Gość: Mik
IP: *.ipartners.pl
26.11.03, 13:54
Juz wysylalem ta wiadomosc do Gazety ale niestety email do kontaktu z
czytelnikami jest nieaktywny :-(((((
Trzy tygodnie temu wybralem sie z dzieciakami w weekend do Nowego Zoo.
Przechodzac obok duzego jeziorka ( na terenie zoo ), na wysokosci pawilonu z
motylami zobaczylem ...........wedkarza. Facet odpedzal labedzie, kaczki i
gesi ktore myslaly, ze to opiekun daje im jedzenie. Labedzie plywaly i co
chwile ocieraly sie o zylke wedkarska, kaczki nurkowaly szukajac pozywienia
przy przynecie wedkarskiej.
Oczywiscie zwrocilem gosciowi uwage ale on odparl, ze Zoo sprzedaje licencje
na lowienie na jeziorkach na ich terenie i moze to robic. Faktycznie obok
przechodzili pracownicy zoo i pozdrowili tego Pana pytajac jak idzie
polow!!!! To jest cos niebywalego - dlaczego dyrekcja na to zezwala. W
kazdej chwili labedzie moga zaplatac sie w zylke a kaczki czy gesi moga
polknac haczyk z przyneta.!!! Czy juz niedlugo pojawia sie licencje np. na
odstrzal kaczek, saren itd !!!!!!!!!!!!!!
Jest to cos niebywalego !