Gość: GregorY
IP: *.internetdsl.tpnet.pl
16.06.04, 07:34
miałem wczoraj przyjemność wyjazdu z Radomia o około 3 nad ranem. Zauważyłem
grupy robocze malujące znaki poziome. Chwała im, pracują w nocy, znaki sa
widoczne, w sumie wszystko ok... Ale.. Malowanie nawierzchni, która od 5 lat
domaga się remontu to jak przypinanie kwiatka do wytartego i pocerowanego
korzucha.. Szkoda, że w ślad za kwiatkiem nie idzie generalny remont - myślę
tutaj o ulicy pretendującej do super edycji Camel Trophy - czyli
przedwizytówki M1....