kojonkowski
02.06.07, 22:14
Znów wojna w PZU. Prezes Jaromir Netzel odsunął od pełnienia obowiązków wiceprezes Jolantę Strzelecką. Zrobił to akurat w momencie, gdy Strzelecka zainteresowała się ogromnymi premiami, które wypłacił m.in. swojej bliskiej znajomej - informuje "Newsweek" na swojej stronie internetowej.
Szczególnym uznaniem prezesa PZU cieszy się Dorota Jakowlew-Zajder, trener-psycholog, jego bliska znajoma z Trójmiasta. Jakowlew zarabia co miesiąc ponad 40 tys. zł, dorabia także w kilku radach nadzorczych. Decyzją Netzla dostała za pół roku pracy w PZU premię w wysokości ok. 150 tys. zł. Prezes wynajął też dla niej 90-metrowy apartament w atrakcyjnej dzielnicy Warszawy i oddał do dyspozycji audi A4 - wszystko na koszt PZU - podaje "Newsweek".
Tygodnik pisze także o innych osobistych doradcach prezesa, którzy dostali gigantyczne premie. To właśnie stało się przyczyną konfliktu z wiceprezes Jolantą Strzelecką. Nie podobało jej się to, że Netzel obciął pensje pracownikom po to, by nagrodzić swoich znajomych wiadomosci.onet.pl/1546957,11,item.html.