prawdziwyradomianin
03.04.14, 11:49
Kolejny raz dochodzi do sprzeczek na terenie przy ulicy Nowogrodzkiej. Mieszkańcy pobliskich domów mówią: dość! W czwartek rano organizują spotkanie, aby zwrócić uwagę na rosnący problem.
Budowa ogrodzenia na dzikim targowisku wywołała we wtorek kolejną awanturę handlarzy przy ulicy Nowogrodzkiej.
Budowa ogrodzenia na dzikim targowisku wywołała we wtorek kolejną awanturę handlarzy przy ulicy Nowogrodzkiej.
Gdy we wtorek rano ekipa budowlana chciała ustawić słupki do ogrodzenia między parcelami, wywołało to spór między handlarzami, głównie przybyszami z Bałkanów. Budowa płotu szybko zmieniła się w gorącą awanturę. Na miejsce przyjechała Straż Miejska i policja.
- Rzeczywiście mieliśmy zgłoszenie o awanturze miedzy handlującymi. Nasz patrol zjawił się na miejscu i podjął działania wyjaśniające – mówi Justyna Leszczyńska, rzecznik prasowy Komendy Miejskiej Policji.
Wizyta mundurowych ostudziła emocje, ale samo istnienie targowiska i obcokrajowców, wciąż wywołuje spory.
- Smród, brud i nędza dookoła – wskazuje ręką pani Krystyna wskazując na rząd handlarzy ustawionych wzdłuż ulicy Nowogrodzkiej.
Widzimy, jak jedna z handlarek przykuca między straganami i zaraz opary z wydalanego moczu unoszą się do góry.
- Załatwiają swoje potrzeby, nie zwracając uwagi na klientów – wzrusza głową z politowaniem nasza rozmówczyni.