Dodaj do ulubionych

NFZ: nocą chore dziecko i neurolog może zbadać

11.05.12, 22:06
Cała ta sytuacja wynika z czystej niewiedzy mieszkańców Radomia i okolic.
Po pierwsze rejnonizacja w przypadku świadczenia nocnej i świątecznej pomocy medycznej ma charakter czysto formalny. Placówka na Tochtermana czy też na Krychnowickiej nie ma prawa odmówić udzielenia pomocy osobie spoza tzw. rejonu.
Kręcenie nosem przez pracowników placówki z Tochtermana na to, że ktoś jest spoza rejonu zakrawa na postępowanie wyjaśniające. Pacjentowi można udzielić informacji, że jego rejon obłsugują np. Krychnowice, ale w żadnym razie nie powinno się sugerować by odszedł i szukał "swojej" placówki.

Po drugie. Chyba zawiodła informacja. To, że od kilkudziesięciu lat cały Radom i okolice jechał po pomoc na Tochtermana nie oznacza, że to rozwiązanie było dobre.
Na aglomerację która przekracza grubo ponad 300 tys. mieszkańców centralizowanie ośrodka pomocy jest w mojej ocenie złym pomysłem.

Uważam, że bardzo dobrze się stało, że w Radomiu funkcjonuje kilka punktów udzielania nocnej i świątecznej pomocy medycznej. Nie trzeba już kwitnąć godzinami na tzw. pogotowiu na Tochtermana tylko znacznie szybciej ma się udzieloną pomoc.

Ponadto, z osiedla Południe czy nawet Borek, Wośnik wcale nie jest dalej na Krychnowicką niż na Tochtermana.
Jest to kwestia przyzwyczajenia. Osobiście liczę, że nadal Radom będzie podzielony na dwa rejony.
Obserwuj wątek
    • Gość: Paweł Re: NFZ: nocą chore dziecko i neurolog może zbada IP: *.radom.vectranet.pl 11.05.12, 22:39
      Sam korzystałem z pomocy w Krychnowicach nie powiem mało pacjentów,szybka obsługa było ok.Mam tylko pytanie czy można wcześniej dowiedzieć się jakiej specjalności w danym dniu pełni dyżur lekarz?Bo po co mam wstawać o 4 rano do lekarza neurologa,kardiologa,proktologa,pulmonologa i wielu innych jak mogę zrobić to w dniu świątecznym czy w nocy!!!Ps kiedyś na wezwanie do mojej żony z Pogotowiem przyjechał lekarz okulista a chodziło o uraz chirurgiczny jaja były ,że hej :) :) :)
      • Gość: anonimmmm Re: NFZ: nocą chore dziecko i neurolog może zbada IP: *.warszawa.vectranet.pl 11.05.12, 23:26
        Ja zgłosiłam się kiedyś na Tochtermana z anginą ropną, a badał mnie ginekolog :)
    • ulanzalasem NFZ: nocą chore dziecko i neurolog może zbadać 11.05.12, 23:40
      NFZ argumentował, że dzięki podziałowi miasta i uruchomieniu dodatkowego punktu dostęp do opieki lekarskiej w nocy i w święta będzie lepszy.
      NFZ - Narodowy Fundusz...hmm zabójców/złodziei ? czy Najlepsza Furtka w Zaświaty (z sieci).

      "Zadzwoniłam na pogotowie i poinformowano mnie, że z pomocy pediatry mogę skorzystać w szpitalu w Krychnowicach. Mieszkam na Ustroniu i tam mam podobno rejonizację.

      Super rejonizacja, Ustronie nie ma bezpośredniego połączenia z Krychnowicami. Przecież na piechotę się szybciej dojdzie z Ustronia niż dojedzie do Krychnowic, chyba komuś się wydaje że każdy ma samochód, przecież zanim ktoś dotrze z Ustronia na miejsce, mógłby naprawdę (przy takiej komunikacji miejskiej) dojść na piechotę na Lekarską, nie ma tam 1-2 kursujących często autobusów. To faktycznie dobre miejsce na szpital zamknięty...Następnym razem lepiej pojechać i nie dzwonić ;) (Po ostatnich informacjach, strach pokazać się w tym miejscu z dzieckiem ).
    • Gość: mac Re: NFZ: nocą chore dziecko i neurolog może zbada IP: *.radom.vectranet.pl 12.05.12, 00:47
      ... to i tak że nie psychiatra..
    • doriano123 NFZ: nocą chore dziecko i neurolog może zbadać 12.05.12, 09:26
      Głupie konowały pouciekały. Przecież tak im dobrze było. Ostatni zgasił światło.
      • Gość: qq Re: NFZ: nocą chore dziecko i neurolog może zbada IP: *.ssp.dialog.net.pl 12.05.12, 09:50
        A z innej beczki? Matka włóczyła "tylko przeziębione dziecko" które nie wymagało antybiotyku w środku nocy po specjalistach, zamiast normalnie zaopiekować się w domu? O 18,00 dnia poprzedniego dzieciak był super zdrowy, o 21,00 równiez, a o 1,30 do 4 nad ranem wymagało pilnych interwencji???

        Ginekolog czy okulista - wszyscy kończyli akademie medyczne, nie widzę problemu
        • Gość: ret Re: NFZ: nocą chore dziecko i neurolog może zbada IP: *.sta.asta-net.com.pl 12.05.12, 09:54
          Ale wtedy musiałaby czekac w kolejce, wyjść wczesniej albo po prostu pomysleć.
          • Gość: aaa Re: NFZ: nocą chore dziecko i neurolog może zbada IP: 195.184.82.* 12.05.12, 10:03
            Święta racja, święta racja.
            Ale za takie zdroworozsądkowe głosy zaraz zostaniecie zlinczowani na forum. Bo przecież 'misięnależyjużnatychmiastgdziemojeskładki'.
            Pozdrawiam :)
          • Gość: Egon Re: NFZ: nocą chore dziecko i neurolog może zbada IP: *.punkt.opole.pl 12.05.12, 10:15
            Raz, że skoro baba wiedziała, że dziecko nie jest poważnie chore, nie wymaga antybiotyku, to po jaką cholerę zmusza je (czterolatka) do krążenia po nocy po mieście.
            Po drugie - w POZ też nie musi być pediatra - zgodnie z kontraktem z NFZ ma to być specjalista medycyny rodzinnej. A czy prócz tego jest pediatrą, internistą czy patomorfologiem to nie ma znaczenia.
            I po trzecie - kto ma zapłacić za podwójną usługę w ciągu 3 godzin???
            • Gość: xxx Lekarz to lekarz IP: *.adsl.inetia.pl 12.05.12, 13:02
              Zanim lekarz zostanie specjalistą neurologiem, ginekologiem czy chirurgiem jest przez wiele lat lekarzem ogólnym. Nawet dentysta mimo, ze ma swoje studia też jest lekarzem ogólnym. Nie rozumiem skąd to nagłe oburzenie.
              • Gość: Egon Re: Lekarz to lekarz IP: *.punkt.opole.pl 12.05.12, 13:17
                Trochę walnąłeś kulą w płot.
                Absolwent studiów medycznych otrzymuje dyplom lekarza. Potem robi dopiero specjalizację. I tu zgoda - każdy lekarz powinien rozpoznać i umieć leczyć podstawowe choroby. Choć po kilkudziesięciu latach robienia czego innego niekoniecznie musi się w tym czuć silny.
                Natomiast absolwent kierunku lekarsko-dentystycznego otrzymuje dyplom lekarza dentysty. Podobnie jak absolwent kierunku lekarsko-weterynaryjnego otrzymuje dyplom lekarza weterynarii (ale to już inna uczelnia). Więc jednak dentysta to nie lekarz ogólny, który się nauczył borować.
        • Gość: zenek Re: NFZ: nocą chore dziecko i neurolog może zbada IP: *.radom.vectranet.pl 12.05.12, 20:39
          oj widac ze dzieci nie masz.. Stan dziecka, w sumie doroslego tez, ale dzieci sa w tym mistrzami, moze sie zmienic od nie-wymagajacego-interwencji-lekarskiej do ciezkiego w ciagu paru godzin. Wystarczy np ze kilka razy zwymiotuje i sie odwodni, skoczy temperatura, bolace gardlo powoduje ucisk i duszenie sie itd itp.
          • Gość: Egon Re: NFZ: nocą chore dziecko i neurolog może zbada IP: *.punkt.opole.pl 12.05.12, 21:35
            Mało tego, można nawet umrzeć w ciągu chwili.
          • Gość: ge Re: NFZ: nocą chore dziecko i neurolog może zbada IP: *.dynamic.chello.pl 13.05.12, 11:36
            jakoś między 1.30 a 4 rano temu dziecku się najwyraźniej poprawiło. może nie przesadzajmy, co? raz na milion zdarzy się sytuacja że dziecko w środku nocy wymaga natychmiastowej wizyty lekarskiej, wszystkie pozostałe przypadki wynikają z wygodnictwa albo rozhisteryzowania rodziców. jestem za tym, żeby za każdą nieuzasadnioną wizytę nocną kasować choćby symbolicznie, po 5 zł od łebka. Zdziwilibyście się jak opustoszałyby nocne poradnie
    • Gość: Zdegustowana Nie narzekac IP: *.elisa-laajakaista.fi 12.05.12, 15:12
      Na Zachodzie dziecko tej pani obejrzalby lekarz bez zadnej specjlizacji, odpowiednik naszego na stazu, albo nawet lepiej- student medycyny pelniacy obowiazki lekarza. Tak, tak, takie cuda na kiju, takze nie ma co narzekac na nasza sluzbe zdrowia. Ostatnio znajomi mieszkajacy w jednym z "cudownych" panstw Nordic spedzili w nocy na dyzurze w weekend z rocznym dzieckiem 8 godzin. Najpierw pojechali wieczorem do prywatnej kliniki, przyjal jakis lekarz ogolny dyzurujacy, zrobili kilka podstawowych badan, rachunek ponad 200 euro i zostali odeslani do szpitala dzieciecego gdyz z badan wynikalo, ze dziecko moze miec jakas infekcje. A w szpitalu sie zaczelo: pielegniarki nie byly w stanie pobrac moczu do analizy, w koncu jak pobraly to zanieczyscily czyms probke, wyniki wyszly podobno bez sensu. No wiec dawaj: krew do analizy. Ogolily dziecku 1/4 glowy (bo niemowle, wiec trzeba pobrac z zyly na glowie), nie daly rady sie wkluc, kilka pielegniarek probowalo i nic. Ogolily kolejne 1/4 glowy, w koncu daly rade pobrac krew, ale z wynikow nic nie wyszlo wiec po 6 godzinach na dyzurze, gdzie siedzieli w towarzystwie smarkajacych, kaszlacych i wymiotujacych innych dzieci-pacjentow, zostali wypuszczeni do domu bez wlasciwie zadnej diagnozy. Pediatry tam na oczy nie zobaczyli. Dziecko po 2-3 dniach doszlo do siebie wiec zapewne byla to zwykla wirusowa infekcja ale do dzis sa w szoku jak ta ich "najlepsza sluzba zdrowia na swiecie" (tak twierdzi oficjalna propaganda) ich potraktowala. A sa tubylcami w tym kraju, nie imigrantami, wiec mozna zalozyc, ze bylo to standardowe dzialanie szpitala dzieciecego, a nie dyskyminacja. Takze nalezy sie cieszyc, ze u nas jeszcze to wszystko mimo wszystko dziala lepiej.
    • Gość: Potencjalny pacjen Re: NFZ: nocą chore dziecko i neurolog może zbada IP: *.radom.vectranet.pl 12.05.12, 15:24
      Mieszkam na Ustroniu. Aby dostać się do Krychnowic w nocy muszę wziąć taksówkę. No oczywiście to nie jest dla niektórych problem. Ocyzwiście mogę tam też póść na piechotę albo pojechać rowerem. Jak człowiekowi zależy na pomocy to to przecież da z siebie wszystko :-) Poza tym faktem jest że Tochtermana kieruje do Krychnowic. Trzeba być bardzo asertynym aby skorzystać z ich pomocy nie zamieszkując w ich rejonie. Pozdrawiam myślących inaczej.
    • Gość: lovelas Re: NFZ: nocą chore dziecko i neurolog może zbada IP: *.dynamic.chello.pl 12.05.12, 17:07
      jeśli dziecko było tylko przeziębione, to ja bym jeszcze obarczył mamuskę kosztami obu wizyt, bo nocna opieka zdrowotna to jest pomoc w nagłych, wymagających natychmiastowej interwencji wypadkach. przeziębienie takim nie jest, więc mamuśka mogła z wcale nie małym już dzieckiem spokojnie poczekać do rana i iść na wizytę do lekarza POZ. Ciekawe zresztą przez ile dni ignorowała objawy zanim nie musiała w nocy lecieć do szpitala. Poza tym żadne przepisy już nie mówią, że dziecko jako lekarz pierwszego kontaktu ma przyjmować pediatra. Lekarzem podstawowej opieki zdrowotnej jest specjalista medycyny rodzinnej.
    • wjz339 NFZ: nocą chore dziecko i neurolog może zbadać 12.05.12, 21:43
      Neurologia to specjalizacja - nic w tym dziwnego że badał dziecko - to jest lekarz / wielu by sobie zyczło aby do takiego specjalisty dostać się
      • Gość: Pela Re: NFZ: nocą chore dziecko i neurolog może zbada IP: *.dynamic.chello.pl 12.05.12, 23:30
        biedne dziecko, ze glupia matke ma. A za glupote my wszyscy placimy. Dwie konsultacje w nocy z powodu bzdury. Jakbym ja ze swoja czworka dzieci z kazda goraczka, albo kaszelkiem biegala do lekarza, to bym musiala sie do przychodni na stale przeprowadzic. A moze to pediatra sie mylil i trzeba bylo antybiotyk dac, dlaczego baba jeszcze opinii trzeciego lekarza nie zazadala. Nastepnym razem niech do warszawy w nocy jedzie, bo tam moze na dyzurze jej profesor medycyny dziecko zbada. Idiotyzm do szescianu. A artykl jeszcze bardziej idiotyczny.
        • Gość: abobo Re: NFZ: nocą chore dziecko i neurolog może zbada IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.05.12, 10:28
          Standardem jest wizyta na pogotowiu matki z chorym dzieckiem w piątek wieczorem lub sobotę rano, matki, która na pytanie, od kiedy dziecko ma gorączkę mówi, że od 3 dni.
          • Gość: Korn Re: NFZ: nocą chore dziecko i neurolog może zbada IP: *.dynamic.chello.pl 13.05.12, 19:07
            Lekarz na poggotowiu nie jest od tego, zeby leczyc goraczki. Co podac przy goraczce dziecku mozna przeczytac w poradniku domowym lub tinie, i nie trzeba jechac z dzieckiem do lekarza w srodku nocy. Za histerie i nieporadnosc, zwlasza, ze dziecku nic sie pilnego nie dzialo, powinno sie placic.
    • Gość: Bartek Re: NFZ: nocą chore dziecko i neurolog może zbada IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.05.12, 09:52
      Twoje argumenty (są jak zwyczaj sonno andrzej) idiotyczne - podzielić miasto na dwa obszry żeby pacjent nie czekał na Tochtermana i szybciej miał udzieloną pomo w Krychnowicach ale w domyśle niech kazdy jedzie na Tochtermana zaś pieniądze trafią do Pionek - to zwykły przekręt. Tak to trzeba nazwać. Co się za tym kryje - kto na tym zyskał a kto stracił - niech każdy sam sobie odpowie.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka