tylko.pis
26.01.07, 10:30
Wielce Szanowny Panie Senatorze!
Pańskie poniedziałkowe "wystąpienie" na sesji Rady Miasta to wg mnie czysty,
obyczajowy skandal. Słowa jakie skierował Pan pod adresem Prezydenta
Kosztowniaka były wyjęte z największego bagna. Osoba wypowiadająca się tak o
urzędującym, DEMOKRATYCZNIE wybranym (tak jak Pan)włodarzu miasta, zachowuje
się w swoim słowie tak, jakby nie umiała nawet posługiwać się wspomnianą
przez Pana, przysłowiową łopatą...
Uważam, że będąc - bądź co bądź - Gościem radnych powinien Pan wypowiadać się
jak człowiek, który jest Senatorem, a nie jak jakiś ...
Nikt na tamtej sali nie obrażał Pana, nie podważał w żaden sposób pańskich
kompetencji. Nikt do nikogo Pana nie porównywał. Pan natomiast zachował się
nie jak Senator - sługa mieszkańców Radomia i okolic, a jak wielki Pan
na swoich prywatnych włościach ... To było WIELKIE przegięcie ...
Wszyscy wiedzą, że Prezydent Kosztowniak nabiera właśnie urzędniczego
doświadczenia i takie kąsanie jest przykre. Daltego właśnie wypowiedź
zakończę powiedzeniem: zapomniał wół, jak cielęciem był.
Z poważaniem
tylko.PiS
PS.
Gdyby Pan nie zauważył, to nie nie dyskutuję o merytoryce wypowiedzi (chociaż
i ta wydaje mi się wątpliwa) a jedynie o kulturze Pańskiego - senatorskiego
słowa, skierowanego do przedstawicieli Radomia - tego samego miasta, w którym
14 miesięcy temu został wybrany Pan SENATOREM.