Dodaj do ulubionych

Starsza pani pogrąży budżet Poznania?

16.07.09, 04:46
"Jak Kali ukrasc to dobrze,jak Kalemu ukrasc to bardzo,bardzo,zle"Taka
filozofie reprezentuja urzedasy. "Dbamy o interesy miasta ". Czy interes
miasta ma sie opierac na niedotrzymaniu umowy?,na szukaniu kruczkow prawnych
,tak aby tylko OBYWATELA wykorzystac, zniszczyc. Ile ma byc rozpraw sadowych
by wreszcie pierdzistolki zrozumieli ze PRAWO ZNACZY PRAWO? Ile straci miasto
a co za tym idzie MY wszyscy kiedy sprawa oprze sie o Trybunal Miedzynarodowy,
bo chyba do tego zmierza cala ta sprawa.
Obserwuj wątek
    • jaro_ss Powinni pociągnąc tych co wywłaszczali 16.07.09, 06:25
      Jakoś sobie bezpiecznie śpią na posadkach i państwowych emeryturkach. Albo
      uwłaszczeni na wiadomym majątku.
      • megasceptyk To pokazuje jak Polak traktuje Polaka 16.07.09, 08:26
        "Anna Szpytko: - Naszym jedynym motywem jest tylko i wyłącznie obrona majątkowych interesów miasta."

        A kto to jest miasto ?
        Miasto to my.

        A czyje interesy ma chronić urzędnik?
        Nasze, mieszkańców.

        Niech sobie wszyscy o tym przypomną.
        Czyje interesy chroni pani Anna?
        Chyba swoje albo grupy trzymającej tam władzę?
        • Gość: Kazik Re: To pokazuje jak Polak traktuje Polaka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.07.09, 09:02
          Yes, yes, yes! Magistrat jest powoływany przez mieszkańców i
          mieszkańcom ma służyć i ich interesy reprezentować. Dla nich sie
          tworzy infrastukturę, dla nich sie tworzy komunikacje, dla nich sie
          dba o warunki egzystowania, dla nich, dla nich, dla nich.
          Interes miasta jest równoważny z interesem jego mieszkańców i tu nie
          ma sprzeczności.
          Kto myśli inaczej nie powinien być przez mieszkańców zatrudniany i
          opłacany.
          • lecoqsportif Re: To pokazuje jak Polak traktuje Polaka 16.07.09, 09:22
            Miedź akurat nie zaszkodzi ;) wroclaw.fotolog.pl
        • Gość: nie Poznaniak Re: To pokazuje jak Polak traktuje Polaka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.07.09, 10:40
          A jak jej synalek zasiadał we władzach poznania to siedziała cicho,
          przecież to komuna zrobiła tam wysypisko - a urzędnicy bronią was
          poznaniacy z bożej łaski - myślcie i czytajcie ze zrozumieniam.
          • nabram Re: To pokazuje jak Polak traktuje Polaka 16.07.09, 10:49
            Teraz ten synalek posełPO z bożej łaski Dariusz Lipiński liczy,że
            mu się uda ; miasto wywłaszczyło 5 ha gruntów słabiutkiej klasy
            w okolicy gdzie wtedy "psy dupami szczekały" nie było żadnej
            komunikacji, a teraz jest to obszar zabudowy jednorodzinnej, za
            metr kwadratowy trzeba zapłacić kilkaset złotych.
            Takich mamy POsłów, mamuśka taka wojownicza by nie była bez synka
            za plecami.
            • Gość: ZQW Racja ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.07.09, 12:09
              Masz całkowitą rację. A tak na marginesie , to umowa z tą żwirownią była
              niewykonalna w chwili jej zawarcia. Pani wydzierżawiła działkę ( chciała pewnie
              sprzedać , bo ziemia była za słaba na uprawy - ale z jakichś powodów , żwirownia
              nie mogła odkupić tylko mogła wydzierżawić ) na wykop żwiru i chciała by działka
              wróciła do niej w poprzednim stanie ? Jest oczywiste , że po wykopie żwiru
              zostaje dziura w ziemi. Tę dziurę zasypano jakimś śmieciem i przykryto ziemią ,
              po czym wypłacono pani odszkodowanie jak za ziemię orną słabej klasy. Sprawa
              jasna i oczywista. Żadnej szkody i straty pani nie poniosła. Miała nieużytki i
              ma je nadal. Ta pani najchętniej by chciała aby ziemię przekwalifikować na
              grunty budowlane i sprzedać działeczki. O opłatach adiacenckich za dociągniętą
              infrastrukturę na koszt podatnika ta pani raczy nie pamiętać. Najlepiej by tę
              panią znowu wywłaszczyć - zrobić tam park lub cokolwiek innego i wypłacić jej
              odszkodowanie jak za nieużytki . Oczywiście sprawdzić , czy zwróciła (
              zrewaloryzowane ) odszkodowanie jakie jej kiedyś wypłacono.
              • megasceptyk Nie sprawa jest jasna tylko twój osąd ciemny. 16.07.09, 15:45
                terefere
        • Gość: kaczo i ponuro Re: To pokazuje jak Polak traktuje Polaka! IP: 132.170.59.* 16.07.09, 19:12
          W Polsce wszelkie swinstwa i bezprawnosci wyczyniane przez
          administracje (urzednikow) usiluje sie potem przykrywac
          bajdurzeniem na temat "interesu spolecznego"!
      • Gość: IDEOLO Powinni pociągnąc tych co wywłaszczali IP: *.devs.futuro.pl 16.07.09, 08:53
        WZOREM PANI KRZYWDY Z WROCŁAWIA ,MOŻE PANI PRZEKAZAĆ DZIAŁKĘ
        SYNOWI.OD TEGO NIE PŁACI SIĘ PODATKU,JEDYNIE PROCEDURY TRZEBA
        ROZPOCZĄĆ OD NOWA. BĘDZIE JAK WE WROCŁAWIU.TU TEŻ TARGUJĄ SIĘ O
        DZIAŁKĘ NA KTÓREJ MA BYĆ WYBUDOWANA PĘTLA TRAMWAJU "PLUS"
      • tomiczek7 Re: Powinni pociągnąc tych co wywłaszczali 16.07.09, 10:22
        Nawet nie wiesz, jak poważne problemy niesie wywłaszczanioe. Znam
        przypadki, że pzrzez lata z powodu spraw sądowych sprzeciwiajcego
        się właściela dziłaki nie można by7ło dokończyć nowo wybudowanje
        drogi. Jka zwykle chodziło o pieniądze... Tutaj treż, bo ta Pani
        chjce kase, a o rekultywację będzie ubiegała sie z funduszy unijnych
    • Gość: tsuranni odpowiedzialność urzędnicza IP: *.icpnet.pl 16.07.09, 06:47
      dotrzeć do tych urzedników, którzy swoimi decyzjami z latach 70-tych spowodowali
      uzytkowanie działki niezgodnie z umową i obarczyć ich wszelkimi kosztami
      • jacek_poz Jestem z Panią! :) 16.07.09, 07:27
        Niech Pani im pokaże, że z ludźmi trzeba się liczyć :)

        Zastanawiam się tylko czy ci z kolegiackiego jakoś przez syna
        spróbują zagrać, czy może są za krótcy :)
        • Gość: Przeklęty kraj W Ollsztyńskim sądzie grodzkim lepsze numery IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.07.09, 08:34
          Polska to kraj bezprawia i złodziejstwa.
          Tu sądy rabują i eksterminują nawet starych i chorych ludzi.
          Praktyki nazistowskie w powszechnym użyciu.
          Przeciw temu bandytyzmowi człowiek jest bezsilny.
          • megasceptyk potwierdzam, tam na wschodzie w sądach same buraki 16.07.09, 08:37
            jak się czyta uzasadnienia to nie wiadomo czy się śmiać
            czy płakać,
            jakby niedorozwinięte umysłowo dziecko pisało.

            Obala się takie uzasadnienie
            pisząc nawet na kolanie.

            Żeunujący poziom jest naszych urzędników,
            sędziów, prokuratorów.
            Przyzwyczaili się do łapówek
            i jak się zna kogo trzeba
            to wszystko mozna załatwić :).
            Mówię wam.
            • Gość: Poszkodowany Re: potwierdzam, tam na wschodzie w sądach same b IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.07.09, 09:21
              > jak się czyta uzasadnienia to nie wiadomo czy się śmiać
              > czy płakać,
              > jakby niedorozwinięte umysłowo dziecko pisało.
              >

              >
              > Żeunujący poziom jest naszych urzędników,
              > sędziów, prokuratorów.
              > Przyzwyczaili się do łapówek
              > i jak się zna kogo trzeba
              > to wszystko mozna załatwić :).
              > Mówię wam.

              Dobrze Panu się śmiać.

              Lecz wytłumacz Pan cokolwiek niedorozwiniętemu sędziemu.
              W Olsztyńskim sądzie grodzkim nawet 1 metr ma inną długość.

              Kompletna kompromitacja.
              • megasceptyk Re: potwierdzam, tam na wschodzie w sądach same b 16.07.09, 09:46
                Nie wytłumaczy się.
                Na szczęscie możemy szukac sprawiedliwości
                w praworządnych krajach,
                niestety, mało kogo stać na taka batalię z krwiożerczym, komunistycznym molochem prawno-administrracyjnym.

                Dlatego wypisuję się z tego państwa.
          • Gość: kwadransik Re: W Ollsztyńskim sądzie grodzkim lepsze numery IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.07.09, 10:46
            Czy wiesz choć o czym jest mowa. Lipiński przecież był radnym więc
            wiedział co się dzieje a tak na marginesie przecież obecne władze
            miasta nie wydały pozwolenia na wysypisko. Zrobiono to w latach 70
            czemu to babsko(wtedy była młoda) się zgodziła ale cóz wtedy
            siedziała cicho a teraz niech jej dają zwrot ot tak rządzi PO i jej
            synalek
            • kontik_71 Re: W Ollsztyńskim sądzie grodzkim lepsze numery 16.07.09, 11:33
              Przeczytaj tekst jeszcze pare razy a moze zrozumiesz co te literki
              oznaczaja... Kobieta sprzeciwiala sie i dlatego zostala
              wywlaszczona. Cala sprawa ciagnie sie od wielu lat a nie od
              czasow nowej kadencji.. Czytanie ze zrozumieniem to wielka sztuka, ale
              moze sie kiedys nauczysz....
      • tomiczek7 Re: odpowiedzialność urzędnicza 16.07.09, 08:05
        prawo nie działa wstecz
        • megasceptyk Re: odpowiedzialność urzędnicza 16.07.09, 08:27
          za bolszewików z PISu działało.
      • Gość: heimatschutz Radosna twórczość w budowaniu drugiej Polski IP: 213.77.27.* 16.07.09, 09:02
        Taka była rzeczywistość. Nikt z decydentów (sekretarze KW PZPR) i
        ich piesków (Urząd Miasta) nie liczył się z prywatną własnością. Tym
        bardziej ziemi. Budowano co chciano i jak chciano. Ówcześni
        urbaniści-planiści projektowali wg swojej wizji nie starając się w
        ogóle konsultować swoje "dzieła" z mieszkańcami. A były to potworki,
        które do dziś straszą i przeszkadzają. Nie dość tego w wielu
        przypadkach zostały wybudowane niezgodnie nawet z ówczesnie
        obowiązującym prawem. Dziś niestety przyszedł moment, w którym
        trzeba to wszystko wyprostować. Z kolei obecny kryzys finansowy
        jeszcze się do tego dokłada. Czy dzisiejsze władze miasta unikną
        odpowiedzialności ? Docelowo nie. Ale grają na zwłokę. Nikt nie chce
        przyjąć na swoje barki grzechów poprzedników. Czy jest to dobre
        rozwiązanie ? Chyba nie. Bo budzi niechęć do organów państwa
        polskiego, wywołując demony przeszłości, że za "Wilusia" tak by nie
        postąpiono.
    • reyamtet Re: Starsza pani pogrąży budżet Poznania? 16.07.09, 07:25
      > Śniegocka-Lipińska: - Zdecydowałam się na walkę z miastem, bo wiem, > że nie
      będę żyć wiecznie. Chcę zdążyć przed śmiercią. Pieniądze
      > dostaną moje wnuki.


      a dlaczego wnuki? pieniądze powinny zostać wydane na rekultywację owej działki.
      • Gość: MIK Re: Starsza pani pogrąży budżet Poznania? IP: *.adsl.inetia.pl 16.07.09, 07:51
        Bo ta Pani ma gdzieś rekultywacje- chodzi wyłącznie o wyszarpanie jak najwięcej
        pieniędzy a potem i tak palcem tam nie kiwnie.
        • jebany_komuch Re: Starsza pani pogrąży budżet Poznania? 16.07.09, 07:59
          > Bo ta Pani ma gdzieś rekultywacje- chodzi wyłącznie o wyszarpanie jak najwięcej
          > pieniędzy a potem i tak palcem tam nie kiwnie.

          A to już jest jej sprawa, i tobie g.. do tego.

          • tomiczek7 Re: Starsza pani pogrąży budżet Poznania? 16.07.09, 08:08
            A dlaczego ma mkogoś nie obchodzić, jak ajakiś babaus chce napchac
            sobie kieszenie publicznymi pieniędzmi. Zresztą moga zapronować
            jejej ekwiwalen - innaa działke o tej samej powierzchni. Ta bidulka
            Babina to niezła klempa, co na krzywy ryj sie chce wzobogacić
            To nasz obojetnośc sprawia, żę takie cwane babusy doją publiczne
            pieniądze
            • Gość: dziodzio Re: Starsza pani pogrąży budżet Poznania? IP: 213.199.198.* 16.07.09, 08:12
              A obchodziło Cię gdy miasto niszczyło jej własność?
              • tomiczek7 Re: Starsza pani pogrąży budżet Poznania? 16.07.09, 10:32
                To insza inszość. Zaproponowali jej rekultywację, ale ona woli kasę,
                b tylko po to ubiegała sie ozwrot działki. Nie udało sie jej
                spzredać miastu z powrotem, więc urządza batalie pod tytułe "Biedna
                starsza Pani" - takie zachowania ja tej kobiety to dopiero jest
                komuna
                • zochazb Re: Starsza pani pogrąży budżet Poznania? 16.07.09, 12:45
                  > Zaproponowali jej rekultywację,
                  Zaproponowano jej CZĘŚCIOWĄ rekultywację.
                  A zważywszy charakter zanieczyszczeń (cynk, miedź, ołów, kadm, nikiel) mam
                  brzydkie przypuszczenia, co ta CZĘŚCIOWOŚĆ miała pominąć :D
                  Miłego dzionka
            • Gość: dziadek2 Re: Starsza pani pogrąży budżet Poznania? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.07.09, 10:03
              tomiczku7. Chyba twoi przodkowie "upaństwawiali" własność prywatną na zasadach
              opisanych w tej notatce!!!
              • tomiczek7 Re: Starsza pani pogrąży budżet Poznania? 16.07.09, 10:30
                dlaczego tyle jadu - moi prozodkowie nie zajmowalis ie
                upaństwowoeineim. Dlaczego dla Ciebie, ktoś kto opwiada sie
                przeciwko propagoaniu cwanaiactwamusi być obrzucany inwektywami
          • Gość: moje zdanie Re: Starsza pani pogrąży budżet Poznania? IP: *.echostar.pl 16.07.09, 08:17
            Skoro miasto nie chciało rekultywować ziemi, to ona zażądała zadośćuczynienia za
            straty, jakie miasto wyrządziło. A koszty rekultywacji liczy właśnie po to, by
            oszacować straty, no bo innej metody nuie ma
            • miken1200 Re: Starsza pani pogrąży budżet Poznania? 16.07.09, 08:25
              Jest inna metoda - to cena rynkowa działki o tej samej powierzchni w
              porównywalnym cenowo położeniu - mowa oczywiście o działce nie zniszczonej.
              • tomiczek7 Re: Starsza pani pogrąży budżet Poznania? 16.07.09, 10:38
                Jak ja zaproponowąłe coś podobnegffo - nazwałem to na chybcika
                ekwiwalentem w postaci innej dziłaki , to dziadek2 niemal zrobił ze
                mnie wykonawcę reform rolnych po II wojnie
            • tomiczek7 Re: Starsza pani pogrąży budżet Poznania? 16.07.09, 10:35
              Przeczytaj dokładnie - zaproponowalo jej częściową rekultywację i
              rozłozożna w czasie. Potem sąa nakazał określenie nowego planu
              rekultywacji. A "biedna styarsza Pani" od razu wyciągnęła rekę po
              kasę, któej nie zamierza przenzaczyć na rekultywację
              • zochazb Re: Starsza pani pogrąży budżet Poznania? 16.07.09, 12:49
                "...Urzędnicy opracowali plan prac - tyle że częściowych i rozłożonych do końca
                2010 r. Śniegocka-Lipińska nie chciała tyle czekać. Sąd przyznał jej rację i
                kazał miastu przygotować nowy plan. Ale wtedy miasto zaczęło kwestionować jej
                prawo do działki."
                To jak to jest z tym dokładnym czytaniem, kolego ?
                Miłego dzionka.
          • men_53 Re: Starsza pani pogrąży budżet Poznania? 16.07.09, 10:27
            I tu sie mylisz. To moje pieniądze i mój zniszczony kraj. Bo płacę
            podatki.
            Co innego przywrócenie działki do stanu w jakim była, co innego
            wyrwanie z miejskiej kasy MOICH pieniędzy i pozostawienie strupa nie
            ruszonego.
            • tomiczek7 Re: Starsza pani pogrąży budżet Poznania? 16.07.09, 10:39
              Popieram Ciebie
          • Gość: niekomuch Re: Starsza pani pogrąży budżet Poznania? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.07.09, 11:05
            to niech idzie do komuchów a nie do poznaniaków bo przecież budżet
            Miasta to nie prywatrna kasa urzędników tylko Was poznaniaków i ona
            chce od was wyłóudzić a powinna od komuchów,czyli od ciebie j.. ko...
          • Gość: kanah Re: Starsza pani pogrąży budżet Poznania? IP: *.zone6.bethere.co.uk 17.07.09, 06:05
            Jeżeli mieszkasz w Poznaniu to wiedz że pod twoim nosem może być
            taka działka i chciałbyś by ktoś zrobił tam plac zabaw dla twoich
            dzieci?? Więc naprawienie tego gruntu jest problemem wszystkich a ta
            pani chce kasy a nie naprawy gruntu. Więc zastanów się zanim coś
            napiszesz.
    • alex-alexander Starsza pani pogrąży budżet Poznania? 16.07.09, 07:34
      Pani Krystyno, prosze sie nie dac
      • tomiczek7 Re: Starsza pani pogrąży budżet Poznania? 16.07.09, 08:10
        Tylko prosze brać cudzesy - najłatwioej w tym kraju być złodziejem
        • megasceptyk Re: Starsza pani pogrąży budżet Poznania? 16.07.09, 08:30
          A co byś powiedział jakby przyszło dwóch twoich sąsiadów
          i wykopało cię na bruk,
          ponieważ ich jest więcej więc ich interes jest ważniejszy od twojego
          i oni chcą mieszkać w twoim domu.

          Tak było za komuny. Interes partii był najważniejszy.
          Teraz interes "MIASTA" jest najważniejszy.
          • tomiczek7 Re: Starsza pani pogrąży budżet Poznania? 16.07.09, 10:41
            Co ty Bredzisz. Jaki ma związek z artykułem Twój bełkot.
            Nie można godzić się by publiczne pieniądze były wysyayne przez
            różnych cweaniaczków. Moja krewna też chciała zyskać tytuł
            własności, która kiedyś za komuny sprzedała - sparwę przegrała na
            szczęście
            • megasceptyk Re: Starsza pani pogrąży budżet Poznania? 16.07.09, 11:33
              A taki ma związek,
              że kobieta została w czasie komuny wywłaszczona
              czyli pozbawiona swojego majątku
              przez urzędników.

              A ty ich komunistyczną ideologię poparłeś
              i uznałeś zagrabioną jej ziemię za swoją,
              piszesz o tym i nazywasz jej ziemię
              naszym wspólnym narodowym dobrem.

              A teraz powiedz,
              piszesz co myślisz
              czy myślisz co piszesz?

    • mieczotronix wnuki? 16.07.09, 07:40
      Chyba na rekultywacje dostanie te pieniądze? Wnuki firmę rekultywacyjną prowadzą?
      • nick.jednorazowy brakuje mi tu wszystkich informacji 16.07.09, 07:47
        brakuje mi tu pewnych informacji

        "w 1976 r. za nieruchomość Śniegocka-Lipińska otrzymała
        odszkodowanie, a wnosząc o zwrot działki, dobrze wiedziała, że było
        na niej wysypisko śmieci. I w jakim stanie jest jej grunt"
        - czy Pani Krystyna przyjęła odszkodwanie? jeśli tak, to chyba coś
        jest nie do końca w porządku

        poza tym odnoszę wrażenie, że Pani Krystynie chodzi raczej o
        pieniądze niż o rekultywację działki


        • nocny-duch to jest tak jak z odzyskiwaniem 16.07.09, 08:06
          przedwojennych własności, zadłużone były po uszy ale chcą odzyskać i jeszcze
          forsę wydusić, nierzetelny artykuł bo nie ma odpowiedzi tej pani w temacie
          odszkodowania które podobno dostała.
        • Gość: moje zdanie Re: brakuje mi tu wszystkich informacji IP: *.echostar.pl 16.07.09, 08:20
          no ale to chyba dostała odszkodowanie za wywłaszczenie, a nie za to, że tysiące
          śmieciarek tam będą jeździc. Poza tym - czytaj, że odzyskała działkę zgodnie z
          prawem, więc może teraz robić z nią, co chce. Teoretycznie, bo naprawde to
          miasto zrobilo z jej ziemi cmentarzysko. Ja nie wiem, czy jej sie nalezy tyle
          milionow, ile chce, ale wiem jedno - miasto powinno usiasc z nia do rozmow i
          zawrzec ugode
          • nick.jednorazowy Re: brakuje mi tu wszystkich informacji 16.07.09, 08:44
            Gość portalu: moje zdanie napisał(a):

            > no ale to chyba dostała odszkodowanie za wywłaszczenie, a nie za
            to, że tysiące
            > śmieciarek tam będą jeździc.


            przeczytaj sobie def. wywłaszenia. Jeśli dostaniesz odszkodowanie za
            to, że Państwo zabrało Ci np. samochód, to ten samochód przechodzi
            na rzecz Państwa, a to znaczy, że Państwo moze robić co mu isę
            żywnie z nim podoba. Jak go rozbije to co? to wtedy dostaniesz
            jeszcze odszkodowanie za rozbicie samochodu ??????

            > Poza tym - czytaj, że odzyskała działkę zgodnie z
            > prawem, więc może teraz robić z nią, co chce.

            oczywiście, nie zmienia to faktu, że chyba raczej chce wydoić miasto
            a nie odzyskać ziemie. Gdyby chciała ziemi to wnioskowałaby o
            wydanie jej ziemi o takiej samej powierzchni.
            Nie zmienia to faktu, że robi to w świetle prawa.

            > Teoretycznie, bo naprawde to
            > miasto zrobilo z jej ziemi cmentarzysko.

            Uściślając - miasto zrobiło cmentarzysko ze swojej ziemi, a dopiero
            potem ta ziemia wróciła do porpzedniego właściciela. Ta Pani chyba
            wiedziała dokładnie co chce odzyskać - WYSYPISKO. Gdyby chciała
            odzyskać ziemię to przypuszczalnie dostałaby inną dziąłkę o takiej
            samej powierzchni.


            > Ja nie wiem, czy jej sie nalezy tyle
            > milionow, ile chce, ale wiem jedno - miasto powinno usiasc z nia
            do rozmow i
            > zawrzec ugode

            nikt sięnie odważy - byłoby to polityczne samobójstwo. Zyskałby
            poklask na kilka dni a za kilka miesięcy ludzie juz by o tym nie
            pamiętali, tylko głosiliby, że sprzeniewierzył publiczne pieniądze
            bo można to było wygrać w sądzie.


            Dla mnie moralnie naganne - jednak prawnie możliwe
            • Gość: moje zdanie Re: brakuje mi tu wszystkich informacji IP: *.echostar.pl 16.07.09, 09:01
              > przeczytaj sobie def. wywłaszenia. Jeśli dostaniesz odszkodowanie za
              > to, że Państwo zabrało Ci np. samochód, to ten samochód przechodzi
              > na rzecz Państwa, a to znaczy, że Państwo moze robić co mu isę
              > żywnie z nim podoba. Jak go rozbije to co? to wtedy dostaniesz
              > jeszcze odszkodowanie za rozbicie samochodu ??????

              Jeśli się okaże, że miasto zabrało dobry samochód, a zwraca mi rozbity, to mam
              prawo wymagać, żeby go naprawiło i nie 20 lat po oddaniu, tylko od razu. A jak
              zwlekają, próbują sprawę przeciągnąć (niby po co, skoro racja jest twoim zdaniem
              po stronie miasta???), to co mam robic? Czekac do usranej smierci?

              > Uściślając - miasto zrobiło cmentarzysko ze swojej ziemi, a dopiero
              > potem ta ziemia wróciła do porpzedniego właściciela. Ta Pani chyba
              > wiedziała dokładnie co chce odzyskać - WYSYPISKO. Gdyby chciała
              > odzyskać ziemię to przypuszczalnie dostałaby inną dziąłkę o takiej
              > samej powierzchni.

              Czyli mowisz, ze jak pania wywlaszczyli z ziemi na Umultowie, to mogla pojsc w
              92 roku do miasta i poprosi o piec hektarow na Solaczu albo Ratajach? Niby na
              jakiej podstawie? I kto by sie na to zgodzil? Oj, tu dopiero bylyby zarzuty o
              niegospodarnosc

              > nikt sięnie odważy - byłoby to polityczne samobójstwo. Zyskałby
              > poklask na kilka dni a za kilka miesięcy ludzie juz by o tym nie
              > pamiętali, tylko głosiliby, że sprzeniewierzył publiczne pieniądze
              > bo można to było wygrać w sądzie.

              A jak przegra trzy razy wiecej niz moglby dac w ramach ugody?

              I jeszcze jedno - wiesz, co jest moralnie naganne? To, że państwo ukradło jej tę
              ziemię. Bo zanim została wywłaszczona, to śmieciarki same, bez jej wiedzy i
              zgody, zaczely jezdzic na jej dzialke, ktora wtedy tylko dzierzawila i to na
              inny zupelnie cel. To było skurw.... i ktoś powinien tej pani to zrekompensowac


              • nick.jednorazowy Re: brakuje mi tu wszystkich informacji 16.07.09, 09:16
                Gość portalu: moje zdanie napisał(a):

                >
                > Jeśli się okaże, że miasto zabrało dobry samochód, a zwraca mi
                rozbity, to

                to powinno oddać Ci dobry samochód.. ale już nie koniecznie ten sam,
                bo Ty chesz odzyskać samochód, no chbya, że chcesz dostac wielkie
                odszkodowanie z budżetu.
                Jak już pisałem, wszystko jest w zgodzie z literą prawa - ale jak
                dla mnie to pinno siępowiedzieć prawdę. Pani Krystynie zależy na
                wielkim odszkodwaniu a nie na usunięciu odpadów.



                >
                > A jak przegra trzy razy wiecej niz moglby dac w ramach ugody?


                nikt tego nie będzie rozstrząsał bo nikt nie wie ja kmogłaby
                siezakończyć umowa.


                > I jeszcze jedno - wiesz, co jest moralnie naganne? To, że państwo
                ukradło jej t
                > ę
                > ziemię.

                zgadzam się

                Bo zanim została wywłaszczona, to śmieciarki same, bez jej wiedzy i
                > zgody, zaczely jezdzic na jej dzialke, ktora wtedy tylko
                dzierzawila i to na
                > inny zupelnie cel. To było skurw.... i ktoś powinien tej pani to
                zrekompensowac
                >

                Trzeba było wtedy pozwolic na użytkowanie tej ziemi tak jak chce
                dzierżawca, a potem żądać przywrócenia stanu poprzedniego.

                A tak... Państwo było cwańsze (było to naganne moralnie - bez dwóch
                zdań) i zagarnęło ziemię.
                • 1410_tenrok zabawny jestes panie nick-jednorazowy 16.07.09, 10:18
                  powołujesz sie na definicje wywałszczenia, to ją dokładnie przeczytaj! A dopiero
                  później opowiadaj bajki.
                  Jest różnica pomiędzy wywłaszczeniem, a odebraniem komuś działki (nacjonalizacja).
                  Jeżeli akt uwłaszczenia dotyczył wykorzystania działki na cele "x", a była ona
                  wykorzystywana niezgodnie lub w okresie 10 lat po uwłaszczeniu nie
                  wykorzystywano jej zgodniem z aktem uwłaszczenia, to akt ów jest bezprawnym i
                  działka wraca do właściciela. Takie jest prawo!
                  Następnie, od zawsze istnieje pewna zasada z prawa rzymskiego, że sprawca czynu
                  musi wynagrodzić szkodę ofierze. Ciekawi mnie, czy urządzona tam wysypisko
                  zgodnie z przepisami. A co jest, jeżeli nie? Dopiero będzie zabawa.
                  Tej kobiecie ukradziono działkę, ponieważ stawiała się władzy komunistycznej.
                  Dano jej jakies tam odszkodowanie........., pewnie jak za komuny - 1/1000
                  wartości, czyli nic. I kobieta postanowiła skorzystać ze swego prawa. Zyjemy w
                  panstwie demokratycznym, w którym obowiązuje prawo.
                  A homo sovieticus nie pojmuje, że panstwo może być takim samym złodziejem, jak
                  normalny złodziej, zwłaszcza że urzędnicy to ludzie, którzy nigdy nie są
                  pociągani do odpowiedzialności za swoje czyny.
                  W panstwie demokratycznym najważniejszym jest ochorona prawa własności. Jak
                  sprawa dojdzie do Strassburga, to ludzie w poznanskim magistracie będą gorzko
                  płakać po wyroku................
                  • nick.jednorazowy Re: zabawny jestes panie nick-jednorazowy 16.07.09, 10:36
                    do: 1410_tenrok

                    Następnie, od zawsze istnieje pewna zasada z prawa rzymskiego, że
                    sprawca czynu
                    > musi wynagrodzić szkodę ofierze. Ciekawi mnie, czy urządzona tam
                    wysypisko
                    > zgodnie z przepisami. A co jest, jeżeli nie? Dopiero będzie
                    zabawa.
                    > Tej kobiecie ukradziono działkę, ponieważ stawiała się władzy
                    komunistycznej.
                    > Dano jej jakies tam odszkodowanie........., pewnie jak za komuny -
                    1/1000
                    > wartości, czyli nic. I kobieta postanowiła skorzystać ze swego
                    prawa. Zyjemy w
                    > panstwie demokratycznym, w którym obowiązuje prawo.
                    > A homo sovieticus nie pojmuje, że panstwo może być takim samym
                    złodziejem, jak
                    > normalny złodziej, zwłaszcza że urzędnicy to ludzie, którzy nigdy
                    nie są
                    > pociągani do odpowiedzialności za swoje czyny.
                    > W panstwie demokratycznym najważniejszym jest ochorona prawa
                    własności. Jak
                    > sprawa dojdzie do Strassburga, to ludzie w poznanskim magistracie
                    będą gorzko
                    > płakać po wyroku................

                    czytaj uważnie :)
                    nie twierdzę, że ta Pani dostanie kasę niezgodnie z obowiązującymi
                    przepisami
                    prawo jest po jej stronie
                    ale uważam, że otoczka jaka został stworzona wokól tej sprawy jest
                    myląca.
                    Pani Krystynie nie zależy na odzyskaniu ziemi - chce po prostu
                    MAMONY, KASY, PIENIĘDZY itd

                    > Następnie, od zawsze istnieje pewna zasada z prawa rzymskiego, że
                    sprawca czynu
                    > musi wynagrodzić szkodę ofierze

                    masz zupełna rację
                    ale co by było lepsze
                    wydanie innych gruntów czy zapłata 50 mln?
                    Oczywiście Pani Krystyna nie zgodzi się na inne grunty :) bo chodzi
                    jej o kasę - dla jasności! ma do tego prawo i tego nie neguję
                    ale czy to jest w porządku? ... zostawiam to ocenie mieszkańcom
                    Poznania i forumowiczom

                    na marginesie
                    50 mln pójdzie z kieszeni wszystkich podatników
                    bo miasto bedzie musiało skądś wziąć kasę
                    zapłacę ja, zaplacisz Ty zapłacą inni - bo Państwo to My i jeśli
                    ktoś tego nie rozumie, to znaczy, że jeszcze nie wyrwał się z czasów
                    PRLu
                  • tomiczek7 Re: zabawny jestes panie nick-jednorazowy 16.07.09, 10:58
                    <Tej kobiecie ukradziono działkę, ponieważ stawiała się władzy
                    komunistycznej.>

                    Jeszcze troche a z robicioe z niej dziłaczkę opozycyjną.
                    Żyła zepwene jakm wszyscy wtedy i tak samo kombinowała jak wszyscy -
                    to jej pozostało do dziś. Śmiechu warte - opozycjonistka pożąl się
                    Boże
                    • Gość: broda Re: zabawny jestes panie nick-jednorazowy IP: *.chello.pl 16.07.09, 16:14
                      "tak samo kombinowała jak wszyscy"
                      twierdzisz to na swoim przykładzie?
              • nocny-duch Ona chce tylko forsy nie rozumiesz? 16.07.09, 09:17
                ziemia jej nie potrzebna, chce zostać dobrą babcią i dać wnuczkom mamone
                • Gość: Giemza Jesteś idiotą !! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.07.09, 10:56
                  Wyobraź sobie taki oto porządek. Pani oddaje działkę na podstawie
                  umowy zgodnie z ktora dzialka ma do niej wrócić w stanie jak z dnia
                  umowy. Magistrat wykorzystuje działkę niezgodnie z umową jako
                  wysypisko, a potem bierze Panią delikatnie mówiąc za mordę i aby nie
                  ponosić kosztów rekultywacji, lub odszkodowania, wywłaszcza Panią
                  rzucając jej ustaloną przez siebie rekompensatę za zagarniete
                  mienie. W tamtym systemie Pani nie miała szans by walczyć z tyranem
                  Jesli by miała to proszę podać przykład zasądzenia odszkodowania w
                  latach 1960 do 1980 za szkody wyrządzone przez działania UB i PZPR
                  obywatelowi PRL. Teraz Pani domaga się odszkodowania za ten
                  bandytyzm. A Ty misiu piszesz jak stary UB-ek : przecież to
                  kołtuństwo, ona się wzbogaci !!!, państwo zostanie poszkodowane !,
                  dostała odszkodowanie wycenione przez organ ludu pracującego! Zrób
                  durniu nową rewolucję i zabierz tym co mają albo tym co się domagają
                  i oddaj nowej partii.
              • tomiczek7 Re: brakuje mi tu wszystkich informacji 16.07.09, 10:46
                Ona nie chce rekompensaty. Nie udało sie je spzredac odzyskanej
                dziłaki iastu, więc wytoczyła sparwę o domniemane straty.
                Pewnie dizła w świetele parwa, ale na szczęście w mieście są
                pzrytiomni urzędnicy i też zgodnie z prawem mogą tę sprawe wygrać.
                Wyraźnie odmówiła rekultywacj, a zażadała pieniedzy - naciągaczka
                • Gość: akto Re: brakuje mi tu wszystkich informacji IP: *.adsl.inetia.pl 16.07.09, 10:55
                  a kto zwrócił ziemię pani Lipińskiej? Przecież w tym momencie ziemia była
                  wykorzystywana na cele publiczne- to było składowisko odpadków komunalnych. Nie
                  wolno takiej bomby przekazywać w ręce prywatne.
                  Akt zwrotu ziemi był więc nielegalny i nieważny z mocy prawa.
                  Miasto powinno wystąpić do sądu o unieważnienie decyzji o zwrocie z roku 1992.
                • kiks4 a drugie wysypisko? 16.07.09, 10:58
                  ten teren znam, bo od lat często przejeżdżam przez Umultowo. Pamiętam te
                  wysypiska często płonące i śmierdzące. I pamiętam, że wysypiska były urządzone
                  po obu stronach drogi. Więc byc może jest jeszcze drugi właściciel z pretensjami
    • Gość: z Pioeniadze czy rekultywacja IP: 95.108.0.* 16.07.09, 07:47
      Starsza Pani chyba powiedziała prawdę. Chodzi o pieniądze a nie o fundusze na
      rekultywację. Pieniądze skasuje a grunt porzuci i miasto będzie go musiało
      zrekultywować.
      I tak za idiotyczne decyzje z okresu komuny płacimy dalej.
      • Gość: Cynik Niech babsko da już spokój miastu! IP: *.tvk.torun.pl 16.07.09, 08:03
        Stare babsko łase na kase , zabiera kase wszsytkim mieszkańcom Poznania, co nas
        obchodzi jej działka?
        • megasceptyk Ty chyba byłeś dobrym towarzyszem co? 16.07.09, 08:34
          Interes partii najwyższym dobrem.
          Wartość prywatna to zdemoralizowane kapitalistyczne zło.
          Nacjonalizacja przemysłu celem rewolucji.
          Jednostka się nie liczy.

          To już państwo można ograbiać kogo chce pod byle pretekstem?
          Od kiedy nie mogę zarabiać na mojej własności?
          Co , zabronione jest mieć pieniądze?
          Masz jakieś kompleksy?

    • tomiczek7 Starsza pani pogrąży budżet Poznania? 16.07.09, 08:00
      Skoro wzięla juz kiedyś odszkodowanie, to wątpliwa jest uczciwość
      tej Pani... Zaczyna się w Polsce epoka dojenia pieniedzy z
      samorzaów i skarbu Państwa - czyli naszych. Nie podoba mi sie takie
      cwanaictwo. Jeżeli tak kobieta nie wziłę wczęśnie odszkodowania, to
      sie jej należy, ale jak już zainkasowała kasę, to nieładnie Pani
      Katoloczko, niwładnie...
      • megasceptyk żadnych twoich gołodupcu 16.07.09, 08:40
        już ty brudnych łap nie wyciągaj po cudzą własność,
        już byś chciał sobie przywłaszczyć czyjść majątek, co?
        Pijawko komusza.
        • Gość: :))) Re: żadnych twoich gołodupcu IP: 94.75.67.* 16.07.09, 10:51
          megasceptyk napisał:

          > już ty brudnych łap nie wyciągaj po cudzą własność,
          > już byś chciał sobie przywłaszczyć czyjść majątek, co?
          > Pijawko komusza.

          Dlaczego "komusza"? Najwięcej rąk wyciąga się po cudzą własność spod
          sutann. W dzisiejszych czasach pijawki są czarne.

          Kobiecina dostała odszkodowanie tak? No to na drzewo!
          • megasceptyk Re: żadnych twoich gołodupcu 16.07.09, 11:38
            Komusza czyli nie uznająca jednostki
            ani prawa do posiadania czegokolwiek,
            wszystko ma być wspólne
            i nie masz prawa zarabiać
            bo stajesz się wtedy burżujem
            a to niezgodne z rewolucją :).

            Przedpiśca mój taką ideologię zabierania pracującym
            a dawanie leniwym pasożytom jak on
            popiera, stąd nazywam go komuszkiem.

            A kobiecina nie wiadomo co dostała i za co
            bo to nie jest w artykule opisane dokładnie.

            Może dostała odszkodowanie za to,
            że urzędnicy bezprawne użytkowali jej ziemię przez kilka lat.
            Nie wiem, a ty wiesz?
            No to się podziel a nie zmyślasz coś po pijaku.
            • megasceptyk Re: żadnych twoich gołodupcu 16.07.09, 15:44
              nieuznająca piszemy łącznie
      • Gość: Fatcat Re: Starsza pani pogrąży budżet Poznania? IP: *.icpnet.pl 16.07.09, 09:35
        Zaraz, zaraz, z cytowanych wypowiedzi pani Lipińskiej wynika, iż ona
        wcale nie ma zamiaru rekultywować wspomnianej działki, o nie, głównym
        jej celem, jak sama mówi, jest zdobycie 50 mln zł dla wnuków, i nasze
        miasto ma tym wnukom zafundować dostatnie życie, a działka przy
        Naramowickiej nadal będzie wysypiskiem przez następne 20 lat, a wtedy
        jak to opisano nie będzie już takich nakładów związanych z
        rekultywacją. Ktoś tu chce wytrzepać miejska kasę z pieniędzy, mam
        nadzieję, że miejscowe urzędasy wreszcie wezmą się w garść i się
        dogadają, bo jak sprawa trafi do sądu to rzeczywiście zapłacą
        największą kwotę, i mi się wydaje, że właśnie o to wszystkim chodzi.
      • Gość: dziadek2 Re: Starsza pani pogrąży budżet Poznania? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.07.09, 09:59
        Ty, drogi Tomiczku7 chyba nie wiesz o czym piszesz. W latach 70, jak "PAŃSTWO"
        odbierało nieruchomość właścicielowi to wypłacano właścicielowi "odszkodowanie
        państwowe" (wtedy wszystko było państwowe) w wysokości ok.1 zł za m2 (dolar na
        wolnym rynku kosztował wtedy około 80 zł). Masz więc skalę porównawczą!? W
        okolicach Osiedla Kopernika w tym samym czasie odebrano właścicielom ziemię i
        wypłacono odszkodowanie państwowe (1/80 dolara). Teraz Spółdzielnia mieszkaniowa
        wybudowała bloki i zbiera za nie ok. 1500 dolarów za m2. Rozumiesz tomiczku7
        skalę przedsięwzięcia i złodziejstwa zgodnego z prawem?
        • tomiczek7 Re: Starsza pani pogrąży budżet Poznania? 16.07.09, 10:55
          Ty droghi dziadku chiciłabyc równiocześnie żyć za PRL i dzisiaj.
          Zdaje soebie sparwę, że różnice w ywpłacanych iodszjkodopwaniach
          kiedyś a dziś były ogromne, ale fakt wzięcia odszkodowania istnieje.
          Chyba, że odmówiła przyjęcia, ale o tym w artykule nie wspomnina.
          Powiem Ci jak w "Misiu" - Nie mieszjamy dówch różnych sytemów
          walutowych.
          Wtedt obowiązywłay takie a nie inne przepisy wywałaszczeniuowe i
          obowiązujące stawki, a dziś to wszystko funkcjonuje w systemie
          rynkowym - nie można tego porównywać.
          Rzeczona Pani che po prostu nabić w butelkę podatników.
          Wyjkorzystuje kruczki prawne, ale jej uczciwość jest mono
          niewiarygodna
          A hadndel walutą nawet teraz uważąm za naganny - to po prostu
          spekulacja.
      • inny.obserwator Re: Starsza pani pogrąży budżet Poznania? 16.07.09, 10:42
        Pijawko, ona nie chce dla siebie, tylko na zrekultywanie tej ziemi.
      • czterdziestyiczwarty Re: Starsza pani pogrąży budżet Poznania? 16.07.09, 17:38
        tomiczek7 - piszesz jak bolszewiczek. W czasach PRL-u(to zapewne twoje ulubione
        czasy) starszej Pani rzucono jako odszkodowanie marny ochlap,ktory nie mial nic
        wspolnego z rzeczywista wartoscia dzialki.Wywlaszczenia dokonano tylko poto aby
        uniknac odpowiedzialnosci za wykorzystywanie dzialki niezgodnie z umowa
        dzierzawna podpisana z wlascicielka - tak wiec od poczatku jedynym oszustem i
        naciagaczem bylo w tej sprawie miasto Poznan,ktore nadal wykazuje pogarde wobec
        obywatela typowa dla czasow PRL-u.
        Ale oczywiscie takie postkomunistyczne bekarty jak ty nie sa w stanie pojac
        ,ze istnieje cos takiego jak wlasnosc prywatna ktorej nalezy sie nie mniejsze
        poszanowanie niz wlasnosci panstwowej.
    • tomiczek7 Re: Starsza pani pogrąży budżet Poznania? 16.07.09, 08:04
      Ta Pani jak widać z artykułau to dobra cwanaiczka. Dostała
      odszkodowanie w 1976. Potem złozyła wnuosek o zwrot
      dziłaki,wiedziła, że na Nim było wysypisko. Odmówiła rekultywacji
      przez miasto, bo za długo (do 2010). Myślę, że wystarczy drenowania
      publiczn ych pieniedze przez różnych cwaniaczków, łącznie z
      kościołem katolickim
      • Gość: XXX Re: Starsza pani pogrąży budżet Poznania? IP: *.kp.pl 16.07.09, 09:27
        Wyciaga kase i da wnuczkom... Nawet jeśli wygra, nie pwoinna dostac
        ani złotówki do łapy -> miastopowinno przeprowadzić rekultywację i
        już...
        • Gość: p co za roznica kto zrekultywuje IP: *.warszawa.mm.pl 16.07.09, 11:04
          byleby kasa poszła na rekultywacje.
      • Gość: broda Re: Starsza pani pogrąży budżet Poznania? IP: *.chello.pl 16.07.09, 16:10
        A czy ty miałeś w 70 latach działkę i dostałeś "symboliczne" odszkodowanie jakie
        wtedy wypłacano? Chyba jednak jesteś za młody żeby to wiedzieć, bo w innym
        przypadku nie pisałbyś tych bzdur. Poczytaj lepiej historię może czegoś się dowiesz.
    • mk72 Starsza pani pogrąży budżet Poznania? 16.07.09, 08:09
      Nie dziwię się urzędnikom. Jeśli zawrą ugodę, istnieje
      niebezpieczeństwo, że po jakimś czasie zakwestionują ją jako
      niekorzystną dla miasta prokuratura albo NIK i decydenci będą mieli
      kłopoty. A jeśli sąd wyda wyrok, sędziego nikt ścigał nie będzie, a
      urzędnicy będą mieli podstawę do wypłaty w postaci prawomocnego
      wyroku.
      • Gość: moje zdanie Re: Starsza pani pogrąży budżet Poznania? IP: *.echostar.pl 16.07.09, 08:23
        "Ostatni punkt umowy - kobieta pokazuje dokument sprzed 40 lat - mówi jasno: po
        zakończeniu wydobycia drogowcy zrekultywują działkę."

        A czemu nikt nie widzi tez, ze gdy ta pani wpuscila po raz pierwszy miasto na
        swoja dzialke, to z obietnica, ze zostanie zrekultywowana. I co z tego, ze to
        bylo 40 lat temu? Miasto jest to samo
        • megasceptyk właśnie, obowiązuje ciągłość prawa 16.07.09, 08:42
          inaczej bylibyśmy
          nieprzewidywalnym
          krajem dzikusów.
        • polsz Re: Starsza pani pogrąży budżet Poznania? 16.07.09, 08:47
          miasto chciało zrobić rekultywację do 2010 ale dla niej to za długo. Po za tym
          dostała już raz odszkodowanie za tę działkę. Cóż, synuś poseł PO musiał po kimś
          odziedziczyć dark do robienia przekrętów
          • Gość: Giemza Jak czytam niektóre posty to mi się śmiać chce IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.07.09, 09:03
            Po pierwsze , czy tryb wywłaszczenia zastsowany w niniejszej sprawie
            był prawidłowy. Nie !!!! Czy Michnika można nazwać recydywistą za
            to, że w okresie komuny siedział wyrokami dyspozycyjnych sedziów??
            Nie !! W konkluzji skoro wywłaszczenie było nielegalne Pani należy
            się zwrot dzialki w stanie zgodnym z umową sprzed 40 lat. Przy tym
            Miasto jako zobowiązany nie może przecież dyktować warunków
            wykonania zobowiązania, bo to się nie mieści w żadnych normach prawa
            zobowiązań. Sprawa jasna i oczywista jak drut , ale nie dla
            wszystkich internautów.
            • nick.jednorazowy Re: Jak czytam niektóre posty to mi się śmiać chc 16.07.09, 09:25
              Gość portalu: Giemza napisał(a):

              > Sprawa jasna i oczywista jak drut

              bez dwóch zdań :)
              ale jak dla mnie problemem jest sposób przedstawienia całej sprawy
              PAni Krystynie nalezy sięta ziemia i kasa za zniszczenie...
              jednak niepotrzebnie robi się z tego krucjatę przeciwko mioastu i
              urzędnikom
              Powiedzmy sobie jasno - - jej zależy tylko na mamonie, i znalazła
              spoósb na to żeby kogoś wydoić przy jednoczesnym błogosłwieństwie
              przepisów :)
            • polsz Re: Jak czytam niektóre posty to mi się śmiać chc 16.07.09, 09:28
              dostał już raz odszkodowanie? Ziemie jej oddali?
              Nic nie jest proste, odszkodowanie chętnie wzięła, potem zażądała ziemi, za
              którą już jej zapłacono odszkodowaniem, teraz znowu chce pieniędzy....
              • megasceptyk ale bredzisz niepiśmienny komuszku 16.07.09, 09:50
                kto i za co dostał i co dostał?
                Najpierw odpowiedz o co chodzi:
                Czy to było odszkodowanie, zadośćuczynienie, rekompensata?
                Kto zapłacił i dokładnie za co?

                Czy za zniszczenie, czy za ukradzenie jej ziemi,
                czy może za czas przez jaki urzędnicy
                nielegalnie korzystali z jej ziemii?
                • polsz Re: ale bredzisz niepiśmienny komuszku 16.07.09, 11:04
                  nie bezprawnie bo sama wydzierżawiła tę ziemię i na pewno nie było to za darmo...
                  • megasceptyk Re: ale bredzisz niepiśmienny komuszku 16.07.09, 11:46
                    Biedny gołodupcu,
                    czy ty wiesz i rozumiesz co to znaczy wydzierżawić coś?

                    Teraz poproś kogoś dorosłego i piśmiennego,
                    żeby ci przetłumaczył z polskiego na wolski
                    co znaczy dzierżawa
                    i nie rób z siebie pośmiewiska.
                    • polsz Re: ale bredzisz niepiśmienny komuszku 16.07.09, 14:36
                      Dzierżawa - jeden z typów umów prawa cywilnego. Reguluje ją Kodeks cywilny w
                      art. 693-709, przy odpowiednim zastosowaniu przepisów o najmie (art. 659-692).
                      Dzierżawa należy do umów nazwanych, dwustronnie zobowiązujących, wzajemnych i
                      konsensualnych (tzn. dochodzących do skutku przez zgodne oświadczenie woli
                      stron). Polega na udostępnieniu innej osobie prawa lub rzeczy, natomiast (w
                      odróżnieniu np. od pożyczki) nie przenosi własności. Przedmiotem dzierżawy może
                      być tylko rzecz lub prawo przynoszące pożytki.

                      Istotą dzierżawy jest to, że wydzierżawiający na oznaczony czas oddaje
                      dzierżawcy rzecz do używania i pobierania pożytków, w zamian za co dzierżawca
                      zobowiązuje się płacić wydzierżawiającemu czynsz. Konieczną cechą dzierżawy jest
                      zatem jej odpłatność.

                      Coś nie pasi przygłupku? Wydzierżawiła, dostawała kase za dzierżawę. Potem jej
                      ziemie zabrało panstwo a ona dostała odszkodowanie. Po jakimś czasie nie bacząc
                      na odszkodowanie zażądała ziemie z powrotem. A dziś znowu chce odszkodowanie.
                      Ty robisz z siebie pośmiewisko broniąc zachłannej staruszki
                      • megasceptyk unikasz odpowiedzi niepiśmienny komuszku 16.07.09, 15:47
                        i nadal nie rozumiesz co to dzierżawa.

                        Uszy zatkaj bo słychać jak tam wiatr hula.
        • nick.jednorazowy Re: Starsza pani pogrąży budżet Poznania? 16.07.09, 08:49
          Gość portalu: moje zdanie napisał(a):

          > "Ostatni punkt umowy - kobieta pokazuje dokument sprzed 40 lat -
          mówi jasno: po
          > zakończeniu wydobycia drogowcy zrekultywują działkę."
          >
          > A czemu nikt nie widzi tez, ze gdy ta pani wpuscila po raz
          pierwszy miasto na
          > swoja dzialke, to z obietnica, ze zostanie zrekultywowana. I co z
          tego, ze to
          > bylo 40 lat temu? Miasto jest to samo


          ale umowa o której piszesz straciła ważnośc w momencie wywłaszczenia

          To tak jakbyś użyczał komuś samochód i w umowie miałbyś zawarte, że
          koloru nie zmieni. Potem ten ktoś kupuje od ciebie ten samochód i
          zmienia kolor. Po kilku latach chcesz odzyskać ten samochód, idziesz
          do sądu, udaje ci się odzyskać
          - i co? tez się powołasz na to, że w umowie użyczenia było zawarte,
          że koloru nie zmieni?
          • Gość: moje zdanie Re: Starsza pani pogrąży budżet Poznania? IP: *.echostar.pl 16.07.09, 08:53
            Ale, ale... Skoro idziesz do sądu i "udaje ci sie ten samochod odzyskac", to
            znaczy, że ten drugi wlasciciel, ktory go przemalowal, nie mial do niego zadnego
            prawa. I niech teraz przywroci stan poprzedni. To jest jasne.

            Ta pani nie sprzedala ziemi i potem sie rozmyslila. Jej te ziemie ukradziono,
            dajac jakis ochlap. To byl 1976 r. Komunistyczne panstwo.
            • nick.jednorazowy Re: Starsza pani pogrąży budżet Poznania? 16.07.09, 09:01
              Gość portalu: moje zdanie napisał(a):

              > Ale, ale... Skoro idziesz do sądu i "udaje ci sie ten samochod
              odzyskac", to
              > znaczy, że ten drugi wlasciciel, ktory go przemalowal, nie mial do
              niego zadneg
              > o
              > prawa. I niech teraz przywroci stan poprzedni. To jest jasne.


              Jasne jest, że wiesz co chcesz odzyskać.
              Jeśli przmalowanie jest droższe od ceny takiego samego auta - to sąd
              powinien raczej zasądzić obowiązek zwrotu TAKIEGO SAMEGO AUTA A NIE
              TEGO SAMEGO

              Ta Pani była sprytna bo
              1. wzięła odszkodowanie (mogła go nie przyjować - nawet za PRL nikt
              nie był w stanie jej do tego zmusić)
              2. najpierw żądała unieważnienia wywłaszczenia
              3. dopiero potem żadała kasy za zniszczenie ziemi

              gdyby chciała odzyskać ziemię - to by się starała o odzyskanie
              ziemi - czyli takiej samej powierzchni o podobnych warunkach
              lokalizacyjnych.


              > Ta pani nie sprzedala ziemi i potem sie rozmyslila. Jej te ziemie
              ukradziono,
              > dajac jakis ochlap. To byl 1976 r. Komunistyczne panstwo.

              Nawet za czasów PRL - można było odmówić przyjęcia odszkodowania.
              • Gość: moje zdanie Re: Starsza pani pogrąży budżet Poznania? IP: *.echostar.pl 16.07.09, 16:17
                > Nawet za czasów PRL - można było odmówić przyjęcia odszkodowania.

                Więc gdyby nie przyjęła odszkodowania, to dzisiaj miałaby prawo walczyć o
                zadośćuczynienie za zniszczoną działkę.
                A jeśli przyjęła, to niech tony śmieci leżą w ziemi - miasto umywa ręce.
                Bez sensu.
                • nick.jednorazowy Re: Starsza pani pogrąży budżet Poznania? 17.07.09, 06:20
                  Gość portalu: moje zdanie napisał(a):

                  > > Nawet za czasów PRL - można było odmówić przyjęcia odszkodowania.
                  >
                  > Więc gdyby nie przyjęła odszkodowania, to dzisiaj miałaby prawo
                  walczyć o
                  > zadośćuczynienie za zniszczoną działkę.
                  > A jeśli przyjęła, to niech tony śmieci leżą w ziemi - miasto umywa
                  ręce.
                  > Bez sensu.

                  nie przeinaczaj

                  była mowa o
                  > Ta pani nie sprzedala ziemi i potem sie rozmyslila. Jej te ziemie
                  ukradziono,
                  > dajac jakis ochlap. To byl 1976 r. Komunistyczne panstwo.

                  >>Nawet za czasów PRL - można było odmówić przyjęcia odszkodowania.


                  czyli skoro przyjęła to nie ma tutaj mowy o kradzieży!!!
                  wzięła kasę czyli - zgodizła się na takie warunki

                  można mówić, że odszkodowanie było za małe, ale na pewno nie można
                  mówić o kradzieży
                  BO PRZYJMUJĄC KASĘ ZAAKCEPTOWAŁA FAKT WYWŁASZCZENIA!
            • Gość: hehehe Re: Starsza pani pogrąży budżet Poznania? IP: 94.75.67.* 16.07.09, 10:53
              Gość portalu: moje zdanie napisał(a):

              > Ale, ale... Skoro idziesz do sądu i "udaje ci sie ten samochod
              odzyskac", to
              > znaczy, że ten drugi wlasciciel, ktory go przemalowal, nie mial do
              niego zadneg
              > o
              > prawa. I niech teraz przywroci stan poprzedni. To jest jasne.
              (...)

              W kraju, gdzie kościół "odzyskuje" dobra, które nigdy do niego nie
              należały, z takimi stwierdzeniami należy być ostrożnym.
    • Gość: Inka Re: Starsza pani pogrąży budżet Poznania? IP: *.icpnet.pl 16.07.09, 09:03
      Jak zwykle w GW przekaz jak z trzeciej czy nawet piątej ręki.
      To wywiad czy artykuł?
      Czy autor nie mógłby sam poszperać w dokumentach jak rzeczywiście było,
      szczególnie z odszkodowaniem?
    • wlodzimierz.ilicz Sprawa prosta: Oddać inny teren zastępczo 16.07.09, 09:15
      Będzie taniej.
      • nick.jednorazowy Re: Sprawa prosta: Oddać inny teren zastępczo 16.07.09, 09:21
        wlodzimierz.ilicz napisał:

        > Będzie taniej.

        w tym cały problem, że PAni Krystyna chce mamony a nie odzyskać
        ziemię
        do czego ma pełne prawo - jednak niepotrzebnie jest to
        przedstawiane, jako dramat okradzionej starszej Pani
      • marekmarek44 Re: Sprawa prosta: Oddać inny teren zastępczo 16.07.09, 09:24
        wlodzimierz.ilicz napisał:

        > Będzie taniej.
        Dokładnie też tak uważam,że to byłoby salomonowe rozwiązania.
        Miast powinno oszacować wartość tej działki,gdyby była w nienaruszonym stanie,a
        następnie oddać działkę o takiej samej wartości w innej części
        miasta.
        • Gość: jjj Re: Sprawa prosta: Oddać inny teren zastępczo IP: 86.47.47.* 16.07.09, 09:41
          nie mozna babce dac ziemi w podobnej lokalizacji o podobnej wartosci?
          przeciez panstwo ma mnostwo gruntow
          • Gość: zibi Re: Sprawa prosta: Oddać inny teren zastępczo IP: *.satfilm.net.pl 16.07.09, 09:53
            proszę nie zapominać ,iż miasto oddało już pewne grunty (oczywiście za
            śmieszną cenę ) p. Kulczykowi i jeśli jest kilku takich "kulczyków" to
            skąd wziąć tyle gruntów.
          • Gość: watcher Re: Sprawa prosta: Oddać inny teren zastępczo IP: *.man.poznan.pl 16.07.09, 10:14
            ja bym niechcial:) lokalizacja niesamowita; ale rzeczywiscie- smrod
            okrutny-teraz wiem! pieprzone wladze zrobilty z najpiekniejszych rubierzy
            smietnik : suchy las-umultowo-kozie głowy; dosc!
          • Gość: watcher Re: Sprawa prosta: Oddać inny teren zastępczo IP: *.man.poznan.pl 16.07.09, 10:19
            a z 2 strony ...skoro ma tu powstac hotel-to niech lepiej zostanie teren otwarty
            ps. przecuez niedasleko ludzie maja dzi8alki, sady, uprawy! my to zremy?
    • men_53 Jak to: pieniądze dostana wnuki ? 16.07.09, 10:21
      Jak to: pieniądze dostana wnuki ? Ewentualne pieniądze powinny pójść
      na rekultywację. W całości!
      To nie chodzi o to, aby babcia dostała forsę a grunt pozostał w
      sytanie, w którym jest w tej chwili.
      W ostateczności - nie gotówka dla tej Pani, ale rekultywacja (w
      naturze).
    • Gość: Starszy Pan :) Starsza pani pogrąży budżet Poznania? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.07.09, 10:25
      Zaraz zaraz... a od kiedy to złodziej ma szacować wartość skradzionych rzeczy? To poszkodowany musi powiedzieć, ile chce - zgodnie z prawem oczywiście. No więc ta Pani uznała, że chce za rekultywacje... Miasto, władza - mogły nie kraść, nie miałyby problemu dzisiaj... proszę nie odwracać kota ogonem i nie robić z miasta poszkodowanego!
      • Gość: pyrax Starsza pani pogrąży budżet Poznania? IP: *.17.14.vie.surfer.at 16.07.09, 10:34
        Jeżeli decyzja o wywłaszczeniu była niezgodna z prawem (co stwierdził sąd
        zwracając ziemię tej pani) to czy nie powinna ona zwrócić odszkodowania wraz z
        odsetkami?
        Oczywiście odszkodowanie się tej pani należy, ale powinno być wypłacone w
        naturze inaczej, jak sama mówi, pieniądze dostaną wnuki, a problem rekultywacji
        nie zniknie. I czy nie prościej, zamiast płacić odszkodowanie, byłoby odkupić tą
        ziemię od tej pani?
      • Gość: :))) Re: Starsza pani pogrąży budżet Poznania? IP: 94.75.67.* 16.07.09, 10:56
        Gość portalu: Starszy Pan :) napisał(a):

        > Zaraz zaraz... a od kiedy to złodziej ma szacować wartość
        skradzionych rzeczy?

        Nikt tu nie kradł i nikt tu nie jest złodziejem.

        > To poszkodowany musi powiedzieć, ile chce - zgodnie z prawem
        oczywiście.

        Zgodnie z opecnym "nibyprawem" i owszem. Widać to w Komisji
        Majątkowej, gdzie grunty w centrach miast kosztują grosze aż do
        czasu, kiedy nie wpadną w ręce czarnej stonki.
    • dege hihi "pieniądze dostaną wnuki"... 16.07.09, 10:32
      więc jednak chodzi o wyłudzenie kilkudziesięciu milionów od miasta,
      a nie o odzyskanie zrekultywowanej pachnacej działeczki z kępą
      krzaków na peryferiach Poznania? brawo!
      • nick.jednorazowy Re: hihi "pieniądze dostaną wnuki"... 16.07.09, 10:39
        dege napisała:

        > więc jednak chodzi o wyłudzenie kilkudziesięciu milionów od
        miasta,
        > a nie o odzyskanie zrekultywowanej pachnacej działeczki z kępą
        > krzaków na peryferiach Poznania? brawo!

        nie jest to wyłudzenie :)
        bo Pani Krystyna robi to zgodnie z prawem
        jest to jednak wydojenie miasta i jego mieszkańców
        • Gość: hehehe Re: hihi "pieniądze dostaną wnuki"... IP: 94.75.67.* 16.07.09, 10:58
          nick.jednorazowy napisał:

          > nie jest to wyłudzenie :)
          > bo Pani Krystyna robi to zgodnie z prawem (...)

          Daj spokój z tym "prawem". Została wywłaszczona i dostała
          odszkodowanie. Działka nie należy już do niej. Obecne prawo
          przyznało poznańskim zakonnicom w zamian za 69 ha ziemi w Poznaniu,
          około 1500 ha ziemi w Warszawie. Na tej podstawie babcia może żądać
          ze trzech miliardów odszkodowania i Starego Rynku na dokładkę.
          • nick.jednorazowy Re: hihi "pieniądze dostaną wnuki"... 16.07.09, 11:08
            Gość portalu: hehehe napisał(a):

            > Daj spokój z tym "prawem". Została wywłaszczona i dostała
            > odszkodowanie. Działka nie należy już do niej.

            niestety należy do Niej
            wywłaszczenie zostało uznane za nieważne

      • Gość: mirozaj Re: hihi "pieniądze dostaną wnuki"... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.07.09, 14:27
        Drogi dege ziemia to pieniądz.Rozumiesz? W momencie wygranej przez TĄ Panią. To
        ona będzie decydowała co zrobi.
      • Gość: szczecin Re: hihi "pieniądze dostaną wnuki"... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.07.09, 15:37
        ale jednak 5 hektarow w poznaniu swoja wartosc ma niech miasto oda inna dzialke
        kobieta ja sprzeda i odzyska pieniadze
    • Gość: anihila A gdyby zamiast staruszki był biskup ... IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 16.07.09, 11:00
      ... to by zamiast śmierdzącego wysypiska oddali bez procesu 5 hektarów w centrum
      miasta, bo przecież sekcie watykańskiej "sie należy", a obywatel jest
      przydatny tylko w dniu wyborów.

      I o to chodzi w tej sprawie, o równość wobec prawa, a nie o miliony i wzajemne
      zobowiązania. Ciekawe, czy Grobelny równie ochoczo naruszyłby warunki umowy
      zagospodarowania terenu przejmowanego np. od swojego przyjaciela - Kulczyka?
      A na marginesie - gdyby babcia nie miała posła w rodzinie, to wszystkie sądy
      odrzuciłyby jej żądania bez procesu i jeszcze dowaliliby jej za pomówienia wobec
      funkcjonariuszy publicznych.
      Bo Polska nierządem i bezprawiem stała, stoi i stać będzie dopóki politycy i
      prawnicy nie zostaną raz na zawsze pozbawieni immunitetów i opodatkowani jak
      każdy zwykły obywatel.
    • guru133 A ja się zastanawiam, czy rzeczywiście chodzi o 16.07.09, 11:09
      rekultywacje terenów przez miasto, czy o wydarcie od władz miasta,
      które nota bene nie miały ze zniszczeniem działki nic wspólnego,
      dużej kasy?
      • Gość: Monter To mysl dalej kmieciu. I podrap sie po lbie. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.07.09, 11:42
      • Gość: batyskaf Re: A ja się zastanawiam, czy rzeczywiście chodzi IP: *.range86-169.btcentralplus.com 16.07.09, 11:45
        a ty człowieku zrobiłbyś inaczej? własność rzecz święta!!!
      • Gość: IRA Re: A ja się zastanawiam, czy rzeczywiście chodzi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.07.09, 02:53
        też tak myslę, bo była wzmianka o tym, że właścicielka dostała odszkodowanie.
        Dziś pieniactwo jest powszechne.
    • spotnik Starsza pani pogrąży budżet Poznania? 16.07.09, 11:33
      Zawsze można zajrzeć do wiki: "Wywłaszczenie może być stałe lub czasowe"...
      "Jeżeli organ administracji publicznej, na rzecz którego nastąpiło wywłaszczenie
      [...] planuje wykorzystać wywłaszczoną nieruchomość na cel inny niż wskazany w
      decyzji o wywłaszczeniu, ciąży na nim obowiązek poinformowania o tych planach
      poprzedniego właściciela
      nieruchomości [...]".
      W moim przekonaniu jest ewidentne, że motywem działania tej Pani jest chęć
      bezpodstawnego wzbogacenia się
      . Jedyne co wchodzi w rachubę to rekultywacja
      w naturze. Zamiana działki byłaby działaniem zbliżonym do wypłaty
      nienależnego odszkodowania, które zresztą być może zostało już
      wcześniej wypłacone
      .
    • michaelus_maximus I bardzo dobrze!!! :) 16.07.09, 12:06
      Powodzenia pani Krystyno! :)
      • dickers nie dociągniesz stara... 16.07.09, 12:29
        za to co chcesz zrobić
    • and_nowak Dostała kasę za wywłaszczenie 16.07.09, 13:06
      Została wywłaszczona, dostała za to pieniądze. Nawet, jeśli odzyskała działkę,
      to w międzyczasie nie była jej właścicielką. Tak więc nie obowiązuje umowa dot.
      rekultywacji - bo dzierżawca oddał działkę poprzedniemu (przejściowemu)
      właścicielowi.

      Moim zdaniem w ogóle nie powinna otrzymać działki z powrotem. Aha, oddała kasę
      za wywłaszczenie?
      • mara571 w artykule nic nie pisza o wywlaszczeniu tylko 16.07.09, 14:18
        o dzierzawie.
        • and_nowak Piszą, tylko nie zauważyłeś 16.07.09, 20:22
          Było o wywłaszczeniu, za wywłaszczenie z automatu była kasa.
          Poza tym cytat:

          Szpytko wyjaśnia, że w 1976 r. za nieruchomość Śniegocka-Lipińska otrzymała
          odszkodowanie, a wnosząc o zwrot działki, dobrze wiedziała, że było na niej
          wysypisko śmieci. I w jakim stanie jest jej grunt.

          No i co?
          U nas w Łodzi też pewna starsza pani najpierw dostała 5mln za budynki, potem
          chciała 11mln za ich wcześniejszą dzierżawę, a na końcu się okazało, że ...w
          latach sześćdziesiątych już dostała za to pieniądze i to ponoć całkiem uczciwe. :-)
      • czterdziestyiczwarty Re: Dostała kasę za wywłaszczenie 16.07.09, 18:48
        aW artykule nie ma wzmianki o tym ,ze starsza Pani dostala odszkodowanie za
        wywlaszczenie.Wymienione fakty:
        1.Wydzierzawila dzialke drogowcom na zwirownie w 1970 roku ,a w
        ostatnim
        punkcie umowy gwarantowano rekultywacje po zakonczeniu wydobycia.

        2.W 1976 roku bezprawnie (bez wiedzy wlascicielki) miasto zaczelo
        wysypywac
        smieci na dzialke a gdy wlascicielka zaprotestowala to zostala wywlaszczona.

        3.W 1980 roku wysypisko smieci przestalo funkcjonowac i dzialka lezala odlogiem
        w zwiazku z tym w 1992 zostala zgodnie z wyrokiem sadu zwrocona
        wlascicielce ,ktora chciala dzialke odprzedac miastu.Miasto nie mialo
        zamiaru placic wiec wlascicielka zglosila zniszczenie dzialki (sprawca
        zniszczenia jest miasto Poznan).
        Starsza Pani miala wtedy 65 lat.
        4.Dopiero w 2002 roku na zlecenie Grobelnego opracowano projekt
        czesciowej rekultywacji do tego rozlozony az do 2010 roku
        (czyli 18 lat od
        chwili odzyskania dzialki przez starsza Pania)- czyli jest to oczywista gra na
        zwloke ze strony urzedu.
        5.Sad uznal racje wlascicielki,ktora nie chciala tak dlugo czekac i
        nakazal miastu przygotowanie nowego planu.
        6.Miasto w odwecie odmowilo wlascicielce prawa wlasnosci do dzialki i
        przegralo sprawe przed NSA ,ktory potwierdzil prawo wlasnosci starszej
        Pani.

        Z powyzszych faktow wynika jasno ,ze miasto wielce zawinilo wobec pani Krystyny.
        Nalezy jej sie nietylko odszkodowanie za zlamanie umowy dzierzawnej ale takze za
        zniszczenie dzialki a takze jej darmowa rekultywacja tak jak bylo zagwarantowane
        w pierwotnej umowie dzierzawnej.
        I dopiero gdy tak sie stanie bedzie mozna mowic o prawnym poszanowaniu wlasnosci
        prywatnej w Polsce. Nie moga tego pojac urzedasy oraz wszyscy ktorych sposob
        myslenia i dzialania tkwi gleboko zakotwiczony w czasach bolszewickiego
        bezprawia stosowanego wobec obywateli w PRL-u.
        • and_nowak Ja tylko do urzędasów 16.07.09, 20:28
          czterdziestyiczwarty napisał:
          [...] Nie moga tego pojac urzedasy oraz wszyscy ktorych sposob
          > myslenia i dzialania tkwi gleboko zakotwiczony w
          > czasach bolszewickiego bezprawia stosowanego wobec
          > obywateli w PRL-u.

          Mam o naszych urzędnikach jak najgorsze zdanie, ale - no właśnie - jedno wcale
          niemałe ALE:

          Otóż potraktujmy urzędnika, jako PRACOWNIKA FIRMY. Ja, pracując w firmie DBAM O
          JEJ INTERESY. Uważam, że tak po prostu być powinno, poza tym jestem za to
          doceniany, itd.

          A urzędnik? Urzędnik reprezentuje interesy urzędu, a szerzej - skarbu państwa.
          Wściekamy się na niegospodarność, a przecież pilnowanie interesu skarbu państwa,
          to również próba wyjścia z takiej sytuacji możliwie najmniejszym kosztem.
          Co ty byś zrobił na miejscu skarbu państwa? Oddał wszystko i jeszcze dopłacił?
          Mówię o TWOICH pieniądzach. Wiem, najlepiej by było do takiej sytuacji nie
          dopuścić. Ale już do niej doszło, nie cofniemy czasu.
          • olowas1 Re: Ja tylko do urzędasów 16.07.09, 23:56
            niby logiczne, ale tym można wytłumaczyć każde bezprawie. Inaczej byś śpiewał,
            gdyby to Ciebie niby-wywłaszczano, nie szanowano Twojego mienia. Miasto i
            urzędnicy różnej maści będą zawsze grać na zwłokę, bo:
            1/ nie są odpowiedzialni własnym majątkiem nawet za ewidentne łamanie prawa - a
            Ty np. jesteś, spróbuj nie zapłacić kredytu, alimentów albo podatku.
            2/czas do wyroku w polskich sądach jest tak irracjonalnie długi, że większość
            poszkodowanych pęka i nie rości dalej (to też kosztuje). Poprawcie mnie, jeśli
            się mylę, ale Polska przegrywa WSZYSTKIE sprawy w Strasbourgu, które dotyczą
            przewlekania procedur sądowych. Niby fajnie, bo płacimy jako podatnicy w
            ostateczności,jak ktoś jest na tyle niepatriotyczny, że dożywa wyroku w
            Strasbourgu. Ale gdzieś na końcu tego gów...nego łańcuszka jest ludzka krzywda i
            czyjeś życie.
    • Gość: xyz ,,,, IP: *.icpnet.pl 16.07.09, 20:51
      ale o co chodzi? o odszkodowanie? czy o kase w postaci odszkodnowania kt
      przekaze wnukom?
      hehe, darku, gdyby mi z bruxela tez nie wyszlo bo zostalbym pokonany przez 32 l
      sidonie tez bym szukal dodatkowej kasy. 30 tys na kampanie po kiedys 30 tys na
      kampanie do ue teraz, kredyty ciaza a zyc trzeba ... powodzenia po lityku buhahhaah
    • gambiting Starsza pani pogrąży budżet Poznania? 16.07.09, 21:36
      Całym sercem popieram tą Panią! Mam nadzieję że uda się jej doczekać
      pomyślnego dla niej zakończenia tej sprawy. I jak to w ogóle urzadnik może
      powiedzieć "o co jej chodzi,przecież wiedziała w jakim stanie jest ta ziemia".
      To co,miała jej nie odzyskać? Zrobiliście burdel to teraz trzeba wziąść łopaty
      i posprzątać. Albo ugodowo miasto mogłoby dać inny teren, w ładnym
      miejscu,żeby ta Pani miała to wynagrodzone. I tak ciężko to rozwiązać?
      Naprawdę trzeba za pieniądze podatników się włóczyć po sądach?
    • czyli.kon.karne Starsza pani pogrąży budżet Poznania? 16.07.09, 22:41
      A już myślałem, że znów chodzi o Reissa... ufff
      Powodzenia kapitanie!!
    • modulator89 Starsza pani pogrąży budżet Poznania? 16.07.09, 23:15
      Żallll widać że ma rodzine w Po ona nie ma prawa do tej działki ale wnusio jej
      kupi bo skorumpowany jak cala partia
      • gambiting Re: Starsza pani pogrąży budżet Poznania? 17.07.09, 00:25
        modulator89 napisał:

        > Żallll widać że ma rodzine w Po ona nie ma prawa do tej działki ale wnusio jej
        > kupi bo skorumpowany jak cala partia
        Widzę że świeży członek młodzieżówki PiSu już daje czadu na forum. Ciekawe jaki
        Ty byłbyś mądry jakby Ci państwo zabrało działkę,zrobiło na niej wysypisko a
        potem oddało i "radź se sam". Nie ma. Proszę posprzątać to co narobiliście.
    • olowas1 Starsza pani pogrąży budżet Poznania? 16.07.09, 23:42
      ludziska, żal, jak pieprzycie. Przecież sąd uznał prawo pani do działki i
      złamanie prawa przez urzędasów miejskich. Problem w tym, że płacimy za to my,
      a nie te karmiące się publicznym dobrem darmozjady. co ma do tego PO, jakie
      skorumpowanie? Sprawa nie trwa od wczoraj, debile! Może pora wprowadzić
      odpowiedzialność danego gnoja za decyzje kosztowne dla nas wszystkich? Niech
      urzędnicza bezkarna pasożytnicza łapa zadrży w obawie przed słuszną karą.
      powodzenia starszej pani, a darmozjadów i pasożytów banda niech nie gra na
      zwłokę, tylko do roboty i niech oni dymają do końca swoich dni. żal, że dzieje
      się to w moim rodzinnym Poznaniu, do tej pory takie żałosne gnojstwo
      kojarzyłem raczej z Kongresówą. :(
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka