Dodaj do ulubionych

Kierowcy kontra policjanci. Walka na drogach

20.07.09, 06:42
Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
Obserwuj wątek
    • Gość: hey Odezwała się dzicz nie-katolicka IP: 195.216.123.* 20.07.09, 08:09
      pluj dalej ,skoro nic innego nie potrafisz
      • Gość: mkrs Re: Odezwała się dzicz nie-katolicka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.07.09, 12:50
        Ale taka jest prawda, że Polacy przeważnie jeżdżą jak ostatnie ćwoki - bezmyślnie, agresywnie i bez poszanowania dla innych kierowców.
    • Gość: ghost Re: Kierowcy kontra policjanci. Walka na drogach IP: 195.216.115.* 20.07.09, 08:10
      Masz rację.
      Zasada Kalego.
      Niszczyc drogi przeładowanym TIRem, a potem jadąc osobówka narzekac
      że drogi sa zniszczone i pełne ograniczeń prędkości.
      • Gość: robik Re: Kierowcy kontra policjanci. Walka na drogach IP: *.icpnet.pl 20.07.09, 08:32
        Hmm dziwne zeby pan policjant w gazecie sam na siebie bicz ukladal,
        bo to sie nadaje tylko na doniesienie do komendanta glownego,
        ciekawe czy wie ze nie wolno im uzywac pasma obywatelskiego, a takim
        niewatpliwie jest kanal 19 na cb.... poza tym w dalszym ciagu
        puszczjac sie w pogon za samochodem popelniaja takie same
        wykorczenie jak on, wiec gdy wsiadamy do radiowozu prosimy tylko o
        numer nagrania i dane kierowcy, nastepnie skladamy na najblizszej
        komendzie te dane, i zgodnei z prawem kierowca tego radiowozu w toku
        postpeowania musi zostac ukarany mandatem i punktami karnymi. Nie
        dzierze tych ludzi ostatnio jechalem za nieoznakowana skoda rs,
        ktora na licniach ciaglych specialnie zwalniania do 40-50 na 90,
        tylko po to zebym ich wyprzedzil i zeby wlepili mi mandat.
        • swan_ganz prowokowanie wykroczeń to jest ich standard.. 20.07.09, 09:07
          kilka tygodni temu w rejonie Wałcza ich vectra (nr rej. zaczynają
          się od ZLO) usiadła mi na ogonie i zaczeła dociskać bym jechał
          szybciej tak jak to zwykle robią dresiarze czyli dojeżdżając z dużą
          szybkością do mojego zdeżaka.... I tak kilka razy; odpuszczali na
          chwilę i z dużą szybkością dojeżdżali do zdeżaka.... A ponieważ nie
          dałem się sprowokować to się zniechęcili i wyprzedzili mnie i całą
          kolumnę tirów na podwójnej ciągłej tak jakby ich przepisy nie
          obowiązywały..
          I to mają być stróże porządku? Oni mają nas chronić przed tymi co
          prawo łąmią w sytuacji gdy sami mają to prawo głęboko w zadzie? Za
          takie dresiarskie zachowania im płacimy? Pieprzę taką policję...
        • Gość: mkrs Re: Kierowcy kontra policjanci. Walka na drogach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.07.09, 12:49
          Bzdury chrzanisz. W czasie pościgu policja ma prawo przekraczać przepisy.
          • bambussi Re: Kierowcy kontra policjanci. Walka na drogach 20.07.09, 12:51
            to ty chrzanisz - ma prawo TYLKO używając jednocześnie sygnału
            świetlnego+dźwiękowego...

            nieoznakowanym autem, bez koguta, to mogą sobie popylać tylko tyle
            ile na ograniczeniu :)
            • Gość: mkrs Re: Kierowcy kontra policjanci. Walka na drogach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.07.09, 13:28
              Zabawne jest to, że na każdym kroku słyszę o tym, jaka ta policja straszna i jak prowokuje, a konkretnego dowodu na ten temat chyba jeszcze nigdy nie widziałem. Jestem gotów głowę sobie uciąć, że większość tego typu historii opowiadają ludzie, którym prosto na twarz rzuca się film pokazujący, że jechali 130, podczas gdy oni uparcie twierdzą, że licznik pokazywał 90 (to ta sama grupa, która ma 1,2 promila, choć zjadła dwie czekoladki z likierem).

              Ale nawet zakładając na chwilę, że policja czasem prowokuje i łamie przepisy, nie możesz twierdzić, że całkowicie zaprzecza to sensowi organizowania lotnych patroli. To już leży w interesie samych kierowców, żeby interweniować - tu się zgadzamy, że uczciwość powinna dotyczyć obu stron. Tyle tylko, że nie można teraz całej policji obwiniać za to, że być może czasem niektórzy policyjni kierowcy przeginają.
              • swan_ganz Re: Kierowcy kontra policjanci. Walka na drogach 20.07.09, 13:54
                > Zabawne jest to, że na każdym kroku słyszę o tym, jaka ta
                policja straszna i jak prowokuje, a konkretnego dowodu na ten temat
                chyba jeszcze nigdy nie widziałem. Jestem gotów głowę sobie uciąć,


                no i następnym razem stracisz łeb.... :-)
                Nagram drani jak prowokują kierowców a to wbrew temu co mówisz wcale
                nie jest takie znowu rzadkie.....
                Oczekuję, że ty też nagrasz wtedy filmik ze swojej dekapitacji... :-)
              • xaliemorph Re: Kierowcy kontra policjanci. Walka na drogach 20.07.09, 14:53
                Ja tam w to wierzę widząc jak raz miśki w cywilnym wyprzedzali na podwójnej
                ciągłej. Ba wcale nie trzeba super dowodów. Ostatnio idę sobie. Zjazd ze stacji
                benzynowej, czerwone światło. Stoi samochód. Za nim stoi policja. Policjant
                zniecierpliwiony czerwonym światłem trąbi parę razy (NIE WŁĄCZA
                koguta/syreny). Zestresowany kierowca z przodu przejeżdża na czerwonym świetle.
                Policja sobie korzysta z okazji i również przejeżdża na czerwonym. Co prawda nie
                zrobili tego z pełną premedytacją bo nie wlepili kierowcy który stał przed nim
                mandatu. Jednakże swoim aroganckim zachowaniem przyczynili się do złamania prawa
                przez zwykłego obywatela.
                • wiktor_l Re: Kierowcy kontra policjanci. Walka na drogach 20.07.09, 15:09
                  xaliemorph napisał:

                  > Ja tam w to wierzę widząc jak raz miśki w cywilnym wyprzedzali na podwójnej
                  > ciągłej. Ba wcale nie trzeba super dowodów. Ostatnio idę sobie. Zjazd ze stacji
                  > benzynowej, czerwone światło. Stoi samochód. Za nim stoi policja. Policjant
                  > zniecierpliwiony czerwonym światłem trąbi parę razy (NIE WŁĄCZA
                  > koguta/syreny). Zestresowany kierowca z przodu przejeżdża na czerwonym świetle.
                  > Policja sobie korzysta z okazji i również przejeżdża na czerwonym. Co prawda ni
                  > e
                  > zrobili tego z pełną premedytacją bo nie wlepili kierowcy który stał przed nim
                  > mandatu. Jednakże swoim aroganckim zachowaniem przyczynili się do złamania praw
                  > a
                  > przez zwykłego obywatela.

                  Zrobiłeś coś z tą wiedzą, czy tylko opowiadasz jako anegdotę? Bo jeśli nie
                  zadzwoniłeś gdzie trzeba podając numer radiowozu, miejsce i godzinę zajścia, to
                  jesteś winien kolejnych takich występków.
                  Społeczeństwo obywatelskie, gotowe na demokrację? marzenie...
                  • Gość: mkrs Re: Kierowcy kontra policjanci. Walka na drogach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.07.09, 15:13
                    Z ust mi to wyjąłeś, Kolego. Wielki ukłon za te słowa!
                  • Gość: Piccolo_Jr Re: Kierowcy kontra policjanci. Walka na drogach IP: *.icpnet.pl 20.07.09, 18:54
                    wiktor_l napisał:

                    > Zrobiłeś coś z tą wiedzą, czy tylko opowiadasz jako anegdotę? Bo jeśli nie
                    > zadzwoniłeś gdzie trzeba podając numer radiowozu, miejsce i godzinę zajścia, to
                    > jesteś winien kolejnych takich występków.
                    > Społeczeństwo obywatelskie, gotowe na demokrację? marzenie...

                    A po co ma się męczyć. Społeczeństwo obywatelskie weź przetań - idealista się znalazł. Się obudź i spójrz w jakim kraju zyjesz. W polskiej rzeczywistości takie poinformowanie kogo trzeba skończy się odpowiedzią rzecznika prasowego policji że chłopaki na akcje jechali czy coś. W takim kraju niestety zyjemy. Tak samo jak będąc w gosciach albo gdzieś na osiedlu na którym nie mieszkam jak chcę zgłosić zakłócanie ciszy nocnej polija twierdzi że nie moge bo tam nie mieszkam ;)
    • Gość: niekatoliczka Re: Kierowcy kontra policjanci. Walka na drogach IP: *.icpnet.pl 20.07.09, 08:41
      nie bardzo rozumiem co wyznanie religijne ma do stosowania przepisow
      drogowych... a co jesli byli to ateisci albo zydzi?

      jakze ograniczonym trzeba byc czlowiekiem aby posuwac sie tak daleko
      w uogolnieniach...
    • swan_ganz [...] 20.07.09, 08:58
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • redjuliannaa Re: sierżancie Like... Misiek - 20.07.09, 09:39
        A ja dzięki takim policjantom czuję się lepiej, chociaż sama mam parę punktów na
        koncie. Od tego są, żeby nie gnębili nas piraci drogowi. Pewnego pięknego
        popołudnia jakiś p.....ny kamikadze wyprzedzał mnie na trzeciego, oczywiście na
        podwójnej ciągłej. Ja jestem w ciąży i nie mam zamiaru jechać 100 km w terenie
        zabudowanym tylko dlatego, że jakiś palant sobie tego życzy. No i za zakrętem
        czekała chama niespodzianka - nieoznakowany radiowóz... Hura! Dobrze mu tak.
        Sądząc po twoim komentarzu, sam jeździsz niebezpiecznie i też pewnie miałeś
        przygodę z tymi panami. Złościsz się, bo wykonują, co do nich należy. Pewnie w
        pełni zasłużyłeś na karę, jaką ci wyznaczyli.
        • lukask73 jestem w ciąży 20.07.09, 10:06
          > Ja jestem w ciąży i nie mam zamiaru jechać 100 km w terenie
          > zabudowanym

          Można się domyślać, że po rozwiązaniu ograniczenie zniknie.

          > Hura! Dobrze mu tak!

          Jak Kali ukraść...
        • swan_ganz czujesz się bezpiecznie ? 20.07.09, 10:16
          a nie przszkadza ci terminologia tego gliniarza? On przeciez wprost
          pisze, że nie jedzie na patrol; on jedzie na wojnę z ludźmi którzy
          mu płacą, dzięki którym utrzymuje siebie i swoją rodzinę....
          Właśnie dzięki takim ludziom jak ten Like i dzięki takiej
          wyrozumiałości jak ta twoja mamy państwo, które w sumie nie spełnia
          żadnej roli dla którego to państwo nasi przodkowie zakłądali. A
          wiesz dlaczego? Bo tacy ludzi jak ty czy ten policjant Like mają w
          głęboko zadzie prawa tego kraju i w konsekwencji tworzą nam państwo
          opresyjne a nie pomocnicze ...
          • Gość: kontemplator07 Re: czujesz się bezpiecznie ? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.07.09, 12:03
            Niech nas Bóg strzeże przed państwem pokroju Twojej wyobraźni
            • swan_ganz Re: czujesz się bezpiecznie ? 20.07.09, 13:00
              > Niech nas Bóg strzeże przed państwem pokroju Twojej wyobraźni


              a bardziej konkretnie potrafisz się wypowiedzieć czy tylko wszedłeś
              na forum w celu terapeutycznym? (nadmuchać sobie ego...)

              Uważasz, że dzisiejsza Polska wywiązuje się ze swoich zobowiązań
              wobec własnego obywatela? Bo ja uważam, że nie i że ignoruje
              wszelkie potrzeby swoich mieszkańców.... To państwo wygląda tak
              jakby jakiś okupant tu panował a nie politycy w wyniku
              demokratycznego mandatu; płacisz składkę zdrowotną? Penie płacisz..
              A możesz się leczyć gdy taka potrzeba cię dopadnie?
              Płacisz na armię? Pewnie płacisz... A Polska ma w ogóle jeszcze
              jakąś poza tą garstką żołnierzy w Afganistanie? Zaciągu już nie ma a
              na zawodowe wojsko zabrakło pieniędzy... Na edukację płacisz? Pewnie
              też swoje dorzucasz ale czemu jeśli chcesz dać swojemu dziecku
              szansę na rywalizacje z jego rówieśnikami z innych państw to musisz
              wysłąć je do szkoły prywatnej bo ta państwowa to o kant doopy
              potłuc... A nie powinny nasz włądze przypadkiem oddać ci kasy w
              takim przypadku? Płacisz na budowę dróg? Jeśli jeździsz to nie masz
              wyjścia; płacisz jak wszyscy... A gdzie te drogi za te pieniądze?
              Przecież autostrady w Polsce to prywatna i płatna inicjatywa a nie
              za darmo więc gdzie jest ta nasza kasa? Radiowozy za nią kupują by
              jeszcze więcej kasy móc z nas sciągnąć?
              A może emeryci mają zabezpieczony byt? Tylko czemu handlują na
              ulicach rzemykami...?

              Albo przykład dotyczący mentaloności naszych władz; wyobraż sobie
              długi na kilometr prosty odcinek drogi trzypasmowej z kładką dla
              pieszych po środku. Na na początku i na końcu są skrzyżowania ze
              światłami gdzie zdarzają się wypadki bo czasami ktoś zignoruje
              zmianę świateł (w Polsce regułą jest, że na widok "żółteg" nie
              hamujemy tak jak to robią na całym świecie) tylko przyspieszamy..)
              I gdzie na takiej ulicy twoim zdaniem ustawią się miśki z
              fotoradarem? Przed którymś z tych skrzyżowań co by zwiększyć swoją
              obecnością bezpieczeństwo? Nie - miśki ustawią się w cieniu pod
              kładką tak by ich nie było widać bo tylko tam mają szansę na
              skuteczne czesanie; kierowcy po prostu wiedzą, że tam nigdy nie
              zdażył się żaden wypadek więc czują się bezpeicznie i nieco szybciej
              w związku z tym na tym fragmencie drogi pojadą...

              Powiesz mi więc na kiego mi potrzebna tak działająca policja? Ja im
              tak jak i innym olewającym podatnika instytucjom nie chcę płacić za
              szykanowanie mnie jako utrzymującego cały ten burdel bo nie lubię
              jak mnie jakiś urzędas dyma... Masz jakiś pomysł by rozwiązać mój
              problem?

              • bambussi Re: czujesz się bezpiecznie ? 20.07.09, 15:24
                nikt Ci, swan, nie odpowie...

                tu przeważa mentalność niewolnika, który tylko wtedy czuje się
                dobrze jak ma bat nad sobą...
                • Gość: mkrs Re: czujesz się bezpiecznie ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.07.09, 15:26
                  Tylko dla idioty wolność oznacza bezkarność. Dla człowieka mądrego wolność zawsze oznacza w pierwszym rzędzie odpowiedzialność.
                • wiktor_l Re: czujesz się bezpiecznie ? 20.07.09, 15:26
                  bambussi napisał:

                  > nikt Ci, swan, nie odpowie...
                  >
                  > tu przeważa mentalność niewolnika, który tylko wtedy czuje się
                  > dobrze jak ma bat nad sobą...

                  Nie, no jazda samochodem powinna być totalną wolnością, ograniczoną tylko
                  wyobraźnią.
                  • bambussi Re: czujesz się bezpiecznie ? 20.07.09, 15:30
                    a po co popadać od razu w drugą skrajność, nie może być NORMALNIE?
                    • wiktor_l Re: czujesz się bezpiecznie ? 20.07.09, 15:32
                      Normalnie jest w wielu cywilizowanych krajach.
                      Normalnie jest w calej Skandynawii.

                      Normalnie, bo nie trzeba co weekend chować 50 zabitych. Normalnie, bo nie ma
                      przyzwolenia na piractwo.
                      • artie40 Re: czujesz się bezpiecznie ? 20.07.09, 16:25
                        wiktor_l napisał:

                        > Normalnie jest w wielu cywilizowanych krajach.
                        > Normalnie jest w calej Skandynawii.

                        Hmm, tą Skandynawią to bym się tak nie chwalił, raz że państwo mocno
                        policyjne, co niespecjalnie miłe jest, dwa że w ostatnich latach
                        spadek wypadkowości i ofiar mają niższe niż np Niemcy ze swoim
                        podejściem do prędkości. Więc ograniczenia to niekoniecznie dobra
                        droga do zmniejszenia ilości wypadków na drodze.


                        >
                        > Normalnie, bo nie trzeba co weekend chować 50 zabitych. Normalnie,
                        bo nie ma przyzwolenia na piractwo.

                        A gdzie w ogóle to piractwo? Robię rocznie ponad 30 tys km i
                        jakoś tego specjalnie nie widzę, poza nielicznymi przypadkami. Nie
                        przepuszcza się pieszych na pasach (chociaż sytuacja się tu
                        poprawia), owszem, ale tam patroli nie ma; na trasach nie jest źle.
                        Może dla niektórych tutaj piractwo to przekroczenie o 5 km
                        dpouszczalnej? Jeśli tak to współczuję - i im, i sobie i swanowi.
                        Mam nieoparte wrażenie, że ci co tak krzyczą o karaniu, to takie
                        lebiegi jakie spotkałem wczoraj np. z Wrocka do Sieradza. Jeden
                        kapelusznik, a jakże środkiem, powoli i dostojnie, nie zjedzie na
                        prawą stronę nawet o centymetr, a za tą pierdołą cały peleton
                        normalnie jadących. Na trasie 150 km nie spotkałem NIKOGO kto
                        rzeczywiście powodowałby jakieś zagrożenie jadąc znacznie powyżej
                        durnych znaków, ale takich sierot wkurzających normalnych kierowców
                        to parę się trafiło.
                • artie40 Re: czujesz się bezpiecznie ? 20.07.09, 17:20
                  bambussi napisał:

                  > nikt Ci, swan, nie odpowie...
                  >
                  > tu przeważa mentalność niewolnika, który tylko wtedy czuje się
                  > dobrze jak ma bat nad sobą...

                  A jak się kto wychyla, to do kotła go w dół, do kotła... Pilnować
                  nie trzeba.
                  • wiktor_l Re: czujesz się bezpiecznie ? 20.07.09, 20:45
                    Nie licytuj się na liczbę przejechanych kilometrow, bo Twoje 30 tysięcy nie
                    stawia Cię w gronie tuzów.


                    Do kotła w dół? o czym prawisz? napiętnowanie piractwa jest złe?
              • Gość: kontemplator07 Re: czujesz się bezpiecznie ? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.07.09, 15:41
                To wszystko prawda, ale co ma wspólnego z chorym Państwem gliniarz,
                który walczy z piratami drogowymi na miarę swych mozliwości i w
                miarę skutecznie. Robi to co do niego należy lepiej niz inni
                policjanci, posłowie i rządy. Gdyby każdy robił to, co do niego
                należy i za co mu płacą (w tym zachowywał sie przyzwoicie - także na
                drodze)to i Państwo miało by sie lepiej.
          • Gość: mkrs Re: czujesz się bezpiecznie ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.07.09, 12:53
            I właśnie dlatego uważasz, że rozwiązaniem jest pozwalanie takim czarnym Mercedesom na jeżdżenie 121 km/h przy ograniczeniu do 90 km/h? Pewnie sądzisz, ze zwiększy się w ten sposób bezpieczeństwo?
      • whitenabuchodonozor Re: sierżancie Like... Misiek - 20.07.09, 10:10
        swan_ganz napisał:

        > powiedz ale tak szczerze; nie masz czasem ochoty pieprznąć tego
        > parszywego zajęcia w diabły i zająć się robieniem uczciwie
        > pożytecznego dla społeczeństwa? Nigdy nie masz takich myśli Misiek?
        > A jak ci idzie z porannym goleniem? Dajesz radę patrzeć w lusterko?
        > morda nie pozacinana, co?
        > -

        Dlaczego miałby pieprznąć to parszywe zajęcie w diabły, uczciwie służy
        społeczeństwu - temperuje różnych debili, którym się wydaje, że są panami dróg.
        Można jedynie mieć pretensje, że wciąż tych debili nie udaje się skutecznie
        wyłapać i zbyt wielu ich ciągle porusza się po naszych drogach.
        • Gość: arecki Re: sierżancie Like... Misiek - IP: 87.204.181.* 20.07.09, 10:21
          Może i temperuje różnych debili, ale jakże często w bezsensownych
          miejscach, czy w chamski sposób.
          Bo po co łapać na autostradzie jadących 150-160 km/h, dla kogo to
          zagrożenie? A czarny pasek to uwielbia. Albo ograniczenie na
          katowickiej za wiaduktem nad autostradą (70km/h na trasie klasy s) a
          tam z kolei często srebrny passat się czai.

          Jak najbardziej popieram policję zatrzymującą przeładowane TIRy,
          łąpiących w miasteczkach, gdzie piraci stanowią zagrożenie życia,
          wyłapujących pijanych. Ale autostrada, wymuszanie wykroczeń jest
          poniżej pewnej normy.

          Żeby nie było, jestem kierowcą od 20 lat, nie mam aktualnie żadnego
          punktu karnego.
          • whitenabuchodonozor Re: sierżancie Like... Misiek - 20.07.09, 11:04
            Gość portalu: arecki napisał(a):

            > Może i temperuje różnych debili, ale jakże często w bezsensownych
            > miejscach, czy w chamski sposób.

            Masz 100% racji
            • swan_ganz Re: sierżancie Like... Misiek - 20.07.09, 13:32
              > > Może i temperuje różnych debili, ale jakże często w
              bezsensownych
              > > miejscach, czy w chamski sposób.
              >
              > Masz 100% racji


              nie rozumiem twojego wejścia w ten wątek? Przecież ja dokładnie o
              takich bezsensownych działąniach miśków pisałem i nic na to nie
              poradzę, że jak ich widzę w akcji to tylko w takich miejscach gdzie
              kierowcy wprawdzie jadą szybciej niż ograniczenia w danym rejonie na
              to pozwalają bo warunki do szybszej jazdy są odpowiednie. I tam
              włąśnie najczęściej można miśki spotkać; na bezkolizyjnych
              obwodnicach, na krótkich fragmentach tras typu "s" a nie pod
              szkołąmi, nie przy przejściach dla pieszach czy też na
              skrzyżowaniach...
              Powiedz; widziałęś kiedyś jakiegoś miśka co to podjechał do jakiegoś
              auta stojącego na awaryjnych na poboczu? Zainteresowali się kiedyś
              czy mogą jakoś pomóc temu kierowcy? Nie... pewnie nie widizałeś bo
              ja też czegoś takiego nie widziałem mimo, że dużo jeżdżę z tej
              prostej przyczyny, że miśki nie są od pomagania kierowcom ale od ich
              szykanowania......
              Zresztą słowa tego sierżana jadącego na "wojnę" ze mną to
              potwierdzają..
              • Gość: mkrs Re: sierżancie Like... Misiek - IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.07.09, 14:18
                > Powiedz; widziałęś kiedyś jakiegoś miśka co to podjechał do
                > jakiegoś auta stojącego na awaryjnych na poboczu? Zainteresowali
                > się kiedyś czy mogą jakoś pomóc temu kierowcy? Nie... pewnie nie
                > widizałeś bo ja też czegoś takiego nie widziałem mimo, że dużo
                > jeżdżę z tej prostej przyczyny, że miśki nie są od pomagania
                > kierowcom ale od ich szykanowania......

                Znów błędna interpretacja. Policja to nie pomoc drogowa ani ASO. Drogówka ma za zadanie przede wszystkim strzec bezpieczeństwa ogółu przed garstką wariatów, a znacznie większym zagrożeniem jest przekraczanie prędkości, niż zatrzymanie się zdefektowanym autem na poboczu.
                • swan_ganz widać w Niemczech myślą inaczej.... 20.07.09, 14:29
                  > Znów błędna interpretacja. Policja to nie pomoc drogowa ani ASO

                  bo w Niemczech coś takiego widziałem....
                  Ba.. nawet w Czechach widziałem jak tamtejsi gliniarze pomagali
                  kierowcy - starszemu facetowi (by nie było... :-)) zmienić koło bo
                  gumę złapał..
                  Dopuszczam jednak myśl, że polscy policjanci nie będą sobie rąk
                  brudzić ale miłoby było gdyby czasem dla odmiany pomogli jakiemuś
                  obywatelowi.. :-)
                  • wiktor_l no nie do konca 20.07.09, 14:40
                    Generalnie dyskusja z Tobą jest z gatunku ciekawszych psychologicznie.
                    Chyba jakis policjant kiedys spuścił Ci łomot albo poderwał kobietę.
                    Policja nie jest od zmieniania koła, nie po to płacę podatki.

                    Ty wszędzie widzisz wrogów? jest taka choroba.
                    • swan_ganz Re: no nie do konca 20.07.09, 14:46
                      > Ty wszędzie widzisz wrogów? jest taka choroba.

                      słuchaj trzepakowy psychologu... Na twoim miejscu nie siliłbym się
                      na tworzenie mapy moich fobii bo ja mogę w rewanżu stworzyć twoją...
                      Głowę dam, że moja będzie fajniejsza w odbiorze... :-)
                    • bambussi Re: no nie do konca 20.07.09, 15:28
                      wiktor_l napisał:

                      > Policja nie jest od zmieniania koła, nie po to płacę podatki.

                      a wiesz że NIE WOLNO ot tak sobie zarzymać się na awaryjnych na
                      środku drogi - a ile osób tak robi, bo akuart kogoś wysadza, ktoś
                      się dosiada, wyskakuja na chwilię do kiosku, na kogos czekają itp.

                      i wtedy muszę zjechać na przeciwległy pas żeby takiego głąba ominąć -
                      jest to syuacja dużo niebezpieczniejsza niż to mityczne
                      przekroczenie prędkości o te 10 czy 20 km/h, tylko że wtedy policji
                      nie ma...
                      • wiktor_l Re: no nie do konca 20.07.09, 15:30
                        bambussi napisał:

                        > wiktor_l napisał:
                        >
                        > > Policja nie jest od zmieniania koła, nie po to płacę podatki.
                        >
                        > a wiesz że NIE WOLNO ot tak sobie zarzymać się na awaryjnych na
                        > środku drogi - a ile osób tak robi, bo akuart kogoś wysadza, ktoś
                        > się dosiada, wyskakuja na chwilię do kiosku, na kogos czekają itp.
                        >
                        > i wtedy muszę zjechać na przeciwległy pas żeby takiego głąba ominąć -
                        > jest to syuacja dużo niebezpieczniejsza niż to mityczne
                        > przekroczenie prędkości o te 10 czy 20 km/h, tylko że wtedy policji
                        > nie ma...

                        To zadzwon i zgłoś, że ktoś stwarza zagrożenie na drodze.

                        I jakie mityczne? Fizykę w szkole miał? jakiej masy masz samochód? wiesz co to
                        znaczy zwiększenie prędkości o 20 km/h?
                  • Gość: mkrs Re: widać w Niemczech myślą inaczej.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.07.09, 14:45
                    Jeżeli w Polsce będzie mniej piratów do łapania, policja będzie miała więcej czasu na pomaganie staruszkom. Póki co jednak, musi się zajmować osobnikami podobnymi do Ciebie - miszczami kierownicy, którym wydaje się, że ograniczenia ich nie dotyczą.
                    • swan_ganz Re: widać w Niemczech myślą inaczej.... 20.07.09, 14:47


                      Ty jednak jesteś Misiek... :-)
                      Czy masz świadomość, że jak w Polsce wprowadzą wreszcie definicję
                      prędkości średniej to ty wyskakujesz z paska i wracasz na
                      krawężnik? :-)
                      • wiktor_l Re: widać w Niemczech myślą inaczej.... 20.07.09, 14:54
                        swan_ganz napisał:

                        >
                        >
                        > Ty jednak jesteś Misiek... :-)
                        > Czy masz świadomość, że jak w Polsce wprowadzą wreszcie definicję
                        > prędkości średniej to ty wyskakujesz z paska i wracasz na
                        > krawężnik? :-)

                        Nie ma nic glupszego, trzepakowy filozofie, niz "predkosc srednia".
                        • swan_ganz Re: widać w Niemczech myślą inaczej.... 20.07.09, 15:09
                          > Nie ma nic glupszego, trzepakowy filozofie, niz "predkosc
                          srednia".


                          widzę, że się szybko uczysz... :-)

                          A poza tym; rozumiem wprawdzie powody dla których uważasz "prędkość
                          średnią" za głupotę bo ona wali bezpośrednio w twoje interesy - też
                          bym wolał jeżdzić paskiem niż ganiać cholry po ulicach po to i mniej
                          dochodowa robota i w mordę mozna dostać..... Ale przeciez sama idea
                          mierzenia prędkości średniej jest jak najbardziej słuszna bo po co
                          przekraczać szybkość skoro niejako z automatu otrzyma się za to
                          mandat... Jaki sens będzie miało przekraczanie dopuszczalnych
                          szybkości w sytaucji gdy mój wyjazd z miasta rejestruje jedna kamera
                          a przyjazd do innego miasta druga i ieśli pojawię się w tym drugim
                          mieście zbyt szybko to mandat wydrukuje i prześle mi komputer?

                          Tia... Miśek; skończy się dla ciebie lansowanie w tym nowym mundurku
                          na poboczach :-)
                          • wiktor_l Re: widać w Niemczech myślą inaczej.... 20.07.09, 15:12
                            Twoje domniemanie mojej profesji jest tak samo bzdurne jak Twój stosunek do
                            prawa i moralności. Gorzej dla Ciebie i otoczenia.

                            Prędkość średnia może być fajna w sporcie do statystyk, tu skonczy się tym, że
                            jeden z drugim będzie zapierdzielał 200 km/h, po to żeby zaraz stanąc na
                            papieroska - i wyjdzie że jechał przepisowo. Dziwne?
                          • Gość: mkrs Re: widać w Niemczech myślą inaczej.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.07.09, 15:15
                            Sekunda, czegoś tu nie rozumiem...

                            Przed chwilą burzyłeś się przeciwko instalowaniu sieci fotoradarów. Teraz z kolei uważasz, że mierzenie średniej prędkości, z założenia wymagające co najmniej kilku skomunikowanych ze sobą urządzeń(!), byłoby dobre.

                            Na pewno wiesz, o czym piszesz?
                            • swan_ganz Re: widać w Niemczech myślą inaczej.... 20.07.09, 15:20
                              wiem co piszę... Pomiary i rejestrowanie czasu przejazdu nie jest
                              złym pomysłem bo nie udeża taki pomysł w normalnych kierowców,
                              których ambicją jest w miarę szybko dojechać do celu swojej podrózy
                              (być może to dla ciebie jest dziwne ale ja naprawdę nie wsiadam do
                              samochodu po to by walczyć lecz by gdzieś tam dojechać)

                              Oczywiście prędkość średnia dopiero wtedy gdy będziemy mieli już
                              rozbudowaną siatkę dróg tak bym jadąc do Wrocławia nie musiał
                              przejeźdżać przez jakieś wsi czy miasteczka...

                              p.s a ponieważ lubię sobie czasami depnąć to będę to robił w
                              Niemczech gdzie jestem przynajmniej raz w miesiącu :-)
                              • wiktor_l Re: widać w Niemczech myślą inaczej.... 20.07.09, 15:23
                                swan_ganz napisał:


                                >
                                > p.s a ponieważ lubię sobie czasami depnąć to będę to robił w
                                > Niemczech gdzie jestem przynajmniej raz w miesiącu :-)

                                No no, przepraszam, nie wiedziałem że rozmawiam ze światowcem.


                                a wracając do sedna - nigdy nie będzie pomiaru prędkości średniej, jedynie
                                zbliżona do tego idea "tacho" ma prawo istnienia.
                                • swan_ganz Re: widać w Niemczech myślą inaczej.... 20.07.09, 19:12
                                  > a wracając do sedna - nigdy nie będzie pomiaru prędkości
                                  średniej, jedynie zbliżona do tego idea "tacho" ma prawo istnienia.


                                  powiedz to Belgom bo u nich to już działa :-)

                                  p.s. daruj sobie te złośliwości wobec mnie... Tenteges robi ci się
                                  dłuższy od tego Misiek czy jak?
                                  • wiktor_l Re: widać w Niemczech myślą inaczej.... 20.07.09, 20:47
                                    swan_ganz napisał:

                                    > > a wracając do sedna - nigdy nie będzie pomiaru prędkości
                                    > średniej, jedynie zbliżona do tego idea "tacho" ma prawo istnienia.
                                    >

                                    >
                                    > powiedz to Belgom bo u nich to już działa :-)
                                    >
                                    > p.s. daruj sobie te złośliwości wobec mnie... Tenteges robi ci się
                                    > dłuższy od tego Misiek czy jak?

                                    Nie gustuje w żelach, więc nie mow do mnie per misiek.

                                    Zlosliwosci nie bylo, tylko chcialem Cie przeprosic, nie wiedzialem ze jezdzisz
                                    do Niemiec i mozesz tam depnąć, to zmienia postać rzeczy i Twoją argumentację.
                                    Przepraszam.
                                    • swan_ganz Re: widać w Niemczech myślą inaczej.... 20.07.09, 21:05
                                      > Zlosliwosci nie bylo, tylko chcialem Cie przeprosic, nie
                                      wiedzialem ze jezdzisz do Niemiec i mozesz tam depnąć, to zmienia
                                      postać rzeczy i Twoją argumentację.
                                      Przepraszam.


                                      ty .. ale o co ci chodzi? Mógłbyś jakoś bardziej konkretnie napisać
                                      o co ci chodzi tymi Niemcami? Oprócz Niemiec często poruszam się
                                      samochodem po jeszcze innych krajach Europy bo taką mam robotę a nie
                                      nawidzę samolotów ale nie bardzo rozumiem w jaki sposób te moje
                                      wyjazdy mogłyby wpłynąć na zmianę odbioru moich postów przez ciebie?
                                      Bo to że zebrane tam doświadczenia wpływają na moje opinie to chyba
                                      oczywista oczywistość, nie?
                • leftt Re: sierżancie Like... Misiek - 20.07.09, 15:09
                  Gość portalu: mkrs napisał(a):
                  Znów błędna interpretacja. Policja to nie pomoc drogowa ani ASO.
                  Drogówka ma za
                  > zadanie przede wszystkim strzec bezpieczeństwa ogółu przed garstką
                  wariatów, a
                  > znacznie większym zagrożeniem jest przekraczanie prędkości, niż
                  zatrzymanie si
                  > ę zdefektowanym autem na poboczu.

                  Niby prawda,ale jak jadę Głogowską i widzę te "zepsute" samochody na
                  awaryjnych blokujące ulicę, to sam mam ochotę zadzwonić po miśki.
                  Nigdy zresztą nie widziałem żadnego interweniującego w takiej
                  sytuacji.
                  • Gość: mkrs Re: sierżancie Like... Misiek - IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.07.09, 15:13
                    No to czemu nie dzwonisz? Czemu nie robisz zdjęć i nie wysyłasz do Straży Miejskiej (nie wiem, czy wiesz, ale zdjęcie może być pełnoprawnym dowodem w takim zgłoszeniu)? Dlaczego narzekasz na działanie policji, ale jednocześnie sam nie robisz nic, by zmienić tę złą sytuację?
                  • wiktor_l Re: sierżancie Like... Misiek - 20.07.09, 15:13
                    leftt napisał:


                    >
                    > Niby prawda,ale jak jadę Głogowską i widzę te "zepsute" samochody na
                    > awaryjnych blokujące ulicę, to sam mam ochotę zadzwonić po miśki.
                    > Nigdy zresztą nie widziałem żadnego interweniującego w takiej
                    > sytuacji.
                    >

                    A ja widziałem, w maju.
              • Gość: jarek Re: sierżancie Like... Misiek - IP: *.chello.pl 20.07.09, 15:24
                swan_ganz napisał:

                > Zresztą słowa tego sierżana jadącego na "wojnę" ze mną to
                > potwierdzają..

                no widzisz, a na wojnę ze mną nie jadą, bo jeżdżę zgodnie z przepisami
          • Gość: kontamplator07 Re: sierżancie Like... Misiek - IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.07.09, 12:04
            ... do czasu Koleś, do czasu..
      • Gość: Toni Re: sierżancie Like... Misiek - IP: *.167.216.81.static.h.siw.siwnet.net 20.07.09, 11:44
        Moze temu sierzantowi bedziesz zawdzieczal radosc z wnukow a rodzina
        bedzie miala mniej grobow do pielegnacji.
      • Gość: kontemplator07 Re: sierżancie Like... Misiek - IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.07.09, 12:01
        Tak trzymaj Misiek. To całe piractwo drogowe morduje rocznie 5
        tysięcy ludzi, bo problemem nie jest tylko tych kilka tysięcy
        sprawców. tylko mentalność miliona niedouczonych cywilizacyjnie
        debili, którzy biorąc w ręce kierownicę nie maja dość wyobraźni, jak
        ich wspaniała maszyna łatwo może stać się narzędziem mordu. W Polsce
        20% kierowców jeździ z zasady po piracku. Wystarczyło by w cięgu
        roku 10%-om zabrać prawo jazdy a pozostali zaczną jeździć tak, że
        zabitych na drogach będzie o trzy tysiące mniej (rocznie).
        Problem w tym , że ani nasi posłowie, ani papugi do tego nie
        dopuszczą.

      • Gość: mkrs Re: sierżancie Like... Misiek - IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.07.09, 12:52
        Jeżeli w Polsce ludzie zaczną jeździć trzeźwi i nie będą zasuwali z prędkością powyżej setki w zabudowanym, problemu nie będzie. Póki co jednak, to kierowcy sami kręcą bicz na siebie. Im gorzej jeżdżą, tym więcej policji potrzeba.

        Zwróć uwagę, że w Polsce policja nie karze i nie ściga za przekraczanie prędkości o 5 czy 10 km/h - prawie zawsze "punkt odcięcia" w rejestratorach i fotoradarach jest ustawiony o co najmniej 15 km/h powyżej limitu. A to już poważne przekroczenie prędkości, którego konsekwencje mogą być katastrofalne.
        • swan_ganz Re: sierżancie Like... Misiek - 20.07.09, 13:09
          > Jeżeli w Polsce ludzie zaczną jeździć trzeźwi i nie będą
          zasuwali z prędkością powyżej setki w zabudowanym, problemu nie
          będzie


          pewnie, że wymienione przez ciebie przestępstwa czy wykroczenia
          zasługują na karę (i to surową) ale czy dzisiejsze działanie władz
          ma szansę rozwiązać ten problem? A gdzie zwykle się miśki ustawiają
          z szuszarkami? W środku jakichś miejscowości, przy szkołach czy też
          przejściach dla pieszych czy też tuż przed znakiem oznaczającym
          koniec tereu zabodowanego czyli tam gdzie zabudowań już nie ma i
          kierowcy już zdążyli przyspieszyć bo tak im zdrowy rozsądek kazał..
          No włąśnie; w krzakach kretyni siedzą bo ich ideą jest złupienie jak
          największej ilości obywateli a nie dbanie o jakieś tam twoje
          bezpieczeństwo...
          • Gość: mkrs Re: sierżancie Like... Misiek - IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.07.09, 13:25
            W miastach w newralgicznych punkach są stacjonarne fotoradary i bardzo szybko widać efekty ich stosowania - niemal z dnia na dzień kierowcy zaczynają zwalniać. Na szosach miesjca niebezpieczne są bardziej rozproszone, przez co konieczne jest stosowanie patroli lotnych.

            > czy dzisiejsze działanie władz ma szansę rozwiązać ten problem?
            Oczywiście, że ma. Warto pomyśleć o tym inaczej: o ile gorzej byłoby, gdyby policji w ogóle nie było na drogach? Fakt, że wciąż jest źle, ale to wynika głównie z poczucia bezkarności, a ta z kolei wynika z niedostatecznej liczby patroli.

            Moje zdanie na ten temat jest proste jak budowa cepa: człowiek uczciwy (w tym: jadący przepisowo kierowca) nie ma się czego obawiać, więc jak dla mnie policji może być na drogach nawet i 3x tyle. Dla uczciwych nic się nie zmieni, a piraci zaczną czuć bat nad głową. Ze swojej strony nie mogę się doczekać wprowadzenia zautomatyzowanego systemu fotoradarów - i liczba idiotów się zmniejszy, i budżet na tych pozostałych idiotach zarobi, co mnie bardzo ucieszy, bo albo zapłacę niższy podatek, albo moja kasa pójdzie na jakiś wspólny cel (wiadomo, że część przepadnie, ale przynajmniej część zostanie wykorzystana). Uczciwy człowiek naprawdę nie powinien mieć przeciwko czemu się burzyć.
            • swan_ganz Re: sierżancie Like... Misiek - 20.07.09, 13:40
              Ze swojej strony nie mogę się doczekać wprowadzeni
              > a zautomatyzowanego systemu fotoradarów


              przez chwilę myślałem, że jesteś jakimś "miśkiem" napinającym się w
              necie ale to powyższe zdanie mnie przekonało, ze jest inaczej;
              karpie raczej nie żadali by przspieszenia świąt bożonarodzeniowych
              :-)

              ja też nie mam nic przeciwko takiemu systemowi który pozwoliłby na
              ukaranie kogoś "za średnią"... Ale zaakceptuję takie prawo dopiero
              wtedy gdy powstanie sięc dróg gdzie sobie będę mógł włączyć tempomat
              na 130km/h i przejechać w ten sposób odcinek W-wa - Wrocław w trzy
              godziny a nie tak jak dziś w cztery i to gwałcąc prawo...
              • Gość: mkrs Re: sierżancie Like... Misiek - IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.07.09, 14:16
                To nie tak. Ja po prostu nie mam się czego bać. Za to zwiększenie kontroli nad tymi, którzy łamią prawo, jest mi bardzo na rękę.
                • artie40 Re: sierżancie Like... Misiek - 20.07.09, 16:40
                  Gość portalu: mkrs napisał(a):

                  > To nie tak. Ja po prostu nie mam się czego bać.

                  Prawie złapałem się za głowę, jak to przeczytałem. Boże, jaka
                  naiwność. Jak bym słyszał prezia Jarosława niedawno. Nie masz się
                  czego bać? To poczekaj, władza już będzie za Ciebie wiedziała czego
                  masz się bać, jak będziesz się wlókł potulnie jak baranek to
                  dostaniesz za nieumytego komara na szybie, przecież zagraża
                  bezpieczeństwu, ogranicza widoczność, czyż nie?

                  Za to zwiększenie kontroli nad tymi, którzy łamią prawo, jest mi
                  bardzo na rękę.

                  OK, to niech władza się zajmie ściganiem bandytów z włoskiej
                  camorry, o której w innym miejscu na portalu GW, a nie zatruwaniem
                  życia obywatelom.
                  • Gość: mkrs Re: sierżancie Like... Misiek - IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.07.09, 19:25
                    I znów włącza się główny "argument" (g... nie argument, stąd cudzysłów) - "inni zachowują się gorzej".

                    Zgodzę się z tym bełkotem tylko wtedy, kiedy liczba wypadków na polskich drogach radykalnie spadnie. Rzeczywistośc pokazuje, że kierowcy z Polaków są jednak marni, a liczba zgonów bije rekordy.

                    Uwierz mi: odróżniam prześladowanie od pilnowania porządku. Tyle, że dla mnie w sytuacji, w której co najmniej 90% kierowców regularnie przekracza dozwoloną prędkość (i to wszędzie, w mieście też, co pokazuje, że wcale nie chodzi o szybkość przemieszczania się - w mieście zysk na czasie wyniesie przecież minutę, może dwie), kontrola jest konieczna.
                    • swan_ganz Re: sierżancie Like... Misiek - 20.07.09, 19:42
                      Tyle, że dla mnie w sytuacji, w której co najmniej 90% kierowców
                      regularnie przekracza dozwoloną prędkość


                      kuziwa no... Powiedz mi; czy my jesteśmy dla urzędników czy
                      urzędnicy dla nas? Skoro (jak piszesz) "90% kierowców przekracza" to
                      nie wydaje ci się, że takie prawo, które zmusza ich do
                      przestarzegania prawa którego nie chcą przestrzegać należałoby
                      zmienić zamiast szykanować tych nie akceptujących? Tak by postąpiono
                      w pańastwie szanującym swojego obywatela-donatora a nie w Polsce...
                      • Gość: mkrs Re: sierżancie Like... Misiek - IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.07.09, 20:35
                        > Skoro (jak piszesz) "90% kierowców przekracza" to
                        > nie wydaje ci się, że takie prawo, które zmusza ich do
                        > przestarzegania prawa którego nie chcą przestrzegać należałoby
                        > zmienić zamiast szykanować tych nie akceptujących?

                        I znów polaczkowata arogancja kierowców. Jeżeli 90% ludzi zacznie gwałcić, będzie to oznaczało, że trzeba zalegalizować gwałty?
                        • swan_ganz Re: sierżancie Like... Misiek - 20.07.09, 20:53
                          > I znów polaczkowata arogancja kierowców. Jeżeli 90% ludzi
                          zacznie gwałcić, będz ie to oznaczało, że trzeba zalegalizować
                          gwałty?


                          ale żeś przykład wydumał.... Będąc konsekwentnym trzeba jednak
                          powiedzieć, że tak... Jeśli 90% ludzi zacznie nagle gwałcić innych
                          ludzi to niezależnie od chęci pozostałych 10% brzydzących się
                          gwałtem trzeba będzie te gwałty zalegalizować choćby z powodów
                          ekonomicznych... Te 10% nie da rady zapuszkować 90% zboczonej
                          populacji a nawet jeśli by sobie z tym poradzili to kto potem na
                          utrzymanie tych zapuszkowanych zarobi? :-)
                          A tak na marginesie; czy ty w ogóle rozumiesz czym jest demokracja?
                          (ale taka prawdziwa a nie ta nasza..)
                          • Gość: mkrs Re: sierżancie Like... Misiek - IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.07.09, 21:34
                            > A tak na marginesie; czy ty w ogóle rozumiesz czym jest demokracja?

                            A owszem, rozumiem. Demokracja to przede wszystkim odpowiedzialność i ochrona ludzi przed niebezpieczeństwem ze strony innych ludzi i gwarancja, że prawo będzie o zapewnienie tej ochrony dbało. Tymczasem Ty masz najbardziej gó...arskie pojęcie demokracji, czyli złudzenie, że chodzi w niej wyłącznie o wolności.
                      • wiktor_l Re: sierżancie Like... Misiek - 20.07.09, 20:50
                        swan_ganz napisał:


                        > kuziwa no... Powiedz mi; czy my jesteśmy dla urzędników czy
                        > urzędnicy dla nas? Skoro (jak piszesz) "90% kierowców przekracza" to
                        > nie wydaje ci się, że takie prawo, które zmusza ich do
                        > przestarzegania prawa którego nie chcą przestrzegać należałoby
                        > zmienić zamiast szykanować tych nie akceptujących? Tak by postąpiono
                        > w pańastwie szanującym swojego obywatela-donatora a nie w Polsce...

                        Przykład, światowcu. Dawaj przykład panstwa, ktore pozwoli jednemu deklowi z
                        drugim ścigać się i zagrażać otoczeniu.
                        Niemcy? he he, ciekaw jestem czy przekraczasz 50 km/h na dwupasmowej drodze w
                        Berlinie? Nie, bo sikasz ze strachu na widok radiowozu. Ale w Polsce mozesz
                        pojechać po nich, bo masz CB i kolegow..do czasu.
                        • swan_ganz Re: sierżancie Like... Misiek - 20.07.09, 21:00
                          > Przykład, światowcu.

                          kompleksy jakieś masz czy jak? Coś się tak uczepił tych Niemiec? Ja
                          tam służbowo jeżdżę a nie dla przyjemności...
                          kolega wyżej pisał o 90% przekraczających literę prawa... I ja się
                          zgadzam z jego obserwacja; rzeczywiście jest tak, że mało kto
                          szanuje prawo w takiej postaci w jakiej je mamy.... Czy więc nie
                          powinno być tak, że to większość decyduje o stanowionym prawie a nie
                          jakakolwiek mniejszość terroryzuje tą większość swoimi fobiami?

                          A teraz sam sobie odpowiedz na pytanie czy deklami nazwiesz
                          większość ludzi postępującychyw danym społęczeństwie wg. jakichś
                          zasad nawet jeśli są one nie opisane czy też tą mniejszość, która
                          się nie potrafi do większości dopasować?
                          • wiktor_l Re: sierżancie Like... Misiek - 20.07.09, 21:26
                            swan_ganz napisał:


                            > A teraz sam sobie odpowiedz na pytanie czy deklami nazwiesz
                            > większość ludzi postępującychyw danym społęczeństwie wg. jakichś
                            > zasad nawet jeśli są one nie opisane czy też tą mniejszość, która
                            > się nie potrafi do większości dopasować?
                            >

                            To jest o PRD? nie pasuje za bardzo. przefilozofowales.
                            • swan_ganz Re: sierżancie Like... Misiek - 20.07.09, 21:40
                              > To jest o PRD? nie pasuje za bardzo. przefilozofowales

                              nie; to nie o PRD było... To raczej sentencja bardziej ogólnej
                              natury i chyba faktycznie masz rację - nieco przesadziłem :-)
                              ZW demokracji jest tak, że to większość decyduje o tym wg jakich
                              zasad będą żyć..... Ale widać; nie dotyczy to Kodeksu Drogowego...:-)
    • xaliemorph Re: Kierowcy kontra policjanci. Walka na drogach 20.07.09, 10:19
      Nie dzicz tylko drogi jak z buszu. Pojedź sobie do Austrii. Tam masz jasne
      zasady. Zabudowany 50 km/h, poza 100 km/h. A u nas? Dżungla znaków, ograniczeń,
      fotoradarów i policji. Normalnie jak u debili. Ni dziwota że ludzie chcą łamać
      przepisy.

      Kolejna rzecz. Przykład trasa Poznań - Wrocław. Trasa pomiędzy dużymi miastami a
      na całej trasie od poniedziałku do piątku wieczny korek. Przecież to ABSURD !!!
      Jak na drodze międzymiastowej (i to nie jakaś konurbacja zagłębie Ruhry itd.)
      może być wieczny korek niczym w mieście?! Istny kretynizm. Nie dziwne że w
      tłumie rodzi się agresja to też ludzie jeżdżą na drogach agresywnie.

      Gdyby drogi były w dobrym stanie (nie zatłoczone ani ruchem ani ograniczeniami)
      to wariatów byłoby ledwo paru. A tak agresja udziela się każdemu i każdy zaczyna
      łamać przepisy. Policja z wideorejestratorami też co inni już wypisali.
      • Gość: kontemplator07 Re: Kierowcy kontra policjanci. Walka na drogach IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.07.09, 12:10
        Bo każdy Polak, który kupuje samochód nie zdaje sobie sprawy, ze nie
        kupił miejsca na drodze i miejsca do parkowania. Najpierw go kupuje,
        potem jeździe a na końcu płacze, ze sie nie da 120 km/h.
      • Gość: mkrs Re: Kierowcy kontra policjanci. Walka na drogach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.07.09, 12:55
        Głupoty pieprzysz.

        Ani Niemiec, ani Austriak nie pojadą szybciej, niż na danej drodze wolno. I nie mam tu tylko na myśli przestrzegania znaków, ale przede wszystkim mówię o stosowaniu zdrowego rozsądku - jeżeli ograniczenie jest do 50, ale pada deszcz, to Niemiec najczęściej będzie jechał nawet 40, żeby tylko było bezpiecznie. W tym samym czasie myślenie Polaka będzie takie: "jest 50, więc bezpiecznie można jechać 70, ale ja umiem jeździć, więc będę jechał 80 i jakos to będzie, bo przecież i tak szansa jest zerowa, że ktos mi wyskoczy pod koła".
        • Gość: arecki Re: Kierowcy kontra policjanci. Walka na drogach IP: 87.204.181.* 20.07.09, 13:11
          Jasne, że masz rację....częściowo.

          Zastanowiłeś się kiedyś, czemu tak się dzieje, że na ograniczeniu 50
          jeździmy 70-80? Ano dlatego, że bardzo często znaki stoją w
          miejscach bez sensu.
          Jeśli na Niestachowskiej jest ograniczenie do 80, na trasie
          katowickiej od Franowa do R Rataje jest 70 (przypomnę, to są
          bezkolizyjne drogi o 2, lub 3 pasach ruchu) to przyzwyczaja się nas,
          że znaki ograniczenia to bełkot.
          Jeśli na drodze ktoś stawia ograniczenie to powinno to wynikać z
          jakiejś logiki - jeśli tak się zacznie dziać to ludzie zaczną
          respektować te znaki. Ja jeżdzę po wszystkich mijanych miasteczkach
          50-60 kmh ze względu na realne zagrożenie, ale jak na zakręcie,
          który wiem, że można przejechać 100kmh stoi 50tka to jest to głęboki
          bezsens i "antywychowawcze" dla kierowców.
          • Gość: mkrs Re: Kierowcy kontra policjanci. Walka na drogach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.07.09, 13:29
            > Zastanowiłeś się kiedyś, czemu tak się dzieje, że na ograniczeniu 50
            > jeździmy 70-80? Ano dlatego, że bardzo często znaki stoją w
            > miejscach bez sensu.

            Gdyby w parze z tym szło uczciwe jeżdżenie 50 km/h (i DOKŁADNIE 50 km/h, a nie 60), być może przyznałbym Tobie rację. Dopóki jednak kierowcy będą uparcie jeździli co najmniej 60, będę trzymał się wersji, że szukasz wymówki, choć wcale nie masz racji.

            Jeśli posiadasz dostateczną wiedzę z fizyki, oblicz sobie, o ile dłuższa będzie droga potrzebna na reakcję+zahamowanie przy 50 km/h i 60 km/h. Możesz się trochę zdziwić.

            > Ja jeżdzę po wszystkich mijanych miasteczkach
            > 50-60 kmh ze względu na realne zagrożenie
            Czyli sam przyznajesz, że jednak nie przestrzegasz ograniczeń. Bardzo ważne zdanie!
            • Gość: arecki Re: Kierowcy kontra policjanci. Walka na drogach IP: 87.204.181.* 20.07.09, 13:44
              [...]Czyli sam przyznajesz, że jednak nie przestrzegasz ograniczeń.
              Bardzo ważne zdanie! [...]

              Przecież sam napisałeś, że cyt: "policja nie karze i nie ściga za
              przekraczanie prędkości o 5 czy 10", więc nawet jadąc 60kmh czuję
              się rozgrzeszony.
              • Gość: mkrs Re: Kierowcy kontra policjanci. Walka na drogach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.07.09, 14:13
                A co to ma do rzeczy? Policja, co logiczne, w pierwszym rzędzie łapie osobników najbardziej szkodliwych. To, że łamiesz prawo, ale nie jesteś łapany w pierwszym rzędzie, jeszcze Ciebie nie rozgrzesza.

                Pamiętaj też o tym, że jeżeli spowodujesz wypadek, a policja stwierdzi, że jechałeś 60 km/h na terenie, gdzie wolno było jechać 50 km/h, rozgrzeszenia nie otrzymasz. Twój argument jest więc do niczego.
        • xaliemorph Re: Kierowcy kontra policjanci. Walka na drogach 20.07.09, 14:58
          A ty się oburzasz i treści nie widzisz. Czy ja pisałem że Niemcy czy Austryjacy
          łamią prawo? A gdzie tam. Jadą znacznie częściej niż Polacy wg. przepisów. Tylko
          że u nich sprawa bardzo często jest jasna. Masz 100km/h to jedziesz tyle i na
          drodze nie ma takiej choinki znaków i ograniczeń jak na polskiej drodze. Tak to
          można jechać sensownie przez kraj. A u nas to nauka stepowania na pedałach. Od
          90 km/h do 30 km/h i tak w kółko. Delirki można dostać od tego.
          • Gość: mkrs Re: Kierowcy kontra policjanci. Walka na drogach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.07.09, 15:04
            Jeżeli to wina dróg, to jak wyjaśnisz fakt, że Niemcy po Polsce jakoś potrafią jeździć, poruszają się tak, jak im znaki każą i nie złorzeczą?

            I jak to jest, że w miastach na Zachodzie, gdzie prędkość dozwolona i warunki poruszania się są praktycznie identyczne, jak u nas, też ginie znacznie mniej ludzi, niż w Polsce?
      • Gość: mkrs Re: Kierowcy kontra policjanci. Walka na drogach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.07.09, 12:57
        aha, i jeszcze jedno. Mam rozumieć, że brak dróg jest usprawiedliwieniem dla jeżdżenia jak debil? Bo wiesz, może ja coś kręcę, ale zła droga powinna choćby przeciętnie inteligentnego człowieka skłaniać do jazdy ostrożnej, a nie podwójnie agresywnej. No, ale jak widać, nie każdy ma drogową inteligencję choćby na poziomie przeciętnym.
    • maniek_ok Re: Kierowcy kontra policjanci. Walka na drogach 20.07.09, 11:37
      Niespecjalnie jest o czym dyskutowac - zachowanie i inteligencja polskich
      kierowcow jest tragiczne i czesto ocierajace sie o skrajne ryzykanctwo. Jak
      buractwo se ryzykuje to niech to robi z drzewami a nie z innymi ludzmi. I takich
      policja powinna tepic bez litosci. Ograniczenia predkosci - jak najbardziej i
      jak najbardziej bezlitosnie tepic.
      problem w tym ze nasza policja i ogolnie drogi to jakas parodia. To nie
      tlumaczy kret***ow za kierownica ale tez tak samo nie tlumaczy bezmyslnosci
      policji, strazy miejskiej i innych sluzb odpowiedzialnych za ruch na drodze. O
      czym pisze? O swiatlach dzialajacych co najmniej bezsensownie (swietny przyklad
      - zamontowane przed dwoma laty swiatla w Okonku na trasie nr 11, staly rytm
      swiatel o bardzo dlugich czasach , efekt to korki na 11-tce i pojedyncze auta
      powolutku przejezdzajace przez poprzeczna droge, na dodatek swiatla dzialaja
      non-stop...), o latwosci stawiania ograniczen predkosci takze gdy powody nie
      istnieja (np.remonty ktorych w zakorokowany weekend nie ma), remonty trwajace
      przerazajaco dlugo (Ujscie na 11-cte), ustawianie fotoradarow tak zeby
      nastrzelac max-fotek.
      Sytuacja z niedzieli 19.07 - 11-tka miedzy Koszalinem a Poznaniem. Ruch
      ogromny. Policja - lowi... Straz miejska - wypoczywa i przygotowuje sie do
      strzelania fotek w tygodniu. Ruch ogromny, jak w kazdy taki letni weekend.
      Swiatla dzialaja jak codziennie... Efekt? Przejazd z Mielna do wylotu z
      Koszalina - jeden wielki gigantyczny korek. Masa wkurzonych kierowcow. Policja
      lowi. Nikt oczywiscie nie pomysli o np. sterowaniu ruchem na spowalniajacych
      swiatlach. Bo i po co? Samo sie rozladuje. 30km dalej - Bobolice. Swiatla i
      malutka stluczka dwoch 18-to letnich bezmozgow. Korek siega 9km... Ludzie maja
      siwe wlosy i sa maksymalnie wsciekli bo ci bez radyjek ogladaja pola i nie
      wiedza nawet czemu tak stoja. Policja? Bez komentarza. Mijam wreszcie Bobolice
      swiatla. I co? I nic, pusta droga, spokojna podroz az do Szczecinka.... Moze o
      takiej policji napisac, i o sluzbach drogowych a nie o "wojnie" na drodze????
      Aha, w Szczecinku na radyjku kolejny nius - jest wypadek bo bezmozga kobieta w
      hondzie przesadzila ze swoimi umiejetnosciami. Cztery auta, wg cb takze i czarny
      worek na drodze - droga zablokowana. Korek? Nie bede opisywal, bo dzieki cb
      ominalem to bokiem. Z tego co wiem, policja se jechala, se spisywala, se
      mierzyla. Dlugo.
      Dalej nie chce mi sie opisywac - bo i nie ma to sensu. Za tydzien bedzie
      dokladnie to samo kret*ynstwo na drogach i ta sama postawa policji i sluzb
      drogowych. Przeciez wiadomo ze jest to ruch "krotkotrwaly" i wystarczy lekko mu
      pomoc zeby ta rzeka aut na 11-tce plynela sobie bez zadnego problemu... Ale nie
      - lepiej jest nic nie robic, i lowic. Lowic i lowic.
      Ja mam cb i mam nawi, i uwazam ze to sa na polskich drogach podstawowe
      narzedzia do sprawnej jazdy. Nie ma to nic wspolnego z wojna z miskami, choc
      patrzac na ich prace mozna sie zalamac. Zero odpowiedzialnosci, zero myslenia -
      byle lowic. Oczywiscie - niech kilka radiowozow lowi kret**ynow, ale niech ta
      reszta ruszy glowa i zacznie robic cos zeby przez te 5h rozladowac natezenie
      ruchu na naprawde obciazonych trasach... To takie trudne???? Wylaczyc swiatla w
      Okonku i postawic tam jednego miska???? To takie trudne postawic miska w
      Jastrowiu, zeby nie bylo 5-6km korasa na jedynych swiatlach w miescie??????
      Czemu w tym kraju wszystko jest takie trudne...
      • Gość: Toni Re: Kierowcy kontra policjanci. Walka na drogach IP: *.167.216.81.static.h.siw.siwnet.net 20.07.09, 12:03
        Fakt, w regulacji ruchu jest sporo do zrobienia, np. latwe
        przeprogramowywanie swiatel jezeli nia ma regulacji komputerowej
        mierzacej faktyczny ruch.
        Takze zalatwianie drobnych stluczek mozna znacznie uproscic i
        przyspieszyc. Zawalidrogi na bok i potem moga sobie dyskutowac az do
        renty.
        A "policja w policji" moglaby tez wyeliminowac upierdliwe lub
        prowokacyjne zachowania patroli. Wystarczy nagrywac caly czas
        patrolu, tasmy sa tanie.
    • Gość: *.* Nie widzę w czym problem. IP: 212.182.91.* 20.07.09, 12:24
      Chwalą, że od stycznia do czerwca złapano ok 1500 kierowców za przekroczenie prędkości. Czyli zakładając, że łapali przez 180 dni to raptem średnio dziennie dziennie wychodzi ok 8 przypadków. Licząc, że wypisanie mandatu zajmuje 10 minut, to w sumie w zaokrągleniu daje 1,5 godziny dziennie. No chyba, że łapali jednego na godzinę. Nie widzę powodu żeby w takim przypadku bić na alarm. W stosunku do poruszających się samochodów to prawie nic.

      Jeżeli tylko można namierzyć 8 przypadków przekroczenia szybkości dziennie to jaka tu może być mowa o poprawianiu bezpieczeństwa. Jeżeli przyczyną tego jest, że policja ma tylko 2 godziny dziennie na kontrolę ruchu a resztę czasu siedzi w papierach albo nic nie robi, to chwalenie się videoradarami i fotoradarami budzi politowanie.
    • yeyq Kierowcy kontra policjanci. 20.07.09, 12:35
      Najbardziej urzekł mnie tytuł części artykułu : "Uwaga!Mobilki z suszarką" -
      zanim się coś napisze proponuję 6x się zastanowić bo ja zazwyczaj słyszę że
      misiaki suszą a nie mobilki... no i to podkreślanie że CB znowu trzeszczy...
      to pewnie z powodu niedokształconego pismaka , a popisowym numerem był
      rozpaczliwy krzyk policjanta przez CB żeby wprowadzić w błąd kierowców ...
      czyli 100 % prowokacji żeby upolować i ukarać kierowcę . Brawo !
      • wiktor_l Re: Kierowcy kontra policjanci. 20.07.09, 12:43
        yeyq napisał:

        , a popisowym numerem był
        > rozpaczliwy krzyk policjanta przez CB żeby wprowadzić w błąd kierowców ...
        > czyli 100 % prowokacji żeby upolować i ukarać kierowcę . Brawo !

        Oczywiscie upolować niewinnego, jadącego 50 km/h kierowcę, ktory CB ma tylko
        dlatego że lubi rozmowy nocą. Nie, on też używa go tylko do omijania korków.
        Prowokatorzy, och jej, jak mogli! Przecież jak "koledzy" powiedzą że "ścieżka
        czysta", to można zap..alać 120 po wioskach. Co za kraj, zero wolności, tylko
        prowokacje i łapanki.
        • bambussi urealnijcie organiczenia!!! 20.07.09, 12:49
          a nie nazywacie piratem kogoś, kto jedzie 120 na ogrnaiczeniu 90 w
          ternie zabudowanym "po polsku" czyli dwie rozwalające się chałupy
          100 m od drogi...

          facet stracił prawko bo miał 0,4 - w UK czy Włoszech tyle jest
          dozwolone, a podobno jesteśmy w UE - dlaczego w tym zakresie nie
          mamy takich samych praw jak reszta obywateli Unii?

          niby tylu "pijaków" na drogach ale zdcydowana większość to te 0,2-
          0,5 promila - naprawde groźnych pijaków (pow. 1 promil) mamy tyle
          samo co inne kraje, ale z uporem maniaka sami sobie psujemy
          statystyki...

          większość dróg spokojnie i bezpiecznie można by oznakować o 20 km/h
          więcej niż obecnie pokazuje znak (i 90% przekraczających prędkośc
          przekracza ją własnie o tyle, nie więcej), ale po co lepiej karać...
          • Gość: Do debila Re: urealnijcie organiczenia!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.07.09, 13:39
            Faciu napisz coś sensownego ja wytrzeźwiejesz.
            • bambussi Re: urealnijcie organiczenia!!! 20.07.09, 15:21
              a coś konkretnego, merytorycznego? jakiś własny pogląd na sprawę?

              nie, po co, władza dała 50 km/h to niewolnik przestrzega - nic że
              głupio dała, obywatel nie jest od myślenia

              jesteś homo sovieticus w najczystszej postaci...
              • wiktor_l Re: urealnijcie organiczenia!!! 20.07.09, 15:25
                bambussi napisał:

                > a coś konkretnego, merytorycznego? jakiś własny pogląd na sprawę?
                >
                > nie, po co, władza dała 50 km/h to niewolnik przestrzega - nic że
                > głupio dała, obywatel nie jest od myślenia
                >
                > jesteś homo sovieticus w najczystszej postaci...

                Moj poglad jest taki, że jak jest 50 to należy jechac 50.

                widać jestem homo sovieticus, podobnie jak Niemcy, Francuzi - BTW, polecam
                naszym lokalnym Kubicom przekroczenie prędkości wlasnie we Francji, najlepiej na
                wsi o jakieś 50 km/h.

                Jakoś wtedy jesteście mniej pewni swego.
                • bambussi Re: urealnijcie organiczenia!!! 20.07.09, 15:40
                  wiktor_l napisał:

                  > Moj poglad jest taki, że jak jest 50 to należy jechac 50.

                  czyli wg. Ciebie ocena, czy w danej sytuacji moge po danej drodze
                  jechać 30 czy 70 (niezaleźnie od tego, ile jest na znaku) przekracza
                  zdolności przeciętnego człowieka???

                  znak stawiany jest abstrakcyjnie - ta sama 70-ka stoi w danym
                  miejscu i w słoneczne spokojny sobotni letni poranek, jak i w
                  zacinającym deszczu ze śniegiem w zmiowe piątkowe popołudnie

                  uważasz, że w obu ww. przypadkach "bezpieczna predkość" powinna być
                  taka sama? skoro ustawodawca wymaga ode mnie "dostosowania predkości
                  do warunków panujących na drodze", to ok - ale w takim razie niech
                  to działa w obie strony, czyli nie tylko powinienem zwolnić poniżej
                  dozwolonej, jesli warunki będa złe, ale powinienem także móc
                  przyspieszych powyżej dozwolonej - jeśli będą dobre

                  dyskusja bedzie się powtarzać, dopóki nie dorobimy się znaków w
                  postaci wyświetlaczy dostosowujących na bieżąco ograniczenie do
                  REALNYCH warunków ruchu w danej chwili, w danym miejscu
              • Gość: mkrs Re: urealnijcie organiczenia!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.07.09, 15:28
                A Ty jesteś żywym przykładem na to, że główną przyczyną śmierci na polskich drogach nie jest zły stan tych dróg, tylko ludzka arogancja i przerost wiary we własne umiejętności.
          • wiktor_l Re: urealnijcie organiczenia!!! 20.07.09, 13:45
            bambussi napisał:

            > a nie nazywacie piratem kogoś, kto jedzie 120 na ogrnaiczeniu 90 w
            > ternie zabudowanym "po polsku" czyli dwie rozwalające się chałupy
            > 100 m od drogi...
            >
            > facet stracił prawko bo miał 0,4 - w UK czy Włoszech tyle jest
            > dozwolone, a podobno jesteśmy w UE - dlaczego w tym zakresie nie
            > mamy takich samych praw jak reszta obywateli Unii?
            >
            > niby tylu "pijaków" na drogach ale zdcydowana większość to te 0,2-
            > 0,5 promila - naprawde groźnych pijaków (pow. 1 promil) mamy tyle
            > samo co inne kraje, ale z uporem maniaka sami sobie psujemy
            > statystyki...
            >
            > większość dróg spokojnie i bezpiecznie można by oznakować o 20 km/h
            > więcej niż obecnie pokazuje znak (i 90% przekraczających prędkośc
            > przekracza ją własnie o tyle, nie więcej), ale po co lepiej karać...


            Rada o wytrzeźwieniu jest dla Ciebie zbyt delikatna. Zyjemy w dzikim kraju
            dzikich ludzi, gdzie prawie wszystkie wypadki powodowane są przez
            przekraczających prędkość lub pijanych kierowców. Wskaźniki śmiertelnosci dają
            nam samą czołówkę Europy. Dlatego bezwzględnie należy ścigać piratów i
            ochlejusów za kierownicą.
            Tylko że my potrafimy relatiwyzować wszystko - a bo droga zła, a bo daleko, a bo
            nikogo nie było itp itd. Inna sprawa to policja krzakowa, choć patrole z
            videorejestratorami moim zdaniem mają wielki sens i nie promują absurdów.
            • bambussi Re: urealnijcie organiczenia!!! 20.07.09, 15:44
              wiktor_l napisał:

              > Zyjemy w dzikim kraju
              > dzikich ludzi, gdzie prawie wszystkie wypadki powodowane są przez
              > przekraczających prędkość lub pijanych kierowców.

              masz jakąś manie prześladowczą, jak jakoś tych dzikusów na codzień
              nie widuję :)

              "prawie wszystkie" to wynik takich a nie innych przepisów - jasne że
              mamy więce pijanych za kółkiem niż np. we Włoszech, UK, czy Irlandii
              tylko ze u nas łatkę pijaka dostaje się od 0,2, a tam od 0,8

              odejmij od liczby pijanych na naszych drogach wszytskich którzy
              meili od 0,2 do 0,8 i okraże się że na tle starej UE wcale nie
              wypadamy źle - średnia unijna...
              • Gość: mkrs Re: urealnijcie organiczenia!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.07.09, 15:50
                Usiądź sobie na chwilę i poczytaj o tym, o ile wydłuża się droga hamowania nawet przy 0,2 promila i prędkości 50 km/h. Potem dopiero, gdy zobaczysz konkretne liczby, odzywaj się na ten temat. Wpływ alkoholu na zdolność do kierowania pojazdem jest niepodważalny.
            • artie40 Re: urealnijcie organiczenia!!! 20.07.09, 17:18
              wiktor_l napisał:

              > Rada o wytrzeźwieniu jest dla Ciebie zbyt delikatna. Zyjemy w
              dzikim kraju dzikich ludzi, gdzie prawie wszystkie wypadki
              powodowane są przez przekraczających prędkość lub pijanych
              kierowców.

              Bzdura - powtarzasz kłamliwe teksty miśków którym nic innego nie
              chce się pisać. Żałosna infrastruktura, długi czas dojazdu karetek
              do poszkodowanych, znakologia z sufitu plus nadmierna prędkość to
              dopiero ten morderczy koktail. Prędkość to taka sama bajka jak ta o
              nietrzeźwych - głupia sprawa, ale nietrzeźwi to bodajże 7 %
              sprawców, ilu z tego to ci co mają 02-05 nie prowadzi się statystyk,
              ale nieoficjalnie wiadomo że znaczna większość, tylko nagonka min. w
              GW robi z tego szaleństwo, bo dobrze się sprzedaje.

              W jednym masz rację, to dziki kraj, np w sobotę były „łowy” na
              gierkówce, od Warszawy do Piotrkowa 5 patroli po krzakch, w jednym
              miejscu nawet polowanie z nagonką było, czy 2 suszarki po sobie.

              Co do prędkości to bambusii ma rację, tępe twoje tępe trzymanie
              się tego co sobie władza w danym miejscu wyfantazjowała to dobry
              sposoób na bycie niewolnikiem. Sam ostatnio jadąc 30-40 w
              śródmieściu jakiegoś tam miasteczka uniknąłem rozjechania 12-13
              letniego wnuka którego babcia za kołnierz ściągała z asfaltu, bo
              wbiegł. A mogłem tam jechać 50 i byłoby krucho. Parę km dalej, przy
              paru chałupach z jednej strony dalej było 50, zupełnie bez sensu.


              Wskaźniki śmiertelnosci dają nam samą czołówkę Europy. Dlatego
              bezwzględnie należy ścigać piratów

              Tak naprawdę, piratów to są promilowe ilości, ściga się normalnych
              kierowców.
              • Gość: mkrs Re: urealnijcie organiczenia!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.07.09, 19:30
                > Żałosna infrastruktura
                Skoro drogi są takie straszne, to dlaczego w miastach też ginie tak wielu ludzi? I dlaczgo nie dociera do Ciebie najprostszy fakt, że zwiększenie prędkości o 10% wcale NIE powoduje wzrostu drogi hamowania o 10%, tylko o znacznie więcej? Na żadnej drodze nie oszukasz praw fizyki.
                > długi czas dojazdu karetek
                Gdyby ludzie nie rozpieprzali swoich aut o inne auta, karetki w ogóle nie musiałyby dojeżdżać.

                > plus nadmierna prędkość to dopiero ten morderczy koktail.
                Czyli sam przyznajesz, że prędkość jednak jest elementem układanki.

                > Wskaźniki śmiertelnosci dają nam samą czołówkę Europy. Dlatego
                > bezwzględnie należy ścigać piratów. Tak naprawdę, piratów to są
                > promilowe ilości, ściga się normalnych kierowców.
                I znów mentalność Kalego w całej okazałości. A ja kolejny raz, uparcie powtarzam: wróć do podręcznika fizyki i policz sobie, o ile dłuższa jest droga hamowania z 60 km/h w stosunku do 50 km/h albo ze 110 km/h zamiast 90 km/h. Może wtedy wreszcie się uciszysz z wiecznym zwalaniem winy na wszystkich dookoła.
        • yeyq Re: Kierowcy kontra policjanci. 20.07.09, 13:11
          Jeśli o mnie chodzi, to wbrew pozorom CB potrzebne mi do czegoś innego i nie
          pędzę wioskami 120 , mam więcej lat niż może Ci się wydawać i bezkolizyjnie
          przejechałem wiele kilometrów... , prawdą jest że potrzebne mi radio żeby nocami
          pogadać i nie nudzić się podczas jazdy ryzykując przyśnięcie, interesuje mnie
          też sytuacja na trasie , ( wahadełka,korki,ew. kraksy lub info że jezdnią wlecze
          się pijany rowerzysta bez oświetlenia etc...) , korki też kolego omijam dzięki
          CB , ostatnio jadąc od Tarnowa słyszałem że wjazd do Krakowa zakorkowany na 5 km
          więc to info pozwoliło mi pojechać inną drogą przez Skałę i zaoszczędzić
          cierpienia i czasu... pokonuję b. dużo kilometrów i zapewniam Cię że "czystych
          ścieżek" nie używam ... lubię przed sobą bezpieczną dróżkę. :) A co do
          prowokacji i kretynów którzy wyją , wrzeszczą i opowiadają kretyńskie teksty
          przeklinając etc... to mogę im jedynie współczuć i życzyć im żeby bezpiecznie
          dożyli chociaż 25 roku życia bo z reguły oni męskość przedłużają swoimi długimi
          batami na dachu 16- letniej beemki , lub zabytkowym Golfie po wiejskim tiuningu
          ... a później po wiejskiej dyskotece trzeba ich zeskrobywać z drzew.
          Uprzedzając stwierdzenie lub pytanie - informuję że na moim aucie nie widać że
          mam CB , używam zwykłej anteny Triflex i to mi wystarczy żeby wiedzieć co się
          dzieje w promieniu 5 km. :)
          • wiktor_l Re: Kierowcy kontra policjanci. 20.07.09, 13:41
            yeyq napisał:

            > Jeśli o mnie chodzi, to wbrew pozorom CB potrzebne mi do czegoś innego i nie
            > pędzę wioskami 120 , mam więcej lat niż może Ci się wydawać i bezkolizyjnie
            > przejechałem wiele kilometrów... , prawdą jest że potrzebne mi radio żeby nocam
            > i
            > pogadać i nie nudzić się podczas jazdy ryzykując przyśnięcie, interesuje mnie
            > też sytuacja na trasie , ( wahadełka,korki,ew. kraksy lub info że jezdnią wlecz
            > e
            > się pijany rowerzysta bez oświetlenia etc...) , korki też kolego omijam dzięki
            > CB , ostatnio jadąc od Tarnowa słyszałem że wjazd do Krakowa zakorkowany na 5 k
            > m
            > więc to info pozwoliło mi pojechać inną drogą przez Skałę i zaoszczędzić
            > cierpienia i czasu... pokonuję b. dużo kilometrów i zapewniam Cię że "czystych
            > ścieżek" nie używam ... lubię przed sobą bezpieczną dróżkę. :) A co do
            > prowokacji i kretynów którzy wyją , wrzeszczą i opowiadają kretyńskie teksty
            > przeklinając etc... to mogę im jedynie współczuć i życzyć im żeby bezpiecznie
            > dożyli chociaż 25 roku życia bo z reguły oni męskość przedłużają swoimi długimi
            > batami na dachu 16- letniej beemki , lub zabytkowym Golfie po wiejskim tiuningu
            > ... a później po wiejskiej dyskotece trzeba ich zeskrobywać z drzew.
            > Uprzedzając stwierdzenie lub pytanie - informuję że na moim aucie nie widać że
            > mam CB , używam zwykłej anteny Triflex i to mi wystarczy żeby wiedzieć co się
            > dzieje w promieniu 5 km. :)

            Wzruszający potok słów, nawet jeśli piszesz prawdę, to i tak pokrywa się z 90
            procent zeznań wszystkich 'batmanów'. Jakos tylko dziwne ze pojedyncze prośby o
            zabranie kierowcy, wskazanie drogi itp giną w lawinie pytań o "miśków".

            Co do życzenia kilometrów to podziękuję, robię ich dość dużo - i w pracy i dla
            zabawy.
            • swan_ganz Re: Kierowcy kontra policjanci. 20.07.09, 13:48
              Jakos tylko dziwne ze pojedyncze prośby o
              > zabranie kierowcy, wskazanie drogi itp giną w lawinie pytań
              o "miśków".


              i to cię dziwi? Przecież większość kierowców tylko po to kupiło
              sibiradio by nie dać się już więcej okradać... To źle? Jak cię ktoś
              napada na ulicy to masz prawo się bronić ale jak obronić się przed
              miśkami ? Z dyńki takiemu pociągniesz za próbę wyłudzenia od ciebie
              kasy na ulicy w sytuacji gdy zatrzymał cię taki naciągacz bo
              jechałeś na autostardzie 150 zamiast dopuszczalnych 130 czym nie
              stworzyłeś przeciez nie stworzyłęś żadnego zagrożenia dla
              kogokolwiek ale wyłudzaczom to już starczyło jako pretekst....
              • wiktor_l Re: Kierowcy kontra policjanci. 20.07.09, 14:04
                swan_ganz napisał:


                >
                > i to cię dziwi? Przecież większość kierowców tylko po to kupiło
                > sibiradio by nie dać się już więcej okradać... To źle? Jak cię ktoś
                > napada na ulicy to masz prawo się bronić ale jak obronić się przed
                > miśkami ? Z dyńki takiemu pociągniesz za próbę wyłudzenia od ciebie
                > kasy na ulicy w sytuacji gdy zatrzymał cię taki naciągacz bo
                > jechałeś na autostardzie 150 zamiast dopuszczalnych 130 czym nie
                > stworzyłeś przeciez nie stworzyłęś żadnego zagrożenia dla
                > kogokolwiek ale wyłudzaczom to już starczyło jako pretekst....
                >
                Zatrzymali Cie kiedys przy 150 na 130?
                Miales kiedys wypadek z winy kogos, kto jechal np 80 w zabudowanym i nie
                przewidzial ze droga hamowania przed przejsciem jest lekko inna niz przy
                wskazanych na znakach 40 km/h?

                Uzywanie argumentu nt unikania okradania przez policję, jako powodu zakupu CB
                jest na poziomie dna. Zero odpowiedzialnosci, rozsądku.

                • swan_ganz Re: Kierowcy kontra policjanci. 20.07.09, 14:24
                  > Zatrzymali Cie kiedys przy 150 na 130?

                  tak... Tyle, że nie na autostradzie ale na bezkolizyjnej
                  nowootwartej wtedy obwodnicy jakiegoś miasteczka (nazwa na "s") 50
                  kilometrózw za Krakowem....
                  Był już noc i nie zauważyłem pieprzonej ciemnozielonej skody, która
                  włąśnie na tej obwodnicy pojawiła się za mną znienacka... Rozumiesz?
                  Jak wyjedziesz po dłuższej chwili z wąskich, porytych kolejnami
                  drużek podkrakowskich i przez chwilę (3 km długości) masz okazję
                  pojechać po równej jak stół, szerokiej i pustej wtedy trzypasmówce
                  to normalną rzeczą wydaje mi się, że pojedziesz po niej nieco
                  szybciej niż dopuszczalna tam "90-ka". Ja jechałęm 110km/h i to im
                  wystarczyło by mnie okraść...

                  I dlatego kupiłem cb-radio bo chcę zwiększyć swoje szanse obrony...
                  Twój kontrargument dotyczący moich powodó dla których to radio
                  nabyłem jest o kant doopy potłuc bo przecież nie instalowałbym tego
                  gadżetu gdyby Policja w tym kraju rzeczywiście zajmowała się
                  ściganiem przestępców (chcoćby takich jak w twoim przykładzie) a nie
                  poprawianiem statystyk wykrywalności i łupieniem obywateli...
                  Nie widziałem jeszcze policjanta pomagającego jakiemuś kierowcy w
                  kłopotach za to wielokrotnie widziałem jak łapią bogu ducha winnych
                  ludzi, którzy nie zadbali jeszcze by sobie radyjko do auta kupić. I
                  patrząc na dachy mijanych samochodów nie jest odosobniony w swojej
                  opinii...
                  • wiktor_l Re: Kierowcy kontra policjanci. 20.07.09, 14:37
                    swan_ganz napisał
                    > patrząc na dachy mijanych samochodów nie jest odosobniony w swojej
                    > opinii...
                    >
                    To jest dopiero argument.

                    Całe szczęscie, ze to wyścig zbrojen. Wy kupujecie te trzeszczące pudełka myśląc
                    o sprycie, oni instalują fotoradary, kamery itp. Rezultat jest taki ze za chwilę
                    wyrzucicie te anteny, za co trzymam kciuki, bo i tak się okaże że co kilometr
                    jest fotoradar albo jeździ samochod z wideorejestratorem.
                    Tylko do tego czasu policja wyda miliony zlotych, z naszej kieszeni, na
                    dozbrajanie się w celu zdyscyplinowania "sprytniejszej" części spoleczenstwa, co
                    to ma "radyjka".
                    • michala3 Re: Kierowcy kontra policjanci. 20.07.09, 14:50
                      Przeczytaj sobie:
                      motoryzacja.interia.pl/hity_dnia/news/130-kilometrow-
                      absurdow,1341235
                      I sie zastanow gdzie tu sens, gdzie logika? Zamiast ladowac kase w
                      policje i kupowac im zabaki, ktorymi nawet nie potrafia sie poruszac
                      (trzy meganki juz poszly na zlom, audi a6 w trojmiescie do kasacji,
                      ostatnio vectra przy zachodniej granicy) niech wreszcie polscy
                      kierowcy otrzymaja normalne drogi - przeciez sladamy sie na nie od
                      wielu lat w podatkach: akcyzie, oplacie paliwowej itp (a ostatnio
                      wymyslono, ze polowa z oplaty paliwowej pojdzie na kolej...).
                      Pokaz jak mam legalnie w 3 godziny dojechac z poznania do wawy? to
                      jest niecale 300km i w kazdym innym kraju UE taki dystans pokonuje
                      ponizej 3 godzin, a w DE nawet jeszcze szybciej ( i calkowicie
                      legalnie). Dlaczego do dzisiaj nie ukarano nikogo za to, ze jestemy
                      jedynym krajem w calej europie (wliczajac w to albanie), do ktorego
                      stolicy nie mozna dojechac ZADNA autostrada - kaze sie za to
                      kierowcow, ktorzy nie zamiezraja jechac 500km z nocelegiem, bo
                      panstwo im za ten nocleg nie zwroci. A do tego nasza polcija tylko
                      karac za predkosc umie i nic poza tym - jeszcze nie widzialem na
                      trasie policji, ktora by dokumentowala zly stan drogi w celu
                      zlozenia doniesienia do prokuratury o popelnieniu przestepstwa przez
                      drogowcow. We wloszech policja ma nawet pare sztuk lambo gallardo -
                      ale te samochody oprocz scigania kierowcow maja na pokladzie
                      defibrylator i sa dostosowane do przewozu organow "jakby co" - czy
                      nasza policja ma w swoich wozach takie wyposazenie?
                      • Gość: mkrs Re: Kierowcy kontra policjanci. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.07.09, 15:01
                        I znów się zaczyna: "inni robią źle, to i ja mogę, a nawet jestem zobowiązany dla rewanżu".

                        A ja powtarzam kolejny raz: być może przyznałbym Tobie rację, gdyby tak samo nagminne nie było jeżdżenie w miastach po 60, 70, a bywa że i więcej km/h. Gdyby żółty sygnalizator na skrzyżowaniu był sygnałem do hamowania, a nie do wdepnięcia pedału gazu w podłogę. Gdyby nie wyprzedzano na trzeciego itd.

                        Bo widzisz, problem polega na tym, że prędkość to tylko jeden z grzechów polskich kierowców. Gdyby jedynym wykroczeniem popełnianym nagminnie przez kierowców było przekraczanie prędkości, argument o kiepskich drogach być może byłby słuszny - bo pośpiech, bo to i tamto. Problem w tym, że życie (a do tego, paradoksalnie, szczególnie jazda w mieście!) pokazuje, że polscy kierowcy po prostu nie umieją jeździć. Skoroś taki światowy, to przejedź się jeszcze raz na Zachód i popatrz, jak się jeździ w innych krajach, jak traktuje się pieszego, a jak rowerzystę. Popatrz, że nawet tam, gdzie nie ma akurat autostrady, nie ma wyprzedzania "na trzeciego". Popatrz, że nie jeździ się w lewo z pasa dla jadących prosto. Mam dalej wymieniać?

                        A co do tych Lamborghini, to radzę przemyśleć, co mówisz. W Polsce policja jest akurat dość często wykorzystywana do przewożenia organów. Jedyna różnica jest taka, że aparaturę otrzymuje w szpitalu, z którego pobierany jest organ, ale to przecież na jedno wychodzi, bo i tak do szpitala trzeba podjechać.
                      • wiktor_l Re: Kierowcy kontra policjanci. 20.07.09, 15:04
                        michala3 napisał:


                        > Pokaz jak mam legalnie w 3 godziny dojechac z poznania do wawy? to
                        > jest niecale 300km i w kazdym innym kraju UE taki dystans pokonuje
                        > ponizej 3 godzin,

                        www.rozklad.pkp.pl


                        Trudno nie zgodzic się z tym, ze nie mamy dobrych drog. Ale odwracając tą logikę
                        - gdyby nie to, że musimy wydawac pieniadze na leczenie ofiar mistrzow
                        kierownicy, na sciganie pijakow za kolkiem itp, moglibysmy wybudowac sporo drog.
                        Wiec sprawa nie jest taka prosta jak Wam się wydaje.

                        PRD to prawo jak każde inne - spoleczenstwo jest obowiązane je przestrzegac, nie
                        interpretowac jak mu sie podoba. Co by było, gdyby samoloty lądowały jak i gdzie
                        chcą, bo Ławica ma za krótki pas?

                        A tak na marginesie - z obecnym stanem świadomości kierowców, obawiam się że
                        "szybsze" drogi oznaczałyby jeszcze większą ilość zabitych. Widać to na a2, a4
                        czy wszelkich obwodnicach miast -np Kościan.
                        Do tego jeszcze system szkolenia kierowcow i przyzwolenie spoleczne budują
                        kolejne zastępy niezwyciężonych i nieśmiertelnych.

                        • michala3 Re: Kierowcy kontra policjanci. 20.07.09, 15:13
                          Z tym PKP to cie sie udalo - faktycznie z wawy do poznania pociag
                          jest OK - pod warunkiem, ze nie musisz wiele ze soba zabrac i
                          jedziesz z miasta do miasta, a nie np do pniew. Poza tym przejedz
                          sie pkp np z wawy do gda - miedzy 5 a 6 godzin a to tylko 50km
                          wiecej niz do poznania. A co do przepisow - rozumiem ze równiez
                          rzetelnie placisz abonament telewizyjny (tutaj tez jakos spora czesc
                          spoleczesntwa do nie placi i nie ma tajniackiej policji), a jeszcze
                          do niedawna jak pojechales na dluzszy weekend to sie meldowales
                          tymczasowo (bo byl taki archaiczny przepis)?
                          a do do polskich kierowcow na drogach typu A1, A2, A4 to przeczytaj
                          sobie taki artykul:
                          miasta.gazeta.pl/trojmiasto/1,49422,6178525,Autostrada_A1_ratuje_zycie.html
                          • Gość: mkrs Re: Kierowcy kontra policjanci. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.07.09, 15:17
                            Dlaczego znowu wyjeżdżasz z moralnością Kalego? Dlaczego znów szukasz usprawiedliwienia dla własnej winy w tym, że inni też robią źle? I dlaczego w ogóle porównujesz przekraczanie prędkości, mogące bezpośrednio prowadzić do śmierci ludzi, z niepłaceniem abonamentu?
                            • michala3 Re: Kierowcy kontra policjanci. 20.07.09, 15:23
                              Kiedys mialem kolizje jadac przepisowo - ten drugi byl sprawca -
                              gdybym jechal szybciej niz zalecane, to uniknalbym tej kolizji.
                              Formalnie tamten byl sprawca, a nieformalnie sami policjanci
                              stwierdzili, ze skrzyzowanie jest tak deiblne, ze dziwia sie jak to
                              moglo zostac dopuszczone do ruchu, ale coz...
                              Dla mnie to nie jest dzialanie typu moralnosc Kalego i nie szukam
                              zadnego usprawiedliwienia bo go nie potrzebuje, bo nie czuje sie
                              winny i tyle. Po prostu dostosowuje predkosc do panujacych warunkow
                              a skoro przez ponad 500tys km nie spowodowalem zadnej kolizji ani
                              wypadku to znaczy, ze to dostosowanie jest OK.
                              • Gość: mkrs Re: Kierowcy kontra policjanci. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.07.09, 15:27
                                No tak. W ten sposób można by było uznać, ze mordowanie ludzi jest słuszne, bo raz na 100 morderstw zabije się ludobójcę, który mógłby zabić 1000 osób. Świetne, naprawdę!
                                • michala3 Re: Kierowcy kontra policjanci. 20.07.09, 15:40
                                  A co ma to wspolnego z moja wypowiedzia? cos cie kolego fantazja
                                  poniosla. A prawda jest taka, ze ten artykul o 130km absurdow
                                  pokazuje jak bardzo bez sensu sa wszelkie ograniczenia i jak coraz
                                  bardziej sami sie w tym wszystkim zapętlamy zamiast skutecznie
                                  zadzialac w infrastrukturze.
                                  Chcesz zwiekszyc bezpieczenstwo na drodze to lobbuj za prewencja
                                  infrastrukturalna - niewazne ile fotoradarow postawisz w wiosce,
                                  niewazne jak wysoki mandat okreslisz za przekroczenie predkosci -
                                  zawsze znajdzie sie ktos, kto i tak przejedzie przez te wioske
                                  szybciej niz dozwolone. Ale jak wokol tej wioski zrobisz obwodnice,
                                  to ten ktos, kto by nie zwolnil, po prostu do wioski nie wjedzie i
                                  nie stworzy tam zagrozenia - i wszyscy beda happy - kierowcy, bo nie
                                  musza co chwile hamowac w pseudo zabudowanym terenie i mieszkancy,
                                  bo pozbeda sie ruchu tranzytowego przez srodek ich wioski - proste,
                                  skuteczne.
                                  • Gość: mkrs Re: Kierowcy kontra policjanci. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.07.09, 15:52
                                    Powtarzam kolejny raz: zgadzam się z Tobą, że nowe drogi są potrzebne. Tyle tylko, że póki co jednak to prędkość jest najczęstszą przyczyną śmierci na drogach.

                                    Poza tym gdyby Polacy byli tak bardzo odpowiedzialnymi i porządnymi kierowcami (tak przecież wynika z Twojego gadania, skoro cały czas sugerujesz, że przekraczanie prędkości to nic złego i jest usprawiedliwione), to nie jeździlby nagminnie po pijanemu i nie byliby tak chamscy w ruchu miejskim. Tymczasem ich zachowanie pokazuje, że to nie o drogi chodzi, tylko o ogólny brak kultury.
                                    • michala3 Re: Kierowcy kontra policjanci. 20.07.09, 15:57
                                      Predkosc jako przyczyna wypadkow to mantra nagmninnie rozpowiadana
                                      przez policje przy akompaniamencie gdaka - a w drugiej czesci
                                      swojego postu sam dodatkowo zaprzeczyles tej teori - pijanstwo i
                                      brak kultury to sa przyczyny wypadkow, a do tego dolozylbym jeszcze
                                      brak umiejetnosci i brak wyobrazni - ale nie predkosc - mozna jechac
                                      80km/h na dopuszczalnej 90-ce i sie zabic.
                                      • Gość: mkrs Re: Kierowcy kontra policjanci. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.07.09, 16:00
                                        > ale nie predkosc - mozna jechac
                                        > 80km/h na dopuszczalnej 90-ce i sie zabic.

                                        Jadąc na trzeźwo też można się zabić, więc alkohol nie jest przyczyną wypadków - dobrze podążam za Twoim tokiem myślenia?

                                        Prędkość JEST przyczyną wypadków. Jeśli nie wierzysz, wróć do podręcznika fizyki i oblicz sobie, o ile wydłuża się droga hamowania przy zwiększeniu prędkości z 90 km/h (jazda przepisowa poza terenem zabudowanym) do 110 km/h (dość typowa prędkość, z jaką jeżdżą Polacy na szosach). Obowiązkowo uwzględnij czas potrzebny na reakcję! A na koniec, jak już sobie policzysz i zobaczysz KONKRETNE LICZBY, zastnów się, ilu wypadków można by było uniknąć. Póki co Ty sobie tylko gadasz, a na prostych liczbach można wykazać, że gadasz bzdury.
                                        • michala3 Re: Kierowcy kontra policjanci. 20.07.09, 16:05
                                          Gydby tak bylo to po pierwsze: Niemcow juz by dawno nie bylo, bo
                                          wszyscy by zgineli w wypadkach drogowych. Po drugie: nikt by
                                          samolotami nie latal, bo tam to dopiero sa predkosci zabojcze.
                                          • Gość: mkrs Re: Kierowcy kontra policjanci. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.07.09, 16:13
                                            Tyle, że inna jest prędkość bezpieczna na dobrej drodze, a inna na złej. Jeżeli jeździ się zbyt szybko na drodze, o której wie się, że jest w złym stanie, to jest się zwykłym idiotą, a takim nawet budowa autostrad nie pomoże.
                                            • michala3 Re: Kierowcy kontra policjanci. 20.07.09, 16:16
                                              A co to jest predkosc bezpieczna na dobrej drodze? 90km/h? 100km/h?
                                              a moze 120km/h? albo 50km/h? a jak jade starym struclem na lewym
                                              przegladzie to jaka jest predkosc bezpieczna? czy zawsze tak
                                              wynikajaca z przepisow i znakow drogowych? Czy 180km/h na polskiej
                                              autostradzie to idiotyzm, gdy 200km dalej na takiej samej
                                              autostradzie tyle ze niemieckiej juz jest OK?
                                              • Gość: mkrs Re: Kierowcy kontra policjanci. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.07.09, 16:27
                                                Odpowiedź może być tylko jedna: praktyka pokazuje, że większość Polaków tę prędkość przecenia.
                                                • michala3 Re: Kierowcy kontra policjanci. 20.07.09, 16:33
                                                  Ale to akurat nie ma wiele wspolnego z przestrzeganiem przepisow -
                                                  mam 500tys km na koncie i zero wypadkow - w ubezpieczalni mam bardzo
                                                  duze znizki bo jestem wedlug nich bezpiecznym kierowca.
                                                  Znam osoby, które na trasie ledwo dobijaja do 80km/h ale unikam
                                                  jazdy z nimi za wszelka cene, bo jezdzic nie potrafia - ale zgodnie
                                                  z twoim uporem, przeciez jezdza bezpiecznie bo nie przekraczaja
                                                  predkosci.
                                        • Gość: frajerek Re: Kierowcy kontra policjanci. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.07.09, 20:11
                                          Ta sama fizyka powinna Ci nakazać postulowanie 60 km/h poza i 20
                                          km/h w terenie zabudowanym. Tak na dobry początek , a później by się
                                          zobaczyło....
                                          • Gość: mkrs Re: Kierowcy kontra policjanci. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.07.09, 20:34
                                            Tylko widzisz, przy 50 km/h w mieście masz jeszcze realną szansę zminimalizować ryzyko poważnych obrażeń. Właśnie 50 km/h w mieście jest praktycznie na całym świecie uznawane za bezpieczną granicę pomiędzy zbędnym ograniczaniem prędkości a generowaniem ryzyka. Podobnie z prędkością rzędu 90-100 km/h poza miejscowościami. Te liczby nie biorą się znikąd, są efektem wielu lat obserwacji.
                                            • Gość: frajerek Re: Kierowcy kontra policjanci. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.07.09, 20:43
                                              Bzdura , oczywiście!
                                              Zapytaj się "swojej fizyki" jakie są skutki pie...ięcia pijanego
                                              rowerzysty przy 90 km/h...
                                              No a przecież powinieneś się z czymś takim liczyć!
                                              Ja tam mówię : 30 poza i 10 w terenie zabudowanym!
                                              Powołujesz się na badania i obserwacje. Ja gdzieś czytałem , że 50
                                              km/h + pieszy = ...wiadomo. No to pytam : co za nieludzcy bandyci
                                              pozwalają pędzić po mieście 50 km/h ? No a na szosie 90 ? To już
                                              potencjalne ludobójstwo !!!
                                              ( Jezu , jak mnie to wkurza! )
                                              • Gość: mkrs Re: Kierowcy kontra policjanci. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.07.09, 21:36
                                                > Zapytaj się "swojej fizyki" jakie są skutki pie...ięcia pijanego
                                                > rowerzysty przy 90 km/h...
                                                Znów moralność Kalego? Zrozumże wreszcie, że do mnie ten argument nie trafia. Poza tym policja ostatnio bardzo ostro się wzięła za pijanych rowerzystów.

                                                > Powołujesz się na badania i obserwacje. Ja gdzieś czytałem , że 50
                                                > km/h + pieszy = ...wiadomo.
                                                Przy prędkości UDERZENIA 50 km/h rzeczywiście tak. Od momentu zauważenia pieszego do uderzenia zwykle zdążysz jednak zwolnić o co najmniej 10 km/h, a wtedy ryzyko zgonu spada drastycznie.
                                      • Gość: mkrs Re: Kierowcy kontra policjanci. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.07.09, 19:32
                                        Argument jest powtarzany jak mantra, bo praktycznie w każdym wypadku w Polsce prędkość ma swój udział. Tyle już razy mówiłem o obliczeniu drogi hamowania przy jeździe prawidlowej i nieprzepisowej, ale nikt jakoś nie miał odwagi odpowiedzieć na ten argument. Jeżeli co najmniej 90% kierowców w Polsce regularnie przekracza dozwoloną prędkość, to nie ma co się dziwić, że jak już jest wypadek, można uznać prędkość za istotny czynnik, który go wywołał.
                                        • swan_ganz Re: Kierowcy kontra policjanci. 20.07.09, 19:37
                                          > Argument jest powtarzany jak mantra, bo praktycznie w każdym
                                          wypadku w Polsce


                                          nie tylko w Polsce; na całym świecie tak jest, że szybkość ma swoje
                                          znaczenie.... Prawdą jest, że gdybyśmy stali to byśmy się nie
                                          zabijali i zdaje się w ten sposób odkryliśmy tajny plan naprawy
                                          sytuacji konsekwentnie realizowany przez naszych polityków :-)
                                          • Gość: mkrs Re: Kierowcy kontra policjanci. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.07.09, 20:36
                                            > nie tylko w Polsce; na całym świecie tak jest, że szybkość ma
                                            > swoje znaczenie...

                                            Tylko jakimś cudem w Polsce ginie znacznie więcej osób i sam brak autostrad nie tłumaczy tego zjawiska.
                                    • Gość: placek58 Re: Kierowcy kontra policjanci. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.07.09, 21:01
                                      Poczytaj statystyki aktów zgonu. Może są na forum lekarze.
                                      Potwierdzą , albo mnie "wyprostują".
                                      Twoje , q...a , "statystyczne"....
                                      Najczęstszą , jeśli nie jedyną , przyczyną śmierci jest ustanie
                                      akcji oddechowo - krążeniowej. Nie zawał , rak , wylew , starość ,
                                      BMW , prędkość , tylko właśnie to !
                                      Jak słyszę , czytam , że jedyną lub najważniejszą przyczyną wypadków
                                      jest (wg pojebów z policji) , nadmierna prędkość - rzygać mi się
                                      chce !
                                      Miej więc litość nad moim komputerem i nie wypisuj takich BZDUR !
                                      ( Bo jak ja to później doczyszczę...? )
                                      • wiktor_l Re: Kierowcy kontra policjanci. 20.07.09, 21:10
                                        Czysc dalej, bo to prawda.
                                        Niedostosowanie prędkości do warunków (czyli też zlej jakosci nawierzchni) to
                                        podstawowa przyczyna wypadkow w Polsce.

                                        Juz zwymiotowales?
                                • Gość: brzydalek Re: Kierowcy kontra policjanci. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.07.09, 19:42
                                  Porównanie - kretyńskie!
                          • wiktor_l Re: Kierowcy kontra policjanci. 20.07.09, 15:19
                            michala3 napisał:

                            > Z tym PKP to cie sie udalo - faktycznie z wawy do poznania pociag
                            > jest OK - pod warunkiem, ze nie musisz wiele ze soba zabrac i
                            > jedziesz z miasta do miasta, a nie np do pniew. Poza tym przejedz
                            > sie pkp np z wawy do gda - miedzy 5 a 6 godzin a to tylko 50km
                            > wiecej niz do poznania. A co do przepisow - rozumiem ze równiez
                            > rzetelnie placisz abonament telewizyjny (tutaj tez jakos spora czesc
                            > spoleczesntwa do nie placi i nie ma tajniackiej policji), a jeszcze
                            > do niedawna jak pojechales na dluzszy weekend to sie meldowales
                            > tymczasowo (bo byl taki archaiczny przepis)?
                            > a do do polskich kierowcow na drogach typu A1, A2, A4 to przeczytaj
                            > sobie taki artykul:
                            > miasta.gazeta.pl/trojmiasto/1,49422,6178525,Autostrada_A1_ratuje_zycie.html


                            Szkoda że nie dopisałeś do tego artykulu, że a1 jest najczęściej patrolowaną
                            droga w regionie, nie? Albo że po zamontowaniu fotoradarów na DK 8 znacznie
                            spadła ilość ofiar śmiertelnych.
                            Co do reszty pytań - nie traktuj podatku na telewizję lub obowiązku meldunkowego
                            na równi z wykroczeniami, które mogą spowodować zagrożenie dla zdrowia i życia.
                            • michala3 Re: Kierowcy kontra policjanci. 20.07.09, 15:25
                              Znacznie? 30% w dól a przy autostradzie mamy spadek o 90% to znaczy
                              ze przez zaniedbanie urzednikow i wykrecenie sie fotoradarami
                              zamiast porzadnej drogi 3 razy mniej ludzi straciloby zycie na tej
                              drodze - sorry, ale w takiej sytuacji ja widze szklanke do polowy
                              pusta...
                              • wiktor_l Re: Kierowcy kontra policjanci. 20.07.09, 15:28
                                michala3 napisał:

                                > Znacznie? 30% w dól a przy autostradzie mamy spadek o 90% to znaczy
                                > ze przez zaniedbanie urzednikow i wykrecenie sie fotoradarami
                                > zamiast porzadnej drogi 3 razy mniej ludzi straciloby zycie na tej
                                > drodze - sorry, ale w takiej sytuacji ja widze szklanke do polowy
                                > pusta...

                                Tylko że reagować trzeba szybko i doraźnie.
                              • Gość: mkrs Re: Kierowcy kontra policjanci. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.07.09, 15:32
                                Problem w tym, że nigdy w żadnym kraju nie uda się wybudować i nie ma sieci samych autostrad i dróg bezkolizyjnych. Nawet w Niemczech autostrady to tylko ułamek całej sieci dróg (jasne, że znacznie większy niż u nas, ale jednak), więc i tak, i tak część dróg będzie kolizyjna. A to z kolei oznacza, że w wielu miejscach radary są koniecznością.

                                Poza tym powtarzam n-ty raz: nawet na fatalnej drodze można jechać bezpiecznie. Brak autostrad nie jest w związku z tym żadnym usprawiediwieniem.
                                • michala3 Re: Kierowcy kontra policjanci. 20.07.09, 15:45
                                  Tyle, ze Niemcy maja 12000km autostrad i drogi krajowe wykorzystuja
                                  tylko jako drogi dojazdowe do nich - wiec jak Niemiec jedzie z
                                  Hamburga do Monachium to droga krajowa jedzie moze 50km, a reszte
                                  smiga bez ograniczen autostrada. U nas droga krajowa to droga
                                  podstawowa, wiec sila rzeczy kierowcy sa zmuszeni do uzywania jej
                                  jako drogi tranzytowej - a przeciez nikt nie bedzie jechac 12 godzin
                                  odcinka 500km? I zgadzam sie z taba - nawet na fatalnej drodze mozna
                                  jechac bezpiecznie - ale to wcale nie oznacza ze wolno i
                                  przestrzegajac wszystkich ograniczen predkosci. A co do fotoradarow -
                                  w artykule, ktory przytoczylem wlasnie jest podany przyklad
                                  fotoradaru, ktory stoi na prostym odcinku bez ograniczen (dozwolone
                                  100km/h) a powoduje, ze kierowcy hamuja do 70km/h. Bo taki mamy
                                  bajzel drogowy, ze nigdy do konca nie wiadomo, ile gdzie mozna.
                                  • Gość: mkrs Re: Kierowcy kontra policjanci. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.07.09, 15:55
                                    > I zgadzam sie z taba - nawet na fatalnej drodze mozna
                                    > jechac bezpiecznie - ale to wcale nie oznacza ze wolno i
                                    > przestrzegajac wszystkich ograniczen predkosci.zen predkosci.

                                    No dobra, nawet zakładając na chwilę, że mówisz prawdę - skąd biorą się wobec tego takie liczby: www.policja.pl/portal/pol/1/1772/Najczestsze_przyczyny_wypadkow_drogowych.html ?

                                    Przecież wynika z nich jasno, że wszystkie te liczby składają się w spójny obraz braku umiejętności prowadzenia auta i kultury prowadzenia. A to z kolei pokazuje, że przeginanie z prędkością, tak jak pozostałe wykroczenia, nie ma nic wspólnego z brakiem autostrad, tylko po prostu ze zwykłym chamstwem. Gdyby chodziło wyłącznie o drogi, przekraczanie prędkości byłoby jedynym wykroczeniem.
                                    • michala3 Re: Kierowcy kontra policjanci. 20.07.09, 16:03
                                      Jest klamstwo, potem jest duze klamstwo, potem jest statystyka, a
                                      potem jest statystyka policyjna. Jak juz napisalem ci w innym
                                      poscie, niedostosowanie predkosci do panujacych warunkow to
                                      najeczestszy wykret polskiej policji i pojscie po najmniejszej linii
                                      oporu. Czy slyszales kiedys zeby policja okreslila ze zly stan drogi
                                      byl przyczyna wypadku? a przeciez koleiny, ktore zamieniaja sie w
                                      rynny wody podczas deszczu to powazne zagrozenie dla kogos kto nigdy
                                      wczesniej nie mial do czynienia z aquaplaningiem - a sam bylem
                                      swiadkiem takiej sytuacji, jak obcokrajowiec mial wypadek i bardzo
                                      sie oburzyl bo wlasnie od policji uslyszal, ze nie dostosowal
                                      predkosci do panujacyhc warunkow - a jechal przepisowo, tyle ze nie
                                      spodziewal sie takich niespodzianek - bo w jego kraju taki stan
                                      drogi krajowej jest niedopuszczalny.
                                      • Gość: mkrs Re: Kierowcy kontra policjanci. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.07.09, 16:12
                                        I to jest właśnie ten problem, że typowy polski kierowca nie widzi różnicy pomiędzy przestrzeganiem znaków a dostosowaniem prędkości do warunków na drodze. Potem jedno z drugim mu się miesza i wydaje mu się, że skoro znaki mówią "jedź 90", ale leje deszcz albo jest gołoledź, to "jedź 90" oznacza bezpieczną jazdę.

                                        Nie wiem, który już raz muszę powtarzać: drogi w Polsce są złe. Problem w tym, że z dnia na dzień się nie zmienią i w tej kwestii możemy sie pozbawić złudzeń, bo nawet Niemcy nie zbudowali swojej sieci dróg w rok. Za to dla szukania sobie wymówek i jeżdżenia jak debile po drogach krajowych nie ma najmniejszego usprawiedliwienia w postaci stanu dróg czy też braku autostrad.

                                        Inna rzecz, ze skoro jesteś tak bardzo świadom złego stanu dróg i tyle razy o tym powtarzasz, a jednocześnie otwarcie przyznajesz się do przekraczania prędkości, to świadczy to tylko o totalnym braku wyobraźni. Właśnie takich kierowców boję się najbardziej - nieodpowiedzialnych wariatów, którym wydaje się, że potrafią jeździć, a dojazd z Poznania do Warszawy w 3 godziny im się należy, więc wolno im łamać przepisy.
                                        • michala3 Re: Kierowcy kontra policjanci. 20.07.09, 16:29
                                          To juz twoj problem ze nie wiedzac jakie mam umiejetnosci juz
                                          wzbudzam twoj strach - a czy masz duzy ostry noz w kuchni? jezeli
                                          tak ja sie ciebie juz boje, bo pewnie jestes maniakalnym morderca,
                                          kuba rozpruwaczem.
                                          Ty zrozum z kolei cos innego: znaki (glownie ograniczajace) stawia
                                          sie u nas jako urzednicze dupochrony, a nie wskazowki majace cie
                                          przed czyms uchronic czy prawidlowo pokierowac. Bo potem wszystko
                                          latwiej wytlumaczyc ze to wszystko przez niedostosowanie predkosci.
                                          Druga odmiana znakow sa tzw znaki budzetowe - stawia sie znak od
                                          czapy a potem czesze kase z mandatow - po co nieoznakowane radiowozy
                                          na autostradzie? jak wielkie jest tam zagrozenie?
                                          A czy przekraczanie predkosci przy wyprzedzaniu to rowniez brak
                                          wyobrazni wedlug ciebie? czy jak jade za tirem 80km/h (a taka jest w
                                          praktyce predkosc tirow na drogach) to mam go wyprzedzic rozpedzajc
                                          sie do 90km/h czy jednak jak mocniej przycisne to skroce manwer i
                                          kroej bede na pasie przeciwnym?
                                          • Gość: mkrs Re: Kierowcy kontra policjanci. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.07.09, 19:25
                                            > To juz twoj problem ze nie wiedzac jakie mam umiejetnosci juz
                                            > wzbudzam twoj strach

                                            Takiś porządny, a jednocześnie bronisz prawa idiotów z dwiema lewymi rękami do szybszego jeżdżenia. Na dobrą sprawę sam przykładasz w ten sposób rękę do spadku bezpieczeństwa na drogach. Aż się dziwię, że mając taki przebieg (i zapewne widząc dostatecznie wiele wypadków) dalej popierasz taką ideę.
                                            • swan_ganz Re: Kierowcy kontra policjanci. 20.07.09, 19:34
                                              nie będę się chwalił ale ja mam dwa razy większy przebieg niż kolega
                                              wyżej... Co do ofiar wypadków komunikacyjnych...? Czasem w środku
                                              nocy się zdaża, że muszę wsiąść w samochód i zapierdzielać
                                              nieprzytomnie na drugi koniec kraju po to by pomóc tamtejszym
                                              lekarzom uratować jakąś kolejną ofiarę wypadku...
                                              I tak np; w poscie wyżej opisałem jak byłęm prowokowany na drodze
                                              przez gliniarzy z Wałcza... Jechałem wtedy do szpitala w tej
                                              miejscowości do ofiary wypadku drogowego; młody chłopak został noca
                                              potrącony przez samochód a następnie jeszcze raz przejechany przez
                                              kolejnego kierowcę bo tamten myślał, "że to pies jakiś leży na
                                              poboczu".. Amputowana lewa noga i lewa ręka, obrażenia wewnętrzne
                                              wielonarządowe, uszkodzony rdzeń (ta pozostała ręka i noga i tak
                                              będzie dla niego bezużyteczna) ale chłopak przezył...
                                              Tylko nie jestem pewien czy ten chłopak będzie wdzięczny ludziom,
                                              którzy go uratowali...
                                              I mimo zebrania dużych doświadczeń powypadkowych dalej stoję na
                                              stanowisku, że Polacy świetnie sobie radzą za kółkiem i to mimo
                                              przeszkadzjących im w ich życiu władz tego kraju...
                                              • Gość: mkrs Re: Kierowcy kontra policjanci. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.07.09, 20:32
                                                > I mimo zebrania dużych doświadczeń powypadkowych dalej stoję na
                                                > stanowisku, że Polacy świetnie sobie radzą za kółkiem i to mimo
                                                > przeszkadzjących im w ich życiu władz tego kraju...

                                                ROTFL! Inaczej skomentować nie umiem.
                                          • Gość: placek58 Re: Kierowcy kontra policjanci. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.07.09, 20:48
                                            10/10 !!!
                                            Właśnie po to , qur.a , jeżdżę autem 220 KM ! Nie po to , żeby
                                            wykorzystywać jego maksymalną ( 245 km/h ) , tylko po to , żeby
                                            szybciej , bezpieczniej wyprzedzać i , czasami , móc uciec!
                                            I zrozum to jeden z drugim - "ortodoksie ograniczeń prędkości! "
                                            • wiktor_l Re: Kierowcy kontra policjanci. 20.07.09, 21:09
                                              ja mam w jednym 240, w drugim 205 KM i co z tego?

                                              nie popadajcie, drodzy rozmowcy, w paranoję, że ktoś Was łapie gdy wyprzedzacie
                                              w dozwolonym miejscu tira i przekroczycie 90 km/h, albo na autostradzie. Bo tak
                                              nie jest.

                                              • Gość: placek58 Re: Kierowcy kontra policjanci. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.07.09, 21:15
                                                Nic! Tylko to z tego , że jest to (bywa?) element bezpieczeństwa!
                                                A dla wielu "mądrych" jeśli masz mocne , szybkie auto , to jesteś
                                                potencjalnym piratem , mordercą , może wręcz "antypolakiem".

                                                Czyszczę i czyszczę i .... stale przybywa....
                      • Gość: kontemplator 07 Re: Kierowcy kontra policjanci. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.07.09, 16:05
                        Pokaz jak mam legalnie w 3 godziny dojechac z poznania do wawy? to
                        > jest niecale 300km i w kazdym innym kraju UE taki dystans pokonuje
                        > ponizej 3 godzin, a w DE nawet jeszcze szybciej ( i calkowicie
                        > legalnie).

                        I to nazwałbym "prawem debila". Dlaczego trzy godziny a nie dwie? a
                        może jedna? Bo mój samochód ma 280 na prędkosciomierzu?
                        • Gość: rosenkrantz Re: Kierowcy kontra policjanci. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.07.09, 20:19
                          Pokaz jak mam legalnie w 3 godziny dojechac z poznania do wawy? to
                          > jest niecale 300km i w kazdym innym kraju UE taki dystans pokonuje
                          > ponizej 3 godzin, a w DE nawet jeszcze szybciej ( i calkowicie
                          > legalnie).

                          I to nazwałbym "prawem debila". Dlaczego trzy godziny a nie dwie? a
                          może jedna? Bo mój samochód ma 280 na prędkosciomierzu?


                          To Ty jesteś debilem! Nie każdy , jak pewnie Ty , jeździ z P-nia
                          do W-wy na ryby , pozwiedzać , czy odwiedzić ciocię Jadzię.
                          Głosuj za kretynami , którzy przeforsują prędkość na autostradzie 50
                          km/godz , a w miejscach gdzie z autostrady widać jakąś wiochę - 30 !
                          Tak na wszelki wypadek ( bo jakieś 16-17 letnie dzieci mogłyby
                          czasem wybiec na jezdnię - uprzednio skradłszy siatkę!).
                          .... polecam Ci raczej PKP
                          • wiktor_l Re: Kierowcy kontra policjanci. 20.07.09, 21:13
                            Gość portalu: rosenkrantz napisał(a):


                            > To Ty jesteś debilem! Nie każdy , jak pewnie Ty , jeździ z P-nia
                            > do W-wy na ryby , pozwiedzać , czy odwiedzić ciocię Jadzię.
                            > Głosuj za kretynami , którzy przeforsują prędkość na autostradzie 50
                            > km/godz , a w miejscach gdzie z autostrady widać jakąś wiochę - 30 !
                            > Tak na wszelki wypadek ( bo jakieś 16-17 letnie dzieci mogłyby
                            > czasem wybiec na jezdnię - uprzednio skradłszy siatkę!).
                            > .... polecam Ci raczej PKP


                            Mozesz wyjaśnić o co Ci chodzi? tylko Ty pracujesz? za dlugo jezdzisz do
                            Warszawy? to wyjedz szybciej, zwlecz dupsko wczesniej z łóżka. A o co chodzi z
                            tą "siatką" ? Czyzbysmy szli w kierunku tego, że wypadki drogowe to świetny
                            sposób na karanie młodocianych przestępców? :)))
                            • Gość: rosenkrantz Re: Kierowcy kontra policjanci. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.07.09, 21:24
                              Przemyśl to chwilkę , policz do dziesięciu...

                              " Siedemnastoletnie dziecko , rozwaliwszy siatkę przy
                              autostradzie , napie...wszy się extasy , browarem , winem ,
                              nawąchawszy się kleju , ble , ble , ble.... wtargnął na pas ruchu
                              autostrady A-2 i wykonywał gesty obsceniczne. No , qur.a , miał
                              pecha ! Jechał se tam tzw. TIR ( dawniej - Sovtransavto" ) i ....jak
                              mu nie przypie... !!!! ..... tragedia..... straszne...
                              wiktor_I - rozpacz.... to przecież dziecko .... takie malutkie i
                              dobrze wychowane .... nadzieja społeczeństwa....
                              ( ależ z Ciebie "drewniak" ..... )
                              • wiktor_l Re: Kierowcy kontra policjanci. 20.07.09, 22:27
                                o k..a, co Ty palisz?
                    • artie40 Re: Kierowcy kontra policjanci. 20.07.09, 17:35
                      wiktor_l napisał:

                      > Całe szczęscie, ze to wyścig zbrojen. Wy kupujecie te trzeszczące
                      pudełka myśląc o sprycie, oni instalują fotoradary, kamery itp.
                      Rezultat jest taki ze za chwilę wyrzucicie te anteny, za co trzymam
                      kciuki, bo i tak się okaże że co kilometr jest fotoradar albo jeździ
                      samochod z wideorejestratorem.
                      > Tylko do tego czasu policja wyda miliony zlotych, z naszej
                      kieszeni, na dozbrajanie się w celu zdyscyplinowania "sprytniejszej"
                      części spoleczenstwa, co to ma "radyjka".

                      A wiesz co to oznacza w daleszej perspektywie? Nie? To podpowiem -
                      jak już poinstalują te fotoradary co kilometr, a co drugi będzie
                      radiowóz, to nie będzie kasy z mandatów, ale utrzymywać bandę
                      darmozjadów dalej będzie trzeba. Więc pytam się po co? Masz
                      ochotę pozbywać się dochodu bez sensu? Może lepiej inwestować w
                      jakość dróg?

                      Pomijam fakt, że jak dotychczasowe ograniczenia przestaną być
                      dochodowe, to władza zadba, żeby wrpowadzić nowe - zamiast 50-30,
                      zmiast 80-60. Ciekawe, czy i wówczas będziesz takim zwolennikiem
                      łupienia obywatela.
                      • Gość: mkrs Re: Kierowcy kontra policjanci. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.07.09, 19:18
                        Spokojnie - czas trwania życia fotoradarów raczej nie będzie dłuższy, niż 10-15 lat, więc zanim się wyeliminuje piractwo z polskich dróg, sprzęt wystawiony w najbliższej przyszłości zdąży się zestarzeć. Ale nawet jeśli przez pewien czas będą "niepotrzebne" (czytaj: mało dochodowe), swobodnie zdążą już na siebie zarobić (warto poczytać, po jakim czasie w Polsce zwraca się inwestycja w radar), a do tego zostanie po nich środek skutecznej prewencji piractwa.
                        • swan_ganz Re: Kierowcy kontra policjanci. 20.07.09, 19:26
                          warto poczytać, po jakim czasie w Polsce zwraca się inwestycja w
                          radar


                          nie warto bo chyba tego nikt nei zaneguje... Powszechną wiedzą jest,
                          że szejkowie z gmin połozonych przy trasach tranzytowych odkryli
                          swoje złotodajne źródła i inwestuję w "kopalnie" tego złota a nie w
                          kłądki nad drogami czy światła sygnalizacyjne.... To tylko jeszcze
                          jeden, kolejny już dowód na arogancję naszych władz i wskazanie
                          miejsca gdzie tak naprawdę nasi politycy nas wszystkich mają...
                          • Gość: mkrs Re: Kierowcy kontra policjanci. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.07.09, 19:34
                            Ale sam widzisz, że to pokazuje, jak wielu kierowców jeździ w Polsce nieprzepisowo i niebezpiecznie. A jeżeli fotoradary będą stawały, jest szansa, że osiągnie się ten sam efekt, co przez budowę kładek, ale z dodatkową korzyścią dla gmin. Ja nie mam nic przeciwko generalnie - z niepotrafiących jeździć odpowiedzialnie baranów można jak dla mnie doić dowolne pieniądze. Ja będę tylko szczęśliwy, bo albo moje podatki będą niższe, albo będzie można poczynić dodatkowe inwestycje.
                  • Gość: mkrs Re: Kierowcy kontra policjanci. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.07.09, 14:52
                    No tak, przecież skandalem jest, żebyś nie mógł sobie swobodnie łamać przepisów. Ja też bym był oburzony.

                    Powtarzam kolejny raz: właśnie ludzie o podobnym stylu myślenia są główną przyczyną wypadków w Polsce. Nie koleiny i nie nierówne drogi, ale właśnie ludzie, którym zdaje się, że pozjadali wszystkie rozumy i wszystko im wolno. A skoro sam tak chętnie powołujesz się na Niemców, to przypominam: żaden niemiecki kierowca nie pojedzie szybciej, niż nakazują przepisy, a nierzadko będą nawet jechali wolniej, bo mają odwagę przyznać się sami przed sobą, że mogą nie podołać sytuacji. W Polsce tymczasem ciągle obowiązuje przekonanie, że wciśnięcie gazu w podłogę powoduje automatyczne wydłużenie przyrodzenia, przez co szybka jazda staje się lekarstwem na kompleksy (bo jakim prawem ktokolwiek ma mówić miszczowi kierownicy, jak jeździć?).

                    Tyle tylko, że do ich pustych główek nie dociera, że droga hamowania przy prędkości większej o 10% wcale nie jest dłuższa o 10%, tylko o znacznie więcej. I pewnie będą sie czuli bardzo pewni siebie, bo niepowtarzalna okazja, by się czegoś nauczyć, prawdopodobnie skończy się ich zgonem. Szkoda tylko, że zwykle nie zabiją się sami, tylko zabiorą do grobu Bogu ducha winnego człowieka.
                    • michala3 Re: Kierowcy kontra policjanci. 20.07.09, 14:56
                      Niemcy nie przekraczaja predkosci? wolne zarty - na drogach
                      krajowych maja 100km/h wiec jada ok 110-120km/h. Poza tym gdyby nie
                      przekraczali predkosci, to jaki bylby sens montowania fotoradarow
                      przez Niemcow? W Polsce nie trzeba naciskac pedalu do podlogi zeby
                      byc piratem - mamy taki bajzel drogowy, ze nawet jak sie starasz
                      jechac przepisowo to i tak predzej czy pozniej jakis przepis
                      zlamiesz. Przeczytaj sobie artykul:
                      motoryzacja.interia.pl/hity_dnia/news/130-kilometrow-
                      absurdow,1341235
                      I sie zastanow czy tylko kierowcy sa winni?
                      • Gość: mkrs Re: Kierowcy kontra policjanci. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.07.09, 15:07
                        > Niemcy nie przekraczaja predkosci? wolne zarty - na drogach
                        > krajowych maja 100km/h wiec jada ok 110-120km/h.
                        Chyba sobie jaja robisz.

                        > dyby nie przekraczali predkosci, to jaki bylby sens montowania
                        > fotoradarow przez Niemcow?
                        To się nazywa prewencja. U nas każdy miszcz kierownicy jest oburzony, a dla Niemca jest naturalne, że policja ma prawo pilnować przestrzegania prawa. Zwróć uwagę, że gdyby Niemcy nagminnie przekraczali prędkość, jak starasz się tutaj insynuować w oderwaniu od rzeczywistości, burzyliby się na rozstawianie fotoradarów. Tymczasem dla nich jest rzeczą naturalną, że prędkość jest kontrolowana, bo do ich mózgów dotarło już, że osiąga się w ten sposób poprawę bezpieczeństwa.

                        Nigdy nie powiedziałem, że winni są wyłącznie kierowcy. Tylko zobacz, proszę, że taki Niemiec czy Austriak widząc złą drogę będzie jechał powoli i być może dojedzie później, ale dobierze prędkość tak, by mieć pewność, że dojedzie bezpiecznie. Polak, niestety, zrobi dokładnie odwrotnie - w akcie zemsty pojedzie jeszcze szybciej, a potem jak go złapią będzie się tłumaczył, że ktoś go próbuje okradać.
                        • michala3 Re: Kierowcy kontra policjanci. 20.07.09, 15:18
                          Ale Niemcowi nie przyszloby do glowy, zeby postawic znak
                          typu "czarny punkt" - bo u nich od razu sie takie rzeczy
                          modernizuje, a do tego karze winnych zaniedbania, ze dopuscili do
                          czegos takiego - U nas stawia sie znak, pisze o 100 zabitych, robi
                          szopke, ktora jeszcze bardziej ruch utrudnia i po sprawie - skoro
                          kierowcy maja przestrzegac prawa, to niech urzendicy rownie to
                          zrobia i zamkna 30% drog w PL, bo zgodnie z kontrolami NIKU tyle
                          mniej wiecej powinno byc zamkniete. Poza tym Niemcy sa najlepszym
                          przykladem tego, ze to nie predkosc zabija - na 6000km autostrad nie
                          maja ograniczen i jakos moga byc w czolowce najbezpieczniejszych
                          krajow UE.
                          • Gość: mkrs Re: Kierowcy kontra policjanci. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.07.09, 15:23
                            No dobra, ale dlaczego właściwie ktokowiek miałby modernizować drogę, na której ludzie giną z własnej głupoty, a nie z winy państwa? W zdecydowanej większosci czarnych punktów ludzie giną z własnej winy, a nie z winy zarządcy dróg. Przebudowa niczego więc tak naprawdę nie da.

                            Poza tym pamiętaj też o tym, że z jednej strony oczekujesz autostrad, z drugiej jeszcze oczekujesz masowej przebudowy dróg, a z trzeciej - o ironio! - burzysz się o to, że policja ściąga pieniądze za przekraczanie przepisów. Jedynym rozwiązaniem pozostaje więc chyba dodruk kasy ;) Strasznie schizofreniczną przyjąłeś postawę.
                            • michala3 Re: Kierowcy kontra policjanci. 20.07.09, 15:32
                              Schizofrenia nie ma nic do rzeczy. Czy pfor Geremek zginal przez
                              wlasna glupote? Czy z winy panstwa, ktore przez wiele lat nie
                              potrafilo zrobic nic, aby wreszcie byla autostrada do swiecka? I
                              tak: oczekuje autostrad, oczekuje modernizacji drog i burze sie, ze
                              polcija sciga za lamanie przepisow, ktore sa konsekwencja tego, ze
                              drogi sa zle to gdzies tu jest brak logiki. To tak jakbym ci kazal
                              isc po blocie zamiast po chodniku, a na koncu wlepilbym ci mandat za
                              brudne buty. Poza tym dla twojej informacji: plan budowy autostrad w
                              PL zostal zatwierdzony juz w latach 70 ubieglego wieku - i przez
                              ponad 30 lat do naszej stolicy nadal nie mozna dojechac ZADNA
                              autostrada - przeciez to jest kpina z kierowcow. A domagam sie
                              budowy drog bo jak inni kierowcy na to place podatki wiec co w tym
                              dziwnego? czy cala akcyza z paliwa idzie na drogi? nie. Czy cala
                              oplata paliwowa idzie na drogi? nie. No wiec chyba mam prawo sie
                              oburzac.
                              • Gość: mkrs Re: Kierowcy kontra policjanci. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.07.09, 15:36
                                Nudzi mi się już powtarzanie, ale zmuszasz mnie: nawet najgorszy stan drogi nie usprawiedliwia jazdy z prędkością niedostosowaną do warunków na niej panujących. Trzymając się przykładu podanego przez Ciebie, Twoje myślenie prowadzi do tego, że idąc po błocie miałbym prawo obrzucać nim wszystkie domy i samochody, bo ja mam brudne buty i mam prawo do zemsty.

                                Powtarzam też kolejny raz: zgadzam się, że Polsce potrzebne są autostrady (i na całe szczęście wiele wskazuje na to, że coś w tym temacie drgnęło - mamy podpisane kontrakty na ponad 400 km dróg. To wciąż za mało, ale na szczęście i tak rekordowo dużo). Niemniej jednak wcale nie oznacza to, że ich brak kogokolwiek usprawiedliwia.
                                • michala3 Re: Kierowcy kontra policjanci. 20.07.09, 15:50
                                  A co to jest niedostosowanie predkosci do panujacych warunkow? skoro
                                  mimo nieprzestrzegania znakow ograniczenia predkosci nie
                                  spowodowalem nai jednego wypadku do tej pory to znaczy ze jechalem z
                                  predkoscia dostosowana do panujacych warunkow. Ty po prostu mylisz
                                  pojecie dostosowania predkosci do warunkow z sztywnym trzymaniem sie
                                  znakow organieczenia predkosci. Jak jest gololedz na drodze, to nie
                                  jade przepisowe 90km/h bo to i tak za szybko. Ale przepisowe 60km/h
                                  na drodze dwupsamsowej w pogodny dzien to przegiecie w druga strone.
                                • swan_ganz Re: Kierowcy kontra policjanci. 20.07.09, 18:45
                                  nawet najgorszy stan drogi nie usprawiedliwia jazdy z prędkością
                                  niedostosowaną do warunków na niej panujących.


                                  a dopuszczasz myśl, że to co dla jednego będzie już poza granicą
                                  bezpieczeństwa (bo ma samochód ze szrotu, bo umiejętności brakuje,
                                  bo praktyka za kółkiem za krótka, bo wreszcie predyspozycje do bycia
                                  driverem nie te...itd) dla innego będzie kaszką z mleczkiem? Piszesz
                                  tu gdzieś o drodze hamowania ale czy wiesz, że np; droga hamowania
                                  wypasionego Audi i droga hamowania Poloneza to dwie zupełnie
                                  różne "drogi" ? A ograniczenia mają takie same i nie mówię tego po
                                  to bo odnalazłem w sobie chęć do zróżnicowania naszych praw w
                                  stosunku do naszych dochodów ale po to byś zrozumiał, że naszej
                                  własnej odpowiedzialności za drugiego człowieka nie zastąpisz,
                                  arbitralnymi, urzędniczymi decyzjami bo tak się nie da przede
                                  wszystkim dlatego, że my wszyscy różni jesteśmy i raczej
                                  trudnounifikowalni :-)
                                  Dlatego zamiast ograniczać nam wolność pod pretekstem dbania o nasze
                                  bezpeiczeństwo zdecydowanie lepiej byłoby odwołać się do naszych
                                  sumień po przez portfeli.... I tak; masz ochotę zapieprzać przez
                                  jakąś wieś 120km/h? To sobie jedź te 120 albio i szybciej ale
                                  pamiętaj przy tym, że jeśli zrobisz komuś jakąś krzywdę to się do
                                  końca życia nie wypłacisz a swoją własną rodzinę pogrążysz w nędzy
                                  bo każdy grosz jaki już zarobiłeś i zarobisz w przyszłości będzie
                                  szedł na odszkodowanie dla twoich ofiar...

                                  Nie sądzisz, że to byłoby bardziej skuteczne? Poparz na Niemcy; tam
                                  jest szybkość zalecana a nie dopuszczalna i oczywiście możesz mieć w
                                  zadzie sugestie tamtejszych urzędników dot; bezpieczej ich zdaniem
                                  szybkości ale jeśli coś się nie fajnego zdaży gdy te ich sugestie
                                  zignorowałeś to będziesz miał duże trudności z uzyskaniem
                                  odszkodowania.. I to jest uczciwe postawienie sprawy a nie tak jak u
                                  nas; jeden dorosły facet tłumaczy drugiemu dorosłemu facetowi jaka
                                  szybkość jest właściwa albo, że powinieneś mieć zapięte pasy...
                                  Paranoja po prostu i palenie głupa przez rządzących w tym kraju i
                                  tylko wielka szkoda, że większość społęczeństwa jest takimi
                                  minimalistami.
                                  • Gość: mkrs Re: Kierowcy kontra policjanci. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.07.09, 19:15
                                    > a dopuszczasz myśl, że to co dla jednego będzie już poza granicą
                                    > bezpieczeństwa (bo ma samochód ze szrotu, bo umiejętności brakuje,
                                    > bo praktyka za kółkiem za krótka, bo wreszcie predyspozycje do
                                    > bycia driverem nie te...itd) dla innego będzie kaszką z mleczkiem?

                                    Niestety, dopuszczam. Właśnie dzięki takim idiotom, którym wszystko wydaje się kaszką z mleczkiem, widzę tyle krzyży przy drogach (NB: w 99% przypadków pomniki ludzkiej głupoty :) ).

                                    Rzecz jest prosta: znaki sugerują najwyższą prędkość, przy której można jechać bezpiecznie przy optymalnych warunkach. To taki górny limit, od którego zejść można tylko w dół. I to, że czasem te znaki są postawione na wyrost (w sensie: ograniczenia są zbyt "ciasne"), nie oznacza jeszcze, że jako kierowca masz prawo sobie interpretować prawo tak, jak się Tobie podoba.

                                    Szara codzienność polskich szos tylko przekonuje mnie, że Polacy są zbyt głupimi i cienkimi kierowcami, by dawać im wolną rękę. Dopóki nie nauczą się jeździć, trzeba ich będzie trzymać za mordę, bo sami się o to proszą ze swoją agresywną, głupią, nierzadko pijacką jazdą. Jak zaczną jeździć porządnie, a nie tylko uważać siebie za drugich Hołków, być może zmienię zdanie.

                                    Idiotyzmem byłoby także danie wolnej ręki kierowcom z wprowadzeniem odpowiedzialności finansowej za ich własne czyny. Osobiście miałbym głęboko gdzieś to, że ktoś mi płaci co miesiąc odszkodowanie, gdybym z winy jakiegoś kretyna stracił życie ktoś z mojej rodziny. Kasa w takiej sytuacji niczego nie rozwiązuje, a Twoja propozycja tylko pokazuje kolejny raz, że kierowcy Twojego pokroju nie są godni zaufania, skoro wydaje im się, że wszystko jest kwestią ceny, nawet ludzkie życie.
                                    • swan_ganz Re: Kierowcy kontra policjanci. 20.07.09, 19:22
                                      że kierowcy Twojego pokroju nie są godni zaufania, skoro wydaje
                                      im się, że wszystko jest kwestią ceny, nawet ludzkie życie.

                                      nie będę ukrywał, że nieco mnie rozbawiłeś swoim postem...
                                      To mówisz, że zdrowie jest bezcenne? No patrz - a ja ci je mogę
                                      wyliczyć co do cencika... :-)

                                      Kochany - wysztko ma swoją cenę; twoja hipokryzja też... :-)
                                    • Gość: Hołek Re: Kierowcy kontra policjanci. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.07.09, 22:02
                                      No jednak - dno....!
                        • bambussi Re: Kierowcy kontra policjanci. 20.07.09, 15:52
                          Gość portalu: mkrs napisał(a):

                          > Tylko zobacz, proszę, ż
                          > e taki Niemiec czy Austriak widząc złą drogę będzie jechał powoli
                          i być może do
                          > jedzie później, ale dobierze prędkość tak, by mieć pewność, że
                          dojedzie bezpiec
                          > znie.

                          a czemu ma to działać tylko w jedną stronę, dlaczego widząc DOBRĄ
                          dorgę, na której w danym momencie nam pewnośc że mogę BEZPIECZNIE
                          pojechać szybciej niż na ograniczeniu nie mogę tego zrobić???
                          • swan_ganz Re: Kierowcy kontra policjanci. 20.07.09, 18:52
                            > a czemu ma to działać tylko w jedną stronę,

                            bo tak i już... :-) Poważnie; włądza tak chce i to dla wielu jak
                            widać choćby w tym wątku ma robić za niepodważalny dogmat...

                            A tak przy okazji; chciałbym zobaczyć minę Niemca gdyby ktoś mu
                            kazał jechać z Warszawy do Wrocławia 9 godzin bo tyle się jedzie zg.
                            z przepisami pod warunkiem, że nie ma intensywnego ruchu na drodze i
                            zawsze będziemy mogi pojechać w zgodzie z kodeksem...
                            Już widzę jak Niemcy (czy jakakolwiek inna nacja) karnie jadą
                            sześdziesiątką bo na tyle pozwolił urzędnik... Rewolucja by u nich
                            wybuchła gdyby ktoś wsadził cih w nasze warunki drogowe....
                            • Gość: mkrs Re: Kierowcy kontra policjanci. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.07.09, 19:08
                              > A tak przy okazji; chciałbym zobaczyć minę Niemca gdyby ktoś mu
                              > kazał jechać z Warszawy do Wrocławia 9 godzin bo tyle się jedzie
                              > zg. z przepisami

                              I tu byś się zdziwił, bo Niemcy w zdecydowanej większości dokładnie tak by jechali.
                              • swan_ganz Re: Kierowcy kontra policjanci. 20.07.09, 19:15
                                > I tu byś się zdziwił, bo Niemcy w zdecydowanej większości
                                dokładnie tak by jechali.


                                ale tylko wtedy gdy mają świadomość, że za chwilę wracają do siebie
                                i będą znowu mogli jeździć normalnie (w twoim języku; "jeżdzić bez
                                wyobraźni..":-))
                                Natomiast gdyby miato być ich stan permanentny to jestem pewien, żę
                                zrobili by u siebie rewolucję...
                    • Gość: placek58 ... się zaczynasz plątać ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.07.09, 21:11
                      To już nie "PRĘDKOŚĆ" , tylko jacyśtam ludzie z poglądami jakimiśtam
                      są przyczyną ?
                      BTW - Piszesz o drodze hamowania ( barrrrdzo mądrze , zresztą ).
                      Dobry kierowca nie używa hamulca ! ( to taki żart , jak byś nie
                      zrozumiał , nie zrozumiała...)
                      P.S. Nadal polecam PKP , taksówki i ew. loty balonem !
              • Gość: mkrs Re: Kierowcy kontra policjanci. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.07.09, 14:15
                To nie jest okradanie, tylko dbanie o bezpieczeństwo ogółu. Właśnie przez takich jak Ty, którym myli się dbanie o porządek z czepialstwem, ginie tylu ludzi na polskich drogach. Całe to zjawisko wybielania samych siebie jest właśnie główną przyczyną zatrważającej liczby ofiar na polskich drogach.
                • Gość: placek58 Re: Kierowcy kontra policjanci. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.07.09, 22:05
                  O Jezu ! Przeze mnieginie tylu ludzi ! No chyba "się wrzucę do
                  gówna!"
                  Weź Ty się , qu..a , zastanów , co wypisujesz ! .... debil!...
            • yeyq wiktor_l : 20.07.09, 20:02
              wiktor_l napisał:

              > Wzruszający potok słów, nawet jeśli piszesz prawdę, to i tak pokrywa się z 90
              > procent zeznań wszystkich 'batmanów'. Jakos tylko dziwne ze pojedyncze prośby o
              > zabranie kierowcy, wskazanie drogi itp giną w lawinie pytań o "miśków".
              >
              > Co do życzenia kilometrów to podziękuję, robię ich dość dużo - i w pracy i dla
              > zabawy.

              Może i uroniłeś łezkę ... ale do 'batmanów' nie należę , poruszam się małym
              mobilem i jak napisałem : mam triflex bo nie potrzebuję w Krakowie słuchać co
              (przykładowo) Ty klepiesz w Szczecinie... co do próśb o zabranie kierowcy :
              wielokrotnie słyszałem wołanie , lecz tak naprawdę to boję się zabierać , jeżdżę
              wartościowym autem, często przewożąc drogie rzeczy i nawet boję się machania
              licencją której z daleka nie sprawdzę czy prawdziwa, niestety - jeżdżę sam i
              poprostu boję się zabierać podróżnych.. nawet jeśli ktoś prosi na radio i
              opowiada że kucier macha licencją.
              W latach '80-'90 jeżdżac dużym mobilem zabierałem tzw. łebków bo było
              bezpiecznie, teraz niestety są inne czasy.
              Skoro prawda że dużo i mądrze Jeździsz.. moje życzenia skoryguję życząc Tobie
              bezpiecznej jazdy, szerokości i przyczepności do końca świata.
    • der-rauber trzymam kciuki za Policje! łapcie baranów :) 20.07.09, 14:28
      Trzymam kciuki za Policje! wyłapcie wszystkich łamiących przepisy ruchu
      drogowego, gorąco Wam kibicuję.
      • artie40 Re: trzymam kciuki za Policje! łapcie baranów :) 20.07.09, 17:48
        der-rauber napisał:

        > Trzymam kciuki za Policje! wyłapcie wszystkich łamiących przepisy
        ruchu drogowego, gorąco Wam kibicuję.

        Taaaa, jasne nigdy nie przekroczyłeś dopuszczalnej - może nie jesteś
        kierowcą? A jak pieszy, to co, zawsze przechodzisz po pasach?

        Jedzie mi taki czołg jak Rudy 102.
        • Gość: RAUBER Re: trzymam kciuki za Policje! łapcie baranów :) IP: *.adsl.inetia.pl 20.07.09, 19:29
          Nie dość że nie przekroczyłem prędkości to jeszcze nigdy nie dostałem mandatu za
          prędkość.
          • xaliemorph Re: trzymam kciuki za Policje! łapcie baranów :) 21.07.09, 09:38
            Ale to są dwie kompletnie różne rzeczy. Znakomita większość kierowców łamie
            przepisy. Wystarczy pojechać w trasę.
    • tadeusz542 niebezpieczeństwo na drogach robią gliny 20.07.09, 14:47
      Powiedzmy sobie szczerze gdyby nie gliny jazda po drogach byłaby
      znacznie bezpieczniejsza.
      1/ po pierwsze kierowca nawet pędzący poświęcałby swą uwage drodze a
      nie fotoradarom i krzakom albo komunikatom z CB
      2/ po drugie gliny powodują ,że lokalni urzędnicy nie troszczą się o
      swoje drogi bo policja zapewnia im bezkarność i upie... kierowców
      3/ Gliny w swoich bezrozumnych pościgach zwiększają
      niebezpieczeństwo na drodze bo goniąc bez sygnałów "pirata" sami w
      dupie mają przepisy
      4/ i po czwarte gliny znając swój teren najczęściej wyszukują do
      swoich akcji tereny prostych dobrych dróg gdzie przez zapomnienie
      stoją znaki zakazów a gliny dla uzyskania wyników nie kwapią się z
      ich likwidacją .
      5/ po piąte : łatwiej jest zrobić wynik na kierowcy który jest znany
      od początku niż na bandycie od którego można po mordzie zarobić .
      6/ Do dupy z taką policją
    • Gość: majkel Re: Kierowcy kontra policjanci. Walka na drogach IP: *.chello.pl 20.07.09, 15:41
      Ktoś kto to pisał nie ma zielonego pojęcia o tym co krzyczą na CB, zenada GW
      • wiktor_l no to edukacyjnie 20.07.09, 21:19
        z pozdrowieniami i zyczeniami bezpiecznej drogi dla wszystkich. mniej
        relatywizmu i mniej wiary we wlasną nieomylność.

        www.smog.pl/wideo/27045/drastyczna_kompilacja_dzieki_ktorej_nie_zginiesz_w_wypadku/
        • swan_ganz świetny filmik który na pewno robi wrażenie 20.07.09, 21:30
          wlepiłeś i faktycznie; kierowcy powinni go obejrzeć ale wolałbym
          zamiast takich produkowania takich filmików produkcję dobrej jakości
          dróg oraz zaprzestania produkcji kolejnych szeregów debilnych
          urzędników...

          p.s. zwróciłeś uwagę, że te filmiki kręcono w Anglii? A wiesz z jaką
          szybkością wolno poruszać się po ich miastach? Tak naprawdę te
          filmiki są zaprzeczeniem twojej tezy o zabijających właściwościach
          prędkości bo nie szybkość zabija na tych filmach tylko brak
          koncentracji zarówno u kierowców jak i pieszych....
          To co teraz napiszę jest nie fajne ale w naturze od zawsze było tak,
          że eliminowała ona słabe jednostki... Dlaczego teraz miałoby być
          inaczej?
          • wiktor_l Re: świetny filmik który na pewno robi wrażenie 20.07.09, 22:11
            Wiem z jaka predkoscia tam mozna jezdzic. Co najmniej 2 scenki z tego filmu
            pokazuja zbytnia wiare we wlasne umiejetnosci przy danej predkosci. Nie ogladasz
            uwaznie? Czy nie pasuje do Twojej tezy, ze mozna szybko i wszedzie?

            Wiem ze to filmy z Wielkiej Brytanii - co dowodzi, ze nawet przy dobrych
            relatywnie drogach edukacja kierowcow to podstawa. A przekraczanie predkosci to
            wstyd, a nie powod do opowiesci przy grillu.

            Co ciekawe, Twoja filozofie w Polsce wdrazaja w zycie PH firm medycznych,
            ktorych tak pietnujesz. A jestes z nimi w szeregu spieszacych się, lepiej
            wiedzących czy dane ograniczenie ma sens, uciśnionych przez policję tego kraju. Nie?
            • swan_ganz Re: świetny filmik który na pewno robi wrażenie 20.07.09, 22:44
              > Wiem z jaka predkoscia tam mozna jezdzic
              > Wiem ze to filmy z Wielkiej Brytanii

              no właśnie... I mimo ograniczeń szybkości oraz flegamtycznej natury
              tej nacji a popatrz tylko na wklejonym przez siebie filmiku jaką
              rzeźnie sobie urządzili... Nie wyeliminujemy drametów na drodze,
              nie wygramy ze śmiercią przy pomocy coraz to nowszych i cora
              bardziej absurdalnych restrykcji. Do motoryzacji się dojrzewa a u
              nas tego okresu "dojrzewania" nie było; od razu z dzieciństwa
              staliśmy się dorośli bo poziom zmotoryzowania społeczeństwa mamy
              zbliżony do takiej np; Belgii ale długość i jakość dróg to mamy
              typowo afrykańskie....
              Z tego punktu widzenia uważam, że Polacy w tych konkretnych
              warunkach radzą sobie za kółkiem wręcz świetnie i bardzo bym chciał
              zobaczyć jak w takich warunkach jak mu poradziliby sobie Francuzi
              czy Niemcy. Ale wiem, że nigdy tego nie zobaczę bo ichni politycy
              nie mają smiałości tak dymać swojego społeczeństwa jak robią to nasi
              przedstawiciele klasy prózniaczej......

              Czy nie pasuje do Twojej tezy, ze mozna szybko i wszedzie?

              poważnie coś takiego napisałem? Nie pamiętam i się nie przyznaję;
              dal lina do tej mojej wypowiedzi gdzie tak jak mi sugerujesz
              twierdziłem albo właź pod stół i odszczekaj swoje kalumie,
              Misiek... :-)

              > Co ciekawe, Twoja filozofie w Polsce wdrazaja w zycie PH firm
              medycznych, ktorych tak pietnujesz


              widzę, że powielasz szpitale mity... :-)
              - Jakim samochodem da się jechać sześdziesiąt na wstecznym?
              Służbowym repa...
              albo - (taki dowcip słyszałem jak jeździłem BMW)
              ; jak zrobić sałatkę z buraków? Wrzucić repowi granat do samochodu..

              Prawda jest taka, że wszyscy PH z racji swojego doświadczenia (zawód
              który wymaga dużej ilości podróży) mają spore doświadczenie za
              kółkiem i potrafią za nim zrobić o wiele więcej niż przeciętny
              kierowca więc korzystają z tych swoich umiejętności. Nie powinni?

              Pijesz do mojej sygnaturki; jej pochodzenie to dłuższa historia i
              może kiedyś ci ją opowiem jak np; uda ci się mnie złapać na
              suszarkę :-)

              • wiktor_l Re: świetny filmik który na pewno robi wrażenie 20.07.09, 23:02
                Nie zamierzam Cię zapraszać do mojej lazienki, więc dlaczego mam Cię
                "łapać na suszarkę"?

                co do repów - tak, tak, zdecydowanie oni potrafią dużo dobrego zrobić z
                samochodem :) Kiedyś bylem nawet z takimi na szkoleniu na lotnisku w
                Sochaczewie, ciekawy element :)
              • wiktor_l Re: świetny filmik który na pewno robi wrażenie 20.07.09, 23:08
                swan_ganz napisał:

                > > Wiem z jaka predkoscia tam mozna jezdzic
                > > Wiem ze to filmy z Wielkiej Brytanii
                >
                > no właśnie... I mimo ograniczeń szybkości oraz flegamtycznej natury
                > tej nacji a popatrz tylko na wklejonym przez siebie filmiku jaką
                > rzeźnie sobie urządzili... Nie wyeliminujemy drametów na drodze,
                > nie wygramy ze śmiercią przy pomocy coraz to nowszych i cora
                > bardziej absurdalnych restrykcji. Do motoryzacji się dojrzewa a u
                > nas tego okresu "dojrzewania" nie było; od razu z dzieciństwa
                > staliśmy się dorośli bo poziom zmotoryzowania społeczeństwa mamy
                > zbliżony do takiej np; Belgii ale długość i jakość dróg to mamy
                > typowo afrykańskie....
                > Z tego punktu widzenia uważam, że Polacy w tych konkretnych
                > warunkach radzą sobie za kółkiem wręcz świetnie i bardzo bym chciał
                > zobaczyć jak w takich warunkach jak mu poradziliby sobie Francuzi
                > czy Niemcy. Ale wiem, że nigdy tego nie zobaczę bo ichni politycy
                > nie mają smiałości tak dymać swojego społeczeństwa jak robią to nasi
                > przedstawiciele klasy prózniaczej......
                >
                >


                Ale dlaczego? dlaczego tak skrzętnie omijasz mentalność? Bo pelna zgoda, że
                dokonaliśmy zbyt dużego skoku - ale nie tylko drogi nie nadążają - ludzie
                bardziej. Przesiadka z malucha na corsę okazala się orzeźwiającym wiatrem zmian
                niosącym wolność.

                Brednie waść prawisz, jakoby Polacy tak świetnie jeździli w porównaniu do
                Niemców na ten przykład. Nasz program szkoleniowy uczy wszystkiego, ale nie jak
                zapobiegać sytuacjom krytycznym albo jak się zachować kiedy niestety do utraty
                kontroli dojdzie. Nie uczy się też zdolności przewidywania.
                Kraje o ktorych piszesz wlasnie stosują bardzo restrykcyjne PRD. We Francji jest
                ono niezwykle surowe. A czlowiek, ktory jako szef MSW je zmieniał jest prezydentem.
                Więc Twoje podejscie do tego, jak to u nas "dyma się" biednych kierowcow, jest
                co najmniej niepoważne.
              • wiktor_l Re: świetny filmik który na pewno robi wrażenie 20.07.09, 23:48
                swan_ganz napisał:


                > Czy nie pasuje do Twojej tezy, ze mozna szybko i wszedzie?
                >

                > poważnie coś takiego napisałem? Nie pamiętam i się nie przyznaję;
                > dal lina do tej mojej wypowiedzi gdzie tak jak mi sugerujesz
                > twierdziłem albo właź pod stół i odszczekaj swoje kalumie,
                > Misiek... :-)


                forum.gazeta.pl/forum/w,20,97929692,97981473,Re_Uwaga_profesorek_na_drodze.html
                Zamilcz.
                • Gość: mkrs Re: świetny filmik który na pewno robi wrażenie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.07.09, 06:44
                  Knockout! Śmierć hipokrytom
                  • swan_ganz Re: świetny filmik który na pewno robi wrażenie 21.07.09, 11:26
                    > Knockout! Śmierć hipokrytom

                    albo nie wiesz co oznacza to pierwsze, trudne angielskie słowo...
                    albo nie wiesz co oznacza to ostatnie, trudne łacińskie słowo....
                    I tylko jednego jestem pewien; znaczenie środkowego słowa znasz bez
                    pudła :-)
                    • Gość: mkrs Re: świetny filmik który na pewno robi wrażenie IP: *.adsl.inetia.pl 22.07.09, 20:37
                      Uwierz mi, znam znaczenie wszystkich słów :D I uwierz mi, pasuje jak ulał ;D
                • swan_ganz Re: świetny filmik który na pewno robi wrażenie 21.07.09, 11:23
                  >
                  forum.gazeta.pl/forum/w,20,97929692,97981473,Re_Uwaga_profesorek_na_d
                  rodze.html


                  śledzisz mnie? :-) Mam nadzieję, że to tak po amatorsku (bo lubisz)
                  a nie z przyczyn zawodowych.... :-)

                  I Twoim zdaniem z tego mojego postu wynika, że w s z ę d z i e
                  jeżdżę szybko? Bo, że lubię sobie depnąć to przeciez się z tym nie
                  kryję, tak?

                  Zamilcz.
                  nie będę milczał jak ktoś mi próbuje włożyć dziecko w brzuch...
                  Nigdzie nie napisałem przecież tego co mi sugerujesz; czyli, że
                  zawsze i wszędzie
                  jeżdżę szybko bo to nie prawda...
                  Post na tamtym forum powstał w środku nocy w czasie gdy siedziałem
                  na drugim końcu Polski przy łózku pacjentki, która sikać nie
                  mogła... Miałem za sobą właśnie przejechane sześćset kilometrów i
                  drugie tyle przede mną bo wczesnym popołudniem musiałem być w domu a
                  nie mogłem odejść od łóżka bo musiałem popatrzeć czy terapia będzie
                  przebiegała poprawnie. I z nudów zajrzałem na tamto forum a tam
                  jakiś pajac pisze, że on to nigdy nie przekracza szybkości czy, że
                  marginesików nie daje. Nie lubię takich gości bo oni wg moich
                  obserwacji są główną przyczyną dramatów drogowych; wprawdzie
                  rzeczywiście nie przekraczają szybkości ale ich nieżyczliwy styl
                  jazdy oraz absolutny brak współpracy z innymi użytkownikami drogi
                  jest włąśnie z powodu ich nie dopasowania i głupoty przyczyną
                  wypadków.... I co z tego, że taki szybkości nie przekracza jak jego
                  styl jazdy wzbudza agresję innych kierowców? Pół biedy jak ktoś
                  dysponuje bryką o mocy która pozwala takiego drogowego pajaca
                  zwyczajnie "nie zauważyć" ale jeśli ktoś ma porównywalną z nim moc
                  auta? Wtedy ma kłopot i jak zbyt długo ten jego kłopot trwa to
                  zaczyna się agresja na drodze a stąd już tylko krok do nie
                  rozważnych i nie przemyślanych działań na drodze....
                  Z powodów zawodowych mam kontakt z ofiarami wypadków więc znam ich
                  przemyślenia dotyczące przyczyn tychże wypadków i w 90% jest zawsze
                  jedna i ta sama przyczyna; głupota i agresja biorąca się właśnie z
                  wojennego nastawienia kierowców do innych użytkownikó drogi; walczyć
                  na jezdnię wyjeżdżają (jak ten policjant z artykułu) a nie dojechać
                  do swojego celu.....
              • Gość: mkrs Re: świetny filmik który na pewno robi wrażenie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.07.09, 06:46
                I jak mniemam, PH to genialni kierowcy, tylko jak zawsze wszystko dookoła im przeszkadza i dlatego auta służbowe biorą udział w 30% wypadków w Polsce? Pewnie winne jest wszystko, od układu gwiazd po światła w miastach, które dla repa zawsze wskazują zielone, tylko dla innych w jakimś dziwnym czerwonym odcieniu... Sorry, za dużo widzę tego buractwa na drogach, zeby nazywać repów dobrymi kierowcami. Toć to przecież w większości zwykłe buraki, którym zdaje się, że jeśli zarabiają za kierownicą na chleb, to są panami ulic, szos i autostrad.
                • Gość: mkrs Re: świetny filmik który na pewno robi wrażenie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.07.09, 07:09
                  Przepraszam, pomyłka. Nie "biorą udział", tylko "ich kierowcy powodują" 30% wypadków.
                • swan_ganz Re: świetny filmik który na pewno robi wrażenie 21.07.09, 11:36
                  Toć to przecież w większości zwykłe buraki, którym zdaje się, że
                  jeśli za rabiają za kierownicą na chleb, to są panami ulic, szos i
                  autostrad.


                  repi nie zarabiają za kierownicą na chleb; auto to dla nich tylko i
                  wyłącznie narzędzie pracy takie same jak dla ciebie betoniarka czy
                  kielnia...
                  Trzeba było się w swoim czasie uczyć a nie macać koleżanki w
                  krzakach to dziś też miałbyś takie jak oni narzędzia pracy :-)
                  • Gość: mkrs Re: świetny filmik który na pewno robi wrażenie IP: *.adsl.inetia.pl 22.07.09, 20:37
                    No, no, sporo w tobie buty jak na akwizytora i zawodowego dupoliżcę ;)

                    Taka mała rada na przyszłość: trochę szacunku dla budowlańców i nie wypowiadaj się na temat ludzi, których nie znasz. I uwierz mi, zdecydowanie wolę pracować w laboratorium na sprzęcie za parę baniek, niż popisywać się za kierownicą nie swojego samochodu.
    • polbiedy Lista nieoznakowanych pojazdów w Polsce;) 28.07.09, 14:07
      www.yanosik.org/nieoznakowani
    • polbiedy Lista nieoznakowanych patroli policji w Polsce;) 28.07.09, 14:11
      www.yanosik.org/nieoznakowani

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka