Gość: Stanislaw IP: *.dip.t-dialin.net 23.02.03, 15:56 No to - wojna? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: |v|rowa Chinole - enemies of the american way of life IP: *.block3.tc1.rnktel.net 23.02.03, 16:04 No i jak smia te Kitajce nie importowac amerykanskich wspanialych produktow kulinarnych. Przepisy sanitarne, phi... Co nie podoba sie dopuszczalne 2% szczurzego miesa w hamburgerach McDonalda? A moze estrogeny w kurczakach im wadza? A moze nie lubie antybiotykow w mleku? A moze chceliby, zeby amerykanska polish sausage smakowala jak polska kielbasa a nie cierpiacy na otylosc pies 3 gatunku zmielony razem z buda i lancuchem? Durne Chinole.... Dzordzu nie dopusc, aby Chinol plul ci w twarz... :\ Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Maksior Re: Chinole - enemies of the american way of life IP: *.hrz.tu 23.02.03, 17:15 Mrowa, jak Ty tam wytrzymujesz na takim zarciu ? :)) Ja sam musze w Niemczech prosic znajomych, zeby mi co jakis czas podrzucili jakas "Slaska" albo "Jalowcowa", ale tutejsze mieso da sie mimo wszystko zjesc (byle tylko nie za dlugo) ... Pozdrawiam Maksior Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: |v|rowa Re: Chinole - enemies of the american way of life IP: *.block3.tc1.rnktel.net 23.02.03, 17:43 Gość portalu: Maksior napisał(a): > Mrowa, jak Ty tam wytrzymujesz na takim zarciu ? :)) Do McDonalda nie chodze. Kurczaki wybieram "estrogen free". A w kielbase zaopatruje sie w polskim, dokad trafia z polskiej masarni. Nadal nie to samo, ale w porownaniu do "polish sausage", da sie jesc. Wiele rzeczy tez kupuje z rosyjskiego sklepu, ktory jest przez ulice od mojego domu. > Ja sam musze w Niemczech prosic znajomych, zeby mi co jakis czas > podrzucili jakas "Slaska" albo "Jalowcowa", ale tutejsze mieso > da sie mimo wszystko zjesc (byle tylko nie za dlugo) ... Wiem, pamietam, tez tak mialem jak mieszkalem w Reichu. > Pozdrawiam > > Maksior Takoz Mrowa Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jot-23 Re: Chinole - enemies of the american way of life IP: *.dyn.optonline.net 23.02.03, 17:59 Gość portalu: |v|rowa napisał(a): > Gość portalu: Maksior napisał(a): > > > Mrowa, jak Ty tam wytrzymujesz na takim zarciu ? :)) > > Do McDonalda nie chodze. Kurczaki wybieram "estrogen free". A w > kielbase zaopatruje sie w polskim, dokad trafia z polskiej > masarni. Nadal nie to samo, ale w porownaniu do "polish > sausage", da sie jesc. Wiele rzeczy tez kupuje z rosyjskiego > sklepu, ktory jest przez ulice od mojego domu. > > > Ja sam musze w Niemczech prosic znajomych, zeby mi co jakis > czas > > podrzucili jakas "Slaska" albo "Jalowcowa", ale tutejsze mieso > > da sie mimo wszystko zjesc (byle tylko nie za dlugo) ... > > > Wiem, pamietam, tez tak mialem jak mieszkalem w Reichu. > > > Pozdrawiam > > > > Maksior > > Takoz > > Mrowa > przepraszam ze sie wtrace w te wasze zenujace popisy ignoranctwa :> w USA nie uzywa sie zadnych hormonow do hodowli kurczakow. p.s. "rosyjskie" sklepy, sa owszem bardzo tanie...ale jest ku temu powod, slyna ze sprzedazy odpadkow (hehe beczka ze skrwakami lososia) oraz produktow przeterminowanych (nagminnie stosowane przesteplowywanie daty waznosci) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mr X Re: Chinole - enemies of the american way of life IP: *.cidernet.pl 23.02.03, 18:33 Oczywiście, ze nie używa się hormonów...wcale:-)))) Zamiast tego Smithfield Foods wali antybiotyki do mięsa, by się nie psuło, w związku z czym odnieśli już oszałamiające sukcesy w hodowli....streptokoków i Escherichia coli odpornych na antybiotyki :-))) Teraz nową metodą jest silne, krótkotrwałe napromieniowanie mięsa, co jak na razie jeszcze działa, ale już wkrótce na pewno wyhodują bakterie odporne na promieniowanie :-))) Ten sam shit Smithfield zaczął już produkować w Polsce po przejęciu "Animex'u", na razie na stosunkowo małą skalę. Chcieli to wprowadzić szerzej do Polski w ramach offsetu pod nazwą "przemysłowa hodowla świń" (bo Smithfield dogadał się z Lokheed Martinem, a LM miałby tak odfajkowaną część offsetu), bo gonią ich z coraz większej ilości stanów w USA, więc wynoszą się z produkcją tego gówna do Brazylii, Meksyku i Polski, na szczęście w Polsce jest nadprodukcja świń i tylko samobójca w rządzie by na taki numer się zgodził, więc nie przeszło.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: marcel_prostak Re: brrrrrrr IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 23.02.03, 18:38 zreszta w Polsce i tak spada spozycie wieprzowiny. A rosnie drobiu, glownie indykow. Gdzies mi mignely takie wyliczanki i to nawet w slupkach i latach ujete Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jot-23 Re: Chinole - enemies of the american way of life IP: *.dyn.optonline.net 23.02.03, 18:56 Gość portalu: Mr X napisał(a): > Oczywiście, ze nie używa się hormonów...wcale:-)))) co cie tak bardzo smieszy? ze sie nie uzywa? tak to zabawne. > Zamiast tego Smithfield Foods wali antybiotyki do mięsa, by się nie psuło o tu juz widze dowcip! ha ha > związku z czym odnieśli już oszałamiające sukcesy w hodowli....streptokoków > i Escherichia coli odpornych na antybiotyki :-))) wbrew pozorom, w tym co napisales , jest atualnie cos na temat! brawo! co bardziej przedsiebiorczy farmerzy karmia swoje krowki i swinki odchodami z ferm kurzych, te zawieraja wyzej wspomniane estrogeny :), plus bakterie, dlatego uzywa sie antybiotykow, zeby truc jednoczesnie tuczac. > Teraz nową metodą jest silne, krótkotrwałe napromieniowanie mięsa, co jak na > razie jeszcze działa, ale już wkrótce na pewno wyhodują bakterie odporne na > promieniowanie :-))) to by bylo epokowe odkrycie. wtedy trzeba bedzie przejsc na dostosowane dla przemyslu zmodyfikowane gazy bojowe. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: |v|rowa Re: Chinole - enemies of the american way of life IP: 134.174.196.* 24.02.03, 00:28 Gość portalu: jot-23 napisał(a): > Gość portalu: |v|rowa napisał(a): > > > Gość portalu: Maksior napisał(a): > > > > > Mrowa, jak Ty tam wytrzymujesz na takim zarciu ? :)) > > > > Do McDonalda nie chodze. Kurczaki wybieram "estrogen free". A w > > kielbase zaopatruje sie w polskim, dokad trafia z polskiej > > masarni. Nadal nie to samo, ale w porownaniu do "polish > > sausage", da sie jesc. Wiele rzeczy tez kupuje z rosyjskiego > > sklepu, ktory jest przez ulice od mojego domu. > > > > > Ja sam musze w Niemczech prosic znajomych, zeby mi co jakis > > czas > > > podrzucili jakas "Slaska" albo "Jalowcowa", ale tutejsze mieso > > > da sie mimo wszystko zjesc (byle tylko nie za dlugo) ... > > > > > > Wiem, pamietam, tez tak mialem jak mieszkalem w Reichu. > > > > > Pozdrawiam > > > > > > Maksior > > > > Takoz > > > > Mrowa > > > > przepraszam ze sie wtrace w te wasze zenujace popisy ignoranctwa :> > > w USA nie uzywa sie zadnych hormonow do hodowli kurczakow. > OFICJALNIE nie, jednak: Food Safety and Inspection Service United States Department of Agriculture Washington, D.C. 20250-3700 "Hormones may be used to promote efficient growth. Estradiol, progesterone, and testosterone (three natural hormones), and zeranol and trenbolone acetate (two synthetic hormones) may be used (...)." - ten tekst dotyczy bydla, ale wielu farmerow niestety stosuje te srodki rowniez w hodowli drobiu: www.gentlebirth.org/archives/pms2.html "The amount of hormone in the body is a balance between what comes in, what is created in the body and what is excreted. Estrogen is given to cows to make them make milk, so it is high in dairy, especially cheese, and also in chicken meat, where it is used to "plump" them." www.migraine101.com/ "Ranchers also give estrogen to cattle and farmers give estrogen to chicken with the full knowledge that the estrogen will cause the animal to grow and mature faster. The chemical manufacturers and ranchers claim that the estrogen will wash out of the animals system in 3 days. However, estrogen is fat soluble and some scientists feel that it may take as long as a year for the synthetic estrogen to wash out of the animal's system. The European Union claims that giving estrogen to animals and then eating the meat may increase the breast cancer rate and refuses to buy Canadian and United States meat." www.sciencenews.org/20020105/bob13.asp "He first became interested in livestock hormones in the early 1970s, when he learned that farmers were giving the synthetic hormone diethylstilbestrol (DES) to chickens and cattle." www.freedomyou.com/nutrition_book/d/meat/ "Commercial chickens grow to maturity in three weeks. They are pumped so full of antibiotics and steroids, that some can barely stand up." www.students.haverford.edu/wmbweb/writings/kbhormones.html "It was discovered that the chemical DES (Diethylstilbestrol) was, at the time, fed to chickens on the assumption that it would make them more fertile and plump, then in turn the chickens were fed to the Minks. The chemical remained within the chickens throughout their lives and was in turn ingested by the minks. DES is a synthetic chemical that is know to act similarly to estrogen and have a definite impact on the endocrine systems of not only animals but people as well. The increase in infertility seems to be a direct result of exposure to DES." Masz jeszcze jakies uwagi na temat "zenujacych popisow ignoranctwa"? Bo ja ciebie nazywam "zenujaco nieswiadomym roznicy miedzy teoria a realiami". Dla twojej wiadomosci - jestem lekarzem i naukowcem pracujacym nad rakiem, miedzy innymi sutka. > p.s. "rosyjskie" sklepy, sa owszem bardzo tanie...ale jest ku temu powod, > slyna ze sprzedazy odpadkow (hehe beczka ze skrwakami lososia) oraz produktow > przeterminowanych (nagminnie stosowane przesteplowywanie daty waznosci) Zmartwie cie - ten rosyjski sklep do najtanszych nie nalezy. Wlasnie dlatego, ze tam scierwa nie sprzedaja. Nie wiem jakich ty znasz Rosjan w USA, ale do Bostonu emigrowala glownie rosyjska arystokracja, wiec tu ma sie zupelnie inny obraz tej nacji niz na bazarze w Polsce. Owszem dwie przecznice dalej jest bajecznie tani rosyjski sklep, ale tam ograniczam sie tylko do przechodzenia chodnikiem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jot-23 Re: Chinole - enemies of the american way of life IP: *.dyn.optonline.net 24.02.03, 01:01 Gość portalu: |v|rowa napisał(a): > Masz jeszcze jakies uwagi na temat "zenujacych popisow ignoranctwa"? Bo ja > ciebie nazywam "zenujaco nieswiadomym roznicy miedzy teoria a realiami". Dla > twojej wiadomosci - jestem lekarzem i naukowcem pracujacym nad rakiem, miedzy > innymi sutka. przeczytalem to co podales, sam wiesz, nie bylo tam zadnej wiarygodnej informacji o tym ze ktos nielegalnie dodaje hormony do kurczakow. wiesz jak tu jest... gdyby ktos mogl to udowodnic, bylo by o tym glosno (pozwy sadowe). nie wiem czy czytales te ksiazke: www.amazon.com/exec/obidos/tg/detail/-/0060938455/qid=1046044790/sr=8-1/ref=sr_8_1/002-2595539-7886438?v=glance&s=books&n=507846 jezeli nie to goraco polecam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: |v|rowa Re: Chinole - enemies of the american way of life IP: *.block1.tc1.rnktel.net 24.02.03, 02:34 Gość portalu: jot-23 napisał(a): > > przeczytalem to co podales, sam wiesz, nie bylo tam zadnej wiarygodnej > informacji o tym ze ktos nielegalnie dodaje hormony do kurczakow. I nigdy pewnie w tym kraju nie dodawano? A publikacje NAUKOWE typu: J Toxicol Environ Health Suppl 1976;1:45-59 Diethylstilbestrol metabolism in food-producing animals. Aschbacher PW. The metabolic fate of diethylstilbestrol (DES) in food-producing animals is described in this paper. Emphasis is on ruminant animals because DES is currently used in their production. Data presented from recent studies in ruminants show 14C excretion (rates and routes) and distribution after ingestion or subcutaneous implantation of 14C-labeled DES. The chemical nature of the radioactive compounds in excreta and liver is described. In addition, DES metabolism in cockerels and swine and degradation of DES in feces are discussed. The sources of data in this review are published studies, and a limited amount of unpublished data from the author's laboratory are included. ...to fikcja literacka? A jesli chodzi o sprawy sadowe, voila: www.sonoma.edu/biology/hanes/b308/chap12f.html <This file created 10:14 AM 4/25/01> "Case History: Diethylstilbestrol (DES) DES is a synthetic estrogen that is cheap and lasts longer in the body. It was used for preventing bleeding during pregnancy, menopause, cancer, and as a post- coital contraceptive. It was also used to chemically castrate roosters, fatten chickens and increase muscle mass in cattle. In 1958 DES was shown to cause cancer in animals. Although the Delaney Clause was in effect, approval had been granted before the clause took effect. It was also specifically exempted from the FDA if no residues were found in meats. Chicken fed minks became sterile and workers in manufacturing became feminized. High levels found in chickens caused its permit to be withdrawn. In 1971 the USDA began to monitor meats for DES and found .5 to 2 ppb in about 1% of cow livers. The FDA increased the length of time before slaughter that DES could be administered. It was also found even after a 7 day withdrawal period and FDA withdrew its permit. They did so without holding public hearings, the manufacturer sued and it was again allowed to be used in animal feed and is still used." (!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!) A oto dlaczego: "In agriculture, banning DES would require farmers to spend more on food to get the same amount of meat. ($500,000,000 per year). The levels found in meat are way below levels that should trigger problems." ...czyli "there is no problem" - spojrz na krzywa zachorowalnosci na raka sutka w USA, aby sie przekonac jak bardzo "there is no problem", i ze nadal powinno sie pchac w zwierzeta hodowlane syntetyczne estrogeny. Zaiste, bog nazywany MAMONA jest wielki. Starczy, czy masz jeszcze jakies pytania odnosnie uzywania estrogenow do hodowli kurczat? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: York Chca globalizacji to ja maja, a teraz placza IP: *.tor.primus.ca 23.02.03, 18:46 ze to nie mialo byc tak. Napewno goscie z Motoroli itp. sa zadowoleni a im zwisa USA tak dlugo jak moga wycisnac wiecej forsy produkujac te same rzeczy za granica. Moze jestem niesprawiedliwy, bo z drugiej strony moze spasiony hamburger swoimi tlustymi paluszkami nie jest wstanie zlozyc telefoniku, i Motorola nie miala innego wyjscia ;-). Szkoda tylko ,ze Balcerowicz i inne madrale, nie potrafia tak umiejetnie ustawiac polskiej gospodarki. Zwroccie uwage na ostatni akapit gdzie sa opisane relacje waluty chinskiej i jak to wplywa na gospodarke. A w Polsce, najwyzsze bezrobocie sposrod bylych demoludow,najwyzszy kurs wlasnej waluty do dolara i euro sposrod demoludow, najwyzsze stopy oprocentowania... W przeciwienstwie do Chin i naszych sadziadow, Polska wszystko wsysa a coraz wiecej ludzi kwicze ze nie ma pracy. Ale po co inwestowac w Polsce jak bardziej sie oplaca wysylac, niz w niej inwestowac. Przy tym kursie waluty co jest, to niedlugo nawet z USA bardziej sie bedzie oplacalo eksportowac nie mowiac juz o naszych europejskich sasiadach. Moze to wlasnie Polska strawi ta amerykanska kukurydze ktorej Korea Pld. i Chiny nie chca ;-). Moze Balcerowicz i Kolodko powinni zaczac jezdzic na daleki wschod zamiast na zachod gdzie lechcza swoich mentorow "humanitarnego kapitalizmu" :-). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: as Re: Chca globalizacji to ja maja, a teraz placza IP: *.pool.mediaWays.net 23.02.03, 19:04 Tylko patrzec jak przodownicy globalizacji zaczna wprowadzac cla zaporowe dla ratowania swojej przestarzalej gospodarki. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: York Re: Chca globalizacji to ja maja, a teraz placza IP: *.tor.primus.ca 23.02.03, 19:39 Dlugo jeszcze nie. Dzisiejsze zachodnie rzady to front dla korporacji ktore maja ich w kieszeni. Chyba nie jest przypadkiem ,ze prawie wszyscy politycy "konczacy kariere" dostaja natychmiast ciepla posadke na szczycie jakiejs korporacji. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: York A jak to u nas robia? IP: *.tor.primus.ca 23.02.03, 19:51 Nowa informacja w tej samej gazecie i jest piekny przyklad jak to u nas dobre lekcje pobrali w Nowym Yorku itp. Spoko, daleko nie przeskoczycie podazajac tym linkiem->> www1.gazeta.pl/wyborcza/1,34513,1340148.html Brawo rzad i Balcerowicz, kumple bankierzy napewno na tych kredytach najszybciej i najwiecej zarobia, a moze trafi sie jeszcze jakas gratka typu upadla stocznia hm hm ;-). Przy tym kursie zlotowki do dolara i sila rzeczy do chinskiego juana to fantastyczny sukces. Nie ma to jak kupic tanio coo? Przyszlosciowe myslenie to jest to ;-)). Odpowiedz Link Zgłoś