Dodaj do ulubionych

emigracja...

18.02.07, 18:42
Czy ktoś z Waszej rodziny jest za granicą?pracuje tam?Ile lat jest?Kto to dla
Was jest?Mąż, kuzyn....?!Dlaczego Wy nie wyjechaliście.?
Obserwuj wątek
    • fuck_fuck_fuck Re: emigracja... 18.02.07, 19:58
      Ja właśnie niebawem po raz kolejny wylatuję do pracy w Anglii.Taka Polska mnie
      nie interesuje.Chcę kraju otwartego,nowoczesnego,europejskiego.Kto był za
      granicą zrozumie,od innych nie oczekuję.
      • Gość: MNJ Re: emigracja... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.02.07, 20:02
        fuck,ty powinieneś pojechać do Korei Północnej,tam miejsce dla takich pojebów
        jak ty.
        • z_golebiowa Re: emigracja... 18.02.07, 21:49
          Przeciez prawde napisal... Nie ma sie co oszukiwac... Bardzo wielu moich
          znajmoych jest za granica. Ok 1/3 mojej rodziny tez juz wyjechala... Tu pewnie
          Cie zalamie, ale wszysscy ci ludzie pracuja w swoich zawodach... Od budowlanca
          po informatyka... Nikt z nich nie pracuje jako pomoc w kuchni podczas gdy tu byl
          np pracownikiem umyslowym. Nisty, prawda jest bolesna (szczegolnie dla tych
          odprawiajacych codzienne modly przed zdjeciem milosciwie nam panujacego Lecha
          K.). Polska staje sie krajem prawicowo-totalitarnego absurdu.
      • kazimierzksiazemazowiecki do fuck_fuck_fuck 19.02.07, 14:56
        Twój nick zapewne wziął się z Twojej doskonałej znajomości języka podczas
        pobytu na wyspach.Gratuluję w imieniu wszystkich forumowiczów zdolności
        lingwistycznych, o ile wiesz co to w ogóle jest.

    • Gość: grrr...... Re: emigracja... IP: 203.185.255.* 18.02.07, 23:59
      A za przeproszeniem, co Ciebie to obchodzi.
    • Gość: ktoś Re: emigracja... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.02.07, 10:51
      A dlaczego się pytasz? Czy piszesz prace dyplomową na ten temat?Myślę, że
      każdy, kto decyduje się podjąć taką, czy inną decyzję robi to z myślą o sobie i
      swoich najbliższych. Zaznaczam, że nie jestem zwolennikiem obecnie nam
      panującej opcji, ale myślę optymistycznie, że po swoich rządach zniknie z
      powierzchni ziemi podobnie jak AWS.
      • paola1981 Re: emigracja... 19.02.07, 11:39
        Moje pytanie zadałam z ciekawości-głównie z ciekawości. Pracę magisterska
        obronilam pare lat temu...Ja też byłam kilkakrtonie za granicą w Anglii i jak
        naraize zastanawiam sie czy wrócę, bo za dużo jest tam Polaków-może wybiorę
        inny kraj kto wie...!Obserwuję co się dzieje w polsce i włos sie jeży-afery,
        dymisje itp itd. W takiej Polsce nie chcę żyć
    • spienionynadwudziestke Jedźcie, jak nie dajecie sobie rady.... 19.02.07, 11:56
      Wyjeżdżajcie stąd wszyscy narzekacze, niekonstruktywni krytycy, pesymiści i
      niefachowcy!
      Jedźcie stąd , nie chcemy Was.
      Jak ktoś nie daje sobie rady , to niech jedzie i nie zrzuca na państwo że źle i
      niedobrze, że podatki, że politycy.
      Wynocha nieudacznicy i leniwe tumany.

      Tylko zabierzcie ze sobą duże szufle i miotły, bo TAM pieniądze na ulicy leżą i
      tylko je zamiatać!
      • Gość: anawa Re: Jedźcie, jak nie dajecie sobie rady.... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.02.07, 14:14
        Obrażasz wszystkich, którzy wyjechali uczciwie pracować i uczciwie zarabiać.
        FACHOWCÓW, którzy nie mogli znaleźć zarobków adekwatnych do umiejętności. Jeden
        z moich znajomych (znakomity informatyk) pracuje za granicą w HP, zarabiając w
        przeliczeniu na złotówki około 12.500 PLN. Niedługo czeka go awans i podwyżka.
        Sądzisz, że to niedouczony tuman ? Nieudacznicy to Ci, którzy nie potrafią
        stworzyć w TYM (nie piszę moim)kraju warunków dla naprawdę zdolnych i
        wykształconych. Zdaję sobie sprawę, że dla Was - ciemnoty trzymającej się u
        władzy i jej popleczników wyjazd wszystkich, którzy mogą zauważyć indolencję
        władzy jest jak najbardziej na rękę. Ciekawy jestem tylko, kiedy zaczniecie
        palić książki. To już było, a historia lubi się powtarzać.
        • kazimierzksiazemazowiecki 12500 pln to dużo? 19.02.07, 14:47
          anawa, czy zarzucając spienionemu "trzymanie się władzy" nie demaskujesz
          swojego kompleksu i chęci tłumaczenia wszystkich swoich niepowodzeń ta "złą
          władzą" ?
          A może chłopak wcale nie jest na jakimś stołku, tylko jest zadowolonym z pracy
          jaka ma w Radomiu dobrym mieszkańcem tego miasta i tu płaci podatki??

          Te kosmiczne jak piszesz zarobki 12500 pln to taki rarytas? Znakomity
          informatyk w Polsce zarabia więcej lub porównywalnie, więc nie wiem co
          przeżywasz.
          Poza tym wychodzi to jakieś 13 funtów na godzinę, więc po to uczył się 5 czy
          więcej lat żeby zarabiać mniej od glzurnika który fach posiadł w kilka
          miesięcy??
          Paranoja, nie?


          • Gość: anawa Re: 12500 pln to dużo? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.02.07, 15:45
            Niekoniecznie "na stołku" - ale facet głosi poglądy żywcem wzięte z Jaśnie
            Panującego, który wyjeżdżających nazywa nieudacznikami, a pretensje, ze ludzie
            wyjeżdżają ma do wszystkich, którzy byli za wejściem do UE. Zamknąć granice i
            będzie spokój ...
            Poza tym - kumpel o którym wspominałem pracuje 4 godziny dziennie, więc 13
            pomnóż przez 2. Dodaj firmowe, służbowe mieszkanie za friko.
            Po trzecie - w której firmie w Polsce płaci się informatykowi 12 tys. PLN ? W
            Radomiu też ?
    • michal.vel.misiek Re: emigracja... 19.02.07, 13:52
      Moim zdaniem warto wyjechać za granicę na określony czas. Zebrać kapitał
      (doświadczenie, język, podwyższyć kwalifikacje, kapitał) i... wrócić do naszego
      miasta bo to wszystko zainwestować, jeśli takich osób będzie chociaz kilkanaście
      mogą stanowić zaczyn poważnycyh zmian w Radomiu.
      Tylko wówczas wyjazd może być owocny i pożyteczny dla Polski/Radomia i osoby
      emigrującej.
      Pozdrawiam
      • Gość: zapomnij Re: emigracja... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.02.07, 22:42
        Znam takiego co przyjechał i zainwestował - okradli go ze wszystkiego - wybij
        to sobie z głowy - dobrze ci radzę - przekonałem się na jego skórze...
        Powtarzam wybij to sobie z głowy!!!!!!!!
        • dr_diesel Podstawowy błąd... 19.02.07, 22:53
          Podstawowy błąd, tych którzy wyjeżdżają z a potem wracają z jakimś kapitałem to
          myślenie na kilka następujących sposobów:

          1. Mam pieniądze to wystarczy - jak myślą do zrobienia kariery w biznesie
          trzeba mieć pieniądz. Nic bardziej mylnego.
          Do tego trzeba mieć plan, rozeznanie branży w której chce się dzałać, znać
          powiązania i zależności w niej panujące.

          2. Piszesz "rozkradli" - nie wolno poczuć się biznesmenem z cygarem w ustach,
          tylko trzeba zapieprzać więcej niż pracownicy i przede wszystkim pilnować,
          sprawdzać, liczyć i tak w kółko. Kontrola podstawą zaufania.
          Jeszcze nie było chyba takiego pracownika który by do firmy przynosił, a nie
          wynosił...

          3. Jak masz pieniądze zarobione za granicą, to sobie w fundusz lub lokatę
          zainwestuj, bo gdybyś miał jakiś pomysł na interes i podszedł do tego solidnie
          to nie własne oszczędności w to pakuj ale pieniądze z kredytu bankowego lub
          dotacji unijnych.

          A na koniec: więcej optymizmu! Tu i na wyspach.

          P.S. I tak zawsze jednak kluczem do sukcesu będą 3 rzeczy: praca, praca,
          praca!
        • michal.vel.misiek Re: emigracja... 20.02.07, 14:12
          Zależy co rozumiesz pod słowem zainwestować.
          Akurat nie mam żadnego pomysłu na biznes i szczerze mówiąc nie jestem
          zainteresowany obecnie dziąłaniem w tej branży. Zarobione pieniądze wpakuję na
          fundusze lub inne instrumenty finansowe, wezmę kredycik na domek, który będzie
          się spłacał z odsetek zainwestowanej kasy. Złapię ciepłaą posadkę i przy
          radomskich cenach mam nadzieję, że będze się żyło całkiem znośnie.
          Taką mam filozofię, oczywiście kazdy tez ma swoją i niech postepuje według
          własnego uznania
          • Gość: nonna Re: emigracja... IP: 82.139.60.* 20.02.07, 14:59
            [...]piosenki tej nasz Staś, emigrant z czasów stanu wojennego:

            My w świecie, my w świecie
            A tam daleki kraj,
            Lecz kiedyś tam wrócimy,
            Bo tam jest wszystko naj…

            Emigracja zarobkowa… Wydaje mi się, że cofnęłam się o równe sto lat. Do
            pokolenia moich pradziadków. To właśnie wtedy wyemigrowało ,,pół” Galicji i nie
            tylko. Zauważyłam także cofnięcie o pół wieku; takie nowe deja` vu. Rodziny, o
            których piszę, w poprzednim ustroju żyły przecież lepiej, awansowały, aby teraz
            znaleźć się z powrotem na dole hierarchii społecznej. Wierzę, że na krótko.
            Potem stawiam pytanie: - Dlaczego we Włoszech nie uświadczysz ani jednej Czeszki
            czy Słowaczki?[...]

            Brudne kamienice,
            Dziurawe ulice,
            Rządy Kaczyńskiego,
            Gdzie są klocki Lego?[...]

            Maria Guzik
            "Szare madonny"


            • Gość: x Re: emigracja... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.02.07, 14:40
              Syn wyjechał. Ma się dobrze. Nie wraca. Popieram jego decyzję. Matka
              • michal.vel.misiek Re: emigracja... 22.02.07, 15:04
                Może kiedyś wróci bogatszy o doświadczenie i zainwestuje w Radomiu.
                Kto wie...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka