sport03
26.03.09, 22:59
Siatkarki AZS-AWF spadły do II ligi bo spaść musiały. Przy
takiej "pomocy" jakiej udzielały im władze AWF, która wyrażała się
przyznawaniem godzin treningowych po godz. 22.00, było to
nieuniknione. Tłumaczenie rektora i menagera w mediach było
żenujące. Spóźnione zapotrzebowanie na godziny treningowe było -jak
twierdzi menager- powodem takiej sytuacji.Musiał te godziny
sprzedać. Dziwne że utwierdzał go w tym rektor. A moze pan menager
AWF mógł chwycić za telefon AWF i zadzwonić do trenera i spytać o
godziny treningów ? To przecież zespół AWF. Przy okazji chwała Panu
Lelkowi że wytrzymał tak długo przy tak "wydatnej pomocy". Poznań
mówi dumnie że stawia na sport ! Słuszniej byłoby "stawia na Lecha"
Ale na co stawia kierownictwo AWF ? Wygląda że stawia na ...menagera.