Dodaj do ulubionych

KRADZIEŻ- DO KANAROFILÓW!

IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 09.10.03, 21:27
W związku z tym, że oskarżyliscie gapowiczów o kradzież wykonałem szybki
telefon do mojej znajomej, która jest sędzią sądu rejonowego w Poznaniu.
Oto co mi powiedziała:
KRADZIEŻ- art278 kk- "kto zabiera w celu przywłaszczenia cudzą rzecz ruchomą
(...), a także program komputerowy i energie".

To co ja kradne jadąc na gape głupki?
Obserwuj wątek
    • Gość: eks_punk Re: KRADZIEŻ- DO KANAROFILÓW! IP: *.echostar.pl 09.10.03, 21:37
      A jak nie zaplacisz za wywoz smieci ? Oczywiscie, nie bedzie to kradziez w
      rozumieniu 278 kk - ale jak nie rozumiesz o co chodzi, popytaj swojej sedziny.
      Najlepiej jezdzcie razem tramwajami bez biletow, az wlasnorecznie wam
      wpierd***.

      Pozdrawiam forumowiczow.
      • Gość: Tomek Przeciez nie place za wywoz smieci!! IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 09.10.03, 21:42
        Mieszkam w domku, smieci wywoze na najblizsze osiedle i wrzucam do osiedlowego
        smietnika. To kogo okradam madralo? MPGM, czy osiedle do ktorego podrzucam
        smieci?
        • Gość: Dzidka O, jakiś ty sprytny! IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 09.10.03, 21:50
          > Mieszkam w domku, smieci wywoze na najblizsze osiedle i wrzucam do
          osiedlowego
          > smietnika. To kogo okradam madralo? MPGM, czy osiedle do ktorego podrzucam
          > smieci?

          Siebie, mądralo!! Głównie siebie!!
          A poza tym ludzi, którzy mieszkają na tym osiedlu i płacą za wywóz śmieci. Ale
          zbyteczne byłoby przekonywać cię, że źle robisz. Przecież ty jesteś taki dumny
          z siebie, że kręcisz, kombinujesz, oszukujesz...
          Wiesz, postawa cwaniaka-krętacza już nie wzbudza podziwu. Ludzie juz
          zrozumieli, że to oni utrzymują takie aspołeczne ścierwa. I przestało im się to
          podobać.
          Więc nie przechwalaj się, jaki to z ciebie cwany bystrzak, bo to po pierwsze
          żaden powód do chwały - a po drugie, ja miałam takiego sąsiada jak Ty. też
          wywalał śmieci do osiedlowego śmietnika. Jak mu trzy razy wlepili po 500 zł
          grzywny, od razu wtulił ogonek między jajka. Na szczęście przy odrobinie uporu
          prawo można wyegzekwować.

          B. P.

          Dz
          • Gość: Tomek Re: O, jakiś ty sprytny! IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 09.10.03, 21:56
            Nie boj zaby! Mam znajomych w sadzie i prokutarurze, wiec moga mi naskoczyc ze
            swoimi mandatami. Zreszta jeszcze nigdy mnie nie kontrolowali:)
            Okradam siebie? W jaki sposob?
            • Gość: Dzidka Re: O, jakiś ty sprytny! IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 09.10.03, 22:04
              Gość portalu: Tomek napisał(a):

              > Nie boj zaby! Mam znajomych w sadzie i prokutarurze, wiec moga mi naskoczyc
              ze
              > swoimi mandatami. Zreszta jeszcze nigdy mnie nie kontrolowali:)
              > Okradam siebie? W jaki sposob?

              Tomuś. Ja już wiem, w jaki sposób okradasz siebie :) I sądzę, ze każdy z moich
              forumowych kolegów (bo z koleżankami tu krucho) też już wie.
              Ale zwyczajnie nie chce mi się z Tobą handryczyć - sam się niedługo
              zorientujesz...
              I wiesz - nie będe Cie wtedy zmuszała, żebyś odszczekał.
              • Gość: Tomek Re: O, jakiś ty sprytny! IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 09.10.03, 23:48
                moze mnie jedbak oswiecisz? W jaki sposob okradam siebie wywozac smieci do
                spoldzielni? cieszcie sie, ze nie wywalam ich do lasu jak wiele osob.
                • the_dzidka Re: O, jakiś ty sprytny! 10.10.03, 00:10
                  > moze mnie jedbak oswiecisz? W jaki sposob okradam siebie wywozac smieci do
                  > spoldzielni?

                  Tomek, widzę, że jednak głupi nie jesteś. Dlaczego okradasz spółdzielnie, sam
                  wiesz. A dlaczego okradasz sam siebie? A bo przez postępowanie takich jak ty
                  podwyższa się opłaty. Nie czaruj się, że nie tobie się je podwyższa - za chwilę
                  dojdzie do ciebie.
                  Pomijam fakt, że okradasz się, bo inni patrzą na ciebie jak na złodzieja i
                  cwaniaka...

                  > cieszcie sie, ze nie wywalam ich do lasu jak wiele osob.

                  Był taki dowcip kiedyś o Stalinie: przepędził żebraka - a mógł zajebać!!!
    • Gość: eks_punk Re: KRADZIEŻ- DO KANAROFILÓW! IP: *.echostar.pl 09.10.03, 21:39
      Aaa... tak przy okazji - nie wiem czy wiesz, ale KK nie jest jedynym prawem
      obowiazujacym w Polsce. Polecam lekture Ustawy Prawo Przewozowe. Tam
      znajdziesz odpowiedzi na nurtujace ciebie po nocach pytanie.

      Pozdrawiam forumowiczow
      • Gość: Dzidka Re: KRADZIEŻ IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 09.10.03, 21:43
        Dodam tylko, że poza Kodeksem Karnym większość obywateli obowiązuje Kodeks
        Cywilny.
        • Gość: Tomek Re: KRADZIEŻ IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 09.10.03, 21:47
          Dzidka, ale jestes madra! Chyba umowie sie z toba na randke!

          Aha, obowiazuje jeszcze kodeks administracyjny:)
          • Gość: Dzidka Re: KRADZIEŻ IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 09.10.03, 21:50
            > Dzidka, ale jestes madra! Chyba umowie sie z toba na randke!

            Nie stać Cię na mnie, pętaku.
            • Gość: Tomek Re: KRADZIEŻ IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 09.10.03, 21:53
              Czyli lecisz na kase? Nie martw sie, nie naleze do biednych.
      • Gość: Tomek Re: KRADZIEŻ- DO KANAROFILÓW! IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 09.10.03, 21:44
        No wlasnie - jazda bez biletu jest zlamaniem umowy przewozu z MPK. A nie
        kradzieza.
        • Gość: Dzidka Re: KRADZIEŻ- DO KANAROFILÓW! IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 09.10.03, 21:52
          Gość portalu: Tomek napisał(a):

          > No wlasnie - jazda bez biletu jest zlamaniem umowy przewozu z MPK. A nie
          > kradzieza.

          OK - jak zwał, tak zwał, efekt jest taki sam. Ale dobrze - to nie jest
          kradzież, tylko złamanie umowy. Proszę, powiedz w takim razie, co Cię
          usprawiedliwia w wypadku złamania umowy między tobą czyli klientem, a MPK.
          • Gość: Tomek Re: KRADZIEŻ- DO KANAROFILÓW! IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 09.10.03, 22:05
            Jesli wsiadziesz do tramwaju i dlugo szukasz biletu, tak ze przejedziesz za
            darmo jeden czy 2 przystanki to tez jest wg. Ciebie kradziez? W takim razie te
            wszystkie staruchy jezdzace tramwajami to wredne zlodziejki!
            Powiedz mi szczerze- hipotetyczna sytuacja. Pusty autobus- wsiadasz i jedziesz
            tylko ty, powiedzmy 2 przystanki, wiesz ze kanary na bank nie wsiada. Odbijasz
            bilet czy nie?
            • Gość: Dzidka Dobrze - szczerze i poważnie! IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 09.10.03, 22:21
              Odpowiadam zupełnie poważnie.

              > Jesli wsiadziesz do tramwaju i dlugo szukasz biletu, tak ze przejedziesz za
              > darmo jeden czy 2 przystanki to tez jest wg. Ciebie kradziez?

              Nigdy nie zdarzyło mi się tak długo szukać biletu, żeby przejechać "za darmo"
              choć jeden przystanek.
              Jeżeli "idę na tramwaj", to zakładam, że będę chciała z tego tramwaju
              skorzystać. A zatem jeszcze stojąc na przystanku przygotowuję stosowny bilet. A
              nawet jeśli wpadam do tego tramwaju w biegu, to wiem, gdzie mam bilet i nigdy
              wyjęcie mi go i skasowanie nie zajmuje mi więcej niż powiedzmy 20 sekund.

              > W takim razie te
              > wszystkie staruchy jezdzace tramwajami to wredne zlodziejki!

              Nie jestem, excusez le mot, staruchą, więc nie umiem powiedzieć, ile czasu
              zajmuje starszej pani znalezienie biletu. Ale zważywszy nabytą strachliwość
              staruszek, skłonna jestem sądzić, że oczekują one na tramwaj z biletem w zębach.

              > Powiedz mi szczerze- hipotetyczna sytuacja. Pusty autobus- wsiadasz i
              jedziesz
              > tylko ty, powiedzmy 2 przystanki, wiesz ze kanary na bank nie wsiada.
              Odbijasz
              > bilet czy nie?

              Powiem Ci szczerze - uwierzysz albo nie, twój problem. Odbiję. Nie tylko
              dlatego, że nie mogę być pewna na bank, że kanary nie wsiądą (a ja tchórz
              jestem), ale też dlatego, że nauczono mnie... jakby tu rzec... uspołecznienia
              gospodarczego :) Tzn. jeśli jadę autobusem, to muszę za to zapłacić. To chyba
              jasne?! No, poznanianka jestem! :-))
              Równie szczerze Ci powiem, że zdarzyło mi się czekać na tramwaj przesiadkowy,
              który zamiast po trzech, przyjechał po 12 minutach. Straciłam tym samym swój 10-
              minutowy bilet i zawzięłam się, że NIE SKASUJĘ następnego. Dlaczego? Bo umowa z
              MPK obowiązuje obie strony. Wywieszenie rozkładu kursów tramwajów na przystanku
              jest dla MPK zobowiązaniem w sensie prawnym. Skoro oni się nie wywiązali, to ja
              też nie muszę. Ale to jest szczególny przypadek.

              Dzi
              • Gość: Tomek Re: Dobrze - szczerze i poważnie! IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 09.10.03, 23:29
                Dobra- to ja tez szczerze i powaznie.
                Uwazam, ze histeryczna wręcz reakcja na tym forum na ludzi jadacych na gape
                jest sporą przesadą. Wiadomo, że nie jest to do końca uczciwe. Ale czy nie
                sadzisz, ze nazywanie kogos kto nie odbil biletu zlodziejem jest przegieciem?
                Czy jak ktos najnormalniej w swiecie zapomni odbic biletu to tez jest
                zlodziejem? Porownywanie jazdy na gape do kradziezy staruszce jest zupelnie
                niepowazne. Mysle, ze jest to wrecz smieszne bo ide o zaklad, ze wiekszosc
                forumowych krzykaczy nie raz i nie dwa jechala bez biletu. Co zreszta w paru
                odpowiedziach sami przyznali.
                Jesli chodzi o staruszki to raczej one z blyskiem w oku wbiegaja zajac miejsce,
                taranujac przy okazji pasazerow, raz tak dostalem z siatki w pewne czule
                miejsce ze pol godziny sie zwijalem;) potam stawiaja siatki na krzeselku i
                zaczynaja dlugie i zmudne poszukiwania biletu;)
                Dzidka tez jestes sprytna, czyli jak tramwaj spozni sie ponad 3 min to nie
                trzeba odbijac?;)
                • the_dzidka Re: Dobrze - szczerze i poważnie! 10.10.03, 00:00
                  > Uwazam, ze histeryczna wręcz reakcja na tym forum na ludzi jadacych na gape
                  > jest sporą przesadą. Wiadomo, że nie jest to do końca uczciwe. Ale czy nie
                  > sadzisz, ze nazywanie kogos kto nie odbil biletu zlodziejem jest przegieciem?

                  A czy nazywanie oponentów debilem nie jest przegięciem?

                  > Czy jak ktos najnormalniej w swiecie zapomni odbic biletu to tez jest
                  > zlodziejem?

                  Nie. Jeśli zapomni, a nie udaje że zapomniał. A Ty, wybacz, w swoich
                  wcześniejszych postach sugerujesz niedwuznacznie, że rzecz nie w zapominaniu,
                  ale w pomysłach na udawanie sklerotyka, niezdary albo kogoś, kogo nagle złapał
                  zawał. Widzisz różnicę?

                  > Porownywanie jazdy na gape do kradziezy staruszce jest zupelnie
                  > niepowazne.

                  Jest na wyrost, ale kto tak tu porównywał?!

                  > Mysle, ze jest to wrecz smieszne bo ide o zaklad, ze wiekszosc
                  > forumowych krzykaczy nie raz i nie dwa jechala bez biletu. Co zreszta w paru
                  > odpowiedziach sami przyznali.

                  Ci "krzykacze" przyznali się "do winy", ale jednocześnie uzasadnili, czemu
                  uważają, że jazda bez biletu tak generalnie ich zdaniem jest wykroczeniem. Ja
                  zresztą uważam tak samo. Tak jak przelatuję niejednokrotnie ulicę "na szagie",
                  ale wiem, co mi grozi, jeśli akurat wpadnę na glinownię.
                  To co innego, niż zakładanie a priori, że będę jeździć na gapę, bo jak wejdzie
                  kanar, to wywalę drzwi i ucieknę.

                  > Jesli chodzi o staruszki to raczej one z blyskiem w oku wbiegaja zajac
                  miejsce,,taranujac przy okazji pasazerow, raz tak dostalem z siatki w pewne
                  czule
                  > miejsce ze pol godziny sie zwijalem;) potam stawiaja siatki na krzeselku i
                  > zaczynaja dlugie i zmudne poszukiwania biletu;)

                  Tomku, staruszki są spryciulkami, ja wcale nie przeczę :-) Napisałam o nich, bo
                  Ty sięgnąłeś po staruszki jako przykład. Z nimi bywa różnie. Ale sama znam
                  staruszki, które - uwierz! - dzień wcześniej przed podróżą tramwajem martwią
                  się, że nie zdążą skasować biletu!!

                  > Dzidka tez jestes sprytna, czyli jak tramwaj spozni sie ponad 3 min to nie
                  > trzeba odbijac?;)

                  I tu Cię może zdziwię. Jeśli tramwaj wypada z rozkładu, to owszem, możesz użyć
                  tego jako argumentu nawet w Sądzie w dowolnej - powtarzam, dowolnej!! -
                  sytuacji. Oczywiście te 3 minuty są umowne,chodzi o sytuację, w której istnieje
                  powód do zaskarżenia ze względu na niedotrzymanie warunków umowy przez MPK.
                  • Gość: Tomek Re: Dobrze - szczerze i poważnie! IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 10.10.03, 00:25
                    > A czy nazywanie oponentów debilem nie jest przegięciem?

                    Jak juz pisalem. Skoro ktos jest chamski w stosunku do mnie, to odpowiadam tym
                    samym. widac, nie jestem dobrym katolikiem

                    > Nie. Jeśli zapomni, a nie udaje że zapomniał. A Ty, wybacz, w swoich
                    > wcześniejszych postach sugerujesz niedwuznacznie, że rzecz nie w zapominaniu,
                    > ale w pomysłach na udawanie sklerotyka, niezdary albo kogoś, kogo nagle
                    złapał
                    > zawał. Widzisz różnicę

                    Widzę. I zgadzam sie z Toba.

                    > Jest na wyrost, ale kto tak tu porównywał?!

                    Sporo osob. Wystarczy, ze przejrzysz watki o kanarze.

                    > Ci "krzykacze" przyznali się "do winy", ale jednocześnie uzasadnili, czemu
                    > uważają, że jazda bez biletu tak generalnie ich zdaniem jest wykroczeniem. Ja
                    > zresztą uważam tak samo. Tak jak przelatuję niejednokrotnie ulicę "na
                    szagie", ale wiem, co mi grozi, jeśli akurat wpadnę na glinownię.
                    > To co innego, niż zakładanie a priori, że będę jeździć na gapę, bo jak
                    wejdzie kanar, to wywalę drzwi i ucieknę.

                    Czy jest różnica między osobą, która popełni morderstwo wiedząc, że robi zle a
                    taka ktora w ogole o tym nie mysli? A nawet jesli jest, to w tym gorszej
                    sytuacji stawia to osobe, ktora wiedziala ze zle robi.

                    > Tomku, staruszki są spryciulkami, ja wcale nie przeczę :-) Napisałam o nich,
                    boTy sięgnąłeś po staruszki jako przykład. Z nimi bywa różnie. Ale sama znam
                    > staruszki, które - uwierz! - dzień wcześniej przed podróżą tramwajem martwią
                    > się, że nie zdążą skasować biletu!!

                    tez znam taka staruszke, moja babcie;))

                    > I tu Cię może zdziwię. Jeśli tramwaj wypada z rozkładu, to owszem, możesz
                    użyć tego jako argumentu nawet w Sądzie w dowolnej - powtarzam, dowolnej!! -
                    > sytuacji. Oczywiście te 3 minuty są umowne,chodzi o sytuację, w której
                    istnieje

                    Tez sie zgadzam.

                    Nawet jesli policja zlapie Cie na czerwonym swietle to nic Ci nie grozi. Ladnie
                    sie usmiechniesz i skonczy sie na pouczeniu:)
                    • Gość: dr huckenbush Re: Dobrze - szczerze i poważnie! IP: *.poznan.dialup.inetia.pl 12.10.03, 12:09
                      Nie badz taki pewny siebie. Czasem stoja np na Srodce tylko po to, zeby w lepiac
                      mandaty. Jak sie upra, to nic nie zrobisz.
                      I juz nie udawaj pokrzywdoznego dziecka, bo ty zes zaczal wyjezdzac do
                      wszystkich ze sa debilami - chocby do mnie. Wiec nie chrzan, ze byl to jakis
                      odwet czy cos.
                  • Gość: 3704 Re: Dobrze - szczerze i poważnie! IP: *.pozman.pl 12.10.03, 10:42
                    > I tu Cię może zdziwię. Jeśli tramwaj wypada z rozkładu, to owszem, możesz
                    użyć
                    > tego jako argumentu nawet w Sądzie w dowolnej - powtarzam, dowolnej!! -
                    > sytuacji.

                    Ale skad wiesz ze ten nastepny ktory przyjedzie to ten poprzedni opozniony, czy
                    ten nastepny ktory jedzie planowo? Co wtedy powiedziec w Sadzie i jak to
                    wykorzystac? ;-)))

                    3704
                • Gość: dr huckenbush Re: Dobrze - szczerze i poważnie! IP: *.poznan.dialup.inetia.pl 10.10.03, 00:15
                  Bo place podatki. Bo to z moich, Twoich i tysiecy innych ludiz jest utrzymywany
                  budzet miasta. Wiec jadac na gape, wydatki miasta sie zwiekszaja. Tak wiec
                  rowniez ja musze wiecej placic, czyli tak jakbys to m. in. mnie okradal.
                  Raz w zyciu mi sie zdarzylo nie skasowac biletu i to nieswiadomie - byl to 1.07,
                  poczatek wakacji, nie bylem przyzwyczajony do tego, ze musze kasowac, bo
                  wczesniej mialem sieciowke. Bilet kupilem, ale zywczajnie zapomnialem go odbic.
                  Przypomnialo mi sie po kilku przystankach. Przy czym nikt na tym nie stracil, bo
                  to nie bylo w Poznaniu, a w Swarzedzu, gdzie nie ma czasowych biletow.
                  Co do spoznienia tramwaju nie bylbym taki pewien co mowi Dzidka. Nie wiem czy
                  rozklad jest na tyle wiazacy, by spoznienie 5 minut mozna uznac za zerwanie
                  umowy. Jedyna sytuacja w ktorej mozna "przedluzyc" waznosc biletu to awaria -
                  wowczas prowadzacy pojazd przybija pieczatke czy cos i bilet jakby wazny od nowa.
              • Gość: Xoxox Re: Dobrze - szczerze i poważnie! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.10.03, 13:16
                Dzidko, Twoja racja w sporze z Tomkiem jest oczywiscie bezdyskusyjna. Jeden
                tylko szczegol. Umowa przewozowa z MPK stanowi, ze 'obowiazuje realny czas
                przejazdu', wiec spoznienie tramwaju czy autobusu nie jest zadnym
                usprawiedliwieniem dla nieodbijania biletu. Oczywiscie, mozesz uwazac, ze taka
                umowa nie jest fair (i bedziesz miala duzo racji) - ale w takiej sytuacji masz
                tylko jedno wyjscie - zrezygnowac z uslug MPK.

                Pewnie powinien sie tu odezwac jakis prawnik, ale z tego co wiem, to wyludzenie
                uslugi (w tym transportowej) nazywa sie w polskim prawie szalbierstwem.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka