Dodaj do ulubionych

Edukacja religijna łamaniem praw dziecka

22.06.07, 15:15
www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_070622/swiat/swiat_a_7.html
Wreszcie ta oczywista prawda ma szansę byc wypowiedziana instytujonalnym
głosem.
Obserwuj wątek
    • Gość: left Re: Edukacja religijna łamaniem praw dziecka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.06.07, 15:24
      I w dodatku spamuje po różnych forach.
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=29&w=64671609
    • trajan_bez_ziemi Re: Edukacja religijna łamaniem praw dziecka 22.06.07, 15:58
      Wstyd mi, że swoim postem UPuje kolejnego forumowego farmazona.
      Ale dobrze by było Georg, gdybyś wiedział, że to samo ONZ aktywnie wspiera
      agresywny islam, włącznie ze wspieraniem religijnej islamskiej indoktrynacji w
      Europie i na świecie (polecam "Siłę Rozumu" znanej włoskiej ateistki Oriany
      Fallaci).

      Może być i tak, kiedyś kładąc głowę pod topór za naruszenie któregoś z praw
      szariatu tęsknił do tych tak znienawidzonych przez Ciebie katolików. A próby
      wprowadzenia szariatu do systemów prawnych podejmowali już politycy w Holandii i
      Szwecji!
      • l.george.l Re: Edukacja religijna łamaniem praw dziecka 22.06.07, 16:09
        Twoje argumentację można przyrównać do straszenia niegrzecznych dzieci
        czarownicą przez nieodpowiedzialnych rodziców.
        • trajan_bez_ziemi Re: Edukacja religijna łamaniem praw dziecka 22.06.07, 16:11
          l.george.l napisał:

          > Twoje argumentację można przyrównać do straszenia niegrzecznych dzieci
          > czarownicą przez nieodpowiedzialnych rodziców.

          Tak? A to ciekawe, powiedz to Żydom zamordowanym we Francji przez islamistów w
          ostatnich latach!
          Rozumiem, że uważasz iż działania ONZ też wymyśliłem tak?
          • l.george.l Re: Edukacja religijna łamaniem praw dziecka 22.06.07, 16:57
            trajan_bez_ziemi napisał:

            [...]
            > Tak? A to ciekawe, powiedz to Żydom zamordowanym we Francji przez islamistów w
            > ostatnich latach!
            [...]

            Brytyjski Channel Four reklamując film dokumentalny przygotowany przez Richarda
            Dowkinsa opublikował w prasie reklamę z napisem: "Imagine a world without
            religion" z wieżami WTC w tle. Zobacz, jakie to proste. A teraz włącz
            sobie "Imagine" Johna Lennona i się zrelaksuj.

            "Imagine there's no Heaven
            It's easy if you try
            No hell below us
            Above us only sky
            Imagine all the people
            Living for today..."
            • trajan_bez_ziemi Re: Edukacja religijna łamaniem praw dziecka 22.06.07, 17:17
              Widzę wyraźnie, że forumowicz "left" miał na ogólnopolskim forum co do Ciebie
              100% racji!
    • trajan_bez_ziemi Re: Edukacja religijna łamaniem praw dziecka 22.06.07, 16:01
      Nie wspominając już o tym, że prawo do wychowania dzieci wedle swojego
      światopoglądu, w tym i religii o którym mowa w komentarzach na końcu tekstu
      znajduje odzwierciedlenie w naszej i w większości jak podejrzewam konstytucji
      Europejskich. Czyżbyś Georg szykował zamach na konstytucję?
      • l.george.l Re: Edukacja religijna łamaniem praw dziecka 22.06.07, 16:07
        trajan_bez_ziemi napisał:
        [...]
        > Czyżbyś Georg szykował zamach na konstytucję?
        [...]

        Ależ nie, chciałbym jedynie, by zapisane w niej prawa znalzały odzwierciedlenie
        w życiu.
        • trajan_bez_ziemi Re: Edukacja religijna łamaniem praw dziecka 22.06.07, 16:10
          > Ależ nie, chciałbym jedynie, by zapisane w niej prawa znalzały odzwierciedlenie
          >
          > w życiu.

          Obawiam się Georg, że nawet nie przeczytałeś Konstytucji. Bo o znajomość i
          rozumienie jej zapisów nawet nie pytam, widać to po powyższym wpisie :)
          Może byłbyś łaskaw wskazać w jakiż to sposób łamie się konstytucję i który jej
          artykuł? :)
          • l.george.l Re: Edukacja religijna łamaniem praw dziecka 22.06.07, 16:48
            trajan_bez_ziemi napisał:

            [...]> Może byłbyś łaskaw wskazać w jakiż to sposób łamie się konstytucję i
            który jej
            > artykuł? :) [...]

            Ależ bardzo proszę. Art. 53, pkt. 6:
            "Nikt nie może być zmuszany do uczestniczenia ani do nieuczestniczenia w
            praktykach religijnych".
            Podczas rekolekcji katecheci sprawdzają obecność w kościele. Rekolekcje to nie
            zawsze wykłady uzupełniające teoretyczny kurs relgii w szkole, ale często po
            prostu obrzęd religijny. Nikt oczywiście na łańcuchu nikgo do kościoła nie
            ciągnie, ale nieobecność odbija sie na ocenie.
            Art. 53, pkt. 7:
            "Nikt nie może być obowiązany przez organy władzy publicznej do ujawnienia
            swojego światopoglądu, przekonań religijnych lub wyznania".
            Ten artykuł złamany został dziś wobec milionów dzieci poprzez wpisanie na
            urzędowym druku, jakim jest świadectwo, oceny w rubryce religia/etyka.

            • trajan_bez_ziemi Re: Edukacja religijna łamaniem praw dziecka 22.06.07, 17:43
              > Ależ bardzo proszę. Art. 53, pkt. 6:
              > "Nikt nie może być zmuszany do uczestniczenia ani do nieuczestniczenia w
              > praktykach religijnych".

              > Podczas rekolekcji katecheci sprawdzają obecność w kościele.


              Obecność jest sprawdzana z powodu tego, że zajęcia rekolekcyjne odbywają sie
              zamiast zajęć szkolnych. Nauczyciele (nie tylko katacheci) są ODPOWIEDZIALNI za
              dziecko w tym czasie.

              Georg, gdyby Twoje dziecko zamiast iść na rekolekcje doznało jakiegoś wypadku w
              czasie trwania tych zajęć, to belfer POSZEDŁBY SIEDZIEĆ!
              Tak trudno to pojąc?
              Rodzice dzieci nieuczęszczających na religie proszeni są o pisanie dzieciom
              usprawiedliwiań. Rzecz jasna, dla rodziców to zbyt duży wysiłek... ech.
              A problem w tym, że nauczyciele rzadko sprawdzają obecność, mimo, iż każdy
              rodzic powinien tego żądać dla bezpieczeństwa swojego dziecka.


              > Rekolekcje to nie
              > zawsze wykłady uzupełniające teoretyczny kurs relgii w szkole, ale często po
              > prostu obrzęd religijny.

              JEDNYM z elementów jest zazwyczaj Msza święta, podczas niej odbywają się nauki.
              Ale zazwyczaj nauki są również niezależnie od niej.

              > Nikt oczywiście na łańcuchu nikgo do kościoła nie
              > ciągnie, ale nieobecność odbija sie na ocenie.

              A to ciekawe, na jakiej ocenie? Na ocenie z biologii? Z religii? Z zachowania?
              Co jest oceniane, nieobecność bez usprawiedliwienia?

              Georg, po pierwsze wydaje mi się, że po całej Polsce szukałeś przykładu jakiejś
              szkoły, gdzie rekolekcje wyglądają w sposób niebanalny. I jakieś jednostkowe
              przypadki próbujesz w sposób zresztą nietrafiony (każdy sąd by Cię wyśmiał)
              podciągnąć pod art. 53.

              Prawda jest taka, że nieuczestniczenie dziecka rodziców ateistów w lekcjach
              religii wymaga od tychże rodziców MINIMALNEGO wysiłku. A tak się składa, że
              rodzice najczęściej mają dzieciaka i jego sprawy w poważaniu, a potem pretensje
              do całego świata.

              > Art. 53, pkt. 7:
              > "Nikt nie może być obowiązany przez organy władzy publicznej do ujawnienia
              > swojego światopoglądu, przekonań religijnych lub wyznania".
              > Ten artykuł złamany został dziś wobec milionów dzieci poprzez wpisanie na
              > urzędowym druku, jakim jest świadectwo, oceny w rubryce religia/etyka.

              Georg, teraz to już przegiąłeś. W jaki sposób ocena z religii ALBO etyki ujawnia
              światopogląd wyznanie itp?
              Wszakże nie jest napisane czy ocena dotyczy religii czy etyki jest dosłownie
              ("religia/etyka")! Nikt postronny nie ma pojęcia, z którego z tych przedmiotów
              ocena została wystawiona. Wyjaśnij mi zatem w jakiż to sposób osoba postronna
              miałaby wiedzieć z czego konkretnie jest ocena wystawiona? Tylko nie pisz mi, że
              etyka jest wykładana w rzadko której szkole, wiedza o tym czy uczeń uczył się
              etyki czy religii w żaden sposób ze świadectwa nie wynika.
              Zakładam z szacunku do Ciebie, że nie przypadkiem o wysokość stopnia (2-6) Ci
              chodzi.


              Słowem jest to typowy tok myślowy człowieka owładniętego fanatyzmem, który
              wszędzie w okół stara się odnaleźć oznak prześladowań, łamania jego praw.
              Masz Georg gorsza mentalność, niż stereotypowe moherowe babcie. Twoje
              postępowanie jest do nich bardzo podobne, różnisz się od nich jedynie stroną
              konfliktu.
              • sineira Re: Edukacja religijna łamaniem praw dziecka 22.06.07, 21:20
                > Prawda jest taka, że nieuczestniczenie dziecka rodziców ateistów w lekcjach
                > religii wymaga od tychże rodziców MINIMALNEGO wysiłku. A tak się składa, że
                > rodzice najczęściej mają dzieciaka i jego sprawy w poważaniu, a potem
                > pretensje do całego świata.
                Mocno dyskusyje stwierdzenie. W ilu szkołach udało się zorganizować lekcje
                etyki? Ilu 10-latków idzie do 1-szej komunii tylko dlatego, że "wszyscy" idą?
                I dlaczego rodzic - ateista ma brać 3 dni urlopu, żeby zapewnić opiekę dziecku,
                które nie ma lekcji z powodu rekolekcji?
                BTW jak wspomnę, co w liceum wyczynialiśmy po rekolekcjach...
              • l.george.l Re: Edukacja religijna łamaniem praw dziecka 22.06.07, 23:23
                trajan_bez_ziemi napisał:

                [...]
                > W jaki sposób ocena z religii ALBO etyki ujawni
                > a
                > światopogląd wyznanie itp?
                > Wszakże nie jest napisane czy ocena dotyczy religii czy etyki jest dosłownie
                > ("religia/etyka")! Nikt postronny nie ma pojęcia, z którego z tych przedmiotów
                > ocena została wystawiona. [...]

                Na ponad 40 tys. szkół w Polsce zaledwie dwieście parę oferuje w programie
                zajęć etykę. Rzeczywiście, bardzo trudno domyśleć się, z jakiego przedmiotu
                wystawiona jest cenzurka w rubryce religia/etyka. Problemy moga się jednak
                zacząć, gdy zamiast oceny pojawi się kreska.
    • Gość: RAUBER edukacja religijna won ze szkół! IP: *.spray.net.pl 22.06.07, 16:31
      1. Religia musi być prowadzona w kościołach, cerkwiach, synagogach, meczetach itd.
      2. Koszty pokrywają zainteresowani rodzice i/lub związki wyznaniowe.

      i tak powinno być
      • Gość: b Siemasz lewacki kundelku znowu cos IP: *.icpnet.pl 22.06.07, 20:05
        co powoduje u Ciebie wzrost frustracji. Im wiecej watkow zaklada george tym
        bardziej ja sie ciesze:) Wszystko go boli i irytuje.Dobrze Ci tak. Pozdrawiam!
        • Gość: left Sygnaturka Georga IP: 62.29.168.* 22.06.07, 21:21
          z pierwszego postu jest nie za bardzo na miejscu. W przypadku Georga potwierdza
          się tylko to "niemal".
    • Gość: mamuśka Re: Edukacja religijna łamaniem praw dziecka IP: 82.177.58.* 22.06.07, 22:49
      nie znam się zbyt dobrze na fanatyzmie autora wątku i generalnie mało mnie to
      obchodzi. w tej sprawie jestem w jego teamie. obie moje córki, jako jedyne w
      swoich klasach, nie uczęszczają na lekcje religii. obu muszę co roku wpisywać
      do dzienniczków taką deklarację. obie spędzają czas, w którym cała klasa ma
      lekcje religii, w świetlicy, bo owe lekcje zawsze są pomiędzy innymi lekcjami,
      nigdy na początku i nigdy na końcu. w obu przypadkach podczas gdy klasa ma
      rekolekcje - ja mam problem albo przymusowy urlop.
      i jak mam to nazwać - tolerancją?
      generalnie nie przeszkadzają mi lekcje religii w szkole - podobnie jak nie
      przeszkadza mi kółko szachowe w szkole. problem w tym, że kółko szachowe jest
      PO lekcjach.
    • igo.xp Odwrotnie I.george. 24.06.07, 00:06
      Odmawianie dzieciom prawa do kompletnej wiedzy o świecie, w tym
      wiedzy o religii to łamanie praw dziecka. Poandto nie da się wiedzy
      o religii zastąpić czymkolwiek. Brak religii w społeczeństwie generuje
      rozwój wszelkich możliwych patologii.
      • l.george.l Re: Odwrotnie I.george. 24.06.07, 01:14
        igo.xp napisał:
        [...]
        > Brak religii w społeczeństwie generuje
        > rozwój wszelkich możliwych patologii.
        [...]

        "Czy rzeczywiście chcesz powiedzieć, że jedynym powodem, dla którego starasz
        się postępować przyzwoicie, jest pragnienie zyskania boskiej aprobaty lub
        nagrody i uniknięcia jego niezadowolenia i kary? Przecież to nie jest żadna
        moralność! To zwykłe kunktatorstwo, lizusostwo czystej wody. I co, patrzysz się
        przez ramię, by sprawdzić, czy z nieba nie śledzi Cię wielka kamera? A może
        masz w głowie taki mały podsłuch, który śledzi każdy Twój ruch, a nawet myśli?
        Einstein powiedział kiedyś: 'Gdyby ludzie byli dobrzy tylko ze strachu przed
        karą albo w nadziei uzyskania nagrody, byłoby to bardzo przykre'".
        Richard Dawkins, "Bóg urojony", Warszawa 2007, s. 309.
        • igo.xp Re: Odwrotnie I.george. 25.06.07, 08:24
          Kpisz z katolicyzmu lub z chrześcijaństwa. Twierdzisz że religia to
          blef. Co proponujesz ludziom w zamian ?
          • l.george.l Re: Odwrotnie I.george. 25.06.07, 23:59
            igo.xp napisał:
            [...]
            > Co proponujesz ludziom w zamian ?
            [...]

            Odpowiedzi na to pytanie poświęcony jest cały rozdział cytowanej przez mnie
            wyżej książki. Nie sposób przepisać. Odpowiem jednym zdaniem: nie stwierdzono,
            by wśród ateistów wystepował większy odsetek ludzi nieszczęśliwych niż wśród
            wyznawców różnych religii, nie potrzeba nic w zamian poza własnym rozumem.
            Polecam książkę, naprawdę jest to ponad 500 stron pasjonującej, napisanej
            dobrym językiem lektury. Do kompletu zaopatrzyłem się też w cieńką
            broszurkę "Bóg nie jest urojeniem" Alistera McGrath'a i Joanny Collicutt
            McGrath. Oponentom Dawkinsa udało się sklecić ledwie sto stron i to bardzo dużą
            i rzadką czcionką, a ich argumentacja przypomina pyskówkę dzieci w piaskownicy:
            Dawkins nie ma racji, no bo nie.
      • Gość: mamuśka Re: Odwrotnie I.george. IP: 82.177.58.* 24.06.07, 18:09
        czym innym jest wiedza o religii, czym innym nauczanie jedynie słusznej
        religii.
        wiedza o religii nazywa się religioznawstwem i nie miałabym nic przeciwko temu,
        by tego uczyły się moje dzieci w szkole.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka