succour
10.10.11, 11:22
Zamierzone bezhołowie bo tak można interpretować wynik wyborów jest wynikiem bardziej sytuacyjnym niż przemyślanym.
Jak każda hipoteza podparta musi być dowodami.
I oto prosta statystyka;
1. uprawnionych do głosowania (za TV) ok. 31 mln
2. wydano kart ok. 28 mln.
3. 47% wyborców daje ponad 13 mln głosów
4. z tego PO 39%, co daje ponad 5 mln oddanych głosów.
teraz empiria;
1, w ostatnich 4 latach zatrudniono ok 100 tyś nowych urzędników, co daje średnio na rodzinę 3 osoby głosujące na PO z wynikiem ok. 3 mln. nowych głosów. (patrz bezrobocie i bieda)
2. starego betonu urzędującego ok. 2 mln. (mus).
3. dorzućmy przeflancowanych polityków i ich wyborców.
4. dorzućmy "niezdecydowanych" hucpiarzy z dziwnych ugrupowań.
i pojawił się obraz wybrańców narodu, którzy roszczą sobie prawa do pomyślności Polaków.
Mają racje mądrzy ludzie powtarzając, że " wielkość człowieka nie zależy od jego pozycji, ale od tego kim on jest i co sobą reprezentuje".