Gość: CD IP: *.look.ca 14.05.03, 04:45 Pozdrowienia z Vancouver z zachodniej Kanady przesyla wszystkim Wielkopolanom i rodakom CD Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
Gość: das Re: Rodzony Poznaniak z nad Pacyfiku IP: *.vf.shawcable.net 18.05.03, 06:11 no ja tez mieszkam w vancouver i jestem poznaniakiem to na razie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: magi Re: Rodzony Poznaniak z nad Pacyfiku IP: *.proxy.aol.com 02.06.03, 22:24 dziwi mnie, ze nie zalezy wam na tym, zeby sie spotkac, tak daleko od rodzinnego Poznania. Ale moze mezczyzni inaczej te sprawy widza jak my kobiety, my podchodzimy do tego zbyt emocjonalnie... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Janeq Re: Rodzony Poznaniak z nad Pacyfiku IP: *.telus-c.starcon.com 30.10.03, 16:18 Kto wie czy sie juz nie spotkalismy. Polonia w Vancouver i okolicach jest spora. Kazdy uzywa pseudonimow i trudno jest zgadnac, kto sie za nimi kryje. A moze to dodaje troche smaku... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: (Y) Re: Rodzony Poznaniak z nad Pacyfiku IP: *.ffc.co.jp / 172.20.6.* 03.09.03, 02:31 Ja tez pozdrawiam znad Pacyfiku, tylko z drugiej strony - z Tokio Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Janeq Re: Rodzony Poznaniak z nad Pacyfiku IP: *.telus-c.starcon.com 28.10.03, 22:08 Pozdrowienia od drugiego takiego...rodem z pyrlandii (Grunwald, Rataje, Piatkowo). JK Odpowiedz Link Zgłoś
luiza-w-ogrodzie Re: Rodzony Poznaniak znad Pacyfiku 29.10.03, 01:16 Pozdrawiam z przeciwnego brzegu - z Sydney. Poznanianka z Grunwaldu Luiza-w-Ogrodzie ><((((º>`·.¸¸.·´¯`·...¸><((((º>¸. .·´¯`·.. ><((((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸.·´¯`·...¸><((((º> Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Janeq Re: Rodzony Poznaniak znad Pacyfiku IP: *.telus-c.starcon.com 30.10.03, 16:35 Slyszalem wiele dobrego o Australii. Czy to prawda? Ponoc klimat fajny. Chyba lepszy niz na Grunwaldzie. Tam juz chyba zima w pelni. W Vancouver jest niezle. Narty zima, zagle latem. Tego brakowalo w Poznaniu. Odpowiedz Link Zgłoś
luiza-w-ogrodzie Re: Rodzony Poznaniak znad Pacyfiku 30.10.03, 22:18 Gość portalu: Janeq napisał(a): > Slyszalem wiele dobrego o Australii. Czy to prawda? Ponoc klimat fajny. Chyba > lepszy niz na Grunwaldzie. Tam juz chyba zima w pelni. W Vancouver jest niezle. Australia to Kanada polkuli poludniowej ;oD > Narty zima, zagle latem. Tego brakowalo w Poznaniu. Bez przesady. Na zagle mogles jechac do Kiekrza a na narty na Osowa Gore. Co prawda nijak to sie ma do sniegu w Albercie i lodzi na Puget Sound. U nas do zeglowania masz wszystkie zatoki sydnejskiego portu, ujscie Hawkesbury River, Georges River no i Morze Tasmana. Na narty jezdzi sie w Gory Sniezne (sezon juz sie niestety skonczyl). Ale mamy jedna rzecz, ktorej nie ma ani w Poznaniu, ani w Kanadzie: rafe koralowa! Macham z drugiej strony pacyficznej kaluzy Luiza-w-Ogrodzie ><((((º>`·.¸¸.·´¯`·...¸><((((º>¸. .·´¯`·.. ><((((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸.·´¯`·...¸><((((º> Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Janeq Re: Rodzony Poznaniak znad Pacyfiku IP: *.telus-c.starcon.com 03.11.03, 16:05 Co do rafy to moze nie jest tak wielka jak u was ale przyklady z Pacyfiku wisza na naszej scianie w sypialni. Kolega wylowil ja z dna w czasie polowow. Skad te wiesci o Albercie i Puget Sound? Ani w jednym, ani na drugim miejscu jeszcze nie bylem. Zbyt duzo do obejrzenia wokolo nas. Olimpiada w Vancouver (Whistler) bedzie fajna okazja poznania Kanady. Trzeba co prawda jeszcze pare lat na nia poczekac. Co do Osowej Gory... A jakze, jezdzilo sie tam pociagiem. Ten 'pagorek' trudno jednak nazwac gora. Kiekrz - czasami ogladalem poprzez 'web cam'. Lezka kreci sie w oku. Polecam. Nigdy nie miale okazji rozwinac tam zagli... ot, trolejbus, gotowane jajka na twardo. Znacie to... To bylo dosyc dawno temu. Jezdzilo sie tam czesto. Pozniej, kiedy juz byly samochody, to odwiedzalo sie wiele innych ciekawych miejsc i Kiekrz przestal byc tak bardzo atrakcyjny. Odpowiedz Link Zgłoś