---------------__________zasrany poznan

05.06.07, 17:20
jeden wielki syf

gó.. na gó..e

kupa na kupie

gdzie jest straż miejska?
gdzie służby oczyszczania miasta?
gdzie postawa obywatelska włascicieli czworonogów?

chyba ze to jest jakis element euro2012 w stylu : "poczuj sie jak na dworcu"
    • yahoo_poznan Re: ---------------__________zasrany poznan 05.06.07, 17:42
      striepo napisał:

      > jeden wielki syf
      >
      > gó.. na gó..e
      >
      > kupa na kupie
      >
      > gdzie jest straż miejska?
      > gdzie służby oczyszczania miasta?
      > gdzie postawa obywatelska włascicieli czworonogów?
      >
      > chyba ze to jest jakis element euro2012 w stylu : "poczuj sie jak na dworcu"

      Problem jest trudny, dopóki mieszkańcy naszego miasta nie nauczą się sprzątać po
      swoich psach, dopóty nic się nie zmieni. Strażnik nie może stać co 50 metrów i
      pilnować każdego właściciela psa (znam sytuację, w której osoba ukarana przez SM
      za nieposprzątanie po psie złośliwie wychodziła z kundlem i rozglądając się, czy
      nikt nie widzi, pozwalała mu załatwiać sie w najbardziej widocznych miejscach -
      taka "zemsta na strażniku" za mandat), poza tym sam osobiście spotkałem się z
      odpowiedzą klienta (na zwróconą przeze mnie uwagę dotyczącą jego psa, który
      właśnie zrobił kupę wielkości koparki na środku chodnika), że on ma to "w
      du.pie", bo pies jest po to, by sr.ał, a on nie będzie sobie brudził rąk (w
      końcu posprzątał, ale dopiero po tym jak mu obiecałem, że jak tego nie zrobi to
      mu to gó.wno osobiście wsadzę w kieszeń)- takich młotków są tysiące w naszym
      mieście - nie sposób przypilnować każdego. Według mnie jakimś rozwiązaniem byłby
      zakup przez miasto maszyn do oczyszczania ulic z psich kup i to w dużej ilości,
      bo jakoś nie wierzę w nagłe "nawrócenie" sie właścicieli czworonogów.
      • Gość: Piotr Poznań - zasrane miasto IP: *.crowley.pl 06.06.07, 10:20
        W Poznaniu gościłem przez kilka dni – głownie byłem na Jeżycach, Wildzie i
        Starym Mieście. To. co mi zostało w pamięci, to przerażająca ilość psich
        odchodów na chodnikach. Kilkakrotnie miałem wątpliwą przyjemność czyszczenia
        buta z psiego gówna. Wcześniej myślałem o poznaniakach jako o ludziach
        porządnych – też mit ten prysł jak bańka mydlana. Wiem, że są na pewno
        właściciele czworonogów, którzy sprzątają po swoich pieskach. Z tego, co widać
        na ulicach – są to nieliczne wyjątki
    • Gość: Wawa Re: ---------------__________zasrany poznan IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.06.07, 20:20
      je.bany poznań!!!!!!!
    • Gość: tsuranni straż miejska to jedno IP: *.idpan.poznan.pl 06.06.07, 11:00
      a mentalność Polaków to zupełnie inna sprawa. Ale widać najbardziej katolicki
      naród świata lubi psie kupy pod podeszwą :))
    • gocha221 Re: ---------------__________zasrany poznan 06.06.07, 12:51
      Jako właścicielka psa moge polecić małe i zgrabne urządzenie, tzw. nipper.
      Kosztuje kilkanaście złotych a pozwala na łatwe i w miarę "przyjemne"
      sprzątanie po psie. Zlozone miesci się do kieszeni.
      Idealnie by bylo gdyby na osiedlach i w parkach byly choc specjalne pojemniki
      na kupy, bo w miejskie woreczki itp. nie wierzę.
      Rozkradną, popsują w ciągu kilku godzin.
      • Gość: inter Re: ---------------__________zasrany poznan IP: *.icpnet.pl 06.06.07, 20:37
        Mam dość psich kup i ich właścicieli. Tak się składa, że okna mojego mieszkania
        na parterze wychodzą na jeden z nielicznych trawników w mojej okolicy. Zresztą
        trudno nazwać to trawnikiem-bo prawie nic po nim nie zostało.
        Codziennie watahy psów wypróżnia się pod moim oknem. W ciepłe dni trudno
        wytrzymać smród.
        Bezczelność ludzka nie zna granic. Stoję w oknie patrzę się wymownie na
        delikwenta i ... zero reakcji. Nic, ani zawstydzenia, ani zreflektowania się.
        Zwracam uwagę i co? Ludzie są oburzeni, obrażeni i zaskoczeni, że nie życzę
        sobie, aby pies srał na trawnik pod moim oknem. Pytają gdzie mają wyprowadzać
        psa. A co mnie to interesuje? Trzeba było zastanowić się zanim kupiło się psa w
        betonowej dżungli.
        A może Straż Miejska zrobiłaby wreszcie serię "nalotów" na pseudopsie toalety
        jakimi stały się trawniki na osiedlach? Proponuję spacer mundurowych ok. godz.
        7.00 - 9.00 po uliczkach Łazarza czy Jeżyc (i innych dzielnic). Gdyby ich
        interwencje były regularne gwarantuję, że właściciele psów zaczęliby po sobie
        sprzątać.
        • Gość: ixs Re: ---------------__________zasrany poznan IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.06.07, 20:57
          A ja proponuję właścicielom psów przys...ć taki podatek, żeby starczyło na
          uruchomienie specjalnych służb do sprzatania psich kup. Podatek proporcjonalny
          do wagi psa, rzecz jasna.
          • Gość: srający pies Re: ---------------__________zasrany poznan IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.06.07, 22:19
            Pocałujcie mnie w dupsko, w pierwszej kolejności ten idiota robiący te
            idiotyczne znaczki :
            -------------______________---------------____________
            • Gość: F. Re: ).....):::::o zasrany poznan IP: *.dsl.bell.ca 07.06.07, 06:33
              jeden wielki syf

              gó.. na gó..e

              kupa na kupie........dokladnie...........a parada gejow i lezbijek ci nie
              przeszkadza....?

              ....to tez....jeden wielki syf

              gó.. na gó..e

              kupa na kupie

              .....a SLD.......ci nie przeszkadza .........?

              jeden wielki syf

              gó.. na gó..e

              kupa na kupie


              • Gość: inter Re: ).....):::::o zasrany poznan IP: *.icpnet.pl 07.06.07, 08:41
                Nie rozumiem związku ze sprawą i linii argumentacji. Skoro homoseksualiści
                manifestują, a Sld istnieje, to znaczy, że psy mogą zostawiać kupy na
                chodnikach?
                Dziwię się, że w tak oczywistej sprawie znajdują się jeszcze głosy sprzeciwu.
                Chyba, że ktoś jest ewidentnym brudasem, lubi syf i jeszcze tym się szczyci.
                Ale w takim razie może pozwalać swemu pieskowi robić kupę w domu-jaki problem?
    • Gość: Moni Re: ---------------__________zasrany poznan IP: *.icpnet.pl 07.06.07, 08:54
      Znam jednego pana sędziego z poznańskiego sądu, ma dużego psa i ten pies
      codziennie przynajmniej raz zostawia też duży "problem" na ulicy. Sprzątanie?
      Gdy kilka razy zapytałam go dlaczego nie posprząta to zmieniał temat zażenowany.
      "A bo powinny być toalety dla psów; płaci podatek niech inni sprzątają; a
      przecież wszystkie psy sr.ają i nikt nie sprząta więc dlaczego on" itp itd
      kretyńskie odpowiedzi.
      Ten sam palant daje grzywny i wyroki lidziom za... siaknie na ulicy lub picie
      alkoholu! Paranoja. :(

      Pewnie, powinnam iść i to gdzieś zgłosić ale... Donoszenie na znajomych to u nas
      nie jest mile widziane a poza tym koledzy po fachu przecież mu nic złego nie
      zrobią.
      • Gość: łowca idiotów Re: ---------------__________zasrany poznan IP: *.sky24.pl 07.06.07, 09:18
        Gość portalu: Moni napisał(a):
        > Pewnie, powinnam iść i to gdzieś zgłosić ale... Donoszenie na znajomych to u
        na
        > s
        > nie jest mile widziane ...

        Genaralnie donoszenie na kogokolwiek zwłaszacza przez tych na których się
        donosi nie jest mile widziane. Jak będziesz np swiadkiem wypadku w którym
        kierowca przejechał człowieka i uciekł to też nie doniesiesz z tego samego
        powodu ?

        W tzw krajach Zachodu zgłaszanie łamania prawa nawet w błahych przypadkach i to
        przez sąsiadów jest nagminne i oczywiste jak u nas nie sprzątanie po własnych
        psach czy puszczanie ich luzem w parkach czy na ulicach (bo sie musi wybiegać.

        Niby od 18 lat mamy swój własny wolny kraj i budujemy społeczeństwo
        obywatelskie ale wychodzi na to że mentalnie nawet nie wyszliśmy jeszcze poza
        sferę projektu.
        • Gość: inter Re: ---------------__________zasrany poznan IP: *.icpnet.pl 07.06.07, 09:25
          Proponuję zrobić panu sędziemu zdjęcie i wysłąć do lokalnej gazety.
          Swoją drogą to zgroza, że sędzia tłumaczy się w tak idiotyczny sposób.
        • Gość: Moni Re: ---------------__________zasrany poznan IP: *.icpnet.pl 07.06.07, 12:39
          Wiem jak jest na Zachodzie a szczególnie u naszych sąsiadów w kwestii
          "donoszenia". Tam to obywatelski obowiązek.
          A u nas... No właśnie. Ile razy na kogos doniosłeś? Może poświecisz przykładem?
          Bo nie wierzę, że nigdy nie byłeś świadkiem złamania przepisów.

          A porównanie sr.ającego psa do zabicia człowieka - wybacz, chyba nie masz
          pojęcia o czym piszesz.

          Sama się pokajałam.
          A poniższy wpis z propozycją zdjęcia - dobry pomysł. Ale ja go nie zrealizuję,
          mieszkam już za daleko. Ale może podpowiedź dla innych?
    • Gość: M Tylko wysokie opłaty za psa i hycel IP: *.icpnet.pl 07.06.07, 11:13
      rozwiążą problem. Bez złudzeń. Jak ludzie nie bedą płacić za swoje pieski
      (także wykupując je od hycla) to problemu się nie rozwiąże. A wysokie opłaty
      ograniczą liczbę psów dla szpanerow i idiotów dowartościowujących się. Jak
      bedziesz musiał płacic za psa, który nabrudził a właściciel nie sprzatnął lub
      za psa od którego nie opłacono podatku to zastanowisz się czy musiśz mieć psa.
      Hycel opłacany procentem od pobranych opłat bedzie się starał i wrzaski pseudo-
      miłosników zwierzat go nie wzruszą.
      I o to chodzi.
    • skin.polskii Re: ---------------__________zasrany poznan 07.06.07, 16:18
      też mi się to niedawno przytrafiło... najgorsze to to żesię zorientowałem
      dopiero wsamochodzie jak stałem w korku...myślałem ze się zrzygam
      • norbert71 Re: ---------------__________zasrany poznan 07.06.07, 17:52
        syf jak wszędzie/
        • Gość: inter Re: ---------------__________zasrany poznan IP: *.icpnet.pl 10.06.07, 13:29
          Chyba jedyne wyjście w tym mieście to zainspirować się sceną z "Dnia świra" i
          zrobić kupę na wycieraczkę sąsiada, którego pies zostawia kupy przed moimi
          oknami.
          Pytanie do właścicieli psów - czy Wam nie przeszkadzają kupy na chodnikach? A
          może tolerancja na wszechobece ekstrementy nachodnikowe zwiększa się z chwilą
          zakupu psa?
    • Gość: eeeeeeeee Re: ---------------__________zasrany poznan IP: *.icpnet.pl 13.06.07, 11:57
      lala lala la

      znowu w gó.. wdepłem
    • grendelek Re: ---------------__________zasrany poznan 13.06.07, 13:24
      Ciekawe... kiedy ja o tym pisalem (przynajmniej dwa razy) to wiekszosc mnie
      zjechala.

      Tak, to jest problem. Szczegolnie w obszarach "starych" dzielnic z duża iloscia
      kamienic - Jezyce, Lazarz, Wilda, Stare Miasto, gdzie przechodzenie latem obok
      dowolnego skwerku konczy sie niemal odruchem wymiotnym.

      Ale nie lepiej jest na blokowiskach. Ostatnio mialem starcie z burakiem, ktory
      "wysadzal" pieseczka na terenie placu zan=baw dla dzieci.
      • Gość: prawda!!!!!!!!!!!! Re: ---------------__________zasrany poznan IP: *.icpnet.pl 13.06.07, 13:34
        my z mezem mieszkamy na lazarzu kolo areny i to co sie dzieje na
        tych"trawnikach"to jest nic w porownaniu z odorem unoszacym sie szczegolnie w
        takie gorace dni gdzie wszystko sie szybciej rozklada,aha moi rodzice mieszkali
        kilkanascie lat w wiezowcu na ratajach a teraz w domku w krzesinach i jakos po
        swoim poteznym husky nie brzydza sie sprzatac wiec jednak sa z zeszlej epoki ale
        bardziej reformowalni niz niektore zakute lby ich rowiesnicy...
        • Gość: aaaaaaaaaaaaa Re: ---------------__________zasrany poznan IP: *.icpnet.pl 22.06.07, 22:54
          lato w pełni, smród pełną gębą
    • Gość: sass link IP: *.icpnet.pl 22.06.07, 22:59
      wideo.gazeta.pl/wideo/0,0,4241445.html
    • ponury-piesniarz Re: ---------------__________zasrany poznan 23.06.07, 11:52
      Albo podatek za psa, albo nakaz sprzątania. Nie może być tak, że ludzie płacą
      za psa i jeszcze oprócz tego każe im się sprzątać. Ciekawe co z pieniędzmi z
      podatku później się dzieje (czyt.: który urzędnik dostaje je w ramach
      uposażenia)? Jeśli służby miejskie regularnie sprzatają chodniki, to czemu nie
      mogą również tego sprzątać?! Przecież oni właśnie od sprzątania są.
      To jest po prostu skandal!
      • Gość: gwen z dużym psem Re: ---------------__________zasrany poznan IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.06.07, 14:47
        podatek za psa płacimy najwyższy w polsce - 53zł, W stolicy - np- tylko 1zł)
        ale te pieniadze nie idą ani na sprzątanie, ani na specjalne kosze na kupy, ani
        na schronisko. nie wiadomo na co, nie mogłam uzyskać odp rejestrujac psa.
        mieszkam na jeżycach, sprzątam po psie, paru okolicznych znajomych też,
        większośc- fakt nie- bo sie brzydzą, bo za starzy i nie chcą się schylać, albo
        bo maja to w trąbce.

        jedyne co można zrobić - to naloty i mandaty -

        do sprzatnięcia po psie nie potrzeba filozofii - woreczek z żabki
        wystarczy,nie trzeba niczego kupować , a jak ma się dziecka, albo chorego w
        rodzinie- to też się po nim sprząta, myje tyłek itd - więc nie rozumiem tu -
        czemu pies - członek rodziny - ma stanowić wyjątek i być "nietykalny"??

        pomaga też dawanie przykładu, ja sprzątam, kumpela też zaczęła - ale to taka
        mikro-skala.

        potrzebne są kosze na psie kupy, obok trawników - na kupy i siku "sadzawki" z
        piaskiem, który jest łatwiejszy do wymiany i więcej patroli kulturalnej straży
        miejskiej - bo oprócz mandatu - można też sensownie pouczyć, wręczyć
        delikwentowi worek i zmusić do sprzątnięcia

        nerwy i wyzwiska- nie pomagają, tylko zaostrzają konflikty

        z drugiej strony - lepiej żeby pies wylał się na trawnik niż na chodnik - ale
        jeśli trawnik jest tylko jeden - mieszkańcy mogą wystąpić o zorganizowanie
        specj. kącika "kuwetowego" bez trawy ale z piaskiem i korą - łatwiejszego do
        sprzątnięcia i wymiany.

        przykro mi kiedy mój pies się załatwia, ja szperam za woreczkiem i już lecą
        wyzwiska i obelgi - na zapas - żeby nie było - musze tłumaczyć i zbierać
        opierdziel za pięciu innych, którzy nie posprzątali, także apeluję- o mniej
        nerwów - a tłumaczenia, a nie zawsze właściciel psa- akurat na to zasługuje

        można komuś zrobić zdjęcie zawsze i wysłać do SM
    • malpa_w_czerwonym5 Re: ---------------__________zasrany poznan 25.06.07, 16:09

      • malpa_w_czerwonym5 To choojowo się składa. 25.06.07, 16:12
        Zwłaszcza, że mam prawdopodobnie będę mieszkać w Posen za jakiś czas.

        Poprzedni post - awaria klawiatury.
        • Gość: gwen z dużym psem Re: To choojowo się składa. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.06.07, 20:23
          no to co z tego?
          bez przesady, Poznań szambem nie spływa, już bez dramatu są gorsze miejsca i
          całkiem spoko, można żyć, powietrze nie jest morowe :P
          w ciągu ost.kilku lat - zauważam zmianę sytuacji na lepsze
Inne wątki na temat:
Pełna wersja