Dodaj do ulubionych

walka z nielegalnym oprogramowaniem

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.12.03, 22:38
Slyszeliscie pewnie, ze w kraju zaczela sie walka policji z nielegalnym
oprogramowaniem komputerowym? W kilku miejscowosciach podobno powialo groza,
bo powszechnie wiadomo, ze 90% prywatnych uzytkownikow komputerow ma
nielegalne oprogramowanie. Nie wiem jak policja wpada na trop i czy moze
sobie wejsc do kogos do domu, czy nie musi miec nakazu sadowego? Kary ponoc
wysokie, 3 krotna wartosc kazdego programu, kazda mp3 8 zl. Co o tym
myslicie?
Obserwuj wątek
    • Gość: ania Re: walka z nielegalnym oprogramowaniem IP: *.mosina.sdi.tpnet.pl 24.12.03, 00:17
      zainstaluj sobie linuxa np. aurox linux - kompletny system operacyjny z
      aplikacjami - robi wszystko co potrzebujesz - za 35,- w kiosku jako dodatek do
      czasopisma - właśnie wyszła wersja 9.2
      I śpisz spokojnie - problem sam znika.
      • Gość: Tomaj Re: walka z nielegalnym oprogramowaniem IP: *.icpnet.pl 24.12.03, 17:17
        Ja właśnie poszedłem za tym przykładem i od wczoraj jestem posiadaczem Aurox
        Linux 9.2 i jak narazie jestem bardzo zadowolony z niego.

      • Gość: dr huckenbush Re: walka z nielegalnym oprogramowaniem IP: *.poznan.dialup.inetia.pl 24.12.03, 23:06
        Nie do konca znika, bo wielu programow windowsowych nie uruchomisz w srodowisku
        unixowym.
        • Gość: elo Re: walka z nielegalnym oprogramowaniem IP: *.wsowp.poznan.pl / *.man.poznan.pl 07.01.04, 13:56
          a poza tym gdyby praca na komputerze ograniczała się wyłącznie do użytkowania
          samego systemu operacyjnego to problem by nie istniał. Rzecz w tym, że pracując
          tu i ówdzie, nad tym czy tamtym, wyposażamy swoje komputery w rozmaity software
          użytkowy, najczęściej słono płatny (pomijam kwestię gier). Dlatego twierdzenie,
          że mam zainstalować Linuksa i będzie z głowy jest nie do końca zgodne z
          rzeczywistością. Nie wszystko z softu ma darmowe odpowiedniki. Fakt, co jest to
          wypadałoby instalować i używać.
          Osobiście etap ściąganego pokątnie z internetu softu, gier czy filmów mam już
          za sobą. Wolę zapłacić, czy w sklepie, czy na aukcji jako używane a nie męczyć
          się z tym zawirusowanym często wadliwie działającym badziewiem. Ale, każdy robi
          jak uważa.
    • Gość: george Re: walka z nielegalnym oprogramowaniem IP: *.icpnet.pl 24.12.03, 14:29
      Unia Europejska oficjalnie popiera rozwój darmowego i
      opensource'owego oprogramowania

      Unia Europejska postanowiła publicznie wyrazić poparcie dla
      darmowego i opensource'owego oprogramowania, otwierając
      stronę internetową poświęconą temu tematowi.Jak twierdzą
      przedstawiciele UE, rynek oprogramowania rozwija się
      energiczniej głównie dzięki coraz większych wpływów
      opensource'owego "softu". Rezultatem rozwoju rynku jest
      powstawanie coraz większej konkurencji produktów, na czym
      skorzystać mogą użytkownicy.

      źródło: newsroom.chip.pl/news_77008.html


      Myślę, że byłoby ciekawym tematem dla Szanownej Redakcji sprawdzenie czy jest w
      Poznaniu jakiś urząd, który nie marnotrawi naszych pieniędzy i nie korzysta z
      oprogramowania Microsoftu.
      • Gość: dr huckenbush Re: walka z nielegalnym oprogramowaniem IP: *.poznan.dialup.inetia.pl 24.12.03, 23:08
        Urzedy nie moga sobie pozwolic na korzystanie z systemow unixowych. Jakby nie
        patrzec, do zastosowan biurowych najlepsza kombinacja to Windows+Office. Takie
        programy jak OpenOffice wypadaja zdecydowanie gorzej jesli chodzi o ich
        mozliwosci. Poza tym nei wyobrazam sobie by w waznych urzedach korzystano z
        systemow operacyjnych i programow, ktore stanowia zdecydowanie mala czesc rynku.
        • Gość: george Re: walka z nielegalnym oprogramowaniem IP: *.icpnet.pl 25.12.03, 15:09
          Cóż takiego skomplikowanego robi przy komputerze przeciętna biurwa, by jej
          OpenOffice nie wystarczył zamiast MSOffice?
          • Gość: dr huckenbush Re: walka z nielegalnym oprogramowaniem IP: *.poznan.dialup.inetia.pl 26.12.03, 01:19
            A chociazby to, ze otwierajac DOCa lub XLSa w produktach M$ masz 99,9% pewnosci
            ze otworzysz i wszystko bedzie chodzic bez zarzutu. W OpenOffice tego nie masz -
            miewalem problemy w otwieraniem wordowskich dokumentow.
            • Gość: george Re: walka z nielegalnym oprogramowaniem IP: *.icpnet.pl 28.12.03, 15:40
              Może miałeś pecha, albo trafił Ci się plik, w którym ktoś nie potrafiąc
              wyłączyć różnych wordowych "ułatwień" wzbogacił tekst o zbędne fajerwerki. Poza
              tym, po co przeciętna urzędniczka miałaby otwierać pliki worda, gdyby np.
              wszyskie budżetowe urzędy zrezygnowały z oprogramowania Microsoftu. W zakresie
              oprogramowania biurowego dawno to zrobiłem i wszystko mi się otwiera i nic mi
              się nie wiesza.
              • Gość: dr huckenbush Re: walka z nielegalnym oprogramowaniem IP: *.poznan.dialup.inetia.pl 29.12.03, 03:24
                To raczej Ty masz szcescie, a nie ja pecha :) Zauwaz, ze czesto sa konflikty
                miedzy dwoma produktami M$ - a co dopiero gdy sa to zupelnie rozne produkty,
                roznych firm, na innych platformach. Jakby nie patrzec, nie kazdy moze sobie
                pozwolic na korzystanie z darmowego oprogramowania.
                • Gość: XXL Wszystkie urzędy w Monachium.... IP: *.wap / *.au.poznan.pl 29.12.03, 07:54
                  ...przeszły na Linuxa.
                  Wywołało to wściekłość Microsoftu do interwencji
                  na szczeblu międzyrządowym włącznie.
                  Także procesy (jak na razie bezzasadne) o kody źródłowe.
                  Widać jednak konkurencja skoro monopolista
                  wytoczył takie armaty...........
    • Gość: dr huckenbush BZDURA IP: *.poznan.dialup.inetia.pl 24.12.03, 23:05
      No wlasnie - SLYSZELISCIE. Nikt nie widzial, kazdy slyszal, ze "kolega kuzyna
      mojego sasiada" itp. Policja nie moze ot tak wejsc do Twojego domu - musi byc
      nakaz prokuratora. A powodem uzyskania nakazu nie moze byc posiadanie komputera
      czy dostepu do internetu - bo jest to czyn zgodny z prawem wiec nie moze byc
      podstawa do nakazu rewizji. Jesli faktycznie chodzi o kary, to nei jest scisle
      okreslone ile za co grozi. To juz kwestia tego, co zrobia prawnicy.
    • Gość: george Re: walka z nielegalnym oprogramowaniem IP: *.icpnet.pl 02.01.04, 22:06
      Oprogramowanie Microsoft dla Kancelarii Prezesa Rady
      Ministrów

      Talex podpisał kolejną umowę na dostawę oprogramowania
      Microsoft w ramach umowy Select. Tym razem oprogramowanie
      systemowe oraz aplikacje biurowe zostaną dostarczone do
      Kancelarii Prezesa Rady Ministrów. Wartość podpisanego
      kontraktu wynosi blisko 1 mln zł. Zawarta umowa przewiduje
      dostawę kilkuset licencji na oprogramowanie biurowe
      Microsoft Office, a także licencji na oprogramowanie
      systemowe oraz licencji dostępowych do serwera MS Windows
      2000 Server. Nie jest to pierwszy kontrakt realizowany
      przez Talex dla Kancelarii Prezesa Rady Ministrów. W
      ubiegłym roku poznański integrator również zwyciężył w
      przetargu na dostawę oprogramowania Microsoft dla
      Kancelarii.

      źródło: www.chip.pl

      To bardzo miło, że poznańska firma odniosła sukces, tyle że będzie nas on drogo
      kosztował. Powtórzę więc pytanie, dlaczego w urzędach nie może być
      wykorzystywany OpenOffice i Linux? Gazeto! Rusz ten temat - może komuchy nie
      słyszały o bezpłatnym oprogramowaniu? A może warto sprawdzić, kto jest
      właścicielem firmy Talex?
      • Gość: posener Re: walka z nielegalnym oprogramowaniem IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 02.01.04, 22:58
        wspolwlascicielem jest jeden bardzo mily pan z jednej z malych miejscowosci pod
        poznaniem

        pzdr
        • Gość: george Re: walka z nielegalnym oprogramowaniem IP: *.icpnet.pl 06.01.04, 17:14
          Jak się robi milionowe obroty, to się raczej nie mieszka w bloku na Ratajach.
          Ale nie to jest istotne. Ciągle nie daje mi spokoju problem wykorzystywania
          piekielnie drogiego (w dodatku zawodnego) oprogramowania w urzędach. Jakiś czas
          temu postanowiłem (strach?/wrodzona uczciwość?) nie zubażać Microsoftu i
          zrezygnowałem z nieodpłatnego wykorzystywania MSOffice na rzecz bezpłatnego
          OpenOffice, który nabyłem w ramamch prenumeraty czasopisma komputerowego. Nie
          ograniczam się jedynie do pisania krótkich pisemek czy wypełniania prostych
          arkusików, ale z powodzeniem wykorzystuję zaawansowane funkcje z formułowaniem
          makrodefinicji włącznie i uparcie twierdzę, że jest to oprogramowanie, które
          sprostałoby potrzebom Urzędu Rady Ministrów a nawet sekretarkom w Ministerstwie
          Finansów. Dlaczego więc za nasze pieniądze kupuje się programy Microsoftu? Czy
          ktoś odpowie mi na to pytanie?
          • bostonczyk Re: walka z nielegalnym oprogramowaniem 07.01.04, 11:44
            Dlaczego więc za nasze pieniądze kupuje się programy Microsoftu? Czy
            ktoś odpowie mi na to pytanie?

            Chetnie odpowiem bo to przeciez dabelnie proste:
            Kupuje sie bo sprzedaja to dobrzy handlowcy.
            Jak urząd kupuje za powiedzmy 100 tys . złotych to ma propozycje z 10 róznych
            firm, które konkuruja ze soba ( nie zawsze uczciwie) bo zarobek dajmy na to 10
            % jest nie do pogardzenia. Firmy wysyłaja handlowców, Ci zrobia wiele by
            sprzedaz produkt i tak sie kreci kapitalizm.
            Jak by jakas firma opłaciła handlowców by chodzili po urzedach i oferowali
            darmowe oprogramowanie, to czesc rynku by odbili.....no ale kto by na tym
            zarobił.

            pozdr.
            • Gość: george Re: walka z nielegalnym oprogramowaniem IP: *.icpnet.pl 07.01.04, 14:21
              Przedstawiona przez Ciebie zasada jest oczywista. Jednak osoba, która deycyduje
              o wydawaniu naszych pieniędzy powinna mieć deko rozumu we łbie i przede
              wszystkim orientację w temacie. A jak widać, tak nie jest, więc do nas, i do
              mediów przede wszystkim, należy zwrócenie na to uwagi. Przecież są organizacje
              i resorty za granicą, które rezygnują z programów Microsoftu. Dlaczego nie
              można u nas zacząć oszczędzać?
              • bostonczyk Re: walka z nielegalnym oprogramowaniem 07.01.04, 16:28
                odpowiedz znów jest prosta:
                Nikomu nie zależy bo wszysty na tym swietnie wychodza. Producent, sprzedawca i
                osoba w urzedzie. Przy takich zamówieniach łapówki sa codziennoscia.
                I nie chodzi tu o trywialne dostanie forsy w łape, ale w wiekszosci inne formy
                łapówki (bony do marketu, znizka na sprzęt, jakies suszarki, tv, videa, czesci
                do kompa itp).
                Poza tym sam program nie wszystko - pracowników trzeba tez przeszkolić, a to
                kolejne firmy, kolejni przedstawiciele i kolejne pieniadze.
                Zobacz nawet w CV ludzie pisza Word i Exel, a nie np. Open office.
                Osoba, która zatrudnia mysli tak kupie worda bo Pani Krysia z biura ma w CV,ze
                to obsługuje, a z takim open officem bedzie problem nie wiadomo co to jest......
                Koło sie zamyka.
                To przykre, ale ludzie po prostu nie widza o takim oprogramowaniu, a po zakupie
                i nauczeniu obsługi jest juz za póxno na zmiane. Dalej to juz efekt domina.
                Pracownicy sami chca takiego oprogramowania, bo nie znaja innego, bo nauczenie
                sie tego wydaje im sie problemem.....wywieraja presje i koło sie zamyka.
                • Gość: george Re: walka z nielegalnym oprogramowaniem IP: *.icpnet.pl 07.01.04, 20:49
                  Kampania Microsoftu skierowana bezpośrednio przeciw
                  Linuksowi

                  Korporacja Microsoft zainicjowała w poniedziałek 5 stycznia
                  2004 r. w Stanach Zjednoczonych kampanię reklamową, która
                  promując produkty giganta z Redmond, skierowana jest
                  przeciwko oprogramowaniu związanemu z systemem Linux. Jak
                  się więc okazuje, produkty Open Source stanowią realne
                  zagrożenie dla sprzedaży systemów serwerowych Microsoftu.W
                  swej kampanii Microsoft zaleca, aby zdobyć wszelkie
                  informacje o Linuksie, zanim zakupi się produkt inny od
                  Windows. W tym celu firma z Redmond przez najbliższych 18
                  miesięcy będzie publikowała reklamy, zarówno w tytułach
                  internetowych, jak i "papierowych". Wymieniono tu takie
                  magazyny, jak m.in. Computer World, Information World,
                  Network World i CNET Networks. Microsoft nie ujawnił, jaka
                  kwota została przeznaczona na kampanię.Reklamy będą
                  zawierały odnośnik do strony internetowej zawierającej
                  wyniki badań dotyczących korzyści płynących z używania
                  licencjonowanych produktów Microsoftu oraz aplikacji
                  bazujących na Linuksie. Większość z tych badań było
                  zleconych przez amerykańskiego giganta.Kampania Microsoftu
                  jest pierwszą skierowaną bezpośrednio przeciwko systemowi
                  Linux. Jak sądzą analitycy, działania firmy z Redmond
                  odzwierciedlają próby ochrony swych interesów przed
                  oprogramowaniem, które staje się dla Microsoftu realnym
                  zagrożeniem.

                  źródło: www.chip.pl

                  Wybacz przydługi cytat, ale jak widać nie szukam dziury w całym, bo problem
                  istnieje.
                  A co do obsługi oprogramowania Ciebie i wszystkich zapewniam, że osoba która
                  obsługuje MSOffice może bez żadnego szkolenia przesiąść się na Open Office.
                  Interface jest niemal identyczny, większość skrótów klawiaturowych się pokrywa,
                  doskonale działa sprawdzanie polskiej pisowni. Przestańmy wciskać sobie drogie
                  i wieszające się oprogramowanie.
                  • Gość: Marcin Re: walka z nielegalnym oprogramowaniem IP: *.icpnet.pl 07.01.04, 23:20
                    Powyższy cytat opisuje oprogramowanie serwerowe, a nie biurowe......
                    • Gość: george Re: walka z nielegalnym oprogramowaniem IP: *.icpnet.pl 08.01.04, 10:39
                      Wiem, ale czy to coś zmienia? Chodzi mi o to, że administracja państwowa i
                      samorządowa może zaoszczędzić krocie wykorzystując tanie lub bezpłatne
                      oprogramowanie. Od tego są informatycy, by podpowiedzieli decydentom, co czym
                      można zastąpić. Że nie wszystko się da, to wiem, bo sam mam w komputerach
                      programy bezpłatne i takie, za które zapłaciłem dziesiątki tysięcy.
                      • bostonczyk Re: walka z nielegalnym oprogramowaniem 08.01.04, 13:18
                        Z informatykami to jest tak (mam wielu kumpli w tym środowisku),że Ci co sa za
                        darmowym oprogramowaniem to juz dawno obsługuja Linuxy, wyszukuja freewerowe
                        nowinki i zachecaja innych do kozystania z nich. Pozostali a, tych jest 80-90%
                        dziela sie na 3 grupy:
                        - pseudoinformatycy kolesie nawet po szkole, których nie dopuściłabym nawet do
                        kalkulatora. Pomimo to pełnia te wazne funkcje "bo sie znaja" i z braku innych
                        specjalistów oraz niewiedzy zatrudniajacych trwaja i czasem nawet sobie poradza
                        przy czyms powazniejszym niz defragmentacja, reinstalacja czy formatowanie.
                        - informatycy, którzy tylko wykonuje polecenia. Oni nie sa od myslenia co sie
                        przyda danej firmie, na czym moze zaoszczedzic i co czym zastapic. To jest
                        trudne czasochłonne i nieopłacale, wiec jada zgodnie z rozkładem.
                        - informatycy od wszystkiego. Na sprzecie sie znaja, softwere im nie straszny.
                        Czesto wyszukuja różne programy i kupno ich proponuja szefom. Niejednokrotnie
                        to oni kupuja stosowne oprogramowanie i je odsprzedaja. Ma to miejsce głównie
                        tam, gdzie przy zakupie gł. oprogramowania nie zakupiono innych równie
                        uzytecznych programów. Czesto własnie przydaja sie w biurach takie drobiazgi
                        jak np. kalkulator finansowy, jakies tabele, oprogramowanie do np. nagrywarki,
                        skanera a czasem nawet pakiety biurowe ...itp.itd. Informatycy kozystaja wiec z
                        dodatkowego zarobku. Darmowe oprogramowanie wiec jak sama nazwa wskazuje ich
                        srednio interesuje i to bardziej jako dodatek do programu czy czesci
                        komputerowej którą sprzedaja.

                        Tak jest w setkach firm i instytucji.

                        Aby cos zmienic trzeba by zacząc od dołów. Może zaproponować wszystkim speca od
                        kompów jakies gratyfikacje (niekoniecznie pienięzne - bardziej jako uzyteczne
                        dla nich oprogramowanie, które de facto trudno zdobyc lub kosztuje co nieco).

                        To oczywiscie najprostrza propozycja i wydaje mi sie najskuteczniejsza,
                        ponieważ w propagowaniu oprogramowania najważniejszy jest zawsze czynnik ludzki.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka