Radomska Reaktywacja Demokracji

24.11.05, 21:42
Czy w niedzielne południe radomscy zwolennicy równości, demokracji i
sprawiedliwości wybierają się na spacer ulicą Żeromskiego?
Pozdrów przechodniów, uśmiechnij się, dyktatorzy tego nie potrafią.
    • Gość: won Uwaga zboczeńcy IP: *.udn.pl 24.11.05, 22:18
      Won homusiu zielony do Arizony.
    • Gość: rac Re: Radomska Reaktywacja Demokracji IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.11.05, 22:21
      A może to już czas na pomarańczową rewolucję, bo jutro Białoruś będzie dla nas
      rajem demokracji i praw człowieka.
      • Gość: KR! Re: Radomska Reaktywacja Demokracji IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.11.05, 22:25
        Co to za bzdury Polska to kreaj w pełni demokratyczny od 1989r. od 4 czerwca 1989r.A cod od Poznania to brawo dla prezydenta z PO i wojewody z SLD.Dobrze ,że zakazali tejpseudodemonstarcji ciekawe jak wytłumaczyć młodym ludziom i dzieciom , że homoseksuualiści sobie chodzą po ulicach.Mnienoni nie przeszkadzają ale nigdy nie godzę się na adopcjędzieci przez małżeństwa tek samej płci.Zróbmy w Radomiu swoją własną paradę.
        • Gość: won homusie atakują IP: *.udn.pl 24.11.05, 22:33
          Marcinkiewicz mówił o budżecie podczas wystąpienia w prestiżowym Królewskim
          Instytucie Spraw Międzynarodowych (Chatham House) w Londynie. W trakcie odczytu
          polskiego premiera przed budynkiem Chatham House demonstrowało przeciwko jego
          wizycie kilkanaście osób z grupy "OutRage!", domagającej się zapewnienia
          równych praw mniejszościom homoseksualnych. Demonstranci trzymali tablice z
          napisem "Protest przeciwko antygejowskiemu polskiemu premierowi", "Stop
          reżimowi, który stawia gejów przed sądem".
          • Gość: walkiewicz Re: homusie atakują IP: *.udn.pl 24.11.05, 23:15
            Widziałem w telewizji jak nosili transparenty o odkrywczej treści: Gej to nie
            pedał. Jeśli tyle mają do powiedzenia to może niech tak codziennie z tym chodzą.
        • Gość: m Re: Radomska Reaktywacja Demokracji IP: 82.139.40.* 24.11.05, 22:33
          Proponuję wytłumaczyś im tak: statystyki mówią, że w społeczeństwie jest pewien
          procent ludzi (do 10%), którzy kochają osobników własnej płci. W związku z tym
          jest statystycznie pewne, że co jakiś czas mijasz na ulicy takich właśnie
          ludzi. I co z tego wynika? Ano, nic nie wynika. Homoseksualiści sobie chodzą po
          ulicach bo wprawdzie mogliby pełzać ale na ogół nie pełzają. Więc chodzą.
      • Gość: pe7 gdzieś przeczytane IP: *.udn.pl 24.11.05, 23:40
        ciekawy głos:

        Działacze ruchów gejowskich rewindykują prawo do konfliktu. Doskonale wiedzą,
        że ich manifestacja będzie powodem agresji ze strony "kibiców". Ale rolą
        policji będzie nie dopuścić do bolesnego zwarcia. I jak do tej pory policji
        udało się sprawić, że żaden z uczestników coraz liczniejszych marszów
        tolerancji nie został ranny czy nawet posiniaczony.

        W Krakowie, Warszawie i Poznaniu mieliśmy podobne scenariusze i podobne
        wrażenia. Z jednej strony dobrze ubrana, zadbana młodzież, z drugiej agresywne
        łobuzy, skandujący kryminalne hasła (za co zresztą powinni odpowiedzieć przed
        sądem). Pierwsi mają miłe dla oka twarze i demonstrują w imię wolności,
        tolerancji, pacyfizmu, miłości. Drudzy wrzeszczą: "Do gazu!" Naturalnie ci
        pierwsi są sympatyczni, ci drudzy odrażający. Ale konflikt świadomie i z
        premedytacją wywołali ci pierwsi. Tylko bowiem konflikt pozwala skupić na sobie
        tak wielką uwagę. Konflikt jest najlepszym instrumentem promocji. Konflikt
        pozwala cierpieć, być ofiarą, konflikt tworzy męczenników i bohaterów,
        przyciąga kamery telewizji, powoduje polemiki.

        Obserwując oddzielone kordonem policji grupy łatwo stwierdzić, że ci pierwsi (z
        organizacji gejowskich i partii Zielonych) całkiem nieźle sobie w życiu radzą.
        A drudzy? Drudzy nie budzą niczyjego zainteresowania, dopóki nie popełnią
        zbrodni. I trudno oprzeć się wrażeniu, że pozostawieni samym sobie, bez
        programów edukacyjnych i socjalnych, wcześniej czy później, wdrożą w Polsce
        scenariusze znane z francuskich przedmieść

        LILIANA SONIK, niezależna publicystka
    • Gość: Wichajster Re: Radomska Reaktywacja Demokracji IP: 82.139.38.* 25.11.05, 00:14
      > Czy w niedzielne południe radomscy zwolennicy równości, demokracji i
      > sprawiedliwości wybierają się na spacer ulicą Żeromskiego?

      Jakiej równości co to za głupie gadanie? Przecież nikt im za przeproszeniem do
      łóżka nie zagląda z kim sobie w nim tam śpią. Te marsze to jest po prostu
      robienie chaosu koło siebie i zwrócenie na siebie uwagi a nie po to że ktoś im
      łamie prawa człowieka.
      Mam nadzieje że ich na Żeromskiego nie zobaczę

      > Pozdrów przechodniów, uśmiechnij się, dyktatorzy tego nie potrafią.

      Nie wiem co miałeś na myśli pisząc to zdanie?

Inne wątki na temat:
Pełna wersja