Gość: no smoking
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
18.08.03, 12:57
Ciekawa jestem co myślicie o paleniu na ulicy, na chodnikach. Mnie to
strasznie przeszkadza. Idę sobie chodnikiem, a przede mną idzie ktoś i pali.
Oczywiście dym leci do tyłu niesiony swobodnie wiatrem i ja go wdycham.
Kolejny przypadek - czeka ktoś na tramwaj lub autobus, który podjeżdża, więc
ten ktoś zaciąga się dymem, wyrzuca niedopałek (tlący się jeszcze) i...
wydmuchuje dym wewnątrz. Jest gorąco, duszno, wszędzie swąd spali, w centrum
szczególnie i jeszcze ci palący, dmuchający. Na dodatek śmiecą. Wyrzucają
niedopałki gdzie jest im wygodnie, często ich nie zadeptując, a przecież jest
sucho. Ja wytoczyłam już własna krucjatę przeciwko palaczom, szczegolnie tym
śmiecącym - po prostu zwracam uwagę i czesto ludziom robi się chociaż trochę
wstyd. Mam nadzieję, że choć jedna osoba na 10 następnym razem zastanowi się.