Gość: Kaboom
IP: *.radom.pl
03.12.01, 22:43
Jedzie malzenstwo samochodem. W pewnej chwili widza na poboczu
zranionego lezacego skunksa. On zatrzymal samochod, ona wybiegla wziela
go do srodka. Trzyma na rekach i mowi
- Patrz, on sie caly trzesie, jest mu pewnie zimno. Co robic ?
- Wsadz go sobie miedzy nogi
- A co ze smrodem ? -pyta ona
- Zatkaj mu nos