Gość: SKANDAL
IP: *.udn.pl
09.10.05, 09:48
Na wczorajszym meczu kibice Czarnych Radom mogli się przekonać co znaczą
pieniądze. Wszyscy mówią, że żyjemy w demokratycznym państwie gdzie każdy
obywatel ma wolność słowa. Ale czy na pewno???
Od dłuższego czasu „cudotwórcy” radomskiej siatkówki zapowiadali, że rozwiążą
sprawę dwóch klubów kibica. Najprostszym rozwiązaniem tego problemu było nie
wpuszczenie na hale. Wszyscy mówili o pojednaniu, nie wywoływaniu agresji a
tym czasem „działacze” tak ową wywołać.
Przed wczorajszym meczem „włodarze” jadaru postanowili pokazać swoją „moc”
i „potęgę”. Grupa kibiców (około 10 osób) z szalikami Czarnych Radom na szyi
nie została wpuszczona na hale... Dlaczego?
Kibice Czarnych czekają na wejście podczas gdy inni ludzie
wchodzą bez problemu
Szef ochrony powiedział krótko - „Mamy zalecenie od prezesa żeby kibiców
Czarnych na mecze nie wpuszczać”. Wywołało to dyskusje bo niby jakim prawem
jakiś „pan prezes” nie wpuści ludzi na mecz. Przecież to nie jest prywatny
cyrk pana Kupidury. To nie jest impreza, na którą wstęp mają zaproszeni
goście. To jest impreza sportowa, na którą mogą wejść wszyscy Ci, którzy
kupią bilet a to w co będą ubrani nikogo nie powinno obchodzić. Nikt nie
nakaże krzyczeć wszystkim nazwy sponsora. Dyskusja przed drzwiami hali trwała
blisko 15 minut po czym przyszedł kierownik drużyny p. Mucha i
powiedział „Pan prezes pozwolił Wam wejść na halę pod warunkiem, że nie
rozwiesicie flag, zdejmiecie szaliki i nie będziecie krzyczeć Czarni”. Ludzie
to jakaś paranoja !!! Doszło do tego, że prezes mówi kibicom jak mają
przychodzić ubrani na mecze i co im wolno krzyczeć a co nie.
Po chwili namysłu kibice postanowili wejść na hale i zamanifestować swoją
obecność milczeniem. Tyle, że milczenia nikt nie usłyszy...
Miejmy nadzieję, że ta sprawa nie zakończy się szybko i znajdą się ludzie,
którzy poprą garstkę młodych ludzi pamiętających i oddanych na zawsze Czarnym
Radom.