Gość: obserwator życia
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
08.01.06, 22:10
Tak mnie dziś naszła myśl, że byc może to kot Jarosława jest
mózgiem ośrodka decyzyjnego, który przejął władzę nad naszym pięknym krajem.
Kiedy się nad tym głębiej zastanowiłem, zapaliło mi się w głowie ostrzegawcze
światełko. Czy aby może ktoś wie, jak wabi się tenże kot?
Czyżby Rademenes?
Ja wiem, że on nie z tej samej bajki co p. Kaczyński, ale jak inaczej
wytłumaczyć to pasmo ostatnich fenomenalnych, by nie powiedzieć
nieprawdopodobnych, sukcesów Jarosława?
Ciekawe tylko, ile życzeń zdążył już Jarosław wykorzystać.