Dodaj do ulubionych

Cmentarz rodziny von Treskow

28.10.08, 18:50
Być może zbliżający się Dzień Zaduszny spowodował, że odwiedziliśmy dziś z
żoną stare, opuszczone cmentarze. Zapaliliśmy lampki na grobach Maruszki a
potem pojechaliśmy do Wierzonki, gdzie od dawna intrygowała nas przydrożna
tablica informacyjna: Cmentarz rodzinny von Treskow.
Zagłębiając się w las odnaleźliśmy rzeczywiście stary, zupełnie zdewastowany,
skromny cmentarzyk ewangelicki, jak można się było domyśleć po resztkach
inskrypcji na potłuczonej tablicy nagrobnej.
I tu mam pytanie do znawców- co to za cmentarzyk. Nie pasuje mi do bogatej
rodziny, resztki nagrobków są bardziej niż skromne i bez gustu. Ponadto
dostępne w internecie materiały mówią o cmentarzu von Treskowów w Radojewie.
Ale z drugiej strony ta świeżo ustawiona tablica w Wierzonce? Nic nie rozumiem.
Obserwuj wątek
    • kiks4 Re: Cmentarz rodziny von Treskow 28.10.08, 19:00
      Obszernie wyłożona historie rodu Treskow znalazłem tutaj:
      www.szlachta.org/marchewka/treskow.htm
      Najbardziej ubawiło mnie to, że bardzo niskiego stanu Zygmunt, gdy dorobił się
      ogromnego majątku na dostawach dla wojska oczywiście wyjednał u króla pruskiego
      szlachectwo. Ten jednak - aż dziw- okazał się dowcipny i kazał umieścić na
      tarczy herbowej głowy trzech kaczek. Von Treskow nie obnosił się z nowymi
      insygniami.
    • Gość: Kasia Re: Cmentarz rodziny von Treskow IP: *.icpnet.pl 28.10.08, 19:26
      pl.wikipedia.org/wiki/Von_Treskow
    • lili_marleen Re: Cmentarz rodziny von Treskow 29.10.08, 19:47
      kiks4 napisał:

      "...odnaleźliśmy rzeczywiście stary, zupełnie zdewastowany,
      skromny cmentarzyk ewangelicki, jak można się było domyśleć po
      resztkach inskrypcji na potłuczonej tablicy nagrobnej.
      I tu mam pytanie do znawców- co to za cmentarzyk. Nie pasuje mi do
      bogatej rodziny, resztki nagrobków są bardziej niż skromne i bez
      gustu..."

      Nie pomogę Ci w kwestii tego jak piszesz "cmentarzyka", ale nasunęło
      mi się takie oto skojarzenie.

      Gdy studiowałam, miałam praktyki zawodowe na tzw landach. Los rzucił
      mnie w okolice Gołańczy gdzie popołudniami miałam mnóstwo czasu i
      włóczyłam się to tu to tam, przeważnie rowerem. W jednej z wsi
      natrafiłam na podniszczony poniemiecki dwór zwany przez
      miejscowych "pałacem", w którego części najmniej zdewastowanej
      dogorywało wiejskie przedszkole, a w reszta była królestwem wróbli i
      gołębii. Niedaleko był stary cmentarz rodziny Kernerów - dawnych
      właścicieli majątku. Za resztkami kutego ogrodzenia natrafiłam na
      jakieś skromne zamazanym przez czas i porosty gotykiem pokryte
      nagrobki z piaskowca i fragmenty jakiejś ceglanej podmurówki. Na
      tyle jednak okazałej że myślałam że stała tu kiedyś jakaś kaplica.
      Jako amatorka wiejskich jajek byłam zaprzyjaźniona z jedną starszą
      mieszkanką tej wsi, która hodowała unikalne kury zielononózki. Przy
      jakiejś wizycie "po jajka" zapytałam o tę kaplicę na cmentarzu. Moja
      gospodyni, która jako młoda dziewczyna pamiętała samego dziedzica
      Kernera, opowiadała mi jak to w latach siedemdziesiątych miejscowy
      sekretarz partii z Gołańczy nakazał ludziom z PGR rozebrać okazały
      marmurowy grobowiec rodzinny Kernerów, po czym pozyskany w ten
      sposób kamień przeznaczył na grobowiec własny - budowany jeszcze za
      życia. To właśnie rozszabrowane resztki tego grobowca wzięłam za
      jakieś fragmenty domniemanej kaplicy cmentarnej.

      Jaka konkluzja? Ano taka że ów cmentarz rodziny von Treskow, który
      miałeś okazję odwiedzic mógł ulec podobnej lub jeszcze poważniejszej
      dewastacji. I tak cud że czyjaś ręka umieściła przy drodze
      drogowskaz do tego miejsca - bo ślad po Kernerach żyje tylko w
      pamięci starych autochtonów ze wsi pod Gołańczą i być może jeszcze
      jest wyryty na odwrocie kamieni jakie zdobią grób pewnego gminnego
      sekretarza PZPR - byłego, na szczęście, zresztą. Podobnie jak i
      byłej PZPR.

      Tyle dygresji luźno związanej z tematem ale nastrojowo zgodnej z
      czasem jaki za chwilę będziemy wszyscy przeżywać.
      • kiks4 Re: Cmentarz rodziny von Treskow 29.10.08, 20:06
        lili_marleen napisała:
        w latach siedemdziesiątych miejscowy
        > sekretarz partii z Gołańczy nakazał ludziom z PGR rozebrać okazały
        > marmurowy grobowiec rodzinny Kernerów, po czym pozyskany w ten
        > sposób kamień przeznaczył na grobowiec własny -
        ---
        To zapewne była w latach powojennych "normalna" praktyka- jeżdżąc trochę
        rowerami po terenie naszej i sąsiednich gmin niemal podczas każdej wyprawy
        odkrywamy we wsiach zdewastowane cmentarze ewangelickie. Najczęściej rozpoznać
        je można po roślinności- kępa drzew innych niż rosnące w okolicy, jakieś bardzo
        gęste krzaki wskazują na miejsce pochówku. I tylko to, bo po kamiennych
        nagrobkach ślad nawet nie pozostał. Przydało się a poza tym to przecież heretyki
        były i lutry!
        A dobił nas widok maleńkiego, zapewne rodzinnego cmentarzyka w pobliżu jednej z
        chałup w Turostówku (gm. Kiszkowo). Tu akurat tablice, choć poprzewracane
        zachowały się ale współcześni mieszkańcy zrobili z tego miejsca śmietnik. Tam są
        wysypywane wszystkie uciążliwe odpadki, których nie można spalić czy wyrzucić na
        gnój. I to nie działo się zaraz po wojnie, gdy w grę wchodziło głębokie uczucie
        nienawiści do Niemców. Ja wiem, że bardzo często ci niemieccy sąsiedzi w 1939
        roku albo sami mordowali sąsiadów- Polaków albo donosili na nich nowej władzy.
        Ale to było 70 lat temu. A profanacja chrześcijańskiego cmentarza dzieje się dziś!!!
        I wyrzucające te śmieci zajmują dom, który był własnością tych leżących na
        cmentarzu.
        • Gość: Jerry Re: Cmentarz rodziny von Treskow IP: *.izacom.pl 29.10.08, 20:11
          marze o normalności, szczególnie u nas w Wielkopolsce!
    • Gość: Stary Marych Re: Cmentarz rodziny von Treskow IP: *.icpnet.pl 29.10.08, 23:37
      Jeżeli chcesz się dowiedzieć o historii tych terenów i cmentarzach
      również w Wronczynie ,wybierz się do Państwa Buczyńskich,
      nauczycieli w szkole w Wierzonce. Są kopalnią wiedzy lokalnej. Chyba
      z ich udziałem były również programy telewizyjne. Warto by było tą
      wiedzę upowszechnić!!Pozdrawiam
    • Gość: Roman Wawrzyniak Re: Cmentarz rodziny von Treskow IP: *.4-2.cable.virginmedia.com 29.04.13, 00:54
      Ostatni i najwiekszy kamien granitowy(Wanga)i napis na nim zostal wykonany przez nieistniejacy juz warsztat kamieniarski w Dlugiej Goslinie.Byl zamowiony przez potomkow Rodziny von Treskow,mieszkajacych obecnie w Niemczech badz Holandii.Zamowienie bylo realizowane w roku 2006 krotko po wykonaniu pomnika debu papieskiego w Dabrowce Koscielnej.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka