wlodekzpoznania
14.01.09, 10:22
W pierwszym odruchu chciałem sarkastycznie zauważyć, że jeśli uzasadnienie
byłoby prawdziwe, to działania powinny zacząć się od akcji pr'owej do
mieszkańców, a nie wyliczeń. Na szczeście na końcu przeczytałem o
ulotkach...Niech będzie...
Argument finansowy wobec inwestycji jest zasadny. Co prawda od porządnej
Gazety oczekiwałbym wyjaśnienia skąd taka oszczędność, co to za trick. W końcu
każde duże miasto, teoretyczny konkurent Poznania, jak o tym przeczyta to
wynajmie prawnika i też do tego dojdzie, a małych gmin na to nie stać, a też
mogłyby skorzystać.
Natomiast argument ekologiczny, o który w tym niby uzasadnieniu chodzi? Jeśli
by miastu zależało na powstrzymaniu stepowienia i zapewnienia mieszkańcom
jeszcze lepszego powietrza (lepsze z dużych miast mają chyba tylko mieszkańcy
Gdyni), takiego jak w Berlinie, i poprawienia bilansu wodnego, to należałoby
wpierw zaplanować nowe tereny zielone na terenie miasta (choćby w części
likwidowanychogródków działkowych, na obrzeżach terenów przeznaczanych pod
inwestycje) i zorganizować nasadzania drzew typowych dla Poznania (Jaworów,
Klonów pospolitych, Platanów, Jesionów, Czernych i Pospolitych Sosen oraz Lip,
ale chyba odmiany Węgierskiej, jako mniej wrażliwej na kurze), a w
nasadzeniach pomagają Lasy Państwowe (nie trzeba kupować drogich drzew ze
szkółek; patrz Dzień Drzewa organizowany przez Klub Gaja), a także wielu
mieszkańców chcących wzbogacić swoją okolicę.