochenek chleba
                                                    > forumowemu koledze i jego lepszej połowie! I obiecuję nie rzucać
                                                    > kamieniem, mimo, że jest zapisane, że kto w ciebie chlebem- ty go
                                                    > kamieniem.

                                                    Kolega Rene jest specjalista od chleba. Ja moge podrzucac makarony :))
                                                    I jeszcze mozesz wytresowac Tygryska, zeby przynosil prowiant...
                                                  • renepoznan Re: Rene! Wyrzuć ten granat! Nie wyciągaj za 11.12.07, 16:51
                                                    kiks4 napisał:

                                                    > Teraz gdy nie masz już granatu- zapraszam sąsiada do
                                                    > podglądania pracowitych bobrów.

                                                    Nie doceniasz moich zapasów!!!!!!!!

                                                    >> Tu jest taka ciekawa struktura geologiczna, że nie mamy kamieni.
                                                    Niedaleko nas
                                                    > są ogromne pokłady piasku (zresztą ku naszemu zmartwieniu
                                                    eksploatowane przez
                                                    > kopalnie) a nasz teren to była kiedyś wydma, utworzona z pyłu
                                                    wywianego przez
                                                    > wiatr z tego polodowcowego piachu.

                                                    Ha, ha, ha. To juz wiem gdzie się zamelinowałeś. Na wiosnę będę
                                                    wiedział gdzie się zasadzić z moździeżykiem. :):)
                                                  • kiks4 Re: Rene! Wyrzuć ten granat! Nie wyciągaj za 11.12.07, 17:04
                                                    renepoznan napisał:
                                                    Na wiosnę będę
                                                    > wiedział gdzie się zasadzić z moździeżykiem. :):)
                                                    ---
                                                    Zapomniałem chyba Ci napisać, że też mam niezły moździerz- z XIX wieku,
                                                    przywieziony przez Babkę z Podola, jako jedna z niewielu uratowanych rzeczy- gdy
                                                    uciekała z Dziadkiem przed rewolucją.
                                                    Wyobrażasz sobie- przeżył rewolucję październikową, Wielką Wojnę, wojnę
                                                    bolszewicką i II wojnę światową. Stan wojenny też można mu zaliczyć. Więc taki
                                                    weteran sprawdzony w boju- nie ulęknie się byle moździerzyka.
                                                    Mam zamiar niebawem go użyć- do tłuczenia orzechów na Święta.
                                                  • renepoznan Re: Rene! Wyrzuć ten granat! Nie wyciągaj za 11.12.07, 17:16
                                                    kiks4 napisał:
                                                    > Zapomniałem chyba Ci napisać, że też mam niezły moździerz- z XIX
                                                    wieku,

                                                    Podziwiam. Ja mam tylko z II wojny. :(:(:( Ale ma on za to taką
                                                    iglicę na dnie. Spuszczasz na nią taką małą bombkę z skrzydełkami
                                                    (nie mylić z .... hm, cicho - kobiety słuchają) i obserwujesz - jak
                                                    kiks zalega :):):) I jak jego nowa wiata na drzewo zamienia się w
                                                    stos drewna opałowego. :):):):)
                                                    Do wiosny!!!!!!
                                                  • renepoznan Re: Mam sasiadów 11.12.07, 16:55
                                                    m-dyskretna napisała:
                                                    > Moze bedziesz mial wiecej szczescia. A poza tym Rene po lesie
                                                    spaceruje z
                                                    > granatami, itp. Nic dziwnego, ze na Jego widok bobry uciekaja.

                                                    Właśnie, że nie uciekają. Bobry wyczuwają dobrego człowieka i bez
                                                    większych oporów podeszły do mnie na bliską odległość. Niesamowite
                                                    przezycie.
                                                    Warto było posiedzieć w spokoju dłuzszy czas pod drzewem.
                                                    :)
                                                  • m-dyskretna Re: Mam sasiadów 11.12.07, 17:03
                                                    > Właśnie, że nie uciekają. Bobry wyczuwają dobrego człowieka i bez
                                                    > większych oporów podeszły do mnie na bliską odległość. Niesamowite
                                                    > przezycie.

                                                    A te bobry nie mialy przypadkiem wscieklizny? :))
                                                  • renepoznan Re: Mam sasiadów 11.12.07, 17:10
                                                    m-dyskretna napisała:
                                                    > A te bobry nie mialy przypadkiem wscieklizny? :))

                                                    Nie. Ale był on (tylko jeden - przesadziłem z liczbą mmnogą) tak
                                                    zaaferowany obgryzanym drzewem, że nawet się mnie nie bał. Mówię Ci.
                                                    Bóbr wyczuwa dobrego człowieka.
                                                  • kiks4 Re: Mam sasiadów 11.12.07, 18:51
                                                    renepoznan napisał:
                                                    Ale był on (tylko jeden - przesadziłem z liczbą mmnogą) tak
                                                    > zaaferowany obgryzanym drzewem, że nawet się mnie nie bał
                                                    ---
                                                    Niesamowita jest dla mnie zdolność bobrów do przegryzania pni drzew.
                                                    Analizowałem sobie kiedyś taki pieniek- pozostałość po bobrzej robocie.
                                                    Ślady po zębach są dużo większe, niż ja byłbym w stanie wydłubać dłutem. A dłuta
                                                    mam naprawdę ostre- zawsze ostrzę tak, by goliły włosy na przedramieniu. Mając
                                                    takie dłuto i młotek zapewne kilka godzin męczyłbym się żeby uzyskać taki efekt
                                                    jaki bobry uzyskują "paszczą".
                                                  • m-dyskretna Re: Mam sasiadów 12.12.07, 15:00
                                                    > Analizowałem sobie kiedyś taki pieniek- pozostałość po bobrzej
                                                    > robocie.
                                                    > Ślady po zębach są dużo większe, niż ja byłbym w stanie wydłubać
                                                    > dłutem. Mając takie dłuto i młotek zapewne kilka
                                                    > godzin męczyłbym się żeby uzyskać taki efekt jaki bobry uzyskują
                                                    > "paszczą".

                                                    W przyszlosci nie ostrz kolkow dlutami tylko skorzystaj z tego co dala Ci
                                                    natura. I nie zapomnij napisac nam jakie to uczucie tak wgryzac sie w drewno i
                                                    lyko :))

                                                    > A dłuta mam naprawdę ostre- zawsze ostrzę tak, by goliły
                                                    > włosy na przedramieniu.

                                                    A nie prosciej skorzystac z maszynki do golenia?
                                                  • kiks4 Re: Mam sasiadów 12.12.07, 17:23
                                                    m-dyskretna napisała:
                                                    > W przyszlosci nie ostrz kolkow
                                                    ---
                                                    Na razie to nie ja ostrzę kołki ale wygląda tak, jakbyś to Ty ciosała kołki na
                                                    mojej głowie :-(((
                                                    ---
                                                    > A nie prosciej skorzystac z maszynki do golenia?
                                                    ----
                                                    Chyba już pisałem, że naszą- mężczyzn- siła jest natura. Więc jeśli natura dała
                                                    włosy na przedramieniu- to maja tam być. Co najwyżej parę z nich pełni role
                                                    testera podczas ostrzenia. Nie znam lepszego sposobu na ocenę stanu ostrza.
                                                    Podobno Japończycy testowali ostrość swoich samurajskich katan przecinając np.
                                                    wieśniaka jednym ciosem od głowy do krocza.
                                                    Szabla mogła być uznana za wystarczająco ostra, jeśli dwie połówki wieśniaka nie
                                                    rozpadały sie od razu tylko wykonywały jeszcze parę kroków.
                                                    Wieśniacy tu są ale trudno wykonać ten test przy użyciu dłuta więc pozostaje
                                                    golenie goleni lub przedramienia.
                                                  • renepoznan Re: Mam sasiadów 12.12.07, 19:26
                                                    kiks4 napisał:
                                                    > Podobno Japończycy testowali ostrość swoich samurajskich katan
                                                    przecinając np.
                                                    > wieśniaka jednym ciosem od głowy do krocza.

                                                    Mam szablę. Nie wypróbowaną. Znacie jakiegoś wiesniaka?
                                                    :):)
                                                  • kiks4 Re: Mam sasiadów 12.12.07, 19:33
                                                    renepoznan napisał:
                                                    > Mam szablę. Nie wypróbowaną. Znacie jakiegoś wiesniaka?
                                                    ---
                                                    A jest naostrzona?
                                                    No i z wieśniakiem może być kłopot- tu są co prawda wieśniacy ale polscy- a samurajowie próbowali swą broń na wieśniakach japońskich.
                                                    Z cała pewnością jest znaczna równica pomiędzy tymi dwoma materiałami, choćby z racji różnicy wzrostu czy innej diety która może wpływać na twardość kości itp.
                                                    Więc klops...
                                                  • m-dyskretna Re: Mam sasiadów 13.12.07, 19:51
                                                    > No i z wieśniakiem może być kłopot- tu są co prawda wieśniacy ale
                                                    > polscy- a sam urajowie próbowali swą broń na wieśniakach japońskich.
                                                    > Z cała pewnością jest znaczna równica pomiędzy tymi dwoma
                                                    > materiałami, choćby z racji różnicy wzrostu czy innej diety która
                                                    > może wpływać na twardość kości itp

                                                    Rene samurajem! Niezle sie usmialam :)))
                                                  • kiks4 Rene samurajem 13.12.07, 20:23
                                                    m-dyskretna napisała:
                                                    > Rene samurajem! Niezle sie usmialam :)))
                                                    ---
                                                    Risum teneatis amici- wołali w takiej sytuacji Rzymianie, czyli po naszemu:
                                                    wstrzymajcie śmiech przyjaciele!
                                                    Ja ilekroć myślę o Rene- zawsze widzę Go podobnego do Toshiro Mifune.
                                                    Boso a co najwyżej w klapkach. Czarne włosy nasączone tłuszczem i związane w
                                                    kitkę, luźna szata i katana zwisająca luźno u pasa.
                                                    Nie rozumiem Twojego - droga m-d śmiechu?! Powinnaś drżeć!
                                                  • renepoznan Re: Mam sasiadów 13.12.07, 22:46
                                                    m-dyskretna napisała:
                                                    > Rene samurajem! Niezle sie usmialam :)))

                                                    Jak myslisz kiksie. czy na blondyneczkach szablę mozna by
                                                    wypróbować? Co prawda solidniejsza od mizernego japońskiego
                                                    wiesniaka ale jak wiadomo polska szabla jest skuteczniejsza od
                                                    japońskiej jeśli chodzi o cięcie.
                                                  • kiks4 Re: Mam sasiadów 13.12.07, 23:10
                                                    renepoznan napisał:
                                                    > Jak myslisz kiksie. czy na blondyneczkach szablę mozna by
                                                    > wypróbować?
                                                    ---
                                                    No widzisz m-d, cos narobiła!
                                                    Ja mówiłem, że tak będzie. Ty nie miałaś się smiać, ty miałaś drżeć!
                                                    No i przez Ciebie zagrożenie na wszystkie blondyneczki sprowadziłaś!
                                                    Moja Basia też jest blondyneczką :-(((
                                                  • m-dyskretna Re: Mam sasiadów 14.12.07, 08:34
                                                    > No widzisz m-d, cos narobiła!
                                                    > Ja mówiłem, że tak będzie. Ty nie miałaś się smiać, ty miałaś drżeć!
                                                    > No i przez Ciebie zagrożenie na wszystkie blondyneczki sprowadziłaś!
                                                    > Moja Basia też jest blondyneczką :-(((

                                                    Jakos przechwalki Rene nie zrobily na mnie najmniejszego wrazenia :)
                                                  • kiks4 Re: Mam sasiadów 14.12.07, 09:05
                                                    m-dyskretna napisała:
                                                    > Jakos przechwalki Rene nie zrobily na mnie najmniejszego wrazenia :)
                                                    ---
                                                    Może Ty się nie boisz ale ja zaraz jadę do miasta po farbę do włosów
                                                  • lucyfercia Re: Mam sasiadów 14.12.07, 17:43
                                                    m-dyskretna napisała:

                                                    > Jakos przechwalki Rene nie zrobily na mnie najmniejszego wrazenia :)

                                                    Ani niestety na mnie:) Jak myślicie - może Rene wcale nie wygląda tak jak samuraj tylko jak zawodnik sumo? ;)
                                                  • renepoznan Re: Mam sasiadów 14.12.07, 18:59
                                                    lucyfercia napisała:

                                                    > Jak myślicie - może Rene wcale nie wygląda tak jak samur
                                                    > aj tylko jak zawodnik sumo? ;)

                                                    Hi, hi, hi. Własnie wyobraziłem sobie samego siebie w tych
                                                    szykownych majteczkach. :):):):):):)
                                                  • m-dyskretna Re: Mam sasiadów 14.12.07, 19:09
                                                    > Ani niestety na mnie:) Jak myślicie - może Rene wcale nie wygląda tak > jak
                                                    samuraj tylko jak zawodnik sumo? ;)

                                                    Biorac pod uwage pozerane golonki i wlasnorecznie wypieczony chleb, jest to
                                                    calkiem prawdopodobne :)
                                                  • renepoznan Re: Mam sasiadów 14.12.07, 20:10
                                                    m-dyskretna napisała:
                                                    > Biorac pod uwage pozerane golonki i wlasnorecznie wypieczony chleb

                                                    Zazdrościsz? Masz czego.
                                                  • m-dyskretna Re: Mam sasiadów 14.12.07, 20:15
                                                    > Zazdrościsz? Masz czego.

                                                    Chyba jednak nie.
                                                  • renepoznan Re: Mam sasiadów 14.12.07, 18:52
                                                    m-dyskretna napisała:
                                                    > Jakos przechwalki Rene nie zrobily na mnie najmniejszego
                                                    wrazenia :)

                                                    Ciekawe dlaczego? Czyzbyś się przefarbowała i juz blondyneczką nie
                                                    jesteś?
                                                  • m-dyskretna Re: Mam sasiadów 14.12.07, 19:10
                                                    > Ciekawe dlaczego? Czyzbyś się przefarbowała i juz blondyneczką nie
                                                    > jesteś?

                                                    Jestem jak najbardziej naturalna. Tylko co mi mozesz zrobic mieczykiem, jezeli
                                                    ja mam pile lancuchowa...
                                                  • renepoznan Re: Mam sasiadów 14.12.07, 20:07
                                                    m-dyskretna napisała:
                                                    > Jestem jak najbardziej naturalna.

                                                    Hi, hi, hi. Chłopaki, kto w to wierzy? :):):):):):) Bo ja nie.
                                                    Spotkaliscie kiedyś kobietę "naturalną"??????? Bo ja tylko raz.
                                                    Moją chrzesniaczkę ale tak do 2 lat zycia. Potem juz nie. :):):):)

                                                    >Tylko co mi mozesz zrobic mieczykiem, jezeli
                                                    > ja mam pile lancuchowa...

                                                    Mieczykiem? mieczykiem? Widać, że baba nie znajaca się na niczym.
                                                    Moze poza matematyką.
                                                    Moja szabla sztychem przebija bez zadnego uszkodzenia blachę 3
                                                    milimetrową i przecina pręty stalowe o srednicy 5 mm. I to bez
                                                    żadnego sladu na głowni. Wiesz co bym zrobił z tą twoja zabawką do
                                                    ciecia gałązek???????
                                                    A polskie szable husarskie z XVII wieku uchodza za najwyzsze
                                                    osiagniecie płatnerskie. Szable japończyków to prymitywne tasaki do
                                                    rabania miesa w stosunku do finezji polskiej szabli. To było
                                                    połącenie fantazji wschodu z myslą europejską. Dobrze wyważona
                                                    szabla zaopatrzona w młotek (tylko nie mysl, że do przybijania
                                                    gwoździ) wykorzystując umiejetne siłę rąbania i jednocześnie ciecia,
                                                    w zasadzie przecinała kazdą ówczesną zbroję.
                                                    A ty mi tu z piłą łańcuchową. Toz to tak jakbyś z wykałaczką na
                                                    czołg ruszała.
                                                    Niestety nie mam tak wyćwiczonej ręki jak miał dobrze wyszkolony
                                                    husarz. Więc pewno być moje ciecie poczuła. Bo husarza pewno poczuć
                                                    byś juz nie zdążyła.
                                                    :):):):)
                                                  • m-dyskretna Re: Mam sasiadów 14.12.07, 20:18
                                                    > Moja szabla sztychem przebija bez zadnego uszkodzenia blachę 3
                                                    > milimetrową i przecina pręty stalowe o srednicy 5 mm. I to bez
                                                    > żadnego sladu na głowni. Wiesz co bym zrobił z tą twoja zabawką do
                                                    > ciecia gałązek???????

                                                    Co? Nie znasz sie na japonskich pilach lancuchowych :))

                                                    > A polskie szable husarskie z XVII wieku uchodza za najwyzsze
                                                    > osiagniecie płatnerskie. Szable japończyków to prymitywne tasaki do
                                                    > rabania miesa w stosunku do finezji polskiej szabli. To było
                                                    > połącenie fantazji wschodu z myslą europejską. Dobrze wyważona
                                                    > szabla zaopatrzona w młotek (tylko nie mysl, że do przybijania
                                                    > gwoździ) wykorzystując umiejetne siłę rąbania i jednocześnie
                                                    > ciecia, w zasadzie przecinała kazdą ówczesną zbroję.

                                                    Moze i przecinala. Ale szabla bez dobrej "obslugi" jest niewiele warta...
                                                  • renepoznan Re: Mam sasiadów 14.12.07, 20:41
                                                    m-dyskretna napisała:
                                                    > Moze i przecinala. Ale szabla bez dobrej "obslugi" jest niewiele
                                                    warta...

                                                    I tu racja. Ale trening na wieśniaczkach rękę wyrabia. :):)
                                                  • kiks4 gumówa 14.12.07, 21:30
                                                    renepoznan napisał:
                                                    > I tu racja. Ale trening na wieśniaczkach rękę wyrabia.
                                                    ---
                                                    Chyba opuści Cię- drogi Rene- dobre samopoczucie, jeśli powiem, że mam jeszcze
                                                    jedno narzędzie, które przecina właściwie wszystkie materiały.
                                                    To miała być moja tajna broń, ale skoro się tak przechwalasz i puszysz- to ją
                                                    wyjawię.
                                                    Jest to, jak to my fachowcy mówimy- gumówa, czyli szlifierka kątowa.
                                                    Tarcza korundowa o grubości niecałych 5 milimetrów obracająca się z prędkością
                                                    około 10 tysięcy obr/min.
                                                    Tnie wszystko, każdy metal, także najlepiej hartowana stal. Po wymianie tarczy
                                                    korundowej na tarczę z posypka diamentową tnie najtwardsze kamienie, w beton
                                                    wchodzi jak w masło.
                                                    Przykro mi- ale nie masz szans.
                                                    I co więcej- nie jestem pewien, czy nasza droga m-d tez nie posiada takiej
                                                    gumówy, bo to narzędzie nader przydatne w gospodarstwie domowym. Lepiej więc
                                                    zawczasu poddaj się, bo Ci m-d posieka szable na talarki jak młodą marchewkę.
                                                    PS
                                                    Nie jestem pewien, czy w Poznaniu używa się także słowa: talarki. Jeśli nie to
                                                    powiedz a wyjaśnię jego znaczenie.
                                                  • renepoznan Re: gumówa 14.12.07, 23:13
                                                    kiks4 napisał:
                                                    moja tajna broń, ale skoro się tak przechwalasz i puszysz- to ją
                                                    > wyjawię.
                                                    > Jest to, jak to my fachowcy mówimy- gumówa, czyli szlifierka
                                                    kątowa.
                                                    > Tarcza korundowa o grubości niecałych 5 milimetrów obracająca się
                                                    z prędkością
                                                    > około 10 tysięcy obr/min.
                                                    > Tnie wszystko, każdy metal, także najlepiej hartowana stal. Po
                                                    wymianie tarczy
                                                    > korundowej na tarczę z posypka diamentową tnie najtwardsze
                                                    kamienie, w beton
                                                    > wchodzi jak w masło.
                                                    > Przykro mi- ale nie masz szans.

                                                    Też mam gumówę. Jak ja lubię tem czerwony obłok pyłu z ciętej
                                                    klinkierowej cegły!!!!!!!!

                                                    Zapominasz tylko o jednym. O czasie cięcia. Zanim odetniesz pierwszy
                                                    plasterek/talarek z mojej szabli to ja juz kilka czerepów rozpłatam.
                                                    Przy wszzystkich zaletach gumówy nie tnie ona tak szybko
                                                    wysokogatunkowej stali, jak szabla szyjki lub czerepy potencjalnych
                                                    delikwentów.

                                                    Ale skończmy juz bo wyjdziemy na towarzystwo zawodowych
                                                    morderców. :):):)
                                                    Poza tym naprawdę znam lepsze sposoby wykorzystania "czarownych
                                                    wieśniaczek" niz ćwiczenie na nich cięć szablą. :):):):):)
                                                    Pamietasz jeszcze???????????? :):)
                                                  • m-dyskretna Re: gumówa 15.12.07, 14:10
                                                    > Też mam gumówę. Jak ja lubię tem czerwony obłok pyłu z ciętej
                                                    > klinkierowej cegły!!!!!!!!

                                                    Tez mam tego typu zabawki :)

                                                    > Zapominasz tylko o jednym. O czasie cięcia. Zanim odetniesz
                                                    > pierwszy plasterek/talarek z mojej szabli to ja juz kilka czerepów > rozpłatam.
                                                    > Przy wszzystkich zaletach gumówy nie tnie ona tak szybko
                                                    > wysokogatunkowej stali, jak szabla szyjki lub czerepy potencjalnych
                                                    > delikwentów.

                                                    Dopatrujesz sie problemow tam, gdzie ich nie ma. Jak sie bedziesz na nas
                                                    zasadzal z szabelka, to my Ci damy pila lancuchowa po lapce. Dopiero potem
                                                    pokroimy szable w plasterki. :))))


                                                    > Ale skończmy juz bo wyjdziemy na towarzystwo zawodowych
                                                    > morderców. :):):)
                                                    > Poza tym naprawdę znam lepsze sposoby wykorzystania "czarownych
                                                    > wieśniaczek" niz ćwiczenie na nich cięć szablą. :):):):):)
                                                    > Pamietasz jeszcze???????????? :):)

                                                    Przyznam sie bez bicia, ze nie pamietam. Nigdy nie interesowalo mnie
                                                    wykorzystywanie wiesniaczek...
                                                  • renepoznan Nadchodzi czas pokoju i wyrozumiałości!!!!!!!!! 15.12.07, 16:54
                                                    m-dyskretna napisała:
                                                    > Dopatrujesz sie problemow tam, gdzie ich nie ma. Jak sie bedziesz
                                                    na nas
                                                    > zasadzal z szabelka, to my Ci damy pila lancuchowa po lapce.
                                                    Dopiero potem
                                                    > pokroimy szable w plasterki. :))))

                                                    Ja pisałem o potencjalnych mozliwosciach szabli. A Ty juz od razu
                                                    chcesz mi rekę ucinać. Skąd taka zawzietość w Tobie??? Nie rozumiem.


                                                    > Przyznam sie bez bicia, ze nie pamietam.

                                                    No to sie wydało. Pytanie skierowałem do kiksa a odpowiada M-
                                                    Dyskretna. Wiesz co kiksie? Aż tak nas oszukujesz i pod dwoma
                                                    loginami na forum grasujesz!! Nieładnie!!!!!

                                                    Nigdy nie interesowalo mnie
                                                    > wykorzystywanie wiesniaczek...

                                                    Wiemy kiksie, wiemy. Już nie ta pamięć, juz nie ten wiek!!!!! I
                                                    Basia nie pozwala. A jak Ona toleruje to, że jako kobieta po forum
                                                    buszujesz????????????
                                                    :):):):):):):)
                                                  • renepoznan Re: Nadchodzi czas pokoju i wyrozumiałości!!!!!!! 15.12.07, 17:10
                                                    Właśnie. Do tego Horacyna mnie opieprzyła, że nie mam wyrozumiałosci
                                                    dla "łańcuchowców". Ma rację. Jakiś tydzień dobroci dla ... hm,
                                                    hm ... tych stworzeń jest potrzebny.
                                                    Dlatego, pełen dobrej woli i łagodności ogłaszam jednostronny "Pax
                                                    Dei". Gdyby tylko nie okazało się, że kiks nas nabiera i jako
                                                    kobieta nas prowokuje, to byłoby łatwiej zawołać do wszystkich "Pax
                                                    vobiscum". Ale nawet w tej sytuacji zacisnę zęby i to zawołam.

                                                    Ale tylko do czasu!!!!!!!!!!!
                                                  • kiks4 Re: Nadchodzi czas pokoju i wyrozumiałości!!!!!!! 15.12.07, 18:18
                                                    renepoznan napisał:
                                                    Gdyby tylko nie okazało się, że kiks nas nabiera i jako
                                                    > kobieta nas prowokuje
                                                    ---
                                                    Niesamowite! Jak do tego doszedłeś?
                                                    Sam Sherlock Holmes nie odkryłby prawdy na podstawie tak nikłych przesłanek- a
                                                    Tys to zrobił!
                                                    Moje gratulacje. Na Twoim miejscu natychmiast zmieniłbym zawód i założył agencję
                                                    detektywistyczną "Nic sie przede mną nie ukryje". No może należałoby popracować
                                                    nad skróceniem nazwy.
                                                  • m-dyskretna Re: Nadchodzi czas pokoju i wyrozumiałości!!!!!!! 15.12.07, 18:37
                                                    > Gdyby tylko nie okazało się, że kiks nas nabiera i jako
                                                    > kobieta nas prowokuje

                                                    Wolisz, zeby Kiks prowokowal Ciebie jako mezczyzna?!
                                                  • renepoznan Re: Nadchodzi czas pokoju i wyrozumiałości!!!!!!! 15.12.07, 20:13
                                                    m-dyskretna napisała:
                                                    > Wolisz, zeby Kiks prowokowal Ciebie jako mezczyzna?!

                                                    Dalej ciągniesz tę prowokację?????? Blondyneczka z sexi dołeczkami!
                                                    He, he, he, he.
                                                  • kiks4 Re: Nadchodzi czas pokoju i wyrozumiałości!!!!!!! 15.12.07, 20:43
                                                    renepoznan napisał:
                                                    Blondyneczka z sexi dołeczkami!
                                                    > He, he, he, he.
                                                    I w bucikach na obcasie nr 44 ha, ha, ha!!!
                                                  • renepoznan Re: Nadchodzi czas pokoju i wyrozumiałości!!!!!!! 15.12.07, 23:57
                                                    kiks4 napisał:

                                                    > renepoznan napisał:
                                                    > Blondyneczka z sexi dołeczkami!
                                                    > > He, he, he, he.
                                                    > I w bucikach na obcasie nr 44 ha, ha, ha!!!


                                                    To w takim razie kompletna perwersja. Prawie jak z angielskiej
                                                    komedii. Sexi blondyneczka z wielkimi stopami. Kiksie - nie za duzo
                                                    filmów "przyrodniczych" z internetu sciagnąłeś?
                                                  • renepoznan I Wieś zamarła .. 18.12.07, 21:44
                                                    .. w oczekiwaniu tej jednej niezapomnianej chwili gdy z Tygryskiem
                                                    mozna bedzie sobie - tak od serca - pogadać.

                                                    Kurczę. Jak to się potwierdza, chyba XVII wieczne powiedzenie, że
                                                    Polak to nawet jak w Boga nie wierzy to mimo wszystko Matkę Boską
                                                    czci i Boże Narodzenie obchodzi. Jak mało się zmienilismy!!!!!
                                                    :):):):)
                                                  • kiks4 Re: I Wieś zamarła .. 18.12.07, 23:13
                                                    I jeszcze jedno- rene!
                                                    Jeśli warto ściągac filmy "przyrodnicze" to podaj parę sprawdzonych linków!
                                                  • kiks4 Re: Nadchodzi czas pokoju i wyrozumiałości!!!!!!! 18.12.07, 23:12
                                                    renepoznan napisał:
                                                    Kiksie - nie za duzo
                                                    > filmów "przyrodniczych" z internetu sciagnąłeś?
                                                    ---
                                                    Wybacz- drogi Rene, ale doprawdy nie wiem o czym mówisz? Co to znaczy ściągać
                                                    filmy przyrodnicze? Nigdy tego nie robiłem więc zechciej mnie oświecić, czy warto!
                                                  • m-dyskretna Re: Nadchodzi czas pokoju i wyrozumiałości!!!!!!! 19.12.07, 21:50
                                                    > Wybacz- drogi Rene, ale doprawdy nie wiem o czym mówisz? Co to znaczy >
                                                    ściągać filmy przyrodnicze? Nigdy tego nie robiłem więc zechciej mnie >
                                                    oświecić, czy warto!

                                                    Chyba warto, bo naszego kolege tak wciagnela tresc tych filmow, ze przestal sie
                                                    odzywac. Moze Rene nam jakis opowie?
                                                  • kiks4 Re: Nadchodzi czas pokoju i wyrozumiałości!!!!!!! 19.12.07, 23:11
                                                    m-dyskretna napisała:
                                                    Moze Rene nam jakis opowie?
                                                    ---
                                                    Doskonały pomysł. Mam bardzo wolny Internet i ściąganie jednego filmu zajęłoby
                                                    kilka dni. Najlepiej opowiedz własnymi słowami. Bardzo proszę. Może być ten
                                                    ostatni, który ściągałeś- będziesz najlepiej pamiętał
                                                  • renepoznan Jaki duzy wybuch zainteresowania!!!!!!!! 20.12.07, 12:45
                                                    Wspomniałem jedynie o folmach "przyrodniczych" a tu takie
                                                    zainteresowanie????? M-D i kiks aż ngami przebierają z
                                                    ciekawosci!!!! Cuekawe dlaczego?

                                                    Niestety linkami ani relacjami nie służę. Należę do tych co już nie
                                                    są zainteresomani (bo wyrosli z tego wieku) ale i też jeszcze nie są
                                                    zainteresowani (bo jeszcze nie w tym wieku). :):)
                                                  • m-dyskretna Re: Jaki duzy wybuch zainteresowania!!!!!!!! 20.12.07, 15:17
                                                    > Wspomniałem jedynie o folmach "przyrodniczych" a tu takie
                                                    > zainteresowanie????? M-D i kiks aż ngami przebierają z
                                                    > ciekawosci!!!! Cuekawe dlaczego?

                                                    Dziwisz sie? Z checia bym obejrzala jakis ciekawy film o tchorzofretkach,
                                                    zolwiach czy reniferach. Tylko nie wiem skad sie
                                                    takie filmy sciaga. Mialam nadzieje, ze sie ze mna podzielisz ta wiedza, ale -
                                                    czego rowniez mozna sie bylo spodziewac - teraz udajesz, ze nie pamietasz
                                                    odpowiednich linkow :(((
                                                  • lucyferciu Re: Jaki duzy wybuch zainteresowania!!!!!!!! 21.12.07, 15:23
                                                    renepoznan napisał:

                                                    > Wspomniałem jedynie o folmach "przyrodniczych" a tu takie
                                                    > zainteresowanie????? M-D i kiks aż ngami przebierają z
                                                    > ciekawosci!!!! Cuekawe dlaczego?

                                                    My też jesteśmy ciekawi;)
                                                    Rzeczywiście, krótkie "streszczenia", które zaproponował Kiks byłyby
                                                    bardzo przydatne:))


                                                    > Niestety linkami ani relacjami nie służę.

                                                    Co tam linki. Opowiadaj z pamięci:)
                                                  • kiks4 Sprowadzam wątek na drogę cnoty 22.12.07, 15:45
                                                    Żeby uciąć tę dyskusję idącą w niewiadomo jakim kierunku wracam do tematu
                                                    bobrów. Dzisaj udokumentowałem dzieło bobrów:

                                                    src="fotoforum.gazeta.pl/photo/0/ba/wa/zpds/GsBKzMgBagKdMaN1VB.jpg"
                                                    alt="bobry 1" title="bobry 1" /></a>
                                                    Jak widać mniejsze olchy padły jak zapałki a nad większą trwaja intensywne
                                                    prace. Zapewne i dzisiejszej nocy także, po drewno jest białe a na dawniej
                                                    ściętych zdążyło sczerwienieć.
                                                    Specjalnie dla Was, ryzykując utopienie w błocie wykonałem kolejne zdjęcie
                                                    pokazujące zbliska imponujące dzieło bobrzej rodzinki:

                                                    src="fotoforum.gazeta.pl/photo/0/ba/wa/zpds/GsBKzMgBagKdMaN1VB.jpg"
                                                    alt="bobry 1" title="bobry 1" /></a>
                                                    Widać wyraźnie efekt prac dzisiejszej nocy. Jeszcze jedna pracowita noc i drzewo
                                                    padnie. Ciekawe, w którą stronę?
                                                  • kiks4 Re: Sprowadzam wątek na drogę cnoty 22.12.07, 15:49
                                                    Sorry- nie wiem, jak to sie stało, ale dwa razy pojawiło się to samo zdjęcie.
                                                    Próbuje jeszcze raz:

                                                    src="fotoforum.gazeta.pl/photo/0/ba/wa/zpds/IMzyNYBzjcAPBHeopB.jpg"
                                                    alt="bobry 2" title="bobry 2" /></a>
                                                  • renepoznan A jak tam życie erotyczne bobrów? 22.12.07, 16:02
                                                    Podejrzałeś? To opowiedz!
                                                    :):)
                                                  • kiks4 Re: A jak tam życie erotyczne bobrów? 22.12.07, 22:14
                                                    renepoznan napisał:

                                                    > Podejrzałeś? To opowiedz!
                                                    ---
                                                    Niestety nie!
                                                    Domyślam się jedynie, że bara bara robią w wodzie ale teraz jest tak zimna, że
                                                    sam wiesz jakie to pociąga za sobą konsekwencje. Trzeba poczekać do wiosny.
                                                  • renepoznan Re: A jak tam życie erotyczne bobrów? 23.12.07, 10:32
                                                    kiks4 napisał:
                                                    > Trzeba poczekać do wiosny.

                                                    To na wiosnę kamera w ruch, potem internet i przekaż link M-D. Jest
                                                    niesłychanie zainteresowana.
                                                    :):)
                                                  • m-dyskretna Re: A jak tam życie erotyczne bobrów? 23.12.07, 10:35
                                                    > To na wiosnę kamera w ruch, potem internet i przekaż link M-D. Jest
                                                    > niesłychanie zainteresowana.

                                                    Serio? Dziekuje, ze mi powiedziales, bo bym nie wiedziala.
                                                  • renepoznan Re: A jak tam życie erotyczne bobrów? 23.12.07, 13:24
                                                    m-dyskretna napisała:

                                                    > > To na wiosnę kamera w ruch, potem internet i przekaż link M-D.
                                                    Jest
                                                    > > niesłychanie zainteresowana.
                                                    >
                                                    > Serio? Dziekuje, ze mi powiedziales, bo bym nie wiedziala.

                                                    Serio!
                                                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=67&w=56331866&wv.x=2&a=73546054

                                                    Juz pamięć nie ta? :):)
                                                  • m-dyskretna Re: A jak tam życie erotyczne bobrów? 23.12.07, 15:34
                                                    > Serio!
                                                    > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=67&w=56331866&wv.x=2&a=73546054
                                                    >
                                                    > Juz pamięć nie ta? :):)

                                                    Pamiec jak najbardziej ta. Tylko w ktorym miejscy wspomnialam, ze interesuje
                                                    mnie jak te zwierzaki sie rozmnazaja. Rene, glodnemu chleb na mysli... :))
                                                  • renepoznan Jaka bogobojna forumowiczka! 23.12.07, 16:02
                                                    m-dyskretna napisała:
                                                    > Pamiec jak najbardziej ta. Tylko w ktorym miejscy wspomnialam, ze
                                                    interesuje
                                                    > mnie jak te zwierzaki sie rozmnazaja.

                                                    Patrzcie i podziwiajcie. Oto forumowiczka, której erotyka kojarzy
                                                    się tylko i wyłącznie z rozmnażaniem. A juz myslałem, że takie to
                                                    tylko w Toruniu. A tu w Poznaniu na matematyce też się znalazły.
                                                    Eeeee. Chyba ta matematyka wszystko tłumaczy!!!!!!!!!
                                                    :):):):):):):)
                                                  • kiks4 bobry nie świetuja 25.12.07, 18:25

                                                    src="fotoforum.gazeta.pl/photo/0/ba/wa/zpds/dWEb2JBt6f0QsenfVB.jpg"
                                                    alt="IMG_1241" title="IMG_1241" /></a>
                                                    Dzięki paru dniom mrozu udało moi się podejść jeszcze bliżej stanowiska pracy
                                                    bobrów i zrobić zdjęcie wiórów, które leżały rozsypane wokół miejsca pracy.
                                                    Rozmiar wiórów robi wrażenie
                                                  • kiks4 Panie Prezesie, zadanie wykonane! 26.12.07, 17:05
                                                    Myślę, że w ten właśnie sposób, wzorując sie na najlepszych braciach narodu
                                                    meldował dziś rano bóbr bobrowi koniec tygodniowych prac nad powaleniem drzewa.
                                                    Jak widać na zdjęciu, jeszcze wczoraj stojące na paru włóknach drzewo- dziś
                                                    legło w obok innych, ściętych wcześniej:

                                                    src="fotoforum.gazeta.pl/photo/0/ba/wa/zpds/UEhbaPfH9aykuPMs7B.jpg"
                                                    alt="IMG_1254" title="IMG_1254" /></a>
                                                    Czy to już koniec bobrzej ekspansji- czy też rozzuchwalone sukcesem będą powalać
                                                    olchę za olcha aż dojdą do mojego domu???
                                                  • renepoznan Re: Panie Prezesie, zadanie wykonane! 27.12.07, 11:05
                                                    kiks4 napisał:
                                                    > Czy to już koniec bobrzej ekspansji- czy też rozzuchwalone
                                                    sukcesem będą powala
                                                    > ć
                                                    > olchę za olcha aż dojdą do mojego domu???

                                                    Podejrzewam, że pozazdrościły Tobie letnich prac ciesielskich i
                                                    usiłują Tobie dorównać.
                                                    A'propos. Jak Ty meldowałeś? Chyba było: Pani Prezes, zadanie
                                                    wykonane".
                                                    :):):):)
                                                  • kiks4 Re: Panie Prezesie, zadanie wykonane! 27.12.07, 16:23
                                                    renepoznan napisał:
                                                    > Podejrzewam, że pozazdrościły Tobie letnich prac ciesielskich i
                                                    > usiłują Tobie dorównać.
                                                    ---
                                                    Tak sobie myślę jak to dobrze, że nie zrobiłem tych moich szopek z drewna
                                                    olchowego tylko z sosny. Coś mi sie wydaje, że nie smakuje im żywica sosnowa i
                                                    omijają te drzewa, Jest szansa, że szopki ocaleją :-))
                                                  • renepoznan Re: Panie Prezesie, zadanie wykonane! 27.12.07, 22:11
                                                    kiks4 napisał:
                                                    Jest szansa, że szopki ocaleją :-))

                                                    Albo podgryzą albo zaleją. Lepiej zacznij kopać kanał odwadniajacy
                                                    posiadłość :):):):) Nie mówiąc już o kupnie łodzi.
                                                  • kiks4 Re: Panie Prezesie, zadanie wykonane! 27.12.07, 23:22
                                                    renepoznan napisał:
                                                    . Lepiej zacznij kopać kanał odwadniajacy
                                                    > posiadłość :):):):) Nie mówiąc już o kupnie łodzi.
                                                    ---
                                                    Z tą łodzią to dobra rada! Już raz taka podpowiedź uratowała wszystkie żyjące
                                                    istoty.
                                                    Od jutra zabieram się za budowę łodzi zdolnej do przewiezienia mnie z Kiksową i
                                                    czterema kotami. Pcheł nie zabieramy!
                                                  • renepoznan Re: Panie Prezesie, zadanie wykonane! 28.12.07, 15:17
                                                    kiks4 napisał:
                                                    > Od jutra zabieram się za budowę łodzi zdolnej do przewiezienia
                                                    mnie z Kiksową i
                                                    > czterema kotami.

                                                    Jakby to powiedzieć byś sie nie obraził. A moze lepiej zaufać
                                                    fachowcom i kupić tę łódź?

                                                    Chyba,że masz juz naprawdę dosyc kotów i ich miołosniczek. To
                                                    wówczas zrób sam tę łódź i kup jeden kapok dla siebie.
                                                    :):)
                                                  • m-dyskretna Re: Panie Prezesie, zadanie wykonane! 28.12.07, 12:03
                                                    > Tak sobie myślę jak to dobrze, że nie zrobiłem tych moich szopek z
                                                    > drewna olchowego tylko z sosny. Coś mi sie wydaje, że nie smakuje im > żywica
                                                    sosnowa i omijają te drzewa, Jest szansa, że szopki ocaleją
                                                    :-))

                                                    Wcale im sie nie dziwie. Zywice sosnowa strasznie ciezko zmyc. Z taki
                                                    poklejonymy zebami nie byloby im latwo otworzyc pyska (bobry przepraszam za to
                                                    wyrazenie) :))
                                                  • kiks4 Re: Panie Prezesie, zadanie wykonane! 28.12.07, 18:54
                                                    m-dyskretna napisała:
                                                    Zywice sosnowa strasznie ciezko zmyc. Z taki
                                                    > poklejonymy zebami nie byloby im latwo otworzyc pyska
                                                    ---
                                                    Dzisiaj dokonałem porażającej obserwacji, która całkowicie zburzyła mój spokój.
                                                    zdjęcie wykonane dziś przed popołudniem pokazuje brutalną prawdę:

                                                    src="fotoforum.gazeta.pl/photo/0/ba/wa/zpds/wVyrZSdz8a7gz4RRMB.jpg"
                                                    alt="IMG_1261" title="IMG_1261" /></a>
                                                    Inna rodzinka bobrów, żyjąca w opuszczonych stawach rybnych zapewne znudzona
                                                    monotonną dietą (znowu ta olcha na śniadanie, błe..)wyszła sobie na wysoki,
                                                    suchy brzeg i znalazła sosenkę, którą niezwłocznie zaczęła podgryzać, co
                                                    fotografia dość dobrze oddaje.
                                                    Nie wiem tylko, czy jest to początek robót, czy tez rzeczywiście bobry
                                                    zniesmaczone żywica sklejającą im zęby- porzuciły robotę. Będę obserwował i donosił.
                                                    A swoją droga skąd m-d tak doskonale wie, jak smakuje żywica i jak paskudnie
                                                    okleja zęby. Czyżby wspomnienia z poprzedniej reinkarnacji.
                                                  • m-dyskretna Re: Panie Prezesie, zadanie wykonane! 28.12.07, 19:39
                                                    > A swoją droga skąd m-d tak doskonale wie, jak smakuje żywica i jak
                                                    > paskudnie okleja zęby. Czyżby wspomnienia z poprzedniej reinkarnacji.

                                                    O smaku zywicy nie wspominalam. A moze jednak? O oklejaniu moich zebow tez nie.
                                                    A ze ciezko ja zmyc, to akurat wiem z autopsji. Czasami wycinam lub przycinam
                                                    jakas sosne i potem musze szorowac rece pumeksem :(
                                                  • kiks4 Re: Panie Prezesie, zadanie wykonane! 28.12.07, 19:56
                                                    m-dyskretna napisała:
                                                    Czasami wycinam lub przycinam
                                                    > jakas sosne i potem musze szorowac rece pumeksem :(
                                                    ---
                                                    Żywica sosnowa doskonale rozpuszcza się w alkoholu. Odrobina denaturatu usuwa z
                                                    łatwością plamy po żywicy. Można oczywiście użyć spirytusu czystego- ale to
                                                    byłby grzech. Również woda kolońska z racji zawartego w niej spirytusu nadaje
                                                    się do zmywania plam po żywicy.
                                                  • renepoznan Re: Panie Prezesie, zadanie wykonane! 28.12.07, 20:10
                                                    kiks4 napisał:
                                                    > Żywica sosnowa doskonale rozpuszcza się w alkoholu. Odrobina
                                                    denaturatu usuwa z
                                                    > łatwością plamy po żywicy. Można oczywiście użyć spirytusu
                                                    czystego- ale to
                                                    > byłby grzech. Również woda kolońska z racji zawartego w niej
                                                    spirytusu nadaje
                                                    > się do zmywania plam po żywicy.

                                                    A skąd wiesz kiksie czy dla kobiety z zamiłowaniem do pił
                                                    łańcuchowych uzywanie do mycia rąk rumu na kosciach czy
                                                    perfumowanego drinka też nie jest grzechem?
                                                  • m-dyskretna Re: Panie Prezesie, zadanie wykonane! 28.12.07, 20:20
                                                    > Żywica sosnowa doskonale rozpuszcza się w alkoholu. Odrobina
                                                    > denaturatu usuwa z łatwością plamy po żywicy. Można oczywiście użyć
                                                    > spirytusu czystego- ale to byłby grzech. Również woda kolońska z
                                                    > racji zawartego w niej spirytusu nadaje się do zmywania plam po
                                                    > żywicy.

                                                    Teoretycznie sie z Toba zgadzam. Praktycznie - roznie z tym bywa.
                                                  • lucyferciu Re: Panie Prezesie, zadanie wykonane! 29.12.07, 05:18
                                                    kiks4 napisał:

                                                    > Tak sobie myślę jak to dobrze, że nie zrobiłem tych moich szopek
                                                    > z drewna olchowego tylko z sosny.

                                                    Teraz to miałbyś wszystko poharatane. Takie to jak wpadnie amok
                                                    obżerania to za soba zostawia tylko wióry:))
                                                  • renepoznan Re: Panie Prezesie, zadanie wykonane! 29.12.07, 11:23
                                                    lucyferciu napisał:
                                                    > Teraz to miałbyś wszystko poharatane. Takie to jak wpadnie amok
                                                    > obżerania to za soba zostawia tylko wióry:))

                                                    Nie chciałem straszyć kiksa ale sam doszedł do tego, że bobrom sosny
                                                    nie straszne. Jak byłem na wakacjach to widziałem dość potężną sosnę
                                                    zwaloną w nurt rzeczki. Także jego budowy sa zagrozone poważnie.
                                                  • m-dyskretna Re: Panie Prezesie, zadanie wykonane! 29.12.07, 13:34
                                                    > Nie chciałem straszyć kiksa ale sam doszedł do tego, że bobrom sosny
                                                    > nie straszne. Jak byłem na wakacjach to widziałem dość potężną sosnę
                                                    > zwaloną w nurt rzeczki. Także jego budowy sa zagrozone poważnie

                                                    Koledzy sie czepiaja biednych zwierzatek. A w zasadzie Kiks powinien byc im
                                                    wdzieczny, o ile oczywiscie skusza sie na Jego sosnowe budowle.
                                                    Na wsi czlowiek sie nudzi, wiec bobry z dobroci serca dbaja o to, zeby nasz
                                                    forumowy kolega mial jakas rozrywke.
                                                  • Gość: kiks4 Re: Panie Prezesie, zadanie wykonane! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.12.07, 16:41
                                                    m-dyskretna napisała:
                                                    A w zasadzie Kiks powinien byc im
                                                    > wdzieczny, o ile oczywiscie skusza sie na Jego sosnowe budowle.
                                                    > Na wsi czlowiek sie nudzi, wiec bobry z dobroci serca dbaja o to, zeby nasz
                                                    > forumowy kolega mial jakas rozrywke.
                                                    ---
                                                    Empatia to Twoja specjalność. potrafisz bezbłędnie wczuć sie w inna osobę i
                                                    zrozumieć, co ona odczuwa. Z takimi ludźmi chce sie utrzymywać kontakty,
                                                    przebywać w ich towarzystwie. To bardzo pozytywna cecha, że potrafisz zrozumieć
                                                    odczucia bobra gryzącego pień sosny czy moje, któremu bóbr podgryza szopkę.
                                                    I masz oczywiście racje- budowanie w drewnie to moja nowa pasja ale kończą mi
                                                    sie możliwości- po prostu nie mam już terenu, na którym mógłbym postawić
                                                    kolejną. I oczywiście masz rację gdy przewidujesz, że zniszczenie jednej z nich
                                                    pozwoli mi na kilka miesięcy znaleźć satysfakcję w jej odbudowie.
                                                  • renepoznan Re: Panie Prezesie, zadanie wykonane! 29.12.07, 16:56
                                                    m-dyskretna napisała:
                                                    > Koledzy sie czepiaja biednych zwierzatek. A w zasadzie Kiks
                                                    powinien byc im
                                                    > wdzieczny,

                                                    Ależ my się nie czepiamy. A kiks w dobroci serca przygotował dla
                                                    biednych zwierzatek cały zapas dębowych klocków do spożywania i
                                                    używania w bobrzym budownictwie.
                                                    Znać dobrego człowieka. Nie dość, że zapewnia bobrom rozrywkę w
                                                    postaci zabawy z szopką to jeszcze daje im materiał budowlany i
                                                    posiłek w postaci smacznych dębowych klocków.
                                                  • Gość: kiks4 Re: Panie Prezesie, zadanie wykonane! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.12.07, 17:52
                                                    renepoznan napisał:
                                                    A kiks w dobroci serca przygotował dla
                                                    > biednych zwierzatek cały zapas dębowych klocków do spożywania i
                                                    > używania w bobrzym budownictwie.
                                                    ----
                                                    Przegiąłeś Rene!
                                                    Może i jestem niespotykanie spokojny człowiek i nie wzruszy mnie zjadanie mojej
                                                    szopki przez bobry ale dębowych klocków nigdy i nikomu nie pozwolę tknąć bo nie
                                                    po to płaciłem duże pieniądze, nie po to dźwigałem je wraz z Kiksową w pocie
                                                    czoła i nie po to przez dwa lata je suszyłem na słońcu i wietrze , żeby jakiś
                                                    bóbr podpuszczony przez Ciebie mi je teraz zjadał na śniadanie zamiast świeżych
                                                    pączków olchowych , których miąższ jest jak wiadomo w witaminy przebogaty a moje
                                                    kloce mają jedynie wartość opałową zaś w smaku są gorzkie niczym piołun, bo
                                                    drewno dębowe zawiera wielkie ilości garbników, o czym łatwo się przekonać
                                                    wbijając weń żelazną siekierę a wówczas drewno dębowe w zetknięciu z nią
                                                    czernieje podobnie jak czernieje dębowy blat kuchenny mojej Kiksowej, gdy przez
                                                    roztargnienie położy na nim np. żelazne sitko od maszynki do mielenia mięsa, za
                                                    co zresztą jest przeze mnie konsekwentnie karcona a do czego przywykła przez
                                                    lata małżeństwa i nie robi to na niej żadnego wrażenia mnie zaś porusza do
                                                    głębi, gdyż to ja, co pewien czas muszę blat demontować, wynosić na dwór i
                                                    szlifierką zdzierać do czystego brzydkie plamy a następnie cały blat ponownie
                                                    zapuszczać olejem co ma jednak tę dobrą stronę, że rzeczony blat wygląda jak
                                                    nowy tyle że niezbyt długo bo do najbliższego mielenia mięsa.
                                                    PS
                                                    Proponuje dla ożywienia naszych dysput pisać zwięźle (biję sie w pierś- bom nie
                                                    bez winy), w jednym zdaniu zawierając cała myśl tak jakem to uczynił powyżej :-))
                                                  • renepoznan Pani Prezes, zadanie wykonane! 29.12.07, 19:11
                                                    Gość portalu: kiks4 napisał(a):

                                                    >dębowych klocków nigdy i nikomu nie pozwolę tknąć bo nie
                                                    > po to płaciłem duże pieniądze,

                                                    Ot wyszła dusza skąpego "Galicjoka". My Poznaniacy byśmy bobrom
                                                    klocki podarowali.
                                                    :)

                                                    > w smaku są gorzkie niczym piołun,

                                                    Widziecie!!!! O to chodzi!!!!! Sam zjada i stąd wie jaki smak mają.
                                                    A kochanym boberkom żałuje!!!!!!!!!!!!!!
                                                    Nie spodziewałam się tego kiksie. Nie spodziewałem.
                                                    :):)
                                                  • kiks4 Re: Pani Prezes, zadanie wykonane! 29.12.07, 20:48
                                                    renepoznan napisał:
                                                    > Ot wyszła dusza skąpego "Galicjoka".
                                                    ----
                                                    No i odezwał się potomek tych, którym za przykładną oszczędność pozwolono w
                                                    kraju zostać, gdy ich sąsiadów za rozrzutność do Szkocji wyrzucono.
                                                  • m-dyskretna Re: Pani Prezes, zadanie wykonane! 30.12.07, 21:02
                                                    > No i odezwał się potomek tych, którym za przykładną oszczędność
                                                    > pozwolono w kraju zostać, gdy ich sąsiadów za rozrzutność do Szkocji > wyrzucono.

                                                    A mi Panowie wmawiali, ze kiltu nigdy w zyciu nie widzieli i nigdy by go nie
                                                    zalozyli :(((
                                                  • renepoznan Re: Pani Prezes, zadanie wykonane! 31.12.07, 14:19
                                                    m-dyskretna napisała:

                                                    > A mi Panowie wmawiali, ze kiltu nigdy w zyciu nie widzieli i nigdy by go nie
                                                    > zalozyli :(((

                                                    Wszystko się zgadza. My Poznaniacy kiltów nie nosimy i nie nosiliśmy. a
                                                    Galicjoki to najwyżej czapkę krakuskę ale nie Kilt.
                                                    Czemu się dziwisz?
                                                  • kiks4 Widzielismy czarnego dzięcioła 05.01.08, 09:56
                                                    Melduje, że podczas wczorajszego spaceru zobaczyliśmy w lesie niedaleko domu
                                                    pracującego czarnego dzięcioła. Nie spotyka sie go zbyt często, choć wg. prof.
                                                    Sokołowskiego niegdyś był bardzo rozpowszechniony.
                                                    Duży ptak (długośc ciała do 40 cm) wygląda dostojnie niczym biskup- cały
                                                    jednolicie czarny z purpurową czapeczka na głowie.
                                                    Łupał własnie sosne a ma dziób tak potężny, że ze zdrowej sosny odłupuje wióry
                                                    długości 17 cm i szerokości 3 cm- pisze Sokołowski. Ze spróchniałych pni wywala
                                                    kawały drewna wielkości dwóch pięści.Nasze bobry przy nim to pikuś.
                                                  • m-dyskretna Re: Widzielismy czarnego dzięcioła 05.01.08, 12:44
                                                    > Łupał własnie sosne a ma dziób tak potężny, że ze zdrowej sosny
                                                    > odłupuje wióry długości 17 cm i szerokości 3 cm- pisze Sokołowski. Ze >
                                                    spróchniałych pni wywala kawały drewna wielkości dwóch pięści.Nasze
                                                    > bobry przy nim to pikuś.

                                                    Kiksie, jak ci sie udaje wytrzymac w takim paskudnym towarzystwie. Nie dosc, ze
                                                    halasuja to do tego niszcza srodowisko! Bardzo Ci wspolczuje :))
                                                  • renepoznan M+D + oszczędź kiksiowi stresu 05.01.08, 16:51
                                                    kiks4 napisał:

                                                    > Melduje, że podczas wczorajszego spaceru zobaczyliśmy w lesie
                                                    niedaleko domu
                                                    > pracującego czarnego dzięcioła.

                                                    No to kiksie masz przerąbane. Bobry dobiorą sie do Twojej szopki od
                                                    dołu a od góry dziecioł. Szopka jest bez szans.
                                                    M-Dyskretna - moze oszczędzisz kiksowi codziennego stresu i
                                                    oczekiwania kiedy szopka runie i podjedziesz do niego z piłą
                                                    łańcuchową i podetniesz mu tę szopkę od razu. Badź dobrą
                                                    kolezanką!!!!
                                                  • kiks4 Re: M+D + oszczędź kiksiowi stresu 05.01.08, 17:09
                                                    renepoznan napisał:
                                                    > M-Dyskretna - moze oszczędzisz kiksowi codziennego stresu i
                                                    > oczekiwania kiedy szopka runie i podjedziesz do niego z piłą
                                                    > łańcuchową i podetniesz mu tę szopkę od razu.
                                                    ---
                                                    No tak! To chyba bp. Krasicki coś pisał na ten temat, jak to wśród serdecznych
                                                    przyjaciół bobry Kiksa zjadły!
                                                    Dzięki za dobre chęci
                                                  • lucyfercia Re: Panie Prezesie, zadanie wykonane! 06.01.08, 11:02
                                                    Gość portalu: kiks4 napisał(a):
                                                    > ... dębowych klocków nigdy i nikomu nie pozwolę tknąć bo nie po to
                                                    płaciłem duże pieniądze, nie po to dźwigałem je wraz z Kiksową w
                                                    pocie czoła i nie po to przez dwa lata je suszyłem na słońcu i
                                                    wietrze , żeby jakiś bóbr podpuszczony przez Ciebie mi je teraz
                                                    zjadał na śniadanie zamiast świeżych pączków olchowych , których
                                                    miąższ jest jak wiadomo w witaminy przebogaty a moje kloce mają
                                                    jedynie wartość opałową zaś w smaku są gorzkie niczym piołun, bo
                                                    drewno dębowe zawiera wielkie ilości garbników, ...

                                                    Nie chcę Cię martwić kiksie, ale ostatnio zaobserwowaliśmy podczas
                                                    naszych spacerów nad Wartą, że tamtejsze bobry tylko i wyłącznie
                                                    ścinają i zjadają dęby. Widocznie to drewno smakuje im najbardziej i
                                                    nie jest aż tak złe jak przypuszczasz. Widziałam, że pogardziły
                                                    tylko sosną, ale to pewnie przez wzgląd na żywicę.
                                                    Już zaczynam się martwić zawartością twojej szopki, bo z rodzinką
                                                    bobrów nie ma żartów :)))
                                                  • kiks4 Re: Panie Prezesie, zadanie wykonane! 06.01.08, 12:29
                                                    lucyfercia napisała:
                                                    > Nie chcę Cię martwić kiksie, ale ostatnio zaobserwowaliśmy podczas
                                                    > naszych spacerów nad Wartą, że tamtejsze bobry tylko i wyłącznie
                                                    > ścinają i zjadają dęby.
                                                    ---
                                                    Nie chcesz mnie martwić ale zmartwiłaś mnie bardzo. Już widzę, jak moje ślicznie
                                                    wysuszone klocki znikają w paszczach bezwzględnych bobrów.
                                                    Chyba zrobię łuk i niczym Jagienka- zapoluję na nie. Będę miał jeszcze bobrowe
                                                    sadło.
                                                  • renepoznan Re: Panie Prezesie, zadanie wykonane! 06.01.08, 13:36
                                                    kiks4 napisał:
                                                    > Chyba zrobię łuk i niczym Jagienka- zapoluję na nie. Będę miał
                                                    jeszcze bobrowe
                                                    > sadło.

                                                    Jako, że bobry są pod ochroną to musimy skopiować ten post. Nigdy
                                                    nie wiadomo do czego się przyda.
                                                    :):)
                                                  • kiks4 Re: Panie Prezesie, zadanie wykonane! 06.01.08, 13:54
                                                    renepoznan napisał:
                                                    >
                                                    > Jako, że bobry są pod ochroną to musimy skopiować ten post.
                                                    ---
                                                    Brawo! Remis 1:1
                                                  • kiks4 Nic juz nie ma znaczenia- mamy zimę! 06.01.08, 20:55
                                                    Świat w ciągu paru godzin się zmienił. Jest cudownie.
                                                    Wracaliśmy z żoną nocą leśnymi drogami- w świetle reflektorów samochodowych
                                                    świat wygląda jak amerykańska dekoracja do czarno- białej filmowej bajki.
                                                    Ślicznie do bólu. Oby tylko wytrzymał do rana.
                                                  • m-dyskretna Re: Nic juz nie ma znaczenia- mamy zimę! 06.01.08, 22:19
                                                    > Świat w ciągu paru godzin się zmienił. Jest cudownie.
                                                    > Wracaliśmy z żoną nocą leśnymi drogami- w świetle reflektorów
                                                    > samochodowych świat wygląda jak amerykańska dekoracja do czarno-
                                                    > białej filmowej bajki.
                                                    > Ślicznie do bólu. Oby tylko wytrzymał do rana.

                                                    Jak ja Ci zazdroszcze. U mnie za oknem tez zrobilo sie pieknie. Brzozy wygladaja
                                                    bajecznie. A sniegu caly czas przybywa :))) I do tego tak charakterystycznie
                                                    rozswietlone niebo.
                                                    Zawsze marudze, ze marzna mi paluszki ale przyznam sie po cichutku, ze zima jest
                                                    moja ulubiona pora roku. Ale taka prawdziwa - ze sniegiem i mrozem. Cos pieknego!

                                                    Do twojego raportu o zwierzatkach demolujacych otoczenie moge dorzucic
                                                    historyjke o srokach. Dzisiaj cos je napadlo i jedna zawziecie rozwala stare
                                                    gniazdo golebi. Robila to z wielkim zapalem.
                                                    A z drugiej strony mieszkania mialam widok na sroczy gang. Ptaszyska
                                                    na zmiane staraly sie wyrwac kabel od anteny satelitarnej. I calkiem mozliwe, ze
                                                    ze skutkiem pozytywnym. W zeszlym miesiacu juz raz im sie udalo :))
                                                  • kiks4 Re: Nic juz nie ma znaczenia- mamy zimę! 07.01.08, 10:05
                                                    Już jest rano i czar prysł. Kogut zapiał i Kiksowa wsadziła mi łopatę do ręki i
                                                    zrobiła wykład na temat czasoprzestrzeni, czyli powiedziała: odśnież ten bruk od
                                                    tego płotu do 9:00 tej.
                                                    No i odśnieżałem :-((
                                                  • m-dyskretna Re: Nic juz nie ma znaczenia- mamy zimę! 07.01.08, 10:28
                                                    > No i odśnieżałem :-((

                                                    I tak Ci zazdroszcze. Pewnie jeszcze po odsniezaniu wypiles z Kiksowa
                                                    jakas dobra herbatke lub kawe. Nie wiem dlaczego, ale w takich okolicznosciach
                                                    wszystko ma lepszy smak.
                                                  • kiks4 Re: Nic juz nie ma znaczenia- mamy zimę! 07.01.08, 15:04
                                                    m-dyskretna napisała:
                                                    > I tak Ci zazdroszcze. Pewnie jeszcze po odsniezaniu wypiles z Kiksowa
                                                    > jakas dobra herbatke lub kawe. Nie wiem dlaczego, ale w takich okolicznosciach
                                                    > wszystko ma lepszy smak.
                                                    ---
                                                    Wypiłem, bo słusznie mi sie należało. Ale żeby mi sie w głowie nie przewróciło-
                                                    to zostałem zmuszony do odbycia z moją Kiksową 10-cio kilometrowego marszu po
                                                    nieujeżdżonym śniegu. Teraz to ja już wolę odgarniać śnieg.
                                                  • m-dyskretna Re: Nic juz nie ma znaczenia- mamy zimę! 07.01.08, 19:05
                                                    > Wypiłem, bo słusznie mi sie należało. Ale żeby mi sie w głowie nie
                                                    > przewróciło- to zostałem zmuszony do odbycia z moją Kiksową 10-cio
                                                    > kilometrowego marszu po nieujeżdżonym śniegu.

                                                    Zawsze moze byc gorzej. Np. Kiksowa mogla Ciebie zaprzac do sanek :))

                                                    >Teraz to ja już wolę odgarniać śnieg.

                                                    Myslalam, ze juz odgarnales...
                                                  • kiks4 Re: Nic juz nie ma znaczenia- mamy zimę! 07.01.08, 19:53
                                                    m-dyskretna napisała:
                                                    Np. Kiksowa mogla Ciebie zaprzac do sanek :))
                                                    ---
                                                    W rzeczywistości jest niemal odwrotnie. Naszą ulubiona zimową zabawą jest jazda
                                                    na nartach za samochodem po leśnych drogach. Ciągnącym jest Kiksowa.
                                                    Probowaliśmy za końmi ale są zbyt wolne.
                                                    Ale jeszcze jest trochę za mało śniegu.
                                                    ---
                                                    > Myslalam, ze juz odgarnales...
                                                    ---
                                                    Odganałem i znowu pada :-((
                                                  • renepoznan Nie martw się. Wszystko topnieje. 07.01.08, 20:06
                                                    kiks4 napisał:
                                                    > Odganałem i znowu pada :-((

                                                    Nie martw się. Teraz wszystko spływa i nie musisz odgarniać.
                                                    Zostaniesz zalany - przy współpracy bobrów i odwilży.
                                                    :)
                                                  • kiks4 Re: Nie martw się. Wszystko topnieje. 07.01.08, 21:52
                                                    renepoznan napisał:
                                                    Teraz wszystko spływa i nie musisz odgarniać.
                                                    > Zostaniesz zalany - przy współpracy bobrów i odwilż
                                                    ---
                                                    A Ty- kiedy byłeś na działce? Coś słyszałem o jakichś zalaniach w okolicy.
                                                  • renepoznan Re: Nie martw się. Wszystko topnieje. 07.01.08, 23:00
                                                    kiks4 napisał:
                                                    > A Ty- kiedy byłeś na działce? Coś słyszałem o jakichś zalaniach w
                                                    okolicy.

                                                    "Nie bój nic". Ja mam działkę na górce. Mankament - nie dało rady
                                                    zrobić studni. Woda dopiero na 30 kilku metrach. Ale teraz nie boję
                                                    sie podtopień a wodę mam z wodociagu.
                                                    Natomiast na etapie budowy domeczku - przerąbane. Albo beczkowóz
                                                    albo przynoszenie wiader z wodą z około 200m. Jeszcze do tej pory
                                                    czuję to w "ręcach".
                                                  • m-dyskretna Re: Nie martw się. Wszystko topnieje. 08.01.08, 09:22
                                                    > Natomiast na etapie budowy domeczku - przerąbane. Albo beczkowóz
                                                    > albo przynoszenie wiader z wodą z około 200m. Jeszcze do tej pory
                                                    > czuję to w "ręcach".

                                                    Ja mialam studnie. Wody bylo coraz mniej i jakosc byla coraz gorsza, wiec
                                                    zostala zakopana. Ale pamietam, ze jakies 10 lat temu, kiedy przyjechalismy na
                                                    wiosne zobaczyc czy dom jeszcze stoi, pewien pan zagladal do studni tak
                                                    intensywnie, ze z kieszeni koszuli wypadly do wody kluczyki samochodowe.
                                                    Oczywiscie pan byl bardzo zmartwiony, ale
                                                    do zadnej roboty sie nie zabral. Pompa wodna nie chciala wody wypompowac, wiec
                                                    cala wode ze studni wlasnorecznie wyciagalam wiaderkami. Zdaje sie ze po 4
                                                    godzinach udalo mi sie zobaczyc dno studni, a godzine pozniej wydobylam z niej
                                                    kluczyki.
                                                    A Pan w tym czasie popijal kawe, poszedl na spacer do lasu, itp. ...
                                                  • renepoznan Re: Nie martw się. Wszystko topnieje. 08.01.08, 14:01
                                                    m-dyskretna napisała:

                                                    > > z kieszeni koszuli wypadly do wody kluczyki samochodowe.
                                                    > Oczywiscie pan byl bardzo zmartwiony, ale
                                                    > do zadnej roboty sie nie zabral. Pompa wodna nie chciala wody
                                                    wypompowac, wiec
                                                    > cala wode ze studni wlasnorecznie wyciagalam wiaderkami. Zdaje sie
                                                    ze po 4
                                                    > godzinach udalo mi sie zobaczyc dno studni, a godzine pozniej
                                                    wydobylam z niej
                                                    > kluczyki.
                                                    > A Pan w tym czasie popijal kawe, poszedl na spacer do lasu,
                                                    itp. ...

                                                    Mądry człowiek. Od czego Ty tam byłaś? A co? To Ty miałaś siedzieć i
                                                    popijac kawę? To byłby dopiero horor.
                                                  • kiks4 Re: Nie martw się. Wszystko topnieje. 08.01.08, 14:05
                                                    m-dyskretna napisała:
                                                    > A Pan w tym czasie popijal kawe, poszedl na spacer do lasu, itp. ...
                                                    ---
                                                    Droga m-d! Wyczuwam rozgoryczenie w Twoim poście ale w rzeczywistości swym
                                                    zachowaniem dowiodłaś zupełnej nieznajomości męskiej psychiki.
                                                    Wybacz, że Ci to prosto w oczy mówię- ale wybrać wiadrem wodę ze studni to każdy
                                                    potrafi. Twój znajomy kierował sie zdrowym, męskim instynktem, a męski instynkt
                                                    każe wybierać rozwiązania oszczędzające wysiłek. Niekiedy osoby nieżyczliwe lub
                                                    niezorientowane nazywają to lenistwem :-((
                                                    Nic bardziej krzywdzącego. Jestem pewien, że po stwierdzeniu, że kluczyki
                                                    znalazły się na dnie studni Twój przyjaciel rozumował następująco: przecież nie
                                                    będę wybierał całej wody. To byle głupek potrafi. Wystarczy opuścić na sznurku
                                                    silny magnes a żelazne kluczyki przylgną do niego i bez trudu je wyciągnę.
                                                    Problem- nie mam magnesu. Więc zamiast magnesu zastosuje elektromagnes,
                                                    wystarczy wziąć cienki drut nawojowy i zrobić na kwałku żelaza cewkę a potem
                                                    przepuścić przez nią prąd stały.
                                                    Problemy: 1.nie ma drutu nawojowego, 2.nie ma kawałka żelaza, 3.nie ma źródła
                                                    prądu stałego. Ten ostatni problem łatwo rozwiązać- wystarczy wziąć akumulator z
                                                    samochodu- oczywiście po wyciągnięciu kluczyków, bo samochód zamknięty. Więc ten
                                                    punkt można odhaczyć.
                                                    Drut nawojowy można odzyskać przez demontaż odkurzacza ( chyba masz na działce
                                                    odkurzacz?). Silnik odkurzacza ma uzwojenie, z którego uzyskam drut.
                                                    Oczywiście nie mam zamiaru rekonstruować całej pracy myślowej Twego przyjaciela-
                                                    ale sądzę, że tak właśnie przebiegała, Wymaga to ogromnego skupienia, mnie
                                                    najbardziej pomaga spacer, wtedy przychodzą do głowy najlepsze rozwiązania.
                                                    Papieros także pozwala się skupić na problemie. Kawa rozszerzając naczynia
                                                    krwionośne dostarcza więcej tlenu do mózgu- to oczywiste, że pomaga.
                                                    Więc zachowanie tego Pana było ze wszech miar racjonalne tylko ty zachowałaś
                                                    się- jak nie przymierzając
                                                  • m-dyskretna Re: Nie martw się. Wszystko topnieje. 08.01.08, 17:14
                                                    > Ohydne postępowanie. Typowe dla przemadrzałej profesorskiej
                                                    > kadry "ścisniętej". Zaprzeczysz???? :):)

                                                    Rozgoryczenie - nie! Najzwyczajniej rozbawily mnie narzekania Rene jak to kiedys
                                                    przeniosl wiadro z woda na odleglosc 200m (zapewne w rzeczywistosci bylo tylko
                                                    20m). A nie zapominajmy, ze w koncu jestem mala blondyneczka z niebieskimi
                                                    oczetami...
                                                  • kiks4 Re: Nie martw się. Wszystko topnieje. 08.01.08, 18:11
                                                    m-dyskretna napisała:
                                                    Oczywiście - trochę przesadziłem z tym męskim lenistwem.
                                                    Zdarzyło mi się także kiedyś wybrać "do sucha" studnię głęboka na chyba 12
                                                    metrów a potem do niej wejść po połączonych ze sobą kilku drabinach.
                                                    Wbrew pozorom nie było to takie straszne. Wejść do góry na taką samą wysokość po
                                                    chybotliwej drabinie byłoby znacznie trudniej.
                                                    Zatem wiedząc , co to znaczy wybrać wodę ze studni- chylę czoła przed Tobą. A
                                                    orzechy na Święta jak rozbijasz?
                                                  • m-dyskretna Re: Nie martw się. Wszystko topnieje. 08.01.08, 19:20
                                                    > Zatem wiedząc , co to znaczy wybrać wodę ze studni- chylę czoła przed > Tobą.
                                                    A orzechy na Święta jak rozbijasz?
                                                    Przy pomocy dziadka do orzechow. A znasz inna metode? :))

                                                    > Oczywiście - trochę przesadziłem z tym męskim lenistwem.
                                                    > Zdarzyło mi się także kiedyś wybrać "do sucha" studnię głęboka na
                                                    > chyba 12 metrów a potem do niej wejść po połączonych ze sobą kilku
                                                    > drabinach.

                                                    Wspomniany przeze mnie delikwent mial inny pomysl wydobycia kluczykow ze studni
                                                    - chcial do niej zejsc kiedy byla pelna wody. Dodam tylko, ze na dworze bylo
                                                    ponizej 10C, a poziom wody kilkakrotnie by go przykryl. A zeby byla ciekawie -
                                                    to jest bardzo inteligentny czlowiek. No coz, kazdemu moze przyjsc do glowy
                                                    glupi pomysl.
                                                  • kiks4 Re: Nie martw się. Wszystko topnieje. 08.01.08, 19:41
                                                    m-dyskretna napisała:

                                                    > Przy pomocy dziadka do orzechow. A znasz inna metode? :))
                                                    ---
                                                    tylko z literatury- siadanie
                                                    ---
                                                    > Wspomniany przeze mnie delikwent mial inny pomysl wydobycia kluczykow ze studni
                                                    > - chcial do niej zejsc kiedy byla pelna wody. Dodam tylko, ze na dworze bylo
                                                    > ponizej 10C, a poziom wody kilkakrotnie by go przykryl.
                                                    ---
                                                    Widać, że moja diagnoza jest trafna, kolega już uruchomił proces wyszukiwania
                                                    optymalnego rozwiązania. Na początkowym etapie dopuszczalne są wszelkie, nawet
                                                    najbardziej dziwne rozwiązania, bo nieraz inspirują do znalezienia lepszych i
                                                    prostszych.
                                                    Podręcznikowy przykład to propozycja zatrudnienia aniołów do otrząsania śniegu z
                                                    linii energetycznych po obfitych opadach- (taki był temat do rozwiązania). No i
                                                    w drodze rozwijania pomysłu skończyło się na helikopterze lecącym nisko nad drutami.
                                                    Obawiam się, że wybierając ręcznie wodę nie dałaś koledze rozwinąć skrzydeł!
                                                  • renepoznan Re: Nie martw się. Wszystko topnieje. 08.01.08, 20:38
                                                    m-dyskretna napisała:

                                                    > > to jest bardzo inteligentny czlowiek. No coz, kazdemu moze
                                                    przyjsc do glowy
                                                    > glupi pomysl.

                                                    To nie był głupi pomysł. To była po prostu jedna z czynnosci
                                                    przewidziana opracowanym algorytmem postepowania zmierzajacego do
                                                    odzyskania kluczyków. Genialnego algorytmu - sadzac po rezultacie.
                                                    To tego algorytmu zakładającego minimalny wysiłek fizyczny (choc
                                                    znaczny - umysłowy) autora.
                                                    Wiesz - sa ci od myslenia i ci od zasuwania mięśniami.
                                                    Więc nie określaj pomysłów tego Pana głupimi. Były genialne.
                                                    Przekaż mu w naszym imieniu najszczersze słowa podziwu.
                                                  • m-dyskretna Re: Nie martw się. Wszystko topnieje. 08.01.08, 21:05
                                                    > Wiesz - sa ci od myslenia i ci od zasuwania mięśniami.
                                                    > Więc nie określaj pomysłów tego Pana głupimi. Były genialne.
                                                    > Przekaż mu w naszym imieniu najszczersze słowa podziwu

                                                    Glupi byl ten ze skokiem do wody. Moge przekazac slowa podziwu od kolegi z
                                                    liceum :))
                                                  • renepoznan Re: Nie martw się. Wszystko topnieje. 09.01.08, 16:49
                                                    m-dyskretna napisała:
                                                    > Glupi byl ten ze skokiem do wody.

                                                    Nie rozumiesz. Nie był głupi lecz genialny. Stanowił jedną z
                                                    przewidzianych algorytmem czynnosci majacych sprowokowac tych od
                                                    mięśni do określonego działania. Przecież oczekiwany skutek nie musi
                                                    wynikać z werbalnego brzmienia zadania. To nie konstrukcja cepa. To
                                                    wyrafinowane działanie zmierzające do zmuszenia podmiotu mniej
                                                    wyrafinowanego by wykonywał czynnosci oczekiwane.
                                                    A to tu nastapiło. Podmiot mało wyrafinowany złapał za wiadro i
                                                    działał. Podmiot bardziej wyrafinowany mógł w tym czasie wypic kawkę
                                                    i rozkoszować się naturą.
                                                    :):):)

                                                    Moge przekazac slowa podziwu od kolegi z
                                                    > liceum :))


                                                    Jak najbardziej. !!!!!!!!

                                                    :):):):):)
                                                  • renepoznan Re: Nie martw się. Wszystko topnieje. 08.01.08, 20:30
                                                    kiks4 napisał:
                                                    A
                                                    > orzechy na Święta jak rozbijasz?

                                                    Nie wiesz, że nasza M-D orzechy zgniata metodą Jagienki????????
                                                    Tylko ze skromnosci nie chce się do tego przyznać.
                                                  • kiks4 Tylko do wiadomości Tenego 09.01.08, 17:44
                                                    renepoznan napisał:
                                                    > Nie wiesz, że nasza M-D orzechy zgniata metodą Jagienki????????
                                                    > Tylko ze skromnosci nie chce się do tego przyznać.
                                                    ---
                                                    Tak między nami to domyślałem się tego, tylko wrodzona delikatność nie pozwoliła
                                                    mi wyłożyć ot tak, kawa na ławę ( czy raczej orzechy na ławkę). Stąd moja uwaga,
                                                    że z literatury znam inne niż dziadek metody rozłupywania orzechów.
                                                    A swoją drogą Jagienka musiała być bardzo fajną babką- fascynowała mnie od dawna
                                                    gdy tylko przeczytałem Krzyżaków. Kapelusze z głów przed naszą m-d jeśli ma coś
                                                    z Jagienki!!!
                                                  • renepoznan Re: Tylko do wiadomości Tenego 10.01.08, 14:14
                                                    kiks4 napisał:
                                                    > Tak między nami to domyślałem się tego, tylko wrodzona delikatność
                                                    nie pozwolił
                                                    > a
                                                    > mi wyłożyć ot tak, kawa na ławę ( czy raczej orzechy na ławkę).

                                                    A swoją drogą fenomenalne. Drobna szczupła blondyneczka z
                                                    niebieskimi oczetami i sexi dołeczkami (takie sugestie robi a ja
                                                    przyjmuję na wiarę, bom przecie Jej nie wiedział) zgniatajaca
                                                    orzechy tą szlachetną częscią ciała. Nie uwazasz?
                                                    :):)
                                                  • renepoznan Re: Nie martw się. Wszystko topnieje. 08.01.08, 20:28
                                                    m-dyskretna napisała:
                                                    Najzwyczajniej rozbawily mnie narzekania Rene jak to kiedy
                                                    > s
                                                    > przeniosl wiadro z woda na odleglosc 200m (zapewne w
                                                    rzeczywistosci bylo tylko
                                                    > 20m).

                                                    Na pewno 200 metrów a moze i wiecej. Co gorsza. Było to na etapie
                                                    budowy domeczku gdy tam jeszcze nic nie było. Ani wody ani prądu.
                                                    Więc cały fundament pod domeczek wylewałem sam. Niestety siłą
                                                    mięśni :):):)
                                                    Oznaczało to przyniesienie całej potrzebnej do betonu wody,
                                                    wymieszanie ręcznie tego betonu i ręczne zwalenie go w wykopy
                                                    fundamentu. I robiłem to po raz pierwszy w zyciu!!!!!!!
                                                    Wszystko dobrze trzyma do tej pory. Co prawda ten domeczek to w tej
                                                    chwili jest jedynie czymś w rodzaju duzego przedsionku do właściwego
                                                    domu. Ale w życiu nie pozwolę go rozebrać.

                                                    A nie zapominajmy, ze w koncu jestem mala blondyneczka z niebieskimi
                                                    > oczetami...

                                                    No właśnie :):)
                                                  • m-dyskretna Re: Nie martw się. Wszystko topnieje. 08.01.08, 20:31
                                                    > Na pewno 200 metrów a moze i wiecej. Co gorsza. Było to na etapie
                                                    > budowy domeczku gdy tam jeszcze nic nie było. Ani wody ani prądu.
                                                    > Więc cały fundament pod domeczek wylewałem sam. Niestety siłą
                                                    > mięśni :):):)

                                                    Prad tez nosiles w rekach? :))
                                                  • renepoznan Re: Nie martw się. Wszystko topnieje. 08.01.08, 20:43
                                                    m-dyskretna napisała:
                                                    > Prad tez nosiles w rekach? :))

                                                    Poczytaj ze zrozumieniem to pojmiesz, że nie musiałem. Wiem, że to
                                                    nie wzór matematyczny ale jednak ... .
                                                    :):):):):)
                                                  • m-dyskretna Re: Nie martw się. Wszystko topnieje. 08.01.08, 21:08
                                                    > Poczytaj ze zrozumieniem to pojmiesz, że nie musiałem. Wiem, że to
                                                    > nie wzór matematyczny ale jednak ... .
                                                    > :):):):):)

                                                    Czytalam, ze wszystko mieszales recznie. Ale to tylko przez wlasne lenistwo.
                                                    Trzeba bylo przeniesc prad.
                                                  • renepoznan Re: Nie martw się. Wszystko topnieje. 08.01.08, 20:21
                                                    kiks4 napisał:
                                                    > Droga m-d! Wyczuwam rozgoryczenie w Twoim poście ale w
                                                    rzeczywistości swym
                                                    > zachowaniem dowiodłaś zupełnej nieznajomości męskiej psychiki.

                                                    Widzę kiksie, że zgadasz się z moim zdaniem, że rozwiazać problem
                                                    tak jak M-D czyli prymitywnie za pomocą siły mięśni to kazdy
                                                    potrafi. A tu konieczny był namysł. I to zawsze najlepiej wychodzi
                                                    przy spacerze po lesie i przy piciu kawy - i obserwowaniu jak siła
                                                    robocza mięśnie natęża.
                                                    W sumie bez wielkiego wysiłku ten Pan problem rozwiazał. Kluczyki
                                                    odzyskał. Naprawdę inteligentny człowiek. Zwróciłeś uwagę jak
                                                    inteligentnie zmobilizował naszą M-D do działania. Podziwiam
                                                    człowieka.
                                                  • lucyfercia Re: Nie martw się. Wszystko topnieje. 10.01.08, 14:35
                                                    kiks4 napisał:

                                                    > m-dyskretna napisała:
                                                    > > A Pan w tym czasie popijal kawe, poszedl na spacer do lasu, itp. ...
                                                    > ---
                                                    > Twój znajomy kierował sie zdrowym, męskim instynktem, a męski instynkt każe
                                                    wybierać rozwiązania oszczędzające wysiłek. Niekiedy osoby nieżyczliwe lub
                                                    niezorientowane nazywają to lenistwem :-((
                                                    > Nic bardziej krzywdzącego. Jestem pewien, że po stwierdzeniu, że kluczyki
                                                    znalazły się na dnie studni Twój przyjaciel rozumował następująco: przecież nie
                                                    będę wybierał całej wody. To byle głupek potrafi. Wystarczy opuścić na sznurku
                                                    silny magnes a żelazne kluczyki przylgną do niego i bez trudu je wyciągnę.
                                                    Problem- nie mam magnesu. Więc zamiast magnesu zastosuje elektromagnes,
                                                    wystarczy wziąć cienki drut nawojowy i zrobić na kawałku żelaza cewkę a potem
                                                    przepuścić przez nią prąd stały. Problemy: 1.nie ma drutu nawojowego, 2.nie ma
                                                    kawałka żelaza, 3.nie ma źródła prądu stałego. Ten ostatni problem łatwo
                                                    rozwiązać - wystarczy wziąć akumulator z samochodu - oczywiście po wyciągnięciu
                                                    kluczyków, bo samochód zamknięty. Więc ten punkt można odhaczyć. Drut nawojowy
                                                    można odzyskać przez demontaż odkurzacza (chyba masz na działce odkurzacz?).
                                                    Silnik odkurzacza ma uzwojenie, z którego uzyskam drut. Oczywiście nie mam
                                                    zamiaru rekonstruować całej pracy myślowej Twego przyjaciela - ale sądzę, że tak
                                                    właśnie przebiegała, Wymaga to ogromnego skupienia, mnie najbardziej pomaga
                                                    spacer, wtedy przychodzą do głowy najlepsze rozwiązania.

                                                    Czyżbyś Kiksie udzielając tych wszystkich szczegółowych "porad" streszczał nam
                                                    kolejny, najnowszy odcinek nieocenionego "MakGajwera" czy też naszego rodzimego
                                                    "Pomysłowego Dobromira" :)))
                                                  • kiks4 Re: Nie martw się. Wszystko topnieje. 10.01.08, 21:30
                                                    lucyfercia napisała:
                                                    > Czyżbyś Kiksie udzielając tych wszystkich szczegółowych "porad" streszczał nam
                                                    > kolejny, najnowszy odcinek nieocenionego "MakGajwera" czy też naszego rodzimego
                                                    > "Pomysłowego Dobromira" :)))
                                                    ---
                                                    Nie, ja przedstawiłem przykładowy to rozumowania typowego mężczyzny, za jakiego
                                                    sie uważam. Ja w każdym razie szedłbym do rozwiązania po drodze, którą zacząłem
                                                    opisywać. I jak widać, osiągnąłbym sukces, bo m-d w trakcie moich rozmyślań
                                                    pięknie studnię opróżniła i kluczyli odzyskała. Miałbym więc źródło prądu
                                                    (akumulator z samochodu) do zasilenia elektromagnesu. A to był największy
                                                    problem :-))
                                                  • lucyfercia Re: Nie martw się. Wszystko topnieje. 10.01.08, 14:40
                                                    renepoznan napisał:

                                                    > kiks4 napisał:
                                                    > > Odgarniałem i znowu pada :-((
                                                    >
                                                    > Nie martw się. Teraz wszystko spływa i nie musisz odgarniać.
                                                    > Zostaniesz zalany - przy współpracy bobrów i odwilży.
                                                    > :)

                                                    Kiksie, czy na twojej wsi wszystko już wyschło lub zamarzło???
                                                  • renepoznan Kto to poluje na okrągłe liczby! 10.01.08, 14:55
                                                    Patrzcie. Patrzcie. I kto to upolował okragłe 1800? A niny taka
                                                    skromna.
                                                    Gratulacje!!!!!!!
                                                    :):)
                                                  • lucyfercia Re: Kto to poluje na okrągłe liczby! 10.01.08, 15:11
                                                    renepoznan napisał:

                                                    > Patrzcie. Patrzcie. I kto to upolował okrągłe 1800? A niby taka
                                                    > skromna.
                                                    > Gratulacje!!!!!!!
                                                    > :):)

                                                    Skromnie się rumieniąc powiem tylko - dziękuję :)))
                                                  • lucyferciu Re: Kto to poluje na okrągłe liczby! 13.01.08, 01:10
                                                    renepoznan napisał:

                                                    > Patrzcie. Patrzcie. I kto to upolował okragłe 1800? A niny taka
                                                    > skromna.
                                                    > Gratulacje!!!!!!!
                                                    > :):)

                                                    A kto upolował "magiczną" liczbę 666 w zaprzyjaźnionym wątku?;)
                                                    Chyba to nie był przypadek, co?:)))
                                                  • kiks4 Re: Nie martw się. Wszystko topnieje. 10.01.08, 21:33
                                                    lucyfercia napisała:
                                                    > Kiksie, czy na twojej wsi wszystko już wyschło lub zamarzło???
                                                    ---
                                                    Niewiele wyschło ale zamarzło, o czym przekonaliśmy sie dziś w trakcie
                                                    przygotować kondycyjnych. Przeszliśmy 12 kilometrów po oblodzonych drogach
                                                    leśnych, podpierając sie kijami narciarskimi i nawet nie poobijaliśmy sobie
                                                    żadnych liter. Ale lekko nie było!!!
                                                  • lucyfercia Re: Nie martw się. Wszystko topnieje. 11.01.08, 09:00
                                                    kiks4 napisał:
                                                    > ---
                                                    > Niewiele wyschło ale zamarzło, o czym przekonaliśmy sie dziś w trakcie
                                                    przygotować kondycyjnych. Przeszliśmy 12 kilometrów po oblodzonych drogach
                                                    leśnych, podpierając sie kijami narciarskimi i nawet nie poobijaliśmy sobie
                                                    żadnych liter. Ale lekko nie było!!!

                                                    Polecam na tę okazję specjalne szwedzkie sportowe buty z kolcami. Są niezawodne,
                                                    żadnych liter sobie nie poobijasz ;)
                                                    Z tym długim spacerem to rozumiem, że szykujecie z kiksową formę na nasze
                                                    kijkowe spotkanie :)))
                                                  • m-dyskretna Re: Nie martw się. Wszystko topnieje. 11.01.08, 09:12
                                                    > Polecam na tę okazję specjalne szwedzkie sportowe buty z kolcami. Są >
                                                    niezawodne, żadnych liter sobie nie poobijasz ;)

                                                    A nie prosciej i taniej umocowac na wszystkich literach, ktore mozna poobijac
                                                    gruba warstwe poduszek? :)))
                                                  • renepoznan Re: Nie martw się. Wszystko topnieje. 11.01.08, 15:52
                                                    m-dyskretna napisała:
                                                    > A nie prosciej i taniej umocowac na wszystkich literach, ktore
                                                    mozna poobijac
                                                    > gruba warstwe poduszek? :)))
                                                    Jeszcze prosciej, taniej i bezpieczniej jest nie opuszczać rano
                                                    poduszek.
                                                    :):):)
                                                  • m-dyskretna Re: Nie martw się. Wszystko topnieje. 11.01.08, 16:55
                                                    > Jeszcze prosciej, taniej i bezpieczniej jest nie opuszczać rano
                                                    > poduszek.
                                                    > :):):)

                                                    Masz racje. Tylko Kiksowie sie uparli, ze beda cwiczyc. Dziwne...
                                                  • renepoznan Re: Nie martw się. Wszystko topnieje. 11.01.08, 17:12
                                                    m-dyskretna napisała:
                                                    > Masz racje. Tylko Kiksowie sie uparli, ze beda cwiczyc. Dziwne...

                                                    Podobno od leśnej ciszy ludzie tracą zmysły. Moze to wszystko
                                                    tłumaczy?
                                                  • kiks4 Re: Nie martw się. Wszystko topnieje. 13.01.08, 13:55
                                                    renepoznan napisał:
                                                    > Podobno od leśnej ciszy ludzie tracą zmysły. Moze to wszystko
                                                    > tłumaczy?
                                                    ---
                                                    Czy prawda, że sowa jest córką grabarza??
                                                  • renepoznan Re: Nie martw się. Wszystko topnieje. 13.01.08, 15:30
                                                    kiks4 napisał:
                                                    > Czy prawda, że sowa jest córką grabarza??

                                                    Widzicie! Zadaje takie pytania. Zamiast wylegiwać się na poduszkach
                                                    i pod kołderką biega po lesie. Czy to nie najlepszy dowód na fatalne
                                                    działanie lesnej ciszy?
                                                  • kiks4 Re: Nie martw się. Wszystko topnieje. 13.01.08, 19:19
                                                    renepoznan napisał:
                                                    > Widzicie! Zadaje takie pytania. Zamiast wylegiwać się na poduszkach
                                                    > i pod kołderką biega po lesie. Czy to nie najlepszy dowód na fatalne
                                                    > działanie lesnej ciszy?
                                                    ---
                                                    "W swoich nadziejach, popadł najprzód w smutek
                                                    Potem w bezsenność, potem w wstręt do jadła
                                                    Następnie w niemoc, następnie w gorączkę,
                                                    I tak stopniami aż w szaleństwo, które
                                                    Trawi go teraz z wielkim naszym żalem. "
                                                    Na szczęście to nie o mnie pisze Szekspir a o Ofelii i Hamlecie. Ja mam się
                                                    dobrze czego i wam życzę. Enter
                                                  • m-dyskretna Re: Nie martw się. Wszystko topnieje. 13.01.08, 19:26
                                                    > Na szczęście to nie o mnie pisze Szekspir a o Ofelii i Hamlecie. Ja
                                                    > mam się dobrze czego i wam życzę. Enter

                                                    Moze i dobrze, ale wyczuwam lekkie podenerwowanie. Rene - przestan draznic Kiksa!!!
                                                  • renepoznan Re: Nie martw się. Wszystko topnieje. 13.01.08, 21:10
                                                    m-dyskretna napisała:
                                                    > Moze i dobrze, ale wyczuwam lekkie podenerwowanie. Rene - przestan
                                                    draznic Kiks
                                                    > a!!!

                                                    Masz rację. Ja też to zauważyłem. Przestaję drażnić kiksa. Polecenie
                                                    zaakceptowane i wykonane.
                                                  • kiks4 Re: Nie martw się. Wszystko topnieje. 13.01.08, 21:15
                                                    renepoznan napisał:
                                                    Przestaję drażnić kiksa.
                                                    ---
                                                    No to teraz ja zaczynam drażnić Renego hi,hi, hi!!!
                                                  • m-dyskretna Re: Nie martw się. Wszystko topnieje. 14.01.08, 09:41
                                                    > No to teraz ja zaczynam drażnić Renego hi,hi, hi!!!

                                                    Wy Chemicy znacie takie sztuczki, o ktorym sie matematykom nawet nie snilo.
                                                    Widze ( a wlasciwie nie widze), ze draznisz Renego piszac sympatyczna czcionka.
                                                    Zeby zobaczyc co napisales musze podgrzac monitor palnikiem? :)
                                                  • lucyfercia Re: Nie martw się. Wszystko topnieje. 14.01.08, 12:59
                                                    m-dyskretna napisała:

                                                    > > No to teraz ja zaczynam drażnić Renego hi,hi, hi!!!
                                                    >
                                                    > Wy Chemicy znacie takie sztuczki, o ktorym sie matematykom nawet
                                                    nie snilo. Widze (a wlasciwie nie widze), ze draznisz Renego piszac
                                                    sympatyczna czcionka.

                                                    Pamiętam jeszcze ze szkoły podstawowej, że takie właściwości ma
                                                    poczciwy sok z cytryny. Literki nim pisane ujawniają się na kartce
                                                    papieru dopiero po podgrzniu jej płomieniem świecy.

                                                    > Zeby zobaczyc co napisales musze podgrzac monitor palnikiem? :)

                                                    To chyba wysoce ryzykowne przedsięwzięcie :))) Może są jakieś inne
                                                    niemniej skuteczne - tajemne metody, może to jakieś zaklęcia ;)
                                                  • renepoznan Re: Nie martw się. Wszystko topnieje. 14.01.08, 16:35
                                                    lucyfercia napisała:
                                                    może to jakieś zaklęcia ;)

                                                    Ono o metodach naukowych a Ty o zaklęciach. Widać kto w czym się
                                                    specjalizuje.
                                                    :)
                                                  • m-dyskretna Re: Nie martw się. Wszystko topnieje. 14.01.08, 19:02
                                                    > Ono o metodach naukowych a Ty o zaklęciach

                                                    Chyba sie na Ciebie obrazilam :((((
                                                  • renepoznan Re: Nie martw się. Wszystko topnieje. 14.01.08, 22:50
                                                    m-dyskretna napisał(a):
                                                    > Chyba sie na Ciebie obrazilam :((((
                                                    ??????????? Dlaczego?
                                                  • lucyfercia Re: Nie martw się. Wszystko topnieje. 15.01.08, 04:06
                                                    renepoznan napisał:
                                                    > Ono o metodach naukowych a Ty o zaklęciach

                                                    > m-dyskretna napisał(a):
                                                    > > Chyba sie na Ciebie obrazilam :((((

                                                    > > > ??????????? Dlaczego?

                                                    Myślę, że z powodu zastosowania przez ciebie formy bezosobowej - ONO ;)
                                                  • m-dyskretna Re: Nie martw się. Wszystko topnieje. 15.01.08, 10:28
                                                    > Myślę, że z powodu zastosowania przez ciebie formy bezosobowej - ONO ;)

                                                    Oczywiscie Lucyfercia ma racje.
                                                  • lucyfercia Re: Nie martw się. Wszystko topnieje. 15.01.08, 13:18
                                                    m-dyskretna napisała:

                                                    > > Myślę, że z powodu zastosowania przez ciebie formy bezosobowej -
                                                    ONO ;)
                                                    >
                                                    > Oczywiscie Lucyfercia ma racje.

                                                    W takim razie Rene, już teraz zacznij błagać o litość ;)))
                                                  • renepoznan Re: Nie martw się. Wszystko topnieje. 15.01.08, 16:01
                                                    lucyfercia napisała:

                                                    > m-dyskretna napisała:
                                                    >
                                                    > > > Myślę, że z powodu zastosowania przez ciebie formy
                                                    bezosobowej -
                                                    > ONO ;)
                                                    > >
                                                    > > Oczywiscie Lucyfercia ma racje.
                                                    >
                                                    > W takim razie Rene, już teraz zacznij błagać o litość ;)))

                                                    Szczerze mówiąc miało być "Oni" tj M-D i kiks. Na klawiaturze "o"
                                                    i "i" są zbyt blisko.
                                                    Ale teraz się zastanawiam. Czy jednak to "ono" nie jest trafne.
                                                    Jakaś taka szczupła blondynka z krogulczym nosem, wystającymi
                                                    zębami, garbem za plecach i ziemią za paznokciami. Czy to 'ono"
                                                    jednak bardziej nie pasuje?
                                                    :):):):)
                                                  • kiks4 Re: Nie martw się. Wszystko topnieje. 15.01.08, 17:40
                                                    renepoznan napisał:
                                                    Na klawiaturze "o"
                                                    > i "i" są zbyt blisko.
                                                    ---
                                                    ale to przeszkadza w pisaniu tylko w przypadku, gdy ma się krogulcze paznokcie
                                                  • kiks4 Drażnienie Renego 14.01.08, 14:30
                                                    m-dyskretna napisała:
                                                    > Wy Chemicy znacie takie sztuczki, o ktorym sie matematykom nawet nie snilo.
                                                    ---
                                                    Zapytaj wprost Renego, czy nie wkurzył sie ostatnio na mnie a przekonasz się,
                                                    że beż użycia soku z cytryny (szkoda witaminy C na przedwiośniu) można Go
                                                    wyprowadzić z równowagi
                                                  • renepoznan Re: Drażnienie Renego 14.01.08, 17:09
                                                    kiks4 napisał:
                                                    > Zapytaj wprost Renego, czy nie wkurzył sie ostatnio na mnie a
                                                    przekonasz się,
                                                    > że beż użycia soku z cytryny (szkoda witaminy C na przedwiośniu)
                                                    można Go
                                                    > wyprowadzić z równowagi
                                                    >
                                                    Wkurzyć się na kiksa? W zyciu. Nigdy.
                                                    Ja tylko spytałem grzeczniutko dlaczego to po jednej kpince z
                                                    ateusza (georga) kiks pojechał po mnie jak po burej suce a dla
                                                    wyczynów georga ma nieograniczone pokłady wyrozumiałosci i
                                                    tolerancji.
                                                    Na to usłyszałem z wyrozumiałoscią w iście michnikowskim stylu, że
                                                    co wolno georgowi to nie rydzykowi i mam nie podskakiwać bo mnie
                                                    wsadzą w kamasze.
                                                    No to zamilkłem.

                                                    PS - Zwróciliscie uwagę na powyższe subtelne polityczne aluzje?
                                                    :):):)
                                                  • kiks4 Re: Drażnienie Renego 14.01.08, 23:12
                                                    renepoznan napisał:
                                                    Ja tylko spytałem grzeczniutko dlaczego to po jednej kpince z
                                                    > ateusza (georga) kiks pojechał po mnie jak po burej suce a dla
                                                    > wyczynów georga ma nieograniczone pokłady wyrozumiałosci i
                                                    > tolerancji.
                                                    > Na to usłyszałem z wyrozumiałoscią w iście michnikowskim stylu, że
                                                    > co wolno georgowi to nie rydzykowi i mam nie podskakiwać bo mnie
                                                    > wsadzą w kamasze.
                                                    > No to zamilkłem.
                                                    ---
                                                    Kapelusze z głów- drodzy forumowicze. Macie przed sobą geniusza palestry- tyle
                                                    słów i ani jedno prawdziwe. Nic dziwnego, że żeby zostać prawnikiem nie
                                                    wystarczy pięć lat studiów. Potrzebne jest jeszcze kilkuletnie aplikowanie pod
                                                    okiem mistrzów i ciężka praca własna zakończona egzaminami.
                                                    Jestem naprawdę pod ogromnym wrażeniem talentu i sprawności warsztatowej. Gratuluję!
                                                  • renepoznan Re: Drażnienie Renego 15.01.08, 16:06
                                                    kiks4 napisał:
                                                    > Kapelusze z głów- drodzy forumowicze. Macie przed sobą geniusza

                                                    Nie przesadzaj kiksie. Kudy mnie tam do mistrzów. Tym bardziej, że
                                                    tu sprzeniewierzyłem sie tradycjom zawodowym i podałem prawdę i
                                                    tylko prawdę nie ukrywając niczego z tego co mi jest wiadome.
                                                    :):)
                                                  • kiks4 Re: Drażnienie Renego 15.01.08, 17:51
                                                    renepoznan napisał:
                                                    > Nie przesadzaj kiksie. Kudy mnie tam do mistrzów.
                                                    ---
                                                    Wybacz- zdania nie zmienię- mistrz, geniusz ! A co najwyżej dodam, że skromny.
                                                    PS
                                                    W poprzednim poście ożyłem słowa "palestra"- chyba rzadko dziś używanego i nie
                                                    bardzo dobrze wiem, co ono dokładnie oznacza.
                                                    W latach mojego dzieciństwa w Krynicy (górskiej) namiętnie oddawaliśmy się grze
                                                    w palanta. Prawdę powiedziawszy, chyba nie bardzo wiedzieliśmy o istnieniu piłki
                                                    nożnej.
                                                    Otóż wówczas palestra oznaczało "kij do palanta" czyli "bejsboj" jakbyśmy dziś
                                                    powiedzieli.
                                                    Dopiero po latach dowiedziałem się, że gra w palanta ma polski rodowód i była
                                                    rozrywką wojskową. Grano w nią w obozach pospolitego ruszenia oczekując na
                                                    przybycie reszty wojska ( co przy ówczesnej komunikacji mogło trwać miesiącami).
                                                    Polscy emigranci przeszczepili ją później na grunt amerykański, gdzie nieco
                                                    zmodyfikowana i odpowiednio zbrutalizowana stała się narodowym sportem Jankesów.
                                                    W Polsce- ku mojemu żalowi- niemal zupełnie dziś zapomniana :-((
                                                  • renepoznan Re: Drażnienie Renego 16.01.08, 21:16
                                                    kiks4 napisał:
                                                    > Wybacz- zdania nie zmienię- mistrz, geniusz ! A co najwyżej dodam,
                                                    że skromny.


                                                    No dobra. Jak się tak upierasz. Od tej pory mów do mnie "Mistrzu".


                                                    > W poprzednim poście ożyłem słowa "palestra"- chyba rzadko dziś
                                                    używanego

                                                    Chyba się mylisz, że rzadko.
                                                  • kiks4 Re: Drażnienie Renego 16.01.08, 21:34
                                                    renepoznan napisał:
                                                    Czy ktoś z Was grał jeszcze w palanta?
                                                  • renepoznan Re: Drażnienie Renego 16.01.08, 21:48
                                                    U nas grywa się, lub grywało się w szczekla.
                                                  • kiks4 wspominki 16.01.08, 23:13
                                                    renepoznan napisał:

                                                    > U nas grywa się, lub grywało się w szczekla.
                                                    ---
                                                    A nie w sztekla- Mistrzu? Tak mi sie wydaje, że tu u Was w Poznaniu ta gra tak
                                                    się nazywała. U nas nazywała się klipa. Myśmy- Mistrzu- grali w klipę, czyli za
                                                    pomocą dłuższego patyka podbijało się krótki patyczek położony na trzecim
                                                    patyczku i wybijało jak najdalej. W sumie była to zubożona wersja palanta dla
                                                    tych, co nie dysponowali :
                                                    1. odpowiednio dużym boiskiem
                                                    2. piłka palantową
                                                    3. kijem do palanta ( palestrą).
                                                  • renepoznan Re: wspominki 16.01.08, 23:21
                                                    kiks4 napisał:
                                                    > A nie w sztekla- Mistrzu

                                                    Nie poprawiaj chłopcze szczuna z Górczyna.:)
                                                  • kiks4 Re: wspominki 17.01.08, 07:51
                                                    renepoznan napisał:
                                                    > Nie poprawiaj chłopcze szczuna z Górczyna.:)
                                                    ---
                                                    Rzeczywiście- Mistrzu, zapewne popełniłem gafę, bo nie wiedziałem, jakim
                                                    językiem sie posługujesz. Zapewne szczuny z Górczyna mówiące po górczyńsku
                                                    grały w szczekla ale reszta Poznania mówiąca poprawna gwarą grała w sztekla.
                                                    www.tutej.pl/cms.php?i=8804
                                                  • m-dyskretna Re: wspominki 17.01.08, 10:26
                                                    > Rzeczywiście- Mistrzu, zapewne popełniłem gafę, bo nie wiedziałem,
                                                    > jakim językiem sie posługujesz. Zapewne szczuny z Górczyna mówiące
                                                    > po górczyńsku grały w szczekla ale reszta Poznania mówiąca poprawna
                                                    > gwarą grała w sztekla.

                                                    Mieszkancy Lazarza i Jezyc grali w sztekla :)))

                                                    www.poznan.pl/mim/public/slownik/words.html?co=word&word=115%7C122%7C116%7C101%7C107%7C101%7C108
                                                  • renepoznan Re: wspominki 17.01.08, 11:03
                                                    kiks4 napisał:
                                                    reszta Poznania mówiąca poprawna gwarą grała w sztekla.

                                                    I to jest problem z internetowymi znawcami tematu. Wrzucą słówko w
                                                    google i juz maja wynik. I do głowy im nie przydzie, że życie jest
                                                    bardziej skomplikowane.
                                                    A ja i moja wiara po prostu uzywalismy określenia "szczekiel". Takim
                                                    też określeniem posługiwał się - jeśli mnie pamięć nie myli -
                                                    Strugarek. Takie też określenie spotkałem w jakims słowniku gwary
                                                    poznańskiej - popierowym.
                                                    Pofatygujcie się i wrzućcie w google słowo
                                                    "szczekiel". Też tam jest - jakkolwiek rzadziej.

                                                    Także moi kochani "internetowi znawcy gwary poznańskiej" nie
                                                    wyjeżdzajcie mi tu z tymi internetowymi madrościami. Ja bardzo długo
                                                    mieszkałem z ludźmi mówiacymi autentyczną gwarą poznańską a nie
                                                    tylko słuchałem przesympatycznych wprawdzie wynurzeń "Starego
                                                    Marycha" jednak jedynie opartych na gwarze poznańskiej. Podnieście
                                                    swoje desusy z ryczek i przejdźcie się na Dębiec czy stary Górczyn.
                                                    Juz bardzo rzadko ale jeszcze gwarę poznańską mozna tam usłyszeć.
                                                    Ale faktem jest - trzeba być "swoim".
                                                    Sorry za moje z kolei wymądrzanie ale za mochę niczego wiecej
                                                    spodziewać się nie mozecie.:):):):)
                                                  • kiks4 Re: wspominki 17.01.08, 18:14
                                                    renepoznan napisał:
                                                    > I to jest problem z internetowymi znawcami tematu.
                                                    ---
                                                    Ja moja wiedzę czerpię z głębi mojej głowy, bez wstawania z ryczki, metodą
                                                    Sherlocka Holmesa. Dedukcja- mój drogi Watsonie, dedukcja!
                                                    Moja dedukacja jest taka- jak mówił pewien mój znajomy. Otóż słowo "sztekiel"
                                                    pochodzi zapewne z j. niemieckiego, podobnie jak wiele innych słów gwary
                                                    poznańskiej. Ponieważ nie znam j. niemieckiego i wiem, że Ty też nie za bardzo -
                                                    więc możemy dyskutować jak równy z równym.
                                                    No więc wracając do sztekla- to zbitka głosek ..szt.. (..st.. w zapisie
                                                    literowym)jest bardzo częsta w tym języku. Natomiast zbitka .. szcz..
                                                    charakterystyczna jest dla języka polskiego a dla Niemca raczej nie do wymówienia.
                                                    Miasto u ujcia Odry po polsku nazywa się Szczecin a po niemiecku Stettin ( wym.
                                                    Sztetin).
                                                    Pierwszy zatem musiał być sztekiel.
                                                    Gwara była językiem mówionym, przecież nikt nie pisał w gwarze, nawet po polsku
                                                    zapewne niewielu ludzi umiało pisać. Więc łatwo było w tej sytuacji o mimowolne
                                                    przekręcenia wyrazów. ktoś źle usłyszał, źle powtórzył i poszło...
                                                    Twojego "szczekla " stworzył z pewnością jakiś przygłuchawy koleś.
                                                    Jak widzisz mój wywód ma pełne podstawy naukowe i jest nie do obalenia. Przykro
                                                    mi, że tak Cię przygwoździłem :-)))
                                                  • kiks4 Re: wspominki 17.01.08, 18:19
                                                    W uzupełnieniu mojego wywodu podam Ci przykład z naszej stołówki zakładowej
                                                    (sprzed lat).
                                                    Obok jednego z wyrobów garmażeryjnych oferowanych przez ten niezapomniany bufet
                                                    przez lata całe widniał napis: paszczet.
                                                    Zapewne autor tego napisu w młodości grał w szczekla zamiast w sztekla.
                                                    I sam widzisz, do czego to prowadzi :-)))
                                                  • renepoznan Re: wspominki 17.01.08, 19:59
                                                    kiks4 napisał:
                                                    > słowo "sztekiel"
                                                    > pochodzi zapewne z j. niemieckiego, podobnie jak wiele innych słów
                                                    gwary
                                                    > poznańskiej.
                                                    > No więc wracając do sztekla- to zbitka głosek ..szt.. (..st.. w
                                                    zapisie
                                                    > literowym)jest bardzo częsta w tym języku. Natomiast zbitka ..
                                                    szcz..
                                                    > charakterystyczna jest dla języka polskiego a dla Niemca raczej
                                                    nie do wymówien
                                                    > ia.
                                                    > Miasto u ujcia Odry po polsku nazywa się Szczecin a po niemiecku
                                                    Stettin ( wym.
                                                    > Sztetin).
                                                    > Pierwszy zatem musiał być sztekiel.

                                                    >

                                                    Nie przygwoździłeś. Co wiecej. Dziekuję Tobie kiksie za dostarczenie
                                                    argumentów za moją wersją nazwy.
                                                    Nie kwestionuję, że pierwowzór mógł brzmieć Stekel - sztekiel.
                                                    Charakterystyczne brzmienie dla j. niemieckiego.
                                                    Natomiast nie zaprzeczysz chyba, że gwara poznańska jest gwarą
                                                    polską i jej podstawowe zasady oparte są na brzmieniach i zasadach
                                                    j. polskiego. Sam to wyżej napisałeś więc nie zaprzeczysz. Więc to
                                                    niemieckie słowo Stekel -sztekiel w polskim środowisku uległo
                                                    polonizacji i charakterystycznemu dla jezyka polskiego
                                                    przekształceniu w "szczekiel".
                                                    Żaden normalny Polak nie powie Stetin. Powie Szczecin. Tak samo
                                                    Polak - uzywający gwary poznańskiej nie powie stekel czy sztekiel
                                                    lecz przekształci w "szczekiel". Jasne????
                                                    Nie wykluczam, że pod zaborem austriackim czy w centrum Poznania -
                                                    zwłaszcza w tych najbardziej niemieckich dzielnicach - Łazarz itp
                                                    dłuzej utrzymała się niemiecka wymowa tej nazwy.
                                                    Ale ja mówię o dzielnicach z przewagą polskich mieszkańców, tych
                                                    którzy na codzień posługiwali się jezykiem polskim a nie niemieckim
                                                    i bardzo szybko przystosowywali germanizmy do zasad
                                                    charakterystycznych dla języka polskiego.
                                                    Stąd spolonizowaną nazwą tej gry jest "szczekiel" a nie Sztekel -
                                                    jak mówią twardo niemcy.
                                                    Dzięku kiksie za podsuniecie argumentów.
                                                    Co kolega to kolega. :):):):)
                                                  • kiks4 Re: wspominki 17.01.08, 23:13
                                                    renepoznan napisał:
                                                    > Nie wykluczam, że pod zaborem austriackim czy w centrum Poznania -
                                                    > zwłaszcza w tych najbardziej niemieckich dzielnicach - Łazarz itp
                                                    > dłuzej utrzymała się niemiecka wymowa tej nazwy.
                                                    ---
                                                    Pod zaborem austriackim- drogi Kolego- uczyliśmy się, mówiliśmy i pisaliśmy po
                                                    polsku.
                                                    I ze szteklem/ szczeklem nie mieliśmy problemów bo nazwaliśmy go po prostu po
                                                    polsku: klipa.
                                                    PS
                                                    wolisz pasztet czy paszczet?
                                                  • renepoznan Re: wspominki 19.01.08, 20:10
                                                    kiks4 napisał:
                                                    > Pod zaborem austriackim- drogi Kolego- uczyliśmy się, mówiliśmy i
                                                    pisaliśmy po
                                                    > polsku.

                                                    No, no. Jestem pod wrażeniem. Człowiek, który do szkoły chodził za
                                                    Franza Josefa tak sprawnie posługuje się komputerem!!!!
                                                    Brawo!!!!!!!!!!
                                                  • kiks4 Re: wspominki 19.01.08, 22:36
                                                    renepoznan napisał:
                                                    Człowiek, który do szkoły chodził za
                                                    > Franza Josefa tak sprawnie posługuje się komputerem!!!!
                                                    ---
                                                    Twa pycha nie ma granic- Twoje pokolenie nie wynalazło komputerów tylko przyszło
                                                    na gotowe a sie puszy jakie jest mądre, bo trafia palcem we właściwy klawisz. No
                                                    chyba że zahaczy krogulczym paznokciem.
                                                  • renepoznan Re: wspominki 20.01.08, 11:09
                                                    kiks4 napisał:
                                                    > Twa pycha nie ma granic- Twoje pokolenie nie wynalazło komputerów
                                                    tylko przyszł
                                                    > o
                                                    > na gotowe a sie puszy jakie jest mądre, bo trafia palcem we
                                                    właściwy klawisz.

                                                    Mylisz się kiksie. Moje pokolenie zawsze zachowa szacunek dla
                                                    wychowanków Franza Josefa - twórców komputerów. :):):):)

                                                    N
                                                    > o
                                                    > chyba że zahaczy krogulczym paznokciem.

                                                    Tylko, że krogulczy paznokieć to nie kwestia pokolenia tylko
                                                    indywidualnego wpływu Lucyferów.:(:(:(:(:(
                                                  • kiks4 Re: wspominki 20.01.08, 16:14
                                                    renepoznan napisał:
                                                    > Mylisz się kiksie. Moje pokolenie zawsze zachowa szacunek dla
                                                    > wychowanków Franza Josefa - twórców komputerów. :):):):)
                                                    ---
                                                    Bardzo mnie to cieszy, bo mało kto dziś pamięta, ile trudu nas kosztowało
                                                    wystruganie takiego komputera z drewna lipowego. szczególnie klawiatury z
                                                    mnóstwem tych guzików.
                                                    A na poważnie- w pierwszych latach mikrokomputery ( tak się wówczas mówiło)
                                                    miały standardowo wbudowany interpreter języka Basic- nie było tego dzisiejszego
                                                    mnóstwa specjalizowanych programów czy aplikacji. Jeśli ktoś chciał zrobić coś
                                                    użytecznego za pomocą komputera- musiał sobie samemu napisać program. I to było
                                                    fascynujące.
                                                    Dzisiaj- jestem gotów się założyć o duże pieniądze- nawet nie wiesz, że w swoim
                                                    pakiecie biurowym MS Office masz nadal kompilator Basica- pozostałość z dawnych
                                                    czasów.
                                                    Ale już konia z rzędem temu, kto potrafi coś sensownego zrobić za jego pomocą.
                                                    Ech- ta dzisiejsza młodzież!!!
                                                  • renepoznan Re: wspominki 20.01.08, 16:55
                                                    kiks4 napisał:
                                                    > Dzisiaj- jestem gotów się założyć o duże pieniądze ...
                                                    > Ale już konia z rzędem temu, kto potrafi coś sensownego zrobić za
                                                    jego pomocą.
                                                    > Ech- ta dzisiejsza młodzież!!!

                                                    Podać nr konta??????

                                                    Bo mój syn - nie bedący w klasie informatycznej - uczył sie w szkole
                                                    podstaw programowania w Basicu a teraz Delphi. I ja przy nim się
                                                    podszkoliłem (same wykorzystywanie kompa to musiałem poznać sam -
                                                    przymus zawodowy - bez jakichkolwiek kursów czy pomocy).
                                                    Przymusowo/ćwiczebnie w Basicu robiłem m/innymi kalkulator.

                                                    Więc kasa na stół "dziadku". :):):):):):)

                                                    Ech - ci dzisiejsi dziadkowie!!! Jakie to rozpuszczone, pewne siebie
                                                    i niedoceniające innych.
                                                    :):):):):)
                                                  • kiks4 Re: wspominki 20.01.08, 19:36
                                                    renepoznan napisał:
                                                    > Podać nr konta??????
                                                    ---
                                                    Możesz podać ale na własną odpowiedzialność. Wiesz, co się przydarzyło ostatnio
                                                    Jeremy'emu Clarksonowi- podał publicznie numer konta i mu je wyczyszczono. Więc
                                                    jeśli chcesz ...
                                                    A co do znajomości podstaw programowania- to rzeczywiście nie doceniłem Ciebie.
                                                    Nie jesteś typowym przedstawicielem dzisiejszej młodzieży.
                                                    Swoją drogą to jest satysfakcja, gdy napisany przez Ciebie program zaczyna działać.
                                                  • renepoznan Re: wspominki 20.01.08, 22:40
                                                    kiks4 napisał:
                                                    > Możesz podać ale na własną odpowiedzialność. Wiesz, co się
                                                    przydarzyło ostatnio
                                                    > Jeremy'emu Clarksonowi- podał publicznie numer konta i mu je
                                                    wyczyszczono. Więc
                                                    > jeśli chcesz ...
                                                    :):):):)
                                                    Oczywiście,że wiem, iz zobowiazania z zakładów są prawnie niemozliwe
                                                    do wyegzekwowania i są tylko i wyłacznie zobowiazaniami honorowymi.
                                                    I widzę, że Ty tez to wiesz, stąd ten kpiarski wpis. ;)
                                                    Zatem zapamietam, że wisisz mi kiksie kawę - ale nie mam mozliwości
                                                    jej od Ciebie wyegzekwować.
                                                    :(:(:(:(:(:(:(:(
                                                  • m-dyskretna Re: wspominki 21.01.08, 20:15
                                                    > Zatem zapamietam, że wisisz mi kiksie kawę - ale nie mam mozliwości
                                                    > jej od Ciebie wyegzekwować.

                                                    A wlasnie, ze mozna!!! Moj znajomy chemik mial u mnie potezny dlug kawowy - juz
                                                    liczony na wiaderka - i dostalam od niego kawe wirtualna
                                                    tj. schemat czasteczki kofeiny.
                                                  • kiks4 dług honorowy 21.01.08, 20:40
                                                    renepoznan napisał:
                                                    > Zatem zapamietam, że wisisz mi kiksie kawę - ale nie mam mozliwości
                                                    > jej od Ciebie wyegzekwować.
                                                    ---
                                                    jak wiesz- zobowiązania "kawowe" sa w tym towarzystwie regulowane tylko w jednym
                                                    miejscu- cafe Gazeta. I nie uchylam się od wywiązania z zobowiązań- to Ty-
                                                    Mistrzu- czynisz uniki!
                                                    Ale mam nadzieję dopaść Cię gdy tylko uzyskam więcej danych- na razie wiem, że
                                                    masz dom na skarpie. Wystarczyłoby się przejść po wszystkich skarpach w okolicy
                                                    Poznania- i tam Cię odnaleźć! Ale jeśli dodasz parę dalszych szczegółów- to pole
                                                    poszukiwań się zawęzi.
                                                  • renepoznan Re: dług honorowy 21.01.08, 20:54
                                                    kiks4 napisał:
                                                    I nie uchylam się od wywiązania z zobowiązań- to Ty-
                                                    > Mistrzu- czynisz uniki!

                                                    Co za babskie metody. Zawsze winny jest ten drugi.

                                                    > Ale jeśli dodasz parę dalszych szczegółów- to pol
                                                    > e
                                                    > poszukiwań się zawęzi.

                                                    Na wschód i północny wschód od Poznania. Musisz szukać dwóch
                                                    punktów. Oba sa na wysoczyźnie.
                                                    :):)
                                                  • m-dyskretna Re: dług honorowy 21.01.08, 23:24
                                                    > Ale jeśli dodasz parę dalszych szczegółów- to pole poszukiwań się
                                                    > zawęzi.

                                                    Na Twoim miejscu sprawdzilabym czy w Poznaniu jest "Towarzystwo Przyjaciol
                                                    Zolwic (greckich?)". Jezeli tak, to Rene musi byc w jego zarzadzie.
                                                  • lucyferciu Re: dług honorowy 22.01.08, 01:04
                                                    kiks4 napisał:

                                                    > Ale mam nadzieję dopaść Cię gdy tylko uzyskam więcej danych- na
                                                    > razie wiem, że masz dom na skarpie.

                                                    Tak, tak. Z jednej strony z widokiem na Bornholm, a z drugiej na Gubałówkę:))
                                                  • renepoznan Re: dług honorowy 22.01.08, 13:09
                                                    lucyferciu napisał:
                                                    > Tak, tak. Z jednej strony z widokiem na Bornholm, a z drugiej na
                                                    Gubałówkę:))
                                                    Nawet precyzyjniej. Z jednej strony na gąszcz leszczyn (ach te
                                                    orzeszki) z drugiej na morelę - co dwa lub trzy lata owocuje ale
                                                    niebo w gębie.
                                                    :):)
                                                  • lucyferciu Re: wspominki 22.01.08, 01:01
                                                    renepoznan napisał:

                                                    > Zatem zapamietam, że wisisz mi kiksie kawę - ale nie mam mozliwości
                                                    > jej od Ciebie wyegzekwować.
                                                    > :(:(:(:(:(:(:(:(

                                                    A dlaczego nie? Przecież termos z kawą może wysłać do Ciebie DHL-em:)))
                                                  • renepoznan Re: wspominki 22.01.08, 13:07
                                                    lucyferciu napisał:
                                                    > A dlaczego nie? Przecież termos z kawą może wysłać do Ciebie DHL-
                                                    em:)))

                                                    Ale kiks tak przesiąkł "poznańskością" - ale tylko w tym jej
                                                    fragmencie oszczędnosciowym , że bez komornika takich długów nie
                                                    reguluje. A tu komornik nie pomoże.
                                                  • m-dyskretna Re: wspominki 21.01.08, 20:18
                                                    > Swoją drogą to jest satysfakcja, gdy napisany przez Ciebie program
                                                    > zaczyna działać.

                                                    A jaka to przyjemnosc kiedy program nie dziala poprawnie i nie dostrzega sie
                                                    wlasnych bledow :)))
                                                  • kiks4 Re: wspominki 21.01.08, 20:41
                                                    m-dyskretna napisała:
                                                    > A jaka to przyjemnosc kiedy program nie dziala poprawnie i nie dostrzega sie
                                                    > wlasnych bledow :)))
                                                    ---
                                                    a jak potem boli głowa, gdy po znalezieniu w końcu błędu człowiek wali się w
                                                    czerep z okrzykiem: jak mogłem być taki głupi!!!
                                                  • renepoznan Re: wspominki 21.01.08, 20:56
                                                    kiks4 napisał:
                                                    > a jak potem boli głowa, gdy po znalezieniu w końcu błędu człowiek
                                                    wali się w
                                                    > czerep z okrzykiem: jak mogłem być taki głupi!!!

                                                    Bo nie trzeba sie walić tylko zastosować Twoja metodę szukania
                                                    winnych. Winny jest ten drugi. :):)
                                                  • m-dyskretna Re: wspominki 21.01.08, 23:26
                                                    > Bo nie trzeba sie walić tylko zastosować Twoja metodę szukania
                                                    > winnych. Winny jest ten drugi. :):)

                                                    To jest Twoja strategia stosowana podczas obrony klientow w sadzie? :))
                                                  • renepoznan Re: wspominki 22.01.08, 13:03
                                                    m-dyskretna napisała:

                                                    > To jest Twoja strategia stosowana podczas obrony klientow w
                                                    sadzie? :))

                                                    To jest strategia mojej żony jak narozrabia w domu. Zawsze ja jestem
                                                    winien. :(:(:(
                                                  • renepoznan Czym oblewamy roczek??? 22.01.08, 13:11
                                                    28 stycznia 2008r. wątek kiksa będzie obchodził roczek. Czym go
                                                    oblejemy by się nam "jubilat" dalej rozwijał?
                                                  • m-dyskretna Re: Czym oblewamy roczek??? 22.01.08, 13:40
                                                    > 28 stycznia 2008r. wątek kiksa będzie obchodził roczek. Czym go
                                                    > oblejemy by się nam "jubilat" dalej rozwijał?

                                                    Masz ochote na kawe ?!!!!
                                                  • renepoznan Re: Czym oblewamy roczek??? 22.01.08, 13:58
                                                    m-dyskretna napisała:
                                                    > Masz ochote na kawe ?!!!!

                                                    Kawą??? Może jeszcze z termosu spod stołu i przez rurkę????
                                                    Aż tak źle życzysz kiksowi i chcesz by mu sie wątek źle rozwijał?
                                                  • lucyfercia Re: Czym oblewamy roczek??? 22.01.08, 14:30
                                                    renepoznan napisał:

                                                    > m-dyskretna napisała:
                                                    > > Masz ochote na kawe ?!!!!
                                                    >
                                                    > Kawą??? Może jeszcze z termosu spod stołu i przez rurkę????
                                                    > Aż tak źle życzysz kiksowi i chcesz by mu sie wątek źle rozwijał?

                                                    Nie wierzę, żeby M źle życzyła Kiksowi. Poza tym skąd wiesz jak
                                                    smakuje ta piekielna kawa z termosu przez rurkę? Gwarantuję Ci, że
                                                    ma smak iście niebiański :))) ale ty się o tym pewnie nigdy nie
                                                    przekonasz ;)))
                                                  • renepoznan Re: Czym oblewamy roczek??? 22.01.08, 15:46
                                                    lucyfercia napisała:

                                                    > renepoznan napisał:
                                                    >
                                                    > > m-dyskretna napisała:
                                                    > > > Masz ochote na kawe ?!!!!
                                                    > >
                                                    > > Kawą??? Może jeszcze z termosu spod stołu i przez rurkę????
                                                    > > Aż tak źle życzysz kiksowi i chcesz by mu sie wątek źle rozwijał?
                                                    >
                                                    > Nie wierzę, żeby M źle życzyła Kiksowi. Poza tym skąd wiesz jak
                                                    > smakuje ta piekielna kawa z termosu przez rurkę?

                                                    A co to ma do rzeczy? Roczniaka chcesz oblewać kawą?
                                                  • m-dyskretna Re: Czym oblewamy roczek??? 23.01.08, 15:51
                                                    > A co to ma do rzeczy? Roczniaka chcesz oblewać kawą?

                                                    Ty sadysto! Chcesz dzieciaka oblewać gorącymi napojami?! No chyba, że to jest
                                                    kawa mrożona :)
                                                  • renepoznan Re: Czym oblewamy roczek??? 23.01.08, 18:26
                                                    m-dyskretna napisała:

                                                    > Ty sadysto! Chcesz dzieciaka oblewać gorącymi napojami?!
                                                    Gdybyś przeczytała dobrze tobyś wiedziała, że ja właśnie nie chcę gorącej kawy.
                                                    Wolę mrożona wódkę. :)
                                                  • m-dyskretna Re: Czym oblewamy roczek??? 24.01.08, 12:18
                                                    > Wolę mrożona wódkę. :)

                                                    A kiedyś napisałeś, że alkoholi nie lubisz. Kolega coś kręci.
                                                  • renepoznan Re: Czym oblewamy roczek??? 24.01.08, 12:40
                                                    m-dyskretna napisała:

                                                    > > Wolę mrożona wódkę. :)
                                                    >
                                                    > A kiedyś napisałeś, że alkoholi nie lubisz. Kolega coś kręci.

                                                    Nie baw się w kolegę kazka i nie przekręcaj moich wypowiedzi w
                                                    zalezności od Twoich potrzeb. Nie napisałem, że nie lubie.
                                                    Napisałem, że mało uzywam. Ale z okazji roczku!!!!!
                                                    Ale i tak "tatuś" czyli kiks zamilkł. Pewno sie boi, ze bedzie
                                                    musiał postawić kawę lub wódkę. A może go bobry zalały?
                                                  • lucyferciu Re: Czym oblewamy roczek??? 27.01.08, 23:21
                                                    m-dyskretna napisała:

                                                    > A kiedyś napisałeś, że alkoholi nie lubisz. Kolega coś kręci.

                                                    Piwa nie lubi. Używa tylko do kąpieli:))
                                                  • kiks4 Spełnione marzenia 28.01.08, 09:46
                                                    Miło mi donieść, że nasze (moje i mojej Basi) marzenie się spełniło.
                                                    Przedwczoraj wiatr przewrócił drzewo na linię zasilającą nasza okolicę i przez
                                                    kilkanaście godzin nie mieliśmy prądu.
                                                    I wreszcie mogliśmy użyć kupionego latem spalinowego agregatu i robić sobie
                                                    samemu prąd- mieliśmy w domu jasno, mogliśmy sie umyć- bo była ciepła i zimna
                                                    woda. Pławiliśmy się w luksusie obłudnie współczując sąsiadom, którzy w
                                                    ciemnościach trzęśli się z zimna i porastali brudem.
                                                    Jak niewiele potrzeba by być szczęśliwym- wystarczy że sąsiad ma gorzej.
                                                  • m-dyskretna Re: Spełnione marzenia 28.01.08, 10:26
                                                    > Jak niewiele potrzeba by być szczęśliwym- wystarczy że sąsiad ma
                                                    > gorzej.

                                                    A teraz z utęsknieniem wypatrujesz kolejnej wichury... :))

                                                    Na ręce ojca wątku składam serdeczne życzenia z okazji pierwszej rocznicy
                                                    napisania pewnego raportu ze wsi.
                                                  • lucyfercia Re: Spełnione marzenia 28.01.08, 11:58
                                                    m-dyskretna napisała:

                                                    > Na ręce ojca wątku składam serdeczne życzenia z okazji pierwszej
                                                    rocznicy napisania pewnego raportu ze wsi.

                                                    Dołączam się do najserdeczniejszych życzeń i zapytowywuję: Kiksie co
                                                    z tym oblewaniem??? :)))
                                                  • lucyferciu Re: Spełnione marzenia 28.01.08, 15:23
                                                    lucyfercia napisała:

                                                    > Dołączam się do najserdeczniejszych życzeń i zapytowywuję:
                                                    > Kiksie co z tym oblewaniem??? :)))

                                                    Śmingus Dyngus jest z reguły w drugi dzień Świąt Wielkanocnych;)
                                                  • kiks4 Re: Spełnione marzenia 28.01.08, 18:07
                                                    m-dyskretna napisała:
                                                    > Na ręce ojca wątku składam serdeczne życzenia z okazji pierwszej rocznicy
                                                    > napisania pewnego raportu ze wsi.
                                                    ---
                                                    Droga Matko- Założycielko bliźniaczego wątku!
                                                    Z całego serca dziękuję za pamięć i za życzenia, Tobie zaś Matko życzę, by Twój
                                                    wątek rozwijał się nadal jak paczek róży na wiosnę.
                                                    Co do oblewania - o czym wspomina Lucyferciu- to proszę o wyrozumiałość i kilka
                                                    dni niezbędnych dla odzyskania sił po doświadczeniach z minionego weekendu.
                                                  • dobrusia_to_ja Re: Spełnione marzenia 28.01.08, 22:45
                                                    kiks4 napisał:
                                                    > Co do oblewania - o czym wspomina Lucyferciu- to proszę o wyrozumiałość i kilka
                                                    > dni niezbędnych dla odzyskania sił po doświadczeniach z minionego weekendu.

                                                    Czy do końca tygodnia wyliżesz rany??;)
                                                  • kiks4 Re: Spełnione marzenia 28.01.08, 23:08
                                                    dobrusia_to_ja napisała:
                                                    > Czy do końca tygodnia wyliżesz rany??;)
                                                    ---
                                                    Czeka nas jeszcze ułożenie w ładny stosik pod dachem około 7-miu metrów
                                                    sześciennych mokrej dębiny- jeśli to przeżyjemy- to krzepa, jaką dzięki temu
                                                    uzyskamy pozwoli zaleczyć wszelkie szkody w organizmie.
                                                  • m-dyskretna Re: Spełnione marzenia 29.01.08, 15:38
                                                    > Czeka nas jeszcze ułożenie w ładny stosik pod dachem około 7-miu
                                                    > metrów sześciennych mokrej dębiny- jeśli to przeżyjemy- to krzepa,
                                                    > jaką dzięki temu uzyskamy pozwoli zaleczyć wszelkie szkody w
                                                    > organizmie.

                                                    A musicie ją układać w tym tygodniu. W końcu bobry jej nie zniszczą.
                                                  • kiks4 Re: Spełnione marzenia 30.01.08, 10:19
                                                    m-dyskretna napisała:
                                                    > A musicie ją układać w tym tygodniu. W końcu bobry jej nie zniszczą.
                                                    ---
                                                    Nie chcemy, żeby nam dobrzy ludzie pomagali- tak jak Twój sąsiad pomaga Tobie.
                                                  • lucyferciu Re: Spełnione marzenia 30.01.08, 10:27
                                                    kiks4 napisał:

                                                    > Nie chcemy, żeby nam dobrzy ludzie pomagali- tak jak Twój sąsiad
                                                    > pomaga Tobie.

                                                    No to my przyjedziemy:) Znam się trochę na organizacji pracy i mogę być brygadzistą:))
                                                  • m-dyskretna Re: Spełnione marzenia 30.01.08, 13:03
                                                    > No to my przyjedziemy:) Znam się trochę na organizacji pracy i mogę
                                                    > być brygadzistą:))

                                                    A po pracy rozpalimy ognisko (drewno będziemy mieli pod ręką). Kije do pieczenia
                                                    kiełbasek też będziemy mieli - Lucyfery nigdy się bez nich nie ruszają w plener.
                                                    No i Rene ma spore doświadczenie w noszeniu wody (złośliwość podpowiada mi, że
                                                    powinno być "w laniu wody" :)))), więc herbatkę też możemy sobie zrobić.

                                                  • lucyfercia Re: Spełnione marzenia 30.01.08, 13:41
                                                    m-dyskretna napisała:
                                                    > No i Rene ma spore doświadczenie w noszeniu wody (złośliwość
                                                    podpowiada mi, że powinno być "w laniu wody" :)))), więc herbatkę
                                                    też możemy sobie zrobić.

                                                    Może nie tylko herbatkę? ;)
                                                  • kiks4 Re: Spełnione marzenia 30.01.08, 16:00
                                                    lucyfercia napisała:
                                                    > Może nie tylko herbatkę? ;)
                                                    ---
                                                    mogę zdradzić, że wiśnióweczka z ubiegłorocznego zbioru już dojrzała do
                                                    konsumpcji. I co więcej - już w większości została skonsumowana. Ale trochę
                                                    jeszcze zostało.
                                                  • kiks4 Re: Spełnione marzenia 30.01.08, 15:52
                                                    lucyferciu napisał:
                                                    > No to my przyjedziemy:) Znam się trochę na organizacji pracy i mogę być
                                                    brygadzistą:))
                                                    ---
                                                    Jeśli juz to majstrem! Brygadzista - to lider pracujący wraz z zespołem a
                                                    majster- to kierownik nie pracujący wraz z zespołem tylko pełniący nadzór. Chyba
                                                    o taka rolę Ci chodziło?
                                                    Po drugie- bardzo mnie wzruszyła spontaniczna gotowość koleżeństwa do niesienia
                                                    pomocy ale niestety wyrwałem się z moim postem jak pierwszy naiwny.
                                                    Posta napisałem po telefonie Pana Dostawcy Drewna (PDD) który zapewniał o
                                                    przywiezieniu dębowego obiektu pożądania w poniedziałek.
                                                    Oczywiście- w poniedziałek nie przywiózł ani nie poinformował o nowym terminie.
                                                    Na moje zapytanie zaklinał się, że ww wtorek- panie- to na mur.
                                                    Mamy środę i drewna nadal nie ma - a my w pogotowiu, siedzimy w domu, nie
                                                    trenujemy marszów, kisimy się we własnym sosie i oklapowywujemy (trudne słowo)
                                                    na duchu.
                                                    Dobrusia to zna więc mnie zrozumie.
                                                  • m-dyskretna Re: Spełnione marzenia 30.01.08, 16:10
                                                    > Oczywiście- w poniedziałek nie przywiózł ani nie poinformował o nowym >
                                                    terminie. Na moje zapytanie zaklinał się, że ww wtorek- panie- to na > mur.

                                                    Chyba wszyscy PDD tak mają. A może im inaczej czas płynie?
                                                  • kiks4 Re: Spełnione marzenia 30.01.08, 16:18
                                                    m-dyskretna napisała:
                                                    > Chyba wszyscy PDD tak mają. A może im inaczej czas płynie?
                                                    -
                                                  • kiks4 Dobra wiadomość 30.01.08, 10:25
                                                    Nie chciałem Was martwić, ale przed tygodniem nasz kot- pupilek czyli Tygrysek
                                                    wyszedł z domu i nie wrócił. Nie było go dokładnie przez tydzień. Zamartwialiśmy
                                                    się, powiadomiłem wszystkich sąsiadów wokoło, jeden z nich z dobrego serca
                                                    pokazał mi nawet kupkę kłaków na ziemi, sugerując, że to może ostatni ślad na
                                                    ziemi po Tygrysku.
                                                    Na szczęście przed chwila wszedł jakby nic się nie stało- tyle że trochę ( ale
                                                    nie za bardzo) głodny.
                                                    Chyba wiosna przyspiesza- bo tradycyjnie koty wychodzą na podryw w marcu w w
                                                    kwietniu psy.
                                                    Próbuje teraz szybko policzyć, kiedy w związku z tym przyspieszeniem wypadnie na
                                                    nas.
                                                  • dobrusia_to_ja Re: Dobra wiadomość 30.01.08, 11:42
                                                    kiks4 napisał:
                                                    > Nie chciałem Was martwić, ale przed tygodniem nasz kot- pupilek czyli Tygrysek
                                                    > wyszedł z domu i nie wrócił. [...] Na szczęście przed chwila wszedł

                                                    :)) Uff... Zaczynając czytanie, już się zmartwiłam.

                                                    > Chyba wiosna przyspiesza- bo tradycyjnie koty wychodzą na podryw w marcu w w
                                                    > kwietniu psy.

                                                    Kotom i psom miesiące mylą się już od paru lat;)

                                                    > Próbuje teraz szybko policzyć, kiedy w związku z tym przyspieszeniem wypadnie
                                                    na nas.

                                                    A co?? To jeszcze nie pora??:> ;)
                                                  • lucyfercia Re: Dobra wiadomość 30.01.08, 13:48
                                                    dobrusia_to_ja napisała:
                                                    > kiks4 napisał:
                                                    > > Nie chciałem Was martwić, ale przed tygodniem nasz kot- pupilek
                                                    czyli Tygrysek wyszedł z domu i nie wrócił. [...] Na szczęście przed
                                                    chwila wszedł
                                                    >
                                                    > :)) Uff... Zaczynając czytanie, już się zmartwiłam.

                                                    Ja też, ale na szczęście tym razem ta przygoda dobrze się dla
                                                    tygryska skończyła :)

                                                    > > Chyba wiosna przyspiesza - bo tradycyjnie koty wychodzą na
                                                    podryw w marcu a w kwietniu psy.
                                                    >
                                                    > Kotom i psom miesiące mylą się już od paru lat;)

                                                    To wynika stąd, że pory roku solidnie się przemieszały niczym
                                                    koktajl ;)
                                                  • kiks4 Re: Dobra wiadomość 30.01.08, 15:58
                                                    lucyfercia napisała:
                                                    na szczęście tym razem ta przygoda dobrze się dla
                                                    > tygryska skończyła :)
                                                    ---
                                                    ta przygoda dobrze się skończyła ale źle może to rzutować na przyszłość naszego
                                                    małżeństwa. Kotek sie najadł, wyspał i domaga się teraz wypuszczenia na dwór.
                                                    Moja Basia- która nie jest w stanie zrozumieć męskiej duszy- zapiera się, żeby w
                                                    żadnym przypadku kota nie wypuszczać, bo znowu sie zawieruszy.
                                                    Ja kota rozumiem, na jego miejscu wyspany i najedzony tez marzyłbym o wyprawie w
                                                    świat pełen obiecujących przygód. Ja jestem za wypuszczeniem kota. No i konflikt
                                                    gotowy.
                                                  • m-dyskretna Re: Dobra wiadomość 30.01.08, 16:07
                                                    > Ja kota rozumiem, na jego miejscu wyspany i najedzony tez marzyłbym o >
                                                    wyprawie w świat pełen obiecujących przygód. Ja jestem za
                                                    > wypuszczeniem kota. No i konflikt gotowy.

                                                    Przymocuj do kota Tygryska jakiś system namierzający (np. komórkę) i po
                                                    kłopocie. Ty będziesz szczęśliwy, że Tygrysek może realizować swoje marzenia
                                                    podróżnika, a Basia będzie zadowolona że ma go na oku. :))
                                                  • kiks4 Re: Dobra wiadomość 30.01.08, 16:16
                                                    m-dyskretna napisała:
                                                    > Przymocuj do kota Tygryska jakiś system namierzający (np. komórkę) i po kłopocie.
                                                    ---
                                                    No toś mi zaimponowała oryginalnością myślenia. Komórka- to jest to!
                                                    Ja naiwny wiele razy próbowałem iść za kotkiem, żeby sprawdzić, gdzie ta mała
                                                    łajza spędza czas poza domem. Ale zawsze śledzenie kończyło się na pierwszym
                                                    płocie- kot górą czy dołem płot pokonywał a zostawałem jak taka .... wołowa.
                                                    No ale z komórką mi nie umknie.
                                                    Zaraz biorę się za uszycie kubraczka z kieszonką na telefon.
                                                  • kiks4 Re: Dobra wiadomość 30.01.08, 16:22
                                                    kiks4 napisał:
                                                    > Zaraz biorę się za uszycie kubraczka z kieszonką na telefon.
                                                    ---
                                                    chyba troszkę zbyt szybko reaguje. Teraz po zastanowieniu się mam wątpliwości,
                                                    czy Tygrysek odbierze telefon, gdy będę do niego dzwonił. Może nie potrafić
                                                    odpiąć kieszonki w kubraczku.
                                                  • m-dyskretna Re: Dobra wiadomość 31.01.08, 10:21
                                                    > chyba troszkę zbyt szybko reaguje. Teraz po zastanowieniu się mam
                                                    > wątpliwości, czy Tygrysek odbierze telefon, gdy będę do niego
                                                    > dzwonił. Może nie potrafić odpiąć kieszonki w kubraczku.

                                                    Trochę więcej wiary w inteligencję Tygryska! W końcu świetnie sobie wybrał dom :))
                                                    No i możesz zamiast komóry zamontować mu za uchem małą kamerkę, będziesz miał
                                                    podgląd gdzie się podziewa kocisko. Czy to jest etyczne tak inwigilować zwierzątko?
                                                  • lucyfercia Re: Dobra wiadomość 31.01.08, 12:42
                                                    m-dyskretna napisała:

                                                    > No i możesz zamiast komóry zamontować mu za uchem małą kamerkę,
                                                    będziesz miał podgląd gdzie się podziewa kocisko.

                                                    Może jeszcze do tego taki mały nadajnik z GPS-em? :)

                                                    > Czy to jest etyczne tak inwigilować zwierzątko?

                                                    To będzie taka odmiana Wielkiego Brata - "Big Cat Brother" :)))
                                                  • kiks4 Re: Dobra wiadomość 31.01.08, 13:50
                                                    m-dyskretna napisała:
                                                    > > No i możesz zamiast komóry zamontować mu za uchem małą kamerkę,
                                                    > będziesz miał podgląd gdzie się podziewa kocisko.
                                                    ---
                                                    Po głębokim rozważeniu problemu zacznę chyba od sprawdzonych metod góralskich-
                                                    zawieszę mu dzwonek, coby mu zbyrkoł, hej!
                                                  • m-dyskretna Re: Dobra wiadomość 31.01.08, 14:50
                                                    > Po głębokim rozważeniu problemu zacznę chyba od sprawdzonych metod
                                                    > góralskich-zawieszę mu dzwonek, coby mu zbyrkoł, hej!

                                                    No nie wiem czy ta metoda zda egzamin w przypadku kota nizinnego... :)
                                                  • kiks4 Dobra wiadomość 01.02.08, 13:08
                                                    Już wiem, dlaczego PDD nie mógł od poniedziałku dostarczyć drewna w
                                                    zapowiedzianym terminie.
                                                    On czekał na deszcz a przez wszystkie te dni była ładna pogoda.
                                                    Dzisiaj od rana popadało i natychmiast sie zjawił a my upaprani jak prosięta
                                                    walczyliśmy z mokrymi klocami . Oczywiście kiedy układaliśmy ostatni- przestało
                                                    padać.
                                                    A swoja drogą z niepokojem obserwowałem rosnąca tężyznę fizyczną mojej Basi. Na
                                                    początku chwiała się pod byle patyczkiem a pod koniec rzucała kłodami jak
                                                    zapałkami. Nic dobrego z tego nie wyniknie dla mnie :-((
                                                  • lucyfercia Re: Dobra wiadomość 01.02.08, 13:44
                                                    kiks4 napisał:
                                                    ----
                                                    > A swoja drogą z niepokojem obserwowałem rosnąca tężyznę fizyczną
                                                    mojej Basi. Na początku chwiała się pod byle patyczkiem a pod koniec
                                                    rzucała kłodami jak zapałkami. Nic dobrego z tego nie wyniknie dla
                                                    mnie :-((

                                                    Zaczęło nurtować mnie to skąd się biorą twoje obawy? Czyżbyś miał
                                                    powody co by obawiać się rosnącej tężyzny fizycznej pani Kiksowej?
                                                  • kiks4 Re: Dobra wiadomość 01.02.08, 16:05
                                                    lucyfercia napisała:
                                                    Zaczęło nurtować mnie to skąd się biorą twoje obawy? Czyżbyś miał
                                                    > powody co by obawiać się rosnącej tężyzny fizycznej pani Kiksowej?
                                                    ---
                                                    Ja nie znam żadnego powodu, dla którego moja Basia miałaby wykorzystać swoja
                                                    przewagę fizyczna. ale nie wiem, co i ile ona wie o mnie :-((
                                                  • m-dyskretna Re: Dobra wiadomość 01.02.08, 22:15
                                                    > Dzisiaj od rana popadało i natychmiast sie zjawił a my upaprani jak >
                                                    prosięta walczyliśmy z mokrymi klocami . Oczywiście kiedy układaliśmy > ostatni-
                                                    przestało padać.

                                                    A nie mogliście poczekać z rzucaniem klocuszkami? I tak były mokre, deszcz by im
                                                    nie zaszkodził. Do pilnowania mogliście oddelegować
                                                    Tygryska. A właśnie - co słychać u Rudego mieszkającego pod tują?
                                                  • kiks4 Re: Dobra wiadomość 01.02.08, 23:32
                                                    m-dyskretna napisała:
                                                    > A nie mogliście poczekać z rzucaniem klocuszkami? I tak były mokre, deszcz by
                                                    im nie zaszkodził.
                                                    ---
                                                    Deszcz by im nie zaszkodził, w lesie tez leżały pod gołym niebem. Problem w tym,
                                                    że zostały zwalone na jedynej drodze dojazdowej do naszego domu i kilku innych.
                                                    Całe szczęście, że nie jest lato i sąsiedzi rzadko przyjeżdżają, bo by nam się
                                                    oberwało.
                                                    Rudy, pseudo "Baryła" z racji kształtu ciała nadal mieszka na dworze ale dwa
                                                    razy dziennie przychodzi na posiłki, strasząc pozostałe koty z racji rozmiarów
                                                    ciała i wagi chyba dwukrotnie większej od uznawanej za kocią normę. Po posiłku
                                                    włazi na kanapę i domaga się pieszczot- bardzo jest na nie łasy. Szczytem
                                                    bezczelności było "oznaczenie" czyli obsikanie kilku mebli dla podkreślenia, kto
                                                    tu rządzi.
                                                    Teraz jesteśmy czujni i nie spuszczamy kota z oczu.
                                                    Na szczęście sam z własnej inicjatywy noce spędza poza domem.
                                                  • lucyfercia Re: Dobra wiadomość 02.02.08, 11:01
                                                    kiks4 napisał:
                                                    > Rudy, pseudo "Baryła" z racji kształtu ciała nadal mieszka na
                                                    dworze, ale dwa razy dziennie przychodzi na posiłki, strasząc
                                                    pozostałe koty z racji rozmiarów ciała i wagi chyba dwukrotnie
                                                    większej od uznawanej za kocią normę.

                                                    Mimo wszystko podoba mi się to imię - Baryła ;) chociaż nie wiadomo
                                                    czy Rudy nie ma nic przeciwko niemu? Kiksie może rozmiar Rudego
                                                    wynika nie z jego wagi tylko z tego, że ma bardzo gęste i puszyste
                                                    futro? ;)))
                                                  • m-dyskretna Re: Dobra wiadomość 02.02.08, 12:42
                                                    > Mimo wszystko podoba mi się to imię - Baryła ;) chociaż nie wiadomo
                                                    > czy Rudy nie ma nic przeciwko niemu? Kiksie może rozmiar Rudego
                                                    > wynika nie z jego wagi tylko z tego, że ma bardzo gęste i puszyste
                                                    > futro? ;)))

                                                    Jest to całkiem możliwe. Kiksie, wypierz Rudego razem z Tygryskiem, a potem
                                                    prześlij nam dokumentację tego wydarzenia.
                                                  • kiks4 Re: Dobra wiadomość 02.02.08, 14:46
                                                    Lucyfercia napisała:
                                                    m-dyskretna napisała:
                                                    > > Mimo wszystko podoba mi się to imię - Baryła ;) chociaż nie wiadomo
                                                    > > czy Rudy nie ma nic przeciwko niemu? Kiksie może rozmiar Rudego
                                                    > > wynika nie z jego wagi tylko z tego, że ma bardzo gęste i puszyste futro? ;)))
                                                    > Jest to całkiem możliwe. Kiksie, wypierz Rudego razem z Tygryskiem, a potem
                                                    prześlij nam dokumentację tego wydarzenia.
                                                    ---
                                                    Jeśli chcecie- to mogę do ostrzyc na zero i zrobić zdjęcie jednak jest zbyt
                                                    zimno, żeby po dworze goło latał. Musicie mi wierzyć na słowo- Baryła to baryła.
                                                    Dzisiaj od rana go nie ma, pewnie żebrze u kogoś innego, bo podejrzewamy, że
                                                    opanował sztukę żebrania do perfekcji i z tego żyje. "Chodzi po domach jako
                                                    głodny"
                                                  • kiks4 Rene nie ma serca! 02.02.08, 15:05

                                                    src="fotoforum.gazeta.pl/photo/0/ba/wa/zpds/jqRICg8tI8UGJE1gNX.jpg"
                                                    alt="szopka" title="szopka" /></a>
                                                    Proszę sie przyjrzeć mistrzostwu majstra, który tę szopkę zbudował oraz
                                                    starannie ułożonej jej zawartości. I tę szopkę i tę jej zawartość nasz forumowy
                                                    kolega chciał rzucić bobrom na pożarcie.
                                                    On ma chyba serce z kamienia... :-((
                                                  • lucyfercia Re: Rene nie ma serca! 04.02.08, 13:40
                                                    kiks4 napisał:
                                                    ---
                                                    > Proszę sie przyjrzeć mistrzostwu majstra, który tę szopkę zbudował
                                                    oraz starannie ułożonej jej zawartości.

                                                    Wow, jestem pod wrażeniem mistrzostwa majstra Kiksa Czwartego,
                                                    naprawdę :)))

                                                    > I tę szopkę i tę jej zawartość nasz forumowy kolega chciał rzucić
                                                    bobrom na pożarcie. On ma chyba serce z kamienia... :-((

                                                    Ja myślę, że nie było aż tak źle, on tylko chciał, żeby Bobry
                                                    usunęły korę z zawartości twojej szopki. A poza tym Rene gdzieś
                                                    przepadł :( Masz z tym coś wspólnego Kiksie ;)
                                                  • lucyfercia Re: Dobra wiadomość 04.02.08, 13:49
                                                    kiks4 napisał:
                                                    > ---
                                                    > Jeśli chcecie - to mogę do ostrzyc na zero i zrobić zdjęcie jednak
                                                    jest zbyt zimno, żeby po dworze goło latał. Musicie mi wierzyć na
                                                    słowo - Baryła to baryła.

                                                    Absolutnie nie chcę, abyś Rudego strzygł na zero. W końcu to nie
                                                    jest owca, a poza tym musiałbyś mu uszyć cieplutkie ubranko,
                                                    najlepiej z tkaniny termoaktywnej;) Wierzę Ci na słowo Kiksie, że
                                                    Baryła to baryła:)))
                                                  • m-dyskretna Re: Dobra wiadomość 04.02.08, 16:00
                                                    > Absolutnie nie chcę, abyś Rudego strzygł na zero. W końcu to nie
                                                    > jest owca, a poza tym musiałbyś mu uszyć cieplutkie ubranko,
                                                    > najlepiej z tkaniny termoaktywnej;) Wierzę Ci na słowo Kiksie, że
                                                    > Baryła to baryła:)))

                                                    A ja sądzę, że to zwykłe przechwałki. Ale znajcie moje dobre serce -
                                                    Kiksie, ze strzyżeniem możesz poczekać do czerwca. A z sierści możesz zrobić
                                                    wełnę. W końcu jeżeli można wyprodukować króliczą wełnę, to kocią zapewne też. :)
                                                  • kiks4 Gdzie jest Rene??? 04.02.08, 17:53
                                                    lucyfercia napisała:
                                                    m-d napisała:
                                                    > Absolutnie nie chcę, abyś Rudego strzygł na zero. W końcu to nie
                                                    > jest owca, a poza tym musiałbyś mu uszyć cieplutkie ubranko,
                                                    --
                                                    A z sierści możesz zrobić
                                                    wełnę. W końcu jeżeli można wyprodukować króliczą wełnę, to kocią zapewne też. :)
                                                    -
                                                  • m-dyskretna Re: Gdzie jest Rene??? 04.02.08, 18:41
                                                    > O matko! To ja już nie wiem, czy ja mam strzyc czy nie strzyc

                                                    Oczywiście, że masz strzyc. Ale dopiero jak się ociepli.:)

                                                    > Myślę, że takie dzisiejsze obicie przez Skarpecię dobrze Suni zrobi.

                                                    Za co tak nie lubisz swojej Suni?! I czy jesteś pewien, że Skarpecia nie jest
                                                    przypadkiem Skarpeciem?
                                                  • kiks4 Re: Gdzie jest Rene??? 04.02.08, 20:24
                                                    m-dyskretna napisała:
                                                    > Oczywiście, że masz strzyc. Ale dopiero jak się ociepli.:)
                                                    ---
                                                    chyba ostrzygę go dyscyplinarnie albo zrobię mu coś gorszego. Zajął na kanapie
                                                    moje miejsce, z którego oglądam TV i nie ma zamiaru ustąpić. Jego wyraz "twarzy"
                                                    nie wskazuje na skłonność do negocjacji

                                                    src="fotoforum.gazeta.pl/photo/0/ba/wa/zpds/emkbtajyOgk3P06VgB.jpg"
                                                    alt="IMG_1363" title="IMG_1363" /></a>
                                                  • kiks4 z innej beczki 04.02.08, 21:05
                                                    Dziwną zimę mamy tej zimy. Nie mogę się oprzeć chęci pokazania pierwiosnka
                                                    rosnącego skromnie w kącie naszego ogródka, który nie przejmuje sie kalendarzem.
                                                    Zdjęcie zrobiłem dzisiaj- 4 lutego 2008 roku

                                                    src="fotoforum.gazeta.pl/photo/0/ba/wa/zpds/7Z2Zgd2kbsvJBt9LpB.jpg"
                                                    alt="luty 2008" title="luty 2008" /></a>
                                                  • dobrusia_to_ja Re: z innej beczki 04.02.08, 22:28
                                                    kiks4 napisał:

                                                    > Dziwną zimę mamy tej zimy. Nie mogę się oprzeć chęci pokazania pierwiosnka
                                                    > rosnącego skromnie w kącie naszego ogródka,

                                                    Zaskakujesz mnie, Kiksie:) Może jeszcze zdjęcie domku??
                                                  • kiks4 Re: z innej beczki 04.02.08, 23:57
                                                    dobrusia_to_ja napisała:
                                                    > Zaskakujesz mnie, Kiksie:) Może jeszcze zdjęcie domku??
                                                    ---
                                                    Nie, tego nie mogę zrobić. Jak wiesz- tu w okolicy gdzieś kręci się Rene który z
                                                    wyraźną rozkoszą wyliczał okropne rzeczy, jakie mi zrobi, gdy mnie złapie. Wolę
                                                    pozostać anonimowy.
                                                    Muszę jeszcze sprawdzić, czy na zdjęciu pierwiosnka nie widać cienia domu, po
                                                    którym to cieniu mógłby do nas trafić.
                                                    I tak się niepokoję, że od kilku dni Rene milczy, może skrada się tu w moje
                                                    strony :-((
                                                  • m-dyskretna Re: z innej beczki 05.02.08, 15:01
                                                    > Nie, tego nie mogę zrobić. Jak wiesz- tu w okolicy gdzieś kręci się
                                                    > Rene który z wyraźną rozkoszą wyliczał okropne rzeczy, jakie mi
                                                    > zrobi, gdy mnie złapie. Wolę pozostać anonimowy.
                                                    > Muszę jeszcze sprawdzić, czy na zdjęciu pierwiosnka nie widać cienia > domu,
                                                    po którym to cieniu mógłby do nas trafić.

                                                    Cienia to może i nie widać, ale za to na innym zdjęciu jest numer domu. Więc
                                                    pewnie Rene już gdzieś się zaszył w zaroślach. No i zawsze może zapytać ludność
                                                    miejscową gdzie mieszka ten facet, który pali w kominku dębiną. Gwarantuję, że z
                                                    życzliwości podzielą się tą wiedzą... :)
                                                  • kiks4 Re: z innej beczki 05.02.08, 18:20
                                                    m-dyskretna napisała:
                                                    > Cienia to może i nie widać, ale za to na innym zdjęciu jest numer domu.
                                                    ---
                                                    Mój Anioł Stróż i patron niebieski czuwali nade mną. Ten numer (prawda, że
                                                    pięknie w drewnie snycerska metoda pierwszy raz w życiu wydłubany ?) jest
                                                    nieprawdziwy. To było tak: gdy teren został rozparcelowany na działki, pan
                                                    projektant ze względów porządkowych nadał działkom numery geodezyjne, ułożone w
                                                    jakimś logicznym porządku.
                                                    Potem pod naciskiem władz zwierzchnich i znajomych króliczka gmina
                                                    rozparcelowała tereny pierwotnie przeznaczone a to na parking a to na zielona
                                                    otuline . Działki tam powstałe miały kolejno nadawane numery nijak się nie
                                                    mające do wcześniejszego ładu. Ponieważ akcji powiększania liczby parcel było
                                                    kilka- powstał niezły pasztet.
                                                    Po dwudziestu z hakiem latach UMiG ( czyli nasz urząd gminny) postanowił raz na
                                                    zawsze rzecz uporządkować.
                                                    Pan Urzędnik wysiliwszy zwoje mózgowe wymyślił, że każdy z zainteresowanych musi
                                                    złożyć podanie o nadanie nowego numeru, on ten numer nada, Pan Starosta
                                                    zatwierdzi i już. Numery zaczął nadawać oczywiście w kolejności zgłoszeń. W
                                                    połowie roboty podniósł się krzyk, że numeracja działek dopiero teraz przybrała
                                                    całkowicie losowy charakter i szukając np. działki 100 nie ma szans na jej
                                                    znalezienie nawet gdy stoi się obok działki 99.
                                                    No to w czynie społecznym jeden z sąsiadów opracował własną propozycję i nawet
                                                    zrobił tablice informacyjną zawierającą plan działek z nowymi numerami. Tyle
                                                    tylko, że UMiG powiesił ją "do góry nogami" czyli to co w naturze jest po lewej
                                                    stronie- na planie jest po prawej. A że obok nowych numerów (których w "naturze"
                                                    nie ma) nie są pokazane stare numery, którymi od lat działki są wyraźnie
                                                    oznakowane- to konia z rzędem temu, kto znajdzie tu kogokolwiek.
                                                    To jest bardzo śmieszne do czasu, gdy szukającym jest pogotowie wezwane np w
                                                    nocy do chorego.
                                                    W lepszej sytuacji jest straż pożarna, bo łuna pożaru wskazuje drogę.
                                                    Nie muszę dodawać, że UMIG wielokrotnie był naciskany o ostateczne
                                                    uporządkowanie, choćby z racji zagrożenia ludzkiego życia.
                                                    Więc Rene mi nie straszny- może znać numer działki z fotografii a i tak nie
                                                    będzie wiedział, czy to numer geodezyjny, czy stary administracyjny czy nowy
                                                    samozwańczy. Ha, ha, ha...
                                                  • m-dyskretna Re: z innej beczki 05.02.08, 19:23
                                                    > Więc Rene mi nie straszny- może znać numer działki z fotografii a i
                                                    > tak nie będzie wiedział, czy to numer geodezyjny, czy stary
                                                    > administracyjny czy nowy samozwańczy. Ha, ha, ha...

                                                    A myślałam, że tylko u mnie przypisano działkom numery metodą losową.
                                                    I też jest problem z pogotowiem, policją, itd. Teraz jest odrobinę mniejszy ale
                                                    do zeszłego roku wjazd na teren działek (teraz to chyba jest nawet osiedle...)
                                                    na wszelkich mapach był zaznaczony w złym miejscu. A właściwie w dobrym, tylko
                                                    dawny zarząd działek postanowił przenieść bramę, bo panom zarządzającym za dużo
                                                    samochodów pod oknami przejeżdżało. Bramę przeniesiono nocą.
                                                  • kiks4 Re: z innej beczki 05.02.08, 23:23
                                                    m-dyskretna napisała:
                                                    > A myślałam, że tylko u mnie przypisano działkom numery metodą losową.
                                                    ---
                                                    Wiem jak dużym problemem jest wygenerowanie ciągu liczb losowych i informatycy
                                                    łamią sobie na tym zęby. A urzędnicy gminni potrafią..
                                                  • lucyfercia Re: z innej beczki 06.02.08, 12:49
                                                    kiks4 napisał:

                                                    > Więc Rene mi nie straszny - [...] Ha, ha, ha...

                                                    Nie chwal dnia przed zachodem słońca Kiksie :))) Coś za długo nie ma
                                                    już Rene, obawiam się, że on przeprowadza wywiad środowiskowy w
                                                    twojej bliskiej okolicy coby ziścić złożone tobie wcześniej
                                                    obietnice i nie daj Bóg cię zaskoczy, któregoś wieczoru;) Nie znasz
                                                    dnia ani godziny ... ;)
                                                  • kiks4 Re: z innej beczki 06.02.08, 16:39
                                                    lucyfercia napisała:
                                                    Coś za długo nie ma
                                                    > już Rene, obawiam się, że on przeprowadza wywiad środowiskowy w
                                                    > twojej bliskiej okolicy coby ziścić złożone tobie wcześniej
                                                    > obietnice i nie daj Bóg cię zaskoczy, któregoś wieczoru;) Nie znasz
                                                    > dnia ani godziny ... ;)
                                                    ---
                                                    Dziękuje za ostrzeżenie, teraz trzymam piłę spalinową pod łózkiem. Jest
                                                    zatankowana do pełna. Basia narzeka, że śmierdzi ale ja mam katar i nie czuję:-((
                                                  • lucyfercia Re: z innej beczki 07.02.08, 13:49
                                                    kiks4 napisał:
                                                    > Dziękuje za ostrzeżenie, teraz trzymam piłę spalinową pod łóżkiem. Jest
                                                    zatankowana do pełna. Basia narzeka, że śmierdzi ale ja mam katar i nie czuję:-((

                                                    Pojawiła się wiarygodna informacja, że Rene jest chory i nie wiadomo kiedy wróci
                                                    na łono forum, tak więc na razie Kiksie możesz piłę wynieść do garażu, niech
                                                    sobie spokojnie czeka ;)
                                                    Rene, życzymy Ci szybkiego powrotu do zdrowia i oczywiście na forum :)))
                                                  • kiks4 Re: z innej beczki 07.02.08, 15:46
                                                    lucyfercia napisała:
                                                    na razie Kiksie możesz piłę wynieść do garażu, niech
                                                    > sobie spokojnie czeka ;)
                                                    ---
                                                    Wyniosłem! Co za ulga!
                                                    Ale katar i ból gardła mi nie przechodzi, to efekt krótkiego pobytu w Poznaniu.
                                                    My żyjąc tu w czystym powietrzu jak Eskimosi zatracilismy odporność na wirusy i
                                                    bakterie wielkiego miasta :-(((
                                                  • lucyfercia Re: z innej beczki 08.02.08, 13:53
                                                    kiks4 napisał:
                                                    > Ale katar i ból gardła mi nie przechodzi, to efekt krótkiego
                                                    pobytu w Poznaniu. My żyjąc tu w czystym powietrzu jak Eskimosi
                                                    zatracilismy odporność na wirusy i bakterie wielkiego miasta :-(((

                                                    Kiksie jak najszybciej wracaj do zdrowia, koniecznie zastosuj
                                                    sprawdzone - ludowe metody leczenia się. Kuruj się, kuruj Waść
                                                    szybko, bo kijki czekają a pogoda robi się coraz piękniejsza.
                                                    Ostatnio byliśmy nad Wartą i wszystkie okoliczne łąki były
                                                    pozalewane. Całkowicie inny krajobraz i przyroda powolutku budzi się
                                                    do życia :)
                                                  • m-dyskretna Re: z innej beczki 08.02.08, 13:57
                                                    > Kiksie jak najszybciej wracaj do zdrowia, koniecznie zastosuj
                                                    > sprawdzone - ludowe metody leczenia się. Kuruj się, kuruj Waść
                                                    > szybko, bo kijki czekają a pogoda robi się coraz piękniejsza.

                                                    Nie zapominaj o okładach z kotów. Rudy świetnie się do tego nadaje :)

                                                    > Ostatnio byliśmy nad Wartą i wszystkie okoliczne łąki były
                                                    > pozalewane. Całkowicie inny krajobraz i przyroda powolutku budzi
                                                    > się do życia :)

                                                    Własnie chciałam zapytac o stan dróg leśnych (czy nie są lekko podmokłe), ale
                                                    już zdąrzyłaś mi odpowiedzieć.
                                                  • lucyfercia Re: z innej beczki 08.02.08, 14:51
                                                    m-dyskretna napisała:

                                                    > Nie zapominaj o okładach z kotów. Rudy świetnie się do tego
                                                    nadaje :)

                                                    Jeszcze lepiej jak będą Kiksa okładały wszystkie jego koty -
                                                    włacznie ze Skarpecią z sąsiedztwa :)
                                                  • kiks4 Re: z innej beczki 08.02.08, 16:24
                                                    m-dyskretna napisała:
                                                    > Nie zapominaj o okładach z kotów. Rudy świetnie się do tego nadaje :)
                                                    ---
                                                    Rudy już zajęty. moja Basia też coś złapała i pierwsza zgarnęła Rudego Baryłę.
                                                    Mnie została tylko herbata z prądem, ktora baasi apoi mie podeżanieh chetni.
                                                    Buźka, pa
                                                  • m-dyskretna Re: z innej beczki 08.02.08, 17:32
                                                    > Mnie została tylko herbata z prądem, ktora baasi apoi mie podeżanieh > chetni.

                                                    Coś mi się wydaje, że prąd był pod wysokim napięciem.:) Albo klawiatura też
                                                    złapała jakiegoś wirusa.
                                                    Tygrysek nie nadaje się na okłady?
                                                  • kiks4 Re: z innej beczki 08.02.08, 17:55
                                                    m-dyskretna napisała:
                                                    > Coś mi się wydaje, że prąd był pod wysokim napięciem.:) Albo klawiatura też
                                                    złapała jakiegoś wirusa.
                                                    ---
                                                    Klawiatura jest w porządku a Tygrys wyprysł na łowy marcowe i nie ma go już
                                                    drugi dzień.
                                                  • kiks4 Re: z innej beczki 08.02.08, 18:27

                                                    src="fotoforum.gazeta.pl/photo/0/ba/wa/zpds/WvEi2H7GeEz6wDNiIX.jpg"
                                                    alt="Sunia 8 lutego 2008" title="Sunia 8 lutego 2008" /></a>
                                                    Prezentuję dziś kolejną naszą kotkę- Sunię. To ta co oberwała od Skarpeci z
                                                    sąsiedztwa.
                                                    Dwa dni lizała swoje futerko aż odzyskało pierwotna biel. A jest ona bardzo
                                                    wrażliwa na tym punkcie- każdą wolną chwile przeznacza na toaletę. Choć tak
                                                    między nami urodą Sunia nie grzeszy. A i kawalerów też nie powala na ziemię
                                                    swoim sexapealem, bo jest po operacji.
                                                    Przygarnęliśmy ja ciężarną dwa lata temu. To znaczy udzielalismy jej wsparcia bo
                                                    okociła się pod płotem a potem przeniosła małe pod jedną z moich licznych
                                                    szopek. Dostawała regularnie miseczkę z jedzeniem i piciem i wychowała małą
                                                    Punię. Obie rżną wielkie damy, niedotykalskie. Mimo, że cały dzień spędzają w
                                                    mieszkaniu- nie pozwalają się pogłaskać, przed wyciągniętą ręka uciekają jak
                                                    przed diabłem. Ale tak gdzieś koło 20-tej same przychodzą do mojej Basi po
                                                    codzienne głaski i wówczas mruczą jak nakręcone. A w nocy cichcem jedna po
                                                    drugiej włażą Basi do łóżka.
                                                    Ale żeby za dnia pogłaskać- o co to, to nie! Na zdjęciu siedzi obok ukochanego
                                                    przyrządu to znaczy kołka okręconego przeze mnie szpagatem. Na tym przyrządzie
                                                    kilka razy dziennie ostrzy pazury oraz drapie się po brodzie.
                                                    Miała bowiem bolesna przygodę. Kiedyś w poszukiwaniu czegoś do podrapania się
                                                    znalazła agawę i zaczęła jej liść z ostrymi kolcami z takim zapałem
                                                    wykorzystywać jako skrobaczkę że wbiła sobie kolec w podbródek. Wdało się
                                                    zakażenie, jeździłem codziennie do lekarza, który wycisnął jej z pół szklanki
                                                    ropy. Broda sie zagoiła po antybiotykach ale chyba ją swędzi bo boki można
                                                    zrywać, gdy Sunia "ćwiczy na rurze" czyli staje wyciągnięta na dwóch łapkach
                                                    przy kołku i robi przysiady, żeby podrapać podbródkiem po sznurku.
                                                  • m-dyskretna Re: z innej beczki 08.02.08, 18:38
                                                    > Dwa dni lizała swoje futerko aż odzyskało pierwotna biel. A jest ona > bardzo
                                                    wrażliwa na tym punkcie- każdą wolną chwile przeznacza na
                                                    > toaletę. Choć tak między nami urodą Sunia nie grzeszy.

                                                    Przemawia przez Ciebie kokieteria właściciela łasego na komplementy.
                                                    Ale nie z nami takie numery! :)) Te plamki koło uszu są urokliwe.
                                                    Czy przygarniacie do siebie wszystkie okoliczne koty?
                                                  • m-dyskretna Re: z innej beczki 08.02.08, 18:49
                                                    > Ale żeby za dnia pogłaskać- o co to, to nie!

                                                    Coś mi się przypomniało. Mam znajomą, która tak jak Ty ma sporą gromadkę kotów.
                                                    Wśród nich miała kota czarnego, z pyszczka przypominającego kota syjamskiego (to
                                                    był kot rasowy, ale nie wiem jakiej rasy). Kot nazywał się Pantera. Miał jedną
                                                    charakterystyczną cechę - długie, wystające kły. Zabrzmi to śmiesznie, ale takie
                                                    w stylu wampirzym. Weterynarze chcieli je spiłować albo usunąć, ale właściciele
                                                    uznali, że to jej znak rozpoznawczy. Pantera pozwalała się głaskać wyłącznie
                                                    pani domu. Tak przynajmniej mnie zapewniano. Tylko, że kiedy się umówiliśmy w
                                                    tymże domu na kawę, to kot po jakiś 5 minutach wskoczył mi na kolana i tak już
                                                    został do mojego wyjścia. Znajoma była zdruzgotana, nie pomogły nawoływania ani
                                                    próby przekupienia Pantery śmietaną. Najwyraźniej koty mnie lubią :))
                                                  • kiks4 Wiosna? 10.02.08, 10:58
                                                    Nie mogłem się oprzeć pokusie zrobienia zdjęcia w dzisiejszy słoneczny poranek.
                                                    I zrobiłem.
                                                    Dla potomności podaję, że był to dzień 10-ty miesiąca lutego roku Pańskiego dwa
                                                    tysiące i ósmego. Według kalendarza jest teraz pełnia zimy. Śniegi zalegają na
                                                    polach i drogach, mrozy ściskają tak tęgie, że po nocach słychać jeno trzaski
                                                    pękających pniów drzew. Wyją kędyś hordy głodnych wilków.
                                                    Tak mówi kalendarz. A co pokazuje fotografia?

                                                    src="fotoforum.gazeta.pl/photo/0/ba/wa/zpds/yBqxyq1HizgYbCadUB.jpg"
                                                    alt="10 lutego 2008" title="10 lutego 2008" /></a>
                                                    To wiciokrzew czyli lonicera, który dał się nabrać podstępnej zimie i wypuścił
                                                    pierwsze listki. Chyba mu jednak zmarzną!
                                                  • kiks4 Ładne kwiatki 10.02.08, 17:04

                                                    src="fotoforum.gazeta.pl/photo/0/ba/wa/zpds/fHg8uMJJbqKmbGcO0B.jpg"
                                                    alt="wrzośćce 2" title="wrzośćce 2" /></a>

                                                    src="fotoforum.gazeta.pl/photo/0/ba/wa/zpds/DQaJzK9alAK8MchIYB.jpg"
                                                    alt="przebisniegi bez śniegu" title="przebisniegi bez śniegu" /></a>
                                                    Za wcześnie, kwiatku, za wcześnie- mówiły nasze babcie swoim córeczkom. Ja też
                                                    uważam, że za wcześnie nasze kwiatki wystartowały, zmylone lutowym ciepłem.
                                                    Zdjęcia zrobione dziś- 10.02.2008
                                                  • m-dyskretna Re: Ładne kwiatki 10.02.08, 17:29
                                                    > Za wcześnie, kwiatku, za wcześnie- mówiły nasze babcie swoim
                                                    > córeczkom. Ja też uważam, że za wcześnie nasze kwiatki wystartowały, > zmylone
                                                    lutowym ciepłem.

                                                    Faktycznie roślinki trochę się pośpieszyły. A potem przyjdą 3 mroźne dni i
                                                    będzie po kwiatkach :(
                                                  • renepoznan Re: Wiosna? 11.02.08, 20:09
                                                    kiks4 napisał:

                                                    > Nie mogłem się oprzeć pokusie zrobienia zdjęcia w dzisiejszy
                                                    słoneczny poranek.

                                                    Pozazdrościć. :)
                                                  • kiks4 Rene- jak się cieszę! 11.02.08, 23:05
                                                    Toś nam stracha napędził! A teraz jakby nigdy nic- tak sobie o kwiatkach chcesz
                                                    rozmawiać. Najpierw sie wytłumacz z nagłego a niespodziewanego zniknięcia.
                                                    A zreszta- najważniejsze, że dałeś głos. Naprawdę się cieszę- sam się dziwię
                                                  • m-dyskretna Re: Rene- jak się cieszę! 12.02.08, 08:32
                                                    > A zreszta- najważniejsze, że dałeś głos. Naprawdę się cieszę- sam się > dziwię

                                                    Już troszkę tęsknimy za drobnymi złośliwościami...
                                                  • kiks4 Re: Rene- jak się cieszę! 12.02.08, 11:41
                                                    m-dyskretna napisała:
                                                    > Już troszkę tęsknimy za drobnymi złośliwościami...
                                                    --
                                                    Ty to nazywasz drobne złośliwości??? Jak Rene chciał mi "zjeść" bobrami moją
                                                    szopkę z zapasem drewna na zimę to ma być "drobna złośliwość". To jak wygląda
                                                    gruba złośliwość???
                                                  • renepoznan Re: Rene- jak się cieszę! 12.02.08, 18:11
                                                    m-dyskretna napisała:
                                                    > Już troszkę tęsknimy za drobnymi złośliwościami...

                                                    Poczekaj. Jeszcze mozesz pożałować.:)
                                                  • m-dyskretna Re: Rene- jak się cieszę! 12.02.08, 19:07
                                                    > Poczekaj. Jeszcze mozesz pożałować.:)

                                                    Zaraz, zaraz. Zdaje się że jest piosenka na ten temat :)))

                                                    Katuj!
                                                    Tratuj!
                                                    Ja przebaczę wszystko ci jak bratu.
                                                  • renepoznan Re: Rene- jak się cieszę! 12.02.08, 18:10
                                                    kiks4 napisał:

                                                    > Naprawdę się cieszę- sam się dziwię

                                                    Ja też! Ale wiosną to lepiej uważaj.:)
                                                  • dobrusia_to_ja Re: Gdzie jest Rene??? 04.02.08, 22:25
                                                    kiks4 napisał:
                                                    > src="fotoforum.gazeta.pl/photo/0/ba/wa/zpds/emkbtajyOgk3P06VgB.jpg"

                                                    Jaki on piękny!! Zakochałam się:))))
                                                  • dobrusia_to_ja Re: Gdzie jest Rene??? 04.02.08, 22:10
                                                    kiks4 napisał:
                                                    > O matko! To ja już nie wiem, czy ja mam strzyc czy nie strzyc. Szycie ubranka mi
                                                    > się nie uśmiecha ale z drugiej strony zobaczyć gołego kota- rzecz nie do
                                                    kupienia z kartą Visa. No i ta kocia wełna.

                                                    Widziałeś kiedyś kota bez futra?? Nieszczególny widok:/ A kartę Visa wyrzuć do
                                                    kosza. Nie będzie Cię kusiła;)

                                                    > Prąd strasznie ma podrożeć :-((

                                                    Chyba niedługo dostanę palpitacji na widok jakiegokolwiek rachunku:(

                                                    > A propos kotów: dzisiaj ratowałem z opresji innego naszego kota- białą kotkę
                                                    > Sunię. Zaintrygował mnie wrzask dobiegający z ogródka sąsiada. Szczegółów
                                                    awantury nie znam,

                                                    Jest tak ciepło, że koty nie mogą doczekać się marca;)
                                                  • lucyfercia Re: Gdzie jest Rene??? 05.02.08, 13:18
                                                    kiks4 napisał:

                                                    > [...] ale z drugiej strony zobaczyć gołego kota - rzecz nie do
                                                    kupienia z kartą Visa.

                                                    Jest taka kocia rasa, wyhodowana przez człowieka, która nie ma futra
                                                    wcale: kot egipski, tzw. sfinks. Do zobaczenia na wystawach kotów
                                                    rasowych.
                                                  • m-dyskretna Re: Gdzie jest Rene??? 05.02.08, 15:02
                                                    > Jest taka kocia rasa, wyhodowana przez człowieka, która nie ma futra
                                                    > wcale: kot egipski, tzw. sfinks. Do zobaczenia na wystawach kotów
                                                    > rasowych.

                                                    Mimo wszystko - kot łysy od urodzenia i ogolony, to jednak nie to samo :)
                                                  • kiks4 Re: Gdzie jest Rene??? 05.02.08, 18:03
                                                    lucyfercia napisała:
                                                    > Jest taka kocia rasa, wyhodowana przez człowieka, która nie ma futra
                                                    > wcale: kot egipski, tzw. sfinks. Do zobaczenia na wystawach kotów
                                                    > rasowych.
                                                    ---
                                                    Dzięki Waszemu cynkowi w ubiegłym roku po raz pierwszy w życiu zaliczylismy
                                                    wystawę kotów (chyba to był Śrem). Jeszcze raz dzięki!
                                                    Dajcie jeszcze kiedyś znac, jak cos takiego się będzie działo w pobliżu :-))
                                                  • lucyfercia Re: Gdzie jest Rene??? 06.02.08, 12:57
                                                    kiks4 napisał:
                                                    > Dzięki Waszemu cynkowi w ubiegłym roku po raz pierwszy w życiu
                                                    zaliczylismy wystawę kotów (chyba to był Śrem). Jeszcze raz dzięki!
                                                    > Dajcie jeszcze kiedyś znac, jak cos takiego się będzie działo w
                                                    pobliżu :-))

                                                    Oczywiście damy Ci znać. W Poznaniu międzynarodowe wystawy kotów
                                                    odbywają się na terenie MTP a lokalne często w Palmiarni. Tylko z
                                                    ogłoszeniami o nich kiepsko :(
                                                  • m-dyskretna Re: Gdzie jest Rene??? 06.02.08, 14:00
                                                    > Oczywiście damy Ci znać. W Poznaniu międzynarodowe wystawy kotów
                                                    > odbywają się na terenie MTP a lokalne często w Palmiarni. Tylko z
                                                    > ogłoszeniami o nich kiepsko :(

                                                    Pazurki przeszkadzają kotom w pisaniu, a ksero jednak kosztuje. Pewnie stąd
                                                    wynika brak informacji :)
                                                  • m-dyskretna Re: Dobra wiadomość 02.02.08, 12:40
                                                    > Na szczęście sam z własnej inicjatywy noce spędza poza domem.

                                                    Jeszcze nic straconego. :))
                                                  • kiks4 Re: Dobra wiadomość 01.02.08, 13:10
                                                    m-dyskretna napisała:
                                                    > No nie wiem czy ta metoda zda egzamin w przypadku kota nizinnego...
                                                    ---
                                                    ja myślę, że to kot górski. Jego nawet prać można jak się ubrudzi- tylko
                                                    wykręcać go nie można...:-)
                                                  • m-dyskretna Re: Dobra wiadomość 01.02.08, 22:12
                                                    > ja myślę, że to kot górski. Jego nawet prać można jak się ubrudzi-
                                                    > tylko wykręcać go nie można...:-)

                                                    Sugerujesz, że mieszkańcy "nizinni" się nie myją? :)
                                                  • kiks4 Re: Dobra wiadomość 01.02.08, 23:25
                                                    m-dyskretna napisała:

                                                    > Sugerujesz, że mieszkańcy "nizinni" się nie myją? :)
                                                    ---
                                                    Chyba z tej znanej anegdotki "góralskiej" wynika odwrotny wniosek. Koty nizinne
                                                    sie myją same a górskie trzeba prać- tylko bez wykręcania.
                                                  • lucyfercia Re: Dobra wiadomość 01.02.08, 13:38
                                                    kiks4 napisał:

                                                    > m-dyskretna napisała:
                                                    > > No i możesz zamiast komóry zamontować mu za uchem małą kamerkę,
                                                    będziesz miał podgląd gdzie się podziewa kocisko.
                                                    > ---
                                                    > Po głębokim rozważeniu problemu zacznę chyba od sprawdzonych metod
                                                    góralskich-zawieszę mu dzwonek, coby mu zbyrkoł, hej!

                                                    Oj, obawiam się, że ta metoda może nie zdać egzaminu, w końcu
                                                    kocisko oddali się na tyle daleko, że będzie poza zasięgiem odgłosu
                                                    dzwoneczka :( Nie ma to jak nadajnik z GPS-em i kamerką oczywiście ;)
                                                  • m-dyskretna Re: Dobra wiadomość 31.01.08, 10:18
                                                    > Chyba wiosna przyspiesza- bo tradycyjnie koty wychodzą na podryw w
                                                    > marcu w w kwietniu psy.

                                                    Masz rację, że wiosna w natarciu. Dzisiaj nad moim domem przeleciały piękne
                                                    klucze gęsi. Wczoraj też. :)
                                                  • lucyferciu Re: Czym oblewamy roczek??? 27.01.08, 23:19
                                                    renepoznan napisał:

                                                    > A co to ma do rzeczy? Roczniaka chcesz oblewać kawą?

                                                    Myślę, że nie koniecznie;) Równie dobrze można oblewac Czarem PGRu, Janosikiem czy Arizoną:)))
                                                  • lucyferciu Re: Czym oblewamy roczek??? 27.01.08, 23:16
                                                    renepoznan napisał:

                                                    > 28 stycznia 2008r. wątek kiksa będzie obchodził roczek. Czym go
                                                    > oblejemy by się nam "jubilat" dalej rozwijał?

                                                    Aby nie przeoczyć tego 28 stycznia to ja już rozpocząłem balangę:)))
                                                  • m-dyskretna Re: wspominki 22.01.08, 13:38
                                                    > To jest strategia mojej żony jak narozrabia w domu. Zawsze ja jestem
                                                    > winien. :(:(:(

                                                    Wydaje mi sie ze juz kiedys to napisalam - masz bardzo madra zone :)))
                                                  • renepoznan Re: wspominki 22.01.08, 13:56
                                                    m-dyskretna napisała:
                                                    > Wydaje mi sie ze juz kiedys to napisalam - masz bardzo madra
                                                    zone :)))

                                                    Też tak uwazam ale akurat to postępowanie nie jest tej madrości
                                                    przykładem.
                                                    :)
                                                  • lucyfercia Re: wspominki 22.01.08, 14:32
                                                    renepoznan napisał:

                                                    > m-dyskretna napisała:
                                                    > > Wydaje mi sie ze juz kiedys to napisalam - masz bardzo madra
                                                    > zone :)))
                                                    >
                                                    > Też tak uwazam ale akurat to postępowanie nie jest tej madrości
                                                    > przykładem.
                                                    > :)


                                                    Czyżby tylko dlatego tak uważasz, że to nie jest po twojej
                                                    myśli??? ;)
                                                  • renepoznan Re: wspominki 22.01.08, 15:49
                                                    lucyfercia napisała:
                                                    > Czyżby tylko dlatego tak uważasz, że to nie jest po twojej
                                                    > myśli??? ;)

                                                    Pewno taką sama matodę stosujesz. Biedny Lucyfer:(
                                                  • m-dyskretna Re: wspominki 23.01.08, 15:53
                                                    > Pewno taką sama matodę stosujesz. Biedny Lucyfer:(

                                                    Nie wygląda na biednego. Cały czas się uśmiechał.
                                                  • renepoznan Re: wspominki 23.01.08, 18:27
                                                    m-dyskretna napisała:

                                                    > Nie wygląda na biednego. Cały czas się uśmiechał.

                                                    Przez łzy? Biedaczek.
                                                  • m-dyskretna Re: wspominki 24.01.08, 12:20
                                                    > Przez łzy? Biedaczek.

                                                    Nie miał zapuchniętych oczu. Ale to już wiesz, w końcu (podobno) masz swoich
                                                    szpiegów...
                                                  • renepoznan Re: wspominki 24.01.08, 12:41
                                                    m-dyskretna napisała:

                                                    > Nie miał zapuchniętych oczu. Ale to już wiesz, w końcu (podobno)
                                                    masz swoich
                                                    > szpiegów...

                                                    Jak ogladam zblizenie (kiks to ma sprzęt!!!) to mi nawet wyglada na
                                                    to,że miał podbite oczy!!!!
                                                  • lucyferciu Re: wspominki 27.01.08, 23:13
                                                    renepoznan napisał:

                                                    > To jest strategia mojej żony jak narozrabia w domu. Zawsze ja
                                                    > jestem winien. :(:(:(

                                                    Naapraaawdęęę? Ja już tę historię gdzieś;) słyszałem. Aż mi w uszach dźwięczy:))
                                                  • lucyferciu Re: wspominki 22.01.08, 00:56
                                                    kiks4 napisał:

                                                    > Bardzo mnie to cieszy, bo mało kto dziś pamięta, ile trudu nas
                                                    > kosztowało wystruganie takiego komputera z drewna lipowego.
                                                    > szczególnie klawiatury z mnóstwem tych guzików.

                                                    Z częścią numeryczną ponad 100 guziczków;)


                                                    > Dzisiaj- jestem gotów się założyć o duże pieniądze- nawet nie
                                                    > wiesz, że w swoim pakiecie biurowym MS Office masz nadal
                                                    > kompilator Basica- pozostałość z dawnych czasów.

                                                    Visiual Basic:)
                                                  • renepoznan Re: Nie martw się. Wszystko topnieje. 14.01.08, 16:26
                                                    m-dyskretna napisała:
                                                    > Zeby zobaczyc co napisales musze podgrzac monitor palnikiem? :)

                                                    Ponoc sa inne kobiece metody.
                                                  • lucyfercia Re: Nie martw się. Wszystko topnieje. 14.01.08, 13:01
                                                    kiks4 napisał:
                                                    > > renepoznan napisał:

                                                    > > Przestaję drażnić kiksa.
                                                    > ---
                                                    > No to teraz ja zaczynam drażnić Renego hi, hi, hi!!!

                                                    Póki co, to słychać z głębi puszczy złowieszczy chichot :)))
                                                  • renepoznan Re: Nie martw się. Wszystko topnieje. 14.01.08, 16:37
                                                    lucyfercia napisała:

                                                    > Póki co, to słychać z głębi puszczy złowieszczy chichot :)))

                                                    Nasłuchuja odgłosów puszczy i do mnie dolatuje tylko pojękiwanie.
                                                  • renepoznan Re: Nie martw się. Wszystko topnieje. 14.01.08, 16:25
                                                    kiks4 napisał:
                                                    > No to teraz ja zaczynam drażnić Renego hi,hi, hi!!!

                                                    Powodzenia. :):):)
                                                  • kiks4 Re: Nie martw się. Wszystko topnieje. 11.01.08, 15:41
                                                    lucyfercia napisała:
                                                    > Z tym długim spacerem to rozumiem, że szykujecie z kiksową formę na nasze
                                                    > kijkowe spotkanie :)))
                                                    ---
                                                    wybacz, że nie odpowiem, ale jak wszyscy wielcy sportowcy trenujemy w
                                                    odosobnieniu z dala od mediów!
                                                  • Gość: Kiks niezalogowany Re: Nic juz nie ma znaczenia- mamy zimę! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.01.08, 10:11
                                                    m-dyskretna napisała:
                                                    moge dorzucic
                                                    > historyjke o srokach. Dzisiaj cos je napadlo i jedna zawziecie rozwala stare
                                                    > gniazdo golebi. Robila to z wielkim zapalem.
                                                    ---
                                                    Na szczęście u nas srok nie widzę. One wolą chyba większe skupiska ludzi i
                                                    dostęp do śmietników. Nie przepadam za nimi, robią dużo hałasu, zwłaszcza rano a
                                                    w porze lęgów podobno wyjadają innym ptakom ich pisklaki.
                                                    Mamy natomiast spore ilości ich kuzynów- czyli sójki. One pierwsze podnosza
                                                    krzyk, gdy wchodzimy do lasu, to strażniczki ostrzegające inną pierzasta brać.
                                                    Ostatnio odważają się zaglądać i do naszego ogrodu a nawet próbują pożywiać się
                                                    słoniną dla sikorek, ale to zbyt trudna dla tak dużych ptaków sztuka.
                                                  • m-dyskretna Re: Nic juz nie ma znaczenia- mamy zimę! 07.01.08, 10:24
                                                    > Mamy natomiast spore ilości ich kuzynów- czyli sójki. One pierwsze
                                                    > podnosza krzyk, gdy wchodzimy do lasu, to strażniczki ostrzegające
                                                    > inną pierzasta brać.
                                                    > Ostatnio odważają się zaglądać i do naszego ogrodu a nawet próbują
                                                    > pożywiać się słoniną dla sikorek, ale to zbyt trudna dla tak dużych
                                                    > ptaków sztuka.

                                                    Sojki zadomowily sie w moim ogrodzie. Niestety halasuja jak sroki
                                                    ( a moze nawet sa glosniejsze) i tak jak one zjada piskleta innych ptakow. Inne
                                                    ptaki na ich widok podnosza glosny alarm i staraja sie odciagnac je od gniazd. A
                                                    tak ladnie wygladaja...
                                                  • lucyfercia Re: Nic juz nie ma znaczenia- mamy zimę! 07.01.08, 10:16
                                                    m-dyskretna napisała:
                                                    >
                                                    > Zawsze marudze, ze marzna mi paluszki ale przyznam sie po
                                                    cichutku, ze zima jest moja ulubiona pora roku. Ale taka prawdziwa -
                                                    ze sniegiem i mrozem. Cos pieknego!

                                                    Pod warunkiem, że akurat nie przyjdzie ci jechać samochodem po
                                                    świeżutko napadanym śniegu, zmagać się z ubitym lodem pod kołami,
                                                    podjeżdżać pod górkę i w końcu utknąć w korku z banalnego powodu, że
                                                    kolejny raz drogowców zaskoczyła zima. Wczoraj w drodze powrotnej do
                                                    domu bardzo brakowało nam łańcuchów na koła.

                                                    > Ptaszyska na zmiane staraly sie wyrwac kabel od anteny
                                                    satelitarnej. I calkiem mozliwe, ze ze skutkiem pozytywnym. W
                                                    zeszlym miesiacu juz raz im sie udalo :))

                                                    Może po prostu skądś wyczaiły, doniosły i dostały zlecenie, że ten
                                                    ktoś nie opłaca abonamentu radiowo-telewizyjnego???
                                                  • m-dyskretna Re: Nic juz nie ma znaczenia- mamy zimę! 07.01.08, 10:26
                                                    > Może po prostu skądś wyczaiły, doniosły i dostały zlecenie, że ten
                                                    > ktoś nie opłaca abonamentu radiowo-telewizyjnego???

                                                    Sroki sa podobno bardzo inteligentne. Moze stwierdzily, ze sasiad oglada malo
                                                    inteligentne programy :))
                                                  • renepoznan Re: Nic juz nie ma znaczenia- mamy zimę! 07.01.08, 15:33
                                                    m-dyskretna napisała:
                                                    Moze stwierdzily, ze sasiad oglada malo
                                                    > inteligentne programy :))

                                                    A spotkałaś ostatnio jakies inteligentne programy w telewiorze?
                                                  • m-dyskretna Re: Nic juz nie ma znaczenia- mamy zimę! 07.01.08, 19:06
                                                    > A spotkałaś ostatnio jakies inteligentne programy w telewiorze?

                                                    Tak, ale nie byly to rodzime kanaly.
                                                    Sroki okazaly sie calkiem skuteczne. Dzisiaj wlasciciel anteny cos przy niej
                                                    majstrowal.
                                                  • kiks4 Re: Nic juz nie ma znaczenia- mamy zimę! 07.01.08, 19:54
                                                    m-dyskretna napisała:
                                                    > Sroki okazaly sie calkiem skuteczne. Dzisiaj wlasciciel anteny cos przy niej
                                                    > majstrowal.
                                                    ---
                                                    Jeśli to ten sąsiad od drewna kominkowego- to nagrodziłbym sroki jakimś smakołykiem.
                                                  • m-dyskretna Re: Jaka bogobojna forumowiczka! 28.12.07, 12:01
                                                    > Patrzcie i podziwiajcie. Oto forumowiczka, której erotyka kojarzy
                                                    > się tylko i wyłącznie z rozmnażaniem.

                                                    Rene, a Tobie erotyka kojarzy sie ze zwierzetami?
                                                  • renepoznan Re: Jaka bogobojna forumowiczka! 28.12.07, 15:20
                                                    Hej, hej. Kolezanko. Od wykrecania kota ogonem to podobno ja jestem.
                                                    Więc nie próbuj bo ci to nie wyjdzie. :):):)

                                                    Miłosnicy kotów - z tym wykręcaniem to przenośnia więc się nie
                                                    wściekajcie. :)
                                                  • kiks4 Wykręcanie kota ogonem! 28.12.07, 18:59
                                                    renepoznan napisał:
                                                    Od wykrecania kota ogonem to podobno ja jestem.
                                                    > Więc nie próbuj bo ci to nie wyjdzie. :):):)
                                                    --
                                                    Myślę, że się trochę przechwalasz! Ja mam właśnie dokładnie oklejona prawą dłoń
                                                    różnymi plastrami, bo próbowałem złapać nasza kotkę do prostego zabiegu
                                                    zajodynowanie ranki na skórze.
                                                    W efekcie kot jest nadal nie zajodynowany- ja natomiast tak!
                                                    Kota trudno obrócić
                                                  • m-dyskretna Re: Wykręcanie kota ogonem! 28.12.07, 19:41
                                                    > Kota trudno obrócić

                                                    A wiesz, ze jak kotu "przykleic" ogon do brzucha, to juz nie spada na 4 lapy? :)
                                                  • kiks4 Re: Wykręcanie kota ogonem! 28.12.07, 19:52
                                                    m-dyskretna napisała:>
                                                    > A wiesz, ze jak kotu "przykleic" ogon do brzucha, to juz nie spada na 4 lapy? :
                                                    ---
                                                    Nie robie takich eksperymentów ale można łatwo wyjaśnić ten fenomen. Ogon służy
                                                    kotu do zmiany pozycji w trakcie spadania- podobnie jak skoczkowie narciarscy
                                                    ratują się z opresji rotacja ramion. Kręcąc ogonem kot koryguje pozycję w
                                                    trakcie spadania.
                                                  • renepoznan Re: Wykręcanie kota ogonem! 28.12.07, 20:05
                                                    m-dyskretna napisała:

                                                    > > Kota trudno obrócić
                                                    >
                                                    > A wiesz, ze jak kotu "przykleic" ogon do brzucha, to juz nie spada
                                                    na 4 lapy? :

                                                    Słyszałem o takich, które przyklejają kotom ogony do brzucha żywicą
                                                    i zrzucają z wieżowców. Ale Ciebie o to nie podejrzewałem!!!!! :(
                                                    Jakie to człowiek rozczarowania musi przezyć w tym zyciu!
                                                    :):)
                                                  • m-dyskretna Re: Wykręcanie kota ogonem! 28.12.07, 20:22
                                                    > Słyszałem o takich, które przyklejają kotom ogony do brzucha żywicą
                                                    > i zrzucają z wieżowców. Ale Ciebie o to nie podejrzewałem!!!!! :(

                                                    Wiem, wiem. Na te niewinne, blekitne oczeta wszyscy daja sie nabrac :)


                                                  • lucyferciu Re: Jaka bogobojna forumowiczka! 29.12.07, 05:20
                                                    renepoznan napisał:

                                                    > Miłosnicy kotów - z tym wykręcaniem to przenośnia więc się nie
                                                    > wściekajcie. :)

                                                    No właśnie;) Już się wystraszyłem.
                                                  • m-dyskretna Re: Sprowadzam wątek na drogę cnoty 23.12.07, 10:34
                                                    > Widać wyraźnie efekt prac dzisiejszej nocy. Jeszcze jedna pracowita
                                                    > noc i drzewo padnie. Ciekawe, w którą stronę?

                                                    Zdaje sie ze Twoje bobry sa na uslugach Renego. Jezeli jednak Rene sie tylko
                                                    przechwalal swoimi znajomosciami, to drzewo spadnie w kierunku wody.
                                                  • renepoznan Re: Nadchodzi czas pokoju i wyrozumiałości!!!!!!! 15.12.07, 20:10
                                                    kiks4 napisał:
                                                    > Niesamowite! Jak do tego doszedłeś?

                                                    Bardzo prosto. Sam sie wysypałeś. Zadałem Tobie pytanie i
                                                    odpowiedziałeś ale pod loginem: M-Dyskretna. Wniosek był juz
                                                    oczywisty.
                                                    A swoja drogą kiksie by przedstawiać się na forum jako drobna,
                                                    szczupła blondyneczka z sexi dołeczkami??? To juz perwersja!
                                                    :):):):):):)
                                                  • kiks4 Re: gumówa 15.12.07, 17:02
                                                    renepoznan napisał:
                                                    > Zapominasz tylko o jednym. O czasie cięcia.
                                                    --
                                                    Mogę Cię zapewnić, że rzeczona szlifierka tnie równie szybko jak szabla albo i
                                                    szybciej. Wiele lat temu mój przyjaciel przecinał jakiś poziomo umocowany
                                                    "ajzol" tnąc od dołu ku górze. I gdy ajzol się skończył, gumówa dociskana od
                                                    dołu- oczywiście uwolniona poleciała ku górze trafiając tarcza w dolną szczękę
                                                    przyjaciela. Kość przecięta została błyskawicznie wraz z zębem. Ale rana zgoiła
                                                    się błyskawicznie, gdyż na skutek cięcia metalu tarcza się rozgrzała i była
                                                    sterylna. A może siła odśrodkowa zrzuciła z niej wszystkie mikroby- kto byłby w
                                                    stanie utrzymać się na wirującej z taką prędkością karuzeli?
                                                    ---
                                                    > Pamiętasz jeszcze???????????? :):)
                                                    ---
                                                    Jeśli myślisz o tym samym co ja to jesteś stary świntuch! :-)))
                                                  • renepoznan Re: Mam sasiadów 12.12.07, 19:24
                                                    m-dyskretna napisała:
                                                    > > A dłuta mam naprawdę ostre- zawsze ostrzę tak, by goliły
                                                    > > włosy na przedramieniu.
                                                    >
                                                    > A nie prosciej skorzystac z maszynki do golenia?

                                                    Nawet gdybysmy nie wiedzieli ktos ty, to po takiej odzywce wszystko
                                                    jest jasne. Tylko baba taki tekst może puścić.
                                                    Chyba kiksie przyznasz mi racje.
                                                    Ja też dłuta tak sprawdzam. (zauważcie,że wraz z kiksem mamy na
                                                    czym!!!!!!!!!)
                                                  • kiks4 nadzieja w halabardzie 22.11.07, 16:17
                                                    renepoznan napisał:
                                                    utajone marzenia skłaniają do zastanowienia przed
                                                    > tym "kawowym " spotkaniem. A jak przejdzie z "wykonania zastępczego"
                                                    > do realizacji faktycznej?
                                                    ---
                                                    Dlatego namawiam cię, żebyś wziął halabardę- dla osoby o historycznym zacięciu
                                                    to jak najbardziej stosowny przedmiot na spotkaniu towarzyskim. A jednoczesnie
                                                    jaki praktyczny!!!
                                                  • renepoznan Re: nadzieja w halabardzie 22.11.07, 18:13
                                                    kiks4 napisał:
                                                    > Dlatego namawiam cię, żebyś wziął halabardę- dla osoby o
                                                    historycznym zacięciu
                                                    > to jak najbardziej stosowny przedmiot na spotkaniu towarzyskim. A
                                                    jednoczesnie
                                                    > jaki praktyczny!!!

                                                    Mam też topór - prawie na pewno egzekucyjny (katowski). Mogę Tobie
                                                    kiksie pozyczyć na to spotkanie. Ale obawiam się, że podstępnosci
                                                    matematyczej i innych "dobrotliwych szatanic" nie doceniasz. Lepiej
                                                    uważaj.
                                                    :):)
                                                  • renepoznan Re: o szczypaniu 29.10.07, 23:27
                                                    m-dyskretna napisała:

                                                    > > Intencja jest prosta- należy solidnie walnąć szczypiącego,
                                                    > > niezależnie od jego płci. Tylko to miałem na myśl
                                                    >
                                                    > I Ty Kiksie?!! :(((


                                                    Własnie. A wydawał się taki sympatyczny. Prawda? Jak to nie mozna
                                                    miec do pewnych ludzi zaufania. Nie to co do mnie!!!!!
                                                  • kiks4 kolejny meldunek ze wsi 27.10.07, 20:04
                                                    Pragnę zameldować, że od dziś nie boimy się opadów śniegu, deszczu i wichury. Aż
                                                    dotąd te rzadkie zjawiska atmosferyczne nieuchronnie powodowały wyłączenia prądu
                                                    przez Energetykę, której napowietrzne linie średniego napięcia idą pośród
                                                    malowniczych lasów puszczy Zielonka. A śnieg, deszcz czy wichura powalają drzewa
                                                    lub przynajmniej gałęzie na druty i przestaje być malowniczo.
                                                    Ostatniej zimy nie mieliśmy prądu ponad dwa dni, sąsiednia wioska nawet cztery.
                                                    Dramat- bo nie działa wówczas pompa wody zimnej, nie działa terma podgrzewająca
                                                    wodę do kąpieli, o ciemnościach już nie wspominam- bo powiecie, że to
                                                    romantycznie. W wielu domach z centralnym ogrzewaniem nie działają wówczas pompy
                                                    cyrkulacyjne i piece trzeba wygasić!
                                                    Ale teraz jesteśmy niezależni- dzisiaj po wielu dniach wytężonej pracy rąk i
                                                    szarych komórek uruchomiłem zakupiony wcześniej agregat, co wymagało wykonania
                                                    budynku elektrowni (czyli gustownej, drewnianej budy), położenia podziemnego
                                                    kabla z "elektrowni" do tablicy rozdzielczej oraz przerobienia istniejącej
                                                    instalacji, by możliwe było przełączanie się na wybrany rodzaj zasilania.
                                                    Wszystko od pierwszego włączenia działa "jak trza." I komputer działa bez
                                                    zarzutu na własnym prądzie.
                                                    Tylko prądu nam nie chcą jakoś wyłączać!!
                                                  • m-dyskretna Re: kolejny meldunek ze wsi 29.10.07, 22:20
                                                    > Pragnę zameldować, że od dziś nie boimy się opadów śniegu, deszczu i >wichury

                                                    Gratuluje!!! A ja melduje, ze kupilam pierwsze w tym sezonie paczki dla sikorek.
                                                    Ptaszyskom smakuje :)
                                                  • m-dyskretna Re: Kiksie. Masz sprawną łańcuchówkę? 29.10.07, 22:16
                                                    > Wiem, że M-D jak każda kobieta lubi byc tajemnicza ale bez
                                                    > przesady!!!
                                                    > :):):):):):):):)

                                                    Takie oczywiste rzeczy trzeba Tobie wyjasniac? Moj umysl jest "zipniety", zeby
                                                    sie do niego wiecej zmiescilo:))
                                                  • lucyferciu Re: Kiksie. Masz sprawną łańcuchówkę? 29.10.07, 22:21
                                                    m-dyskretna napisała:

                                                    > Moj umysl jest "zipniety", zeby sie do niego wiecej zmiescilo:))

                                                    Ponoć w rarze można więcej spakować:))
                                                  • m-dyskretna Re: Kiksie. Masz sprawną łańcuchówkę? 24.10.07, 10:14
                                                    > A to ciekawe. Jak wynika z usytuowania stolików nie ma mozliwosci by
                                                    > wszyscy siedzieli do Ciebie plecami!!!!!!! Fizycznie niemozliwe.
                                                    > Stąd wniosek, że po prostu na facetów nie zwracałaś uwagi!!!!
                                                    > Ciekawe.

                                                    Zakladasz optymistycznie, ze w Cafe byly tlumy. Niestety bylo sporo wolnych
                                                    miejsc, a wszyscy faceci siedzieli do mnie plecami :(((
                                                  • renepoznan Re: Kiksie. Masz sprawną łańcuchówkę? 24.10.07, 15:00
                                                    m-dyskretna napisała:

                                                    > wszyscy faceci siedzieli do mnie plecami :(((

                                                    Jednak byłaś mocno zapatrzona w kolezanki. Jak znam zycie połowa -
                                                    co najmniej - facetów wlepiała w Was oczy. A wy nawet tego nie
                                                    chciałyście zauważyć.
                                                    No tak.
                                                  • renepoznan Re: Kiksie. Masz sprawną łańcuchówkę? 22.10.07, 17:51
                                                    m-dyskretna napisała:
                                                    > Wszystkie dwie :)

                                                    O kurczę. To zaskoczenie. Tego przypadku "Malleus Maleficareum" nie
                                                    przewiduje. Przerażajace czartostwo!!!!!!!!!!!!!!!
                                                  • m-dyskretna Re: Kiksie. Masz sprawną łańcuchówkę? 22.10.07, 19:11
                                                    > O kurczę. To zaskoczenie. Tego przypadku "Malleus Maleficareum" nie
                                                    > przewiduje. Przerażajace czartostwo!!!!!!!!!!!!!!!


                                                    "mlot na czarownice" nie robi na mnie najmniejszego wrazenia. Myslalam, ze
                                                    wymyslisz cos lepszego :)
                                                  • renepoznan Re: Kiksie. Masz sprawną łańcuchówkę? 22.10.07, 19:32
                                                    m-dyskretna napisała:
                                                    >
                                                    > "mlot na czarownice" nie robi na mnie najmniejszego wrazenia.
                                                    Myslalam, ze
                                                    > wymyslisz cos lepszego :)

                                                    Niestety. Opieram się tylko na klasykach. Nie toleruję nowomody.
                                                  • renepoznan Re: Kiksie. Masz sprawną łańcuchówkę? 22.10.07, 19:35
                                                    Ewentualnie zajrzę jeszcze w "Necronomicon". Ale nie wiem czy nawet
                                                    to dzieło opisuje aż tak przerazające rzeczy.
                                                  • kiks4 O moje biedne ucho! 22.10.07, 19:36
                                                    renepoznan napisał:
                                                    > O kurczę. To zaskoczenie. Tego przypadku "Malleus Maleficareum" nie
                                                    > przewiduje. Przerażajace czartostwo!!!!!!!!!!!!!!!
                                                    ----
                                                    Wybacz Rene ale nie mogę scierpieć profanacji klasycznego piękna. Maleficarum -
                                                    nie Maleficareum. Źródło:
                                                    pl.wikipedia.org/wiki/Malleus_Maleficarum
                                                  • m-dyskretna Re: O moje biedne ucho! 22.10.07, 19:54
                                                    Oj Kiksie, nie przesadzaj. Rene lubi umlauty :))
                                                  • renepoznan Re: O moje biedne ucho! 22.10.07, 20:07
                                                    kiks4 napisał:
                                                    > Wybacz Rene ale nie mogę scierpieć profanacji klasycznego piękna.
                                                    Maleficarum -
                                                    > nie Maleficareum.

                                                    Racja!
                                                    Źródło: "Młot na czerownice postepek zwierzchowny w czarach, a także
                                                    sposób uchronienia się ich i lekarstwo na nie w dwóch częściach
                                                    zamykajacy. .... Przez Stanisława Ząbkowica Sekretarza Xsiecia Jego
                                                    Mść Ostroskiego, Kasztelana Krakowskiego. W Krakowie w drukarni
                                                    Szymona Rempiniego Roku Pańskiego 1614".

                                                    Mea maxima culpa. Bij mnie kto w Boga wierzy. :(
                                                  • renepoznan Re: Kiksie. Masz sprawną łańcuchówkę? 22.10.07, 16:42
                                                    m-dyskretna napisała:
                                                    > 1,2,3,4,5,6. Wlasnie policzylam swoje paluszki. Wszystkie sa :))

                                                    Wszystkie sześć? Bo jak masz tylko pięć to znaczy, że tracisz moc
                                                    diabelską.
                                                  • lucyfercia Re: Kiksie. Masz sprawną łańcuchówkę? 22.10.07, 16:30
                                                    renepoznan napisał:
                                                    > Włos był jakby ciemny i dłuzszy. Ale ja nie wiem jak kiks wygląda.

                                                    Myślisz, że Kiks dla niepoznaki założył perukę? :) Jeśli się nie
                                                    odezwie do wieczora to może trzeba mu zacząć pisać epitafium? :)
                                                  • lucyfercia Re: Kiksie, czy Ciebie też 12.10.07, 23:20
                                                    kiks4 napisał:

                                                    > > renepoznan napisał:
                                                    > >
                                                    > > > dzisiaj (czwartek) czkawka męczyła?
                                                    > ---
                                                    > A wiesz- też to czułem. Może nie czkawka ale jakoś tak. Chyba żal mi było. I
                                                    > Tobie pewnie też.

                                                    Jakoś tak dziwnie miło mi się zrobiło, że jednak żal ci Kiksie było i pewnie
                                                    tobie Rene też, że jednak z nami WAS nie było :) Ale cóż taka wasza wola była ;)
                                                  • renepoznan Re: Kiksie, czy Ciebie też 12.10.07, 23:29
                                                    lucyfercia napisała:
                                                    z nami WAS nie było :) Ale cóż taka wasza wola była ;

                                                    Widzisz kiksie. Nawet naszych tłumaczeń nie przeczytano. :(:(:(
                                                  • lucyfercia Re: Kiksie, czy Ciebie też 12.10.07, 23:45
                                                    renepoznan napisał:
                                                    > Widzisz kiksie. Nawet naszych tłumaczeń nie przeczytano. :(:(:(

                                                    Melduję, że przeczytano i rozpatrzono;)
                                                  • m-dyskretna Re: Kiksie, czy Ciebie też 12.10.07, 23:30
                                                    >Jakoś tak dziwnie miło mi się zrobiło, że jednak żal ci Kiksie było i >pewnie
                                                    tobie Rene też, że jednak z nami WAS nie było :) Ale cóż taka >wasza wola była ;)

                                                    Moze skusza sie na nastepna kawe?
                                                  • lucyfercia Re: Kiksie, czy Ciebie też 12.10.07, 23:47
                                                    m-dyskretna napisała:

                                                    > Moze skusza sie na nastepna kawe?

                                                    Mam dziwne przeczucie, że w końcu tak się stanie;)
                                                  • renepoznan Re: Kiksie, czy Ciebie też 13.10.07, 10:16
                                                    m-dyskretna napisała:
                                                    > Moze skusza sie na nastepna kawe?

                                                    Nadzieję nalezy mieć zawsze.
                                                  • kiks4 Re: Kiksie - dla Ciebie podrzucę. 15.09.07, 23:06
                                                    renepoznan napisał:
                                                    > Jak najbardziej. Polecam to ze zboża.
                                                    ----
                                                    Wróciłem! I od razu donoszę, że oprócz zboża śliwki tez nadają się do tego!
                                                    Magazynują słońce jak trzeba i moc maja w sobie jak trzeba (po odpowiedniej
                                                    obróbce przez zagranicznych fachowców). Tylko zapach śliwowicy domowej,
                                                    chorwackiej roboty przypomina nasz krajowy denaturat. Ale co tam zapach! W
                                                    temperaturach niewiele przekraczających zero każdy sposób na ogrzanie jest dobry!
                                                  • renepoznan Kiksie - hańba to co napisałeś111 :):):) 16.09.07, 15:13
                                                    kiks4 napisał:
                                                    > Wróciłem! I od razu donoszę, że oprócz zboża śliwki tez nadają się
                                                    do tego!

                                                    Tfu, tfu. Europejczyk nam się trafił na forum. Przyjmij do
                                                    wiadomosci kiksie, że owszem unijne przepisy dopuszczają śliwki,
                                                    wytłoczyny z winogron, banany i wszelkie inne swiństwo. Jakub
                                                    Wędrowycz pędził bimber nawet z przeterminowanych powideł i dżemów.
                                                    Wszystko się nadaje.
                                                    Ale prawdziwa wódka jest tylko i wyłącznie z zboża i
                                                    ziemniaków.!!!!!!!!!
                                                    Jasne!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
                                                    I przestań nam tu wyjeżdzać z tymi unijnymi herezjami bo to wstyd.

                                                    Świwowicę też lubię ale to nie wódka!!!!!!!!!!!!!! Francuskie
                                                    czerwone wino też bedziesz nam reklamował?????????
                                                    :):):):):):):):)
                                                  • kiks4 Re: Kiksie - hańba to co napisałeś111 :):):) 16.09.07, 16:20
                                                    renepoznan napisał:
                                                    > Tfu, tfu. Europejczyk nam się trafił na forum. Przyjmij do
                                                    > wiadomosci kiksie, że owszem unijne przepisy dopuszczają śliwki,
                                                    > wytłoczyny z winogron, banany i wszelkie inne swiństwo.
                                                    ---
                                                    Ależ walnąłem byka!
                                                    Ze wstydu wlazłem z komputerem pod stół i stąd odszczekuję wszystko com
                                                    pochopnie napisał.
                                                    Rzeczywiście śliwki to nie to samo co nasze swojskie kartofelki albo i żytko.
                                                    Wstyd, wstyd, wstyd!!!
                                                  • renepoznan Re: Kiksie - hańba to co napisałeś111 :):):) 16.09.07, 16:41
                                                    kiks4 napisał:
                                                    > Ależ walnąłem byka!
                                                    > Ze wstydu wlazłem z komputerem pod stół i stąd odszczekuję
                                                    wszystko com
                                                    > pochopnie napisał.
                                                    >> Wstyd, wstyd, wstyd!!!

                                                    No ze wzgledu na starą znajomość odpuszczamy. To chyba jednak była
                                                    pomyłka - z tymi sliwkami.
                                                    A na marginesie. Sliwowicy zapas przywiozłeś??????
                                                  • lucyferciu Re: Kiksie - hańba to co napisałeś111 :):):) 16.09.07, 23:16
                                                    renepoznan napisał:

                                                    > A na marginesie. Sliwowicy zapas przywiozłeś??????

                                                    A jakie śliwki się wykorzystuje do tych "ziół"? Węgierki czy
                                                    renklody?;)
                                                  • lucyferciu Re: Kiksie - hańba to co napisałeś111 :):):) 16.09.07, 23:14
                                                    renepoznan napisał:

                                                    > Ale prawdziwa wódka jest tylko i wyłącznie z zboża i
                                                    > ziemniaków.!!!!!!!!!
                                                    > Jasne!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

                                                    U Ciebie już dawno jest po żniwach, nie? A i wykopki są tuż tuż.
                                                    Będzie trochę tego "towaru" na zimę, co?:):):)
                                                  • renepoznan Re: Kiksie - hańba to co napisałeś111 :):):) 18.09.07, 14:02
                                                    lucyferciu napisał:
                                                    > U Ciebie już dawno jest po żniwach, nie? A i wykopki są tuż tuż.
                                                    > Będzie trochę tego "towaru" na zimę, co?:):):)

                                                    Moze nie zauważyłeś ale temat aparatury juz z kiksem omówilismy. :):)
                                                  • m-dyskretna Re: Kiksie - hańba to co napisałeś111 :):):) 17.09.07, 22:34
                                                    > Świwowicę też lubię ale to nie wódka!!!!!!!!!!!!!! Francuskie
                                                    > czerwone wino też bedziesz nam reklamował?????????

                                                    Francuskie - nie !!!! Ale wloskie ...
                                                  • renepoznan Re: wódka 27.08.07, 20:58
                                                    m-dyskretna napisała:
                                                    > Rene, skad wiesz,

                                                    Wiem. Skąd? Moja słodka tajemnica.
                                                    :):):):)
                                                  • lucyfercia Re: Odmeldowuję się!!!! 16.08.07, 22:14
                                                    kiks4 napisał:

                                                    > Ja zamierzałem coś bardziej praktycznego i stosownego do
                                                    okoliczności......
                                                    > Nie wiem co do picia.

                                                    Może tak sok z kiszonych ogórków, o samych ogórkach już nie
                                                    wspomnę :)
                                                  • renepoznan Re: Odmeldowuję się!!!! 17.08.07, 09:46
                                                    lucyfercia napisała:
                                                    > Może tak sok z kiszonych ogórków, o samych ogórkach już nie
                                                    > wspomnę :)

                                                    Musieliscie mieć mocno alkoholową imprezę, jeżeli sok po ogórkach
                                                    Tobie przyszedł do głowy. :):):)
                                                    Ale podobno na tę przypadłość kwaśne mleczko jest lepsze.
                                                    Możesz zdradzić co świetowaliscie? Czyzby jakaś okrągła rocznica
                                                    stuknęła. Czy też może brak okazji był najlepsza okazją?
                                                    Ale mieliscie fajnie!
                                                    :):):)
                                                  • kiks4 Hej! 19.08.07, 08:54
                                                    renepoznan napisał:

                                                    Możesz zdradzić co świetowaliscie? Czyzby jakaś okrągła rocznica
                                                    > stuknęła. Czy też może brak okazji był najlepsza okazją?
                                                    > Ale mieliscie fajnie!
                                                    ---
                                                    Oczywiście- brak okazji jest najlepsza okazją! Nie ma przymusu, pełen spontan!
                                                    (chyba tak się mówi po naszemu- czyli młodzieżowemu?)
                                                  • renepoznan Re: Hej! 20.08.07, 17:38
                                                    Zauważyłeś kiksie, że podejrzani milczą? A milczenie to w myśl
                                                    pewnej doktryny przyznanie sie do winy.
                                                    Oj! Musiało być obficie w "napoje".
                                                  • lucyferciu Re: Odmeldowuję się!!!! 20.08.07, 19:27
                                                    renepoznan napisał:

                                                    > Możesz zdradzić co świetowaliscie? Czyzby jakaś okrągła rocznica
                                                    > stuknęła.

                                                    Taa. Rocznica urodzin. Dokładnie 176 lat 5 miesięcy 2 tygodnie i 3
                                                    dni:):) No i jak sam widzisz okazja była;-)
                                                  • renepoznan Re: Odmeldowuję się!!!! 20.08.07, 19:45
                                                    lucyferciu napisał:
                                                    > Taa. Rocznica urodzin. Dokładnie 176 lat 5 miesięcy 2 tygodnie i 3
                                                    > dni:):) No i jak sam widzisz okazja była;-)

                                                    No to chyba starka beczkami pita była. :)
                                                  • lucyferciu Re: Odmeldowuję się!!!! 20.08.07, 20:21
                                                    renepoznan napisał:

                                                    > No to chyba starka beczkami pita była. :)

                                                    Fakt. Podstawową jednostką miary był hektolitr:)
                                                  • m-dyskretna Kiksie - co tam na Twojej wsi? 20.08.07, 23:16
                                                    U mnie znowu kwitnie rododendron. I bociany juz sie z nami pozegnaly i odlecialy
                                                    stadnie. I las juz szumi jesiennie.
                                                  • renepoznan Re: Odmeldowuję się!!!! 16.08.07, 10:22
                                                    dobrusia_to_ja napisała:
                                                    > Golonka i gęś w okularach!!

                                                    Golonka mogłaby być. Gęś też. Ale co mają do tego okulary????????
                                                  • kiks4 Re: Odmeldowuję się!!!! 16.08.07, 18:41
                                                    renepoznan napisał:
                                                    >
                                                    > Golonka mogłaby być. Gęś też. Ale co mają do tego okulary????????
                                                    ----
                                                    domyślam sie jedynie- bo pewności nie mam- że oferowana Ci gąska jest malutka i
                                                    bez okularów nie dojrzysz!
                                                    A co do mojego chleba- to piłka niepotrzebna. Bawię sie w to od roku może, nie
                                                    jestem jeszcze doświadczonym piekarzem, stale eksperymentuję, jeszcze nie udało
                                                    mi upiec dwa razy takiego samego chleba. Ale jedno mogę powiedzieć- zawsze jest
                                                    smaczny i zawsze można do pokroić. No może czasami za bardzo się kruszy.
                                                    Wczoraj upiekłem chleb litewski- z dodatkiem słodu jęczmiennego i odrobina
                                                    kminku. Pycha!
                                                    Niepotrzebnie się uwolniłeś samemu z tego garażu bo straciłeś taką okazję!
                                                  • renepoznan Re: Odmeldowuję się!!!! 14.08.07, 13:17
                                                    kiks4 napisał:

                                                    > A przede wszystkim wytłumacz się ze swojego zniknięcia po tym
                                                    dramatycznym
                                                    > poście: może kiedyś, nie wiem czy wrócę, nie czekajcie, wiecie-tak
                                                    to już bywa.

                                                    A Was to czasem nie kusi????????

                                                    A ja byłem na kuracji odtruwajacej - wiadomo uzaleznienie od forum i
                                                    GW. Trzeba spotkać się z prawdziwym życiem. Wiecie jak kapitalnie
                                                    wyglada mrowisko tuż przed zachodem słońca? Jak te stworzonka
                                                    działają? Jak kapitalnie wyglada bóbr rozgladajacy sie po zagajniku,
                                                    które tu drzewo nadgryźć? To jest przeżycie a nie ciagle nam
                                                    serwowany niejaki Andrzej L. - ikona i ostatni ulubieniec TVN i
                                                    GW. :):) Robia wszystko (nachalna reklama) by ten osobnik jednak
                                                    dostał sie do nastepnego parlamentu. Sam nie wiem, czy to swój do
                                                    swego?
                                                    > ..
                                                    > Wystraszyłeś mnie, zachodziłem w głowę co się stało a Ty zapewne
                                                    kąpałeś się na
                                                    > d
                                                    > Bałtykiem strumieniach deszczu.

                                                    Jakie strugi deszczu????? Kapitalna była przeciez pogoda - co prawda
                                                    nie wiem jak nad bałtykiem.

                                                    >Figa zamiast paczki za takie numery!

                                                    Wiedziałem, że to tylko podpucha.
                                                  • kiks4 Raport z wsi 02.08.07, 21:00
                                                    Bardzo mnie ucieszyło wielokrotnie powtarzane w różnych kanałach telewizyjnych
                                                    zapewnienie, że pan Premier powołał na stanowisko ministra rolnictwa pana
                                                    Mojzesowicza z uwagi na trwające żniwa. Wynika z tego, że bez ministra rolnicy
                                                    nic nie zerżną w polu.
                                                    Otóż jako bystry obserwator wsi donoszę, że w naszej okolicy żniwa się skończyły!
                                                    Minister rolnictwa już niepotrzebny! No może trzeba by powołać ministra od
                                                    młynów, bo taka jest teraz kolej rzeczy! A na końcu pewnie ministra od papieru
                                                    toaletowego :-))
                                                  • lucyferciu Re: Raport z wsi 02.08.07, 21:06
                                                    kiks4 napisał:

                                                    > A na końcu pewnie ministra od papieru toaletowego :-))

                                                    Taa, ale tylko od ekologicznego:-))
                                                  • m-dyskretna Re: Raport z wsi 02.08.07, 21:13

                                                    > Otóż jako bystry obserwator wsi donoszę, że w naszej okolicy żniwa się skończyły
                                                    > Minister rolnictwa już niepotrzebny! No może trzeba by powołać ministra od
                                                    > młynów, bo taka jest teraz kolej rzeczy! A na końcu pewnie ministra od papieru
                                                    > toaletowego :-))

                                                    Za to na szefa ministerstwa burakow mamy duzo kandydatow :)
                                                  • renepoznan Re: Odmeldowuję się!!!! 13.08.07, 23:12
                                                    m-dyskretna napisała:
                                                    > Moze Rene zatrzasnal sie w garazu?

                                                    Chciałabyś!!!!
                                                    :)
                                                  • renepoznan Re: Niszczycielki naszych lasów.!!!!!!!!!! 09.07.07, 21:40
                                                    m-dyskretna napisała:
                                                    > Trawnik musze sciac i krzaki poprzycinac.

                                                    Ale mahoń najlepiej się przy takich pracach nabywa.

                                                    A na leżenie na sloncu najzwyczajniej
                                                    > nie mam cierpliwosci :)

                                                    To możemy sobie podać ręce. Raz tylko na leżąco sie przypaliłem - jak zasnąłem
                                                    na słońcu po nocnym szaleństwie. :):)
                                                  • m-dyskretna Re: Niszczycielki naszych lasów.!!!!!!!!!! 09.07.07, 22:07
                                                    > To możemy sobie podać ręce. Raz tylko na leżąco sie przypaliłem - jak zasnąłem
                                                    > na słońcu po nocnym szaleństwie. :):)

                                                    Bardzo sie pilnuje, zeby nie przysnacna sloncu. Ot taka trauma z dziecinstwa -
                                                    moj starszy brat mi mowil, ze jak przysne to przyklei jakies plasterki i bede
                                                    miala twarz we wzorki :))
                                                  • kiks4 wzorki 09.07.07, 23:04
                                                    m-dyskretna napisała:
                                                    > moj starszy brat mi mowil, ze jak przysne to przyklei jakies plasterki i bede
                                                    > miala twarz we wzorki :))
                                                    ---
                                                    No i masz babo placek. Przecież wzorki to podstawa twojej profesji:-))
                                                  • renepoznan Re: Niszczycielki naszych lasów.!!!!!!!!!! 10.07.07, 13:42
                                                    m-dyskretna napisała:
                                                    > Na grzyby wysylasz zone czy Horacyne?

                                                    Ani ja ani nikt odemnie w Wielkopolskich lasach grzybów nie zbiera. Nie
                                                    niszczymy rodzimej przyrody.!!!!!!!!!!!
                                                    W przeciewieństwie do Was - szkodników. :(
                                                  • lucyfercia Re: Niszczycielki naszych lasów.!!!!!!!!!! 10.07.07, 14:49
                                                    renepoznan napisał:

                                                    > Ani ja ani nikt odemnie w Wielkopolskich lasach grzybów nie zbiera. Nie
                                                    > niszczymy rodzimej przyrody.!!!!!!!!!!!
                                                    > W przeciewieństwie do Was - szkodników. :(

                                                    Za to zapewnie w myśl tej zasady co by chronić Wielkopolskie Lasy dzielnie i
                                                    wytrwale penetrujesz wraz ze swoja familiją ostępy leśne Warmii i Mazur czy
                                                    innych krain albo co ciekawsze i bardziej praktyczne - wielkopolskich
                                                    straganów ;)
                                                  • m-dyskretna Re: Niszczycielki naszych lasów.!!!!!!!!!! 10.07.07, 17:58
                                                    > Ani ja ani nikt odemnie w Wielkopolskich lasach grzybów nie zbiera. Nie
                                                    > niszczymy rodzimej przyrody.!!!!!!!!!!!
                                                    > W przeciewieństwie do Was - szkodników. :(

                                                    Jezdzicie az do lubuskiego?!
                                                  • renepoznan Re: Niszczycielki naszych lasów.!!!!!!!!!! 10.07.07, 22:26
                                                    m-dyskretna napisała:
                                                    > Jezdzicie az do lubuskiego?!

                                                    Ja wiem, ze niektórym sciśniętym umysłom nie wpadnie do głowy, że mozna być
                                                    normalnym i grzybów nie zbierać? Że świadomośc ekologiczna mozna miec tak
                                                    rozwinietą,żeby dla tych ciężkostrawnych i nic niewartych grzybów nie niszczyć
                                                    lasów?
                                                    Ja wiem, że są takie co krzyczą o szkodliwosci spalania benzyny na demonstracji
                                                    na ktorą je dowiózł mąż swoim samochodem - i odwiezie. Ja tam taki dwulicowy
                                                    nie jestem. :)

                                                    Poza tym ja jestem mieszczuch a nie "wiochmen" i na grzybach sie nie znam. Ale
                                                    to na marginesie. :):):):):):)
                                                  • lucyfercia Re: Niszczycielki naszych lasów.!!!!!!!!!! 11.07.07, 17:44
                                                    renepoznan napisał:

                                                    > Poza tym ja jestem mieszczuch a nie "wiochmen" i na grzybach sie nie znam.
                                                    Ale to na marginesie. :):):):):):)

                                                    Czyżby twoja nieznajomość grzybów miała swe źródło we wagarach z lekcji
                                                    przyrody we wczesnej młodości :):):)
                                                  • kiks4 Re: Niszczycielki naszych lasów.!!!!!!!!!! 11.07.07, 20:46
                                                    lucyfercia napisała:
                                                    > Czyżby twoja nieznajomość grzybów miała swe źródło we wagarach z lekcji
                                                    > przyrody we wczesnej młodości :):):)
                                                    ----
                                                    Tu chyba lekcje niewiele dają- potrzebna jest nadprzyrodzona zdolność. Tym tylko
                                                    tłumaczę fakt, że gdy z moja Kiksową idę na grzyby to ja mam zwykle 1/5 tego co
                                                    ona. Ale ona oszukuje bo idąc spokojnie duktem w miejscu gdzie wiadomo że nie ma
                                                    grzybów nagle skręca do lasu, pędzi 10 metrów i znajduje jakiegoś dorodnego
                                                    prawdziwka. Tak normalni ludzie sie nie zachowują :-((
                                                  • m-dyskretna Re: Niszczycielki naszych lasów.!!!!!!!!!! 11.07.07, 22:09
                                                    > Tu chyba lekcje niewiele dają- potrzebna jest nadprzyrodzona zdolność. Tym tylko
                                                    > tłumaczę fakt, że gdy z moja Kiksową idę na grzyby to ja mam zwykle 1/5 tego co
                                                    > ona. Ale ona oszukuje bo idąc spokojnie duktem w miejscu gdzie wiadomo że nie ma
                                                    > grzybów nagle skręca do lasu, pędzi 10 metrów i znajduje jakiegoś dorodnego
                                                    > prawdziwka. Tak normalni ludzie sie nie zachowują :-((

                                                    To Pani Kiksowa tez jest dalekowidzem. :)) Przez te przypadlosc na grzyby musze
                                                    chodzic sama bo inni po takim wypadzie wpadaja w depresje...
                                                  • kiks4 Re: Niszczycielki naszych lasów.!!!!!!!!!! 11.07.07, 23:34
                                                    m-dyskretna napisała:
                                                    >
                                                    > To Pani Kiksowa tez jest dalekowidzem. :)) Przez te przypadlosc na grzyby musze
                                                    > chodzic sama bo inni po takim wypadzie wpadaja w depresje...
                                                    ---
                                                    Zgadza się- ja już teraz to robię tylko za GPS'a bo Kiksowa nie opanowała
                                                    jeszcze sztuki wychodzenia z lasu. Ale jeśli wpadnie na to i kupi
                                                    elektronicznego GPS'a to moge okazać się zupełnie zbędnym :-(((
                                                  • lucyfercia Re: Niszczycielki naszych lasów.!!!!!!!!!! 12.07.07, 15:21
                                                    kiks4 napisał:
                                                    > ---
                                                    > Zgadza się- ja już teraz to robię tylko za GPS'a bo Kiksowa nie opanowała
                                                    > jeszcze sztuki wychodzenia z lasu. Ale jeśli wpadnie na to i kupi
                                                    > elektronicznego GPS'a to moge okazać się zupełnie zbędnym :-(((

                                                    Nie sądzę, żeby tak się stało, poza tym przydasz się pani Kiksowej w roli
                                                    noszącego za nią zapełniające się koszyki z grzybami :))) Wtedy ona będzie
                                                    mogła się skupić tylko i wyłącznie na zbieraniu darów lasu ;)))
                                                  • kiks4 Świeże wiśnie!!! 12.07.07, 20:11
                                                    Mamy sezon wiśni- a na forum cicho. Ja się po łokcie zapracowuję, nalewki
                                                    zalewam, konfitury próbuję, kompoty zakręcam- a Wy co?
                                                    Oj leniuszki, do roboty, bo za dwa tygodnie może być po wiśniach!!!
                                                    Zaopatruję się okolicznych sadach- bardziej świeżych owoców nigdzie sie nie
                                                    dostanie. A wiśnie potrafią bardzo szybko spleśnieć- więc polecam dla północnych
                                                    poznaniaków- przy szosie Murowana Goślina- Oborniki w kilku miejscowościach są
                                                    sady wiśniowe.
                                                  • dobrusia_to_ja Re: Świeże wiśnie!!! 12.07.07, 20:31
                                                    kiks4 napisał:

                                                    > Mamy sezon wiśni- a na forum cicho. Ja się po łokcie zapracowuję, nalewki
                                                    > zalewam, konfitury próbuję, kompoty zakręcam- a Wy co?
                                                    > Oj leniuszki, do roboty, bo za dwa tygodnie może być po wiśniach!!!

                                                    :)))

                                                    > Zaopatruję się okolicznych sadach- bardziej świeżych owoców nigdzie sie nie
                                                    > dostanie. A wiśnie potrafią bardzo szybko spleśnieć- więc polecam dla północnyc
                                                    > h
                                                    > poznaniaków- przy szosie Murowana Goślina- Oborniki w kilku miejscowościach są
                                                    > sady wiśniowe.

                                                    Taka informacja przyda się każdemu:))
                                                  • renepoznan Re: Świeże wiśnie!!! 12.07.07, 20:35
                                                    kiks4 napisał:

                                                    > Mamy sezon wiśni- a na forum cicho. Ja się po łokcie zapracowuję, nalewki
                                                    > zalewam, konfitury próbuję, kompoty zakręcam- a Wy co?

                                                    Ja tam mam lepszą metodę - bardziej sensowną. Zrywam z drzewa wisnie (a mam
                                                    taką wiśnię - chłopkę - niewiadomego pochodzenia - cudo!!!!!) Potem pod
                                                    drzewkiem z miseczki wcinam je na bieżąco. Nic sie nie marnuje i wszelkie
                                                    zapasy witamin i smaku sa w pełni wykorzystane. A Ty robisz, zaprawiasz itp. Po
                                                    co? Zbędny wysiłek. :):):)

                                                    Jak na inżynera jesteś mało praktyczny Kiksie. :):)
                                                  • kiks4 Re: Świeże wiśnie!!! 12.07.07, 23:11
                                                    renepoznan napisał:
                                                    Zrywam z drzewa wisnie (a mam
                                                    > taką wiśnię - chłopkę - niewiadomego pochodzenia - cudo!!!!!)
                                                    ----
                                                    To ci zazdroszczę- na naszych piaskach próbowałem przed laty posadzić kilka
                                                    wiśni, ale nie uchowały się. Zgadzam się z Tobą, że nic nie smakuje lepiej jak
                                                    świeże wiśnie- dlatego jeżdżę kilkanaście kilometrów do sadowników i zdarza się,
                                                    że albo sam zrywam, albo zrywają je tam dla mnie.
                                                    A co do grzybów- to rzeczywiście lubię sprawiać przyjemność mojej żonie i zjadam
                                                    każda ilość grzybów. No może uważam trochę na maślaki- bo te jak są, to jest ich
                                                    masa a zjedzenie zbyt dużej ilości powoduje określone skutki.
                                                  • renepoznan Re: Świeże wiśnie!!! 13.07.07, 15:42
                                                    kiks4 napisał:
                                                    > To ci zazdroszczę- na naszych piaskach próbowałem przed laty posadzić kilka
                                                    > wiśni, ale nie uchowały się.

                                                    Dziwne. Wiśnie raczej nie maja duzych wymagań.

                                                    uważam trochę na maślaki- bo te jak są, to jest ic
                                                    > h
                                                    > masa a zjedzenie zbyt dużej ilości powoduje określone skutki.

                                                    Jakie skutki?
                                                  • kiks4 Re: Świeże wiśnie!!! 13.07.07, 16:36
                                                    enepoznan napisał:

                                                    >Wiśnie raczej nie maja duzych wymagań.
                                                    Może i nie mają ale moim nikt tego nie powiedział. Zmarły na drobną plamistość
                                                    drzew pestkowych. Może dziś są odmiany bardziej odporne- ale wtedy nie
                                                    opryskiwałem, bo pod wiśniami były grządki warzywne i nie chciałem miec
                                                    rzodkiewki z jakimś świństwem typu para, para prim dichloro difenylo trijchloro
                                                    etan.
                                                    >
                                                    > uważam trochę na maślaki- zjedzenie zbyt dużej ilości powoduje określone skutki
                                                    > Jakie skutki?
                                                    --
                                                  • renepoznan Re: Świeże wiśnie!!! 14.07.07, 21:17
                                                    kiks4 napisał:
                                                    > Może i nie mają ale moim nikt tego nie powiedział. Zmarły na drobną plamistość
                                                    > drzew pestkowych.

                                                    Tylko, że z Twojego opisu wynika, że to nie gleba zadecydowała lecz zaraza.
                                                    Albo ją sam sobie sprowadziłeś kupując zakażone drzewka albo sasiedzi
                                                    plantatorzy (tylko czy sa blisko???) do tego się przyczynili.
                                                    Może spróbujesz jeszcze raż? Naprawdę warto.

                                                    > > Jakie skutki?
                                                    > --
                                                  • kiks4 Re: Świeże wiśnie!!! 14.07.07, 22:11
                                                    renepoznan napisał:

                                                    > MAŁŻONKA!!!!!!! CO TO ZNACZY ADEKWATNE?
                                                    ---
                                                    Proszę mnie nie przyciskać do muru- nie jadłem co prawda maslaków dzisiaj- ale
                                                    nic dobrego z tego przyciskania do muru może nie wyniknąć!
                                                    PS
                                                    sam zagubiłem się w logice tego zdania z podwójnym zaprzeczeniem- nie wiem czy
                                                    coś wyniknie czy nie. Rene- ty musiałeś się uczyć logiki- pomóż.
                                                    PS2
                                                    Jak widzisz staram się niezauważalnie zmienić temat rozmowy i chyba się udaje.
                                                  • renepoznan Re: Świeże wiśnie!!! 15.07.07, 09:05
                                                    kiks4 napisał:
                                                    musiałeś się uczyć logiki- pomóż.

                                                    Przecież to proste jak matematyka M-D.

                                                    A poza tym, Co oznacza w tym kontekcie - Adekwatne??????
                                                  • lucyferciu Re: Świeże wiśnie!!! 15.07.07, 12:05
                                                    renepoznan napisał:

                                                    > Ja tam mam lepszą metodę - bardziej sensowną. Zrywam z drzewa wisnie (a mam
                                                    > taką wiśnię - chłopkę - niewiadomego pochodzenia - cudo!!!!!) Potem pod
                                                    > drzewkiem z miseczki wcinam je na bieżąco. Nic sie nie marnuje i wszelkie
                                                    > zapasy witamin i smaku sa w pełni wykorzystane. A Ty robisz, zaprawiasz itp.

                                                    A ja sobie leżę pod palmą i kokosy same wpadają mi do paszczy:)))


                                                    > Po co? Zbędny wysiłek. :):):)

                                                    No właśnie po co?:))
                                                  • renepoznan Re: Świeże wiśnie!!! 15.07.07, 13:49
                                                    lucyferciu napisał:
                                                    > A ja sobie leżę pod palmą i kokosy same wpadają mi do paszczy:)))

                                                    Kokosy wpadają do paszczy???? Rany boskie. Hipopotam sie do nas odezwał. I to
                                                    po polsku.
                                                    Witamy Hipciu!!! :):)
                                                  • m-dyskretna Re: Świeże wiśnie!!! 18.07.07, 21:54
                                                    >
                                                    > A ja sobie leżę pod palmą i kokosy same wpadają mi do paszczy:)))

                                                    A nie wybily Tobie przy okazji zabkow? :)
                                                  • lucyfercia Re: Świeże wiśnie!!! 15.07.07, 11:48
                                                    kiks4 napisał:

                                                    > Mamy sezon wiśni- a na forum cicho. Ja się po łokcie zapracowuję, nalewki
                                                    > zalewam, konfitury próbuję, kompoty zakręcam- a Wy co?
                                                    > Oj leniuszki, do roboty, bo za dwa tygodnie może być po wiśniach!!!

                                                    A ja upiekłam wyborny placek biszkoptowy z wiśniami. Mniam, mniam, palce lizać:)
                                                  • renepoznan Re: Świeże wiśnie!!! 15.07.07, 13:59
                                                    lucyfercia napisała:
                                                    > A ja upiekłam wyborny placek biszkoptowy z wiśniami. Mniam, mniam, palce
                                                    lizać:

                                                    Chwalipięta. Ja tam nie wierzę. Lucyferciu zachowuje zagadkowe milczenie.
                                                  • kiks4 Re: Świeże wiśnie!!! 15.07.07, 20:13
                                                    lucyfercia napisała:
                                                    > A ja upiekłam wyborny placek biszkoptowy z wiśniami. Mniam, mniam, palce
                                                    lizać:
                                                    ----
                                                    A dasy pryepis___
                                                    Ynowu mi sie klawiatura pryeacyza y QWERTY na QWERTZ.
                                                    Cyz ktos wie dlacyego_
                                                  • kiks4 Re: Świeże wiśnie!!! 15.07.07, 20:20
                                                    Próba klawiatury po resecie: raz, dwa trzy!!!
                                                    Działa
                                                    Ray dwa tryz + nie dyiaa
                                                    Raz dwa trzy działa!
                                                    Znalazłem ikonę do przełączania klawiatury między klawiaturą programisty (
                                                    QWERTZ) a nasza QWERTY- jestem bardzo dumny z siebie! W razie potrzeby mogę
                                                    udzielać pomocy!!!
                                                  • renepoznan I jak studia informatyczne? 18.07.07, 21:11
                                                    kiks4 napisał:

                                                    > Próba klawiatury po resecie: raz, dwa trzy!!!
                                                    > Działa
                                                    > Ray dwa tryz + nie dyiaa

                                                    I jaki rezultat studiów? Klawiatura opanowana? Wiesz juz jaka ikonke kliknąć i
                                                    na jaki jezyk przełączyć?
                                                  • renepoznan Re: Niszczycielki naszych lasów.!!!!!!!!!! 12.07.07, 20:37
                                                    lucyfercia napisała:
                                                    przydasz się pani Kiksowej w roli
                                                    > noszącego za nią zapełniające się koszyki z grzybami :)))

                                                    Przede wszystkim Kiks przyda sie P. Kiksowej jako konsument tych grzybków.
                                                    Ostatecznie po co ona je zbiera i przerabia? Po to by przez żoładek dotrzeć do
                                                    serca kiksa. :):)
                                                  • lucyfercia Re: Niszczycielki naszych lasów.!!!!!!!!!! 15.07.07, 11:45
                                                    renepoznan napisał:
                                                    > Przede wszystkim Kiks przyda sie P. Kiksowej jako konsument tych grzybków.
                                                    Ostatecznie po co ona je zbiera i przerabia? Po to by przez żoładek dotrzeć do
                                                    serca kiksa. :):)

                                                    Przecież to oczywiste, metoda stara jak świat, sprawdzona i jakże skuteczna.
                                                    Przez żołądek do serca mężczyzny :)))
                                                  • dobrusia_to_ja Re: Niszczycielki naszych lasów.!!!!!!!!!! 15.07.07, 12:16
                                                    lucyfercia napisała:

                                                    > Przecież to oczywiste, metoda stara jak świat, sprawdzona i jakże skuteczna.
                                                    > Przez żołądek do serca mężczyzny :)))

                                                    U Ciebie też to się sprawdza??:))
                                                  • renepoznan Re: Niszczycielki naszych lasów.!!!!!!!!!! 15.07.07, 13:54
                                                    dobrusia_to_ja napisała:
                                                    > U Ciebie też to się sprawdza??:))

                                                    Jak piękne bywają złudzenia !!!!!! :):):):):):):)
                                                  • renepoznan Re: Niszczycielki naszych lasów.!!!!!!!!!! 15.07.07, 13:52
                                                    lucyfercia napisała:
                                                    > Przecież to oczywiste, metoda stara jak świat, sprawdzona i jakże skuteczna.
                                                    > Przez żołądek do serca mężczyzny :)))

                                                    I to jest właśnie to kobiece złudzenie, które zawsze odesle kobiety tam gdzie
                                                    ich miejsce. Do jednego z trzech "K". Kuchni.
                                                    A cały feminizm diabli biorą. :) Ci prawdziwi!!!!!
                                                  • yahoo_poznan Niewidzialna ręka :) 24.07.07, 18:32
                                                    Pomaga Wam dobić do 2500! :)
                                                  • renepoznan Re: Niewidzialna ręka :) 24.07.07, 22:37
                                                    Pomóż w wątku o "niemoznosci kontynuowania naszego wątku" załozonym przez
                                                    Dobrusię. Forumowi satanisci chcą tam dotrzeć do 6666 postów. Juz jedne 2500
                                                    mamy. Ten watek musi dotrzeć do 2500 i pozostale potem jeszcze 1666. Ambitne
                                                    plany. Duch w nas jest ale ciało jak widac słabe. :(

                                                    W tym wątku (ze WSI) kiks i inni poprawiewmy sobie samopoczucie zgnebione
                                                    sytuacją polityczną i nie tylko. :)
                                                  • yahoo_poznan Re: Niewidzialna ręka :) 26.07.07, 17:34
                                                    renepoznan napisał:

                                                    > Pomóż w wątku o "niemoznosci kontynuowania naszego wątku" załozonym przez
                                                    > Dobrusię. Forumowi satanisci chcą tam dotrzeć do 6666 postów. Juz jedne 2500
                                                    > mamy. Ten watek musi dotrzeć do 2500 i pozostale potem jeszcze 1666. Ambitne
                                                    > plany. Duch w nas jest ale ciało jak widac słabe. :(

                                                    Uczyniłem to. Sposób jaki wybrałem nie przynosi mi chluby, ale cel uświęca
                                                    środki... podobno ;)
                                                  • renepoznan Re: nowinki zw WSI 09.07.07, 20:28
                                                    kiks4 napisał:
                                                    Sam napisałeś:
                                                    " Zbierając grzyby zmniejszamy jedynie szanse na ich
                                                    > rozprzestrzenianie się ale nie zakłócamy niczego w naturze."

                                                    I chyba wszystko jasne. Porównaj lasy mazurskie gdzie tych grzybów jest jeszcze
                                                    duzo i Wielkopolskie gdzie są wytrzepane prz4ez takie jak te nasze dwie kobiety.
                                                  • m-dyskretna Re: nowinki zw WSI 09.07.07, 19:27
                                                    > STWORZYC CZARNA LISTĘ NISZCZYCIELI LASÓW WIELKOPOLSKI:
                                                    > pierwsze wpisy to:
                                                    > 1. M-Dyskretna.
                                                    > 2. Lucyfercia.
                                                    > 3. ....
                                                    >

                                                    A dlaczego wpisales tylko kobiety? To nie my zaczelysmy pisac o kurkach, ale
                                                    oczywiscie tylko nas zauwazyles... :(
                                                  • kiks4 Re: nowinki zw WSI 09.07.07, 19:34
                                                    m-dyskretna napisała:
                                                    Nie do konca sie z Toba zgodze. Jak widze pobojowisko, jakie zostawiaja po sobie
                                                    niektorzy grzybiarze, to az mnie trzesie.
                                                    ---
                                                    I tu się z Tobą zgadzam! My bierzemy do lasu oprócz koszyczka także torbę
                                                    foliową. I zawsze jest pełna- a to puszek, a to butelek a to innego świństwa,
                                                    pozostawionego przez dobrych ludzi. Niekoniecznie grzybiarzy. Niezłymi
                                                    szkodnikami są także pracownicy leśni- zawsze w miejscu ich pracy są butelki po
                                                    oleju silnikowym czy po piwie.
                                                  • renepoznan Re: nowinki zw WSI 09.07.07, 20:30
                                                    m-dyskretna napisała:
                                                    > A dlaczego wpisales tylko kobiety? To nie my zaczelysmy pisac o kurkach, ale
                                                    > oczywiscie tylko nas zauwazyles... :(


                                                    A kto powiedział, że kumoterstwo nie obowiązuje?
                                                  • m-dyskretna Mamy 1900! 06.07.07, 21:10
                                                    Oczywiscie szczere gratulacje dla Rene :)
                                                  • renepoznan Re: Mamy 1900! 06.07.07, 22:31
                                                    ????????? Myslałem, że policzenie do 1251 nie przekracza mozliwosci absolwenta
                                                    matematyki?
                                                  • lucyferciu Re: zdążycie wrócić ze WSI zanim>bamberki< 04.07.07, 20:00
                                                    Gość portalu: uczeńIP.icpnet.pl napisał(a):

                                                    > serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34309,4285533.html
                                                    > w tym mieście skretynieli z kretesem!!!

                                                    Ooooooooooooooooo qu................wa!!!!!!!:(((( "Kopara" mi opadła jak
                                                    zobaczyłem to coś. Proszę o sole trzeźwiące, bo zaraz zemdleję;) Rzeczywiście
                                                    trzeba być chyba na głodzie C2H5OH żeby coś takiego wymyśleć
                                                  • kiks4 Re: zdążycie wrócić ze WSI zanim>bamberki< 04.07.07, 23:20
                                                    lucyferciu napisał:

                                                    Rzeczywiście> trzeba być chyba na głodzie C2H5OH żeby coś takiego wymyśleć
                                                    ----
                                                    No bez przesady. Jeszcze na szczęście nikt nie wpadł na to by zgodnie z
                                                    dzisiejszymi modami narysować Bamberkę z piłkami w miejscu biustu.
                                                    Proszę o skasowanie tego posta bo rzeczywiście może ktoś ten pomysł podchwycić...
                                                  • lucyferciu Re: zdążycie wrócić ze WSI zanim>bamberki< 04.07.07, 23:33
                                                    kiks4 napisał:

                                                    > lucyferciu napisał:
                                                    >
                                                    > Rzeczywiście> trzeba być chyba na głodzie C2H5OH żeby coś takiego wymyśleć
                                                    > ----
                                                    > No bez przesady.

                                                    Chyba masz rację;) Przesadziłem:) Autorzy projektów nie są na głodzie C2H5OH -
                                                    im dokucza zdecydowanie coś gorszego. Zioła jakie czy co?:))
                                                    A te "balony", które się zdziebko przesunęły na boki to podtrzymuje panienka,
                                                    która dopiero co wyszła z pakerni:))
    • Gość: nieznany Re: raport z WSI IP: *.ip.netia.com.pl 13.12.07, 13:31
      forum.suchylas.net/viewtopic.php?p=2897&sid=9c229129ee6b030c2e74e0ad4cf52bb9#2897
    • Gość: maca Re: raport z WSI-tylu agentów tu pisze ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.12.07, 13:19
      iskry.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=734&ac=0&Itemid=55
      • kiks4 Re: raport z WSI-tylu agentów tu pisze ? 21.12.07, 14:37
        Gość portalu: maca napisał(a):
        Re: raport z WSI-tylu agentów tu pisze ?
        ---
        za ten nieszczęsny tytuł wątek już swoje przeszedł. Został bestialsko wyrzucony
        na forum "Kto nami rządzi". Widać ktoś uznał, że rządzi WSI.
        A jak widzisz w tym wątku pojawiają się co najwyżej raporty ze wsi- tyle że
        forumowym obyczajem dyskutanci szybko odpływają w stronę innych tematów. Jak
        choćby teraz zeszło nam z bobrów na ... Maryni.
        Co ja sie natrudzę, żeby sprowadzać dyskusję na właściwe tory- a to o gilach a
        to o dzięciołach piszę. I nic... Jakbyś perły sypał.
    • kiks4 Re: raport z WSI 12.02.08, 11:53
      W ramach ćwiczeń możecie od dziś zwracać się do mnie per: Ibn Al Kiks. Dodanie
      tytułu: Wasza Wysokość Szejk... będzie mile widziane.
      W trakcie porannego spaceru odkryłem niedaleko domu masę kabli, geofonów i
      takich innych. którymi poszukiwacze skarbów badają Ziemie w naszej okolicy w
      poszukiwaniu ropy i gazu.
      Jestem przekonany że znajdą i na środku ogródka będę mógł ustawić pompę. Ropa to
      dla mnie rzecz normalna- pamiętacie może że dorastałem jako dziecię na
      Podkarpaciu, gdzie widok pompy kiwającej się w czyimś ogródku nie był niczym
      nadzwyczajnym.
      Ja wiem, że ropa trochę śmierdzi ale pieniądze z ropy już nie.
      Tylko nie jestem zdecydowany, czy zyski lokować na giełdzie czy raczej kupować
      złoto i nieruchomości?
      • renepoznan Re: raport z WSI 12.02.08, 18:13
        kiks4 napisał:

        > W ramach ćwiczeń możecie od dziś zwracać się do mnie per: Ibn Al
        Kiks.
        Chyba nie doceniasz pazerności naszego socjalnego państwa. Lepiej
        sie zastanów ile dopłacisz z emerytury.:)
        • kiks4 Re: raport z WSI 12.02.08, 19:44
          renepoznan napisał:
          > Chyba nie doceniasz pazerności naszego socjalnego państwa. Lepiej
          > sie zastanów ile dopłacisz z emerytury.:)
          ---
          jeśli już - to "dopłacimy..."
          Te badania idą szerokim frontem przez nasze tereny, na pewno obejmują także Twój
          ogród na skarpie. Kto wie, może u mnie będzie ropa a u Ciebie gaz- szanowny
          Szejku Ben Rene
          Zwłaszcza, że gdzieś koło twojego ogródka przechodzi rura jamalska, nie trzeba
          głęboko wiercić
          • kiks4 Fotozagadka- konkurs z nagrodami 13.02.08, 14:32
            Kawę stawiam temu, kto odgadnie co przedstawia poniższe zdjęcie.

            src="fotoforum.gazeta.pl/photo/0/ba/wa/zpds/gKv73B3cMkUk0INOrB.jpg"
            alt="hałasnica luty 08" title="hałasnica luty 08" /></a>

            Niestety muszę odwołać moją deklarację, bo po wstawieniu linka zauważyłem, że w
            treści linka jest podpowiedź.
            Hałaśnica- tak roboczo choć zapewne niefachowo nazwałem to urządzenie napotkane
            dziś a naszym lesie.
            Zespół trzech tych potworów niczym jakaś wielka gąsienica przesuwał się powoli
            przez las, co chwila stając i robiąc potworny hałas a dokładniej uderzając w
            ziemię betonową płytą widoczną pośrodku pojazdu pomiędzy kołami przednimi i
            tylnymi. Drgania wytwarzane przez te z piekła rodem potwory rejestrują potem
            mikrofony wbite w ziemię równą linią na przestrzeni wielu kilometrów.
            I wszystko to po to, że odkryć, że pod działką Renego znajduje sie gaz.

            src="fotoforum.gazeta.pl/photo/0/ba/wa/zpds/suG1cJeOhLRZv5abvB.jpg"
            alt="hałasnice 3" title="hałasnice 3" /></a>
            • renepoznan Re: Fotozagadka- konkurs z nagrodami 13.02.08, 15:20
              kiks4 napisał:
              > I wszystko to po to, że odkryć, że pod działką Renego znajduje sie
              gaz.

              Nie wiem czy ten proponowany przez Ciebie (w zawoalowany sposób)
              nawiert Jamału nie jest bardziej opłacalny:)
              • kiks4 Ankietka 14.02.08, 10:34
                Na naszym wiejskim forum internetowym zadałem pytanie: czy chciałbyś, żeby w
                naszej okolicy odkryto złoża ropy lub gazu.
                Nasza okolica jest biedna, ludzie niewykształceni, trudno o pracę. Na razie
                przyszły dwie odpowiedzi- obie na nie.
                • renepoznan Re: Ankietka 14.02.08, 21:51
                  Znając ludzi - jakoś mnie to nie dziwi. Ostatecznie z zasiłku na
                  winko wyatarczy. Po co sie męczyć.
                  • kiks4 Chyba nie 14.02.08, 22:09
                    renepoznan napisał:

                    > Znając ludzi - jakoś mnie to nie dziwi. Ostatecznie z zasiłku na
                    > winko wyatarczy. Po co sie męczyć.
                    ---
                    pewnie przyczyna jest inna. Smakosze jabola nie surfują po internecie i to nie
                    były ich głosy. myślę, że mieszkańcy wysoko cenią walory środowiska, lasy,
                    jeziora itp. a rozwój przemysłu w tej okolicy zniszczyłaby wszystko to, co tak
                    cenią.
                    • m-dyskretna Re: Chyba nie 15.02.08, 14:28
                      > pewnie przyczyna jest inna. Smakosze jabola nie surfują po internecie > i to
                      nie były ich głosy. myślę, że mieszkańcy wysoko cenią walory
                      > środowiska, lasy, jeziora itp. a rozwój przemysłu w tej okolicy
                      > zniszczyłaby wszystko to, co tak cenią.

                      Ale z Ciebie idealista!!! Przyczyna negatywnych opinii pewnie była bardziej
                      prozaiczna - kopalnia/ odwiert (czy coś równie pięknego) mogłaby się znaleźć pod
                      moim oknem a nie mojego sąsiada.
                      Podobnie jest z przystankami autobusowymi - wszyscy chcą, żeby był blisko ale
                      nie pod moim domem :))
            • m-dyskretna Re: Fotozagadka- konkurs z nagrodami 15.02.08, 14:30
              > Hałaśnica- tak roboczo choć zapewne niefachowo nazwałem to urządzenie >
              napotkane dziś a naszym lesie.

              A ta hałaśnica hałasuje tuż po 6 rano przez jakąś godzinkę, a potem panownie
              dokonują odczytów pomiarów do 16?
              • kiks4 Hałasnice 15.02.08, 19:10
                m-dyskretna napisała:
                > A ta hałaśnica hałasuje tuż po 6 rano przez jakąś godzinkę,
                ---
                Nie, zaczynają dopiero po 7-mej. Ale już koło nas skończyli i chwała Bogu.
                Bardziej niż hałasu obawiałem się, czy od drgań nie rozsypie się nasza chata na
                kurzej stopce. Na szczęście skończyli robotę jakieś 600 metrów od nas i domek
                sie ostał. Nadal nie wiem, co z wielką ropą. Nie mogę się doczekać tytułu: Szejk
                Ibn Al Kiks
                • m-dyskretna Re: Hałasnice 15.02.08, 19:38
                  > Nie, zaczynają dopiero po 7-mej. Ale już koło nas skończyli i chwała > Bogu.
                  Bardziej niż hałasu obawiałem się, czy od drgań nie rozsypie
                  > się nasza chata na kurzej stopce. Na szczęście skończyli robotę
                  > jakieś 600 metrów od nas i domek sie ostał.

                  Jak ten hałas zniosły koty? I co z bobrami - pewnie im było trudno skoncentrować
                  się na podgryzaniu okolicznych drzewek :(
                  • renepoznan Re: Hałasnice 15.02.08, 20:13
                    m-dyskretna napisała:
                    I co z bobrami - pewnie im było trudno skoncentrowa
                    > ć
                    > się na podgryzaniu okolicznych drzewek :(

                    Pewno przeniosły sie do takiej jednej przyjaznej szopki z zapasem
                    zmacznej dębiny. :)
                    • m-dyskretna Re: Hałasnice 15.02.08, 20:19
                      > Pewno przeniosły sie do takiej jednej przyjaznej szopki z zapasem
                      > zmacznej dębiny. :)

                      Kiksowa dębina bardzo apetycznie. Mam nadzieję, że zyski z ropy zrekompensują
                      Kiksowi bobrową wyżerkę :)
                      • renepoznan Re: Hałasnice 15.02.08, 20:32
                        m-dyskretna napisała:
                        > Kiksowa dębina bardzo apetycznie. Mam nadzieję, że zyski z ropy
                        zrekompensują
                        > Kiksowi bobrową wyżerkę :)

                        Ale sąsiedzi oprotestują kiksową wieżę wiertniczą i nic nie zarobi.
                        :(
                        I za co Wam tę kawę postawi? Ropy nie ma, gazu nie ma. Ups. Gaz
                        jest. Wystarczy łopata i wiertarka i gazu z Jamału skolko ugodno.
                        :)
                        • m-dyskretna Re: Hałasnice 15.02.08, 21:05
                          > Ale sąsiedzi oprotestują kiksową wieżę wiertniczą i nic nie zarobi.

                          No chyba, że będzie miał dobrego prawnika, który zadba o jego interesy. :)

                          > I za co Wam tę kawę postawi?

                          Sprzeda metr dębiny...
                          • renepoznan Re: Hałasnice 15.02.08, 21:29
                            m-dyskretna napisała:
                            > Sprzeda metr dębiny...

                            Chcesz zabrać bobrom śniadanko? Bez serca jesteś.
                            • m-dyskretna Re: Hałasnice 15.02.08, 22:09
                              > Chcesz zabrać bobrom śniadanko? Bez serca jesteś.

                              Hmmmm. Już wiem. Kiks sprzeda metr dębiny, kupi metr sośniny i za reszte postawi
                              nam kawę. Jak mówi słynne przysłowie - i bóbr syty, i M-D napojona kawą :)
                              • renepoznan Re: Hałasnice 15.02.08, 22:55
                                m-dyskretna napisała:
                                > Hmmmm. Już wiem. Kiks sprzeda metr dębiny, kupi metr sośniny i za
                                reszte postaw
                                > i
                                > nam kawę. Jak mówi słynne przysłowie - i bóbr syty, i M-D napojona
                                kawą :)

                                Egoistka. Chcesz bobrom zęby zakleić żywicą? Byle byś kawę dostała.
                                Wstyd.
                                • m-dyskretna Re: Hałasnice 16.02.08, 12:12
                                  > Egoistka. Chcesz bobrom zęby zakleić żywicą? Byle byś kawę dostała.
                                  > Wstyd.

                                  Jeżeli obok sośniny położysz miseczki z alkoholem, to bobry będą mogły umyć (a
                                  właściwie rozkleić) ząbki po posiłku :)
                                  • lucyfercia Re: Hałasnice 16.02.08, 12:30
                                    m-dyskretna napisała:

                                    > > Egoistka. Chcesz bobrom zęby zakleić żywicą? Byle byś kawę
                                    dostała. Wstyd.
                                    >
                                    > Jeżeli obok sośniny położysz miseczki z alkoholem, to bobry będą
                                    mogły umyć (a właściwie rozkleić) ząbki po posiłku :)

                                    Ta miseczka może być zbyt dużą pokusą dla okolicznej ludności :)
                                    • m-dyskretna Re: Hałasnice 16.02.08, 12:39
                                      > Ta miseczka może być zbyt dużą pokusą dla okolicznej ludności :)

                                      Ale to nie musi być kiksowa wiśnióweczka, może być czysty spirytus.
                                      Myślisz, że sąsiedzi Kiksa są aż takimi koneserami szlachetnych trunków
                                      :))
                                  • renepoznan Re: Hałasnice 16.02.08, 13:01
                                    m-dyskretna napisała:
                                    > Jeżeli obok sośniny położysz miseczki z alkoholem,

                                    Też wiem, że w rejony kiksa lucyfery się wybierają.
                                    Myslisz, że bedą piły z miseczek i próbujesz im napitek załatwić?
                                    Choc ich azjatyckie doswiadczenia chyba na to pozwalają.:)
                                    • m-dyskretna Re: Hałasnice 16.02.08, 13:51
                                      > Też wiem, że w rejony kiksa lucyfery się wybierają.
                                      > Myslisz, że bedą piły z miseczek i próbujesz im napitek załatwić?

                                      To juz wiem po co im te kijki są potrzebne do chodzenia :))
                                      • renepoznan Re: Hałasnice 16.02.08, 14:30
                                        m-dyskretna napisała:
                                        > To juz wiem po co im te kijki są potrzebne do chodzenia :))

                                        Masz rację. Ja naiwnie zakładałem, że te kijki to dla szpanu. Ale
                                        pewno dobrze się domyślasz, że to dla zachowania równowagi "po
                                        spożyciu". :):)
                                        • kiks4 kolory lutego 17.02.08, 16:12
                                          Żeby odwieść Wasze plugawe myśli od Lycyferciów prezentuje zrobione dzis na
                                          spacerze zdjęcie kolorów lutego:

                                          src="fotoforum.gazeta.pl/photo/0/ba/wa/zpds/ymDRi38cRJUHHF7SZB.jpg"
                                          alt="porosty" title="porosty" /></a>
                                          Zachwyciła mnie harmonia kolorów- brąz suchych liści dębu i trudny do nazwania
                                          (dla mnie trudny- koleżanki zapewne określą go bez trudu) kolor porostów,
                                          pożerających martwa gałązkę dębu.
                                          Kilka dni temu ( ale nie miałem wówczas aparatu) podziwialiśmy widziane po raz
                                          pierwszy w życiu chyba produkt jakiegoś grzyba. Także na martwych gałązkach
                                          dębiny wyły jakby grudy kilkucentymetrowej wielkości żelu, galarety w kolorze
                                          pomarańczowym.
                                          Najpierw sądziłem że to jakiś artefakt, coś wytworzonego przez człowieka, ale
                                          gdy znajdowaliśmy to w wielu miejscach, także z dala od drogi to przekonałem
                                          się, że to coś wytworzonego w naturze. Ale co?
                                          Inną ciekawostką znalezioną w lesie przez moja Basię, która z braku grzybów musi
                                          stale czegoś szukać- to dziecięcy balonik z przyczepioną karteczka i informacją,
                                          że został wypuszczony w Horsham z okazji chyba rozpoczęcia przedszkola (
                                          Headstart Day Nursery ).
                                          Sprawdziłem- to miejscowość na południowym wybrzeżu Anglii. Ładny kawałek leciał.
                                          • m-dyskretna Re: kolory lutego 17.02.08, 17:27
                                            > Żeby odwieść Wasze plugawe myśli od Lycyferciów prezentuje zrobione
                                            > dzis na spacerze zdjęcie kolorów lutego...

                                            Dziękuję! Teraz już wiem jak wyglądają rogi Lucyferciów w lutym :))

                                            > Sprawdziłem- to miejscowość na południowym wybrzeżu Anglii. Ładny
                                            > kawałek leciał.

                                            Skąd ta pewność, że doleciał. Może przywędrował do nas wraz ze śmieciami :(
                                            • kiks4 Re: kolory lutego 17.02.08, 17:42
                                              m-dyskretna napisała:

                                              > Dziękuję! Teraz już wiem jak wyglądają rogi Lucyferciów w lutym :))
                                              ---
                                              No masz ci! Co ja mam zrobić, żebyś przestała natrząsać się z naszej diabelskiej
                                              pary.
                                              Ja mam dług wdzięczności wobec Lucyfercia, parę dni temu wziął na siebie na tym
                                              forum jakiś agresywny post, który był wycelowany we mnie. Własna piersią mnie
                                              bronił więc i ja bronię dziś jego czci.
                                              • renepoznan Re: kolory lutego 17.02.08, 18:10
                                                kiks4 napisał:
                                                > No masz ci! Co ja mam zrobić, żebyś przestała natrząsać się z
                                                naszej diabelskie
                                                > j
                                                > pary.
                                                > Ja mam dług wdzięczności wobec Lucyfercia,

                                                Czyli układ i łapówkarstwo. Teraz juz rozumiem dlaczego tak nie
                                                lubisz PISu i CBA.
                                                :):):)
                                          • renepoznan Re: kolory lutego 17.02.08, 18:06
                                            kiks4 napisał:
                                            > Inną ciekawostką znalezioną w lesie przez moja Basię, która z
                                            braku grzybów mus
                                            > i
                                            > stale czegoś szukać- to dziecięcy balonik z przyczepioną karteczka
                                            i informacją
                                            > ,
                                            > że został wypuszczony w Horsham z okazji chyba rozpoczęcia
                                            przedszkola (
                                            > Headstart Day Nursery ).

                                            To wypadało by teraz odesłać tę karteczkę do tego przedszkola z
                                            informacją o tym gdzie została znaleziona. Dołącz jakąć ładną kartkę
                                            lub zdjecie lasu.
                                            :):)
                                            • kiks4 Re: kolory lutego 17.02.08, 18:10
                                              renepoznan napisał:
                                              To wypadało by teraz odesłać tę karteczkę do tego przedszkola z
                                              > informacją o tym gdzie została znaleziona. Dołącz jakąć ładną kartkę
                                              > lub zdjecie lasu.
                                              ---
                                              Niestety na kartce nie było adresu tylko numer telefonu. Po tamtej stronie na
                                              razie nikt sie nie odzywa więc wysłałem SMS-a z wiadomością o miejscu znalezienia.
                                              Nie wiem tylko, czy brytyjskie telefony są tak samo nowoczesne jak polskie i czy
                                              sa w stanie przyjąć SMS-a na aparat stacjonarny???
                                              • m-dyskretna Re: kolory lutego 17.02.08, 19:23
                                                > Niestety na kartce nie było adresu tylko numer telefonu.

                                                Mozesz podać ten numer? Może uda mi się znaleźć adresata.
                                            • m-dyskretna Re: kolory lutego 17.02.08, 19:15
                                              > To wypadało by teraz odesłać tę karteczkę do tego przedszkola z
                                              > informacją o tym gdzie została znaleziona. Dołącz jakąć ładną kartkę
                                              > lub zdjecie lasu.
                                              > :):)

                                              Bardzo dobry pomysł i miła pamiątka.
                                              Hmmm ... może zdjęcie Lucyferciów z kijkami na tle hałaśnicy podgryzanej przez
                                              bobry?
                                        • m-dyskretna Re: Hałasnice 17.02.08, 17:29
                                          > Masz rację. Ja naiwnie zakładałem, że te kijki to dla szpanu. Ale
                                          > pewno dobrze się domyślasz, że to dla zachowania równowagi "po
                                          > spożyciu". :):)

                                          A Lucyferciówna musi ich po leśnej libacji przywieźć do domu. Biedne dziecko... :))
                                          • renepoznan Re: Hałasnice 17.02.08, 18:08
                                            m-dyskretna napisała:
                                            > A Lucyferciówna musi ich po leśnej libacji przywieźć do domu.
                                            Biedne dziecko...
                                            > :))


                                            Popatrz co za lucyfery. Dziecku się napić nie dadzą tylko sami
                                            ciągną. Skandal. Rzecznik praw dziecka powinien się tym zająć.
                                            • m-dyskretna Re: Hałasnice 17.02.08, 19:16
                                              > Popatrz co za lucyfery. Dziecku się napić nie dadzą tylko sami
                                              > ciągną. Skandal. Rzecznik praw dziecka powinien się tym zająć.

                                              Nie wiem czy siły piekielne takowego posiadają :(
                                              • m-dyskretna Kiksie - to ten telefon? 17.02.08, 19:25
                                                Headstart Day Nursery
                                                82 Hurst Rd, Horsham, RH12 2EJ
                                                Tel: 01403 210560
                                                • kiks4 Re: Kiksie - to ten telefon? 17.02.08, 19:37
                                                  m-dyskretna napisała:

                                                  > Headstart Day Nursery
                                                  > 82 Hurst Rd, Horsham, RH12 2EJ
                                                  > Tel: 01403 210560
                                                  ---
                                                  Pomocy, szczęka mi opadła ze zdziwienia i nie mogę jej zamknąć.
                                                  M-D, czy jest coś czego nie wiesz?
                                                  A może chodziłaś do tego przedszkola?
                                                  Telefon oczywiście się zgadza więc reszta zapewne tez.
                                                  Nic mnie usprawiedliwi teraz przed Rene jeśli nie prześlę na ten adres balonika
                                                  z jakąś widokówką z Poznania.
                                                  • m-dyskretna Re: Kiksie - to ten telefon? 17.02.08, 20:13
                                                    > Pomocy, szczęka mi opadła ze zdziwienia i nie mogę jej zamknąć.

                                                    Nie przesadzaj.

                                                    > M-D, czy jest coś czego nie wiesz?

                                                    Nie wiem :)) Mam dosyć dobrze opanowaną umiejętność wyciskania przydatnych
                                                    informacji z internetu. Co prawda mam przez to minus u naszego kolegi, bo
                                                    popsułam mu przyjemność przerzucania albumów o sztuce :(((


                                                    > Nic mnie usprawiedliwi teraz przed Rene jeśli nie prześlę na ten
                                                    > adres balonika z jakąś widokówką z Poznania.

                                                    To koniecznie pozdrów dzieciaki od Rene :)
                                                  • kiks4 Re: Kiksie - to ten telefon? 17.02.08, 21:19
                                                    m-dyskretna napisała:
                                                    > To koniecznie pozdrów dzieciaki od Rene :)
                                                    ---
                                                    Zrobię to na pewno choć z mieszanymi uczuciami. To przecież Rene rozpoczął aferę
                                                    z poszukiwaniem adresu. Ja ograniczyłem sie do wysłania SMS-a bo teraz są chyba
                                                    za grosz od sztuki.
                                                    A przez Renego będę musiał wydać kupę kasy na znaczek na list i na widokówkę!
                                                    Krewni w Szkocji mi nie wybaczą.
                                                  • m-dyskretna Re: Kiksie - to ten telefon? 17.02.08, 21:53
                                                    > Zrobię to na pewno choć z mieszanymi uczuciami. To przecież Rene
                                                    > rozpoczął aferę z poszukiwaniem adresu. Ja ograniczyłem sie do
                                                    > wysłania SMS-a bo teraz są chyba za grosz od sztuki.

                                                    W Orange za SMS-a za granicę płacę 61 gr. Z pewnością jest taniej niż wysłanie
                                                    pocztówki, ale taka wiadomość jest bardziej ulotna. Należę do mniejszości
                                                    wysyłającej kartki świąteczne.

                                                    > A przez Renego będę musiał wydać kupę kasy na znaczek na list i na >
                                                    widokówkę! Krewni w Szkocji mi nie wybaczą.

                                                    Może będziesz mógł odliczyć to od podatku. No i w razie czego mogę się dorzucić.
                                                  • renepoznan Re: Kiksie - to ten telefon? 17.02.08, 22:06
                                                    m-dyskretna napisała:
                                                    No i w razie czego mogę się dorzucić

                                                    Też wspomogę. Tylko byś musiał podać namiary na swoją szopkę z
                                                    dębiną lub okolice. :)
                                                  • m-dyskretna Re: Kiksie - to ten telefon? 17.02.08, 22:26
                                                    > Też wspomogę. Tylko byś musiał podać namiary na swoją szopkę z
                                                    > dębiną lub okolice. :)

                                                    Możesz przesłać balonikiem :))
                                                  • kiks4 Re: Kiksie - to ten telefon? 17.02.08, 23:10
                                                    m-dyskretna napisała:
                                                    > Możesz przesłać balonikiem :))
                                                    ---
                                                    Trzymam za słowo. Właśnie wysłałem dwa baloniki z namiarami na naszą leśną
                                                    sadybę. Jeden do Renego drugi do M-D. Zacznijcie się rozglądać.
                                                  • renepoznan Re: Kiksie - to ten telefon? 17.02.08, 23:25
                                                    kiks4 napisał:
                                                    > Trzymam za słowo. Właśnie wysłałem dwa baloniki z namiarami na
                                                    naszą leśną
                                                    > sadybę. Jeden do Renego drugi do M-D. Zacznijcie się rozglądać

                                                    Jak nie znajdę balonika to moze swoją dolę zostawię w Rejowcu na
                                                    chórze???? Moze byc?
                                                    Tylko, że to dopiero na wiosnę. :(
                                                  • kiks4 Nowe wiadomości z frontu poszukiwań naftowych 18.02.08, 16:01
                                                    renepoznan napisał:>
                                                    Tylko, że to dopiero na wiosnę. :(
                                                    ---
                                                    Rene! Ty nie czekaj do wiosny. Ty przyjeżdżaj jak najszybciej. Tu się dzieją
                                                    rzeczy wielkie.
                                                    Ja rano znalazłem w lesie kolejną ekipę z wiertnicą jak robili dziurę w ziemi.
                                                    Teraz nie byłem więc nie wiem, czy się do czegoś nie dowiercili.
                                                    Pójdę jutro z rana i Ci zamelduję. Kto wie czy u Ciebie na ogródku jakaś inna
                                                    ekipa także nie wierci?
                                                    Ci koło nas mówili, że maja wiercić na 40 metrów w głąb ziemi i umieścić tam
                                                    jakąś sondę. Więcej nie chcieli powiedzieć. Pewnie tajemnica.
                                                    Szkoda, że to nie jest ekipa z polskiego Sejmu, bo już mógłbym wszystko w
                                                    gazecie przeczytać :-((
                                                  • renepoznan Re: Nowe wiadomości z frontu poszukiwań naftowych 18.02.08, 22:28
                                                    kiks4 napisał:
                                                    > Rene! Ty nie czekaj do wiosny. Ty przyjeżdżaj jak najszybciej. Tu
                                                    się dzieją
                                                    > rzeczy wielkie.

                                                    Wierz mi. Chciałbym. :(
                                                  • m-dyskretna Re: Nowe wiadomości z frontu poszukiwań naftowych 19.02.08, 18:34
                                                    > Ci koło nas mówili, że maja wiercić na 40 metrów w głąb ziemi i
                                                    > umieścić tam jakąś sondę. Więcej nie chcieli powiedzieć. Pewnie
                                                    > tajemnica.

                                                    Może budują tarczę antyrakietową pod Twoim płotem. A te zwierzątka w lesie,
                                                    które podejrzewałeś o przynależność do rodu bobrów, to byli przebrani żołnierze
                                                    GROM-u :))
                                                  • kiks4 Re: Nowe wiadomości z frontu poszukiwań naftowych 19.02.08, 20:28
                                                    m-dyskretna napisała:
                                                    A te zwierzątka w lesie,
                                                    > które podejrzewałeś o przynależność do rodu bobrów, to byli przebrani
                                                    żołnierze GROM-u :))
                                                    ---
                                                    Wiesz dobrze M-D, że po Twoim ostatnim wyczynie z angielskim przedszkolem wierzę
                                                    ślepo we wszystko, co piszesz.
                                                    Ja tak naprawdę tych żołnierzy przebranych za bobrów nie widziałem, tylko
                                                    widziałem skutki podgryzania przez nich naszych olch. Tez mi się od razu
                                                    wydawały za duże te wióry- pamiętasz, nawet chyba pokazałem fotografię pisząc,
                                                    że takich dużych wiórów to i dłutem bym nie zrobił. A ono po prostu siekierka!!!
                                                    A tarcza antyrakietowa to nic innego jak dziura w ziemi z wstawiona tam rakieta.
                                                    Strasznie to wszystko pasuje do faktów, jakie ostatnio obserwowałem. A to by
                                                    znaczyło, że w naszą okolicę są już wycelowane rosyjskie, bratnie rakiety :-((
                                                    Tu się nie ma z czego śmiać...
                                                  • m-dyskretna Re: Nowe wiadomości z frontu poszukiwań naftowych 19.02.08, 22:16
                                                    > Tu się nie ma z czego śmiać...

                                                    Nie przesadzaj - przynajmniej możesz być spokojny o zapas dębiny.
                                                    No i nie musisz się obawiać Renego czającego się na Ciebie z granatem. Dzielne
                                                    "bobry" Go obezwładnią. :)
                                                  • renepoznan Re: Nowe wiadomości z frontu poszukiwań naftowych 19.02.08, 22:30
                                                    m-dyskretna napisała:

                                                    > No i nie musisz się obawiać Renego czającego się na Ciebie z granatem. Dzielne
                                                    > "bobry" Go obezwładnią. :)

                                                    He, he. A może to moi?
                                                  • m-dyskretna Re: Nowe wiadomości z frontu poszukiwań naftowych 19.02.08, 22:31
                                                    > He, he. A może to moi?

                                                    Fiu, fiu. Rene gromowładny :))
                                                  • renepoznan Re: Nowe wiadomości z frontu poszukiwań naftowych 20.02.08, 15:53
                                                    m-dyskretna napisała:

                                                    > Fiu, fiu. Rene gromowładny :))

                                                    Właśnie to sobie wyobraziłem. Piekne marzenie!!!!!!!
                                                    Puszcza Zielonka i szopka z dębem - grom, Wydział Matematyki UAM - grom.
                                                    I do tego ta Europa czy Leda.:):):):)

                                                    Gorzej z narodzinami Ateny. I ta Hera.
                                                    O kurczę. Muszę się zastanowić.
                                                    :(:(
                                                  • m-dyskretna Re: Nowe wiadomości z frontu poszukiwań naftowych 20.02.08, 15:57
                                                    > Puszcza Zielonka i szopka z dębem - grom, Wydział Matematyki UAM -
                                                    > grom.

                                                    Szkoda Puszczy Zielonki i dębiny, na dodatek o pożar lasu łatwo. Lepiej
                                                    wykorzystaj oba gromy na Wydział :))
                                                  • renepoznan Re: Nowe wiadomości z frontu poszukiwań naftowych 20.02.08, 16:16
                                                    m-dyskretna napisała:

                                                    > > Puszcza Zielonka i szopka z dębem - grom, Wydział Matematyki UAM -
                                                    > > grom.
                                                    >
                                                    > Szkoda Puszczy Zielonki i dębiny, na dodatek o pożar lasu łatwo. Lepiej
                                                    > wykorzystaj oba gromy na Wydział :))

                                                    No, no. Kiks. Ty to masz chody u dziewczyn. Też bym tak chciał.

                                                    Ale po mnie tylko jadą. :(:(:(
                                                  • kiks4 Nowe wiadomości z frontu poszukiwania wiosny 23.02.08, 19:04
                                                    To już rok minął, gdy donosiłem, że słyszę żurawie, które powróciwszy z dalekich
                                                    stron zwołują się na naszych bagnach. Zaraz potem Rene doniósł, że też słyszy a
                                                    w końcu okazało się, że słyszymy te same ptaki.
                                                    I ponownie donoszę, że dziś pojawił się nad naszym domem krążący żuraw i
                                                    strasznym krzykiem przywoływał kandydatkę na żonę.
                                                    Rene nie ma warunków do obserwacji więc proszę każdego, kto ma kontakt z Rene
                                                    aby po pierwsze życzył mu szybkiej rekonwalescencji i po drugie- przekazał, że
                                                    żurawie na niego czekają.
                                                    My też...
                                                  • m-dyskretna Re: Nowe wiadomości z frontu poszukiwania wiosny 23.02.08, 19:25
                                                    > I ponownie donoszę, że dziś pojawił się nad naszym domem krążący
                                                    > żuraw i strasznym krzykiem przywoływał kandydatkę na żonę.

                                                    Zżera mnie zazdrość. Mam nadzieję, że w przyszłym tygodniu uda mi się zajrzeć do
                                                    mojego ogrodu. Przy okazji zabaczę ile drewna (mojego) spalili tej zimy sąsiedzi...
                                                    W mieście wiosnę już też można zauważyć. Dzisiaj znowu udało mi się zobaczyć
                                                    przelatujące gęsi. I na trawiku kwitną krokusy.

                                                    > My też...
                                                    Wszystko się zgadza. A Ty Kiksie nie uciekaj od komputera na dłużej niż dzień bo
                                                    zaczynam się martwić. Dobrusia i Lucyfercie też się ukrywają :(
                                                  • kiks4 Re: Nowe wiadomości z frontu poszukiwania wiosny 23.02.08, 19:39
                                                    m-dyskretna napisała:
                                                    Mam nadzieję, że w przyszłym tygodniu uda mi się zajrzeć do mojego ogrodu
                                                    ---
                                                    Warto, bo nawet jeśli nie będzie żurawi to sikorki dzwonią ze wszystkich stron.
                                                    W lesie dzięcioły graja na suchych sękach i te werble także słychać dookoła.
                                                    Nareszcie skończyła się cmentarna cisza w lesie i w ogrodach.
                                                    A co do uciekania od komputera- to ja chce o to Ciebie prosić- niewiele nas już
                                                    zostało weteranów. Ale w przyszłym tygodniu zniknę - muszę jechać na narty zanim
                                                    śnieg całkiem się stopi.
                                                  • m-dyskretna Re: Nowe wiadomości z frontu poszukiwania wiosny 23.02.08, 20:16
                                                    > Warto, bo nawet jeśli nie będzie żurawi to sikorki dzwonią ze
                                                    > wszystkich stron.

                                                    Sikorki mam za oknem. Lekko licząc jakieś 40 sztuk!

                                                    > Ale w przyszłym tygodniu zniknę - muszę jechać na narty zanim
                                                    > śnieg całkiem się stopi.

                                                    Mam nadzieję, że znajdziesz zaśnieżony stok. Znajomi wrócili jakiś tydzień temu
                                                    i byli bardzo rozczarowani warunkami, a właściwie ich brakiem,do szusowania.
                                                    Najpierw byli na Slowacji, a potem przenieśli się do Austrii. Niestety niewiele
                                                    to pomogło. Ale podobno w przyszłym tygodniu ma się trochę ochłodzić :)
                                                  • kiks4 Re: Nowe wiadomości z frontu poszukiwania wiosny 23.02.08, 23:10
                                                    m-dyskretna napisała:

                                                    > Mam nadzieję, że znajdziesz zaśnieżony stok.
                                                    ---
                                                    Też mamy taką nadzieję. W ubiegłym roku byliśmy w tym samym miejscu o tej samej
                                                    porze i było "w porzo".
                                                    Na lodowcu zgodnie z definicją musi być śnieg. No ale ten rok jest jakiś inny
                                                  • m-dyskretna Re: Nowe wiadomości z frontu poszukiwania wiosny 26.02.08, 20:17
                                                    > Na lodowcu zgodnie z definicją musi być śnieg.

                                                    A nie lód? W razie czego wybierz się na Islandię. Podobno widoki są niesamowite,
                                                    a i lodowiec mają największy w Europie.
                                                  • kiks4 lodowiec 26.02.08, 23:13
                                                    m-dyskretna napisała:
                                                    > A nie lód?
                                                    ---
                                                    Może to dziwne ale dotychczas na żadnym lodowcu lodu nie widziałem. Pewnie
                                                    dlatego, że znam tylko lodowce przystosowane dla potrzeb narciarzy a nie takie
                                                    jak je natura stworzyła.
                                                  • lucyfercia Re: Nowe wiadomości z frontu poszukiwania wiosny 28.02.08, 20:00
                                                    m-dyskretna napisała:
                                                    > Dobrusia i Lucyfercie też się ukrywają :(

                                                    Zaraz tam się ukrywają :) po prostu obserwują wnikliwie :)))
                                                  • renepoznan Re: Nowe wiadomości z frontu poszukiwania wiosny 28.02.08, 13:59
                                                    kiks4 napisał:

                                                    >
                                                    > Rene nie ma warunków do obserwacji więc proszę każdego, kto ma kontakt z Rene
                                                    > aby po pierwsze życzył mu szybkiej rekonwalescencji i po drugie- przekazał, że
                                                    > żurawie na niego czekają.

                                                    To znajome żurawie więc mam nadzieję, że jeszcze trochę poczekają. Ale przecież co roku nawiedzają nasze rejony więc nie będzie to dla nich wielki kłopot.
                                                    Nie ma co ukrywać. Jak przylatują żurawie, bociany czy łabędzie to serca człowiekowi rośnie. A jeśli to jeszcze nasze znajome ptaki ....
                                                    Ech. Kiksie. W taki czas chce ci sie jechać na tę kupę sprasowanego śniegu?
                                                  • kiks4 Re: Nowe wiadomości z frontu poszukiwania wiosny 28.02.08, 16:54
                                                    renepoznan napisał:
                                                    To znajome żurawie więc mam nadzieję, że jeszcze trochę poczekają.
                                                    -
                                                  • m-dyskretna Re: Nowe wiadomości z frontu poszukiwania wiosny 28.02.08, 19:48
                                                    > A na kupę sprasowanego śniegu jechać mi sie nie chce ale ja mam
                                                    > zrobić jak mam taką zonę a nią nie jest lekko. Nawet 15 godzin
                                                    > spędzonych w samochodzie jej nie odstrasza. Ty nawet nie wiesz jaki
                                                    > skarb masz w domu, skoro nie wygania Cię co roku na takie dalekie
                                                    > wyprawy.

                                                    A nie możesz Jej wysłać z zaprzyjaźnioną osobą towarzyszącą na te narciarskie
                                                    wyprawy? Ty możesz się usprawiedliwić, że musiałeś zostać w domu bo koty za
                                                    bardzo by tęskniły :)
                                                  • lucyfercia Re: Nowe wiadomości z frontu poszukiwania wiosny 28.02.08, 20:05
                                                    m-dyskretna napisała:

                                                    > A nie możesz Jej wysłać z zaprzyjaźnioną osobą towarzyszącą na te
                                                    narciarskie wyprawy? Ty możesz się usprawiedliwić, że musiałeś
                                                    zostać w domu bo koty za bardzo by tęskniły :)

                                                    Brzmi to niezwykle kusząco Kiksie, zamiast szusować po roztopionym
                                                    stoku, zasiądziesz sobie wygodnie przed kominkiem z mruczącymi
                                                    kicurami na kolanach, z dobrą naleweczką, książką, etc. :)))
                                                  • kiks4 Re: Nowe wiadomości z frontu poszukiwania wiosny 28.02.08, 20:18
                                                    lucyfercia napisała:
                                                    > Brzmi to niezwykle kusząco Kiksie, zamiast szusować po roztopionym
                                                    > stoku, zasiądziesz sobie wygodnie przed kominkiem z mruczącymi
                                                    > kicurami na kolanach, z dobrą naleweczką, książką, etc. :)))
                                                    ---
                                                    Co zawodowiec, to zawodowiec. Z diabliczki wychodzi ta profesjonalna,
                                                    podświadoma skłonność do kuszenia. Do sprowadzania cnotliwych dusz na ciernistą
                                                    drogę grzechu.
                                                    Rzeczywiście po przeczytaniu Twojego postu nabrałem strasznej ochoty na takie
                                                    właśnie posiedzenie przed kominkiem, z mieszanką whisky z whisky w szklance po
                                                    whisky. Tylko kocurków nie ma- mają pełne ręce roboty, wpadają na posiłki, nawet
                                                    nie chcą spać tylko lecą od razu do roboty. Marzec w tym roku jest w lutym.
                                                  • kiks4 Nowe wiadomości z frontu poszukiwania wiosny 28.02.08, 20:21
                                                    Jutro w nocy wyjeżdżamy ale jeszcze przed południem chcemy na chwilę wpaść do
                                                    Śnieżycowego Jaru bo mi sie wydaje, że już powinno się tam coś bielić. Po
                                                    powrocie złożę meldunek.
                                                  • lucyfercia Re: Nowe wiadomości z frontu poszukiwania wiosny 29.02.08, 12:37
                                                    kiks4 napisał:

                                                    > Jutro w nocy wyjeżdżamy, ale jeszcze przed południem chcemy na
                                                    chwilę wpaść do Śnieżycowego Jaru bo mi sie wydaje, że już powinno
                                                    się tam coś bielić. Po powrocie złożę meldunek.

                                                    Dzięki za przypomnienie o Śnieżycowym Jarze, chyba wybierzemy się
                                                    tam na spacer w niedzielę. Również złożymy meldunek :)
                                                  • lucyfercia Re: Nowe wiadomości z frontu poszukiwania wiosny 29.02.08, 12:39
                                                    kiks4 napisał:
                                                    > ---
                                                    > Co zawodowiec, to zawodowiec. Z diabliczki wychodzi ta
                                                    profesjonalna, podświadoma skłonność do kuszenia. Do sprowadzania
                                                    cnotliwych dusz na ciernistą drogę grzechu.

                                                    Kiksie to tylko takie drobne wprawki co by z wprawy nie wyjść :)))
                                                    ale widać czujny jesteś ;))) i odporny na kuszenie ;)))
                                                  • m-dyskretna Re: Nowe wiadomości z frontu poszukiwania wiosny 29.02.08, 13:13
                                                    > Kiksie to tylko takie drobne wprawki co by z wprawy nie wyjść :)))
                                                    > ale widać czujny jesteś ;))) i odporny na kuszenie ;)))

                                                    A mi się zdaje, że to nie odporność tylko Pani Kiksowa patrzy co Kiks wypisuje... :)
                                                  • lucyfercia Re: Nowe wiadomości z frontu poszukiwania wiosny 29.02.08, 17:24
                                                    m-dyskretna napisała:

                                                    > A mi się zdaje, że to nie odporność tylko Pani Kiksowa patrzy co
                                                    Kiks wypisuje... :)

                                                    Wiesz, to brzmi jakoś tak niezwykle prawdziwie, już widzę to oczyma
                                                    wyobraźni ... jak się Kiksik "gimnastykuje" ;)
                                                  • kiks4 Re: Nowe wiadomości z frontu poszukiwania wiosny 29.02.08, 18:30
                                                    <a href="http://fotoforum.gazeta.pl/3,0,1094546.html"><img src="fotoforum.gazeta.pl/photo/0/ba/wa/zpds/hLcv3JtgMtQ8AD8alB.jpg" alt="Leucoium vernum" title="Leucoium vernum" /></a>
                                                    <a href="http://fotoforum.gazeta.pl/3,0,1094547.html"><img src="fotoforum.gazeta.pl/photo/0/ba/wa/zpds/hB45k3b7MsbauvVbcB.jpg" alt="Sniezyca wiosenna" title="Sniezyca wiosenna" /></a>
                                                    <a href="http://fotoforum.gazeta.pl/3,0,1094548.html"><img src="fotoforum.gazeta.pl/photo/0/ba/wa/zpds/FhVenhej6Y5e0BmBLB.jpg" alt="śniezzyca wiosenna 2" title="śniezzyca wiosenna 2" /></a>
                                                    Jest, jest, jest...
                                                    Po raz pierwszy od kilku lat trafiliśmy na właściwy moment. Przedtem byliśmy albo za wcześnie albo trochę za późno.
                                                    Ten weekend to będzie najwłaściwszy moment do odwiedzenia Śniezycowego Jaru koło wsi Starczanowo. Dojazd przez Murowana Goślinę- jesli ktoś nie wie!
                                                  • renepoznan Re: Nowe wiadomości z frontu poszukiwania wiosny 29.02.08, 19:01
                                                    kiks4 napisał:

                                                    > Jest, jest, jest...
                                                    > Po raz pierwszy od kilku lat trafiliśmy na właściwy moment.

                                                    Gratulacje kiksie. Imponujący widok na zamieszczonym zdjeciu.
                                                  • m-dyskretna Re: Nowe wiadomości z frontu poszukiwania wiosny 29.02.08, 20:10
                                                    > Gratulacje kiksie. Imponujący widok na zamieszczonym zdjeciu.

                                                    Aż szkoda, że kolega nie będzie przez najbliższy tydzień wklejał kolejnych
                                                    wiosennych zdjęć. W pobliżu lodowca nie ma żadnej kafejki internetowej?
                                                  • kiks4 Nowe wiadomości z frontu poszukiwania wiosny 29.02.08, 20:18
                                                    m-dyskretna napisała:
                                                    W pobliżu lodowca nie ma żadnej kafejki internetowej?
                                                    ---
                                                    Będę się rozglądał ale z doświadczenia wiem, jak sie pisze na niemieckiej
                                                    klawiaturze. Nawet "małpy" znaleźć nie można, wszystko mają gdzie indziej. To
                                                    taka sama męka, jaką przeżywa nasza droga m-d gdy pisze z ogonkami :-))
                                                  • renepoznan Re: Nowe wiadomości z frontu poszukiwania wiosn 29.02.08, 20:25
                                                    kiks4 napisał:
                                                    nasza droga m-d z ogonkami :-))

                                                    M-D ma "ogonek"? Kurczę a ja myślałem .... . No nic. Choć tego się nie
                                                    spodziewałem. Tak konsekwentnie używał rodzaju żeńskiego w stosunku do siebie.:)
                                                  • m-dyskretna Re: Nowe wiadomości z frontu poszukiwania wiosn 29.02.08, 21:30
                                                    > kiks4 napisał:
                                                    > nasza droga m-d z ogonkami :-))
                                                    >
                                                    > M-D ma "ogonek"? Kurczę a ja myślałem .... . No nic. Choć tego się
                                                    > nie spodziewałem. Tak konsekwentnie używał rodzaju żeńskiego w
                                                    > stosunku do siebie.:)

                                                    Widzę Rene, że te okłady z męskich ciał rozpaliły Twoją wyobraźnię. :))
                                                  • lucyfercia Re: Nowe wiadomości z frontu poszukiwania wiosn 01.03.08, 12:24
                                                    m-dyskretna napisała:
                                                    >
                                                    > Widzę Rene, że te okłady z męskich ciał rozpaliły Twoją
                                                    wyobraźnię. :))

                                                    Popatrz, poptarz co za skuteczna terapia, jak szybko Rene dochodzi
                                                    do siebie, nieprawdopodobne ;)))
                                                  • m-dyskretna Re: Nowe wiadomości z frontu poszukiwania wiosn 29.02.08, 21:32
                                                    > Będę się rozglądał ale z doświadczenia wiem, jak sie pisze na
                                                    > niemieckiej klawiaturze. Nawet "małpy" znaleźć nie można, wszystko
                                                    > mają gdzie indziej. To taka sama męka, jaką przeżywa nasza droga m-d > gdy
                                                    pisze z ogonkami :-))

                                                    Można się przyzwyczaić. A poza tym będąc umysłem ścisłym, rozpracujesz
                                                    niemiecką klawiaturę w kilkanaście sekund. Możesz też nam przesyłać wiadomości z
                                                    umlautami.
                                                  • lucyfercia Re: Nowe wiadomości z frontu poszukiwania wiosny 01.03.08, 12:22
                                                    kiks4 napisał:

                                                    > Po raz pierwszy od kilku lat trafiliśmy na właściwy moment.
                                                    Przedtem byliśmy albo za wcześnie albo trochę za późno.

                                                    Piękne zdjęcia, moje gratulacje :) aż chce się tam pojechać.

                                                    > Ten weekend to będzie najwłaściwszy moment do odwiedzenia
                                                    Śniezycowego Jaru koło wsi Starczanowo. Dojazd przez Murowana
                                                    Goślinę- jesli ktoś nie wie!

                                                    Owszem tylko jest jeden problem, nie wiadomo jakie będą prognozy
                                                    meteo co do orkanu Emma na niedzielę. Mam nadzieję, że ominie
                                                    szerokim łukiem Wielkopolskę.
                                                  • renepoznan Re: Nowe wiadomości z frontu poszukiwania wiosny 03.03.08, 16:46
                                                    ucyfercia napisała:

                                                    > Piękne zdjęcia, moje gratulacje :) aż chce się tam pojechać.

                                                    I co? Byliście? Czy skończyło się na teoretyzowaniu?
                                                  • m-dyskretna Re: Nowe wiadomości z frontu poszukiwania wiosny 03.03.08, 17:00
                                                    > I co? Byliście? Czy skończyło się na teoretyzowaniu?

                                                    Złośliwiec! :)) Chciałeś żeby forumowe diabełki wywiało na dłużej?
                                                  • renepoznan Re: Nowe wiadomości z frontu poszukiwania wiosny 03.03.08, 18:21
                                                    m-dyskretna napisała:

                                                    > Złośliwiec! :)) Chciałeś żeby forumowe diabełki wywiało na dłużej?

                                                    "Nie bój nic". Diabłów, jako i innego złego licho nie weźmie.
                                                  • renepoznan Re: Nowe wiadomości z frontu poszukiwania wiosny 03.03.08, 18:24
                                                    m-dyskretna napisała:

                                                    > Złośliwiec!

                                                    Nie złośliwiec. Tam po prostu samochodem na miejsce nie dojedziesz i trzeba
                                                    trochę dojść. I byłem ciekaw czy naszym sportowcom się udało.
                                                    Nawiasem mówiąc to tam tez niedaleko, nad Wartą jest słynny gród Radzim. Ale Wy
                                                    pewno nie wiecie o czym mowa:(:(
                                                  • dobrusia_to_ja Re: Nowe wiadomości z frontu poszukiwania wiosny 03.03.08, 23:13
                                                    renepoznan napisał:

                                                    > Nie złośliwiec. Tam po prostu samochodem na miejsce nie dojedziesz i trzeba
                                                    > trochę dojść. I byłem ciekaw czy naszym sportowcom się udało.

                                                    Wątpisz w diabelskie moce?? Jak możesz!! Wrrrrrrrrrr...;)
                                                  • renepoznan Re: Nowe wiadomości z frontu poszukiwania wiosny 04.03.08, 12:39
                                                    dobrusia_to_ja napisała:

                                                    > Wątpisz w diabelskie moce?? Jak możesz!! Wrrrrrrrrrr...;)

                                                    W moce nie wątpię. W chęci i możliwości - owszem.
                                                    :):):)
                                                  • dobrusia_to_ja Re: Nowe wiadomości z frontu poszukiwania wiosny 04.03.08, 13:17
                                                    renepoznan napisał:

                                                    > dobrusia_to_ja napisała:
                                                    >
                                                    > > Wątpisz w diabelskie moce?? Jak możesz!! Wrrrrrrrrrr...;)
                                                    >
                                                    > W moce nie wątpię. W chęci i możliwości - owszem.
                                                    > :):):)

                                                    No to nie wiesz, do czego jest zdolny Lucyfer;> Na dodatek nie wierzysz w kolegę!!
                                                  • lucyferciu Re: Nowe wiadomości z frontu poszukiwania wiosny 04.03.08, 23:47
                                                    dobrusia_to_ja napisała:

                                                    > No to nie wiesz, do czego jest zdolny Lucyfer;>

                                                    Nasza siła fizyczna czy też pewne niedoskonałości cielesne nie siedzą w mięśniach czy naszych stawach, ale siedzą W NASZEJ GŁOWIE. I Nasz Miły Kolega, jako młody rekonwalescent, musi to zrozumieć.
                                                    To mówię JA, Lucyferciu:) A zapewniam, że mówię prawdę!!!
                                                  • lucyferciu Re: Nowe wiadomości z frontu poszukiwania wiosny 04.03.08, 23:40
                                                    renepoznan napisał:

                                                    > W moce nie wątpię. W chęci i możliwości - owszem.
                                                    > :):):)

                                                    Ot, jakiej Ty małej wiary jesteś;( Smsa, którego ongiś dostałeś ode mnie przeczytaj jeszcze raz, ale teraz to już w pełnej świadomości. Tam jest napisana CAŁA prawda i TYLKO prawda;)
                                                  • renepoznan Re: Nowe wiadomości z frontu poszukiwania wiosny 05.03.08, 15:44
                                                    lucyferciu napisał:
                                                    Tam jest napisana CAŁA
                                                    > prawda i TYLKO prawda;)

                                                    Kurczą. A ja myślałem, że to operator mi reklamę przesłał. :)
                                                  • lucyferciu Re: Nowe wiadomości z frontu poszukiwania wiosny 04.03.08, 23:32
                                                    dobrusia_to_ja napisała:

                                                    > Wątpisz w diabelskie moce?? Jak możesz!! Wrrrrrrrrrr...;)

                                                    Oj;) Dzięki za dobre słowo:))
                                                  • renepoznan Re: Nowe wiadomości z frontu poszukiwania wiosny 05.03.08, 15:43
                                                    lucyferciu napisał:

                                                    > dobrusia_to_ja napisała:
                                                    >
                                                    > > Wątpisz w diabelskie moce?? Jak możesz!! Wrrrrrrrrrr...;)
                                                    >
                                                    > Oj;) Dzięki za dobre słowo:))
                                                    Tym dobrym słowem jest to: "Wrrrrrrrrrrr...."?
                                                  • m-dyskretna Re: Nowe wiadomości z frontu poszukiwania wiosny 05.03.08, 20:46
                                                    > Tym dobrym słowem jest to: "Wrrrrrrrrrrr...."?

                                                    To zależy z jaką intonacją Dobrusia je wypowiedziała :)
                                                  • renepoznan Re: Nowe wiadomości z frontu poszukiwania wiosny 05.03.08, 21:12
                                                    m-dyskretna napisała:

                                                    > To zależy z jaką intonacją Dobrusia je wypowiedziała :)

                                                    Jak Dobrusia to tylko słodko i łagodnie. Gdybyś to Ty powiedziała to bym na
                                                    wszelki wypadek wyjechał z Poznania. :)
                                                  • dobrusia_to_ja Re: Nowe wiadomości z frontu poszukiwania wiosny 05.03.08, 22:47
                                                    renepoznan napisał:

                                                    > Jak Dobrusia to tylko słodko i łagodnie.
                                                    Tak we mnie wierzysz?? Dziękuję;)

                                                    > Gdybyś to Ty powiedziała to bym na wszelki wypadek wyjechał z Poznania. :)

                                                    Aż tak boisz się słabej kobietki?? Czy to wypada??
                                                  • renepoznan Re: Nowe wiadomości z frontu poszukiwania wiosny 06.03.08, 07:48
                                                    dobrusia_to_ja napisała:

                                                    > Aż tak boisz się słabej kobietki?? Czy to wypada??

                                                    :)
                                                  • lucyfercia Re: Nowe wiadomości z frontu poszukiwania wiosny 06.03.08, 04:40
                                                    renepoznan napisał:

                                                    > m-dyskretna napisała:
                                                    >
                                                    > > To zależy z jaką intonacją Dobrusia je wypowiedziała :)
                                                    >
                                                    > Jak Dobrusia to tylko słodko i łagodnie. Gdybyś to Ty powiedziała
                                                    to bym na wszelki wypadek wyjechał z Poznania. :)

                                                    No, no. Patrzcie jaką "zręczną" politykę prowadzi Rene :) jednej
                                                    koleżance wyraźnie się podlizuje zaś drugiej wbija nóż w plecy :(
                                                    Ładnie to tak? ;)
                                                  • renepoznan Re: Nowe wiadomości z frontu poszukiwania wiosny 06.03.08, 07:50
                                                    lucyfercia napisała:

                                                    > No, no. Patrzcie jaką "zręczną" politykę prowadzi Rene :) jednej
                                                    > koleżance wyraźnie się podlizuje zaś drugiej wbija nóż w plecy :(

                                                    Ja Dobrusi w życiu noża w plecy nie wbiję. Obrażasz mnie takim posadzeniem. :)
                                                  • m-dyskretna Re: Nowe wiadomości z frontu poszukiwania wiosny 06.03.08, 19:55
                                                    > Gdybyś to Ty powiedziała to bym na wszelki wypadek wyjechał z
                                                    > Poznania. :)

                                                    Oczywiście ubrany we włosiennicę :)))
                                                  • lucyferciu Re: Nowe wiadomości z frontu poszukiwania wiosny 04.03.08, 23:31
                                                    renepoznan napisał:


                                                    > Nie złośliwiec. Tam po prostu samochodem na miejsce nie dojedziesz
                                                    > i trzeba trochę dojść. I byłem ciekaw czy naszym sportowcom się
                                                    > udało.

                                                    Własne nóżki okazały się niezawodnym (jak zwykle) środkiem transportu. Mała pętelka ma 4,9 km, a duża (przez Uhorowo) ok. 7 km


                                                    > Nawiasem mówiąc to tam tez niedaleko, nad Wartą jest słynny gród
                                                    > Radzim. Ale Wy pewno nie wiecie o czym mowa:(:(

                                                    Wszystko wiem:> Tam był drogowskaz:))
                                                  • renepoznan Re: Nowe wiadomości z frontu poszukiwania wiosny 05.03.08, 15:42
                                                    lucyferciu napisał:

                                                    > > Nawiasem mówiąc to tam tez niedaleko, nad Wartą jest słynny gród
                                                    > > Radzim. Ale Wy pewno nie wiecie o czym mowa:(:(
                                                    >
                                                    > Wszystko wiem:> Tam był drogowskaz:))

                                                    I nie poszliście?????????????????
                                                  • lucyfercia Re: Nowe wiadomości z frontu poszukiwania wiosny 06.03.08, 04:56
                                                    renepoznan napisał:
                                                    > Nie złośliwiec.

                                                    Jak "nie złośliwiec", to w takim razie kto? ;)))

                                                    > Tam po prostu samochodem na miejsce nie dojedziesz i trzeba trochę
                                                    dojść.

                                                    Oczywiście, że samochodem na miejsce się nie dojedzie, ruchomego
                                                    chodnika ani schodów też jeszcze nie ma, ale za to jest jeszcze taka
                                                    opcja, że tragarze ze Starczanowa lub Uhorowa zaniosą cię w lektyce
                                                    cobyś mógł z bliska podziwiać kwiatuszki - śnieżyce wiosenne. Tylko
                                                    uważaj nie zajadaj ich, bo są piekielnie trujące :) no i oczywiście
                                                    nie wyrywaj ich, bo są pod ochroną :)

                                                    > I byłem ciekaw czy naszym sportowcom się udało.

                                                    Mimo niesprzyjających warunków atmosferycznych oczywiście, że się
                                                    udało. Rene dziwię się, że ciągle jeszcze wątpisz w nasze
                                                    możliwości ;))) Więcej wiary w nas :)

                                                    > Nawiasem mówiąc to tam tez niedaleko, nad Wartą jest słynny gród
                                                    Radzim. Ale Wy pewno nie wiecie o czym mowa:(:(

                                                    Straszą w nim jakieś słynne duchy? ;)
                                                  • renepoznan Re: Nowe wiadomości z frontu poszukiwania wiosny 06.03.08, 07:58
                                                    lucyfercia napisała:

                                                    > Jak "nie złośliwiec", to w takim razie kto? ;)))

                                                    Powszechnie wiadomo, że dobry i życzliwy ludziom człowiek. I dla kobiet też życzliwy. :)

                                                    > Mimo niesprzyjających warunków atmosferycznych oczywiście, że się
                                                    > udało. Rene dziwię się, że ciągle jeszcze wątpisz w nasze
                                                    > możliwości ;))) Więcej wiary w nas :)

                                                    Nigdy nie wiem co u was jest omamami diabelskimi. Wolę zachować sceptycyzm.

                                                    > Straszą w nim jakieś słynne duchy? ;)

                                                    Nie straszą. Ale unosi się nad tym grodem duch świętego (a może tylko błogosławionego) Bogumiła - biskupa, który zdaje się tam jakiś czas mieszkał.
                                                    Takich rzeczy nie wiedzieć? I to szatańskie słuzby informacyjne? Skandal!
                                                  • m-dyskretna Re: Nowe wiadomości z frontu poszukiwania wiosny 06.03.08, 19:58
                                                    > Nie straszą. Ale unosi się nad tym grodem duch świętego (a może tylko >
                                                    błogosławionego) Bogumiła - biskupa, który zdaje się tam jakiś czas
                                                    > mieszkał. Takich rzeczy nie wiedzieć? I to szatańskie słuzby
                                                    > informacyjne? Skandal!

                                                    A po co sobie zawracać głowę duszyczką, której się już nie da przeciągnąć na
                                                    swoją stronę?
                                                  • renepoznan Re: Nowe wiadomości z frontu poszukiwania wiosny 06.03.08, 21:32
                                                    m-dyskretna napisała:

                                                    > A po co sobie zawracać głowę duszyczką, której się już nie da przeciągnąć na
                                                    > swoją stronę?

                                                    Bo to nie chodzi o duszyczkę ale o poznanie miejsc ciekawych i znanych z historii. Ale wiadomo. Matematyczka tego nie doceni. Tylko liczby w głowie.
                                                    A'propos matematyczek. Przypomniało mi się:
                                                    "Skąd się wzięła nauka? Z filozofii. A czym jest filozofia? Najważniejszą z nauk. To czemu nie wykłada się jej na Wydziale Matematyki? Bo Matematyk to z załozenia istota niedouczona."

                                                    Albo:
                                                    Egzaminator z Matematyki dyskretnej do studentów:
                                                    Nadchodzący egzamin z matematyki dyskretnej bedzie przypominał kombinatorykę. Nie dość, że kombinacje i wariacje, to jeszcze z powtórzeniami.

                                                    Albo to:
                                                    Doktorek (matematyka dyskretna) komentuje antynomię Russell'a:
                                                    To jest wyższa szkoła jazdy. Na kucyku ...

                                                    Przyznam się, że przy ostatnim do końca nie chwytam do końca dowcipu. Ale zamiast szukać wyjaśnienia co to jest antynomia Russell'a mam nadzieję na wyjaśnienie fachowca????
                                                    Mogę liczyć?
                                                  • m-dyskretna Re: Nowe wiadomości z frontu poszukiwania wiosny 06.03.08, 22:04
                                                    > "Skąd się wzięła nauka? Z filozofii. A czym jest filozofia?
                                                    > Najważniejszą z nauk. To czemu nie wykłada się jej na Wydziale
                                                    > Matematyki? Bo Matematyk to z załozenia istota niedouczona."

                                                    I tu Cię mam! Filozofia jest wykładana na Wydziale Matematyki. Co więcej jest
                                                    przedmiotem obowiązkowym.

                                                    > Egzaminator z Matematyki dyskretnej do studentów:
                                                    > Nadchodzący egzamin z matematyki dyskretnej bedzie przypominał
                                                    > kombinatorykę. Nie dość, że kombinacje i wariacje, to jeszcze z
                                                    > powtórzeniami.

                                                    No i znowu nieścisłość. Kombinatoryka jest poddziedziną matematyki dyskretnej.
                                                    Jakiś humanista wymyślał te dowcipy...

                                                    > Mogę liczyć?

                                                    Hmmmm, jakby to wyjaśnić żebyś zrozumiał :)))
                                                    Antynomia w zdaniach jest wynikiem stosowania "ubogiej" logiki, stąd ta mizerna
                                                    postura wierzchowca.
                                                  • renepoznan Re: Nowe wiadomości z frontu poszukiwania wiosny 06.03.08, 22:26
                                                    m-dyskretna napisała:

                                                    > I tu Cię mam! Filozofia jest wykładana na Wydziale Matematyki. Co więcej jest
                                                    > przedmiotem obowiązkowym.

                                                    Ale w powiedzeniu jest mowa o wykładaniu filozofii a nie o Podstawach nauki filozofii dla matematyków. Wybacz. Matematyk i Summa teologiczna? To nieprawdopodobne.

                                                    > No i znowu nieścisłość. Kombinatoryka jest poddziedziną matematyki dyskretnej.
                                                    > Jakiś humanista wymyślał te dowcipy...

                                                    Obawiam się, że zbyt dosłownie odebrałaś określenie "kombinatoryka" w tym dowcipie. Twój kolega po fachu, który jest autorem tego powiedzenia nie trzymał sie tu ścisłe definicji nauki a raczej znaczenia słowa "kombinacje" - studenckie
                                                    >
                                                    > > Mogę liczyć?
                                                    >
                                                    > Hmmmm, jakby to wyjaśnić żebyś zrozumiał :)))
                                                    > Antynomia w zdaniach jest wynikiem stosowania "ubogiej" logiki, stąd ta mizerna
                                                    > postura wierzchowca.
                                                    Dzieki. Coś mi na to wyglądało ale to był tylko domysł.
                                                    :):)

                                                    Z tej serii inne :
                                                    Profesor matematyki (nie w Poznaniu) podczas wykładu rozwiązuje jakieś zadanie i mówi:
                                                    1*1=1,1*5=1... Bzdura!!! Co za idiota napisał tan skrypt. Hmmm.... To ja!

                                                    Albo lepsze, też wykład;
                                                    " Całki są jak dziewice. To co wydaje się być łatwe, jest trudne i na odwrót. Niektórych nie potrafimy jeszcze rozebrać, ale bedziemy umieli za pół roku. Przez części czy przez podstawianie, czyli jedne dają się kwiatkiem, a inne trzeba upić, czasem wszystko jedno jaka metodę zastosujemy, efekt będzie taki sam, czasem trzeba będzie zastosować obie jednocześnie, ale czasem i żadna nie pomoże. Grunt to się nie poddawać i kombinować, wtedy będziemy umieli dobrze całkować."

                                                    :):)
                                                  • renepoznan Wczesnowiesenne wycieczki! 08.03.08, 09:53
                                                    Kiks na nartach zimę jeszcze kultywuje. A my na wczesnowiosenne wycieczki się
                                                    wybieramy. Gdzie byliście? Lub gdzie będziecie?
                                                  • m-dyskretna Re: Wczesnowiesenne wycieczki! 08.03.08, 17:12
                                                    > Kiks na nartach zimę jeszcze kultywuje. A my na wczesnowiosenne
                                                    > wycieczki się wybieramy. Gdzie byliście? Lub gdzie będziecie?

                                                    W ramach przedwiosennej wyprawy poszłam na pocztę. I po drodze widziałam
                                                    kwitnące krokusy i roztwierające się forsycje. A po tak męczącym spacerze
                                                    raczyłam się czekoladą, żeby wyrównać straty energetyczne :))
                                                  • renepoznan Re: Wczesnowiesenne wycieczki! 08.03.08, 18:14
                                                    m-dyskretna napisała:

                                                    > W ramach przedwiosennej wyprawy poszłam na pocztę.


                                                    A ja wybrałem się na planowaną od pewnego czasu wycieczkę na Świętą Górę koło
                                                    Gostynia. Jak wyrwaliśmy się za Śrem to wjechaliśmy w urokliwe pagórkowate
                                                    wielkopolskie krajobrazy rolnicze. Przed Dolskiem zatrzymaliśmy się i
                                                    wdrapaliśmy na pagórek z którego rozciągał się widok na Dolsk i okolice. Jeziora
                                                    - całą taką kotlinę w której Dolsk jest połozony. Ktoś z miejscowych władz miał
                                                    genialny pomysł tworząc tam niewielki parking i punkt widokowy.

                                                    W Dolsku urokliwy kościółek drewniany z szachulcową przybudówka.

                                                    Wreszcie Gostyń. Po przebiciu się przez miasto - Klasztor i Bazylika Filipinów.
                                                    Przecudowny obiekt. Pełen zakamarków w których można przysiąść i podziwiać urok
                                                    tej świątyni. Powalająca kopuła z bogactwem fresków. Cudowny Obraz Matki Boskiej
                                                    z Dzieciatkiem i kwiatem róży. Miejscowa robota bo matka Boska namalowana jest
                                                    na tle Gostynia.
                                                    Obok - dla łowców sensacji - relikwie świętych - autentyczne - hm :).
                                                    Dostaliśmy potężny klucz (taki prawie 30 cm)do podziemi i mogliśmy zwiedzić
                                                    krypty pod Bazyliką. Robią wrażenie. Trumny kapłanów i zakonników a pod ołtarzem
                                                    krypta fundatorów kościoła. Swoją drogą ten kontrast - proste wręcz skromne
                                                    trumny zakonników i bogato zdobione fundatorów.
                                                    Z czystym sercem wszystkim polecam.
                                                    Kupiłem sobie gruuuuby album z zdjęciami obrazów, fresków i detali Bazyliki i
                                                    Klasztoru - będę miał wieczorem co przeglądać i ponownie zanurzyć się w świat
                                                    Baroku - choć tu przełamanego późniejszymi pracami - choćby poczet świętych
                                                    polskich z XIX w.
                                                    Mozecie mi juz zazdrościć.:):)

                                                    W powrotnej drodze można zaliczyć obiad i kawę. Co wszystkim polecam - by nie
                                                    zawracać sobie głowy prozą życia po powrocie do domu.

                                                    Ja z pierwszej wiosennej wycieczki jestem niesamowicie zadowolony.

                                                    :):):)
                                                  • renepoznan Re: Wczesnowiesenne wycieczki! 09.03.08, 22:38
                                                    renepoznan napisał:

                                                    > Kupiłem sobie gruuuuby album z zdjęciami obrazów, fresków i detali Bazyliki i
                                                    > Klasztoru - będę miał wieczorem co przeglądać i ponownie zanurzyć się w świat
                                                    > Baroku - choć tu przełamanego późniejszymi pracami - choćby poczet świętych
                                                    > polskich z XIX w.
                                                    > Mozecie mi juz zazdrościć.:):)


                                                    Potwierdzam. Macie mi czego zazdrościć. Kapitalny album. Masa szczegółów, które
                                                    umykają oczom przy takim oglądzie z natury jaki można zrobić siedząc w obiekcie.
                                                  • m-dyskretna Re: Wczesnowiesenne wycieczki! 10.03.08, 07:38
                                                    > Potwierdzam. Macie mi czego zazdrościć. Kapitalny album. Masa
                                                    > szczegółów, które umykają oczom przy takim oglądzie z natury jaki
                                                    > można zrobić siedząc w obiekcie

                                                    Oczywiście zazdrościmy. Jak nam pokażesz ten album, to postaramy się przy pomocy
                                                    ołówka dodać do niego kilka innych szczegółów, które umknęły Twojej uwadze :)
                                                  • renepoznan Re: Wczesnowiesenne wycieczki! 10.03.08, 15:52
                                                    m-dyskretna napisała:

                                                    > Jak nam pokażesz ten album, to postaramy się przy pomoc
                                                    > y
                                                    > ołówka dodać do niego kilka innych szczegółów,

                                                    Wspaniała jesteś, że mnie ostrzegasz. W takim razie nie pokażę. I mam
                                                    zakonotowaną następna aluzję - wiadomo w jakim temacie.
                                                    Uwielbiam Waszą szczerość. :)
                                                  • m-dyskretna Re: Wczesnowiesenne wycieczki! 10.03.08, 19:05
                                                    > Wspaniała jesteś

                                                    Ciiicho, wiem :)))


                                                    Dzisiaj też byłam na wycieczce - roboczej. Od rana grabiłam liście w ogrodzie. U
                                                    mnie jest jeszcze aż tak wiosennie jak w mieście. Jednak bliskość lasu powoduje,
                                                    że przyroda jest jeszcze w uśpieniu. Sąsiedzi nie palili moim drewnem tej zimy!
                                                    Byłam tak paskudna, że nie zostawiłam ani jednego porąbanego kawałka drewna, a
                                                    po wielkie kloce nie chciało im się chodzić :)) No i teraz mam ręce do kolan -
                                                    to od noszenia koszy z liścmi. Ale w sumie było bardzo miło :)
                                                  • renepoznan Re: Wczesnowiesenne wycieczki! 10.03.08, 20:32
                                                    m-dyskretna napisała:
                                                    No i teraz mam ręce do kolan -
                                                    > to od noszenia koszy z liścmi.

                                                    Jakże to? Nikt tak uroczej ogrodniczce nie zaproponował pomocy? Kolejka chętnych
                                                    pod furtką nie stała? Nie wierzę. Nabierasz nas by współczucie wzbudzić.
                                                    :)
                                                  • m-dyskretna Re: Wczesnowiesenne wycieczki! 11.03.08, 09:32
                                                    > Jakże to? Nikt tak uroczej ogrodniczce nie zaproponował pomocy?

                                                    Nie zauwazyłeś, że facetom wysiłek fizyczny przychodzi z trudem? Ja znam tylko
                                                    takich, którzy lubią się relaksować (to określenie jednego z nich).




                                                  • renepoznan Re: Wczesnowiesenne wycieczki! 11.03.08, 16:44
                                                    m-dyskretna napisała:

                                                    > Nie zauwazyłeś, że facetom wysiłek fizyczny przychodzi z trudem?

                                                    Nie, nie zauważyłem.
                                                    Ja znam tylko
                                                    > takich, którzy lubią się relaksować (to określenie jednego z nich).

                                                    Skąd Ty znasz takich? M-D zmień towarzystwo. Naprawdę miałaś wyjątkowego pecha
                                                    trafiając na takiego "relaksatora".

                                                    Popatrz na kiksa, lucyfercia czy w ostateczności na mnie. Jak kobieta jest w
                                                    pobliżu lub nawet gdy jej nie ma, to działamy, że aż furczy.
                                                    A to my jesteśmy typowymi choć zarazem wybitnymi przedstawicielami płci męskiej.
                                                    :)
                                                  • m-dyskretna Re: Wczesnowiesenne wycieczki! 11.03.08, 18:55
                                                    > Skąd Ty znasz takich? M-D zmień towarzystwo. Naprawdę miałaś
                                                    > wyjątkowego pecha trafiając na takiego "relaksatora".

                                                    Nie ja jedna mam takiego pecha.

                                                    > A to my jesteśmy typowymi choć zarazem wybitnymi przedstawicielami
                                                    > płci męskie.

                                                    Może i wybitnymi, ale nie typowymi. :(
                                                  • renepoznan Re: Wczesnowiesenne wycieczki! 11.03.08, 21:10
                                                    m-dyskretna napisała:

                                                    > Nie ja jedna mam takiego pecha.

                                                    Och. Nie mów. Pewno ma inne zalety:):)

                                                    > Może i wybitnymi, ale nie typowymi. :(

                                                    Muszę Tobie przyznać rację. Jesteśmy wybitni i nietypowi. Dobrze, że sobie z
                                                    tego zdajesz sprawę. Jeszcze wyciągnij z tego wnioski.
                                                    :):):)
                                                  • m-dyskretna Re: Nowe wiadomości z frontu poszukiwania wiosny 08.03.08, 17:10
                                                    > Obawiam się, że zbyt dosłownie odebrałaś określenie "kombinatoryka" w > tym
                                                    dowcipie. Twój kolega po fachu, który jest autorem tego
                                                    > powiedzenia nie trzymał sie tu ścisłe definicji nauki a raczej
                                                    > znaczenia słowa "kombinacje" - studenckie

                                                    Zrozumiałam te "kombinacje". Ale przez uwagę o matematyce dyskretnej dowcip
                                                    sporo stracił. Troszkę przedobrzyłeś.

                                                    Co się stało, że tak polubiłeś matematykę? :)
                                                  • renepoznan Re: Nowe wiadomości z frontu poszukiwania wiosny 08.03.08, 17:50
                                                    m-dyskretna napisała:

                                                    > Co się stało, że tak polubiłeś matematykę? :)

                                                    A jak można nie polubić Matematyki dyskretnej - nauki zwącej się ścisłą, której
                                                    przedstawiciel szczerze wyznaje (na wykładzie):
                                                    "Do wyniku dochodzimy najszlachetniejszą matematyczną metodą: zgadujemy."
                                                    Myślę, że kazdy ze mna sie zgodzi. :):)
                                                  • m-dyskretna Re: Nowe wiadomości z frontu poszukiwania wiosny 08.03.08, 19:31
                                                    > "Do wyniku dochodzimy najszlachetniejszą matematyczną metodą:
                                                    > zgadujemy." Myślę, że kazdy ze mna sie zgodzi. :):)

                                                    Nie słyszałeś o intuicji matematycznej? :)
                                                    Widzę, że folklor matematyczny jest dla Ciebie odkryciem :))), więc mam coś dla
                                                    Ciebie - ilustracja pojęć na przykładzie choinki. Dodam jeszcze, że koledzy z UW
                                                    zapomnieli napisać na stronie że autorami rysunków byli matematycy z
                                                    Uniwersytetu Gdańskiego.
                                                    www.mimuw.edu.pl/wydzial/zdjecia_wydzialu/choinki_matematyczne/
                                                  • renepoznan Re: Nowe wiadomości z frontu poszukiwania wiosny 08.03.08, 19:40
                                                    m-dyskretna napisała:
                                                    >ilustracja pojęć na przykładzie choinki.

                                                    Ha, ha, ha. Dobre.

                                                    A swoja drogą teraz dopiero chwyciłem sens innego stwierdzenia jakiegoś profesora krakowskiego:
                                                    Mówi on:
                                                    - Psychopaci zdarzają się tylko w liceach, na wyższych uczelniach już takich nie ma ...
                                                    Po chwili zastanowienia:
                                                    - No może jeszcze matematycy.

                                                    :)
                                                  • kiks4 Zmieniam temat 09.03.08, 11:22
                                                    Melduję :stan- wyjechało: dwa, powróciło: dwa. W jednym kawałku. Zadowolone.
                                                    Specjalnie dla M-D obiecane zdjęcie grupowe z zabaw na śniegu:
                                                    <a href="http://fotoforum.gazeta.pl/3,0,1105952.html"><img
                                                    src="fotoforum.gazeta.pl/photo/0/ba/wa/zpds/Sa4BQoV3DFpMDY1AVB.jpg"
                                                    alt="Kitzsteinhorn" title="Kitzsteinhorn" /></a>
                                                    Niezbyt może sie udało, bo nie mam teleobiektywu ale jeśli by wziąć to zdjęcie
                                                    pod mikroskop, to być może dałoby się zobaczyć dwójkę narciarzy na lodowcu pod
                                                    szczytem Kitzsteinhornu. (biała plama na na prawo i w dół od wierzchołka,
                                                    przesłonięta częściowo grania niższej górki).
                                                  • kiks4 suplement raportu 09.03.08, 12:01
                                                    Znalazłem rozwiązanie problemu braku teleobiektywu. Wystarczyło podejść bliżej
                                                    fotografowanego obiektu- w tym przypadku bliżej wierzchołka tej alpejskiej górki
                                                    mierzącej około 3203 metry npm. Niestety wszystko sprzysięgło sie przeciw
                                                    fotografowi- mgła nie pozwoliła na pokazanie uroków alpejskiej panoramy a
                                                    modelka nie pozwoliła na pokazanie twarzy.
                                                    <a href="http://fotoforum.gazeta.pl/3,0,1106113.html"><img
                                                    src="fotoforum.gazeta.pl/photo/0/ba/wa/zpds/3reSaS7K1UWS1rfZFB.jpg"
                                                    alt="pod szczytem" title="pod szczytem" /></a>
                                                  • m-dyskretna Re: suplement raportu 09.03.08, 20:52
                                                    > mgła nie pozwoliła na pokazanie uroków alpejskiej panoramy a
                                                    > modelka nie pozwoliła na pokazanie twarzy.

                                                    Nie przesadzaj - wszystko dobrze widać. A modelka nie chciała wyróżniać się na
                                                    tle pozostałych ludzi na stoku.
                                                  • renepoznan Re: Zmieniam temat 09.03.08, 15:21
                                                    Witaj Kiksie!
                                                    Widzę, że szaleństwo śniegowe było w pełni. Wyszalałeś się dostatecznie - by do następnego roku starczyło? Zdjęcia urokliwe ale obawiam się, że damskiej ciekawości nie zaspokoiłeś.

                                                    A my tu już na wiosenne klimaty przeszliśmy. Może sie zorientowałeś.

                                                    Od pewnego czasu ja sam musiałem stawiać czoła trzem naszym Gracjom. Cieszę się, że dobiłeś i będzie nas dwóch. Ale chyba dałem sobie radę. Jak wyjeżdżałeś to Nasze Gracje Kochane mnie okładały - Twoje własne określenie. Jak wracasz to jakby sytuacja odrobinę odmienna była :):):)

                                                    Pozdrawiam. R.
                                                  • m-dyskretna Re: Zmieniam temat 09.03.08, 20:57
                                                    > Od pewnego czasu ja sam musiałem stawiać czoła trzem naszym Gracjom. > Cieszę
                                                    się, że dobiłeś i będzie nas dwóch. Ale chyba dałem sobie
                                                    > radę. Jak wyjeżdżałeś to Nasze Gracje Kochane mnie okładały - Twoje
                                                    > własne określenie. Jak wracasz to jakby sytuacja odrobinę odmienna
                                                    > była :):):)

                                                    Muszę się z Tobą zgodzić. Faktycznie sytucja się zmieniła. Jest takie
                                                    powiedzonko, które to swietnie obrazuje "To było tak. Bociana dziobał szpak. A
                                                    później była zmiana i szpak dziobał bociana" :)))

                                                  • renepoznan Re: Zmieniam temat 09.03.08, 22:01
                                                    m-dyskretna napisała:

                                                    >
                                                    > później była zmiana i szpak dziobał bociana" :)))

                                                    To może chwilowy rozejm? Tak do jutra?
                                                    >
                                                  • m-dyskretna Re: Zmieniam temat 10.03.08, 07:36
                                                    > To może chwilowy rozejm? Tak do jutra?

                                                    Tak, tak. A tym czasie będziesz się przygotowywał do ataku... :)
                                                  • renepoznan Rozejm. 10.03.08, 15:50
                                                    No to jednostronne przedłużę rozejm.
                                                    Kochane nasze Gracje - chyba docenią. :)
                                                  • m-dyskretna Re: Rozejm. 10.03.08, 18:59
                                                    > Kochane nasze Gracje - chyba docenią. :)

                                                    Gracja (sztuk jeden) jest wkurzona. :)) Zamiast brać się do forumowej roboty
                                                    wymyślasz jakieś rozejmy :(((
                                                  • renepoznan Re: Rozejm. 10.03.08, 20:29
                                                    m-dyskretna napisała:

                                                    > Gracja (sztuk jeden) jest wkurzona. :))

                                                    Och, jakże mi przykro. Ale mam nadzieję, że te jakże urokliwe kobiece emocje
                                                    miną beż śladu po wieczornym odpoczynku.
                                                    Nawet sobie nie zdajesz sprawy, jak urocza jest kobieta - pod wpływem emocji. A
                                                    może zdajesz sobie sprawę i działasz świadomie? Podziwiam. Nie ma to jak ścisły
                                                    matematyczny umysł precyzyjnie opracowujący algorytm postępowania.
                                                    Szkoda tylko, że to wszystko skierowane jest przeciwko nam - bezbronnym wobec
                                                    takiej kobiecej mądrości mężczyznom.
                                                    :):):)
                                                  • m-dyskretna Re: Rozejm. 11.03.08, 09:28
                                                    > Och, jakże mi przykro. Ale mam nadzieję, że te jakże urokliwe kobiece > emocje
                                                    miną beż śladu po wieczornym odpoczynku.

                                                    Nie minęły i to przez Ciebie. Widzę, że rozejm dalej trwa, a w mailu obiecywałeś
                                                    że mi dowalisz. Typowy facet - składasz obietnice bez pokrycia :))
                                                  • renepoznan Re: Rozejm. 11.03.08, 16:39
                                                    m-dyskretna napisała:
                                                    w mailu obiecywałe
                                                    > ś
                                                    > że mi dowalisz. Typowy facet - składasz obietnice bez pokrycia :))

                                                    A z jakiej daty był mail?
                                                    Jasne. Facet nigdy nie dotrzymuje a na kobiecie to można polegać jak na Zawiszy.
                                                    Życie nas tego uczy. A jak kobieta - matematyk, to jak na Zawiszy do n-tej potęgi.
                                                    :)
                                                  • m-dyskretna Re: Rozejm. 11.03.08, 19:00
                                                    > A z jakiej daty był mail?

                                                    Jakoś z zeszłego tygodnia. Mam sprawdzić i zacytować?

                                                    > Jasne. Facet nigdy nie dotrzymuje a na kobiecie to można polegać
                                                    > jak na Zawiszy.

                                                    Nie przesadzaj, aż tak dobrze nie jest. Natomiast prawdą jest, że nikt nie
                                                    potrafi tak bezinteresownie i krytycznie ocenić wdzięki koleżanki jak inna
                                                    kobieta :)

                                                    > A jak kobieta - matematyk, to jak na Zawiszy do n-tej potęgi.

                                                    Pewnie też troszeczkę uogólniłeś. Ale znam taką jedną, która prawie nigdy
                                                    niczego nie obiecuje, ale jak już obieca to słowa dotrzymuje.
                                                  • renepoznan Re: Rozejm. 11.03.08, 21:13
                                                    m-dyskretna napisała:

                                                    >
                                                    > Nie przesadzaj, aż tak dobrze nie jest. Natomiast prawdą jest, że nikt nie
                                                    > potrafi tak bezinteresownie i krytycznie ocenić wdzięki koleżanki jak inna
                                                    > kobieta :)

                                                    > Pewnie też troszeczkę uogólniłeś. Ale znam taką jedną, która prawie nigdy
                                                    > niczego nie obiecuje, ale jak już obieca to słowa dotrzymuje.


                                                    Jakby to Tobie powiedzieć. Hm ... . W ramach Tygodnia dobroci dla ... M-Dyskretnej, nie zakwestionuję Twojej opinii. Oczywiście,że masz rację.
                                                  • kiks4 Spodnie donaszam- ogłosił przed wojną Tuwim ze 12.03.08, 19:03
                                                    Słonimskim a ja donaszam, że kolejny raz napotkaliśmy w lesie stadko danieli- a
                                                    przynajmniej tak sądzę, że to były daniele. Parę dni temu spotkaliśmy sporą
                                                    gromadkę jakichś zwierzątek przebiegających przez dukt ale z powodu odległości i
                                                    braku lornetki*) nie policzyliśmy ich ani nie rozpoznaliśmy.
                                                    Dzisiaj w odległości może 50 metrów przebiegło nam drogę pewnie to samo stadko a
                                                    gdy uszliśmy kawałek- przecwałowały nam przed nosem po raz drugi. Teraz mieliśmy
                                                    okazje lepiej im sie przyjrzeć i policzyć (było 14 sztuk) Sądzę, że to były
                                                    daniele. Boję się tylko, że hodowlane, wypuszczone do lasu tylko po to, by
                                                    myśliwi mogli wykazać się bohaterstwem podczas strzelania do nich.
                                                    Przypuszczam tak dlatego, że pomimo, że dużo chodzimy po naszych lasach (
                                                    jeździmy rowerami) dotychczas nie spotykaliśmy tych zwierząt a teraz w odstępie
                                                    paru dni aż trzy spotkania.
                                                    ---
                                                    *) lornetki nie zabieramy świadomie, bo doświadczalnie odkryliśmy regułę, że gdy
                                                    tylko mamy w plecaczku lornetkę- niczego ciekawego nie napotykamy. I na odwrót.
                                                  • kiks4 Bobry moga byc groźne 12.03.08, 19:07
                                                    z niedowierzaniem czytałem posty Renego, który groził mi, że naśle na mnie i na
                                                    moje zapasy drewna stadko bobrów. No i okazuje się, że z bobrami żartów niema:
                                                    wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80273,5014987.html
                                                    Rene- jakby co, to ja nic do Ciebie nie mam, zawsze Cię popierałem i będę
                                                    popierał, chwalił i co jeszcze tylko zechcesz, tylko nie nasyłaj na mnie bobrów :-(
                                                  • renepoznan Re: Bobry moga byc groźne 12.03.08, 19:55
                                                    kiks4 napisał:

                                                    > Rene- jakby co, to ja nic do Ciebie nie mam, zawsze Cię popierałem i będę
                                                    > popierał, chwalił i co jeszcze tylko zechcesz, tylko nie nasyłaj na mnie bobrów
                                                    > :-(

                                                    Poprzyj mnie w debacie z M-D. Co prawda ostatnio przyznała, że Ty, Lucyferciu a
                                                    nawet ja jesteśmy Wybitni i Nietypowi więc jakby nie wypada prawdy w oczy jej
                                                    mówić ale .....
                                                    Wiesz jak to jest z kobietami. Są nieprzewidywalne.

                                                    Pogadam ze znajomym bobrem. Może pójdą do Twego sąsiada. :):) A meldowały mi, że
                                                    im wiosenny apetyt wraca.:):)
                                                  • m-dyskretna Re: Bobry moga byc groźne 13.03.08, 07:56
                                                    > Pogadam ze znajomym bobrem. Może pójdą do Twego sąsiada. :):) A
                                                    > meldowały mi, że im wiosenny apetyt wraca.:):)

                                                    A po co mają iść do Kiksa na dębinę?! Jak słusznie zauważyłeś, że za oknami już
                                                    wiosna. Teraz bobry mają dobre, soczyste drzewka do obgryzania, suche drewno już
                                                    im tak nie smakuje. Kiksie, nie wierz w zapewnienia Rene. On nie ma żadnych
                                                    znajomości wśród bobrów. Miał w planach wysłać do Ciebie przebraną za bobra
                                                    Horacynke, ale na szczęscie Horacyna (jak każda kobieta) wykazała się rozsądkiem
                                                    i nie zgodziła się na prośbę Rene. :)
                                                  • m-dyskretna Re: Bobry moga byc groźne 13.03.08, 07:52
                                                    > Rene- jakby co, to ja nic do Ciebie nie mam, zawsze Cię popierałem > będę
                                                    popierał, chwalił i co jeszcze tylko zechcesz, tylko nie
                                                    > nasyłaj na mnie bobrów

                                                    Wstrzymaj się z tą kapitulacją. W artykule jest napisane:
                                                    "to zwierzę potrafi być agresywne i już w młodym wieku ma solidne zęby, które
                                                    mogłyby poważnie zranić policjantów". Policjantem nie jesteś, nic Tobie nie
                                                    grozi. Ewentualnie możesz kupic rękawice bobroodporne.
                                                  • renepoznan Re: Bobry moga byc groźne 13.03.08, 08:22
                                                    m-dyskretna napisała:

                                                    > Wstrzymaj się z tą kapitulacją.

                                                    Z tymi radami to kiksie raczej uważaj.
                                                    M-D sama ma drewno na przegryzkę dla bobrów i sie boi, że te sympatyczne stworzonka pójdą do niej. I namawia Ciebie byś się sam podłożył. Mają zjeść Twoją dębinę a nie jej drewno.
                                                    Ot takie babsko-matematyczne knucie przeciwko nam, mężczyznom.
                                                    Dwa dni temu mówiła o Tobie, żeś wybitny i nietypowy a dziś chce zrobić zamach na Twoją dębinę.
                                                    Ale czego oczekiwać po babie - matematyku. Przecież to połączenie to horror taki, że King by nie wymyślił.
                                                  • kiks4 Niewiarygodne odkrycie 14.03.08, 11:13
                                                    Dziś w trakcie spaceru z Moją Basią dokonałem zadziwiającego odkrycia. O samym
                                                    odkryciu potem- teraz o okolicznościach, w jakich to nastąpiło.
                                                    Otóż w odległości około 1,5 kilometra (odległość gra tu znaczącą rolę) od
                                                    naszego domu rozciąga się dość duża, torfowo- bagienna łąka, pozostałość
                                                    niegdysiejszego jeziora. Środkiem zaś owej łąki płynie strumień. Strumień
                                                    niewielki, jednak na tyle szeroki, że przeskoczyć na raz sie nie da. Natomiast
                                                    liczne ślady wskazują, że tutejsza zwierzyna, sarny głównie korzystające ze
                                                    strumienia jako wodopoju bez trudu pokonują go w obie strony.
                                                    W Mojej Basi gdy podeszliśmy do tej przeszkody wodnej coś zagrało- poczuła się
                                                    jak sarenka i zaczęła mnie namawiać, żebyśmy spróbowali przeskoczyć tak jak
                                                    czynią to wspomniane zwierzątka. Zadanie wydawało sie tym łatwiejsze, że w
                                                    korycie strumienia dość gęsto rosną zwarte, mocne kępy traw, na tyle duże, że
                                                    można na nich stanąć bez obawy. Jednak odległość między kępami jest taka. że
                                                    trzeba przeskakiwać z jednej na drugą. Oczywiście protestowałem stanowczo
                                                    przeciw takim pomysłom ale Moja Basia ma charakterek- pokazała mi, że z
                                                    łatwością i gracją, skacząc z kępy na kępę- przeszła na drugu brzeg. No i tym
                                                    bardziej nasiliła swoje kuszenie:" zobacz, jakie to proste"- mówiła. "Nie bądź
                                                    fujara"- mówiła.
                                                    Sami rozumiecie, że nie miałem innego wyjścia- wlazłem jakoś na pierwszą kępę i
                                                    od razu poczułem się jak foka w cyrku, wykonująca numer na piłce. Kępa wcale nie
                                                    jest stabilna ani nie ma płaskiej powierzchni. Porównanie z piłka jest jak
                                                    najbardziej trafne.
                                                    No i teraz przyszła kolej na kolejny skok. Długo sie namierzałem, balansując na
                                                    kępie na trzęsących się nogach aż w końcu skoczyłem.
                                                    No i stało się to co musiało się stać. Kępa na której stałem na skutek reakcji
                                                    odjechała do tyłu, skok wyszedł dużo krótszy i po kolejnej kępie majestatycznie
                                                    zsunąłem sie obiema nogami do rowu. A że teren tu torfowy to i dno rowu miękkie
                                                    jak masło. Wpadłem po pas dostarczając Mojej Basi dużo radości.
                                                    W tym momencie dokonałem odkrycia: NIE JESTEM SARENKĄ!!!
                                                    Los okazał się dla mnie łaskawy. Gdy wracałem do domu sponiewierany niczym
                                                    żołnierz napoleoński spod Moskwy nie napotkałem na tym szlaku hańby nikogo, kto
                                                    mógłby później naigrawać się ze mnie.
                                                    Was tez proszę o dyskrecję bo wiem, że mogę na nią liczyć.
                                                    Oczywiście zdarzenie zostało udokumentowane przez fotografa wyprawy, jednak
                                                    najbardziej drastyczne sceny zostały ocenzurowane.
                                                    <a href="http://fotoforum.gazeta.pl/3,0,1112937.html"><img
                                                    src="fotoforum.gazeta.pl/photo/0/ba/wa/zpds/C1IlOIItotkNIcNXyX.jpg"
                                                    alt="sekundy przed katastrofą" title="sekundy przed katastrofą" /></a>

                                                    Sekundę po wykonaniu tego zdjęcia już nie byłem taki śliczny :-(((
                                                  • m-dyskretna Re: Niewiarygodne odkrycie 14.03.08, 16:51
                                                    > No i stało się to co musiało się stać. Kępa na której stałem na
                                                    > skutek reakcji odjechała do tyłu, skok wyszedł dużo krótszy i po
                                                    > kolejnej kępie majestatycznie zsunąłem sie obiema nogami do rowu. A
                                                    > że teren tu torfowy to i dno rowu miękkie jak masło. Wpadłem po pas
                                                    > dostarczając Mojej Basi dużo radości.

                                                    Nie przyszedłeś na umówioną karę, to Ciebie pokarało. Ale my nie miałyśmy z tym
                                                    nic wspólnego. Najzwyczajnie to była sprawiedliwość dziejowa :))

                                                    Ciesz się że tak Ciebie umorusało w lesie. Mi się zdarzyło wracać na skróty z
                                                    uczelni przez lasek, a potem przez nowo budowane osiedle, na pętlę PST. Dróżki
                                                    były lekko wilgotne po ostatnim deszczu. Nie uwzględniłam, że parę dni wcześniej
                                                    radosna ekipa kładła kanalizację
                                                    i że przedtem na wierzchu była ziemia, ale po ich przejściu na powierzchni byla
                                                    glina - warstwa 0,5 metra. Niestety zorientowałam się dopiero wtedy kiedy
                                                    wlazłam w tą maź po kolana, na dodatek jeden but ściągnęło mi ze stopy i
                                                    musiałam go wygrzebywać. I w takim stanie wracałam tramwajem przez całe miasto...
                                                  • dobrusia_to_ja Re: Niewiarygodne odkrycie 14.03.08, 17:17
                                                    m-dyskretna napisała:
                                                    > Nie przyszedłeś na umówioną karę, to Ciebie pokarało.

                                                    Od kiedy kawa, jest karą i dla kogo, bo nie zauważyłam???
                                                  • m-dyskretna Re: Niewiarygodne odkrycie 14.03.08, 17:20
                                                    > > Nie przyszedłeś na umówioną karę, to Ciebie pokarało.
                                                    >
                                                    > Od kiedy kawa, jest karą i dla kogo, bo nie zauważyłam???

                                                    Miało być "nie przyszedłeś na umówioną kawę, ..." Na karę to umawiałyśmy się z
                                                    Sineirą :)
                                                  • renepoznan Re: Niewiarygodne odkrycie 14.03.08, 19:01
                                                    m-dyskretna napisała:

                                                    > Nie przyszedłeś na umówioną karę,

                                                    Mieliśmy nosa kiksie, że na ten sabat nie poszliśmy. A komuś chyba koleżanki
                                                    szczerości nie wybaczą.
                                                  • kiks4 Re: Niewiarygodne odkrycie 14.03.08, 19:07
                                                    renepoznan napisał:
                                                    > Mieliśmy nosa kiksie, że na ten sabat nie poszliśmy. A komuś chyba koleżanki
                                                    szczerości nie wybaczą.
                                                    ---
                                                    Mieliśmy, ale po mojej dzisiejszej porannej przygodzie jestem wręcz przerażony.
                                                    To nie było groźne ale nie wiem jak długo te moce nieczyste będą tak łagodne dla
                                                    nas.
                                                  • m-dyskretna Re: Niewiarygodne odkrycie 14.03.08, 19:20
                                                    > Mieliśmy, ale po mojej dzisiejszej porannej przygodzie jestem wręcz
                                                    > przerażony. To nie było groźne ale nie wiem jak długo te moce
                                                    > nieczyste będą tak łagodne dla nas.

                                                    Nieczyste??? Co Ty mówisz ?! Jesteśmy czyściutkie i pachnące. Przypominam, że to
                                                    nie my taplamy się w błocie ... :)
                                                  • renepoznan Re: Niewiarygodne odkrycie 14.03.08, 19:44
                                                    m-dyskretna napisała:

                                                    > Przypominam, że t
                                                    > o
                                                    > nie my taplamy się w błocie ... :)

                                                    Jak ta matematyka źle wpływa na umysł i pamięć. Już zapomniała, że sama napisała
                                                    jak to taplała się w glinie.
                                                  • m-dyskretna Re: Niewiarygodne odkrycie 14.03.08, 19:49
                                                    > Jak ta matematyka źle wpływa na umysł i pamięć. Już zapomniała, że
                                                    > sama napisała jak to taplała się w glinie.

                                                    Błoto to jednak coś innego niż glina. I na dodatek mój przypadek miał miejsce
                                                    wieki temu :)
                                                  • kiks4 Re: Niewiarygodne odkrycie 14.03.08, 20:48
                                                    m-dyskretna napisała:
                                                    > Błoto to jednak coś innego niż glina. I na dodatek mój przypadek miał miejsce
                                                    wieki temu :)
                                                    ---
                                                    Wieki temu miałem ogródek przy Umultowskiej i potwierdzam, że tamtejsza glina ma
                                                    szczególne właściwości. Pamiętam, że gdy wybrałem sie na pierwszą wizytację
                                                    ogródka po zimie, krótko po stopieniu sie śniegów- tez zostawiłem buty w glinie.
                                                    A męskie półbuty są sznurowane i z pewnością mocniej siedzą na nodze niż jakieś
                                                    szpileczki czy czółenka (cokolwiek to jest- bo tak naprawdę znam tylko to słowo,
                                                    nie buciki).
                                                  • dobrusia_to_ja Re: Niewiarygodne odkrycie 14.03.08, 17:20
                                                    kiks4 napisał:

                                                    > Dziś w trakcie spaceru z Moją Basią dokonałem zadziwiającego odkrycia. O samym
                                                    > odkryciu potem- teraz o okolicznościach, w jakich to nastąpiło.[...]

                                                    Kiksie, mógłbyś pisać opowiadania:))) Tak mnie rozbawiłeś, że musiałam
                                                    przeczytać Twój tekst mojej córce:))

                                                    > W tym momencie dokonałem odkrycia: NIE JESTEM SARENKĄ!!!

                                                    Sarenką nie, ale jeleniem...
                                                  • lucyferciu Re: Niewiarygodne odkrycie 14.03.08, 21:08
                                                    kiks4 napisał:


                                                    > W tym momencie dokonałem odkrycia: NIE JESTEM SARENKĄ!!!

                                                    Witaj w klubie. Ja chyba też nie;)


                                                    > Oczywiście zdarzenie zostało udokumentowane przez fotografa
                                                    > wyprawy, jednak najbardziej drastyczne sceny zostały ocenzurowane.

                                                    No cóż? Obejrzałem dokładnie to zdjęcie i powiem szczerze, że ta trawa jest niezwykle "ponętna" i może na człowieka rzucić urok, a wtedy to już łatwo o jakiś "błąd";)
                                                  • renepoznan Re: Niewiarygodne odkrycie 14.03.08, 21:13
                                                    lucyferciu napisał:

                                                    > kiks4 napisał:
                                                    >
                                                    >
                                                    > > W tym momencie dokonałem odkrycia: NIE JESTEM SARENKĄ!!!
                                                    >
                                                    > Witaj w klubie. Ja chyba też nie;)

                                                    To sie cieszcie. W kręgach kulinarnych mięso sarny cieszy się dobrą opinią.
                                                    Gdybyście byli to musielibyście darować sobie te spacery w plenerze.
                                                  • dobrusia_to_ja Re: Niewiarygodne odkrycie 14.03.08, 21:38
                                                    renepoznan napisał:

                                                    > lucyferciu napisał:
                                                    >
                                                    > > kiks4 napisał:
                                                    > >
                                                    > > > W tym momencie dokonałem odkrycia: NIE JESTEM SARENKĄ!!!
                                                    > >
                                                    > > Witaj w klubie. Ja chyba też nie;)
                                                    >
                                                    > To sie cieszcie. W kręgach kulinarnych mięso sarny cieszy się dobrą opinią.
                                                    > Gdybyście byli to musielibyście darować sobie te spacery w plenerze.

                                                    Z tego, co wiem, jeszcze jest sezon ochronny, więc nic im nie grozi;)
                                                  • kiks4 Bobry moga byc groźne! 15.03.08, 07:50
                                                    Przeczytałem dzis w Internecie:
                                                    ---
                                                    Tatuś bober miał farta - wyłowił w rzece taboret. Przywlókł zdobycz do domu.
                                                    Rodzinę usadził przy stole. Akurat była niedziela, więc taboret jak znalazł na
                                                    świąteczny obiad. Wszyscy zasiedli, serwetki na szyjach. Szykują się do
                                                    konsumpcji. Wtem mały boberek piszczy cichuteńko:
                                                    - Tatusiu, a czy ja mogę nóżkę?
                                                  • renepoznan Re: Bobry moga byc groźne! 15.03.08, 09:16
                                                    A taborecik był polakierowany czy nie?
                                                    :)
                                                  • renepoznan Re: Niewiarygodne odkrycie 15.03.08, 09:16
                                                    dobrusia_to_ja napisała:

                                                    > Z tego, co wiem, jeszcze jest sezon ochronny, więc nic im nie grozi;)

                                                    Bardziej bym liczył na to, że żylaste mięso kozłów (kto wie jak jest "Pan
                                                    sarna"?) myśliwych nie zainteresuje. To nie to co delikatne mięso "Pań sarenek". :)
                                                    Wy, dziewczyny lepiej ze skokami przez strumienie uważajcie.
                                                  • dobrusia_to_ja Re: Niewiarygodne odkrycie 15.03.08, 13:28
                                                    renepoznan napisał:

                                                    > (kto wie jak jest "Pan sarna"?)

                                                    Pan sarna to kozioł. Pani to koza;) Wśród jeleni pan to byk, pani - łania.

                                                    > Bardziej bym liczył na to, że żylaste mięso kozłów[...] myśliwych nie
                                                    zainteresuje.

                                                    Mylisz się. Młody kozioł interesuje każdego, starszy "idzie" na kiełbasy, albo
                                                    pasztet.
                                                  • kiks4 Re: Niewiarygodne odkrycie 15.03.08, 16:49
                                                    dobrusia_to_ja napisała:
                                                    > Pan sarna to kozioł. Pani to koza;) Wśród jeleni pan to byk, pani - łania.
                                                    ---
                                                    A klempa to kto?
                                                  • renepoznan Re: Niewiarygodne odkrycie 15.03.08, 17:43
                                                    Maszeruję sobie z moim młodszym urokliwą łączką, wzdłuż strumienia.
                                                    Kontemplujemy pierwsze przebłyski wiosny. Słoneczko świeci.
                                                    I nagle!!!!!!!!!!!!!!!!! Patrzymy:
                                                    W strumieniu ślady jakby solidny byk lub inne tego typu stworzenie strumień
                                                    forsowało.
                                                    Po śladach trudno było dojść co to za "zwierz". Stopy jakieś takie duże.
                                                    ???????? Nie wiem????
                                                    Przyroda ożywa.

                                                    Swoja drogą z trudem teraz usiadłem. Przycinałem drzewka - a jest tego trochę. W
                                                    zeszłym roku ciąłem łagodnie więc w tym roku musiałem solidnie. Ręka mi w pewnym
                                                    momencie wysiadła. Ale jeszcze po drzewach wspinać się mogę. Niestety z drabiny
                                                    już nie sięgam.
                                                    Ale siedmiolatka (cebula) już zielone pędy wypuściła. Tulipany już solidne
                                                    liście pokazują. Drzewa obsypane pakami. Różę delikatne listki wypuszczają - aż
                                                    szkoda, że te pędy trzeba będzie przyciąć.
                                                    Wiosna. Inaczej już sie żyje.:)
                                                    Pamiętacie z szczenięcych lat: "Baśń o ziemnych ludkach"???
                                                    "Aż pewnego dnia uderzy
                                                    Pod niebiosa wieść radosna:
                                                    Wiosna, Wiosna już nadchodzi,
                                                    Cudna Wiosna, dobra Wiosna!"

                                                    Co prawda baśń kończy się dość ponuro:
                                                    "I śniło się ziemnym ludkom,
                                                    Że w gęstwinie słowik śpiewa,
                                                    A to wył lodowy wicher
                                                    Obdzierając z liści drzewa"

                                                    Co prawda to ma też swój urok.

                                                    Kurczę. Na co mi przyszło na starość. :(
                                                  • kiks4 Re: Niewiarygodne odkrycie 15.03.08, 19:07
                                                    renepoznan napisał:
                                                    > Maszeruję sobie z moim młodszym urokliwą łączką, wzdłuż strumienia.
                                                    ---
                                                    Następnym razem spróbuj przeskoczyć ten strumyczek. Jest wąski i płytki a gdybyś
                                                    miał problemy to z pewnością zauważyłeś takie solidne kępy traw, rosnące w
                                                    nurcie tej strużki.
                                                    Przeskakując z jednej kępy na druga możesz przejść na druga stronę suchą nogą.
                                                    Tam co roku wczesną wiosną obserwujemy masowy wysyp korowych kwiatków, których
                                                    do dziś niestety nie udało się nam zidentyfikować. kwitną bądź różowo bądź
                                                    niebiesko a jest ich tyle, że tworzą kolorowy dywan wzdłuż granicy sosnowego
                                                    lasu i torfowej łąki.
                                                    Daj znać, gdy je zobaczysz. No i jak Ci sie udało przejść strumyczek
                                                  • renepoznan Re: Niewiarygodne odkrycie 15.03.08, 19:13
                                                    kiks4 napisał:

                                                    > Daj znać, gdy je zobaczysz. No i jak Ci sie udało przejść strumyczek

                                                    Jeden mój znajomy - którego nie znasz :):), próbował Twoja metodą pokonywać
                                                    strumyczek. Znając z jego relacji rezultat - pozostałem na swojej stronie
                                                    strumienia.
                                                    Także nie oczekuj sprawozdania z "forsowania" strumienia.:)
                                                  • lucyferciu Re: Niewiarygodne odkrycie 15.03.08, 18:27
                                                    kiks4 napisał:

                                                    > A klempa to kto?

                                                    Narzeczona łosia;)
                                                  • renepoznan Kiksie - masz maila 15.03.08, 19:06
                                                    :) Coś za VIKKĘ zaczynam na tym forum robić.:)
                                                  • kiks4 Re: Kiksie - masz maila 15.03.08, 19:10
                                                    To od Ciebie? Mam tylko jednego maila od Crispine: Jestem młoda i sexowna !!!
                                                  • m-dyskretna Re: Kiksie - masz maila 15.03.08, 19:15

                                                    > To od Ciebie? Mam tylko jednego maila od Crispine: Jestem młoda i
                                                    > sexowna !!!

                                                    No to już wiemy co naszemu koledze wycieli w szpitalu... :)))
                                                  • renepoznan Re: Kiksie - masz maila 15.03.08, 19:21
                                                    To od Crispine - a nie odemnie. Ale lepiej tego od Crispine nie pokazuj Basi:)
                                                    Mój był inny i dotyczył innego tematu. W pełni bezpieczny przed zonami.
                                                    Ale różne tam matematyczki lepiej niech nie wiedzą bo im tylko jeden temat w
                                                    głowie. :)
                                                  • m-dyskretna Re: Kiksie - masz maila 15.03.08, 19:24
                                                    > Ale różne tam matematyczki lepiej niech nie wiedzą bo im tylko jeden > temat w
                                                    głowie. :)

                                                    Różniczkowanie?
                                                  • renepoznan Re: Kiksie - masz maila 15.03.08, 20:21
                                                    m-dyskretna napisała:

                                                    > > Ale różne tam matematyczki lepiej niech nie wiedzą bo im tylko jeden >
                                                    > ; temat w
                                                    > głowie. :)
                                                    >
                                                    > Różniczkowanie?

                                                    To wsród matematyków to sie tak określa? Dobre.

                                                    My jesteśmy bardziej prozaiczni - art 85 krio - przy czym nie chodzi o świętych.
                                                  • renepoznan Jarmark Wielkanocny w Szreniawie. 16.03.08, 09:51
                                                    Uf. Nie muszę jechać. Teść się zapowiedział i moja ślubna natychmiast zrezygnowała.
                                                    W zeszłym roku byłem i myślałem, że korzenie zapuszczę czekając na miłośniczkę
                                                    jarmarków.
                                                    Co prawda sam kupiłem fajną figurkę diabła z widłami. Podobno widły były na
                                                    matematyków. Nie wiem czy to prawda ale znając życie ... :):):)
                                                  • kiks4 Re: Jarmark Wielkanocny w Szreniawie. 16.03.08, 13:42
                                                    renepoznan napisał:
                                                    > Uf. Nie muszę jechać (do Szreniawy przyp. mój)
                                                    ---
                                                    Rene- masz u mnie ujemne plusy. Maszyny rolnicze to było to, co jako pierwsze
                                                    moje oczka dorastającego pacholęcia widziały i wielbiły. Po prostu ojciec jakiś
                                                    czas pracował (z konieczności- nie z wyboru) w PNZ czyli po dzisiejszemu PGR. Po
                                                    przedwojennych właścicielach Mielżyńskich
                                                    www.klasaa.net/fusion_pages/index.php?page_id=1272
                                                    pozostały w Łęce Wielkiej przeróżne wspaniałe maszyny: dymiące lokomobile
                                                    cudownie pachnące rozgrzana oliwą i parą, ciągniki Lanz Buldog na kolczastych
                                                    stalowych kołach( te to pewnie po Niemcach). A największe wrażenie robiły pługi
                                                    parowe. Potwory na kołach, gdy przejeżdżały przez wieś brukowaną drogą-
                                                    wygniatały w bruku koleiny. Dwie machiny stawały na dwóch krańcach pola,
                                                    pomiędzy nimi przeciągano linę z zaczepionym do niej wieloskibowym pługiem.
                                                    Jedna z machina napędzana parą zwijała linę na swój bęben umieszczony poziomo
                                                    pod kotłem ciągnąc przy tym pług orzący na raz chyba z 10 skib a druga machina
                                                    odpoczywała i nabierała pary. Po dojechaniu pługa do końca pola maszynista
                                                    przeraźliwie gwizdał i role machin odwracały się. Można się było na to gapić
                                                    godzinami.
                                                    A teraz te machiny, odpoczywające po trudach pracy w Szreniawie Rene omija dużym
                                                    łukiem :-((
                                                  • renepoznan Re: Jarmark Wielkanocny w Szreniawie. 16.03.08, 14:30
                                                    kiks4 napisał:

                                                    > A teraz te machiny, odpoczywające po trudach pracy w Szreniawie Rene omija duży
                                                    > m
                                                    > łukiem :-((

                                                    Nieśmiało tylko chciałem zaznaczyć, że machin nie omijam szerokim łukiem. Szerokim łukiem omijam tylko odbywające się w Szreniawie jarmarki. Za dużo ludzi. Jedyne co mi tam sie spodobało to stoisko z miodem. Dla wyjaśnienia - tym syconym. Sprzedają go w kamionkowych butelkach. W zeszłym roku kupiłem sobie kilka. Ale to był kiepski interes. Po jakimś czasie w którąś niedzielę chciałem trochę rodzinę rozruszać i przyniosłem butelkę. Trochę mnie zdziwiło wówczas niesamowite rozbawienie mojej ślubnej. Zrozumiałem powód rozbawiania gdy usiłowałem nalać do kieliszków napitek. Pociekło z dwie krople.

                                                    I dziwisz sie teraz kiksie, że nie widzę żadnej motywacji by tam pojechać i ponownie zapuszczać korzenie?
                                                  • kiks4 Re: Jarmark Wielkanocny w Szreniawie. 16.03.08, 14:57
                                                    renepoznan napisał:
                                                    Pociekło z dwie krople.
                                                    ---
                                                    Rozumiem. I współczuję!
                                                    Przepraszam za brzydkie podejrzenia o machinofobię
                                                  • renepoznan Re: Jarmark Wielkanocny w Szreniawie. 16.03.08, 15:12
                                                    kiks4 napisał:

                                                    > Rozumiem. I współczuję!

                                                    Teraz widzisz jakie mam ciężkie życie. :(
                                                  • m-dyskretna Re: Jarmark Wielkanocny w Szreniawie. 16.03.08, 14:03
                                                    > Co prawda sam kupiłem fajną figurkę diabła z widłami. Podobno widły
                                                    > były na matematyków. Nie wiem czy to prawda ale znając życie ... :):):)

                                                    Hihihihihi, tarzam się ze śmiechu. Widłami to możesz postarszyć co najwyżej
                                                    fizyka, i to eksperymentalnego.
                                                  • renepoznan Re: Jarmark Wielkanocny w Szreniawie. 16.03.08, 15:11
                                                    m-dyskretna napisała:

                                                    > Hihihihihi, tarzam się ze śmiechu. Widłami to możesz postarszyć co najwyżej
                                                    > fizyka, i to eksperymentalnego.

                                                    Patrzcie Państwo. Matematyczka nie boi się diabelskich wideł. Ciekawe dlaczego? Czyżby dlatego,że widły są tak naprawdę w Jej rękach? I to my powinniśmy sie bać.
                                                    A może tak spodobało się Jej własne wyobrażenie na widłach umięśnionego szatana?
                                                    Ciekawe?
                                                  • m-dyskretna Re: Jarmark Wielkanocny w Szreniawie. 16.03.08, 16:59
                                                    > A może tak spodobało się Jej własne wyobrażenie na widłach
                                                    > umięśnionego szatana? Ciekawe?

                                                    Lubisz mięsniaków. Przyznam szczerze - troszkę mnie zaskoczyłeś tym wyznaniem.
                                                  • renepoznan Re: Jarmark Wielkanocny w Szreniawie. 16.03.08, 17:38
                                                    m-dyskretna napisała:

                                                    > Lubisz mięsniaków. Przyznam szczerze - troszkę mnie zaskoczyłeś tym wyznaniem.

                                                    Jaaaaaaaaaa???????????
                                                    Acha. Matematyczka. Nie zrozumiała prostego tekstu bez cyfr.

                                                    Zwróć uwagę Kochana M-D na słowo "Jej". To dotyczy płci (pułci - jak mawiają
                                                    matematycy) żeńskiej. O mnie tak nikt nie powie. To było o Twoich, czyli
                                                    M-Dyskretnej wyobrażeniach.
                                                    :)
                                                  • m-dyskretna Re: Jarmark Wielkanocny w Szreniawie. 16.03.08, 17:51
                                                    > Acha. Matematyczka. Nie zrozumiała prostego tekstu bez cyfr.

                                                    A czy my pracujemy w rachunkowości, że nam cyferki są do szczęscia potrzebne?!

                                                    > Zwróć uwagę Kochana M-D na słowo "Jej". To dotyczy płci (pułci -
                                                    > jak mawiają matematycy) żeńskiej. O mnie tak nikt nie powie. To
                                                    > było o Twoich, czyli M-Dyskretnej wyobrażeniach.

                                                    Fiu, fiu - znowu mówisz mi per "kochana"... I oczywiście masz rację, w moich
                                                    wyobrażeniach jesteś kobietą. :)
                                                  • renepoznan Re: Jarmark Wielkanocny w Szreniawie. 16.03.08, 21:13
                                                    m-dyskretna napisała:

                                                    > Fiu, fiu - znowu mówisz mi per "kochana"... I oczywiście masz rację, w moich
                                                    > wyobrażeniach jesteś kobietą. :)

                                                    Hm. Ciekawe dlaczego? Zastanawiające. Z jakiego powodu? ????????
                                                    Słuchaj - a może Kochana się Tobie kojarzy tylko i wyłącznie z kobietami? To bym
                                                    już może trochę zrozumiał. Ale to by oznaczało, że ... . No, no. Tego nie
                                                    podejrzewałem.
                                                    No nie. Ale numer. :):)
                                                  • renepoznan Lucyferciu, kiks - mam probę! 17.03.08, 18:35
                                                    Coś ostatnio nasza M-D alergicznie reaguje na określeniem, że jest kochaną
                                                    forumowiczką.
                                                    I nie wiem czy reaguje tak na "kochaną" czy też na to, że to ja nieopatrznie
                                                    użyłem tego słowa(moja głupota - jak może matematyczka być kochaną - przecież
                                                    powszechnie - już od szkoły wiadomo, że matematyczki to cholery :) ).
                                                    Ale chciałbym się przekonać co na nią tak działa. Zatem prośba - też ja tak przy
                                                    jakieś okazji nazwijcie - zobaczymy jak zareaguje.
                                                    Choć wielkich złudzeń nie mam - zdaje się kiks już tak ja nazywał i wcale się
                                                    nie oburzała a cała była w skowronkach. :(:(
                                                    Basiu i Lucyferciu - darujcie tym razem swoim mężom - to tylko naukowy
                                                    eksperyment. :):)
                                                  • m-dyskretna Re: Lucyferciu, kiks - mam probę! 17.03.08, 19:40
                                                    > Coś ostatnio nasza M-D alergicznie reaguje na określeniem, że jest
                                                    > kochaną forumowiczką.

                                                    Przeczytałam. Nie czuję, że twarz mi puchnie, oddycham normalnie. W takim razie
                                                    to nie jest alergia. Na szczęście :)

                                                    > Ale chciałbym się przekonać co na nią tak działa.

                                                    Nie co, a kto.

                                                    > Basiu i Lucyferciu - darujcie tym razem swoim mężom - to tylko
                                                    > naukowy eksperyment. :):)

                                                    A jakie założenia poczyniłeś i jakich wyników się spodziewasz?
                                                  • renepoznan Re: Lucyferciu, kiks - mam prośbę! 17.03.08, 22:37
                                                    m-dyskretna napisała:

                                                    > Nie co, a kto.

                                                    No koledzy. To już nie musicie udawać, że mego posta nie zauważyliście i nie
                                                    musicie małżonkom sie narażać. Już wiem, że to alergia na mnie.
                                                    Zatem jedynie proszę - powiedzcie tej Pani, że jest mi przykro ale na
                                                    opuchnięcie fizjonomii jej narażać nie będę. :):)
                                                  • kiks4 Re: Lucyferciu, kiks - mam prośbę! 17.03.08, 23:26
                                                    renepoznan napisał: powiedzcie tej Pani, że jest mi przykro ale na
                                                    > opuchnięcie fizjonomii jej narażać nie będę. :):)
                                                    ---
                                                    Kochany Rene, nie denerwuj się. Zapewne w tych emocjach nie doczytałeś posta M-D
                                                    starannie. Pisze Ona wyraźnie, że twarz jej nie puchnie ani nie innych temu
                                                    podobnych objawów alergii.
                                                    A nawet gdyby- to przecież współczesna medycyna dysponuje duża ilością
                                                    skutecznych leków znoszących reakcję organizmu na alergeny.
                                                    Myślę, że możesz nadal pisać posty do M-D. Jakby co to załatwię odpowiednią
                                                    receptę a może nawet znajdę w apteczce preparaty, którymi Moja Basia ratowała
                                                    swoje oblicze, gdy jakiś czas temu będąc na nartach na lodowcu nie posmarowała
                                                    buzi kremem z filtrami ( bo dzień wydawał się być pochmurny). Bardzo szybko
                                                    Mojej Basi te środki (włoskie!!!) pomogły. Więc pisz- kochany Rene bez
                                                    ograniczeń :-)))
                                                  • kiks4 Druga próba 18.03.08, 14:56
                                                    Specjalnie dla Was, nie bacząc na pogodę (zadymka śnieżna) wybraliśmy sie dziś
                                                    trasą, która parę dni temu okazała się nie do przebycia dla osób, nie będących
                                                    sarenkami. Tym razem nadkładając drogi przeszliśmy przez strumień mostkiem, bez
                                                    przygód i emocji.
                                                    Kwiatków, o których pisałem, że wczesną wiosną tworzą kolorowe dywany jeszcze
                                                    ani śladu ale coś tam jednak wypatrzyliśmy.
                                                    <a href="http://fotoforum.gazeta.pl/3,0,1118278.html"><img
                                                    src="fotoforum.gazeta.pl/photo/0/ba/wa/zpds/KCrb89DJjRYLGUS7iB.jpg"
                                                    alt="anemon2" title="anemon2" /></a>
                                                    Na tym zdjęciu jest skromny kwiatuszek ale widoczny z daleka, bo jego intensywny
                                                    kolor na tle ogólnej szarości podłoża wprost krzyczy: tu jestem! Roboczo
                                                    nazwałem go anemonem czyli popularnym bardzo u nas zawilcem, na co wskazuje
                                                    kształt kwiatu ale po sprawdzeniu w Wikipedii podejrzewam, że to przylaszczka.

                                                    <a href="http://fotoforum.gazeta.pl/3,0,1118348.html"><img
                                                    src="fotoforum.gazeta.pl/photo/0/ba/wa/zpds/8Sf6yp9uAtqtNbi0MB.jpg"
                                                    alt="leśne cudo" title="leśne cudo" /></a>

                                                    Druga roślina, krzewina kryjąca się w zagajniku leszczynowym zaskoczyła nas
                                                    kolorowymi kwaiatami i sporymi już, zielonymi liśćmi. Wokół przyroda jeszcze śpi
                                                    a to małe leśne cudo nie zwracając uwagi na zimno i śnieg pyszni sie mnóstwem
                                                    swoich kolorowych ozdóbek.
                                                    Nie jestem pewien, czy nie jest to przypadkiem jakaś roślina ogrodowa, której
                                                    nasiona przyniosły do lasu ptaki.


                                                    Nie mamy najmniejszego pojęcia co to za roślina, nie mam nawet podejrzenia, co
                                                    to może być. Może ktoś z Was potrafi ją rozpoznać???
                                                  • m-dyskretna Re: Druga próba 18.03.08, 18:49

                                                    > Nie mamy najmniejszego pojęcia co to za roślina, nie mam nawet
                                                    > podejrzenia, co to może być. Może ktoś z Was potrafi ją rozpoznać???

                                                    Łatwe pytanie - mam tę roślinę u siebie w ogrodzie. To jest wawrzynek
                                                    wilczełyko. W Wielkopolsce jeszcze spotykany w warunkach naturalnych, jest pod
                                                    ścisłą ochroną. I to dla tej roślinki normalne, że już kwitnie. Na wszelki
                                                    wypadek wklejam link porównawczy.

                                                    przyroda.osiedle.net.pl/Wawrzynek_wilczelyko.htm
                                                  • kiks4 Re: Druga próba 18.03.08, 18:58
                                                    m-dyskretna napisała:
                                                    > Łatwe pytanie - mam tę roślinę u siebie w ogrodzie. To jest wawrzynek
                                                    > wilczełyko.
                                                    ----
                                                    A tośmy sie udali- pisaliśmy nasze posty w tym samym czasie. Wielkie dzięki za
                                                    potwierdzenie.
                                                    Nazwę rośliny znam od zawsze ale nigdy jej nie spotkałem a zwłaszcza tak
                                                    efektownie kwitnącej.
                                                    PS
                                                    Co robisz z jagodami zbieranymi w ogrodzie z tej roślinki???
                                                  • m-dyskretna Re: Druga próba 18.03.08, 20:54
                                                    > Nazwę rośliny znam od zawsze ale nigdy jej nie spotkałem a zwłaszcza > tak
                                                    efektownie kwitnącej.

                                                    One zawsze tak pięknie zakwitają :)) Jest jeszcze jedna grupa drzew, która
                                                    kwitnie bardzo wcześnie i równie efektownie - mam na myśli oczary. Nawet
                                                    zastanawiałam się nad kupieniem japońskiego albo omszonego, ale w sumie nie
                                                    widziałabym go kwitnącego (dla mnie wizyty styczniowe są troszeczkę za wczesne).

                                                    > Co robisz z jagodami zbieranymi w ogrodzie z tej roślinki???

                                                    Nic. Czekam aż same opadną. A chcesz kilka "kulek" dla niespodziewanych gości? :))
                                                  • kiks4 Re: Druga próba 18.03.08, 22:00
                                                    m-dyskretna napisała:
                                                    Jest jeszcze jedna grupa drzew, która
                                                    > kwitnie bardzo wcześnie i równie efektownie - mam na myśli oczary. Nawet
                                                    > zastanawiałam się nad kupieniem japońskiego albo omszonego,
                                                    ---
                                                    Znowu mnie zdumiewasz- nawet nie słyszałem nazwy oczar japoński a co dopiero
                                                    omszały. Chapeau bas!
                                                  • m-dyskretna Re: Druga próba 18.03.08, 22:21
                                                    > Znowu mnie zdumiewasz- nawet nie słyszałem nazwy oczar japoński a co > dopiero
                                                    omszały. Chapeau bas!

                                                    Nie ukrywam, że lubię prace ogrodowe. Wyszukiwanie nowych roślinek sprawia
                                                    olbrzymią przyjemność i jednocześnie smutek, że nie mam miejsca żeby je
                                                    posadzić we własnym ogrodzie.
                                                    Teraz bardzo choruję na tulipanowca... A samych tulipanów mam zatrzęsienie -
                                                    około 50 różnych gatunków. W zeszłym roku, kiedy na przełomie sierpnia i
                                                    września wpadam do "swoich" sklepów z cebulkami usłyszałam, że zbliża się jesień
                                                    bo przyszła Pani Tulipanowa. :)
                                                  • renepoznan Kiksie - cicho-szaaaaaa. 19.03.08, 15:05
                                                    Po cichutku - nie chcę, że by nam M-D spuchła.
                                                    Ja mam tulipanowca. Powiedz jej ale bez powoływania się na źródło - wiadomo
                                                    dlaczego -, że tulipanowiec wymaga lekko podmokłego terenu. A do tego obszernego
                                                    terenu. W naturze dorasta do 50 metrów. W warunkach polskich do 25 metrów. Więc
                                                    na 500 metrowej działce to trudno go trzymać. Ale nie wiem jakim M-D jest
                                                    obszarnikiem.
                                                    Ale drzewo przepiękne.
                                                    Cicho-sza. :)
                                                  • m-dyskretna Re: Kiksie - cicho-szaaaaaa. 19.03.08, 18:44
                                                    > Po cichutku - nie chcę, że by nam M-D spuchła.

                                                    Nie wiedziałam, że czasami masz kłopoty ze zrozumieniem tekstu. Hmmmm, a może to
                                                    taka Twoja zawodowa przypadłość, że coś tam musisz interpretować po swojemu :))

                                                    > Ale drzewo przepiękne.

                                                    Jaki duży jest Twój tulipanowiec? Już kwitł? Wiem, że osiągają spore rozmiary,
                                                    ale najbardziej mnie przeraża wizja grabienia liści. I chyba nie pasowałby do
                                                    reszty drzew. Co gorsza lista roślin na które choruję rośnie wykładniczo. Żeby
                                                    je wszystkie mieć musiałabym założyć ogród botaniczny.

                                                    Do opisów, że w naszych warunkach jakieś drzewo dorasta tylko do x metrów
                                                    podchodzę bardzo ostrożnie. Kilka moich drzew już przekroczyło te magiczne
                                                    granice i dalej rosną.
                                                  • kiks4 Niespodziewany atak zimy 20.03.08, 10:11
                                                    Niespodziewany atak zimy zaskoczył- tym razem nie drogowców a nasze kwiatki. O
                                                    ile sie nie mylę (m-d popraw mnie w razie pomyłki) to widoczna na zdjęciu
                                                    bidulka, trzęsąca się z zimna to cebulica syberyjska. Powinna przetrzymać ten
                                                    atak skoro pochodzi z Syberii.
                                                    <a href="http://fotoforum.gazeta.pl/3,0,1120404.html"><img
                                                    src="fotoforum.gazeta.pl/photo/0/ba/wa/zpds/PTwaZSeIZxs1Cq9bSB.jpg"
                                                    alt="atak zimy na cebulice" title="atak zimy na cebulice" /></a>
                                                  • kiks4 O wyższości Swiąt Wielkiejnocy nad świętami Bożego 20.03.08, 16:18
                                                    Narodzenia
                                                    Zmarły niedawno Jan Stanisławski do końca dni swoich bezskutecznie próbował
                                                    rozstrzygnąć które ze świąt są góra- Boże Narodzenie czy Wielkanoc.
                                                    Po dzisiejszym dniu nie mam wątpliwości- tylko Wielkanoc się liczy! A było to
                                                    tak- gdzieś dziesięć dni temu Moja Basia zaczęła mnie dręczyć- zrobimy na
                                                    Wielkanoc samemu wędliny!
                                                    Oczywiście nic nie miałem do gadania- nie czekając na wyrażenie przeze mnie
                                                    zdania w tej materii zakupiła odpowiednie ilości i gatunki mięs i wykorzystując
                                                    mnie jako specjalistę od PIS ( Piwo, Internet, Sex) ściągnęła za moja pomocą
                                                    informacje na temat domowego wyrobu wędlin. Później za moja pomocą zapeklowała
                                                    szynkę oraz zmełla (Poznaniacy- z m e ł ł a - nie zmieliła) mięso na kiełbasy.
                                                    Również wykorzystując mnie wyrobiła zmielone mięso z różnymi przyprawami i
                                                    napełniła nim zakupione wcześniej jelita. Do tego miejsca byłem ofiarą.
                                                    Ale dziś nadszedł mój wielki dzień- wędzenie. Ponieważ czekało mnie kilka godzin
                                                    pracy na dworze, w śnieżnej zadymce i mrozie- Moja Basia ubrawszy mnie
                                                    odpowiednio ciepło zadbała także o stan ducha. Kiedy ja okutany po czubek nosa
                                                    rozpalałem domowa wędzarnię- Moja Basia co rusz dochodziła do mnie z kieliszkiem
                                                    napełnionym środkiem, specjalnie na ten cel przywiezionym z Austrii. Nazywa się
                                                    Stock i ma 38%- niby niewiele dla Polaka ale dozowany systematycznie przez kilka
                                                    godzin co pół godziny działa skutecznie. Kiełbaski i szynka uwędziły się jak
                                                    marzenie- paluszki lizać. Jeszcze nie wiem jak smakują ale napisze Wam o tym,
                                                    gdy tylko spróbuje. Teraz zmęczony życiem idę spac. Pa!!!
                                                  • renepoznan Re: O wyższości Swiąt Wielkiejnocy nad świętami B 20.03.08, 22:43
                                                    kiks4 napisał:
                                                    Kiełbaski i szynka uwędziły się jak
                                                    > marzenie- paluszki lizać. Jeszcze nie wiem jak smakują ale napisze Wam o tym,
                                                    > gdy tylko spróbuje.



                                                    Cicho sza. Ciiiiiii.
                                                    Wybacz kiksie,że jak tak szeptem ale ta okropna matematyczka swoje spuchnięte
                                                    ucho natęża a potem na mnie wygaduje, że przeze mnie cierpi.
                                                    Muszę Cie ostrzec, że takie uwędzone mięsiwa sa okroooopnie niezdrowe. Lepiej
                                                    nie jedz. Oddaj kolegom. Oni się za ciebie poświęca i spróbują. :)

                                                    A z czego masz wędzarnię? Murowaną czy typowo rybacką z beczki metalowej? Masz
                                                    jakiś dobry projekt wędzarni? Bo ja jestem na etapie budowy - oczywiście nie
                                                    teraz tylko jak przyjdzie prawdziwa wiosna.
                                                  • kiks4 Re: O wyższości Swiąt Wielkiejnocy nad świętami B 20.03.08, 23:02
                                                    renepoznan napisał:
                                                    A z czego masz wędzarnię? Murowaną czy typowo rybacką z beczki metalowej?
                                                    ---
                                                    Dałbym Ci każdą kiełbasę ale nie znasz Mojej Basi. Te kiełbasy kręciłem i
                                                    wędziłem tylko dla niej, więc rozumiesz- normalnie nie mogę. Przykro mi.
                                                    A wędzarnie zrobiłem kilka lat temu prowizorycznie i oczywiście jako prowizorka
                                                    służy mi zupełnie dobrze. Niestety nie nadaje sie jako wzór do naśladowania.
                                                    palenisko wymurowane z paru cegieł, nierdzewna rura stalowa w ziemi jako kanał
                                                    dymowy i skrzynka z desek sosnowych jako komora wędzarnicza.
                                                    Może kiedyś sie zdobędę na to, by zrobić bardziej profesjonalną ale pewnie
                                                    dopiero, gdy ta zgnije ze starości.
                                                  • kiks4 Tajniki wędzenia 20.03.08, 23:10
                                                    Aha- zapomniałem, ale wprowadziłem do technologii wędzenia swój mały patent.
                                                    Zazwyczaj jest problem, polegający na tym, że powinno się wędzić w zimnym dymie,
                                                    czyli uzyskanym z tlących się, wilgotnych szczap drewna np. olchowego. Te jednak
                                                    nie chcą się stabilnie palić. użycie wysuszonego drewna daje stabilny płomień
                                                    ale mało dymu i grozi wytopieniem i przesuszeniem produktu.
                                                    Mój patent polega na zastosowaniu w palenisku normalnego, żeliwnego rusztu- tyle
                                                    tylko, że pod rusztem palę węgiel drzewny (taki do grila) a na ruszcie układam
                                                    wilgotne drewno olchy. Dymi jak trzeba. I nie gaśnie.
                                                    No i jeszcze jedno- ponieważ najczęściej w Polsce wiatr wieje z kierunku
                                                    zachodniego- to wędzarnie trzeba ustawiać tak, by palenisko było po zachodniej
                                                    stronie a komora wędzarnicza- po wschodniej.
                                                    Powodzenia i smacznego!
                                                  • renepoznan Re: O wyższości Swiąt Wielkiejnocy nad świętami B 20.03.08, 23:10
                                                    kiks4 napisał:

                                                    > Dałbym Ci każdą kiełbasę ale nie znasz Mojej Basi. Te kiełbasy kręciłem i
                                                    > wędziłem tylko dla niej, więc rozumiesz- normalnie nie mogę.

                                                    A to rozumiem. Wszystko dla naszych Pań. Wawrzynek wilczełyko, jagody cisu,
                                                    wędzone mięsiwa. Rozumiem kiksie. :):):)
                                                    Niestety nie nadaje sie jako wzór do naśladowania.
                                                    > palenisko wymurowane z paru cegieł, nierdzewna rura stalowa w ziemi jako kanał
                                                    > dymowy i skrzynka z desek sosnowych jako komora wędzarnicza.

                                                    A konkretnie, Jaki masz długi ten kanał dymowy? Pod jakim katem idzie do komory
                                                    wędzarniczej? Czy może całkowicie poziomo? Jaka szerokość tej rury" A komora
                                                    wędzarnicza jakiej mniej więcej wysokości? Przykrywasz ją starymi szmatami czy jak?
                                                    Sorry. Napadłem na ciebie ale jestem na etapie rozrysowywania swoich pomysłów i
                                                    nie ze wszystkim daję sobie radę. Mam teren trochę pochyły ale niestety częscio
                                                    nasypany - co ma swoje konsekwencje.:(.
                                                  • m-dyskretna Re: O wyższości Swiąt Wielkiejnocy nad świętami B 21.03.08, 10:03
                                                    > A konkretnie, Jaki masz długi ten kanał dymowy? Pod jakim katem
                                                    > idzie do komory wędzarniczej?

                                                    Rene jak zwykle o torturach...

                                                    > Czy może całkowicie poziomo? Jaka szerokość tej rury" A komora
                                                    > wędzarnicza jakiej mniej więcej wysokości? Przykrywasz ją starymi
                                                    > szmatami czy jak?

                                                    Widać, że mamy do czynika z laikiem :)) Rene, zapytaj Kiksa o średnicę rury...
                                                  • kiks4 Re: O wyższości Swiąt Wielkiejnocy nad świętami B 21.03.08, 14:52
                                                    renepoznan napisał:
                                                    > A konkretnie, Jaki masz długi ten kanał dymowy?
                                                    ---
                                                    M-D jak zwykle ma rację ( wybacz Rene- ale lubię sie czasem podlizać!)średnica
                                                    może mieć znaczenie - ja po prostu kupiłem w Castoramie czy Practikerze rurę
                                                    wentylacyjną o średnicy 150 mm i jest jak trzeba. Cały odcinek, nie wiem, może
                                                    ma 1,5 metra. Z niego oderżnąłem kawałek na wykonanie pionowego wylotu
                                                    połączonego kolanem z poziomym odcinkiem.
                                                    Rura jest z blachy nierdzewnej, bo jak będzie leżeć w ziemi to nie zgnije zbyt
                                                    szybko ani nie będzie dawać przykrych zapachów.
                                                    Ja akurat mam włości płaskie jak stół i rurę tez położyłem poziomo. Generalnie w
                                                    trakcie wędzenia problemem jest zbyt szybkie spalanie się drewna, więc układanie
                                                    jej pod kątem powiększyłoby niepotrzebnie tzw. cug.
                                                    Ty zapewne masz skarpę, więc możesz elegancko wymurować palenisko- ja musiałem
                                                    wygrzebać dziurę w ziemi i podczas palenia nie za bardzo widzę, co się wewnątrz
                                                    dzieje.
                                                    Murując palenisko dałbym solidne drzwiczki z żeliwa- takie jak w starych piecach
                                                    kaflowych dawano- chodzi o to, by móc precyzyjnie dozować ilość powietrza.
                                                    Ponadto piecowe drzwiczki mają dwie klapy- pozwalające sterować przepływem
                                                    powietrza- albo do dolnej albo do górnej komory. W trakcie wędzenia powietrze
                                                    dochodzi tylko do dolnej komory, gdzie żarzy sie węgiel drzewny, ogrzewając
                                                    kawałki mokrego (świeżego) drewna olchowego/wiśniowego- (niepotrzebne skreślić)
                                                    leżące u góry na ruszcie.
                                                    Ja z uwagi na prowizoryczny charakter mego dzieła zasłaniam otwory kawałkiem
                                                    blachy ale efekt jest mizerny.
                                                    Załączam szkic- to miał być przekrój, myślę, że jest czytelny, nie chce mi się
                                                    drugiego rzutu rysowac.
                                                    <a href="http://fotoforum.gazeta.pl/3,0,1122157.html"><img
                                                    src="fotoforum.gazeta.pl/photo/0/ba/wa/zpds/xlIQ0PWiT6BB2BGr4B.jpg"
                                                    alt="wędzarnia" title="wędzarnia" /></a>
                                                    Komora wędzarnicza jest zbita ( u mnie) z desek sosnowych, dośc luźno
                                                    połaczonych, dym wyłazi różnymi szparami. Gdybym jeszcze raz robił- to zadałbym
                                                    sobie trudu i zrobił komorę z drewna olchowego- podobno nie gnije zbyt szybko na
                                                    powietrzu. Można kupic troche drewna opałowego olchowego i u stolarza pociąc na
                                                    deski. Wałki mają długość 1,20 m więc deseczki będą w sam raz.
                                                    Sa tez w Castoramie olchowe elementy płotów ale to chyba zbyt drogie, bo są
                                                    wykończone starannie i czasami przyozdobione specjalna fakturą.
                                                  • renepoznan Re: O wyższości Swiąt Wielkiejnocy nad świętami B 21.03.08, 15:12
                                                    kiks4 napisał:

                                                    > M-D jak zwykle ma rację ( wybacz Rene- ale lubię sie czasem >podlizać!)

                                                    Jasne. Jak się podliżemy to potem z pełnym zaufaniem te wilcze jagody możemy podsunąć :):) Np przy kawie. :) Rękami zaprzyjaźnionej obsługi C-G. :)


                                                    średnica
                                                    > może mieć znaczenie - ja po prostu kupiłem w Castoramie czy Practikerze rurę
                                                    > wentylacyjną o średnicy 150 mm i jest jak trzeba. Cały odcinek, nie wiem, może
                                                    > ma 1,5 metra.

                                                    To jest świetny pomysł. DziEki za podpowiedź. Bo o ile miałem pomysł na palenisko oraz na komorę wędzarniczą to zastanawiałem się nad tą rurą. Budowa kanału dymowego z cegieł niezbyt mi się uśmiechała - za dużo roboty. Rury kamionkowe - chyba trochę za duża średnica (niech wam będzie - inżynierowie i matematycy, tfu tj matematyczki - Boże Ty to widzisz i nie grzmisz).
                                                    Natomiast to jest przedni pomysł. O tyle dla mnie łatwiejszy, że ta cała konstrukcja będzie wkomponowana w istniejący już murek oporowy a więc mogę ją ustabilizować na tym murku i potem tylko - po zabezpieczeniu - zasypać ziemią.
                                                    Dzięki za pomysł.

                                                    M-D chyba się nie będę przejmował. Ma tak czułe uszy, że wszystko słyszy. A niech spuchnie - jak sama chce? Ja chciałem dobrze. :):)
                                                  • m-dyskretna Re: O wyższości Swiąt Wielkiejnocy nad świętami B 21.03.08, 16:39
                                                    > Jasne. Jak się podliżemy to potem z pełnym zaufaniem te wilcze jagody > możemy
                                                    podsunąć :):)

                                                    Ale to ja mam w ogródku wilcze jagody, więc ewentualnie mogę coś podrzucić...

                                                    > M-D chyba się nie będę przejmował. Ma tak czułe uszy, że wszystko
                                                    > słyszy. A niech spuchnie - jak sama chce? Ja chciałem dobrze. :):

                                                    Dlaczego mam spuchnąć? :(
                                                  • renepoznan Re: O wyższości Swiąt Wielkiejnocy nad świętami B 21.03.08, 17:23
                                                    m-dyskretna napisała:

                                                    > Ale to ja mam w ogródku wilcze jagody, więc ewentualnie mogę coś podrzucić...

                                                    Znając Ciebie to jedynie powiem: Biedne Lucyfercia i Dobrusia. :)

                                                    > Dlaczego mam spuchnąć? :(

                                                    No bo niby ja na Ciebie alergicznie działam. Co prawda pierwszy raz się udało i nie spuchłaś ale alergie czułaś - i to ja miałem być tym czynnikiem alergicznym.
                                                  • kiks4 Re: O wyższości Swiąt Wielkiejnocy nad świętami B 21.03.08, 17:30
                                                    > m-dyskretna napisała:
                                                    > > Ale to ja mam w ogródku wilcze jagody,
                                                    ---
                                                    Fakt- kto ma wilcze jagody ten ma władzę!
                                                    Ja w poprzednim poście oczywiście pomyliłem wawrzynek wilczełyko z wilczą
                                                    jagodą. Poza ty, że obie te rośliny maja trujące jagody to nic więcej ich nie
                                                    łączy. Wilcza jagoda należy do rodziny psiankowatych i to jej użyto
                                                    (prawdopodobnie) do otrucia śp. Joanny Grudzińskiej, Wielkiej Księżnej
                                                    Łowickiej. Jagody tej rośliny są czarne i łatwiej je pomylić z borówkami w
                                                    pierogach na przykład.
                                                    Wawrzynek, przynajmniej w tym przypadku, jest niewinny. Jego jagody są czerwone.
                                                    Zapewne bardziej pasują do kompotu z wiśni- ale ja niczego nie sugeruję!
                                                  • renepoznan Re: O wyższości Swiąt Wielkiejnocy nad świętami B 21.03.08, 17:34
                                                    kiks4 napisał:

                                                    > Wawrzynek, przynajmniej w tym przypadku, jest niewinny. Jego jagody są czerwone
                                                    > .
                                                    > Zapewne bardziej pasują do kompotu z wiśni- ale ja niczego nie sugeruję!

                                                    Ja tam też niczego nie sugeruję ale dodatek do mięs z borówek też jest niezły.
                                                    Jagody cisu też do nich pasują.
                                                    A przypomnieć chciałem jeszcze o konwaliach. Też działają.:)
                                                  • m-dyskretna Re: O wyższości Swiąt Wielkiejnocy nad świętami B 21.03.08, 19:06
                                                    > Wawrzynek, przynajmniej w tym przypadku, jest niewinny. Jego jagody
                                                    > są czerwone.
                                                    > Zapewne bardziej pasują do kompotu z wiśni- ale ja niczego nie
                                                    > sugeruję!

                                                    Widać, że kolega nie ma doświadczenia. Kiksie, jagody wawrzynka są za małe, żeby
                                                    mogły udawać wiśnie w kompocie. Sugeruję kompot porzeczkowy.
                                                  • kiks4 Re: O wyższości Swiąt Wielkiejnocy nad świętami B 21.03.08, 19:26
                                                    m-dyskretna napisała:
                                                    > Widać, że kolega nie ma doświadczenia. Kiksie, jagody wawrzynka są za małe,
                                                    żeby mogły udawać wiśnie w kompocie. Sugeruję kompot porzeczkowy.
                                                    ---
                                                    To nie brak doświadczenia- to przebiegłość. Teraz już wiem, czego wystrzegać się
                                                    na podwieczorku u Koleżanki!
                                                  • renepoznan Re: O wyższości Swiąt Wielkiejnocy nad świętami B 21.03.08, 23:21
                                                    kiks4 napisał:
                                                    Teraz już wiem, czego wystrzegać si
                                                    > ę
                                                    > na podwieczorku u Koleżanki!

                                                    Patrzcie państwo. Na kawę nie przychodzi bo....... ple, ple .... . A na
                                                    podwieczorek sam na sam z M-D to biegiem leci i żadnych zastrzeżeń. Ciekawe. :)
                                                    Już się nie będę nawet pytał czy podwieczorek ze śniadaniem bo nie wypada.
                                                    No, no. Ciekawe co na to Basia?
                                                    ;)
                                                  • kiks4 Re: O wyższości Swiąt Wielkiejnocy nad świętami B 23.03.08, 17:34
                                                    renepoznan napisał:
                                                    > Już się nie będę nawet pytał czy podwieczorek ze śniadaniem
                                                    ---
                                                    Rene- Twoja wyobraźnia funkcjonuje na najwyższych obrotach. W moim niezbyt
                                                    starannie napisanym tekście "Teraz już wiem, czego wystrzegać się na
                                                    podwieczorku u Koleżanki" !zabrakło słów: :powinni goście". Wydawało mi się że w
                                                    tak inteligentnym gronie są słowa, których dopowiadać nie trzeba, że każdy
                                                    czytelnik zrozumie sens mojej wypowiedzi. Innymi słowy- nikt nie będzie miał
                                                    problemów ze zrozumieniem: co autor miał na myśli.
                                                    No i masz babo placek! Chluba forumowej palestry zapuściła fantazje w zupełnie
                                                    złym kierunku! Zyg, zyg...
                                                  • renepoznan Re: O wyższości Swiąt Wielkiejnocy nad świętami B 23.03.08, 20:40
                                                    kiks4 napisał:

                                                    > No i masz babo placek! Chluba ??????????? zapuściła fantazje w zupełnie
                                                    > złym kierunku! Zyg, zyg...

                                                    W złym czy niepożądanym przez M-D i Ciebie? Bo to istotna różnica.
                                                    :);)

                                                    Muszę przyznać kiksie, że zręcznie bronisz sie przed podejrzeniami ze strony ...
                                                    Basi. :)
                                                  • kiks4 Re: O wyższości Swiąt Wielkiejnocy nad świętami B 23.03.08, 23:00
                                                    renepoznan napisał:
                                                    > Muszę przyznać kiksie, że zręcznie bronisz sie przed podejrzeniami ze strony
                                                    ..Basi. :)
                                                    ---
                                                    Mistrzu! Sztuki OKO (Odwracania Kota Ogonem) uczę sie każdego dnia. Od
                                                    najlepszego w tym fachu! Dla ułatwienia dodam, że na tym forum. Zgadnij od kogo???
                                                  • renepoznan Re: O wyższości Swiąt Wielkiejnocy nad świętami B 23.03.08, 23:08
                                                    kiks4 napisał:
                                                    uczę sie każdego dnia. Od
                                                    > najlepszego w tym fachu! Dla ułatwienia dodam, że na tym forum. Zgadnij od kogo
                                                    > ???

                                                    Nie wiem. Wychodzi mi, że albo M-D albo Dobrusia. Która z nich? Ja bym
                                                    obstawiał M-D ale Dobrusia też ma swoje zasługi.
                                                    :)
                                                  • kiks4 Re: O wyższości Swiąt Wielkiejnocy nad świętami B 24.03.08, 08:23
                                                    renepoznan napisał:
                                                    > Nie wiem. Wychodzi mi, że albo M-D albo Dobrusia.
                                                    ---
                                                    Pudło! Kto na tym forum koty ukochał nade wszystko? No kto?
                                                  • m-dyskretna Re: O wyższości Swiąt Wielkiejnocy nad świętami B 24.03.08, 08:58

                                                    > Pudło! Kto na tym forum koty ukochał nade wszystko? No kto?

                                                    Zdaje się że Lucyferciu :)) Rene jest wpatrzony w pewną żółwicę.
                                                  • kiks4 Re: O wyższości Swiąt Wielkiejnocy nad świętami B 24.03.08, 09:38
                                                    m-dyskretna napisała:
                                                    > Zdaje się że Lucyferciu :))
                                                    ---
                                                    koty równie gorąco kocha Moja Basia. Idziemy z Lucyferciami łeb w łeb. Aktualny
                                                    wynik 4:4. No może 4:3,5 dla Lucyferciów, bo jeden z naszych kotów jeszcze nie
                                                    nocuje w domu, tylko korzysta z pobytu dziennego: stołówka i drzemki na kanapie.
                                                  • m-dyskretna Re: O wyższości Swiąt Wielkiejnocy nad świętami B 24.03.08, 16:31
                                                    > koty równie gorąco kocha Moja Basia. Idziemy z Lucyferciami łeb w
                                                    > łeb. Aktualny wynik 4:4. No może 4:3,5 dla Lucyferciów, bo jeden z
                                                    > naszych kotów jeszcze nie nocuje w domu, tylko korzysta z pobytu
                                                    > dziennego: stołówka i drzemki na kanapie

                                                    A Wasze koty też potrafią wysyłać sms-y?
                                                  • kiks4 Re: O wyższości Swiąt Wielkiejnocy nad świętami B 24.03.08, 19:17
                                                    m-dyskretna napisała:
                                                    > A Wasze koty też potrafią wysyłać sms-y?
                                                    ---
                                                    Niestety albo stety- jeszcze nie potrafią: w telefonie są za małe klawisze.
                                                    Ale łażąc po klawiaturze komputerowej są w stanie coś tam napisać. Podejrzewam,
                                                    że parę postów na tym forum wyszło spod kocich łapek
                                                  • m-dyskretna Re: O wyższości Swiąt Wielkiejnocy nad świętami B 26.03.08, 19:18
                                                    > Ale łażąc po klawiaturze komputerowej są w stanie coś tam napisać.
                                                    > Podejrzewam, że parę postów na tym forum wyszło spod kocich łapek

                                                    Wszystko jasne!!! Tylko dlaczego kolega usilował nam wmówić, że klawiatura sama
                                                    się przestawiła ...
                                                  • kiks4 Re: O wyższości Swiąt Wielkiejnocy nad świętami B 26.03.08, 21:39
                                                    m-dyskretna napisała:
                                                    > Wszystko jasne!!! Tylko dlaczego kolega usiłował nam wmówić, że klawiatura
                                                    sama się przestawiła .
                                                    ---
                                                    No tak! Rzeczywiście wszystko jasne- dopiero teraz mi uświadomiłaś, dlaczego
                                                    moja klawiatura sama przestawia się w inny tryb i nie mogę znaleźć polskich
                                                    literek. Oczywiście- to koty! Ale dlaczego nie mogą używać ustawienia QWERTY?
                                                    Może Lucyferciowie znają lepiej język koci?
                                                  • renepoznan Re: O wyższości Swiąt Wielkiejnocy nad świętami B 27.03.08, 18:55
                                                    kiks4 napisał:
                                                    Oczywiście- to koty! Ale dlaczego nie mogą używać ustawienia QWERTY?

                                                    Bo to pewno nie koty tylko bobry.
                                                  • kiks4 Radzim 28.03.08, 21:46
                                                    Dzisiaj z Moją Basią wybraliśmy sie rowerkami na dłuższą wycieczkę i dotarliśmy nad Wartę do miejsca, gdzie niegdyś znajdowała sie kasztelania Radzim.
                                                    pl.wikipedia.org/wiki/Radzim_%28wielkopolska%29#cite_note-9
                                                    W tej chwili jest to raczej przygnębiający widok- gdyby nie tabliczka informacyjna- nikt nie domyśliłby sie, że tutaj kiedyś tętniło życie.
                                                    Przed wiekami w czasie zapewne jakiejś wysokiej wody Warta popłyneła nowym korytem dzięki czemu utworzyła sie wyspa, chroniąca w sposób naturalny znajdujących się na niej ludzi.
                                                    Dziś stare koryto zarosło roślinnością a że Warta jest teraz wysoka- to wszystko jest podtopione. Tylko rozłozysty dąb rosnący w poblizy pamieta byc może lepsze czasy:
                                                    <a href="http://fotoforum.gazeta.pl/3,0,1130802.html"><img src="fotoforum.gazeta.pl/photo/0/ba/wa/zpds/5MBE2JAtBmaERhQBbB.jpg" alt="Stary dąd w Radzimiu" title="Stary dąd w Radzimiu" /></a>
                                                    Ale kącik jest uroczy- po drugiej stronie rzeki znajdują się tereny poligonu Biedrusko, las nietknięty ręka ludzką a wszystko tak blisko Poznania. Tylko woda w Warcie - brudna niemiłosiernie.
                                                    Żeby wnieśc pozytywny akcent dodam, że w lesie, przez który prowadzi droga do grodziszcza kwitną setki przylaszczek a za chwile na biało zakwitą zawilce tworząc białe łany. Więc zachęcam do ruszenia .... w najbliższy weekend
                                                    <a href="http://fotoforum.gazeta.pl/3,0,1130801.html"><img src="fotoforum.gazeta.pl/photo/0/ba/wa/zpds/2tkyviVuSg9icpMeFB.jpg" alt="przylaszczka w Radzimiu" title="przylaszczka w Radzimiu" /></a>
                                                  • renepoznan Re: Radzim 28.03.08, 22:43
                                                    Ale czuje się tę obecność pokoleń w powietrzu?
                                                    Jak kiedyś wybierzesz się nad jezioro Włókna to na jego południowym brzegu - od strony Brzeźna (tak z 1 km na pn-wsch od Brzeźna)jest bardzo ciekawe grodzisko stożkowe. Dla tych co nie maja oka na te sprawy może być to tylko dziwny dość regularny pagórek na łąkach. Wznosi się on na wysokość c/a 8 m nad poziom łąk.
                                                    A to dawna siedziba ludzka z okresu średniowiecza.
                                                    Grodzisko to przez miejscowych nazywane Rejkus (?) ma w szczycie lekko wklęsła kotlinkę wyłożona kamieniami - brukiem. W tej chwili oczywiście słabo czytelnym.
                                                    Ciekawe grodzisko - choć wycieczka do niego to raczej w bardziej suchej porze - łąki trochę podmokłe.
                                                    Na dobrych mapach tego rejonu grodzisko jest zaznaczone.
                                                    Jako cel wycieczki pieszej czy rowerowej - niezłe. Choć oczywiście żadnych "rewolwerowych" sensacji oczekiwać nie należy.

                                                    Chyba, że wybierzecie się w noc św. Jana - o północy. Podobno pojawia się wówczas w tej kotlince urodziwa wiedźma - blondynka oczywiście. Wszystkie chłopy zagadkowo znikają - do samego rana. Ale to niesprawdzona pogłoska.:)
                                                  • kiks4 Re: Radzim 28.03.08, 23:11
                                                    renepoznan napisał:
                                                    > Jak kiedyś wybierzesz się nad jezioro Włókna to na jego południowym brzegu
                                                    ---
                                                    oczywiście, że sie wybiorę z Moją Basią. Wielkie dzięki za podrzucenie
                                                    pomysłu- szukamy ciekawych miejsc na wyprawy rowerowe. Juz pomału siedzenie mi
                                                    sie zahartowało, bo na początku sezonu problem nie jest nie tyle z kondycją co
                                                    z protestami ze strony zakończenia pleców.
                                                    Jeszcze raz dziękuję!
                                                  • kiks4 dziwne kwiatki 30.03.08, 16:20
                                                    Z dzisiejszego spaceru do lasu przynieśliśmy zdjęcie kwiatów, które nas fascynują od wielu lat.
                                                    <a href="http://fotoforum.gazeta.pl/3,0,1133355.html"><img src="fotoforum.gazeta.pl/photo/0/ba/wa/zpds/pbNaZIaFVa3yPNP2BB.jpg" alt="dziiwne kwiatki" title="dziiwne kwiatki" /></a>
                                                    Co roku w tym samym miejscu- ale tylko w tym jednym miejscu- na początku kwietnia wychodzą z ziemi nagie łodygi ( bez liści) z dość efektownym kwiatostanem, trochę przypominającym wiechę kwiatów łubinu. Wśród martwoty suchych liści pod krzewami leszczyny wyglądają jak przybysze z kosmosu- tak przynajmniej nam się kojarzą.
                                                    Więc mam pytanie- czy ktoś ma jakieś przypuszczenia- co to może być.
                                                    Zdjęcia dzisiaj wykonane pokazują roślinę startującą do życia po zimie, łodyga w miarę upływu dni będzie sie wydłużać. Postaramy sie ja fotografować sukcesywnie.
                                                    -
                                                  • kiks4 dziwne kwiatki- to łuskiewnik 30.03.08, 21:09
                                                    Sam sobie odpowiadam- nikt mi nie odpowiedział więc osobiście ruszyłem tropem
                                                    wskazanym przez M-D czyli do google.
                                                    Ta dziwna roślina to łuskiewnik:
                                                    www.lonicera.hg.pl/pom/lathrea.html
                                                    Autor opisu potwierdza naszą ekscytację:" Na ludziach spotykających go pierwszy
                                                    raz łuskiewnik robi zazwyczaj wielkie wrażenie (w przypływie zachwytu może być
                                                    wówczas uznany za jakiś bezzieleniowy „storczyk” czy „coś”...)."
                                                    Roślina jest dziwna, bo nie posiada chlorofilu, wyrośnięta łodyga przypomina
                                                    pędy ziemniaków wykiełkowanych w ciemnej piwnicy. Trochę niesamowite, trochę
                                                    przyznam- obrzydliwe.
                                                    Dla nas zaskakując jest to, że spotykamy ją tylko dokładnie w jednym miejscu,
                                                    ale ona nie ma lekko- jak wynika z opisu- nasionko, aby miało szansę wykiełkować
                                                    musi się znaleźć mniej iż 1 cm od korzenia rośliny, na której pasożytuje. Czyli
                                                    musi być chyba przez kogoś przypadkiem zagrzebane w ziemi- a trudno na to liczyć
                                                    w naturze.
                                                    A przy okazji wyczytałem ciekawostkę językową: polskie słowo: pasożyt ma stary
                                                    rodowód - i mocno nieprzyjemny. Oznaczało ono coś, co żyje, żywi się czyli
                                                    "pasie się" w czterech literach (po staropolsku i nadal po śląsku). Twórca słowa
                                                    obserwował zapewne u siebie owsiki lub coś w tym stylu. Fuj...
                                                  • renepoznan Re: dziwne kwiatki- to łuskiewnik 31.03.08, 15:20
                                                    Czyżby kiksie nasze specjalistki od zieleni zdezerterowały?
                                                    Ja pomocą nie służę bo na tym się nie znam.
                                                    :(
                                                  • kiks4 Re: dziwne kwiatki- to łuskiewnik 31.03.08, 20:05
                                                    renepoznan napisał:

                                                    > Czyżby kiksie nasze specjalistki od zieleni zdezerterowały?
                                                    ---
                                                    A czy przypadkiem nie straszyłeś jakimś batożeniem? Nie czytałem dokładnie ale
                                                    coś mi tam w oko wpadło.
                                                  • m-dyskretna Re: dziwne kwiatki- to łuskiewnik 31.03.08, 21:30
                                                    > A czy przypadkiem nie straszyłeś jakimś batożeniem? Nie czytałem
                                                    > dokładnie ale coś mi tam w oko wpadło.

                                                    Groźby Renusiątka nie są mi straszne :)))
                                                  • renepoznan Re: dziwne kwiatki- to łuskiewnik 31.03.08, 22:22
                                                    kiks4 napisał:

                                                    > A czy przypadkiem nie straszyłeś jakimś batożeniem? Nie czytałem dokładnie ale
                                                    > coś mi tam w oko wpadło.

                                                    I znowu winę zwalają na mnie. Jakbym moja zonę słyszał. :(
                                                    Źle Ci wpadło. O batożeniu to nie ja tylko te trzy ... . I nie je, tylko
                                                    sineirę. Bardzo Źle czytałeś.
                                                  • m-dyskretna Re: dziwne kwiatki- to łuskiewnik 31.03.08, 22:28
                                                    > I znowu winę zwalają na mnie. Jakbym moja zonę słyszał. :(

                                                    Nie wiedziałam, że Kiks występuje w liczbie mnogiej :))

                                                    > Źle Ci wpadło. O batożeniu to nie ja tylko te trzy ... . I nie je,
                                                    > tylko sineirę. Bardzo Źle czytałeś

                                                    My??? Sineirę??? No chyba żartujesz, Ona nam nic nie zrobiła :))))
                                                  • renepoznan dziwne posty 31.03.08, 22:38
                                                    Zauważyłeś kiksie, że ostatnio (konkretnie dzisiaj) jakieś dziwne i podejrzane
                                                    posty się w Twoim wątku pojawiają?
                                                    Nie wiesz przypadkiem czyje one?
                                                  • kiks4 Re: dziwne posty 31.03.08, 23:09
                                                    renepoznan napisał:

                                                    > Zauważyłeś kiksie, że ostatnio (konkretnie dzisiaj) jakieś dziwne i podejrzane
                                                    > posty się w Twoim wątku pojawiają?
                                                    ---
                                                    Myślisz, że znowu moje koty łażą po klawiaturze? Może coś w tym jest, bo znowu
                                                    miałem klawiaturę przestawioną na qwrtz
                                                  • renepoznan Re: dziwne posty 01.04.08, 13:09
                                                    kiks4 napisał:

                                                    > Myślisz, że znowu moje koty łażą po klawiaturze? Może coś w tym jest, bo znowu
                                                    > miałem klawiaturę przestawioną na qwrtz

                                                    Uff. To tylko koty? Ulżyło mi. Bo już sie bałem, że eto coś gorszego.
                                                    :)
                                                  • kiks4 raport ze spaceru 01.04.08, 15:58
                                                    Fiołki zakwitły- to wiadomość dzisiejszego dnia. Gdy robiłem to zdjęcie to w
                                                    powietrzu unosił sie zapach fiołków:
                                                    <a href="http://fotoforum.gazeta.pl/3,0,1136726.html"><img
                                                    src="fotoforum.gazeta.pl/photo/0/ba/wa/zpds/q2CAciSDPyvNn53iVB.jpg"
                                                    alt="poletko fiołków" title="poletko fiołków" /></a>
                                                    Rosna na starym chałupnisku, czyli miejscu, gdzie przed laty była siedziba
                                                    ludzka. Spotykamy je w tym miejscu w dużych ilościach co roku. A tu pojedynczy
                                                    kwiatek do powąchania:
                                                    <a href="http://fotoforum.gazeta.pl/3,0,1136725.html"><img
                                                    src="fotoforum.gazeta.pl/photo/0/ba/wa/zpds/BVv3z5BUVmo6BAdxDB.jpg"
                                                    alt="pierwsze fiołki" title="pierwsze fiołki" /></a>
                                                    Niespodziewanie dla nas trafiliśmy w leśnej głuszy na oczko wodne z takim oto
                                                    gościem:
                                                    <a href="http://fotoforum.gazeta.pl/3,0,1136727.html"><img
                                                    src="fotoforum.gazeta.pl/photo/0/ba/wa/zpds/N72bjIAbhrge4R8w3B.jpg"
                                                    alt="na lesnym oczku" title="na lesnym oczku" /></a>
                                                    Zapewne zwodował tu na małe co nieco przed dalszą podróżą.
                                                    Powrót z romantycznego spaceru był niestety prozaiczny- zaskrzeczała
                                                    rzeczywistość. Oto plon zebrany na odcinku jednego kilometra leśnej drogi:
                                                    <a href="http://fotoforum.gazeta.pl/3,0,1136729.html"><img
                                                    src="fotoforum.gazeta.pl/photo/0/ba/wa/zpds/O7y83oTiPgU2RqN48B.jpg"
                                                    alt="zebrane na spacerze" title="zebrane na spacerze" /></a>
                                                  • kiks4 Re: raport ze spaceru 2 01.04.08, 18:03
                                                    Myślę, że wkrótce mi przejdzie nieopanowana chęć fotografowania wiosennych
                                                    kwiatków i co gorzej- zanudzania nimi na forum. Ale jak wiadomo- sa to rzeczy
                                                    mocniejsze od człowieka, wiec póki co fotografuje i pokazuje. Jeszcze dwa
                                                    obrazki z dzisiejszego spaceru czyli skromna miodunka:
                                                    <a href="http://fotoforum.gazeta.pl/3,0,1136923.html"><img
                                                    src="fotoforum.gazeta.pl/photo/0/ba/wa/zpds/yGhLlLaUyxaqLlBwCB.jpg"
                                                    alt="miodunka" title="miodunka" /></a>
                                                    i kwitnący już pewnie od miesiąca, jeden z pierwszych wiosennych kwiatków ale
                                                    zawsze urzekający prostotą podbiał:
                                                    <a href="http://fotoforum.gazeta.pl/3,0,1136922.html"><img
                                                    src="fotoforum.gazeta.pl/photo/0/ba/wa/zpds/jU5BwcBdaZ4KTrgtpB.jpg"
                                                    alt="podbiał" title="podbiał" /></a>
                                                    Zakwitnięcie podbiału jest sygnałem, że skończyła sie zima i zaczęło
                                                    przedwiośnie. A ziele podbiału od zarania ludzkich dziejów służyło i służy jako
                                                    środek leczniczy przy kaszlu.
                                                  • m-dyskretna Re: raport ze spaceru 2 01.04.08, 20:18
                                                    > Myślę, że wkrótce mi przejdzie nieopanowana chęć fotografowania
                                                    > wiosennych kwiatków i co gorzej- zanudzania nimi na forum. Ale jak
                                                    > wiadomo- sa to rzeczy mocniejsze od człowieka, wiec póki co
                                                    > fotografuje i pokazuje.

                                                    Mając w pamieci Twoje zdjęcia wawrzynka byłam przekonana, że moja roślinka już
                                                    przekwitła. Na szczęscie była tak miła i zaczekała na mnie. Nieśmiało zaczyna
                                                    rozkwitać. Pieris też. No i otworzyły się pierwsze tulipany. Na dodatek ptaki
                                                    cudownie hałasują. Dzisiaj zajrzały do mnie sikorki, rudziki, kosy, kowaliki i
                                                    jeszcze jeden gatunek, który muszę zidentyfikować.
                                                  • kiks4 Re: raport ze spaceru 2 01.04.08, 20:45
                                                    m-dyskretna napisała:
                                                    > Mając w pamieci Twoje zdjęcia wawrzynka byłam przekonana, że moja roślinka już przekwitła.
                                                    ---
                                                    A naszego lesnego wawrzynka najwyraźniej coś zjadło. Zostały nagie badyle- dobrze że zdążyłem na czas sfotografować. To wyjaśnia, dlaczego była tylko jedna, jedyna roślinka. Ona miała pecha wyrosnąć na sarnim szlaku prowadzącym z lasu na łąkę z nieszczęsnym strumienie (dzisiaj go pokonaliśmy za pomocą techniki- miałem siekierkę i wyciąłem odpowiedni drąg służący za mostek). Strumień służy jako wodopój a po drodze sarenki przegryzają co nieco. Trafiło na wawrzynka.
                                                    <a href="http://fotoforum.gazeta.pl/3,0,1137343.html"><img src="fotoforum.gazeta.pl/photo/0/ba/wa/zpds/8By4KI1UmdsBxsYMFB.jpg" alt="nasza łaka" title="nasza łaka" /></a>
                                                    Torfowa łąka na zdjęciu jest pozostałością wielkiego ongiś jeziora Dzwonowskiego i do niedawna była użytkowana rolniczo. Na szczęście spółdzielnia produkcyjna padła, łąka żyje swoim życiem i daje żyć innym. Na pierwszym planie widać torf wyrzucony przez dziki, chętnie tutaj buszujące. Większość roślinek, które fotografowałem, rośnie w pasie leszczyn (prawa strona zdjęcia) za którymi rozpoczyna się bór sosnowy.
                                                    To na jednym z zakamarków tej łąki osiedliły sie żurawie, które codziennie wydzierają się tak wniebogłosy, że słyszy je nawet Rene- słyszy nawet nie dlatego że jest głuchy tylko że mieszka kilka kilometrów dalej.
                                                  • renepoznan Re: raport ze spaceru 2 01.04.08, 21:08
                                                    kiks4 napisał:

                                                    > Torfowa łąka na zdjęciu jest pozostałością wielkiego ongiś jeziora Dzwonowskieg
                                                    > o i do niedawna była użytkowana rolniczo.

                                                    Ha, ha. To na mojej sztabówce już prawie mam wszystko zlokalizowane. Jeszcze
                                                    tylko mała korekta w terenie i nastawiam celownik moździerza.
                                                    Faktyczznie tam to solidnie podmokłe tereny są.
                                                  • kiks4 Re: raport ze spaceru 2 01.04.08, 21:13
                                                    renepoznan napisał:
                                                    > Ha, ha. To na mojej sztabówce już prawie mam wszystko zlokalizowane.
                                                    ---
                                                    Ha, ha, ha! I masz naprawdę zamiar ostrzelać łąkę? Zniszczyć biotop wielu setek
                                                    gatunków flory i fauny?
                                                    Ja nie mieszkam na łące- łąka to cel naszych długich spacerów.
                                                    Szukaj dalej :-))
                                                  • renepoznan Re: raport ze spaceru 2 02.04.08, 15:24
                                                    kiks4 napisał:

                                                    > Ha, ha, ha! I masz naprawdę zamiar ostrzelać łąkę?


                                                    Łąkę?A po co? Namiar na łąkę służy tylko do zidentyfikowania prawdziwego celu.
                                                    Wygląda na to, że ostrzał muszę robić na południe z odchyłką około 15stopni na
                                                    zachód. :) Chyba, że Twoja posesja to nowość to około 40 stopni. Czy to Gać?

                                                    Co do żurawi. Ja słucham też tych gniazdujących na łąkach rozpościerających się
                                                    nad strumieniem pomiędzy Rejowcem a Ignacowem. Pewno też je słyszysz. Kiedyś
                                                    siedziałem sobie na skraju lasu a one nałąkach żerowały. W pewnym momencie
                                                    podleciały na jakieś 30 metrów - ale blizej juz nie chciały. Piękne ptaki.
                                                  • m-dyskretna Re: raport ze spaceru 2 04.04.08, 19:10
                                                    > Co do żurawi. Ja słucham też tych gniazdujących na łąkach
                                                    > rozpościerających się nad strumieniem pomiędzy Rejowcem a Ignacowem. > Pewno
                                                    też je słyszysz. Kiedyś siedziałem sobie na skraju lasu a one
                                                    > na łąkach żerowały. W pewnym momencie podleciały na jakieś 30 metrów > - ale
                                                    blizej juz nie chciały. Piękne ptaki.

                                                    Ja tam się im nie dziwię, że uciekły - ślepe nie są... :)))
                                                  • renepoznan Re: raport ze spaceru 2 05.04.08, 11:02
                                                    m-dyskretna napisała:

                                                    > Ja tam się im nie dziwię, że uciekły - ślepe nie są... :)))

                                                    Ale one nie uciekły!!!! Zobaczyły człowieka więc bliżej nie podchodziły. Natomiast stwierdziły, że widza dobrego człowieka więc nie uciekały.
                                                    Co innego gdyby zobaczyły matematyka - i to, nie daj Boże, płci żeńskiej. Zwiałyby na kilka kilometrów.
                                                    Mądre ptaki.
                                                  • kiks4 Re: raport ze spaceru 3 05.04.08, 23:09
                                                    Dzisiaj jechaliśmy droga Kiszkowo- Gniezno. To szlak bocianich gniazd, w każdej
                                                    wiosce leżącej przy tej drodze jest przynajmniej jedno gniazdo. W większości już
                                                    są bociany, najczęściej pan bocian, który przybywa pierwszy, remontuje gniazdo i
                                                    czeka na swoją wybrankę. Ale widzieliśmy też i kompletne pary
                                                  • m-dyskretna Re: raport ze spaceru 2 06.04.08, 12:27
                                                    > Co innego gdyby zobaczyły matematyka - i to, nie daj Boże, płci
                                                    > żeńskiej. Zwiałyby na kilka kilometrów.
                                                    > Mądre ptaki.

                                                    Ty tak zawsze wyciągasz wnioski z nieistniejących przesłanek? Ciekawa logika... :)
                                                  • kiks4 Re: raport ze spaceru 2 05.04.08, 23:06
                                                    renepoznan napisał:

                                                    > Łąkę?A po co? Namiar na łąkę służy tylko do zidentyfikowania prawdziwego celu.
                                                    > Wygląda na to, że ostrzał muszę robić na południe z odchyłką około 15stopni na
                                                    > zachód. :) Chyba, że Twoja posesja to nowość to około 40 stopni. Czy to Gać?
                                                    --
                                                    Ciepło ale trzy palce w lewo!
                                                  • renepoznan Re: raport ze spaceru 2 05.04.08, 23:50
                                                    kiks4 napisał:

                                                    > Ciepło ale trzy palce w lewo!

                                                    Też na to obstawiałem. :)
                                                    No to już prawie wszystko jasne. Teraz wydrukować zdjęcie szopki i precyzyjnie
                                                    ustalić namiary w terenie. Przy okazji podpatrzę tę wędzarnię.
                                                    :)
                                                  • m-dyskretna Re: raport ze spaceru 2 06.04.08, 12:29
                                                    > No to już prawie wszystko jasne. Teraz wydrukować zdjęcie szopki i
                                                    > precyzyjnie ustalić namiary w terenie. Przy okazji podpatrzę tę
                                                    > wędzarnię.

                                                    Tylko nie zapomnij o prawie autorskim!!!
                                                  • kiks4 Wielkie dzięki- Rene! 06.04.08, 19:22
                                                    Kierując sie twoimi wskazówkami wybrałem się dziś nad jezioro Włókna w poszukiwaniu grodziszcza, które tam na łące nad jeziorem (wg. mediewisty Renego) się znajduje. Oczywiście zacząłem od szosy 196 skręcając w stronę wsi Brzeźno. Po wejściu do lasu i przejściu pewnie z 500 metrów skręciłem nad jezioro. Droga początkowo nie najgorsza stała się nieco gorsza, potem stała się gorsza, potem zła a potem jej nie było. Było za to podmokłe, torfowe bagno. I brodząc w tym podmokłym torfowym bagnie, pokonując zwalone i nieusuwane pnie drzew, plącząc się w kłujące pędy jeżyn posuwaliśmy się z nadzieją, że za chwilę będzie łąka, o której tak sugestywnie nasz kolega Rene pisał.

                                                    <a href="http://fotoforum.gazeta.pl/3,0,1145480.html"><img src="fotoforum.gazeta.pl/photo/0/ba/wa/zpds/23nsLptYI4l4MmbeZB.jpg" alt="walka o zycie 2" title="walka o zycie 2" /></a>

                                                    Gdzieś po godzinie jezioro się skończyło ale ani łąki ani średniowiecznego grodziszcza - ani śladu. Zbyt dużo wysiłku jednak włożyliśmy żeby się wycofać więc brnęliśmy dalej aż pojawiło się następne jezioro. Po drodze mijaliśmy kępy, dosłownie kępy kwitnących przylaszczek, co było jedyna osłodą. Bo poza tym tylko mełliśmy w ustach raczej brzydkie wyrazy a w większości odnosiły się do znajomego znawcy średniowiecza.
                                                    Wreszcie gdy i drugie jezioro miało się ku końcowi nagle, nieoczekiwanie natknęliśmy się na ogromną kretowinę. Po prostu usypany kopiec ziemny, o bardzo stromych ścianach w środku bagiennego lasu.

                                                    <a href="http://fotoforum.gazeta.pl/3,0,1145479.html"><img src="fotoforum.gazeta.pl/photo/0/ba/wa/zpds/MIPk01iPH1BQCzCuBB.jpg" alt="1000 lat historii patrzy na nas" title="1000 lat historii patrzy na nas" /></a>

                                                    Tabliczka wystawiona przez Urząd Gminny potwierdziła przypuszczenia- tu nył niegdyś gródek. Tak po rozmiarach sądząc był to gród typu M4. No zakładając przegęszczenie razem z kozami mogło tam mieszkać 6 osób- ale nie więcej. I po to tylko mój kolega, któremu ślepo ufam w sprawach średniowiecza (tylko) przeciągnął mnie przez bagna łudząc i mamiąc jakąś łąką.
                                                    Łąka- drogi Rene- to najczęściej płaski, lekko wilgotny teren, bezdrzewny, porośnięty trawą. W tym miejscu w całej historii tego gródka nie było tu łąki!!!
                                                  • renepoznan Re: Wielkie dzięki- Rene! 06.04.08, 21:08
                                                    Sorry, ale uprzedzałem,że wycieczka tam ma sens jak będzie bardziej sucho. Poza
                                                    tym nie trzeba było iść na Brzeźno ale skręcić zaraz przy szosie w kierunku
                                                    jeziora. Tam jest taka polna droga. Pierwsze od szosy jest jezioro Brzeźno a
                                                    następne Włókna.
                                                    Następnie. Ja tak chyba z 5 lat temu byłem i - sadząc z zdjęcia faktycznie
                                                    trochę porosło drzewami.
                                                    na pocieszenie podam Tobie, że na tym grodzisku z taką pogardę przez ciebie
                                                    potraktowanym znaleziono miecze - niestety przepadły w czasie wojny. W muzeum
                                                    archeologicznym ocalały tylko fragmenty naczyń. Ale pociesz się. Na przesmyku
                                                    pomiędzy jeziorem Brzeźno a Włókno - jakieś 300-400m na pd-wschód od grodziska
                                                    jest osada z której niestety przetrwały jedynie szczątki naczyń. Na drugim
                                                    końcu Włókna na półwyspie jest dośc duza osada z dość ciekawymi jamami
                                                    zasobowymi i chyba mieszkalnymi.
                                                    Na przesmyku pomiędzy Brzeźnem a Jez. Liskówka znaleziono też średniowieczna
                                                    ceramikę - jednak brak badań nie pozwala określić skąd ona tam się wzięła.
                                                    Nie doceniasz kolego historii tej okolicy - i zniechęca Ciebie trochę błotka.
                                                    I na Boga - nie pchaj się tam wczesna wiosną!!!!!!!!!!
                                                  • kiks4 Re: Wielkie dzięki- Rene! 06.04.08, 21:32
                                                    Dotychczas obszar naszych wypraw wyznaczała szosa 196- myśmy operowali po prawej jej stronie, lewą zostawiając Tobie. Po dzisiejszej wyprawie i Twoich informacjach zapewne naruszymy nieraz Twoje tereny łowieckie.
                                                    Ja nad jeziorem w wykrocie znalazłem kredę jeziorną, po naszej stronie są tylko piachy lub torfy. Pierwszy raz zobaczyłem coś, o czym tylko czytałem. Potem w domu przeczytałem w Internecie, że jest to dość popularna kopalina (ale akurat nie u nas). To że gródek przetrwał wiele wieków, że nie rozmyły go deszcze i nie rozdeptali ludzie zawdzięcza po części także temu, że do jego budowy użyto ziemi z zawartością kredy, spajającej luźny piasek.
                                                    A co do grodziszcza to zdumiewa mnie jedno- bardzo małe jego rozmiary- jeśli chodzi o "warunki mieszkaniowe"- tam nie mogło pomieścić się więcej niż 10 osób (bez kóz). A jednocześnie duże rozmiary, jeśli chodzi o ilość przerzuconej ręcznie ziemi, którą szacuję na około 2 tysiące metrów sześciennych. Biorąc pod uwagę, że dużą część czasu ówcześni mieszkańcy musieli przeznaczać na zdobycie żywności- wykonanie takiego "kretowiska" wymagało ogromnego wysiłku. Szczególnie że narzędzia ograniczały się w najlepszym przypadku do motyki i koszyka a do ścinania drzew mogli mieć jedynie prymitywną siekierę.
                                                  • renepoznan Re: Wielkie dzięki- Rene! 06.04.08, 21:47
                                                    kiks4 napisał:

                                                    >
                                                    > A co do grodziszcza to zdumiewa mnie jedno- bardzo małe jego rozmiary- jeśli ch
                                                    > odzi o "warunki mieszkaniowe"- tam nie mogło pomieścić się więcej niż 10 osób (
                                                    > bez kóz). A jednocześnie duże rozmiary, jeśli chodzi o ilość przerzuconej ręczn
                                                    > ie ziemi, którą szacuję na około 2 tysiące metrów sześciennych. Biorąc pod uwag
                                                    > ę, że dużą część czasu ówcześni mieszkańcy musieli przeznaczać na zdobycie żywn
                                                    > ości- wykonanie takiego "kretowiska" wymagało ogromnego wysiłku. Szczególnie że
                                                    > narzędzia ograniczały się w najlepszym przypadku do motyki i koszyka a do ścin
                                                    > ania drzew mogli mieć jedynie prymitywną siekierę.

                                                    Pamiętaj tylko, że te grodziska służyły głównie do spania i do obrony. Normalne życie toczyło się wokół niego. Do tego wymagania ówczesne były inne niz nasze. Tam całe wielopokoleniowe rodziny spały razem w jednym pomieszczeniu.

                                                    To grodzisko szacuje się na pełne średniowiecze a zatem dość późno. Wówczas narzedzia były juz dośc rozwiniete a transpost wozem nie był niczym nadzwyczajnym. Może o tyle,że zaprzężonym w woły bo koń był zbyt cenny. Ale właściciel tego gródka konia raczej na pewno miał.
                                                    Zerknąłem w materiały żródłowe - tak były fragmenty polepy - znalezione są przechowywane w Muzeum Arch. Co to plepa to pewno wiesz. :)
                                                  • kiks4 Re: Wielkie dzięki- Rene! 06.04.08, 22:02
                                                    renepoznan napisał:
                                                    Zerknąłem w materiały żródłowe - tak były fragmenty polepy - znalezione są prze
                                                    > chowywane w Muzeum Arch. Co to plepa to pewno wiesz. :)
                                                    ---
                                                    Polepą w Małopolsce nazywa się posadzka sieni lub stodoły wykonana z gliny,
                                                    często z dodatkiem sieczki. Służyła często jako klepisko lub boisko- czyli
                                                    miejsce, gdzie młóciło się zboże za pomocą cepów. Taka powierzchnia była
                                                    jednocześnie dostatecznie twarda, by nie kruszyć się pod uderzeniem cepa a
                                                    jednocześnie ziarna zboża nie ulegały pokruszeniu- bo gliniana powierzchnia
                                                    była elastyczna.
                                                  • m-dyskretna Re: Wielkie dzięki- Rene! 07.04.08, 09:41
                                                    > Na przesmyku pomiędzy Brzeźnem a Jez. Liskówka znaleziono też
                                                    > średniowieczna ceramikę - jednak brak badań nie pozwala określić skąd > ona
                                                    tam się wzięła.

                                                    Może grzybiarze przynieśli... :)

                                                    > I na Boga - nie pchaj się tam wczesna wiosną!!!!!!!!!!

                                                    Ostrzeżenie lekko spóźnione. Ale może Kiks Ci wybaczy :)
                                                  • kiks4 Re: Wielkie dzięki- Rene! 07.04.08, 11:16
                                                    m-dyskretna napisała:
                                                    > Ostrzeżenie lekko spóźnione. Ale może Kiks Ci wybaczy :)
                                                    ---
                                                    wczoraj bym nie wybaczył ale dzisiaj już mi ta pierwsza złość przeszła i jestem
                                                    gotów do negocjacji warunków przeprosin. Jutro być może zapomnę o
                                                    niedogodnościach wyprawy i znów polubię Renego.
                                                    Co do grzybiarzy- rzecz wielce prawdopodobna- na wierzchołku średniowiecznego
                                                    grodziszcza znaleźliśmy opakowania po Snikersach. Rene zapewne będzie wiedział z
                                                    jakiego okresu pochodzą...
                                                  • renepoznan Re: Wielkie dzięki- Rene! 07.04.08, 15:42
                                                    kiks4 napisał:

                                                    > m-dyskretna napisała:
                                                    > > Ostrzeżenie lekko spóźnione. Ale może Kiks Ci wybaczy :)
                                                    > ---
                                                    > wczoraj bym nie wybaczył ale dzisiaj już mi ta pierwsza złość przeszła i jestem
                                                    > gotów do negocjacji warunków przeprosin.

                                                    Człowiek z dobrego serca wskazuje ciekawostki jakie można obejrzeć w okolicy. Mając niejakie doświadczenie ostrzega delikwenta, że tam trzeba iść jak będzie sucho.
                                                    A co robi delikwent? Pcha się wczesna wiosną w tereny podmokłe, jak nie przymierzając ...... .
                                                    A potem jeszcze coś o przeprosinach gada.

                                                    Załamałem się. :(
                                                  • kiks4 Re: Wielkie dzięki- Rene! 07.04.08, 17:11
                                                    renepoznan napisał:
                                                    > Załamałem się. :(
                                                    ---
                                                    No i o to chodziło :-)))
                                                    Ale nie martw się, jutro już będę Cię lubił. A może dzisiaj wieczorem?
                                                  • m-dyskretna Re: Wielkie dzięki- Rene! 07.04.08, 19:09
                                                    > Ale nie martw się, jutro już będę Cię lubił. A może dzisiaj
                                                    > wieczorem?

                                                    Ale to zabrzmiało... Już nic nie mówię. :)
                                                  • m-dyskretna Re: Wielkie dzięki- Rene! 07.04.08, 19:08
                                                    > Załamałem się. :(

                                                    Mam nadzieję, że nie pochlipujesz w kąciku.
                                                  • kiks4 jeszcze jedno 07.04.08, 19:11
                                                    renepoznan napisał:
                                                    . Mając niejakie doświadczenie ostrzega delikwenta, że tam trzeba iść jak będzie
                                                    sucho.
                                                    > A co robi delikwent?
                                                    ---
                                                    W moim słowniku j. polskiego znaczenie słowa "delikwent" jest wyjaśnione w
                                                    następujący sposób:
                                                    1. praw. człowiek sądzony za przestępstwo, winowajca oczekujący kary;
                                                    skazaniec, przestępca
                                                    A więc dla prawnika "delikwent" to przestępca. Użycie takiego epitetu wobec
                                                    mojej osoby uważam za obelgę. Wyciągam haubicę ze stodółki - sprawiedliwość musi
                                                    być po mojej stronie!
                                                  • renepoznan Re: jeszcze jedno 07.04.08, 19:45
                                                    kiks4 napisał:

                                                    > Wyciągam haubicę ze stodółki - sprawiedliwość mus
                                                    > i
                                                    > być po mojej stronie!

                                                    He, he, he. I co z ta haubicą zrobisz. Wiesz gdzie ją skierować?
                                                    A ja juz prawie wszystko wiem. A jak będę miał problemy to zbombarduje całe pole
                                                    - a to zlokalizowane dokładsnie. A Gazeta Wyborcza pisząc o tej ruinie jaka tam
                                                    będzie napisze, że to na pamiątkę forumowicza o nicku renepoznan.
                                                    Czysty interes dla mnie.
                                                    :)
                                                  • kiks4 Re: jeszcze jedno 07.04.08, 20:01
                                                    Stojąc za szczycie grodziszcza za pomocą mojej składanej lunety obejrzałem
                                                    osiedle po drugiej stronie jeziora. Dom za domem. I znalazłem- przy jednym z
                                                    domów jest wybrukowany wybieg dla żółwi. Bingo!!!
                                                  • m-dyskretna Re: jeszcze jedno 07.04.08, 20:52
                                                    > Stojąc za szczycie grodziszcza za pomocą mojej składanej lunety
                                                    > obejrzałem osiedle po drugiej stronie jeziora. Dom za domem. I
                                                    > znalazłem- przy jednym z domów jest wybrukowany wybieg dla żółwi.
                                                    > Bingo!!!

                                                    A może zamiast siać zniszczenie i narażać na utratę urody koty i żołwicę,
                                                    umówcie się na pojedynek. Chętnie przyjdę i popatrzę :))
                                                  • renepoznan Re: jeszcze jedno 07.04.08, 21:04
                                                    m-dyskretna napisała:

                                                    > umówcie się na pojedynek. Chętnie przyjdę i popatrzę :))

                                                    Czego to baba nie wymyśli by nas na flaszkę rumu naciągnąć.
                                                    :)
                                                  • kiks4 raport w dzisiejszej wyprawy 09.04.08, 15:26
                                                    Zgodnie z harmonogramem w pierwszej dekadzie kwietnia zakwitają masowo a naszej okolicy zawilce, tworząc niekiedy białe kobierce:

                                                    <a href="http://fotoforum.gazeta.pl/3,0,1149775.html"><img src="fotoforum.gazeta.pl/photo/0/ba/wa/zpds/PKoD5RYOJ8tBDMjcOB.jpg" alt="zawilce" title="zawilce" /></a>

                                                    To zdjęcie wykonałem gdzieś na terenie wpływów Renego, po lewej stronie szosy 196. Udało się- nie zauważył i nie ostrzelał mnie z moździerza.
                                                    Po porwocie do domu zobaczyłem że czeka na nas na przydomowej jabłonce kolorowy gość:

                                                    <a href="http://fotoforum.gazeta.pl/3,0,1149774.html"><img src="fotoforum.gazeta.pl/photo/0/ba/wa/zpds/a2aQ9UcBxto75jJm3B.jpg" alt="gil 1" title="gil 1" /></a>

                                                    Zdjęcie przez szybę i z użyciem zoomu optycznego i cyfrowego nie jest może najlepsze ale pokazuje urodę tego ptaszka- łobuza. Łobuza, bo siedząc na jabłonce skracał sobie czas oczekiwania na nas zjadaniem rozwijających się pączków. Nie będę miał ulubionych jabłek. Ale niech tam...
                                                  • m-dyskretna Re: raport w dzisiejszej wyprawy 09.04.08, 16:01
                                                    > Zdjęcie przez szybę i z użyciem zoomu optycznego i cyfrowego nie jest > może
                                                    najlepsze ale pokazuje urodę tego ptaszka- łobuza. Łobuza, bo
                                                    > siedząc na jabłonce skracał sobie czas oczekiwania na nas zjadaniem
                                                    > rozwijających się pączków. Nie będę miał ulubionych jabłek. Ale niech > tam...

                                                    Chyba go pochopnie osądzasz. Każdy ogrodnik wie, że owoce są większe i zdrowsze
                                                    kiedy je się "przerywa". Twój gość będąc wybitnym fachowcem ocenił, które pączki
                                                    w przyszłości nie wydadzą owocu najwyższej jakości i je oberwał za Ciebie.
                                                    Powinieneś mu podziękować,
                                                    a nie narzekać na forum :))

                                                    Dlaczego te zawilce są ogrodzone?
                                                  • kiks4 Re: raport w dzisiejszej wyprawy 09.04.08, 17:58
                                                    m-dyskretna napisała:
                                                    Każdy ogrodnik wie, że owoce są większe i zdrowsze kiedy je się "przerywa".
                                                    --
                                                    Jak zwykle masz rację. Ja też mocno przyciąłem tej zimy jabłonkę bo ostatnio
                                                    jabłuszka były malutkie. Więc gil tylko poprawiał po mnie.
                                                    ---
                                                    Dlaczego te zawilce są ogrodzone?
                                                    -
                                                  • renepoznan Re: raport w dzisiejszej wyprawy 10.04.08, 10:43
                                                    kiks4 napisał:

                                                    > A może to przed Renem ogrodzili, żeby zawilców nie zbierał. To w końcu jego
                                                    > teren łowiecki?

                                                    Raczej nie. To bardziej chodzi o różnych takich, którzy zimą i wczesną wiosną po zagajnikach buszują. Nie tylko, że mogą roślinki świeżo posadzone podeptać ale jako znani zwolennicy zdrowej żywności mogą je pozjadać. Trzeba las chronić. Jak taki na bagna się wybierze to w powrotnej drodze nie wiadomo co zrobi z głodu. A jak - nie daj Boże - okaże się, że to wegetarianka???????? Może cały zagajnik "spyskać". *)
                                                    :)

                                                    *) - spyskać - patrz: "Chłopi" Reymonta.
                                                  • kiks4 Re: raport w dzisiejszej wyprawy 10.04.08, 11:09
                                                    renepoznan napisał:
                                                    > Raczej nie.
                                                    ---
                                                    Ach, zapomniałem. Renego nie interesują żadne rzeczy , które nie mają co
                                                    najmniej 500 lat. A zawilce są tegoroczne i Rene ich urody po prostu nie zauważa.
                                                    Musisz jeszcze trochę poczekać - Rene. Jakieś 499 lat!
                                                  • renepoznan Re: raport w dzisiejszej wyprawy 10.04.08, 15:06
                                                    kiks4 napisał:

                                                    > Ach, zapomniałem. Renego nie interesują żadne rzeczy , które nie mają co
                                                    > najmniej 500 lat. A zawilce są tegoroczne i Rene ich urody po prostu nie zauważ
                                                    > a.

                                                    Wręcz przeciwnie. Kwiaty lubię świeże i pachnące. O tyle, że zawilce,fiołki, sasanki, przebiśniegi i inne wolę w naturze. Zerwane szybko więdną i tracą urodę.

                                                    > Musisz jeszcze trochę poczekać - Rene. Jakieś 499 lat!

                                                    Jeszcze dłużej. Gdzieś czytałem, że podczas otwierania sarkofagów jednego z faraonów (czy nie Tutanchamona?)na pokrytej złotem mumii leżał też bukiecik polnych kwiatów. Rozsypał się na oczach odkrywców. Jak myślicie - co bardziej wzrusza - ten bukiecik świadczący o miłości żony, dzieci czy kogoś innego? Czy tez ta złota maska i złoty sarkofag?
                                                    Nie kpij kiksie z starych kwiatów. Jakże często są dowodem naszego człowieczeństwa. :)
                                                  • m-dyskretna Re: raport w dzisiejszej wyprawy 10.04.08, 15:26
                                                    > Wręcz przeciwnie. Kwiaty lubię świeże i pachnące. O tyle, że
                                                    > zawilce,fiołki, sa sanki, przebiśniegi i inne wolę w naturze. Zerwane > szybko
                                                    więdną i tracą urodę.

                                                    Nieśmiało wtrące, że niektóre z wymienionych przez Ciebie gatunków są pod
                                                    ochroną. Co więcej, wiesz z doświadczenia, że po zerwaniu szybko więdną. Nasuwa
                                                    się oczywisty wniosek - nasz forumowy kolega łamie prawo. Rene, nie spodziewałam
                                                    się tego po Tobie!!! :)
                                                  • renepoznan Niecne babskie donosy! 10.04.08, 15:32
                                                    m-dyskretna napisała:

                                                    > Nieśmiało wtrące, że niektóre z wymienionych przez Ciebie gatunków są pod
                                                    > ochroną. Co więcej, wiesz z doświadczenia, że po zerwaniu szybko więdną. Nasuwa
                                                    > się oczywisty wniosek - nasz forumowy kolega łamie prawo. Rene, nie spodziewała
                                                    > m
                                                    > się tego po Tobie!!! :)

                                                    Po pierwsze gdzie napisałem, że wiem o tym z mojego doświadczenia?
                                                    Po drugie - Od kiedy to kwiaty hodowlane są pod ochroną?
                                                    Oj. Chyba mnie oceniasz swoja miarą. :)
                                                  • m-dyskretna Re: Niecne babskie donosy! 10.04.08, 18:58
                                                    > Po drugie - Od kiedy to kwiaty hodowlane są pod ochroną?

                                                    Nie wiedziałam, że hodujesz kwiatki w lesie. A czy hodowla jest legalna? :)
                                                  • m-dyskretna Re: raport w dzisiejszej wyprawy 10.04.08, 11:16
                                                    > Raczej nie. To bardziej chodzi o różnych takich, którzy zimą i
                                                    > wczesną wiosną po zagajnikach buszują. Nie tylko, że mogą roślinki
                                                    > świeżo posadzone podeptać ale jako znani zwolennicy zdrowej
                                                    > żywności mogą je pozjadać. Trzeba las chronić.
                                                    > Jak taki na bagna się wybierze to w powrotnej drodze nie wiadomo co
                                                    > zrobi z głodu. A jak - nie daj Boże - okaże się, że to
                                                    > wegetarianka???????? Może cały zagajnik "spyskać". *)

                                                    Też mi do głowy przyszło, że to są ogrodzenia chroniące roślinki przed Horacyną. :))
                                                  • kiks4 Re: raport w dzisiejszej wyprawy 10.04.08, 11:21
                                                    m-dyskretna napisała:
                                                    > Też mi do głowy przyszło, że to są ogrodzenia chroniące roślinki przed Horacyną
                                                    ---
                                                    Że tez o niej nie pomyślałem! A kiedy tam przechodziliśmy to coś smyrgnęło nam
                                                    pod nogami myk, myk i zaszyło się w gąszczu leśnym.
                                                    To musiała być Horacyna. Tylko żółwie robią tak: myk, myk!
                                                    > . :))
                                                  • renepoznan Re: raport w dzisiejszej wyprawy 10.04.08, 15:09
                                                    m-dyskretna napisała:

                                                    > Też mi do głowy przyszło, że to są ogrodzenia chroniące roślinki przed Horacyną

                                                    Horacyna jest damą i w przeciwieństwie do niektórych nie jest wegetarianką. A
                                                    jada tylko z talerza więc w lesie czubków nie ogryza. Nie to co niektóre.
                                                  • m-dyskretna Re: raport w dzisiejszej wyprawy 10.04.08, 15:30
                                                    > Horacyna jest damą i w przeciwieństwie do niektórych nie jest
                                                    > wegetarianką. A jada tylko z talerza więc w lesie czubków nie ogryza. > Nie to
                                                    co niektóre.

                                                    Hmmmm, Kiks nie napisał które części roślinek są podgryzane...
                                                    Przez przypadek pogrążyłeś Horacynkę jeszcze bardziej. Tylko czy to faktycznie
                                                    był przypadek???
                                                  • renepoznan Re: raport w dzisiejszej wyprawy 10.04.08, 15:56
                                                    m-dyskretna napisała:

                                                    > Przez przypadek pogrążyłeś Horacynkę jeszcze bardziej. Tylko czy to faktycznie
                                                    > był przypadek???

                                                    Horacyna zaczyna groźnie fukać i odgrażać się, że Ciebie załatwi. Lepiej uważaj
                                                    bo wygląda na taką co potrafi nieźle przylać. :)
                                                  • m-dyskretna Re: raport w dzisiejszej wyprawy 10.04.08, 19:00
                                                    > Horacyna zaczyna groźnie fukać i odgrażać się

                                                    Nic dziwnego, że się wkurzyła. Taki z Ciebie dobry przyjaciel, a na forum
                                                    opisujesz jej występki. Cóż Ci uczyniła ta biedna istotka??? :)
                                                  • kiks4 Przerywam dyskusję! 10.04.08, 20:15
                                                    Wybaczcie, że przerywam dyskusję ale obawiam się rozlewu krwi a nie chcę, żeby mi na biurko coś kapało z komputera.

                                                    <a href="http://fotoforum.gazeta.pl/3,0,1151383.html"><img src="fotoforum.gazeta.pl/photo/0/ba/wa/zpds/NDtUzoyjxghynZdrvB.jpg" alt="Ko�aczkowo" title="Ko�aczkowo" /></a>

                                                    Czy wiecie co pokazuje moje zdjęcie? To pałac w Kołaczkowie- przyznaje bez bicia, że byłem tam pierwszy raz w życiu.
                                                    Ten pałac w latach 20-tych minionego stulecia był własnością Władysława Reymonta a dziś mieści się gminny ośrodek kultury oraz izba pamięci gromadząca pamiątki po pisarzu.
                                                    Ostatnim nabytkiem jest wypchany Reymont "jak żywy" siedzący przy sekretarzyku i coś piszący. Trochę wstrząsa, zwłaszcza gdy się człowiek tego nie spodziewa.
                                                    Ale będąc we Wrześni można nieco zboczyć z trasy i odwiedzić dobrze zachowany pałac.
                                                    Reymonta wspomniał dziś Rene więc ma za swoje!
                                                  • renepoznan Re: Przerywam dyskusję! 10.04.08, 21:11
                                                    kiks4 napisał:

                                                    > Wybaczcie, że przerywam dyskusję ale obawiam się rozlewu krwi a nie chcę, żeby
                                                    > mi na biurko coś kapało z komputera.

                                                    Widzę kiksie, że z satysfakcję każdą dobra zabawę psujesz i kończysz. A tak się dobrze zapowiadało. Nie uważasz M-D, że coś z tym kiksem musimy zrobić? Takie fajne pyskówki nam przerywa. :):)

                                                    > Reymonta wspomniał dziś Rene więc ma za swoje!

                                                    Czyżbyś kiksie podejrzewał, że ja pałacu w Kołaczkowie nie znam?????????????? Toż to przecież przy drodze pomiędzy Pyzdrami a Wrześnią a zatem po drodze na moje ulubione łęgi lądzko-pyzderskie.
                                                    Sam bym ci Kołaczkowo polecił ale sie wstrzymałem bo tam po drodze jest trochę stawów - nie mówiąc juz o Wrześnicy i jeszcze byś się skąpał i znowu na mnie wykrzywiał się.

                                                    Ale jeśliś juz tam dotarł to pojedż dalej do Pyzdr (bardzo ciekawy klasztor pofranciszkański i widok z niego na dolinę warty). Potem skręć w lewo i pojedź w kierunku Lądu. Po drodze przepiękne widoki z wysoczyzny na dolinę Warty. Cudo. Zatrzymaj się w Ciążeniu przy Pałacu Arcybiskupów poznańskich. Warto obejrzeć. W ciążeniu tez jest jeden z ostatnich promów przez wartę - mały drogowskaz jest ale trzeba uważać. Trochę dalej za skrętem do promu jest b. ciekawy kosciół parafialny. Jak uda się tobie wejść do środka to zobacz kolo ołtarza tron biskupi. Rewelacja. Nie pamiętam już którego biskupa - jak mi się przypomni to ci napiszę.
                                                    Za Ciążeniem Ląd z kapitalnym klasztorem. Jak zadzwonisz do klasztoru to najpewniej ktoś Cie oprowadzi i po klasztorze i po kosciele. Koniecznie zobacz oratorium z freskami przedstawiającymi herby rycerstwa wielkopolskiego a na pierwszym pietrze sala opacka. Krużganki. Poproś by ci pokazali dawne wyjście z klasztoru. Tam przy drzwiach kamienne maszkarony przedstawiające koszmarne twarze - ostrzeżenie przez złem czychajacym na zewnątrz. Kosciół - rzuca na kolana - cudo - dzieło Pompeo Ferariego a Swachów - nazwiska mówią same za siebie. Jak chcesz to warto pójśc łęgami do grodu w Ladzie ale to kawał drogi choć spacer kapitalny. Chyba, że bedą wiosenne powodzie- to nie dojdziesz.

                                                    Tylko nie klnij na mnie, że Cię znowu gdzieś wypuściłem. Ja nie namawiam. To wycieczka dla takich jak ja a nie dla takich którzy się rosy na trawie boją. :):)
                                                  • kiks4 Re: Przerywam dyskusję! 10.04.08, 21:37
                                                    renepoznan napisał:
                                                    > Ale jeśliś juz tam dotarł to pojedż dalej do Pyzdr
                                                    ---
                                                    Dzięki wielkie, Twój tekst wydrukowałem i wpiąłem do akt do teczki: DO
                                                    ZWIEDZENIA. Jeśli znów w stronę Wrześni los mnie rzuci - z pewnością przejadę
                                                    się szlakiem Renego.
                                                    Prom na Warcie- to rzeczywiście już jeden z ostatnich. Mnie kilka lat temu
                                                    zdarzyło sie wyprowadzić swój samochód i samochód mojego brata na taka przeprawę
                                                    na Odrze.
                                                    Po prostu skorzystałem z świeżo zainstalowanego programu: Atlas samochodowy i
                                                    kazałem mu wytyczyć najkrótszą drogę do Szpindlerowego Młyna.
                                                    No to wytyczył- tylko nie powiedział, że na Odrze nie ma mostu i trzeba się
                                                    przeprawiać taką tratwą z trudnością trzymającą się kupy. Były emocje.
                                                  • renepoznan Re: Przerywam dyskusję! 10.04.08, 21:47
                                                    kiks4 napisał:

                                                    > Prom na Warcie- to rzeczywiście już jeden z ostatnich.

                                                    Tylko, że tym promem raczej nigdzie nie przejedziesz. Wszystkie opisane miejscowości są na prawym brzegu Warty. Ten prom słuzy juz tylko miejscowym do przejazdu i przewozu na pastwiska po drugiej stronie Warty. Kilka lat temu obserwowałem taka przeprawę stada krów. Na prom wszedł pastuch i jedna krowa. reszta przepłynęła wpław. Co prawda było to latem i stan warty zbyt wysoki nie był.
                                                    Jeśli chcez pojechac na drugi brzeg warty to w Pyzdrach lub mostem w Ladzie. Warto pojechać do Zagórowa. Miasteczko jak miasteczko - ale okolice to typowa dolina warciańska - kiedyś tam masowo hodowano gesi - słynne na całe Niemcy (przed 1914r). Podobno jak je pędzono na sprzedaż to wczesniej wpedzano ja w coś w rodzaju smoły by na nogach swoiste buty powstały. Tak zabezpieczone te gesi mogły wędrować.
                                                    :)
                                                    Miałem kiedyś film z takiego przepędu robiony jednak oczywiście po wojnie. Masa ptaków. Niestety gdzieś mi go wcięło. A teraz już takich przepędów nie ma.
                                                  • m-dyskretna Re: Przerywam dyskusję! 11.04.08, 12:29
                                                    > Widzę kiksie, że z satysfakcję każdą dobra zabawę psujesz i kończysz. > A tak
                                                    się dobrze zapowiadało. Nie uważasz M-D, że coś z tym kiksem
                                                    > musimy zrobić? Takie fajne pyskówki nam przerywa. :):)

                                                    No wiesz, nikt nas nie zmusza do podporządkowania się Kiksowi. Co Ty na to?
                                                    Lepiej wytłumacz się z niecnych występków Horacyny. :)
                                                  • renepoznan Olewamy kiksa !!!!!!!!!! 11.04.08, 15:37
                                                    m-dyskretna napisała:

                                                    > No wiesz, nikt nas nie zmusza do podporządkowania się Kiksowi. Co Ty na to?

                                                    Popieram. Olewamy kiksa. :)

                                                    > Lepiej wytłumacz się z niecnych występków Horacyny. :)
                                                    Horacyna i niecne postępki?????????????? Coś mi się wydaje, że złapałaś wiosenną grypę i w malignie herezje wypisujesz.
                                                  • m-dyskretna Re: Ignorujemy prośby kiksa !!!!!!!!!! :)) 11.04.08, 22:38
                                                    > Horacyna i niecne postępki?????????????? Coś mi się wydaje, że
                                                    > złapałaś wiosenną grypę i w malignie herezje wypisujesz.

                                                    A jak inaczej można nazwać pożeranie pączków kwiatów będących pod ścisłą ochroną
                                                    i znajdujących się, dodatkowo, za ogrodzeniem?
                                                    Swoją drogą ciekawe kto jej pomaga przejść przez te zasieki... :)
                                                  • renepoznan Re: Ignorujemy prośby kiksa !!!!!!!!!! :)) 11.04.08, 23:12
                                                    m-dyskretna napisała:

                                                    > A jak inaczej można nazwać pożeranie pączków kwiatów będących pod ścisłą ochron
                                                    > ą
                                                    > i znajdujących się, dodatkowo, za ogrodzeniem?

                                                    Coś pomyliłaś. Pąki kwiatów to pożerał ptak - gość kiksa. Kiks też narzekał i
                                                    sie odgrażał.
                                                  • m-dyskretna Re: Ignorujemy prośby kiksa !!!!!!!!!! :)) 11.04.08, 23:55
                                                    > Coś pomyliłaś. Pąki kwiatów to pożerał ptak - gość kiksa.

                                                    Faktycznie, masz rację. Horacyna obżera czubki roślinek :))
                                                  • kiks4 Nie iIgnorujemy Kiksa! Lubimy go!!!!!! 12.04.08, 09:17
                                                    m-dyskretna napisała:
                                                    > Faktycznie, masz rację. Horacyna obżera czubki roślinek :))
                                                    ---
                                                    Czubki to jeszcze coś innego. Żółwie ich nie jedzą.
                                                    Horacyna zjada stożki wzrostu
                                                    www.sciaga.pl/tekst/18727-19-stozek_wzrostu
                                                  • m-dyskretna Re: Nie iIgnorujemy Kiksa! Lubimy go!!!!!! 12.04.08, 12:48
                                                    > Czubki to jeszcze coś innego. Żółwie ich nie jedzą.
                                                    > Horacyna zjada stożki wzrostu.

                                                    Kiksie, bardzo mi przykro ale wydaje mi się że Rene wie lepiej co obżera
                                                    Horacyna. W końcu jest świadkiem tego haniebnego procederu.

                                                  • renepoznan Re: Ignorujemy prośby kiksa !!!!!!!!!! :)) 12.04.08, 10:27
                                                    Masz rację. Ignorujemy kiksa. Jego niecne teksty na temat czubków wzrostu i inne
                                                    herezje także. :)
                                                    M-D jak tak naprawdę to sie prawie zawsze z Tobą zgadzam - jak widać.
                                                    :(
                                                  • kiks4 Lubimy kiksa !!!!!!!!!! :)) 12.04.08, 11:25
                                                    Zmiana tematu- robi sie nieprzyjemnie.
                                                    Nie mogę się oprzeć, żeby nie pokazać naszego najmłodszego członka rodziny czyli
                                                    kotki Puni. Urodzona pod naszym płotem dwa lata temu przez kocicę- przybłędę,
                                                    wychowana pod podłoga domku gospodarczego wyrosła na zupełnie ładną kotke. Ma
                                                    tylko jedna wadę- jest bezczelna. Wyraźnie daje do zrozumienia, że oczekuje
                                                    podania śniadania na widocznym na fotografii talerzu.

                                                    <a href="http://fotoforum.gazeta.pl/3,0,1153083.html"><img
                                                    moje.mojesrc="fotoforum.gazeta.pl/photo/0/ba/wa/zpds/wgxEdY7iCT5YN71MZB.jpg"
                                                    alt="Punia czeka na śniadanie" title="Punia czeka na śniadanie" /></a>

                                                    Nie muszę dodawać, że krzesło, talerz i widoczne na zdjęciu miejsce przy stole
                                                    są moje!!!
                                                  • renepoznan Re: Lubimy kiksa !!!!!!!!!! :)) 12.04.08, 11:34
                                                    kiks4 napisał:

                                                    > Zmiana tematu- robi sie nieprzyjemnie.

                                                    Dlaczego nieprzyjemnie? Aż tak się Tobioe nie podoba, że M-D i ja mamy to samo zdanie?

                                                    > Nie mogę się oprzeć, żeby nie pokazać naszego najmłodszego członka rodziny czyl
                                                    > i
                                                    > kotki Puni.

                                                    Urocza. Niedyskretne pytanie. Jesteś ojcem czy dziadkiem? :):)

                                                    U Ma
                                                    > tylko jedna wadę- jest bezczelna. Wyraźnie daje do zrozumienia, że oczekuje
                                                    > podania śniadania na widocznym na fotografii talerzu.

                                                    Jak to bezczelna. A od czego ma Was? Zaniedbujecie swoje obowiazki a ona w subtelny sposób wam to przypomina. Żadnej bezczelności nie widzę - wręcz przeciwnie.

                                                    > Nie muszę dodawać, że krzesło, talerz i widoczne na zdjęciu miejsce przy stole
                                                    > są moje!!!

                                                    A co? Pożyczyła je Tobie? Ale pożyczka nie powoduje, że stałeś się ich właścicielem. Prawo kiksie. Prawo.
                                                  • m-dyskretna Re: Lubimy kiksa !!!!!!!!!! :)) 12.04.08, 12:46
                                                    > Nie muszę dodawać, że krzesło, talerz i widoczne na zdjęciu miejsce
                                                    > przy stole są moje!!!

                                                    Myślisz, że w to uwierzymy... :))
                                                  • kiks4 Re: Lubimy kiksa !!!!!!!!!! :)) 12.04.08, 13:28
                                                    m-dyskretna napisała:
                                                    > > Nie muszę dodawać, że krzesło, talerz i widoczne na zdjęciu miejsce
                                                    > > przy stole są moje!!!
                                                    >
                                                    > Myślisz, że w to uwierzymy... :))
                                                    ---
                                                    oczywiście- znowu muszę przyznać rację! Krzesło, talerz i miejsce przy stole
                                                    były moje :-(((
                                                    Ale siedząc na progu z miską na kolanach tez można sie posilać.
                                                  • renepoznan Re: Lubimy kiksa !!!!!!!!!! :)) 12.04.08, 15:22
                                                    kiks4 napisał:

                                                    > Ale siedząc na progu z miską na kolanach tez można sie posilać.

                                                    Każdy musi znać swoje miejsce w szeregu. :)
                                                  • renepoznan Ta pogoda to wina kiksa! 12.04.08, 15:25
                                                    Pisałem, że wybieram się na działkę. I tak się kiks przestraszył, że wczoraj
                                                    przed kościołem w Rejowcu krzyżem leżał i wyprosił tę wstrętną pogodę.
                                                    I nie miałem po co w plener pojechać.
                                                    :(:(:(
                                                    Nie powiem kiksie co o Tobie teraz myślę...
                                                    :)
                                                  • m-dyskretna Re: Ta pogoda to wina kiksa! 14.04.08, 20:03
                                                    > I nie miałem po co w plener pojechać.

                                                    W plener nie, ale ogarnąć dom po zimie mogłeś. I wody nie musiałbyś się nanosić...

                                                    > Nie powiem kiksie co o Tobie teraz myślę...

                                                    Mniej więcej to samo, co Kiks myślał o Tobie wędrując do słynnego już grodu :))
                                                  • kiks4 Re: Ta pogoda to wina kiksa! 14.04.08, 20:16
                                                    renepoznan napisał:
                                                    > Nie powiem kiksie co o Tobie teraz myślę...
                                                    ---
                                                    Wiem, wiem bardzo dobrze co myślisz. W głębi ducha błogosławiłes mnie, że nie
                                                    musisz grabić, kopać, nosić gałęzie i wykonywać tysiące temu podobnych poleceń.
                                                    Wyznałeś kiedyś w chwili słabości jaki masz zapał do robót polowych. A tak
                                                    dzięki mojemu poświęceniu mogłeś się wylegiwać i oglądać te swoje obrazki w
                                                    różnych albumach malarstwa europejskiego.
                                                  • renepoznan Re: Ta pogoda to wina kiksa! 14.04.08, 20:22
                                                    kiks4 napisał:
                                                    A tak
                                                    > dzięki mojemu poświęceniu mogłeś się wylegiwać i oglądać te swoje obrazki w
                                                    > różnych albumach malarstwa europejskiego.

                                                    Akurat się pomyliłeś. Porządkowałem moje zbiory zdjęć Poznania z okresu przed
                                                    1945r. Serie zdjęć zniszczonego Poznania już kiedyś uporządkowałem a w sobotę
                                                    robiłem okresy wcześniejsze. A trochę tych rzeczy mam - i kolekcja rośnie.

                                                    Ale w plener by pojechał. Do roboty niewiele a wypocząć na swieżym powietrzu by
                                                    można.
                                                    Więc: wrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrr.
                                                  • kiks4 do M-D 15.04.08, 13:23
                                                    Obawiam się, że mimo zapewnień nie do końca uwierzyłaś, że odesłałem małym,
                                                    niewinnym istotkom z angielskiego przedszkola ich balonik.
                                                    Otóż na potwierdzenie mojej prawdomówności chcę Cię zapewnić, że znalezisko
                                                    nasze wzbudziło ogromne zainteresowanie w Wielkiej Brytanii i zostałem zasypany
                                                    wycinkami tamtejszej prasy donoszącej o tym.
                                                    Dokładnie otrzymaliśmy jeden i poniżej go pokazuję jako bezsporny dowód:

                                                    <a href="http://fotoforum.gazeta.pl/3,0,1158748.html"><img
                                                    src="fotoforum.gazetAa.pl/photo/0/ba/wa/zpds/xnE24dyVoNcbGiWmLB.jpg"
                                                    alt="wycinek z Timesa" title="wycinek z Timesa" /></a>

                                                    Trochę mnie zastanawia wypowiedź pani kierowniczki (ostatnie zdanie artykułu) z
                                                    którego wynika, że tereny Polski znajdują na obszarze Rosji? Moja znajomość ich
                                                    języka nie jest najlepsza więc mnie uspokójcie, że nie to miała na myśli owa
                                                    Angielka!
                                                  • kiks4 Re: do M-D 15.04.08, 14:01
                                                    Coś mi się wydaje, że wstawiony "linek" nie działa. Wstawiam jeszcze raz:
                                                    <a href="http://fotoforum.gazeta.pl/3,0,1158801.html"><img src="fotoforum.gazeta.pl/photo/0/ba/wa/zpds/dll7CLblanwOSFW1mB.jpg" alt="wycinek z Timesa" title="wycinek z Timesa" /></a>
                                                  • m-dyskretna Re: do M-D 15.04.08, 15:06
                                                    > Obawiam się, że mimo zapewnień nie do końca uwierzyłaś, że odesłałem > małym,
                                                    niewinnym istotkom z angielskiego przedszkola ich balonik.

                                                    O co Ty mnie podejrzewasz?! :(( Ale z tymi niewinnymi istotkami to trochę
                                                    przesadziłeś.

                                                    > Trochę mnie zastanawia wypowiedź pani kierowniczki (ostatnie zdanie >
                                                    artykułu) z którego wynika, że tereny Polski znajdują na obszarze
                                                    > Rosji? Moja znajomość ich języka nie jest najlepsza więc mnie
                                                    > uspokójcie, że nie to miała na myśli owa Angielka!

                                                    Na szczęscie tego nie powiedziała. Przedszkolaki na mapie UK zaznaczały dokąd
                                                    ich baloniki doleciały. A przez Ciebie mają problem - czy mają zlikwidować mapę,
                                                    czy też powiesić nową, obejmującą Rosję i to co na wschód od niej. W końcu nie
                                                    wiadomo gdzie wylądowały inne baloniki.

                                                    PS. Gratuluję popularności! Mogę prosić o autograf? :))
                                                  • renepoznan Re: do M-D 15.04.08, 16:20
                                                    No, no. Kiksie. Nie uchybiając Basi i Twoim zasługom musisz przyznać, że bez M-D
                                                    byś nie zadziałał i frajdy byś nie miał.
                                                    Nie chcę nic mówić ale bez zaproszenia na wędzona kiełbaskę i szyneczkę się nie
                                                    obejdzie.
                                                    Nie martw się - M-D reklamuje się jako wegetarianka więc ją bezpiecznie możesz
                                                    zaprosić. :):)
                                                    Fiu, fiu.
                                                  • kiks4 Re: do M-D 15.04.08, 18:21
                                                    renepoznan napisał:

                                                    > No, no. Kiksie. Nie uchybiając Basi i Twoim zasługom musisz przyznać, że bez M-D byś nie zadziałał i frajdy byś nie miał.
                                                    ---
                                                    Oczywiście! I w rewanżu chyba ten autograf dam za Jej darmo, bo prawdę powiedziawszy- gdyby nie Ty- to już zastanawiałem się, ile też na wolnym rynku kosztuje autograf osoby z czwartych stron Timesa!!! Co prawda powiatowego ale zawsze.
                                                    No a przy okazji wyszło na to, że Anglicy rozumieją po angielsku w moim wykonaniu. Niesamowite, bo ja ich nie rozumiem, gdy mówią po angielsku :-((
                                                    ---
                                                  • renepoznan Re: do M-D 15.04.08, 20:05
                                                    Jak to kolega zręcznie ominął aluzje o uhonorowanie naszej koleżanki.
                                                  • m-dyskretna Re: do M-D 15.04.08, 21:11
                                                    > No a przy okazji wyszło na to, że Anglicy rozumieją po angielsku w
                                                    > moim wykonaniu. Niesamowite, bo ja ich nie rozumiem, gdy mówią po
                                                    > angielsku :-((

                                                    Znaczna część Amerykanów też nie potrafi zrozumieć Anglików. A podobno jedni i
                                                    drudzy mówią po angielsku :)
                                                  • m-dyskretna Re: do M-D 15.04.08, 21:09
                                                    > Nie martw się - M-D reklamuje się jako wegetarianka więc ją
                                                    > bezpiecznie możesz zaprosić. :):)

                                                    Już tak mam, że wszystko robię za "dziękuję". Dlatego milionerką nie zostanę :(
                                                  • renepoznan Re: do M-D 15.04.08, 21:21
                                                    m-dyskretna napisała:

                                                    > Już tak mam, że wszystko robię za "dziękuję". Dlatego milionerką nie zostanę :(

                                                    Wiesz co kiksie? Aż mi się przykro za koleżankę zrobiło. Tak Ją potraktować? Jeszcze chciałeś brać pieniądze za autograf. Wstydź się.

                                                    M-D. Nie martw się i nie osadzaj nas wg kolegi. Kiks jest wyjątkiem. Większość z nas inaczej by Cię potraktowała i była pełna wdzięczności okazywanej w rozmaitych formach. I to mimo żeś matematyk. :)
                                                  • m-dyskretna Re: do M-D 15.04.08, 22:00
                                                    > M-D. Nie martw się i nie osadzaj nas wg kolegi. Kiks jest
                                                    > wyjątkiem.

                                                    Masz rację, Kiks chciał mi dać autograf. W moim przypadku, to i tak dużo.


                                                    > Większość z nas inaczej by Cię potraktowała i była pełna
                                                    > wdzięczności okazywanej w rozmai tych formach.

                                                    Aż się boję spytać co poeta miał na myśli :)

                                                    >I to mimo żeś matematyk. :)

                                                    Przepraszam, od jakiegoś czasu też tego żałuję.
                                                  • renepoznan Re: do M-D 15.04.08, 22:37
                                                    m-dyskretna napisała:

                                                    > Masz rację, Kiks chciał mi dać autograf. W moim przypadku, to i tak dużo.
                                                    Kiks chciał Ci sprzedać autograf. Dopiero mnie zawdzięczasz, że pomyślał o "daniu". Ale jak zawsze o mnie to tylko wszystko co najgorsze :(:(:(:(:( Ale pamiętaj, że ja mimo wszystko twierdzę, że tobie należy się wszystko co najlepsze. Ja nie taki jak kiks - kiełbaski i szyneczki Tobie żałuje. :)

                                                    > Aż się boję spytać co poeta miał na myśli :)

                                                    Jak to co? To co napisał - bez podtekstów i aluzji. ja tam jestem szczery chłopak. :):)
                                                    >
                                                    > >I to mimo żeś matematyk. :)
                                                    >
                                                    > Przepraszam, od jakiegoś czasu też tego żałuję.

                                                    Przesadzasz. To tylko chwilowe. Aleś widzę przygnębiona. Nawet nie zauważyłaś, że nazwałem Cię MATEMATYKIEM a nie żadną tam "czką". :):)
                                                    I chciej tu człowieku dla dziewczyny dobrze.:(
                                                  • m-dyskretna Re: do M-D 16.04.08, 16:15
                                                    > Kiks chciał Ci sprzedać autograf. Dopiero mnie zawdzięczasz, że
                                                    > pomyślał o "daniu". Ale jak zawsze o mnie to tylko wszystko co
                                                    > najgorsze :(:(:(:(:( Ale pamiętaj, że ja mimo wszystko twierdzę, że
                                                    > tobie należy się wszystko co najlepsze. Ja nie taki jak kiks -
                                                    > kiełbaski i szyneczki Tobie żałuje. :)

                                                    Dziękuję!!! Nie wiem co bym bez Ciebie zrobiła :))

                                                    > Przesadzasz. To tylko chwilowe. Aleś widzę przygnębiona. Nawet nie >
                                                    zauważyłaś,że nazwałem Cię MATEMATYKIEM a nie żadną tam "czką".

                                                    Faktycznie nie zauważyłam. I bardzo się tego wstydzę.
                                                    A wracając do tematu, to chyba jednak nie chwilowe. A przygnebienie - no cóż,
                                                    dopadl mnie kryzys wieku średniego i paskudna pogoda. :( Przynajmniej wczorajsza
                                                    burza była piękna.
                                                  • kiks4 Re: do M-D 16.04.08, 16:25
                                                    m-dyskretna napisała:
                                                    A przygnebienie - no cóż, dopadl mnie kryzys wieku średniego i paskudna pogoda.
                                                    :( Przynajmniej wczorajsza burza była piękna.
                                                    ---
                                                    No dzięki Bodu już chyba po kryzysie- skoro dojrzałaś niezwykła urodę
                                                    wczorajszej burzy.
                                                    Myśmy mogli ją tylko obserwować z daleka i wyobrażać sobie co dzieje się w
                                                    Poznaniu- nas tylko musnęła lekko- niestety.
                                                    Jak może pamiętasz kupiłem agregat spalinowy i nie mogę się doczekać kiedy
                                                    energetyka wyłączy nam prąd. Dawniej byle wiaterek wystarczał- a teraz nic :-(
                                                    Wicher dmie, pioruny wala a prąd jest i jest, nie mam możliwości uruchomienia
                                                    mojej zabawki!
                                                  • m-dyskretna Re: do M-D 16.04.08, 16:28
                                                    > No dzięki Bodu już chyba po kryzysie- skoro dojrzałaś niezwykła urodę
                                                    > wczorajszej burzy.

                                                    Kryzys trwa w najlepsze. Ale burze bardzo lubię. Wczorajsza należała do tych
                                                    chłodnych (w końcu padał grad), ale zdarza mi się przejść na spacer w czasie burzy.

                                                    > Wicher dmie, pioruny wala a prąd jest i jest, nie mam możliwości
                                                    > uruchomienia mojej zabawki!

                                                    Co za problem - wykręć korki w domu i włącz agregat...
                                                  • kiks4 Re: do M-D 16.04.08, 17:16
                                                    m-dyskretna napisała:
                                                    > Co za problem - wykręć korki w domu i włącz agregat...
                                                    ---
                                                    To byłoby za proste...
                                                    Pewnie zmienisz o mnie zdanie gdy Ci się przyznam, ale pełna satysfakcję z mojej
                                                    zabawki będę miał dopiero wtedy, gdy cała wieś tonąć będzie w ciemnościach a
                                                    tylko nasza chata będzie rozjaśniona,
                                                    To nic nowego- od starożytności filozofowie wiedzą, że dobro może istnieć tylko
                                                    wtedy gdy obok jest zło. Radość- gdy obok jest zgrzytanie zębami. Nic na to nie
                                                    poradzę...
                                                  • renepoznan Re: do M-D 16.04.08, 17:23
                                                    kiks4 napisał:

                                                    > To byłoby za proste...

                                                    Przecież masz piłę łańcuchową? Albo podetnij słup albo spuśc drzewo na linie.
                                                    Jak nie potrafisz dogadaj się z M-D - też ma łańcuchówkę.
                                                    :)
                                                  • m-dyskretna Re: do M-D 16.04.08, 18:48
                                                    > Jak nie potrafisz dogadaj się z M-D - też ma łańcuchówkę.

                                                    Zdaje się że Lucyferciu nas nie czyta :((( więc ewentualnie mogę podać inny
                                                    sposób na przewrócenie drzewa na kable. Tylko wtedy Kiks nie będzie znał dnia,
                                                    ani godziny.
                                                  • renepoznan Re: do M-D 16.04.08, 22:23
                                                    m-dyskretna napisała:

                                                    > Zdaje się że Lucyferciu nas nie czyta :((( więc ewentualnie mogę podać inny
                                                    > sposób na przewrócenie drzewa na kable.

                                                    Nie bój sie. Lucyfercio pod pantoflem jęczy. Podaj i sie nie przejmuj.
                                                  • m-dyskretna Re: do M-D 16.04.08, 22:49
                                                    > Nie bój sie. Lucyfercio pod pantoflem jęczy. Podaj i sie nie przejmuj.

                                                    Zaraz zostaniemy zablokowanie przez ekologów, ale czego się nie robi dla Kiksa.
                                                    Drzewo trzeba nawiercic, najlepiej w pobliżu korzeni i napuścić do otworów
                                                    roztwór soli albo jakiś kwas. Gwarantuję, że za jakiś czas drzewo się samo
                                                    przewróci. Ku radości sąsiadów, Kiks będzie mógł odpalić generator.
                                                  • kiks4 Re: do M-D 17.04.08, 08:23
                                                    m-dyskretna napisała:
                                                    > Drzewo trzeba nawiercic, najlepiej w pobliżu korzeni i napuścić do otworów
                                                    roztwór soli albo jakiś kwas.
                                                    ---
                                                    Kwasy i sole to moja działka- więc coś dobiorę. Ale czy może wiesz, jaka powinna
                                                    być średnica otworów nawiercanych w drzewie? No i głębokość.
                                                  • renepoznan Re: do M-D 17.04.08, 21:38
                                                    kiks4 napisał:

                                                    > Kwasy i sole to moja działka- więc coś dobiorę.

                                                    Mam Kiksie dziwne przeczucie,że to o to chodzi byś zniszczył drzewo. Potem jedna
                                                    taka dobra dusza z łańcuchówka przyjedzie i oczywiście z dobrego serca drzewo
                                                    potnie na szczapy. I jej sąsiad będzie miał zima czym palić.
                                                    Dziwnie? Skąd mi się to przekonanie wzięło?
                                                    :)
                                                  • kiks4 Re: do M-D 17.04.08, 23:29
                                                    renepoznan napisał:
                                                    Potem jedna taka dobra dusza z łańcuchówka przyjedzie i oczywiście z dobrego
                                                    serca drzewo potnie na szczapy.
                                                    ---
                                                    Oczywiście że o to chodzi. Ale także i to głównie o to, żeby to drzewo padając
                                                    zahaczyło o przewody elektryczne. Nie musi urywać wszystkich- wystarczy jeden-
                                                    żeby naprawa nie trwała zbyt długo i żebym nie zużył za dużo benzyny w swoim
                                                    agregacie. Na podstawie tych danych dobry matematyk potrafi znaleźć rozwiązanie.
                                                  • renepoznan Re: do M-D 18.04.08, 15:56
                                                    kiks4 napisał:

                                                    > Oczywiście że o to chodzi. Ale także i to głównie o to, żeby to drzewo padając
                                                    > zahaczyło o przewody elektryczne. Nie musi urywać wszystkich- wystarczy jeden-
                                                    > żeby naprawa nie trwała zbyt długo i żebym nie zużył za dużo benzyny w swoim
                                                    > agregacie. Na podstawie tych danych dobry matematyk potrafi znaleźć rozwiązanie

                                                    A ja się obawiam, że precyzyjna matematyczna głowa skalkulowała dokładniej.
                                                    Kiks zniszczy drzewo. Całe odium zła i konieczność płacenia kar i odszkodowań
                                                    spadnie na niego. A Ona będzie miała drewno na opał - dla swojego sąsiada. :)
                                                    Nie doceniasz kiksie naszej uroczej koleżanki. :)
                                                  • m-dyskretna Re: do M-D 18.04.08, 17:35
                                                    > A ja się obawiam, że precyzyjna matematyczna głowa skalkulowała
                                                    > dokładniej. Kiks zniszczy drzewo. Całe odium zła i konieczność
                                                    > płacenia kar i odszkodowań spadnie na niego. A Ona będzie miała
                                                    > drewno na opał - dla swojego sąsiada. :)

                                                    Jest malutki błąd w Twoim rozumowaniu. To drewno musiały jeszcze ktoś porąbać i
                                                    dostarczyć mojemu sąsiadowi, a chętnych do tego nie widzę.
                                                    To już prędzej Ty się czaisz, w końcu marzysz o wędzarni...

                                                    > Nie doceniasz kiksie naszej uroczej koleżanki. :)

                                                    Prawda, nikt mnie nie docenia. CHLIP, CHLIP, CHLIP,...
                                                  • kiks4 Re: do M-D 18.04.08, 20:26
                                                    m-dyskretna napisała:
                                                    > Prawda, nikt mnie nie docenia. CHLIP, CHLIP, CHLIP,...
                                                    ---
                                                    No nie, tylko nie to! Nie znoszę damskiego, cichego chlipania. Jestem wówczas
                                                    gotów zrobić wszystko, żeby tylko usłyszeć albo śmiech albo solidny ryk!
                                                    Na szczęście Moja Basia posiada genetyczna wadę objawiającą się brakiem
                                                    zdolności do płaczu.
                                                  • renepoznan Re: do M-D 18.04.08, 21:03
                                                    kiks4 napisał:

                                                    > No nie, tylko nie to! Nie znoszę damskiego, cichego chlipania. Jestem wówczas
                                                    > gotów zrobić wszystko, żeby tylko usłyszeć albo śmiech albo solidny ryk!

                                                    To najlepsza metodą jest solidnie przylać delikwentce. Czyżbyś sugerował, że to
                                                    należy zrobić naszej M-D?
                                                    To wiedz, że ja się nie zgadzam. Kobiety się nie bije - z takiego tylko powodu. :)
                                                  • m-dyskretna Re: do M-D 18.04.08, 21:13
                                                    > To najlepsza metodą jest solidnie przylać delikwentce. Czyżbyś
                                                    > sugerował, że to należy zrobić naszej M-D?
                                                    > To wiedz, że ja się nie zgadzam. Kobiety się nie bije - z takiego
                                                    > tylko powodu. :)

                                                    To kolegom już dziękuję. Idę pochlipać do kąta, gdzie nikt nie będzie mi
                                                    przeszkadzał i obijał. I za co to ?!!!
                                                  • renepoznan Re: do M-D 18.04.08, 21:38
                                                    m-dyskretna napisała:

                                                    > To kolegom już dziękuję. Idę pochlipać do kąta, gdzie nikt nie będzie mi
                                                    > przeszkadzał i obijał. I za co to ?!!!

                                                    Ale czemu masz do mnie pretensje. Właśnie Cię bronię przed kiksem i nie zgadzam
                                                    się na obicie Ciebie tylko dla posłuchania głośniejszego ryku. Musi wymyśleć
                                                    lepszy powód. O np, że nie lubi kryzysu wieku średniego w wieku 18 lat. :)
                                                  • renepoznan Re: do M-D 18.04.08, 21:00
                                                    m-dyskretna napisała:

                                                    >
                                                    > To już prędzej Ty się czaisz, w końcu marzysz o wędzarni...

                                                    Tylko, żę tam jest najwięcej sosen, które do wędzenia się nie nadają. Więc to nie ja.

                                                    > Prawda, nikt mnie nie docenia. CHLIP, CHLIP, CHLIP,...

                                                    Już dobrze. Nie chlip. Pogłaskać po główce?
                                                  • m-dyskretna Re: do M-D 18.04.08, 21:11
                                                    > Tylko, żę tam jest najwięcej sosen, które do wędzenia się nie nadają. > Więc
                                                    to nie ja.

                                                    Dlaczego się nie nadają? W zeszłym roku, sprzątając po wycince, paliłam gałęzie
                                                    sosnowe. Udało mi się zrobić gęstą mgłę :))) I zapach był całkiem przyjemny.

                                                    > Już dobrze. Nie chlip. Pogłaskać po główce?

                                                    A właśnie, że będę chlipać. CHLIP, CHLIP. No może na chwilę przerwę, bo będę
                                                    miała zapuchnięte oczy.
                                                  • renepoznan Re: do M-D 18.04.08, 21:34
                                                    m-dyskretna napisała:

                                                    > Dlaczego się nie nadają? W zeszłym roku, sprzątając po wycince, paliłam gałęzie
                                                    > sosnowe. Udało mi się zrobić gęstą mgłę :))) I zapach był całkiem przyjemny.

                                                    To spróbuj owędzić w takim żywicznym dymie cokolwiek. Podobno tylko robocze
                                                    spodnie to jakoś znoszą. Inne rzeczy nie bardzo. No, może jeszcze tygodniowe
                                                    skarpetki na czymś takim zyskują. :)
                                                    >
                                                    > A właśnie, że będę chlipać. CHLIP, CHLIP. No może na chwilę przerwę, bo będę
                                                    > miała zapuchnięte oczy.

                                                    Faktycznie przestań. Bo potem będziesz twierdziła, że to kiks Cię pobił i stąd
                                                    te podpuchnięte oczęta.
                                                    :)
                                                  • m-dyskretna Re: do M-D 18.04.08, 21:38
                                                    > To spróbuj owędzić w takim żywicznym dymie cokolwiek. Podobno tylko
                                                    > robocze spodnie to jakoś znoszą. Inne rzeczy nie bardzo. No, może
                                                    > jeszcze tygodniowe skarpetki na czymś takim zyskują. :)

                                                    No nie wiem, ale nie będę się kłócić. W końcu marchewek się nie wędzi :)

                                                    > Faktycznie przestań. Bo potem będziesz twierdziła, że to kiks Cię
                                                    > pobił

                                                    Kiks mnie pobił, a Rene przytrzymywał. Jak myślisz - załapię się na jakieś
                                                    odszkodowanie? :)
                                                  • renepoznan Re: do M-D 18.04.08, 22:33
                                                    m-dyskretna napisała:

                                                    > Kiks mnie pobił, a Rene przytrzymywał. Jak myślisz - załapię się na jakieś
                                                    > odszkodowanie? :)

                                                    Ty to raczej nie. Ale my z kiksem od Ciebie za oszczerstwo to na pewno.
                                                    Kiks - ile żądamy? Na początek po lampce koniaczku czy od razu przejdziemy do
                                                    szmalu?
                                                  • kiks4 Re: do M-D 18.04.08, 22:57
                                                    renepoznan napisał:
                                                    Ale my z kiksem od Ciebie za oszczerstwo to na pewno.
                                                    > Kiks - ile żądamy? Na początek po lampce koniaczku czy od razu przejdziemy do
                                                    szmalu?
                                                    ---
                                                    No wiesz, nie wiadomo czy nie filmowała ukryta kamerą. Więc trzeba ostrożnie,
                                                    zaczniemy od koniaczku i wybadamy co ma nas- a zresztą to Ty jesteś w tym dobry.
                                                    To znaczy w odwracaniu kota ogonem.
                                                  • renepoznan Re: do M-D 19.04.08, 08:55
                                                    kiks4 napisał:

                                                    > No wiesz, nie wiadomo czy nie filmowała ukryta kamerą. Więc trzeba ostrożnie,
                                                    > zaczniemy od koniaczku i wybadamy co ma nas- a zresztą to Ty jesteś w tym dobry.

                                                    Nie rozumiem? Przecież na filmie wyraźnie widać że sama sobie poobijała te oczęta. Nas przy tym nie było. A te dwie postacie to przebrane Dobrusia i Lucyfercia. To babski spisek - co udowodniono. Jednym niebezpieczeństwem jest sędzia kobieta - co przy nieprawdopodobnym sfeminizowaniu tego zawodu jest niestety dość prawdopodobne. Ale ostatecznie :):) Wszystko da się załatwić na tym najpiękniejszym ze światów. ;)

                                                    > To znaczy w odwracaniu kota ogonem.

                                                    Czy Ty chcesz mnie obrazić? Ja przecież prosto i uczciwie działam.
                                                  • m-dyskretna Re: do M-D 19.04.08, 14:41
                                                    > Czy Ty chcesz mnie obrazić? Ja przecież prosto i uczciwie działam.

                                                    Nikt tego nie kwestionuje. Obracasz kota jednym ruchem ręki :)
                                                  • kiks4 raport z przerwanej wyprawy 19.04.08, 20:25
                                                    Dzisiejsza wyprawa miała na celu zbadanie stanu kwitnienia kokoryczy, której niepoliczalne ilości napotykaliśmy co roku w kwietniu na naszej bagiennej łące. Pierwszą przeszkodę czyli strumień, w którym czas jakiś temu zażywałem kąpieli tym razem przeszliśmy suchą nogą. Dzięki Renemu i jego bobrom:

                                                    <a href="http://fotoforum.gazeta.pl/3,0,1164817.html"><img src="fotoforum.gazeta.pl/photo/0/ba/wa/zpds/xTVfZCdbWCLMAOEgfB.jpg" alt="przeprawa bobrowym mostem" title="przeprawa bobrowym mostem" /></a>

                                                    Nie spodziewaliśmy się, że w krótkim czasie przygotowały dla nas bardzo wygodną i bezpieczną przeprawę. Rene- wielkie dzięki!!!
                                                    Główny cel wyprawy czyli kokorycz oczywiście znajdowaliśmy:

                                                    <a href="http://fotoforum.gazeta.pl/3,0,1164809.html"><img src="fotoforum.gazeta.pl/photo/0/ba/wa/zpds/bwowgWuMR8qYpjTVlB.jpg" alt="kokorycz" title="kokorycz" /></a>
                                                    ale już nie w takich jak drzewiej bywało ilościach. Szkoda!
                                                    Natomiast na skutek naszej wrodzonej nadzwyczajnej delikatności nie dokończyliśmy naszej wyprawy i dość szybkim tempie powróciliśmy na zgóry upatrzone pozycje. A było to tak: Basia- która ma oczy dookoła głowy wypatrzyła w znacznym oddaleniu dwa ogromne odyńce. Podziwialiśmy je obserwując przez lornetkę z bezpiecznej odległości a gdy te w końcu odeszły w sobie znanym kierunku- my poszliśmy w swoją stronę. I Byłoby pięknie gdyby nagle z bliskiej odległości usłyszeliśmy basowe chrząknięcie- rozkaz chyba bo po chwili z gąszczu zaczęły wysypywać się różnej wielkości świniaki. Jakieś trzydzieści metrów przed nami przedefilowały przechodząc na drugą stronę drogi. Było tego tak na oko 15 sztuk dorosłych i co najmniej 20 sztuk drobiazgu. Od malutkich jak pekińczyki do warchlaków na oko 30-to kilogramowych.
                                                    Obawiając się, że nasza obecność może być prze nie poczytana za gest nieprzyjazny udawaliśmy z Basią, że nas nie ma. Basia nawet podeszła do jakiegoś dębczaka- ot tak sobie. Gdy ostatni świniak ponownie zginął w gęstwinie przypomniałem sobie że mam aparat fotograficzny- chyba coś mi pamięć szwankuje. Może muszę zażywać witaminy- w końcu jest przedwiośnie? W efekcie nie mogę Wam pokazać scen z tego bliskiego spotkania trzeciego stopnia.
                                                    Tak więc kierując sie wrodzoną delikatnością i nie chcąc przeszkadzać tym sympatycznym zwierzątkom w spożywaniu posiłku w ich rodzinnym gronie udaliśmy się do domu najkrótszą drogą i w tempie, jakiego i Lucyferciu by sie nie powstydził.
                                                  • renepoznan Re: raport z przerwanej wyprawy 21.04.08, 13:32
                                                    Dziki zaoferowały się, że mogą przekopać/przeryć ogródek koło szopki i wędzarni?
                                                    Co mam im odpowiedzieć?
                                                    :)
                                                  • m-dyskretna Re: raport z przerwanej wyprawy 21.04.08, 18:43
                                                    > Dziki zaoferowały się, że mogą przekopać/przeryć ogródek koło szopki > i wędzarni?

                                                    Dopiero teraz mówisz, że masz takie znajomości? :((( A ja w zeszłym roku
                                                    męczyłam się z przekopywaniem trawnika. Dzik, nie kolega! :)
                                                  • renepoznan Re: raport z przerwanej wyprawy 21.04.08, 19:01
                                                    m-dyskretna napisała:

                                                    > Dopiero teraz mówisz, że masz takie znajomości? :((( A ja w zeszłym roku
                                                    > męczyłam się z przekopywaniem trawnika. Dzik, nie kolega! :)

                                                    To czemu nie mówiłaś w zeszłym roku? :)
                                                  • m-dyskretna Re: raport z przerwanej wyprawy 21.04.08, 20:46
                                                    > To czemu nie mówiłaś w zeszłym roku? :)

                                                    Bo w zeszłym roku swoją znajomość, a może i nawet przyjaźń, z dzikami
                                                    utrzymywałeś w ścislej tajemnicy. Ciekawe dlaczego? Pewnie przekopywały Twój
                                                    trawnik :)
                                                  • renepoznan Re: raport z przerwanej wyprawy 21.04.08, 21:51
                                                    m-dyskretna napisała:

                                                    > Bo w zeszłym roku swoją znajomość, a może i nawet przyjaźń, z dzikami
                                                    > utrzymywałeś w ścislej tajemnicy. Ciekawe dlaczego? Pewnie przekopywały Twój
                                                    > trawnik :)

                                                    Nie. Pewno były zajęte ... hm... robieniem tego co teraz kiks widział. :):)
                                                  • lucyferciu Re: raport z przerwanej wyprawy 21.04.08, 21:41
                                                    kiks4 napisał:

                                                    > Było tego tak na oko 15 sztuk dorosłych i co najmniej 20 sztuk drobiazgu. Od malutkich jak pekińczyki do warchlaków na oko
                                                    30-to kilogramowych.

                                                    No cóż? Przy tej odległości to rzeczywiście byliście w ich polu rażenia;)
                                                    Najgorsze są matki paradujące z tymi w pasiaki. Strasznie się o nie boją i mogą zaatakować. Te starsze, brązowe z jesieni i tatusiowie są raczej spokojni.


                                                    > ... udaliśmy się do domu najkrótszą drogą i w tempie, jakiego
                                                    i Lucyferciu by sie nie powstydził.

                                                    Fakt. Cały czas pracuję nad kondycją i postępy są widoczne. Ostatnie kilka dni śmigaliśmy po plaży wzdłuż morza. Nie powiem, ale było dość ciężko. Już mi brakuje koncepcji dalszego treningu i chyba "zaadoptuję" Waszą metodę:)) Dzięki za podpowiedź;)
                                                  • kiks4 Re: raport z przerwanej wyprawy 21.04.08, 23:15
                                                    lucyferciu napisał:
                                                    Już mi brak
                                                    > uje koncepcji dalszego treningu i chyba "zaadoptuję" Waszą metodę:)) Dzięki za
                                                    podpowiedź;)
                                                    ---
                                                    A zatem zapraszamy w nasze strony, my podprowadzimy Was w znane nam już
                                                    miejsce i z dala obserwując przez lornetkę będziemy mierzyć Wam czas.To może
                                                    zatrącać trochę dopingiem ale myślę, że w zakresie dozwolonym. To taki doping
                                                    adrenalinowy. Jestem pewien że padną rekordy życiowe. To co? Wchodzicie w to?
                                                  • lucyferciu Re: raport z przerwanej wyprawy 23.04.08, 14:47
                                                    kiks4 napisał:

                                                    > A zatem zapraszamy w nasze strony,

                                                    Co do waszych stron to mamy specjalne plany i już podjęliśmy nieśmiałe kroki z władzami zarządzającymi tymi terenami. Chcemy go trochę ożywić:)


                                                    > Jestem pewien że padną rekordy życiowe. To co? Wchodzicie w to?

                                                    No masz? Nie wiem jak koleżanka małżonka, ale ja wchodzę w to.
                                                  • m-dyskretna Re: raport z przerwanej wyprawy 22.04.08, 13:04
                                                    > Fakt. Cały czas pracuję nad kondycją i postępy są widoczne.

                                                    Tylko po co? Zdaje się że na igrzyskach nie ma dyscypliny pt. "chodzenie o
                                                    kijach". No może część zawodników z czasem będzie zmuszona do poruszania się w
                                                    ten sposób, ale jeszcze nie teraz.
                                                    Dobrze Ci radzę - odrzuć te kije :)

                                                    > Ostatnie kilka dni śmigaliśmy po plaży wzdłuż morza. Nie powiem,
                                                    > ale było dość ciężko. Już mi brakuje koncepcji dalszego treningu

                                                    Sam widzisz, po co się tak męczyć. :)) Nie lepiej napić się spokojnie i bez
                                                    pośpiechu jakieś kawy?
                                                  • renepoznan Re: raport z przerwanej wyprawy 22.04.08, 14:09
                                                    m-dyskretna napisała:

                                                    > Nie lepiej napić się spokojnie i bez
                                                    > pośpiechu jakieś kawy?

                                                    Albo lampkę koniaczku. A potem piechotką z wyraju do domku. Bo przecież
                                                    prowadzić po koniaczku nie wolno. :)
                                                  • m-dyskretna Re: raport z przerwanej wyprawy 22.04.08, 15:04
                                                    > Albo lampkę koniaczku. A potem piechotką z wyraju do domku. Bo
                                                    > przecież prowadzić po koniaczku nie wolno. :)

                                                    Chyba już ze mną jest baaardzo źle - znowu się zgadzam z Rene. :)
                                                  • lucyferciu Re: raport z przerwanej wyprawy 23.04.08, 14:54
                                                    m-dyskretna napisała:

                                                    > Tylko po co? Zdaje się że na igrzyskach nie ma dyscypliny
                                                    pt. "chodzenie o kijach".

                                                    He. Mówisz tak jakby igrzyska w Pekinie były już tymi ostatnimi w historii. A znając historię olimpiad to wiem, że na każdych nowożytnych igrzyskach, począwszy od 1896 roku w Atenach, były wprowadzane nowe konkurencje oraz nowe dyscypliny. Trzeba być czujnym, bo anuż w 2012 w Londynie "kijki" będą nową dyscypliną olimpijską:)


                                                    > Sam widzisz, po co się tak męczyć. :)) Nie lepiej napić się
                                                    > spokojnie i bez pośpiechu jakieś kawy?

                                                    Oczywiście, że kawa też jest i to taka specjalna. Nazywa się "After walk":))
                                                  • m-dyskretna Re: do M-D 19.04.08, 14:40
                                                    > No wiesz, nie wiadomo czy nie filmowała ukryta kamerą. Więc trzeba
                                                    > ostrożnie, zaczniemy od koniaczku i wybadamy co ma nas- a zresztą to
                                                    > Ty jesteś w tym dobry.

                                                    Picie koniaczku o tej samej porze, ale na odległość, nie zda egzaminu. A Panowie
                                                    unikają mnie jak diabeł święconej wody. Tylko nie wiem dlaczego :(((


                                                    > To znaczy w odwracaniu kota ogonem.

                                                    Kiks dostarczy kota, a Rene go obróci :))
                                                  • renepoznan Re: do M-D 19.04.08, 22:27
                                                    m-dyskretna napisała:

                                                    > A Panowie
                                                    > unikają mnie jak diabeł święconej wody. Tylko nie wiem dlaczego :(((

                                                    My unikamy Ciebie????????? Kiksie - czy Ty unikasz M-D???????? Bo ja na pewno nie.
                                                    Tylko czy to nasza wina, że Lucyfery i Dobrusia wpierw perfidnie ustalali kiedy kiks i ja nie mamy wolnego czasu a potem (nic Tobie nie mówiąc) wyznaczali termin spotkania? Taki kiedy my nie mogliśmy. A potem na forum robili dużo hałasu, żeśmy nie przyszli. A Ty z nieznanych nam powodów do nich się przyłączałaś. Myśleliśmy, że stanowicie jedną mafię. A raz kiedy ja mogłem to przyszedłem na umówiony termin a Was nie było:(:(:(

                                                    Pewno znowu będziesz twierdzić, że odwracam kota ogonem. Taki mój los. :(:(:(

                                                    Ale pewno nam koniaczku żałujesz. Wiadomo.:(:(:(
                                                  • m-dyskretna Re: do M-D 19.04.08, 22:54
                                                    > Ale pewno nam koniaczku żałujesz. Wiadomo.:(:(:(

                                                    Ależ skąd!!! Podaj czas i miejsce... :)
                                                  • renepoznan Re: do M-D 16.04.08, 17:20
                                                    m-dyskretna napisała:

                                                    > Dziękuję!!! Nie wiem co bym bez Ciebie zrobiła :))

                                                    Dobrze, że przynajmniej o tym wiesz. :) Poza tym - sama widzisz - wygląda na to,że z towarzystwa forumowego tylko Kiks i ja Tobie zostaliśmy. Chyba, że o czymś nie wiemy. :(

                                                    > A wracając do tematu, to chyba jednak nie chwilowe. A przygnebienie - no cóż,
                                                    > dopadl mnie kryzys wieku średniego i paskudna pogoda. :(

                                                    Popatrz kiksie co te dziewczyny wyprawiają. Skończy 19 lat i już kryzys wieku średniego przeżywa.
                                                    To co my mamy powiedzieć jak nam już hm ... 21 lat stuknęło?


                                                    Aż taki problem - z tym co sie domyślam?
                                                  • m-dyskretna Re: do M-D 16.04.08, 18:45
                                                    > Popatrz kiksie co te dziewczyny wyprawiają. Skończy 19 lat i już
                                                    > kryzys wieku średniego przeżywa.

                                                    Taaa, po raz kolejny.

                                                    > To co my mamy powiedzieć jak nam już hm ... 21 lat stuknęło?

                                                    Nie narzekaj - z facetami podobno jest jak z winem. Na starość zamieniają się w
                                                    ocet :))
                                                  • renepoznan Re: do M-D 16.04.08, 22:22
                                                    m-dyskretna napisała:

                                                    > Nie narzekaj - z facetami podobno jest jak z winem. Na starość zamieniają się w
                                                    > ocet :))

                                                    Jak zwykle pomyliłaś. Faceci szlachetnieją. Kwaśnieją kobiety. :)
                                                  • m-dyskretna Re: do M-D 16.04.08, 22:50
                                                    > Jak zwykle pomyliłaś. Faceci szlachetnieją. Kwaśnieją kobiety. :)

                                                    Sama już nie wiem. To może faceci zarastają kurzem? :)
                                                  • renepoznan Re: do M-D 17.04.08, 21:35
                                                    m-dyskretna napisała:

                                                    > Sama już nie wiem. To może faceci zarastają kurzem? :)

                                                    To być może. Jak faceta nie odkurzycie to może zarosnąć kurzem. Ale czy to jego
                                                    wina, że Wy go nie odkurzycie lub nie pozwolicie by sam strząsnął z siebie kurz.
                                                    :)
                                                  • kiks4 Re: do M-D 15.04.08, 23:07
                                                    renepoznan napisał:
                                                    Jeszcze chciałeś brać pieniądze za autograf. Wstydź się.
                                                    -
                                                  • m-dyskretna Re: Przerywam dyskusję! 11.04.08, 12:27
                                                    > Wybaczcie, że przerywam dyskusję ale obawiam się rozlewu krwi a nie
                                                    > chcę, żeby mi na biurko coś kapało z komputera.

                                                    Przetrzesz stół szmatką i po kłopocie :))

                                                    > Ostatnim nabytkiem jest wypchany Reymont "jak żywy" siedzący przy
                                                    > sekretarzyku i coś piszący.

                                                    A to nie narusza jakiś przepisów sanitarnych?!
                                                  • renepoznan Re: Przerywam dyskusję! 11.04.08, 15:34
                                                    m-dyskretna napisała:

                                                    > > Wybaczcie, że przerywam dyskusję ale obawiam się rozlewu krwi a nie
                                                    > > chcę, żeby mi na biurko coś kapało z komputera.
                                                    >
                                                    > Przetrzesz stół szmatką i po kłopocie :))

                                                    Właśnie. Nie możesz aż tak się lenić by nie przetrzeć szmatką biurka. Do roboty
                                                    się weź a nie tylko nas krytykować.
                                                    :)
                                                  • renepoznan Re: jeszcze jedno 07.04.08, 21:02
                                                    kiks4 napisał:

                                                    > przy jednym z
                                                    > domów jest wybrukowany wybieg dla żółwi. Bingo!!!

                                                    Pudło.Wybieg dla żółwicy jest trawiasty z mleczami - samosiejkami. Żółwie
                                                    kamieni czy bruku nie jadają.
                                                    Szukaj dalej.
                                                  • renepoznan Re: raport ze spaceru 2 06.04.08, 21:23
                                                    m-dyskretna napisała:

                                                    > Tylko nie zapomnij o prawie autorskim!!!

                                                    Czyżbyś podejrzewała, że nie będę wiedział jak ominąć prawo autorskie? Chyba
                                                    mnie słabo oceniasz.
                                                  • kiks4 prawa autorskie 06.04.08, 21:35
                                                    renepoznan napisał: > Czyżbyś podejrzewała, że nie będę wiedział jak ominąć
                                                    prawo autorskie?
                                                    ---
                                                    muszę Cię zmartwić- w zakresie obowiązków służbowych miałem także ochronę
                                                    własności przemysłowej, zatrudniałem w podległym sobie dziale rzecznika
                                                    patentowego. Coś tam zostało i wiadomości i kontaktów :-))
                                                  • renepoznan Re: prawa autorskie 06.04.08, 21:50
                                                    kiks4 napisał:

                                                    > muszę Cię zmartwić- w zakresie obowiązków służbowych miałem także ochronę
                                                    > własności przemysłowej, zatrudniałem w podległym sobie dziale rzecznika
                                                    > patentowego. Coś tam zostało i wiadomości i kontaktów :-))

                                                    No to szykuj się do przeprowadzenia dowodu naruszenia przezemnie twoich praw
                                                    autorskich. I oczywiście faktu, że Tobie te prawa przysługują.

                                                    I szykuj pieniadze na koszty sądowe:):)
                                                  • m-dyskretna Re: raport ze spaceru 2 04.04.08, 19:08
                                                    > Ha, ha. To na mojej sztabówce już prawie mam wszystko zlokalizowane. > Jeszcze
                                                    tylko mała korekta w terenie i nastawiam celownik moździerza.

                                                    Co to za sztuka zrównać coś z ziemią. O jakiś bardziej wyrafinowanych sposobach
                                                    dokuczenia koledze nie słyszałeś? :)
                                                  • renepoznan Re: raport ze spaceru 2 04.04.08, 20:38
                                                    m-dyskretna napisała:

                                                    > Co to za sztuka zrównać coś z ziemią. O jakiś bardziej wyrafinowanych sposobac
                                                    > h
                                                    > dokuczenia koledze nie słyszałeś? :)

                                                    Ja jestem tylko prostu facet. Gdzie mnie tam do wyrafinowanych metod kobiet.:(
                                                  • m-dyskretna Ogłoszenie drobne. 01.04.08, 20:22
                                                    Oddam dąb w dobre ręce. Drzewo ma około trzech lat (więc nie potrzebuję jeszcze
                                                    pozwolenia na jego przesadzenie). Nad doborem materiału genetycznego czuwała
                                                    wiewiórka, nawet własnoręcznie go posadziła.

                                                  • m-dyskretna Re: raport ze spaceru 01.04.08, 20:12
                                                    > Fiołki zakwitły- to wiadomość dzisiejszego dnia.

                                                    Potwierdzam! Dzisiaj byłam w moim ogrodzie i fiołki też już kwitną.
                                                    Rosną tuż przy tarasie. Kawa dzisiaj była rewelacyjna :))

                                                    > Powrót z romantycznego spaceru był niestety prozaiczny-
                                                    > zaskrzeczała rzeczywistość. Oto plon zebrany na odcinku jednego
                                                    > kilometra leśnej drogi.

                                                    To też - niestety! - potwierdzam. Walające się wszędzie torby, butelki i śmieci
                                                    robią przygnębiające wrażenie.

                                                  • m-dyskretna Re: dziwne posty 01.04.08, 20:08
                                                    > Uff. To tylko koty? Ulżyło mi. Bo już sie bałem, że eto coś gorszego.

                                                    Bobry wcale nie są takie złe :))
                                                  • renepoznan Re: dziwne posty 01.04.08, 20:20
                                                    Kiksie. Twoje koty nie czują marca czy co? Bo zamiast kocie laski rwać to ciągle
                                                    po klawiaturze Tobie grasują.
                                                    :)
                                                  • m-dyskretna Re: Radzim 31.03.08, 21:27
                                                    > Chyba, że wybierzecie się w noc św. Jana - o północy. Podobno pojawia > się
                                                    wówczas w tej kotlince urodziwa wiedźma - blondynka oczywiście.
                                                    > Wszystkie chłopy zagadkowo znikają - do samego rana. Ale to
                                                    > niesprawdzona pogłoska.:)

                                                    A czy ta wiedźma potrafi być w kilku miejscach jednocześnie? Jeżeli nie, to
                                                    chyba Ci faceci idą na piwo. No chyba, że są bardzo sfrustrowani albu lubują się
                                                    w biciu dziwacznych rekordów...
                                                  • renepoznan Re: O wyższości Swiąt Wielkiejnocy nad świętami B 24.03.08, 10:16
                                                    kiks4 napisał:

                                                    > Pudło! Kto na tym forum koty ukochał nade wszystko? No kto?

                                                    Na tym forum to Ty i Lucyfery. Uczysz się od samego siebie (????? jak to
                                                    robisz?) albo od lucyferów.
                                                    Pewno jestem mało spostrzegawczy ale Lucyferów o OKO nie podejrzewałem.
                                                    Zostajesz więc Ty!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
                                                  • kiks4 Re: O wyższości Swiąt Wielkiejnocy nad świętami B 24.03.08, 11:49
                                                    renepoznan napisał:
                                                    > Zostajesz więc Ty!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
                                                    ---
                                                    Ja!! Czyli samorodny talent :-))
                                                  • m-dyskretna Re: O wyższości Swiąt Wielkiejnocy nad świętami B 24.03.08, 08:56
                                                    > No i masz babo placek! Chluba forumowej palestry zapuściła fantazje w >
                                                    zupełnie złym kierunku! Zyg, zyg...

                                                    Jeśli mogę się wtrącić do tej fascynującej dyskusji, częsciowo poświęconej mojej
                                                    skromnej osobie - sądzę, że Rene chciałby się załapać na kawę albo ciacho, ale
                                                    nie wie jak się wkręcić. Zazdrość zżera biednego Renusia :))
                                                  • renepoznan Re: O wyższości Swiąt Wielkiejnocy nad świętami B 24.03.08, 10:26
                                                    m-dyskretna napisała:

                                                    > Jeśli mogę się wtrącić do tej fascynującej dyskusji,

                                                    W zasadzie nie możesz - ale w drodze wyjątkowego wyjątku .... :)

                                                    częsciowo poświęconej moje
                                                    > j
                                                    > skromnej osobie

                                                    Tylko przedmiotowo :):)

                                                    - sądzę, że Rene chciałby się załapać na kawę albo ciacho, ale
                                                    > nie wie jak się wkręcić.

                                                    Źle sądzisz. Nie chciałby. W zasadzie nie pijam kawy ani nie jadam ciach. Taki gust.

                                                    Zazdrość zżera biednego Renusia :))

                                                    Tak nikczemnej odmiany mojego szlachetnego Nicka to nie daruję. Są granice
                                                    tolerancji dla .... hm .... matematyczek. Niebezpiecznie zbliżasz się do tej
                                                    granicy!!!!!!!!!!
                                                    ;)
                                                  • kiks4 Re: O wyższości Swiąt Wielkiejnocy nad świętami B 24.03.08, 12:02
                                                    renepoznan napisał:
                                                    Są granice
                                                    > tolerancji dla .... hm .... matematyczek.
                                                    ---
                                                    Rene! Tak między nami- więcej szacunku dla kobiet- matematyczek. Czy wiesz, ale
                                                    to Mileva Marić, pierwsza żona Alberta Einsteina, była autorką części
                                                    matematycznej jego prac. Po zerwaniu z nią nie stworzył już niczego wiekopomnego.
                                                    Tak więc, gdyby nie kobieta- matematyczka nie mielibyśmy dziś wielu niezbędnych
                                                    rzeczy, na przykład bomby atomowej. O termojądrowej już nie wspomnę!
                                                    Więc Rene- pełen szacunek dla matematyczek!!!
                                                  • m-dyskretna Re: O wyższości Swiąt Wielkiejnocy nad świętami B 24.03.08, 16:29
                                                    > Tak nikczemnej odmiany mojego szlachetnego Nicka to nie daruję. Są
                                                    > granice tolerancji dla .... hm .... matematyczek. Niebezpiecznie
                                                    > zbliżasz się do tej granicy!!!!!!!!!!

                                                    Widzę, że Renusiątko się wkurzyło... Pamiętaj - złość piękności szkodzi :))
                                                  • m-dyskretna Re: O wyższości Swiąt Wielkiejnocy nad świętami B 21.03.08, 09:53
                                                    > Wybacz kiksie,że jak tak szeptem ale ta okropna matematyczka swoje
                                                    > spuchnięte ucho natęża a potem na mnie wygaduje, że przeze mnie
                                                    > cierpi

                                                    Widzę Rene, że masz nawyki pierwszoklasisty - podczas pisania, dla ułatwienia,
                                                    mruczysz pod nosem co piszesz. Ciekawe czy jeszcze składasz literka po literce
                                                    czu juz sylabizujesz :)
                                                  • kiks4 Oczary 18.03.08, 22:08
                                                    m-dyskretna napisała:
                                                    Jest jeszcze jedna grupa drzew, która
                                                    > kwitnie bardzo wcześnie i równie efektownie - mam na myśli oczary.
                                                    ---
                                                    Teraz po przeczytaniu Twojego postu wyguglałem oczary i już wiem, że widzieliśmy
                                                    je kwitnące w ogródkach bawarskich miejscowości, gdy wracaliśmy z nart przed
                                                    tygodniem. Z obawy przed korkami w okolicach Monachium omijaliśmy autostrady i
                                                    dzięki temu mogliśmy widzieć coś więcej niż asfalt.
                                                  • m-dyskretna Re: Oczary 18.03.08, 22:28
                                                    > Teraz po przeczytaniu Twojego postu wyguglałem oczary i już wiem,
                                                    > że widzieliśmy je kwitnące w ogródkach bawarskich miejscowości, gdy
                                                    > wracaliśmy z nart przed tygodniem. Z obawy przed korkami w
                                                    > okolicach Monachium omijaliśmy autostrady i dzięki temu mogliśmy
                                                    > widzieć coś więcej niż asfalt.

                                                    Piękne te oczary, prawda? Nazwa też brzmi ciekawie. Też lubię podróżować
                                                    bocznymi szlakami. Można zaobserwować, że zmianom ulegają nie tylko style
                                                    budynków, ale również ogródki przydomowe. Np. na berlińskich klombach jest
                                                    mnóstwo rododendronów ( i to takich kilku metrowych), a z kolei w okolicach
                                                    Hanoweru królują butleje dawida (a jak pięknie pachną!).
                                                  • kiks4 Re: Oczary 18.03.08, 23:11
                                                    m-dyskretna napisała:
                                                    w okolicach Hanoweru królują butleje dawida (a jak pięknie pachną!).
                                                    ---
                                                    Miałem przed wielu laty budleje Dawida ale naprawdę nie zwróciłem uwagi na
                                                    zapach. Wydawało mi sie, że tylko przypominają kwiaty bzu (lilaka) ale bez
                                                    zapachu. Teraz już za późno- bo nie mam budlei- chyba nie odpowiadały im nasze
                                                    jałowe piaski :-((
                                                  • kiks4 próba rozwiązania zagadki 18.03.08, 18:54
                                                    Posiedziałem trochę przy kompie i stawiam tezę, kierując sie jedynie intuicją- że druga pokazana przeze mnie roślina to wawrzynek wilczełyko. Wg. opisu zakwita najwcześniej z naszych krzewów, lubi cieniste stanowiska, rośnie na próchnicznym podłożu (wszystko się zgadza). Zgadza się także kolor kwiatów i ich charakterystyczne rozmieszczenie na łodydze.
                                                    Okazuje sie, że jagody tej sympatycznej roślinki są bardzo trujące. Nie zdradzę gdzie nasza roślinka się znajduje ale jeśli ktoś przedstawi bardzo uzasadniony wniosek- to kto wie...
                                                    Wejdę na chwile w ogródek Renego- coś mi sie kołacze pod czaszką, że druga żona Wielkiego Księcia Konstantego Romanowa czyli nasza rodaczka Joanna Grudzińska została otruta przez niechętny jej dwór carski a do tego niecnego czynu posłużyły jagody z naszej roslinki, sprytnie dodane do czarnych jagód, z których zrobiono dla księżnej jej ulubione pierogi z jagodami.
                                                    Tylko nie pytaj Rene o źródła- kiedyś czytałem, ale kiedy i gdzie, nie pamiętam.
                                                  • m-dyskretna Re: Kiksie - masz maila 16.03.08, 14:00
                                                    > To wsród matematyków to sie tak określa? Dobre.

                                                    Nie mam pojęcia co masz na myśli, ale całkowanie też brzmi ładnie :)

                                                    > My jesteśmy bardziej prozaiczni - art 85 krio - przy czym nie chodzi > o świętych.

                                                    Przeczytałam ten artykuł. I cóż mogę powiedzieć - jeżeli prawnicy postrzegają
                                                    świat w ten sposób, to bardzo wspólczuję...
                                                  • renepoznan Re: Kiksie - masz maila 16.03.08, 15:19
                                                    m-dyskretna napisała:

                                                    > Przeczytałam ten artykuł. I cóż mogę powiedzieć - jeżeli prawnicy postrzegają
                                                    > świat w ten sposób, to bardzo wspólczuję...

                                                    Dziękuje. Co prawda mówiłem nie o postrzeganiu świata, tylko o nomenklaturze ale
                                                    nich tam. Niech będzie. Ostatecznie Ci co wolą to nazywać różniczkowaniem muszą
                                                    mieć kłopoty ze zrozumieniem ludzkiego języka. :)
                                                  • m-dyskretna Re: Kiksie - masz maila 16.03.08, 16:57
                                                    > Niech będzie. Ostatecznie Ci co wolą to nazywać różniczkowaniem muszą
                                                    > mieć kłopoty ze zrozumieniem ludzkiego języka. :)

                                                    Nie wiem co rozumiesz przez słowo "to" ... Rozumiem, że dla Ciebie to szok, ale
                                                    potrafimy czytać ze zrozumieniem :)
                                                  • kiks4 Re: Kiksie - masz maila 15.03.08, 20:05
                                                    renepoznan napisał:

                                                    > To od Crispine - a nie odemnie. Ale lepiej tego od Crispine nie pokazuj Basi:)
                                                    --
                                                    Ten od Crispine na wszelki wypadek usunąłem bez czytania- człowiek jest tylko
                                                    człowiekiem i nie wiem, na ile jestem odporny na kuszenie.
                                                    Ale od Ciebie jeszcze nie dotarł. Ja ci podeślę inny mój adres- bo gazetowy
                                                    chyba się zacina.
                                                    BTW- od Dobrusi dostałem tylko jeden :-((, dziękuję ale inne ostatnio nie docierały
                                                  • dobrusia_to_ja Re: Kiksie - masz maila 15.03.08, 19:48
                                                    Ode mnie też masz kilka, ale pod różnymi adresami. Tym gazetowym też już od
                                                    jakiegoś czasu;)
                                                  • kiks4 Rene- masz maila 15.03.08, 20:08
                                                    Patent Viki nie jest zły, skąd miałbym wiedzieć, że wysłałeś do mnie maila,
                                                    gdybym go nie dostał???
                                                    Zajrzyj do skrzynki odbiorczej
                                                  • renepoznan Re: Rene- masz maila 15.03.08, 20:14
                                                    Załatwione i ponownie przesłane.
                                                  • dobrusia_to_ja Re: Niewiarygodne odkrycie 15.03.08, 19:32
                                                    kiks4 napisał:

                                                    > dobrusia_to_ja napisała:
                                                    > > Pan sarna to kozioł. Pani to koza;) Wśród jeleni pan to byk, pani - łania
                                                    > .
                                                    > ---
                                                    > A klempa to kto?

                                                    Łosica;)
                                                  • dobrusia_to_ja Re: Niewiarygodne odkrycie 14.03.08, 21:36
                                                    lucyferciu napisał:

                                                    > kiks4 napisał:
                                                    >
                                                    > > W tym momencie dokonałem odkrycia: NIE JESTEM SARENKĄ!!!
                                                    >
                                                    > Witaj w klubie. Ja chyba też nie;)

                                                    Następny ... jeleń?? A może kozioł (ofiarny)??;)
                                                  • m-dyskretna Re: Bobry moga byc groźne 14.03.08, 16:42
                                                    > M-D sama ma drewno na przegryzkę dla bobrów i sie boi, że te
                                                    > sympatyczne stworzonka pójdą do niej. I namawia Ciebie byś się sam
                                                    > podłożył. Mają zjeść Twoją dębinę a nie jej drewno.

                                                    Drewno mam, tylko skąd wziąć bobry. Obawiam się że po ostatniej przecince w moim
                                                    lesie już nawet wiewiórki nie zobaczę. O sarnach i zającach też mogę zapomnieć :(

                                                    > Ale czego oczekiwać po babie - matematyku. Przecież to połączenie
                                                    > to horror tak i, że King by nie wymyślił.

                                                    Bo wyobraźnia Kinga jest ograniczona, lepiej poczytaj Lovecrafta.
                                                  • renepoznan Re: Spodnie donaszam- ogłosił przed wojną Tuwim z 12.03.08, 19:57
                                                    Daniele - ja je rozpoznaję tylko po charakterystycznych rogach/ łopatach - to w
                                                    Puszczy Zielonce spotkałem już z 10 lat temu. Nawet mam jeden zrzucony taki
                                                    charakterystyczny róg.
                                                  • m-dyskretna Re: Spodnie donaszam- ogłosił przed wojną Tuwim z 13.03.08, 07:47
                                                    > *) lornetki nie zabieramy świadomie, bo doświadczalnie odkryliśmy
                                                    > regułę, że gdy tylko mamy w plecaczku lornetkę- niczego ciekawego nie >
                                                    napotykamy. I na odwrót.

                                                    Potwierdzam i dorzucam kilka innych reguł. Jeżeli weźmiesz ze sobą parasol, to
                                                    nie będzie padało. Albo - tramwaj na który czekasz przyjedzie ostatni.

                                                    Może te daniele uciekły jakiemuś hodowcy?
                                                  • m-dyskretna Re: Zmieniam temat 09.03.08, 20:50
                                                    > Specjalnie dla M-D obiecane zdjęcie grupowe z zabaw na śniegu:

                                                    Dziękuję!!! I liczę na opowieści przy kawie. :)
                                                  • m-dyskretna Re: Nowe wiadomości z frontu poszukiwania wiosny 09.03.08, 21:06
                                                    > - No może jeszcze matematycy.

                                                    No może nie psychopaci (aczkolwiek studenci byliby z Tobą zgodni), byc może
                                                    osoby lekko skrzywione. Ale jakże pięknie skrzywione.
                                                  • renepoznan Re: Nowe wiadomości z frontu poszukiwania wiosny 09.03.08, 22:00
                                                    m-dyskretna napisała:

                                                    > Ale jakże pięknie skrzywione.

                                                    Och. Tego w żadnym razie nie kwestionuję. Te krzywizny mają swój urok. Każdy je
                                                    pochwali. :):):)
                                                  • lucyferciu Re: Nowe wiadomości z frontu poszukiwania wiosny 04.03.08, 23:27
                                                    m-dyskretna napisała:

                                                    > Złośliwiec! :)) Chciałeś żeby forumowe diabełki wywiało na dłużej?

                                                    No przecie my są twardziele;) Jednym dmuchnięciem przepędzimy orkana:>
                                                  • renepoznan Re: Nowe wiadomości z frontu poszukiwania wiosny 05.03.08, 15:42
                                                    lucyferciu napisał:

                                                    > m-dyskretna napisała:
                                                    >
                                                    > > Złośliwiec! :)) Chciałeś żeby forumowe diabełki wywiało na dłużej?
                                                    >
                                                    > No przecie my są twardziele;) Jednym dmuchnięciem przepędzimy orkana:>

                                                    Widzicie jak Was nisko koleżanka ocenia. ;)
                                                  • dobrusia_to_ja Re: Nowe wiadomości z frontu poszukiwania wiosny 03.03.08, 23:16
                                                    renepoznan napisał:

                                                    > lucyfercia napisała:
                                                    >
                                                    > > Piękne zdjęcia, moje gratulacje :) aż chce się tam pojechać.
                                                    >
                                                    > I co? Byliście? Czy skończyło się na teoretyzowaniu?

                                                    Z bardzo dobrze poinformowanych źródeł dowiedziałam się, że byli. Nie ma
                                                    wiadomości na temat ich samopoczucia.
                                                  • lucyferciu Re: Nowe wiadomości z frontu poszukiwania wiosny 04.03.08, 23:34
                                                    dobrusia_to_ja napisała:


                                                    > Z bardzo dobrze poinformowanych źródeł dowiedziałam się, że byli.

                                                    Hm? Ciekawe skąd?:)


                                                    > Nie ma wiadomości na temat ich samopoczucia.

                                                    Zawsze jest takie samo. ŚWIETNE!!!!
                                                  • dobrusia_to_ja Re: Nowe wiadomości z frontu poszukiwania wiosny 04.03.08, 23:42
                                                    lucyferciu napisał:

                                                    > dobrusia_to_ja napisała:
                                                    >
                                                    >
                                                    > > Z bardzo dobrze poinformowanych źródeł dowiedziałam się, że byli.
                                                    >
                                                    > Hm? Ciekawe skąd?:)

                                                    Widziałam!!
                                                    Ups!! Wygadałam się!! Ale nie do końca;>
                                                  • lucyferciu Re: Nowe wiadomości z frontu poszukiwania wiosny 04.03.08, 23:49
                                                    dobrusia_to_ja napisała:

                                                    > Widziałam!!
                                                    > Ups!! Wygadałam się!! Ale nie do końca;>

                                                    No właśnie;) To są skutki tego jak niektóre portale bez problemu trafiają pod strzechę:))
                                                  • renepoznan Re: Nowe wiadomości z frontu poszukiwania wiosny 05.03.08, 15:46
                                                    lucyferciu napisał:

                                                    > No właśnie;) To są skutki tego jak niektóre portale bez problemu trafiają pod s
                                                    > trzechę:))

                                                    Chyba się naraziłeś. Lepiej uważaj.
                                                  • renepoznan Re: Nowe wiadomości z frontu poszukiwania wiosny 05.03.08, 15:45
                                                    dobrusia_to_ja napisała:

                                                    > Widziałam!!
                                                    > Ups!! Wygadałam się!! Ale nie do końca;>

                                                    Jakieś małe śledzonko było czy kamery w robocie?
                                                  • m-dyskretna Re: Nowe wiadomości z frontu poszukiwania wiosny 05.03.08, 20:51
                                                    > Jakieś małe śledzonko było czy kamery w robocie?

                                                    No co Ty?! Dobrusia przelatywała na miotle. Niestety siła wiatru nie pozwoliła
                                                    jej zniżyć lotu i przywitać się z szefostwem :)
                                                  • renepoznan Re: Nowe wiadomości z frontu poszukiwania wiosny 05.03.08, 21:15
                                                    m-dyskretna napisała:

                                                    > No co Ty?! Dobrusia przelatywała na miotle.

                                                    Miotła napędzana sadłem nieochrzczonego niemowlęcia czy też krwią miesięczną
                                                    dziewicy? Bo od tego zależy siła ciągu miotły i jej zdolność opierania się orkanowi.
                                                    :):)
                                                  • lucyfercia Re: Nowe wiadomości z frontu poszukiwania wiosny 06.03.08, 04:42
                                                    renepoznan napisał:

                                                    > dobrusia_to_ja napisała:
                                                    >
                                                    > > Widziałam!!
                                                    > > Ups!! Wygadałam się!! Ale nie do końca;>
                                                    >
                                                    > Jakieś małe śledzonko było czy kamery w robocie?

                                                    Ani to ani tamto, po prostu Dobrusia ma informacje z dobrze
                                                    poinformowanych źródeł :)
                                                  • renepoznan Re: Nowe wiadomości z frontu poszukiwania wiosny 06.03.08, 07:47
                                                    lucyfercia napisała:

                                                    > Ani to ani tamto, po prostu Dobrusia ma informacje z dobrze
                                                    > poinformowanych źródeł :)

                                                    Moje dobrze poinformowane źródła mówią o miotle. I ja im wierzę.
                                                  • lucyferciu Re: Nowe wiadomości z frontu poszukiwania wiosny 04.03.08, 23:26
                                                    renepoznan napisał:

                                                    > I co? Byliście? Czy skończyło się na teoretyzowaniu?

                                                    No masz?;) Się rozumie:)) Nie straszne nam są orkany i inne zamiecie:>> Było parę osób i sobie śmigało po rezerwacie.
                                                  • renepoznan Re: Nowe wiadomości z frontu poszukiwania wiosny 05.03.08, 15:41
                                                    ucyferciu napisał:

                                                    > No masz?;) Się rozumie:))

                                                    Fiu, fiu. Szacunek.
                                                  • kiks4 Re: Nowe wiadomości z frontu poszukiwania wiosny 29.02.08, 18:23
                                                    lucyfercia napisała:
                                                    > Kiksie to tylko takie drobne wprawki co by z wprawy nie wyjść :)))
                                                    ---
                                                    To ja widocznie zupełnie nieodporny jestem. To pewnie tak wiosna na człowieka
                                                    działa, brak witamin po zimie. Nawet po tym małym kuszonku wymiękłem zupełnie i
                                                    zachciało mi sie siedzieć przed kominkiem.
                                                    Co by było, gdybyś tak rozwinęła pełnię swych czartowskich mocy... Dobrze, że
                                                    dzisiaj wyjeżdżamy :-)))
                                                  • dobrusia_to_ja Oj, prognozy są kiepskie:( 29.02.08, 22:25
                                                    www.alert24.pl/alert24/1,84880,4977263.html
                                                  • renepoznan Re: Oj, prognozy są kiepskie:( 01.03.08, 10:12
                                                    Kiks sobie poradzi.
                                                  • lucyfercia Re: Oj, prognozy są kiepskie:( 01.03.08, 12:11
                                                    renepoznan napisał:

                                                    > Kiks sobie poradzi.

                                                    Pewnie, że sobie poradzi, bo jak Emma dotrze już do nas w całej
                                                    swojej okazałości, to tam gdzie będzie Kiksik, to już po niej śladu
                                                    nie będzie, ani widu ani słychu ;)
                                                  • renepoznan Re: Kiksie - to ten telefon? 17.02.08, 21:11
                                                    kiks4 napisał:
                                                    > Pomocy, szczęka mi opadła ze zdziwienia i nie mogę jej zamknąć.

                                                    Znowu sie potwiedziło porzekadło, że gdzie normalny człowiek nie
                                                    może tam tylko babę posłać. A jesli to do tego baba - matematyk - to
                                                    klękajcie narody.
                                                    Brawo M-D.

                                                    Kiksie - obowiazkowo przrekaż pozdrowienia od tych, którzy byli
                                                    przodkami szkotów a teraz okolice Puszczy Zielonki zamieszkują.
                                                    Tylko nie strasz dzieciaków białymi niedźwiedziami.
                                                    :)
                        • kiks4 Poszukiwanie gazu 15.02.08, 23:09
                          renepoznan napisał:
                          Gaz jest. Wystarczy łopata i wiertarka i gazu z Jamału skolko ugodno
                          ---
                          Bardzo zabawny widoczek wczoraj ukazał sie moim zdumionym oczętom. Otóż
                          dokładnie na rurze jamalskiej- Rene wie gdzie, tam gdzie rura przechodzi w
                          Sławie pod szosa nr 196- otóż w tym miejscu zjechały się samochody ekipy
                          geofizyków krakowskich i tłum ludzi nad czymś mocno debatował. Pewnie ich
                          przyrządy wykazały w tym miejscu płytkie złoże gazu :-)))
                          ---
                          Jestem najstarszym synem swego ojca więc przysługuje mi tytuł Ibn (dzięki m-d za
                          wyjaśnienia, nie wiedziałem o tym).
                          • renepoznan Re: Poszukiwanie gazu 16.02.08, 10:36
                            kiks4 napisał:
                            > Bardzo zabawny widoczek wczoraj ukazał sie moim zdumionym oczętom.
                            Otóż
                            > dokładnie na rurze jamalskiej- Rene wie gdzie, tam gdzie rura
                            przechodzi w
                            > Sławie pod szosa nr 196-

                            Lepsze miejsce do "poszukiwań gazu" jest kawałek dalej w kierunku
                            Rejowca. Tam w lesie możesz spokojnie dokonywać czynnosci
                            poszukiwawczych czy wydobywczych.
                            Przy okazji mozna podróż powietrzną zaliczyć jeśli sie przy
                            wierceniu iskrę wywoła. :):):):)
                  • lucyfercia Re: Hałasnice 16.02.08, 12:33
                    m-dyskretna napisała:
                    > Jak ten hałas zniosły koty?

                    Zabarykadowały się w kiksowym salonie albo w kiksowej alkowie :)))
                    • m-dyskretna Re: Hałasnice 16.02.08, 12:40
                      > Zabarykadowały się w kiksowym salonie albo w kiksowej alkowie :)))

                      A może nawet zabarykadowały się w kuchni i z lodówki wyciągają co smaczniejsze
                      kąski :)
                    • renepoznan 2000 - gratulacje 16.02.08, 12:57
                      lucyfercia napisała:

                      > m-dyskretna napisała:
                      > > Jak ten hałas zniosły koty?
                      >
                      > Zabarykadowały się w kiksowym salonie albo w kiksowej alkowie :)))

                      I kto to się na okrągłą liczbę załapał?
                • m-dyskretna Szejk Kiks 15.02.08, 19:44
                  > Nie mogę się doczekać tytułu: Szejk Ibn Al Kiks

                  Pewnie się mylę ale chyba powinieneś nosić zaszczytny tytuła Szejka Kiksa Ibn
                  ... (tu powinieneś wpisać imię swojego ojca). Ale taka wersja Ci przysługuje
                  jeżeli jesteś najstarszym synem, w przeciwnym wypadku będziesz Szejkiem Kiksem
                  Ben ...
    • m-dyskretna Gratulacje!!! 16.02.08, 12:43
      Lucyferciu, sprzątnęłaś nam sprzed nosa 2000 wpis. Zazdroszczę i gratuluję! :))
    • renepoznan Raport z WSI - 19.04.2008r 19.04.08, 22:09
      Wreszcie modły kiksa nie poskutkowały i mogłem wyrwać się na wieś. Raportuję
      zatem, że przywitała mnie mirabelka obsypana białym kwieciem niczym panna młoda
      (porównanie nieoryginalne - chyba Rodziewiczówny). Nieprawdopodobna orgia bieli.
      Pod mirabelką mam płożący sie dość stary jałowiec. Cudownie wygląda obsypany
      białymi płatkami.
      Na marginesie - kiedyś wszyscy się ze mnie śmiali, że wsadzam mirabelkę. A ja
      nigdy tego nie żałowałem. Nie dość, że wiosna przepięknie cieszy oko to latem
      daje owoce które uwielbiam. Jeden z wyśmiewaczy kiedyś do mnie przyszedł i z
      głupia miną "zapytowywał" czy może trochę tych walających się pod drzewem
      mirabelek pozbierać. Oczywiście nie dla siebie - tylko dla jego matki, która
      uwielbia kompot z mirabelek. Z łaskawą miną zezwoliłem (i tak takiej ilości bym
      nie był w stanie zjeść a kompotu nie lubię :):):) )
      Po wejściu na teren w kącie aż niebiesko od fiołków. Małżonka wypatrzyła
      pomiędzy nimi białe fiołki - nie wiem czy to dziwo czy normalne ale ja jeszcze
      takich nie widziałem. Jest tego jedna kępa. Moje ulubione sasanki kwitną.
      Przepiękny kwiat.
      Tulipany prawie gotowe. Wiosna w pełni.

      Mając trochę wolnego czasu podszedłem w tereny N-pla. Bobry raportowały, że
      n-pel dał sie wciągnąć i korzysta z wytyczonej przez nie drogi i doprowadził je
      do siebie. Długi czas obserwowałem n-pla - zaczął do mnie podchodzić aż się
      przeląkłem,,że natrafi na mnie w mojej kryjówce. Na szczęście udało się ściągnąć
      zaprzyjaźnione stado dzików i n-pel wycofał się dyplomatycznie. Nie wiedziałem,
      że człowiek może osiągnąć taką szybkość. Zaprzyjaźnione stado dzików zażądało
      zapłaty w ziemniaczkach ale za to zaoferowało wykopanie stanowiska bojowego
      moździerza. Poszedłem na ten układ. Ma być gotowe w przyszłym tygodniu.
      Piękny dzień. I uroczy i owocny.
      Jedno tylko mnie zmartwiło. Bobry zameldowały, że składowana u n-pla dębina jest
      za stara i niesmaczna. Natomiast szopka im zasmakuje - sadząc po wstępnej ocenie.
      Pozdrawiam.
      • m-dyskretna Re: Raport z WSI - 19.04.2008r 19.04.08, 22:53
        > Po wejściu na teren w kącie aż niebiesko od fiołków. Małżonka
        > wypatrzyła pomiędzy nimi białe fiołki - nie wiem czy to dziwo czy
        > normalne ale ja jeszcze takich nie widziałem. Jest tego jedna kępa.
        > Moje ulubione sasanki kwitną.

        Białe też są normalne :)) Z reguły są troszkę większe od tych niebieskich i
        pachną mniej intensywnie.

        > Jedno tylko mnie zmartwiło. Bobry zameldowały, że składowana u
        > n-pla dębina jest za stara i niesmaczna. Natomiast szopka im
        > zasmakuje - sadząc po wstępnej ocenie.

        Ciekawe czym przekupujesz bobry i czy za zbudowanie Kiksom kładki dostaną jakąś
        karę, albo wpis do akt? :)
        • kiks4 Re: Raport z WSI - 19.04.2008r 20.04.08, 08:40
          m-dyskretna napisała:

          > > Po wejściu na teren w kącie aż niebiesko od fiołków. Małżonka
          > > wypatrzyła pomiędzy nimi białe fiołki - nie wiem czy to dziwo czy
          > > normalne ale ja jeszcze takich nie widziałem. Jest tego jedna kępa.
          ---
          Fiołków w przyrodzie jest chyba 15 gatunków.
          A za dziki dziękuje także - to było niezapomniane widowisko. Obmyślam rewanż- co
          być powiedział na atak żółwi?
          • m-dyskretna Re: Raport z WSI - 19.04.2008r 20.04.08, 17:07
            > A za dziki dziękuje także - to było niezapomniane widowisko. Obmyślam >
            rewanż- co być powiedział na atak żółwi?

            Faktycznie taki atak może zrobić wrażenie. I Rene będzie miał czas pojechać do
            domu po aparat fotograficzny. To będą żółwie błotne?
            • kiks4 Re: Raport z WSI - 19.04.2008r 20.04.08, 17:41
              m-dyskretna napisała:
              To będą żółwie błotne?
              ---
              Nie, to będą żółwie wodne, tylko nic nie mów Renemu!
              Koncentracja sił i środków nastąpi nad brzegiem jeziora, po drugiej strony osady, w której swój domek ma nasz kolega.
              Na dany sygnał nastąpi zmasowany atak tych groźnych stworzeń i jestem pewien- Rene aparat może zdąży wziąć do ręki ale uciec już nie zdąży :-)))
              Ja będę szedł w drugiej linii i będę sycił swe oczy widokiem zniszczeń. Dodatkowo będę uwieczniał swą chwałę za pomocą mojego aparaciku. Co smakowitsze zdjęcia opublikuję w necie.
              • renepoznan Re: Raport z WSI - 19.04.2008r 20.04.08, 19:09
                kiks4 napisał:

                > Nie, to będą żółwie wodne, tylko nic nie mów Renemu!
                > Koncentracja sił i środków nastąpi nad brzegiem jeziora, po drugiej strony osad
                > y, w której swój domek ma nasz kolega.

                Hi,hi,hi,hi. M-D wie o co chodzi. :):):)
                • m-dyskretna Re: Raport z WSI - 19.04.2008r 20.04.08, 19:12
                  > Hi,hi,hi,hi. M-D wie o co chodzi. :):):)

                  Biedne żółwie!
                  • renepoznan Re: Raport z WSI - 19.04.2008r 20.04.08, 19:49
                    m-dyskretna napisała:

                    > Biedne żółwie!

                    Fakt. Tak niemiłosiernie wykorzystywane przez znanego podglądacza i paparazzi -
                    kiksa.
                    :)
        • renepoznan Re: Raport z WSI - 19.04.2008r 20.04.08, 14:45
          m-dyskretna napisała:

          > Białe też są normalne :)) Z reguły są troszkę większe od tych niebieskich i
          > pachną mniej intensywnie.

          Dzieki za informację. Nie wiedziałem. Dla mnie fiołki są tylko niebieskie i nie
          wiedziałem, że ich jest aż tyle. :)

          > Ciekawe czym przekupujesz bobry i czy za zbudowanie Kiksom kładki dostaną jakąś
          > karę, albo wpis do akt? :)

          Przecież robiły to na moje polecenia jako element taktyki ustalenia kryjówki
          kiksa? Tylko pochwała im się należy i przyniesienie gałązek wierzbowych. Bardzo
          je lubia. A poza tym dla ludzi z dobrym sercem to one sa w stanie duzo zrobic.
          Nie to co niektóre forumowiczki.:)
          • m-dyskretna Re: Raport z WSI - 19.04.2008r 20.04.08, 17:05
            > Przecież robiły to na moje polecenia jako element taktyki ustalenia
            > kryjówki kiksa? Tylko pochwała im się należy i przyniesienie gałązek >
            wierzbowych.

            Strasznie rozpuszczone są te Twoje bobry :))

            > Nie to co niektóre forumowiczki.:)

            Które masz na myśli?
            • renepoznan Re: Raport z WSI - 19.04.2008r 20.04.08, 19:05
              m-dyskretna napisała:

              > Które masz na myśli?
              Zbyt cenię Twoją inteligencję by uwierzyć w to zaćmienie umysłu. :)
          • kiks4 zyg, zyg... 20.04.08, 17:25
            renepoznan napisał:
            Dla mnie fiołki są tylko niebieskie i nie
            > wiedziałem, że ich jest aż tyle. :)
            ---
            Podobno prawników uczą logiki- ale chyba się mylę. Logicznie myślący człowiek
            powiedziałby: fiołki są fiołkowe :-))))
            Dla mnie zaskoczeniem było, gdy na moim zdjęciu okazało się, że fiołki są
            niebieskie. Wystarczy przejrzeć fotofotum:
            fotoforum.gazeta.pl/0,0.html
            wpisując słowo fiołki do wyszukiwarki a okaże się, że większość nadesłanych tam
            zdjęć przedstawia fiołki fiołkowe!
            • kiks4 Raport z WSI 20.04.08, 17:35
              Dzisiaj wycieczka rowerami do aktualnej stolicy kolarstwa przełajowego czyli Murowanej Gośliny. Jednak szosą jest zbyt blisko więc nadłożylismy drogi jadąc polami i zostaliżmy nagrodzeni widokiem spokojnie pożywiającej się czapli:
              <a href="http://fotoforum.gazeta.pl/3,0,1165906.html"><img src="fotoforum.gazeta.pl/photo/0/ba/wa/zpds/UvOcJGzYnK5S34t6vB.jpg" alt="czapla 1" title="czapla 1" /></a>
              Kto widział czaple z bliska- ręka do góry!
              W Murowanej jako się rzekło dzisiaj odbywały się zawody kolarzy- przełajowców w czym brało udział także nasze dziecko na dystansie 100 km przez pola i lasy w błocie. Oczywiście są to zawody amatorów .
              Troczę im zeszło na tej szaleńczej jeździe więc organizatorzy na rynku Zielonych Wzgórz zapewnili moc niespodzianek. A to występy rozwydrzonych 14-to letnich raperów a to pokazy grafficiarzy zamalowujących na szczęście dostarczone im plansze.
              Dla mnie jedynym widowiskiem godnym podziwu i zrobienia zdjęcia był pokaz tzw. trialu czyli akrobacji na specjalnym rowerze:

              <a href="http://fotoforum.gazeta.pl/3,0,1165907.html"><img src="fotoforum.gazeta.pl/photo/0/ba/wa/zpds/v3d4anEbEpQ9wwjtZB.jpg" alt="trial 1" title="trial 1" /></a>

              Po przyjeździe do domu próbowałem ale jeszcze mi nie wychodzi wskakiwanie rowerem na dach samochodu!
              • m-dyskretna Re: Raport z WSI 20.04.08, 19:14
                > W Murowanej jako się rzekło dzisiaj odbywały się zawody kolarzy-
                > przełajowców w czym brało udział także nasze dziecko na dystansie 100 > km
                przez pola i lasy w błocie. Oczywiście są to zawody amatorów .

                Ile lat ma to dziecko, że jeszcze mu nikt z głowy nie wybił takich głupot?!
                • kiks4 Re: Raport z WSI 20.04.08, 19:38
                  m-dyskretna napisała:
                  > Ile lat ma to dziecko, że jeszcze mu nikt z głowy nie wybił takich głupot?!
                  -
                  Jest jeszcze dość młody i ma czas, może mu przejdzie samo, nie wybijamy mu z
                  głowy skoro tak bardzo lubi taplanie się resztką sił w błocie.
                  • m-dyskretna Re: Raport z WSI 21.04.08, 18:45
                    > Jest jeszcze dość młody i ma czas, może mu przejdzie samo, nie
                    > wybijamy mu z głowy skoro tak bardzo lubi taplanie się resztką sił w > błocie.

                    Dość mlody? To jakieś dziecko musi być, skoro lubi taplać się w błocie. Na
                    dodatek zakwasy mu nie straszne, pewnie rodzice wypisują mu zwolnienie ze
                    szkoły. :))
                    • kiks4 Re: Raport z WSI 21.04.08, 19:59
                      m-dyskretna napisała:
                      pewnie rodzice wypisują mu zwolnienie ze szkoły. :))
                      ---
                      Pudło! Od wielu lat sam wypisuje zwolnienia.
                      • m-dyskretna Re: Raport z WSI 21.04.08, 20:45
                        > Pudło! Od wielu lat sam wypisuje zwolnienia.

                        Sam wypisuje sobie zwolnienia... A tak można ?!
                        • kiks4 Re: Raport z WSI 21.04.08, 23:09
                          m-dyskretna napisała:
                          . A tak można ?!
                          ---
                          Nie sobie. Pacjentom.
                          • renepoznan Re: Raport z WSI 22.04.08, 12:25
                            kiks4 napisał:

                            > m-dyskretna napisała:
                            > . A tak można ?!
                            > ---
                            > Nie sobie. Pacjentom.

                            Tym połamanym na tych jazdach przełajowych?
                            :):)
                            • m-dyskretna Re: Raport z WSI 22.04.08, 13:07

                              > Tym połamanym na tych jazdach przełajowych?

                              Ciekawe jaką specjalizację ma Kiksiątko. Sugerując się ostatnim wpisem Rene
                              stawiam na ortopedię :)
                              • renepoznan Re: Raport z WSI 22.04.08, 14:11
                                Odpowiadasz na:
                                m-dyskretna napisała:

                                > Ciekawe jaką specjalizację ma Kiksiątko. Sugerując się ostatnim wpisem Rene
                                > stawiam na ortopedię :)

                                Sądząc po opisie kiksa to może byc kardiolog. Tak zdaje się robi sie próby
                                wydajnościowe. - lub podobna nazwa. :)
                                • m-dyskretna Re: Raport z WSI 22.04.08, 15:05
                                  > Sądząc po opisie kiksa to może byc kardiolog. Tak zdaje się robi sie > próby
                                  wydajnościowe. - lub podobna nazwa. :)

                                  Też możliwe, ale spróbuj normalnie chodzić mają w nogach 100km pedałowania. :))
                                  • kiks4 Re: Raport z WSI 22.04.08, 19:31
                                    Dajcie już dziecku spokój, My z dzisiejszej wyprawy rowerowej przywieźliśmy
                                    specjalnie dla Renego zdjęcie kupki piasku. Nie mam
                                    <a href="http://fotoforum.gazeta.pl/3,0,1169555.html"><img
                                    src="fotoforum.gazeta.pl/photo/0/ba/wa/zpds/obUkvYxROYzSVVZ6PB.jpg"
                                    alt="grodziszcze Długa Goślina- Kąty" title="grodziszcze Długa Goślina- Kąty" /></a>
                                    pewności ale to wygląda jak zrobione ręka ludzka i to wcale nie wczoraj. Może to
                                    też takie samo grodziszcze jak to nad Włóką?
                                    Czy może coś wiesz na ten temat? Ta kupka piasku, wyróżniająca się wśród lekko
                                    tylko pofałdowanych pól znajduje się przy drodze łączącej Długą Goślinę z Kątami.
                                    Na pierwszym planie widać suche trzciny porastające torfowisko, które jeszcze
                                    kilkaset lat temu było jeziorkiem. To mogłoby przemawiać za hipotezą
                                    grodziszcza, gdyż ja też stawiałbym sobie domek nad wodą żeby mnie żona nie
                                    ganiała z wiaderkiem na koniec świata.
                                    • renepoznan Re: Raport z WSI 22.04.08, 19:55
                                      kiks4 napisał:

                                      > , My z dzisiejszej wyprawy rowerowej przywieźliśmy
                                      > specjalnie dla Renego zdjęcie kupki piasku.

                                      Trudno powiedzieć. Trochę to wygląda jak pozostałość po oboranym ze wszystkich
                                      stron naturalnym wyniesieniu. Ale nie wiem.

                                      Natomiast w spisie grodzisk wielkopolskich widnieje w Długiej Goślinie obiekt
                                      określany jako"okop/kurhan". Może to to????? Mogę Tobie podać dane - tj numer
                                      arkusza mapy topograficznej 1: 10 000 w układzie 1965r to:413.314.
                                      Przyjemnego szukania. :):)

                                      Natomiast w Kątach znaleziono kiedyś skarb srebrno-złoty w tym przeszło 100
                                      sztuk monet, naramiennik srebrny, 5 kolczyków i 17 paciorków. Złote były monety.
                                      Najmłodsza z nich to była moneta Ethelreda z lat 978-1016. I to granica czasowa
                                      tego skarbu.
                                      Więc kiksie - szperaj po tych okolicach - może coś znajdziesz. :)
                                      • lucyferciu Re: Raport z WSI 23.04.08, 15:16
                                        renepoznan napisał:


                                        > Natomiast w spisie grodzisk wielkopolskich widnieje w Długiej
                                        > Goślinie obiekt określany jako"okop/kurhan". Może to to????? Mogę
                                        > Tobie podać dane - tj numer arkusza mapy topograficznej 1: 10 000
                                        > w układzie 1965r to:413.314.
                                        > Przyjemnego szukania. :):)

                                        Proste jak drut:> Arkusz ten obejmuje głównie tereny położone na południe od Długiej Gośliny i na wschód od drogi Murowana - Rogoźno. Główne "mieściny" to Trojanowo, Białężyn i Białęgi. Analiza hipsometrii w tej skali wskaże to miejsce;)

                                        A swoją drogą przywołany przez Ciebie układ 65 jest układem przestarzałym i już w tym układzie nie powstają żadne mapy. Teraz funkcjonującym układem jest układ 92 i w nim produkowane są zarówno mapy w skali 1:50000 jak i 1:10000. Czas najwyższy, aby archeolodzy dostosowali lokalizacje do obowiązującego układu;)
                                        • renepoznan Re: Raport z WSI 23.04.08, 19:52
                                          lucyferciu napisał:

                                          > A swoją drogą przywołany przez Ciebie układ 65 jest układem przestarzałym i już
                                          > w tym układzie nie powstają żadne mapy. Teraz funkcjonującym układem jest ukła
                                          > d 92 i w nim produkowane są zarówno mapy w skali 1:50000 jak i 1:10000. Czas na
                                          > jwyższy, aby archeolodzy dostosowali lokalizacje do obowiązującego układu;)

                                          Ty sobie wyobrażasz dostosowywanie setek tysięcy obiektów do nowego układu?
                                          Przecież zanim by skończyli już obowiązywałby nowy układ.
                                          • lucyferciu Re: Raport z WSI 23.04.08, 20:31
                                            renepoznan napisał:


                                            > Ty sobie wyobrażasz dostosowywanie setek tysięcy obiektów do nowego układu?

                                            Wyobrażam sobie:) Przecież to jest tylko przekonwertowanie współrzędnych z jednego układu do drugiego. W dobie komputeryzacji nie powinno to zajmować całych lat.


                                            > Przecież zanim by skończyli już obowiązywałby nowy układ.

                                            Eeee nie. Aż tak źle to nie jest. Wbrew pozorom układ 92 jest z początku lat 2000-nych
                                            • renepoznan Re: Raport z WSI 23.04.08, 21:35
                                              lucyferciu napisał:

                                              > renepoznan napisał:
                                              >
                                              >
                                              > > Ty sobie wyobrażasz dostosowywanie setek tysięcy obiektów do nowego układ
                                              > u?
                                              >
                                              > Wyobrażam sobie:) Przecież to jest tylko przekonwertowanie współrzędnych z jedn
                                              > ego układu do drugiego. W dobie komputeryzacji nie powinno to zajmować całych l
                                              > at.

                                              Sugerujesz, że archeolodzy dane z badań w okresie np lat międzywojennych
                                              archiwizowali w komputerze? :):)

                                              Nowsze niewątpliwie tak.
                                              Zawsze twierdziłem,że historia i archeologia jest królową nauk ale żeby aż tak?
                                              :):):)
                                              • lucyferciu Re: Raport z WSI 23.04.08, 22:32
                                                renepoznan napisał:

                                                > Sugerujesz, że archeolodzy dane z badań w okresie np lat
                                                > międzywojennych archiwizowali w komputerze? :):)

                                                Hmm? Z mojej ogólnej orientacji komputerowej to wiem, że do każdego kompa z reguły dołączona jest klawiatura dzięki której można wprowadzać dane. Czy one są z okresu międzywojennego czy z czasów Mieszka I;) to chyba nie jest tu istotne a te dane po prostu trzeba wprowadzić manualnie:)



                                                > Zawsze twierdziłem,że historia i archeologia jest królową nauk ale żeby aż tak?
                                                > :):):)

                                                Czasami też sobie pochlebiam. Jakoś się lepiej wtedy czuję:))))
                                                • kiks4 Re: Raport z WSI 25.04.08, 00:40
                                                  Dzisiaj z dalekiej wyprawy przywiozłem zdjęcie robaczka którego napotkaliśmy na ścieżce wzdłuż jeziora:
                                                  <a href="http://fotoforum.gazeta.pl/3,0,1173130.html"><img src="fotoforum.gazeta.pl/photo/0/ba/wa/zpds/fAWbf9A0AyDbuhcoIB.jpg" alt="Padalec" title="Padalec" /></a>
                                                  Nawet obyło sie bez damskiego krzyku, jaki zazwyczaj towarzyszył napotkaniu jakiegoś wężyka. Lata praktyki robią swoje
                                                  • lucyferciu Re: Raport z WSI 25.04.08, 15:42
                                                    kiks4 napisał:

                                                    > Dzisiaj z dalekiej wyprawy przywiozłem zdjęcie robaczka którego
                                                    > napotkaliśmy na ścieżce wzdłuż jeziora:

                                                    Oj, rzeczywiście. Ten robaczek ma nawet skrzydła;)

                                                    A swoją drogą temperatura tak się podniosła, że te przemiłe zwierzątka budzą się i zaczynają wygrzewać się w słońcu.
                                                  • m-dyskretna Re: Raport z WSI 27.04.08, 17:12
                                                    > A swoją drogą temperatura tak się podniosła, że te przemiłe
                                                    > zwierzątka budzą się i zaczynają wygrzewać się w słońcu.

                                                    One przypadkiem nie są z kotowatych? :)
                                                  • kiks4 Re: Raport z WSI 27.04.08, 17:55
                                                    m-dyskretna napisała:
                                                    > One przypadkiem nie są z kotowatych? :)
                                                    ---
                                                    Nie pomyślałem o tym, żeby go o to zapytać :-)))
                                                  • lucyferciu Re: Raport z WSI 28.04.08, 00:18
                                                    m-dyskretna napisała:

                                                    > One przypadkiem nie są z kotowatych? :)

                                                    Oczywiście, że są;) Tak samo wygrzewają się w ciepełku i tak samo wiją się jak chcą dostać coś na ząb:))
                                                  • m-dyskretna Re: Raport z WSI 28.04.08, 08:01
                                                    > Oczywiście, że są;) Tak samo wygrzewają się w ciepełku i tak samo
                                                    > wiją się jak chcą dostać coś na ząb:))

                                                    I tak samo mruczą, gdy drapie się je za uszami :)
                                                  • renepoznan Re: Raport z WSI 25.04.08, 20:51
                                                    kiks4 napisał:

                                                    > Dzisiaj z dalekiej wyprawy przywiozłem zdjęcie robaczka

                                                    A myślałem, że w tej dziedzinie to tylko ja jestem kompletnym neptakiem. :):):)
                                                  • kiks4 Re: Raport z WSI 25.04.08, 23:30
                                                    renepoznan napisał:
                                                    > A myślałem, że w tej dziedzinie to tylko ja jestem kompletnym neptakiem. :):):)
                                                    ---
                                                    Nie jesteś sam- Rene. Jestem z Tobą!
                                                    Wydaje mi się, że zdjęcie przedstawia padalca i tak zatytułowałem fotografię.
                                                    Jednak wg. opisu w Wikipedii padalec ma 2 albo 5 pręg na grzbiecie a ten "mój"
                                                    ma jedną. A może tylko jedna jest widoczna - w chwili robienia zdjęcia nie
                                                    wiedziałem o tych pręgach i być może źle ustawiłem aparat.
                                                    Wg, encyklopedii padalec jest jaszczurką- nie wężem. To dla mnie zawsze jest
                                                    zaskoczeniem- skąd uczeni to wiedzą. Tak jak dla pewnego znajomego rolnika
                                                    zaskoczeniem było nie to, że uczeni policzyli wszystkie gwiazdy na firmamencie.
                                                    Zaskoczeniem dla niego było to, skąd oni dowiedzieli sie, jak każda z nich sie
                                                    nazywa!
                                                  • kiks4 Kościoły drewniane 26.04.08, 17:48
                                                    Dzisiaj wybraliśmy się w drogę pod tytułem: zaliczamy kościoły drewniane. Udało
                                                    nam sie odwiedzić cztery:
                                                    1. Sławno- mała miejscowość na trasie Kiszkowo- Gniezno
                                                    <a href="http://fotoforum.gazeta.pl/3,0,1174476.html"><img
                                                    src="fotoforum.gazeta.pl/photo/0/ba/wa/zpds/s0UDbcUUWI7oVAADrB.jpg"
                                                    alt="Sławno" title="Sławno" /></a>
                                                    Kościół pełni dziś funkcję kaplicy cmentarnej, nieco zaniedbany. Akurat
                                                    zwiedzała do wycieczka szkolna z przewodnikiem, udało nam sie obejrzeć wnętrze i
                                                    posłuchać jego historii.
                                                    2. ŁAgiewniki Kościelne. Tu szczęście na s opuściło, kościół pw. Bożego Ciała z
                                                    roku 1741 był zamknięty:
                                                    <a href="http://fotoforum.gazeta.pl/3,0,1174468.html"><img
                                                    src="fotoforum.gazeta.pl/photo/0/ba/wa/zpds/1wy6EwBexkcpUAB9dB.jpg"
                                                    alt="Lagiewniki Koscielne" title="Lagiewniki Koscielne" /></a>
                                                    3. Kiszkowo:
                                                    <a href="http://fotoforum.gazeta.pl/3,0,1174464.html"><img
                                                    src="fotoforum.gazeta.pl/photo/0/ba/wa/zpds/jZHBcmChwro1Hxr0qB.jpg"
                                                    alt="Kiszkowo" title="Kiszkowo" /></a>
                                                    Kościół pw. Jana Chrzciciela z roku 1733 niestety zamkniety ale tablica stojąca
                                                    na zewnątzr szczegółówo informuje o jego historii.
                                                    4. Rejowiec
                                                    Tu pełnia szczęścia- akurat przypadkiem zupełnym trafiliśmy na podniosłą
                                                    uroczystość inauguracji projektu Związku Gmin Puszcza Zielonka. Cała śmietanka
                                                    zebrana w małym kościółku, starostowie, burmistrze, wójtowie, leśnicy, ekolodzy.
                                                    Na zakończenie części oficjalnej koncert
                                                    <a href="http://fotoforum.gazeta.pl/3,0,1174475.html"><img
                                                    src="fotoforum.gazeta.pl/photo/0/ba/wa/zpds/cYFah9uO2Y1JVepmPB.jpg"
                                                    alt="Rejowiec" title="Rejowiec" /></a>
                                                    50 kilometrów przejechanych na rowerze z jednej strony przypomina o sobie gdy
                                                    nieostrożnie siadam na taborecie ale z drugiej dostarczyło trochę materiału do
                                                    rozmyślań.
                                                  • kiks4 rodzinne szczęście 26.04.08, 18:11
                                                    Nie moge sie oprzeć i muszę Wam pokazać obrazek ilustrujący hasło: szczęście rodzinne. Obrazek podpatrzony po drodze, gdzieś w pobliżu włości znanego hodowcy żółwi

                                                    <a href="http://fotoforum.gazeta.pl/3,0,1174578.html"><img src="fotoforum.gazeta.pl/photo/0/ba/wa/zpds/49DBFZtay73PNY4BKB.jpg" alt="Mama i córka" title="Mama i córka" /></a>
                                                  • renepoznan Raport ze wsi - 26.04.08 26.04.08, 22:44
                                                    Powróciłem ze wsi. Byłam tam sam. Jak jest wiosną czy jesienią dużo pracy to "moi" mimo najlepszych chęci jakoś nie mogą ze mna pojechać. :(:(:(
                                                    Przepięknie. Zaczynają do kwitnienia szykować się jabłonie. Sasanki w pełnym rozkwicie. Wiśnie i brzoskwinie w pełnym rozkwicie. I od cholery roboty.
                                                    Co za idiota twierdzi, że posiadania kawałka ziemi to przyjemność? Chciałbym takiego mieć na odległość ramienia z zaciśnięta pięścią. Za długo by głupot nie gadał. :(:(
                                                    Jasny gwint. Mam dosyć tej wiosny!!!!!!!
                                                  • m-dyskretna Re: Raport ze wsi - 26.04.08 27.04.08, 17:07
                                                    > Powróciłem ze wsi. Byłam tam sam.

                                                    To jest Was dwoje?!

                                                    > Jak jest wiosną czy jesienią dużo pracy to "moi" mimo najlepszych
                                                    > chęci jakoś nie mogą ze mna pojechać. :(:(:(

                                                    Jeżeli się nie mylę, to jeden Twoj ma dobrą wymówkę - maturę?

                                                    > Co za idiota twierdzi, że posiadania kawałka ziemi to przyjemność? > Chciałbym
                                                    takiego mieć na odległość ramienia z zaciśnięta pięścią. > Za długo by głupot
                                                    nie gadał. :(:(

                                                    A co takiego masz do roboty? U mnie trawa ścięta, krzaki też poprzycinane. Jak
                                                    zwykle znajdzie się coś do poprawienia, ale bez przesady.
                                                  • renepoznan Re: Raport ze wsi - 26.04.08 27.04.08, 19:57
                                                    m-dyskretna napisała:

                                                    > A co takiego masz do roboty? U mnie trawa ścięta, krzaki też poprzycinane. Jak
                                                    > zwykle znajdzie się coś do poprawienia, ale bez przesady.

                                                    Jak ktoś ma krzaczki i trawkę to może nie ma roboty. Ja niestety mam dużo drzew,małą winnicę, kwietnik z mnóstwem kwiatów (i niestety zielskiem pomiędzy nimi), maliniak, stawek i jeszcze parę innych atrakcji. I niestety o to trzeba zadbać
                                                    Ale w stawku mam już parę żab i jedna traszkę - tj już je widziałem.
                                                    Kota pogoniłem że aż z wrzaskiem uciekał bo na moreli zobaczyłem nowe gniazdo.
                                                    Dlatego chciałbym widzieć tego kto chwali prace "rolne".
                                                  • m-dyskretna Re: Raport ze wsi - 26.04.08 27.04.08, 20:54
                                                    > Jak ktoś ma krzaczki i trawkę to może nie ma roboty. Ja niestety mam > dużo
                                                    drzew,małą winnicę, kwietnik z mnóstwem kwiatów (i niestety
                                                    > zielskiem pomiędzy nimi), maliniak, stawek i jeszcze parę innych
                                                    > atrakcji. I niestety o to trzeba zadbać.

                                                    Poza trawą i krzaczkami (wyższymi ode mnie) mam jeszcze trochę drzew.
                                                    Kwiatki też u mnie rosną. Już niedługo będę się napawać widokiem tulipanów. Mam
                                                    do nich sporą słabość i każdej jesieni dokupuję nowe cebulki. Ostatnio to było
                                                    ok. 200 sztuk... Więc jak widzisz też mam co okopywać. Ale na szczęście to już
                                                    mam za sobą. Nie łudzę się - za 2-3 tygodnie trzeba będzie operację powtórzyć.
                                                    Podobnie jest z wydłubywaniem chwastów z trawnika. Z drugiej strony, jeżeli cały
                                                    dzień odpoczywam w ogrodzie i nie mam fizycznie nic do roboty, to zaczyna mnie
                                                    trochę nosić i wyszukuję sobie jakiś prac.
                                                    No i przyznam się bez bicia, że w ciągu ostatnich 3 lat wycięłam wszystkie
                                                    drzewa owocowe (sztuk 10) i posadziłam tylko jedną małą brzoskwinię.
                                                  • renepoznan Re: Raport ze wsi - 26.04.08 27.04.08, 21:34
                                                    m-dyskretna napisała:

                                                    > Poza trawą i krzaczkami (wyższymi ode mnie) mam jeszcze trochę drzew.
                                                    > Kwiatki też u mnie rosną.

                                                    To jesteś lepsza w tych pracach niż ja. Ale ja tylko dwa dni tam byłem i to po
                                                    4-5 godzin. I sam musiałem to wysprzątać i doprowadzać do ładu. Do tego - nie
                                                    ukrywam - nie lubię grzebać w ziemi. Robię to bo muszę - bez przekonania.
                                                  • m-dyskretna Re: Raport ze wsi - 26.04.08 28.04.08, 08:05
                                                    > I sam musiałem to wysprzątać i doprowadzać do ładu.

                                                    Ale jesteś dzielny! :))

                                                    > Do tego - nie ukrywam - nie lubię grzebać w ziemi. Robię to bo muszę > - bez
                                                    przekonania

                                                    Też wolę poskakać po drzewach albo przybić jakąś deskę.
                                                  • renepoznan Re: Kościoły drewniane 26.04.08, 22:54
                                                    Tablicę informacyjną czytałeś? Ciekawa informacja o działalności Niemców. O
                                                    zniszczeniu tej figury naprzeciw kościoła w czasie wojny wiedziałem. Ale że
                                                    wcześniej tj w czasie zaborów zniszczyli to tego nie wiedziałem. A podobno źli
                                                    to byli tylko hitlerowcy :):):)


                                                    Folder zapowiadający te wszystkie przyszłe atrakcje szlaku, wraz z mapką dostałeś?

                                                    Nie wiem czemu znajomych nie poznajesz?
                                                    :):)
                                                  • kiks4 Re: Kościoły drewniane 26.04.08, 23:09
                                                    renepoznan napisał:
                                                    > Nie wiem czemu znajomych nie poznajesz?
                                                    ---
                                                    Nie poznałem bo mnie zamroczyło. Poszedłem na chór i tam zdrowo walnąłem łbem w
                                                    belkę ustawiona pod wzrost prezydencki.
                                                    Nic nie mówiłeś, że tam tak nisko
                                                  • renepoznan Re: Kościoły drewniane 26.04.08, 23:17
                                                    Bo to przecież oczywiste. Tam masz chodzić zgięty - tak by było widać Twoją pokorę.
                                                    Ja tam chyba kilkanaście razy łbem przydzwoniłem w te belki. Na szczęście łeb
                                                    mam raczej wytrzymały - choć raz to przez chwile musiałem sie zastanawiać co sie
                                                    stało. :)
                                                  • m-dyskretna Re: Kościoły drewniane 27.04.08, 17:08
                                                    > Nic nie mówiłeś, że tam tak nisko

                                                    Może dla niektórych to nie było aż tak nisko... :)))
                                                  • renepoznan Re: Kościoły drewniane 27.04.08, 20:01
                                                    m-dyskretna napisała:

                                                    > Może dla niektórych to nie było aż tak nisko... :)))

                                                    Też z rozbawieniem obserwowałem jak niektórzy tam wspinają się na palce by belkę
                                                    zaliczyć. Ja niestety bez wspinania wielokroć ja zaliczyłem. Teraz już bez
                                                    przypominania zginam głęboko kark - ale to wiadomo - w świątyni trzeba :):)
                                                  • kiks4 Re: Kościoły drewniane 27.04.08, 20:12
                                                    renepoznan napisał:
                                                    > Też z rozbawieniem obserwowałem jak niektórzy tam wspinają się na palce by
                                                    belkę zaliczyć. Ja niestety bez wspinania wielokroć ja zaliczyłem.
                                                    ---
                                                    Ja widziałem tam kogoś, kto dyskretnie wkładał zwiniętą parę razy gazetę pod
                                                    piętę do buta a potem dumnie wchodził na chór i demonstracyjnie walił głową w
                                                    belkę :-)))
                                                    Bez gazety przeszedłby wyprostowany! Kto to mógł być?
                                                  • renepoznan Re: Kościoły drewniane 27.04.08, 20:39
                                                    kiks4 napisał:

                                                    > Ja widziałem tam kogoś, kto dyskretnie wkładał zwiniętą parę razy gazetę pod
                                                    > piętę do buta a potem dumnie wchodził na chór i demonstracyjnie walił głową w
                                                    > belkę :-)))
                                                    > Bez gazety przeszedłby wyprostowany! Kto to mógł być?

                                                    Też to widziałem. Taka jedna drobna blondyneczka z seksi dołeczkami i na
                                                    wysokich szpilkach. Kto to mógł być ???

                                                    KIKSIE - MYSLISZ O TYM SAMYM????????????????????????

                                                    Zawędrowała w nasze rejony????????
                                                  • m-dyskretna Re: Kościoły drewniane 27.04.08, 20:58
                                                    > > Bez gazety przeszedłby wyprostowany! Kto to mógł być?
                                                    >
                                                    > Też to widziałem. Taka jedna drobna blondyneczka z seksi dołeczkami i > na
                                                    wysokich szpilkach. Kto to mógł być ???

                                                    Masz na myśli transwestytę?!
                                                  • renepoznan Re: Kościoły drewniane 27.04.08, 21:23
                                                    m-dyskretna napisała:

                                                    >
                                                    > Masz na myśli transwestytę?!

                                                    Nie wyglądała na to. Ale przecież "dogłębnie" nie badałem. Choć znając nasze realia mało prawdopodobne. Rejowiec to porządna wieś. Bardziej mi to wygladało na import z Poznania czy z okolic. Ale to tez porządne okolice.
                                                  • m-dyskretna Re: Kościoły drewniane 27.04.08, 20:56
                                                    > Bez gazety przeszedłby wyprostowany! Kto to mógł być?

                                                    Pewnie wyglądał na byłego czołgistę. :)
                                                  • renepoznan Re: Kościoły drewniane 27.04.08, 21:28
                                                    m-dyskretna napisała:

                                                    > Pewnie wyglądał na byłego czołgistę. :)

                                                    Raczej wyglądała. I to bardziej na okręty podwodne. Ale to by musiało być w
                                                    Izraelu. Tylko, że to była blondyneczka a tam zdaje sie przeważają brunetki. :(:(
                                                    PS.
                                                    Cenzor wywali ten post? Jak myslicie?
                                                  • m-dyskretna Re: Kościoły drewniane 28.04.08, 08:10
                                                    > Raczej wyglądała. I to bardziej na okręty podwodne.

                                                    Czołgi podwodne - no nie powiem, ciekawa koncepcja... :)

                                                    > Ale to by musiało być w Izraelu. Tylko, że to była blondyneczka a tam > zdaje
                                                    sie przeważają brunetki. :(

                                                    A w czym problem? Myślisz, że w Izraelu nie ma farb do włosów. Tylko co Ona/On
                                                    robił(a) w drewnianym kościólku?
                                                  • m-dyskretna Czy będzie kontynuacja WSIowego wątku? 28.04.08, 08:19
                                                    Kiksie, czy przewidujesz kontynuację tego wątku? Przez kilka dni będę poza
                                                    zasięgiem kabla z internetem i zastanawiam się gdzie mam potem szukać kolejnych
                                                    raportów i zdjęć.
                                                  • renepoznan Re: Czy będzie kontynuacja WSIowego wątku? 28.04.08, 15:38
                                                    Właśnie kiksie. Zacznij już o tym myśleć. Niedługo będzie finał tego wątku.
                                                  • kiks4 Re: Czy będzie kontynuacja WSIowego wątku? 28.04.08, 18:10
                                                    renepoznan napisał:

                                                    > Właśnie kiksie. Zacznij już o tym myśleć. Niedługo będzie finał tego wątku.
                                                    ---
                                                    Nawet nie dopuszczam takiej myśli że wiejski watek mógłby zakończyć żywot gdzieś
                                                    w trzewiach dysków serwerowni Gazety. Błagam Cę- M-D, abyś zechciała w stosownym
                                                    momencie powołać do życia następcę naszego wątku. Masz dobra i sprawdzoną rękę
                                                    więc wierzę, że kolejny watek żyć będzie aktywnie tak jak jego pierwowzór.
                                                    Może korzystając z tego, że stary wątek jeszcze dycha- ustalmy jego nazwę.
                                                    Proponuję: Raport ze wsi (albo coś w tym rodzaju). Nie piszmy WSI z dużej litery
                                                    bo znowu watek wyląduje w koszu! Za niewinność :-))
                                                  • kiks4 Bliskie spotkanie trzeciego stopnia 28.04.08, 19:31
                                                    Czas jakiś temu Lucyferciu wykazywał zainteresowanie bliskim spotkaniem z
                                                    dzikami. Specjalnie dla niego znaleźliśmy dziś miejsce, gdzie mozna bezpiecznie
                                                    ćwiczyć takie spotkania bez konieczności szybkiego przemieszczania się:

                                                    <a href="http://fotoforum.gazeta.pl/3,0,1177850.html"><img
                                                    src="fotoforum.gazeta.pl/photo/0/ba/wa/zpds/Vvbj2e4gr6MMEObgCB.jpg"
                                                    alt="bliskie spotkanie" title="bliskie spotkanie" /></a>
                                                    Na życzenie podamy adres gospodarstwa, w którym te miłe zwierzątka są hodowane.
                                                    Po krótkim treningu można potem śmiało wędrować przez puszczańskie szlaki
                                                    wypatrując kuzynów tych sympatycznych świnek żyjących na swobodzie.
                                                  • lucyferciu Re: Bliskie spotkanie trzeciego stopnia 28.04.08, 22:57
                                                    kiks4 napisał:

                                                    > Czas jakiś temu Lucyferciu wykazywał zainteresowanie bliskim
                                                    > spotkaniem z dzikami. Specjalnie dla niego znaleźliśmy dziś
                                                    > miejsce, gdzie mozna bezpiecznie ćwiczyć takie spotkania bez
                                                    > konieczności szybkiego przemieszczania się:

                                                    Niezłe sztuki;) Byłyby świetnymi trenerami:) Wszyscy "podopieczni" zawsze mieliby miejsce kadrze olimpijskiej;)
                                                  • renepoznan Re: Czy będzie kontynuacja WSIowego wątku? 28.04.08, 19:52
                                                    kiks4 napisał:
                                                    Błagam Cę- M-D, abyś zechciała w stosowny
                                                    > m
                                                    > momencie powołać do życia następcę naszego wątku. Masz dobra i sprawdzoną rękę
                                                    > więc wierzę, że kolejny watek żyć będzie aktywnie tak jak jego pierwowzór.

                                                    O kurczę. Ale się podlizujesz. A co na to Basia?

                                                    Ale przyłączam się. M-D musisz kontynuować. :)
                                                  • kiks4 Re: Czy będzie kontynuacja WSIowego wątku? 28.04.08, 23:16
                                                    renepoznan napisał:
                                                    > O kurczę. Ale się podlizujesz. A co na to Basia?
                                                    ---
                                                    A Basia nic. Basia jak widziałeś karmi dziki trawą. Okazuje się, że bardzo ja
                                                    lubią, zwłaszcza ze na swoim wybiegu nie mają.
                                                  • renepoznan Re: Czy będzie kontynuacja WSIowego wątku? 29.04.08, 15:18
                                                    kiks4 napisał:

                                                    > Basia jak widziałeś karmi dziki trawą.

                                                    Bardzo dobrze. Będą miały kondycję jak znajomych biegaczy zaczną trenować. :):):)
                                                  • kiks4 Niech no tylko zakwitna jabłonie 03.05.08, 21:59
                                                    Niech no tylko zakwitną jabłonie- śpiewała Maryla Rodowicz. No i zakwitły:
                                                    <a href="http://fotoforum.gazeta.pl/3,0,1187039.html"><img src="fotoforum.gazeta.pl/photo/0/ba/wa/zpds/AzbTVxNoGQ38v8SqFB.jpg" alt="kwiat jabłoni" title="kwiat jabłoni" /></a>

                                                    tylko nie pamiętam, co miało wyniknąć z tego, że jabłonie zakwitły?
                                                  • dobrusia_to_ja Re: Niech no tylko zakwitna jabłonie 03.05.08, 22:47
                                                    kiks4 napisał:

                                                    > Niech no tylko zakwitną jabłonie- śpiewała Maryla Rodowicz. No i zakwitły:

                                                    Jakie słodkie zdjęcie;))

                                                    > tylko nie pamiętam, co miało wyniknąć z tego, że jabłonie zakwitły?

                                                    Radość o poranku??;))
                                                  • kiks4 zdjęcie na dzis 04.05.08, 18:05
                                                    Z trudem udało mi się dogonić mojego modela, trochę się szarpał i wyrywał ale specjalnie dla Was sfotografowałem go mimo że nie chciał pokazać twarzy:
                                                    <a href="http://fotoforum.gazeta.pl/3,0,1188525.html"><img src="fotoforum.gazeta.pl/photo/0/ba/wa/zpds/0MxnSAReZYJlKC6faB.jpg" alt="codzienny jogging" title="codzienny jogging" /></a>
                                                  • lucyfercia Re: zdjęcie na dzis 05.05.08, 16:48
                                                    kiks4 napisał:

                                                    > Z trudem udało mi się dogonić mojego modela, trochę się szarpał i wyrywał ale
                                                    specjalnie dla Was sfotografowałem go mimo że nie chciał pokazać twarzy ...

                                                    Powinieneś jeszcze dogonić drugiego zawodnika, z którym ten sfotografowany
                                                    zapewne zawzięcie się ścigał :)
                                                  • kiks4 Re: zdjęcie na dzis 05.05.08, 20:06
                                                    lucyfercia napisała:
                                                    > Powinieneś jeszcze dogonić drugiego zawodnika, z którym ten sfotografowany
                                                    zapewne zawzięcie się ścigał :)
                                                    ---
                                                    Był za szybki dla mnie, nie dałem rady dogonić:-)) Tylko Rene miałby szansę bo
                                                    on pewnie codziennie trenuje z Horacyną!
                                                  • renepoznan Re: Niech no tylko zakwitna jabłonie 04.05.08, 20:36
                                                    dobrusia_to_ja napisała:

                                                    > > tylko nie pamiętam, co miało wyniknąć z tego, że jabłonie zakwitły?

                                                    Dziewczyny miały być łatwiej .... hm.... tj. - łatwiej miały się zakochiwać. ;)

                                                    Nihil novi sub sole.
                                                  • kiks4 konkurs piękności 05.05.08, 09:18
                                                    Który kwiat wygra: czy zagraniczny elegancki rododendron czy nasza swojska, poczciwa jabłoń:
                                                    <a href="http://fotoforum.gazeta.pl/3,0,1190058.html"><img src="fotoforum.gazeta.pl/photo/0/ba/wa/zpds/5Z1b5Tra2HClQ9clkB.jpg" alt="różanecznik" title="różanecznik" /></a>
                                                    <a href="http://fotoforum.gazeta.pl/3,0,1187039.html"><img src="fotoforum.gazeta.pl/photo/0/ba/wa/zpds/AzbTVxNoGQ38v8SqFB.jpg" alt="kwiat jabłoni" title="kwiat jabłoni" /></a>
                                                  • kiks4 Re: konkurs piękności 05.05.08, 12:31
                                                    A może wygraja dwa tulące sie tulipany:
                                                    fotoforum.gazeta.pl/3,0,1190059,2,3.html
                                                  • lucyfercia Re: konkurs piękności 05.05.08, 17:11
                                                    kiks4 napisał:

                                                    > A może wygraja dwa tulące sie tulipany ...

                                                    Będzie bardzo, bardzo trudno ustalić zwycięzcę tego konkursu :)
                                                  • renepoznan Re: konkurs piękności 05.05.08, 19:36
                                                    Jako Polak patriota stawiam na kwitnąca jabłoń. :):)
                                                    Żadne tam azjatyckie czy holenderskie pomysły nie wygrają z kwitnącą gałązką jabłoni.
                                                    Poza tym kiksie. Pan tuli pana. To sie tobie podoba? Bo że rożne tam ściśnięte umysły cos takiego namiętnie kolekcjonują to już dopust Boży z którym musimy sie pogodzić ale my to raczej żeńska jabłoń uwielbiajmy. Chyba to lepsze.
                                                    :)
                                                  • kiks4 Re: konkurs piękności 05.05.08, 20:12
                                                    renepoznan napisał:

                                                    > Jako Polak patriota stawiam na kwitnąca jabłoń. :):)
                                                    ---
                                                    Wyjątkowo zgadzam się z Tobą w pełni. Tym bardziej, że wiem w jak smaczne jabłka
                                                    zamienią się niedługo (koniec lipca/sierpień) te kwiatuszki. Tulipana ani
                                                    rododendronu zjeść sie nie da. Ani wypić
                                                  • renepoznan Re: konkurs piękności 05.05.08, 21:44
                                                    kiks4 napisał:

                                                    > renepoznan napisał:
                                                    >
                                                    > > Jako Polak patriota stawiam na kwitnąca jabłoń. :):)
                                                    > ---
                                                    > Wyjątkowo zgadzam się z Tobą w pełni.

                                                    Nie będę ukrywał. U mnie też pieknie kwitnie jabłoń. :)
                                                  • lucyfercia Re: konkurs piękności 06.05.08, 08:08
                                                    kiks4 napisał:

                                                    > Tulipana ani rododendronu zjeść sie nie da. Ani wypić.

                                                    Może jednak da się jakoś wypić - choćby w postaci jakiejś nowatorskiej naleweczki ;)
                                                  • kiks4 Re: konkurs piękności 06.05.08, 08:39
                                                    Lucyferciu droga! Nie dość, że wstajesz wcześnie, ludzi budzisz to jeszcze na
                                                    dodatek tylko picie Ci w głowie :-)) Wstydź się! Ja zawsze zaczynam pić dopiero
                                                    po 16-tej
                                                  • lucyfercia Re: konkurs piękności 06.05.08, 10:07
                                                    kiks4 napisał:

                                                    > Lucyferciu droga! Nie dość, że wstajesz wcześnie, ludzi budzisz to jeszcze na
                                                    dodatek tylko picie Ci w głowie :-)) Wstydź się! Ja zawsze zaczynam pić dopiero
                                                    po 16-tej

                                                    Dopiero po 16-tej??? Gdzie te czasy, że można było pić już od 13-tej a w całym
                                                    Poznaniu był tylko jeden sklep całodobowy z monopolem na Głogowskiej :)
                                                  • m-dyskretna Re: Czy będzie kontynuacja WSIowego wątku? 06.05.08, 12:44
                                                    > Ale przyłączam się. M-D musisz kontynuować. :)

                                                    Dlaczego ja?! To Kiks jest naszym fotoreporterem i WSIowym donosicielem.
                                                  • renepoznan Re: Czy będzie kontynuacja WSIowego wątku? 06.05.08, 13:30
                                                    m-dyskretna napisała:

                                                    > > Ale przyłączam się. M-D musisz kontynuować. :)
                                                    >
                                                    > Dlaczego ja?!

                                                    Typowa Polka. Jak ma zrobić coś pożytecznego to z miejsca protestuje. :)
                                                  • kiks4 Re: Czy będzie kontynuacja WSIowego wątku? 06.05.08, 14:36
                                                    m-dyskretna napisała:
                                                    > Dlaczego ja?! To Kiks jest naszym fotoreporterem i WSIowym donosicielem.
                                                    ---
                                                    Dlaczego Ty? Bo masz dobrą rękę- zarówno do rododendronów i azalii jak i do
                                                    wątków. Jak Renemu założyłaś to popatrz- idzie jak burza. To znaczy wątek- nie
                                                    Rene.
                                                    Więc pokornie proszę- załóż i mnie gdy stary się skończy.
                                                    A rododendrony w normalnym polskim ogródku maja trzy kwiatki i są wysokie góra
                                                    na metr. Naprawdę potrzebują starannej opieki- no i czułej ręki. Czy mogę
                                                    zapytać, ile lat mają twoje roślinki?
                                                  • m-dyskretna Re: Czy będzie kontynuacja WSIowego wątku? 06.05.08, 15:07
                                                    > A rododendrony w normalnym polskim ogródku maja trzy kwiatki i są
                                                    > wysokie góra na metr. Naprawdę potrzebują starannej opieki- no i
                                                    > czułej ręki. Czy mogę zapytać, ile lat mają twoje roślinki?

                                                    Jak ktoś je podsypuje kilogramami nawozów, to potem nie chcą kwitnąć. Moj
                                                    rododendron sam się nawozi - nie wygarniam opadłych liści (nawet nie za bardzo
                                                    wiem jak miałabym to zrobić bo jest bardzo gęsty. A azalia rośnie tuż obok, więc
                                                    korzysta z naturalnego zakwaszenia ziemi. One mają już mniej więcej 20 lat.

                                                    Kiksie, jakim aparatem fotografujesz swoje wyprawy?
                                                  • dobrusia_to_ja Re: Czy będzie kontynuacja WSIowego wątku? 06.05.08, 18:36
                                                    m-dyskretna napisała:
                                                    > wiem jak miałabym to zrobić bo jest bardzo gęsty. A azalia rośnie tuż obok, wię
                                                    > c
                                                    > korzysta z naturalnego zakwaszenia ziemi. One mają już mniej więcej 20 lat.

                                                    Jak to, 20 lat, skoro Ty masz 18??!!;)
                                                  • dobrusia_to_ja Re: Czy będzie kontynuacja WSIowego wątku? 06.05.08, 18:37
                                                    m-dyskretna napisała:

                                                    > > Ale przyłączam się. M-D musisz kontynuować. :)
                                                    >
                                                    > Dlaczego ja?! To Kiks jest naszym fotoreporterem i WSIowym donosicielem.

                                                    Nie masz wyjścia. Zostałaś przegłosowana. Zakładasz "raport z WSI bis";)
                                                  • kiks4 Re: Kościoły drewniane 26.04.08, 23:19
                                                    renepoznan napisał:
                                                    > Tablicę informacyjną czytałeś?
                                                    ---
                                                    Nie doceniasz mnie! Specjalnie dla ciebie sfotografowałem tablicę:
                                                    <a href="http://fotoforum.gazeta.pl/3,0,1174913.html"><img src="fotoforum.gazeta.pl/photo/0/ba/wa/zpds/DoQE1IBhUqi1F8adiB.jpg" alt="Rejowiec tablica info" title="Rejowiec tablica info" /></a>
                                • lucyferciu Re: Raport z WSI 23.04.08, 15:00
                                  renepoznan napisał:

                                  > Sądząc po opisie kiksa to może byc kardiolog. Tak zdaje się robi
                                  > sie próby wydajnościowe. - lub podobna nazwa. :)

                                  Niezłe;) Próby wydajnościowe to robi zootechnik tym zwierzątkom, które co nieco odstawiają do mleczarni:)) I również chłopakom w kurnikach ze stadem zarodowym, gdzie proporcja dziewczyn do chłopaków wynosi 10:1 :))))
                          • m-dyskretna Re: Raport z WSI 22.04.08, 13:06
                            > Nie sobie. Pacjentom.

                            I myślisz, że damy się nabrać? Dzieci nie wypisują recept.
            • renepoznan Re: zyg, zyg... 20.04.08, 19:07
              kiks4 napisał:

              > Podobno prawników uczą logiki- ale chyba się mylę. Logicznie myślący człowiek
              > powiedziałby: fiołki są fiołkowe :-))))

              A róże różowe? :):)
              • m-dyskretna Re: zyg, zyg... 20.04.08, 19:12
                > A róże różowe? :):)

                Brzoskwinie są brzoskwiniowe, łososie - łososiowe, a filety - filetowe... :)
    • mankut400 Re: raport z WSI 06.05.08, 09:50
      Uprzejmie donoszę, że na Petrzinie (to taka górka w Pradze -
      Czeskiej :)
      wspaniale kwitną magnolie.
      Niestety, moja znajomosć sprzętu fotograficznego ogranicza się do
      komórki, więc nie będę Was katować obrazkami (i tak wolę oglądać
      niż "pstrykać").

      ps. szkoda, że ten wysoce upolityczniony ;) wątek zbliża się do
      finału :(
      • lucyfercia Re: raport z WSI 06.05.08, 10:08
        mankut400 napisał:
        >> ps. szkoda, że ten wysoce upolityczniony ;) wątek zbliża się do
        > finału :(

        Nic się nie martw, będzie kontynuacja :)))
      • kiks4 Re: raport z WSI 06.05.08, 12:13
        mankut400 napisał:
        w Pradze - Czeskiej :) wspaniale kwitną magnolie
        ---
        Niestety- nie mamy takiego klimatu jak bracia Czesi. Z zazdrościa obserwujemy u
        nich wspaniałe różaneczniki (rododendrony) i azalie. W ubiegłym roku byliśmy w
        Czeskim Raju ( prawie zaraz za naszą południowo zachodnia granicą) a różnica
        ogromna. Azalki - jak mówił po czesku ich czeski właściciel- oblepione kwieciem
        i wysokie jak nasze bzy.
        • m-dyskretna Re: raport z WSI 06.05.08, 12:38
          > Niestety- nie mamy takiego klimatu jak bracia Czesi. Z zazdrościa
          > obserwujemy u nich wspaniałe różaneczniki (rododendrony) i azalie. W >
          ubiegłym roku byliśmy w Czeskim Raju ( prawie zaraz za naszą
          > południowo zachodnia granicą) a różnica ogromna. Azalki - jak mówił
          > po czesku ich czeski właściciel- oblepione kwieciem i wysokie jak
          > nasze bzy.

          Nie wiem jaki klimat jest odpowiedni dla rododendronów i azalii. Mój rododendron
          już przektoczył 180 cm wzrostu, szerokość to ponad 250 cm i kwitnie przepięknie
          - właściwie jest jednym wielkim kwiatem. Azalia jest podobnego wzrostu i już za
          kilka dni rozkwitnie.
        • lucyfercia Re: raport z WSI 06.05.08, 15:39
          kiks4 napisał:
          > ---
          > Niestety- nie mamy takiego klimatu jak bracia Czesi. Z zazdrościa obserwujemy
          u nich wspaniałe różaneczniki (rododendrony) i azalie. W ubiegłym roku byliśmy w
          Czeskim Raju ( prawie zaraz za naszą południowo zachodnia granicą) a różnica
          ogromna. Azalki - jak mówił po czesku ich czeski właściciel- oblepione kwieciem
          i wysokie jak nasze bzy.

          Te wszystkie piękności i różne inne osobliwości można podziwiać w Arboretum
          należącym do Lasów Państwowych w Sycowie. Naprawdę warto pojechać :)
      • dobrusia_to_ja Re: raport z WSI 06.05.08, 12:27
        mankut400 napisał:
        > ps. szkoda, że ten wysoce upolityczniony ;) wątek zbliża się do
        > finału :(

        1. Myślałam, że nikt prócz nas tego nie czyta;))
        2. Nic straconego, Kiks założy "raport z WSI bis" ;)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka