wlodekzpoznania
13.12.07, 09:12
Trzynasty grudnia był dla mnie przeżyciem traumatycznym. Przywołanie każdego
obrazu z tamtego okresu, gdy miałem lat jedenaście sprawia, że w oczach kręcą
mi się łzy i przypomina mi się strach wtedy odczuwany. Najsilniejszy możliwy
strach. Choć występujący napewno w większym natężeniu u dzieci w krajach
trzeciego świata.
Pod willą starego generała od kilkunastu lat spotykają się dwie demonstracje.
I demonstrują swoje przekonania. Prawo demokracji. Jednak dość już czasu
upłynęło od 1981 by móc zdobyć się na refleksję, by dotrzeć do źródeł, by
jasne się stało, że ocena tamtej sytuacji i tamtej decyzji z perspektywy
ówczesnej nie jest tak jednoznaczna jak jest dziś. Ale w tych demonstracjach
zapiekłość w prezentowanej postawie jest tak duża, że przypomina piłkarskich
kiboli. A to w polskim myśleniu o polityce jest bardzo powszechne. I
oczywiście sympatyzuję z jedną z grup tam demonstrujących, mam dla niej
większą pobłażliwość. Ale w końcu ja też wyrosłem w tym kraju, w tej
mentalności politycznej. Dlatego zawsze trzeba sobie o tym przypominać, by
zdobyć się na dystans.