PROMOCJA W SUPERMARKETACH

IP: *.radom.sdi.tpnet.pl 11.10.01, 13:00
Kolejny raz zdarzyło mi się , że na półce w Realu ( M1 )widniała cena
promocyjna , a przy kasie płaciłem cenę rzeczywistą.Wśród dużej ilości zakupów
nawet bym nie zauważył , gdyby nie moja sąsiadka.Póżniej
zwrot,czekanie,tłumaczenie się kasjerki ( dlaczego winne są te
biedne "niewolnice supermarketów" ) i z nikąd słowa przepraszam.Podaję nr
paragonu 446 z dnia 06.10.2001 ser kozi Cabrid Piram cena w promocji 2.49 cena
przy kasie 7.89 zł. Czy u Was były takie sytuacje ?
    • Gość: M Re: PROMOCJA W SUPERMARKETACH IP: 194.181.0.* 11.10.01, 13:37
      Po pierwsze prawdziwy Polak nie robi zakupów w supermarkecie. Po drugie nikomu
      w tym mieście nie będzie żal burżuja, któremu zachciewa się serka koziego. Może
      jeszcze ptasie mleczko było przeterminowane? ;)))
      • Gość: Kaboom Re: PROMOCJA W SUPERMARKETACH IP: *.radom.pl 11.10.01, 13:39
        Gość portalu: M napisał(a):

        > Po pierwsze prawdziwy Polak nie robi zakupów w supermarkecie.

        Nieprawda, prawdziwego Polaka nie stac na zakupy w malych sklepach, a to z tego
        powodu ze jest drozej..

        > Po drugie nikomu w tym mieście nie będzie żal burżuja, któremu zachciewa się
        serka koziego.

        A to prawda :))

      • Gość: Robsonka Re: PROMOCJA W SUPERMARKETACH IP: *.netia.pl 11.10.01, 14:48
        Gość portalu: M napisał(a):

        > Po pierwsze prawdziwy Polak nie robi zakupów w supermarkecie.

        Kim są te tłumy ludzi w supermarketach? Podrabianymi Polakami?

        > Po drugie nikomu w tym mieście nie będzie żal burżuja, któremu zachciewa się
        serka koziego. Może jeszcze ptasie mleczko było przeterminowane? ;)))

        Musisz być bardzo biedny, jeśli wg. Ciebie tylko burżuja stać na serek za 2.49 zł.
        Co powiesz na kiełbasę, 1kg kosztuje ok 10zł?
      • Gość: belo Re: PROMOCJA W SUPERMARKETACH IP: 217.97.156.* 15.10.01, 09:30
        M1 to wielka lipa gdzie sprzedaje się przeterminowaną żywność !!!
        NIE RÓBCIE TAM ZAKUPÓW !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
    • Gość: modaR Re: PROMOCJA W SUPERMARKETACH IP: *.radom.sdi.tpnet.pl 11.10.01, 15:52
      M ty w ogóle mnie nie zrozumiałeś albo rozumujesz jak Leper-po
      swojemu.Zdecydowałem się na zakup tego rarytasu ponieważ kosztował tylko 2.49.
      Nigdy nie zapłaciłbym 7.89. Ale rację ma Robsonka.Ja w ogóle lubię sery i jem
      je zamiast wędliny.Ty natomiast możesz wcinać zasaletrzoną szynkę , kiełbasę ,
      polędwicę itp , które i tak smakują jednakowo.Na przyszłość.Odnoś się do sedna
      zagadnienia , a nie wydziwiaj.
      • Gość: hAmLeT Re: PROMOCJA W SUPERMARKETACH IP: 172.16.0.* / 217.153.118.* 11.10.01, 23:27
        co wy wlasciwie od niego chcecie... chcial sobie kupic serek kozi to sobie
        kupil.. nawet jesli kosztowal by 20 razy tyle to on moze i tak by sobie go
        kupil bo np: jest wyksztalconym kolesiem i zarabia duzo kasy. to jest az tak
        dziwne ze ktos kupuje cos na co ma ochote?? a to ze inny czlowiek uwaza to za
        burzujstwo to juz jego sprawa.. mogl niechodzic na wagary:P hyhy.. nie to
        zebym ja nie chodzil.. ale to byl tylko przyklad:)
    • Gość: M Re: PROMOCJA W SUPERMARKETACH IP: 194.181.0.* 12.10.01, 08:45
      Czy na tym forum tylko Kaboom łapie żarty. Wyłożę sprawę łopatologicznie. To
      była IRONIA właśnie pod kątem wyników wyborów.
      A o przypadkach oszukiwania na promocjach w marketach mówi się odkąd powstały.
      Trzeba się pilnować. Ludzie więcej luzu!!!
      Smacznego.
    • Gość: DD Re: Do Modar IP: *.radom.sdi.tpnet.pl 12.10.01, 09:34
      Odpowiem na Twój pierwszy list bo resztę nie uważam związaną z tematem.
      Ja kupowałam w taki sam sposób spódnicę za cenę 35,99 a przy kasie ok.60zł.
      Prawdę powiedziawszy spódnicę kupiłabym i za te 60,00zł bo mi się bardzo
      podobała ale tak mnie to oszustwo zdenerwowało, że oczywiście narobiłam szumu.
      Dzięki Bogu byłam z koleżanką bo ja błam w jeszcze gorszej sytuacji gdyż przy
      kaie zabrano mi i paragon i spudnicę. Ale wygrałam Teraz po prostu nie robię
      większych zakupów w supermarketach na raz Tyko na tyle by zapamiętać ceny
      poszczególnych artykułów.
      Ale dla poparcia zakupów w supermarkecie M1 opiszę historię z poprzedniego roku.
      Chciałam kupić bagażnik na dach aby przewozić rowery. Poniewż kompletnie się na
      tym nie znam a w autoryzowanej stacji takie bagażniki kosztowały od 400 do
      1000zł w M1 wybrałam sobie bagażnik zapłaciłam za niego przymierzyłam do
      samochodu i gdy nie pasował zwróciłam a właściwie zamieniłam na inny, który
      wreszcie pasował ( zapłaciłam ok 150zł) Inni sprzedawcy zastrzegali sobie że
      jak kupię bagażnik to już nie będę mogła go zwrócić.
      Z tego zakupu byłam naprawdę zadowolona.
      Pozdrawiam i życzę Ci udanych zakupów, które nie tylko w hipermarketach trzeba
      robić z należną tej sprwie uwagą. Oszuści są wszędzie.
    • Gość: Gość Re: PROMOCJA W SUPERMARKETACH IP: *.radom.com.pl 12.10.01, 12:15
      Zgadzam się, że na ceny w supermarkecie trzeba uważać! Ale myślę, że większość
      tych pomyłek bierze się z nieświadomości. Idzie klient, bierze towar, ogląda go
      idąc dalej i myśli sobie "Po co mi to". Kładzie go na sąsiedniej półce (np. z
      towarem tego samego producenta, o podobnym opakowaniu) i idzie dalej. Idzie
      nastepny myśli - "O kurde, ale tani serek!" wkłada go do koszyka i wali do kasy
      a tam... cena dwa razy większa niż ta na pólce. Tak mi się kiedyś zdarzyło.
      Swoją drogą miałem przypadek rozbieżności cen, ale zostałem kulturalnie
      przeproszony i oddano mi różnicę. To było "żanie". Nadal robię tam zakupy! Poza
      tym, w supermarkecie nikt nie robi mi łaski, ze mnie obsłuży: idę, wybieram,
      kupuję ... Ale jak ide na "Zeromkę" czy gdzieś indziej i widzę te śpiące
      królewny za ladą, które robią łaskę, że żyją, nic nie wiedzą o sprzedawanym
      towarze, nigdy nie mają wydac reszty, itp., to wolę iść do supermarketu i
      uważnie patrzyć na cenę.
      • Gość: Lyche Re: PROMOCJA W SUPERMARKETACH IP: *.radom.sdi.tpnet.pl 12.10.01, 14:26
        Są w supermarketach urządzenia do sprawdzania ceny. Przechodząc koło jednego z
        nich zawsze sprawdzam droższe rzeczy i te z prowocji. Jak mi cena nie pasuje to
        nie biorę.
      • Gość: DD Re: Do Gościa IP: *.radom.sdi.tpnet.pl 12.10.01, 16:50
        Po prostu naprwdę uważaj przy kasie jak Ci pani kasjerka nabija produkty.
        Mogłabym tu przytoczyć o zasłyszanych przeze mnie o numerach jakie "biedne"
        panie kasjerki potrafia wyciąć tym bogacza co ich stać na serek za 7zł ale to
        chyba już inna bajka.
    • Gość: modaR Re: PROMOCJA W SUPERMARKETACH IP: *.radom.sdi.tpnet.pl 13.10.01, 14:52
      DD żartu M nie zrozumiałem , ale jeszcze jakoś Go zniosłem , bo często z Nim
      dyskutuję.Ale Ty przeszłaś samą siebie.Odnosisz się do zagadnień tak jak
      Leper.Na pytania kłopotliwe odpowiada tak jakby ich nie słyszał.A swoją drogą
      jeden lubi banany , a drugi jak mu skarpetki śmierdzą ( nie tylko bogaczą ).
      • Gość: Yahagi Re: PROMOCJA W SUPERMARKETACH IP: *.kielce.tpsa.pl 13.10.01, 15:12
        jeja..... dlaczego uważacie że modaR nie ma prawa kupić tańszego serka...??? To
        takie dziwne ?
        Ja np mam rachunek z REALa z wybitymi PAPIEROSAMI CARO, których z całą
        pewnością nie kupiłem, bo nie palę ....:))
    • Gość: czaro Re: PROMOCJA W SUPERMARKETACH IP: *.radom.cvx.ppp.tpnet.pl 14.10.01, 17:07
      brawo , proszę Państwa . Tylko tak dalej . Nie robicie zakupów w małych
      sklepach bo np. nie można zwrócić towaru , są wysokie ceny (tak Wam się zdaje),
      albo obsługa jest ŚPIĄĆA ! niedługo nawet nie będzie alternatywy dla
      hipermarketów bo konkurencja zginie w tej nierównej walce . Dlatego że :
      1. Konsorcja prowadzące hipermarkety zwolnione są z podatku
      2. Płacą najniższą pensję wykorzystywanym na maxa pracownikom
      3. walą po rogach producentów którzy nie dość że sprzedają towar po wyjątkowo
      niskich cenach (wiadono - hiperhurt) to na zapłatę za faktury muszą czekać
      czasem 2-3 miesiące
      A na dodatek wielce łaskawy Pan Prezydent nie raczy podpisać ustawy regulującej
      handel w niedziele .Niby że chroni miejsca pracy . Tylko nie policzył sobie o
      ile wzrosłoby zatrudnienie w sektorze handlu detalicznego i związanych z nim
      usług .
      • Gość: 27 Re: PROMOCJA W SUPERMARKETACH IP: 212.244.146.* 15.10.01, 16:22

        > A na dodatek wielce łaskawy Pan Prezydent nie raczy podpisać ustawy regulującej
        >
        > handel w niedziele .Niby że chroni miejsca pracy . Tylko nie policzył sobie o
        > ile wzrosłoby zatrudnienie w sektorze handlu detalicznego i związanych z nim
        > usług .


        Nie czarujmy się ... gdyby podpisał to okazłoby się, że faktycznie znacznie mniej
        ludzi pracuje!!! MNnowe miejsca pracy?!!!!! Gdzie? W sklepiku osiedlowym? Chyba
        to żart. I jeszzcze jedno o tych "wykorzystywanych" w hipermarketach. Tak to
        prawda, że ludzie tam pracujący są traktowani nieludzko - ale wcale nie jest
        lepiej w małych sklepikach ... teraz w Polsce przechodzimy jakgdyby ponownie
        okres feudalizmu ... ale co tam .... w końcu Polak wytrzyma. Tylko jak długo
        jeszcze?
        • Gość: Lyche Re: PROMOCJA W SUPERMARKETACH IP: *.radom.sdi.tpnet.pl 16.10.01, 11:58
          Gość portalu: 27 napisał(a):

          > Nie czarujmy się ... gdyby podpisał to okazłoby się, że faktycznie znacznie
          > mniej ludzi pracuje!!! MNnowe miejsca pracy?!!!!! Gdzie? W sklepiku osiedlowym?
          > Chyba to żart. I jeszzcze jedno o tych "wykorzystywanych" w hipermarketach.
          > Tak to prawda, że ludzie tam pracujący są traktowani nieludzko - ale wcale nie
          > jest lepiej w małych sklepikach ... teraz w Polsce przechodzimy jakgdyby
          > ponownie okres feudalizmu ... ale co tam .... w końcu Polak wytrzyma. Tylko jak
          > długo jeszcze?

          O przepraszam, gdzie jak gdzie, ale właśnie w małych sklepikach osiedlowych prawo
          jest przestrzegane w szczególności. Bo gdyby super- i hipermarkety odwiedzały tak
          często różne kontrole (napuszczane zresztą przez konkurencję), jak to robią w
          sklepikach, to nie było by tej dyskusji. Kara np. 5tys złotych dla sklepikarza,
          to często jest więcej niż ma on zysku miesięcznego, a dla marketu - kropla w
          morzu. Przy czym sklepikarza w ciągu roku odwiedzają min. 4 kontrole rocznie, a w
          supermarkecie? Pozostawię to bez odpowiedzi.
    • Gość: modaR Re: PROMOCJA W SUPERMARKETACH IP: *.radom.sdi.tpnet.pl 15.10.01, 09:21
      Czaro popieram. Nic dodać , nic ująć !!!
    • Gość: M Re: PROMOCJA W SUPERMARKETACH IP: 194.181.0.* 16.10.01, 13:38
      Uwaga! To nie jest żart!
      Nie wiem, czy zauważyliście. Między wierszami pojawił nam się nowy wątek. Te
      nieludzko traktowane pracownice (niektóre) supermarketów, nieludzko
      wykorzystują naszą nieuwagę. Mówiąc wprost - oszukują i kradną. Często są
      nieuprzejme i poganiają klientów, co daje im większe szanse oszukania. Czy taki
      pracownik zasługuje na lepsze traktowanie?
      Jeśli dodamy oszustwa związane z datami ważności produktów, notorycznymi
      kradzieżami klientów, supermarkety jawią się jako przybytki zepsucia (patrz
      wyżej) i rozpusty (patrz koszyki kupujących). Konieczna będzie wyprawa krzyżowa.
      Uwaga! Druga część to już żart!

      P.S. Do ModaR'a - Słyszałem, że na poczucie humoru najlepsze jest mocne
      czerwone wino (chyba pasuje też do serów kozich). Jak następnym razem kupisz
      serek przejdź się na stoisko monopolowe. Tylko nie daj się tym razem oszukać!
      buhahaha:)))))
      • Gość: czaro Re: PROMOCJA W SUPERMARKETACH IP: *.radom.cvx.ppp.tpnet.pl 16.10.01, 21:03
        Gość portalu: M napisał(a):

        > Uwaga! To nie jest żart!
        > Nie wiem, czy zauważyliście. Między wierszami pojawił nam się nowy wątek. Te
        > nieludzko traktowane pracownice (niektóre) supermarketów, nieludzko
        > wykorzystują naszą nieuwagę. Mówiąc wprost - oszukują i kradną. Często są
        > nieuprzejme i poganiają klientów, co daje im większe szanse oszukania. Czy taki
        >
        > pracownik zasługuje na lepsze traktowanie?

        Nie chcę popierać nieuczciwości i cwaniactwa , ale za tą sytuację odpowiedzialny
        jest chyba ktoś wyżej , nie kobieta za ladą(skanerem) :
        1. okazja czyni złodzieja - jeżeli klient nie spogląda na cenę , na wydaną resztę
        to "można" go rąbnąć na pare złoty .
        2. jeżeli ktoś mało zarabia to tym większa pokusa żeby coś skubnąć - to tak jak z
        policją i łapówkami , praca ciężka , niedoceniana przez społeczeństwo i nisko
        płatna .



        > Jeśli dodamy oszustwa związane z datami ważności produktów, notorycznymi
        > kradzieżami klientów, supermarkety jawią się jako przybytki zepsucia (patrz
        > wyżej) i rozpusty (patrz koszyki kupujących). Konieczna będzie wyprawa krzyżowa
        > .
        > Uwaga! Druga część to już żart!


        Bo to są przybytki zepsucia , taniochy i złego gustu a jest ich coraz więcej:
        99 już działa a 200 w przygotowaniu .W tej chwili hipermarkety mają 25% udział w
        sprzedaży żywności .Łatwo policzyć % gdy będzie ich 300.Zyczymy udanych zakupów i
        nie trzaskać drzwiami . Automatycznymi .
    • Gość: modaR Re: PROMOCJA W SUPERMARKETACH IP: *.radom.sdi.tpnet.pl 17.10.01, 12:25
      M chętnie bym to winko czerwone skonsumował z Tobą , ale wirtualnie chyba to
      się nie uda.Pozdrowionka.
      • Gość: lolek Re: PROMOCJA W SUPERMARKETACH IP: 62.233.128.* 19.10.01, 18:30
        Kasjerki w hipkach robią taki numer:
        koleżanka kasjerki robi zakupy podchodzi do kasy,wykłada zakupy.
        Kasjerka przesuwa zakupy przez czytnik,ale niektóre towary przesuwa tak aby
        skaner nie odczytał kodu.Wszystkie produkty lądują do siatki i w domu podział
        łupów.Oczywiście np.telewizora to tak się nieda ,bo to zawsze wyjdzie przy
        remanentach,ale to co może wynieść złodziej sklepowy już tak,bo wszystko będzie
        na nich.
        Dodam,że jest to numer bardzo ryzykowny i znany kierownictwu hipków na który
        decydują się tylko te o mocnych nerwach i te co wiedzą,że i tak nie popracują
        dłużej niż rok,bo np.dziesięć poprzednich kasjerek tak kończyło,nie ze
        względu,że się nie nadawały,ale ze względów ekonomicznych nie przedłużano im
        umów.
Pełna wersja