Dodaj do ulubionych

Chmury nad budową Centrum Słonecznego

06.11.09, 19:36
Nie wiem kto tam z opozycji nad tym popracował,ale gratuluję
postawy.Tak wpuścić w kanał prezydenta,że jak by nie zrobił będzie
źle to jak w szachach mat!
Obserwuj wątek
    • Gość: nieradomianin Re: Chmury nad budową Centrum Słonecznego IP: *.adsl.inetia.pl 06.11.09, 20:02
      A ja myślę, że otrzeźwienie przyszło po tzw. aferze hazardowej. Tam też zrobiono
      wielki rwetes w związku z pieniędzmi, które mogły by ewentualnie wpłynąć do
      budżetu....
      Ale i tu i tam nie wpłyną bo z pustego to i Salomon...
      Polityka w takim wydaniu jest żenująca. Blady strach padł, bo PIS w Radomiu
      złapał by się we własne sidła.
      • Gość: modar Re: Chmury nad budową Centrum Słonecznego IP: 78.88.133.* 07.11.09, 08:32
        1. Powołać komisję miejską do wyjasnienia sprawy "słonecznego"!!,
        2. Rozwiazać biuro prawne urzędu miejskiego?,
        3. Obciążyć kosztami solidarnie wszystkich zamieszanych w tej
        sprawie !!!!!!!

        i po kłopocie, proste prawda
        • Gość: maniak Re: Chmury nad budową Centrum Słonecznego IP: *.radom.vectranet.pl 07.11.09, 08:54
          bo najpierw sie mysli a pozniej sie robi!!!
        • Gość: sympatyksympatyka Re: Chmury nad budową Centrum Słonecznego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.11.09, 09:30
          jakby na to nie patrzeć do miasta nie wpłynie 20 mln zł... umowa to umowa, kogo
          to interesuje. Miasto jest zadłużone i nie powinno olewać takiej sumy bo by się
          przydała
          • Gość: KG Re: Chmury nad budową Centrum Słonecznego IP: *.radom.vectranet.pl 07.11.09, 10:18
            Tak też myślałem że do tego dojdzie :-)
          • Gość: A JA PISAŁEM Czy tylko chmury nad budową" C. S" a może nad Pre IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.11.09, 10:28
            A ja pisałem na forum ze za 20 000 000 zł to można wybudować w
            Radomiu 100 mieszkan SUPER w starnie surowym ( po 200 000 zł
            sztuka) albo 200 mieszkań socjalnych po 100 000 zł .sztuka.

            Czy czasami ktoś tu kogoś nie chce wyrolować?

            COS TAKIEGO BYŁO W CZASIE ROZMÓW " ZDZISIA -KRZYSIA " ,ale był
            Kamiński z CBA i za o b i e t n i c ę poleciały z PO głowy.
            Teraz Prezio się chyba "umoczył" z tą o b i e t n i c ą radomską
            i O TO co teraz w PISIE będzie z NIM???? TRZEBA ZAPYTAĆ
            WOJEWODĘ i "JAR.....A >WIELKIEGO<"? oraz naszych ukochanych
            posłów S....E i S......Ó Z PISUARU .
    • ulanzalasem Chmury nad budową Centrum Słonecznego 07.11.09, 13:07
      Po pójdzie, że Radom jest nie przyjazny...
      A teraz pójdzie fama, że Radom to frajerskie miasto, w którym nie trzeba się
      wywiązywać z umów...?!
      Pensje budowlańców stanęły/spadły, ceny materiałów spadły, przetargi publiczne
      jak się okazuje w wielu przypadkach w całej Polsce były zawyżone bo firmy
      potrafią zejść bardzo nisko z ceną...i co? Kryzys...zakłady upadają, ale
      prywatna firma może robić co chce? A czy wspieranie prywatnej firmy to nie
      droga do jakieś posady w owej firmie w późniejszym czasie?!
      • Gość: yoshimitsu Re: Chmury nad budową Centrum Słonecznego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.11.09, 13:50
        Przeczytajcie sobie to:
        Mieszkania stoją puste, inwestycje wstrzymywane w całej Polsce
        i później komentujcie, że to tylko w Radomiu tak jest ...
      • Gość: kminek Dosyc chorych rządów PiSu w Radomiu! IP: *.chello.pl 07.11.09, 13:50
        Macie co chcecie. Takich ludzi wybraliscie. Kroi sie tutaj niezła afera ale jak
        zwykle pis zamiecie wszystko pod dywan i uda ze nic sie nie stalo, deweloper
        zarobi i zrobi co zechce a jakas ciepla posadka dla jakiegos urzedasa tez sie
        znajdzie. Ot - caly Radom.
    • Gość: prawnik Re: Chmury nad budową Centrum Słonecznego IP: *.anonymouse.org 07.11.09, 16:10
      Sądzę, że kilka rzeczy warto wyjaśnić, zanim pojawi się jeszcze więcej bzdur:
      - "uchwała bardzo korzystna dla AIG Lincoln" - to błąd dziennikarski, bo uchwała
      ta jak jasno widać jest korzystna przede wszystkim dla miasta - dlaczego - o tym
      niżej,
      - "trzeba było brać 20 baniek, bo by się przydały" - tylko kto dokończyłby
      inwestycję ?
      - nie wzięcie 20 milionów teraz niczego nie zmienia, bo jeśli AIG Lincoln nie
      ukończy w terminie (jesień 2010) Galerii oraz Aquaparku wówczas musi owe 20
      milionów zapłacić - oznacza to, że miasto nie zrezygnowała z gwarancji,
      - "będzie afera" - żadnej afery nie będzie, bowiem istnieje art. 357 pkt.1
      Kodeksu Cywilnego, który mówi, że w przypadku nadzwyczajnych okoliczności , nie
      zawinionych przez strony każdą umowę można zmienić bądź unieważnić. Wie to każdy
      prawnik, nie potrzeba wielkich kancelarii. Na podstawie tego artykułu sądy
      rozwiązują ostatnio chociażby umowy dotyczące tzw. opcji bankowych. Nadzwyczajną
      okolicznością jest kryzys, a biorąc pod uwagę to, co zacytował yoshimitsu -
      czyli krach na rynku nieruchomości, niezawinienie niedotrzymania terminu przez
      inwestora jest do dowiedzenia przed sądem w 5 minut. I dopiero wtedy byłaby
      afera...
      • Gość: elkowętny lizak Re: Chmury nad budową Centrum Słonecznego IP: *.radom.vectranet.pl 07.11.09, 16:23
        Zasłanianie się kryzysem jest co najmniej śmieszne.A czemu a to temu że
        inwestycje mieszkaniowe powstają nadal w niby kryzysie.Popatrzcie na etiude na
        Zbrowskiego i na Roze Dewelopment na Rapackiego a mogli zawiesić inwestycje
        nieprawdaż?Jeżeli ceny mieszkań były by optymalne nie było by problemu ze
        zbyciem ich ale jak widać Aig musi się porządnie nachapać pieniędzy.
        • Gość: yoshimitsu Re: Chmury nad budową Centrum Słonecznego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.11.09, 16:51
          Może w takim razie powtórzę ten link jeszcze raz ...

          www.rp.pl/artykul/2,388206_Rekordowa_liczba_mieszkan_do_nabycia.html
          Przeczytaj, później pisz.
        • Gość: mieszkaniec Re: Chmury nad budową Centrum Słonecznego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.11.09, 17:02
          elokwętny, mieszkań w optymalnej cenie jest w Radomiu prawie 1000 i wymienieni
          przez ciebie deweloperzy mają potężne problemy z ich zbyciem. Poza tym nie
          zauważyłem, żeby Lincoln wstrzymał inwestycję:
          www.centrumsloneczne.pl/aktualnosci.php
          Ta inwestycja jest warta pół miliarda, a ty bijesz pianę o kilka bloków, które
          będą zbudowane później, bo teraz nie ma to najmniejszego sensu.
          • Gość: elkowętny lizak Re: Chmury nad budową Centrum Słonecznego IP: *.radom.vectranet.pl 07.11.09, 18:10
            Wcale się nie rozbija o to że będą zbudowane pózniej bardziej oto że inwestorzy
            którzy startowali w przetargu mogą wystąpić o odszkodowanie bo został zmieniony
            zapis przetargu.Dla mnie to nawet dobrze bo przez to powstanie Centrum
            Przetwarzania Danych Iron Mountain.
            Co do wypowiedzi prawnika to też mam parę wątpliwości ale szkoda czasu na
            polemikę :-)
      • Gość: Prawnik bez dyplom Prawnik nie pisz plotek IP: *.radom.vectranet.pl 03.01.10, 19:42
        Nie ma żadnego krachu na rynku nieruchomości. Sztucznie wywindowano
        ceny nieruchomości do nie wiadomo jakich rozmiarów. Gdyby wróciła
        normalność ceny za m2 mogłyby być niższe. Domy może dokończyć
        ROSABUD skoro AIG nie chce
    • nieradomianin Chmury nad budową Centrum Słonecznego 07.11.09, 17:43
      >Prawnik< ma rację. Powinien poradzić prezydentowi, a ten nie powinien tak się
      bać i ze strachu wydawać na jakąś kancelarię zewnętrzną. Widać tu niepewność,
      asekuranctwo oraz brak doświadczenia Prezydenta. Cóż, gdy się czyta jego notkę
      biograficzną trudno się dziwić....
      Ja myślę, że >Prawnik< powinien złożyć CV na dyrektora Biura Prawnego w
      Urzędzie Miejskim.......:))))
      • Gość: inny prawnik Re: Chmury nad budową Centrum Słonecznego IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.11.09, 20:28
        to co pisze ten "prawnik" wyżej(sądzac po adresie może byc
        reprezentantem tamtej strony) to czysta demagogia. mysle, że zaden
        sąd nie uznałby jego argumentacji
        • Gość: prawnik Re: Chmury nad budową Centrum Słonecznego IP: *.anonymouse.org 07.11.09, 21:00
          Każdy sąd uzna tę argumentację i ją uznaje - poszukaj w ostatnich orzeczeniach -
          znajdziesz ich dziesiątki.

          Obecnie jednak nie byłoby sprawy - bo do upłynięcia terminu jest jeszcze rok.
          Tym samym wszystkie wpisy "trzeba było brać 20 milinów i nie odpuszczać" są
          nieuprawnione. Miasto może uruchomić gwarancje bankowe dopiero jesienią 2010 roku.

          Sądzę zatem, że inwestor poprosił o przesunięcie terminu dotyczącego osiedla z
          trzech powodów:

          - z uwagi na zastój na rynku nieruchomości mieszkaniowych
          - aby uniknąć niepotrzebnych sporów sądowych
          - wreszcie po to, aby nie wprowadzać na radomski rynek kolejnych 300 mieszkań.

          Najbardziej z tego rozwiązania powinni cieszyć się pozostali deweloperzy w
          Radomiu. Gdyby AIG/Lincoln wybudowała te mieszkania zachowując ich standard a
          następnie obniżyła ceny (jak proponują niektórzy na tym Forum), to reszta
          mogłaby już składać wnioski o upadłość.

          A jeśli chodzi o moje IP - pod właściwym, w którym widnieje adres kancelarii nie
          mógłbym napisać ani słowa - a nie mogę patrzeć jak przeinacza się fakty w tej
          dyskusji i niemal żąda wyegzekwowania czegoś, do czego obecnie nikt nie ma
          prawa. Za rok - tak. Nie teraz.

          Pozdrawiam.

          • Gość: lewa jury-stka Niech CBA zbada bo coś co tu śmierdzi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.11.09, 09:47
            Liczę na zmiany personalne w CBA i wtedy zacznie się PRUCIE GACI w
            Radomiu bo zniknie "parasol ochronny".
          • Gość: inny prawnik Re: Chmury nad budową Centrum Słonecznego IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.11.09, 12:27
            chyba oni, ci słoneczni inwestorzy, mają takich samych analityków,
            jak prawników. Na jakiej bowiem podstawie zkładali, ze sprzedadzą
            takie mnóstwo mieszkań, po tak niebotycznych jak na Radom cenach, w
            środku centrum handlowego?! I czy nie słyszeli o tym, że czasem w
            gospodarce rynkowej nadchodzi dekoniunktura albo wrecz kryzys? A
            jesli byłoby wpropst przeciwnie, ceny gruntów i mieszkań by rosły
            jak szalone, to co? Dołożyliby miastu do tego co przewidywał
            kontrakt?
            Bzdury. To jest ryzyko, normalne w każdej działalności biznesowej.
            A podane tu pcje walutowe to demagogia. Czysta

            • Gość: yoshimitsu Re: Chmury nad budową Centrum Słonecznego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.11.09, 14:38
              A na jakiej podstawie inni deweloperzy w Radomiu zakładali, że sprzedadzą tyle
              mieszkań ? Na podstawie tych samych założeń wybudowali 1000 mieszkań, z którymi
              nie mają teraz co zrobić i na rynku jest problem. >prawnik< słusznie zauważa, że
              inwestorzy CS na ich szczęście nie chcą wrzucać na rynek kolejnych mieszkań, bo
              sytuacja w Radomiu zaczęłaby wyglądać tak jak np. w Hiszpanii, gdzie całe
              dzielnice stoją puste. Zdecydowanie lepiej poczekać, aż koniunktura się zmieni.
              Jest oczywiste, że w gospodarce pojawia się czasami dekoniunktura lub wręcz
              kryzys. I właśnie wtedy sztuką jest odpowiednia reakcja. Na pewno nie budowanie
              na siłę tego, co zaplanowano przed kryzysem, bo jest to prosta droga do
              całkowitego zniszczenia rynku i wyeliminowania z niego słabszych graczy. W
              Radomiu tym słabszym nie byłby inwestor Słonecznego, tylko lokalni deweloperzy.
              I dlatego radnym należą się słowa uznania za słuszną decyzję.
              • Gość: mieszkaniec Re: Chmury nad budową Centrum Słonecznego IP: *.radom.pilicka.pl 08.11.09, 16:59
                Można sądzić, że dla mieszkańców naszego miasta byłoby korzystne,
                gdyby wybudowano kolejne 300 mieszkań, przecież są braki, a
                zwiększony popyt wpłynąłby na obniżenie ceny, nieprawdaż?
                • Gość: yoshimitsu Re: Chmury nad budową Centrum Słonecznego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.11.09, 20:12
                  Chyba nie przeczytałeś dokładnie całego wątku. Sytuacja w Radomiu jest taka, że
                  nie ma braków, wręcz przeciwnie - na rynku jest około 1000 gotowych, NOWYCH
                  mieszkań w różnych cenach - od 2200 do 5500 PLN za m.kw. Wolne mieszkania ma
                  ROZA (Gołebiów), TK Polska (Osiedle nad Stawem), PEWEL (dwie wieże), RO SA
                  Development (Sedlaka, Michałów), ZUTEC (Osiedle nad Mleczną - dwa domki), itp,
                  itd. Mieszkanie możesz kupić od ręki. W Słonecznym (pierwszy etap) sprzedano
                  dotychczas 15% mieszkań (tu ceny są najwyższe, ale standard mieszkań tez poz
                  konkurencją w mieście). Zatem mieszkanie możesz kupić "od ręki" jakie chcesz, i
                  za ile chcesz.
                  W całej Polsce jest obecnie 10 000 mieszkań, które czekają na nabywców. I jak
                  pisze "Rzeczpospolita" - takiej sytuacji na rynku mieszkaniowym jeszcze nie
                  było. Budowy kolejnych, zaplanowanych osiedli wstrzymywane są wszędzie - od
                  Gliwic po Szczecin, w Warszawie, Wrocławiu, Krakowie. Radom nie jest wyjątkiem.
                  • Gość: mieszkaniec Re: Chmury nad budową Centrum Słonecznego IP: 80.50.128.* 09.11.09, 12:06
                    Tu nie potrzeba czytania ze zrozumieniem, ale trochę wiadomości.
                    Otóż cytuję za ASM-Centrum Badań i Analiz Rynku:
                    Analiza polskiego rynku mieszkaniowego wykazuje, że potrzeby
                    mieszkaniowe ludności są niezaspokojone. Obecnie ludność Polski
                    liczy 37,8 mln (na 1 km² przypadają 122 osoby), tworząc 13,3 mln
                    gospodarstw domowych. Natomiast stan dostępnych zasobów
                    mieszkaniowych obejmuje 11,7 mln lokali. Powiększająca się liczba
                    ludności przy jednocześnie niewystarczającym poziomie dostępnych
                    zasobów mieszkaniowych powoduje wzrost deficytu mieszkań na rynku.
                    Aktualnie niedobór ten szacuje się na poziomie 1,6 mln lokali. W
                    stosunku do roku 1988 deficyt mieszkań wzrósł o ponad 300 tys.
                    lokali. Największy deficyt mieszkaniowy obserwuje się na terenie
                    województwa mazowieckiego i śląskiego.
                    Są to analzy sprzed kilku lat, ale niewiele straciły na znaczeniu i
                    stąd uważam,że kolejne 300 mieszkań w Radomiu byłoby dla mieszkańców
                    korzystne, większa podażto niższa cena, podstawowe prawo rynku.
                    Jeśli ktoś uważa,że im drożej tym lepiej to działa wbrew powszechnej
                    opinii społecznej.
                • Gość: tak TAK Re: Chmury nad budową Centrum Słonecznego IP: *.radom.vectranet.pl 08.11.09, 20:36
                  NO MOZE MASZ RACJE 300 mieszkan ,MOZE ZNASZ CHOCIAZ 1 OLIPIjCZYKA Z
                  KOCHANOWSKIEGO ktory skonczyl studia na RENOMOWANEJ UCZELNI i dostal prace w
                  radomiu i kupil SOBIE MIESZKANIE moze lekarza ,oni buduja domki,wiec dla kogo
                  te mieszkania?????????????moze znasz kogokolwiek co konczyl w radomiu szkoly
                  srednie i poszedl na studia i wrocil ,,BO TU CHCA MIESZKAC i PRRRRACOWAC i
                  ZARRRABIAC tylko powazna dyskusja
                  • Gość: yoshimitsu Re: Chmury nad budową Centrum Słonecznego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.11.09, 21:12
                    Bardzo dobry temat. Bo tu jest "pies pogrzebany". I tu trzeba szukać rozwiązania
                    problemów miasta. Kto ma kupować te mieszkania, jeśli co bardziej zdolni i
                    wykształceni ludzie wyjeżdżają z miasta ?
                    Dlatego właśnie nie jest istotne, czy te 300 mieszkań powstanie teraz, czy
                    później. Istotne jest, że pozostał w Radomiu duży inwestor, który realizuje
                    naprawdę dużą inwestycję, w której znajdzie pracę 1200 osób. Inwestor, który
                    "sprowadził" do Radomia kolejnego - czyli Iron Mountain. Powstaje serwerownia
                    Ministerstwa Finansów. I w IM, i w serwerowni znajdą pracę informatycy (IM, jak
                    można przeczytać w dokumentach na stronie Urzędu Miejskiego) szuka nawet
                    studentów i chce płacić za szkolenia w Warszawie oraz za dojazdy na te szkolenia.
                    Jest szansa, że pojawią się kolejne duże firmy - bo dojazd do Warszawy (przede
                    wszystkim - Z WARSZAWY) jest już niezły. Po powstaniu Centrum Słonecznego będzie
                    już gdzie pójść na markowe zakupy i gdzie spędzić czas po pracy - co dla ludzi
                    jest bardzo ważne (gdzie teraz mają pójść? Na Żeromskiego ? Gdzie po 18.00 są
                    pustki ?) Znajdzie się praca, będą miejsca na zakupy, będzie gdzie wybrać się
                    wieczorem, ludzie zostaną. I kupią mieszkania.
                    • Gość: jaca Re: Chmury nad budową Centrum Słonecznego IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.11.09, 21:26
                      yoshimitsu, miszczu, czy ty nie pracujesz dla tego inwestora? :)

                      komu ty wciskasz ciemnote, ze w Radomiu ludzie z innych miast bedą
                      sie osiedlac, bo beda sklepy w słonecznym centrum?!

                      • Gość: yoshimitsu Re: Chmury nad budową Centrum Słonecznego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.11.09, 23:38
                        Nie "bo będą sklepy w centrum", tylko będzie centrum. Od czegoś trzeba zacząć.
                        Musi być jakaś "kotwica" w tym mieście, wreszcie jakaś duża inwestycja, a przede
                        wszystkim duży inwestor. Jak to powiedział mój znajomy - "od czasów budowy
                        Zakładów Metalowych nic większego w Radomiu nie budowano".

                        A swoją drogą to ciekawe - jak kiedyś napadnięto na tym Forum na właściciela
                        jednej ze szkół tańca i napisałem kilka słów w jego obronie - natychmiast
                        pojawiły się wpisy: "panie właścicielu, niech pan nie pisze bzdur", to samo było
                        w przypadku jednej z agencji ochrony, teraz pracuję dla inwestora CS... jakie
                        jaja. Czy na Forum GW wolno tylko krytykować, bo jak się jest "za" to od razu
                        oznacza to, że ktoś pracuje dla zainteresowanego lub nim jest ?
                    • Gość: kigen Re: Chmury nad budową Centrum Słonecznego IP: *.adsl.inetia.pl 08.11.09, 22:58
                      Napisałeś parę zdań do rzeczy, ale teraz już zaczynasz klepać bez
                      sensu. Skoro osoby bogatsze nie kupują mieszkań, tylko budują domki
                      za miastem, to nie jest to sprawa braku pracy dla nich. Gdyby nie
                      mieli pracy, to by nie byli bogaci i nie mieliby pieniędzy na te
                      domki za miastem, w którym przecież pracują. Pracownicy nowej
                      serwerowni też nie będą mieszkać w mieszkaniu kupionym za cenę
                      domku, jeśli samo mieszkanie w centrum miasta nie będzie
                      wystarczająco atrakcyjne, żeby przeważyć wszelkie niedogodności.
                      Brak pracy nie jest jedynym i dobrym na wszystko wytłumaczeniem
                      małej atrakcyjności tego miasta dla mieszkańców. Brak kolejnego
                      centrum handlowego też nie. Ludzie z jeżdżą z Radomia po zakupy do
                      Warszawy, więc wybranie się po zakupy z domku pod miastem do centrum
                      tego miasta też nie będzie dla nich wielkim problemem. Generalnie:
                      skoro centrum Radomia nie jest atrakcyjne do mieszkania, to było to
                      wiadomo wcześniej i trzeba to było wziąć pod uwagę. Jeśli
                      atrakcyjność centrum gwałtownie wzrośnie tylko dzięki centrum
                      handlowemu, to inwestor nie ma się czego bać, bo przecież nie
                      zamierza opóźniać budowy czegokolwiek poza blokami, w których
                      wszyscy będą chcieli mieszkać za każdą cenę, żeby tylko mieć blisko
                      do sklepu nocnego -zgadza się? To pierwsza sprawa.
                      Druga jest taka, że cała ta dyskusja jest nie na temat. Nie chodzi o
                      to, czy inwestor słusznie chce odwlec realizację reszty inwestycji,
                      czy nie. W zasadnie miasta nie powinno to obchodzić, bo on się jej
                      podjął na własne ryzyko i odpowiedzialność. Sprawa jest taka, że to
                      inwestor winien na drodze sądowej, jak sugeruje wyżej "inny prawnik"
                      dochodzić swoich racji, a nie radni powinni pochylać się z troską
                      nad jego brakiem umiejętności prognozowani rynku i na tacy, za darmo
                      i prawdopodobnie z naruszeniem prawa oddawać mu pole i brać
                      odpowiedzialność za jego interesy. To czysta głupota! Skoro sprawa
                      jest taka oczywista, że każdy sąd uzna kryzys za powód do zmiany
                      warunków umowy, to po co miasto wychodzi przed szereg? Niech
                      inwestor idzie z umową do sądu, sąd niech robi swoje, a radni niech
                      nie bawią się w dobrych wujków biznesu, bo nie po to zostali wybrani.
                      • Gość: yoshimitsu Re: Chmury nad budową Centrum Słonecznego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.11.09, 23:56
                        >kigen<, doczytaj, później pisz. Nie pisałem o tym, że ludzie zaczną mieszkać w
                        centrum, wymieniłem wiele pustych, gotowych do zamieszkania miejsc, w tym domki
                        za miastem.
                        A czy centrum jest atrakcyjne do mieszkania ? To zależy od tego, dla kogo. Ja
                        np. w życiu nie kupiłbym mieszkania w Słonecznym. Znam jednak kilka osób, które
                        nie wyobrażają sobie innej lokalizacji - i mieszkania tam kupiły. Jedni lubią
                        tort, inni śledzie. Co ciekawe, jedna z tych osób ma domek za miastem, a
                        mieszkanie w CS kupiła po to, żeby w razie czego :) nie musieć wracać do owego
                        domku (20 km od Radomia), tutaj dojdzie sobie pieszo. Być może później owo
                        mieszkanie komuś wynajmie.

                        A czy teraz należało "pochylić się z troską nad tą inwestycją" ? Moim zdaniem -
                        tak. Bo oczywiste jest, że inwestor wygrałby tę sprawę w sądzie. Jednak do czasu
                        pozytywnego rozstrzygnięcia banki prawdopodobnie "zaorałyby" całą inwestycję,
                        łącznie z galerią i basenem (żaden bank nie będzie finansował przedsięwzięcia w
                        sytuacji, kiedy niepewne jest stanowisko strony mogącej dochodzić roszczeń, z
                        wypowiedzeniem umowy włącznie). Zapominasz bowiem, że inwestor nie buduje "na
                        swoim, tylko dzierżawi teren. Po będącej konsekwencją sprawie sądowej miastu
                        zostałby jedynie wyrok głoszący, że budowę zatrzymano i nie dokończono jej
                        zgodnie z prawem, z uwagi na działalność "siły wyższej", więc miastu się owe 20
                        milionów nie należy.
                        Całe szczęście, że radni w Radomiu potrafią przewidywać i patrzeć w przyszłość
                        dalej niż do następnych wyborów.
                      • Gość: prawnik Re: Chmury nad budową Centrum Słonecznego IP: *.anonymouse.org 09.11.09, 00:26
                        kigen, postaram ci się to wyjaśnić na prostym przykładzie.
                        Załóżmy, że wydzierżawiłeś od P. Kowalskiego działkę, a umowa wygląda tak: na
                        jednej części masz zbudować fermę świń, a na drugiej części fermę kur. Masz
                        zakończyć budowę do końca tego roku, bo inaczej P. Kowalski zażąda od ciebie
                        kary. Rozpocząłeś i jedną, i drugą część inwestycji, które są już mocno
                        zaawansowane. Oczywiście wziąłeś kredyt na budowę. Okazało się jednak, że z
                        uwagi na epidemię ptasiej grypy Unia Europejska wprowadziła zakaz sprzedaży
                        mięsa drobiowego przez najbliższy rok. Co robisz ? Idziesz do P. Kowalskiego i
                        oficjalnie, na piśmie prosisz go o to, aby przesunąć termin ukończenia fermy
                        drobiu o owe pół roku, bo teraz nie ma sensu, aby budynek stał pusty i aby
                        ponosić koszty związane z jego utrzymaniem. Piszesz, że chcesz się skupić na
                        terminowym ukończeniu fermy świń. P. Kowalski odpowiada, że go twoje problemy
                        nie interesują, a budowa ma być ukończona na czas (oczywiście to nie P. Kowalski
                        będzie ponosił koszty utrzymania pustej fermy drobiu).
                        Bank dowiaduje się, że nie ukończysz w terminie całości, wie, że P. Kowalski nie
                        zgodził się na przedłużenie i będzie domagał się wypłaty kary. W tej sytuacji
                        cofa ci finansowanie i obie fermy pozostają niedokończone.
                        Co robisz wówczas ? Idziesz do sądu, argumentujesz, że ukończenie inwestycji w
                        tym czasie jest nieuzasadnione ekonomicznie z uwagi na niezależną od ciebie
                        sytuację rynkową (zakaz sprzedaży mięsa drobiowego wprowadzony przez UE) i sąd
                        umowę zmienia o zapis zgodnie z którym P. Kowalskiemu kara się nie należy. Ale
                        na tym nie koniec. Ponieważ przez GŁUPOTĘ i pazerność P. Kowalskiego (masz to na
                        piśmie - bo można było się dogadać i przedłużyć termin) zostałeś pozbawiony
                        możliwości ukończenia całej inwestycji (bank cofnął finansowanie) poniosłeś
                        wymierne straty w wysokości poniesionych nakładów i przyszłych zysków.
                        Oczywiście domagasz się od P. Kowalskiego odszkodowania i jeżeli masz dobrą
                        "papugę" (polecam się) sprawę wygrywasz. P. Kowalski, który chciał "zarobić"
                        szybko 100 tys. kary, obecnie jest "zabity" przez wyrok, zgodnie z którym ma ci
                        oddać kwotę poniesionych nakładów oraz przewidywanych zysków, ponieważ celowo
                        utrudnił dokończenie inwestycji znając sytuacje rynkową i wprowadzone przepisy -
                        inaczej mówiąc wiedział, czym się skończy jego "nie".
                        Czy P. Kowalskiemu to się opłaca ? Odpowiedz sobie sam.
                        • Gość: prawnik Re: Chmury nad budową Centrum Słonecznego IP: *.anonymouse.org 09.11.09, 00:53
                          kigen, dodam jeszcze, że w tej sytuacji tobie też nie opłaca się wygrać tej
                          sprawy. Bo co ci po tym, że sąd uzna, iż P. Kowalski cię "załatwił" ?
                          Niezależnie od tego, że to nie ty spaprałeś sprawę, i tak za tobą pójdzie w
                          świat opinia, że to ty zacząłeś inwestycję i jej nie dokończyłeś. Tym samym,
                          gdybyś chciał później budować podobną inwestycje u P. Nowakowskiego ten powie,
                          że jesteś niewiarygodny i nie chce mieć z tobą nic wspólnego.

                          W tej sytuacji pójście do sądu nie opłaca się ani tobie, ani Kowalskiemu.
                          Zdecydowanie lepiej dogadać się między sobą. Ty masz wówczas czystą kartotekę i
                          opinię, że udało ci się dokończyć inwestycję mimo trudności (a było kilku,
                          którzy splajtowali w tej sytuacji) i budujesz kolejne fermy w innych miastach,
                          natomiast P. Kowalski zarabia sporą kasę za dzierżawę i też jest zadowolony,
                          zamiast patrzeć na swoją działkę z niedokończoną budową i spłacać karę, którą
                          nałożył na niego sąd.
                          • Gość: prawnik Re: Chmury nad budową Centrum Słonecznego IP: *.anonymouse.org 09.11.09, 09:36
                            Jest jedna różnica - ty dogadywałbyś się z P. Kowalskim - i jak to w biznesie -
                            nikt by wam do waszych spraw nie zaglądał.
                            W tym przypadku mamy jako jedna ze stron gminę. Jest oczywiste, że sprawą
                            zaczynają interesować się media. Gazeta pisze: "radni przyjęli w pośpiechu
                            korzystną dla inwestora uchwałę". A skąd Gazeta wie, że uchwała jest korzystna
                            dla inwestora ? A może jest korzystna dla obu stron ? A może tylko dla miasta ?
                            Czy rozstrzygnął to jakiś biegły ? Dla świętego spokoju prezydent zwraca się do
                            zewnętrznej kancelarii prawnej, bo przecież Gazeta pisze, że zaraz do UM wejdzie
                            Regionalna Izba Obrachunkowa.
                            Oczywiście RIO wydaje jedynie słuszne werdykty i nigdy się nie myli. Tak jak w
                            przypadku jednej z gmin, w której gimbusy wożą dzieci do szkół.
                            Zgodnie z ustawą transport ten należy się dzieciom, które mają do szkoły dalej
                            niż 3000 metrów. Oczywiście urząd gminy zezwalał na podwożenie dzieci, które
                            mają bliżej, zgodnie ze zdrowym rozsądkiem. Pojawili się inspektorzy RIO i
                            zabronili tego. bo "ustawa jasno określa, które dzieci mają być dowożone do
                            szkół, a wyznacznikiem jest odległość".
                            Efekt jest taki, że gimbus przejeżdża przez miejscowości położone bliżej niż
                            3000 metrów od szkoły, jadące nim dzieci machają przez szybę do tych, które idą
                            pieszo, bo na swoje nieszczęście mieszkają od szkoły "tylko" 2700 metrów. Mógłby
                            je ów gimbus zabrać, ale RIO zabrania. Dzieciaki dojeżdżają więc wynajętymi
                            przez rodziców prywatnymi busami - różnica jest taka, że w busie nie ma opieki
                            nauczyciela, czyli nie wiadomo, czy 6-latek dotrze szczęśliwie do szkoły, czy nie.
                            Bzdura, prawda ? Ale jest to wynik działań inspektorów RIO. I znów będzie
                            rozstrzygał sąd.
                            Moim zdaniem sytuacja w Radomiu powinna być nauczką dla inwestorów: nie
                            wchodźcie w interesy z samorządami. Chyba, że na zasadzie - kupuję działkę, nie
                            zobowiązuję się do żadnych terminów, buduje na swoim i kończę, kiedy chce. Bo
                            inaczej, działając zgodnie ze zdrowym rozsądkiem, dzięki instytucjom państwowym
                            i mediom wpadnę w niezłe tarapaty.
                            • Gość: kigen Re: Chmury nad budową Centrum Słonecznego IP: *.adsl.inetia.pl 09.11.09, 10:12
                              Jest więcej różnic, prawnik, i ty to powinieneś wiedzieć, ale widać
                              ustawiłeś się już po jednej ze stron. A podstawowa różnica jest
                              taka, że miasto nie tylko jest pod kontrolą społeczną i RIO, ale
                              jeszcze te kontrole mają podstawę w postaci wiążącej obie strony,
                              tzn. miasto i inwestora procedury konkursowej, w wyniku której
                              odrzucone zostały oferty innych inwestorów. Więc nie mamy tu do
                              czynienia tylko z samą umową, ale też z zasadami udzielania zamówień
                              publicznych.
                              W ogóle cała ta twoja historyjka kupy się trzyma tylko pod warunkiem
                              wyjątkowo konsekwentnego zbiegu okoliczności i idących wyłącznie po
                              twojej myśli orzeczeń wszelkich organów. Tak naprawdę nie wiesz jak
                              będzie, bo dobrego papugę może wynająć sobie też miasto.
                              W sumie nie o to chodzi, żeby się w sądzie szarpać z inwestorem,
                              tylko żeby był jakiś elementarny porządek, przejrzystość intencji i
                              brak podrzeń co do konfliktu interesów. Dlatego nadal uważam, że
                              inwestor powinien starać się wzruszyć umowę w sądzie, a nie
                              oczekiwać od gminy naginania prawa o zamówieniach publicznych. Nikt
                              nie mówi, że w sądzie miasto ma do upadłego i wbrew wszelkim
                              argumentom walczyć o te parę baniek, ale nie powinno też dysponować
                              publicznymi pieniędzmi (bo z publicznego budżetu) w interesie
                              inwestora zamiast w interesie wspólnoty samorządowej. I żadna
                              ekspertyza żadnego cwanego, głównie w swoim mniemaniu, prawnika nie
                              udowodni co jest w czyim interesie. W demokracji możesz tylko
                              próbować wmówić większości, że coś jest w jej interesie lub nie.
                              Rozumiem, że właśnie tego tu próbujesz.
                              I może już nie strasz niewchodzeniem inwestorów w interesy z
                              samorządami, bo wszyscy dobrze wiedzą, że najlepsze interesy robi
                              się właśnie z sektorem publicznym, w którym nikt niczego nie
                              kontroluje dopóki nie ma politycznej afery. Zobacz jakie mamy nowe
                              drogi i przypomnij sobie, czy ktoś kiedyś poniósł za to jakąś
                              odpowiedzialność, został wykluczony z przetargu albo coś podobnego.
                              Mamy już nie jedna firmę wyhodowaną i wypasioną na zamówieniach
                              publicznych. Nie oczekuj więc, że dla ich większego zadowolenia
                              samorządy pozbędą się nawet pozorów obiektywności, dyscypliny w
                              zobowiązaniach i przestrzegania jakichś elementarnych zasad.
                              • Gość: prawnik Re: Chmury nad budową Centrum Słonecznego IP: *.anonymouse.org 09.11.09, 11:38
                                kigen, nie "ustawiam się po żadnej ze stron", napisałem przecież, że ani jednej
                                ani drugiej stronie to się nie opłaca (sprawy sądowe). Podałem również powód,
                                dlaczego: bo może się okazać, że sprawa będzie ciągnęła się latami (jak miasto
                                weźmie również dobrego papugę, to na pewno tak będzie), a w tym czasie
                                "instytucje finansowe" doprowadzą do zatrzymania inwestycji, po czym tego
                                procesu odwrócić się nie da. Zwrócę również uwagę na to, że inwestor zachował
                                się jak najbardziej fair, bo niczego nie chciał załatwić "pod stołem", tylko
                                oficjalnie zwrócił się o opinię do Rady Miejskiej. Publicznie - przecież cała
                                sesja jest nagrywana, retransmitowana, protokołowana, obecni są dziennikarze.
                                Osobną kwestią jest, czy pozostali inwestorzy (odrzuceni w przetargu) złożą
                                zażalenia. Osobiście sądzę, że nie. Przypomnę cytowany już artykuł Kodeksu
                                Cywilnego który mówi, że w przypadku nadzwyczajnych okoliczności niezawinionych
                                przez stronę umowę (będąca wynikiem przetargu) można zmienić. Składający
                                zażalenie musiałby udowodnić, że gdyby to on wygrał przetarg, byłby w stanie
                                wybudować i sprzedać mieszkania w CS (zauważ, że budowa mieszkań nie była
                                pomysłem inwestorów, lecz jednym z warunków przetargu, czyli, że KAŻDA koncepcja
                                MUSIAŁA zawierać budynki mieszkalne - czy inwestor tego chciał, czy nie. Był
                                zatem zmuszony do ich zaprojektowania i wykonania). Biorąc pod uwagę, że żaden z
                                deweloperów na radomskim rynku nie jest w stanie sprzedać wybudowanych już
                                mieszkań, udowodnienie tego, że "mnie by się to udało" jest niemożliwe. Kryzys
                                dotyka każdego. I to sąd wziąłby pod uwagę. Inaczej byłoby w sytuacji, gdyby
                                tylko ta jedna koncepcja zawierała mieszkania - wówczas inni inwestorzy mogliby
                                powiedzieć: "u nas mieszkań nie było, w związku z czym nie byłoby problemów". W
                                tym konkretnym przypadku to Rada Miejska chciała mieszkań, więc teraz nie kto
                                inny, tylko Rada Miejska powinna zdecydować, czy chce ich koniecznie teraz, czy
                                tez uważa, że można poczekać, bo sytuacja się zmieniła. A na koniec generalna
                                zasada: do sądu idzie się wtedy, kiedy strony umowy nie mogą dogadać się
                                polubownie. Gdyby wszyscy trzymali się tej zasady, sądy nie byłyby zawalone
                                sprawami, których tak naprawdę nie musiałby rozstrzygać (ja się cieszę, że
                                ludzie biegają do sądu, bo mam zajęcie, ale czasami sam się zastanawiam siedząc
                                na sali "co ja tutaj robię".
                                • Gość: kigen Re: Chmury nad budową Centrum Słonecznego IP: *.adsl.inetia.pl 09.11.09, 13:04
                                  Oczywiście, że się ustawiasz. Po stronie inwestora. Ale to nie jest
                                  ważne, bo jeśli działać, to w określonym celu. Np. w celu ułatwienia
                                  życia inwestorowi, albo w celu ochrony interesu publicznego. Nie ma
                                  problemu jeśli każdy działa zgodnie ze swoimi celami, gorzej jeśli
                                  komuś mylą się i cele i role.
                                  Nie twierdzę, że inwestor zachował się nie fair, tylko że radnym
                                  pomyliły się role. Ich sprawą jest kontrolowanie przestrzegania
                                  prawa przez prezydenta, a zamiast tego zobowiązali go do złamania
                                  prawa (zasad udzielenia zamówienia publicznego inwestorowi). Zamiast
                                  zajmować się koniunkturą na rynku nieruchomości powinni wykonywać
                                  swoją konstytucyjną funkcję, czyli pilnować władzy wykonawczej czy
                                  nie sprzeciwia się prawu i interesowi gminy.
                                  Nie ważne, że budowa mieszkań nie była pomysłem inwestora. Nikt go
                                  nie zmuszał do brania udziału w konkursie. Zrobił to na własną
                                  odpowiedzialność i ryzyko biznesowe. Gdyby budowa mieszkań była mu
                                  narzucona po rozstrzygnięciu tego konkursu, twoja argumentacja
                                  miałaby jakiś sens.
                                  Nie ważne też, że inni także nie mogą sprzedać mieszkań. Przedmiotem
                                  umowy było ich wybudowanie, a nie ich sprzedaż. Miasta nie musi
                                  obchodzić co inwestor zrobi z mieszkaniami: czy je sprzeda, czy
                                  wynajmie, czy zaczeka z jednym lub drugim na poprawę sytuacji
                                  rynkowej. Nikt zatem nie musi udowadniać, że inny inwestor
                                  mieszkania by sprzedał. Rada też nie musi decydować czy chce
                                  mieszkań, bo one nie są dla rady. One są przedmiotem umowy, a nie
                                  to, co się z mini ma po wybudowaniu dziać. Skoro wymyśliłeś sobie
                                  tak cienki sposób argumentacji, to chyba nie jesteś aż tak dobry w
                                  tym, co robisz.
                                  I jeszcze moja generalna zasada: przedstawiciele samorządu nie są
                                  osobami, które mają się "dogadywać" z biznesem. Oni mają wykonywać
                                  prawo (prezydent) lub je stanowić i pilnować przestrzegania (rada).
                                  Jeśli rada postawiła niewykonalne wymagania na początku (plan
                                  miejscowy i zasady udzielenia zamówienia na jego realizację), to
                                  niech teraz wie, że następnym razem ma myśleć przed głosowaniem.
                                  Niestety zamiast tego rada podejmuje kolejną bezmyślną i łamiącą
                                  prawo uchwałę w celu umożliwienia niewykonania przez prezydenta i
                                  inwestora poprzednich decyzji rady.
                                  • Gość: prawnik Re: Chmury nad budową Centrum Słonecznego IP: *.anonymouse.org 09.11.09, 13:40
                                    kigen, mylisz się, niestety, w kwestiach podstawowych.
                                    Po pierwsze: Rada Miejska nie jest od BEZMYŚLNEGO przestrzegania prawa. Podałem
                                    ci przykład, jak na podstawie bezmyślnej interpretacji przepisów dzieci chodzą
                                    na piechotę do szkoły, choć gimbus przejeżdża przez ich miejscowość. Zgodne z
                                    prawem ? Zgodne. Ma to jakikolwiek sens ? Nie ma. Jest w interesie mieszkańców ?
                                    Na pewno nie.
                                    Kolejna kwestia: mieszkania to nie droga, którą się po prostu buduje i jest.
                                    Mieszkania to jest TOWAR. Zmuszanie inwestora, aby budował coś, co jest obecnie
                                    nieuzasadnione ekonomicznie, stanowi zmuszanie go do DZIAŁANIA NA SZKODĘ WŁASNEJ
                                    FIRMY. A to jest karalne. Sądzisz, że np. rząd RP może zmusić Zarząd KGHM do
                                    zrealizowania nieopłacalnej dla firmy decyzji tylko dlatego, że tak było w
                                    planach ? Oczywiście rząd tego nie zrobi, gdyż w jego interesie jest, aby spółka
                                    przynosiła zysk. Tutaj nadrzędnym interesem jest, aby inwestycja została
                                    ukończona, bo to będzie skutkowało wymiernymi efektami finansowymi (2,3 mln PLN
                                    rocznie za dzierżawę i 2,5 mln PLN rocznie z tytułu podatku od nieruchomości).
                                    Czyli - blisko 5 milionów rocznie, które będzie wpłacał do kasy miasta nie kto
                                    inny, tylko ten "zły" inwestor. Pod warunkiem, że inwestycja zostanie ukończona.
                                    Dodatkowo mamy aquapark, czyli obiekt, który będzie służył mieszkańcom miasta. W
                                    planach jest również przebudowa układu komunikacyjnego centrum Radomia, do
                                    której inwestor dołoży 50% wartości inwestycji. Była to zmiana w warunkach
                                    przetargu
                                    - wtedy była dobra i nie wymagała sądu ? Pierwotnie inwestor miał
                                    wykonać jedynie projekt. Pachnie mi to "mentalnością Kalego". Ogólnie jednak
                                    rzecz w tym, że na nie ukończeniu inwestycji najwięcej straci Radom. Dlatego
                                    Radni powinni dążyć do tego, aby ułatwiać życie inwestorom, a nie "stać na
                                    straży prawa". Którego zresztą nikt w tym przypadku nie nagina. Patrz wspomniany
                                    artykuł Kodeksu Cywilnego, o którym jak zwykle zapominasz.
                                    • Gość: yoshimitsu Re: Chmury nad budową Centrum Słonecznego IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.11.09, 14:10
                                      Właśnie. Dobre pytanie. Dlaczego AIG/Lincoln nie pobiegł do sądu, kiedy miasto
                                      zażądało zmiany w warunkach przetargu i zmusiło firmę do dofinansowania dróg
                                      wokół Centrum Słonecznego? No bo wolał się dogadać jak "człowiek z człowiekiem".
                                      Skoro miasto miało problem ze sfinansowaniem budowy dróg - inwestor zgodził się
                                      pomóc, choć nie musiał (bo miał akt notarialny w ręku). A teraz, jak prosi, żeby
                                      przesunąć termin budowy bloków, których budowa jest na razie nieopłacalna - to
                                      do sądu go i dawaj 20 baniek. w takim razie może niech miasto najpierw zrzeknie
                                      się tej kasy na drogi, a później żąda kar. Co ty na to, kigen? Pasuje ? Nie
                                      będzie ani, Centrum Słonecznego, ani dróg, "nie będzie niczego". Powinieneś
                                      podpisywać się "konon", a nie "kigen"
                                      • Gość: kigen Re: Chmury nad budową Centrum Słonecznego IP: *.adsl.inetia.pl 09.11.09, 14:26
                                        Jeśli odnosisz się pośrednio do moich wypowiedzi, to bądź łaskaw
                                        najpierw przeczytać je ze zrozumieniem. Nie po to miasto z
                                        inwestorem mają iść do sądu, żeby miasto dostało 20 baniek, tylko
                                        żeby ten sąd mocą swojego wyroku rozstrzygnął, czy zaniechanie ich
                                        wypłacenia będzie legalne, skoro nawet się już zgodzimy, że będzie
                                        jakoś tam uzasadnione.
                                        Co do dróg, to inwestora nikt nie zmuszał. Jeśli postanowił
                                        się "dogadać", to powinien zadbać o wzajemne korzyści. Jeśli ich nie
                                        widzi, to nie powinien się dogadywać. To proste i nie ma co robić z
                                        tego jakiegoś problemu. Inwestor powinien wiedzieć, że władze
                                        publiczne to nie zarządca prywatnego folwarku, z którym można się
                                        targować o złamanie prawa jak o furmankę buraków.
                                    • Gość: kigen Re: Chmury nad budową Centrum Słonecznego IP: *.adsl.inetia.pl 09.11.09, 14:18
                                      Prawnik, nie masz pojęcia o statusie poszczególnych organów
                                      samorządu, ani o istocie samego samorządu i dlatego mylisz
                                      podstawowe pojęcia. Nigdzie nie napisałem, że rada jest tylko od
                                      bezmyślnego przestrzegania prawa. Napisałem za to, że rada stanowi
                                      prawo (za pomocą prawa miejscowego) i kontroluje władzę wykonawczą.
                                      Rada ustanowiła zasady (uchwaliła plan i zasady jego realizacji),
                                      które następnie złamała, a nie zmieniła. Najpierw coś sobie o tym
                                      poczytaj, a potem dyskutuj, bo bycie prawnikiem nie przesądza o
                                      wszechwiedzy w każdym temacie.
                                      Jeszcze raz ci mówię, choć chyba niepotrzebnie, bo jak za pierwszym
                                      razem nie dotarło, to już chyba nie dotrze, że nie chodzi o
                                      zarżnięcie inwestora, tylko przeprowadzenie sprawy lege artis,
                                      zgodnie właściwym podziałem ról i interesów wszystkich stron. To
                                      jest ważne ze względu na zasady współżycia społecznego i istotę
                                      samorządności w państwie prawa, które to pojęcia nie są ornamentami
                                      i pustym gadaniem. Tobie i innym "papugom" może się wydawać inaczej,
                                      ale to jest ważniejsze niż ta czy inna inwestycja. Zważ, że nie
                                      dzięki chciwości stron, tylko dzięki istnieniu prawa masz pracę.
                                      Gdyby nie to, co tak lekceważysz, ludzie radziliby sobie bez takich
                                      jak ty, za pomocą łomów i obrzynów.
                                      A z tą karalnością samorządu za "zmuszanie" inwestora do wywiązania
                                      się z legalnie i świadomie zawartej umowy, to już przegiąłeś i
                                      ostatecznie udowodniłeś swoją stronniczość i niekompetencję. Jeśli
                                      jeszcze do tego dodasz, że rząd ma obowiązek za wszelką cenę bronić
                                      KGHM przed bankructwem jeśli nie przynosi zysku, tak jak podstawową
                                      rolą samorządu lokalnego jest opieka nad dobrobytem inwestorów, to
                                      się nie krępuj, tylko napisz to wyraźnie i bez kręcenia. Zwyczajnie
                                      ośmieszasz się taką argumentacją. Ryzyko biznesowe inwestora polega
                                      na tym, że to on je ponosi i to raczej na ukryte dotowanie lub inny
                                      rodzaj wspierania wybranej firmy przez władze publiczne, z
                                      pominięciem zasad wolnorynkowych -jest paragraf. I wyobraź sobie, że
                                      są prawnicy, którzy dobrze o tym wiedzą.
                                      Fajnie się do tej pory gadało, bo wydawało mi się, że rozumiesz co
                                      czytasz i docierają do ciebie jakieś argumenty, ale widzę, że wydaje
                                      ci się że już jesteś w sądzie i co by się nie działo masz w zaparte
                                      aż do końca. Jak sobie chcesz, mnie taka dyskusja nie interesuje.
                                      Ale ty ćwicz, ćwicz:)
                                      • Gość: prawnik Re: Chmury nad budową Centrum Słonecznego IP: *.anonymouse.org 09.11.09, 15:06
                                        Widzisz, kigen - dałeś się podprowadzić jak dziecko... a z nerwów chyba nie
                                        czytasz dokładnie, co do ciebie piszą.
                                        Otóż masz jak najbardziej rację - Rada jest od uchwalania prawa miejscowego. I
                                        kontroli jego wykonania - czyli kontroli poczynań prezydenta. Chyba, że to prawo
                                        ZMIENI. Zauważyłeś może, że taki np. Sejm również zmienia niektóre ustawy, jeśli
                                        kolidują chociażby z sytuacją gospodarczą ? Od tego jest właśnie władza
                                        ustawodawcza, aby reagować w sytuacjach, kiedy uchwalone prawo nie przystaje do
                                        aktualnych potrzeb. Nie sąd zmienia ustawy, nie sąd powinien zmieniać uchwały
                                        Rad Miejskich. Jest oczywiste, że ustawa może trafić do Trybunału
                                        Konstytucyjnego - pod warunkiem oczywiście, że ktoś ją do tego Trybunału
                                        skieruje. Trybunał ani sąd nie bada każdej ustawy "z automatu". To samo z
                                        uchwałą Rady - trafiła właśnie jak czytam do wojewody - i prawnicy wojewody
                                        sprawdzą, czy jest OK. Prawda ?
                                        Natomiast pisząc, że moim zdaniem "rząd ma za wszelką bronić KGHM przed
                                        bankructwem, jeśli nie przynosi zysku" - przegiąłeś. Niczego takiego nie
                                        napisałem. Napisałem natomiast, że rząd NIE MA PRAWA do tego, aby zmusić zarząd
                                        KGHM do zrealizowania nieuzasadnionej ekonomicznie inwestycji, nawet, jeśli była
                                        w planach. Wyjaśnię ci to szerzej, abyś zrozumiał : jeśli np. zostało
                                        zaplanowane, że KGHM ma wybudować kopalnię na Ukrainie, a tzw. międzyczasie
                                        okazało się, że ukraińskie firmy nie będą już potrzebowały miedzi (bo np.
                                        upadły) - to rząd NIE MOŻE NAKAZAĆ albo ZMUSIĆ KGHM do tego, aby taką kopalnię
                                        wybudowała, bo taka była umowa. Co z tego, że umowa była, skoro budowanie
                                        kopalni teraz jest zupełnie nieuzasadnione ? Nikt nie może kazać FIRMIE, aby
                                        robiła coś, co jest dla niej nieopłacalne nie z jej winy, tylko z uwagi na
                                        uwarunkowania od niej niezależne
                                        .
                                        Pojąłeś już ?
                                        • Gość: prawnik Re: Chmury nad budową Centrum Słonecznego IP: *.anonymouse.org 09.11.09, 15:12
                                          I co ważne - bo tego również nie zrozumiałeś - to nie Rada Miejska zostanie
                                          ukarana za to, że firma będzie prowadziła działania na własną szkodę, tylko
                                          Zarząd tej firmy. Ale czy można wymagać od kogoś, aby robił coś, co jest karalne
                                          ? Przypomnę ci tylko, że działanie na szkodę własnej firmy zagrożone jest karą
                                          pozbawienia wolności. A zmuszanie kogoś do takich działań jest nakłanianiem do
                                          popełnienia przestępstwa. Jeśli zaś robi się to pozycji siły, organu państwowego
                                          czy też lokalnej władzy, to jak się to nazywa ?
                                          • Gość: kigen Re: Chmury nad budową Centrum Słonecznego IP: *.adsl.inetia.pl 09.11.09, 17:00
                                            Przestań już się ośmieszać z tą karalnością, dobrze?
                                            Dotrzymywanie zgodnych z prawem i dobrowolnie zawartych umów nie
                                            jest karalne w państwie prawa. Tyle, to powinieneś zrozumieć i bez
                                            rysowania ci tego na schemacie.
                                            Karalne za to może być (i jest) samowolne i bezprawne złamanie tych
                                            umów przez władze miasta, które zostanie zakwalifikowane jako
                                            działanie na szkodę miasta i naruszenie dyscypliny finansów
                                            publicznych.
                                            Jeśli nie ma być tak zakwalifikowane, to niech się na ten temat
                                            wypowie sąd, a niech miasto nie stawia się w roli sędziego w swojej
                                            i inwestora sprawie.
                                            • Gość: prawnik Re: Chmury nad budową Centrum Słonecznego IP: *.anonymouse.org 09.11.09, 17:20
                                              Właśnie wojewoda ocenia, czy doszło do złamania prawa, czy nie. I jeśli uzna, że
                                              doszło - skieruje sprawę do sądu. Teraz jasne ?
                                        • Gość: kigen Re: Chmury nad budową Centrum Słonecznego IP: *.adsl.inetia.pl 09.11.09, 16:53
                                          > Otóż masz jak najbardziej rację - Rada jest od uchwalania prawa
                                          miejscowego. I
                                          > kontroli jego wykonania - czyli kontroli poczynań prezydenta.
                                          Chyba, że to praw
                                          > o
                                          > ZMIENI. Zauważyłeś może, że taki np. Sejm również zmienia niektóre
                                          ustawy, jeśl
                                          > i
                                          > kolidują chociażby z sytuacją gospodarczą ?

                                          Nadal nie wiesz o czym piszesz, prawnik. Prawem miejscowym jest w
                                          tym przypadku plan miejscowy, przewidujący budowę bloków. Czy rada
                                          zmieniła plan? Ponieważ możesz nie wiedzieć, to informuję: nie.
                                          Zgodnie z zasadami obowiązującego prawa krajowego prezydent podpisał
                                          umowę ze zwycięzcą konkursu na wykonanie centrum zgodnie. Czy rada
                                          jest w stanie zmienić zasady wynikające z ustaw i upoważnić
                                          prezydenta do zmiany zasad konkursu na centrum? Ponieważ masz
                                          trudności z rozpoznaniem kompetencji rady, to podpowiadam: nie.
                                          Zmiana planu niczego teraz nie da, bo nie wiadomo czym miałaby
                                          skutkować w zakresie zmian umowy z inwestorem, które muszą być
                                          zgodne z prawem o zamówieniach publicznych w zakresie konkursów.
                                          Rada i prezydent na własne życzenie władowali się w ślepy zaułek i
                                          najlepszym sposobem wyjścia z niego byłoby teraz rozstrzygnięcie
                                          niezależnego i zwierzchniego organu. Rozwiązanie kompromitujące
                                          władze podejmujące do tej pory bezmyślne decyzje, ale za to uczciwe
                                          i bezpieczne. A do tego jeszcze ma walor edukacyjny, bo następnym
                                          razem może radni pomyślą przed podniesieniem ręki za czymś, co głupi
                                          prezydent im podsuwa bez należnej konsultacji z prawdziwymi,
                                          reprezentującymi interes miasta prawnikami.

                                          > Wyjaśnię ci to szerzej, abyś zrozumiał : jeśli np. zostało
                                          > zaplanowane, że KGHM ma wybudować kopalnię na Ukrainie, a tzw.
                                          międzyczasie
                                          > okazało się, że ukraińskie firmy nie będą już potrzebowały miedzi
                                          (bo np.
                                          > upadły) - to rząd NIE MOŻE NAKAZAĆ albo ZMUSIĆ KGHM do tego, aby
                                          taką kopalnię
                                          > wybudowała, bo taka była umowa. Co z tego, że umowa była, skoro
                                          budowanie
                                          > kopalni teraz jest zupełnie nieuzasadnione ? Nikt nie może kazać
                                          FIRMIE, aby
                                          > robiła coś, co jest dla niej nieopłacalne nie z jej winy, tylko
                                          z uwagi na
                                          > uwarunkowania od niej niezależne
                                          .
                                          > Pojąłeś już ?

                                          Nie martw się o moje zrozumienie, tylko o swoją logikę. Jeśli AIG
                                          zapłaci karę, na którą świadomie i bez żadnego przymusu wyraziło
                                          zgodę w umowie z miastem, to nie musi niczego budować. Skoro nie
                                          musi niczego budować, to nie ma mowy o zmuszaniu do budowy, a
                                          jakiekolwiek uwarunkowania, dla których firma AIG wybierze w tej
                                          sytuacji zapłacenie kary zamiast budowania bloków są tu bez
                                          znaczenia. AIG interes -AIG wybór. Żadnego zmuszania. Rozumiesz, czy
                                          trzeba to rozrysować? Mógłbym tu zacząć omawiać przykład polskich
                                          stoczni i konfliktu zasad prawa o wsparciu publicznym dla
                                          przedsiębiorstw z potrzebami społecznymi, ale po co? Najpierw
                                          przemyśl problem "zmuszania" do wywiązania się z dobrowolnie
                                          przecież przyjętych zobowiązań, a dopiero potem przyjdzie czas na
                                          trudniejsze rzeczy.
                                          • Gość: prawnik Re: Chmury nad budową Centrum Słonecznego IP: *.anonymouse.org 09.11.09, 17:39
                                            Prawem jest w tym przypadku wynik przetargu, który rozpisała Rada Miejska, a
                                            następnie rozstrzygnęła go w formie Uchwały, której konsekwencja był Akt
                                            Notarialny zakładający, że inwestor do jesieni 2010 roku wybuduje CAŁOŚĆ centrum
                                            Słonecznego - czyli Galerię, Aquapark, bloki mieszkalne, lodowisko, amfiteatr,
                                            plac zabaw dla dzieci oraz przebuduje Potok Północny.
                                            Inwestor wystąpił o przedłużenie terminu ukończenia bloków, pozostałą część
                                            zamierza wybudować w ustalonym terminie. Tyle, że jeśli inwestor zapłaci owe 20
                                            mln kary (za nie wybudowanie 10 bloków, czyli mniej niż 10% inwestycji), to
                                            banki wstrzymają finansowanie całości.
                                            Zrozum wreszcie, że AIG Lincoln (i miasto) nie wybierają pomiędzy - 20 mln
                                            kary i nie wybudowanie bloków
                                            , tylko - 20 mln kary i nie wybudowanie
                                            NICZEGO
                                            .
                                            Poza tym inwestor nie prosi o przedłużenie tego terminu dlatego, że mu się nie
                                            chce budować (bo taki ma wybór, taki kaprys), tylko dlatego, że obecnie NIKT nie
                                            buduje mieszkań w całej Polsce, jest ich wystarczająco dużo. Za "Rzeczpospolitą"
                                            - 10.000 mieszkań stoi pustych. Jak pisze "Rz". - "takiej sytuacji jeszcze w
                                            Polsce nie było". Dlatego właśnie - inwestor NIE MA WYBORU. Nie ma, bo poza tym
                                            Miejscowy Plan zagospodarowania Przestrzennego, na który się powołujesz stanowi,
                                            że tu maja być bloki! I nikogo ma nie obchodzić, że ich budowanie jest
                                            kompletnie bez sensu? Gdyby zatem Rada Miejska zmieniła również ów plan, to może
                                            inwestor postawiłby tu hotel, centrum konferencyjne czy coś w tym rodzaju. Ale
                                            NIE MOŻE. Bo takie jest prawo. I następnym krokiem Rady powinna być w tej
                                            sytuacji zmiana MPZP dopuszczająca budowę innych obiektów niż mieszkania. Ale to
                                            również byłaby zmiana warunków przetargu i wrzeszczałbyś jeszcze głośniej,
                                            chociaż to jedyne rozsądne rozwiązanie. Bo nie sądzę, aby projekt przyjmowany w
                                            2006 roku, kiedy mieszkania sprzedawały się nawet jako "dziura w ziemi" a banki
                                            rozdawały kredyty na prawo i lewo (nawet do 130 wartości lokalu) miał w tej
                                            chwili rację bytu.
                                            Radni byliby kompletnymi ignorantami, gdyby POZWOLILI na wybudowanie 10 PUSTYCH
                                            bloków w centrum miasta. I mam nadzieję, że na to nie pozwolą.
                                            • Gość: kigen Re: Chmury nad budową Centrum Słonecznego IP: *.adsl.inetia.pl 09.11.09, 18:59
                                              > Prawem jest w tym przypadku wynik przetargu, który rozpisała Rada
                                              Miejska, a
                                              > następnie rozstrzygnęła go w formie Uchwały,

                                              A co ty za prawne herezje tu wypisujesz?!? Wynik przetargu jest
                                              prawem? Od kiedy? Rada rozpisała jakiś przetarg? A co w tym czasie
                                              robił prezydent jako władza wykonawcza, powołana właśnie do takich
                                              celów? Przetarg rozstrzyga się w formie uchwały rady? A do czego
                                              jest w takim razie potrzebna komisja konkursowa?
                                              Chłopie, wszystko ci się poryćkało:))))
                                              Daj już sobie spokój, bo się pogrążasz jako prawnik, jeśli w ogóle
                                              nim jesteś.

                                              > Zrozum wreszcie, że AIG Lincoln (i miasto) nie wybierają pomiędzy -
                                              20 mln
                                              > kary i nie wybudowanie bloków
                                              , tylko - 20 mln kary i nie
                                              wybudowanie
                                              > NICZEGO
                                              .

                                              Nie ma na to żadnych dowodów. To tylko zwykły straszak. A skoro AIG
                                              ma tak niepodważalne argumenty, że przed każdy sądem wygra, to i
                                              banki powinny wziąć to pod uwagę. Może więc niech się AIG skupi na
                                              przekonywaniu banków.

                                              > Poza tym inwestor nie prosi o przedłużenie tego terminu dlatego,
                                              że mu się nie
                                              > chce budować (bo taki ma wybór, taki kaprys), tylko dlatego, że
                                              obecnie NIKT nie
                                              > buduje mieszkań w całej Polsce, jest ich wystarczająco dużo.
                                              Za "Rzeczpospolitą "
                                              > - 10.000 mieszkań stoi pustych. Jak pisze "Rz". - "takiej sytuacji
                                              jeszcze w Polsce nie było".

                                              Nie truj już o tym, bo to nie jest argument prawny. To może być
                                              uzasadnienie dla sądu. Ale najpierw trzeba do niego z tym iść.

                                              > Gdyby zatem Rada Miejska zmieniła również ów plan, to może
                                              > inwestor postawiłby tu hotel, centrum konferencyjne czy coś w tym
                                              rodzaju. Ale NIE MOŻE. Bo takie jest prawo. I następnym krokiem Rady
                                              powinna być w tej
                                              > sytuacji zmiana MPZP dopuszczająca budowę innych obiektów niż
                                              mieszkania. Ale t
                                              > o
                                              > również byłaby zmiana warunków przetargu i wrzeszczałbyś jeszcze
                                              głośniej,
                                              > chociaż to jedyne rozsądne rozwiązanie.

                                              Nie musiałbym wrzeszczeć wtedy, bo i teraz twierdzę to samo, tylko
                                              że w oparciu o wiedzę, której tobie brakuje: że zmiana planu nic
                                              teraz nie da. Gdyby zmieniony został plan w taki sposób, że
                                              zmieniłby warunki wykonywania umów z inwestorem, to trzeba by zerwać
                                              te umowy, zapłacić inwestorowi odszkodowanie i rozpisać nowy konkurs
                                              na całkiem nowe inwestycje, który może wygrałby kto inny.

                                              > Radni byliby kompletnymi ignorantami, gdyby POZWOLILI na
                                              wybudowanie 10 PUSTYCH
                                              > bloków w centrum miasta.

                                              A co to obchodzi radnych, że bloki będą puste do czasu rozruszania
                                              koniunktury? To jest brocha inwestora. Dla miasta puste bloki są tak
                                              samo puste jak pusty jest plac budowy czekający na dokończenie
                                              odwleczonej inwestycji. Może nawet lepiej wyglądają niż księżycowy
                                              krajobraz rozgrzebanej budowy i nie odstraszają tak skutecznie
                                              potencjalnych nabywców w tych zbudowanych już blokach. Poza tym
                                              radni już się wygłupili, a teraz sprawą zajmie się wojewoda. Radni
                                              nie mają już nic do gadania. Jeśli uchwała rady okaże się zgodna z
                                              prawem, to wszystko OK. i będziesz miał to swoje wymarzone
                                              opóźnienie. Jeśli nie, to będziesz miał okazję zobaczyć jak te
                                              mądrości o kryzysie na rynku skutkują w sądzie. Bo przecież AIG
                                              podobno nie ma wyjścia. Nie gorączkuj się wiec tylko ciesz, że rada
                                              i ty może się czegoś nauczycie.
                                              • Gość: inny prawnik Re: Chmury nad budową Centrum Słonecznego IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.11.09, 19:20
                                                To co tu wypisuje "prawnik", to demagogia połączona z ignorancją.
                                                I szkoda czasu na duskusje z nim.
                                                • Gość: prawnik Re: Chmury nad budową Centrum Słonecznego IP: *.anonymouse.org 09.11.09, 20:35
                                                  Nie chce mi się z tobą gadać, pajacu. Z kigenem mogę. Ma przynajmniej objawy IQ
                                                  wyższego niż 70.
                                                  • Gość: iinny prawnik Re: Chmury nad budową Centrum Słonecznego IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.11.09, 20:56
                                                    O! a do tego wszystkiego jest chamowaty! no to juz są jakieś
                                                    kwalifikacje dla prawnika!
                                              • Gość: prawnik Re: Chmury nad budową Centrum Słonecznego IP: *.anonymouse.org 09.11.09, 20:33
                                                kigen pisze:
                                                >A co ty za prawne herezje tu wypisujesz?!? Wynik przetargu jest
                                                >prawem? Od kiedy? Rada rozpisała jakiś przetarg? A co w tym czasie
                                                >robił prezydent jako władza wykonawcza, powołana właśnie do takich
                                                >celów? Przetarg rozstrzyga się w formie uchwały rady? A do czego
                                                >jest w takim razie potrzebna komisja konkursowa?
                                                >Chłopie, wszystko ci się poryćkało:))))

                                                No i jak ja mam z tobą dyskutować, skoro nawet nie znasz tej "dziwnej" jak
                                                wówczas pisano procedury przetargowej? Przypomnieć ci ? Cytuję za Gazetą Wyborczą:
                                                Przypomnijmy, przetarg na dzierżawę i zagospodarowanie terenów między
                                                Chrobrego, Struga i Malczewskiego podzielono na dwa etapy. Najpierw radni,
                                                właśnie na sesji 10 kwietnia (2006), wybrali najlepsze koncepcje
                                                zagospodarowania terenu, a dopiero oferty tych wybranych firm miała rozpatrzyć
                                                komisja przetargowa. Ani radni (oprócz przewodniczącego Rady Miejskiej), ani
                                                członkowie komisji nie znali nazw firm, a jedynie numery przypisane do
                                                konkretnych propozycji.

                                                Radni spośród siedmiu propozycji wybrali pięć, komisja odrzuciła kolejne trzy.
                                                Pozostał więc wybór pomiędzy dwiema ofertami.

                                                O tym, kto wygrał przetarg na zagospodarowanie terenów pomiędzy ulicami
                                                Chrobrego, Struga, Malczewskiego a Potokiem Północnym, miało być ogłoszone w
                                                poniedziałek. Nazwy zwycięzcy jednak nie podano. Dlaczego?

                                                - Komisja zawiesiła postępowanie przetargowe do momentu zajęcia stanowiska przez
                                                wojewodę w sprawie uchwały rady miejskiej z 10 kwietnia. Radni wyrazili wtedy
                                                swoją opinię dopuszczającą konkretne oferty do udziału w przetargu - wyjaśnia
                                                Ryszarda Kitowska, rzeczniczka prezydenta. Włodzimierz Dłużewski, sekretarz
                                                miasta i przewodniczący komisji przetargowej, dodaje, że to dmuchanie na zimne.

                                                - Komisja była w tej kwestii jednomyślna. Lepiej poczekać na rozstrzygnięcie
                                                wojewody i mieć pewność, że przetarg nie zostanie unieważniony, zanim ogłosimy,
                                                kto go wygrał - tłumaczy Dłużewski. Zapewnia, że zwycięzca został wyłoniony, ale
                                                jego nazwy do czasu otrzymania odpowiedzi od wojewody nie ujawni. A ponieważ
                                                protokół z głosowania radnych wysłano do wojewody 10 maja, ten ma na zajęcie
                                                stanowiska 30 dni, sekretarz zapowiada, że oficjalnej informacji o firmie, która
                                                wygrała przetarg, do 10 czerwca raczej nie będzie.


                                                Tak to było, proszę pana]. Wówczas również wojewoda rozstrzygał, czy przetarg, w
                                                którym pierwszym etapem było głosowanie Rady Miejskiej był zgodny z prawem, bo
                                                nie brakowało "wrzeszczących kigenów". Jak się okazało, wojewoda nie dopatrzył
                                                się uchybień prawnych.

                                                P.S. W drugim etapie również Radni byli członkami komisji. A protokół z
                                                głosowania Rady Miejskiej jest integralną częścią procedury. Inaczej mówiąc - to
                                                radni zdecydowali, która oferta zostanie wybrana. Dlatego tym przetargiem
                                                zajmował się wojewoda, bo był to pierwszy tego typu przetarg w Polsce. I trzeba
                                                to wiedzieć, nim się zacznie zarzucać komuś "poryćkanie". Pamiętaj o tym, robaczku.
                                                • Gość: kigen Re: Chmury nad budową Centrum Słonecznego IP: *.adsl.inetia.pl 09.11.09, 23:28
                                                  Przeczytaj sobie jeszcze raz powoli co wkleiłeś i odpowiedz:
                                                  1. W którym miejscu jest tam napisane, że decyzja jest prawem (coś
                                                  co obowiązuje ogólnie), a nie decyzją (coś, co rozstrzyga w
                                                  indywidualnej sprawie raz i nie skutkuje jako przepis dla innych
                                                  przypadków)?
                                                  2. Gdzie tam jest napisane, że rada rozpisała przetarg (jest tylko
                                                  napisane o udziale w nim radnych, który już wtedy był kwestionowany)?
                                                  3. Gdzie tam jest napisane, że rada rozstrzygnęła przetarg w formie
                                                  uchwały, albo że go w ogóle rozstrzygnęła go jako rada, a nie
                                                  zrobili tego radni w składzie komisji przetargowej (jest tylko
                                                  napisane, że rada uchwaliła dopuszczenie trzech projektów do
                                                  procedury drugiego stopnia)?

                                                  > Dlatego tym przetargiem
                                                  > zajmował się wojewoda, bo był to pierwszy tego typu przetarg w
                                                  Polsce. I trzeba
                                                  > to wiedzieć, nim się zacznie zarzucać komuś "poryćkanie".

                                                  1. Wojewoda nie pierwszy raz puścił coś, co było poryćkane. On i
                                                  jego prawnicy słyną ze swoich wybitnych kompetencji. Niedługo
                                                  kolejny raz się o tym przekonamy gdy rozstrzygnie się sprawa radnej
                                                  niezależnej, którą wojewoda chciał wygasić z naruszeniem drogi
                                                  odwoławczej. Więc się lepiej nie ekscytuj, że wojewoda zatwierdził
                                                  radomski bezprecedensowy wynalazek przetargowy, bo sąd
                                                  administracyjny nie miał okazji się w tej sprawie wypowiedzieć, a
                                                  wojewoda jest tylko urzędnikiem, dokładnie tak jak Kosztowniak i
                                                  jego świta.
                                                  2. Skoro wtedy sprawą mógł zajmować się wojewoda, to czemu teraz
                                                  rozdzierasz szaty, że ktoś może badać zasadność i zgodność z prawem
                                                  decyzji rady? Przecież jesteś pewny, że wszystko jest OK. Wg mnie
                                                  niekoniecznie jest i wolno mi mieć takie zdanie. Sam sekretarz
                                                  Czajkowski wyraża dokładnie te same zastrzeżenia, co ja, więc chyba
                                                  coś jest na rzeczy. Może to też być tylko taki wybieg władz miasta,
                                                  żeby uzyskać opinię zewnętrzną przed skarżeniem uchwały rady przez
                                                  pozostałych oferentów. Odpowiedzialnością za wpadkę trzeba się
                                                  podzielić z jak najszerszym gronem frajerów:)
                                                  • Gość: prawnik Re: Chmury nad budową Centrum Słonecznego IP: *.anonymouse.org 09.11.09, 23:42
                                                    Otóż właśnie nie rozdzieram szat, tylko spokojnie czekam na rozstrzygnięcie.
                                                    Administracyjne. I cały czas powtarzam, że najgorszym wyjściem byłoby "lecenie"
                                                    z tą sprawą do sądu. Strony się porozumiały, uznając wzajemne argumenty,
                                                    wojewoda sprawdzi, czy na podstawie tychże argumentów można było podjąć taką
                                                    decyzję (a można, zapewniam cię) i po krzyku. A dlaczego powinna to zrobić (i
                                                    zrobiła) Rada Miejska? Bo przecież to Rada uchwałą odrzuciła kilka
                                                    projektów, których autorzy też mogą mieć obecnie pretensje. Nie do komisji,
                                                    tylko do Rady. Komisja nie miała bowiem szans na wzięcie ich projektów pod uwagę
                                                    ... Sprytna konstrukcja i "szacun" dla jej autorów. Dzięki niej nikt nie może
                                                    teraz zakwestionować decyzji obecnej Rady, która wzięła pod uwagę nadzwyczajne
                                                    okoliczności. Takie właśnie jest prawo i za to je kocham. Interpretacja. Nawet
                                                    OJ Simpsona dało się uniewinnić, prawda ? Dowody byłe NIEZBITE. Ale procedura
                                                    ich zebrania - była do kitu. Ach, Ameryka ...
                                                  • Gość: kigen Re: Chmury nad budową Centrum Słonecznego IP: *.adsl.inetia.pl 10.11.09, 00:12
                                                    Tak, to faktycznie jest fascynujące patrzeć, jak kilku wyszczekanych
                                                    cwaniaczków wodzi za nos radę, wojewodę i jeszcze paru innych
                                                    jeleni. Wystarczy frajerom dać zabawki w postaci pozorów decydowania
                                                    o z góry powziętych rozwiązaniach i zamydlić oczy opiniami biegłych
                                                    krętaczy, dogadujących się pod stołem z inwestorami, którzy nigdy w
                                                    życiu nie poniosą odpowiedzialności za nic.
                                                    No cóż. Sam wiem jakie jest życie i jak się rozdaje znaczone karty,
                                                    choć wcale mi się to nie podoba. Nie mam jednak absolutnie żadnego
                                                    szacunku ani do krętaczy, ani do dających się im wodzić za nos
                                                    frajerów, którym wypłaca się diety z moich podatków. Falandyzacji
                                                    ani amerykańskich absurdów prawnych też nie kocham, bo pokazują
                                                    tylko i przyspieszają rozkład życia społecznego, który w końcu
                                                    odbije się czkawką wszystkim. Nawet tym, którzy dzięki niemu
                                                    chwilowo utrzymają się w siodle i przez ten czas nachapią. Prawo i
                                                    sprawiedliwość -nie?
                                                  • Gość: prawnik Re: Chmury nad budową Centrum Słonecznego IP: *.anonymouse.org 10.11.09, 10:44
                                                    Jedno sprostowanie: inwestor ryzykuje kwotą pół miliarda złotych. I
                                                    jeśli je zmarnuje - będzie za to odpowiadał. I to jest różnica
                                                    między odpowiedzialnością urzędników i biznesmenów. Zapytaj
                                                    Kluskę.
                                                  • Gość: kigen Re: Chmury nad budową Centrum Słonecznego IP: *.adsl.inetia.pl 10.11.09, 11:32
                                                    Jak się okazuje nic nie ryzykuje, bo w tandemie z prezydentem
                                                    potrafi tak zmanipulować radę by wzięła na siebie łamanie wszelkich
                                                    procedur i niewywiązywanie się z umów. Najśmieszniejsze jest to, że
                                                    potrafią to zrobić za pomocą bzdurnych argumentów, z których żaden
                                                    nie obroniłby się w sądzie (pewnie dlatego rękami i nogami bronisz
                                                    się przed możliwością rozstrzygnięcia sprawy przez sąd). Także ten,
                                                    o rzekomej konieczności zmiany umowy z inwestorem za zgodą rady na
                                                    skutek uprzedniego uczestnictwa rady w procedurze przetargowej. To
                                                    wszystko jest tylko mydleniem oczu głupim radnym. Ale w końcu co im
                                                    to szkodzi? Oni na pewno nie poniosą żadnej odpowiedzialności.
                                                    Zarząd miasta, urzędnicy, zatrudnieni w urzędzie prawnicy -mogliby.
                                                    Ale radnym nikt nic nie zrobi za ich głupotę i prawną ignorancję.
                                                    Tylko po co komu taka rada? Zobaczymy za to co z tym zrobi RIO. Na
                                                    razie wszystkie te zabiegi z wojewodą, ładowaniem radnych w jajo i
                                                    kampanią PR w mediach - to tylko dupokrytka w ramach przygotowań do
                                                    tej kontroli.
                                                  • Gość: prawnik Re: Chmury nad budową Centrum Słonecznego IP: *.anonymouse.org 10.11.09, 12:43
                                                    Ktoś tu pisał o demagogii ... Łatwo napisać "nie wywiązywanie się z umów".
                                                    Zajrzyjmy jednak w szczegóły. Czy nie wywiązaniem się z umowy jest zrealizowanie
                                                    jej w 90% i prośba o przesunięcie terminu wykonania pozostałej części (nie
                                                    rezygnację) z uwagi na zewnętrzne uwarunkowania ekonomiczne ?
                                                    Czy ty człowieku słyszałeś kiedykolwiek o aneksach do umów, zmieniających ich
                                                    SZCZEGÓŁY lub pojedyncze punkty ?

                                                    Poza tym - czy inwestor domaga się anulowania gwarancji bankowych ? Jeśli nie
                                                    wybuduje w terminie Galerii(za rok) - płaci 20 baniek. Jeśli nie wybuduje
                                                    Aquaparku za rok - płaci. I jeśli nie wybuduje pozostałych bloków na
                                                    Osiedlu za 4 lata - płaci 20 baniek. Gwarancje cały czas obowiązują. Nikt z nich
                                                    nie zrezygnował. Zmienia się jedynie termin oddania 10% inwestycji. Więc
                                                    gdzie tu niedotrzymanie umowy ? Czy istnieje jakikolwiek prawny przepis, który
                                                    zabrania wprowadzania aneksów do umów ? Znasz taki ?
                                                  • Gość: prawnik Re: Chmury nad budową Centrum Słonecznego IP: *.anonymouse.org 10.11.09, 13:33
                                                    Dodatkowe 48% partycypacji inwestora w kosztach budowy dróg wokół Centrum
                                                    Słonecznego (ładnych kilka milionów złotych) również wprowadzono aneksem DO TEJ
                                                    SAMEJ umowy, półtora roku po jej podpisaniu. Czemu wtedy nie wrzeszczałeś, że
                                                    jest to niezgodne z prawem ? Że prezydent robi z inwestorem, co chce (mógł nu na
                                                    przykład nie wydać pozwolenia na budowę albo jeszcze bardziej utrudnić życie,
                                                    jeśli się nie zgodzi)? Dlaczego nie wrzeszczałeś, kiedy miasto, które
                                                    argumentowało wówczas, że nie ma pieniędzy na drogi przekazało następnie prawie
                                                    4 miliony na przebudowę dróg dojazdowych do Feniksa obok M1? Inaczej mówiąc -
                                                    Słoneczne sfinansowało drogi Feniksowi. (W tej sprawie napisało list otwarty
                                                    Bractwo Rowerowe, domagając się równego traktowania podmiotów gospodarczych w
                                                    mieście).
                                                    Ty się ciesz, człowieku, że inwestor Słonecznego Centrum nie jest w gorącej
                                                    wodzie kąpany, bo już dawno wykręciłby się z całej tej umowy i zostawił miasto z
                                                    dziurą w ziemi.
                                                  • Gość: kigen Re: Chmury nad budową Centrum Słonecznego IP: *.adsl.inetia.pl 10.11.09, 16:00
                                                    Bo ja w ogóle nie wrzeszczę, w odróżnieniu od płatnych papug
                                                    najętych do wypisywania bredni na zamówienie inwestora. Koniec
                                                    dyskusji, bo rzeczywiście nie ma z kim dyskutować. Kto przeczyta ze
                                                    zrozumieniem moje wypowiedzi, ten bez trudu znajdzie odpowiedzi na
                                                    wszystkie twoje retoryczne pytania.
                                                  • Gość: prawnik Re: Chmury nad budową Centrum Słonecznego IP: *.anonymouse.org 10.11.09, 16:21
                                                    Nie wiem, na czyje zlecenie ty byłeś wynajęty do tej dyskusji, ale po tym
                                                    ostatnim wpisie z satysfakcją stwierdzam: poległeś. Amen. W jednym się zgadzam -
                                                    zapraszam Forumowiczów do lektury :)
                                                  • Gość: kigen Re: Chmury nad budową Centrum Słonecznego IP: *.adsl.inetia.pl 11.11.09, 11:35
                                                    Nie pochlebiaj sobie. Nie miałem żadnej szansy polec, bo żaden sąd
                                                    nie rozstrzygnął i może nie rozstrzygnie tej sprawy, a ty sam nie
                                                    jesteś sędzią rozsądzającym w sporze, w którym jesteś stroną. Jak
                                                    zwykle mieszają ci się role, kompetencje i wszystko inne. Widać
                                                    całkiem pomieszany z ciebie gość:)
      • Gość: ms Re: Chmury nad budową Centrum Słonecznego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.11.09, 10:19
        szanowni dobre rady prawnicze przy znajomości jedynie medialnych
        informacji nie istnieją. Trzeba sięgnąć do źródeł tej umowy czyli
        konkursu. Dziwić może raczej fakt, że własnych przawników pyta śię w
        przelocie zamiast dać im czas na anlizę dokumentów. Cała rada ma za
        skórą w tej sprawie. Zasada wydaje się jasna czytać, pytać w razie
        wątpliwości pytać a potem podejmować decyzję. Tu było odwrotnie. I
        teraz sykamy jelenia.
    • Gość: ben Re: Chmury nad budową Centrum Słonecznego IP: *.radom.vectranet.pl 08.11.09, 21:57
      A nawet gdyby pracował to co? uważam, że ma racje. Tylko dureń nie
      potrafi dostrzec korzyści z powstania tej inwestycji w Radomiu.
      Można oczywiscie dyskutować nad rozwiązaniem ostatecznym, wyglądem
      galeri, potrzebą budowania osiedla czy wwreszcie takiego a nie
      innego aquaparku. To wzbogaci centrum. A jak by ono mogło wyglądać i
      jak będzie wyglądać przekonamy się już niebawem jak zaczną nam
      stawiać w centrum po drugiej stronie parterowy pawilon. To dopiero
      radomianie będziemy się mieli czyć szczycić
      • Gość: JAJCO KOLUBA Zdzicho z Endriu rozwiewali chmury i jest burza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.11.09, 09:51
        Jak chcieli zmienić traść umowy notarialnej to należało ją sadownie
        wzruszyc ,a nie" rozwiewac chmury" w Lesie Kapturskim lub na stacji
        benzynowej.
        Ciekawe czy Sonta wysłał do Wojewody odwołanie od tej uchwały
        czy to jest tylko BLEF( , a może wycofał??).
        Moze dziennikarze ustalą czy czy coś takiego i jakiej treści
        wpłynęło w tej sprawie do Pana Wojewody?
        • Gość: słoneczny Re: Zdzicho z Endriu rozwiewali chmury i jest bu IP: *.radom.vectranet.pl 09.11.09, 10:17
          Może ktoś wie którzy radni wstrzymali sie od głosu jak rada
          głosowała co na to radni platformy?
        • Gość: Chinczyk Re: Zdzicho z Endriu rozwiewali chmury i jest bu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.11.09, 10:18
          Bedą z tego wspaniałe jajca o nazwie dzbuki bo te świetnie smierdzą.
          • Gość: syn marnotrawny Re: Zdzicho z Endriu rozwiewali chmury i jest bu IP: *.radom.vectranet.pl 09.11.09, 20:08
            to, że to są dzbuki to fakt, ale to, że sekretarz kąsa rękę która go karmi to
            już kosmiczne jaja......
    • Gość: :)))) uchwała niezgodna z prawem IP: *.radom.vectranet.pl 11.11.09, 15:22
      Firma Amplico Life córa AIG łupi klientów i jakoś nikt nie przejmuje
      się to czemu ja mam przejmować się problemami AIG ? Swego czasu
      Balcerowicz zarżnął posiadaczy kredytów i też nikt nie pomógł
      kredytobiorcom
      • Gość: Nosowa zatyczka Smierdząca uchwała IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.11.09, 10:26
        Oj przekręt smierdzący. Oj bardzo smierdzący.Bo cos zawsze daje się
        za COŚ????
        • Gość: AS ogacanie styropianem 15 cm IP: *.radom.vectranet.pl 03.01.10, 19:36
          A Kazio uważa, że najważniejsze jest ogacenie styropianem 15 cm a
          nic nie piszecie na tym wątku o tej poważnej sprawie z punktu
          widzenia firm oklejających budynki
    • Gość: kigen Wojewoda orzekł, a gdzie się podział prawnik? IP: *.adsl.inetia.pl 02.12.09, 14:25
      > wojewoda sprawdzi, czy na podstawie tychże argumentów można było
      podjąć taką
      decyzję (a można, zapewniam cię) i po krzyku. A dlaczego powinna to
      zrobić (i
      zrobiła) Rada Miejska? Bo przecież to Rada uchwałą odrzuciła kilka
      projektów, których autorzy też mogą mieć obecnie pretensje. Nie do
      komisji,
      tylko do Rady.

      Pyskowałeś, wrzeszczałeś, gdy mi się znudził udział w dyskusji z
      niekompetentną papugą -ogłosiłeś swoje retoryczne zwycięstwo, a
      teraz jak na dłoni widać kto z nas poległ:)))
      Zobaczymy teraz czy Kosztowniak zaryzykuje wycieczkę do sądu z
      twoimi cienkimi "argumentami" w zanadrzu.
      • Gość: prawnik Re: Wojewoda orzekł, a gdzie się podział prawnik? IP: *.anonymouse.org 03.12.09, 09:03
        Jestem, jestem ...

        ale zlituj się i przeczytaj dokładnie:

        "Radni przekroczyli swoje kompetencje, ale uchwała w sprawie AIG Lincoln jest
        ważna - uważa wojewoda mazowiecki Jacek Kozłowski [...].
        Wojewoda Kozłowski pisze, że narusza ona obowiązujące przepisy prawa, bo radni
        nie mają kompetencji, by zobowiązywać prezydenta do podpisania aneksu do umowy
        oddania gruntu w użytkowanie wieczyste. Jednak, jak tłumaczy rzeczniczka
        wojewody Ivetta Biały, jest to "naruszenie prawa mniejszej wagi" i dlatego
        wojewoda nie stwierdza nieważności uchwały. Uważa, że radni mieli prawo
        wypowiedzieć się na temat zmiany terminu oddania bloków mieszkalnych, bo
        przecież wcześniej to rada dokonała wyboru koncepcji zagospodarowania terenu
        między Chrobrego, Struga i Malczewskiego. Jednak - jak pisze w wystąpieniu do
        rady wojewoda - "czynności związane z wykonaniem umów należą do kompetencji
        własnych prezydenta".

        Podsumowując - radni mieli prawo wypowiedzieć się w tej kwestii (bo Rada
        ustalała warunki przetargu", ale nie mają prawa zobowiązywać prezydenta do
        takiej czy innej decyzji - ale to było wiadome od początku, bo tak stanowi
        ustawa. Prezydent musi zdecydować sam, ale obecnie jego ew. pozytywna dla
        inwestora decyzja będzie zbieżna ze stanowiskiem Rady Miasta, a nie podjęta
        wbrew opinii radnych. I tyle. Przecież o to właśnie chodziło.
        Pozdrawiam.
        • Gość: kigen Re: Wojewoda orzekł, a gdzie się podział prawnik? IP: *.adsl.inetia.pl 03.12.09, 11:47
          > Podsumowując - radni mieli prawo wypowiedzieć się w tej kwestii
          (bo Rada
          ustalała warunki przetargu", ale nie mają prawa zobowiązywać
          prezydenta do
          takiej czy innej decyzji - ale to było wiadome od początku, bo tak
          stanowi
          ustawa. Prezydent musi zdecydować sam, ale obecnie jego ew.
          pozytywna dla
          inwestora decyzja będzie zbieżna ze stanowiskiem Rady Miasta, a nie
          podjęta
          wbrew opinii radnych. I tyle. Przecież o to właśnie chodziło.

          Tłumacząc z papuziego na ludzki: Rada miała prawo wypowiedzieć się w
          dowolnej kwestii i tak samo byłoby gdyby uchwaliła, że to Słonce ma
          krążyć wokół Ziemi, a nie odwrotnie, a prezydent ma tego dopilnować.
          Wtedy wojewoda też nie musiałby uchylać takiej uchwały, a prezydent
          nie byłby zobligowany do podjęcia działań w celu wstrzymania Ziemi i
          poruszenia Słońca. Gdyby jednak podjął taką suwerenną decyzję, to
          byłaby ona zbieżna ze stanowiskiem Rady Miasta, a nie podjęta wbrew
          opinii radnych. I tyle.
          Wam, prawnikom, wydaje się, że jesteście strasznie bystrzy, ale
          chyba tylko wy sami jeszcze w to wierzycie:)
          • Gość: prawnik Re: Wojewoda orzekł, a gdzie się podział prawnik? IP: *.anonymouse.org 03.12.09, 13:20
            Rada nie może wypowiadać się w sprawie ruchu Słońca wokół Ziemi, bo to nie Rada
            ustalała obowiązujące zasady w tej kwestii. Może natomiast wypowiadać się w
            sprawie bloków, bo to Rada właśnie uchwalała MPZP oraz warunki przetargu oraz
            brała udział w pierwszym etapie.
            Poza tym prezydent Radomia nie może zmieniać zasad ruchu ciał niebieskich, gdyż
            są - że tak powiem - ustalone odgórnie. Stwierdził to już niejaki Mikołaj
            Kopernik i jako człowiek wykształcony powinieneś to wiedzieć. jeśli nie -
            odsyłam do "De Revolutionibum Orbium Celestium" w tłumaczeniu na polski, bo jak
            sądzę, łaciny nie znasz.
            • Gość: kigen Re: Wojewoda orzekł, a gdzie się podział prawnik? IP: *.adsl.inetia.pl 03.12.09, 13:54
              Ależ rada może sie wypowiadać w każdej sprawie, tylko że niczego tym
              nie zmieni jeśli nie ma do tego podstaw. W przypadku ruchu Słońca
              nie ma podstaw fizycznych, a w przypadku zasad realizacji prawa o
              zamówieniach publicznych -nie ma podstaw prawnych, co jasno
              stwierdził wojewoda i żeby to zrozumieć nie trzeba znać łaciny ani
              papuziego. W obu przypadkach na jedno wychodzi: rada może sobie
              uchwalić co chce, a nikogo to nie dotyczy i nie obchodzi. Prezydent
              sam musi zdecydować, czy zaryzykuje łamanie prawa o zamówieniach
              publicznych, którego rada też nie uchwaliła, a obowiązuje ono radę i
              prezydenta odgórnie. Wyrażonym w uchwale zdaniem rady w sprawie
              legalności lub jej braku zwolnienia inwestora z kar prezydent może
              się w tej chwili podetrzeć. Czy o to chodziło radzie, żeby podjąć
              uchwałę, którą można się podetrzeć? Nie sądzę. Chodziło raczej o
              dostarczenie prezydentowi alibi dla ewentualnego złamania prawa. I
              to się właśnie nie udało: rada nie ma kompetencji żeby zwolnić
              prezydenta z odpowiedzialności za przestrzeganie prawa o
              zamówieniach publicznych, a wojewoda w ogóle się nie wypowiedział na
              temat dopuszczalności i uzasadnienia zwolnienia inwestora z kar.
              Wojewoda w ogóle nie zajmuje się takimi sprawami. Tym w swoim czasie
              zajmie się RIO, sądy gospodarcze, NIK i inne instytucje do tego
              powołane. Wojewoda może spokojnie czekać, aż prezydent zadecyduje i
              tym sposobem ewentualnie nadstawi d... pod precyzyjnie wymierzonego
              kopa.
              • Gość: yoshimitsu Re: Wojewoda orzekł, a gdzie się podział prawnik? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.12.09, 16:39
                Nie chcę się wtrącać w Waszą dyskusje, ale skoro piszesz (kigen), że
                wojewoda jasno stwierdził, iż Rada nie miała prawa do wypowiedzi w
                tej kwestii, to co znaczy ten fragment:

                "Wojewoda nie stwierdza nieważności uchwały. Uważa, że radni mieli
                prawo wypowiedzieć się na temat zmiany terminu oddania bloków
                mieszkalnych, bo przecież wcześniej to rada dokonała wyboru
                koncepcji zagospodarowania terenu między Chrobrego, Struga i
                Malczewskiego".

                Czytałeś jakiś inny tekst niż ja ? Bo moim zdaniem wojewoda jasno
                stwierdza (w tym cytacie), że radni mieli prawo wypowiedzi w tej
                kwestii.
                • Gość: kigen Re: Wojewoda orzekł, a gdzie się podział prawnik? IP: *.adsl.inetia.pl 03.12.09, 16:56
                  Skoro już się wtrącasz, to najpierw czytaj co napisałem: że rada nie
                  miała podstaw prawnych do zobowiązywania prezydenta do podpisywania
                  aneksu umowy. O tym wyraźnie mówi ten cytat z wiadomości o sprawie,
                  który najwyraźniej do Ciebie nie dociera: "Wojewoda Kozłowski pisze,
                  że narusza ona obowiązujące przepisy prawa, bo radni nie mają
                  kompetencji, by zobowiązywać prezydenta do podpisania aneksu do
                  umowy oddania gruntu w użytkowanie wieczyste."
                  Do tego wyraźnie napisałem, może nie dla Ciebie, ale jednak, że rada
                  ma prawo wydawać opinie w formie uchwały o dowolnie głupiej i
                  bezsensownej treści. W tym celu użyłem argumentum ad absurdum (w
                  razie problemów niech prawnik tłumaczy, bo nawet jeśli nie rozumie o
                  co chodzi, to łacinę powinien znać), że rada może sobie też
                  zobowiązać prezydenta do wstrzymania Ziemi i poruszenia Słońca.
                  Czy po tej łopatologii już rozumiesz?
                  • Gość: yoshimitsu Re: Wojewoda orzekł, a gdzie się podział prawnik? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.12.09, 08:47
                    Nie bardzo. Bo to, że Rada nie ma prawa do zobowiązywania prezydenta do
                    czegokolwiek wiadomo i bez opinii wojewody. Ale to akurat wojewoda uznał za
                    "naruszenie prawa mniejszej wagi". I dodał, że uchwała JEST WAŻNA. Czyli, że
                    Rada miała prawo ją podjąć. Co to daje prezydentowi? A to, że poznał zdanie
                    Radnych. Może oczywiście podjąć decyzję taką, że terminu nie przedłuży, ale
                    będzie to oznaczało, że postępuje wbrew Radzie i nie liczy się z jej opinią.
                    Teraz tylko trzeba poczekać na opinię zewnętrznej kancelarii prawnej w kwestii
                    tego, czy inni uczestnicy przetargu będą mogli wnosić SKUTECZNY protest, czy też
                    "nadzwyczajne okoliczności" upoważniają prezydenta do podpisania aneksu. I
                    dopiero wówczas obaj (prawnik i kigen) wypisujcie, kto poległ, a kto z tarczą.
                    • Gość: Januszek Re: Wojewoda orzekł, a gdzie się podział prawnik? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.12.09, 09:23
                      Mirosław Szydelski który renegocjował umowę z miastę, pełnił funkcję
                      wojewody zachodniop[omorskiego za czasów AWS, może nie ma to nic na
                      rzeczy ale przewodniczącym Sejowej Kmisji Administracji był wówczas
                      Jan Rejczak. Czyż może tą drogą AIG Lincoln dotarł do prezydenta
                      miasta a Mirosław Rejczak choć wczesniej bardzo krytycznie - jak
                      donosiła Gazeta -odnosił się do inwestycji teraz przesunięcie w
                      czasie budowy bloków mieszkalnych ochoczo poparł.
                      No i jeszcze jedno- firma, która miałaby powstać w Radomiu zajmujaca
                      się przechowywaniem archiwów, byłaby kolejnym klonem podobnejfirmy
                      należcej w całości do B. Pattersona prezesa ( a więc nie właściciela
                      AIG Lincoln).Pan Szydelski bardzozaangażowanie włączył się więc w
                      załatwianie sprawy, bo jego los zależy od prezesa Lincolna.
                      Czy ta firma powstanie w przyszłości i ile dawałaby miejsc pracy to
                      już odrębna kwestia.
                    • Gość: kigen Re: Wojewoda orzekł, a gdzie się podział prawnik? IP: *.adsl.inetia.pl 04.12.09, 10:29
                      Ciekawe rzeczy piszesz, szkoda tylko, że niezgodne z prawdą. To nie
                      prezydentowi zależało, żeby poznać opinię rady, tylko inwestorowi,
                      żeby "zalegalizować" zmianę warunków umowy. Stąd się wzięła ta
                      bzdurna argumentacja, że rada musi głosować w sprawie, do głosowania
                      której nie ma kompetencji. Wszystko o tym jest tu:

                      radom.gazeta.pl/radom/1,44313,7141695,Inwestor_Slonecznego_Centrum_pyta_opozycje.html

                      Prezydent, gdyby chciał, to ma kilka innych sposobów na poznanie
                      opinii rady, która i tak nie ma żadnego znaczenia. Prezydent po to
                      jest wybierany w wyborach, żeby nie musiał się oglądać na opinie
                      rady gdy wykonuje swoje ustawowe obowiązki, więc nie klep głupot, że
                      mu tak zależało na opinii radnych, których zwykle wpuszcza w kanał i
                      manipuluje ich niewiedzą. Po prostu szukał wspólników przy
                      uszczęśliwianiu inwestora za cenę uszczuplenia dochodów miasta z
                      kary dla AIG. Ale mimo wszystko to nie on sam był inicjatorem tego
                      całego cyrku tylko inwestor, który podsunął mu projekt chwały bez
                      podstawy prawnej, a prezydent go tylko podpisał. O tym jest tu:

                      radom.gazeta.pl/radom/1,48201,7161759,Prezydent_podpisze_wniosek_AIG_Lincoln.html

                      A opinia jakiejkolwiek kancelarii nie jest w stanie rozstrzygnąć, co
                      zrobi sąd gdy inni uczestnicy zdecydują się skarżyć miasto za
                      ewentualne złamanie prawa i co sąd uzna za "nadzwyczajne
                      okoliczności", skoro te okoliczności dotyczyłyby każdego innego
                      inwestora, bo kryzys nie dotyka tylko AIG. To może rozstrzygnąć
                      tylko sam sąd.
                      Z prawnikiem już polegliście, tylko jeszcze nie chcecie tego
                      zrozumieć.
                      • Gość: włodarczyk Re: Wojewoda orzekł, a gdzie się podział prawnik? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.12.09, 09:36
                        I nie mało w tym racji!
                      • Gość: prawnik Kancelaria wydała opinię i gdzie traz jest Kigen ? IP: *.anonymouse.org 29.12.09, 14:35
                        Kigen, przeczytaj sobie dokładnie:
                        Prezydent
                        może podpisać aneks
                        i przyznaj wreszcie, że padłeś jak mucha ...
                        Szczególnie polecam fragment mówiący o tym, że możliwość wprowadzenia aneksu
                        wynika z mocy prawa i tym samym zmiana warunków umowy nie daje podstaw do
                        wnoszenia jakichkolwiek roszczeń, gdyż prezydent ma do tego USTAWOWE prawo.
                        Tym samym sprawę należy uznać za zamkniętą - tylko kretyn wnosiłby jakiekolwiek
                        skargi wiedząc, że i tak zostaną oddalone. Jaki to nie byłby sąd - nie może
                        działać wbrew prawu. I tyle. Amen.
                        • Gość: elkowętny lizak Re: Kancelaria wydała opinię i gdzie traz jest Ki IP: *.radom.vectranet.pl 29.12.09, 14:51
                          To po jakiego groma wydano miejską kase? Przecież zysku z tego żadnego nie mamy
                          a i urzędasy powinny posiadać takową wiedzę czyż nie tak?
                          • Gość: Przewidujący Re: Kancelaria wydała opinię i gdzie traz jest Ki IP: *.radom.vectranet.pl 03.01.10, 19:33
                            Będzie basen, lodowisko i pięć hipermarketów. I o to chodzi. Stacja
                            benzynowa pod drugiej stronie.
                        • Gość: Lord Vader Re: Kancelaria wydała opinię i gdzie traz jest Ki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.12.09, 15:08
                          > gdzie jest Kigen

                          Poszedł z opatem Koenem na sake i debatują o tendai
                          • Gość: observer Re: Kancelaria wydała opinię i gdzie traz jest Ki IP: *.radom.vectranet.pl 29.12.09, 15:52
                            Byłem tam dzisiaj, rzeczywiście widziałem jak zbierały się chmury nad dźwigami.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka