Dodaj do ulubionych

Przyjaciele Sołacza przeciw budowie willi

IP: *.icpnet.pl 09.03.09, 18:28
Ja bym się bardziej martwił o ten bezcenny ekosystem znajdujący na zdjęciu. Zarówno powiększenie parku jak i budowa osiedla mogą go bezpowrotnie wymazać z naszego krajobrazu:)
Obserwuj wątek
    • Gość: pyra Przyjaciele Sołacza przeciw budowie willi IP: *.icpnet.pl 09.03.09, 19:18
      wybudowali sie i nie chcą sąsiadów.CHAMSTWO. Park nie jest Wasz!!!
      • Gość: gość hahaha IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.03.09, 01:42
        @ pyra -kto sie' wybudowal', glupcze:D? solacz to nie radosna tworczosc egoiitycznych amatorow domkow z ogrodkiem ale dzielnica z tradycjami stworzona przez niemieckich star-urbaniste&architektow tamtych czasow...chronic przed oszolomami!
        • Gość: posener Re: hahaha IP: *.icpnet.pl 10.03.09, 08:29
          Właśnie: Stubben. I to on właśnie zaprojektował zabudowę także pozostałych
          terenów (o których dzisiaj mowa). Zresztą oglądałem ten plan (zrobił to ktoś
          jeszcze?) i zdecydowanie mocno nawiązuje do koncepcji Stubbena. I jeszcze jedno:
          działki 1000 m i domy 200 m kw. dają w sumie chyba mniejszą gęstość zabudowy niż
          w starej częśi Sołacza.
          • Gość: Włodek z Grunwaldu GAZETO! Chrońmy miejsca jak Sołacz i Ostroróg, ale IP: *.icpnet.pl 10.03.09, 09:29
            w tej sprawie ciekaw jestem jakie było założenie pierwotne. Przestańmy wreszcie
            promować brak aktywności z jednej, a dziko zabudowywać z drugiej. Miasto wymaga
            uporządkowania urbanistycznego i argumenty potencjalnych inwestorów oraz
            mieszkańców tak naprawdę mało mnie obchodzą, gdyż z natury ludzkich działań są
            sprzeczne i obiektywnym spojrzeniem mogą się jedynie czasem cechować.

            Od Gazety oczekuję dyskusji urbanistów na łamach mediów, którzy przedstawiliby
            swój pogląd na temat zagospodarowania przestrzeniu w sposób odzwierciedlający
            koncepcję Stubbena w dzisiejszych realiach planistycznych. A mamy takich w
            Poznaniu najmniej kilku i jak znam życie, to poglądów również będzie kilka nawet
            na tak postawioną kwestię, czyli adaptacji pierwotnej koncepcji.

            To jest stara dzielnica i nie można zmieniać jej funkcji, ale nie oznacza to, że
            nie należy nic robić. A tereny zielone w ilości tysięcy hektarów są po drugiej
            stronie Niestachowskiej, czyli wystarczy przejść 100 m.
        • Gość: Krakowianin Re: hahaha IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.03.09, 09:24
          > solacz to nie radosna tworczosc egoiity
          > cznych amatorow domkow z ogrodkiem ale dzielnica z tradycjami
          stworzona przez n
          > iemieckich star-urbaniste&architektow tamtych czasow...chronic
          przed oszolomami<

          Tak dokładnie. Nie zdajecie sobie sprawy jak ta dzielnica jest
          dobrze zaprojektowana i jaki stanowi wewnętrznie uporządkowany
          kwartał miasta. To jedna z lepszych dzielnic (osiedli) w całej
          Polsce. Mieszkałem tam jakiś czas to wiem. A jestem zupełnie z
          zewnątrz.
          • Gość: Włodek z Grunwaldu Re: hahaha IP: *.icpnet.pl 10.03.09, 09:32
            podobną przestrzeń spotkałem tylko w Szczecinie (Pogodno), Sopocie (wzgórza). We
            wszystkich trzech przypadkach niestety dzieło niemieckich architektów. Nie ma w
            Polsce wiele założeń willowych na miarę berlińskiego Grunewaldu. Konstancin się
            nie umywa mimo wejścia w stary las.
    • Gość: : Re: Przyjaciele Sołacza przeciw budowie willi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.03.09, 19:37
      Ales zabawny. Przeciez takie zdjecia tylko manipuluja fakty.
      Bezdomni sa tam, to fakt i to jest ich rudera, ale nie zajmuje
      całego terenu, a tylko niewielki wycinek. A redaktorzy GW namietnie
      pokazuja to samo zdjecie, zeby pokazac, ze tylko deweloperzy sa
      ratunkiem dla "zdewastowaego Sołacza".
      • Gość: hisroyal Re: Przyjaciele Sołacza przeciw budowie willi IP: *.gprs.plus.pl 09.03.09, 22:39
        Zgadzam się. Zauważyłem, że Gazeta Wybiórcza ostatnio mocno trzyma stronę
        developerów. Cóż, mieszkańcy Sołacza nie zamieszczają reklam w GW, a Echo i
        Nickel w każdym numerze.
        • Gość: Włodek z Grunwaldu Grudzieniec IP: *.icpnet.pl 10.03.09, 09:42
          Ta ulica to śmietnik. Wstyd,że jadący ze Szczecina mają taki widok na Poznań.
          Oczywiście to nie jest najważniejsze. Jednak zastanawia mnie co sprawiło, że
          wybudowało się tam trochę ludzi. W końcu tamtędy biec będzie część tzw. Nowej
          Wawrzyniaka, czyli ruchliwej ulicy.
          • Gość: posener Re: Grudzieniec IP: *.icpnet.pl 10.03.09, 10:04
            Wawrzyńca. I na tym odcinku po drugiej stronie torów.
    • ecicha-3 Przyjaciele Sołacza przeciw budowie willi 09.03.09, 20:33
      Nie dajcie sie Solaczanie,Solacz jest jeden jedyny w Poznaniu.Niech
      sobie Echo Inwestment buduje w Swarzedzu.
      • Gość: Lustrator Najpierw niech bandyci i agenci Libiccy oddadzą! IP: 94.254.249.* 09.03.09, 22:28
        Banda Libickich z PiS niech odda co nakradła na Sołaczu!!!
        • Gość: Człowiek z Sołacza Re: Najpierw niech bandyci i agenci Libiccy oddad IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.03.09, 09:28
          Gość portalu: Lustrator napisał(a):

          > Banda Libickich z PiS niech odda co nakradła na Sołaczu!!!

          A co dokładnie nakradła ? Może napiszesz. Bo rzucać bezpodstawne
          kalumnie i obelgi to najłatwiej.
          • Gość: Włodek z Grunwaldu Re: Najpierw niech bandyci i agenci Libiccy oddad IP: *.icpnet.pl 10.03.09, 09:51
            Dołączam do pytania. Ze światopoglądem Libickich dzieli mój prawie wszystko, ale
            szanuję kilka ich prac w utrwalanie tradycji, więc jeśli są najmniej poszlaki,
            to należy je publicznie przedstawiać.
    • Gość: ichliebeposen Przyjaciele Sołacza przeciw budowie willi IP: *.gprs.plus.pl 09.03.09, 22:35
      Kiedy wreszcie pozbędziemy się tego szkodnika - Prezydenta Poznania? Ten osioł
      pozwala na budowanie wysokościowców na Jeżycach, teraz chce zniszczyć Park
      Sołacki i jego otoczenie. Gdyby miał trochę godności to odszedłby po wyroku w
      sprawie Kulczyk-Parku, a nie wykorzystując kruczki prawne przeciągał sprawę i
      trzymał się stołka. Grobelny, wieśniaku z wąsikiem, won z ratusza!
      • Gość: Włodek z Grunwaldu Grobelny, człowiek braku IP: *.icpnet.pl 10.03.09, 10:10
        w tym apelu mogę tylko poprzeć. Ale to taki człowiek. Można mu zarzucić (i
        zarzucam) brak wizji, bark strategii, brak kompetencji intelektualnej
        (mentalność dozorcy, albo kierownika działu), brak troski o rozwój, brak woli
        kreowania rzeczywistości, brak inicjatywy i wyjścia poza ustawowe uprawnienia,
        brak zrozumienia istoty europejskiego miasta. Można mu zarzucić mnóstwo braków,
        które dyskwalifikują go jako menedżera od szczebla dyrektorskiego wzwyż, a także
        jako menedżera skomplikowanego i nakierowanego na harmonijne zaspokajanie
        potrzeb swych obecnych i przyszłych mieszkańców organizmu jakim jest miasto.

        Jednak jeden brak jest najważniejszy - brak poznańskiej, rzetelnej samooceny.
        Każdy popełnia błędy. Ale Poznaniak musi umieć się do nich przyznać, a przy
        poważnych błędach musi umieć się poddać. Prezydent Grobelny przez swój brak
        samooceny PODKOPUJE poznańskie wartości, gdyż jest człowiekiem, który uznał, że
        można "rżnąć głupa" wystawiając na sprzedaż park, nawet jeśli nie wziął za to
        żadnych pieniędzy i działał w interesie publicznym. Jeśli ja jako urzędnik
        Poznania stanął bym przed dylematem:
        - wystawić na sprzedaż kawałek terenu, akceptując możliwość wygrania przez
        różnych oferentów, w tym większość takich, którzy chcieliby tam urządzić hotel,
        sklepy, cośtam przeciętnego
        - sprzedać go inwestorowi, który zapewni jak Kulczykowa coś co otworzyło kawałek
        miasta dla Poznaniaków, wypełniło go aktywnością, ale by osiągnąć cel musiałbym
        sprzedawać kawałek parku,

        to być może też doszedłbym do wniosku, że właśnie tak nalezy postąpić. Teraz
        mogę tylko gdybać. Nie wiem. Natomiast NA PEWNO uważałbym za konieczne i uczciwe
        podanie się do dymisji po takim akcie krętactwa. Nie twierdzę, że to bym zrobił.
        Może władza korumpuje silniej niż potrafię to sobie wyobrazić. Ale na pewno taki
        akt byłby słuszny i jedyny możliwy w tej sytuacji.

        Ale Grobelny jest oportunistą i takie wartości zaszczepił nam, współczesnym
        Poznaniakom, czy tego chcemy, czy nie, czy go popieramy, czy krytykujemy.
        • Gość: ichliebeposen Re: Grobelny, człowiek braku IP: *.gprs.plus.pl 10.03.09, 23:38
          Włodek, Grobelny to wieśniak. To nie wyzwisko - to ocena. Czego można się
          spodziewać po człowieku z takim image: wąsik, jeżyk, mucha i chusteczka w
          kieszonce. Jaki Pan taki kram. Gospodarka wielkopolski nie jest szczególnie
          innowacyjna, a Poznaniacy nie są szczególnie nowoczesną społecznością i dlatego
          właśnie potrzebujemy kogoś z wizją, kto tchnie ducha w nasze miasto. Temu Panu
          już dziękujemy...

          A wokół Echo i budowy na Sołaczu kręci się Andrzej Aumiller - postać o
          "wspaniałym życiorysie": gwiazda Samoobrony, wcześniej w PZPR i UP, twórca
          kuriozalnej fundacji Ostoja. Dla mnie osoba bez poglądów, po drodze mu z każdym,
          kto da zarobić.
          • Gość: ichliebeposen Re: Grobelny, człowiek braku IP: *.gprs.plus.pl 10.03.09, 23:39
            żeby była jasność: Aumiller robi dla Echo.
    • Gość: Babcia Ola Przyjaciele Sołacza przeciw budowie willi IP: *.direct-adsl.nl 09.03.09, 23:36
      45 wilii,45 samochodow,45 tego i owego. Ruch,tlok,sklepik
      tu ,centrum tam Nie dajcie sie okrasic kolejnym oszukanym
      bogactwem.Okrasc z z zieleni,dzis tak cennej w kazdym europejskim
      miescie.Dzis Solacz to centrum Poznania,a park jak kiedys ,poprostu
      parkiem niech zostanie.Na plukanie czarnych pieniedzy- czytaj-
      projekty budowlane,miejsca za Poznaniem dosc.
      • Gość: Włodek z Grunwaldu to nie park, tylko chwasty i śmieci, chaszcze IP: *.icpnet.pl 10.03.09, 10:13
        Polecam czytać uważniej artykuł. A także polecam mój komentarz na samej górze.
        • alfalfa Re: to nie park, tylko chwasty i śmieci, chaszcze 10.03.09, 14:59
          I tu Cię muszę poprzeć, to nie jest park. To chaszcze za Meridianem
          w stronę Niestachowskiej, nikt tam nie "spaceruje" to po prostu
          zaniedbany nieużytek.

          Swoją drogą 45 domów po 220m na 1000m działce w tej dzielnicy to
          pewnie dobrze ponad 100mln. I pójdą jak woda.
          A.
    • Gość: Mały Przyjaciele Sołacza przeciw budowie willi IP: *.toya.net.pl 09.03.09, 23:42
      Pazerność deweloperów i głupota urzędników nie zna granic. W kolejce
      do zabudowy są jeszcze dziesiątki hektarów na Cydateli.
    • Gość: Agat Przyjaciele Sołacza przeciw budowie willi IP: 195.20.110.* 10.03.09, 08:13
      Precz z developerami! Zabudują każdy trawnik w mieście! Sołaczanie
      walczcie do końca!
    • Gość: posener Re: Przyjaciele Sołacza przeciw budowie willi IP: *.icpnet.pl 10.03.09, 08:31
      Drodzy demagodzy. Poczytajcie o Stubbenie, obejrzyjcie plan, to pogadamy...
      • Gość: posener Re: Przyjaciele Sołacza przeciw budowie willi IP: *.icpnet.pl 10.03.09, 10:13
        I co? Nic? Nie chce się nikomu poszukać?
        Oto projekt mpzp, o którym mowa: www.mpu.pl/plany.php?s=6&p=71.
        Wypadało by się zapoznać przed dyskusją, czyż nie?
        A tu projekt Stubbena: www.wm.poznan.pl/kronika/solacz/zabudowa.html
        (niestety miniatura, ale widać co trzeba). Bardziej zainteresowanych odsyłam do
        numeru KMP o Sołaczu.
        • Gość: Włodek z Grunwaldu słowa uznania dla MPU i dziękuję za link IP: *.icpnet.pl 10.03.09, 10:45
          Jestem zbudowany kilkoma ostatnimi posunięciami władz Poznania. Niestety nie są
          w stanie przyćmić porażek, który nazbierało się zbyt wiele, więc jeszcze się nie
          martwię o swoją schizofrenię. Ale plan naprawdę jest ciekawy, placyk po środku
          nowej części bardzo dobrze wpisuje się w charakter okolicy. Do tego zwróć uwagę
          na powrót nad Bogdankę, gdzie teraz są nieużytki niegodne centrum miasta, z
          terenem zielonym mające na rzeczy tylko trawę.
          • Gość: posener Re: słowa uznania dla MPU i dziękuję za link IP: *.icpnet.pl 10.03.09, 10:53
            Bo pierwotnie tam też wg Stubbena miała się ciągnąć zabudowa willowa ze swego
            rodzaju przedłużeniem Parku Sołackiego wzdłuż Bogdanki. Głównym odstępstwem w
            tej części od projektu Stubbena jest... zachowanie Parku Wodziczki, którego tam
            miało nie być. Ponadto zadbano, by uliczki w tej części służyły tylko dojazdowi
            do posesji - w ogóle nie mają charakteru przelotowego. Natomiast po południowej
            stronie parku widzimy ewidentne nawiązanie do Stubbena z iewielkimi tylko
            modyfikacjami. I podkreślam: planowana gęstość zabudowy zdaje się być niższa od
            istniejącej po północnej stronie.
            • wlodekzpoznania Re: słowa uznania dla MPU i dziękuję za link 10.03.09, 11:16
              oczywiście nie zmienia to mojego przekonania o wyższości Starego Grunwaldu nad
              Sołaczem, choćby z racji znacznie lepszego powietrza, ale...to już moje
              grunwaldzkie sprawy ;-) W każdym razie jeśli ten plan się tak rysuje, to staję
              przeciw protestującym, którzy albo czegoś nie rozumieją, albo mają dziwny
              interes w zachowaniu ograniczonej liczby domów. Projekt MPU wydaje się z tej
              odległości nie burzyć tożsamości dzielnicy bardziej, niż oddawanie willi na
              Grunwaldzie, czy Sołaczu na biura (co swoją drogą mam nadzieję nowy zarząd
              miasta jakoś zatamuje).
              • Gość: posener Re: słowa uznania dla MPU i dziękuję za link IP: *.icpnet.pl 10.03.09, 14:55
                Ha! Vielleicht hier ist der Hund begraben ;-).
          • Gość: Włodek z Grunwaldu jeszcze jeden wniosek - sadźmy drzewa! IP: *.icpnet.pl 10.03.09, 11:06
            Poznań był niegdyś miastem zieleni. Niestety wiele drzew w bliżej nieokreślonych
            okolicznościach jest wycinanych. Było już o tym wcześniej w wątku o topolach.
            Zobaczcie na zdjęciach jak wyglądał Sołacz 100 lat temu. Tam były tylko drzewa w
            parku podworskim, ulice były gołe jak na Smochowicach, Umultowie, czy
            Strzeszynie Greckim. A teraz? Każdy wie, że to zielona oaza. Kiedyś Poznań był
            zielonym miastem. Wróćmy do tego. Zamiast jarzyn i trawki w każdym ogrodzie
            jedno duże drzewo.

            Co więcej Poznań ma swoje tradycyjny drzewostan. Dwa gatunki z nich niestety
            raczej nie powinny być sadzone. Pierwszy to kasztanowiec ze względu na
            przegrywaną wojnę ze szkodnikiem (każdy może jednak poszukać niewrażliwych na
            szkodnika odmian północnoamerykańskich i dalekowschodnich, które się u nas
            przyjmują - kasztanowców japońskiego, żółtego i gładkiego. Drugi, którego nie
            zalecam do miasta to robinia, tzw. akacja, gdyż jest drzewem bardzo kruszejącym
            bez pełnego doświetlenia. Starsze gałęzie, które znajdą się w środku drzewa pod
            młodymi, często spadają pod naporem silnego wiatru. Może stąd jej polska nazwa
            grochodrzew?

            Natomiast:
            1. na gleby suche i ruchliwe ulice
            - sosna czarna (znosi lekki cień i duże zanieczyszczenie powietrza)
            - platan (jak wyżej)
            2. na gleby półsuche i żyzne
            - lipy (polskie odmiany drobnolistna i wielkolistna są wrażliwe na
            zanieczyszczenia miejskie, ale lipa węgierska jest odporna, jest równie piękna i
            pięknie kwitnąca)
            - jesiony - (poradzą sobie na każdej glebie, lecz na suchych nic innego pod nimi
            nie urośnie, nawet trawa) bardzo lubię odmianę pensylwańską, która bardzo
            wcześnie gubi liście - jeszcze we wrześniu - natomiast pięknie złoto się barwi;
            jest rzadka odmiana amerykańska, która przebarwia się równie pięknie, a zrzuca
            liście o miesiąc później.
            3. na gleby żyzne i wilgotne
            - klon jawor - przepięknie przebarwiający się, o nieco większych wymaganiach
            siedliskowych i ponoć bardziej wrażliwy na zanieczyszczenia. Jednak w miejscach
            dość przewiewnych na Grunwaldzie (dość czyste powietrze jak na miasto) rosną
            nawet przy Grunwaldzkiej w Parku Manitiusa (w fyrtlu kilku religii przy Rondzie
            Nowaka-Jeziorańskiego).
            • Gość: ichliebeposen Re: jeszcze jeden wniosek - sadźmy drzewa! IP: *.gprs.plus.pl 10.03.09, 23:02
              Włodek, sadźmy drzewa? Chłopie - deweloper przy Małopolskiej 8 wyciął
              przepiękny, wielki, kilkudziesięcioletni orzech - dla mnie pomnik przyrody.
              Wyciął bo się chce "rozbudowywować". Krew mnie zalewa - takie piękne drzewo, a
              te łapiduchy z UM stwierdziły, że może sobie wycinać bo to owocowe. Jakby
              chodziło o jabłonkę w ogródku u babci.

              A jak zabudują te chaszcze to myślisz, że poza bukszpanem i tujami jakieś
              porządne duże drzewo będzie rosło w tych ogrodach 1000m2? Zapomnij.
            • Gość: Foxiecki Re: jeszcze jeden wniosek - sadźmy drzewa! IP: 79.162.157.* 15.03.09, 23:53
              To wszystko winien wiedzieć ekologicznie i naramowicko radojewsko
              nam panujący szef zieleni miejskiej. Służbowa Skoda za miękka?
        • Gość: hisroyal Re: Przyjaciele Sołacza przeciw budowie willi IP: *.gprs.plus.pl 10.03.09, 22:53
          Posener, masz prawie rację, ale prawie robi wielką różnicę. Właściwie to
          uprawiasz demagogię. Gdyby ten Park służył jedynie mieszkańcom Sołacza jak było
          zamierzeniem Stubena, to jasne, po co go poszerzać. Nie żyjemy jednak przed
          wojną. Przyznasz, że w Poznaniu przybyło od tego czasu zabudowy i mieszkańców. W
          Parku Sołackim takie tłumy, że niedługo minąć się nie będzie można na spacerze.
          Wkrótce cały kwartał przy Kościelnej pomiędzy linią kolejową i Dąbrowskiego
          zabuduje się mieszkaniówką, oczywiście okno w okno, 8 m i ani centymetra więcej
          - wszystko zgodnie z przepisami.

          "Zawsze można przejść 100m i jest się na Golęcinie". Hmm... a ja słyszałem, że
          Olimpia ma być na sprzedaż. Myślę, że znajdzie się jakiś nabywca, który wybuduje
          tam jakiś miły hotelik i śliczny apartamentowiec. No ale wtedy zawsze możemy
          pójść jeszcze 100m dalej.

          Ludzie, Ataner postawił wieżowiec przy Poznańskiej w poprzek klina zieleni.
          Dziękujcie Przyjaciołom Sołacza, że ratują dla Was kawałek zieleni i chcą go
          zagospodarować dla społeczeństwa, bo gdyby nie oni, to już Nickel z Echo dawno
          postawiliby tam bloki.
          • Gość: posener Re: Przyjaciele Sołacza przeciw budowie willi IP: *.icpnet.pl 11.03.09, 09:06
            Co do Atanera przy poznańskiej (i wielu tym podobnych) - na tym obszarze nie ma
            mpzp, więc zastosowano zasadę "dobrego sąsiedztwa" (cudzysłów jak najbardziej na
            miejscu).
            Wracając do parku: zalóżmy, że Sołacz powstał w całości wg projektu Stubbena już
            100 lat temu i dziś mamy tam domy. Wnioskował byś o ich zburzenie?
            Chodzi o co innego: "przyjaciele Sołacza" argumentują, że przybędzie mieszkańców
            i w parku będzie jeszcze ciaśniej. Ale my teraz mówimy o 40 domach
            jedborodzinnych, a wcześniej deweloper chciał zbudować więcej (nie pamiętam ile)
            domów wielorodzinnych. To jest różnica, czyż nie? Ktoś tu przytoczył przykład
            osiedla na Góralsiej. Nie wiem, czy o prawda, ale jeśli tak, to stoi w jawnej
            sprzeczności z podnoszonym argumentem.
            A Stubbena upacie przypominam tym, którzy twierdzą, że budowa willi na tym
            terenie zniszczy charakter dzielnicy. Chyba nie muszę rozwijać...
            • Gość: hisroyal Re: Przyjaciele Sołacza przeciw budowie willi IP: *.static.arcor-ip.net 13.03.09, 00:32
              > Co do Atanera przy poznańskiej (i wielu tym podobnych) - na tym obszarze nie ma
              > mpzp, więc zastosowano zasadę "dobrego sąsiedztwa" (cudzysłów jak najbardziej n
              > a
              > miejscu).
              Jakby Ataner nie był znajomym królika to właśnie "zasada dobrego sąsiedztwa"
              powinna uniemożliwić budowę tego czegoś...

              > i w parku będzie jeszcze ciaśniej. Ale my teraz mówimy o 40 domach
              > jedborodzinnych, a wcześniej deweloper chciał zbudować więcej (nie pamiętam ile
              > )
              > domów wielorodzinnych. To jest różnica, czyż nie? Ktoś tu przytoczył przykład
              A dzięki komu nie zbudował? Bo nagle odezwały się w deweloperze skrupuły, czy
              może dlatego, że kilku ludziom z Sołacza się chciało i się temu przeciwstawili?
              Jeżeli można ocalić kawałek zieleni w mieście, zawsze będę o to walczył.
          • Gość: posener Re: Przyjaciele Sołacza przeciw budowie willi IP: *.icpnet.pl 11.03.09, 09:14
            Jeszcze tylko dodam, że moim zdaniem należy się zastanowić, skąd te tłumy na
            Sołaczu. Może część ludzi, którzy tam chodzą nie ma alternatywy? Chodzi mi
            oczywiście o Jeżyce. Więc zagadka. W wyniku której inwestycji przybędzie więcej
            odwiedzających Park Sołacki:
            a) budoy 40 domów jednorodzinnych na Sołaczu,
            b) budowy osiedla deweloperskiego na Kościelnej.
            Mieszkałem kiedyś na Jeżycach i wiem, że to był jedyny sensowny park, do którego
            można było iść na spacer. Pamiętaj też, że w najbliższym otoczeniu Sołacza masz
            Bonin i Winiary. Tak, Poznań się rozrósł, ale atakowanie 40 domków jest naprawdę
            nadużyciem. Nie tędy droga...
            • Gość: Człowiek z Sołacza Re: Przyjaciele Sołacza przeciw budowie willi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.03.09, 10:46
              Pamiętaj też, że w najbliższym otoczeniu Sołacza masz
              > Bonin i Winiary. Tak, Poznań się rozrósł, ale atakowanie 40 domków
              jest naprawd
              > ę
              > nadużyciem. Nie tędy droga...
              Dokażdego który pisze zwroty typu "nie tędy droga" itp. zwracam się
              z prośbą o napisanie którędy ta droga ? Pamiętajmy, że Przyjaciele
              Sołacza walczyli najpierw z planem szalonej budowy szeregowców
              słusznie uznanych za zupełnie niepasujące do dzielnicy. Tutaj
              najwyżej blixniacza zabudowa wchodzi w grę, ale przede wszystkim
              jednorodzinna.
              • Gość: posener Re: Przyjaciele Sołacza przeciw budowie willi IP: *.icpnet.pl 11.03.09, 11:02
                To chyba dobrze, że jednorodzinna? Albo czegoś nie zrozumiałem...
                Którędy droga?
                1) Po pierwsze powinno być w mieście więcej parków. W szczególności chodzi mi o
                to, że powstaje wiele nowych osiedli, na których są tylko domy. Żadnej
                infrastruktury społecznej itp., w tym parków. Zwykle dzieje się na terenach
                nieobjętych mpzp, w których zwykle uwzględnia się więcej funkcji na danym
                obszarze, niż tylko mieszkalne.
                2) Po drugie używać sensownych argumentów w dyskusji, bo ja w całej długiej
                dyskusji znalazłem tylko jeden argument przeciw, którego nie można na wejściu
                podważyć, a to ze względu na brak wiedzy (nie tylko mojej).
            • Gość: hisroyal Re: Przyjaciele Sołacza przeciw budowie willi IP: *.static.arcor-ip.net 13.03.09, 00:40
              Gość portalu: posener napisał(a):

              > Jeszcze tylko dodam, że moim zdaniem należy się zastanowić, skąd te tłumy na
              > Sołaczu. Może część ludzi, którzy tam chodzą nie ma alternatywy? Chodzi mi
              > oczywiście o Jeżyce. Więc zagadka. W wyniku której inwestycji przybędzie więcej
              > odwiedzających Park Sołacki:
              > a) budoy 40 domów jednorodzinnych na Sołaczu,
              > b) budowy osiedla deweloperskiego na Kościelnej.

              Posener, miasto musi się rozbudowywać - centrum nie jest od tego, żeby w nim
              stawiać domki 200m2 na działkach 1000m2. Ale na pewno lepiej zbudować budynki
              wielorodzinne przy Kościelnej i poszerzyć Park Sołacki dla ich mieszkańców niż
              zbudować parę domków dla 40 rodzin. Bo jaką inną alternatywę mogą mieć Ci
              ludzie? Rynku Jeżyckiego w park nie zamienisz...
              • leepa Re: Przyjaciele Sołacza przeciw budowie willi 14.03.09, 23:26
                Gość portalu: hisroyal napisał(a):
                Ale na pewno lepiej zbudować budynki
                > wielorodzinne przy Kościelnej i poszerzyć Park Sołacki dla ich mieszkańców niż
                > zbudować parę domków dla 40 rodzin. Bo jaką inną alternatywę mogą mieć Ci
                > ludzie? Rynku Jeżyckiego w park nie zamienisz...

                Ludzie, nie piszcie "dla ich (w domyśle: Sołacza) mieszkańców", bo park nie jest
                dla mieszkańców Sołacza, ale dla całego miasta. Z parku korzysta więcej
                pozaSołaczowców, niż mieszkańców tej dzielnicy.
                • Gość: hisroyal Re: Przyjaciele Sołacza przeciw budowie willi IP: *.gprs.plus.pl 15.03.09, 21:33
                  To właśnie miałem na myśli: nie tylko dla miezkańców Sołacza, ale
                  Kościelnej, Jeżyc i całego Poznania :-)
    • as.50 Przyjaciele Sołacza przeciw budowie willi 10.03.09, 10:33
      Gdybym ja już miał dom w pobliżu parku, to też walczyłbym o zakaz dalszej budowy
      domów.Tu przemawia czysty egoizm.Mam propozycje-skoro mieszkańcy nie chcą
      dalszych domów , niech sami opłacą za rozbudowę parku i jego utrzymanie.
      • leepa Re: Przyjaciele Sołacza przeciw budowie willi 14.03.09, 23:09
        dokładnie tak proponujemy - skoro miasto nie ma pieniędzy dla obywateli, to
        właśnie oni sami opłacą zagospodarowanie tego terenu jako park.

        Tylko pamiętaj, że z parku sołackiego nie korzystają Sołaczanie, tylko w
        większej mierze, a wręcz przede wszystkim mieszkańcy innych dzielnic. I bardzo
        dobrze, bo po to on jest - dla wszystkich.

        Tylko żeby wszyscy również chcieli o niego walczyć, a nie uważać, że to
        "samolubne podejście do sprawy, bo oni już tam mieszkają". Ja tam nie mieszkam,
        a bardzo chcę żeby park pozostał parkiem a nie osiedlem.

        Inna sprawa to wszystkie problemy związane z gospodarką wodną, komunikacją etc.
        • Gość: posener Re: Przyjaciele Sołacza przeciw budowie willi IP: *.icpnet.pl 17.03.09, 11:02
          Nikt nie chce zamieniać parku w osiedle - nigdzie nie ma o tym mowy.
          • Gość: maria Re: Przyjaciele Sołacza przeciw budowie willi IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.03.09, 12:24
            A jednak, kazda z tych nowopowstalych dzialek bedzie ogrodzona
            zadnej wolnej przestrzenie dla pozostalych mieszkancow
            Poznania,spacerowiczow, od 40 lat jeszcze z Winograd, potem z
            Piątkowa a teraz z blizszego Sołaczowim osiedla przyjezdzam na
            spacer albo na wycieczke rowerowa do PARKU SOLACKIEGO i uwazam ze
            trzeba ta funkcje tej przestrzeni zachowac za wszelka cene.
            Pospolitym ruszeniem zdobyc pieniadze i uporzadkowac te obszary
            ktore z takim umilowaniem pokazuje GW.
            • Gość: ~hiena Re: Przyjaciele Sołacza przeciw budowie willi IP: *.192.109.111.psi.de 27.03.09, 12:44
              ale pieprzysz. tereny juz wg Stubbena byly pod zabudowe jednorodzinna. zobacz
              na plan na MPU. oprocz dzialek duzo terenu jest pod zielen! gadanie o
              zakorkowaniu drog z powodu 40-stu samochodow to jakas bzdura. tylko przez Nad
              Wierzbakiem przejzdza przez jedna zmiane swiatel w szczycie. co wiecej - w tych
              domkach nie bedzie mieszkac holota podrzucajaca worki ze smieciami do lasu (bo
              jej na to nie bedzie stac), tylko potencjalna "elyta" czyli kasiasci lekarze,
              prawnicy i biznesmeni. to wyjdzie dzielnicy na dobre.

              po prostu w dupach sie wam poprzewracalo, i nie chcecie dopuscic innych do
              zagospodarowania terenu, ktory nie jest "wasz", tylko miasta.
    • Gość: Anton Po co ten placz nad rozlanym mlekiem? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.03.09, 12:59
      I tak juz wszystko postanowione, zaklepane. Zabudowa bedzie realizowana, kwestia
      dogrania szczegolow z miastem i ewentualnej malej modyfikacji obecnego planu.
      Echo juz sie powoli szykuje do tej inwestycji. I bdb, bo chce wreszcie kupic ten
      dom, ktorego plany pokazywali mi juz ponad rok temu.
      • Gość: ichliebeposen Re: Po co ten placz nad rozlanym mlekiem? IP: *.gprs.plus.pl 10.03.09, 22:57
        A ja podejrzewam, że jesteś gołodupcem i oglądałeś, ale 40m2 na orła Białego.
    • Gość: mikołaj Przyjaciele Sołacza przeciw budowie willi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.03.09, 13:14
      Wolałbym zobaczyć tam te 45 domków niż ten cały syf i smród który tam teraz jest. Przyjaciele Sołacza - smiać z Was mi się nawet nie chce. Żenada.
      • Gość: andy Re: Przyjaciele Sołacza przeciw budowie willi IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.03.09, 13:59
        Chyba predzej przyjaciele wesolego diabla, co jeden komediant lepszy
    • Gość: obrońca zieleni Przyjaciele Sołacza przeciw budowie willi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.03.09, 14:02
      Deweloper zabuduje każdy kawałek wolnego gruntu. należaloby karać ich i "urzedników" za inwestycje niezgodne z przepisami prawa. Przyjaciele Sołacza - nie dajcie się, bo zabetonuja ostatni kawałek zieleni.Nawet chwasty lepsze, niż beton. Dobrze, że wybiórcza Wyborcza podeszła do tematu, bo budową Agrobexu w Swarzędzu nie byli zainteresowani...
      • Gość: posener Re: Przyjaciele Sołacza przeciw budowie willi IP: *.icpnet.pl 10.03.09, 14:47
        "niezgodne z przepisami prawa" - o czym ty mówisz. Po to jest miejscowy plan, by
        na tym terenie deweloper nie mógł zabudować każdego kawałka gruntu, tylko taki,
        na jaki pozwala mu plan.
        "zabetonują" - działka 1000 m kw. z willą 220 m kw. to beton? W takim razie
        Sołacz już jest betonową pustynią.
      • Gość: posen Re: Przyjaciele Sołacza przeciw budowie willi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.03.09, 22:53
        Budowa Agrobexu (ul. Góralska), to skandaliczna propozycja domów wielorodzinnych
        na terenie zabudowy jednorodzinnej. Ale Towarzystwo Przyjaciół Sołacza wraz z
        Radą Osiedla zaakceptowało ten projekt, a nawet podpisało z Agrobexem umowę
        akceptującą. Czyli obok Parku Sołackiego nie wolno budować domów jednorodzinnych
        na dużych działkach, natomiast na Góralskiej wolno zbudować ciasno kilka domów
        wielorodzinnych (ponad 20 dużych mieszkań).Pewnie nikt z Towarzystwa nie mieszka
        na Góralskiej i im to nie przeszkadzało. Ktos napisał na tym forum, że to jest
        zwykły egoizm!
        • leepa Re: Przyjaciele Sołacza przeciw budowie willi 14.03.09, 23:23
          Gość portalu: posen napisał(a):

          > Budowa Agrobexu (ul. Góralska), to skandaliczna propozycja domów wielorodzinnyc
          > h
          > na terenie zabudowy jednorodzinnej. Ale Towarzystwo Przyjaciół Sołacza wraz z
          > Radą Osiedla zaakceptowało ten projekt, a nawet podpisało z Agrobexem umowę
          > akceptującą. Czyli obok Parku Sołackiego nie wolno budować domów jednorodzinnyc
          > h
          > na dużych działkach, natomiast na Góralskiej wolno zbudować ciasno kilka domów
          > wielorodzinnych (ponad 20 dużych mieszkań).Pewnie nikt z Towarzystwa nie mieszk
          > a
          > na Góralskiej i im to nie przeszkadzało. Ktos napisał na tym forum, że to jest
          > zwykły egoizm!

          Bzdura - mieszka i to nie jeden. A sprawa poza tym nie dotyczy tylko ul.
          Góralskiej, ale również, i przede wszystkim właściewie, ul. Podlaskiej...
          To tak tylko drogą wyjaśnień niedomówień, które tu padają.
    • Gość: POZNANIAK Przyjaciele Sołacza przeciw budowie willi IP: *.eastwest.com.pl 10.03.09, 19:21
      uważam,że należy budować, a parku wystarczy nie powiększać co by
      powodowało dodatkowe koszty utrzymania przez wszystkich poznaniaków,
      a miasto musi się też rozwijać.
      • Gość: posener Re: Przyjaciele Sołacza przeciw budowie willi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.03.09, 22:54
        A dlaczego uważacie, że za moje pieniądze (mieszkańca Poznania), należy
        powiększać park dla mieszkańców Sołacza, którzy i tak mają już swój Park. Tu
        przecież chodzi o grube miliony z miejskiej kasy, które trzeba byłoby wydać
        najpierw na wykup gruntów, a potem na założenie parku. Pieniądze miejskie to
        pieniądze nas wszystkich: i tych z Wildy i ze Smochowic i ze Szczepankowa,
        Rataj, Moraska czy Dębca. Zapytajcie tam, czy powiększanie parku Sołackiego to
        najpilniejszy miejski wydatek.
        Umiarkowana zabudowa zdecydowanie uporządkuje ten teren, a pieniądze miejskie
        lepiej przeznaczyć na inny cel, np. na poprawe układu komunikacyjnego na tym
        terenie.
        • Gość: hisroyal Re: Przyjaciele Sołacza przeciw budowie willi IP: *.gprs.plus.pl 10.03.09, 23:20
          Gość portalu: posener napisał(a):

          > A dlaczego uważacie, że za moje pieniądze (mieszkańca Poznania), należy
          > powiększać park dla mieszkańców Sołacza, którzy i tak mają już swój Park. Tu

          Posener, kolejny przykład demagogii. Nie widziałem nigdzie tabliczek
          informujących, że Park jest tylko dla mieszkańców Sołacza. Ja przynajmniej zanim
          zamieszkałem na Sołaczu się nie krępowałem i przyjeżdżałem tam z rodziną
          regularnie. Ale jeżeli uważasz, że to dobry pomysł "Park tylko dla mieszkańców
          Sołacza", to hmm... nie mam nic przeciwko.

          Idąc tropem Twoich głębokich przemyśleń zapytam: a dlaczego wszyscy mieszkańcy
          Poznania mają płacić za drogi na Szczepankowie albo Morasku? W sumie to z Parku
          korzysta więcej osób niż przejeżdża tamtędy. D E M A G O G I A

          Powtórzę: cieszcie się, że mieszkańcy Sołacza to tak dobrze zorganizowana
          społeczność, której zależy na jej najbliższym otoczeniu. Dzięki temu, uda się
          może ocalić ten kawałek Poznania, darować mieszkańcom Poznania więcej zieleni.
          Gdyby ludzie we wszystkich dzielnicach wykazywali tyle postawy obywatelskiej,
          wyszłoby to nam wszystkim na dobre.
          • Gość: posener Re: Przyjaciele Sołacza przeciw budowie willi IP: *.icpnet.pl 11.03.09, 08:57
            Sprawdź IP. Ten posener to nie ja. Powyższą wypowiedź traktuję więc jako
            adresowaną do kogo innego.
          • Gość: posener Re: Przyjaciele Sołacza przeciw budowie willi IP: *.icpnet.pl 11.03.09, 09:08
            A do twojej uwagi adresowanej do mnie ustosunkowałem się wyżej.
      • Gość: ichliebeposen Re: Przyjaciele Sołacza przeciw budowie willi IP: *.gprs.plus.pl 10.03.09, 23:08
        POZNANIAK: a co dla Ciebie oznacza "się rozwijać". Jedź bracie do Bangkoku albo
        Pekinu, czy innej "rozwijającej się" metropolii. Pooddychaj świeżym powietrzem -
        myślę, że szybko zmienisz zdanie co do kosztów utrzymania terenów zielonych.
        • alfalfa Re: Przyjaciele Sołacza przeciw budowie willi 11.03.09, 12:56
          Wybudowanie 40 domów na działkach 1000m to nie jest "zabetonowanie".
          Tak luźno nie zabudowuje się nawet pod Poznaniem. Sądząc po cenach
          nieruchomości w tym rejonie, stać na te domy będzie tylko naprawdę
          zamożnych ludzi. Czy ktoś taki byłby zainteresowany
          jakimś "zabetonowaniem" czy raczej utrzymaniem charakteru i
          atrakcyjności okolicy, którą przecież właśnie z powodu takiego a nie
          innego klimatu wybrał i zapłacił przy tym grubą kasę?
          A.
          • Gość: Scrooge Re: Przyjaciele Sołacza przeciw budowie willi IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.03.09, 13:19
            Lekko liczac sama dzialka wyniesie nabywce z milion, dom pewnie minimum drugie
            tyle. Autochtoni tworzacy skadinad dosc zamkniete, sztywne i niechetne zmianom
            srodowisko, nie powinni sie obawiac, ze do ich enklawy wprowadzi sie
            "pospolstwo". Wasza "elytarnosc" zostanie zachowana LOL
    • Gość: gość dlaczego pytacie? otoz: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.03.09, 01:38
      1)nawet jesli develper okazalby sie taki wspanialomyslny w swojej wizji urbanistycznej,jak sam von stuben, to napewno oszpeci dzielnice pod katem architektonicznym; nie chodszi o to by budowac ak niemcy sprzed wieku ale nie od dzos wiadomo ze to instytucja nastawionana zysk-w naszym kraju materialy ktorychsie uzywa do takich realizacji sa najtansze a wiec i badziewny jest efekt nawet na dobrym projekcie
      2)stara zasada konserwatorow zabytkow mowi, zxe jesl niepotrafimy trafnie wydobyc zamyslu artysty, to dopuki niebedzie to mozliwe , niezgromadzimy dosc danych lub niemamy srodkow do db. wykonania zadnia-nieruszamy dziela:niedokanczamy ani nie poprawiamy; solacz jest takim dzielem
      3) skoro komus zal pieniedzy na 'obcy' fyrtel to jest czas njwyzszy by wyjsc zza swojego zaascianka ; ja jestem z piatkowa i niezal bylo mi dorzucic $ nawetna most w kornickim zamku; tak msli wielkopolnin
      • Gość: posener Re: dlaczego pytacie? otoz: IP: *.icpnet.pl 12.03.09, 07:43
        Przyjęcie mpzp spowoduje, że nie będziemy zdani na wspaniałomyślność deweloperów
        w tej materii. Natomiast co do jakości architektury, jaka tam powstanie,
        podzielam obawy. Przypominam jednak, że domy sprzed stu lat na Sołaczu (jak i
        wiele secesyjnych osiedli w innych dzielnicach) budowali nie indywidualni
        inwestorzy (mieszkańcy), lecz spółdzielnie budowlane. Mam nadzieję, że cena
        działek na tym terenie spowoduje, że zainteresowani zamieszkaniem tam będą tylko
        ludzie, dla których jakość i piękno liczą się bardziej niż pieniądze. A więc
        deweloper będzie musiał postawić na prestiż a nie cenę.
    • billert Przyjaciele Sołacza przeciw budowie willi 27.03.09, 13:29
      Plany miejscowe dla budownictwa mieszkaniowego – jako akty prawno –
      planistyczne, w przeważającym stopniu służące prywatnym interesom komercyjnym
      deweloperów – winny wynikać ze społecznie uzgodnionych polityk: rozwoju
      budownictwa mieszkaniowego, ochrony i zrównoważonego rozwoju krajobrazui ochrony
      środowiska. Takie polityki winny w klarowny sposób – również za pomocą
      społecznie i politycznie zatwierdzonych planów przestrzennych – ukazywać takie
      polityki. Postuluje to, podpisana przez Polskę Karta Lipska i nakazuje to
      Europejska Polityka Spójności w zakresie zrównoważonego rozwoju miast. Dopiero
      takie polityki pozwalają sporządzać społecznie zaakceptowane – wyprowadzone z
      nich – Studia i plany miejscowe. Jeżeli tak się nie dzieje, to takie dokumenty
      wynaturzają się do formy instrumentów realizacji komercyjnych interesów
      prywatnych, pozbawionych kontroli społecznej. W odniesieniu do planów
      dokonujących destrukcji społecznego dobra, jakim są obszary zieleni, decydujące
      o klimacie miasta, jego ekologii oraz warunkach dla rekreacji i dobrego życia w
      mieście, należy zapytać: z jakiej to społecznie uzgodnionej polityki,
      podporządkowanej zasadzie zrównoważonego rozwoju miasta, ochronie krajobrazu,
      klimatu i gruntów, takie plany wynikają? Komu zależy na tym, aby takimi planami
      ustawowymi i ich aspołecznymi procedurami - pozbawionymi uzgodnień społecznych i
      nie opartych o wyprzedzające planowanie społeczno- polityczne - omijano opinię
      i interes społeczny? Dlaczego pragnie się powszechnie w Europie obowiązującą,
      uspołecznioną kulturę planistyczną zredukować do procedur formalno – prawnych,
      przekazując tym samym ważne dla dobra wspólnego decyzje o mieście, decyzjom,
      wyjętego w ten sposób z kontroli i wpływu społecznego aparatu administracyjnego?
      Podstawą europejskiej kultury planowania miasta, jest priorytet wyprzedzającego
      planowania społecznego, którego ustalenia realizuje się (zabezpiecza) dopiero
      planowaniem miejscowym. Na początku planowania stoi polityka miasta oparta o
      zgodę i interes społeczny, a nie decyzja prawno - administracyjna. Czyniąc
      inaczej, robi się tak, jakby odpowiedzialność za wynik operacji przypisywać
      skalpelowi, a nie chirurgowi.
      • Gość: ~hiena Re: Przyjaciele Sołacza przeciw budowie willi IP: *.adsl.inetia.pl 30.03.09, 09:34
        > Plany miejscowe dla budownictwa mieszkaniowego – jako akty prawno –
        > planistyczne, w przeważającym stopniu służące prywatnym interesom komercyjnym
        > deweloperów

        demagogia.

        > Komu zależy na tym, aby takimi planami
        > ustawowymi i ich aspołecznymi procedurami - pozbawionymi uzgodnień społecznych
        > i
        > nie opartych o wyprzedzające planowanie społeczno- polityczne - omijano opinię
        > i interes społeczny?

        szukanie wyimaginowanego wroga?

        > > Podstawą europejskiej kultury planowania miasta, jest priorytet wyprzedzającego
        > planowania społecznego, którego ustalenia realizuje się (zabezpiecza) dopiero
        > planowaniem miejscowym. Na początku planowania stoi polityka miasta oparta o
        > zgodę i interes społeczny, a nie decyzja prawno - administracyjna.

        czy interesem społecznym w parku Sołaczkim jest pozostawieniw w spokoju
        panoszącego się tam menelstwa czy zrobienie tam domków dla bogatych Poznaniaków
        (którzy by płacili w mieście podatki?), przy pozostawieniu dużej części parku, i
        zarazem zagospodarowaniu go?
    • Gość: Anna ile dostal w lape p. Grobelny za takie plany??? IP: *.web.vodafone.de 27.04.09, 17:43
      Tereny parku Solackiego i parku Wodziczki musza pozostac terenami
      zielonymi, ale konieczne jest ich odnowienie. Potrzeba nam boisk,
      placow zabaw dla dzieci, kortow tenisowych, miejsc do opalnia sie...
      Z tego beda czerpac korzysc WSZYSCY mieszkancy Poznania, a nie tylko
      garstka bogaczy i kolesi Zarzadu Miasta! Juz teraz okolica ta umiera
      w spalinach (stan kasztanow na al. Wielkopolskiej jest alarmujacy!!)
      wlokacych sie i stojacych w korku samochodow. A co bedzie po ewent.
      planowanej rozbudowie? Kto z mieszkancow dotychczas spokojnych
      uliczek zgodzi sie na ich poszerzenie, przebicie, itd?! A poza tym
      wspolczuje ewent. przyszlym mieszkancom domow na obecnych terenach
      dzialek przy parku Wodziczki - tu stoja ogromnie silne i srednio
      wysokie maszty energii wysokiego napiecia! Pole elektromagnetyczne
      jest tu tak silne, ze tel. komorkowe nie dzialaja i slychac ciagle
      brzeczenie przewodow! Bezsennosc i inne dolegliwosci zdrowotne
      przyszlych mieszkancow gwarantowane! Poza tym tereny te sa podmokle
      (podziemne wody rzeczki Bogdanki). Golecin jest tez piekny, ale to
      nie jest juz centrum miasta. Jest po prostu zbyt daleko na pieszy
      spacer z centrum. Nie kazdy ma 20 lat! Kto wreszcie zorganizuje w
      piekna niedziele festyn w parku Solackim polaczony ze zbiorka
      podpisow pod protestem przeciwko temu okrajaniu terenow zielonych?
      Kto pochodzi po mieszkaniach i pozbiera podpisy pod protestem?
      Ludzie, nie dajcie sobie zabrac natury koniecznej do wypoczynku!!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka