Dodaj do ulubionych

Teren po siedzibie WKU stał się przejazdem i pa...

IP: *.internet.radom.pl / 212.244.88.* 25.02.06, 07:15
Chamstwo i bezczelnośc niektórych kierowców sięgneło zenitu, zastawione
chodniki, niustęepowanie pieszym na przejsciu, ba nawet nieżyczliwość wobec
innych kierowców. Ludzie co się z wami dzieje???????
Czy tak trudno zaparkować 100-200m dalej musicie podjezdzać pod samo okno i
rozjedzać trawniki?
Obserwuj wątek
    • Gość: Gość 2 Re: Teren po siedzibie WKU stał się przejazdem i IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.02.06, 08:27
      A może by tak pomyśleć co jest przyczyną skracania sobie drogi przez kierowców.
      Zmiana organizacji ruchu na niektórych ulicach byłoby znacznie mądrzejszym
      rozwiązaniem problemu.
      • Gość: kierowca Re: Teren po siedzibie WKU stał się przejazdem i IP: *.tkdami.net / *.tkdami.net 25.02.06, 08:48
        Masz dużo racji. U nas w ogóle nie ma czegoś takiego jak strategia oraganizacji
        ruchu dla Radomia. Zmiany organizacji ruchu dokonują się na wyraźne polecenie
        przełożonych tylko dla wybranych (patrz markety Lidle). A samo centrum
        potrzebuje takich zmian! Brak miejsc parkingowych naturalną siłą rzezy wymusza
        takie rozwiązania. Tylko kto ma się za to wziąć? Jak rozwiązano problem
        parkowania np w Wiedniu w samym zabytkowym centrum? Urządzono wiele uliczek
        jako jednokierunkowe ale połączone ze sobą, że prawie w ogóle nie spotyka się
        tam takich korków jak u nas np przy Grzecznarowskiego jadąc do centrum.
        Najwyższy czas żeby Czyż wziął się za robotę i zaczął solidnie wypełniać zakres
        swoich obowiązków.
        • Gość: JJK wrócić do starego układu IP: *.pr.radom.net 25.02.06, 09:18
          zlikwidować deptak, połączyć Focha z Piłsudskiego itd. tak jak było dawniej.
          Na miejscu placu po WKU zrobić parking.
          Żeromskiego jednokierunkowa tak jak na odcinku od Słowackiego do 25-Czerwca i
          wiele miejsc parkingowych, wtedy może centrum odżyje.
          Otwierać sklepy nie od 10 do 18 ale od 11 do 19 albo nawet do 20 itd. czyli po
          prostu wyjść z oferta do ludzi, sam deptak z ogródkami piwnymi to za mało.
          • wichajsterr Re: wrócić do starego układu 26.02.06, 14:30
            > zlikwidować deptak, połączyć Focha z Piłsudskiego itd. tak jak było dawniej.
            > Na miejscu placu po WKU zrobić parking.
            > Żeromskiego jednokierunkowa tak jak na odcinku od Słowackiego do 25-Czerwca i
            > wiele miejsc parkingowych, wtedy może centrum odżyje.

            Tak tak a na kostkę wylać asfalt tak jak było dawniej Piłsudskiego też zalać
            asfaltem i powycinać drzewa żeby były miejsca parkingowe, porobić
            jednokierunkowe uliczki wtedu wszystko będzie Ok.

            > Otwierać sklepy nie od 10 do 18 ale od 11 do 19 albo nawet do 20 itd. czyli
            po
            > prostu wyjść z oferta do ludzi, sam deptak z ogródkami piwnymi to za mało.

            Ogródki piwne latem na deptaku to dobry pomysł ale co do otwarcia sklepów z tym
            się akurat zgodzę żeby były czynne dłużej niż do 18.
    • Gość: Robal Re: Teren po siedzibie WKU stał się przejazdem i IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.02.06, 09:31
      Ulica Żeromskiego kroi miasto na dwie części. Nie ma się co dziwić, że ludzie
      chcą się przedostać z jednej połowy do drugiej. Najbliższe objazdy (25-go
      Czerwca i Malczewskiego) są zazwyczaj zakorkowane. Brakuje strategii
      komunikacyjnej dla miasta. Słychać o planach przebudowy wygodnego skrzyżowania
      Młodzianowskiej i 1905-go Roku (bliskość Lidl myślę nie przypadkowa), a
      przecież nawet dzieci widzą, że dławikiem są przejazdy kolejowe przy
      Młodzianowskiej i Gajowej. Włodarze miasta nawet nie potrafią utrzymać dróg w
      tym stanie, w jakim są, a co dopiero zbudować coś nowego (patrz Al.Jana Pawła
      II). Swoją drogą ciekaw jestem, za co pan Kiraga wystawia mandaty. Przecież
      kierowcy wjeżdżają na deptak z prywatnej posesji.
      • tno2 Re: Teren po siedzibie WKU stał się przejazdem i 27.02.06, 00:03
        Ha, kilkukrotnie widziałem (choć mieszkam w Warszawie, a w Radomiu jak już to w
        weekendy) jak Straż Miejska sama sobie skracała drogę z Niedziałkowskiego do
        Mickiewicza, wiec.... karac to my a nie nas, bezkarnych ponadprawowcow
        straznikow miasta radomia....
    • domel_radom Re: Teren po siedzibie WKU stał się przejazdem i 25.02.06, 10:34
      ogrodzic i tyle... ja jestem tylko ciekaw co ma tam powstac. niezbyt uwaznie sledzilem historie tego miejca i nie wiem cz w koncu cos wybrano. jezeli tak to prosze o jakies infomacje. dzieki
    • Gość: Mieszkaniec Ludzie myślcie... to nie boli ! ! ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.02.06, 11:05
      Od strony ulicy Mickiewicza jest ustawiony znak "Droga bez przejazdu - ślepa",
      nie wiadomo gdzie tak naprawdę ma się kończyć. Od strony Niedziałkowskiego
      natomiast wjazd na deptak jest dozwolony - tabloczka pod znakiem zakazu
      ruchu: "nie dotyczy dojazdu do posesji Żeromskiego 53" czyli budynku UM.
      Obecnie jest zima i trudno kogoś karać za to, że ludzie jeżdżą po jakimś
      klepisku, które zostało po byłym budynku WKU. A co nie jest zabronione...
      Po Żeromskiego jeździ bardzo dużo samochodów tzw. świętych krów, na dodatek po
      całej długości - a w/g oznakowania, to po godzinie 10-tej nie powinien się tu
      znajdować ani jeden pojazd. Zaopatrzenie ma czas do 10- tej rano i po 18-tej. A
      właściciele sklepów nie mają prawa ani wjazdu ani tym bardziej parkowania na
      Żeromskiego.
      A tu kogoś w boli, że zwykły śmiertelnik śmiał wjechać na deptak - bo nie uznał
      śmiesznych słupków jako oznakowania...
    • Gość: eagle do woźnicy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.02.06, 11:14
      To samo można powiedzieć o pieszych. Nie poczekają chwilę, żeby po kilka osób
      przejść - tylko pojedynczo. Na dodatek nikt nawet nie raczy przyspieszyć - jak
      przepuszczę jedną osobę to końca nie widać - jeden przeszedł, wchodzi drugi. I
      tak w kółko.
      Po prostu jesteśmy narodem, który się nie szanuje - relacja kierowca a pieszy
      to tylko jeden z przykładów. Kto z nas zwraca uwagę, czy kupuje w polskim
      sklepie?? A za chwilę biadolimy o bezrobociu i niskich płacach.
      Kto jest bez winy niech rzuci kamieniem...
      • ar.co Re: do woźnicy 25.02.06, 16:21
        Ale jeśli ten pieszy przechodzi w miejscu do tego przeznaczonym, to nie ma
        żadnego obowiązku czekać na "kilka osób", natomiast każdy kierowca ma obowiązek
        natychmiast zatrzymać się, jeśli postawi choćby czubek palca na jezdni.
        Mieszkam obecnie w Krakowie, w Radomiu bywam rzadko - i całe szczęście, bo
        jednak kultura jazdy w Krakowie jest nieporównywalnie wyższa, więc - w wyniku
        przyzwyczajenia - wizyty w Radomiu stanowią dla mnie zagrożenie życia. Po
        prostu w Krakowie przepuszczanie pieszych jest normalne, w Radomiu pieszy musi
        samobójczo wtargnąć na jezdnię, żeby w ogóle został zauważony. A widziałem
        również przypadki, kiedy dumny radomiak za kółkiem potrafił trąbić na pieszego
        na pasach. Być może Radom jeszcze się nie przyzwyczaił, że posiadanie samochodu
        jest zjawiskiem normalnym i nie trzeba koniecznie obwieszczać go całej okolicy.
    • Gość: jas_fasollasido Proste rzeczy IP: *.ats.pl / *.ats.pl 25.02.06, 13:53
      Tyle się mówiło o skrzyżowaniu Żółkiewskiego z Akademicką i organizacji
      świateł. Mija chyba przeszło pół roku i co i nic. A zwykła synchronizacja
      świateł na tym skrzyżowaniu ze światłami na Chrobrego to są iście trudność dla
      naszych włodaży nie do pokonania. To co dopiero mówić o strategii jak proste
      rzeczy nie można załatwić. Niech te miejskie niedżwiedzie obódzą się już ze snu
      zimowego i wezną się po pracy.
      • Gość: aj Re: Proste rzeczy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.02.06, 16:08
        Strategia Rozwoju Transportu Miasta Radomia istnieje. Zlikwidowanie deptaku to
        głupota. Jak dla mnie to ulice w centrum powinny być zamknięte dla ruchu
        samochodem, należy zezwolić jedynie na komunikację miejską (po jej
        przebudowie/rozbudowie)... coś jak Nowy Świat w Warszawie.... wg. mnie jest
        dobrze, jedyne co to trzeba zrobić obwodnicę miejską wtedy nie trzeba będzie się
        pchać na ustronie przez Malczewskiego tytlko wygodniej będzie pojechać przez
        Mireckiego/Limanowskiego/Młodzianowska. pozatym jakaś alternatywa dla 25 Czerwca
        np. dwupasmowa Zbrowskiego + przedłużenie do dworca PKS. Trzeba poprosty
        wyprowadzić ruch z centrum.
    • Gość: zartie Re: Teren po siedzibie WKU stał się przejazdem i IP: *.244.udn.pl 25.02.06, 21:12
      Baranów za kółkiem u nas dostatek. Parę dni temu na przejściu przez ul.
      Kościuszki przy 1905 Roku musiałem przechodzić po zmarzniętej zaspie obok
      pasów, bo jakiś idota zaparkował samochód dokładnie zastawiając przejście -
      pewno spieszyło mu się do banku. Telefon z aparatem to jednak dobra rzecz -
      niedługo pewno na jakimś serwerze otworzę galerię takich kretynów :-]
      • Gość: kier kier Re: Teren po siedzibie WKU stał się przejazdem i IP: 82.139.48.* 25.02.06, 23:37
        Wyburzyć jeszcze kilka kamienic i porobić parkingi w miejscu zawalonych również.
    • Gość: qwert a ilu jest tych strażników miejskich? 2? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.02.06, 08:01
    • Gość: Thorez Re: Teren po siedzibie WKU stał się przejazdem i IP: 83.28.76.* 28.02.06, 15:00
      ja sie wcale nie dziwię, ze kierowcy tak sobie używaja, skoro sami
      zainteresowani porzadkiem: policja i straz miejska leje na to ciepłym moczem.
      Wczorajszy przykład: pod sadem przy Sezamie stoi sobie radiowóz z zawartoscią
      wcinajacą zapiekankę, auto zaparowane, ale to i dobrze, bo nie widać kto tam po
      Żeromskiego hula olewając znaki drogowe. (auta prywatne parkujące jak leci bo
      miejsca na moniuszki mało, szczególnie podobała mi sie akcja gdy żuk z poczty
      polskiej zaparkował pod bankiem ślaskim - kierowca wyskoczył do bankomatu a
      pasażer w tym czasie stał obok auta z jakąś paczką jak ćwok na weselu - w razie
      czego :), jak tylko wrócił z banku to pojechali sobie dalej)
      Drugi przykład (ten sam spacer) okolice omawianego dzikiego parkingu: zwiewam
      slalomem między kałużami, pryzmami śniegu a nadjeżdżajacym wozem strazy
      miejskiej, cholernie im się śpieszyło - może kolesie z policji mieli dla nich
      zamówione wcześniej hot-dogi? I wiecie co? emeryci maja znacznie więcej wigoru w
      uskakiwaniu niż gołębie - pewnie im też zalezy jeszcze na życiu.
      Najsympatyczniejsze wrażenie sprawiła na mnie firma ochroniarska - ta widząc
      małe dzieci na deptaku przynajmniej zwolniła do przyzwoitej prędkości.

      Konkuzja. Jezeli "przedstawicielom władzy" na tym nie zależy, to dlaczego
      wszyscy się dziwią, ze jest jak widać?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka