Dodaj do ulubionych

Psy i park na Gołębiowie

IP: *.152.udn.pl 24.07.06, 22:42
Byłam tam dziś na spacerze z córką. Naliczyłam 7 psów wałęsających się bez
kagańców i smyczy. Obok szczęśliwe właścicielki i właściciele - jak tu będzie
pięknie Pani Zosiu, tyle ziemi nawieźli i te alejki. No nareszcie będzie
gdzie z moim Aratem wyjść - czy to jest ten słynny wybieg dla psów czy może
jednak park dla mieszkańców?

Panie Ruszczyk, Panie Kiraga, Panie Domański?
Może warto coś z tym zrobić?
Zamiast się mądrzyć na łamach gazety, warto to miejsce przeznaczyć na zdjęcia
np psów i iich właścicieli beztrosko hasających między innymi po tym terenie.
Lub wydrukować ulotki, plakaty które sama chętnie powiesze na mojej klatce
schodowej. Pani spod 7 może nie zerwie wychodząc z Muszka na spacer?
Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • Gość: Benek Re: Psy i park na Gołębiowie IP: *.range86-129.btcentralplus.com 25.07.06, 12:25
      Psy byli na sluzbie.Ten Arat to rowny gosc. Ostatnio nawet wasy zgolil..........
    • Gość: Anka Re: Psy i park na Gołębiowie IP: *.tronic.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 25.07.06, 16:10
      Nina a niby dlaczego ludziom wolno lazic po praku a psom nie?Czy ty i twoja corka macie wieksze prawa niz psy?Niby dlaczego?
      • Gość: ?. Re: Psy i park na Gołębiowie IP: *.ib.com.pl / *.ib.com.pl 25.07.06, 17:15
        Każde stworzenie ma swoje miejsce. Ludzie w domach, konie w oborach, psy w
        budach a wiśniaki w folwarkach.
        • Gość: Anka Re: Psy i park na Gołębiowie IP: *.tronic.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 25.07.06, 17:22
          Dokladnie-ludzie w domach.To po co po parkach lazą?Psy maja takie samo prawo isc na spacer do parku jak ludzie.
          • Gość: Jurek, Hants, UK Re: Psy i park na Gołębiowie IP: *.l2.c2.dsl.pol.co.uk 28.07.06, 18:58
            Prawo do spacerowania tak, ale do załatwiania się NIE ! Chyba, że ich
            opiekunowie również zaopiekują się ich ekskrementami! U nas w Anlii kara za
            zanieczyszczanie publicznych miejsc wynosi £50.00. Pozdrawiam.
      • Gość: gosciu Re: Psy i park na Gołębiowie IP: *.internet.radom.pl 28.07.06, 12:53
        a to dlatego ze ludzie nie sraja gdzie popadnie w parku! ja jestem za tym zeby
        mozna bylo spacerowac z pieskami ale zeby byl obowiazek sprzatania po pupilkach
        i to surowo karane jego nieprzestrzeganie!!!!!!!!!
      • Gość: Jacek Re: Psy i park na Gołębiowie IP: *.tkdami.net / *.tkdami.net 05.08.06, 13:40
        Oczywiście że właściciele psów mogą tam przebywać ze swymi pupilami, ale jeden
        warunek-pies powinien być na smyczy lub w kagańcu. O sprzątaniu po swoich
        pieskach nie wspominam, to powinno być normą, niestety nie jest i pewnie długo
        nie będzie. Myślę że jednak kiedyś to nastąpi, jeden drugi mandacik przemówi
        lepiej do rozumu niż wszystkie argumenty.
    • Gość: Maja Re: Psy i park na Gołębiowie IP: 82.139.58.* 25.07.06, 17:40
      Znieczulica totalna!!!! Co zrobić z tymi psami??? Nino tylko ty i twoja
      córka ??? To co napisałaś swiadczy tylko o tobie!!! Nie wszyscy własciciele
      psów są tacy,czy te biegające pieski coś wam zrobiły? Czy to one są winne , że
      tak urządziliśmy im ten świat.
    • Gość: aga Re: Psy i park na Gołębiowie IP: *.207.udn.pl 25.07.06, 18:40
      Mówicie,że psy i ludzie maja takie same prawa? No to chyba lekka przesada! Poza
      tym to przecież psy brudzą chodniki, trawniki a niejednokrotnie klatkę
      schodową.Czemu Was nie oburza srajacy na ulicy pies a z pogardą potrzycie jak
      jakiś pijaczek załatwia się pod drzewem? A tak w ogóle, to na osiedlach jest
      chyba jakaś plaga psów. Co drugi mieszkaniec ma swojego pupila , a co niektórzy
      to po dwa.Jak tak dalej będzie to te psy zasr.... ten Radom.
      • Gość: obserwator Re: Psy i park na Gołębiowie IP: *.tkdami.net / *.tkdami.net 25.07.06, 19:32
        Najgorsze jest to , ze te psy biegaja bez zadnej opieki po
        osiedlach ,przewaznie bez kagancow co jest bardzo niebezpieczne dla dzieci i
        ludzi, przebywam czesto w innych miastach i moge stwierdzic, że Radom jest
        jakims dziwnym eldorado dla psow, gdie nie przestrzega sie zadnych zasad
        wspolzycia tych zwierzat z ludzmi w miejscu publicznym a o sprzataniu po psach
        wogole nie ma mowy.
        Niestety to nasze miasto nie dosc , ze biedne i zaniedbane to jeszcze zdziczalo
        i zchamialo do reszty, brak kultury, dobrego wychowania i zwyklej przyzwoitosci
        miedzyludzkiej widac na kazdym kroku , wiec nie ma sie co dziwic ,że psy s..ją
        wszedzie za przyzwoleniem swoich wlascicieli.
        • Gość: Nina Do Anki I Mai IP: *.152.udn.pl 25.07.06, 21:45
          Rozumiem, że Wy oczywiście po swoich "pupilach" sprzątacie.
          Może tym się różnie wraz z córką od piesków, że nie podbiegamy do nich, nie
          obwąchujemy ich, nie "rozmawiamy" do nich szczerząc zęby?
          Park jest raczej dla ludzi a nie psów. To miejsce spacerów i wypoczynku. Zaraz
          będą zanieczyszczone trawniki, obsikane ławki. Co chwilę jakiś pies wskakuje ku
          uciesze właściciela do wody a potem radośnie roztrżasuje pchły na wszystkie
          strony. Może tak pieska załadować do samochodu i pojechać z nim za miasto, tam
          odpiąć smycz i kaganiec zdjąć?
          W mieście każdy pies powinien mieć smycz i kaganiec. Takie jest prawo,
          niezależnie kto będzie komendantem straży miejskiej, ministrem edukacji czy
          prezydentem. Z niecierpliwością czekam na regulamin parku oraz na tabliczki
          zakazujące wstępu psom na jego teren. Możecie to nazwać jak chcecie ale gdy
          takowe się pojawią, to widząc psy na terenia parku będę dzwoniła po straż
          miejską
          Pozdrawiam
          • Gość: Ten ktoś Re: Do Anki I Mai IP: *.tkdami.net / *.tkdami.net 25.07.06, 23:19
            hehe Mój Kochany Gołebiów 2 :D:D Dyskusja za dyskusją problem za problemem :)
            Ja psa niemam i kłopotu też niemam. Osobiście to też nielubie srających gdzie
            popadnie psów a raczej ich właścicieli którzy niepilnują swoich czworonogów:/:/
            Biega sobie taki puszczony pies pani x po parku i zroobi kupe koło alejki idzie
            sobie pani y z dzieckiem zchodzi z alejki bo ją dziecko gdzieś ciągnie
            przykładowo i niepatrząc sie pod nogi wchodzi w takie psie odchody:/ Miłe to
            niejest jak tak ktos sobie wejdzie no ale cuż zrobić nigdy niewidziałem żeby
            ktoś sprzątał na dworku po swoim psie:/ pozdRRo
            • Gość: Benek Re: Do Anki I Mai IP: *.range86-129.btcentralplus.com 26.07.06, 11:23
              Psy na lancuch.Do budy z nimi.Wina nie mozna w cieniu wypic.Pod kazdym drzewem
              gowno.
              • Gość: miśka Re: Do Anki I Mai IP: *.tkdami.net / *.tkdami.net 26.07.06, 12:15
                Gość portalu: Benek napisał(a):

                > Psy na lancuch.Do budy z nimi.Wina nie mozna w cieniu wypic.Pod kazdym drzewem
                > gowno.

                a alkoholicy do izby wytrzerzwień i na miting AA, sikają i srają tak jak psy pod
                blokami, drzewami i krzakami
                • Gość: Benek Re: Do Anki I Mai IP: *.range86-129.btcentralplus.com 26.07.06, 12:17
                  A gdzie jest izba? A AA co to znaczy?
    • Gość: Anka do Niny i jej podobnych IP: *.tronic.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 26.07.06, 14:35
      Nino mozesz sobie dzwonic.
      Chamstwo zwycieza sie chamstwem wiec jesli ty zadzwonisz to ja powiem ze tylko przyszlam tu z psem,ze on sie wcale nie zalatwial.i jak mi udowodnisz?Wezmiesz kupke do ekspertyzy?hehe
      A nie moga mi zabronic wejscia do parku z psem.Moga tylko zabronic zalatwiania sie na trawnikach:-)))
      • Gość: Nina Re: do Anki i jej podobnych IP: *.152.udn.pl 26.07.06, 15:17
        Niestety rozczaruję Cię. Regulaminy większości parków zabraniają wstępu psom.

        "Chamstwo zwycieza sie chamstwem wiec jesli ty zadzwonisz to ja powiem ze tylko
        przyszlam tu z psem,ze on sie wcale nie zalatwial.i
        jak mi udowodnisz?Wezmiesz kupke do ekspertyzy?hehe

        Tego nie będę komentowała.

        • Gość: Anka do Niny IP: *.tronic.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 26.07.06, 19:30
          Do ciebie nie docieraja inne arumenty.A zanim ty zadzwonisz po straz to ja zdaze z psem park opuscic.Poza tym jestem pewna ze mam wiecej wdzieku od ciebie i straz nic mi nie zrobi.A ty sie bujaj.Najlepiej na wyspe gdzie bedziesz tylko ty,twoj dzieciak i tobie podobne paniusie.Zegnam czule:-)))
    • Gość: Michałowska Re: Psy i park na Gołębiowie IP: *.tronic.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 26.07.06, 19:32
      lepiej wystaw psom miske z wodą,histeryczko.i naucz swoja corke szacunku dla zwierzat bo na starosc nie bedzie go miala tez dla ciebie.I sie nie zdziwie.
      • Gość: zonk Re: Psy i park na Gołębiowie IP: *.tkdami.net / *.tkdami.net 26.07.06, 19:39
        szacunek nie polega na tym zeby pozwolic by psy zagrazaly ludziom droga pani.
        Oczywiscie ze w wiekszosci parkow z prawdziwego zdarzenia psy maja zakaz
        wstepu!!!
        • Gość: Anka Re: Psy i park na Gołębiowie IP: *.tronic.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 26.07.06, 19:45
          Droga pani niech mnie pani nie rozsmiesza.W czym maly lagodny psiak ktory merda do kazdego ogonem moze zagrazac ludziom?Rozumiem duze grozne psy ale maluchy o ktorych wiadomo ze sa lagodne?Wam chodzi o to zeby na swiecie byli tylko ludzie,a innych zwierzakow zeby nie bylo.Moze getta wybudoujecie co?Osobne dla psow i ich wlascicieli,osobne dla niepelnosprawnych,osobne dla starcow-niech wam nie zagrazają.
          • Gość: zonk Re: Psy i park na Gołębiowie IP: *.tkdami.net / *.tkdami.net 26.07.06, 19:59
            hm hm
            otoz maly lagodny psiak moze zagrozic kiedy wbije male ostre zabki w nozke
            dziecka jadacego na rowerze - sytuacja z zycia wzieta. Pieseczek zaczal gonic
            jadace dziecko i wbil mu sie zebami w noge.
            prosze wybaczyc ale jako czlowiek nie czuje sie jednym ze zwierzakow.
            czemu zanieczyszczajace teren gdzie bawia sie dzieci, niebezpieczne stworzenia
            porownywac do starcow i niepelnosprawnych? Oj pani Anno droga to sie nazywa
            demagogia. Delikatnie mowiac. Aha, przy okazji zyczenia imieninowe!
            • Gość: Anka Re: Psy i park na Gołębiowie IP: *.tronic.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 26.07.06, 20:03
              Dziekuje serdecznie za zyczenia imieninowe.
              W takim razie czemu psy na smyczy nie mialyby miec wstepu do parkow?Ja swojego psiaka nie spuszczam ze smyczy w miejscach publicznych bo nie lubi dzieci.Ale pani Ninie przeszkadzają psy nawet prowadzone na smyczy...
              • Gość: ppp Re: Psy i park na Gołębiowie IP: *.radom.sdi.tpnet.pl 26.07.06, 20:22
                Psy lubiące dzieci (czasem za bardzo) też moga być na swój sposób groźne. W
                Leśniczówce kiedyś taki przyjaźnie nastawiony piesek chcąc się bawić oparł się
                przednimi łapami o trzyletnie dziecko przewracając je prosto w kałużę...
    • Gość: Piotr Re: Psy i park na Gołębiowie IP: *.ib.com.pl / *.ib.com.pl 26.07.06, 20:17
      Czemu tu tyle jadu. Nie ma psa który nie gryzie i opowiadanie bajek, że mój
      piesek nie gryzie jest bzdurą. Te Panie które tak ujadają jak ich pieski, niech
      wezmą swoje dziecko lub wnuczka i przejdą się do parku, zobaczymy czy puszczą
      dziecko do obcego psa.
      • Gość: zonk Re: Psy i park na Gołębiowie IP: *.tkdami.net / *.tkdami.net 26.07.06, 20:55
        no wlasnie! zgadzam sie w pelni. Nie kazde dziecko i jego rodzic czy opiekun ma
        ochote by czyjs piseczek go obwachiwal, lizal czy skakal na dziecko nawet jesli
        w danej chwili nie gryzie! Mam serdecznie dosc psich lap na jasnych spodniach -
        dlatego zawsze gdy przychodze do znajomych wlascicieli psa zwierze jest
        zamykane w innym pokoju. I tego wymaga kultura i odpowiedzialnosc za zwierzaka
        ktory nie zna "dobrych manier." Tyle ze niewielu wlascicieli psow poczuwa sie
        do tego.
        • Gość: Anka Re: Psy i park na Gołębiowie IP: *.tronic.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 26.07.06, 21:03
          Ok.Ale co przeszkadzają wam psy prowadzone na smyczy w parku?Taki pies nie ugryzie,nie będzie lizal ani obwąchiwal.Ani nie pobrudzi slicznych spodenek:-)))
    • Gość: aga Re: Psy i park na Gołębiowie IP: *.207.udn.pl 26.07.06, 21:15
      A przeszkadzają dlatego że czy na smyczy czy bez niej to i tak srają gdzie
      popadnie.A ciekawe czy ty sprzątasz po swoim psie.
      • Gość: Anka Re: Psy i park na Gołębiowie IP: *.tronic.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 26.07.06, 21:55
        Nie sprzatam i nie mam zamiaru.Dzieciaki tez srają gdzie popadnie jak im sie zachce i jakos ci to nie przeszkadza.A nie sprzatam po swoim psie bo od tego są sluzby komunalne.
        • Gość: xxl Re: Psy i park na Gołębiowie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.07.06, 22:39
          co za durne wypowiedzi Anki. Swiadzcy to o jej niskim poziomie wiedzy o psach.
          Choć nic nie mam przeciwko psom żyjących wśród nas to jednak zacietrzewienie
          Anki jest wyjątkowe. Nie rozumie, że na właściciela psów też jest nałożone
          prawo czy mu się podoba czy nie i winien go przestrzegać - pijaczk też.
          • Gość: Anka do xxl IP: *.tronic.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 26.07.06, 22:44
            co za durne wypowiedzi xxl.Swiadczy to o jego niskim poziomie intelektualnym.Zacietrzewienie xxl,agi,Niny i im podobnych gogusiow jest wyjatkowe...
            • Gość: Nina Do Anki IP: *.152.udn.pl 26.07.06, 23:41
              "Nie sprzatam i nie mam zamiaru.Dzieciaki tez srają gdzie popadnie jak im sie
              zachce i jakos ci to nie przeszkadza.A nie sprzatam
              po swoim psie bo od tego są sluzby komunalne."

              Rozczaruję Cię. Moje dziecko "nie sra gdzie popadnie". Przykro mi, że Ty
              niestety tak byłaś wychowywana. Mam nadzieję, że Twoje dziecko nie musi przez
              to przechodzić i posiadasz w domu toaletę i łazienkę.
              To prawda, brak Ci kultury.

              Niedługo w parku będzie porządek.
              Pozdrawiam


              • Gość: Anka Do Niny IP: *.tronic.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 27.07.06, 00:01
                Nie bedzie twoich porzadkow w parku-zapomnij:-)))
                Parki zawsze byly,sa i beda zarowno dla ludzi jak i psow.Nie tylko dla ciebie.Chyba ze kupisz sobie jakis na wlasnosc.Cmoook:-)
                • Gość: Nina Re: Anki IP: *.152.udn.pl 27.07.06, 00:04
                  To nie są moje porządki, tylko wiekszości społeczeństwa które nie zeszło na psy.
                  A to cmoook pozostaw dla swojego psa.
        • Gość: gość gdzie jest Straż Miejska ? IP: *.tkdami.net / *.tkdami.net 28.07.06, 01:34
          napisz gdzie mieszkasz a chętnie przyprowadze pijaczka który zrobi wielką
          smierdząca kac-kupe pod twoimi drzwiami , ciekawe czy też będziesz taka
          zadowolona wtedy ? :D , Radom powoli przypomina Szczecin gdzie na każdym kroku
          na chodniku leży psia kupa , wypadałoby aby ktoś zebrał te kupska z
          trawników/chodników i zostawił pod drzwiami właścicieli tych psów!!



    • Gość: Anka Do paniusi Niny IP: *.tronic.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 27.07.06, 00:19
      Dla takich jak ty Nino szkoda sliny psuc.Nie masz serca i pewnie masz w d... zdychajace z pragnienia bezdomne psy.Najwazniejsze zebyscie ty i twoje spoleczenstwo mieli wokol siebie sterylna czystosc.A na cmok-faktycznie nie zasluzylas.Co najwyzej mozna ci zasadzic kopa w wykrochmalony tylek.
      • Gość: Nina Do Anki IP: *.152.udn.pl 27.07.06, 00:31
        Ze wsi jesteś i tam Twoje miejsce
        • Gość: sąsiadka Re: Do Anki IP: 82.139.50.* 27.07.06, 10:35
          Tacy jak Nina powinni żyć w odosobnieniu . Wspólczuję sąsiadom , a najbardziej
          jej dziecku, ale pociesza mnie tylko to , że nic w naturze nie ginie. Dodam ,że
          uważam , że psy powinny chodzić na smyczy i to nie podlega żadnej dyskusji!
          Pozdrawiam Ankę, a Ninie życzę pozytywnego nastawienia do otoczenia .
          • Gość: spectre Re: Do Anki IP: *.tkdami.net / *.tkdami.net 27.07.06, 11:30
            Nie mam psa, ale psy bardzo lubię i uważam, ze najlepiej jest pieskom w
            domkach- gospodarstwach poza miastem (chyba nie muszę tego motywować dlaczego )
            Ale jeśli ktoś chce mieć psa w bloku - proszę bardzo, tylko to winno się
            wiązać z prawem i obowiązkiem do czworonoga. Wydaje mi się ze właściciele psów
            wstydzą się jeszcze sprzątać kupy po swoich pupilach bo to ,,obciach,, (w PRLu
            taki człowiek byłby pewnie wytkany palcami ,,za głupote,,) chyba trzeba po
            prostu społeczeństwu ,,dojrzeć ,, Mierźi mnie również widok wyrzucanego
            papierka czy niedopałka papierosa z okna samochodu, po to by nie brudzić sobie
            pewnie wnętrza auta - ale to już inna historia ;)
            • Gość: Anka do Spectre IP: *.tronic.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 27.07.06, 11:35
              Oczywiscie masz racje ze psom jest najlepiej w domkach,ale nie kazdy ma domek:-)))
              Dobrym rozwiazaniem by bylo ustalenie ubikacji dla psiakow na osiedlach,jesli maja nie zalatwiac sie na trawnikach.Bo tak szczerze to nie bardzo wyobrazam sobie sprzatanie kup przez wlascicieli psow-niby jak?Gdzie to wyrzucac gdy kosze są rzadkoscią?I co zrobic jesli pies ma za przeproszeniem sraczke?Mam chodzic z pojemnikiem i mu podstawiac?
              Uwazam ze tacy jak Nina nie maja wiekszych problemow a ich ulubionym zajeciem jest uprzykrzanie zycia ludziom i zwierzetom.Na trawce kupka sie rozlozy i swiat sie nie zawali od tego.
              • Gość: gość Re: do Anki IP: *.tkdami.net / *.tkdami.net 28.07.06, 01:51
                istnieje coś takiego jak woreczek foliowy , koszt woreczka jest znikomy , a jak
                pies ma sraczke weż łopatke i zakop , czy logiczne myślenie sprawia Ci aż taką
                trudność ? niby szkoła uczy a jednak chyba na nic się nie przydała.
                w cywilizowanych krajach europy ludzie jakoś sobie radzą z tym problemem.

                a może jesteś taką wielką damą że boisz się umazać kupą swojego srającego
                pupilka ? ciekawe co powiesz jak będziesz musiała zmienić dziecku pieluche ,
                zapewne będzie cały dzień z obsranym dupskiem chodziło bo dama się brzydzi.

                ps. idą twoim tokiem rozumowania że kupa się rozłoży itd nie oznacza że każdy
                musi sr.. gdzie popadnie , i nie każdy musi wąchać ten smród , jeżeli jesteś
                miłośniczką ekstrementów , proponuje zakupić sobie wiadro gnoju i postawić w
                domowym zaciszu , gdzie będzie można się nim delektować , bo po co masz iść do
                parku skoro zapach ten sam i wychodzić nie trzeba .
        • Gość: zuza Re: Do Anki IP: 212.160.172.* 27.07.06, 16:03
          O proszę Pani Nino, a tto ten kto ze wsi to gorszy?
    • Gość: Anka do paniusi Niny IP: *.tronic.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 27.07.06, 11:15
      Jestem z takiej samej wsi jak ty-czyli z Radomia hehe.
      A twoje miejsce jest na bezludnej wyspie a nie wsrod zywych stworzen-to pewne.
    • Gość: Piotr Re: Psy i park na Gołębiowie IP: *.ib.com.pl / *.ib.com.pl 27.07.06, 14:33
      Mój pies nie gryzie!
      Pies pogryzł 14-letniego Dawida. Kiedy dziadek poszedł z chłopcem do
      właściciela zwierzęcia ze skargą, pies rzucił się jeszcze raz na dziecko.
      Chłopiec trafił do szpitala z poważnymi obrażeniami.

      Dawid bawił się we wtorek w południe na podwórku u kolegi przy ul.
      Abramowickiej w Lublinie. Nagle rzucił się na niego pies. Roczny amstaff
      pogryzł i podrapał dziecku plecy. Ranny chłopak wrócił do domu. Opowiedział o
      wszystkim dziadkowi. We dwóch poszli do właściciela agresywnego zwierzęcia,
      chcieli dowiedzieć się, czy pies był szczepiony. Gdy rozmawiali na podwórku,
      amstaff znowu zaatakował. Wyskoczył z domu przez okno i rzucił się na
      nastolatka. Chłopiec z licznymi ranami został przewieziony do szpitala.
      Założono mu szwy. Pies na szczęście był szczepiony.
      W tym roku to już 13 przypadek pogryzienia ludzi przez psy na Lubelszczyźnie.
      WIT
      • Gość: zuza Re: Psy i park na Gołębiowie IP: 212.160.172.* 27.07.06, 15:58
        To skandal, ze co drugi sasiad ma dziecko! biega toto po podworku, sika pod
        drzewem, drze sie w piaskownicy, lamie drzewa... zamknac dzieci w domach!!!!
      • Gość: ninuś Re: Psy i park na Gołębiowie IP: *.tkdami.net / *.tkdami.net 28.07.06, 14:23
        Piotr spójrz tutaj

        www.allegro.pl/search.php?string=amstaff
        psy rozmnażane, bez rodowodu, o nie wiadomo jakiej psychice trafiają do nie
        wiadomo jakich ludzi, stąd te pogryzienia

        amstaff i inne psy w typie bull nie nadają się dla niektórych ludzi, którzy nie
        są w stanie nad takim psem zapanowac i umiejętnie go wyszkolic aby zachowywał
        się normalnie, oprócz tego tylko rodowód, badania psychiki szczeniąt, normalni
        własciciele (którzy nie bedą drażnic swoich psów i pobudzac agresjii)
        zmniejszają ryzyko tragedii

        WINA TYLKO LUDZI!!

        nie mam psa i uważam ze większośc ludzi nie powinno miec psów ras groźnych,
        dopóki sami nie złagodnieją
        jeżeli amstaffy będą nadal tak rozmnażane to na 100% będzie to co z
        rottweilerami (masowe pogryzienia i zagryzienia)
    • Gość: aga Re: Psy i park na Gołębiowie IP: *.207.udn.pl 27.07.06, 17:01
      Aniu po co toalety dla psów w parkach, przecież twój piesek może załatwiac się
      tam gdzie ty (mam nadzieje, że ty te rzeczy robisz u siebie w toalecie), a po
      porannej toalecie wyjdź z pieskiem na spacerek na świeże powietrze.

      ps.moje dzieci też nigdy nie załatwiały się pod krzaczkiem ani na trawce -
      szczęściara ze mnie - zawsze gdzieś było wc.
      • Gość: Anka Re: Psy i park na Gołębiowie IP: *.tronic.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 27.07.06, 17:17
        Jesli nie ma wyznaczonych miejsc na toalety dla psow to moj piesek zalatwia sie na trawniku.A gdzie ma sie zalatwiac?Na sedesiku?;-)))
        Gdyby byly wyznaczone toalety dla pieskow to moj psiak na pewno by chodzil zalatwiac sie tam.
    • Gość: aga Re: Psy i park na Gołębiowie IP: *.207.udn.pl 27.07.06, 17:21
      A właśnie dlaczego nie na sedesiku? Toalety dla psów - chore!! Niech najpierw
      piesek później ty, a następnie spacerek.
      • Gość: Anka Re: Psy i park na Gołębiowie IP: *.tronic.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 27.07.06, 20:11
        No i to jest wlasnie dyskusja z takimi jak ty i Nina.zalozcie klub:-)
    • Gość: Jolka Re: Psy i park na Gołębiowie IP: *.ib.com.pl / *.ib.com.pl 27.07.06, 20:21
      mieszkam pod Radomiem ale czytając codziennie GW odnoszę wrażenie że w mieście
      zostali sami nawiedzeni idioci albo o psich kupkach albo teraz znowu że bigają
      po parku.A gdzie mają biegać? Po ulicach a potem kilometr z psią kupą w garsci
      wracać do domu? Zresztą psy MUSZĄ biegać nie mogą tylko na smyczy i w kagańcu
      wyjść przed blok i sikając w biegu na chodnik wracać do małego mieszkanka.Co za
      okropni ludzie w tym mieści mieszkają czyż nie można tolerować psów tak jak ja
      muszę dzieci??
      • Gość: Anka Re: Psy i park na Gołębiowie IP: *.tronic.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 27.07.06, 20:25
        Jolka brawo za odwazną wypowiedz.
        Niestety w miescie pelno jest takich swirow co to nie mają wiekszych problemow tylko trucie o psich kupach.Nie umieją zyc ani ze zwierzetami ani z innymi ludzmi.Najchetniej by wybetonowali swoje osiedla,wycieli wszystkie drzewa,wytruli wszystkie zwierzeta-bo przeciez srają i brudzą-i wtedy by sobie mieszkali w sterylnej czystosci.Najlepiej sami zeby im nikt nie przeszkadzal.
        • Gość: Nina Do Anki IP: *.152.udn.pl 27.07.06, 21:54
          "Gdyby byly wyznaczone toalety dla pieskow to moj psiak na pewno by chodzil
          zalatwiac sie tam."

          No nareszcie jakaś rozsądna wypowiedź. Twój pies jest inteligentniejszy niż Ty.
          • Gość: Anka Do Niny IP: *.tronic.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 27.07.06, 22:03
            Co ty powiesz?hehe
        • Gość: gość Re: Psy i park na Gołębiowie IP: *.tkdami.net / *.tkdami.net 28.07.06, 02:04
          to może wszysycy zacznijmy sr.. gdzie popadnie argumentując to : (bo daleko do
          toalety , ja tutaj nie mieszkam i nikt mnie nie zna , skoro twój pies może to i
          ja sobie kupe strzele itd.)

          mam nadzieję że kiedyś pośliżniesz się na stolcu swojego pupila to może wtedy
          coś trafi do tej pustej głowy.
      • Gość: ninuś Re: Psy i park na Gołębiowie IP: *.tkdami.net / *.tkdami.net 28.07.06, 14:31
        po prostu w Radomiu mieszkają w większości buraki (jak Nina i podobne, które są
        jak ludzie ze wsi)
        którzy w większosci nie lubią psów, za to dzieci wręcz uwielbiają, wieś

        ja nie mam psa ale nie przeszkadzają mi biegajace pieski o ile nie zaczepiają ludzi

        trzeba nauczyc się życ z ludzmi, tymi bez psów i tymi z psami (PANI NINO I INNE
        PODOBNE OSOBNICZKI - jednostki wręcz wybite stworzone do lepszych warunków :)))
        • Gość: Anka Re: Psy i park na Gołębiowie IP: *.tronic.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 28.07.06, 14:39
          Brawo ninuś.
          Wreszcie ktos powiedzil prawde.
    • Gość: Anti Re: Psy i park na Gołębiowie IP: *.152.udn.pl 27.07.06, 22:09
      Dwa rottweilery pogryzły 9-latka
      1 godz. 54 minuty temu

      Dwa rottweilery dotkliwie pogryzły 9-latka we wsi Osiek w gminie Lubsko
      (Lubuskie). Chłopiec z szarpanymi ranami nogi trafił do szpitala.

      Jego życiu nie grozi niebezpieczeństwo - poinformował PAP Artur Chorąży z
      zespołu prasowego Komendy Wojewódzkiej Policji w Gorzowie Wlkp.

      Do zdarzenia doszło w czwartek po południu na terenie jednej z posesji w
      Osieku. Bawiło się tam dwóch chłopców w wieku 10 i 9 lat. Obaj jeździli na
      dziecięcym quadzie. Nagle rzuciły się na nich dwa rottweilery, które wbiegły na
      teren obejścia. 9-latek siedzący z tyłu spadł z quada, a psy zaczęły gryźć go w
      nogę.

      czytaj dalej



      Starszy z chłopców zdołał uciec do domu i powiadomić swoja siostrę, a ta
      wezwała pomoc. W tym czasie psy uciekły pozostawiając pogryzione dziecko.
      Chłopca zabrało pogotowie ratunkowe. 10-latek nie doznał żadnych obrażeń.

      Z wstępnych ustaleń policji wynika, że rottweilery, które zaatakowały dzieci,
      należą do mieszkańca miejscowości oddalonej o kilka kilometrów od miejsca
      zdarzenia.

      - Ich właściciel twierdzi, że psy były przywiązane łańcuchami i nie potrafił
      wytłumaczyć jak mogły uwolnić się - powiedział PAP Chorąży. Policja wyjaśnia
      okoliczności zdarzenia.

      • Gość: Anka to poczytajcie to IP: *.tronic.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 27.07.06, 22:19
        Kenia: Pies uratował dwutygodniowe dziecko
        Dodano : 10.05.2005, 07:50
        Bezdomny pies, błąkający się po lesie na przedmieściach Nairobi, stolicy Kenii, uratował dwutygodniową dziewczynkę, porzuconą przez matkę.

        Rufus – pies, który uratował swojego pana
        Dobrze wiemy jak wiele psów pomaga ludziom, jednak ostatnio wyjątkowo głośno zrobiło się wokół Rufusa, psia który w zrujnowanym przez huragan Nowym Orleanie uratował od śmierci swojego pana.

        Rufus został zauważony przez ratowników patrolujących zalane miasto, gdy niósł w pysku torbę z mandarynkami. Zaprowadził ratowników do domu gdzie przebywał jego właściciel, którym okazał się 39-letni Reyne Johnson, prawdopodobnie upośledzony umysłowo. Od ataku huraganu nie opuszczał domu, gdyż bał się wyjść. Przeżył, bo jak się okazało, jedzenie (głównie konserwy i puszki) przynosił mu pies.
        Ocalony właściciel trafił do szpitala, a Rufus do schroniska gdzie jest intensywnie leczony. Bardzo ciężkie warunki spowodowały, że pies się odwodnił i miał poranione łapy.

        Policyjny pies z Będzina uratował w nocy z poniedziałku na wtorek swojego przewodnika.
        - Teraz mogę śmiało powiedzieć, że ufam mojemu psu. Wzorowo zdał egzamin na przyjaciela - przyznaje sierżant (prosi, by nie podawać jego nazwiska).
        W nocy z poniedziałku na wtorek policjant z będzińskiej komendy, który jest przewodnikiem owczarka, wyruszył ze swoim podopiecznym na patrol. Na skrzyżowaniu ulic Kościuszki i Bema natknął się na pijanego mężczyznę. Gdy przechodzień zauważył policjanta, zaczął do niego wykrzykiwać obraźliwe słowa.
        Kiedy funkcjonariusz chciał go wylegitymować, mężczyzna wyjął z kieszeni nóż. - Pies bez namysłu rzucił się, by mnie bronić. Kagańcem rozbił napastnikowi łuk brwiowy, a potem już razem przewróciliśmy mężczyznę na ziemię - mówi sierżant.
        26-letni mężczyzna wypuścił z ręki nóż, a parę sekund później miał już na rękach kajdanki. Resztę nocy spędził w izbie wytrzeźwień. Miał 2,4 promila alkoholu. Policjanci dobrze go znają, bo od pewnego czasu pojawia się w miejscowym światku przestępczym.
        Komisarz Monika Francikowska, rzeczniczka będzińskiej policji: - Doświadczenie uczy, że nawet pozornie błaha interwencja może zakończyć się tragicznie, a po zeszłorocznej śmierci naszego kolegi chyba wszyscy policjanci są szczególnie wyczuleni. Dzięki Bogu był pies.
        Bohaterski Ocelot ma pięć lat, waży 35 kg. Jest owczarkiem niemieckim o bardzo charakterystycznej budowie: przednie nogi ma dłuższe niż tylne. Sierżant zajmuje się nim od czterech lat, nazywa go Borysem (Ocelot to imię oficjalne, figuruje w dokumentach psa). Wspomina, że najtrudniejsze były początki, gdy musiał przekonać psa do siebie i zdobyć jego zaufanie. Teraz, choć sporo czasu zajmuje mu karmienie i mycie podopiecznego, nie wyobraża sobie, że ktoś mógłby ich rozdzielić. - Gdy przychodzę rano na służbę, Borys się łasi i merda ogonem. Od razu robi mi się cieplej na sercu - przyznaje.
        Ocelot-Borys nie jest wybredny, je wszystko. Nie lubi agresji i woni alkoholu. - Jeszcze się nie zastanawiałem, jak go nagrodzę za ten bohaterski wyczyn. Musimy się wspólnie naradzić - żartuje sierżant.

        W miejscowości Starigrad na północy Chorwacji pies uratował mężczyznę przed zamarznięciem - podała chorwacka telewizja.
        Stjepan Peserlin wracając do domu w wysokim śniegu stracił przytomność. 54-letni mężczyzna był już bliski zamarznięcia, gdy zobaczył go pies sąsiadów i zaczął głośno szczekać. Kiedy właściciel psa wyszedł z domu, by zorientować się, co niepokoi zwierzę, pies doprowadził go do leżącego Peserlina.
        Wezwany lekarz orzekł, że niewiele już brakowało, by mężczyzna zamarzł.
        Tegoroczna zima w Chorwacji jest najostrzejsza od 50 lat. Temperatura spadła tam do minus 23 stopni


        malo wam?
        • Gość: spectre Re: to poczytajcie to IP: *.104.udn.pl 27.07.06, 22:52
          nie no - licytujecie sie ludzie jak małe dzieci w piaskownicy na temat ,,kogo
          wujek jest wazniejszy,, :) a przeciez wiadomo ze psy to pozyteczne zwierzeta
          lecz chodzi o to by nie wleź w psie ,,G,, na chodniku i w drastycznym przypadku
          nie przynieść tego ,,cuda,, do domu na chodnik :)
          • Gość: Anka Re: to poczytajcie to IP: *.tronic.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 27.07.06, 23:11
            nie trzeba lazic po trawnikach i po problemie:-)
            • Gość: spectre Re: to poczytajcie to IP: *.104.udn.pl 27.07.06, 23:28
              i tak też czynię - ale po chodnikach niestety muszę, a pare razy mi się trafiło
              wdepnąć na ,,minę,,
              • Gość: Anka Re: to poczytajcie to IP: *.tronic.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 27.07.06, 23:32
                No coz,jesli pies jest z wlascicielem to nie powinien on pozwolic zeby pies zalatwial sie na chodniku,ale jest wiele psiakow puszczanych samych na spacery,u mnie na osiedlu prawie wszystkie.No i jest duzo psiakow bezdomnych ktorych wlasciciele wywalaj teraz z samochodow bo jada sobie na wakacje wrrrrr.
                • Gość: gość Re: Specjalista Ostrzega IP: *.tkdami.net / *.tkdami.net 28.07.06, 02:17
                  "Specjalista ostrzega: Pies nie zawsze macha ogonem z radości

                  Rozmowa z Barbarą Homą
                  kierowniczką Schroniska dla Zwierząt w Chojnicach

                  Czy w wakacje częściej dochodzi do pogryzień przez psy?
                  Tak. Wakacje to okres, w którym przypadków pogryzień dzieci przez psy może być
                  więcej. Rodzice powinni teraz usiąść i porozmawiać ze swoimi dziećmi o tym jak
                  mają się zachowywać kiedy widzą psy. Powinni im wytłumaczyć, że to nie są
                  zabawki, takie jak np. piłka.

                  Co zrobić kiedy spotkamy na ulicy psa wesoło machającego ogonem? Możemy bez obaw
                  do niego podejść i pogłaskać?
                  Nawet jeśli zwierzę macha do nas ogonem, to nie znaczy, że możemy bez obaw
                  wyciągnąć do niego rękę. Takie zachowanie, to klasyczny ruch ambiwalentny u
                  zwierząt. Pies nie zawsze macha ogonem z radości (...).
                  Właściciele czworonogów powinni zabezpieczyć dla nich odpowiedni teren. Mam na
                  myśli zamykany na kłódkę kojec. To jest bardzo ważne i o tym trzeba pamiętać, bo
                  dziecko często chce podejść i pogłaskać psa.

                  O czym jeszcze nie powinniśmy zapominać?
                  Trzeba też pamiętać o tym, że latem podczas dużych upałów zwierzęta są bardziej
                  rozdrażnione. Wiem to z własnego doświadczenia. Jak idzie burza, to czasami psy
                  w naszym schronisku zaczynają się gryźć. Często trzeba interweniować."

        • Gość: gość Re: to poczytajcie to IP: *.tkdami.net / *.tkdami.net 28.07.06, 02:11
          www.google.pl/search?hl=pl&q=pies+pogryz%C5%82&btnG=Szukaj+w+Google&lr=
          "pies pogryzł" = 50900 wyników w google

          "W Tomaszowie Lubelskim mieszaniec rzucił się wczoraj na 5-letnią dziewczynkę i
          zranił ją w twarz. To już drugi taki przypadek w tym tygodniu. Od wtorku
          informujemy o losach 7-letniego Mateusza, który został zaatakowany przez amstaffa.

          5-letnia Sylwia bawiła się razem z rówieśnikiem na posesji sąsiadów. Choć
          podwórze było ogrodzone, przez dziurę w siatce dostał się mieszaniec, który
          przybiegł do suki właścicieli. Rzucił się na bezbronną dziewczynkę. Jej kolega
          powiedział, że Sylwia chciała go pogłaskać. W szpitalu założono jej 10 szwów.
          Policja ustaliła właściciela mieszańca, który bezpańsko spacerował po mieście.
          Zwierzę jest szczepione, mimo to pozostało na obserwacji. Właścicielowi grozi
          kara do trzech lat więzienia za narażenie życie i zdrowia dziecka. Może też
          zapłacić 250 zł grzywny."

          "Uciekł i zaatakował.

          Dziewięcioletni chłopiec został dotkliwie pogryziony przez wilczura. Do
          zdarzenia doszło w piątkowe popołudnie na Oksywiu. Dziecko trafiło do szpitala z
          obrażeniami nogi. Matka chłopca zgłosiła sprawę policji, a funkcjonariusze
          szybko ustalili właściciela psa. Mężczyzna mieszka na tej samej ulicy, co
          pogryziony chłopiec.

          - Właściciel psa podczas przesłuchania utrzymywał, że zamknął wilczura w kojcu -
          mówi mł. asp. Marta Rytwińska z biura prasowego pomorskiej policji. - Nie
          wiedział, w jaki sposób zwierzę się z niego wydostało. Wyjaśniają to policjanci.
          Pies przebywa obecnie w gdyńskim schronisku i jest poddany obserwacji.
          Ustaliliśmy, że od około dwóch lat nie był szczepiony."

          "Biegający bez kagańca amstaf we wtorek wieczorem dotkliwie pogryzł 11-letnią
          Andżelikę Łukawską z Morzeszczyna. Dziewczynkę z opresji uratował miejscowy
          strażak-ochotnik Tomasz Najda. Andżelika ma poszarpane prawe ramię i przedramię.
          Pies, który ją zaatakował, nie był szczepiony.
          Byłem akurat na podwórku, kiedy usłyszałem wołanie o pomoc - mówi Tomasz Najda.
          - Pobiegłem w stronę parku. Pies trzymał dziewczynkę za rękę. Szarpał nią.
          Chciałem rozewrzeć psu szczęki, ale był bardzo silny. Puścił dopiero, gdy
          wszyscy wpadliśmy do płynącej obok rzeczki. Ten pies nadal był agresywny. Na
          pomoc przybiegł mieszkający kilka domów dalej mój szwagier, Konstanty Lewiński.
          Zabraliśmy dziewczynkę do mnie do domu. Powiadomiłem jej rodziców. Wiem, że oni
          zawieźli ją do lekarza. Mam nadzieję, że szybko dojdzie do zdrowia. Ten
          właściciel to młody chłopak. Ma jeszcze chyba dwa tej samej rasy psy.

          Mężczyzna, który pospieszył na ratunek, również został pogryziony, jednak jak
          mówi jego obrażenia są nikłe w porównaniu z ranami, jakich doznała ratowana
          przez niego dziewczynka. Rany, jakie zadał dziecku amstaf, zdaniem pana Tomasza,
          są na tyle głębokie, że można by w nie włożyć długopis. Dziewczynka jest w
          szoku. Na razie trudno wyrokować, czy ręka Andżeliki będzie w pełni sprawna.!"

          itd. mało ? :]
          • Gość: zuczek Re: to poczytajcie to IP: 212.160.172.* 28.07.06, 08:30
            "mąż zabił" - Wyniki 1 - 10 spośród około 102,000 dla zapytania mąż zabił.
            Mąż udusił żonę w ich wspólnej sypialni
            Był sierpniowy poranek 2003 roku, kiedy mieszkaniec Januszkowic powiadomił
            pogotowie ratunkowe o śmierci swojej żony. Mężczyzna powiedział lekarzowi, że
            znalazł żonę w ich wspólnej sypialni, bez oznak życia... Niemal trzy lata
            później, na początku tego roku, okazało się, że 35-letnia wówczas kobieta
            została uduszona przez własnego męża.

            Wyniki 1 - 10 spośród około 762,000 dla zapytania morderstwo
            50 lat za okrutne samochodowe morderstwo
            PAP » pijani kierowcy » świat » złe

            28. Czerwiec 2003 - 10:25

            Chante Mallard, 27-letnia pomoc medyczna zeznała, że w momencie czynu była
            otumaniona przez narkotyki, alkohol i własny strach. Poza wyrokiem za
            morderstwo sąd skazał ją na dodatkowe 10 lat (w sumie 60) za próbę zatarcia
            śladów przestępstwa, dokonanego około trzeciej nad ranem 26 października 2001 r.


            jaki jest sens takich wyliczanek?
            • Gość: Anka Re: to poczytajcie to IP: *.tronic.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 28.07.06, 12:28
              dokladnie zuczek-masz racje:-)))
              Ja chcialam tylko pokazac ze psy tak samo jak ludzie-bywaja rozne.A najczesciej
              dochodzi do zagryzien z powodu zlego traktowanie psa przez czlowieka.Wielu
              "ludzi" kupuje psa a potem uczy go zachowan agresywnych,glodząc i bijąc.A potem
              sie dziwicie ze psy zagryzly czlowieka?Nie ma ras agresywnych,jest tylko dobre
              lub zle wychowanie psa.Nawet z ratlerka mozna zrobic morderce:-)
              A co do wypowiedzi "goscia"-przesadzasz.Poza tym i tak nie zlikwiduje sie kupek
              na trawnikach poki będzie istnial problem bezdomnosci psow.A wystarczylo by
              wprowadzic ustawe o obowiazkowej kastracji psow i za 5 lat nie bylo by
              bezdomnych psow.Czego sobie i Wam zycze.Ide wystawic miseczke z wodą dla
              bezdomnych psiakow i ptakow.Was tez zachęcam.I wiecej serca do wszystkich zywych
              stworzen-wtedy swiat będzie lepszy.Mniej folrkow i Nin a zycie bedzie piekne:-)))
              • Gość: H2O Wystawmy Ance miseczkę z wodą IP: *.152.udn.pl 28.07.06, 13:33
                Może jak sie napije, bedzie rozsądniej myslec. Wiadomo, upał szkodzi.
              • Gość: gosc Re: to poczytajcie to IP: *.tkdami.net / *.tkdami.net 28.07.06, 13:44
                tylko ile masz bezdomnych psów na osiedlu 20 ? 40 ? a właścicieli z psami jest
                spokojnie 10 lub 20 razy tyle to tak jak porównywać piernik do wiatraka

                wiesz bezdomnych 40 psów robiących kupy to nie np 400 czy 800 pupili robiących
                kupy,ale różnicy oczywiście nie widzisz bo twoja racja jest najważniejsza :]

                ps. zapewne powiesz mi że pitbull czystej krwi też może być łagodny :>
                • Gość: zuczek Re: to poczytajcie to IP: 212.160.172.* 28.07.06, 14:03
                  wystarczyło by sie zdecydowac - albo wlasciciel ma sprzatac po psie, albo
                  placic podatek, z ktorego sluzby sprzatajace powinny odchody usuwac.
                  nie moze byc tak, ze bede i placic za sprzatanie i sama sprzatac.
                  • Gość: Anka Re: to poczytajcie to IP: *.tronic.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 28.07.06, 14:17
                    H2O to raczej tobie mozg usechl.Moze Ci wystawie miseczke co?
                    Uwazasz mnie za wariatke bo mam serce dla zwierzat tak?
                    Mysl sobie co chcesz,gardze takimi jak ty.
                    A co do pittbula to tez zalezy od wychowania.Bez pozdrowien.
                • Gość: Guciek Re: to poczytajcie to IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.07.06, 08:13
                  Powiem ci ze moze byc :p a co wyscie sie tych pitbulli i amstaffoów uczepili.
                  Pies jak pies - łapy,głowa,ogon! A ze ma ciut szerszy pysk - ładniej sie
                  usmiecha :)))))

                  Czytajac wypowiedzi coponiektorych chce sie wziasc do reki mlotek i
                  przypierdzielic z calej sily a na pytanie ZA CO odpowiedzieź po prostu ZA
                  GŁUPOTE.
                  Ja mam 4 psy, 3 z nich sa w typie owczarka. Nie mieszkam w Radomiu, ale w
                  okolicy. Nie gwarantuje, ze pies nie ugryzie bo tego na 100% nie da sie
                  powiedziec. Natomiast mam pewnosc, ze jesli ktos mnie zaatakuje pies oborni -
                  szkolenie obronne robi swoje. I niech ktos tylko podniesie reke na
                  mnie ... :))))
    • Gość: Piotr Re: Psy i park na Gołębiowie IP: *.ib.com.pl / *.ib.com.pl 28.07.06, 19:48
      Czytając wypowiedzi można wyciągnąć jeden wniosek. Gdyby umieścić te Panie i
      Panów w jednym pomieszczeniu, pewnie zagryźliby się sami na śmierć, nie
      potrzebny byłby nawet dobrze wychowany amstaff.
      • Gość: zuzka Re: Psy i park na Gołębiowie IP: *.tkdami.net / *.tkdami.net 28.07.06, 19:57
        dokładnie :)))))))
        • Gość: Ale Schiza?! Re: Psy i park na Gołębiowie IP: *.centertel.pl 29.07.06, 01:17
          cie tu coś na pożywkę , "tolerancyjni inaczej" hehehehe

          "Wsiada Rosjanin do pociągu relacji Paryż-Bruksela. Wszystkie miejsca są zajęte,
          a jedno z podwójnych siedzeń zajmuje francuska gospodyni z małym pieskiem.
          Rosjanin pyta:
          - Madamme, nie mogłaby pani wziąć swojego pieska na ręce?
          Kobieta:
          - Wy, Rosjanie jesteście jak zwykle bezceremonialni. Moja Fifi jest zmęczona.
          Niech sobie pan poszuka wolnego miejsca w innym wagonie!
          Rosjanin idzie szukać innego miejsca, ale nie znalazł. Wraca i mówi:
          - Madamme, jestem bardzo zmęczony, chciałbym usiąść. Niech pani weźmie swojego
          psa na ręce. Francuzka rozeźlona krzyczy:
          - Wy, Ruscy, jesteście gruboskórni i nieokrzesani! W Europie ludzie się tak nie
          zachowują. To jest nie do pomyślenia!
          Rosjanin nie wytrzymał. Błyskawicznie chwycił suczkę i wyrzucił ją przez okno, a
          sam usiadł sobie wygodnie. Francuzka jest w szoku: przeklina, wrzeszczy, w
          rozpaczy wyrywa sobie włosy z głowy.
          Wówczas zabiera głos siedzący obok Anglik:
          - Wy Rosjanie wszystko robicie nie tak jak trzeba. Podczas obiadu trzymacie nóż
          w lewej ręce, samochody jeżdżą u was po prawej stronie, a teraz pan wyrzucił
          przez okno nie tą sukę co trzeba."


          Smacznego ksenofobii i egocentrycy!!!
    • Gość: Piotr Re: Psy i park na Gołębiowie IP: *.ib.com.pl / *.ib.com.pl 29.07.06, 10:32
      Właściciele psów przeczytajcie. Nie jest pewne, że i waszo dziecko też może to
      spotkać.
      www.gazetalubuska.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20060729/TEMATYDNIA/60728056
      • Gość: Anka Re: Psy i park na Gołębiowie IP: *.tronic.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 29.07.06, 10:53
        Piotr dzieki takim jak ty schroniska sa przepelnione a porzucone psy umieraja w meczarniach.Najchetniej wytrul bys wszystkie no nie?I czulbys sie bezpiecznie w swoim sterylnym swiatku.Uwazaj bo smierc moze przyjsc z najmniej spodziewanej strony...
        • Gość: Piotr Re: Psy i park na Gołębiowie IP: *.ib.com.pl / *.ib.com.pl 29.07.06, 11:24
          Droga Aniu, przecież ja nigdzie nie napisałem, że psy mnie przeszkadzają. Sam
          chętnie przyjąłbym tylko nie w bloku. Denerwują mnie nierozważni właściciele
          którzy wychodzą z dużymi psami na spacer beż smyczy i kagańców a jeszcze
          bardziej ich bezczelne uśmiechy i wypowiedzi, ze ich piesek nie gryzie. Do
          czasu.
          • Gość: :) Re: Psy i park na Gołębiowie IP: *.tkdami.net / *.tkdami.net 29.07.06, 11:28
            Piotr
            małe pieski też gryzą :)) a oni też z rozbrajającym uśmiechem twierdzą ze ich
            pies nie gryzie, wszystko zalezy od własciciela
            • Gość: :) Re: Psy i park na Gołębiowie IP: *.tkdami.net / *.tkdami.net 29.07.06, 11:29
              oni tzn własciciele :)
              • Gość: Anka Re: Psy i park na Gołębiowie IP: *.tronic.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 29.07.06, 13:59
                Piotr lepiej bys wode wyniosl...
    • Gość: ala Re: Psy i park na Gołębiowie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.07.06, 19:28
      może Pani się zlituje i weżmie jakiegoś biedaka z ulicy abo pić i jeśś da
      bezdomnemu psu a nie tylko krytykuje dobrych ludzia a i jeszcze nauczy dzieci
      dbać i szanować zwierzęta to może na normalnych ludzi wyrosną i zaopiekują się
      panią na starość.
    • Gość: aga Re: Psy i park na Gołębiowie IP: *.207.udn.pl 31.07.06, 18:56
      A może by tak jeszcze nauczyc dzieci żeby sznowały zieleń i czyjąś pracę a nie
      tylko zwierzątka.Współczuję paniom sprzątaczkom które muszą sprzątac po obcych
      psach.
      • Gość: LESZEK Re: Psy i park na Gołębiowie IP: *.range86-129.btcentralplus.com 01.08.06, 11:20
        PIS powinien wprowadzic podatek od psa.20 PLN O DILOGRAMA WAGI NA ROK...........
    • macine123 Re: Psy i park na Gołębiowie 02.08.06, 09:31
      To jest ogromny problem duże psy i nieraz agrasywne rasy biegają bez kagańców i
      smyczy nie tylko w nowym parku na Gołębiowie.
      Niech ktoś w końcu np. straż miejska która do tej pory zajmuje się handlującymi
      pietruszką babciami zajmie się ściganiem mieszkańców Radomia którzy bez
      wyobraźni narażają (a sam byłem nie raz zaatakowany przez psa bez uwięzi)
      innych na utratę zdrowia czy nawet życia !!!
      Cóż mi potem z przeprosin jak mam zabłocone ubranie czy uślinone przez
      czworonoga. A właściciel pozostaje bezkarny i dalej terroryzuje swoim psem !
      • Gość: Jacek Re: Psy i park na Gołębiowie IP: *.udn.pl 04.08.06, 18:38
        Gdzie na Gołębiowie jest park? Mieszkam tam i go nie widziałam. Mam psa,ale
        czworonogi luzem to nieporozumienie.
    • Gość: Maja Re: Psy i park na Gołębiowie IP: *.172.udn.pl 05.08.06, 01:17
      Nie będę zabierała głosu , bo to i tak nie ma sensu. Sama mam psa i swoje
      zdanie na ten temat , a tu w większości wypowiedzi to czcze gadanie. Anka
      trzymaj się :)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka