Gość: smyk
IP: 212.244.142.*
29.10.01, 16:48
Jestem absolwentem i ponieważ nie ma pracy, poszedlem zarejestrować sie do bidy.
PO rejestracji chcialem dowiedziec się, czy mogę załatwić sobie staż w jakiejś
firmie. Pani rejestratorka skierowała mnie do pokoju (chyba) 205. Tam (był to
pokój ds absolwentów) starszy pan powiedział, że "on to nic nie wie, ale moge
iść do dyrektora, do pokoju (chyba) 405 i tam mi wszystko powiedzą". Poszedłem,
wchodzę, a tam trzy panie popijają sobie kawusię i prowadzą ożywioną
dyskusję. "chciałem się czegoś dowiedzieć o możliwosci odbycia stażu, czy są na
to pieniądze?" Pani odpowiada"dyrektora nie ma, ale chyba pieniędzy nie będzie
do końca roku" I zajęły się rozmową. Więc po kiego grzyba "pracuje" tam tyle
ludzi, skoro nikt nic nie wie i nie umie? Może wy coś wiecie na ten temat.
Pozdrawiam.