woytolo
27.01.09, 21:39
Im droższy samochód, tym bardziej można się spodziewać łamania przepisów
drogowych. Policji nie ma (nawet fotoradary to atrapy) i bezkarność zapanowała
powszechnie. Właściwie na skrzyżowaniach sygnalizatory można wyłączyć,
zostawić żółte i niech pulsują (będzie taniej). Widzę jednak, że tramwajom się
ustępuje...
To wyciąganie zza biurek to najczystszy populizm. Znowu jakaś akcyjka?