renepoznan
16.05.07, 20:37
Ukazała się przezabawna pozycja Jana Sandorskiego (przy okazji - głębokie
ukłony od byłego studenta) "Nie deptać prawników - Wydział Prawa UAM w
anegdocie".
Gratulacje za pomysł. I te wspomnienia: Krwawa Anka, Ghandi, Witalis. Ech
piękne czasy gdy miało się 20 lat.
Polecam wszystkim prawnikom. I nie tylko.
M-dyskretnej zacytuję anegdotkę tam wyczytaną - odrobine podrasowaną:
Baloniarz zgubił drogę. Przelatująć nad jeziorem pyta wedkarza: Gdzie ja
jestem? Ów na to bez chwili wahania, że jakieś 100 matrów nad jeziorem w
gondoli balonu.
Baloniarz zareplikował. "Udzielił mi pan odpowiedzi niezwykle dokladnej, ale
kompletnie bezuzytecznej. Musi być Pan ......" I tu prawnicy mowią, że
matematykiem a matematycy te samą anegdotkę opowiadają przypisując jednak
rolę wędkarza prawnikom.
:):)
A przytpczę