Gość: druhna IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.02.05, 21:01 Czy byliście harcerzami? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: Alka Re: Czy byliście harcerzami? IP: *.tkdami.net / *.tkdami.net 23.02.05, 21:46 mój brat był harcerzem, w latach 70-tych ubiegłego wieku, wtedy to właśnie po raz pierwszy zetknął się z molestowaniem seksualnym (bezkarnie uprawianym na młodych chłopcach przez pewnego harcmistrza), znawcy tematu twierdzą, że w harcerstwie ten problem zawsze istniał, a wiedza o nim okryta była tajemnicą ...../ Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ani Re: Czy byliście harcerzami? IP: 217.17.35.* 24.02.05, 10:02 No a nie? Tam wlasnie zapalilam pierwszego papierosa, lyknelam pierwszy kieliszek wodki, kupilam pierwsza butelke siary i przespalam sie z chlopakiem. Moje dzieci nie beda chodzic na zbiorki harcerskie ani wyjezdzac na obozy czy stanice. Pozdrawiam druhow i druhny. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ADE Re: Czy byliście harcerzami? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.02.05, 19:42 oszukujesz, prowokujesz? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dms Re: Czy byliście harcerzami? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.02.05, 12:31 nie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: M Re: Czy byliście harcerzami? IP: *.radom.pilicka.pl 24.02.05, 15:04 Jasne, że tak.Bardzo dobrze wspominam ten czas. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: harcereczka Re: Czy byliście harcerzami? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.02.05, 20:19 Ja BYŁAM. Od siódmego roku życia. Corocznie na obozach harcerskich. Dawno temu lat ....dziesiąt. Fajnie było, nie było o dziwo nic o Polsce socjalistycznej, tylko piosenki obozowe, ogniska, podchody, nocne straże i przyjaźnie. Nie czułam się indoktrynowana, jak dziś często ocenia się tamte harcerstwo. ża to dużo było o koleźeństwie i wpajano nam normy zachowań, których dziś tak bardzo brak. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ani do ADE IP: 217.17.35.* 25.02.05, 11:35 Nic a nic, mowie jak bylo. I to moja przestroga: moze tam fajnie, bo tanio, zabawnie, ale co sie dzieje poza plecami przelozonych to wlos sie jezy na glowie. Brrr... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: harcereczka Re: do ADE IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.02.05, 11:42 Wtedy tak nie było. No, najwyżej w nocy jakieś schadzki, ale zupełnie niewinne, relacje damsko-męskie typu chłopaki dziewczynom łódeczki z kory, dziewczyny chłopakom serduszka z kamyków itp. Winko - skąd, nie można było kupić i po co? Papieroski? Nawet starsi nie domyślali się, by palić.Najwyżej niewinne igraszki, żuk pod kocem, liszka lub kwiatek. To były czasem. Teraz? - wierzę w to co ani napisał(a). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ADE Re: do ADE IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.02.05, 14:41 ANI czy coś można zmienić? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ani Re: do ADE IP: *.18.udn.pl 26.02.05, 19:16 ADE, tak naprawdę to nie wiem. Moje lata harcerstwa to lata 90-te, gdzie nie wszystkie szczepy hufca radom - miasto się znały i ja należałam właśnie do takowego odrębnego. Wyjazdy sami sobie, zbiórki sami sobie, nic wspólnego z hufcem czy innymi drużynami. A szkoda. Bo harcerstwo to nauka komunikacji, zawieranie przyjaźni i znajomości, a my - kilkadziesiąt osób - wszędzie tą samą grupą, w te same miejsca, jakby odizolowani. Wtedy nie wiedziałam, że to złe. Teraz widzę. Yh, nawet nie wiem czy mój szczep jeszcze istnieje... Dzisiejsze harcerstwo jest mi obce, choć powiem po cichutku, że chętnie wzięłabym udział w prawdziwej zbiórce czy rajdzie, wspomnienia odżyłyby, ehhh... Czy można coś zmienić? Na pewno "wyrwać chwasty" zaczynając od góry, czyli osoby, które z harcerstwa uczyniły sobie przykrywkę do prowadzenia własnych interesów lub dobrą okazję do eksplozji przeróżnych preferencji czy chorób. Patrząc z perspektywy widzę, że właśnie ta izolacja mojego szczepu, ta stagnacja spowodowała, że młodzi harcerze zaczęli szukać "wrażeń" w innych formach spędzania wolnego czasu. Ciężko odpowiedzieć mi na Twoje pytanie. Ale jestem pełna optymizmu, że istnieje obecnie harcerstwo z prawdziwego zdarzenia, z musztrą, biegami, podchodami, rajdami po miejscach zasługujących na naszą pamięć czy chociażby zbiórkami, na których nie zatraca się prawdziwych wartości życiowych. Jeszcze tu wrócę na tygodniu, teraz muszę biec do kuchni, przepraszam, że nie skończyłam wątku. 3maj się ADE. Odpowiedz Link Zgłoś