Gość: hanuman
IP: *.chemd.amu.edu.pl
26.12.01, 11:36
Przeczytałem w poniedziałek artykuł o świecących śledziach i ręce mi opadły.
Jak można tak bzdurne opinie "ekspertów" zamieszczać. Tylko dwie osoby miały
nosa i rozumiały opisane zjawisko. Zatem słów kilka o świecących rybach:
1. Zjawisko bioluminescencji jest szeroko rozpowszechnione w przyrodzie (patrz
świetliki). Również wielu mieszkańców środowiska wodnego posiada zdolność
świecenie (w praktyce ogranicza się ona do organizmów morskich). Do
najważniejszych morskich "producentów" światła należą z pewnością organizmy
jednokomórkowe (bakterie, pierwotniaki). I właśnie tu tkwi rozwiązanie zagadki
świecących śledzi. Na martwej materii organicznej (a do takiej należą z
pewnością kupione śledzie), szczególnie przy wyżsokim stężeniu soli i w
obniżonej temperaturze (5-10 st.C) intensywnie rozwijają się kolonie bakterii
saprofitycznych wykazujących bioluminescencję (z rodzaju Vibrio i
Photbacterium). I to wszystko. Bakterie takie można hodować na płynnej pożywce,
a efekt takiego eksperymentu naprawdę zapiera dech w piersiach (polecam ten
eksperyment wszystkim "bawiącym" się naukami przyrodniczymi w domu). Jeśli
wierzyć opinii prof. Strasburgera, bakterie te są nieszkodliwe.
2. Prawdą jest że fosfor świeci, prawdą jest też że w rybach i w kościach jest
dużo tego pierwiastka (a ściślej biorąc, jego związków) lecz te dwa fakty nie
mają ze sobą nic wspólnego. Chemiluminescencję wykazuje tylko jedna z odmian
aleotropowych fosforu (tzw. fosfor biały, złożony z czteroatomowych cząsteczek
- P4). Zjawisko to wiąże się z dużą reaktywnością fosforu białego, który, w
kontakcie z powietrzem, ulega szybkiemu utlenianiu. Wydzielona w tym procesie
energia oddawana jest do otoczenia w formie światła i ciepła (niekiedy tak
dużego, iż powoduje ono spontaniczny zapłon tej odmiany aleotropowej). Pamiętać
należy jednak iż związki zawierające fosfor (jak uwodniony fosforan wapnia
tworzący kości, fosfolipidy występujące w tkankach ryb czy polifosforany
dodawane do żywności) nie wykazują świecenia. I nie życzę Panu Gogolewskiemu
ani Pani Rak jedzenia czegokolwiek świecącego ze względu na obecność fosforu
(rzecz jasna, białego), gdyż jest on silnie toksyczny (LD50 dla dorosłego
człowieka wynosi 50-100 mg).
Świecenie kości wynika z bioluminescencji organizmów na nich się rozwijających
oraz, w przypadku kości starych, pozbawionych już składników organicznych i
wystawionych na działanie światła, ze zjawiska fosforescencji (polegającego na
"magazynowaniu" energii świetlnej a następnie jej powolnemu oddawaniu po
ustaniu naświetlania - czyli nocą; zjawisko to wykazują niektóre substance
nieorganiczne).
I to by było na tyle. Pozdrawiam wszystkich czytających, życząc w nadchodzącym
roku wielu interesujących obserwacji otaczającego nas świata :)))