Dodaj do ulubionych

Ja chce wiecej humoru!! :PP

IP: *.radom.pl 03.12.01, 22:43
Jedzie malzenstwo samochodem. W pewnej chwili widza na poboczu
zranionego lezacego skunksa. On zatrzymal samochod, ona wybiegla wziela
go do srodka. Trzyma na rekach i mowi
- Patrz, on sie caly trzesie, jest mu pewnie zimno. Co robic ?
- Wsadz go sobie miedzy nogi
- A co ze smrodem ? -pyta ona
- Zatkaj mu nos
Obserwuj wątek
    • Gość: fan Re: Ja chce wiecej humoru!! :PP IP: *.radom.pl 02.03.02, 11:54
      ogłaszam konkurs na najlepszy dowcip
      • Gość: misiek Re: Ja chce wiecej humoru!! :PP IP: 217.17.41.* 12.03.02, 12:39
        u smacznie spiacego profesora z 6lo dzwoni o czwartej rano telefon.. on.. zaspany.. odbiera i bardzo ospalym glosem wydusza do sluchawki..: "slucham".. na to glos w sluchawce zadaje pytanie.. "czy pan profesor spi.. ??" .. on odpowiada.. "no jasne.. jest 4 rano!" ... na to glos w sluchawce..: "a my sie kur** jeszcze uczymy.." :)

        zeby nie bylo ze sie smieje z liceum kochanowskiego;).. ten kawal opowiedzial mi jeden z was:)))
    • Gość: Apoli Re: Ja chce wiecej humoru!! :PP IP: *.radom.pl 06.03.02, 21:54
      No i co z tym humorem?
      • Gość: Robo Re: Ja chce wiecej humoru!! :PP IP: *.js.dial-in.ats.pl 07.03.02, 09:27
        Przychodzi pacjent do okulisty i rozbiera sie.
        >- lekarz: ja jestem okulista internista przyjmuje obok
        >- pacjent: mnie boli czy Pana boli ?
        >rozbiera sie dalej -sciaga spodnie
        >- lekarz: Pan sie pomylil ja jestem o k u l i s t a !!
        >- pacjent: mnie boli czy Pana boli ?
        >rozbiera sie dalej -sciaga majtki, podchodzi do kozetki, kladzie sie, wola
        >lekarza i pyta :
        >- widzi Pan ten wlosek w dupie ?
        >- lekarz: no widze !?
        >- pacjent: Jak za niego pociagne to mi lza z oka leci.

        =======================================================

        Howard czuł się winny całe dnie. Nieważne jak bardzo starał się
        zapomnieć, nie mógl. Poczucie winy i wstydu nie
        opuszczało go ani na chwilę. Nie pomagało, że cały czas powtarzał sobie:
        "Howard, nie martw sie tym. Nie jestes
        pierwszym lekarzem, który sypia ze swoja pacjentka, na pewno nie
        będziesz ostatnim. Na dodatek nie masz żadnych zobowiazań, wiec nie trap
        sie już!" Ale głos wewnętrzny
        przypominał mu: "Howard, ale ty jestes weterynarzem..."

      • Gość: Robo Re: Ja chce wiecej humoru!! :PP IP: *.js.dial-in.ats.pl 07.03.02, 09:29
        > >Przychodzi do supermarketu koles na rozmowe kwalifikacyjna o prace.
        > >Facet
        > >> >> ktory prowadzil te rozmowe patrzy na niego i oczom nie wierzy koles
        > >jest
        > >> >> lysy garbaty i na dodatek jeszcze sie jaka mowi mu ze w zadnym
        > >wypadku
        > >go
        > >> >> nie przyjmie ale petent prosi blaga i nie ma zamiaru odpuscic, wiec
        > >facet
        > >> >> na
        > >> >> odczepnego mowi ze przyjmie go na okres probny na 2 dni.
        > >> >> Po dwoch dniach facet sobie przypomnial o tym kolesiu i ruszyl w
        > >regaly
        > >> >> zobaczyc jak ten sobie radzi, w koncu go zobaczyl jak ten stoi z
        > >jakims
        > >> >> klientem i cos mu tam wciska podszedl blizej i slucha:
        > >> >> S:Wie Pan do wedki to jeszcze potrzebne sa haczyki, splawiki, zylka
        > >a
        > >to
        > >> >> wszystko mamy tutaj
        > >> >> K:No tak to ja tez to wezme
        > >> >> S:Ale wie pan rybki to najlepiej biora na srodku jeziora ma Pan
        > >jakas
        > >> >> lodke.
        > >> >> K:Nooo nie mam
        > >> >> S:A to nic tu mamy takie ladne lodeczki
        > >> >> K:No dobra biore
        > >> >> S:No tak ale co Pan bedzie na wioslach dmuchal tutaj mamy takie
        > >ladne
        > >> >> silniczki do tych lodek
        > >> >> K:Ma pan racje przyda sie
        > >> >> S:A mam Pan jakas przyczepke zeby ta lodke przewiezc przeciez nie
        > >bedzie
        > >> >> Pan
        > >> >> jej na plecach niosl.
        > >> >> K:No nie mam
        > >> >> S:A to nie problem tam mamy takie przyczepki
        > >> >> K:No to ja tez ja kupie
        > >> >> S:A jaki pan ma samochod?
        > >> >> K:Porsche
        > >> >> S:Eee Porsche sie nie nadaje do jeziorek gdzie jest najwiecej ryb
        > >to
        > >> >> trzeba
        > >> >> jechac przez jakies boczne drogi, haszcze, i bagna Porsche Pan tam
        > >> >> niedojedzie
        > >> >> K:No ma pan racje, ale to co ja mam zrobic?
        > >> >> S:Zaden problem tu na dziale obok mamy sliczne Nissan'y Terrano
        > >wsam
        > >raz
        > >> >> dla
        > >> >> Pana
        > >> >> K:Ok dziekuje panu to ja sobie tez go wezme.
        > >> >> Kierownik wyskakuje z za regalu i mowi do sprzedawcy Panie
        > >przyjmuje
        > >> pana
        > >> >> do
        > >> >> pracy facet przyszedl po wedke a pan mu wcisnal Nissan'a.
        > >> >> A koles na to: On nie przyszedl po wedke.
        > >> >> Kierownik zdebial i pyta to po co on przyszedl?
        > >> >> Po podpaski dla zony ale mu powiedzialem, ze skoro i tak weekand ma
        > >> >> spier.... to niech sobie pojedzie na rybki :)
    • Gość: RUBIKON Re: Ja chce wiecej humoru!! :PP IP: *.radom.sdi.tpnet.pl 07.03.02, 09:42
      Z cyklu przysłowia polskie:
      Jak sie nie ma co się lubi , to się kocha zonę.
      • Gość: Kaboom Re: Ja chce wiecej humoru!! :PP IP: *.radom.sdi.tpnet.pl 07.03.02, 17:27
        Poszedl koles na komisje poborowa no i tam pewien doktorek kazal mu zdjac
        majtki i sie nachylic (wszystko po to by sprawdzic czy nie ma jakichs chorob)
        - Czy pan pali mlody czlowieku - w pewnym momencie pyta doktorek
        A poborowy na to :
        - A co ? Dymi sie?
        • Gość: Henry Re: Ja chce wiecej humoru!! (dlugie) IP: *.4it.net.pl 07.03.02, 22:47
          Rzecz się dzieje w krainie znajdującej się bardzo daleko stąd. Kraina ta
          przez okoliczne grody była nazywana winem i miodem płynąca. Panował w niej
          od lat wielu niepodzielnie, mądry król. Rządy sprawował, mądrze, cenił swych
          poddanych, kochał ich jednocześnie będąc surowym i stanowczym. Od
          niepamietnych
          czasów panowania jego rodziny, kraina ta stała się potwornie bogata i
          szczęsliwa. Pewnego słonecznego jesiennego dnia, król przechadzają sie po
          dziedzińcu zawolał swojego najstarszego syna, a miał ich trzech. Syn
          ucałował
          ojca w sygnety, co w tamtych czasach był oznaką niezwykle wielkiego szacunku
          i
          przywiązania. Król powiedział.
          - Zobacz synu drogi, obejrzyj się wszystko to dookoła jest nasze, moje, a po
          mojej śmierci będzie twoje. Stary jestem szcześliwy, ale brakuje mi jednego.
          W całym moim życiu nie widziałem jeszcze owieczki Yellow. Pojedź w świat i
          mi ją sprowadź.
          - Ojcze uczenie podług twojej woli
          - Masz na to rok czas jedź.
          Panicz zaczął szykować się do podróży, wziął ze soba, cała swoją bibloteke
          cała swoja świte, służących, harty, wszystki stroje, wyprawa to godna by
          była
          cesarzy. Wyruszył w podróż ..

          (*uwagi dla opowiadajacych: czym wiecej rzeczy spotka po drodze tym lepiej)

          Rok czasu minął a młody Panicz nic nie znalazł, wraca do domu idzie się
          zobaczyć z ojcem, wchodzi do sali audiencyjnej.
          A król do niego chodź na dziedziniec mój synu.
          - Ojcze byłem wszedzie widziałem

          (*mozecie powtorzyc to co widzial)

          - ...ale owieczki Yellow nie znalazlem
          - Synu nie przejmuj sie - i król ściął mu głowę.
          Król zawołał swojego drugiego syna, teraz najstarszego.
          - Zobacz synu drogi, obejrzyj się wszystko to dookoła jest nasze, moje, a po
          mojej śmierci będzie twoje. Stary jestem szcześliwy, ale brakuje mi
          jednego.
          W całym moim życiu nie widziałem jeszcze owieczki Yellow. Pojedź w świat i
          mi ją sprowadź.
          - Ojcze uczynie podług twojej woli
          - Masz na to rok czas jedź.
          Panicz zaczął szykować się do podróży, wziął ze soba, cała swoją bibloteke
          cała swoja świte, służących, harty, wszystki stroje, wyprawa to godna by
          była
          cesarzy. Wyruszył w podróż ..

          (*uwagi dla opowiadajacych: czym wiecej rzeczy spotka po drodze tym lepiej)

          Rok czasu minął a młody Panicz nic nie znalazł, wraca do domu idzie się
          zobaczyć z ojcem, wchodzi do sali audiencyjnej.
          A król do niego chodź na dziedziniec mój synu.
          - Ojcze byłem wszedzie widziałem

          (*mozecie powtorzyc to co widzial)

          - ...ale owieczki Yellow nie znalazlem

          - Synu nie przejmuj sie - i król ściął mu głowę.
          Król zawołał swojego trzeciego syna, teraz najstarszego.
          - Zobacz synu drogi, obajrzyj się wszystko to dookoła jest nasze, moje, a po
          mojej śmiercii będzie twoje. Stary jestem szcześliwy, ale brakuje mi
          jednego.
          W całym moim życiu nie widziałem jeszcze owieczki Yellow. Pojedź w świat i
          mi ją sprowadź.
          - Ojcze uczenie podług twojej woli
          - Masz na to rok czas jedź.
          Panicz zaczął szykować się do podróży, wziął ze soba, cała swoją bibloteke
          cała swoja świte, służących, harty, wszystki stroje, wyprawa to godna by
          była
          cesarzy. Wyruszył w podróż ..

          (*uwagi dla opowiadajacych: czym wiecej rzeczy spotka po drodze tym lepiej)

          Rok czasu minął a młody Panicz nic nie znalazł, wraca do domu idzie się
          zobaczyć z ojcem, wchodzi do sali audiencyjnej.
          A król do niego chodź na ddzidziniec mój synu.
          - Ojcze byłem wszedzie widziałem

          (*mozecie powtorzyc to co widzial)
          - ...ale owieczki Yellow nie znalazlem

          - Nieprzejmuj się jesteś moim kochanym synem ostatnim, i najbardziej
          umiłowanym przez twoją nieżyjącą matke.
          I ściął mu głowę.

          (*zapewniam wam, że wszyscy się pytaja Co już koniec, spokojnie
          odpowiadacie
          * tak ale opowiem wam drugi dowcip, musicie go opowiedziec.)

          Facet miał sie wybrać w podróz pociągie, długa to miała być podróż trasą
          transsyberyjską ok tygodnia.
          Kupił sobie bilet piersza klasa dla niepalących, nic tak nie denerwowało jak
          palący koleś w przedziale.
          Wsiadł do pociągu, do przedziału usiadł sobie, zrelaksowany, wypoczęty,
          z ksiązką w dłoni.
          Na kolejnej stacji do jego przedziału wchodzi facet, z dwiem torbami.
          powiedział dzień dobry siadł wyjął papierosa i zapalił.
          Nasz bohater sobie myśli że tego jednego fajka przecierpi w sumie
          ma jechać tym pociągiem prawie tydzień. ale tamten wypalił
          tego papierosa i zapalił następnego jednocześnie wyciągając na stolik
          paczkę paierosów. No to facet sobie myśli że wypali maksymalnie paczkę
          i da sobie spokój nie ma co zwracać uwagę i tak widać po mnie że mi się
          to nie podoba. Czas ucieka w paczce nie ma już fajek, facet właśnie gasi
          ostatniego sięga do torby, i wyciąga po wagonik fajek (taka duża paczka)
          No to naszego bohatera zalało, kur**a myśli sobie co za cham, ale nic po
          siedzę cicho nauczę sie cierpliwości w sumie co wypali wagonik może rzygnie
          i przestanie palić. A facio fajka za fajką konsekwentnie jedną paczuszke za
          drugą
          Minęło kilka godzin i koleś wypalił ostatniego fajka z tej paczki z tego
          wagonika. Ale wstał i sięgnął po jedną z toreb a tam co same wagoniki ..
          No to nasz bohatre zbladł ale się zawział, że wytrzyma choć z każdym
          machem coraz mniej cierpliwości, mijają godziny dni, no i facet wypalił
          ostatniego fajka z ostatniej paczki z tej torby.
          No to nasz bohater odetchnąl spokojnie, a ten koleś bierze torbe a tam co
          w drugiej ostatniej torbie fajki.
          No to nasz bohater tylko ostatnim wysiłkiem woli się opanował, a ten
          spokojnie fajka za fajką paczka za paczką pali spokojnie.
          Została może z godzina podrózy, a koleś gasi ostatniego papierosa, z
          ostatniej paczki ostatniego wagonika ostatniej torby.
          Nasz bohater czuje wewnetrzny sukces radosc nie do opisania, a tu nagle
          koleś wyciąga z wewnetrznej klapy marynarki cygaro. I zapala je. No to nasz
          bohater nie wytrzymuje chwyta gościa za marynare i przez okno.. Ten z cygarem
          sobie leci leci, juz ma grzmotnąc o ziemi, czuje zbliżający się koniec
          a tu nagle wali w coś miekkiego, coś puszystego, patrzy a to owieczka Yellow

          * uffffffff czym dluzej tym lepiej ;-)
          • Gość: Kaboom Re: Anegdota IP: *.radom.pl 07.03.02, 23:35
            Gość portalu: Henry napisał(a):
            Strasznie dlugie ;)
            No to i ja cos opowiem

            Siedzi student w przedziale wagonu kolejowego, wyciaga panierosa i w tym momencie
            jakas stara baba wydziera mordke:
            - Co??!! Pan tu bedzie palil?? Tu jest zakaz palenia!
            Student lekko speszony tlumaczy:
            -Alez prosze pani, wcale nie mam zamiaru tu palic!
            Na co baba z jeszcze wiekszym krzykiem:
            -Ale sie pan przygotowuje!
            Student nie chcial sie klucic z glupia baba, wyszedl na korytarz, spokojnie sobie
            wypalil i wrocil na miejsce.
            Traf chcial ze za chwile ta sama baba wyciaga kanapke, na co student:
            -CO?? PANI TU BEDZIE SRAŁA???
            Baba speszona tlumaczy :
            -Alez prosze pana, absolutnie, ja tylko chce zjesc kanapke
            Student:
            -NO TAK, ALE SIE PANI PRZYGOTOWUJE!
            • malaki Re: Anegdota 11.03.02, 19:37
              Coś nie idzie z tymi dowcipami.........
    • Gość: gregg Re: Ja chce wiecej humoru!! :PP IP: *.kielce.cvx.ppp.tpnet.pl 12.03.02, 07:48
      Młody ksiądz dostał się na swoją pierwszą parafię. Kilka dni później proboszcz
      wysyła go do konfesjonału. Młody przerażony, ale proboszcz uspokaja: tam jest
      książka z taryfikatorem. W zależności od grzechu wiesz jaką pokutę zadać - mówi.
      I rzeczywiście, spowiada i daje pokutę według taryfy. Po pewnym czasie
      przychodzi młoda panienka i mówi, że robiła laskę. Ksiądz szuka i szuka, nie
      może znaleźć takiego grzechu. Prosi więc o chwilę cierpliwości i sam wybiega
      szukać proboszcza.
      Nie może go znaleźć, dorywa po drodze wikarego i pyta: ile proboszcz daje za
      laskę?
      A wikary na to: wiesz, mnie dał snickersa, ale można się targować...
      • Gość: Kaboom Re: Ja chce wiecej humoru!! :PP IP: *.radom.pl 12.03.02, 09:20
        Pewien facet do swojej Zony zwracal sie "Flanelciu"
        Kolega go raz pyta:,
        -Sluchaj stary co to za imie Flanelcia?
        -A wiesz bo ja to uzywam zdrobnienia.
        -No dobra ale Flanelcia, od czego to jest zdrobnienie?
        -Od: "Ty szmato......"

        ----

        Na spotkaniu niemieckiej rodziny dziadek ogląda z wnuczkiem stare
        fotografie. Wnuczek co chwila pyta o jakąś osobę na zdjęciu:
        - A kto to jest?
        - To jest wujek Hans.
        - A to?
        - A to jest ciocia Helga
        - A ten pan na trybunie, w mundurze i z takim śmiesznym wąsikiem?
        - To jest bardzo zły czlowiek, uczynił bardzo bardzo dużo złego na
        świecie.To był bardzo zły czlowiek!
        - Dziadku, a to chyba ty maszerujesz pod trybuna w pierwszym szeregu z
        podniesioną ręką? Chyba coś krzyczysz?
        - Tak, tak... Krzyczę:
        "Hola, hola zły człowieku...!!! Hola, hola...!!!"

        ---
        W autobusie tłok, pijak przewraca się na kobietę, ta krzyczy:
        - Łobuz, świntuch ......
        Pijak odpowiada:
        - Zamknij się ty stara kurwo !
        Kobieta, prawie mdlejąc krzyczy:
        - Luuudzie ON mnie nazwał STARĄ kurwą ! A to gnojek itd.
        Stojący obok stateczny obywatel, mówi do tej kobiety:
        - Proszę Pani, ja trzydzieści lat temu poszedłem na emeryturę, a ludzie
        nadal zwracają się do mnie: Panie mecenasie.
        ---
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka