Dodaj do ulubionych

Wydział Prawa UAM w anegdocie

16.05.07, 20:37
Ukazała się przezabawna pozycja Jana Sandorskiego (przy okazji - głębokie
ukłony od byłego studenta) "Nie deptać prawników - Wydział Prawa UAM w
anegdocie".
Gratulacje za pomysł. I te wspomnienia: Krwawa Anka, Ghandi, Witalis. Ech
piękne czasy gdy miało się 20 lat.

Polecam wszystkim prawnikom. I nie tylko.

M-dyskretnej zacytuję anegdotkę tam wyczytaną - odrobine podrasowaną:
Baloniarz zgubił drogę. Przelatująć nad jeziorem pyta wedkarza: Gdzie ja
jestem? Ów na to bez chwili wahania, że jakieś 100 matrów nad jeziorem w
gondoli balonu.
Baloniarz zareplikował. "Udzielił mi pan odpowiedzi niezwykle dokladnej, ale
kompletnie bezuzytecznej. Musi być Pan ......" I tu prawnicy mowią, że
matematykiem a matematycy te samą anegdotkę opowiadają przypisując jednak
rolę wędkarza prawnikom.
:):)

A przytpczę
Obserwuj wątek
    • renepoznan Re: Wydział Prawa UAM w anegdocie 16.05.07, 20:43
      A wiecie jaka jest róznica pomiedzy adwokatami a stringami?
      Stringi mniej piją.
      :)
    • m-dyskretna Re: Wydział Prawa UAM w anegdocie 16.05.07, 21:09
      > Baloniarz zareplikował. "Udzielił mi pan odpowiedzi niezwykle dokladnej, ale
      > kompletnie bezuzytecznej. Musi być Pan ......" I tu prawnicy mowią, że
      > matematykiem a matematycy te samą anegdotkę opowiadają przypisując jednak
      > rolę wędkarza prawnikom.

      Musze zaprotestowac. Matematycy tez twierdza, ze wedkarz byl matematykiem.
      Te anegdotke opowiedzial mi i paru innym osobom szef bardzo duzego wydawnictwa
      naukowego z Heidelbergu. I kiedy juz sie skonczyl smiac zapytal mnie, ktora
      nauke reprezentuje na naszym spotkaniu. Biadaczek bardzo mnie przepraszal, kiedy
      uslyszal odpowiedz :)) Zeby Go odrobine pocieszyc opowiedzialam inna historyjke
      o pozarze w hotelu, w ktorym nocowali fizyk, inzynier i matematyk. Najpierw
      pozar wybuchl w pokoju inzyniera. Kiedy poczul dym rozejrzal sie po pokoju,
      znalazl kubel na smieci, pobiegl do lazienki, nalal wody i ugasil ogien. Przy
      okazji zalal pokoj ponizej. Potem podobny pozar wybuchl w pokoju fizyka. On
      otworzyl okno, sprawdzil kierunek i sile wiatru, temperature w pokoju, cos tam
      policzyl na kartce, poszedl do lazienki po wode, pozar ugasil. W koncu pozar
      wybuchl w pokoju matematyka. Ten spokojnie sie przeciagnal (dym go obudzil),
      rozejrzal sie ze spokojem po pokoju i powiedzial "Mam wiadro, woda tez jest,
      czyli problem ma rozwiazanie". I ponownie zasnal.
      • renepoznan Re: Wydział Prawa UAM w anegdocie 16.05.07, 21:19
        Zamknęli w pojedynczych celach: inżyniera, fizyka i matematyka. Dano im po
        puszce konserw i zostawiono na kilka dni - nie dająć nic do jedzenia.
        Po tych dniach otwierają celę inzyniera: ściany pokancerowane ale puszka
        otwarta i inzynier zyje.
        Cela fizyka. Całe sciany pokryte obliczeniami. Puszkia ma niewielką dziurkę ale
        fizyk zyje.
        Cela Matematyka. Matematyk nie zyje. Na srodku cała puszka. Na scianie
        napis: "Dane: jest walec".
        • m-dyskretna Re: Wydział Prawa UAM w anegdocie 16.05.07, 21:34
          > Cela Matematyka. Matematyk nie zyje. Na srodku cała puszka. Na scianie
          > napis: "Dane: jest walec".
          Widze, ze sie przygotowales:) No to jeszcze jedna anegdotka z cyklu fizyk,
          inzynier i matematyk. Tym trzem osobom dano siatke i slupki. Ziemia, ktora
          ogrodza bedzie ich. Inzynier ogrodzil powierzchnie kwadratowa, porzadnie
          zabetonowal slupki. Dzialka fizyka byla okragla. A matematyk powbijal slupki bez
          skladu i ladu, z trudem naciagnal siatke, stanal na ogrodzonym przez siebie
          terenie i powiedzial " A ja stoje na zewnatrz".
          • Gość: Jerry Re: Wydział Prawa UAM w anegdocie IP: *.izacom.pl 16.05.07, 22:16
            Najwięcej anegdot dotyczyło Profesora Zygmunta Ziembińskiego. Najsłynniejsza
            dotyczy oblanego egzaminu , myśle ,ze jest znana wszystkim absolwentom . A tak
            na marginesie najcenniejszy wpis w moim indeksie , to zdany komis u Profesora z
            logiki.
            • renepoznan Re: Wydział Prawa UAM w anegdocie 16.05.07, 22:20
              Gość portalu: Jerry napisał(a):

              > Najwięcej anegdot dotyczyło Profesora Zygmunta Ziembińskiego

              Chyba jednak Górskiego. Ale to dawniejsze niż moje czasy. Natomiast Ziembiński -
              to była postać. Chyba w piatek była konferencja Jemu poswięcona.
            • m-dyskretna Re: Wydział Prawa UAM w anegdocie 16.05.07, 22:47
              > Najwięcej anegdot dotyczyło Profesora Zygmunta Ziembińskiego. Najsłynniejsza
              > dotyczy oblanego egzaminu , myśle ,ze jest znana wszystkim absolwentom . A tak
              > na marginesie najcenniejszy wpis w moim indeksie , to zdany komis u Profesora z
              > logiki.

              Tylko, ze nie kazdy jest absolwentem prawa. To moze jednak podzielisz sie
              anegdota o oblanym egzaminie?
              • Gość: Jerryj Re: Wydział Prawa UAM w anegdocie IP: *.izacom.pl 16.05.07, 22:56
                Jest znana absolwentom Wydziału Prawa , bo o nim pisze Profesor Jan SANDORSKI.
                • renepoznan Re: Wydział Prawa UAM w anegdocie 17.05.07, 10:26
                  Gość portalu: Jerryj napisał(a):

                  > Jest znana absolwentom Wydziału Prawa

                  Chodzi o tę z żarówką czy jaką? Bo tego wiele kursowało.
                  • Gość: Jerry Re: Wydział Prawa UAM w anegdocie IP: *.izacom.pl 17.05.07, 11:19
                    Wychodzi wkurzony student po oblanym egzaminie z gabinetu Profesora i do
                    czekającej grupy studentów głośno mówi - ten łysy ..........
                    • renepoznan Re: Wydział Prawa UAM w anegdocie 17.05.07, 17:02
                      Ups. Tego akurat nie znam?
                      • Gość: Jerry Re: Wydział Prawa UAM w anegdocie IP: *.izacom.pl 17.05.07, 19:22
                        A znasz tą anegdote o chodzeniu wokół stołu Profesora w czasie egzaminu ?
                        • renepoznan Re: Wydział Prawa UAM w anegdocie 18.05.07, 12:14
                          Nie drażnij czytaczy tylko całą anegdotę zacytuj. :)
                          • renepoznan Re: Wydział Prawa UAM w anegdocie 18.05.07, 12:17
                            Nie wiem dlaczego ale ja Ziembińskiego słabo pamietam z Logiki. Jakoś to mi
                            przeszło bezbolesnie. Natomiast niezwykle ciekawe i fascynujące by7ły jego
                            wyklady z czegoś co się chyba nazywało Teoria Prawa. Ale teraz nie pamietam na
                            jakimroku to było. Ale wykłady były swietne.
                            Jego podrecznik z tego nadal mam i czasami jeszcze wykorzystuuję.
                  • zegmarek Re: Wydział Prawa UAM w anegdocie 18.05.07, 14:14
                    Bogaty prawnik z renomowanej kancelarii zaparkowal swojego nowiutkiego
                    mercedesa przed głównym wejściem biurowca. Kiedy wysiadał z niego, szykując się
                    do zademonstrowania swojego cacka kolegom z pracy, tuż obok przejechała nagle
                    wielka ciężarówka urywając całe drzwi... Mecenas błyskawicznie wyciągnął
                    komórkę wzywając policję, a kiedy po chwili zajechał radiowóz, zaczął
                    natychmiast opisywać policjantowi swoją szkodę:
                    - Czy pan wie, jaką poniosłem stratę?! Mój nowy samochód, dopiero co kupiony,
                    został całkowicie zniszczony. Nigdy już nie będzie taki sam! Nieważne, ile
                    roboty i pieniędzy pochłonie naprawa, nie będzie już nigdy pełnowartościowy...
                    Kiedy na chwilę przerwał, policjant wtrącił się:
                    - Wy, prawnicy, to jednak jesteście materialistami.
                    - Dlaczego pan tak uważa?
                    - Dlaczego? Przecież razem z drzwiami urwało panu też całe lewe ramię!
                    - Jezu Chryste, mój Rolex!!!

                    www.doradca-rynku.pl

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka