baby_blue
16.10.03, 11:18
mój piesek miał biegunkę i pojechałam z nim do kliniki na mieszka I, bo tam
prowadzili mojego psa (szczepienia itd. tez byly TAM).
pan doktor stwierdzil wirusowe zaalenie przewodu pokarmowego i podal
zastrzyki. podawal tak te zastrzyki przez 3 dni, az pies nie mogl utrzymac
sie na nogach i mial problemy z oddychaniem (dodam tylkio, ze to szczeniak-ma
6 m-cy). w koncu podjal decyzje o operacji (pierwsza diagnoza brzmiala:WIRUS-
od kiedy wirusy oglada sie pod rtg i operuje ??). postanowilam skonsultowac
dezycje, bo pies byl w stanie agonalnym. i okazalo sie, ze nasz drogi
doktorek nie zaszczepil psa na TYFUS KOCI. podawal szczepionki
wieloskladnikowe, ale o tyfusie jakos zapomnial.
uwazajcie na ta klinike, bo spotkalam tam wiele psiakow z takimi samymi
objawami jak u mojego, ktore mialy isc pod noz !!
pozdrawiam doktora wasiatycza, ktory firmuje ta klinike swoim nazwiskiem !!