Dodaj do ulubionych

II liga: Radomiak - Arka 0:0

IP: *.udn.pl 05.06.05, 20:56
nie chcialbym byc zlym prorokiem ale co niektore wyniki moga sugerowac ze
druzyna do spadku jest Radomiak, oby tylko nie powtorzyla sie historia z 1985
roku kiedy to pozasportowe uklady doprowadzily do spadku Zielonych z I ligi.
Teraz trzeba juz tylko myslec o kolejnym meczu i nie ogladajac sie na innych
zdobywac komplety punktow. W barazach raczej powinnismy sobie dac rade. Bedzie
dobrze, pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • Gość: Irwin Re: II liga: Radomiak - Arka 0:0 IP: *.uznam.net.pl / *.uznam.net.pl 05.06.05, 21:05
      Będzie z pewnością bardzo nerwowo do ostatniego gwizdka.W sumie więcej może
      jednak wykombinowaś Mława szczególnie w meczu z Switem.Wielka szkoda tych
      staconych ponktów.Osiągnięcie Radomiaka jest naprawdę i tak bardzo wielkie i
      miejmy nadzieje na dobry finał.Powodzenia.
      • Gość: MK SMIERDZACA SPRAWA IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.06.05, 21:31
        naprawde pachnie tu spoldzielnia przeciwko Zielonym, dlatego trzeba wygrac z
        Korona!!!!nie ogladamy sie na nikogo tylko ostro do przodu.ale nerwy.....
        pozdrawiam wiernych kibiców hej Maldini jak Sokół?
        • Gość: Maldini mk będziesz na Koronie??? IP: *.udn.pl 05.06.05, 23:03
          mk Sokół Przytyk pokonał bez problemu 4-1 Polonie Iłża:))
          Szkoda, że sie ansza liga kończy:(
          Zapowiada sie niezły mecz w środę a że my nie mamy swojej ligi to będę w końcu
          na meczu zielonych!!!
          • Gość: mk Re: mk będziesz na Koronie??? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.06.05, 06:39
            niestety siedze na egzaminie do pozna wiec nie ma szans-bede dzwonil na
            Struga.pozdro
            • Gość: Maldini Re: mk będziesz na Koronie??? IP: *.udn.pl 06.06.05, 21:56
              ok ja będę z wojtkiem-gniadym i markiem będziemy do CIEBIE dzwonić.
              AHA dziś mam urodziny już 29-te.STARA DUPA ZE MNIE hahha
    • Gość: Ronin Radomiak moze byc wyrolowany...... IP: *.aei.ca 06.06.05, 00:26
      Co to dzisiaj na meczu byla taka sielanka? Dla Radomiaka to powinien byl byc
      mecz z Arka walka o byc albo nie byc w barazach. A tu czytam opis tego meczu, ze
      "zespoly graly tak, zeby nie urazic jeden drugiego". To Radomiak sobie jaja
      robi!!!! I po co ta nerwowa na 2 kolejki przed koncem sezonu?
      Dwa ostatnie mecze Mlawa gra z druzynami, ktore maja zapewniony ligowy byt i
      graja praktycznie o pietruszke. I co bedzie jak Mlawa wygra z nimi? To bedzie
      miala 6 punktow wiecej.....
      Radomiak gra z druzynami, ktore juz zapewnily sobie awans do ekstraklasy. Nie
      sadze aby Korona latwo "podlozyla" sie Radomiakowi w meczu w Radomiu? Uwazam,
      ze to bedzie konfrontacja ambicjonalna. Jak Radomiak tylko zremisuje z Korona a
      Mlawa wygra to bedzie tylko punkt roznicy!!!!!
      Ostatni mecz w Belchatowie tez moze byc nerwowy dla Radomiaka. Jak GKS postawi
      sobie za punkt honoru, ze nie moze przegrac u siebie a co najwyzej zremisowac
      to ewentualnie Radomiak wywozi 1 punkt z Belchatowa. I przy zwyciestwie Mlawy w
      ostatnim meczu, Mlawa przegoni Radomiaka o 1 punkcik i Radomiak automatycznie
      poleci do III-ciej ligii!!!! Ja tylko snuje czarny scenariusz. Oczywiscie nie
      chcialbym, zeby tak sie stalo. Ale widze co sie dzieje w tej polskiej pilce, ze
      kasa rzadzi wszystkim i juz dawno normy etyczne zeszly na daleki plan...
      Ja druzynie Radomiaka zycze jak najlepiej ale dlaczego dzisiaj w meczu z Arka
      nie staneli na wysokosci zadania i nie pokonali przeciwnika? Arka ten punkt
      potrzebny do wejscia do ekstraklasy zdobylaby w przyszlym meczu ale dzieki
      kurtuazji Radomiaka juz dzisiaj swietowali swoj awans.
      • Gość: anty jadar Re: Radomiak moze byc wyrolowany...... IP: *.udn.pl 06.06.05, 01:36
        podbeskidzie gra o baraz o awans do 1 ligi wiec Ronin mylisz sie
      • Gość: elb Re: Radomiak moze byc wyrolowany...... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.06.05, 12:45
        To nie Radomiak odpuścił, to Arka nie zrobiła nam krzywdy, bo nie musiała...
        Niewybaczalna głupota Mikulenasa (sędzia nie mógł nie pokazać czerwonej kartki)
        ustawiła mecz. Bez Abela, bez Mikiego i w 10 można było tylko liczyć na 1
        punkt, i tak się stało. Chyba dlatego też kibice nie gwiadami (mimo
        beznadziejnej II połowy) ale oklaskami pożegnali Radomiaka, owację zrobili
        świętyjącej Arce i pozostaje mieć nadzieję, że będziemy mimo wszystko cieszyć
        się barażami i jeszcze bardziej po barażach, choć faktycznie zrobiło się bardzo
        nerwowo...
    • Gość: RAA Re: II liga: Radomiak - Arka 0:0 IP: *.udn.pl 06.06.05, 09:31
      Ronin ma racje widmo spadku Radomiaka do III-ciej ligi wisi neuchronnie nad tą
      drużyną , myśle,że w skladzie drużyn jakie sie znajdują w II-giej lidze
      decydują przedewszystkim stare uklady towarzyskie , - zasłuzonych dla polskiej
      piłki drużyn, druga grupa to nowobogackie kluby majace - kasę.
      Radomiak w tym towarzystwie znalazł sie niespodziewanie, bez przygotowania do
      walki z tą całą koalicją protegowanych drużyn i cięzko mu będzie zachowac
      ligowy byt.
      Poziom prezentowany, a raczej barak poziomu , brak skuteczności pod bramka i
      wyczuwalna niechęc do gry na finiszu rozgywek nie wrózy dobrego i szczęsliwego
      konca dla pilkarzy Radomiaka i to jest przykre dla nas - kibicow.
      • Gość: Zielony Re: II liga: Radomiak - Arka 0:0 IP: 213.17.170.* 06.06.05, 10:22
        Ej wejsćie sobie takie gadki zostawcie dla siebie, ok ? !!! Jak mnie wk****
        tacy pesymiści. To że jest nieciekawie to chyba kazdy widzi ale trzeba nakręcać
        atmosferę, że mimo wszystko i tak się uda. Przecież jeszcze są dwa mecze do
        końca !!! Jak Mława wygrała z Widzewem to dlaczego my nie mamy wygrać np. z
        Bełchatowem ?
        WIĘCEJ WIARY !!!!!!!!!!!!!!!!!!
        • Gość: Maldini RADOMIAK II LIGA IP: *.udn.pl 06.06.05, 21:54
          Dokładnie utrzymamy sie nie gadać bzdur!!!
    • Gość: Ronin Poczytajcie to sobie..... IP: *.aei.ca 06.06.05, 13:11

      Przekupne gwizdki

      Sędziowie przyjeżdżali do klubu kilka dni przed meczem i z panienkami
      balangowali na całego

      – Prawdziwi decydenci futbolu nie życzą sobie naszego awansu. Gdyby było
      inaczej, toby w ciągu minionych 13 lat wciągnięto nasz klubu, choćby za uszy,
      do ekstraklasy. I niech mi nikt nie mówi, że co roku do pierwszej ligi awansują
      faktycznie najlepsze zespoły, te, które potrafią pokonać najwięcej przeciwników
      i są zdecydowanie lepsze od tych kiblujących w drugiej lidze. Co ten sędzia
      dziś jeszcze nam szykuje? Jaki numer wytnie? Mam złe przeczucia. Źle mu z oczu
      patrzy... O, Jezusiczku złoty, cóż to za łotr ten sędzia, żeby jutra nie
      dożył! – nie, to wcale nie jest spontaniczna wypowiedź obserwatora polskich
      rozgrywek ligowych, ale fragment książki Antala Végha, „90 minut”. A czy
      pasuje, jak ulał, czy nie do naszej rzeczywistości – to w świetle najnowszych
      wydarzeń raczej pytanie retoryczne...


      MACIEJ POLKOWSKI 2005-06-03




      100 tysięcy w zapasowym kole

      Coś wisiało w powietrzu od dawna i dla wielu przytomnych ludzi stało się
      oczywiste, że wybuch bomby jest wyłącznie kwestią czasu. Futbolowe równanie z
      jedną niewiadomą, co do siły detonacji i skali rażenia. No i stało się –
      piątek, 20 maja 2005 r., okazał się czarnym dniem dla polskiej piłki nożnej! W
      leśnych ostępach zostali zatrzymani przez specjalną grupę policyjną
      pierwszoligowy arbiter, Antoni F. i szef śląskich sędziów, Marian D. Schwytano
      ich dzięki policyjnej prowokacji – przyjęli „kontrolowaną” łapówkę w wysokości
      100 tys. zł za rzekome ustawienie wyników kilku meczów futbolowej ekstraklasy.
      Antoni F. schował pieniądze w zapasowym kole i został ujęty w momencie, kiedy
      chciał odjechać. Rzecz jasna, oba nazwiska są doskonale znane nie tylko w
      piłkarskim światku, ale, jak się okazało, także w półświatku... W poniedziałek,
      23 maja, wrocławski sąd zadecydował o aresztowaniu podejrzanych na trzy
      miesiące, zarzucając im działanie w zorganizowanej grupie, która w zamian za
      przyjęcie korzyści majątkowej wpływała na wyniki meczów. To, zdaniem
      kierujących śledztwem, dopiero początek, czyli dotknięcie wierzchołka góry
      lodowej. Bo wiele wskazuje, że „umoczeni” są wszyscy, a więc nie tylko osoby z
      Polskiego Kolegium Sędziów, lecz także działacze, trenerzy i zawodnicy. Dość
      przypomnieć o aferze Świtu ze Szczakowianką czy trwającym wrocławskim śledztwie
      w sprawie meczowych przekrętów. Zresztą pokłosiem tego drugiego było właśnie
      niedawne aresztowanie.

      Ktoś, kto cokolwiek orientuje się w piłkarskich realiach, wie doskonale, że
      drogi zatrzymanej dwójki przecięły się nieprzypadkowo. Olbrzymią rolę odgrywają
      tak zwani kwalifikatorzy, albowiem od ich oceny zależą pozycja, znaczenie i tym
      samym przebieg kariery arbitrów. Prowadzenie zawodów pod kwalifikatora jest
      codzienną praktyką. Przecież szefowie sędziów i kwalifikatorzy to byli
      arbitrzy. Tak więc – faktycznie – wszystko pozostaje w rodzinie. Trudno się
      zatem dziwić, kiedy padają mocne słowa i zarzuty o rządach „czarnej sotni”
      bądź „mafii”.

      Powoli niektórzy zdobywają się na odwagę... Opowiada się o wiedeńskim spotkaniu
      sprzed kilku lat, podczas którego szefowie drugoligowego klubu oraz prominentni
      działacze uzgodnili scenariusz rundy wiosennej i wycenili go na bagatela...
      milion złotych. Klub awansował, ale dzisiaj robi bokami. Kiedyś wszystko było
      prostsze – sędzia zapraszał kwalifikatora do domu, trochę go to kosztowało, ale
      pożądaną ocenę się dostało. Zdarzało się, że arbitrzy lub kwalifikatorzy
      przyjeżdżali do klubu kilka dni wcześniej i balangowali na całego. Nie
      brakowało ani ptasiego mleka, ani panienek nawet najlżejszych obyczajów. Wynik
      meczu był także cennym towarem wymienialnym na przedmioty codziennego użytku,
      których nie można było uświadczyć w sklepie. Chociaż z czasem na przykład w tak
      zwanych górniczych i owszem. Dzisiaj mamy zapewne znacznie bardziej
      wyrafinowane metody i nawet może budzić zdziwienie, że pan F. zaproponował taki
      staromodny sposób transakcji. Jak twierdzi jeden z działaczy z jego
      macierzystego Podkarpackiego Związku Piłki Nożnej, Antoni od dawna przejawiał
      jakąś wręcz chorobliwą pazerność na pieniądze. Potrafił w sobotę sędziować mecz
      Pogoni w Szczecinie, by następnie gnać samochodem całą noc na niedzielny mecz w
      Leżajsku. A gdyby go nie zatrzymano, to w sobotę, 21 maja, byłby liniowym na
      czwartoligowym spotkaniu. Za sto złotych!

      Panowie, ile dzisiaj dajecie?

      Już dzisiaj można przewidzieć, iż ta „najnowsza historia” zachwieje wieloma
      karierami i polecą głowy, bo policja otwarcie przyznaje, że po pierwsze – ktoś
      wysoko postawiony w polskiej piłce przerwał zmowę milczenia; po drugie –
      korupcja dotyczy nie tylko tego sezonu. Czego dowodem poniższe historyjki.
      Podjechał przed klubowy budynek. Już na niego czekano. Zanim wysiadł z
      samochodu, uchylił szybkę w przednich drzwiczkach: – Panowie, ile dzisiaj
      dajecie, bo inaczej nie wysiadam. Ten niby-dowcip długo krążył po
      rozplotkowanym świecie futbolowym. A tak się zdarzyło naprawdę. Arbiter, o
      którym mowa, nadal się cieszy znakomitym samopoczuciem i prowadzi mecze
      pierwszej ligi. Za to drużyny nie ma już w ekstraklasie, także kierownik, który
      mi to opowiedział, nie jest już kierownikiem. Inny pan sędzia przed meczem w
      Zabrzu ot tak sobie zażartował, że bierze wyłącznie w zielonych. To wymownie
      odzwierciedla atmosferę panującą w tym środowisku. Głośne mówienie o braniu i
      dawaniu pieniędzy nie jest niczym wstydliwym.

      Po zatrzymaniu Antoniego F. oraz informacji, że kwota 100 tys. zł dotyczyła
      dwóch meczów, łatwo obliczyć pierwszoligową taksę. Publiczną tajemnicą było, iż
      za trzy punkty stawka u drugoligowych arbitrów wynosi 20 tys. zł! Z grona
      zespołów walczących o awans podobno jedynie kielecka Korona gra czysto.
      Pozostali, nawet jeżeli nie kupują, to się asekurują – to znaczy, sędzia
      pilnuje, by faworytowi nie stało się nic złego, a interweniuje jedynie w
      przypadkach, jeżeli coś zaczyna układać się tak, jak nie powinno. Jak głosi
      fama teraz płaci się sędziom nie za przychylność, lecz za to, żeby byli...
      obiektywni. Obydwa zainteresowane kluby po równo.

      Wiele wskazuje, że nie uniknie przesłuchania sędzia Zbigniew Marczyk. Przeważa
      opinia, iż kończy karierę w niesławie – to on właśnie w sobotę, 21 maja,
      prowadził mecz Cracovia-GKS Katowice, który stanowił przedmiot policyjnej
      prowokacji. Byli piłkarze wrocławskiego Śląska twierdzą, iż zimą 2001 r.
      arbiter był gościem ich klubu podczas dwutygodniowego zgrupowania w tureckiej
      Antalyi. Ten oczywiście stanowczo zaprzecza, ale jakoś dziwnie się składa, iż
      Marczyka wielokrotnie – przedtem i potem – krytykowano za stronnicze
      sędziowanie na rzecz wrocławskiej drużyny. Inny aresztowany, Marian D., jest
      zatrudniony w firmie Marcina Żemaitisa – swojego byłego sędziego liniowego,
      zawodnika, a obecnie działacza Piasta Gliwice. Czy to wyłącznie zbieg
      okoliczności, że dwóch graczy gliwickiego klubu Prokuratura Wrocław Psie Pole
      oskarża o kupienie wyniku meczu z Polarem Wrocław? A tak na marginesie –
      właśnie Dusza był arbitrem głównym w pamiętnym meczu Wisła-Legia (0:6) w 1993
      r., po którym warszawskiemu zespołowi odebrano tytuł mistrza Polski. Futbolowe
      klocki lego zaczynają wreszcie do siebie pasować

      Ten artykul jest dostepny w witrynie www.onet.pl
      Przyjemnej lektury......
      Pozdro,
      Ronin
    • Gość: kibic Re: II liga: Radomiak - Arka 0:0 IP: *.wss.com.pl 06.06.05, 14:06
      Oczywiście ilu jest kibiców tyle opinii. Prawda jest taka, że do pełni
      szczęścia potrzeba zielonym 3 pkt lub ... takich wyników w środę by Mława
      jechała do Podbeskidzia, które chciałoby walczyć o baraże. Ale najlepiej nie
      analizować terminarza tylko wyjść i wygrać. Oczywiście mnie też wynuiki druzyn
      walczących o ligowy byt trochę dziwią, że nagle gdy przez całą rundę(13
      kolejek) potrafiły wygrać raz góra dwa to nagle w ostatnich kolejkach łapią
      formę i "czeszą" wszystkich nawet nowo upieczonych I ligowców. Z drugiej strony
      to nie mozna odbierać nikomu prawa do zwycięstw lub remisów bo my w Radomiu
      liczyliśmy też na 6 pkt w meczach z Kujawiakiem i Arką (to samo co my teraz
      mówimy o innych oni mówią o nas) Wprawdzie Radomiak jest w tej rundzie
      najlepszy z tych co walczą o pozostanie w lidze i akurat mniej by mnie dziwił
      komplet pkt zielonych w ostatnich 2 meczach jak ostatni wynik Mławy. Oczywiście
      może się zdarzyć że już w środę i w to mocno wierzę będziemy się cieszyć z
      baraży, a równie dobrze może być tak że spełni się czarny scenariusz niektórych
      internautów. Nie chciałbym na razie wdawać się w ocenę naszego zespołu bo
      najbliższe mecze mogą ja zmienić, ale bardzo mnie niepokoi duża chuśtawka
      formy, serie sukcesów przeplatane są seriami porażek. to nie najlepiej świadczy
      o zespole (klubie - kiedyś w II lidze niekórzy nasi ówcześni gwiazdorzy
      nauczyli 3 murzynków polskiego - chodzili za prezesem i mówili "nie ma sianka
      nie ma granka"). Osobny rozdział to sędziowie, których jako były kopacz
      niższych klas NIENAWIDZĘ. Ale trzeba przyznać że w tej rundzie nie było spotkań
      w których czarni odebrali by nam punkty. Także jeśli mozemy mieć pretensje to
      przede wszystkim do siebie że przytrafiały się nam serie porażek. I tu jeszcze
      raz wrócę do przeszłości. Przestrzegałem na tym forum, że wyczyny Grzanki mogą
      się nam odbic czkawką - oby na koniec okazało się ze nie mam racji. Szkoda że
      Pan trener dopiero po 4-tym kompromitujacym występie swego pupila ugiął się pod
      naciskiem prasy, kibiców i ... prezesa i postawił na Gałę. Już dziś może
      bylibyśmy spokojni a do Polkowic mielibyśmy 1-2 pkt. I myślę że to właśnie
      tamte mecze mogą się okazać decydujące a nie sędziowie czy układy między innymi
      klubami. Ja wiem że najłatwiej winić za niepowodzenia innych.
      Wierzę że będę mógł na tym forum gratulować zielonym sukcesów w .... barażach
      • Gość: Trendy O co tu chodzi? IP: 217.17.35.* 07.06.05, 08:43
        Panowie piszę dopiero dzisiaj bo nie mialem dostępu do kompa podłączonego do
        internetu. Otóż szanowni forumowicze, jeśli nie wygramy z Korona w najbliższą
        środe (nie mylić z Panią Minister o nazwisku Środa), to moim zdaniem, tak to
        wszystko "zostało ułożone", że nawet tyle wspaniałych meczy wygranych wiosna
        przez Radomiaka, może okazać się "za mało". Siedząc na stadionie podczas meczu
        z Arką trochę się osłuchałem, a to, że Radomiak "złamał" ustalenia (kogo z
        kim???) wygrywając z Tłokami, a to, że nie wpłacił "stosownej kasy", do "Tajnej
        puli", jaka jest corocznie, przed inauguracja ligi tworzona (przez Kogo? nie
        wypadało mi się dopytywać). Tak mi ten pobyt i zasłyszane "nowinki" na
        stadionie popsuły nastrój, że naprawdę dostałem "głupawki" i na dzisiaj, nie
        jestem w stanie zebrać myśli i wygenerować jakąś senowną ocenę sytuacji. A może
        jest wśród Nas Ktoś, Kto wie więcej i zechce się podzielić tą wiedzą tajemną?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka