Dodaj do ulubionych

Nabijanie w korek - jak zniechęcić do MPK

02.08.09, 21:27
Niestety smutna prawda...nasze wladze, a zwlaszcza ZTM prowadza do upadku komunikacji zamiast do jej rozwoju..moze czas na zmiany??Moze ci panowie powinni dac sobie juz spokoj z rzadzniem..
Obserwuj wątek
    • Gość: MoniA Re: Nabijanie w korek - jak zniechęcić do MPK IP: *.pools.arcor-ip.net 02.08.09, 22:17
      to smutne, jak Grobelny i jego ekipa rzadza tym miastem... to
      zakrawa na skandal, aby na Naramowice nie byla jeszcze wybudowana
      linia tramwajowa... no tak,ale ktos ich wybral i niestety, nie
      widac by sie to zmienilo... :(
      • Gość: Kubacki Re: Nabijanie w korek - jak zniechęcić do MPK IP: *.icpnet.pl 02.08.09, 22:40
        Ktoś ich wybrał!!.Kto podobno MY!!Oby nigdy więcej!!. Czy to co
        wyprawia nie tylko z transportem publicznym Grobelny wraz ze swoją
        ekipą nie jest przypadkiem SABOTAZEM,który powinien być ścigany z
        mocy prawa.Szefowie od transportu Klich i Deskur co jeszcze muszą
        zrobić żeby kompletnie wykończyć transport publiczny w Poznaniu? Jak
        długo jeszcze mamy poczekać na wyjaśnienia byłego wiceprezydenta
        Klepki w sprawie Fudżi Bany,która od wielu lat mogła by pomóc w
        rozwiązaniu transportu w Poznaniu. Co z koleją aglomeracyjną. Co z
        ringiem komunikacyjnym wokół stacji kolejowych Poznania.MASAKRA.
        Wywalić jak najszybciej Grobelnego i pociągnąć do odpowiedzialności
        sądowej!!!
        Dziękujemy za kolejny kompetentny artykuł. Byłem w USA wiem jak
        żalują demontażu wielu linii kolejowych i transportu publicznego.
        • stefan_26 Re: Nabijanie w korek - jak zniechęcić do MPK 03.08.09, 08:04
          Ale Poznaniacy lubią PO i nie potrafię zrozumieć czemu nie potrafią zrozumieć,
          że lokalnie szyld partyjny musi mieć mniejsze znaczenie niż konkretne plany i
          wizja tego co wybrać przed czym, co ma mieć priorytet. Grobelny i PO przez czas
          jak jestem w Poznaniu już to pokazały. Jak duże nakłady na drogi, jak bierność w
          rozwoju komunikacji. Sam siedem lat temu na niego głosowałem. Wtedy poznańska
          komunikacja po łódzkiej wydawała się wielkim zachodem. Ale śmiem twierdzić, że
          Łódź teraz mocno Poznań goni, tak samo Wrocław, który znam, choć oba miasta są
          wtyle, ale słyszę, że Kraków dawno przegonił, tak jak Warszawa z kolejkami
          miejskimi. A już na pewno w Łodzi biedniejszym dużo mieście dużo więcej się
          dzieje w rozwoju komunikacji. Cokolwiek by nie mówić o staranności działań i
          ciągle pojawiającym się czyimś niedbalstwie.
          • Gość: niestety Re: Nabijanie w korek - jak zniechęcić do MPK IP: *.e-forum.com.pl 03.08.09, 08:52
            Niestety to wszystko smutna prawda tego miasta - podupada każda dziedzina jego
            funkcjonowania, wszelkie wielkie działania obecnnych władz są jedynie chwilową
            pokazówką, która nie zapisuje się niczym w rozwoju tego miasta. Kiedy zmarł
            Prezydent Szczęsny, pisano, że miał wizję tego miasta, którą skrupulatnie
            realizował. I coś w tym jest - rozwiązania, które wprowadził, były krokiem
            milowym w usprawnianiu funkcjonowania miasta, zostaną na bardzo długo. Co
            zostanie po Grobelnym?? ........... Smutna prawda o żałosnych i nieudolnych
            ludziach, bez pomysłu, bez wizji...
        • Gość: Andrzej Krych Re: Nabijanie w korek - jak zniechęcić do MPK IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.08.09, 11:47
          Drogi Panie Kubacki. Szefowie od transportu - zarówno "Klich" jak i
          Deskur - nie są "szefami od transportu". Pan Deskur zajmuje sie
          planowaniem urbanistycznym a "Klich" jest niezależnym ekspertem. Na
          ile znam Pana Deskura, na tyle mogę powiedzieć, że z przekonania
          jest świadomym zwolennikiem priorytetowego rozwoju transportu
          publicznego i o jego preferencje w planach miejscowych i polityce
          urbanistycznej zawalczył niejednokrotnie z narażeniem własnej
          kariery zawodowej a wcześniej także politycznej (jeszcze w Unii
          Wolności). To on między innymi przewodził grupie radnych pierwszej
          kadencji, która wniosła polityczny wkład do ówczesnych osiagnięć
          Poznania,a później także do uchwały RM w sprawie polityki
          komunikacyjnej, takiej o jaką teraz walczy i pisze Pan Michał Bejm.
          Aleksander Deskur jest człowiekiem honoru, profesjonalistą i zawsze
          bronił swojego zdania UCZCIWYMI metodami. Dzisiaj jest człowiekiem
          schorowanym i zmarginalizowanym, którego wytykają palcami głównie
          tacy osobnicy, których nie wahał bym się zaliczyć do grona byłych
          acz "fałszywych przyjaciół" a którzy na jego plecach wjechali na
          wyższe szczeble władzy i kariery.
          Co do artykułu Pana Bejma - po raz pierwszy zgadzam się z nim w
          dużym stopniu, muszę przyznać też, że w tej wypowiedzi jest znacznie
          bardziej dojrzały niż we wcześniejszych felietonach. Przedłożyłem
          swoją opinię w tej sprawie Panu Rusakowi. Ale w dalszym cięgu nie
          podzielam opinii, że III Rama jest rozwiązaniem promotoryzacyjnym i
          uważam, że STOPNIOWO winna być realizowana w zgodzie z polityką
          komunikacyjną miasta, to znaczy z preferencyjnym rozwojem transportu
          publicznego.
    • pio86trek Nabijanie w korek - jak zniechęcić do MPK 02.08.09, 22:44
      Z obecnych działań MPK czy też ZTM można zaobserwować jeden wniosek... CI
      PAŃSTWO NIE KORZYSTAJĄ Z MPK, do pracy dojeżdżają własnymi samochodami... To
      należałoby sprawdzić - wiarygodność firmy!!!
      Moja droga do pracy z przesiadką trwała średnio 25 min, a przy wypadnięciu
      jakiegoś tramwaju najwyżej 35 min ... teraz nie daję rady dojechać do pracy w
      czasie krótszym niż 45 min i to przy pomyślnej przesiadce...
      Miasto naprawdę skutecznie mnie zniechęca do komunikacji miejskiej...
      samochodem dojechałbym w 20 min...
      Rozumiem również, że prezydent Grobelny nie raczy korzystać z komunikacji,
      ponieważ nie chce jeździć autobusami i tramwajami, które NIE są WYGODNE - W
      KOŃCU POJAZDY MPK JEŻDŻĄ CORAZ RZADZIEJ I MÓGŁBY SIĘ SPÓŹNIĆ DO PRACY!!!
      PANIE PREZYDENCIE CZY PAN NAPRAWDĘ WSZĘDZIE CHCE WJECHAĆ SAMOCHODEM?
      TO MOŻE TAK PODJAZD DO KAŻDEGO KOŚCIOŁA... ŻEBY WYSŁUCHAĆ KAZANIA W
      SAMOCHODZIE. Chce Pan doprowadzić MPK do sytuacji, że będą z niego korzystać
      TYLKO ludzie biedni, bo nie stać ich na własny pojazd?
      Panie PREZYDENCIE jakiej klasy ma Pan samochód?
      • lukask73 Re: Nabijanie w korek - jak zniechęcić do MPK 03.08.09, 10:01
        > Panie PREZYDENCIE jakiej klasy ma Pan samochód?

        Pan prezydent ma samochód klasy najwyższej, tzn. „służbowy z
        kierowcą”. PO00001.
    • Gość: abc Nie do końca się zgodzę IP: *.icpnet.pl 02.08.09, 22:47
      Zgadzam się, ale tylko częściowo, z autorem artykułu.

      Oto zmniejszenie częstotliwości kursowania tramwajów i autobusów ma wpływ i to
      znaczny, na zmniejszenie ilości osób korzystających z MPK. Zmiany w systemie
      komunikacji sprzed kilkunastu lat, gdy zmniejszono ilość linii tramwajowych i
      autobusowych a zwiększono częstotliwość oraz ułatwiono przesiadanie się
      spowodowało, że ilość pasażerów znacząco wzrosła, jednak od kilku lat się
      uwsteczniamy. Jednym z elementów uwstecznienia się było wprowadzenie biletów
      15-minutowych - część osób, które do tej pory jeździły kilka przystanków (kilka
      minut), teraz woli się przejść pieszo, bo za tą samą drogę płacić musi 2zł,
      zamiast 1,30zł. Natomiast inni, którzy jeździli na bilet 30minutowy teraz
      kalkulują, jak np. wysiąść 1 przystanek wcześniej, czy się nie przesiadać, żeby
      wystarczył na tą samą trasę bilet 15-minutowy. W wielu miastach system jest tak
      skonstruowany, że dostępne są bilety np. na 2 godziny jazdy, albo na krótki
      odcinek (wówczas bez przesiadki).

      Kolejną przyczyną odejścia ludzi od komunikacji miejskiej, o czym autor artykułu
      nie wspomniał, to działania ZDMu, który tak organizuje ruch na peryferiach
      miasta, że korki tworzą się np. na Grunwaldzkiej do Jawornickiej, czy na
      Bukowskiej do Polskiej, albo na Obornickiej i Naramowickiej do Lechickiej. W
      tych korkach stoją zarówno samochody, jak i autobusy, gdyż nie ma alternatywy w
      postaci szybkiego dojazdu komunikacją miejską... a wówczas ludzie myślą, że
      skoro autobus stoi w korku, to lepiej w tym korku stać w samochodzie, gdzie gra
      muzyczka, a latem chłodzi klimatyzacja.
      Stąd brak tramwaju na Naramowice, to strzelanie gola do własnej bramki.
      Najlepszy przykład pozytywny, to Berlin, gdzie najlepiej dojechać do darmowego
      parkingu P+R zlokalizowanego przy stacji kolei miejskiej (S-Bahn) i potem
      korzystać z komunikacji miejskiej.

      I teraz największy błąd w myśleniu, to ataki na III ramę komunikacyjna, która
      nie zastępuje funkcji komunikacji miejskiej. W Poznaniu autobusy i tramwaje
      dowożą do centrum miasta, a nie wożą pasażerów bezpośrednio z dzielnicy do
      dzielnicy. Cały ruch pasażerów przetacza się przez centrum miasta. Więc III rama
      komunikacyjna nie stanowi zagrożenia dla komunikacji miejskiej.

      Natomiast rozbudowa infrastruktury drogowej od granic miasta do miejsc
      przesiadkowych powinna przynieść zwiększenie ilości pasażerów. Ludzie chętnie by
      dojechali do Ronda Śródka, czy Ronda Rataje i tam się przesiedli na tramwaj -
      gdyby można było w okolicach tych dworców zaparkować samochód. Tak samo by było,
      gdyby łatwo się dojeżdżało do Junikowa, albo Górczyna. Właśnie w tym kierunku
      powinien iść rozwój infrastruktury, aby ułatwić dojazd do miejsc, gdzie można
      się przesiąść - jeszcze raz patrz Berlin, oraz inne niemieckie miasta.

      Dlatego aby patrzeć perspektywicznie - trzeba zacząć myśleć o doprowadzaniu
      linii tramwajowych na peryferie miasta, czy do miejscowości pod poznańskich
      stanowiących aglomerację (Swarzędz, Czerwonak, Suchy Las, Luboń, Komorniki,
      Plewiska, Baranowo, Przeźmierowo), oraz rozpocząć prace koncepcyjne i projektowe
      budowy metra.

      W Poznaniu na prawdę może się fajnie mieszkać!!
      • Gość: k0les Re: Nie do końca się zgodzę IP: *.icpnet.pl 02.08.09, 22:58
        Z metrem to sie troche mocno rozpedziles...ale co do rozbudowy komuniakcji tramwajowej jak najbardziej sie zgadzam. Moze zamiast metra lepsze bylyby odcinki tramwaju w ukladzie pre-metra.. Dociagniecie lini do granic miasta lub kawalek dalej..piekna sprawa...ale nie z tymi rzadzacymi... moze czas by ktos sie za to wzial..
      • stefan_26 Re: Nie do końca się zgodzę 03.08.09, 08:28
        Gość portalu: abc napisał(a):

        > Kolejną przyczyną odejścia ludzi od komunikacji miejskiej, o czym autor artykuł
        > u
        > nie wspomniał, to działania ZDMu, który tak organizuje ruch na peryferiach
        > miasta, że korki tworzą się np. na Grunwaldzkiej do Jawornickiej, czy na
        > Bukowskiej do Polskiej, albo na Obornickiej i Naramowickiej do Lechickiej. W
        > tych korkach stoją zarówno samochody, jak i autobusy, gdyż nie ma alternatywy w
        > postaci szybkiego dojazdu komunikacją miejską... a wówczas ludzie myślą, że
        > skoro autobus stoi w korku, to lepiej w tym korku stać w samochodzie, gdzie gra
        > muzyczka, a latem chłodzi klimatyzacja.

        Ale to nie problem chyba organizacji, a przenoszenia się ludzi pod miasto. Jeśli
        nie pamiętam dokładnie ale chyba dziesięć tysięcy ludzi rocznie się pod miastem
        buduje, to trudno by wyglądało to inaczej. I chyba nie ma innej możliwości by
        wchłonąć do Poznania te wszystkie gminy okoliczne i wtedy rzeczywiście wydłużyć
        tam tramwaje. Poza tym zobacz sam Poznań i sieć tramwajową. Wcale nie jest tak
        gęsta jak poznaniacy myślą. Nie da się przejechać z najludniejszych wschodu i
        północy do innej dzielnicy bez przejazdu przez centrum. No to trudno by nie była
        niewydolna. A planów systemu nie ma. Takiego jak Niemcy stworzyli we Wrocławiu
        choćby. Jakby Wrocław nie był tak zachwaszczony, zaniedbany jak wciąż jest, to
        Niemcy zostawiliby najlepszą w Polsce komunikację.

        > Stąd brak tramwaju na Naramowice, to strzelanie gola do własnej bramki.
        > Najlepszy przykład pozytywny, to Berlin, gdzie najlepiej dojechać do darmowego
        > parkingu P+R zlokalizowanego przy stacji kolei miejskiej (S-Bahn) i potem
        > korzystać z komunikacji miejskiej.

        Oczywiście! Każdy kto chce dyskutować o tym jak wyglądać może komunikacja musi
        się przejechać trzysta kilometrów na zachód. Tam się nie chce jeździć po mieście
        samochodem. Ale to miasto, koleje, metro budowano już przed pierwszą wojną. Ale
        i w Poznaniu można zacząć bo się tak robi w innych miastach w Polsce. Tylko
        radni PO w Poznaniu o tym nie myślą, jakby każdy miał swój geszeft i o
        komunikacji nie myślał.

        > I teraz największy błąd w myśleniu, to ataki na III ramę komunikacyjna, która
        > nie zastępuje funkcji komunikacji miejskiej. W Poznaniu autobusy i tramwaje
        > dowożą do centrum miasta, a nie wożą pasażerów bezpośrednio z dzielnicy do
        > dzielnicy. Cały ruch pasażerów przetacza się przez centrum miasta. Więc III ram
        > a
        > komunikacyjna nie stanowi zagrożenia dla komunikacji miejskiej.

        Dokładnie przeciwnie. To nie samochodu mają jak teraz wozić pasażerów z
        dzielnicy do dzielnicy, ale to autobusy i tramwaje muszą zacząć to robić.
        Właśnie tak to działa w Berlinie, czy Hamburgu. A III rama wydrenuje miejskie
        środki na inne inwestycje. To nie jest coś na kieszeń Poznania. Może za
        kilkadziesiąt lat.
        Ostatnio w Wawce rozstrzygnięto przetarg na drugą linię metra. I wygrali Włosi,
        i których pisano, że budują już metro we Włoszech. Zobaczyłem na ich stronie
        gdzie też we Włoszech jest metro i oczywiście wielkie Mediolan, Rzym, Neapol.
        Ale też zobaczyłem, że pierwszą linię zaczęła budować Brescia, miasteczko
        dwustutysięczne! Tak samo czytałem dyskusję na forum, że Rennes zbudowało. I
        nikt tam nie wydawał komunalnych pieniędzy na autostrady w mieście, jeśli takie
        drogi powstawały to za pieniędze państwa.


        >
        > Natomiast rozbudowa infrastruktury drogowej od granic miasta do miejsc
        > przesiadkowych powinna przynieść zwiększenie ilości pasażerów.
        Ludzie chętnie b
        > y
        > dojechali do Ronda Śródka, czy Ronda Rataje i tam się przesiedli na tramwaj -
        > gdyby można było w okolicach tych dworców zaparkować samochód.

        Moi klienci są już w większej mierze pod Poznaniem niż w Poznaniu. Widzę jak co
        roku te przedmieścia rosną. Jak tak dalej pójdzie, to te punkty przesdiadkowe
        czas będzie organizować właśnie dużo wcześniej, a najlepiej budować P+R już przy
        stacjach kolejowych w takim Palędziu, Plewiskach, Rokietnicy, Złotnikach,
        Paczkowie, Gądkach. I tam dowozić autobusami, a stamtąd koleją miejską. Ale do
        tego trzeba wizji i woli. A PO i Grobelny umieją się zasłaniać brakiem władzy
        poza miastem. A poznaniacy wybierają takich bezradnych radnych i prezydenta...


        > W Poznaniu na prawdę może się fajnie mieszkać!!

        Poznaniacy bardzo często nie wiedzą jak fajne mają miasto. Naprawdę mieszkańcy
        Łodzi, Krakowa, czy Wrocławia mogą wciąż bardzo zazdrościć. Szkoda tylko, że era
        Grobelnego to czas postoju w rozwoju miasta jako systemu, oraz degeneracji
        przestrzeni, wciskania ruchu samochodowego przez położone w centrum blaszaki jak
        Malta, King Cross, czy Pestka/Plaza.
        Ale są ludzie, którzy mają wielkie interesy w nieruchomościach i widać nie idą
        one w parze z logiką rozwoju miasta. Dlaczego się tych tysięcy hektarów
        nieużytków na południowym wschodzie, na północnym zachodzie nie odda pod domki
        by się ludzie pod Poznań nie wynosili? Dlaczego nie przeniesiono lotniska na
        Krzesiny by rozwijać miasto na Ławicy? Dlaczego konserwuje się ogródki działkowe
        w mieście zamiast zamienić z tymi ludźmi na tereny pod miastem gdzie zdrowsze
        powietrze i na nich po połowie budować domy i tworzyć parki z prawdziwego
        zdarzenia? Robi się wszystko by podaż nieruchomości nie zbiła cen, by utrzymać
        stabilny wzrost rentowności w nieruchomości.
    • tm Niech Gazeta zrobi szerszą akcję 03.08.09, 07:38
      Warto jest sprawę nagłośnić. Wiele osób nie zdaje sobie nawet sprawy ze
      znaczenia transportu publicznego. Ludzie przyzwyczajeni w naszym kraju do
      niskiej jakości usług nie wiedzą, jak mogłoby zmienić się ich życie, gdyby
      były na one na odpowiednim poziomie.
    • Gość: novi Re: Nabijanie w korek - jak zniechęcić do MPK IP: *.adsl.inetia.pl 03.08.09, 07:49
      W POZNANIU RZĄDZI PO MA WIĘKSZOŚĆ W RADZIE. TO JEST ICH POMYSŁ!
      • stefan_26 Dokładnie! to nie tylko Grobelny 03.08.09, 07:58
        I o tym trzeba pamiętać przed następnymi wyborami! Czemu ludzie rozumni w
        rozumnym mieście wiedząc w czym rzecz przed wyborami dostają amoku i głosują na
        tych samych co zawsze? Jakby nie pamiętali, że to jest polityka lokalnych szefów
        tej partii. Oni chcą miasta dla samochodów! Ale Poznaniacy już nie chcą. PO chce
        by w mieście grunty były drogie, bo to taka partia, której działacze
        poinwestowali w nieruchomości. I nie widzą nic złego w tym, że ludzie wolą kupić
        szeregowiec w Plewiskach, czy Swarzędzu za cenę dwu pokojowego mieszkania. A jak
        się już postawi dom, to trudno go sprzedać i przenieść na drugi kraniec
        aglomeracji, jak się zmieni pracę i pracuje z dugiej strony Poznania. I się wozi
        samochodem i wozi. Ale to nie ludzie źle żyją, tylko rządzący nie myślą, albo
        nie chcą myśleć mając swoje interesa. I takim rządzącym czas podziękować. Takoż
        Grobelnemu, jako i PO. Oby ktoś stworzył za rok merytoryczną kampanię, z wizją
        miasta.
        • Gość: zed Re: Dokładnie! to nie tylko Grobelny IP: 195.20.110.* 03.08.09, 08:15
          A PiS takie święte?
          Przypomnij sobie wałki z TBSami.
          W Poznaniu jest partyjny parytet - PIS, PO i SLD podzieliły się
          wpływami i rączka rączke myje.
          Tylko ktoś z zewnątrz, ktoś spoza układów może coś w Poznaniu
          zmienić.
          Inną szansą jest stworzenie oddolnych ruchów obywatelskich, takich
          jak np. "My Poznaniacy", ale to musi być na większą skale.
          Działacze partyjni, nie ważne czy z PIS, PO, SLD, PSL - zawsze będą
          działali na rzecz swoich partii.
          Swoją drogą ciekawe kiedy doczekamy się obwodów jednomandatowych.
          Donek coś wspominał, że w pierwszej kolejności zostanie to
          wprowadzone w wyborach samorządowych. Więc?
          • stefan_26 Re: Dokładnie! to nie tylko Grobelny 03.08.09, 08:31
            Gość portalu: zed napisał(a):

            > A PiS takie święte?
            > Przypomnij sobie wałki z TBSami.
            > W Poznaniu jest partyjny parytet - PIS, PO i SLD podzieliły się
            > wpływami i rączka rączke myje.

            Ja pamiętam, że SLD ma i miało niezłych radnych. Ale wolałem zawsze głosować na
            PO bo mi bliższe.

            > jak np. "My Poznaniacy", ale to musi być na większą skale.

            A co to za ludzie? Zawsze jest ryzyko jak nie są z partii.

            > Donek coś wspominał, że w pierwszej kolejności zostanie to
            > wprowadzone w wyborach samorządowych. Więc?

            No masz przecież. Wybór prezydenta to okręg jednomandatowy. I masz Grobelnego w
            zmanipulowanej kampanii z Pasło-Wiśniewską.
    • tomyorke Nabijanie w korek - jak zniechęcić do MPK 03.08.09, 08:52
      Doskonały tekst !!!
      Uważam wręcz, że linię tramwajową możnaby zbudować w miejscu Nowej
      Naramowickiej nie budując żadnej nowej drogi. Wystarczy obecną Naramowicką
      bezkolizyjnie skrzyżować z Lechicką !
    • gall.anonim.pn Nabijanie w korek - jak zniechęcić do MPK 03.08.09, 08:57
      Muszę zgodzić się z tezami artykułu. Może więc w paru punktach moje myśli:
      1. miasto Poznań zaczęło "zwijanie w sobie" komunikacji zbiorowej. Przypomnę, że do lat siedemdziesiątych generalne założenia były takie (piszę generalne, bo były takie czasy gdy po Poznaniu jeździły trolejbusy - pamięta to ktoś jeszcze?), że tramwaje dojeżdżają do gęściej zaludnionych krańców miasta, zaś autobusy nawet wyjeżdżają poza nie. Stąd pomysł szybkiego tramwaju i zbudowanie pętli na Górczynie (do tego czasu tramwaje skręcały z Głogowskiej w Sczanieckiej i nawracały na Bogusławskiego) czy na ulicy Warszawskiej. Ostatni lata osiemdziesiąte to było wstrzymanie dalszych prac nad owym systemem. Obecnie w wielu miejscach tego systemu wznowić się zwyczajnie nie da, bo miasto zezwoliło na taką organizację ruchu i zabudowy, że jest to praktycznie awykonalne. W przypadku autobusów niektórzy czytelnicy jeszcze bardziej się zdziwią że - na przykład - taka linia numer 60 powstała w 1949 roku i pozostała bez większych zmian do dziś mimo, że granice miasta dziś i 60 lat temu wyglądały zupełnie inaczej.
      2. są dzisiaj takie miejsca które i tak wymuszają długi marsz albo poprzez "dzikie przejścia" - jeśli ktoś zdecyduje się na MPK, jednocześnie gwarantując znacznie lepszy i szybszy dojazd samochodem. Jeśli ktoś ma zamiar pojechać ze Strzeszyna Greckiego na ulice Główną (powiedzmy wysokość Blacharskiej) i nie korzystać z dzikich zabłoconych przejść przez tory kolejowe oraz marszy od jednego środka komunikacji do drugiego na odcinkach do 400 metrów to czeka go przejazd autobusem 64, 60, dalej tramwaj do Śródki i dalej autobus. Przy pomyślnym połączeniu zabierze mu to około godziny i piętnastu minut, miej pomyślnym - około dwóch. Jednocześnie samochód jadący po tej samej trasie jedzie od 20 do 40 minut. Jeśli ktoś musi pokonać tę trasę w jedną i drugą stronę MPK to najkorzystniej mu kupić bilet całodzienny. Jeśli ktoś jedzie raz czy dwa w roku to przeboleje. Jeśli codziennie do pracy to kupno samochodu jest po prostu wyjściem najracjonalniejszym.
      3. czy w Poznaniu są badane potoki podróżnych i ich struktura? Śmiem twierdzić że nie. Dam przykład - jakbym był taksówkarzem to nic nie uradowałoby mnie więcej niż wysuwane raz po raz przez naszych macherów od komunikacji plany zmniejszenia częstotliwości lub wręcz zawieszenia w weekend kursowania linii tramwajowych 9 i 11. W te dni przyjeżdżają studenci zaoczni - duża ich liczba wysiada na dworcu PKP, a po zajęciach nań wraca. Już teraz studenci wolą się złożyć na taksówkę bo taniej (przypominam, że MPK jako jeden z nielicznych polskich przewoźników pobiera opłaty za nawet stosunkowo niewielki bagaż!), wygodniej i szybciej. Jeśli ktoś sądzi, że liczba studentów - którzy stanowią gros weekendowego potoku podróżnych tych linii - się zwiększy po zmniejszeniu częstotliwości kursowania to jest w kolosalnym błędzie. Podobnie jest z elewami na Golęcinie - kiedyś korzystanie przez nich z taksówek było rzadkością, obecnie czasem brak miejsca "pod czołgiem" bo mieszczą się tak tylko dwie-trzy. Ponieważ to wręcz bije po oczach to sądzę, że po prostu nikt tych potoków nie bada tylko "tak sobie sądzi".
    • mmmmmm000 ręce opadają w reakcji na tego typu artykuły 03.08.09, 09:34
      A jak na Naramowicką z Komornik zawiozę żonę, dwójkę dzieci i starą
      matkę? Rowerami? Tramwajem? Gościu pisze tak, jakby drogi w miastach
      w ogóle były zbędne! To nie rozwój dróg powinno się wstrzymywać, ale
      po prostu komunikację miejską jeszcze intensywniej rozwijać!
      Wstrzymać budowę Naramowickiej bo nie ma tam tramwaju? Albo nie
      budować wiaduktu na Bukowskiej (znów trąci artykułem sponsorowanym),
      mimo, że III rama to już kwestia 4-5 lat. Gdyby wiaduktu nie
      wybudowano, wyborcza miałaby pretensje, że trzeba rozbierać dopiero
      co wybudowaną Bukowską.
      • lukask73 Re: ręce opadają w reakcji na tego typu artykuły 03.08.09, 10:16
        O Bukowskiej był niedawno artykuł. Zdania są podzielone, choć
        realność szybkiej realizacji III ramy zdaje się negować sensowność
        tego wiaduktu dziś.

        Argument z Komornikami jest śmieszny. Dlaczego nie pytasz, jak
        dojechać z Gostynia? Wyprowadziłeś się (lub mieszkasz od dawna) za
        Poznań świadomie, płacisz podatki u siebie, więc nie oczekuj, że
        mieszkańcy, bici już po kieszeni cenami mieszkań, zafundują Tobie
        specjalnie dwujezdniową arterię, żebyś mógł szaleć swoim autkiem z
        napisem PZ.

        Degradacja komunikacji miejskiej jest faktem. Przyczyniają się do
        tego mądrale typu Rusak („dostaliśmy tylko kilkanaście meili od
        niezadowolonych pasażerów, więc jesienią jeszcze bardziej
        obetniemy”), ale przede wszystkim władze miasta, które działają
        ramowo i podbierając komunikacji kilka milionów rzucają je na
        stworzenie widma gdzieś na peryferiach. Nota bene moim zdaniem
        dwujezdniowa Bukowska jest niepotrzebna. Zupełnie wystarczy
        modernizacja skrzyżowań z Leśnych Skrzatów i Złotowską, aby
        umożliwić płynne rozdzielanie i łączenie potoków pojazdów.
        • couleur-trois Re: ręce opadają w reakcji na tego typu artykuły 03.08.09, 10:35
          Założenia całkowicie błędne : kierowcy (użytkownicy samochodów,autobusów)
          pokrywają ponad 100 % kosztów budowy dróg w postaci podatków akcyzowych za
          paliwo , vat za paliwo , , winiety itp..Tylko jakieś 20% uzyskanych pieniędzy z
          tego źródła trafia na budowę dróg - reszta przeznaczana jest na dofinansowanie
          komunikacji zbiorowej , przedszkola , i dziesiątki innych rzeczy.
          Czy komunikacja zbiorowa czy samochody ? To wybór trochę jak między myciem tylko
          nóg albo tylko rąk.
          Ważne : komunikacja indywidualna jest opłacana w 100 % przez jej użytkowników
          a zbiorowa musi byc dofiansowana (przez wszystkich - tych którzy z niej
          nie korzystają również)
          Gdyby obniżyc podatki akcyzowe na paliwo to komunikacja autobusowa stałaby się
          tańsza (i tysiąc innych rzeczy także).
          • gall.anonim.pn Re: ręce opadają w reakcji na tego typu artykuły 03.08.09, 11:03
            Nie do końca rozumiem argumentację, w kontekście tego co napisał przedpiszca. Trzymam się powyższego przykładu z rejestracją PZ. "Ważne : komunikacja indywidualna jest opłacana w 100 % przez jej użytkowników
            - jak zatem dorzuca się na przykład mieszkaniec Śremu, tankujący na miejscu to jest w Śremie?
            a zbiorowa musi byc dofiansowana (przez wszystkich - tych którzy z niej
            nie korzystają również)
            Nie do końca - komunikacja masowa jest bardziej przepustowa. Zatem aby przerzucić taki sam potok podróżnych trzeba będzie dróg szerszych. Jak myślisz czy wszystkie "poszerzone" tereny w mieście są oddawane za darmo? Kto się do nich dorzuci aby móc je wykupić (przykład ulicy Głogowskiej)?
            • Gość: k0les Re: ręce opadają w reakcji na tego typu artykuły IP: *.icpnet.pl 03.08.09, 11:14
              Troche oddalacie sie od tematu..finansowanie oczywiscie jest wazne i sa roznice...ale chodzi tu tez o jakosc zycia, sposob funkcjonowania, nie mowiac juz o tak wielkich ideach jak troska o srodowisko. Jezeli mamy dobrze funkcjonujaca siec tramwajowa, metro czy kolej miejska...rozwinieta siec, dobre polaczenia, punktualna to kazdemu latwiej bedzie wsiasc do ladnego tramwaju...pomykac np 20-30 min...wysiasc na przystanku, ewentualnie dojsc kawalek i juz byc w pracy...samochodem moze i pare minut szybciej daloby sie dojechac...ale nie zawsze...ale za to ile potem traci sie czasu i pieniedzy na parkingi!!! Ja jak mam jechac do centrum jade tylko tramwajem...bo jak mam krazyci szukac miejsca, albo placic czy zaparking czy za strefe...to wole tramwajem sie przejechac i zalatwiam wszystko tak samo szybko jak bym pojechal samochodem... i o to chodzi...
            • couleur-trois Re: ręce opadają w reakcji na tego typu artykuły 03.08.09, 14:44


              Uwaga: Nie odpisuj na posty łamiące regulamin! Lepiej zgłoś je, klikając na
              czerwony kosz.
              Podglad
              Edytuj
              Odpowiadasz na:
              gall.anonim.pn napisał:

              > Nie do końca rozumiem argumentację, w kontekście tego co napisał przedpiszca. T
              > rzymam się powyższego przykładu z rejestracją PZ. "Ważne : komunikacja indywidu
              > alna jest opłacana w 100 % przez jej użytkowników
              > - jak zatem dorzuca się na przykład mieszkaniec Śremu, tankujący na miejscu
              > to jest w Śremie?


              Ja tylko odnosiłem się do pewnych (fałszywych) założeń , które postawił autor
              artykułu - nie odnosiłem się do poprzednich wpisów.
              Mieszkaniec Śremu tankuje i płaci podatki za benzynę tak jak poznaniak . Tylko
              mała częśc z tego idzie na budowę dróg , wykup pod nie gruntów itp. Reszta wpada
              do budżetu i finansuje się z tego wszystko możliwe : szkoły , renty i co kto chce.
              Tak na marginesie : jakby wszyscy sprzedali swoje samochody i nie kupowali
              benzyny , ubezpieczeń komunikacyjnych itp. to budżet Polski dopiero miałby
              kłopoty - powstałaby ogromna dziura budżetowa (wiem , wiem że już jest ; mówię :
              o wiele większa od istniejącej), a komunikacji zbiorowej i budowy dróg (chcby
              dla autobusów) nie miałby kto finansowac. Politycy napuszają ludzi
              korzystających z KM na jeżdżących samochodami , mając jednak nadzieję graniczącą
              z pewnością że ci ostatni nie przestaną płacic mimo szykan jakimi się ich traktuje.
    • cegla000 Popieram! 03.08.09, 11:53
    • kontemplator07 Nabijanie w korek - jak zniechęcić do MPK 03.08.09, 12:04
      Odstąpienie od zasad formowania odstępów kursowych w komunikacji
      tramwajowej i autobusowej utrzymywanych od 15 lat oznacza
      odstąpienie i klęskę polityki transportowej miasta i to za kilka
      głupich milionów złotych, których nie szczędzi się na budowę nowych
      dróg.
    • mn_poz Nabijanie w korek - jak zniechęcić do MPK 03.08.09, 12:06
      Pozamykałbym tych wszystkich, którzy twierdzą, że w mieście liczy
      sie tylko komunikacja miejska. Oczywiste jest też, że nie można z
      niej rezygnować. Należy rozwijać komunikację miejską i sieć dróg z
      obwodnicami włącznie. Tylko to zapewni miastu wygodną kounikację.
      Nie wpadajmy w skrajności - potrzebne jest jedno i drugie i mam
      wrażenie, że to właśnie jest słuszny kierunek. A że to kosztuje -
      cóż, wszystko kosztuje. Jeśli chcemy wygodnie mieszkać - musimy
      inwestować w jedno i drugie.
    • taka_prawda500 Nabijanie w korek - jak zniechęcić do MPK 03.08.09, 16:14
      Z ciekawosci - jaka jest cena biletu miesięcznego w Poznaniu?
      • Gość: m Re: Nabijanie w korek - jak zniechęcić do MPK IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.08.09, 11:51
        Imienna 81 zł/mies + 16 zł za wydanie. Na okaziciela 112 zł+10 zł
        zwrotnej kaucji.
    • pinezkapn A co możemy zrobić? 03.08.09, 17:30
      Zgadzam się, że nasi włodarze próbują uśmiercić komunikację miejską. Co możemy
      zrobić? Dokąd wysyłać protesty?
      • Gość: dobre pytanie Re: A co możemy zrobić? IP: *.icpnet.pl 03.08.09, 17:34
        zwlaszcza jak slysze ze wlodarze brak protestow i skarg biora za dobra monete, a
        tak na prawde to przecietny mieszkaniec nie ma pojecie ze moze i gdzie moze
        protestowac.
        • Gość: Tomasz Re: A co możemy zrobić? IP: *.icpnet.pl 03.08.09, 18:55
          Zapraszam na stronę stowarzyszenia Inwestycje Dla Poznania i zapoznanie się z
          naszym obywatelskim protestem komunikacyjnym.
          • Gość: petycja wyslana Re: A co możemy zrobić? IP: *.icpnet.pl 04.08.09, 08:29
            fajnie, skorzystalem z gotowej petycji.
    • madzialx Nabijanie w korek - jak zniechęcić do MPK 03.08.09, 21:27
      proponuje zrobic jeszcze jedna konferencje klimatyczna... moze cos
      dotrze do wladz Poznania
    • Gość: Paweł Re: Nabijanie w korek - jak zniechęcić do MPK IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.08.09, 21:27
      Po zmniejszeniu częstotliwości kursowania dojazd z pracy do domu
      zajmuje mi około godziny (a tak zajmował 35-40 minut). Ostatnio padł
      swoisty rekord, bo wracałem 1h 10 minut- powód: tramwaje, przy tak
      rzadkim kursowaniu, wypadły. Zaczynam zastanawić się nad
      dojeżdżaniem samochodem do pracy.
    • india.wr.only Zgoda z tezami autora, ale... 04.08.09, 00:15
      ... wczujcie się w sytuację Prezydenta i dworu: większość
      poznaniaków chce szerszych i szybkich dróg, bezkolizyjnych
      skrzyżowań, nowych parkingów, jest przeciwko wyższym cenom za
      parkowanie w strefie, nie chce żadnych parkingów P-R, ma w nosie
      środowisko i jakieś laski Marcelińskie ... a następne wybory trzeba
      wygrać. On i ludzie prezydenta realizują jak najbardziej przemyślany
      plan. To nic, że po nas może być nawet potop, wybory wygramy.
      Przynajmniej tak długo jak długo istnieć będą Kaczyńscy. Co za
      kiepska wiadomość dla Poznania. india
    • spinaker206 Nabijanie w Kasę! 04.08.09, 07:26
      Bardzo dobry merytorycznie artykuł. Wykazuje, że nasi poznańscy
      naukowcy nie są oderwani od życia.
      Jaki skutek odniesie? Sądzę, że niewielki, a szkoda!

      Od dawna jestem przeciwnikiem III Ramy, która kosztuje tyle ile
      linia Metra z Winograd, do centrum i dalej na Rataje!

      ZTM to pomysł na zwiększenie biurokracji i stanowiska, a nie na
      rozwiązanie problemu sprawnego poruszania się w mieście. To może
      rozwiązać tylko komunikacja masowa, a nie indywidualny transport
      samochodowy!
    • rogalozerca Najbardziej boli brak wizji!!! 04.08.09, 09:23

      Rozwój infrastruktury komunikacyjnej w Poznaniu jeszcze do połowy
      pierwszych lat tej dekady determinowany był wizją poprzedników
      (ukłony dla prezydenta Kaczmarka). W ostatnim czasie coraz bardziej
      beznamiętnie obnaża się brak wizji ekipy, którą cechuje "biurkowa
      ignorancja" wedle założenia "zza biurka wszystko dobrze widać".

      Niestety brak wizji zaczyna powodować chaotycznie lokalizowanie
      zabudowy i absolutnie niespójne realizowanie inwestycji
      komunikacyjnych.
      Strategia mówiąca o przyznaniu komunikacji publicznej priorytetów
      rozwojowych to mit! Jak bowiem wytłumaczyć bliską zeru realizację
      nowych tras tramwajowych wychodzących poza obrys dotychczasowego
      zasięgu sieci?
      Jak wyłtumaczyć nie podejmowanie z PKP tematów kolei aglomeracyjnej?
      Jak wytłumaczyć nie podejmowanei prób integracji systemów
      komunikacyjnych (przesiadki, płynność ruchu) w sposób ułatwiający
      decyzję o korzystaniu z komunikacji publicznej?
      To są sprawy o których pisało się kilka lat temu a do dziś nie
      zrobiono NIC.
      Infrastruktura tramwajowa ma potencjał rozwojowy tak jak i
      mieszkańcy terenów mogących korzystać z jej udogodnień mają wolę,
      którą skutecznie się pacyfikuje poprzez brak spójnej i dalekosiężnej
      wizji rozbudowy systemu i systematyczne działania utrudniajace
      podejmowanie wyboru o korzystaniu z MPK.
      Gorzej dla Poznania, że III ramę stawiać zaczęto w opozycji ddo
      komunikacji publicznej. III rama to potwór (w rozumieniu
      finansowania) i nie spoóśb nie doceniać ogromu wysiłku jaki musi być
      na nią spożytkowany dlatego uważam, iż III rama tak, ale etapami i
      nie za wszelką cenę, a co ważniejsze z wczęśniejszym umożliwieniem
      wyjścia sieci tramwajowej poza jej obrys.
      III rama ma służyć mieszkańcom do szybkiego przemieszczania się
      (choć w przysżłości i to moze być utrudnione), ale nie ma przyciągać
      dodatkowego ruchu i tu wchodzi rola P+R z pętlami tramwajowymi na
      obrzeżach miasta. NA OBRZEŻACH podkreślam, bo trudno obrzeżami
      nazwać planowaną pętlę na Al.Polskiej czy pętlę na Górczynie.
      Przy zaangażowaniu środków unijnych nalezy rozwijać sieć daleko
      dalej. P+R przy Dąbrowskiego ale na Smochowicach, P+R na Głogowskiej
      ale na Fabianowie/Kotowie, P+R na Naramowickiej. Dlaczego nie
      wykorzystuje się potencjału linii na Piątkowską przedłużajac ja na
      Podolany/Strzeszyn (to wykonalne!). Pętla na Os.Dębina już dawno
      powinna funkcjonować, a nie oczekiwać na przebudowę Dębca pod III
      ramę. Dlaczego nie realizuje sie nowej linii tramwajowej na Os.
      Kopernika? ulicą Promienistą lub z innym łącznikiem z siecią.
      O takich rzeczach powinno się debatować i szukać pola dla
      optymalnych rozwiązań, bo póki co poza niesmiałymi szkicami z MPU
      nie widać nawet woli do omawiania ich realizacji.
      I to ma byćmiasto przyjazne transportowi publicznemu, który z
      założenia ma mieć priorytet? BANAŁ!
      Nowa Głogowska to zachęta do wjazdu samochodem w miasto. Dlaczego?
      Bo nei ma alternatywy w postaci P+R z prawdziwego zdarzenia (a na
      Gróczynie miejsca brak na takowy! zresztą przejżdżając od
      Kotowa/Fabianowa za wiadukt to już dlasza jazdę robi się siła
      rozpędu.) Nie tworzy się alternatyw o dalekim zasięgu.
      To samo na ul.Dąbrowskiego. Pozostawienie samochodu na P+R zaraz po
      wjeździe w granice miasta byłoby opcją lepszą niz brnięcie do
      centralnych dzielnic. III rama nie współgrajaca z rozwojem
      komunikacji skłoni tym bardziej do korzystania z samochodu niz
      przejazdu tramwajem.
    • astamagor Nabijanie w korek - jak zniechęcić do MPK 11.08.09, 10:06
      Bardzo dobrze ze tramwaje kursuja rzadziej - mniej haalsuja pod moimi oknami.
      Niech kursuja jak najrzadziej - nawet co pol godziny - dla mnie bomba.
      Ogolnie cieszy mnie ten artykul, moze (wiem, utopia) za kilka lat nie beda w
      ogole halasowac.
      Uprzedzajac komentarze - nawiazujac do hasla Poznan tu warto zyc - miasto
      powinno najpierw ogracznicyc halas zwiazany z ruchem tramwajow a potem myslec
      o rozbudowie sieci.

      Bardzo dobrze ze Nowa Naramowicka nie bedzie miala tramwaju. Ulica ma
      przebiegac przez srodek osiedla. Przynajmniej ci biedni mieszkancy nie beda
      mieli halasujacych tramwajow pod oknami.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka