Dodaj do ulubionych

Gdzie moźna znaleźć program Kocham Radom?

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.10.06, 00:16
Czy ktoś wie, gdzie można (najlepiej w internecie) uzyskać program wyborczy
stowarzyszenia Kocham Radom?

Z góry dziękuję serdecznie i pozdrawiam!
Obserwuj wątek
    • Gość: LOLek Re: Gdzie moźna znaleźć program Kocham Radom? IP: *.internet.radom.pl 23.10.06, 02:17
      przydalaby sie strona z programami, aby kazdy mogl w zacisu domowym wybrac
      lepszy radom !
      - czekamy !
      • Gość: mm Re: Gdzie moźna znaleźć program Kocham Radom? IP: *.tkdami.net 23.10.06, 09:14
        www.kochamradom.pl
        • Gość: Ryan Re: Gdzie moźna znaleźć program Kocham Radom? IP: 193.0.101.* 23.10.06, 10:50
          To co jest na tej stronie raczej trudno nazwać programem...
          • kocham_radom Re: Gdzie moźna znaleźć program Kocham Radom? 23.10.06, 10:59
            Dziękujemy z zainteresowanie się tematem.
            Obecnie trwają prace nad przebudową strony www.kochamradom.pl
            Wkrótce pojawi się tam nasz program.
    • jdk Program Kocham Radom 23.10.06, 11:46
      Witam,

      program Stowarzyszenia KOCHAM RADOM opiera sie na czterech fundamentalnych
      obszarach. Opisane sa one jako "Sprawy najwazniejsze" na stronie
      www.kochamradom.pl/stowarzyszenie.html#sprawy Do ich realizacji
      zamierzamy dazyc jako Stowarzyszenie - poprzez reprezentacje w radzie miasta,
      poprzez funkcje prezydenta, lub poprzez statutowa dzialalnosc Stowarzyszenia.

      Te sprawy najwazniejsze da sie rozpisac jako nastepujace punkty-postulaty
      programowe:

      • Nowe miejsca pracy
      wspieranie rozwoju lokalnych firm, pomoc w pozyskiwaniu funduszy europejskich,
      aktywne poszukiwanie nowych inwestorów, ułatwienie inwestycji

      • Promocja miasta
      poprawa wizerunku Radomia na zewnątrz i wśród mieszkańców miasta, wyzwolenie
      energii radomian, aktywne promowanie miasta wśród inwestorów, organizacja
      wydarzeń kulturalnych i sportowych promujących miasto i region

      • Miasto przyjazne i bezpieczne
      usprawnienie komunikacji publicznej, poprawa bezpieczeństwa pieszych i
      rowerzystów, poprawa bezpieczeństwa ruchu drogowego, budowa ścieżek rowerowych,
      rewitalizacja centrum miasta, rozwój obszarów rekreacyjnych

      • Radom jako stolica regionu
      przywrócenie rangi województwa, tworzenie urzędów regionalnych, wsparcie dla
      lokalnych oddziałów radia i telewizji publicznej, lobbing na rzecz budowy dróg
      szybkiego ruchu i modernizacji kolei, uruchomienie lotniska pasażerskiego,
      ścisła współpraca z miastami regionu

      • Rozwój nauki i kultury
      utworzenie uniwersytetu i filharmonii, wsparcie dla politechniki i innych
      uczelni radomskich, wsparcie dla muzeów i teatru, wsparcie dla pracowników
      naukowych, pobudzenie życia akademickiego

      Nasza wizja: Radom miastem dynamicznie rozwijającym się, w którym mieszka się
      wygodnie i bezpiecznie, do którego się wraca i z którego nie trzeba wyjeżdżać


      Kazdy z tych postulatow, zeby nie byly wylacznie pustymi haslami, wymaga
      rozwiniecia - chocby w kilku zdaniach, zeby przekazac, co pod danym haslem
      rozumiemy, w jakim kierunku nalezaloby dzialac.

      Natomiast kazdy z tych postulatow, aby byl mozliwy do wdrozenia, potrzebuje
      szczegolowego programu dzialania. Dla wielu z tych obszarow mamy gotowe
      programy operacyjne, ktore w miare mozliwosci bedziemy starali sie forsowac w
      radzie miasta (poprzez swoich radnych, lub z zewnatrz, jako Stowarzyszeni).
      Opracowanie niektorych z nich wymaga jednak sporej pracy, dostepu do danych i
      wsparcia eksperckiego. Te obszary beda opracowywane z czasem, w miare
      dostepnych mozliwosci czasowych i ludzkich Stowarzyszenia.

      Co wazne jednak, naszym zdaniem powyzsza lista postulatow jest uniwersalna
      lista spraw najwazniejszych dla Radomia. Z roznych dyskusji z innymi
      ugrupowaniam i kandydatami na prezydenta jawi sie obraz, ze wlasciwie nie
      roznimy sie zbytnio co do postulowanych kwestii. Roznic nas moze jedynie forma
      dojscia do tych celow - albo kwestia priorytetow nadawanych roznym postulatom.

      Chcialbym jednak, aby z czasem wszystkie liczace sie sily w Radomiu dazyly
      wspolnie do realizacji spraw najwazniejszych dla Naszego Miasta.

      Pozdrawiam,

      Jakub Kluzinski

      P.S. Powyzsze postulaty znajda sie wkrotce na naszej zaktualizowanej stronie
      www.kochamradom.pl
      • Gość: Yoda Re: Program Kocham Radom IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.10.06, 14:30
        >Natomiast kazdy z tych postulatow, aby byl mozliwy do wdrozenia, potrzebuje
        szczegolowego programu dzialania.

        -W rzeczy samej. Dlatego bardzo bym chciał się dowiedzieć, jakimi metodami i na
        podstawie jakich konstytucyjnych uprawnień i kompetencji KR zamierza:
        1. wspierać rozwój lokalnych firm (przy okazji: co to są lokalne firmy? Czy np.
        browar Warka jest lokalny?)
        2. pomagać (komu i jak) w pozyskiwaniu funduszy europejskich?
        3. poszukiwać aktywnie (aktywnie, znaczy jak? -w porównaniu do metod obecnych
        władz) nowych inwestorów? i czym się to działanie różni w obrębie
        priorytetów "nowe miejsca pracy" i "promocja miasta"?
        4. ułatwiać inwestycje (j.w.)?
        5. wyzwalać energię radomian?
        6. rewitalizować centrum (inaczej niż dotychczas)?
        7. przywracać rangę województwa?
        Ponadto:
        Rozumiem, że wszystkie działania w obrębie priorytetu "Radom jako stolica
        regionu" są uzależnione od uzyskania statusu województwa i jako takie -nie będą
        mogły być realizowane przez władze miasta, a dopiero przez władze nowego
        regionu. W jakim zatem celu są teraz przedmiotem kampanii wyborczej do
        samorządu miasta na prawach powiatu?
        Jak się te wszystkie najważniejsze rzeczy mają do pełnego zakresu ustawowych (w
        tym obowiązkowych) kompetencji miast na prawach powiatu? Czy poziom i
        dostępność usług publicznych (edukacja do poziomu średniego, ochrona zdrowia,
        bezpieczeństwo publiczne, także poza bezpieczeństwem na drogach); dostępność,
        niezawodność, jakość i ceny usług komunalnych (zaopatrzenie w energię cieplną,
        wodę, kanalizacja, gospodarka odpadami itp.); stan środowiska (w tym np. hałas,
        zadymienie zimową porą) itp. rzeczy nie pozostawiają już w tym mieście nic do
        życzenia, zatem nie będą przedmiotem żadnej specjalnej (odbiegającej od
        dotychczasowej) polityki miasta pod ewentualnymi rządami KR? -Gdyby tak było,
        to moim skromnym zdaniem -byłby to wielki, choć zapewne mniej spektakularny niż
        np. budowa miejskiej filharmonii, sukces dotychczasowych władz.
        To tylko któtka lista pytań o rzeczy zasadnicze (strategiczne cele i środki
        realizacji tych celów). Nie wnikam tu w szczegóły (np. jakie tereny rekreacyjne
        rozwijać i jak?).

        Chyba nikomu nie uda się dopatrzyć w tych pytaniach rażącej złośliwości. Mam
        też nadzieję, że tym razem język jakim zostały zadane -uzyska łaskawą
        akceptację szanownego kandydata i tym sposobem zasłuży na rzeczową odpowiedź.
        Bez takiej odpowiedzi będzie można uznać ten program za listę pobożnych życzeń
        i obietnic bez pokrycia.
        • jdk Re: Program Kocham Radom 23.10.06, 14:44
          Z przyjemnoscia odpowiem na powyzsze pytania.

          Zastanawiam sie jednak nad forma, jaka bylaby najlepsza.

          Chcialbym bowiem uniknac wielotygodniowej dysputy toczonej przez dwie osoby,
          ktora - jak mniemam - szybko moze zejsc na manowce i skupic sie na kwestiach
          definicyjnych czy pobocznych.

          Mimo calej wagi, jaka poswiecam forum, nie moge poswiecac mu 100% swojego
          czasu - zwlaszcza w najgoretszym okresie kampanii, na niecale 3 tygodnie przed
          wyborami.

          Obiecuje, ze do zadanych pytan bede sie sukcesywnie odnosil w najblizszym
          czasie w tym watku.

          Pozdrawiam,

          JK
          • Gość: Yoda Re: Program Kocham Radom IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.10.06, 14:48
            OKi.
            Pzdrwm:)
            PS: Obawy o niekończące się dyskusje -zbyteczne: nie mam aż tyle czasu. A poza
            tym, inne programy też mnie interesują -jeśli jakieś znajdę...
            • jdk Re: Program Kocham Radom 23.10.06, 14:50
              No to jestes na gorszej pozycji! :)

              Zakladajac oczywiscie, ze znajdziesz jakies inne programy - bo wtedy bedziesz
              musial szczegolowo przepytywac kilka ugrupowan - a ja jestem przepytywany
              raptem przez jednego - no ale za to jakiego! - Wielkiego Inkwizytora) :)
              • Gość: Yoda Re: Program Kocham Radom IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.10.06, 15:02
                A no widzisz... Poza tym: -masz sztab cały!:)
                Ale konsekwencje wyborów -w każdym wypadku będziemy ponosić razem (chyba, że
                się gdzieś wybierasz). A na inkwizytorów i rozliczeniowców czas przychodzi
                dopiero pod koniec kadencji - pamiętaj. Ja teraz mogę TYLKO pytać. Za to mogę
                obiecać, że o rodzinę, dotychczasową pracę, dochody, wyznanie, upodobania
                sexualne, zapatrywania koalicyjne itp. - pytał nie będę. Ani teraz -ani pod
                koniec kadencji (jaki by ten koniec nie był).
        • heniek_z_lasu Re: Program Kocham Radom 23.10.06, 16:43
          Zastanawia mnie czemu Yoda nie kandyduje? Uważa się za najmądrzejszego (pomimo popełniania chociażby podstawowych błędów ortograficznych), wszystkich naokoło poucza, czepia się o sprawy oczywiste, żąda/oczekuje wyjaśnień tych spraw i udaje, że nie wie o czym się do niego mówi w celu wywoływania dyskusji prowadzących do.... niczego, wg mnie. Dziwne. Ale to właśnie jest fenomen forum. Można się ukryć i anonimowo dogryzać wszystkim i dowaartościowywać się w ten sposób. Dziwi mnie tylko, że inni wdają się z nim w polemikę. To takie moje przemyślenia po przeczytaniu ostatniego jego postu.
          • bhjs Re: Program Kocham Radom 23.10.06, 17:54
            mam takie same odczucia . na dodatek "Wielki Inkwizytor " otrzymał wsparcie
            w osobie niejakiej "lilabaj" rezydentki Radomia na jakiejś wyspie .
            teraz razem będą obrażac ludzi na forum.
            • Gość: l i l a b a j Re: Program Kocham Radom IP: *.server.ntli.net 23.10.06, 21:17
              Ikskjuzmi!!???
              Nie dorosłeś obywatelu do publicznego zabierania głosu, by mylić obrażanie z
              konstruktywnym krytykowaniem (o ile wiesz co znaczą oba pojęcia).
              • Gość: Kolec Re: Program Kocham Radom IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.10.06, 08:04
                Panienko!
                Dobrze wiesz, że jesteś niedopieszczoną osą, która tylko patrzy jak komuś
                przypiec. Sama nie stosujesz się do netykieta. Mam Ci przypomnieć Twoje
                niewybredne słownictwo? Jak na osobę wykształconą za dużo sobie pozwalasz!
                Żegnam z uśmiechem i domieszką ironii. Pa!
                • Gość: l i l a b a j Re: Program Kocham Radom IP: *.server.ntli.net 24.10.06, 19:26
                  Przynajmniej nie mam kolca w d.. i nad okiem i nie udaję na forum, że jestem
                  zawsze "nieparlamentarna". Nie powiesz mi chyba, że nigdy ale to przenigdy nie
                  przeklnęłaś/nąłeś pod nosem.
                  Taką mam już naturę, że mówię co myślę i myślę nad tym o czym mówię. Jeśli ty
                  widzisz co innego to już Twój problem.
                  Pa!
          • Gość: Yoda Re: Program Kocham Radom IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.10.06, 09:28
            Ciekaw jestem ilu jeszcze sympatyków KR zamiast merytorycznie dyskutować o
            programie - zacznie robić osobiste wycieczki pod moim adresem. Zawsze tak jest
            gdy widzą, że nie mają bladego pojęcia o rzeczach, o których piszę. Wtedy
            zaczyna się wymyślanie błędów ortograficznych (bez podania nawet jednego
            przykładu), omawianie moich niecnych intencji, ubliżanie, psychoanalizowanie,
            pisanie wierszyków, itp. rzeczy. Ale mnie to nie rusza -wasze metody dyskusji
            świadczą o was -nie o mnie. Ja mam wam tylko tyle do powiedzenia: nie ważne ilu
            was jest, forumowi intelektualiści, znawcy samorządu i gospodarki komunalnej -
            ważne ilu wyjdzie na durnia przy próbie zabrania głosu w sprawach
            merytorycznych. Większości z was już się to udało -i zapewne to jest prawdziwą
            przyczyną waszej nieskrywanej sympatii do mnie:)))
            Ciekaw jestem, czy jdk jest wam wdzięczny za wasze przysługi. Pewnie byłby -
            gdyby nie był w stanie odpowiedzieć mi rzeczowo i na temat swojego programu.
            Poczekamy - zobaczymy.
            Swoją drogą, zadziwia mnie sposób pojmowania demokracji w tym mieście: w
            kandydacie na prezydenta musicie się zakochać, by mieć usprawiedliwienie swojej
            ślepej wiary w jego kompetencje i słuszność proponowanych recept. To wam
            pozwala zrzucić z siebie odpowiedzialność za wasz wybór i nie myśleć o
            konsekwencjach. W razie porażki znienawidzicie swojego wybrańca i zrobicie z
            niego kozła ofiarnego swojej własnej głupoty. Gdy wam ktoś przeszkadza i
            kwestionuje taką wiarę -staje się waszym osobistym wrogiem. Jak ja. Nie ważne,
            że to nie ja kandyduję -to mnie się ocenia, a nie program kandydata. Takie
            m.in. zachowania są właśnie miarą kretyństwa kampanii politycznych w tym
            mieście (i innych pewnie też).
            Co do anonimowości: jdk dobrze wie kim jestem (wie to także np. J-25), więc w
            gruncie rzeczy nie ma o niej mowy. Jdk wie też (chyba) jakie mam wykształcenie
            i doświadzcenie w tych sprawach, w których on nie ma żadnego. Dlatego musi się
            długo zastanawiać nad odpowiedzią. I słusznie.
            Admin przyszedł wam jednak w sukurs i przeniósł cały wątek w mniej widoczne
            miejsce i teraz nie musicie się już tak przejmować merytoryką. Możecie sobie
            poużywac na mnie:)
            • heniek_z_lasu Re: Program Kocham Radom 24.10.06, 10:59
              Ja wcale nie piszę, że Pan się nie zna na tym co mówi, że nie jest fachowcem itp. Wręcz przeciwnie. Dlatego wpadło mi na myśl, aby Yoda sam spróbował zostać prezydentem co pewnie byoby z korzyścią dla Radomia. Sam nie próbuję się wdawać w dyskusję, bo mam świadomośc, że jestem za cienki, ale... Drażni i dziwi mnie taka pewność siebie i przeświadczenie o nieomylności oraz pouczanie wszystkich naokoło, dlatego jak zobaczyłem byka ort. (już drugi raz zresztą) to aż się ucieszyłem, tym bardziej, że do tej pory Pan go nie jest świadom :) I nie jest to satysfakcja z czyjegoś potknięcia, ale chęź zasygnalizowania, że potrzeba też trochę pokory, bo każdy popełnia błędy, przeważnie nieświadomie i w tych Pańskich teoriach też tych błędów może być sporo. Ja ich nie znajdę, ale może kiedyś trafi kosa na kamień...
              • Gość: ok Re: Program Kocham Radom IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.10.06, 11:16
                Dziękuję bardzo za tak szybką odpowiedź! Pozdrawiam :)
                • Gość: Yoda A to kto? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.10.06, 11:38
                  ... i komu za co dziękuje?
              • Gość: Yoda Re: Program Kocham Radom IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.10.06, 11:37
                > dlatego jak zobaczyłem byka ort. (już drugi raz zresztą) to aż się uci
                > eszyłem,

                -Każdy ma taką radość, na jaka zasługuje. BTW: A gdzie ten byk jest? Nie jestem
                polonistą i nie udzielam pouczeń ortograficznych, ale chciałbym mieć szansę się
                doskonalić także i na tym polu. Do tej pory często tak bywało, że moje
                rozmyślne deformacje pisowni, szyk przestawny zdania czy słowotwórstwo - były
                postrzegane jako błędy, choć ewidentnie są środkiem ekspresji i elementem
                stylu. Jednak nie przeczę, że jakiś błąd mogłem popełnić - każdemu się może
                zdarzyć. Jest jednak znamienne, że prawie ZAWSZE, gdy adwersarz w dyskusji ze
                mną pozostaje bez argumentów merytorycznych - zaczyna się interesować formą
                moich wypowiedzi. A mnie się zdaje, że jest ona wystarczająco czytelna, żeby
                jasno było widać o czym mowa i kto ma rację w sprawie. To właśnie wzbudza taką
                nienawiść u małostkowych i zakompleksionych typów. A ja się z niej cieszę:) -
                Wiem wtedy, że to ja miałem rację. Kandydować nie muszę - ktoś musi pracować,
                by politycy mieli się czym chwalić. A do miejscowego elektoratu czuję gwałtowne
                obrzydzenie i nikt mnie nie zmusi, żebym się mu podlizywał.
                Co do błędów w teorii: Nie bazuję na teoriach - pracuję od 10lat dla różnych
                samorządów na wszystkich szczeblach. Z prawa regulującego większość dziedzin
                aktywności samorządu zdawałem egzamin nie tylko teoretyczny - muszę je stale
                stosować w praktyce. To jest doświadczenie i wiedza z niego płynąca - a nie
                jakaś teoria. Teorią i pustymi obiecankami zajmuje się większość kandydatów - i
                taka jest smutna prawda o nich.
                Tyle o mnie w tym wątku.
                Czekam na odpowiedzi na moje pytania.
                • pitagor Wykorzystajmy Yodę! ;-) 24.10.06, 19:07
                  Z tego co widzę Yoda chce nam pomóc wytykając błędy. Może nie dla wszystkich
                  jest to czytelne i jasne, ale według mnie tak jest.
                  Facet ma doświadczenie więc niech nam podpowie co mu się w naszym programie
                  podoba, w jaki sposób najlepiej i najefektywniej zrealizujemy nasze zamierzenia
                  czy w końcu na czym powinniśmy się skupić.

                  Zatem wykorzystajmy Yodę, cokolwiek to znaczy ;-)))))))))))))

                  • Gość: KIBIC_radomski Re: Wykorzystajmy Yodę! ;-) IP: *.dc.dc.cox.net 25.10.06, 02:41
                    ja dawno okrylem Yode i umiescilem go na liscie kandydatow na Prezydenta. A
                    moze sporzadzimy liste nikow, pod ktorymi kryja sie ludzie, ktorzy mogliby byc
                    dobrymi prezydentami a nie sa i moze nigdy nim nie beda?

                    Moje typy:

                    isox
                    kibic_radomski (to ja)
                    Yoda

                    Prosze podac dalszych kandydatow wraz z uzasadnieniem. Jak watek sie rozwinie
                    to uzasadnie moje TYPY.
                  • Gość: Yoda Re: Wykorzystajmy Yodę! ;-) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.10.06, 09:03
                    Odpowiem, gdy i ja dostanę odpowiedź na moje (uprzednie) pytania. Taka winna
                    być kolej rzeczy: to nie ja oferuję siebie jako zbawcę tego miasta, więc nie ja
                    winienem przedstawiać swoje opinie pierwszy. A że są w waszym "programie" (to
                    jest raczej uzasadnienie priorytetów, a nie właściwy program - ale nie
                    czepiajmy się zbytnio nomenklatury) rzeczy z którymi się zgadzam i które
                    popieram - to fakt. Jednak nie uprzedzajmy prawidłowego rozwoju wydarzeń.
                    Pzdrwm:)
                • heniek_z_lasu Re: Program Kocham Radom 24.10.06, 21:32
                  Gość portalu: Yoda napisał(a):


                  > -Każdy ma taką radość, na jaka zasługuje....

                  ... nie jest to satysfakcja z czyjegoś potknięcia,
                  ale chęć zasygnalizowania, że potrzeba też trochę pokory, bo każdy popełnia błędy, przeważnie nieświadomie.> polonistą i nie udzielam pouczeń ortograficznych, ale chciałbym mieć szansę się

                  > BTW: A gdzie ten byk jest? Nie jestem polonistą i nie udzielam pouczeń ortograficznych

                  Ja również nie jestem polonistą i prawie nigdy nie pouczam na forum o poprawnej pisowni (inaczej musiałbym spędzać tu po 20 godzin na dobę), ale tym razem musiałem/chciałem to zrobić. Dzięki mnie Pan Yoda będzie wiedział jeszcze więcej, co będzie z korzyścią dla Radomia. Mam nadzieję ;) Oby tylko więcej samokrytyki i skromności... Ale nie o to w tym wątku chodziło. Sorki za OT.


                  P.S.

                  4. ułatwiać inwestycje (j.w.)?

                  www.pwn.pl
                  • Gość: Yoda Re: Program Kocham Radom IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.10.06, 08:47
                    -Dzięki za wytknięcie mi tego straszliwego błędu. Nawet nie wiem czy można go
                    nazwać ortograficznym...
                    Wszystkim zainteresowanym wytykaniem mi błędów zalecam baczne przyglądanie się
                    mojej interpunkcji. W zdaniach wielokrotnie złożonych zapewne robię masę
                    błędów, które będzie można wyśmiać na forum ku uciesze paru miernot, którym
                    przydepnąłem ich kompleksy.
                    Pzdrwm:)
              • Gość: l i l a b a j Joł joł Yoda! Zdrowia doda! IP: *.server.ntli.net 24.10.06, 19:34
                I z Radomia! Zniknie trzoda! - 2 x dziennie, rano i wieczorem popić szklaneczką
                mleka mleczarni piiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiii!!!!
                • Gość: Yoda Re: Joł joł Yoda! Zdrowia doda! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.10.06, 08:51
                  :)))
                  Nie wierzę w zbawienną rolę forum. Sama przecież widzisz jak się rozwija ten
                  wątek...
                  Tak długo już obserwuję kulturę polityczną i kompetencje tutejszych wyborców i
                  kandydatów, że spodziewałem się właśnie czegoś takiego.
                  Pzdrwm:)
                  • Gość: Elektor Saski Yoda Radomiowi zdrowia nie doda! IP: *.tkdami.net 25.10.06, 23:53
                    Fakt Yoda: pokory w Tobie za grosz. Sądzisz, że przeciętny forumowicz jest za
                    głupi aby odróżnić merytoryczne pytanie od złośliwego czepiania się wszystkiego?
                    Odpowiadającego natychmiast próbujesz ustawić w szeregu oczywiście daleko za
                    Yodą.
                    Co do programu Kocham Radom to zgoda, że wiele jego elementów jest z pozoru
                    poza kompetencjami władz miasta. Ale czy to znaczy, że nic w tych sprawach nie
                    mogą zdziałać? Gdyby władze Kielc nie działały na rzecz woj. świętokrzyskiego
                    (te działania wg Ciebie były poza ich kompetencjami) dziś Kielce byłyby miastem
                    powiatowym. A nie są. Władze Koszalina doprowadziły do tego, że projekt
                    utworzenia woj. środkowopomorskiego jest w komisjach sejmowych. Przygotowywana
                    jest zmiana reformy administracyjnej. Władze Radomia muszą trzymać rękę na
                    pulsie sprawy, mimo, że jest to wg Ciebie poza ich kompetencjami.
                    Uniwersytet. Trudna sprawa, ale to wcale nie znaczy, że władze miasta nie
                    powinny myśleć perspektywicznie i już nie tworzyć sodowiska naukowego dla niego.
                    Jak? Choćby poprzez fundowanie stypendiów doktoranckich czy tworzenie zachęt
                    materialnych dla naukowców do osiedlania się w Radomiu. Expresowa siódemka czy
                    też szybkie, połączenie kolejowe do Warszawy również mogą w tym pomóc. To
                    będzie pierwszy krok na długiej drodze. Ale jak mówią chińczycy: żeby przebyć
                    tysiące kilometrów trzeba zrobić pierwszy krok. Ale dla Ciebie wykręt jest
                    prosty: przecież to są sprawy poza kompetencjami władz. Jak dla Marcinkowskiego
                    i reszty, którzy te problemy za swojej kadencji całkowicie zaniedbali.
                    Dlatego nie dziw się, że wielu forumowiczów traktuje Cię jak etatowego
                    złośliwego marudę. A tłumaczenie w rodzaju: spytać się nie wolno, akurat w
                    Twoim wydaniu jest całkowicie nie na miejscu.
                    • Gość: Yoda Re: Yoda Radomiowi zdrowia nie doda! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.10.06, 09:05
                      "Przeciętny forumowicz" jest za głupi, żeby podjąć jakąkolwiek dyskusję o
                      sprawach merytorycznych zarządzania miastem. Taka jest moja opinia. Dowody jej
                      słuszności:
                      1. chyba żaden sztab wyborczy, poza KR, nie upublicznił jeszcze w sieci żadnego
                      programu wyborczego, ani czegokolwiek, co by go przypominało - znaczy, że nie
                      uznają tego tego za istotny element kampanii wyborczej;
                      2. dyskusja na forum nie dotyczy spraw merytorycznych (proponuję szybki
                      przegląd tutejszych wątków) - jest zwykłą pyskówką, pełną personalnych
                      wycieczek i podsrywania przeciwnika;
                      3. nawet jdk nie kwapi się z udzieleniem odpowiedzi merytorycznej na pytania,
                      które być może i mają swoją niecną intencję, ale dają szanse wykazania się i
                      obrony swojego stanowiska - woli w tym czasie odpowiadać na zaczepki
                      personalne, wklejać artykuły z prasy krajowej itp. rzeczy robić. Znaczy, że też
                      nie uznaje kwestii merytorycznych za kluczowe w kampanii. Ma rację. To jest
                      konkurs piękności i socjotechnika jest w nim najważniejsza.

                      Nie, nie mam pokory względem "przeciętnego forumowicza", który nie jest
                      świadomym wyborcą, tylko przedmiotem głupawej manipulacji. Nie muszę -nie
                      jestem politykiem. To polityk winien mieć taką pokorę, bo w tym kraju praca w
                      samorządzie (i administracji) jest SŁUŻBĄ PUBLICZNĄ. Ja pracuje DLA samorządu
                      (by mógł spełniać swoje zadania), nie W samorządzie. Nie gardzę jednak innymi z
                      zasady: gardzę tylko tymi, którzy nie potrafią znieść tego, że ktoś może być od
                      nich lepszy, wiedzieć więcej, więcej umieć lub w jakikolwiek sposób odróżniać
                      się od szarej masy buractwa w tym mieście.
                      • l_echec Re: Yoda Radomiowi zdrowia nie doda! 26.10.06, 09:37
                        >gardzę tylko tymi, którzy nie potrafią znieść tego, że ktoś może być od
                        >
                        > nich lepszy, wiedzieć więcej, więcej umieć lub w jakikolwiek sposób odróżniać
                        > się od szarej masy buractwa w tym mieście.

                        Może nie podzielam pogardy, ale widzę, że Yoda j e s t naturalnym
                        sprzymierzeńcem tych, co widzą więcej, wiedzą trochę lepiej, potrafią coś
                        zrobic własną energią i za swoje pieniądze. Mówimy może tylko trochę innymi
                        językami.

                        Pozdrawiam
                        • Gość: Yoda Re: Yoda Radomiowi zdrowia nie doda! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.10.06, 10:23
                          >widzę, że Yoda j e s t naturalnym
                          > sprzymierzeńcem tych, co widzą więcej, wiedzą trochę lepiej, potrafią coś
                          > zrobic własną energią i za swoje pieniądze.

                          -A przynajmniej staram się takim sprzymierzeńcem być:) Ale do tego trzeba
                          kogoś, z kim można by się sprzymierzyć...

                          >Mówimy może tylko trochę innymi językami.

                          -Nie o język tu chyba chodzi, bo dla mnie wiele rejestrów jest dostępnych i
                          potrafię się dostosować. Ja zwyczajnie kocham wolność i niezależność
                          (zdecydowanie bardziej niż Radom). Ale także nie znoszę wodolejstwa i
                          kompromisów w sprawach, na których naprawdę mi zależy -dlatego nie nadaję się
                          na polityka i doskonale zdaję sobie z tego sprawę. Jeśli mam wam coś do
                          zarzucenia -to zwykle dotyczy to właśnie nieokreśloności, niekonsekwencji,
                          sprzeczności i kompromisów. To wy sami dorobiliście mi gębę waszego wroga -
                          przynajmniej publicznie i oficjalnie. A to też jest element testu: polityk może
                          chować osobistą urazę do kogoś, kto go krytykuje -ale jeśli ta uraza staje się
                          motywem jego działania w sferze publicznej -znaczy, że nie dojrzał do pełnienia
                          publicznych funkcji. I nie mówcie mi, że startujący w wyborach do samorządu nie
                          muszą być politykami, bo to obraża inteligencję nie tylko moją, ale
                          także "przeciętnego forumowicza" - a przynajmniej mam nadzieję, że jednak coś
                          tam u niego obraża...
                          Pzdrwm
                      • jdk Re: Yoda Radomiowi zdrowia nie doda! 26.10.06, 22:26
                        Drogi Yodo,

                        odpowiem na Twoje pytania, tak jak obiecalem - tylko jak bede mial nieco
                        dluzsza chwile. Na forum nie zagladam od poniedzialku, kiedy to mialem kilka
                        chwil przy komputerze. Mam chwile zeby zajrzec teraz na kilka minut. Nie chce
                        odpowiadac po lebkach, bo wiem, jaka kazda moja wypowiedz wywola dalsza
                        dyskusje. Ale obiecuje, ze odpowiem.

                        Pozdrawiam!

                        Kuba
                        • Gość: Yoda Re: Yoda Radomiowi zdrowia nie doda! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.10.06, 09:09
                          OKi
                          Zatem by skrócić nieco dyskusję w niektórych kwestiach, z góry wyłuszczę się ze
                          sprawy, która wywołała taki niepokój: definicje.
                          Poprosiłem tylko o jedną definicję: co to jest przedsiębiorstwo lokalne i czy
                          browar Warka jest takim przedsiębiorstwem. Nie chodziło mi o dywagacje prawno-
                          organizacyjno-ekonomiczne, tylko o inicjatywę waszego czołowego propagandzisty
                          forumowego - isoxa. Postanowił wesprzeć bojkot Warki prowadzony przez kibiców
                          Radomiaka. Widzę tu jedną z tych niekonsekwencji (delikatnie mówiąc, bo można
                          by też takie pomysły włączyć do podręczników historii głupoty radomskiej - a
                          powinno się takie wydawać ku przestrodze). Niekonsekwencji pomiędzy deklaracją
                          wsparcia przedsiębiorców, którzy płacą podatki i dają zatrudnienie, a
                          oczekiwaniem, że to oni będą sponsorować inwestycje i atrakcje miejskie (co w
                          przeważającej części jest oczywiście zadaniem samorządu gminnego). Wiem, że
                          browar Warka, to już praktycznie "Zapilicze" i strefa żywicielska W-wy, że
                          wchodzi w biznesowe alianse z "obcymi", że w aktualnej reklamie mierzy w
                          Wielkopolskę itp., ale może bez przesady... Nie mamy prawie żadnych marek,
                          które jakkolwiek kojarzą się z tym całym nieistniejącym regionem radomskim -
                          więc w jakim celu podkopywać te nieliczne, które jeszcze istnieją? Chodzi o
                          elektorat kibiców? A może to była prywatna akcja isoxa i nie ma związku z
                          zamierzoną polityką KR? Wyjaśnimy - i będzie po sprawie.
                    • Gość: Yoda Re: Yoda Radomiowi zdrowia nie doda! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.10.06, 11:45
                      > zgoda, że wiele jego elementów jest z pozoru
                      > poza kompetencjami władz miasta.

                      -Nie z pozoru, tylko faktycznie. Można to sprawdzić w odpowiednich ustawach -
                      jeśli się ich jeszcze nie zna.

                      >Ale czy to znaczy, że nic w tych sprawach nie
                      > mogą zdziałać?

                      -Nie twierdzę, że nic nie mogą. Twierdzę, że robienie z tych spraw programowego
                      priorytetu kosztem spraw, które są obowiązkiem (kompetencją obligatoryjną)
                      władz samorządowych -jest strategicznym i rzeczowym błędem.

                      >Władze Radomia muszą trzymać rękę na pulsie sprawy, mimo, że jest to wg Ciebie
                      poza ich kompetencjami.

                      -Nigdzie nie twierdziłem, że "trzymanie ręki na pulsie sprawy" jest poza
                      kompetencjami jakichkolwiek władz. Twierdzę natomiast, że od samego trzymania
                      ręki na pulsie nie zależy zbyt wiele i to, że poza "trzymaniem ręki na pulsie" -
                      zarzekający się o swojej apolityczności samorząd miejski -nie może wiele
                      zdziałać (znacznie więcej mógłby samorząd dobrze ustosunkowany politycznie w
                      koalicji rządzącej na poziomie centralnym -taka jest smutna prawda o tej waszej
                      przesławnej apolityczności), zatem samorząd "apolityczny" winien skoncentrować
                      się na tym, co może, a zwłaszcza na tym, -co musi robić.

                      >Uniwersytet. Trudna sprawa, ale to wcale nie znaczy, że władze miasta nie
                      > powinny myśleć perspektywicznie...

                      -O perspektywicznym myśleniu też można mieć różne zdania: ja uważam, że
                      bardziej powinno nam zależeć na takich uczelniach, które mają oczywisty i
                      bezpośredni związek z tworzeniem bazy ekonomicznej regionu, a nie na takich,
                      których nazwa brzmi prestiżowo. Nie potrafimy wyzyskać istniejącej
                      politechniki, która nie ma prawie żadnych związków z lokalną gospodarką, a
                      staje się instytucją produkującą kadry dla administracji i klientów urzędów
                      pracy -a chcemy budować uniwersytet. Budujmy -ale do dobrego uniwersytetu jest
                      100km, które można będzie pokonać w godzinę -więc to bardzo dyskusyjny
                      priorytet (oczywiście także dlatego, że poza kompetencjami miasta).

                      >Choćby poprzez fundowanie stypendiów doktoranckich czy tworzenie zachęt
                      > materialnych dla naukowców do osiedlania się w Radomiu.

                      -Jeśli jest jakaś podstawa prawna dla fundowania stypendiów doktoranckich przez
                      miasto, albo stosowania zachęt materialnych dla osiedlania się naukowców
                      (którzy nie mają tu jeszcze żadnego zajęcia) - chętnie ją poznam. Byłbym także
                      wdzięczny za jakieś przykłady takich zachęt z terenu kraju. Proszę o konkrety,
                      bo obiecać można dowolne dyrdymały, a potem okaże się, że sprawa jest
                      niewykonalna i wtedy umywamy ręce: przecież chcieliśmy dobrze, a wyszło jak
                      zwykle...
                      Ja bym raczej proponował granty dla naukowców, którzy dostawaliby zlecenia na
                      badania odnoszące się jakoś do problemów miasta i mogłyby być częścią
                      odpowiednich programów i planów miejskich - tu prędzej można znaleźć podstawę
                      prawną i rzeczową dla takiego wydatku.

                      >Ale dla Ciebie wykręt jest
                      > prosty: przecież to są sprawy poza kompetencjami władz. Jak dla
                      Marcinkowskiego i reszty, którzy te problemy za swojej kadencji całkowicie
                      zaniedbali.

                      -Żaden wykręt, tylko zdroworozsądkowe myślenie i kalkulacja.

                      >Dlatego nie dziw się, że wielu forumowiczów traktuje Cię jak etatowego
                      > złośliwego marudę.

                      -Traktują mnie tak z różnych powodów -większość z nich ma zapewne całkowicie
                      niemerytoryczne podłoże.

                      > A tłumaczenie w rodzaju: spytać się nie wolno, akurat w
                      > Twoim wydaniu jest całkowicie nie na miejscu.

                      -Zwyczajowo w "głębokim poważaniu" mam opinie o tym, co jest na miejscu na tym
                      forum, zwłaszcza gdy są wypowiadane przez osoby, które robią mi personalne
                      wycieczki zawsze gdy tylko brakuje im wiedzy i argumentów.
                      Pzdrwm
                      • Gość: Nika Re: Yoda Radomiowi zdrowia nie doda! IP: *.158.udn.pl 27.10.06, 10:25
                        Ja może trochę z innej beczki: zaczyna mnie już mierzić to, że te wszystkie
                        heńki z lasu, jdk itp. próbują mi wmawiać, że tylko oni kochają Radom. Otóż
                        chcę Wam tu oświadczyć, że nie tylko Wy, wszyscy na swój sposób je kochamy,
                        gdyby tak nie było, nie mieszkalibyśmy tu, bo przeciez nikt nas na siłę do tego
                        nie zmusza. Nie macie patentu na miłość do naszego miasta, więc zbastujcie.
                        O nieomylności już nawet nie wspomnę, bo przeciez Wy wszystkie rozumy
                        pozjadaliście, kto nie z Wami ten przeciwko Wam. Na początku podobał mi sie ten
                        Wasz zapał, ale teraz przyznaję zaczynam mieć mdłości.
                        • Gość: Yoda Re: Yoda Radomiowi zdrowia nie doda! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.10.06, 11:44
                          Przyznaję, że często mam całkiem podobne odczucia. Ale nie tracę jeszcze
                          nadziei. By oddac chłopakom sprawiedliwość powiem:
                          1. nie wszyscy z nich są zaślepieni, część z nich myśli całkiem trzeźwo i
                          dorzecznie, nie uznaje się też za wszystkowiedzących, wypowiada wyłącznie w
                          tematach, na które ma coś istotnego do powiedzenia (przykład: pitagor);
                          2. zaślepienie i nastawienie na walkę jest zgodne z logiką kampanii wyborczej i
                          trudno go uniknąć. Jednak trzeba próbować, bo konsekwencje zacietrzewienia w
                          kampanii przenoszą się też na samą kadencję -wszyscy jesteśmy tego świadkami
                          obserwując nasz sejm;
                          3. nie ułatwiam im życia swoimi rozmyślnymi złośliwościami -sorki za tą
                          manipulację, ale gdybym was nie wkurzał, prawdopodobnie nie mielibyście okazji
                          naocznie przekonać się o zaślepieniu i braku rozsądku niektórych z was. Tak
                          jest boleśniej, ale jeśli argumentów się nie przyswaja -nie ma innego wyjścia.
                          A zaślepionych władz nikt chyba nie chce -no, może poza betonowym elektoratem
                          samorydzopisu;
                          4. heniek nigdy nie twierdził, że się zna na jakiejś rzeczy lepiej niż ja (może
                          o ortografii coś takiego sobie implicite przypisał -ale to pryszcz przecie).
                          Poza tym, z prawdopodobieństwem graniczącym z pewnością stwierdzam, że muszą
                          istnieć takie rzeczy, na których Heniek zna się lepiej niż ja;)

                          Tak więc nie jest tragicznie -powiedziałbym nawet: jest nieźle:)
                          Pzdrwm:)
                        • heniek_z_lasu Re: Yoda Radomiowi zdrowia nie doda! 28.10.06, 22:04
                          Ja nikomu nie próbuję nic wmawiać! Jestem daleki od tego!. Czytam sobie forum, czasem nawet pomyślę ;) i próbuję coś ciekawego powiedzieć, tak samo pewnie jak i Pani. Wolę kochać ludzi, a nasze miasto kocham na swój sposób i wcale nie jestem w tym zaślepiony (mam nadzieję) :> Wydaje mi się, że jeszcze nawet za mało to okazuję. Więcej życzliwości i wyrozumiałości życzę, i nawet zaangażowania własnych sił na rzecz naszego miasta, a jesli już to pani robi to pochwalenia się tym, bo to przeciez nic złego. Na pewno tak ja, jak i ludzie z Kocham Radom nie chcą nikomu zrobić krzywdy, a jestem pewien, że raczej mają na celu dobro nas wszystkich. Nie wstydzą się po prostu tego co robią, bo nie ma chyba czego?!
                          Pozdrawiam.
                        • jdk Re: Yoda Radomiowi zdrowia nie doda! 29.10.06, 01:56
                          > Ja może trochę z innej beczki: zaczyna mnie już mierzić to, że te wszystkie
                          > heńki z lasu, jdk itp. próbują mi wmawiać, że tylko oni kochają Radom. Otóż
                          > chcę Wam tu oświadczyć, że nie tylko Wy, wszyscy na swój sposób je kochamy,
                          > gdyby tak nie było, nie mieszkalibyśmy tu, bo przeciez nikt nas na siłę do
                          tego
                          >
                          > nie zmusza. Nie macie patentu na miłość do naszego miasta, więc zbastujcie.
                          > O nieomylności już nawet nie wspomnę, bo przeciez Wy wszystkie rozumy
                          > pozjadaliście, kto nie z Wami ten przeciwko Wam. Na początku podobał mi sie
                          ten
                          >
                          > Wasz zapał, ale teraz przyznaję zaczynam mieć mdłości.


                          Witam,

                          w zadnym razie nie wmawiam nikomu, ze tylko ja kocham Radom. Wiem o tym, ze nie
                          tylko ja. Sam wiem o co najmniej kilkudziesieciu osobach - tych z ktorymi mam
                          kontakt i z ktorymi dzialamy. Ale znow - wiem o tym (jestem swiecie
                          przekonany!), ze takich osob jest jeszcze wiecej. Naszym celem jest pokazac
                          innym podobnym, ze nie sa sami. Nie uzurpujemy sobie w zadnym wypadku
                          wylacznosci na kochanie Radomia. Chcemy natomiast poprzez promowanie
                          pozytywnych dzial i inicjatyw, poprzez inicjowanie takich dzialan samemu -
                          obudzic energie radomian, sprawic, by ta wiekszosc (nie oszukujmy sie), ktora
                          nie kocha Radomia - moze zmienila zdanie.

                          Przykro mi, ze nasz zapal przyprawia Cie o mdlosci.

                          Moze zaproponuje konstruktywne rozwiazanie: zapraszam do kontaktu i do
                          wspolnego dzialania. Kontakt ponizej albo na stronie www.kochamradom.pl

                          Pozdrawiam!
                          • Gość: Nika Re: Yoda Radomiowi zdrowia nie doda! IP: *.158.udn.pl 29.10.06, 09:28
                            Drogi JDK,
                            dzięki za propozycję współpracy, ale póki co nie mogę z niej skorzystać. Tak
                            sie składa, że w tej chwili jesteśmy przeciwnikami w walce o miejsca w Radzie
                            Miejskiej. Może się tak zdarzyć, że przyjdzie nam razem po wyborach budować
                            pozytywny wizerunek naszego miasta, a wtedy jestem gotowa poprzeć każdą
                            inicjatywę, która miałaby poprawiać jakośc życia w Radomiu.
                            Pozdrawiam
                            P.S. A tak na marginesie, to obawiam się, ze Radomianie postawią znowu na te
                            same nazwiska i będziemy mieli poprzednią RM bis. Szkoda, ze nie za często dają
                            szanse ludziom, którzy mają autentyczny zapał do pracy, a nie tylko duże
                            pieniądze na kampanię plakatową.
                            • jdk Re: Yoda Radomiowi zdrowia nie doda! 29.10.06, 11:53
                              No to zycze powodzenia - i mam nadzieje na rychla wspolprace - w tej badz innej
                              formie. Im wiecej sensownych - i jak mniemam mlodych - ludzi w radzie, tym
                              lepiej. Pozdrawiam!
        • jdk Re: Program Kocham Radom - odp Yodzie 29.10.06, 01:50
          Drogi Yodo,

          witam i zgodnie z obietnica sprobuje w miare scisle i wyczerpujaco odpowiedziec
          na Twoje pytania.

          Zanim jednak zaczne, chce zwrocic uwage na kilka generalnych rzeczy:

          I) Program Kocham Radom, taki jak przedstawilem w jednym z pierwszych postow,
          nie jest oczywiscie katalogiem zamknietym spraw, ktore sa wazne dla Radomia.
          Jest to raczej lista priorytetowych postulatow pogrupowanych dla lepszego
          porzadku w 5 dzialow. Niejako pominalem niemal wszystkie "obowiazkowe"
          (ustawowe) funkcje samorzadu, wychodzac z zalozenia, ze one MUSZA byc
          realizowane i to jak najlepiej. Ale nawet jesli beda, to za malo. Mozemy miec
          super samorzad, wypelniajacy co do joty kompetencje ustawowe, ale to bedzie za
          malo.

          Radom, w tej sytuacji i w tych czasach jak obecne, wymaga czegos o wiele
          wiekszego niz tylko administrowania i wypelniania obowiazkowych spraw. Wymaga
          bardzo sprawnego i skutecznego wykonania wielu spraw nieobowiazkowych - i te sa
          moimi priorytetami.

          II) Wiekszosc z przedstawionych przeze mnie postulatow jest postulatami albo
          bezkosztowymi, albo wymagajacymi niewielkich kosztow. Wiekszosc sprowadza sie
          do wsparcia i realizacji wizji Radomia jako preznego osrodka gospodarczego,
          kulturalnego i administracyjnego, do lobbingu, do efektywnego wykorzystania
          dostepnych srodkow - juz posiadanych i potencjalnie dostepnych.


          A teraz przechodzac po kolei do odpowiedzi:


          > 1. wspierać rozwój lokalnych firm (przy okazji: co to są lokalne firmy? Czy
          np. browar Warka jest lokalny?)

          Lokalne firmy to firmy dzialajace na terenie Radomia lub jego w poblizu.
          Zdecydowanie przede wszystkim firmy majace siedzibe badz file na terenie
          Radomia, ale nie tylko: wszak firmy dzialajace nie w samym Radomiu ale w jego
          poblizu pozytywnie oddzialuja na sytuacje w miescie (daja miejsca pracy
          radomianom). Definicja lokalnosci jest dosc plynna. Moim zdaniem "Warka"
          (rozumiem ze w pytaniu chodzi o Grupe Zywiec, gdyz sama Warka to marka piwa)
          jako taka nie jest firma lokalna, chyba ze mowimy o jej (grupy Zywiec)
          dzialnosci w Radomiu (np. siec dystrybucji, browar itp.

          Wsparcie moze byc wielorakie: przede wszystkim wymieniona dalej pomoc w
          pozyskiwaniu funduszy europejskich (odp. w p.2), pomoc w nawiazywaniu kontaktow
          gospodarczych w kraju i za granica, promocja przy okazji dzialan miasta oraz
          wizyt krajowych i zagranicznych. Moze to byc wsparcie w postaci ulg podatkowych
          w podatkach lokalnych, moze to byc pomoc w przygotowaniu terenu pod inwestycje
          (uzbrojenie terenu, sporzadzenie planu miejscowego) itp. Jesli pytasz o
          wsparcie stricte finansowe to oczywiscie nie wchodzi w gre - chyba ze w danej
          sytuacji jest to zgodne z prawem.


          > 2. pomagać (komu i jak) w pozyskiwaniu funduszy europejskich?

          Widze pozyskiwanie funduszy europejskich w dwoch wymiarach:
          - na rzecz miasta lub jednostek podleglych samorzadowi
          - wsparcie przedsiebiorstw i innych podmiotow w pozyskiwaniu funduszy

          Widze to jako kilkuosobowa fachowa komorke wyspecjalizowana w pisaniu wnioskow
          i pozyskiwaniu funduszy. Sporzadzalaby ona wnioski na rzecz projektow miasta i
          jednostek podleglych (np. w zakresie modernizacji infrastruktury, komunikacji
          miejskiej, rewitalizacji, terenow zielonych, szeroko pojetych spraw spolecznych
          i tp.), ale oprocz tego swiadczylaby uslugi firmom w zakresie dostepnych
          funduszy oraz pomagalaby pisac wnioski. Rozumowanie oparte jest na tezie, iz
          kazda pozyskana w ten sposob zlotowka i kazde potencjalnie stworzone miejsce
          pracy to korzysc dla miasta. Uslugi bylyby najchetniej nieodplatne lub platne
          jako premia za sukces. Wykonalnosc tej drugiej funkcji - tj. wsparcia
          prywatnych firm - musi byc zweryfikowana z przepisami prawa. Zakladam, ze jest
          to mozliwe, albo mozliwe jest takie skonstruowanie takiego wsparcia, by bylo
          ono mozliwe.


          > 3. poszukiwać aktywnie (aktywnie, znaczy jak? -w porównaniu do metod obecnych
          > władz) nowych inwestorów? i czym się to działanie różni w obrębie
          > priorytetów "nowe miejsca pracy" i "promocja miasta"?

          Czasem drobna roznica w metodzie moze stanowic o sukcesie badz porazce. Moim
          zdaniem - oceniajac po efektach (braku inwestorow) ale rowniez po obranej
          metodzie (lub jej braku) - aktywne pozyskiwanie inwestorow w wykonaniu
          dotychczasowym jest nieskuteczne.

          Wychodze z nastepujacego zalozenia: Radom potrzebuje inwestycji, inwestorow i
          nowych miejsc pracy w ogole, ale szczegolnie brakuje jednego, "spektakularnego"
          inwestora. Chcialbym skupic sie na pozyskaniu takiego, a niejako przy okazji,
          jako "efekt uboczny", moga do Radomia trafic inni inwestorzy.

          Pokrotce: nalezy zaczac od zdefiniowania naszych "przewag konkurencyjnych" czy
          tez "silnych stron". Takimi atutami moga byc:
          - polozenie geograficzne (drogi, kolej, bliskosc Warszawy, infrastruktura
          lotniska); centralne polozenie miedzy Warszawa, Lodzia, Lublinem i Kielcami
          - sytuacja na rynku pracy (bezrobocie, relatywnie nizsze place);
          - zaplecze naukowo-techniczne (mimo wszystko istnieje - na
          Politechnice, "niedobitki" po upadlych zakladach roznych branz, mowie o
          specjalistach w roznych dziedzinach, czesto specjalistach klasy swiatowej -
          vide konstruktorzy broni);
          - bliskosc zaglebia rolniczego (owocowo-warzywnego);
          - walory turystyczno-krajoznawcze (samego Radomia i okolic);
          - i tym podobne (wymienilem powyzej tylko czesc z nich)

          Nastepnie na bazie tych atutow nalezy zdefiniowac profil pozadanego (albo moze
          potencjalnie zaintesowanego) inwestora. Przy tym nalezy uwzglednic preferencje
          co do typow branz (np. wysokie technologie), zapotrzebowanie na teren i kadre,
          mozliwe wsparcie rzadowe itp.

          Idac dalej, z tak zdefiniowanym profilem, nalezy zaczac szukac konkretnych
          inwestorow dzialajacych w wybranych branzach. Zaczynajac od gory (od
          najwiekszych), sporzadza sie profil potencjalnego inwestora (czy jest lub moze
          byc zainteresowany).

          Dalej - probuje sie nawiazac kontakt. Droga oficjalna - lub jeszcze lepiej -
          nieoficjalna.

          Konieczne dzialania wspierajace: przygotowane potencjalne tereny inwestycyjne -
          dostepne "od reki".

          Calkiem niewykorzystana dotychczas mozliwosc - nawiazywanie kontaktow poprzez
          dzialajace w Radomiu firmy (przez kontakty osobiste pracujacych w nich ludzi
          i/lub poprzez firmy-matki lub firmy wspolpracujace).

          Po co to wszystko? "Spektakularny" inwestor ma szanse przyciagnac za soba
          innych, kolejnych. Poprawia wizerunek miasta - jesli kogos wybrala Toyota, dla
          wielu jest to wystarczajaca gwarancja, ze warunki sa odpowienie. Koncentracja
          wiekszej liczby firm z jednej lub pokrewnych branz moze spowodowac efekt kuli
          sniegowej - kolejne firmy tym chetniej beda przychodzic same. Przyklady: Toyota
          kolo Wroclawia; firmy wloskie kolo Grojca; "zaglebie" AGD kolo Lodzi
          czy "zaglebie" lotnicze na Podkarpaciu.

          Aktywne poszukiwanie rozni sie od promocji miasta grupa odbiorcow. Promocja
          ogolna nakierowana jest na poprawe ogolnego wizerunku miasta. Aktywne
          poszukiwanie inwestorow - na promocje i pozyskanie konkretnych firm. Choc jak
          napisalem pozyskanie "spektakularnego" inwestora moze wydatnie poprawic
          wizerunek miasta.


          > 4. ułatwiać inwestycje (j.w.)?

          Uproscic i przedstawic w jak najprostszej formie procedure inwestycyjna.
          Przygotowac tereny pod inwestycje. Skupic i skosolidowac tereny odpowiednie pod
          roznego rodzaju inwestycje (duze, srednie, male, specjalistyczne). Uzbroic
          tereny. Wspierac w pozyskiwaniu zrodel finansowania, informowac o mozliwych
          zrodlach finansowania. Itd.


          > 5. wyzwalać energię radomian?

          Jest to w dziale "Promocja miasta". To jest to, co robi i co w statucie
          zapisane ma Stowarzyszenie KOCHAM RADOM. Poprzez naglasnianie pozytywnych
          dzialan, inicjatyw, poprzez ich wsparcie, poprzez promocje historii i dnia
          dzisiejszego Radomia, wspolprace ze slawnymi radomianami w Radomiu i poza
          Radomiem - doprowadzic do tego, by 90% obecnych
          • heniek_z_lasu Re: Program Kocham Radom - odp Yodzie 29.10.06, 09:47
            Oj, coś ucięło:/
          • jdk Re: Program Kocham Radom - odp Yodzie 29.10.06, 11:55
            Oj! A tyle sie napisalem!!! :(((

            No coz, bede musial dopisac raz jeszcze. Ech...

            P.S. A tak w ogole to ciesze sie, ze do tego watku zaglada ktos wiecej niz
            tylko ja i Yoda :) Mimo usilnych staran gazety zabijania ciekawych watkow
            poprzez przenoszenie ich do podforow :)
          • Gość: Yoda Re: Program Kocham Radom - odp Yodzie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.11.06, 12:43
            Witam,
            Szczerze mówiąc miałem nadzieję na więcej nowości i konkretów. Po odciśnięciu z
            odpowiedzi całej "literatury" - pozostaje bardzo niewiele rzeczy, które mogą
            posłużyć do wzięcia kandydata za słowo (jak np. wy to robiliście w stosunku do
            v.p. Nity w sprawie budowy molo na Żeromskiego;))
            Nowości prawie w ogóle nie ma. Np.: "Wsparcie moze byc wielorakie: przede
            wszystkim wymieniona dalej pomoc w pozyskiwaniu funduszy europejskich (odp. w
            p.2), pomoc w nawiazywaniu kontaktow gospodarczych w kraju i za granica,
            promocja przy okazji dzialan miasta oraz wizyt krajowych i zagranicznych. Moze
            to byc wsparcie w postaci ulg podatkowych w podatkach lokalnych, moze to byc
            pomoc w przygotowaniu terenu pod inwestycje (uzbrojenie terenu, sporzadzenie
            planu miejscowego) itp." - poza pomocą w pozyskiwaniu funduszy unijnych (w
            formie sprecyzowanej dalej w zgrubnym zarysie) nie ma tu działań, których nie
            dokonywałby obecny, "nicnierobiący" (waszym zdaniem) prezydent/prezydenci i
            podległy mu/im UM. Pozostaje oczywiście kwestia jakości i skuteczności tych
            działań, ale w przypadku porównania faktów (po stronie obecnych władz) i
            obietnic (po waszej stronie) - można dyskutować jedynie o jakości samych
            pomysłów na działania, a nie jakości i skuteczności rzeczywistych działań -
            logika. Dlatego przydałyby się konkretne propozycje, a nie ogólne kierunki. Tak
            jest w przypadku wszystkich pozostałych priorytetów.
            Cóż, -nie będę mnożył wymagań w sytuacji, gdy tylko KR wysiliło się na
            opublikowanie swoich propozycji w czasie pozwalającym na jakąś dyskusję, a mimo
            to, nikt nie jest nimi poważnie zainteresowany (patrz rozwój dyskusji w tym i
            innych wątkach).
            Powiem tylko co mi się podoba:
            1. że program/uzasadnienie priorytetów w ogóle jest;
            2. że posiada postać otwartą, ze wskazaniem na dyskusję i możliwość
            partycypacji obywateli w doprecyzowaniu rzeczywistego programu (uspołecznione
            opracowanie strategii rozwoju miasta);
            3. że jest stosunkowo kompleksowy (z poważnym zastrzeżeniem nikłego
            zainteresowania sferą usług publicznych i komunalnych), o ile zestawi się go z
            waszymi propozycjami rozwinięcia niektórych postulatów, opublikowanymi w
            różnych miejscach i przy różnych okazjach);
            4. że kładzie spory nacisk na rewitalizację całego centrum historycznego i w
            miarę zintegrowane podejście do rozwoju transportu (także wg mnie są to
            kluczowe elementy strategii rozwoju funkcji miejskich).

            O tym z czym się nie zgadzam - nie będę pisał. Robiłem to wystarczająco często,
            a teraz nie ma już sensu. Nie będzie to miało wpływu nawet na mój wybór, nie
            mówiąc o czytelnikach (których można policzyć na palcach jednej ręki starego
            stolarza).
            Pzdrwm:)
            • jdk Re: Program Kocham Radom - odp Yodzie 03.11.06, 19:54
              Dzieki za lekture i za krytyczne podsumowanie. Mam nadzieje, ze po wyborach juz
              na spokojnie siadziemy razem do opracowania szczegolowych dzialan w
              najwazniejszych sprawach.

              Pozdrawiam!

              P.S. Zainteresowanie dyskusja merytoryczna w istocie nikle. Duza w tym zasluga
              adminow forum, ktorzy przenoszac watki do podforum zabijaja je. Ale w ogole
              ludzie bardzo malo interesuja sie obecnie sprawami publicznymi. Mam liczne
              obserwacje chociazby z debat i ze spotkan z wyborcami. No coz, czas na wnioski
              przyjdzie za pare tygodni. Pozdr! K.
        • jdk Re: Program Kocham Radom - cz.2 30.10.06, 00:02
          Witam ponownie,

          poniewaz ucielo moj poprzedni post, dokoncze odpowiedzi na pozostale pytania:


          > 5. wyzwalać energię radomian?

          Jest to w dziale "Promocja miasta". To jest to, co robi i co w statucie
          zapisane ma Stowarzyszenie KOCHAM RADOM. Poprzez naglasnianie pozytywnych
          dzialan, inicjatyw, poprzez ich wsparcie, poprzez promocje historii i dnia
          dzisiejszego Radomia, wspolprace ze slawnymi radomianami w Radomiu i poza
          Radomiem - doprowadzic do tego, by 90% obecnych radomian, zniecheconych i nie
          wierzacych, ze cos moze sie w Radomiu udac, zmienilo zdanie.

          To, ze tak wiele osob jest zniecheconych i apatycznych to z jednej strony
          balast Radomia (samosprawdzajaca sie przepowiednia), ale z drugiej ogromny
          potencjal. Jesli uda sie wyzwolic te energie, bedzie to kolem zamachowym
          rozwoju Radomia na nastepne lata.

          Miasto moze to robic na kilka sposobow. Po pierwsze, nie przeszkadzac. Dzis nie
          mowimy nawet o wspieraniu, ale by miasto nie przeszkadzalo wielu zacnym ludziom
          i organizacjom spolecznym dzialac. By kazda nawet drobra inicjatywa osiedlowa
          mogla liczyc na zyczliwosc wladz, ewentualnie wraz ze wsparciem finansowym.
          Moze promowac cenne inicjatywy, zachecac do nich innych, nagradzac.


          > 6. rewitalizować centrum (inaczej niż dotychczas)?

          W rzeczy samej! Po pierwsze, sporzadzic calosciowy plan rewitalizacji centrum
          Radomia. Nie ograniczony do Miasta Kazimierzowskiego czy wrecz pojedynczych
          kamieniczek, ale obejmujacy rowniez Stare Miasto, cala dzielnice XIX-wieczna
          wokol ul. Zeromskiego, Focha, Sienkiewicza, Pilsudskiego az po dworzec PKP,
          parki (Stary Ogrod, Kosciuszki). Taki kompleksowy wieloletni plan rewitalizacji
          bylby podstawa ubiegania sie o rozne srodki pomocowe.

          Idealnym przykladem takiego skutecznego podejscia jest ZYrardow, ktory
          specjalizuje sie w rewitalizacji. Kilka lat temu nawiazano wspolprace z
          uniwersytetami w Gdansku, Krakowie i Warszawie, stworzono forum rewitalizacji,
          sporzadzono program rewitalizacji do 2020 (!) roku. Na jego podstawie Zyrardow
          otrzymal juz kilkadziesiat milionow zlotych, zrealizowal lub realizuje
          kilkadziesiat pojedynczych projektow, a kolejne ma w szufladzie czekajace na
          nowe srodki europejskie w latach 2007-2013. Uczmy sie od lepszych! Prezydent
          Zyrardowa, ktorego spotkalem 2 tygodnie temu na konferencji podsumowujacej
          wykorzystanie srodkow ZPORR w woj. mazowieckim w latach 2007-2013 bylby w tym
          przypadku najlepszym partnerem, od ktorego mozna by sie uczyc.

          Ogolnie biorac, podejscie kompleksowe, z wizja i szerszym kontekstem, ma
          zastosowanie wlasciwie do kazdej dziedziny funkcjonowania miasta i starania sie
          o pieniadze europejskie. Duzo latwiej przekonac o sensownosci projektu, jesli
          jest on czescia wiekszej calosci, jesli nie jest wyrwany z kontekstu (np.
          pojedyncza kamieniczka - a program rewitalizacji calego centrum, pojedyncza
          sciezka rowerowa znikad donikad - a element docelowego systemu sciezek
          rowerowych itp.)


          > 7. przywracać rangę województwa?

          Mowimy o dzialaniach lobbingowych. Oczywiscie wladze Radomia nie maja
          bezposredniego wplywu na zmiany na mapie administracyjnej. Ale maja istotna
          role i wplyw posredni.

          Naszym zdaniem najwazniejszym celem jest odzyskanie statusu miasta
          wojewodzkiego. Widze trzy mozliwe scenariusze:
          - wydzielenie Warszawy z woj. mazowieckiego, podzial siedzib wladz wojewodzkich
          pomiedzy Plock, Radom i ew. inne miasta
          - wspolne wojewodztwo z Kielcami (i byc moze Czestochowa) - roboczo okreslmy je
          jako woj. staropolskie
          - samodzielne wojewodztwo radomskie

          Kazdy z tych wariantow ma swoje plusy i minusy i kazdy jest mniej lub bardziej
          prawdopodobny. Moim zdaniem konieczne jest posiadanie szczegolowo opracowanego
          kazdego wariantu, po to gdy trafimy na nasze 5 minut, bysmy byli gotowi je
          wdrozyc. Zobaczmy, ze Koszalin i Slupsk regularnie upominaja sie o samodzielne
          wojewodztwo. Niewykluczone, ze w koncu dopna swego. Trwa rowniez dyskusja o
          wydzieleniu Warszawy z woj. mazowieckeigo. Rzecz w tym, by gdy ktoras z tych
          sytuacji nastapi, Radom mial jasno sprecyzowane stanowisko. Bo znow moze sie
          okazac, ze bedzie za pozno na wskoczenie do tego pociagu.

          Zmiany na mapie administracyjnej sa bowiem kwestia czasu - jesli nie kilku to
          kilkunastu lat.

          Wazne jest jednak cos jeszcze: budowanie silnych wiezow regionalnych w regionie
          radomskim. Bo moze sie okazac, ze np. Kozienicom czy Lipsku bedzie nie po
          drodze z naszymi aspiracjami wojewodzkimi i beda wolaly byc odpowiednio w woj.
          mazowieckim lub swietokrzyskim.

          Podobnie wazna jest wspolpraca z porownywalnymi miastami, ktore znalazly sie w
          podobnej do Radoima sytuacji: Czestochowa, Bielsko-Biala, Elblag, Kalisz,
          Tarnow - i wspolne wykazywanie nieefektywnosci ostatniej reformy
          administracyjnej. Slyszalem, ze wariant w postaci 8-10 duzych regionow i 25-35
          wojewodztw/powiatow odpowiadajacych mniej wiecej dawnej liczbie malych
          wojewodztw nie jest do konca wykluczony.


          Ponadto:
          > Rozumiem, że wszystkie działania w obrębie priorytetu "Radom jako stolica
          > regionu" są uzależnione od uzyskania statusu województwa i jako takie -nie
          będą mogły być realizowane przez władze miasta, a dopiero przez władze nowego
          > regionu. W jakim zatem celu są teraz przedmiotem kampanii wyborczej do
          > samorządu miasta na prawach powiatu?

          Otoz nie ! Wszystkie te dzialania sa z gatunku lobbingowych i z powodzeniem
          moga (wrecz powinny!) byc realizowane nie tylko przez wladze samorzadowe ale i
          inne organizacje (stowarzyszenia, izby zawodowe itp.). Vide dzialania na rzecz
          powolania Wydzialu Zamiejscowego WSA (dzieki p. Szlancie), Wydzial Sadu
          Gospodarczego, dzialania na rzecz modernizacji trasy S8/S12 (Komitet
          Obywatelski na Rzecz Budowy Trasy ktory niejako dal poczatek Stowarzyszeniu
          Kocham Radom, ktorego konsekwencja dzialan bylo spotkanie samorzadowcow,
          petycja parlamentarzystow, wyjazdowe posiedzenie i stanowisko Komisji
          GOspodarki Narodowej Senatu, wreszcie zawiazanie Stowarzyszenia samorzadowego).
          Inne mozliwe dzialania - powolanie sadu apelacyjnego w Radomiu, wsparcie dla
          samodzielnych regionalnych oddzialow radia i telewizji publicznej, tworzenia w
          Radomiu innych urzedow regionalnych (kiedys pomysl z serwerownia IACSu,
          centrala Kasy CHorych) itp.

          Jak widac, wszystkie te dzialania moga byc podejmowane przez samorzad - wrecz
          powinny, choc nie sa obowiazkiem ustawowym. Stad nadany przeze mnie priorytet.



          Pozostale kwestie, jak pisalem na poczatku, naleza do ustawowych kompetencji i
          obowiazkow samorzadu i z tej racji oczywiste jest, ze musza byc nalezycie
          wykonywane. I zgadzam sie, ze gdybysmy osiagneli chociaz taki stan, to sytuacja
          w Radomiu poprawilaby sie. Moim zdaniem to byloby jednak dalece za malo - stad
          program skupiony na rzeczach waznych - nieobowiazkowych, ale o zywotnym
          znaczeniu dla Radomia w perspektywie kilkunastu-kilkudziesieciu lat.

          Reasumujac: serdeczna prosba o dyspense z dalszej doglebnej i szczegolowej
          dyskusji w okresie najblizszych 2 tygodni w tym temacie. Poza nami podejrzewam
          ze nikt wiecej nie bedzie jej sledzil. Jestem gotow kazdy z powyzszych tematow
          szczegolowo rozwijac - ba, wrecz bede oczekiwal wsparcia w opracowaniu ich i
          nastepnie wdrazaniu, w miare mozliwosci i sily oddzialywania na rade miasta.
          Tak czy inaczej obiecuje i deklaruje, ze przynajmniej w roli prezesa
          Stowarzyszenia Kocham Radom bede powyzsze punkty realizowal.

          Pozdrawiam serdecznie,

          Jakub Kluzinski

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka