Dodaj do ulubionych

Nauki przedmałżeńskie

IP: *.internet.radom.pl 03.11.06, 12:56
Gdzie w Radomiu można pobrać nauki przedmałzeńskie, czy to coś kosztuje , ile
trwają takie nauki czy jeśli ktoś ma taki kurs ukończony w szkole
średniej ,to równiez musi chodzic na te nauki z współmałżonkiem
Obserwuj wątek
    • Gość: mężatka Re: Nauki przedmałżeńskie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.11.06, 13:52
      Chodzić musi teraz też, pomimo maturalnego świadectwa z religii.
    • bursztyn9 Re: Nauki przedmałżeńskie 03.11.06, 13:56
      kiedyś prowadzone były na Borkach, ale musisz zapytać w swojej pafafii
    • redoxygene Re: Nauki przedmałżeńskie 03.11.06, 14:29
      To zalezy czy trzeba chodzic. Jesli ty i twoj wybranek macie kwitek ze szkoly
      sredniej o ukonczeniu kursu to nie musicie.
      Dla mnie osobiscie ten kurs to bzdury i to rowne. Dla przykladu ksiadz Adamczyk
      (katedra) stwierdzil na takim kursie, ze wiekszosc malzenstw sie rozpada przez
      kobiety, bo albo sa niewierne, albo nie umieja gotowac lub wychowac dziecka.
      • Gość: Ola Re: Nauki przedmałżeńskie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.11.06, 14:40
        No widzisz, ks. Sławek Adamczyk cos na ten temat musi wiedzieć, bo po tym
        kursie awansował, teraz jest kimś w kuri, i juz nie w katedrze
        • nonna2 Re: Nauki przedmałżeńskie 03.11.06, 15:10
          Nie wierzę, że tego rodzaju „nauki’’ cośkolwiek dają (chyba tylko wykładowcom i
          kościołowi). Metoda termiczna… Dziewczyny mierzą temperaturę, chociaż przeważnie
          są już w ciąży i muszą kłamać, zresztą po odwaleniu tego szkolenia zapomni się o
          nim tak prędko, jak krótko ono trwało. Życie nie ma nic wspólnego z ich
          pouczeniami – nawet gorzej, taki sex, jakie tam się propaguje nie utrzyma na
          dłuższą metę małżeństwa, a raczej je skutecznie zniszczy…
          • Gość: Dona Re: Nauki przedmałżeńskie IP: *.tkdami.net 04.11.06, 00:58
            Jesli propagowany seks zniszczy malzenstwo ,to bedzie malzenstwo bez seksu-
            przeciez jest nierozerwalne.Ale nim zniszczy ,bo wedle ich metody juz zdazysz
            naprodukowac spora gromadke ,dochod dla kosciola juz bedzie zapewniony/nawet na
            przyszlosc/. Seks ma byc tylko do prokreacji ,a nie dla uciechy czy
            przyjemnosci.Jaki z ciebie katolik ,ze o tym nie wiesz ?
            • Gość: nonna Re: dona IP: 82.139.60.* 05.11.06, 15:27
              Dzięki za oświecenie...
    • kaga9 Re: Nauki przedmałżeńskie-odp. na temat 04.11.06, 11:17
      Świadectwo ze szkoły średniej to jedno, dla tych, co go nie mają, jest długi,
      chyba kilkutygodniowy kurs. Natomiast oprócz tego odbywa się 3 spotkania z
      księdzem i 3 z panią z poradni rodzinnej. Całość jest bezpłatna, oczywiscie
      poza ofiarami "co łaska" przy okazji dawania na zapowiedzi i ofiary za mszę.
      Spotkania te zwykle odbywa się w parafii Twojej lub narzeczonego, ale można też
      w innym kościele parafialnym, dowolnym. Są to info z bieżącego roku,
      pozdrawiam:)
    • Gość: Józiekpapista Re: Praktyki przedmałżeńskie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.11.06, 20:46
      Miłość to samotność, co łączy najbliższych.... Pytam, po jaką cholerę <czarni
      >wciskają się do łózka, pasjonuję się sprawami damskiego podbrzusza,
      penisa,łóżka małżeńskiego...czyżby częstotliwość kopulacji chcieli regulować
      biciem sygnaturki jak to niedawno czynili w Ameryce Południowej ??? Co ci
      nachalni amatorzy mogą wiedzieć o sprawach łona i penisa, skoro nie mają
      żadnej ....praktyki ? Wychodzi na to, że prawdziwy polak to ten, co najlepiej
      zna nie swoje, lecz ...cudze sprawy.
      • redoxygene Re: Praktyki przedmałżeńskie 05.11.06, 22:58
        Gość portalu: Józiekpapista napisał(a):

        > Miłość to samotność, co łączy najbliższych.... Pytam, po jaką cholerę <czar
        > ni
        > >wciskają się do łózka, pasjonuję się sprawami damskiego podbrzusza,
        > penisa,łóżka małżeńskiego...czyżby częstotliwość kopulacji chcieli regulować
        > biciem sygnaturki jak to niedawno czynili w Ameryce Południowej ??? Co ci
        > nachalni amatorzy mogą wiedzieć o sprawach łona i penisa, skoro nie mają
        > żadnej ....praktyki ? Wychodzi na to, że prawdziwy polak to ten, co najlepiej
        > zna nie swoje, lecz ...cudze sprawy.

        Jest wielu takich, ktorzy maja praktyke i to spora.
    • Gość: małzonek Re: Nauki przedmałżeńskie IP: *.algo.radman.pl 05.11.06, 22:55
      miałem taki kurs ze szkoły i tak musaiłem iść na następny..chyba zależy od
      proboszcza...robią takie kursy w parafi na michałowie ..nie trzeba nic
      płacić..parafia za targiem po lewej stronie...
      • Gość: Madzia Re: Nauki przedmałżeńskie IP: *.internet.radom.pl 06.11.06, 15:33
        Dzieki za informacje
        • Gość: Ola1 Re: Nauki przedmałżeńskie IP: 82.139.41.* 06.11.06, 21:01
          Ja nawet milo wspominam ten kurs....chyba dlatego ze w jednym spotkaniu pani
          przekazala wszytsko to co miala przekazac.Byla z nami jeszcze jedna para mlodych
          wyswiazala sie fajna dyskusja a pani nie byla taka starosciewcka jak sie to
          zdarza w innych parafiach. Taki kurs mozesz odbyc gdzie chcesz. Ja i moj maz
          wybralismy pania ktora przeedukowala":) wiekszosc naszych znajomych i kazdy
          zadowolony ze wypelnil ten obowiazek:)
          • Gość: TRALALA Re: Nauki przedmałżeńskie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.11.06, 14:33
            HFTSHRRFDG5E5QYRGREAGFDVSWRGFEAQ3RUOIKUTLYFKYTDY5EATREAGFDZFR
          • Gość: Madzia Re: Nauki przedmałżeńskie IP: *.internet.radom.pl 09.11.06, 16:10
            Ola mozesz mi dac namiary na ta pania ewentualnie napisz mi gdzie ten kurs sie
            odbył dziaki z gory
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka