nikka11
15.02.14, 13:23
Chciałabym ostrzec potencjalne klientki sklepu z torebkami na ul. Śląskiej w pasażu głównym(w sklepie Stokrotka)
Dwa dni temu kupiłam w tym sklepiku torebkę. Moja wina w tym wszystkim jest taka, że nie obejrzałam jej dokładnie. Przyjechałam do domu i okazało się, że górne zapięcie jest nierówno przymocowane. Jeżeli już po dużych trudach uda się klapkę zapiąć, to jest ona krzywo i wygląda nieładnie. Pojechałam dziś do sklepu z zamiarem wymiany torebki. Okazało się, że takiej pani (celowo z małej litery) w sklepie nie posiada. Zatem chciałam zamienić na inną, ale naprawdę nic mi nie "wpadło w oko". Poprosiłam o zwrot pieniędzy skoro towar jest wadliwy. Pani powiedziała, że pieniędzy mi nie odda. Dostawa towaru będzie za dwa tygodnie, ale pani nie może mi zagwarantować, że taką torebkę dostanie. Zapytałam co w tej sytuacji, czy będzie zwrot gotówki? Niestety tylko wymiana. Zwrotów nie ma. Najbardziej rozbawiła mnie propozycja pani, która powiedziała, żebym zostawiła tą torebkę może ją sprzeda, a ja przyjadę za dwa tygodnie i sobie wezmę inną (zwrot gotówki nadal nie wchodzi w grę). Powiem szczerze, że bardzo mnie zdenerwowała ta sytuacja, tym bardziej, że byłam stałą klientką sklepu. Ostrzegam zatem wszystkie przyszłe klientki, przy zakupie było miło i sympatycznie, dziś już tak miło nie było.
Nikka